Prawda jest taka, że dla większości z was taki pewny siebie, manipulatorski cynik was pociąga, bo jest taki nieprzewidywalny, dostarcza wam emocji i nie jest "nudny". A to że zarzekacie się, że jest inaczej to świadczy tylko o waszej... hipokryzji, dość dziwnej, której nie jestem w stanie sobie wytłumaczyć. Tak samo jak wasza głupota polegająca na jakiejś głupiej wierze w to, że zdołacie go sobie zmienić
![]()
Cóż... pewnych rzeczy nigdy nie będę w stanie zrozumieć....
Jednakże bardziej ufam swoim oczom i uszom, niż czyimś słowom.
Dziękuję pięknie za nieprzewidywalność. Mnie tam się marzy ponudzić troszeczkę ![]()
A swoją drogą, czy między dwoma biegunami: łajdactwem a nudziarstwem nie można pomieścić innych możliwości? Dlaczego spokojny i odpowiedzialny ma oznaczać nudziarza i odwrotnie - dlaczego porządny nie może być spontaniczny i energiczny?
Ja tam cenię spokój i wcale on nie oznacza dla mnie nudy ani braku odrobiny szaleństwa.
I jeszcze jedno: nie pojmuję jak można kochać kogoś, kto krzywdzi. We mnie narastała nienawiść.