Witajcie. Widzę, że wątek został odświeżony, więc postanowiłam się odważyć i tez napisać. Na początek proszę - nie śmiejcie się. Przekroczyłam już czterdziestkę i... zaczęłam się zastanawiać nad swoją seksualnością. Jestem po definitywnym zakończeniu długiego małżeństwa (18 lat), związku, który narodził się z wielkiej miłości, szaleństwa, a potem przerodził się niestety w dość toksyczną relację. Niemniej jednak mogę powiedzieć, że większość swojego dorosłego życia byłam bardzo zakochana w swoim mężu. Nie oglądałam się za innymi, chyba że... za koleżankami. Kobiety zawsze mi się podobały, na 20 przeciętnych mężczyzn zwrócę uwagę może na 1, w stosunku do kobiet będzie to jakieś 10/20. Co najmniej. Od roku jestem sama, jest mi cudownie dobrze z powodu tej wolności, nie brakuje mi niczego - poza seksem. Odczuwam ogromne potrzeby, brakuje mi drugiego człowieka, ale nie jako partnera na stałe (nie wiem, czy kiedykolwiek się jeszcze przekonam do stałego związku), tylko fizycznej bliskości. I teraz te moje wątpliwości - czy mogę określić się jako bi, skoro nie mam doświadczeń seksualnych z kobietami, a za sobą tak długi (i udany seksualnie) związek z mężczyzną? Mogę powiedzieć, że kiedyś, w młodości, byłam dwa razy zakochana w koleżankach, ale do niczego nie doszło. Inna rzecz - co z tego, że się określę, istnieje jakiś coming out dla bi, skoro w moim środowisku nikt mnie o to w najmniejszym stopniu nie posądzi (ze względu na sytuację rodzinną)?
rodzaj stosunkow jakie odbywalas nie określa Twojej orientacji
orientacja seksualna to cos wiecej
wiesz, mlodzi ludzie, czy nawet te tutejsze prawiczki, nawet bez stosunku odbytego wiedza, ze sa hetero
wiec dlaczego Ty nie miałabys wiedzieć, ze jestes bi?
czy to trzeba przypieczetowac stosunkiem?
rodzaj stosunkow jakie odbywalas nie określa Twojej orientacji
![]()
orientacja seksualna to cos wiecej
wiesz, mlodzi ludzie, czy nawet te tutejsze prawiczki, nawet bez stosunku odbytego wiedza, ze sa hetero
wiec dlaczego Ty nie miałabys wiedzieć, ze jestes bi?
czy to trzeba przypieczetowac stosunkiem?
Myślę, że zawsze wiedziałam, ale śmieję się sama, kiedy pomyślę, ile czasu mi zajęło, żeby to wyartykułować...
134 2017-05-04 17:52:40 Ostatnio edytowany przez voxpopuli (2017-05-04 17:55:26)
Myślę, że nie ma "problemu" gdy podoba Ci się 10/20, będzie "problem", gdy spodoba Ci się ta 1/20. ![]()
_v_ napisał/a:rodzaj stosunkow jakie odbywalas nie określa Twojej orientacji
![]()
orientacja seksualna to cos wiecej
wiesz, mlodzi ludzie, czy nawet te tutejsze prawiczki, nawet bez stosunku odbytego wiedza, ze sa hetero
wiec dlaczego Ty nie miałabys wiedzieć, ze jestes bi?
czy to trzeba przypieczetowac stosunkiem?Myślę, że zawsze wiedziałam, ale śmieję się sama, kiedy pomyślę, ile czasu mi zajęło, żeby to wyartykułować...
czasem tak bywa-;)
a skoro jestes wolna to poeksperymentuj
z poszanowaniem innych i siebie samej - nic nie stoi na przeszkodzie ![]()
Myślę, że nie ma "problemu" gdy podoba Ci się 10/20, będzie "problem", gdy spodoba Ci się ta 1/20.
Tego też doświadczyłam. Dla niej to była przyjaźń, dla mnie nieszczęśliwa miłość. Zerwała ze mną kontakt, nie mogę mieć pretensji, może to nawet lepiej dla mnie (ma męża i jest hetero).
a skoro jestes wolna to poeksperymentuj
z poszanowaniem innych i siebie samej - nic nie stoi na przeszkodzie
Ale jak, gdzie?
Ponownie napiszę coś, co może rozśmieszyć. Znam x gejów, mam wśród nich przyjaciół, natomiast nie znam żadnej les/bi! Naprawdę! Powiecie, że pewnie o żadnej nie wiem, a nie że nie znam. Pewnie tak. Ale nie mam pomysłu, jak "zasygnalizować" swoją orientację. Jakoś nie wyobrażam sobie siebie na portalu randkowym czy w klubie (w ogóle nie znam takich miejsc, jeszcze w stolicy mam przyjaciół gejów - pewnie by pomogli, ale nie tu, gdzie mieszkam). Nie wyobrażam sobie seksu za pieniądze czy z jakimś troglodytą/troglodytką, nie musi być to miłość, ale chociaż trochę chemii (i inteligencji:))
Na eksperymenty mam ochotę, nie przeczę. Skoro juz tak dziś wyznaję... nie uprawiałam seksu dwa lata i - wariuję. Po prostu. Tak mniej więcej od 2-3 miesięcy myślę tylko o tym, nawet w pracy nie mogę się skupić. Nie pragnę stałego związku, natomiast do bólu pragnę kontaktu fizycznego. Są w moim otoczeniu kobiety i mężczyzni, z którymi natychmiast poszłabym do łóżka, ale na ogół są już żonaci albo nie mają powodu, by się mną zainteresować (kobiety).
Co do wolności jeszcze - o tyle jest ograniczona, że mam nastoletnie dzieci... tak że na całego też nie poszaleję.
a skoro jestes wolna to poeksperymentuj
z poszanowaniem innych i siebie samej - nic nie stoi na przeszkodzieAle jak, gdzie?
Ponownie napiszę coś, co może rozśmieszyć. Znam x gejów, mam wśród nich przyjaciół, natomiast nie znam żadnej les/bi! Naprawdę! Powiecie, że pewnie o żadnej nie wiem, a nie że nie znam. Pewnie tak. Ale nie mam pomysłu, jak "zasygnalizować" swoją orientację. Jakoś nie wyobrażam sobie siebie na portalu randkowym czy w klubie (w ogóle nie znam takich miejsc, jeszcze w stolicy mam przyjaciół gejów - pewnie by pomogli, ale nie tu, gdzie mieszkam). Nie wyobrażam sobie seksu za pieniądze czy z jakimś troglodytą/troglodytką, nie musi być to miłość, ale chociaż trochę chemii (i inteligencji:))
Na eksperymenty mam ochotę, nie przeczę. Skoro juz tak dziś wyznaję... nie uprawiałam seksu dwa lata i - wariuję. Po prostu. Tak mniej więcej od 2-3 miesięcy myślę tylko o tym, nawet w pracy nie mogę się skupić. Nie pragnę stałego związku, natomiast do bólu pragnę kontaktu fizycznego. Są w moim otoczeniu kobiety i mężczyzni, z którymi natychmiast poszłabym do łóżka, ale na ogół są już żonaci albo nie mają powodu, by się mną zainteresować (kobiety).
Co do wolności jeszcze - o tyle jest ograniczona, że mam nastoletnie dzieci... tak że na całego też nie poszaleję.
Mawa a skąd jesteś ?
A ja chciałbym żeby było 99 % geji na świecie, pomimo że jestem hetero. Ale takich hardkorowych co im nie stanie przy kobiecie. Lepiej dla mnie :]
Mawa a skąd jesteś ?
Ze Śląska.
A ja chciałbym żeby było 99 % geji na świecie, pomimo że jestem hetero. Ale takich hardkorowych co im nie stanie przy kobiecie. Lepiej dla mnie :]
A to sobie fajnie wykombinowałeś
A ja mam właśnie taką zagwozdkę - poznałam zdeklarowanego geja, który mnie podrywa
I szczerze mówiąc, mam ochotę się przekonać, na ile jest hardkorowy ![]()
140 2017-05-05 14:52:31 Ostatnio edytowany przez karolcia_38 (2017-05-05 15:01:21)
a skoro jestes wolna to poeksperymentuj
z poszanowaniem innych i siebie samej - nic nie stoi na przeszkodzieAle jak, gdzie?
Ponownie napiszę coś, co może rozśmieszyć. Znam x gejów, mam wśród nich przyjaciół, natomiast nie znam żadnej les/bi! Naprawdę! Powiecie, że pewnie o żadnej nie wiem, a nie że nie znam. Pewnie tak. Ale nie mam pomysłu, jak "zasygnalizować" swoją orientację. Jakoś nie wyobrażam sobie siebie na portalu randkowym czy w klubie (w ogóle nie znam takich miejsc, jeszcze w stolicy mam przyjaciół gejów - pewnie by pomogli, ale nie tu, gdzie mieszkam). Nie wyobrażam sobie seksu za pieniądze czy z jakimś troglodytą/troglodytką, nie musi być to miłość, ale chociaż trochę chemii (i inteligencji:))
Na eksperymenty mam ochotę, nie przeczę. Skoro juz tak dziś wyznaję... nie uprawiałam seksu dwa lata i - wariuję. Po prostu. Tak mniej więcej od 2-3 miesięcy myślę tylko o tym, nawet w pracy nie mogę się skupić. Nie pragnę stałego związku, natomiast do bólu pragnę kontaktu fizycznego. Są w moim otoczeniu kobiety i mężczyzni, z którymi natychmiast poszłabym do łóżka, ale na ogół są już żonaci albo nie mają powodu, by się mną zainteresować (kobiety).
Co do wolności jeszcze - o tyle jest ograniczona, że mam nastoletnie dzieci... tak że na całego też nie poszaleję.
O losie ;-). To już nosi znamiona epidemii :-D. Z tego forum jedynie już dwie mężatki pożegnały swoich mężów zamieniając ich na płeć piękną. Z tego co mi wiadomo jedna jest już szczęśliwa druga szczęście buduje z inną. Do rzeczy. Kobiety-kobietom i queer te znam i polecam. Bezz, lesgo nie mam pojęcia co to za twory. Zapewniam na Śląsku też są lesbijki i panie bi. Milej zabawy życzę i przygody życia ;-).
O losie ;-). To już nosi znamiona epidemii :-D. Z tego forum jedynie już dwie mężatki pożegnały swoich mężów zamieniając ich na płeć piękną. Z tego co mi wiadomo jedna jest już szczęśliwa druga szczęście buduje z inną. Do rzeczy. Kobiety-kobietom i queer te znam i polecam. Bezz, lesgo nie mam pojęcia co to za twory. Zapewniam na Śląsku też są lesbijki i panie bi. Milej zabawy życzę i przygody życia ;-).
Epidemii
Gwoli ścisłości, nie zostawiłam męża. Dzięki za linki, może się odważę ![]()
Jak myślicie, jaki jest procent ludzi biseksualnych w społeczeństwie?