czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 300 ]

66 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-03 23:00:20)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Olej, i niech on sie spina...
A ty smiej sie z tego( to ci bardziej pomoze niz olejek- zobaczysz)

Przyjmij sobie, np. Ze od jutra masz to w tyle, i wiecej nie wracasz do tematu...zobaczysz jak ci ulzy....
Po prostu zamknij ten temat w swojej glowie
Jak np. Liceum po maturze., albo koniec wakacji...

PS jak wspomnialam w poscie 59 - nie boj sie go!!!

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

A ja autorkę rozumiem.
Jakim koleś by nie był frajerem( którym niewątpliwie niestety jest..), to ona jest wkręcona na takie obroty, że nie potrafi z nich zejść tak na 'raz, dwa'.
Zawsze istnieje szansa, że spotka się i spadnie.
Z hukiem...

68

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Ja nie sądzę by to autorka się go bała..w tej sytuacji to ew. ON mógłby się bać, gdyby się bał wink że ona mu zrobi "koło tyłka", tyle że jemu nie zależy na jej opinii o nim, co wielokrotnie udowadniał. Ale autorce jest mało..

Jakie to przykre za każdym razem oglądać upadek Kobiety, na własne życzenie..

69

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

No przykre.
Ale to trochę jak z nauką chodzenia 'jak się nie przewróci, to się nie nauczy"..

A z zaangażowaniem emocjonalnym- bez względu na to jaki jest ten obiekt zaangażowania, i czy angażujemy się w realnego czy wyobrażonego człowieka- trudno dyskutować.
No bo jak pokonać emocje logiką?
Sama coś o tym wiem..

70

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Pisala, ze chce to zakonczyc polubownie, bo to jedno srodowisko, i nie chce kwasow i spiny...

Domniemalam, ze boi sie radykalnych zagran, stanowczych, obcesowych...

Wspominala tez, ze to taki facet, ktory zrywa z kobietami( nigdy one z nim)

71

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
oldorando napisał/a:

Pisala, ze chce to zakonczyc polubownie, bo to jedno srodowisko, i nie chce kwasow i spiny...

Domniemalam, ze boi sie radykalnych zagran, stanowczych, obcesowych...

Wspominala tez, ze to taki facet, ktory zrywa z kobietami( nigdy one z nim)


Ale on JUŻ z nią zerwał.. koniecznie chce to drugi raz usłyszeć? Jakiś masochizm?
Rozumiem gdyby spotykali się rok czasu albo kilka miesięcy nawet, ale bardzo intensywnie i facet stawałby na głowie żeby jej dogodzić, a potem coś mu się odwidziało.. ale tu gość od początku jej jasno daje do zrozumienia, że jest z nią, bo jest..a jak jej się nie podoba to OUT, na nim to wrażenia nie zrobi.
A ona go prosi o rozmowę?? Żeby "spiny i kwasu" nie było?? Litości..co to za dziwny sposób rozumowania?

72

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Elle, ja NAPRAWDĘ nie chcę tego ciągnąć, coś mi nie możesz uwierzyć wink

Oldorando - Nie boję się go - tylko tego, że będzie coś o mnie opowiadał, że będzie się chwalił wśród znajomych, że mnie też bez żalu żadnego rzucił, bo byłam beznadziejna czy zdesperowana czy coś

ad rem - no właśnie tak, właśnie tak... ale wychodze itensywnie z tego stanu, który trwał zatrważająco długo bez postępów emocjonalnych

73

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Iga,

skup się na wszystkich tych niefajnych rzeczach i cechach, które tutaj wypisałaś.

I zobaczysz sama, że Twoje zaangażowanie nie dotyczyło tego człowieka, a jego idealnego wyobrażenia.
To trochę pomaga, choć jak dla mnie wyzwolone emocje są jak fajerwerki. Muszą się wypalić do końca.
Ale niech się bez niego wypalają. W zaciszu 4 ścian.

74

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Iga- o tym pisalam w poscie 59, ze boisz sie, ze cie obsmaruje, na zlosc za olanie go...

I tak, jak pisalam- wszystko co powie bedzie tylko na twoja korzysc...

Nie masz nic do stracenia, poza nerwami podczas negocjacji tego zerwania.

Chcesz miec wlosy, usmiech i luz- olej to...
Olej nawet jak on bedzie dzwonil i prosil o rozmowe, nie odbieraj tel. Nie umawiaj sie, nie pozwol mu " sobie pokazywac " kto jest gora, badz ponad to, potraktuj jak obcego frajera...

Jestescie ze soba tak krotko, ze szybko z tego wyjdziesz...mysle, ze do pazdziernika nie bedzie cie juz nic a nic obchodzil...
Jesli teraz wywalisz go z glowy...

Pozbadz sie jego rzeczy( na uczelnie, do kumpla, albo zlec przewoz taxi)
Pozbadz sie wszystkiego, co ci o nim przypomina, zajmij sie czyms innym, i zobaczysz, gora 2 miesiace i bedziesz wolna....

( z tym taxi, to nie zwrtuje, ja tak zrobilam po 10 latach mieszkania z facetem, serio...
Powiedzial, ze odchodzi i wyszedl, z torba na ramieniu. Myslal, ze bede latac za nim z jego gaciami...
Wzielam taxi i zamowilam przewoz do mamusi, oplacilam kurs w jedna strone, uprzedzajac, ze jak nikt nie odbierze, to nie daleko jest wysypisko...uprzedzilam tesciowa, telefonivznie....i to byl koniec

75

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Oldorando,

piękne rozwiązanie:D

76

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Elle, ja NAPRAWDĘ nie chcę tego ciągnąć, coś mi nie możesz uwierzyć wink

Dokładnie, ja tego nie kupuje smile

Co on u ciebie po 2 m-cach "związku" mógł zostawić? Długopis? Płyn do kąpieli..nie wiem, piórnik , gacie?

Rozumiem jakbyś mu meble oddawała czy pół szafy garderoby..psa albo chomika nawet.

Cóż to są zatem za dewocjonalia, których nie można na portierni zostawić albo przesłać kurierem??

77

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Nie rozumiem tej calej paranoji o to jak on moze nagadac znajomym o Tobie Onaaa. Wierz mi, jego koledzy od dawna wiedza, ze ten facet jest zadufanzm w sobie wackiem I w glebi serca uwazaja go za zalosnego goscia.

Ciesz sie, ze sie od niego oderwalas big_smile

78

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
Beyondblackie napisał/a:

Nie rozumiem tej calej paranoji o to jak on moze nagadac znajomym o Tobie Onaaa. Wierz mi, jego koledzy od dawna wiedza, ze ten facet jest zadufanzm w sobie wackiem I w glebi serca uwazaja go za zalosnego goscia.

Dokladnie. Zdziwilabyś sie cięzko gdybyś wiedziała, że opowiada im o Tobie w ten sam sposób, co o swoich byłych mówił Tobie.

79

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Elle - wypasiony nowiutki kurs języka z płytami, pomocami, podręcznikami, który mi pożyczył wink

Rany hmm na pewno pochwalił się, że prosiłam o spotkanie hmm bo on opowiadał kumplowi nawet o tym, jak bardzo się przejęłam, czy będą mu smakować babeczki, jakie dla niego zrobiłam kiedyś na piknik.

80

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Dobra....:

Wyobraz sobie, ze on wygaduje dowolne bzdety...zupelnie dowolne, przeinacza fakty, wklada ci w usta nie twoje slowa, oczernia cie, konfabuluje...itd....

Wiesz jaki jest sposob?

Chodz z podniesiona glowa, usmiechaj sie, badz szczesliwa( chocby na zlosc) i NIE TLUMACZ SIE!!!
Nikomu, z niczego!! To winni sie tlumavza, a ty nie masz sobie nic do zarzucenia!!!

Twoja postawa( nie pokorna, nie przepraszajaca, nie tlumaczaca) bedzie mowila wiecej, niz 1000 slow- gwarantuje ci.

Zawsze to, co ludzie sobie sami wyobraza/dopowiedza jest bardziej celne, niz to co ty bys powiedziala....

Zobaczysz, ze jeszcze przyjmiesz gratulacje....

81

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Elle - wypasiony nowiutki kurs języka z płytami, pomocami, podręcznikami, który mi pożyczył

Ale przecie on taki wygadany.. na pewno by Ci dał znać jakby ten kurs był mu niezbędny, jak myślisz?



oraz: Dokładnie tak jak Ci napisała Oldorado - tylko w ten sposób wyszłabyś z tego z twarzą.

82

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

No wiecie co... ja tak coś przeczuwałam... jakiś czas temu gdy jeszcze dzwonił codziennie, wspomniał że musi odebrać ten kurs, bo chciałby sie pouczyć, i czy już sobie przegrałam.
Potem jak się "pogodziliśmy", to jak rano wychodził, to tez wspomniał o kursie, ale zapomniałam mu go wręczyc i się nie upomniał. Potem powiedział "to następnym razem wezmę". Kurcze tak jakby juz od wtedy planował się wyautować gdyby nam nie wyszło - żeby nie było kwasu że mam jego rzecz, jakby już cos kalkulował, ja to tak intuicyjnie... nieprawda, że chciał się tak bardzo uczyć - jest zbyt leniwy, chyba że coś go przyciśnie.

83

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Na pewno tak było. Ale nie miał jaj żeby powiedzieć Ci wprost - widzisz, taki z niego chojrak wink

Prawda jest taka, że z jednej strony na pewno schlebia mu Twoje zaangażowanie i dlatego nie powie Ci chamsko "sp...", bo to było by za daleko.. Ale też nie ma do Ciebie niestety szacunku, żeby sprawę rozwiązać w taki sposób żeby wyjść z tego honorowo, tzn. żebyś Ty mogła wyjść. Dlatego stosuje taktyki unikania. Klasyczny frajer mocny w gębie.

Wiesz, jak przejdziesz przez ten epizod (a 2 m-ce to jest naprawdę mało czasu i dobrze), to wyrobisz w sobie taką fajną cechę jak lekki dystans i cierpliwość (!). To ostatnie jest MEGA ważne, bo przekłada się na sposób reakcji - zaczynasz wyważac emocje i uczysz się nie działać pod wpływem pierwszego impulsu. Cecha nie do przecenienia w relacjach damsko- męskich wink

84

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

jestem po pracy smile
chyba jednak nie pójdę na to spotkanie. Chciałam mu powiedzieć 3 rzeczy: 1. nie chcę spiny gdy będziemy się mijać na korytarzu lub na lekcjach 2. dużo nerwów mnie to kosztowało i uważam że należy to zamknąć w sposób ugodowy  3. przyznam że relacja za szybko się miedzy nami rozwinęła, ale miał w tym swój udział rzucając wiele słów i wiele aluzji, na które się złapałam, by potem zacząć wyolbrzymiać moje wady. Powiedziałabym mu, że to nie w porządku, że próbował zawsze odwracać kota ogonem i manipulować sytuacjami, tak bym czuła się winna.

Ps. przypomnialo mi się, jak muskał delikatnie moje ramię (kilka razy się to zdarzyło) i zadowolony mówił, że mnie przeszły ciarki, ja mu na to, że akurat mi zimno, a on był pewny, że to jego wpływ na mnie
może i miał po części rację, no ale to chyba normalne, że jak się coś do kogoś czuje, to jego fizyczna bliskość i czułość wywołuje motyle w brzuchu

jestem wściekła, jak sobie przypomnę, że potem unikał bliskości ze mną, nie chciał się przytulić, choć nic mu nie zrobiłam. To było po tym gdy  wyjaśniłam tamta sytuację i stałam się mila, spokojna, a on zaraz zaczął kręcić nosem!
Czyli zanim wyjaśniłam tamto nieporozumienie, gdy myślał że jestem zaborcza i chcę się rządzić (przez co mu się "odechciało" i przestał się odzywać) a mimo to poszedł ze mną do baru, wtedy przy tej nierozwiązanej sytuacji ciągnęło go do mnie fizycznie, kurde dziwne i beznadziejne hmm

czyli bardziej z twarzą byłoby olanie tego spotkania jutro prawda.

85

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Kobito- ty nie musisz mu mowic o tym polubownym rozstaniu, spinach, mijankach na uczelni..

Ty masz to EGZEKWOWAC w praktyce.
Przeciez z kolezanka nie umawiasz sie, ze bedziecie do siebie dzwonic w kazda srode, tylko dzwonisz kiedy chcesz, przeciez z kumplami nie umawiasz sie, formalnie, ze bedziecie sie pozdrawiac widzac sie na miescie, tylko to robisz....tak po prostu.

86 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-04 20:46:50)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Ona niczego nie musi mu "tłumaczyć" w sytuacji, gdy to on odwrócił się na pięcie i ją kopnął w zadek, bez podania konkretnej przyczyny.

Próbując w tej sytuacji cokolwiek ustalać pokazujesz tylko, że nie masz za grosz szacunku do siebie i żyjesz tym, co ludzie i on pomyśli. Potem się dziwisz, że ma wywalone na Ciebie.. skaczesz wokół niego jak pocieszny piesek, żeby tylko nie wku...ć Pana. Pan ma mnie w tyłku? To lecę go przeprosić i mu wytłumaczyć, dlaczego byłam niegrzeczna sad Może nie będzie taki zły..
A to, że ubierzesz te przeprosiny i próby załagodzenia sytuacji (bo taka jest prawda) w inne słowa to i tak na jedno wychodzi: TŁUMACZYSZ SIĘ przed kims, kto potraktował Cię z buta.

ma sa kra

PS: Autorko, ten temat powinien Ci sporo rozjaśnić http://www.netkobiety.pl/t87656.html   jeśli nie, to ja się już poddaje.. big_smile

87

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Nie no jarze... nie ide.

88 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-04 22:46:14)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Za kilka m-cy będziesz z siebie dumna, że nie poniżałaś się przed tym dzieciakiem na koniec chociaż smile Dziś jeszcze masz ambiwalentne odczucia i wierzysz, że można "po dobroci" pewne sprawy przetłumaczyć.
Można, ale nigdy z kimś kto nie ma dobrych i szczerych intencji w stosunku do Ciebie.

89

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

No... opadły mi emocje całe szczęście od powrotu znad morza, wszystko tylko dzięki temu, że się tu wygadałam. Długo nie było żadnego postępu, bo myslałam cały czas, że tracę ideał i że to przez moją nieidealność. I że to było "to" i byłabym mu wierna i lojalna bez żadnych wątpliwości. Tak mi było przykro, że są wakacje, piękne dni, a on to wszystko woli zniszczyć bez powodu, skoro dałam mu to, co teoretycznie chciał - miłą i spokojną i uśmiechnietą dziewczynę.
Jeszcze to czasem wraca, te wrażenia, wspomnienia cudnych chwil i uwielbienia z jego strony, to był taki intensywny czas a ja się dałam ponieść. I tu nagle bum i pustka. Nagle się znudził. Teraz widzę, że moja historia jest strasznie banalna, a to nie jest optymistyczne.

Chciałabym się z kimś umówić, ale mam wrażenie, że nikt nie będzie mi się podobał. Ciągle przypomina mi się bliskość jego ciała, pocałunki z nim, to jak zasypiałam przytulona, i mam wrażenie że inna osoba by mnie wręcz parzyła... że to byłoby takie mięso obok mnie.

90

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
iggam1000 napisał/a:

No... opadły mi emocje całe szczęście od powrotu znad morza, wszystko tylko dzięki temu, że się tu wygadałam. Długo nie było żadnego postępu, bo myslałam cały czas, że tracę ideał i że to przez moją nieidealność. I że to było "to" i byłabym mu wierna i lojalna bez żadnych wątpliwości. Tak mi było przykro, że są wakacje, piękne dni, a on to wszystko woli zniszczyć bez powodu, skoro dałam mu to, co teoretycznie chciał - miłą i spokojną i uśmiechnietą dziewczynę.
Jeszcze to czasem wraca, te wrażenia, wspomnienia cudnych chwil i uwielbienia z jego strony, to był taki intensywny czas a ja się dałam ponieść. I tu nagle bum i pustka. Nagle się znudził. Teraz widzę, że moja historia jest strasznie banalna, a to nie jest optymistyczne.

Chciałabym się z kimś umówić, ale mam wrażenie, że nikt nie będzie mi się podobał. Ciągle przypomina mi się bliskość jego ciała, pocałunki z nim, to jak zasypiałam przytulona, i mam wrażenie że inna osoba by mnie wręcz parzyła... że to byłoby takie mięso obok mnie.

Eeee, pitolisz...
Daj sobie troche czasu, ale bez darcia szat...poznawaj...
Ludzie sa ciekawi, nie musisz od razu chciec tej bliskosci, a jak bedziesz poznawac innych, to tamto szybciej odejdzie w przeszlosc....

91

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Myślicie, że na internecie są jeszcze w tych czasach fajni ludzie? Czy sami żonaci zboczeńcy zostali?

92

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Ja bym odpuściła. ten facet jest dziecinny, szkoda twoich nerwów. niestety taka prawda

93

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
Elle88 napisał/a:

Moim skromnym zdaniem ten pan lubi ostre zabawy, gdzie to Kobieta go poniża i sobie na nim używa..najchętniej właśnie starsza, 'u władzy', typ zimnej s... idę o zakład smile

Dołożyłabym od siebie, że pewnie w domu rodzinnym tego mężczyzny dominowała zimna, apodyktyczna matka, o której względy trzeba było ciągle zabiegać.

94

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

wiecie co, chciałam dziś go po prostu olać w ten sposób, że nie odezwałam się aby ustalić godzinę itp... ale on napisał, że dziś mu jednak nie pasuje, i czy może być jutro o 19?
I teraz pytanie, czy powinnam olać w ogóle i nie odpisywać czy też odpisać grzecznościowo że spoko, doszłam do wniosku, że nie potrzebuję jednak tej rozmowy?

95 Ostatnio edytowany przez iggam1000 (2015-08-05 18:22:37)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
Baptista napisał/a:

Dołożyłabym od siebie, że pewnie w domu rodzinnym tego mężczyzny dominowała zimna, apodyktyczna matka, o której względy trzeba było ciągle zabiegać.

jego matka miała dużo pracy i nie miala dla nieo czasu, nie wiem czy była zimna. Ale moja koleżanka słyszała, jak on tak dość odpryskliwie i mrukliwie jej coś odpowiedział gdy podeszła i się go coś pytała.

odpisać mu że już nie potrzebuję czy nie?

96

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Odpisz że spotkanie nieaktualne.

Szkoda się buraczyć ignorancją.

97

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

ale on napisał, że dziś mu jednak nie pasuje, i czy może być jutro o 19?

Zlewa Cię bez cienia wyrzutów sumienia z tego powodu.. Ewidentnie prowokuje byś to Ty powiedziała, że nie chcesz się spotkać, bo jemu to wisi od początku -to "spotkanie przy okrągłym stole".
Pewnie dostał ciekawszą propozycję na dziś, więc sobie Ciebie przełożył, jak zawsze..

Po Twoich pytaniach widać, że bardzo słabo odczytujesz pewne oczywiste sygnały kompletnego braku zainteresowania i we wszystkim potrzebujesz potwierdzenia. Z takim podejściem, jak nie popracujesz nad sobą, każdy facet potraktuje Cię podobnie -jak typowe popychadło.



Nie zrozum mnie źle - dobrze, że zapytałaś, niż miałabyś iść na to spotkanie i się poniżać.. tylko po tym wszystkim co tu Ci napisałyśmy, Ty dalej się zastanawiasz jak on Cię odbierze - jakbyś dalej nie kumała, że nie jesteś w stanie ani pogorszyć tego jak on Cię widzi, a tym bardziej polepszyć.

98

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Elle już dość uslyszalam tu ze jestem beznadziejna,  nie sadze ze musisz mi dokładać.tak na koncu chce wyjść z twarzą. Uznalam ze lepiej mu odpowiedzieć wiec odpisalam ze nie potrzebuje sie z nim spotykać, co innego mialam zrobić,nie odpowiedzialabym to wyszloby ze strzelilam focha ostentacyjnie. Co miałam zrobić.

99

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
iggam1000 napisał/a:

Elle już dość uslyszalam tu ze jestem beznadziejna,  nie sadze ze musisz mi dokładać.tak na koncu chce wyjść z twarzą. Uznalam ze lepiej mu odpowiedzieć wiec odpisalam ze nie potrzebuje sie z nim spotykać, co innego mialam zrobić,nie odpowiedzialabym to wyszloby ze strzelilam focha ostentacyjnie. Co miałam zrobić.

Dziewczyno,

wyluzuj.
Przecież nikt Cię nie bije.
I dobrze- napisałaś, będziesz w zgodzie z sobą. I już.
Teraz palanta możesz zlać ciepłym moczem.

100

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Przepraszam, nie chcę Ci "dowalać", ja po prostu jestem strasznie wrażliwa na to jak facet krzywdzi kobiety: fizycznie lub psychicznie, emocjonalnie - bez znaczenia. Uj mnie wtedy trafia i próbuję jak najszybciej potrząsnąć żeby to przerwać. Wiem, że to nie takie hop siup i nie odpowiadasz za jego zachowanie, ale za swoje już tak  - i o to mi chodzi.

Nie jesteś beznadziejna.. Masz tylko mocno w głowie ustawione, że trzeba być zawsze i do końca kulturalnym i 'przejrzystym' w zamierzeniach i działaniach, bo a nóż druga osoba nie rozumie o co Ci chodzi i ją urazisz i to jest fajna cecha.
Tylko ona czasem, przy osobowościach pasożytniczych i wampirach emocjonalnych wpędza w kanał i rozpieprza człowieka, który nie jest przygotowany, że ktoś go wykorzysta.
Nie daj mu się zeżreć, o to mi chodzi wink

101

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Autorko wątku

Wiem...wkręciłaś sie  w te relacje i ANALIZOWALAS.

Miałam podobną historie a facet wypisz wymaluj taki sam Narcyz...jak twoj

Tutaj na forum dobrze ci radzą, mi tez poradzili, nagadali mi, obśmiali....i dobrze.     Ciężko przejść do porządku jakby nigdy nic, gdy poczuło sie troche chemii,...malego zauroczenia kimś,,,kto potem nieładnie sie zachował, urwał kontakt ....

To przykre.

ale powiem ci jedno...to zauroczenie MINIE.    A potem ..jak go kiedyś spotkasz.....będzie ci tak po ludzku wstyd,ze tak bardzo ci na nim zależało, a on miał cie głęboko. Gdy nie bedziesz już do niego nic czuła i ci zobojętnieje,to zaczniesz sie wstydzisz. Ale to dobry znak.

Jak go opisałas, to masakra totalna:(

102

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
anetas123 napisał/a:

Autorko wątku

Wiem...wkręciłaś sie  w te relacje i ANALIZOWALAS.

Miałam podobną historie a facet wypisz wymaluj taki sam Narcyz...jak twoj

Tutaj na forum dobrze ci radzą, mi tez poradzili, nagadali mi, obśmiali....i dobrze.     Ciężko przejść do porządku jakby nigdy nic, gdy poczuło sie troche chemii,...malego zauroczenia kimś,,,kto potem nieładnie sie zachował, urwał kontakt ....

To przykre.

ale powiem ci jedno...to zauroczenie MINIE.    A potem ..jak go kiedyś spotkasz.....będzie ci tak po ludzku wstyd,ze tak bardzo ci na nim zależało, a on miał cie głęboko. Gdy nie bedziesz już do niego nic czuła i ci zobojętnieje,to zaczniesz sie wstydzisz. Ale to dobry znak.

Jak go opisałas, to masakra totalna:(

Ale czemu ma się wstydzić że jej zależało?
Nawet jeśli gość jest kompletnym złamasem, to ona nie zrobiła nic złego czując coś do niego.
Czuła- potrafi się zaangażować- jest człowiekiem.

103

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Nie, chodzi o wstyd wynikający z tego, że dała się "przeczołgać" gościowi, któremu zwisało i okazywał totalny brak szacunku -to świadczy o jej niskim poczuciu wartości, że zaangażowała się w kogoś takiego.
Angażowanie się jest ok, ale wtedy kiedy ta druga osoba coś nam od siebie daje i chce naszego dobra, a nie kiedy wykorzystuje nas dla zabicia nudy w czasie dalszych poszukiwać kogoś' ciekawszego', lepszej opcji.

104 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-05 22:28:16)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
Elle88 napisał/a:

Nie, chodzi o wstyd wynikający z tego, że dała się "przeczołgać" gościowi, któremu zwisało i okazywał totalny brak szacunku -to świadczy o jej niskim poczuciu wartości, że zaangażowała się w kogoś takiego.
Angażowanie się jest ok, ale wtedy kiedy ta druga osoba coś nam od siebie daje i chce naszego dobra, a nie kiedy wykorzystuje nas dla zabicia nudy w czasie dalszych poszukiwać kogoś' ciekawszego', lepszej opcji.


Ok, czaję.
To racja.

105

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Dokładnie ELLE

Pewnie pamietacie mój wątek jak wkręcilam sie w relacje z kimś gdzie do końca nie wiedziałam,,,,czy podobam sie temu facetowi,czy nie. (u mnie była to luźna relacja, flirt,chemia...takie tam) Bylam lekko zauroczona, ale chemia niesamowita.

Moje i tak niskie poczucie wartości...zostało przez niego zniżone do zera. Do dziś nie wiem, czy ja mu sie na prawde podobałam,czy on był cham  a ja nic mu zlego nnie zrobilam,..analizowałam na tysiace sposobów.

Ale ludzie na forum mi pomogli.   Konczy sie urlop, ja musze wrocic do pracy i ten wstyd,ze ON MI SIE PODOBAL  zostaje niestety.

106

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

hmmmm forumowiczki:)

Macie racje,ze jak jemu zależy, to mimo iż może burak, ale z poczatku bedzie ukrywał te wady prawda?

Nie będzie sie wysiłał przy przelotnej znajmosci i seksie...ale jednak jesli chodzi o stały związek lub małżeństwo to taki prostak,cham troche sie jednak zmienia, prawda?

107

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
Elle88 napisał/a:

Masz tylko mocno w głowie ustawione, że trzeba być zawsze i do końca kulturalnym i 'przejrzystym' w zamierzeniach i działaniach, bo a nóż druga osoba nie rozumie o co Ci chodzi i ją urazisz i to jest fajna cecha.
)

Naprawdę uważasz to za dobrą cechę? Doskonale wiesz,jak u mnie się takie podejście skończyło.
W jaki sposób nie dać się zeżreć posiadając taką cechę?

108

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
cichyfacet napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Masz tylko mocno w głowie ustawione, że trzeba być zawsze i do końca kulturalnym i 'przejrzystym' w zamierzeniach i działaniach, bo a nóż druga osoba nie rozumie o co Ci chodzi i ją urazisz i to jest fajna cecha.
)

Naprawdę uważasz to za dobrą cechę? Doskonale wiesz,jak u mnie się takie podejście skończyło.
W jaki sposób nie dać się zeżreć posiadając taką cechę?

Nauczyć się stosować ją adekwatnie do sytuacji. Inteligencja emocjonalna właśnie na tym polega. Mając różne cechy charakteru trzeba potrafić z nich korzystać w określonym natężeniu.

109

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Masz na myśli np. ciszę w odpowiednim momencie? Nawet jeżeli osoba kolejny raz daje pole do popisu, żeby kolejny raz coś "tłumaczyć" od samego początku?

110

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet
cichyfacet napisał/a:

Masz na myśli np. ciszę w odpowiednim momencie? Nawet jeżeli osoba kolejny raz daje pole do popisu, żeby kolejny raz coś "tłumaczyć" od samego początku?

Serio?

Na to pytanie powinieneś znać odpowiedź od pół roku, co najmniej wink

111 Ostatnio edytowany przez cichyfacet (2015-08-05 23:36:57)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Lubię słuchać mądrych ludzi, ale znam, co nie zmienia faktu,że do całkowitego pozbierania się jeszcze mi daleko, bo rozumiem, że do tego nawiązujesz.
ale nie zaśmiecam wątku swoimi sprawiami! smile

112 Ostatnio edytowany przez iggam1000 (2015-08-06 13:13:37)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Czy będzie mi wstyd... Juz jest mi wstyd!
A on nawet nie oszczędził mi tego, by pokazać, jak bardzo ma mnie w d... Przekładając spotkanie o którym wiedział ze miało byc dla mnie wazne. Bo ja wiem ze to było w to wycelowane. Czyli dranstwo w białych rękawiczkach. I nie miałam okazji olac tego spotkania, bo on mnie uprzedzil smile
Może i to była tez zagrywka obliczona  na to bym sama zrezygnowała co mu wyszło, ale czy on aż tak skomplikowanie kombinowal to nie wiem. Wiem natomiast ze tak uciekał z poprzednich relacji ze nie mówił nie tylko sie wymigiwal wycofywał lub wyjezdzal i w końcu rozchodziło sie po kościach.

Już mniejsza z tym co on sobie myśli. Ja tu chciałam tylko wytłumaczyć ze nie zakochiwalam sie przecież w buraku i chamie, co chyba niektorzy mysla, bo pokazywał mi inna twarz tzn widziałam od poczatku ze lubi krytykować innych a z siebie jest zadowolony ale to tyle. Mnie stawiał na piedestale i okazywał duże zaangażowanie. Rzucał aluzje dotyczące dalszej przyszłości z nami w roli głównej,  jakieś uwagi typu "pamiętaj tylko żadnych kotów"  , jakieś pierdoly o przeznaczeniu mu sie zdarzyły, no pracował nad tym żebym sie zaangażowała choć może nieświadomie to robił bo po prostu jemu samemu zalezalo.
Ja nawet w pewnym momencie dalam mu do zrozumienia ze trochę za intensywnie sie widujemy a poza tym przeznaczenia nie ma itp no ale jednak szybko wpadlam.
Poza tym pokazywał mi sie dobrym człowiekiem np potrafił na spacerze ze mną kupić jakieś soki i dac zulowi bo stwierdził ze kojarzy tego żula i on jest nieszczęśliwy.
Opowiadał jak pies jego siostry lubi go, jak wskakuje mu na ramie a na drugie ramie wpelza siostrzenica i oboje slodko spia. No i wspominal ze pies jest szczekliwy i irytujacy ale w sumie go lubi (tak powsciagliwie jak to twardzi facrci przyznaja ze cos malego i delikatnego moga lubic), slyszalam przez telefon jak usypia siostrzenicę, no jak osoba którą lubią zwierzęta i dzieci może być zła.
A potem ciężkim szokiem było usłyszeć ze jestem zaborcza a on se może klepac kogo chce i sie zabawa zaczęła z wymaganiami.

113

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Dokładnie to samo.
Zastanawiasz sie autorko co do ciebie mowil. Tak. ? Przeciez mówił. ...MOże od tej pory jak kogoś poznasz, nie zważaj na to co mówi. Tylko na to co robi.  Przytaknij, ok, ale w myślach powiedz sobie,ze on może klamac, bawić sie.

nie wiem co jeszcze poradzić.


To na jakim etapie jesteś? Moj były narcyz wydawał mi sie bardzo dumny, jakby korona mu z głowy spadła gdyby choć troche pokazał,że chce miec ze mną kontakt.

Ale zapamietaj,gdy chociaż raz poczujesz sie niekomfortowo przy mężczyźnie,schłódź dystans, poobserwuj go troche. Bo faceci jak sie naprawde zakochają to traktują kobiete bardzo fajnie, nie chcą jej stracic, nie odwołują spotkań a jak juz to mocno sie tłumaczą, bo roznie w zyciu bywa.

114

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Ale zapamietaj,gdy chociaż raz poczujesz sie niekomfortowo przy mężczyźnie,schłódź dystans, poobserwuj go troche. Bo faceci jak sie naprawde zakochają to traktują kobiete bardzo fajnie, nie chcą jej stracic, nie odwołują spotkań a jak juz to mocno sie tłumaczą,

Bardzo słuszna uwaga. Warto to powtarzać w każdym tego typu wątku.

I powtórzę jeszcze jedno: Jeśli facet prze do związku jak tur, po 2 tyg (!!) lub jeszcze szybciej, w zasadzie nie znając kobiety to raczej wątpliwe jest, że kieruje się czymś więcej niż swoimi podstawowymi potrzebami wink , ewentualnie zauroczył się na TĄ CHWILĘ i oczekuje spełnienia tychże potrzeb lada moment, a deklaracja związku wg jego oceny sytuacji i stanu emocjonalnego danej kobiety, może mu ten cel skutecznie ułatwić i przyspieszyć.
Niestety większość kobiet o niskim poczuciu wartości tak naprawdę same prą do związku, choć nie robią tego wprost i świadomie, ale bije od nich ta energia strachu i desperacji, więc on ma bardzo ułatwione zadanie.
Potem jest płacz, że "dałam się wykorzystać".

Tak naprawdę bardzo łatwo zobaczyć czego mężczyzna szuka w danej relacji dystansując się trochę i patrząc na czyny, j/w zostało powiedziane - niezawodny sposób.

115 Ostatnio edytowany przez iggam1000 (2015-08-06 14:50:51)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Jak do tej pory spotykalam cwaniakow to szybko sie ujawniali anie grali przez miesiąc ideał a potem z impetem odwrotnie tak ze ja będąc dla niego centrum i nagle on sie ostro wkurza to już zwatpilam w moj osad i ze moze cos tu rzeczywiście ja zepsulam. Tak to działało.

116 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-06 14:55:55)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Ehhhh...

A ja myślę Autorko, że tu nie ma co się wstydzić.
Tzn. nie masz powodu, by wstydzić się, że się zaangażowałaś emocjonalnie w drugiego człowieka. Jak dla mnie to powód do zadowolenia jest- bo to znaczy, że potrafisz się kimś szczerze przejąć, a to fajne jest.

I z pewnością nie w dupku i fajfusie się zaangażowałaś, a w tym, co fajnego w tym gościu widziałaś.

Baby często tak mają- widzę sama po sobie- że jak już się trochę wkręcą, to doszukują się uparcie tych cech pozytywnych, tych pozytywnych przejawów zachowań, nadając im często większe znaczenie niż one faktycznie mają. Jednocześnie równie uparcie wypierają ze swojej świadomości te cechy, które do przyjętego obrazu nie pasują. Cała ta akcja jest podlana endorfinami i stanowi koktajl mołotowa.
Gdyby tak się odłączyć od tych emocji i na chłodno spojrzeć z boku, to byłoby widać fakty jak na dłoni.
A tak? Psychika robi wszystko, by podtrzymać iluzję.

Ja się jakiś czas temu uparłam na pewnego faceta. Wiem, że się uparłam. I mimo że były znaki, że on nie wchodzi w tę znajomość na takim pułapie jak ja, to wytrwale to ignorowałam. On sobie był, rozmawiał, fajnie było. A ja wchodziłam na coraz wyższe obroty. Czekałam, namawiałam, wychodziłam z inicjatywą, on się poddawał i brał co oferowałam. Nie odzwierciedlał tego, nie rewanżował się- to ja jakikolwiek przejaw jego inicjatywy brałam za zaangażowanie (bo to pasowało do mojego obrazu). No i co? I figa:) Tyle, że nie krzywdził nijak.

Przed tym ostatnim- jak pisały dziewczyny- dyskomfortem, złym traktowaniem, manipulacją wiej, jak tylko zauważysz pierwsze przejawy.

117

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Ale autorko , jesli to Narcyz, to cokolwiek byś nie zrobila, i tak byłoby źle.

Z opisu ma cechy narcystyczne.

Moj też....jak dotknał...widział moją reakcje ,bylo mi miło ...dreszcz....to zapytał...."to z wrażenia"?

"z wrażenia" a miał na myśli to,że jest taki men , maczo,ze nogi mi sie uginają...fakt faktem był, ale jak on mowi to nagłos, to chyba ceni sie wysoko prawda?

118

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

o matko... to samo... ten numer z dotykiem mega dziwny... a co oni sobie wyobrażają? Przecież jak z kimś "jesteś" i cię pociąga, no to taka jest reakcja...
Okropne, ja sobie przypominam... biedny, X, wszystkie laski na niego leca i go uwodzą. Podobno nigdy nie zdradziłby swojej dziewczyny (no raz prawie zdradził, ale tylko dlatego że taka jedna się na niego zasadzała od miesięcy i ciągle łapała go za pośladki - więc prawie uległ. Gdyby nie wyjechała z miasta, to pewnie by do czegoś doszło). Ale tak to... przespał się z dziewczyną, w której zakochany był jego najlepszy kumpel (sama się na niego rzuciła, tak, przyjaciel się wściekł, no ale jak się z kimś dobrze żyje to zawsze można go ugłaskać - a przy okazji przekonał się, jaka to była zepsuta laska). Po pijaku umówił się z koleżanką, że będą spać w jednym łóżku, i do niczego nie dojdzie, no ale tylko zaczął rozpinać spodnie, a koleżanka uwiesiła się na jego... ekhm... no i co miał biedny zrobić... itp...
Boże... ja nie mam do siebie chyba szacunku w ogóle.
Serce mnie boli i tak.

119

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Teraz rozumiesz, że on będzie się liczył (oczywiście - do czasu) tylko z taka, która ma identyczne podejście do niego?

120

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

I co taka będzie szanowal?

121 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-06 19:19:36)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Przez jakiś czas, dopóki będzie go podniecała. A niedostępność to składowa pożadania, nie wiesz?  Pytanie retoryczne wink

122

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

wiem wiem... ale tylko na początku, a potem powinno się okazywać - i chce się okazywać - uczucie, czułość, wsparcie. A nie jakieś gierki... z dupy sad
Chyba tylko przy normalnych jednostkach...

123

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Zgadza się, a on normalny nie jest. Skoro szuka laski, przy której czeka go tylko niepewność i pogoń za jej akceptacją to ma poważny problem, na który wcześniej czy później życie mu zwróci uwagę.

124

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Tylko po co zabierał się za mnie, skoro widział, że nie jestem taka??

125 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-06 19:49:34)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Nie wiedział - na początku trzymałaś dystans. Na takich jak on dystans działa najlepiej.
Potem się odsłoniłaś i wg jego zasad gry (bo to gra, on nie szuka relacji) - "przegrałaś".

126 Ostatnio edytowany przez iggam1000 (2015-08-06 20:32:53)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

wiedział wiedział. Nawet po moim wyglądzie widać, że nie jestem ostra suczą tylko grzeczna i zrównoważona. Choć kiedy się pierwszy raz pocałowaliśmy, spodobał mu się mój temperament. Ale to fakt, póki trzymałam go na dystans gra sie toczyła, a kiedy się odsłoniłam z uczuciami to po zawodach. Gra. Jakie to glupie i dziecinne. Wcale nie chciałam gry.

127

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Wiesz, to w takim razie - nawiązując do tego co napisałaś teraz - było najprawdopodobniej tak, że on do Ciebie 'wystartował' na takiej zasadzie, że nie czuł się onieśmielony (tak jak by było w 100% gdyby startował do tych ostrzejszych, ale nie robi tego, to wiemy - nie bez powodu zresztą, odrzucenie to byłby cios dla jego ego). No więc wiedział, że Ty go nie odrzucisz, a jedynie troszkę trzeba nad Tobą "popracować" i złamać wstępny opór wynikający z braku zaufania.. a że ma trochę wprawy to wiedział co mówić, kiedy i jak, żeby rybka chwyciła haczyk.

I dopóki piłka była w grze, to jeszcze jeszcze..nie było mu nudno. Ale jak go "przytłoczyłaś" wymaganiami -tzn. chciałaś normalnej relacji bez gierek, to on zajarzył, że on to po pierwsze nie chce normalnego związku, po drugie nie jesteś w jego typie żeby się w jakikolwiek sposób pod Twoje oczekiwania naginać.

Tak to wygląda z boku. Przykre, ale musisz być ze sobą brutalnie szczera, inaczej będziesz się łudzić.

128 Ostatnio edytowany przez iggam1000 (2015-08-06 21:12:45)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Ale on wcale nie boi się startować do kogokolwiek... jak przyszedł do klubu, w którym zaraz zaczął się do mnie kleić, to wisiała mu na plecach taka laska tancerka... niesmiała to ona nie była... on też wyglądał na zadowolonego... potem wyjawił mi, że na drugi dzien po tym klubie był na randce z taką jeszcze inną dziewczyną, ale stwierdził że nie jest ciekawa i ja jestem fajniejsza i dlatego postanowił umawiać się ze mną. Uwielbia żarty i flirty z koleżankami. Jak zobaczy ładną dziewczynę to oczy mu się świecą i od razu jest w pobliżu, potem puszy się opowiadając o sobie i jawi się jako konkretny, pewny swego, jaki ma trzezwy sprawiedliwy osąd itp.
To znaczy tak jak sie poznawaliśmy, to przyszedl do mnie i mojej koleżanki (którą znał wcześniej) i wspomniał ze może byśmy wybrali się wszyscy na piwo jakoś i ja powiedziałam że ok - czemu nie (a zależało mi na tym też żeby to było więcej osób) i on mi potem wyjawił że na ta propozycję tak chętnie przystałam że on sobie pomyślał, że mi się bardzo podoba i to go zachęciło.
I jak mu się jakieś mięso spodoba to się przypałętuje... tak więc nieśmiały nie jest.

A przypominam że "odechciało mu się" gdy uznał że mamy takie same charaktery czyli mocne i oboje lubimy się rządzić i mu to nie pasuje.
No ale rzeczywiście gdy się "uspokoiłam" i złagodniałam (co nie było dla mnie nienaturalne, więc nie można powiedzieć że to nie byłam prawdziwa ja, choć dość nowa odsłona) to i tak mu nie pasiło.

129 Ostatnio edytowany przez iggam1000 (2015-08-06 21:11:35)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

i ja naprawde nie łudzę się - widzę przecież co mi zrobił - i ktoś powiedział że się człowieka poznaje nie po tym jak zaczyna, tylko po tym jak kończy - tylko chodzi o to, że po prostu ciężko mi przejść nad tym do porządku dziennego, i zaakceptować że ktoś tak podeptał moje uczucia a tak, zaangażowana już byłam mocno, niestety niewspółmiernie nawet do okoliczności, czasu i... materiału.
Jest mi przykro i smutno właśnie z tego powodu oraz z tego, ze nikt nie ostrzegł mnie przed tym gościem, a znali go przecież...
nie wiem dlaczego wszyscy z nim jak z jajkiem, a on się nawet z pania dziekan potrafił pokłócić i gówno sobie z tego robić choć cała uczelnia o tym gadała. "mnie by zabronili?" "mnie by nie przepuścili?" takie jego podejście.
I co najgorsze ma rację. Nie donosił papierów na czas, zlewał zobowiązania, łamał procedury, a wszyscy do niego z takim namaszczeniem...
wie że talent ma i że może zlewać sobie totalnie a i tak wyjdzie na swoje. I wychodzi póki co.

130 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-06 21:22:31)

Odp: czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Spoko, życie mu da lekcję pokory - to pewne smile


A co do wymówki z "mocnymi charakterami" to bardziej chodzi o to, że on oczekuje żeby ktoś po prostu się nim ciągle zachwycał i adorował, a jednocześnie był dla niego pociągający i czymś mu imponował, bo sam zachwyt od kogoś kogo nie szanuje nie daje mu satysfakcji. Więc nie brałabym tego w ogóle na poważnie - wymówka dobra jak każda inna.
Prawda jest taka, że mężczyźni lubią kobiety asertywne, z mocnym charakterem.

Tekst o tym, jak to zauważył, że "bardzo Ci się spodobał i to go zachęciło" też mówi wiele.. on kocha adoracje.


Znałam kilku takich facetów. Najczęściej jeśli sytuacja obraca się w drugą stronę - czyli na ich niekorzyść -możesz spodziewać się wyzwisk po prostu, narcyz odrzucenie przeżywa bardzo mocno i ciężko. Niestety nie wyciąga z niego odpowiednich wniosków n/t swojego postępowania, woli oczernić i zdeprecjonować osobę, która śmiała nie być zainteresowana.

Posty [ 66 do 130 z 300 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy walczyć o związek, który trwał 2 miesiące - trudny facet

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024