Do fryzjera trzeba pojsc no niestety jak samemu sie nie umie .
Ja nosz krotkie włosy , i chodze do fryzjera bo niemam nikogo kto by mnie obciol .
A moi synowie jak byli mali to sama ich na krotko obcinalam maszynka .
A teraz juz niestety tez do fryzjera ba ja ich nie obetne tak jakby chcieli .
To ze ktos skromnie zyje to nieznaczy , ze nie musi pojsc do fryzjera , czy zapłacic za jakies inne uslugi .
Bo niestety jest zmuszony nieraz nie kupic tego czy tamtego a wydac na to co w danej chwili jest najpotrzebniejsze .
i nawet ludzie biedni niestety musza placic za wykonywanie usług i do nich sie udac jak jest taka potrzeba
Lena no dobra przesadziłam....
Ale sama wiem po sobie jak u mnie było krucho z kasą to nie w głowie było mi chodzenie do fryzjera i tak dalej...
sama wiem po sobie co to znaczy nie mieć żyć za co. Tak samo jak u nas nie było kasy to nie miała i internetu i laptopa.. bo to nie pierwsza potrzeba,przecież za internet się płaci a za to można kupić coś do jedzenie...sama wiem jak to jest.dlatego to mnie dziwi jak ktoś nie ma na życie ledwo mu starcza to ma interent komputer i tak dalej..
Ja kiedys wchodziłam do Internetu tylko z telefonu i taniej mi wychodzilo.
A wiesz że są programy gdzie np.biedne rodziny dostają komputery?
Wiesz że ktoś mógł mieć dobrą sytuację,tylko nagle coś się popsuło i przyszła bieda?
Wiesz że wystarczy telefon aby mieć dostęp do internetu który kosztuje 5-7 zł?
To że ktoś nie ma pieniędzy nie znaczy że ma ze wszystkiego rezygnować albo czegoś nie mieć.
Z drugiej strony znam rodziny które żyją praktycznie na zasiłkach z Mopsu,a mają lepiej w domu niż ja.Co z tego że komornik im na głowie siedzi,ważne że są 3 telewizory Lcd 50 calowe,że każdy ma wypasionego smartfona,że są fajne meble w domu.Zastanawiam się tylko ja można żyć z widmem długów i komornika nad głową z powodu głupich i niepotrzebnych zachcianek jakie się nabrało na raty.Oraz kto im to dał.
Ja kiedys wchodziłam do Internetu tylko z telefonu i taniej mi wychodzilo.
Ja jak nie miałam laptopa i internetu. Ale tak mi mulił i do tego trzeba jakiś w miarę telefon
136 2015-11-15 10:11:02 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-15 10:12:59)
Tez znam taka godzinę gdzie maja w domu lepiej a zasiłki biorą. Ale co najlepsze oni dostają kasę mimo ze pracują tylko wiadomo śmieciowa umowa i jeszcze donoszą na swoja sąsiadkę w ośrodku pomocy wiec dostają więcej kasy po znajomości. Patologia
No nie wiem telefon miałam właśnie byle jaki ale grunt ze mi działał. I Internet tez jako tako chodzil nie wszędzie weszłam ale byl no i w bibliotece pobliskiej jest za darmo Internet można z kompa korzystać
Tak macie racje .
Ja mieszkam w gminnym domu .
mieszkaja nas trzy rodziny . i tak praktycznie jestesmy wszystkie samotnymi matkami .
tylko jedna ma faceta ktory mieszka z nia i pracuje za granica .
Ale kase z MOPS dostanie bo bide klepie bo donosi . gmina jej wszystko remontuje bo donosi .
Ile razy ja byłam aby cos zrobili naprawili to zawsze z kwitkiem odeszłam bo mi nie dadza bo kasy niema
I przestalam chodzic nie mam na to juz siły .
Internet tez mam bo jak dzieci poszły do gimnazjum kozystali z internetu .
Chociaz niby niemusza ale sama przekonalam sie jak prace były napisane z ksiazek bo z nich kozystali to nie zostało uznane . A kafejki niema tu w poblizu .
A sasiedzi tez niechetnie uzyczali .
wiec nie mowcie , ze niejest potrzebny tymbardziej , ze dzisiaj jest era internetu
138 2015-11-15 10:48:59 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-15 10:50:26)
Elżbieta internet w domu jest potrzebny,zwłaszcza jak są dzieci.
Zresztą jest często tak że w biednych domach więcej się wydaje na papieroski i alkohol niż na ten internet.
Lena racja co pisze..ale z drugiej strony ktoś kto nie ma na życie, to nie będzie za wszelką ceny kupować no ekstra telefon czy tam coś innego..chyba to logiczne. Ale znam rodziny gdzie ledwo żyją a i tak maja ekstra rzeczy tak bak pisze komorniccy i kredyty..ale to tylko glupcy tak robią znając swoja sytuacja materialna brać kredyt..no ale są ludzie co stracili wszystko i są biedni.
Ale biedny lub ubogi człowiek nie może sobie pozwolić na lepsza życie bo go na to nie stać. Nie przeskoczy tego
O to chodzi.
Sama wiem jak to jest..i wiadomo nikt nie chce być gorszy..ale są takie sytuacje że trzeba wybrać przyjemności czy mieć za co życia czy kupić dziecku do jedzenie i tego się nie przeskoczy..
Teraz Internet nie jest taki drogi a potrzebny owszem. To jest właśnie wkurzające ze w szkołach wymagają Internetu a od czego są książki?
Elżbieta internet w domu jest potrzebny,zwłaszcza jak są dzieci.
Zresztą jest często tak że w biednych domach więcej się wydaje na papieroski i alkohol niż na ten internet.
Lena ja bez Internetu żyłam 4 lata. Bo wiecznie kasy nie było by założyć i kupić laptopa. No jest potrzebny ale to nie potrzeba pierwsza..
Ja mam komputer dopiero od zeszlych wakacji bo sobie na niego zarobilam. Tak to nigdy nie bylo a Internet tez w te dopiero założony bo tak to z telefonu albo u brata korzystałam który mieszka 20 km ode mnie.
143 2015-11-15 10:56:26 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-15 10:58:18)
Cayenne81 napisał/a:Elżbieta internet w domu jest potrzebny,zwłaszcza jak są dzieci.
Zresztą jest często tak że w biednych domach więcej się wydaje na papieroski i alkohol niż na ten internet.Lena ja bez Internetu żyłam 4 lata. Bo wiecznie kasy nie było by założyć i kupić laptopa. No jest potrzebny ale to nie potrzeba pierwsza..
no popatrz a ja z ponad 20 lat i dałam radę
Natka poczekaj aż młoda pójdzie do szkoły.
Po za tym nie miałaś laptopa i internetu,ale Twoje dziecko miało prezent na święta -bo o to w tym wątku chodzi.
Autorka nie prosi o internet a o prezenty dla dzieci.
własnie dlatego się dziwie jak ktoś nie ma kasy na życie jak w sytuacji autorki to ma kompa i internet a to jest wydatek..
Nutka 23 napisał/a:Cayenne81 napisał/a:Elżbieta internet w domu jest potrzebny,zwłaszcza jak są dzieci.
Zresztą jest często tak że w biednych domach więcej się wydaje na papieroski i alkohol niż na ten internet.Lena ja bez Internetu żyłam 4 lata. Bo wiecznie kasy nie było by założyć i kupić laptopa. No jest potrzebny ale to nie potrzeba pierwsza..
no popatrz a ja z ponad 20 lat i dałam radę
![]()
Natka poczekaj aż młoda pójdzie do szkoły.
Oj no kiedyś nie było..o to mi chodzi że w domu rodzinny był internet a jak poszłam na swoje to nie miałam
własnie dlatego się dziwie jak ktoś nie ma kasy na życie jak w sytuacji autorki to ma kompa i internet a to jest wydatek..
natka weź już przestań co?
Moze spojrzysz na swoją sytuację?
Moze nie pierwsza potrzeba tak . Chłopaki jak chodzili do podstawowki nie mielismy internetu
ale stale słyszałam ze prace sa nie takie bo nie kozystal z internetu a tylko z ksiazek . to dostawal nizsze oceny . Bo jakto mozliwe , ze w domu niema internetu w dzisiejszych czasach .
W miastach sa kaejki internetowe ale na wsiach nie .
Poszli do gimnazjum zmuszona bylam kupic internet .
Kredytow nie biore bo mnie na nie niestac .
zyje skromnie , z oplatami zadnymi nie zalegam bo to jest pierwsze .
ale niestety zyjemy skromnie .
Cały rok odkladam aby opał kupic bo sama pale .
a w sklepach tez kupuje jak najtaniej a najczesciej juz po przecenie i tez niekiedy zdazy sie ze jest przeterminowane .
Nutka 23 napisał/a:własnie dlatego się dziwie jak ktoś nie ma kasy na życie jak w sytuacji autorki to ma kompa i internet a to jest wydatek..
natka weź już przestań co?
Moze spojrzysz na swoją sytuację?
Oj lena, no dobra.
No wiem że internet jest potrzebny do nauki i tak dalej..
Moze nie pierwsza potrzeba tak . Chłopaki jak chodzili do podstawowki nie mielismy internetu
ale stale słyszałam ze prace sa nie takie bo nie kozystal z internetu a tylko z ksiazek . to dostawal nizsze oceny . Bo jakto mozliwe , ze w domu niema internetu w dzisiejszych czasach .
W miastach sa kaejki internetowe ale na wsiach nie .
Poszli do gimnazjum zmuszona bylam kupic internet .Kredytow nie biore bo mnie na nie niestac .
zyje skromnie , z oplatami zadnymi nie zalegam bo to jest pierwsze .
ale niestety zyjemy skromnie .
Cały rok odkladam aby opał kupic bo sama pale .
a w sklepach tez kupuje jak najtaniej a najczesciej juz po przecenie i tez niekiedy zdazy sie ze jest przeterminowane .
Ja jak chodziłam do szkoły to długo nie miałam internetu i kompa i jakoś nie przypominam bym dostawalam niższcze oceny bo czegoś nie było z internetu...
bardzo dobrze że nie bierzesz kredytów..
Ja powiem że mi nie raz ciężko było skromnie żyć
Ja np nie potrafie kasę odłożyć z tym ma problem...
Ale tez niemozna byc tak krytycznym pod wzgledem osob biednych .
Bo to , ze ktos biedny , to ich dzieci juz nie potrzebuja czekolady na swieta bo dla nich to luksus .
czy dzieci z biednych rodzin nie musza pojechac na ferie bo to przepych .
To ze zyja skromnie i niejednokrotnie jedza chleb ze smalcem .
to tez chca zjesc czekolade czy nawet pojechac gdzies i zobaczyc chociaz troszke czegos innego niz maja w swoim domu czy swej wsi
Ela świetnie to ujęłaś. Ubogi to nie dziad w starych podartych łachach nie widzący w zyciu czekolady na oczy
152 2015-11-15 11:11:15 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-15 11:12:20)
Ale tez niemozna byc tak krytycznym pod wzgledem osob biednych .
Bo to , ze ktos biedny , to ich dzieci juz nie potrzebuja czekolady na swieta bo dla nich to luksus .
czy dzieci z biednych rodzin nie musza pojechac na ferie bo to przepych .
To ze zyja skromnie i niejednokrotnie jedza chleb ze smalcem .
to tez chca zjesc czekolade czy nawet pojechac gdzies i zobaczyc chociaz troszke czegos innego niz maja w swoim domu czy swej wsi
Dokładnie.
Często jest też tak że dzieci płacą za błędy rodziców.
Ja mieszkam na wsi,widzę codziennie jak ludzie robią zakupy.
Przychodzi matka 2 dzieci bierze na krechę chleb,coś tam do chleba i czasem na obiad coś.
Po zrobieniu tych zakupów wyciąga 25 zł i kupuje paczkę fajek i 4 pak browarka dla męza.
Po południu do sklepu przychodzi mąż i znowu kupuje 4 pak piwa.
Czyli dziennie na papieroski i piwo wydają min 40 zł,skąd na to mają?Nie wiem.
A gdzie w tym dzieci? Dzieci prawie nic nie dostają,raz na jakiś czas chrupki lub wafelka najtańszego.
I tak o to wygląda życie co 3 rodziny na wsi.
Ci ludzie zapominają że gdyby nie te dzieci to nie mieliby nawet połowy tych zasiłków które dostają z Mopsu.
Ja sobie 2000 zł na drewno z rekawa nie wytrzasne a tyle musze miec na opał
a kupuje tylko drewno bo o weglu to moge sobie pomazyc .
I na dzien dobry nie wytrzese wiec musze odkladac a raz do roku kupuje .
Przewaznie na wiosne bo jak nie kupie to bedziemy siedziec zimno bo niebede miała czym napalic .
Wiesz ja tez nie miałam w swoim domu ani internetu a chodziłam w pocerowanych rajstopach .
A na spodniach naszywałam na dziury łatki aby dłuzej mi wytrzymała nieraz była łata na lacie .
Ale dzisia nie mowie ze ja miałam tak czy tak to biednym sie nie nalezy .
Mysle , NETKA mało jeszcze zycie Ciebie doswiadzyło i tak naprawde to zycia z pijakem nie znasz a i biedy tez nie zaznałas ,
Bo czytajac twoje posty . to biedak nawet by niemusiał zyc bo powietrze nawet zaduzo dla niego
elzbieta47 napisał/a:Ale tez niemozna byc tak krytycznym pod wzgledem osob biednych .
Bo to , ze ktos biedny , to ich dzieci juz nie potrzebuja czekolady na swieta bo dla nich to luksus .
czy dzieci z biednych rodzin nie musza pojechac na ferie bo to przepych .
To ze zyja skromnie i niejednokrotnie jedza chleb ze smalcem .
to tez chca zjesc czekolade czy nawet pojechac gdzies i zobaczyc chociaz troszke czegos innego niz maja w swoim domu czy swej wsiDokładnie.
Często jest też tak że dzieci płacą za błędy rodziców.
Ja mieszkam na wsi,widzę codziennie jak ludzie robią zakupy.
Przychodzi matka 2 dzieci bierze na krechę chleb,coś tam do chleba i czasem na obiad coś.
Po zrobieniu tych zakupów wyciąga 25 zł i kupuje paczkę fajek i 4 pak browarka dla męza.
Po południu do sklepu przychodzi mąż i znowu kupuje 4 pak piwa.
Czyli dziennie na papieroski i piwo wydają min 40 zł,skąd na to mają?Nie wiem.
A gdzie w tym dzieci? Dzieci prawie nic nie dostają,raz na jakiś czas chrupki lub wafelka najtańszego.
I tak o to wygląda życie co 3 rodziny na wsi.
Ci ludzie zapominają że gdyby nie te dzieci to nie mieliby nawet połowy tych zasiłków które dostają z Mopsu.
Ela racja...
Lena u mnie też są takie rodziny i co zrobisz tylko szkoda dzieci...
155 2015-11-15 11:16:21 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-15 11:17:04)
Bo czytajac twoje posty . to biedak nawet by niemusiał zyc bo powietrze nawet zaduzo dla niego.
Chyba się z tym zgodzę.Tzn z Tobą Elżbieta.
Ela mylisz się niestety życie już mnie pokarało..więc wiem co to bieda, wiem co to jest życie..
wiem że opał jest drogi. dlatego podziwiam że potrafisz odłożyć bo ja niestety nie potrafie
Ela jest przykładem tego ze można sobie poradzić tylko trzeba się wziac w garść i myśleć.
Tak i jezeli MOPS sfinansuje ferie dla takich dzieci to niech one tez maja cos co przezyja moze to jest akurat tez jedyny ich wyjazd nad morze czy w gory bo juz nigdy w zyciu sie nie powtorzy .
Ja mam sasiadke ktora tez klepie bide bo zyja skromnie .
Ale pali , a starszy syn cpa i pali .
A tez wszedzie steka kweka ze niema
Ja nie palilam nie pale bo zawsze uwazałam ze to szkoda pieniedzy .
A na wsiach tych małych własnie widac ze rodzice lub tylko jedno pali i pije na to kasa jest a na nic innego niema
No tak na fajki zawsze jest. Ale znam tez takich którzy wykorzystują pomoce nie dla dzieci a dla tego palenia i piwa właśnie
Natka, akurat załatwienie zasiłku z MOPS-u, to jest pięć minut roboty - wiem, bo pobieram rodzinne.
Wystarczy wypełnić parę kartek i zanieść do MOPS-u w odpowiednim momencie. Odpowiedź dostałam po 4 niecałych dniach, że jest decyzja i mam po nią przyjść. I tyle. Pod koniec miesiąca do odebrania pieniądze - gotówka, albo przelewem na konto.
Ja musze .
A wiedz o tm , ze dla mnie juz niestarcza
Teraz umowiłam sie do okulisty i wydałam na okulary 400 zł .
A myslisz , ze poszłam tam bo taki kaprys miałam . Nie wybierałam sie juz od roku ale kasy zawsze było mało a widziałam , ze juz ie przeczytam drobnych literek .
Ja nie pale , nie pije wiec nie wydaje na niepotrzebne rzeczy .
Szukam sobie juz od wiosny do jesieni aby gdzies dorobic .
Na ojca dzieci niemoge wogole liczyc .
Wiec jestem sama zdana na siebie .
Sa swieta i przejda i tak jest w duzo rodzinach i niema przepychu .
Natka, akurat załatwienie zasiłku z MOPS-u, to jest pięć minut roboty - wiem, bo pobieram rodzinne.
Wystarczy wypełnić parę kartek i zanieść do MOPS-u w odpowiednim momencie. Odpowiedź dostałam po 4 niecałych dniach, że jest decyzja i mam po nią przyjść. I tyle. Pod koniec miesiąca do odebrania pieniądze - gotówka, albo przelewem na konto.
A no widzisz ja nie wiedziałam, bo ja nigdy z Mopsu nie korzystałam.a kiedyś mi koleżanka mówiła że to się czeka długo na decyzje, po papierek wypełnić to chwila, że nikt nie mówi przy okienku że dana osoba dostanie zasiłek czy tam coś innego.
U nas czeka sie dwa tygodnie nawet do miesiaca .
Teraz w grudniu pojde aby syn w szkole od stycznia dostał obiady .
Okulary niestety dużo kosztują. Ja miałam szczęście bo oprawki po znajomości za grosze miałam ale szkla wzięłam za 150 do tego tylko za wizytę zaplacilam 90 bo na fundusz bym sie nie doczekała.
Na wsi dobrze jest miec własne kury naprawde pamiętam jak byly u nas zawsze można bylo jajka sprzedać i dla siebie bylo.
chole prawda okulary drogie są..ja za swoje płace około 200 zł..
właśnie jak ktoś ma możliwość opłaca się trzymać własne kurki, sadzić warzywa...
Ja tez mam mała działeczke sadze warzywa dla nas i robie przetwory .
Chowam kury aby jajko była , a nadmiar jak mi sie uda to sprzedam .
Ale tu na wsi kazdy chowa kurki .
Nie wyzucam nawet resztek bo wszystko jest spozytkowane , to co my nie zjemy dostaja zwierzeta .
Z działki tak samo to co juz ie jest dla nas dostaja zwierzeta
167 2015-11-15 11:32:12 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-11-15 11:33:54)
Cynicznahipo napisał/a:Natka, akurat załatwienie zasiłku z MOPS-u, to jest pięć minut roboty - wiem, bo pobieram rodzinne.
Wystarczy wypełnić parę kartek i zanieść do MOPS-u w odpowiednim momencie. Odpowiedź dostałam po 4 niecałych dniach, że jest decyzja i mam po nią przyjść. I tyle. Pod koniec miesiąca do odebrania pieniądze - gotówka, albo przelewem na konto.A no widzisz ja nie wiedziałam, bo ja nigdy z Mopsu nie korzystałam.a kiedyś mi koleżanka mówiła że to się czeka długo na decyzje, po papierek wypełnić to chwila, że nikt nie mówi przy okienku że dana osoba dostanie zasiłek czy tam coś innego.
Ludzie nie wiedzą, że moment złożenia papierów też ma duże znaczenie. Jeżeli np. masz przyznany zasiłek do końca października, to najlepiej złożyć papiery właśnie w połowie października. Wtedy czekasz zaledwie kilka dni. Ja tak robię i to zawsze działa.
Co do resztek z np. posiłków - u nas wszystko idzie na kompost, który potem wykorzystujemy w ogródku. Wszystkie warzywa i owoce mamy własne co roku.
Ja lubię dużo czasu w ogródku spędzać to kwiatki i warzywa zawsze mam. Zwykły tani oprysk na maly ogródek starcza a jeszcze brat ma ogrod swój to zawsze mi witaminy do ogródka podrzuci
Opłaca się bo kupować nie trzeba. Teraz sąsiad ma kury to nam przynosi jajka a za to często z nami jeździ do sklepu bo nie ma samochodu. Można zawsze współdziałać z kimś znajomym i sobie poradzić
tak trzeba wczesniej złozyc papiery w MOPS .
Tylko to zalezy tez od MOPSU bo sa rozne opinie .
W naszej gminie to MOPS jest tylko dla alkoholikow .
bo jak przeznaczysz na jedzenie to nie dostaniesz bo sobie radzisz bo dzieci dostana jesc bo matka im głodnym chodzic nie da .
A u alkoholikow to zawsze na alkohol bo wtedy maj z czym walczyc i im statystyki podnosza
Ja tez mam mała działeczke sadze warzywa dla nas i robie przetwory .
Chowam kury aby jajko była , a nadmiar jak mi sie uda to sprzedam .
Ale tu na wsi kazdy chowa kurki .Nie wyzucam nawet resztek bo wszystko jest spozytkowane , to co my nie zjemy dostaja zwierzeta .
Z działki tak samo to co juz ie jest dla nas dostaja zwierzeta
To chodź dla siebie macie jajka. to i ta dużo a i zdrowiej...
cyniczna może i tak..nie wiem bo ja nigdy nie korzystałam z mopsu
ela ale z tego co wiem to oni dostają bony a za bony nie wolno im kupic fajek i alkoholu...
u mnie to jest inaczej .
Wkoło sasiedzi chowia kury , jajkami z nimi podzielic sie nie musze bo maja swoje .
A ja jezdze 5 km do miasteczka rowerkiem po zakupy bo niestety auta nie mam .
wiec na wymiane niemam co liczyc ,
No Ela fakt nie bardzo na co się wymieniać. Ja pamiętam jak paręnaście lat temu mieliśmy krowę a nikt nie miał to pół wsi mleko kupowalo ![]()
ela ja ma auto- to znaczy mąż ma..ale co z tego. jak się jeżdzi i tylko kase wydaje...
o mleko od krowy to pycha jest..
ela ja ma auto- to znaczy mąż ma..ale co z tego. jak się jeżdzi i tylko kase wydaje...
o mleko od krowy to pycha jest..
Ale Ty byś chciała jeździć i nie wydawać?
Tak mleko od krowy jesli je sie ma .
u nas sa mali gospodarze i nie chowaja krow nawet dla siebie . Jest jeden co oddaje do mleczarni ale nie bawi sie w indywidualne sprzedawanie mleka .
wiec nie mam mleka znajoma podrzuci mi od czasu do czasu swojski twarog
Nutka 23 napisał/a:ela ja ma auto- to znaczy mąż ma..ale co z tego. jak się jeżdzi i tylko kase wydaje...
o mleko od krowy to pycha jest..Ale Ty byś chciała jeździć i nie wydawać?
no wiem że tak się nie da...tylko pisze że mi ciężko coś odłożyć..a bo to zawsze coś jak to się mówić Apetyt rośnie wraz z jedzeniem...to jak się ma kasę to się chce coś lepsze coś droższego..
ale nie zawsze w parze idzie .
ja dla siebie nic nie mam bo zawsze dzieci a od wrzesnia jak zaczyna sie szkoła to trzeba wydawac na nich .
a dla mnie nie starczy .
ja to zchodze na dalszy plan moze kiedys i ja bede miec
Elu, pomoc z MOPS-u należy się osobom, których dochód nie przekracza pewnego progu.
Nikt nie sprawdza, czy są pijakami, czy ukrywają pewne zarobki. Niestety.
Tak masz racje .
U nas pani w MOPS jest taka , ze na sam widok jej miny to niewiadomo czy wejsc czy wycofac sie . A z gory zaklada , ze sie nie nalezy .
tak to niestety jest z tym mopsem.
Tak ale to duzo zalezy od pan ktore tam pracuja .
To zreszta tak jak ze wszystkimi ktorzy wykonuja zawod swoj z powołania czy z zysku
Natka,
jesteś ostatnią osobą,która mogłaby tu komukolwiek zarzucać,że ściemnia.
Przypomnij sobie tysiące zakładanych przez Ciebie kont,każde z inną historyjką.
Daj więc już spokój bo dywagacje na temat jak ktoś żyje patrząc tylko na fb są po prostu z d... wzięte.
Nie bronię tu nikogo ale taka jazda po osobie,której zupełnie nie znasz a tylko cos Ci się wydaje jest nie bardzo ok.
moze jest nieszczesliwa
elżbieta a jaki masz rozmiar ubran? bo może bym cos miała do oddania, na dzieci przeznaczasz wszystko, pora cos dla siebie
no i fakt ze nie mogę fundowac wysylki
ja mam rozmiar 42 .
a co mi potrzeba juz , to co mam to mi wystarczy .
mhm no szkoda, bo miałabym bardziej 36/38
to co masz może wystarczy ale zawsze się więcej przydaje
To zreszta tak jak ze wszystkimi ktorzy wykonuja zawod swoj z powołania czy z zysku
elzbieta47, zbierasz jagody...puszki z powołania, czy dla zysku?
Zastanawiam się, czy nie szkoda Ci czasu na zajęcia zastepcze. Jesteś 40 kobieta z odchowanym potomstwem, żyjacą od sezonu do sezonu, od zapomogi do zapomogi.
Czytam Twoje przepisy na "sukces" i pomyślałam, że to nie dzieci powinny pojechać na kolonie tylko mamie trzeba trochę swiata pokazać, bo:
" Nie można tkwić uparcie w swoim kącie Lasu, czekając, aż inni do nas przyjdą. Czasem trzeba pójść do nich. " Kubuś Puchatek
Jesli jestes, tak zaradna osoba, jak się tu opisujesz to myśle, ze gdyby ta energię pchnąć w kierunku kariery zawodowej, odniosłabyś sukces ![]()
Moją wiedzę o Twojej sytuacji czerpie tylko z tego watku.
Jestem prawie z Kaszub 40+, samotnie wychowałam 2, bez pomocy rodziny i zapomóg.
wiesz dobiegam do piedziesiatki a w takim wieku coz potrzeba
spokoj i aby ułozyło sie dzieciom lepiej niz mi .
w zeszłym roku dostałam od forumiaczki tez takze mam dla siebie
ja sukcesu w zyciu nie odniosłam
bo co to za sukces w takim wieku bez stałej pracy .
ja zarabiam w taki sposob aby pzezyc i aby dzieci przezyły .
A z Mopsu to tylko dostaje zasilek rodzinny i zaliczke alimentacyjna na dzieci oraz jeden syn obiady w szkole i to wszystko
wiesz dobiegam do piedziesiatki a w takim wieku coz potrzeba
spokoj i aby ułozyło sie dzieciom lepiej niz mi .
Ja za chwilę 47 ![]()
Elżbieto, robisz złe załozenie. Masz przed soba następne 50lat i co? Chcesz całe życie prosić? Za chwilę dzieci odejda na swoje.
Pisząc "kariera" miałam na mysli pracą jak najbardziej zwyczajną
ale w miare stabilną. Praca to nie tylko pieniadze, to takze nowe kontakty, ktore moga okazac sie potrzebne, by znalesc nastepna pracę i następna.
A dzieciom jaki wzorzec przekazujesz? "Jakoś" da się żyć?
Sukces odniesiesz gdy skupisz sie na zarabianiu a nie na liczeniu ![]()
szemszem może to ci trudno pojąć ale są regiony kraju gdzie znalezienie stałej pracy w tym wieku graniczy z cudem.
Chyba że się ma znajomości.Wujka w gminie,ciocię radną.
jestem bez wykształcenia a mieszkam zdala od miasta i trudno by mi bylo znales odpowiednie zajecie i u nas do sklepu potrzebuja do 35 lat .
a tez te zakłady ktore sa to nie zatrudniaja .
a na własna działalnosc niestety niemam o tym zadnego pojecia ale tez nie naleze do odwaznych osob
jestem tez bardziej wycofana wiec nie brne po trupach do przodu
moze jest nieszczesliwa
Nutka jest nieszczęśliwa.I jak tu komuś dokopie to jej pewnie lepiej.Pocieszy się że nie jest tak źle bo przecież do Mopsu nigdy nie chodziła.
Co do włosów.Podcięcie kosztuje 15,20 zł.Co miesiąc nikt się nie obcina.
Farba do włosów10 zł.I można sobie samemu pomalować.Ja tak robię i nie z oszczędności,tylko dlatego że lubię sama.
Nutka uważasz że jak komuś bieda to jeszcze jak kocmołuch powinien chodzić i już w ogóle o siebie nie dbać.
A internet w szkole jest potrzebny i koniec.Nauczycieli nie interesuje dlaczego ktoś nie ma.
Co do czekania na zasiłek w Mopsie to zależy od pań które tam pracują.I tak jak Cyniczna pisze od tego w jakim dniu miesiąca się złoży dokumenty.
a co to jest stała praca?
Fakt, moze trudno mi pojac, zmienialam zawód wielokrotnie, miejsce zamieszkania również.
Elzbieto z jakiej czesci kaszub jestes? Ja z południowego wschodu ![]()