Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 159 ]

66 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-03-15 14:48:58)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

Po wielu miesiącach walki ze sobą, dziś odważyłam się zrobić wreszcie jakiś krok:) Wraz z banknotem i resztą odliczonej sumy, położyłam "mojemu"aptekarzowi wizytówkę... Widziałam zdziwienie w jego oczach choć to wszystko rozgrywało się bardzo szybko. Spojrzał na mnie słodko się uśmiechnął. Odwzajemniłam uśmiech i życząc miłego dnia wyszłam. Myślę że zajarzył o co chodzi...że to wizytówka z nr tel a nie z reklamą mojej firmy. Nawet jeśli mnie oleje to i tak jestem z siebie dumna! smile Nie było to takie straszne jak się wydawało:)

Brawo Ty! smile
Daj znać jak sprawy sie potoczyły.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2017-03-15 14:55:24)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

Po wielu miesiącach walki ze sobą, dziś odważyłam się zrobić wreszcie jakiś krok:) Wraz z banknotem i resztą odliczonej sumy, położyłam "mojemu"aptekarzowi wizytówkę... Widziałam zdziwienie w jego oczach choć to wszystko rozgrywało się bardzo szybko. Spojrzał na mnie słodko się uśmiechnął. Odwzajemniłam uśmiech i życząc miłego dnia wyszłam. Myślę że zajarzył o co chodzi...że to wizytówka z nr tel a nie z reklamą mojej firmy. Nawet jeśli mnie oleje to i tak jestem z siebie dumna! smile Nie było to takie straszne jak się wydawało:)

Ale super. smile
Gratulacje. smile

Wiem, dziwnie to może zabrzmi, ale jestem z Ciebie bardzo dumna!!! smile smile smile

68

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

hahah dzięki:) Pogratulujecie jak się luby odezwie:)

69 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2017-03-15 15:14:57)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

hahah dzięki:) Pogratulujecie jak się luby odezwie:)

A to będę inne gratulacje. smile

Zaimponowałaś mi , serio. smile

Wow, jeden temat, gdzie Autorka nie dość, że przemyślała nasze posty to na dodatek wykonała zaproponowane rozwiązanie. smile
Dzięki. smile

Oczywiście trzymam kciuki, żeby Pan się odezwał. smile

70

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Dlatego bardzo dziękuję za rady i propozycje. Ta sytuacja z aptekarzem nie dawała mi spokoju, byłam ciekawa reakcji i tego co wydarzy się później. No chyba że nic się nie wydarzy, ale to też do wiadomości przyjęłam. To fajnie pokonać swoją blokadę, lęk, nieśmiałość. No i jaka ulga...:)

71

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

Dlatego bardzo dziękuję za rady i propozycje. Ta sytuacja z aptekarzem nie dawała mi spokoju, byłam ciekawa reakcji i tego co wydarzy się później. No chyba że nic się nie wydarzy, ale to też do wiadomości przyjęłam. To fajnie pokonać swoją blokadę, lęk, nieśmiałość. No i jaka ulga...:)


Cholera mnie to tak cieszy, jakby to samo zrobiła. tongue

Naprawdę, szacun za odwagę. smile

72

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Dlatego bardzo dziękuję za rady i propozycje. Ta sytuacja z aptekarzem nie dawała mi spokoju, byłam ciekawa reakcji i tego co wydarzy się później. No chyba że nic się nie wydarzy, ale to też do wiadomości przyjęłam. To fajnie pokonać swoją blokadę, lęk, nieśmiałość. No i jaka ulga...:)


Cholera mnie to tak cieszy, jakby to samo zrobiła. tongue

Naprawdę, szacun za odwagę. smile

:* :* :* :* :*

73

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Dlatego bardzo dziękuję za rady i propozycje. Ta sytuacja z aptekarzem nie dawała mi spokoju, byłam ciekawa reakcji i tego co wydarzy się później. No chyba że nic się nie wydarzy, ale to też do wiadomości przyjęłam. To fajnie pokonać swoją blokadę, lęk, nieśmiałość. No i jaka ulga...:)


Cholera mnie to tak cieszy, jakby to samo zrobiła. tongue

Naprawdę, szacun za odwagę. smile

:* :* :* :* :*

Właściwie to nie mam pojęcia co oznaczają te symbole, ale mniemam, że coś pozytywnego. smile

74

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Dlatego bardzo dziękuję za rady i propozycje. Ta sytuacja z aptekarzem nie dawała mi spokoju, byłam ciekawa reakcji i tego co wydarzy się później. No chyba że nic się nie wydarzy, ale to też do wiadomości przyjęłam. To fajnie pokonać swoją blokadę, lęk, nieśmiałość. No i jaka ulga...:)


Cholera mnie to tak cieszy, jakby to samo zrobiła. tongue

Naprawdę, szacun za odwagę. smile

:* :* :* :* :*

Jestem pod wrażeniem. Myślałem, że takie akcje to są tylko w filmach smile

75

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
kate1983 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Cholera mnie to tak cieszy, jakby to samo zrobiła. tongue

Naprawdę, szacun za odwagę. smile

:* :* :* :* :*

Właściwie to nie mam pojęcia co oznaczają te symbole, ale mniemam, że coś pozytywnego. smile

Buziaaaakiiii za miłe słowa:)

76

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Z jednej strony gratuluję zrobienia nieśmiałego pierwszego kroku smile ( chociaż jak widzę trwało to kilka miesięcy).
Z drugiej strony nie rozumiem całych tych podchodów, strachu i tłumaczenia.
Jaki był problem żeby już dużo wcześniej wręczyć mu wizytówkę albo podczas którejś z wizyt zapytać go o poradę w jakiejś "lekowej" sprawie i przy okazji zapytać o której kończy pracę...
Przecież najgorsze co może spotkać to odmowa...

wilczysko72 napisał/a:

Jestem pod wrażeniem. Myślałem, że takie akcje to są tylko w filmach smile

Najlepsze scenariusze pisze życie. smile
Z doświadczenia swojego widzę, że każdy chciałby spotkać swoją drugą połówkę w "filmowych" okolicznościach ale nie każdy jest na tyle otwarty albo ma tyle odwagi aby pójść za ciosem... a szkoda.

77 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-03-15 17:25:27)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

Wow, jeden temat, gdzie Autorka nie dość, że przemyślała nasze posty to na dodatek wykonała zaproponowane rozwiązanie. smile

Też jestem pod wrażeniem. Mam nadzieję, że magisterek  z apteki nie będzie burakiem i odezwie się mając na uwadze ten heroiczny czyn  tongue big_smile

78

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Alberto Salazar napisał/a:

Z jednej strony gratuluję zrobienia nieśmiałego pierwszego kroku smile ( chociaż jak widzę trwało to kilka miesięcy).
Z drugiej strony nie rozumiem całych tych podchodów, strachu i tłumaczenia.
Jaki był problem żeby już dużo wcześniej wręczyć mu wizytówkę albo podczas którejś z wizyt zapytać go o poradę w jakiejś "lekowej" sprawie i przy okazji zapytać o której kończy pracę...
Przecież najgorsze co może spotkać to odmowa...

wilczysko72 napisał/a:

Jestem pod wrażeniem. Myślałem, że takie akcje to są tylko w filmach smile

Najlepsze scenariusze pisze życie. smile
Z doświadczenia swojego widzę, że każdy chciałby spotkać swoją drugą połówkę w "filmowych" okolicznościach ale nie każdy jest na tyle otwarty albo ma tyle odwagi aby pójść za ciosem... a szkoda.

Hehehe pewnie masz rację. Najbardziej odważni to jesteśmy w swoich fantazjach big_smile A jak przychodzi co do czego to "dupa blada"

79

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Kurcze....jednak nie będzie miłości jak z filmu hahahaha. Amant się nie odezwał... Napisałby chociaż że sorry, ale kogoś mam czy coś ściemnić innego, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie sądzę by aż tak nie wiedział co postąpić.. no ale trudno, jak już wspomniałam lepiej żałować że się spróbowało niż żałować że się nie spróbowało

80

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

Kurcze....jednak nie będzie miłości jak z filmu hahahaha. Amant się nie odezwał... Napisałby chociaż że sorry, ale kogoś mam czy coś ściemnić innego, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie sądzę by aż tak nie wiedział co postąpić.. no ale trudno, jak już wspomniałam lepiej żałować że się spróbowało niż żałować że się nie spróbowało

Może się jeszcze odezwie. Musi wyjść z szoku big_smile

81

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

Kurcze....jednak nie będzie miłości jak z filmu hahahaha. Amant się nie odezwał... Napisałby chociaż że sorry, ale kogoś mam czy coś ściemnić innego, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie sądzę by aż tak nie wiedział co postąpić.. no ale trudno, jak już wspomniałam lepiej żałować że się spróbowało niż żałować że się nie spróbowało


Szkoda.

Czyli co, zmiana apteki? big_smile

82

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

Kurcze....jednak nie będzie miłości jak z filmu hahahaha. Amant się nie odezwał... Napisałby chociaż że sorry, ale kogoś mam czy coś ściemnić innego, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie sądzę by aż tak nie wiedział co postąpić.. no ale trudno, jak już wspomniałam lepiej żałować że się spróbowało niż żałować że się nie spróbowało

Hej, spokojnie, minął tylko jeden dzień smile Może on uznaje zasadę trzech dni czy coś haha
Poczekaj, jak do tygodnia będzie cisza, to dopiero wtedy spisz go na straty wink

83

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
katarine93 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Kurcze....jednak nie będzie miłości jak z filmu hahahaha. Amant się nie odezwał... Napisałby chociaż że sorry, ale kogoś mam czy coś ściemnić innego, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie sądzę by aż tak nie wiedział co postąpić.. no ale trudno, jak już wspomniałam lepiej żałować że się spróbowało niż żałować że się nie spróbowało

Hej, spokojnie, minął tylko jeden dzień smile Może on uznaje zasadę trzech dni czy coś haha
Poczekaj, jak do tygodnia będzie cisza, to dopiero wtedy spisz go na straty wink

Może na razie szuka ukrytej kamery w aptece smile ? Poza tym może sobie myśli "Nie no, nie będę od razu dzwonił, bo laska pomyśli, że jestem napalony. Trzeba trochę spiąć poślady. Zadzwonię pojutrze" ?

84

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Obyście mieli rację smile smile

85

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

Obyście mieli rację smile smile

Mógłby chociaż napisać sms, że jest zajęty, albo gej. Jak się nie odezwie to burak smile

86

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
katarine93 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Kurcze....jednak nie będzie miłości jak z filmu hahahaha. Amant się nie odezwał... Napisałby chociaż że sorry, ale kogoś mam czy coś ściemnić innego, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie sądzę by aż tak nie wiedział co postąpić.. no ale trudno, jak już wspomniałam lepiej żałować że się spróbowało niż żałować że się nie spróbowało

Hej, spokojnie, minął tylko jeden dzień smile Może on uznaje zasadę trzech dni czy coś haha
Poczekaj, jak do tygodnia będzie cisza, to dopiero wtedy spisz go na straty wink

Nie wiem, ale powinien odpisać tego samego dnia.
Kurde, nawet, jak nie jest zainteresowany to powinien jednak grzecznościowego sms'a napisać i docenić Autorki pomysłowość i odwagę.

Nie rozumiem tych wszystkich gierek.
Nie lubię w nich uczestniczyć.

Może nie ma nic na koncie? big_smile

87

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
katarine93 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Kurcze....jednak nie będzie miłości jak z filmu hahahaha. Amant się nie odezwał... Napisałby chociaż że sorry, ale kogoś mam czy coś ściemnić innego, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie sądzę by aż tak nie wiedział co postąpić.. no ale trudno, jak już wspomniałam lepiej żałować że się spróbowało niż żałować że się nie spróbowało

Hej, spokojnie, minął tylko jeden dzień smile Może on uznaje zasadę trzech dni czy coś haha
Poczekaj, jak do tygodnia będzie cisza, to dopiero wtedy spisz go na straty wink

Nie wiem, ale powinien odpisać tego samego dnia.
Kurde, nawet, jak nie jest zainteresowany to powinien jednak grzecznościowego sms'a napisać i docenić Autorki pomysłowość i odwagę.

Nie rozumiem tych wszystkich gierek.
Nie lubię w nich uczestniczyć.

Może nie ma nic na koncie? big_smile

Jakby podał nr to można by mu doładować big_smile

88

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
katarine93 napisał/a:

Hej, spokojnie, minął tylko jeden dzień smile Może on uznaje zasadę trzech dni czy coś haha
Poczekaj, jak do tygodnia będzie cisza, to dopiero wtedy spisz go na straty wink

Nie wiem, ale powinien odpisać tego samego dnia.
Kurde, nawet, jak nie jest zainteresowany to powinien jednak grzecznościowego sms'a napisać i docenić Autorki pomysłowość i odwagę.

Nie rozumiem tych wszystkich gierek.
Nie lubię w nich uczestniczyć.

Może nie ma nic na koncie? big_smile

Jakby podał nr to można by mu doładować big_smile

Jakby Mu zależało i nie miałby Nic na żadnym, żadnym koncie to mógłby wysłać sms'a z bramki sms z Internetu. tongue
Dla chcącego nic trudnego. tongue

89

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Nie wiem, ale powinien odpisać tego samego dnia.
Kurde, nawet, jak nie jest zainteresowany to powinien jednak grzecznościowego sms'a napisać i docenić Autorki pomysłowość i odwagę.

Nie rozumiem tych wszystkich gierek.
Nie lubię w nich uczestniczyć.

Może nie ma nic na koncie? big_smile

Jakby podał nr to można by mu doładować big_smile

Jakby Mu zależało i nie miałby Nic na żadnym, żadnym koncie to mógłby wysłać sms'a z bramki sms z Internetu. tongue
Dla chcącego nic trudnego. tongue

To są jeszcze w necie bramki sms ? Myślałem, że to zniknęło jakiś czas temu.

90

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Dokładnie..... w lesie chowany chyba:)

91

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

Jakby podał nr to można by mu doładować big_smile

Jakby Mu zależało i nie miałby Nic na żadnym, żadnym koncie to mógłby wysłać sms'a z bramki sms z Internetu. tongue
Dla chcącego nic trudnego. tongue

To są jeszcze w necie bramki sms ? Myślałem, że to zniknęło jakiś czas temu.

Widzisz ja jak coś piszę to najpierw się upewniam, żeby mieć pewność. tongue
Przed napisaniem mojego powyższego posta, sprawdziłam czy istnieją jeszcze bramki sms w Internecie i tak, istnieją. tongue

92

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
katarine93 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Kurcze....jednak nie będzie miłości jak z filmu hahahaha. Amant się nie odezwał... Napisałby chociaż że sorry, ale kogoś mam czy coś ściemnić innego, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie sądzę by aż tak nie wiedział co postąpić.. no ale trudno, jak już wspomniałam lepiej żałować że się spróbowało niż żałować że się nie spróbowało

Hej, spokojnie, minął tylko jeden dzień smile Może on uznaje zasadę trzech dni czy coś haha
Poczekaj, jak do tygodnia będzie cisza, to dopiero wtedy spisz go na straty wink

Nie wiem, ale powinien odpisać tego samego dnia.
Kurde, nawet, jak nie jest zainteresowany to powinien jednak grzecznościowego sms'a napisać i docenić Autorki pomysłowość i odwagę.

Nie rozumiem tych wszystkich gierek.
Nie lubię w nich uczestniczyć.

Może nie ma nic na koncie? big_smile

Szczerze, to już czasem się gubię w tym czy to "tylko" gierki czy najzwyklejsze ignorowanie. Jakżeby życie było prostsze, gdyby ludzie dorośli nie decydowali bawić się jak dzieci w takich sprawach wink

93 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-03-17 16:20:22)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

A czy autorka ma pewność, że ów pan nie jest w żadnym związku?

Czy brak odzewu oznacza brak kultury? A czy wy, drogie panie, szukałybyście bramki, żeby wysłać smsa z odpowiedzią odmowną?

Bo ja nie smile

Poza tym nie chciałabym, żeby przypadkowa osoba, z ktorą nie chcę nawiązywać znajomości miała moj numer telefonu.

Romantyczna historia, ale przydało by się patrzeć też realnie. Odmowy się zdarzają tongue

94 Ostatnio edytowany przez Foks (2017-03-17 16:33:05)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

W końcu jakiś głos rozsądku.

Przypuśćmy, że facet jest w związku. Musi się z tego tłumaczyć komuś kto wizytówkę zostawił? Nie musi i nie świadczy to o braku kultury. Ciapa, bo się nie odezwał? Dajcie spokój smile

Mi się kiedyś zdarzyło, że jakaś kobieta dostała od kogoś mój numer. Nie obchodziło ją, że jestem zajęty i co jakiś czas ''nękała'' mnie smsami z prośbą o wyjście na kawkę.

Mało to wariatów i wariatek, desperatów i desperatek? wink

95 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-03-17 16:41:08)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Ja uważam, że powinien podziękować za numer i jak ma kobietę napisać to. Nie są to żadne tajne informacje, nr telefonu to też nie jest tajna informacja XD. Można blokować przychodzące niechciane połączenia... a zresztą nie widział tej kobiety naszej autorki pierwszy raz na oczy smile

96

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Iceni napisał/a:

A czy autorka ma pewność, że ów pan nie jest w żadnym związku?

Czy brak odzewu oznacza brak kultury? A czy wy, drogie panie, szukałybyście bramki, żeby wysłać smsa z odpowiedzią odmowną?

Bo ja nie smile

Poza tym nie chciałabym, żeby przypadkowa osoba, z ktorą nie chcę nawiązywać znajomości miała moj numer telefonu.

Romantyczna historia, ale przydało by się patrzeć też realnie. Odmowy się zdarzają tongue


Jeżeli mnie by spotkała taka historia i nie byłabym zainteresowana to, zadzwoniłabym z zastrzeżonego numeru albo faktycznie wykorzystałabym bramkę sms z Internetu i poinformowałabym, że niestety, ale nie jestem zainteresowana znajomością.

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

hehe wcale nie jest to dziecinne tongue he facetowi powinno wydać się urocze .
co do numeru . nie rób parodii heh mała karteczka zawsze robi swoje .
pamiętaj nie zawsze pierwszy krok musi wykonać facet tongue

98

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
alekosmicznyswiat napisał/a:

hehe wcale nie jest to dziecinne tongue he facetowi powinno wydać się urocze .
co do numeru . nie rób parodii heh mała karteczka zawsze robi swoje .
pamiętaj nie zawsze pierwszy krok musi wykonać facet tongue


Przepraszam, czy Ty czytałeś wszystkie posty Autorki?

99

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Ale fajna historiaa!!! Aż się rozmarzyłam czytając ją od początku:) Autorko, on musi się odezwać! big_smile Trzymam kciuki!!!

100

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

I właśnie dlatego zawsze mówię, że tego rodzaju małe gesty to półśrodki... zamiast odpowiedzi z reguły tworzące jeszcze więcej pytań.
W swoim życiu wielu kobietom wręczyłem swój nr telefonu na karteczce... odezwały się może ze 4 odważne. Reszta bez odzewu jakiegokolwiek... czy to pozytywnego czy to negatywnego jakiegokolwiek.
Nie wymagałbym od faceta jakiejkolwiek odpowiedzi - jakby mu zależało odezwałby się. Brak odpowiedzi jest najlepszą odpowiedzią.
Z moich obserwacji w analogicznie "odwróconej" sytuacji jakieś 90% kobiet nie ma problemu z przemilczeniem delikwenta który wyszedł z inicjatywą.
Naturalnie obojętność i brak reakcji boli gdy się wyjdzie z inicjatywą, prawda?
Gratuluję - teraz wiesz co czuje olbrzymia większość facetów, spławianych w ten czy inny sposób. smile

Nie ma co kminić czy był wolny czy nie, tudzież zainteresowany czy nie... tego rodzaju informacje można było uzyskać w ciągu góra 10 minut normalnej niezobowiązującej rozmowy z danym "Panem" wychodząc od tematu leków a kończąc na temacie ciekawej rozmowy i miło spędzonego czasu z opcją powtórzenia w bardziej korzystnych okolicznościach.
Spróbowałaś, wiesz że to nie to - nie plujesz sobie w brodę. Może następnym razem będzie lepiej. Tylko widzisz, gdybyś pogadała z facetem od razu nie straciłabyś kilku miesięcy na bezowocne podchody.

wilczysko72 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Obyście mieli rację smile smile

Mógłby chociaż napisać sms, że jest zajęty, albo gej. Jak się nie odezwie to burak smile

W tym miejscu powinienem napisać, że każda kobieta która w analogicznej sytuacji postępuje tak samo ( a moim zdaniem jest takich bardzo sporo) też dość mocno pachnie buractwem. big_smile

Krejzolka82 napisał/a:

Kurde, nawet, jak nie jest zainteresowany to powinien jednak grzecznościowego sms'a napisać i docenić Autorki pomysłowość i odwagę.

Nie rozumiem tych wszystkich gierek.
Nie lubię w nich uczestniczyć.

Ja bym tak osobiście zrobił... ale nie każdy ma moje podejście. tongue
Krejzi powiedz mi coś swoją drogą, ja facet wyjdzie z inicjatywą to można go olać ( w ten czy inny sposób) a jak kobieta wyjdzie z inicjatywą to należy ja traktować ulgowo...?
Wiesz, bez aluzji i obrazy ale często mam wrażenie, że ten temat to ostoja podwójnych standardów.

Iceni napisał/a:

A czy wy, drogie panie, szukałybyście bramki, żeby wysłać smsa z odpowiedzią odmowną?
Bo ja nie smile
Romantyczna historia, ale przydało by się patrzeć też realnie. Odmowy się zdarzają tongue

Rozsądne - wszystko w temacie... smile
Nie otrzymujemy jakiejkolwiek odpowiedzi - odmowa.
Dostajemy odpowiedz negatywną - odmowa.
Tyle, że w tym drugim przypadku człowiek nie jest olewany i wychodzi się zwrotnie w jego stronę z choćby szczątkową inicjatywą.
Zawsze mówię, że każdy powinien zadać sobie pytanie w temacie tego jak chciałby zostać potraktowany... ale to takie moje głośne myśli. tongue

101

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Alberto Salazar napisał/a:
Iceni napisał/a:

A czy wy, drogie panie, szukałybyście bramki, żeby wysłać smsa z odpowiedzią odmowną?
Bo ja nie smile
Romantyczna historia, ale przydało by się patrzeć też realnie. Odmowy się zdarzają tongue

Rozsądne - wszystko w temacie... smile
Nie otrzymujemy jakiejkolwiek odpowiedzi - odmowa.
Dostajemy odpowiedz negatywną - odmowa.
Tyle, że w tym drugim przypadku człowiek nie jest olewany i wychodzi się zwrotnie w jego stronę z choćby szczątkową inicjatywą.
Zawsze mówię, że każdy powinien zadać sobie pytanie w temacie tego jak chciałby zostać potraktowany... ale to takie moje głośne myśli. tongue

No ja akurat wolę milczącą odmowę. Gdyby ktoś wyslal mi smsa z odmową byloby to bardziej krępujące. To jakby dobitniejsze podkreslenie tego, że nie mam na co liczyć, żebym przypadkiem nie probowala jeszcze raz ;D

102 Ostatnio edytowany przez mrbart (2017-03-18 23:08:45)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Iceni napisał/a:

A czy autorka ma pewność, że ów pan nie jest w żadnym związku?

Czy brak odzewu oznacza brak kultury? A czy wy, drogie panie, szukałybyście bramki, żeby wysłać smsa z odpowiedzią odmowną?

Bo ja nie smile

Ja również nie. Jeśli panie z forum sądzą, że inne panie są tak kulturalne, że zawsze informują "Sorry Winnetou", to grubo się mylicie wink I to nawet po kilku randkach. Dlatego skuteczniejszym sposobem w sytuacji autorki tematu, jest zagajenie neutralnej rozmowy, wybadanie rozmówcy i zaproszenie wprost. Wtedy nie musimy czekać z telefonem przyklejonym do ręki całymi dniami. Ile to ja w życiu wysłałem smsów "bez odpowiedzi" to bym nawet nie zliczył. Zdecydowana większość osób czuje dyskomfort informując o odmowie, więc uznaje że brak odpowiedzi jest najlepszą odpowiedzią.

103

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Iceni napisał/a:

No ja akurat wolę milczącą odmowę. Gdyby ktoś wyslal mi smsa z odmową byloby to bardziej krępujące. To jakby dobitniejsze podkreslenie tego, że nie mam na co liczyć, żebym przypadkiem nie probowala jeszcze raz ;D

Widzisz, jak rozmawiam z ludzmi na ten temat ( mam tutaj stricte na myśli tych wychodzących z inicjatywą bez względu na płeć) to z kolei w olbrzymiej większości słyszę, że woli się jakąkolwiek odmowę - ale nie olanie sprawy w ten sposób.
Moim zdaniem, może to być niejako związane z tym, że jak już ktoś się przełamie po mniejszych lub większych "perypetiach" to chce przynajmniej usłyszeć jasny komunikat zwrotny z drugiej strony.
Naturalnie ile ludzi tyle podejść i ja to szanuję co nie znaczy, że ze wszystkimi się zgadzam i nie uznaję pewnych zachowań za dziecinne... ale to moje osobiste zdanie. smile

mrbart napisał/a:

Ja również nie. Jeśli panie z forum sądzą, że inne panie są tak kulturalne, że zawsze informują "Sorry Winnetou", to grubo się mylicie wink

Nie powiem, że to by nie było fajne...
Myślę, że wówczas strach przed odrzuceniem byłby dużo mniejszym problemem.

mrbart napisał/a:

(...)informują "Sorry Winnetou"(...)I to nawet po kilku randkach.

Niestety muszę się zgodzić, że jest wbrew pozorom dość sporo ludzi, którzy kończą z kimś znajomość w ten śmieszny sposób.

mrbart napisał/a:

Dlatego skuteczniejszym sposobem w sytuacji autorki tematu, jest zagajenie neutralnej rozmowy, wybadanie rozmówcy i zaproszenie wprost.

Ok, popieram. Tylko popatrz - kobieta zbierała się parę miesięcy do wręczenie gościowi - głupiutkiej, niewinnej wizytówki... więc nie sądzę żeby wzięła się w garść na tyle by zagaić niezobowiązującą rozmowę.
Mogła to zrobić już dawno...
To już prędzej zmieni aptekę... ale to moje zdanie/hipoteza.

mrbart napisał/a:

Wtedy nie musimy czekać z telefonem przyklejonym do ręki całymi dniami.

Trudno się nie zgodzić - poświecą się parę/parenaście minut a można niewspółmiernie dużo zyskać.

mrbart napisał/a:

Zdecydowana większość osób czuje dyskomfort informując o odmowie, więc uznaje że brak odpowiedzi jest najlepszą odpowiedzią.

Wiesz, moim zdaniem to jest związane z tym, że ludzie wolą iść na łatwiznę niż dać coś od siebie. Spora część z nich boi się również reakcji zwrotnej... i to też nie za dobrze o nich świadczy.
To tak jakbym z jednej strony bał się zapytać szefa o podwyżkę... bo bałbym się, że mnie wyśmieje zwyzywa albo zwolni w ogóle...
Łatwiej jest wyjść z powyższego założenia moim zdaniem niż ubrać tę odmowę jakoś grzecznie i taktownie w słowa by z jednej strony podziękować za inicjatywę a z drugiej zakomunikować, że "chleba z tej mąki nie będzie".
Ale jak mówiłem, to już kwestia światopoglądu i ewentualnie kultury osobistej... wg mnie.

104 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2017-03-19 10:47:46)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Nie daję facetom swojego numeru telefonu, jak mnie zaczepiają na ulicy.
Nie lubię tego i już.

Powtórzę to jeszcze raz: gdyby mnie spotkała taka sama historia i nie byłabym zainteresowana to zrobiłabym to co napisałam we wcześniejszym poście.
Dlaczego bym tak zrobiła?
Ponieważ, jak dla mnie bardzo odważna i ciekawa inicjatywa poznania się. smile
Na bank Facet kojarzy naszą Autorkę, to nie jest taki zwykły podryw, jak podchodzi facet na ulicy i zaczepia pierwszy raz widzącą kobietę.


I taka prośba nie mieszajmy wszystkich rodzai podrywu w tym temacie.
To jest tak niespotykana sytuacja, że może warto skupić się tylko na tym jedynym przykładzie?

Już śpieszę Wam wyjaśnić dlaczego, ponieważ sama jestem z tych co przeważnie przemilczą, jak nie jestem zainteresowana kontynuowaniem takiej znajomości, ale powtarzam dla mnie nie jest to zwykła forma podrywu. smile
Jestem szczerze pełna podziwu dla Autorki. smile

105

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Od razu przyznam, ze całości nie czytałem, pozwolę sobie skomentować tylko sposób odmawiania bądź żegnania sie: nieodpowiadanie, urwanie kontaktu bez zamknięcia to wiocha i brak dojrzałości. Brak odpowiedzi na propozycję randki to brak szacunku i brak jaj. I przy okazji blokowanie czyjegoś kalendarza smile

106 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-03-19 11:06:32)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Napisze jeszcze raz- to, ze ktos mi da swoja wizytowke nie oznacza, że mam OBOWIAZEK zadzwonic z odmowa. I nie chodzi tu jedynie o kwestie kultury, ale o bezpieczenstwo - nie bede ujawniac swojego numeru telefonu obcej osobie. NIE i juz. I argumentowanie tego brakiem kultury jest bezpodstawne.

Poza tym wcisniecie wizytowki niczego nie oznacza - to nie jest odmowa a jedynie nie podjęcie oferty. 

Taka wizytowka (dla mnie)  jest jak ulotka reklamowa, a ja nie oddzwaniam do kazdego sklepu z informacją, że nie, dziękuję, ale wolę konkurencję.
Jezeli ktos mi sklada oferte bezposrednio to oczywiscie nie odwracam sie na piecie bez slowa, ale swistek papieru nie jest dla mnie niczym zobowiazujacym.

107 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-03-19 11:45:48)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

Nie daję facetom swojego numeru telefonu, jak mnie zaczepiają na ulicy.
Nie lubię tego i już.

Eee? Gdzie ja napisałem coś o dawaniu nr telefonu i zaczepianiu na ulicy...?
Wspomniałem jedynie niewinnie o wychodzeniu z inicjatywą...

Krejzolka82 napisał/a:

Na bank Facet kojarzy naszą Autorkę, to nie jest taki zwykły podryw, jak podchodzi facet na ulicy i zaczepia pierwszy raz widzącą kobietę.

Co z tego, że ją kojarzy? Nie wiemy co o niej myśli... może myśleć pozytywnie, może myśleć negatywnie. Nie rozmawiali nigdy... więc to bazowanie na hipotezach i spekulacjach.
Swoją drogą, przyznam, że smuci mnie że określasz podryw uliczny ( skoro już tak uparcie do niego nawiązujesz) jako zwykły - bo jest to jeden ze sposobów nawiązywania znajomości, wymagających największej odwagi... i bynajmniej nie okresliłbym go mianem "zwykłego" bo w dzisiejszych czasach "jaja" żeby czegoś takiego nawet spróbować ma może 1/10- 1/20 facetów.
Tak więc widzisz, dla Ciebie niezobowiązujaca karteczka bez rozmowy jest wyrazem odwagi, spontaniczności i śmiałości... a dla mnie nie. smile

Krejzolka82 napisał/a:

.
To jest tak niespotykana sytuacja, że może warto skupić się tylko na tym jedynym przykładzie?

Bardzo bym polemizował z ta niespotykaną sytuacją.  wink
A to że spora część kobiet nie wychodzi z inicjatywą - tylko czeka na domyślenie się faceta - to już ich problem moim zdaniem. tongue
Z resztą - kilka miesięcy podchodów, żeby wręczyć tylko wizytówkę...?
Jeszcze rozmowę i zaproszenie na kawę bym zrozumiał w kontekście nieśmiałości, stresu, strachu przed odrzuceniem itd... ale nie wręczenie wizytówki. Wybacz.

Co jest według Ciebie niespotykaną sytuacją? To, że kobieta dała nieznajomemu facetowi ( tyle tylko że znanemu z widzenia aptekarzowi) wizytówkę z małą dozą uśmiechu...? wink
Wybacz ale dla mnie nic specjalnego. smile Nawet de facto nieśmiałym podrywem bym tego nie nazwał. Taki maleńki bodziec/sygnał, który każdy może inaczej zinterpretować... albo co gorsza nie umieć go interpretować. tongue
Gdyby podeszła i zagadała to bym się wówczas z Tobą zgodził.

Krejzolka82 napisał/a:

Już śpieszę Wam wyjaśnić dlaczego, ponieważ sama jestem z tych co przeważnie przemilczą, jak nie jestem zainteresowana kontynuowaniem takiej znajomości,

Lubię Cię i z Tobą dyskutować ale powyższy fragment troszkę nie budzi u mnie zaufania do Ciebie w tej materii patrząc na poniższy fragment.

Krejzolka82 napisał/a:

Powtórzę to jeszcze raz: gdyby mnie spotkała taka sama historia i nie byłabym zainteresowana to zrobiłabym to co napisałam we wcześniejszym poście.
Dlaczego bym tak zrobiła?
Ponieważ, jak dla mnie bardzo odważna i ciekawa inicjatywa poznania się. smile

Numer z karteczką/wizytówką jest chłopakom dobrze znany i swego czasu była na niego moda. Tyle, że mało która kobieta na niego reagowała - stąd pozostał niejako tylko w pamięci i nie jest już zbytnio stosowany.

Iceni napisał/a:

Poza tym wcisniecie wizytowki niczego nie oznacza - to nie jest odmowa a jedynie nie podjęcie oferty. 
Taka wizytowka (dla mnie)  jest jak ulotka reklamowa, a ja nie oddzwaniam do kazdego sklepu z informacją, że nie, dziękuję, ale wolę konkurencję.
Jezeli ktos mi sklada oferte bezposrednio to oczywiscie nie odwracam sie na piecie bez slowa, ale swistek papieru nie jest dla mnie niczym zobowiazujacym.

Tutaj Cie rozumiem . smile

Iceni napisał/a:

I nie chodzi tu jedynie o kwestie kultury, ale o bezpieczenstwo - nie bede ujawniac swojego numeru telefonu obcej osobie. NIE i juz.

TRoszkę słabe... zawsze można sobie kupić starter do takich celów albo jeśli na wizytówce jest mail - to wysłać maila. tongue

108 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2017-03-19 12:11:51)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Alberto Salazar napisał/a:

Eee? Gdzie ja napisałem coś o dawaniu nr telefonu i zaczepianiu na ulicy...?
Wspomniałem jedynie niewinnie o wychodzeniu z inicjatywą...

Napisałam sobie to tak, nie miałam na myśli konkretnego postu.

Alberto Salazar napisał/a:

Co z tego, że ją kojarzy? Nie wiemy co o niej myśli... może myśleć pozytywnie, może myśleć negatywnie. Nie rozmawiali nigdy... więc to bazowanie na hipotezach i spekulacjach.
Swoją drogą, przyznam, że smuci mnie że określasz podryw uliczny ( skoro już tak uparcie do niego nawiązujesz) jako zwykły - bo jest to jeden ze sposobów nawiązywania znajomości, wymagających największej odwagi... i bynajmniej nie okresliłbym go mianem "zwykłego" bo w dzisiejszych czasach "jaja" żeby czegoś takiego nawet spróbować ma może 1/10- 1/20 facetów.
Tak więc widzisz, dla Ciebie niezobowiązujaca karteczka bez rozmowy jest wyrazem odwagi, spontaniczności i śmiałości... a dla mnie nie. smile

Ja rozpatruje to na swój sposób, Ty na swój.
Ja nie zgadzam się z Tobą, a Ty ze mną.
I niech tak pozostanie. smile

Alberto Salazar napisał/a:

To jest tak niespotykana sytuacja, że może warto skupić się tylko na tym jedynym przykładzie?
Bardzo bym polemizował z ta niespotykaną sytuacją.  wink
A to że spora część kobiet nie wychodzi z inicjatywą - tylko czeka na domyślenie się faceta - to już ich problem moim zdaniem. tongue
Z resztą - kilka miesięcy podchodów, żeby wręczyć tylko wizytówkę...?
Jeszcze rozmowę i zaproszenie na kawę bym zrozumiał w kontekście nieśmiałości, stresu, strachu przed odrzuceniem itd... ale nie wręczenie wizytówki. Wybacz.

Co jest według Ciebie niespotykaną sytuacją? To, że kobieta dała nieznajomemu facetowi ( tyle tylko że znanemu z widzenia aptekarzowi) wizytówkę z małą dozą uśmiechu...? wink
Wybacz ale dla mnie nic specjalnego. smile Nawet de facto nieśmiałym podrywem bym tego nie nazwał. Taki maleńki bodziec/sygnał, który każdy może inaczej zinterpretować... albo co gorsza nie umieć go interpretować. tongue
Gdyby podeszła i zagadała to bym się wówczas z Tobą zgodził.

Powtórzę to jeszcze raz,może wreszcie zrozumiesz.
Odbieram to tak, jak odbieram i to moja sprawa.
Dla Ciebie to nic nie oznacza i spoko.
Dla mnie Autorka zrobiła super sprawę i mam prawo tak myśleć, pozwól, że każdy odbiera po swojemu daną sytuację.

Alberto Salazar napisał/a:

Lubię Cię i z Tobą dyskutować ale powyższy fragment troszkę nie budzi u mnie zaufania do Ciebie w tej materii patrząc na poniższy fragment.

Numer z karteczką/wizytówką jest chłopakom dobrze znany i swego czasu była na niego moda. Tyle, że mało która kobieta na niego reagowała - stąd pozostał niejako tylko w pamięci i nie jest już zbytnio stosowany.

Jak wyżej, Ty odbierasz to po swojemu, ja po swojemu.

Alberto Salazar napisał/a:

Jak ja Cie rozumiem . smile

A ja Was nie rozumiem i dla mnie przykład Iceni jest nieporozumieniem.  Bezuczuciowy przykład. I sorki nie chciałabym być porównana do ulotki reklamowej. tongue

Ale macie prawo tak to odbierać,  a ja mam prawo się z tym nie zgodzić. tongue


Dobra to Waszym zdaniem co powinna Autorka zrobić?
A no tak powinna Go zaprosić na kawę.
Tylko jak to miała zrobić?
Przecież Oni się tylko i wyłącznie widują w aptece, jako "klient-sprzedawca".
Może miała przy Wszystkich zaproponować kawę?
A może czekać aż On wyjdzie z pracy?
A może czatować na Niego rano przed apteką?

109

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

A no tak powinna Go zaprosić na kawę.
Tylko jak to miała zrobić?
Przecież Oni się tylko i wyłącznie widują w aptece, jako "klient-sprzedawca".
Może miała przy Wszystkich zaproponować kawę?
A może czekać aż On wyjdzie z pracy?
A może czatować na Niego rano przed apteką?

Moim zdaniem?
Tyle powodów a sposobu brak. smile
Prosta sprawa.
Idzie do apteki, pyta rzeczonego typa np o witaminy, które by doradził etc
Witaminy kupuje i przy okazji pyta o której delikwent kończy pracę bo chciałaby o coś jeszcze się poradzić ale nie chce mu teraz przeszkadzać bo ludzie czekają...

W olbrzymiej większości przypadków druga strona mówi kiedy kończy pracę albo mówi kiedy będzie mieć chwilę czasu na rozmowę - wtedy się mówi, że się przyjdzie albo ustala się jakąś godzinkę/termin kiedy będzie można.
Przychodzisz i rozmawiasz (i proponujesz wspólną kawę na koniec rozmowy...ewentualnie prowadzisz rozmowę tak by facet sam zaproponował kawę)... tak proste, że aż banalne.... i wypróbowane. Całość góra 15-20 minut jeśi rozmowa się rozkręci... a jak sie ma fart to można od razu pójść na kawę. tongue
Banalne co nie? smile
Miałem dzięki temu okazję porozmawiać z całą masa barmanek, fryzjerek, farmaceutek, ekspedientek... i kobiet w wielu innych miejscach. Świetny patent i wciąż działa. smile
Polecam wypróbować. tongue

110

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Co powinna autorka zrobić? Znaleźć pretekst by nawiązać z nim tam, w tej aptece, rozmowę. Rozmowę, którą można kontynuować nastepnym razem, a jeszcze lepiej kilka razy. Nie podrywać, tylko rozmawiac.

Ja bym poszła w stronę jakiegoś artystycznego projektu, bo to moja działka, więc nie byloby problemu  z wymysleniem czegos. A jak już udałoby się nawiazac znajomość na zasadzie pogawędki to wtedy nastepny krok. To przeciez łatwo sie da zauwazyc czy ktos podtrzymuje rozmowe i ten kontakt chce utrzymac, czy zbywa.

Niemniej jeżeli ktoś mnie "atakuje" znienacka to zawsze odmawiam.  Jezeli bylaby to akcja z podejsciem na ulicy to 100% odmowa. Chyba, że idealnie wpisywalby sie w moj ideal.
Jestem skrajną introwertyczką, wiec zbliżenie się do mnie do droga przez mękę big_smile

111

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Dzięki kochani, właśnie po kilku dniach nieobecności na forum przeczytałam Wasze dyskusje:) Cichą nadzieję miałam że amant jeszcze się odezwie... no, chyba że któregoś dnia wstąpi do mojego sklepu, może czeka na wolne w pracy? smile smile Nie ma to jak pomarzyć:)
Dla niektórych z Was wręczenie wizytówki to nic takiego..dla mnie to było wielkie wyzwanie:) Zresztą, gdybym dała mu tą wizytówkę za drugim razem pobytu w aptece, mógłby uznać to za jakąś reklamę, jednakże w ciągu ostatnich tygodni pojawiałam się tam dość często, wykupowałam recepty wszystkim członkom rodziny smile
Jeśli nie chciał ujawniać swojego nr wystarczyło napisać maila, że nie jest zainteresowany, ale że mu miło i że być może kiedyś gdy będzie potrzebował czegoś z zoologicznego, chętnie do mnie wstąpi:) No i tyle! przecież nie chciałam się od razu żenić...a znajomości warto mieć wszędzie. Sztywniak i tyle:)

112 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2017-03-20 09:41:12)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

Dzięki kochani, właśnie po kilku dniach nieobecności na forum przeczytałam Wasze dyskusje:) Cichą nadzieję miałam że amant jeszcze się odezwie... no, chyba że któregoś dnia wstąpi do mojego sklepu, może czeka na wolne w pracy? smile smile Nie ma to jak pomarzyć:)
Dla niektórych z Was wręczenie wizytówki to nic takiego..dla mnie to było wielkie wyzwanie:) Zresztą, gdybym dała mu tą wizytówkę za drugim razem pobytu w aptece, mógłby uznać to za jakąś reklamę, jednakże w ciągu ostatnich tygodni pojawiałam się tam dość często, wykupowałam recepty wszystkim członkom rodziny smile
Jeśli nie chciał ujawniać swojego nr wystarczyło napisać maila, że nie jest zainteresowany, ale że mu miło i że być może kiedyś gdy będzie potrzebował czegoś z zoologicznego, chętnie do mnie wstąpi:) No i tyle! przecież nie chciałam się od razu żenić...a znajomości warto mieć wszędzie. Sztywniak i tyle:)


A dla mnie tak i tak jesteś super odważna. smile

Aha i żeby była jasność, nie załamuj się tą sytuacją. smile

Nie pisz nic o e-mail'u ponieważ niektórzy napiszą, że też by nie ujawnili swojego i takie tam. tongue

A co z apteką, zmieniasz czy odważnie zostajesz? tongue


P.S. A co do rozmowy napiszę tylko tyle, Oni się nie znają z pracy, żeby mieć możliwość porozmawiania.
Ludzie to jest apteka i naprawdę nie ma tam miejsca na rozmowy.
I chyba nie muszę pisać dlaczego nie jest to dogodne miejsce na rozmowy towarzyskie.

113

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Dzięki kochani, właśnie po kilku dniach nieobecności na forum przeczytałam Wasze dyskusje:) Cichą nadzieję miałam że amant jeszcze się odezwie... no, chyba że któregoś dnia wstąpi do mojego sklepu, może czeka na wolne w pracy? smile smile Nie ma to jak pomarzyć:)
Dla niektórych z Was wręczenie wizytówki to nic takiego..dla mnie to było wielkie wyzwanie:) Zresztą, gdybym dała mu tą wizytówkę za drugim razem pobytu w aptece, mógłby uznać to za jakąś reklamę, jednakże w ciągu ostatnich tygodni pojawiałam się tam dość często, wykupowałam recepty wszystkim członkom rodziny smile
Jeśli nie chciał ujawniać swojego nr wystarczyło napisać maila, że nie jest zainteresowany, ale że mu miło i że być może kiedyś gdy będzie potrzebował czegoś z zoologicznego, chętnie do mnie wstąpi:) No i tyle! przecież nie chciałam się od razu żenić...a znajomości warto mieć wszędzie. Sztywniak i tyle:)


A dla mnie tak i tak jesteś super odważna. smile

Aha i żeby była jasność, nie załamuj się tą sytuacją. smile

Nie pisz nic o e-mail'u ponieważ niektórzy napiszą, że też by nie ujawnili swojego i takie tam. tongue

A co z apteką, zmieniasz czy odważnie zostajesz? tongue


Noooo.... Ja to bym sobie 30 lat temu nawet powiesił Twój plakat na ścianie smile Jesteś the best.

114

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra to Waszym zdaniem co powinna Autorka zrobić?

Moim zdaniem absolutnie wystrzegać się prób podejmowania jakiejkolwiek rozmowy w tej aptece.
Sam przez ponad 15 lat pracowałem za ladą i podobnych sytuacji (niedwuznacznych zaczepek ustnych) nie zliczę,
ale to nie jest tak jak się tutaj niektórym wydaje, że wystarczy zagadać i rozmowa sama popłynie tak jak na filmie.

Po pierwsze totalne zaskoczenie obiektu (w tym przypadku naszego magistra farmacji) zupełnie temu nie sprzyja,
zwłaszcza w takim miejscu jak apteka, gdzie gość musi być maksymalnie skupiony na tym co robi i non stop ma pacjentów.
W takich sytuacjach zaskoczony facety albo gada jakieś kompletne idiotyzmy, albo nie mówi wcale i tylko się uśmiecha jak debil.
tak czy inaczej najczęściej wychodzi się na totalnego kretyna i wcale nie jest tak jak na filmach, lecz dokładnie na odwrót.

Po drugie w tak nieprzewidywalnych okolicznościach przyrody jak miejsce pracy delikwenta (czy tam delikwentki też może być)
zachodzi znacznie podwyższone ryzyko (graniczące z pewnością) że będziemy mieli do czynienia z piątym prawem Murphyego,
które mówi, że "jeśli tylko coś może pójść nie tak, to na pewno pójdzie" i nawet plan doskonały runie w jednej chwili jak stary dach.
A to ktoś wejdzie, a to coś spadnie, a to telefon zadzwoni, a to kierowca przywiezie akurat towar, który trzeba przyjąć...

Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Apteka czy sklep, to nie kawiarnia, gdzie można wisieć na barze godzinami i nawijać makaron na uszy.

No to co powinna Autorka zrobić?
Inteligentny i wykształcony facet, a z takim mamy tutaj do czynienia, jest raczej na tyle lotny, że chyba zajarzył o co lasce biega.
Pewności oczywiście nie mamy i może on też pewności nie ma czy wręczenie wizytówki oznaczało to co my wiemy że oznaczało
czy może jednak niekoniecznie i dzwoniąc na ten numer do obcej dziewczyny zrobi z siebie tylko głupka... tego na 100% nie wiemy.
Moim zdaniem teraz już lepiej nic nie robić, tylko tam iść wybadać teren. Po prostu na razie tylko zobaczyć co się stanie i nic więcej.
Ja na Jej miejscu inaczej bym zaczął. Zresztą miałem kiedyś niemal identyczny problem, tyle, że obiekt moich westchnień akurat
znajdował się kiosku, takim zwyczajnym, gdzie się kupuje papierosy i gazety. No i ten kiosk stał obok sklepu w którym pracowałem,
więc można powiedzieć, że po tych kilku latach chodzenia tam do tego kiosku i kupowania różnych artykułów, trochę się "znaliśmy".
Ponieważ konwencjonalne próby podrywu (mniej lub bardziej wyrafinowane żarty na pograniczu flirtu) nie przynosiły żadnego efektu,
obmyśliłem idealny sposób na wyciągnięcie od niej numeru telefonu. Otóż we wtorek jak co tydzień poszedłem po moje gazety,
a kiedy mi je podała, to zacząłem przy niej wertować strony. Przeleciałem wszystkie i udając wielkie zdziwienie wypalam do niej:

-No ale chyba Pani o czymś zapomniała?
-Tak? A o czym? Brakuje czegoś?
-Brakuje. Numeru telefonu (uśmiech numer cztery) Może Pani tutaj zapisać (podaję jej gazetę)
-Nie wydaje mi się, żeby to był dobry pomysł (teraz ona się uśmiecha)
-Dlaczego (mina już mi nieco zrzedła, ale jeszcze trzymam fason)
-Po prostu. Ale dziękuję, to było miłe (cały czas się uśmiecha, a mi tak serce wali, że zaraz chyba zemdleję)
-To co, chyba już sobie pójdę, nie? Co będę tak sam tu stał (gram głupa do końca udając wyluzowanego)
-Miłego dnia.

Koniec.

Oczywiście byłem wściekły, bo poszedłem tam na pewniaka. Kilka dni później z okna zobaczyłem jak wsiadała do auta jakiegoś fagasa
i przestałem się wściekać na nią, a zacząłem na siebie, bo może gdybym tydzień albo miesiąc wcześniej uderzył, to kto wie...
Dobra, do czego zmierzam. Ano do tego, że Autorka mogła to rozegrać inaczej, a zamiast mojej "gazety" wykorzystać np. paragon,
który by mu podsunęła pytając z udawanym zdziwieniem, gdzie jest numer telefonu. Obyłoby się bez ryzykownej rozmowy
i miałaby pewność na czym stoi, bo albo by zapisał, albo by nie zapisał, i przynajmniej jedna niewiadoma wypada z równania.
A tak to nawet nie wiemy czy koleś w ogóle zajarzył o co kaman z tą wizytówką. Jeśli zajarzył i milczy, to przekaz jest czytelny.
Ale może milczy, bo ma wątpliwości czy na pewno dobrze odczytał intencje naszej Autorki. No i co teraz? Dobre pytanie.
Tak czy siak, powinna tam iść, a nóż widelec coś się wyklaruje. Przecież i tak nie ma nic do stracenia, najwyżej zmieni aptekę wink

115 Ostatnio edytowany przez vilkolakis (2017-03-20 13:06:37)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

No tak... Anderstud ma rację Wiedziałem, że w całej postawie autorki czegoś mi brakuje i teraz wiem już czego. Kate nie przeprowadziła odpowiedniego zwiadu. A przecież stara chińska sztuka wojenna już mówiła, że zanim ruszysz w bój musisz zrobić zwiad. Kate powinna przeprowadzić np. kompleksowy wywiad środowiskowy. Zrobić badania, czy klienci w tej aptece są dobrze obsługiwani i czy w/w obiekt należy do najbardziej ulubionych sprzedawców. Należało sprawdzić jaki jest status w/w obiekta tzn. czy jest on już np. mgr farmacji, czy ma zaledwie jakiś licencjat. Kwestia niezwykle ważna w aspekcie ewentualnego konstruowania z nim w przyszłości podstawowej komórki społecznej. W związku z tym należałoby również zbadać jaka jest sytuacja ekonomiczna firmy do której należy apteka.  To oczywiście byłby dopiero pierwszy etap zwiadu. Drugi byłby konieczny po poznaniu personaliów w/w obiektu. Tu też należałoby przeprowadzić wywiad środowiskowy. Czy pochodzi z porządnej rodziny. Czy chodzi do kościoła. Na kogo głosował w ostatnich wyborach itd.

wink

116 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2017-03-20 13:11:17)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
kate1983 napisał/a:

Dzięki kochani, właśnie po kilku dniach nieobecności na forum przeczytałam Wasze dyskusje:) Cichą nadzieję miałam że amant jeszcze się odezwie... no, chyba że któregoś dnia wstąpi do mojego sklepu, może czeka na wolne w pracy? smile smile Nie ma to jak pomarzyć:)
Dla niektórych z Was wręczenie wizytówki to nic takiego..dla mnie to było wielkie wyzwanie:) Zresztą, gdybym dała mu tą wizytówkę za drugim razem pobytu w aptece, mógłby uznać to za jakąś reklamę, jednakże w ciągu ostatnich tygodni pojawiałam się tam dość często, wykupowałam recepty wszystkim członkom rodziny smile
Jeśli nie chciał ujawniać swojego nr wystarczyło napisać maila, że nie jest zainteresowany, ale że mu miło i że być może kiedyś gdy będzie potrzebował czegoś z zoologicznego, chętnie do mnie wstąpi:) No i tyle! przecież nie chciałam się od razu żenić...a znajomości warto mieć wszędzie. Sztywniak i tyle:)


A dla mnie tak i tak jesteś super odważna. smile

Aha i żeby była jasność, nie załamuj się tą sytuacją. smile

Nie pisz nic o e-mail'u ponieważ niektórzy napiszą, że też by nie ujawnili swojego i takie tam. tongue

A co z apteką, zmieniasz czy odważnie zostajesz? tongue


Noooo.... Ja to bym sobie 30 lat temu nawet powiesił Twój plakat na ścianie smile Jesteś the best.

Ja to czasami nie kumata jestem  i wolę dopytać, więc o kogo Ci chodzi?
O Autorkę czy mnie? big_smile

117 Ostatnio edytowany przez vilkolakis (2017-03-20 13:13:12)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A dla mnie tak i tak jesteś super odważna. smile

Aha i żeby była jasność, nie załamuj się tą sytuacją. smile

Nie pisz nic o e-mail'u ponieważ niektórzy napiszą, że też by nie ujawnili swojego i takie tam. tongue

A co z apteką, zmieniasz czy odważnie zostajesz? tongue

Nie no, chodziło mi o autorkę. Ale pamietam, że 30 lat temu miałem dużo plakatów na ścianie, więc też miałabyś szansę tongue


Noooo.... Ja to bym sobie 30 lat temu nawet powiesił Twój plakat na ścianie smile Jesteś the best.

Ja to czasami nie kumata jestem  i wolę dopytać, więc o kogo Ci chodzi?
O Autorkę czy mnie? big_smile

Nie no, chodziło mi o autorkę. Ale pamiętam, że 30 lat temu miałem dużo plakatów na ścianie, więc też miałabyś szansę ;P

118

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

Nie no, chodziło mi o autorkę. Ale pamietam, że 30 lat temu miałem dużo plakatów na ścianie, więc też miałabyś szansę tongue


Noooo.... Ja to bym sobie 30 lat temu nawet powiesił Twój plakat na ścianie smile Jesteś the best.

Ja to czasami nie kumata jestem  i wolę dopytać, więc o kogo Ci chodzi?
O Autorkę czy mnie? big_smile

Nie no, chodziło mi o autorkę. Ale pamiętam, że 30 lat temu miałem dużo plakatów na ścianie, więc też miałabyś szansę ;P


Czyli jednak kumata jestem czasami, super. smile

Tylko, że Kolego wiesz, że na plakacie miałbyś 4 letnią dziewczynkę? smile


Spoko, spoko.
Też miałam cały pokój w plakatach. tongue

119

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ja to czasami nie kumata jestem  i wolę dopytać, więc o kogo Ci chodzi?
O Autorkę czy mnie? big_smile

Nie no, chodziło mi o autorkę. Ale pamiętam, że 30 lat temu miałem dużo plakatów na ścianie, więc też miałabyś szansę ;P


Czyli jednak kumata jestem czasami, super. smile

Tylko, że Kolego wiesz, że na plakacie miałbyś 4 letnią dziewczynkę? smile


Spoko, spoko.
Też miałam cały pokój w plakatach. tongue

4-letnią ? Cholera, nie pomyślałem o tym tongue

120

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

Nie no, chodziło mi o autorkę. Ale pamiętam, że 30 lat temu miałem dużo plakatów na ścianie, więc też miałabyś szansę ;P


Czyli jednak kumata jestem czasami, super. smile

Tylko, że Kolego wiesz, że na plakacie miałbyś 4 letnią dziewczynkę? smile


Spoko, spoko.
Też miałam cały pokój w plakatach. tongue

4-letnią ? Cholera, nie pomyślałem o tym tongue

big_smile big_smile big_smile

Podejrzewam, że "1983" w nick'u to rok urodzenia Autorki.

Teraz to poleciałeś nieźle. big_smile
To Twoim zdaniem ile Autorka ma lat, jak 30-ści lat temu powiesiłbyś sobie Jej plakat? tongue

121

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Czyli jednak kumata jestem czasami, super. smile

Tylko, że Kolego wiesz, że na plakacie miałbyś 4 letnią dziewczynkę? smile


Spoko, spoko.
Też miałam cały pokój w plakatach. tongue

4-letnią ? Cholera, nie pomyślałem o tym tongue

big_smile big_smile big_smile

Podejrzewam, że "1983" w nick'u to rok urodzenia Autorki.

Teraz to poleciałeś nieźle. big_smile
To Twoim zdaniem ile Autorka ma lat, jak 30-ści lat temu powiesiłbyś sobie Jej plakat? tongue

Oj, nie podchodziłem do tego tak realistycznie i nie sprawdzałem wieku smile

122

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

4-letnią ? Cholera, nie pomyślałem o tym tongue

big_smile big_smile big_smile

Podejrzewam, że "1983" w nick'u to rok urodzenia Autorki.

Teraz to poleciałeś nieźle. big_smile
To Twoim zdaniem ile Autorka ma lat, jak 30-ści lat temu powiesiłbyś sobie Jej plakat? tongue

Oj, nie podchodziłem do tego tak realistycznie i nie sprawdzałem wieku smile

Oj, bardzo Cię przepraszam, że tak dosłownie odczytuje to co  tutaj napisałeś. tongue
Już jeden taki Pan stąd zwrócił mi uwagę, że wszystko biorę na serio i odczytuję dosłownie, więc spoko. big_smile
A nie, już dwóch Panów mi na to zwróciło uwagę. big_smile
Więc możesz być trzecim Panem. tongue
Nie pogniewam się wcale a wcale. tongue

123

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

big_smile big_smile big_smile

Podejrzewam, że "1983" w nick'u to rok urodzenia Autorki.

Teraz to poleciałeś nieźle. big_smile
To Twoim zdaniem ile Autorka ma lat, jak 30-ści lat temu powiesiłbyś sobie Jej plakat? tongue

Oj, nie podchodziłem do tego tak realistycznie i nie sprawdzałem wieku smile

Oj, bardzo Cię przepraszam, że tak dosłownie odczytuje to co  tutaj napisałeś. tongue
Już jeden taki Pan stąd zwrócił mi uwagę, że wszystko biorę na serio i odczytuję dosłownie, więc spoko. big_smile
A nie, już dwóch Panów mi na to zwróciło uwagę. big_smile
Więc możesz być trzecim Panem. tongue
Nie pogniewam się wcale a wcale. tongue

Nie jestem upierdliwy. Powinienem dopracować moją fantazję tongue Rzadko ostatnio fantazjuję to mi szczegóły umykają big_smile

124

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
anderstud napisał/a:

Pewności oczywiście nie mamy i może on też pewności nie ma czy wręczenie wizytówki oznaczało to co my wiemy że oznaczało
czy może jednak niekoniecznie i dzwoniąc na ten numer do obcej dziewczyny zrobi z siebie tylko głupka... tego na 100% nie wiemy.

Szczególnie jeśli to była wizytówka "Sklep zoologiczny Anna Kowalska". Teraz się facet może zastanawia czy to próba nawiązania znajomości czy pani wizytówkę zostawiła jakby karmy dla zwierzaka potrzebował. Ogólnie pomysł z wizytówką to coś w rodzaju "jak się boisz, to zrobienie pierwszego kroku zrzuć na faceta". On nie dzwoni i od razu, że cham i prostak... Kobiety strasznie lubią komplikować proste sprawy. Czy to naprawdę coś strasznego poprosić o numer telefonu? Da albo nie da smile

125

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Ogólnie szkoda, że to była oficjalna, firmowa wizytówka.
Szkoda, bo tak naprawdę nie wiadomo, czy aptekarz zrozumiał to dosłownie, jako próbę reklamy, czy między wierszami, czyli tak jak to pożądane, jako próbę podrywu. I sytuacja dalej nie jest klarowna. A mogłaby być, gdyby to była po prostu zwyczajna karteczka z numerem telefonu podana z miłym uśmiechem.

Więc została już jedyna opcja, czyli osobiste starcie, "sprostowanie". Może powiedzenie przy następnej wizycie czegoś w nawiązaniu do sytuacji z wizytówką?

126

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Naprawdę uważacie, że Facet nie zorientował się  o co Autorce chodzi?
Jeszcze ok. byłoby gdyby rozmawiali na temat Jej sklepu i wtedy Autorka wyciągnęłaby wizytówkę. To wtedy Facet miał prawo pomyśleć, że ot tak daje Mu wizytówkę.
Ale przecież nie było żadnej rozmowy i przecież ot tak nie daje się wizytówek.

127

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

Naprawdę uważacie, że Facet nie zorientował się  o co Autorce chodzi?

No ja akurat uważam, że mógł się zorientować, ale dręczą go wątpliwości i się waha albo woli nie ryzykować ośmieszenia.
Może gdzieś ją odłożył, a ktoś inny wyrzucił. Może sam ją wyrzucił i dopiero w domu zajarzył, ale było już za późno...
Możliwych odpowiedzi na pytanie dlaczego się nie odezwał istniej pewnie z pół miliona, ale i tak nie odgadniemy tej właściwej.
Ja bym się skłaniał ku temu, że albo koleś nie zakumał o co dziewczynie biega, albo zakumał ale się cyka odezwać.
Postaw się na jego miejscu. Dostajesz w pracy wizytówkę od stałego klienta, powiedzmy że nawet Ci się na oko podoba,
wracasz do domu po robocie i myślisz, zadzwonić, napisać, odzywać się w ogóle, a może to wcale nie o to chodziło...
w końcu postanawiasz zadzwonić, facet odbiera, przedstawiasz się ładnie, rozmawiacie o zaistniałej sytuacji i nagle słyszysz,
że zaszło jakieś nieporozumienie i chyba coś musiałaś źle zrozumieć... a teraz sobie wyobraź, że jutro musisz znowu iść do pracy.

128

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
anderstud napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Naprawdę uważacie, że Facet nie zorientował się  o co Autorce chodzi?

No ja akurat uważam, że mógł się zorientować, ale dręczą go wątpliwości i się waha albo woli nie ryzykować ośmieszenia.
Może gdzieś ją odłożył, a ktoś inny wyrzucił. Może sam ją wyrzucił i dopiero w domu zajarzył, ale było już za późno...
Możliwych odpowiedzi na pytanie dlaczego się nie odezwał istniej pewnie z pół miliona, ale i tak nie odgadniemy tej właściwej.
Ja bym się skłaniał ku temu, że albo koleś nie zakumał o co dziewczynie biega, albo zakumał ale się cyka odezwać.
Postaw się na jego miejscu. Dostajesz w pracy wizytówkę od stałego klienta, powiedzmy że nawet Ci się na oko podoba,
wracasz do domu po robocie i myślisz, zadzwonić, napisać, odzywać się w ogóle, a może to wcale nie o to chodziło...
w końcu postanawiasz zadzwonić, facet odbiera, przedstawiasz się ładnie, rozmawiacie o zaistniałej sytuacji i nagle słyszysz,
że zaszło jakieś nieporozumienie i chyba coś musiałaś źle zrozumieć... a teraz sobie wyobraź, że jutro musisz znowu iść do pracy.

Ale ja przecież napisałam co ja bym zrobiła w identycznej sytuacji, więc po co mam to pisać ponownie?

129

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

hej autorko, gratuluję odwagi, trzymałam kciuki za tę misję wink jednak podobnie jak kilka innych osób- uważam, że zrobiłaś błąd dając firmową wizytówkę, mogło to zostać odebrane dwuznacznie i gdybym była na jego miejscu chyba też bym się nie zdecydowała odezwać z obawy przed ośmieszeniem. Karteczka z imieniem i nr tel rozwiałaby wątpliwości, a w tej sytuacji chyba nadal pozostaje nuta niepewności wink ja na twoim miejscu poczekałabym kilka dni, a później zwyczajnie poszła do apteki, zobaczyła czy jakoś zagada, nawiąże. Moim zdaniem jeśli byłby zainteresowany to coś wyduka z siebie w kwestii tej wizytówki, a jeśli nie to niech spada tongue

130 Ostatnio edytowany przez anderstud (2017-03-20 21:03:04)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

Ale ja przecież napisałam co ja bym zrobiła w identycznej sytuacji, więc po co mam to pisać ponownie?

Hmm... A który to wpis? Bo chyba oślepłem...
W sytuacji, gdy jesteś na miejscu tego gościa i ktoś Ci w pracy zostawia wizytówkę?

Posty [ 66 do 130 z 159 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024