modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

66

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???

Viktoria,

akurat istnieje wstawiennictwo świętych, autorka wątku może modlić się do św. Filomeny, św. Rity, św. Antoniego i innych Świętych szczególnego wstawiennictwa w sprawach trudnych i beznadziejnych, modlitwy są skuteczne-niech sobie znajdzie na internecie w księgarniach wysyłkowych taki modlitewnik pt. Nabożeństwa do Śwętych w sprawach bardzo trudnych i beznadziejnych-tytuł mniej wiecej tak brzmi

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???
Sun on cloudless sky napisał/a:
korrrba napisał/a:

witam, chciałam poruszyć pewien dość ważny dla mnie temat. mam 25 lat i zero jakichś poważnych związków. nie ukrywam, że zawsze chciałam mieć męża, własną rodzinę. ale w chwili obecnej znalezienie męża przynajmniej jak dla mnie graniczy z cudem sad nie chcę być starą panną, ale w chwili obecnej właśnie na to się zapowiada. jestem normalną, zdrową, wykształconą i chyba w miarę atrakcyjną dziewczyną, spotykałam się z chłopakami, ale nic z tego nie wychodziło. zawsze byłam wierzącą osobą i zawsze wiara miała dla mnie sens. ale od pewnego czasu przechodzę chyba jakiś kryzys wiary. od ponad 5 lat modlę się o znalezienie męża. codziennie o to proszę w modlitwie, w tej intencji odmawiałam niezliczone różańce, koronki, litanie, specjalne modlitwy do świętego Józefa, a nawet niedawno do świętego Judy od spraw beznadziejnych. nawet niejednokrotnie pościłam w tej intencji. jestem już u kresu wytrzymałości, bo na mój punkt widzenia moje wszystkie modlitwy nie dały mi zupełnie NIC. wręcz stwierdziłam, że mężczyźni paradoksalnie mniej się mną interesują. nie wiem zupełnie czemu Pan Bóg tak "olewa" moje modlitwy. coraz mniej chętnie się modlę, właściwie często opuszczam modlitwę, dochodzę do wniosku, że marnuję tylko życie na staraniach, na byciu "porządną", dobrą. zabrzmi to dziwnie, ale coraz bardziej chodzi mi po głowie jakiś nawet przypadkowy seks, bo na to chętnych mi nie brakuje (a jestem dziewicą), bo myślę sobie, że nic nie używam z życia. kiedyś takich myśli nie miałam. nie muszę już wspominać w jakiej kondycji jest moja samoocena, skoro nawet Pan Bóg nie chce mi pomóc. ja naprawdę nie wiem, co jest ze mną nie tak??? dałabym wiele, żeby ktoś mi powiedział, wskazał, co robię źle??? nie jestem jakąś pięknością, ale myślę też, że nie jestem jakąś ostatnią brzydulą, bardzo dbam o wygląd, jestem szczupła. ale może mężczyźni szukają na żony lalek barbie... chciałam się spytać, czy waszym zdaniem jest sens modlić się o drugą połowę? a może ktoś z was modlił się i został wysłuchany lub wysłuchana? a może jest jakaś "skuteczna" modlitwa, którą jakoś dotrę do Pana Boga? i w ogóle, czy mąż, żona są nam jakoś przeznaczeni, czy Bóg pozostawia to nam? czy może samotność to też jakieś przeznaczenie od Boga? jeżeli Bóg chce mnie skazać na bycie starą panną, to chyba się zabiję...

Ja już takie wynalazki przerabiałem jak byłem młody .Miałem może z 20 lat.Teraz mam 32 i śmiać mi się chce z modlenia się o cokolwiek. Uprzejmie Cię informuje ,ze Twoje modlitwy to dobry sposób na zabicie czasu.... i tylko to , nic więcej



Jeżeli coś robisz i nie działa, to masz dwa wyjścia: możesz nic nie robić i obrazić się na świat albo zmienić działanie. Skoro modlitwy do Boga nie skutkują, skoro święci i aniołowie nie odpowiadają, to może poproś kogoś innego? Może kogoś z 'drugiej strony barykady'? Poszperaj w Internecie i poczytaj o innych bóstwach. Możesz zacząć od Amona. Spróbuj, sprawdź, a potem wróć tu na forum i podziel się z nami efektami. Pozdrawiam

68

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???
Pan Lewski napisał/a:

Jak znalazła męża to pomógł św. Józef, ale jak dojdzie do rozwodu to będzie nawijać o czymś zupełnie innym.

To jakby lustrzane odbicie nastawienia niektórych niewierzących: za ludzkie nieszczęścia chętnie obwiniają Boga (o ile wierzą w Jego istnienie), za to gdyby się ich spytać, czy Bóg "maczał palce" w rozmaitych pozytywnych rzeczach, które dzieją się w naszym życiu, to zapewne bez wahania odpowiedzieliby, że co ma Bóg do tego (:

69

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???

Modlitwa zawsze ma sens

70

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???

By poznac meża trzeba się otworzyć na swiat męski! Przestać wybrzydzać i myslec ze mąż musi być idealny!
Zacznij poznawać meżczyzn i przedewszystkim zacznij ich traktować jako ludzi i poznawać ich mysli, przekonania,zaintersowania itp.

Modlitwa to nie magia, mezczyzni to nie sa ideały! Zaciekaw się facetem, poznawaj go nawet jak coś moze nie po twojej mysli zrobił.
On nie bedzie idealny a ty tez jestes?!

71

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???

coś takiego krążyło swego czasu po forach katolickich. Jednym działało, drugim nie działało.

72

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???

Jest takie powiedzenie - strzeżonego pan Bóg strzeże.
Sama modlitwa na pewno niczego nie załatwi, trzeba sobie za to powiedzieć jaki jest sens modlitwy.
Modlitwa potrafi dać nadzieję, a co za tym idzie, siłę do działania.
Modlitwa to odwołanie się do siły wyższej niż nasza, i wiara, że ta siła  pomoże nam zrealizować pragnienia albo pokonać przeszkody. Sami nie czujemy się na tyle silni by podołać, wiec wzywamy posiłki - Boga albo innych świętych.
Dobroczynny wpływ modlitwy polega też na tym, że często musimy nazwać swoje oczekiwania, wiedzieć czego tak naprawdę chcemy, określić przeszkody do pokonania. A to już duży krok do przodu.

Te same efekty można uzyskać przy pomocy psychologii jeśli potrafimy uwierzyć w swoją sprawczość, i filozofii, która pomaga uporać się z nieprzewidywalnością naszego życia.
Dlatego czasem mówi się, że wiara jest filozofią biednych a filozofia wiarą bogatych,

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???
Agnes76 napisał/a:

Te same efekty można uzyskać przy pomocy psychologii jeśli potrafimy uwierzyć w swoją sprawczość, i filozofii, która pomaga uporać się z nieprzewidywalnością naszego życia.
Dlatego czasem mówi się, że wiara jest filozofią biednych a filozofia wiarą bogatych,

Psychologia czy filozofia to płaszczyzny umysłu- intelektualne.
Modlitwa, medytacja, to praca na innych płaszczyznach. Więc nie uzyskamy tego samego efektu próbując jedno zastąpić drugim, niezależnie od tego w którą stronę.

74

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Te same efekty można uzyskać przy pomocy psychologii jeśli potrafimy uwierzyć w swoją sprawczość, i filozofii, która pomaga uporać się z nieprzewidywalnością naszego życia.
Dlatego czasem mówi się, że wiara jest filozofią biednych a filozofia wiarą bogatych,

Psychologia czy filozofia to płaszczyzny umysłu- intelektualne.
Modlitwa, medytacja, to praca na innych płaszczyznach. Więc nie uzyskamy tego samego efektu próbując jedno zastąpić drugim, niezależnie od tego w którą stronę.

Religia podobnie jak psychologia pomaga radzić sobie z emocjami wywołanymi niepewnością bytu i nietrwałością życia. To te same płaszczyzny tylko inne sposoby na uzyskanie efektu spokoju i nadziej.

75 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2023-08-06 12:24:19)

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???
Agnes76 napisał/a:

To te same płaszczyzny tylko inne sposoby na uzyskanie efektu spokoju i nadziej.

Mylisz się. To nie są te same płaszczyzny.

Nie pisałem o religii, tylko o modlitwie.

Edit. A swoją drogą, ktoś kto uważnie obserwuje te pola, zobaczy że od jakiegoś czasu psychologia 'odkrywa' to, co od tysięcy lat jest znane w tekstach religijnych.

76 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2023-08-06 12:45:00)

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???

Nic w tym dziwnego. Religie odnoszą sukcesy bo opierają się na zasadach psychologicznych.
Jezus był doskonałym psychologiem, wiedział co ludzi przyciągnie i jak im pomóc, by poczuli się dobrze.
Wszystkie religie wykorzystują medytację, chociaż każda różnie ją nazywa. Różaniec czy litania to nic innego jak medytacja z mantrą. Uspokaja i pomaga wyrównać rytm serca, więc po niej czujemy się dużo lepiej i odzyskujemy siły.

77

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???
Agnes76 napisał/a:

Jezus był doskonałym psychologiem, wiedział co ludzi przyciągnie i jak im pomóc, by poczuli się dobrze.

Nie trzeba być doskonałym psychologiem, by wiedzieć czego ludziom potrzeba. Bo najczęściej są to bardzo proste potrzeby. Jezus przed ludźmi uciekał. Nie chciał żeby widzieli w nim uzdrowiciela, czy tego który załatwia najprostsze potrzeby jak np. zaspokojenie głodu.   
Dodatkowo z wielu jego wypowiedzi wynika, że niekoniecznie chodziło mu o to, żeby ludzie poczuli się dobrze. Np. ta, że przyniósł miecz.

78

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???
Legat napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Jezus był doskonałym psychologiem, wiedział co ludzi przyciągnie i jak im pomóc, by poczuli się dobrze.

Nie trzeba być doskonałym psychologiem, by wiedzieć czego ludziom potrzeba. Bo najczęściej są to bardzo proste potrzeby. Jezus przed ludźmi uciekał. Nie chciał żeby widzieli w nim uzdrowiciela, czy tego który załatwia najprostsze potrzeby jak np. zaspokojenie głodu.   
Dodatkowo z wielu jego wypowiedzi wynika, że niekoniecznie chodziło mu o to, żeby ludzie poczuli się dobrze. Np. ta, że przyniósł miecz.

Co ty bredzisz? Jak Jezus mogl od ludzi uciekac,skoro on nauczal tysiace,chodzil do ludzi w goscine,jadl z nimi przy stole itp. Owszem byly momenty, ze chcial byc sam,ale nie,ze uciekal od ludzi

79 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-08-10 16:04:03)

Odp: modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???
JuliaUK33 napisał/a:

Jak Jezus mogl od ludzi uciekac,skoro on nauczal tysiace,chodzil do ludzi w goscine,jadl z nimi przy stole itp. Owszem byly momenty, ze chcial byc sam,ale nie,ze uciekal od ludzi

Znowu mijasz się  z Biblią
MK 3 9-10

Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć.

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » modlitwa o męża-czy to ma w ogóle sens???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024