Pytanie bez odpowiedzi. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pytanie bez odpowiedzi.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 76 z 76 ]

66

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.

Co to znaczy,że zachowuje się jak mała dziewczynka? Nie potrafi zakupów zrobić,gubi się w galerii handlowej,o co kaman?
Każda dorosła kobieta ma w sobie coś z małej dziewczynki,która potrzebuje oparcia i poczucia bezpieczeństwa.Przecież tego kobiety szukają u mężczyzn,i to na pierwszym miejscu! Niektóre kobiety to okazują bardzo zewnętrznie,inne pozostają "wrednymi sukami" dla otoczenia,ale każda wewnątrz czuje to samo.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.
bartass72 napisał/a:

Co to znaczy,że zachowuje się jak mała dziewczynka? Nie potrafi zakupów zrobić,gubi się w galerii handlowej,o co kaman?
Każda dorosła kobieta ma w sobie coś z małej dziewczynki,która potrzebuje oparcia i poczucia bezpieczeństwa.Przecież tego kobiety szukają u mężczyzn,i to na pierwszym miejscu! Niektóre kobiety to okazują bardzo zewnętrznie,inne pozostają "wrednymi sukami" dla otoczenia,ale każda wewnątrz czuje to samo.

Tego nie da się opisać, ale jest w tym ogrom uroku smile Jednych to drażni, innych zaciekawia. Ja wybrałem opcję 2, za to między innymi ją pokochałem.

68

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.

Prawda jest taka że jakby wróciła to by powierciło po 2-3 miesiącach to samo. Standard większy nawet niż po zdradach. Bo tu przekroczyłeś wszelkie granice takim lekceważeniem. Załęże się że ona psiała na tym forum.

69

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.
Paweło napisał/a:

Prawda jest taka że jakby wróciła to by powierciło po 2-3 miesiącach to samo. Standard większy nawet niż po zdradach. Bo tu przekroczyłeś wszelkie granice takim lekceważeniem. Załęże się że ona psiała na tym forum.

Nie pisała. Do decyzji odejścia przekonały ją koleżanki (nie znają mnie, nigdy nie widziały na oczy) - sama mi o tym powiedziała, co radziły jej koleżanki.
Ona nigdy nie wróci.

70

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.
wesolywojtek napisał/a:

[...]Gdybyście dokładnie poznali co ja odpierda... w ostatnim czasie. W skrócie, traktowałem ją jakby nie istniała. Z pracy przychodziłem zawsze zły. Wychodziła z koleżankami, nie przyjeżdżałem po nią, wracała taksówką. "Idziemy na spacer", nie. Przyszła się przytulić, odepchnąłem ją, zajęty jestem. Przychodziła z pracy, nawet nie mówiłem "cześć"....
Wszystko na przekór temu co tak na prawdę do niej czułem!
Jedyny moment, przy którym nie miałem oporów z okazywaniem uczuć, to sen. Dawałem jej całusa w ramie, okrywałem ją, patrzyłem, tuliłem mocno całą noc.... NIC o tym nie wiedziała![...]

wesolywojtek napisał/a:

Pamiętam jak dwa tygodnie przed rozstaniem, krzątałem się po pokoju, a Ona ni stąd ni zowąd mówi do mnie "ale ty to tak na prawdę jesteś dobrym człowiekiem". Byłem w takim szoku, że nie powiedziałem nic, a miałem ochotę ją przytulić 
Pogubiłem się, zamknąłem okazywanie uczuć w ołowianym sarkofagu ;(

Wojtku,

W Twojej opowieści zwróciłam uwagę szczególnie na te dwa fragmenty. To one wzbudziły mój największy niepokój, a jednocześnie zastanowienie. Oba, przedstawiają jakiś narastający konflikt wewnętrzny w Tobie, pomiędzy wolą, a zmysłami (w tym wypadku działaniem w afekcie) pozostającymi poza kontrolą rozumową. Dodatkowo fakt, że potrafiłeś okazać jej uczucia tylko wówczas, gdy spała, trochę tak, jakbyś się wstydził i rozumiał, że w ciągu dnia robiłeś coś złego, że swoim lekceważącym zachowaniem chciałeś ją za coś ukarać, ale nie umiałeś okazać skruchy i przyznać się otwarcie przed nią, że popełniłeś błąd, że przeholowałeś traktując ją w ten sposób.

Powstaje pytanie, co w jej charakterze lub zachowaniu doprowadzało Cię do takiego stanu? jak jej to komunikowałeś? i skąd u Ciebie ten konflikt pomiędzy tym, co czułeś nocą – tuląc ją do siebie, a za dnia, gdy nie stać Cię było nawet na to, aby powitać ją wracając z pracy?
Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, czy rozmawiałeś z kimś o tym, skąd u Ciebie taka dychotomiczna reakcja? Czy w innych sferach życia także stosowałeś taką strategię? Co to znaczy, że agresję masz „po mamie”? Czy znasz dokładnie przyczyny tego pewnego rodzaju „gry”, którą być może nieświadomie prowadziłeś?

71

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.
wesolywojtek napisał/a:
Paweło napisał/a:

Prawda jest taka że jakby wróciła to by powierciło po 2-3 miesiącach to samo. Standard większy nawet niż po zdradach. Bo tu przekroczyłeś wszelkie granice takim lekceważeniem. Załęże się że ona psiała na tym forum.

Nie pisała. Do decyzji odejścia przekonały ją koleżanki (nie znają mnie, nigdy nie widziały na oczy) - sama mi o tym powiedziała, co radziły jej koleżanki.
Ona nigdy nie wróci.

Oby.  Juz i tak za duzo  czasu zmarnowala.

72

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.

aurora borealis, skontaktuje się z Tobą prywatnie jeśli można w najbliższych dniach.

73

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.

Ja bym na jej miejscu się bał z tobą kontaktować. Możesz być psychopatą stąd ta drwiąca pełna sprzeczności ksywa.

74 Ostatnio edytowany przez wesolywojtek (2015-10-15 14:13:24)

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.

Jasne big_smile A w ogóle po czy tak wnioskujesz?

75

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.
wesolywojtek napisał/a:

aurora borealis, skontaktuje się z Tobą prywatnie jeśli można w najbliższych dniach.

Odpisałam.
Mam nadzieję, że dojdzie.

Powodzenia!

76

Odp: Pytanie bez odpowiedzi.

Temat w sumie uznaje za zamknięty. Poznałem fajnie kobietę, w końcu kobietę. Nawet gdy to nie wyjdzie, to i tak teraz widzę w jakim beznadziejnym związku byłem przez 6 lat.

Posty [ 66 do 76 z 76 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pytanie bez odpowiedzi.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024