Odeszła przez swoje domysły - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odeszła przez swoje domysły

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 197 ]

Temat: Odeszła przez swoje domysły

Witam. Partnerka po kilkunastu miesiącach odeszła przez swoje domysły - nie mogła przetrawić i znieść faktu, że mam sporo koleżanek i wielkie powodzenie u innych kobiet. Czasem sobie poflirtowałem w pracy, jakieś głupie smsy i głupie gadki a ta myślała, że to wszystko na poważnie. Określiła mnie 'babiarzem' choć to też jej domysły.
Czy wy kobiety zachowujecie się podobnie mając u boku partnera, który ma duże powodzenie u kobiet czy ona jest wyjątkiem? Bo nie wiem za bardzo jak do niej trafić i ją przekonać, że jest dla mnie najważniejsza.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez JuliaKaa (2016-03-08 10:47:57)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Myślę, ze żadna kobieta nie lubi jak jej facet flirtuje z innymi kobietami do fakt. Granica pomiędzy tym co jest żartem a co prawdą jest bardzo płynna i czasem dla niektórych trudna do wychwycenia.

Dla niej może być trudna a może i słusznie podejrzewa, że i któraś z dziewczyn z którymi flirtujesz również nie wyczuje tej granicy i posunie się dalej. W tym znaczeniu jesteś ryzykownym materiałem na faceta do czegoś więcej niż romans.

Ja osobiście takiego faceta jak Ty nie wybrałabym bo nie miałabym ochoty zajmować się rozgryzaniem, czy to zabawa czy prawda. Są inne ciekawsze sprawy, którymi w związku wolałabym się zajmować.

To nie znaczy, że nie wybrałabym faceta atrakcyjnego tylko takiego, który potrafi wyznaczyć granicę w relacjach z innymi kobietami.

3

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Myślę, że Twoja partnerka mogła mieć dość patrzenia na Twoje jak to określasz nic nie znaczące flirty. W związku trzeba nie tylko myśleć o sobie ale i o tym jak druga osoba postrzega pewne rzeczy. Czasem warto zmienić swoje zachowanie i nie dawać powodów do zazdrości.

4

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

nie wiem za bardzo jak do niej trafić i ją przekonać, że jest dla mnie najważniejsza.

To moze czynami?
Bo na razie to moze i mowisz jej, ze jest najwazniejsza, ale Twoje czyny pokazuja cos innego.

5 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-03-08 11:01:59)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Czym innym jest posiadanie koleżanek, czym innym flirtowanie z nimi, wymiana głupich sms-ów i głupich gadek.



Zastanawiasz się nad tym, w jaki sposób przekonać ją, że jest dla Ciebie najważniejszą. Hm...

Carl G. Jung napisał/a:

Jesteś tym, co robisz, nie tym, co mówisz, że robisz.




Edycja:
Ona nie odeszła przez swoje domysły. Odeszła na skutek Twego zachowania wobec niej i innych kobiet.

6

Odp: Odeszła przez swoje domysły
zbyt.zaradny napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

nie wiem za bardzo jak do niej trafić i ją przekonać, że jest dla mnie najważniejsza.

To moze czynami?
Bo na razie to moze i mowisz jej, ze jest najwazniejsza, ale Twoje czyny pokazuja cos innego.

Właśnie, bo bawiłeś się niestety bardz dobrze nie wnikająć w serce ukochanej osoby sad

7

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Tez mialam takiego faceta. Ogolnie ja tez jestem bardzo atrakcyjna i mam duzo kolegow, i co z tego? nie musze sobie na kazdym kroku potwierdzac poczucia wlasnej wartosci flirtami z innymi. moj facet to moj facet, kocham go i po co mam flirtowac z kolegami. koledzy to koledzy. facet to facet. Tak naprawde, w glebi chyba masz niskie poczucie wlasnej wartosci.
W kazdym razie moj facet tez glupio i bez znaczenia flirtowal z kolezankami i potem inne kobiety mowily mi, wiesz, twoj facet wysyla mi sygnaly, i gdybym chciala to pewnie  mogloby byc cos wiecej miedzy nami. uwazaj na niego.
I ja wiem, ze on mnie kochal i ze nic by wiecej miedzy nimi nie bylo. Ale w jakiej on mnie stawial sytuacji? Wszyscy na okolo uwazali, ze leci na inne.

Wiec stwierdzilam, ze po co mi cos takiego. ja nie stwarzam przestrzeni do flirtow wokol siebie i nie chce miec faceta, ktory tego nie odwzajemnia. Tyle w temacie.

Popieram w pelni Twoja dziewczyne. Zachowujesz sie jak niedojrzaly chlopczyk z niskim poczuciem wlasnej wartosci.

8

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Gdyby miała do mnie zaufanie a związek na tym powinien się opierać to by nie musiała żyć domysłami. Ona również jest atrakcyjną kobietą a mi przez myśl nie przeszło by snuć jakieś domysły.

Lubię towarzystwo innych kobiet ale ogranicza się to wszystko do flirtów i żartów. Tłumaczyłem to wiele razy, ale nie potrafiła tego pojąć. Niby dała na chwilę spokój a potem znowu pretensje no i efekt taki, że odeszła. Nie powinna tego robić, a już mówienie, że teraz będę mógł bez przeszkód realizować swoje hobby czyli podrywanie innych kobiet było naprawdę zagraniem poniżej pasa. Odnoszę wrażenie, że osoby wypowiadające takie chamskie teksty nie liczą się z uczuciami drugiego i bliskiego człowieka.

9

Odp: Odeszła przez swoje domysły
subsole napisał/a:

Popieram w pelni Twoja dziewczyne. Zachowujesz sie jak niedojrzaly chlopczyk z niskim poczuciem wlasnej wartosci.

No jasne i to wyczytałaś z moich dwóch postów. Poczucie własnej wartości nie ma tutaj nic do rzeczy kobito.

10

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Gdyby miała do mnie zaufanie a związek na tym powinien się opierać to by nie musiała żyć domysłami. Ona również jest atrakcyjną kobietą a mi przez myśl nie przeszło by snuć jakieś domysły.

Lubię towarzystwo innych kobiet ale ogranicza się to wszystko do flirtów i żartów. Tłumaczyłem to wiele razy, ale nie potrafiła tego pojąć. Niby dała na chwilę spokój a potem znowu pretensje no i efekt taki, że odeszła. Nie powinna tego robić, a już mówienie, że teraz będę mógł bez przeszkód realizować swoje hobby czyli podrywanie innych kobiet było naprawdę zagraniem poniżej pasa. Odnoszę wrażenie, że osoby wypowiadające takie chamskie teksty nie liczą się z uczuciami drugiego i bliskiego człowieka.

Znajdz sobie dziewczyne, ktora postepuje tak jak ty i ktorej nie bedzie to przeszkadzalo. Po prostu. Po co oboje macie sie meczyc. Ona twoimi flirtami, ty jej pretensjami.

11

Odp: Odeszła przez swoje domysły

No ze znalezieniem nie byłoby problemu, bo kolejka już dziś jest spora ale po co skoro z tamtą mnie coś połączyło. Gdybym chciał to bym miał inną już jutro, ale nie chcę i nie po to zakładałem ten temat by to roztrząsać.

12

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Jest zasadnicza różnica między "mieć powodzenie", a korzystać z niego "całą gębą".

13

Odp: Odeszła przez swoje domysły
josz napisał/a:

Jest zasadnicza różnica między "mieć powodzenie", a korzystać z niego "całą gębą".

To nie było korzystanie, bo korzystaniem byłaby zdrada. Po prostu nic nie znaczące flirty i żarty.

14

Odp: Odeszła przez swoje domysły

A jakby ona tak sobie flirtowała i żartowała?

15

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Ja również bym nie chciała żyć w związku z takim facetem. To dowód ze facet nie traktuje mnie poważnie. A ciągle domyślnie się czy on sobie flirtuje dla żartów czy moze na poważnie spowodowałoby jakiś obłęd.
Żadna normalna kobieta nie będzie się z kimś takim użerać.
Kolejna sprawa to taka ze Ty pierwszy musisz inicjowac takie kontakty. Skoro te dziewczyny miałyby jasno powiedziane ze masz kobietę i Ciebie nic takiego nie interesuje z pewnością dalyby sobie spokój.  Ja np nie miałabym śmiałości chamsko flirtowac z zajętym facetem. Ty się w ten sposób dowartosciowujesz.

Jednym słowem porażka

16

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Miałeś czas dla swojej kobiety przy całym tym flirtowaniu, zabawianiu innych kobiet? Traktowałeś ją jako kogoś ważnego, czy twoja kobieta odeszła, bo w gronie licznych pań, czasem sobie o niej przypomniałeś, czasem ją zauważałeś?

Z tego co piszesz, to jesteś przeświadczony o swojej "fajności" w końcu takie branie masz u kobiet.

Nie miałabym chęci walczyć o takiego pięknisia i bawidamka, związek to coś więcej niż selekcja naturalna.  Nie ma znaczenia czy domysły, czy nadciągające fakty/intuicja - czy twoja dziewczyna miała czekać, aż inna będzie ważniejsza, aż ją zdradzisz, miała poświęcać 100% czasu na walkę z konkurentkami?
A co ty jej dawałeś w zamian?

17 Ostatnio edytowany przez SexyLady02 (2016-03-08 13:02:01)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Witam. Partnerka po kilkunastu miesiącach odeszła przez swoje domysły - nie mogła przetrawić i znieść faktu, że mam sporo koleżanek i wielkie powodzenie u innych kobiet. Czasem sobie poflirtowałem w pracy, jakieś głupie smsy i głupie gadki a ta myślała, że to wszystko na poważnie. Określiła mnie 'babiarzem' choć to też jej domysły.
Czy wy kobiety zachowujecie się podobnie mając u boku partnera, który ma duże powodzenie u kobiet czy ona jest wyjątkiem? Bo nie wiem za bardzo jak do niej trafić i ją przekonać, że jest dla mnie najważniejsza.

Bardzo prosta rzecz. Postaw się w jej sytuacji i pomyśl sobie, co by dla ciebie oznaczało, gdyby twoja kobieta cieszyła się wielkim ponadprzeciętnym  powodzeniem u mężczyzn, flirtowała z każdym, nie odmawiała ciekawej dyskusji wysyłała sobie różne wiadomości, a może i po koleżeńsku spotykała z nimi czasem. Zastanów się czy by tobie to pasowało i nie dziw się, bo jej reakcja może nieco przesadzona, by się rozstawać z tego powodu, ale nie by się oburzyć, a przynajmniej zadziwić.

18

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Tak. Jesteś babiarzem i bawidamkiem. Nie odeszła przez domysły, tylko przez twoje zachowanie. 95% kobiet zachowałoby się tak samo.

19

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Averyl napisał/a:

Miałeś czas dla swojej kobiety przy całym tym flirtowaniu, zabawianiu innych kobiet? Traktowałeś ją jako kogoś ważnego, czy twoja kobieta odeszła, bo w gronie licznych pań, czasem sobie o niej przypomniałeś, czasem ją zauważałeś?

Z tego co piszesz, to jesteś przeświadczony o swojej "fajności" w końcu takie branie masz u kobiet.

Nie miałabym chęci walczyć o takiego pięknisia i bawidamka, związek to coś więcej niż selekcja naturalna.  Nie ma znaczenia czy domysły, czy nadciągające fakty/intuicja - czy twoja dziewczyna miała czekać, aż inna będzie ważniejsza, aż ją zdradzisz, miała poświęcać 100% czasu na walkę z konkurentkami?
A co ty jej dawałeś w zamian?

Jakimi konkurentkami o czym Ty kobito piszesz? I tak miałem czas dla Niej i nie wiem czemu nie zauważyła, że jest dla mnie najważniejsza. No ale widać nie doceniła tego.


SexyLady02 napisał/a:

Bardzo prosta rzecz. Postaw się w jej sytuacji i pomyśl sobie, co by dla ciebie oznaczało, gdyby twoja kobieta cieszyła się wielkim ponadprzeciętnym  powodzeniem u mężczyzn, flirtowała z każdym, nie odmawiała ciekawej dyskusji wysyłała sobie różne wiadomości, a może i po koleżeńsku spotykała z nimi czasem. Zastanów się czy by tobie to pasowało i nie dziw się, bo jej reakcja może nieco przesadzona, by się rozstawać z tego powodu, ale nie by się oburzyć, a przynajmniej zadziwić.

Nie przeszkadzało by mi to bo ufam jej i tak samo ona powinna ufać mi bo rozmawialiśmy na ten temat. Co innego gdyby jakiś facet ją zaczepiał i był natarczywy.

20

Odp: Odeszła przez swoje domysły
niesia631 napisał/a:

Ja również bym nie chciała żyć w związku z takim facetem. To dowód ze facet nie traktuje mnie poważnie. A ciągle domyślnie się czy on sobie flirtuje dla żartów czy moze na poważnie spowodowałoby jakiś obłęd.
Żadna normalna kobieta nie będzie się z kimś takim użerać.
Kolejna sprawa to taka ze Ty pierwszy musisz inicjowac takie kontakty. Skoro te dziewczyny miałyby jasno powiedziane ze masz kobietę i Ciebie nic takiego nie interesuje z pewnością dalyby sobie spokój.  Ja np nie miałabym śmiałości chamsko flirtowac z zajętym facetem. Ty się w ten sposób dowartosciowujesz.

Jednym słowem porażka

Ale jakie kontakty? Mam mnóstwo koleżanek i jakoś nie łączy mnie z nimi nic poza zwykłym kontaktem koleżeńskim. Kobiety mnie lubią, lubią moje towarzystwo i czy to ma oznaczać, że nie traktuję poważnie swojej partnerki? Nigdy nie dałem jej odczuć, że nie traktuję jej niepoważnie no ale skoro nie doceniła niczego to trudno.

21 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-03-08 15:15:01)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Nie doceniła boskiego Alvaro. Śmiesznyś gościu, śmiesznyś. Szkoda dziewczyny, że czas straciła na takiego pajacyka. Leć na inną w końcu kolejka już się ustawia. Hahaha. Żigollo made in Poland. Hahaha.
PS. Wyczuwam trolling.

22 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 15:18:32)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Martainn napisał/a:

Nie doceniła boskiego Alvaro. Śmiesznyś gościu, śmiesznyś. Szkoda dziewczyny, że czas straciła na takiego pajacyka. Leć na inną w końcu kolejka już się ustawia. Hahaha. Żigollo made in Poland. Hahaha.
PS. Wyczuwam trolling.

Chłopie nie wiesz jak było między nami i piszesz jakieś bzdury. Napisałem, że nigdy nie dałem jej odczuć, że nie jest dla mnie ważna. Dbałem o nią i starałem się także skończ te podśmiechujki.

Przeczytajcie tytuł wątku: odeszła przez swoje DOMYSŁY.

23 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-03-08 15:21:08)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Nie. Nie dałeś. Wcale. Serio nie czaisz, czy tylko głupka udajesz? Dałeś jej zajebisty powód do tego żeby odejść i zajebisty powód żeby odczuła, że nie jest ważna. Czyny, nie słowa jak ktoś już napisał. Jak dorośniesz do bycia w związku to może zrozumiesz, a teraz dalej baw się w flirciki z koleżaneczkami.

24

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Martainn napisał/a:

Nie. Nie dałeś. Wcale. Serio nie czaisz, czy tylko głupka udajesz?

Czy nie rozumiesz, że rozmawialiśmy na ten temat i przekonywałem ją, że to nic takiego i tylko głupie żarty? Nigdy bym jej nie zdradził.

25

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Nie. Nie dałeś. Wcale. Serio nie czaisz, czy tylko głupka udajesz?

Czy nie rozumiesz, że rozmawialiśmy na ten temat i przekonywałem ją, że to nic takiego i tylko głupie żarty? Nigdy bym jej nie zdradził.

I co z tego? Czas poświęcony na flirtowanie z koleżankami mógłbyś poświęcić na flirtowanie z nią.

26

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Czy nie rozumiesz, że rozmawialiśmy na ten temat i przekonywałem ją, że to nic takiego i tylko głupie żarty? Nigdy bym jej nie zdradził.

A czy ty nie rozumiesz, że dla niektórych flirt jest równoznaczny ze zdradą emocjonalną, często traktowaną poważniej niż fizyczna? Zresztą po co ja pytam. Widać, że nie rozumiesz. To co dla ciebie było niewinnym flirtem, dla niej było równoznaczne ze zdradą. I takie podejście ma masa osób. Więc to żadne domysły. Dla niej to była zdrada i koniec. Kropka. I zapewniam cię, że dla masy kobiet również by była.

27

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Martainn napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Czy nie rozumiesz, że rozmawialiśmy na ten temat i przekonywałem ją, że to nic takiego i tylko głupie żarty? Nigdy bym jej nie zdradził.

A czy ty nie rozumiesz, że dla niektórych flirt jest równoznaczny ze zdradą emocjonalną, często traktowaną poważniej niż fizyczna? Zresztą po co ja pytam. Widać, że nie rozumiesz. To co dla ciebie było niewinnym flirtem, dla niej było równoznaczne ze zdradą. I takie podejście ma masa osób. Więc to żadne domysły. Dla niej to była zdrada i koniec. Kropka. I zapewniam cię, że dla masy kobiet również by była.

Po pierwsze nie było zaufania z jej strony, bo gdyby było to w życiu by nie traktowała tego w ten sposób.

28

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Nie. Nie dałeś. Wcale. Serio nie czaisz, czy tylko głupka udajesz?

Czy nie rozumiesz, że rozmawialiśmy na ten temat i przekonywałem ją, że to nic takiego i tylko głupie żarty? Nigdy bym jej nie zdradził.

I co z tego? Czas poświęcony na flirtowanie z koleżankami mógłbyś poświęcić na flirtowanie z nią.

Bardzo dużo czasu jej poświęcałem, nawet czasem myślę, że miała się za dobrze i pewnych rzeczy faktycznie nie doceniała.

29 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-03-08 15:30:58)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Owszem nie było. I nic dziwnego że nie było. Zresztą po co ten wątek? Straciła pięknego Alvaro, nie doceniła jego dobroci. Miała jak u Pana Boga za piecem, a jednak uciekła. Głupia jakaś. No. Życzę szczęścia w założeniu rodziny, bo łatwo to nie będzie.

30

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Po pierwsze nie było zaufania z jej strony, bo gdyby było to w życiu by nie traktowała tego w ten sposób.

Ciężko na to zapracowales jak sądzę :]

31

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Martainn napisał/a:

Owszem nie było. I nic dziwnego że nie było. Zresztą po co ten wątek? Straciła pięknego Alvaro, nie doceniła jego dobroci. Miała jak u Pana Boga za piecem, a jednak uciekła. Głupia jakaś. No. Życzę szczęścia w założeniu rodziny, bo łatwo to nie będzie.

Owszem miała dobrze ze mną. A wątek po to by zapytać jak to widzą inni ale widać, że podobnie.

32 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-03-08 15:34:49)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Owszem miała dobrze ze mną. A wątek po to by zapytać jak to widzą inni ale widać, że podobnie.

Zdradzę ci sekret. Tak myśli 99,9% ludzi. Albo jesteś w związku i zachowujesz się poważnie, albo zachowujesz się jak gówniarz i nie jesteś w związku proste. Jesteś sam? Flirtuj do woli, pieprz się do woli. Wchodząc w związek masz pewne zobowiązania. Póki nie zrozumiesz, nie wróżę długich związków.

33

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Po pierwsze nie było zaufania z jej strony, bo gdyby było to w życiu by nie traktowała tego w ten sposób.

Ciężko na to zapracowales jak sądzę :]

Gdybym miał sobie coś do zarzucenia to inny byłby tytuł wątku.

34

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Gdybym miał sobie coś do zarzucenia to inny byłby tytuł wątku.

Alkoholik też nigdy nie ma sobie nic do zarzucenia, a jego piciu są winni wszyscy oprócz niego.

35 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 15:37:13)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Martainn napisał/a:

Nie ma co mu tłumaczyć. Bo on podstawowych rzeczy nie rozumie. Dalej jest przekonany o swojej przezajebistości to niech będzie. Nie nasz problem, nie nasz związek.

To niech sobie teraz poszuka takiego, którym kobiety się nie interesują i nie będzie musiała się martwić. Wy chyba myślicie, że takie żarty z innymi to były codziennie heh. Zdarzało się to ale nie jakoś przesadnie często.

36

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Bardzo dużo czasu jej poświęcałem, nawet czasem myślę, że miała się za dobrze i pewnych rzeczy faktycznie nie doceniała.

Misiu puszysty. Powiem wprost - jeśli mój facet wybieralby spędzanie czasu na flirtach z koleżankami zamiast na flirtach ze mną, to też przestalabym mu przeszkadzać w tej fascynującej rozrywce. Wylecialby z mojego życia na zbity pysk. Ja mam być na pierwszym miejscu. Koleżanki i flirciki  - proszę,  pod warunkiem, że będą miały baaaardzo niski priorytet.

37

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

To niech sobie teraz poszuka takiego, którym kobiety się nie interesują i nie będzie musiała się martwić. Wy chyba myślicie, że takie żarty z innymi to były codziennie heh. Zdarzało się to ale nie jakoś przesadnie często.

No i pewnie znajdzie. Ja mam masę koleżanek, w pracy same kobiety, na powodzenie nie narzekam. Jednak mam też żonę i rodzinę i to powoduje, że pewne zachowania są niemile widziane. Proste.

38

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Bardzo dużo czasu jej poświęcałem, nawet czasem myślę, że miała się za dobrze i pewnych rzeczy faktycznie nie doceniała.

Misiu puszysty. Powiem wprost - jeśli mój facet wybieralby spędzanie czasu na flirtach z koleżankami zamiast na flirtach ze mną, to też przestalabym mu przeszkadzać w tej fascynującej rozrywce. Wylecialby z mojego życia na zbity pysk. Ja mam być na pierwszym miejscu. Koleżanki i flirciki  - proszę,  pod warunkiem, że będą miały baaaardzo niski priorytet.

Ona była na 1 miejscu, ale przez swoją nadmierną zazdrość myślała pewnie inaczej. Taka przesadna zazdrość to do niczego nie prowadzi.

39

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:

I co z tego? Czas poświęcony na flirtowanie z koleżankami mógłbyś poświęcić na flirtowanie z nią.

Ale w tym przypadku nie byłoby żadnej frajdy. Ta już była zaklepana, o tą nie trzeba było się już starać. A przynajmniej tak mu się wydawało i się zdziwił, gdy się okazało, że dziewczyna jednak ma poczucie własnej wartości i uważa, że stać ją na kogoś lepszego niż tani flirciarz i narcyz.
Według niego powinna dalej z zachwytem patrzeć, jak wyrywa inne laski, bo przecież taki as z niego, a ona tego nie docenia!

Alvaro83 napisał/a:

Po pierwsze nie było zaufania z jej strony, bo gdyby było to w życiu by nie traktowała tego w ten sposób.
[...]
Bardzo dużo czasu jej poświęcałem, nawet czasem myślę, że miała się za dobrze i pewnych rzeczy faktycznie nie doceniała.

Ooooooo biedny ja, taki samotny, taki niezrozumiany. A ona taka niezrównoważona, taka nierozsądna, bez serca. Jak takiego misia mogła zostawić. Przecież jestem taki fajny, wszystkie dziewczyny z którymi flirtuję przecież tak uważają. No to jak tak może być... Mnie zostawić! Nie może to być! Takiego asa nie doceniła!
A Ci wredni ludzie na forum zamiast mnie po główce pogłaskać, to się czepiają. I o co? Że dziewczyna mogła się poczuć odrzucona? zdradzana? osamotniona? Przecież powiedziałem, że wszystko jest fajno, więc czemu nie przyjęła do wiadomości?  Głupia jakaś po prostu.

Alvaro83 napisał/a:

Owszem miała dobrze ze mną. A wątek po to by zapytać jak to widzą inni ale widać, że podobnie.

No na to wychodzi. Ale pamiętaj: egoista i narcyz czuje się najlepiej we własnym towarzystwie, więc poklep się po ramieniu, będzie lepiej big_smile

40 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-03-08 15:51:00)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Jakimi konkurentkami o czym Ty kobito piszesz? I tak miałem czas dla Niej i nie wiem czemu nie zauważyła, że jest dla mnie najważniejsza. No ale widać nie doceniła tego.

Być może tak ci się wydaje, ale fakty mówią coś zupełnie innego, jednak twoja ex zdecydowała, że woli być sama niż z tobą. Kobieta, która czuje się ważna, najprawdopodobniej szukałaby realnego powodu - zdrady. Skoro, jak twierdzisz nic takiego nie było między tobą a innymi kobietami, a mimo to odeszła, to znaczy, że chyba nie czuła, że jest dla ciebie ważna. Chyba nie miała o tobie zbyt dobrego zdania, nie uważała ciebie za kogoś wartego zachodu - ot babiarz!

Alvaro83 napisał/a:

Określiła mnie 'babiarzem'

Wiesz większość kobiet - mniej pewnych siebie nie akceptuje nawet gdy facet gapi się na inne, albo poświęca więcej czasu innym kobietą. Myślę, że twoja ex-dziewczyna jest wartościową i pewną siebie osobą i uznała, że nie jesteś jej wart, że skoro więcej przyjemności sprawia ci zabawianie innych, to szukaj szczęścia u innych. W końcu to nie jest relacja jednostronna - moje pytanie pozostaje otwarte - co ty jej dawałeś w zamian? w jaki sposób okazywałeś jej, że jest ważna? Może po prostu byłeś dla niej zbyt infantylny na związek - i nie przeceniaj siebie, niby czego miałaby nie docenić twojego wybujałego ego?
... i czemu dopiero gdy odeszła obudziłeś się, że może jednak jest to wartościowa kobieta

Alvaro83 napisał/a:

nie wiem za bardzo jak do niej trafić i ją przekonać, że jest dla mnie najważniejsza.

Poza tym skoro masz takie powodzenie u kobiet, to po co nam zawracasz gitarę jakąś panną, która nie umiała wytrwać przy tobie i twoich flircikach. Nie chcesz usłyszeć tego, że tak się nie postępuje z kobietą, to idź sobie na męskie forum, gdzie może faceci docenią jaki z ciebie kogucik.

41

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Przed odejściem jej powiedziałem w nerwach, że droga wolna. Potem przeprosiłem, ale wzięła sobie to za bardzo do serca.

Tworzyliśmy normalny związek i co jej dawałem? Przede wszystkim całego siebie, byłem dla niej czuły, dobry, dbałem o nią. Spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, nie pozwalałem też na nudę.

42

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Ona była na 1 miejscu, ale przez swoją nadmierną zazdrość myślała pewnie inaczej. Taka przesadna zazdrość to do niczego nie prowadzi.

Nie rozumiesz? Pozwól, że przyblize. ..
Kim zajmowales się podczas flircikow z koleżankami?

43

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Ona była na 1 miejscu, ale przez swoją nadmierną zazdrość myślała pewnie inaczej. Taka przesadna zazdrość to do niczego nie prowadzi.

Nie rozumiesz? Pozwól, że przyblize. ..
Kim zajmowales się podczas flircikow z koleżankami?

hehe no tak bo to trwało całymi dniami, o mój Boże ileż to czasu zajmowało te kilka zdań z koleżanką.

44

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

hehe no tak bo to trwało całymi dniami, o mój Boże ileż to czasu zajmowało te kilka zdań z koleżanką.

Może i nie trwało, ale sporo kosztowało. Nie uczysz się na błędach, bo Ty przecież ich nie popełniasz. Robią to inni - Ci, którzy mają dość Twojego zachowania i odchodzą, bądź Ci, którzy je krytykują. Ty nie masz sobie nic do zarzucenia.

45 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 15:55:04)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

hehe no tak bo to trwało całymi dniami, o mój Boże ileż to czasu zajmowało te kilka zdań z koleżanką.

Może i nie trwało, ale sporo kosztowało. Nie uczysz się na błędach, bo Ty przecież ich nie popełniasz. Robią to inni - Ci, którzy mają dość Twojego zachowania i odchodzą, bądź Ci, którzy je krytykują. Ty nie masz sobie nic do zarzucenia.

No za bardzo nie mam bo jestem za siebie pewny i wiem że nigdy nic głupiego by mi do głowy nie strzeliło.

Domysły były bo mówiła, że nie wiadomo co ja z tymi koleżankami wyprawiam. I myślę sobie, że to wszystko ta przesadna zazdrość. Dochodzę do wniosku, że nawet gdybym nawet słowa nie zamienił z żadną inną kobietą to też byłaby zazdrosna.

46

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

hehe no tak bo to trwało całymi dniami, o mój Boże ileż to czasu zajmowało te kilka zdań z koleżanką.

Odpowiedz na pytanie. Tylko winny się tłumaczy tongue

47 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-03-08 15:57:17)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Co jej dawałeś:

Alvaro83 napisał/a:

Przede wszystkim całego siebie

Kwestia ile jesteś wart, bo z pustego to nawet Salomon nie naleje


Alvaro83 napisał/a:

Spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, nie pozwalałem też na nudę.

... w przerwach między zabawianiem koleżanek? to ile czasu dla ciebie to dużo? 3 min między jednym, a drugim sms?


Alvaro83 napisał/a:

Przed odejściem jej powiedziałem w nerwach, że droga wolna.

Szanuj jej wybory! To że ty nie umiesz się zdecydować nie oznacza, że wszyscy będą robić sobie z gęby du**.

48

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

No za bardzo nie mam bo jestem za siebie pewny i wiem że nigdy nic głupiego by mi do głowy nie strzeliło.

No to fajno. Flirtuj dalej, narzekaj dalej gdy będziesz zostawiany i nie szukaj odpowiedzi dlaczego, bo tą już znasz. Po prostu kobiety takiego złota nie doceniają. I jak? Lepiej się już czujesz?  big_smile

49 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 16:00:28)

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Averyl napisał/a:

w przerwach między zabawianiem koleżanek? to ile czasu dla ciebie to dużo? 3 min między jednym, a drugim sms?

Sorry, ale jesteś jakaś psychiczna? Gdzie pisałem, że to odbywało się codziennie i non stop siedziałem z telefonem w łapie? Nie odbywało się to codziennie i nadmiernie często. Po prostu jakaś napisała do mnie to odpisałem. nie moja wina, że mam tyle koleżanek, a co miałem olewać każdą bo moja dziewczyna tego nie rozumiała, że to tylko koleżanki?

50

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Sądzę, że była dziewczyna już wcześniej dawała Autorowi do zrozumienia, że jego postrzeganie emanacji męskością w sposób przez niego prezentowany, nie jest dla niej powodem do dumy z "posiadania" takiego koguta, a zwykłym brakiem szacunku dla jej uczuć. Dopóki "gadała", zbywał to machnięciem ręki zapewne, bo on taki pożądany przez kobiety przecież.
Gdy zaś odeszła, nie rozumie, z jakiego powodu.
Nie mnie oceniać, czym były owe flirty i żarty,  pisanie do innych kobiet, bo Autor nie zacytował żadnego wspisu, ani nie opisał żadnego z owych flirtów, ale nie ma to znaczenia w sumie.

51

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Nie czytałam wszystkich postów...

Moje wnioski są następujące:
Pytasz o radę autorze postu ale nie dopuszczasz do wiadomości, że może odpowiedź jest taka, że Twoje flirtowanie jest niestety źle odbierane przez większość kobiet, a mianowicie wygląda na to, że większość z nas nie chciałaby takiego faceta. Ty pewnie chciałbyś abyśmy Ci powiedziały, że w Twoim zachowaniu nie ma nic złego i to Twoja była dziewczyna niepotrzebnie się czepia. Jednak może sytuacja wygląda inaczej, czyli to Ty masz problem i to Twoje zachowanie jest niefajne.

Ok, lubisz koleżanki, rozmowy z kobietami... Jednak sms-y itp.? Ja osobiście nie chciałabym być w jednym pokoju z moich chłopakiem, który np. zamiast rozmawiać ze mną ciągle pisałby jakieś sms-y z innymi kobietami, pewnie uśmiechając się pod nosem, a tym samym ignorując moją obecność. Tym bardziej, że zakładam, iż nie pokazywałeś swojej dziewczynie tych sms-ów?

Sorry ale postrzegając to z boku to bardzo dziecinne... ta Twoja ciągła potrzeba flirtu. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się dlaczego jest to dla Ciebie tak ważne? Dlaczego tak ważne jest dla Ciebie ciągłe rozmowy, flirty z innymi kobietami? Zastanów się też dlaczego tak trudno Ci z tego zrezygnować? Co tak naprawdę stracisz w swoim poczuciu rezygnując z tych flirtów? Wygląda na to, że wolisz stracić dziewczynę niż coś zmienić w tej kwestii. Uważasz, że to ona powinna zaakceptować to Twoje zachowanie... A może ona ma jak najbardziej prawo oczekiwać abyś Ty chcąc pozostać w stałym związku zmienił podejście do tematu?

Wiesz ja rozumiem, że masz koleżanki. Jak rozmawiasz z ładnymi dziewczynami lubisz sobie nieco poflirtować, ok. Jednak ciągłe utrzymywanie tych kontaktów, ciągłe podsycanie flirtu, przenoszenie tego na sms-y, wnoszeniu tego do przestrzeni kiedy dany czas powinien być tylko dla Ciebie i Twojej dziewczyny jest przesadą.

Twój flirt z koleżanką powinien się kończyć w momencie kiedy mówisz jej "cześć" i idziesz do domu... Rozumiem taki flirt sytuacyjny ale ciągła potrzeba zabiegania o te kontakty pokazuje, że niestety ale masz jakiś PROBLEM.

52

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Nie dziwie sie twojej dziewczynie,że odeszła. Która kobieta by chciała żeby jej chłopak flirtował z innymi. A postaw się w jej sytuacji, gdyby to ona flirowała i smsowała z innymi,byłoby ci miło i przyjemnie?

53 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-03-08 16:06:51)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Nie jestem psychiczna i nie obrażaj innych i nie wysilaj się na wróżbiarstwo, bo chyba nie masz w tym kierunku talentu - możesz co najwyżej przekłamywać swoją rzeczywistość, że panna zostawiła cię, bo nie umiała docenić twojego ego, a wszyscy, którzy mają inne zdanie niż ty - są psychiczni.
Bycie  z drugą osobą to nie bycie w przerwie między - niezależnie ile trwa ta przerwa. A flirtowanie to nie jest sam moment kiedy klepiesz w klawiaturkę, tylko coś co nakręcasz z każdym kolejnym gestem, esemesem... więc nie wmawiaj, że tylko czasem odrywałeś się na chwilkę.

Zadałeś pytanie - zarówno kobiety jak i faceci mówią ci, że takie zachowanie nie jest akceptowane w związku. Czego chcesz od nas - nagonki na twoją ex? podłechtania twojego ego?

54 Ostatnio edytowany przez Alvaro83 (2016-03-08 16:09:28)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

enya, mnie więcej zrozumiała co miałem na myśli. No może poza tym, że użyła słów 'ciągle'. To nie było ciągle.

Przykład:
Koleżanka pisze co u mnie i co porabiam? Ja jej odpisuje, że jestem w domu, a ona to wpadnij na kawę. Ja jej, że nie da rady bo jestem zajęty moją kobietą. Ona no to zajmuj się zajmuj, a ja w żartach a co zazdrościsz? I ona np. pisze, że tak bardzo. Tego typu gadki.

55

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Przykład:
Koleżanka pisze co u mnie i co porabiam? Ja jej odpisuje, że jestem w domu, a ona to wpadnij na kawę. Ja jej, że nie da rady bo jestem zajęty moją kobietą. Ona no to zajmuj się zajmuj, a ja w żartach a co zazdrościsz? I ona np. pisze, że tak bardzo. Tego typu gadki.

Późne gimnazjum? Koleżanka zakończyła, a Ty to podtrzymujesz i nakręcasz. Tym bardziej się nie dziwię dziewczynie. Szczeniak i tyle.

56

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Po prostu jakaś napisała do mnie to odpisałem. nie moja wina, że mam tyle koleżanek, a co miałem olewać każdą bo moja dziewczyna tego nie rozumiała, że to tylko koleżanki?

No widzisz. ... problemik z priorytetyzacja. A mogłeś olewac dziewczynę bo koleżanka napisała? Koleżanka nie mogła zrozumieć, że jesteś ze swoją wybranka?
Ah no nie mogła. .. przecież wtedy nie byłoby flirtu i +10 punktów do ego. .. jeszcze wyszedlbys na pantofla tongue

57

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:

No widzisz. ... problemik z priorytetyzacja. A mogłeś olewac dziewczynę bo koleżanka napisała? Koleżanka nie mogła zrozumieć, że jesteś ze swoją wybranka?

Koleżanka zrozumiała. On podtrzymywał. I jeszcze zdziwiony.

58

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Ona no to zajmuj się zajmuj.

I to był koniec flirtu ze strony koleżanki, ale dla Alvaro było mało big_smile I się teraz dziwi i nie rozumie...

59

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Martainn napisał/a:
allama napisał/a:

No widzisz. ... problemik z priorytetyzacja. A mogłeś olewac dziewczynę bo koleżanka napisała? Koleżanka nie mogła zrozumieć, że jesteś ze swoją wybranka?

Koleżanka zrozumiała. On podtrzymywał. I jeszcze zdziwiony.

Dla mnie to był żart i nawet pokazałem to mojej dziewczynie a ona nie w sosie, że ta koleżanka zaproponowała kawę. O to się rozchodziło głównie.

60

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Klio napisał/a:
Alvaro83 napisał/a:

Ona no to zajmuj się zajmuj.

I to był koniec flirtu ze strony koleżanki, ale dla Alvaro było mało big_smile I się teraz dziwi i nie rozumie...

Mojej dziewczynie akurat w tym przypadku przeszkadzało, że ona to zaproponowała. Kumasz?

61

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Alvaro83 napisał/a:

Dla mnie to był żart i nawet pokazałem to mojej dziewczynie a ona nie w sosie, że ta koleżanka zaproponowała kawę. O to się rozchodziło głównie.

Facepalm! Poziom zaślepienia i zadufania w sobie level hard

62

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Martainn napisał/a:
allama napisał/a:

No widzisz. ... problemik z priorytetyzacja. A mogłeś olewac dziewczynę bo koleżanka napisała? Koleżanka nie mogła zrozumieć, że jesteś ze swoją wybranka?

Koleżanka zrozumiała. On podtrzymywał. I jeszcze zdziwiony.

Konstrukcja czysto retoryczna z mojej strony . On powinien uciąć rozmowę od razu albo w ogóle się w nią nie angazowac tłumacząc koleżance potem, że był zajęty. Po prostu.

63 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-03-08 16:17:27)

Odp: Odeszła przez swoje domysły

Późne gimnazjum jednak.

Dla mnie to był żart i nawet pokazałem to mojej dziewczynie a ona nie w sosie, że ta koleżanka zaproponowała kawę. O to się rozchodziło głównie.

Jezus Maria.

64

Odp: Odeszła przez swoje domysły
allama napisał/a:
Martainn napisał/a:
allama napisał/a:

No widzisz. ... problemik z priorytetyzacja. A mogłeś olewac dziewczynę bo koleżanka napisała? Koleżanka nie mogła zrozumieć, że jesteś ze swoją wybranka?

Koleżanka zrozumiała. On podtrzymywał. I jeszcze zdziwiony.

Konstrukcja czysto retoryczna z mojej strony . On powinien uciąć rozmowę od razu albo w ogóle się w nią nie angazowac tłumacząc koleżance potem, że był zajęty. Po prostu.

No widzisz taki już jestem, że nie potrafię kogoś olać i odpiszę głupiego smsa. Kultura tego wymaga.

65

Odp: Odeszła przez swoje domysły
Martainn napisał/a:

Późne gimnazjum jednak.

Dla mnie to był żart i nawet pokazałem to mojej dziewczynie a ona nie w sosie, że ta koleżanka zaproponowała kawę. O to się rozchodziło głównie.

Jezus Maria.

Jak mnie pytała z kim piszę to miałem ukrywać i kłamać? Dałem telefon bo nie mam nic do ukrycia. Telefonu nie blokuję i nie chowam po kieszeniach.

Posty [ 1 do 65 z 197 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odeszła przez swoje domysły

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024