Odeszła przez swoje domysły - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odeszła przez swoje domysły

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 197 ]

66

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

No widzisz taki już jestem, że nie potrafię kogoś olać i odpiszę głupiego smsa. Kultura tego wymaga.

Kultura big_smile
Kultura wymagała również, żeby flirtować, olewać dziewczynę i jeszcze chwalić się przed nią flirtem. Kindersztuby pozazdrościć!

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-03-08 16:21:11)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

No widzisz taki już jestem, że nie potrafię kogoś olać i odpiszę głupiego smsa. Kultura tego wymaga.

http://wheresmysammich.com/images/29387.jpg

Jak mnie pytała z kim piszę to miałem ukrywać i kłamać? Dałem telefon bo nie mam nic do ukrycia. Telefonu nie blokuję i nie chowam po kieszeniach.

Zakończyć w momencie jak koleżanka zakończyła. Boże święty ile ty masz dziecko lat? Jaka kultura? Koleżanka kulturalnie zakończyła dyskusję po informacji, że zajmujesz się kobietą.

68

Odp: Odeszła przez swoje domysły

W kwestii tytułowego problemu  - zarówno kobiety jak i faceci mówią ci, że takie zachowanie nie jest akceptowane w związku.

Ponowie pytanie - Czego chcesz od nas - nagonki na twoją ex? podłechtania twojego ego?

69

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

No widzisz taki już jestem, że nie potrafię kogoś olać i odpiszę głupiego smsa. Kultura tego wymaga.

Kultura big_smile
Kultura wymagała również, żeby flirtować, olewać dziewczynę i jeszcze chwalić się przed nią flirtem. Kindersztuby pozazdrościć!

Jakie chwalić kobieto? Moja dziewczyna zapytała z kim piszę to powiedziałem i dałem jej telefon. Czy myślisz, że leciałem z telefonem do niej i mówiłem patrz flirtuję sobie z koleżanką. hehe Wy jesteście jacyś nawiedzeni? wink

70

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Averyl napisał/a:

W kwestii tytułowego problemu  - zarówno kobiety jak i faceci mówią ci, że takie zachowanie nie jest akceptowane w związku.

Ponowie pytanie - Czego chcesz od nas - nagonki na twoją ex? podłechtania twojego ego?

Myślałem, że przynajmniej ktoś uzna jej zachowanie za przesadę. No ale w sumie nie ma się co dziwić, bo musiałbym opisać na czym to polegało wszystko.

71

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

hehe Wy jesteście jacyś nawiedzeni? wink

No przecież jesteśmy. A dziewczyna chorobliwie zazdrosna i niezrównoważona. No to już masz. Lepiej się poczułeś po przeczytaniu tego? O takie odpowiedzi Ci przecież chodziło. Idź dziecko i flirtuj dalej. Taki fajny jesteś, że nie powinieneś swojej fajności rezerwować tylko dla forumowiczów. Podziel się nią teraz z tą swoją kolejką. Żegnaj.

72

Odp: Odeszła przez swoje domysły

No widzisz taki już jestem, że nie potrafię kogoś olać i odpiszę głupiego smsa. Kultura tego wymaga.

Kultura zobowiązuje  wobec koleżanek.
Wobec dziewczyny, która w tym momencie olewasz kultura już nie obowiązuje.
Super.
Z koleżanką gadke kończy się krótko - sorry kobieto nie mam czasu, odezwę się kiedyś tam.

No ale jak pisałam. ... wtedy traci się punkty do lansu i wychodzi na pantofla. ... peszek.

73

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Jakie chwalić kobieto? Moja dziewczyna zapytała z kim piszę to powiedziałem i dałem jej telefon. Czy myślisz, że leciałem z telefonem do niej i mówiłem patrz flirtuję sobie z koleżanką. hehe Wy jesteście jacyś nawiedzeni? wink

Alvaro nawiedzony to ty chyba jesteś. Dostałeś tutaj mnóstwo odpowiedzi z których powinieneś wyciągnąć wnioski i zrozumieć. Nic do ciebie nie dociera. Flirtuj dalej z dziewuszkami,a byłej dziewczynie to daj spokój!

74

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Każda kobieta znająca swoją wartość zostawiłaby cię po takich akcjach. Widać po wszystkim co piszesz że bardzo zależy ci na tym by adorowały cię kobiety stąd te nieurywane  flirty z twojej strony. Zazdrość ze strony ex dziewczyny wprawiała cię w blogi stan po którym unosiłeś się 2 metry nad ziemią. Jesteś zwykłym narcyzem. Na pocieszenie ... Jesteś idealnym obiektem do wszelkich romansów .

75

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:
Averyl napisał/a:

W kwestii tytułowego problemu  - zarówno kobiety jak i faceci mówią ci, że takie zachowanie nie jest akceptowane w związku.

Ponowie pytanie - Czego chcesz od nas - nagonki na twoją ex? podłechtania twojego ego?

Myślałem, że przynajmniej ktoś uzna jej zachowanie za przesadę. No ale w sumie nie ma się co dziwić, bo musiałbym opisać na czym to polegało wszystko.

Bądź dla nas miłościwy i  nie opisuj wszystkiego...
Wystarczy już twój wykład o kulturze i kulturalne teksty o "nawiedzonych" i "psychicznych"

76 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 16:36:13)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Przepraszam, że Cie czy kogoś uraziłem.

Tak jak napisałem moja dziewczyna by robiła sobie jakieś filmy gdybym nawet się nie odzywał do żadnej innej kobiety słowem. Po prostu zazdrosna była, bo wie że przecież mam powodzenie. Mogła sobie znaleźć innego faceta takiego który nie ma powodzenia.

77

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Przepraszam, że Cie czy kogoś uraziłem.

Tak jak napisałem moja dziewczyna by robiła sobie jakieś filmy gdybym nawet się nie odzywał do żadnej innej kobiety słowem. Po prostu zazdrosna była, bo wie że przecież mam powodzenie. Mogła sobie znaleźć innego faceta takiego który nie ma powodzenia.

Nie czuję się urażona czymkolwiek, co napisałeś big_smile
Jako, że na swój sposób chwytasz mnie za serce poradzę Ci jak znaleźć idealną partnerkę. Idź do sklepu i poproś o lusterko. Zakochasz się od pierwszego wejrzenia, albo zaraz, zaraz... już się zakochałeś big_smile

78 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 16:42:10)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Oj klio, wiele kobiet chciałoby być tak traktowane jak traktowałem swoją kobietę i pomijam już te głupie smsy czy gadki.

79

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Oj klio, wiele kobiet chciałoby być tak traktowane jak traktowałem swoją kobietę i pomijam już te głupie smsy czy gadki bo to nie odbywało się często.

No przecież, że by chciało! big_smile Inaczej być nie może. Taki fajny jesteś i dobry i gadkę masz i miłościwie wybaczyłbyś dziewczynie jej błąd. No fajny jesteś big_smile

80

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Alvaro83 nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale z każdy kolejnym tekstem podkładasz się coraz bardziej.
Ludzie ci piszą - otwarte flirtowanie w związku - NIE, a ty że owszem, podziwiajcie mnie, bo jestem szczery wobec dziewczyny, kulturalny wobec koleżanki, i wcale nie ciągle, tylko chwile.
Uznałeś, że tylko Enya cię zrozumiała - doczytałeś do końca

enya napisał/a:

Rozumiem taki flirt sytuacyjny ale ciągła potrzeba zabiegania o te kontakty pokazuje, że niestety ale masz jakiś PROBLEM.

Skup się na rozwiązaniu swojego problemu, bo bycie "kogucikiem" może zaimponować w przelotnych flirtach, ale nie w związku.

81

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Ale cię boli..:)... Taki jesteś zajebisty alvaro a ona miała cię gdzieś smile !! jak mogła wink ? przecież powinno ją dalej skręcać z zazdrości o takiego przystojniaka.
Widać mądra , normalna dziewczyna była.

82

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Oj klio, wiele kobiet chciałoby być tak traktowane jak traktowałem swoją kobietę i pomijam już te głupie smsy czy gadki bo to nie odbywało się często.

No przecież, że by chciało! big_smile Inaczej być nie może. Taki fajny jesteś i dobry i gadkę masz i miłościwie wybaczyłbyś dziewczynie jej błąd. No fajny jesteś big_smile

Akurat mojej kobiecie niczego nie brakowało. Szkoda, że tak a nie inaczej podchodziła do tematu.

83

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Mishia napisał/a:

Ale cię boli..:)... Taki jesteś zajebisty alvaro a ona miała cię gdzieś smile !! jak mogła wink ? przecież powinno ją dalej skręcać z zazdrości o takiego przystojniaka.
Widać mądra , normalna dziewczyna była.

Nie to mnie nie boli. Boli mnie, że nie miała za grosz zaufania a poświęciłem jej sporo czasu. Myślisz, że ten związek to dla mnie było takie nic? Kochałem i kocham ją także wiesz to nie jest tak jak Ci się wydaje.

84

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Akurat mojej kobiecie niczego nie brakowało. Szkoda, że tak a nie inaczej podchodziła do tematu.

No szkoda... A miała niepowtarzalną szansę związania się z narcyzem i uzyskania szacownego stanowiska nieprzytomnie zakochanej i zazdrosnej (oczywiście wszystko na potrzeby ego jej miłościwie panującego big_smile )
Jedyne warunki to posiadanie maślanych oczu, niskiej samooceny i odpowiednio niskiej liczby szarych komórek. Także dziewczyny, słać CV na priva! big_smile

85

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Klio szczerze to zaczynasz mnie denerwować z tymi ironicznymi wpisami.

86

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Nie to mnie nie boli. Boli mnie, że nie miała za grosz zaufania a poświęciłem jej sporo czasu. Myślisz, że ten związek to dla mnie było takie nic? Kochałem i kocham ją także wiesz to nie jest tak jak Ci się wydaje.

Bi na to zaufanie nie zasługujesz. Uważasz, że traktowales dziewczynę jak księżniczkę, podczas gdy non stop pokazywales jak niewiele dla Ciebie znaczy.
Szkoda mi Cię chłopie. Strasznie niepewny siebie musisz być.

87

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Klio szczerze to zaczynasz mnie denerwować z tymi ironicznymi wpisami.

Bo uderzam we właściwe struny? big_smile

88

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Klio szczerze to zaczynasz mnie denerwować z tymi ironicznymi wpisami.

Bo uderzam we właściwe struny? big_smile

Bo nie dociera do Ciebie co piszę. Wolisz zgrywać mądralińską.

89

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Nie dałeś jej wyboru z tym zaufaniem . Ty tu zawaliłeś. Ty dawałeś głupie powody do braku zaufania. pokonałeś się swoją własną bronią. Myślę właśnie że twoja ex czuła na własnej skórze że ten związek jest dla ciebie takie nic. Inaczej by nie odeszła.

90

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Nie to mnie nie boli. Boli mnie, że nie miała za grosz zaufania a poświęciłem jej sporo czasu. Myślisz, że ten związek to dla mnie było takie nic? Kochałem i kocham ją także wiesz to nie jest tak jak Ci się wydaje.

Bi na to zaufanie nie zasługujesz. Uważasz, że traktowales dziewczynę jak księżniczkę, podczas gdy non stop pokazywales jak niewiele dla Ciebie znaczy.
Szkoda mi Cię chłopie. Strasznie niepewny siebie musisz być.

Non stop pokazywałem jak niewiele znaczy? Zawsze była dla mnie najważniejsza. Gdybym ją olewał to bym przykładowo na tę kawę pojechał

91 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-03-08 17:00:13)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Bo nie dociera do Ciebie co piszę. Wolisz zgrywać mądralińską.

Dociera wszystko. I zakochanie w sobie, i potrzeba ciągłej walidacji własnej wartości przez flirt, i potrzeba akceptacji, i syndrom ofiary. Wszystko. Dociera do mnie również fakt, że do Ciebie nic nie dociera big_smile Także zabawa przednia! big_smile

92

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Mishia napisał/a:

Nie dałeś jej wyboru z tym zaufaniem . Ty tu zawaliłeś. Ty dawałeś głupie powody do braku zaufania. pokonałeś się swoją własną bronią. Myślę właśnie że twoja ex czuła na własnej skórze że ten związek jest dla ciebie takie nic. Inaczej by nie odeszła.

Już pisałem że by odeszła nawet gdybym słowem się nie odzywał do innej kobiety i chodziłbym z kijkiem i je odganiał od siebie albo karteczką nie zbliżać się na 100 metrów. Zazdrość i domysły.

93

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Non stop pokazywałem jak niewiele znaczy? Zawsze była dla mnie najważniejsza. Gdybym ją olewał to bym przykładowo na tę kawę pojechał

No.... tylko uderzylem a przecież mogłem zabić, taki jestem fajny big_smile
Flirtowanie z inną w czasie gdy jesteś ze swoją kobietą to brak szacunku i jednoznacznie pokazuje kto jest dla Ciebie ważniejszy  (hint - nie Twoja kobieta ).

Podpowiem Ci jedno na ucho. Pewny siebie facet nie potrzebuje non stop uznania od innych kobiet. Ważne dla niego jest uznanie w oczach jego  (excuses le mot) samicy.

94

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Co wy macie z tym non stop? Coście się tak nakręciły? Nie umiecie czytać?

95 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-03-08 17:10:14)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Klio szczerze to zaczynasz mnie denerwować z tymi ironicznymi wpisami.

Bo uderzam we właściwe struny? big_smile

Bo nie dociera do Ciebie co piszę. Wolisz zgrywać mądralińską.

Nie chcesz przyjąć do wiadomość oczywistych ocen, pouczasz innych, że nie dociera do nich co ty piszesz, mimo iż od kilku stron nie dociera do ciebie, to co my ci piszemy... więc obrażasz innych. Co znowu napiszesz przepraszam - jak chorągiewka na wszystkie strony?

Gdybyś miał odrobinę instynktu samozachowawczego, to po prostu nie podkładałbyś się, nie popisywałbyś się swoją głupotą i niedojrzałością.

96 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 17:10:54)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Niektóre kobiety to za nic w świecie nie mogą mieć atrakcyjnych partnerów. Taka jest prawda.

97 Ostatnio edytowany przez Mishia (2016-03-08 17:12:42)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:
Mishia napisał/a:

Nie dałeś jej wyboru z tym zaufaniem . Ty tu zawaliłeś. Ty dawałeś głupie powody do braku zaufania. pokonałeś się swoją własną bronią. Myślę właśnie że twoja ex czuła na własnej skórze że ten związek jest dla ciebie takie nic. Inaczej by nie odeszła.

Już pisałem że by odeszła nawet gdybym słowem się nie odzywał do innej kobiety i chodziłbym z kijkiem i je odganiał od siebie albo karteczką nie zbliżać się na 100 metrów. Zazdrość i domysły.

Ale ta zazdrość była uzasadniona. Widocznie jesteś facetem który nie wzbudza zaufania , i póki sam z tym porządku nie zrobisz nie wymagaj cudów od ex/ lub innych.

98

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Averyl napisał/a:

nie popisywałbyś się swoją głupotą i niedojrzałością.

Ty się popisujesz czym? Tym, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Albo zaczniesz czytać moje posty dokładnie albo nie pisz nic, bo w kółko to samo pleciesz.

99 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 17:13:45)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Mishia napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:
Mishia napisał/a:

Nie dałeś jej wyboru z tym zaufaniem . Ty tu zawaliłeś. Ty dawałeś głupie powody do braku zaufania. pokonałeś się swoją własną bronią. Myślę właśnie że twoja ex czuła na własnej skórze że ten związek jest dla ciebie takie nic. Inaczej by nie odeszła.

Już pisałem że by odeszła nawet gdybym słowem się nie odzywał do innej kobiety i chodziłbym z kijkiem i je odganiał od siebie albo karteczką nie zbliżać się na 100 metrów. Zazdrość i domysły.

Ale ta zazdrość była uzasadniona. Widocznie jesteś facetem który nie zbudza zaufania , i póki sam z tym porządku nie zrobisz nie wymagaj cudów od ex/ lub innych.

No jasne. Ja chyba lepiej wiem czy wzbudzałem zaufanie czy nie. Ta zazdrość nie była uzasadniona bo niczego nie ukrywałem.

100

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Niektóre kobiety to za nic w świecie nie mogą mieć atrakcyjnych partnerów. Taka jest prawda.

Właśnie! Jedyny właściwy wniosek, jaki należy wyciągnąć z tej sytuacji! big_smile

101

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Niektóre kobiety to za nic w świecie nie mogą mieć atrakcyjnych partnerów. Taka jest prawda.

Atrakcyjność jest względna. Ja bym powiedziała inaczej ...kobiety za nic w świecie nie mogą mieć flirciarzy za partnerów. To jest prawda.

102 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 17:21:51)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Niektóre kobiety to za nic w świecie nie mogą mieć atrakcyjnych partnerów. Taka jest prawda.

Właśnie! Jedyny właściwy wniosek, jaki należy wyciągnąć z tej sytuacji! big_smile

Dlatego niech sobie teraz szuka mało atrakcyjnego. Ja jeszcze jej dam czas do namysłu, bo już swoje powiedziałem i wyjaśniłem, więc więcej płaszczył się nie będę. Jak będzie chciała wrócić za kilka miesięcy to powrotu już nie będzie i tyle. Żeby tylko potem płaczu nie było.

Znam przypadek dobrego znajomego, którego przez zazdrość zostawiła kobieta. Poznała innego i teraz błaga o powrót, ale powrotu nie ma i nie będzie. Powiedział, że był dla niej za dobry.

103

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

No jasne. Ja chyba lepiej wiem czy wzbudzałem zaufanie czy nie. Ta zazdrość nie była uzasadniona bo niczego nie ukrywałem.

Tak bardzo wiesz, że aż od tej wiedzy panna spuscila Cię w najbliższej kloace big_smile

Natepny hint Ci podam. Pewny siebie facet potrafi się przyznać do błędu i wykorzystać go z zyskiem dla siebie.

104 Ostatnio edytowany przez Mishia (2016-03-08 17:25:57)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Niektóre kobiety to za nic w świecie nie mogą mieć atrakcyjnych partnerów. Taka jest prawda.

Właśnie! Jedyny właściwy wniosek, jaki należy wyciągnąć z tej sytuacji! big_smile

Dlatego niech sobie teraz szuka mało atrakcyjnego. Ja jeszcze jej dam czas do namysłu, bo już swoje powiedziałem i wyjaśniłem, więc więcej płaszczył się nie będę. Jak będzie chciała wrócić za kilka miesięcy to powrotu już nie będzie i tyle. Żeby tylko potem płaczu nie było.

:-) to było zabawne. A skąd wiesz kto będzie płakał. ? Życie jest nieprzewidywalne.
Lepiej wyciągnij jakieś konstruktywne wnioski z tej lekcji , bo szkoda czasu na repetę big_smile

105

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

No jasne. Ja chyba lepiej wiem czy wzbudzałem zaufanie czy nie. Ta zazdrość nie była uzasadniona bo niczego nie ukrywałem.

Tak bardzo wiesz, że aż od tej wiedzy panna spuscila Cię w najbliższej kloace big_smile

Natepny hint Ci podam. Pewny siebie facet potrafi się przyznać do błędu i wykorzystać go z zyskiem dla siebie.

To też zobaczymy co i kto zyska na tym rozstaniu. Ja nie będę kłamał, że nie boli ale poboli i przestanie. Tyle, że kobiety mają manię odzywania się po kilku miesiącach gdy dociera co straciły. Proste.

106 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 17:29:20)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

I jestem przekonany w 99%, że eks jak nie odezwie się za jakiś czas to zrobi to za kilka miesięcy. Doceni wtedy co straciła, ale drzwi będą zamknięte już. Ja jestem długo dobry, ale są granice.

107

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Tyle, że kobiety mają manię odzywania się po kilku miesiącach gdy dociera co straciły. Proste.

O'rly? A wnoisisz po czym?
Po huk odzywać się do chłopca który nie umie zadbać o związek, skoro tego kwiatu jest pół światu? Wytłumacz mi to proszę jak chłop krowie na rowie.

108

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

To też zobaczymy co i kto zyska na tym rozstaniu. Ja nie będę kłamał, że nie boli ale poboli i przestanie.

Zgadza się. Na razie boli, bo jest rysa na rozbuchanym ego. Ale poboli i przestanie, kolejka przecież czeka, esemesy pójdą w ruch, flirt ukoi skołatane samopoczucie. Bendzie dobsze big_smile

Dziewczyna znajdzie chłopaka, który będzie potrafił ją docenić, poświęcić swoją uwagę i nie będzie jej wiochy robił tanimi flirtami. Także, też bendziee dobsze big_smile

109

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Tyle, że kobiety mają manię odzywania się po kilku miesiącach gdy dociera co straciły. Proste.

O'rly? A wnoisisz po czym?
Po huk odzywać się do chłopca który nie umie zadbać o związek, skoro tego kwiatu jest pół światu? Wytłumacz mi to proszę jak chłop krowie na rowie.

Widocznie wiem lepiej jak się miała i co straciła. Daję sobie łapę uciąć, że się odezwie.

110 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 17:35:51)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

To też zobaczymy co i kto zyska na tym rozstaniu. Ja nie będę kłamał, że nie boli ale poboli i przestanie.

Zgadza się. Na razie boli, bo jest rysa na rozbuchanym ego. Ale poboli i przestanie, kolejka przecież czeka, esemesy pójdą w ruch, flirt ukoi skołatane samopoczucie. Bendzie dobsze big_smile

Dziewczyna znajdzie chłopaka, który będzie potrafił ją docenić, poświęcić swoją uwagę i nie będzie jej wiochy robił tanimi flirtami. Także, też bendziee dobsze big_smile

Życzę jej szczęścia, ale życie jest przewrotne i równie dobrze może znaleźć takiego, że będzie długo żałować że odeszła. Nie wiem może w bajce żyjesz, bo życie to  nie zawsze daje tego czego chcemy.

111

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Życzę jej szczęścia, ale życie jest przewrotne i równie dobrze może znaleźć takiego, że będzie długo żałować że odeszła.

Właśnie widzę jakiego szczęścia jej życzysz big_smile Dooopa Cię boli jak nie wiem co. Ale jak już stwierdziliśmy: poboli i przestanie.

Alvaro83 napisał/a:

Nie wiem może w bajce żyjesz, bo życie to czasem nie zawsze daje tego czego chcemy.

Znowu się zgadzamy. Ja też myślę, że czasami life is a bitch. Co jeśli wyląduję w związku z zadufanym w sobie narcyzem, flirtującym na lewo i prawo, mającym deficyt IQ? Tragedia! yikes

112

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Tyle, że kobiety mają manię odzywania się po kilku miesiącach gdy dociera co straciły. Proste.

O'rly? A wnoisisz po czym?
Po huk odzywać się do chłopca który nie umie zadbać o związek, skoro tego kwiatu jest pół światu? Wytłumacz mi to proszę jak chłop krowie na rowie.

Widocznie wiem lepiej jak się miała i co straciła. Daję sobie łapę uciąć, że się odezwie.

To już przerabialismy. Tak miała, że spuscila Cię na drzewo.
Nadal nie wiem skąd wnioskujesz, że baba jest jak bumerang. .. zawsze wraca.  Jestem zywotnio tym zainteresowana, bo na chwilę obecną z moich doświadczeń wynika, że to faceci odkleic się nie mogą.

113

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Dziewczyna już udowodniła że posiada zdrowy rozsądek mówiąc ci dowiedzenia więc nie żyj dłużej złudzeniami że jej się odwidzi . Postawiła sprawę jasno i konkretnie a takie osoby nie żałują , tymbardziej że nie mają czego.

114

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Życzę jej jak najlepiej. Niech ma lepiej jak się miała tak strasznie źle, ale żeby nie było płaczu za kilka miesięcy.

115

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Życzę jej jak najlepiej. Niech ma lepiej jak się miała tak strasznie źle, ale żeby nie było płaczu za kilka miesięcy.

Zdarła się płyta. Bierzesz to na klatę jak prawdziwy mężczyzna wink

116

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:
allama napisał/a:

O'rly? A wnoisisz po czym?
Po huk odzywać się do chłopca który nie umie zadbać o związek, skoro tego kwiatu jest pół światu? Wytłumacz mi to proszę jak chłop krowie na rowie.

Widocznie wiem lepiej jak się miała i co straciła. Daję sobie łapę uciąć, że się odezwie.

To już przerabialismy. Tak miała, że spuscila Cię na drzewo.
Nadal nie wiem skąd wnioskujesz, że baba jest jak bumerang. .. zawsze wraca.  Jestem zywotnio tym zainteresowana, bo na chwilę obecną z moich doświadczeń wynika, że to faceci odkleic się nie mogą.

A z moich, że kobiety lubią wracać po kilku miesiącach gdy dotrze do nich co straciły. Ja nie rzucam słów na wiatr, bo wiem co miała.

117 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 17:46:36)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Życzę jej jak najlepiej. Niech ma lepiej jak się miała tak strasznie źle, ale żeby nie było płaczu za kilka miesięcy.

Zdarła się płyta. Bierzesz to na klatę jak prawdziwy mężczyzna wink

Biorę i poczekam jeszcze trochę. Potem zamykam drzwi na klucz a klucz wyrzucam.

Lecę na siłkę trochę pomachać także trzymajcie się. I wszystkiego najlepszego, bo dziś to Wasze święto wink

118

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Autorze Ty widzisz problem w tym, iż uważasz, że Twoja panna była zazdrosna. Uważasz, że nie miała się o co czepiać bo byłeś jej wierny i nigdy nie zdradziłeś, Twoje zaś flirty to były tylko takie tam żarciki. Zarzucasz jej brak zaufania.

A może Twoja dziewczyna dobrze zdaje sobie sprawę, że jej nie zdradziłeś i pewnie byś nie zdradził. Może zwyczajnie Twojej dziewczynie nie odpowiadało to Twoje zachowanie, które jest okazywaniem jej braku szacunku?

Może Twoja już była dziewczyna uważa, ze poprzez te swoje flirty pozujesz na wiecznego lovelasa i ona nie chce mieć kolesia, który odczuwa wieczną potrzebę bycia uwielbianym przez swoje koleżanki. Gdzie na tle tych wszystkich koleżanek ona jest mniej ważna i w zasadzie to swoją dziewczynę też traktowałeś jako obiekt, którym mogłeś się w pewnym sensie chwalić i tym samym wzbudzać zazdrość w koleżankach i przez to pozować na super kolesie co ma zajebiste powodzenie. Czy to nie jest narcyzm?

Jeżeli uważasz się za dojrzałego i kochasz swoją dziewczynę to czemu nie zmienisz swojego zachowania? Dlaczego nie zrezygnujesz z tych głupich flirtów, które są z zasadzie bez znaczenia aby móc bardziej zaangażować się w swoją dziewczynę?

Myślę, że gdybyś odpuścił flirty to uważałbyś, że coś straciłeś, że już nie jesteś taki fajny... To nie Twoja była ma problem, tylko Ty.

Dlatego jeszcze raz powtórzę, zastanów się dlaczego dla Ciebie jest takie ważne aby móc tak głupio żartować, flirtować z koleżankami, dlaczego tak bardzo zależy Ci na uwadze tych koleżanek?

119

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Tyle, że kobiety mają manię odzywania się po kilku miesiącach gdy dociera co straciły. Proste.

O'rly? A wnoisisz po czym?
Po huk odzywać się do chłopca który nie umie zadbać o związek, skoro tego kwiatu jest pół światu? Wytłumacz mi to proszę jak chłop krowie na rowie.

Widocznie wiem lepiej jak się miała i co straciła. Daję sobie łapę uciąć, że się odezwie.

Oooo no naprawdę, też mi strata big_smile Straty to ona ponosiła przy Tobie- i czasu i nerwów. 
I tu nie chodzi tak naprawdę o to, że ją "kochasz", bo tak nie pisze facet, któremu zależy i który CHCE odzyskać ukochaną. Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o to, że tak strasznie nie możesz przeżyć, że to ONA CIEBIE zostawiła, a nie na odwrót. Taki z ciebie Alvaro, a nie potrafiłeś sprawić, żeby czuła się przy Tobie jak księżniczka. Ojoj, to musi być ból doopy. tongue
I proszę Cie, nie wmawiaj sobie, że ona miała jak w niebie. Gdyby miała, to by nie dała nogi wink

120

Odp: Odeszła przez swoje domysły

aż się zalogowałam bo nie wierzę że autor jest tak głupi (a jak jest to i tak nie warto odpisywać bo jak widać nic do niego nie dociera - niech sobie żyje w swojej zajebistości)
Dajcie spokój kobietki - NIE KARMIĆ TROLLA.

121

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Jestem pełen podziwu dla tej dziewczyny, bo podjęła bardzo dobrą decyzję. Przyznam, że gdyby moja kobieta zachowywała się jak autor tego wpisu, to też długo bym nie wytrzymał. Alvaro brzmi jak gość, który przez całe życie był niewidzialny przez płeć przeciwną i teraz sobie to rekompensuje tymi narcystycznymi wpisami i zachowaniem.
Dla jednych związek to coś poważnego, dla innych zabawa. Jeżeli traktujesz go, jak coś poważnego, to starasz się postępować tak, by nie ranić osoby, z którą jesteś. Rezygnujesz z mniej znaczących części Twojego życia, które mogłeś "eksplorować", jako kawaler. Tak to działa w obie strony. Jeżeli nie jesteś gotowy na to, by zrezygnować z flirtów, głupich SMS-ów i bycia bawidamkiem, nie dorosłeś do poważnego związku.

Piszesz tak, jakby każdy powinien Cię wielbić. Ja mam wrażenie, że każdy powinien patrzeć na to z politowaniem. Twoje życie, rób, co chcesz, ale nie oczekuj, że poklepią Cię tutaj po plecach za to, jak traktowałeś swoją kobietę. Nie jest ważne, ile kwiatów kupowałeś, gdzie z nią jeździłeś, co robiłeś po pracy. Ważne jest, że nie dorosłeś do tego, by pokazać jej, że jest tą wyjątkową kobietą, przez którą inne odejdą na dalszy plan.
Kompletnie się jej nie dziwię. Przy kimś tak niestabilnym emocjonalnie nie można być pewnym o przyszłość. Wtedy domysły mogą uchronić przed cierpieniem po latach.

122 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 19:37:43)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

A ja się dalej dziwię, że do was nic a nic nie dociera. Do mnie dotarło co piszecie, ale co z tego skoro wyście wszystko wyolbrzymili i nie dajecie sobie powiedzieć.

Może wrócimy jeszcze kiedyś do dyskusji, ale to każdy musi ochłonąć i sobie przeczytać jeszcze raz ten temat. Może dostrzeżecie to co pisałem, głównie to, że te smsy czy flirty to nie była codzienność.

Ktoś pisał, że mam olać jedną czy drugą koleżankę. Ale z jakiej racji skoro to są tylko czysto koleżeńskie kontakty i tak na 1 miejscu jest dziewczyna? Ile to razy mi laski z pracy proponowały by wyskoczyć z nimi na imprezkę i wiecie co mówiłem? Mogę wpaść ale z dziewczyną. Albo nie, nie da rady dziewczyny, bo mam inne plany i są one związane z moją dziewczyną. Prosta rozmowa. Koleżanki można mieć, można głupio pożartować czy poflirtować, ale ważne jest dla mnie co innego. No ale dalej piszcie, że nie dorosłem do związku.

123

Odp: Odeszła przez swoje domysły

taaaaa, myśmy sobie wszystko wyolbrzymili, twoja ex snuła domysły , a ty niewinny !

124

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Mishia napisał/a:

taaaaa, myśmy sobie wszystko wyolbrzymili, twoja ex snuła domysły , a ty niewinny !

Przeczytaj jeszcze raz post powyżej i nie pisz ciągle tego samego jak pozostałe kobiety stąd. Nakręciłyście się tak, że trzeba wam chyba bateryjki wyciągnąć.

125

Odp: Odeszła przez swoje domysły

to Ty ciskasz co post te same puste frazesy. I nic nie dociera do ciebie .
Ty nie rozumiesz że w odczuciu TW ex dziewczyny ona nie czuła się na pierwszym miejscu, najważniejsza i szczęśliwa,z poczuciem emocjonalnej równowagi ... Ty możesz myśleć co innego , nie wykazałeś się w stosunku do niej empatią, nie spróbowałeś postawić na jej miejscu, bo jesteś egoistą.

126 Ostatnio edytowany przez Madman88 (2016-03-08 20:04:16)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Pozostaje napisać brawo i szacun dla dziewczyny, że sprzedała Ci kopa w 4 litery. Lowelasie od siedmiu boleści dalej nie pojmujesz, że to co dla Ciebie jest nic nie znaczące dla Twojej kobiety mogło być upokarzające? Czy Ty egoistyczny i zapatrzony w siebie bucu potrafisz zrozumieć, że swoim zachowaniem możesz kogoś zwyczajnie ranić? Czy widzisz tylko czubek własnego nosa i postępujesz tak by tylko tobie było dobrze?

Jesteś przekonany o swojej zajebistości i męskości, ale to, że otaczasz się wieloma kobietami nie czyni Cię prawdziwym facetem. Masz ładną buźkę, może i bajerkę, ale co poza tym? Na kochanka być może się nadajesz, ale czy do związku? By stworzyć normalny związek jesteś jak na razie zbyt mało poważny i mało dojrzały i twoja eks w końcu to zrozumiała.
Masz 33 lata? Dajże spokój chłopie i nie ośmieszaj się więcej.

127

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Problem w tym, że związek dla Ciebie jest czymś zupełnie innym, niż dla Twojej ex. Nie muszę tego nawet zaznaczać, bo sam powinieneś to wiedzieć z racji tego, że dała Ci kopa. Nawet nie umiem sobie wyobrazić, co ona czuła, jak serwowałeś jej podobne teksty, jak tutaj. Upokarzające, krzywdzące, kompletnie pozbawione empatii. Forum nie musi Ci tego pokazywać. Ona to zrobiła. Jak na chwilę obecną to TY nie umiesz się z tym pogodzić.

Wiesz, po czym poznać osobę dorosłą i odpowiedzialną? W takiej sytuacji, jak Twoja, siada, bierze to wszystko na klatę i jest zdolna do powiedzenia, że coś spierniczyła z własnej winy. Twoją linią obrony jest to, że to ONA miała jakieś urojenia. Powodzenia z takim podejściem do życia.

128 Ostatnio edytowany przez Sagi (2016-03-08 22:12:25)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Sorry, ale jesteś jakaś psychiczna? Gdzie pisałem, że to odbywało się codziennie i non stop siedziałem z telefonem w łapie? Nie odbywało się to codziennie i nadmiernie często. Po prostu jakaś napisała do mnie to odpisałem. nie moja wina, że mam tyle koleżanek, a co miałem olewać każdą bo moja dziewczyna tego nie rozumiała, że to tylko koleżanki?

Też mam koleżanki i w życiu mi nie przyszło do głowy, żeby poświęcić chociaż sekundę czasu jaki mam ze swoją dziewczyną, żeby którejś odpisać.

Alvaro83 napisał/a:

No widzisz taki już jestem, że nie potrafię kogoś olać i odpiszę głupiego smsa. Kultura tego wymaga.

Olanie w tym momencie dziewczyny na szczęście już nie jest niekulturalne

Alvaro83 napisał/a:

Akurat mojej kobiecie niczego nie brakowało. Szkoda, że tak a nie inaczej podchodziła do tematu.

To pewnie dlatego Cie olała <3

Alvaro83 napisał/a:

No jasne. Ja chyba lepiej wiem czy wzbudzałem zaufanie czy nie. Ta zazdrość nie była uzasadniona bo niczego nie ukrywałem.

Chłopie, Tyś tępy czy udajesz? To nie była zazdrość tylko zwykłe wkurzenie się o brak szacunku do jej osoby

Alvaro83 napisał/a:

A ja się dalej dziwię, że do was nic a nic nie dociera. Do mnie dotarło co piszecie, ale co z tego skoro wyście wszystko wyolbrzymili i nie dajecie sobie powiedzieć.

Może wrócimy jeszcze kiedyś do dyskusji, ale to każdy musi ochłonąć i sobie przeczytać jeszcze raz ten temat. Może dostrzeżecie to co pisałem, głównie to, że te smsy czy flirty to nie była codzienność.

Ktoś pisał, że mam olać jedną czy drugą koleżankę. Ale z jakiej racji skoro to są tylko czysto koleżeńskie kontakty i tak na 1 miejscu jest dziewczyna? Ile to razy mi laski z pracy proponowały by wyskoczyć z nimi na imprezkę i wiecie co mówiłem? Mogę wpaść ale z dziewczyną. Albo nie, nie da rady dziewczyny, bo mam inne plany i są one związane z moją dziewczyną. Prosta rozmowa. Koleżanki można mieć, można głupio pożartować czy poflirtować, ale ważne jest dla mnie co innego. No ale dalej piszcie, że nie dorosłem do związku.

Ta, dostałeś opiep** od wszystkich to pora się wybielać. Serio myślałeś, ze po pierwszym poście ktoś weźmie Twoją stronę?

Mam bardzo mieszane uczucia - dawno tak mnie ktoś nie rozbawił, a jednocześnie mam ochotę mu pieprz**ć w łeb O_o

129

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Pan Alvaro prezentuje podejście narcystyczne [co już przede mną jeden z miłych przedmówców zauważył]. On nawet nie rozumie, że rani bliskich swoim zachowaniem, bo jego zdaniem każdy powinien się nim zachwycać. Także wymga od swojej dziewczyny, by zrozumiała, że skoro jest taki wspaniały, to inne będą się do niego zalecać. No nie tędy droga Panie Marzenie Każdej Kobiety, choć nie wiem, po co piszę, bo do narcyza nie trafią żadne argumenty. Haha

130 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-09 07:57:17)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Sami jesteście takimi forumowymi narcyzami przekonani o swojej nieomylności i wyjątkowości. A Ty Madmanik88 tak sie nie napinaj i nie określaj kogoś bucem jak nie wiesz do kogo rozmawiasz, bo w realu byłbyś malutki i za takie słowa dostałbyś klapsa.

Może znajdzie się ktoś w końcu kto zrozumie co piszę. Potrafię się przyznać do błędów, ale gdy jestem winny, bo tutaj tak jak pisałem była rozmowa i tłumaczenia, które coś dawały ale na chwilę tylko.

Posty [ 66 do 130 z 197 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odeszła przez swoje domysły

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024