Iga- o tym pisalam w poscie 59, ze boisz sie, ze cie obsmaruje, na zlosc za olanie go...
I tak, jak pisalam- wszystko co powie bedzie tylko na twoja korzysc...
Nie masz nic do stracenia, poza nerwami podczas negocjacji tego zerwania.
Chcesz miec wlosy, usmiech i luz- olej to...
Olej nawet jak on bedzie dzwonil i prosil o rozmowe, nie odbieraj tel. Nie umawiaj sie, nie pozwol mu " sobie pokazywac " kto jest gora, badz ponad to, potraktuj jak obcego frajera...
Jestescie ze soba tak krotko, ze szybko z tego wyjdziesz...mysle, ze do pazdziernika nie bedzie cie juz nic a nic obchodzil...
Jesli teraz wywalisz go z glowy...
Pozbadz sie jego rzeczy( na uczelnie, do kumpla, albo zlec przewoz taxi)
Pozbadz sie wszystkiego, co ci o nim przypomina, zajmij sie czyms innym, i zobaczysz, gora 2 miesiace i bedziesz wolna....
( z tym taxi, to nie zwrtuje, ja tak zrobilam po 10 latach mieszkania z facetem, serio...
Powiedzial, ze odchodzi i wyszedl, z torba na ramieniu. Myslal, ze bede latac za nim z jego gaciami...
Wzielam taxi i zamowilam przewoz do mamusi, oplacilam kurs w jedna strone, uprzedzajac, ze jak nikt nie odbierze, to nie daleko jest wysypisko...uprzedzilam tesciowa, telefonivznie....i to byl koniec