netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Gdzie się teraz poznaje facetów?

160 odpowiedzi17 863 wyświetleniazałożony przez PaniRedaktor, 02.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie się teraz poznaje facetów?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 161 z 161 ]

131

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
On-WuWuA-83 napisał/a:

Generalnie jeszcze trochę pogadaliśmy a zaraz później wysiadały, kolega niestety nic nie osiągnął. Nie chciała dać cienia nadziei ani nr. tel. big_smile, cała rozmowa generalnie śmiechowa tongue

Później na drugi dzień rozkminialiśmy akcję i uznaliśmy, że to poprostu za niskie progi były hehe, ponieważ zapewne w dzisiejszych czasach nie trzeba być dżentelmenem a prezesem firmy a statut pracownika który jak na polskie warunki dobrze zarabia (tyle co "idioci albo złodzieje" wink ) już niestety nie wystarcza, hah.

Jak zwykle jakieś kompleksiki....
A nie przyszło wam do głowy,że to co nie wystarcza, to tania gadka podpitych kolesi w nocnym? big_smile

132

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Facet79 napisał/a:

Wiele kobiet oczekuje przecież od facetów cech i ról kobiecych :  wrażliwości, wykonywania prac domowych , nie myślenia o seksie tp.

Myślenie o seksie jest niekobiece?  To ja nie jestem kobietą

133

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Szarlotkanagorąco napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Generalnie jeszcze trochę pogadaliśmy a zaraz później wysiadały, kolega niestety nic nie osiągnął. Nie chciała dać cienia nadziei ani nr. tel. big_smile, cała rozmowa generalnie śmiechowa tongue

Później na drugi dzień rozkminialiśmy akcję i uznaliśmy, że to poprostu za niskie progi były hehe, ponieważ zapewne w dzisiejszych czasach nie trzeba być dżentelmenem a prezesem firmy a statut pracownika który jak na polskie warunki dobrze zarabia (tyle co "idioci albo złodzieje" wink ) już niestety nie wystarcza, hah.

Jak zwykle jakieś kompleksiki....
A nie przyszło wam do głowy,że to co nie wystarcza, to tania gadka podpitych kolesi w nocnym? big_smile

A LEPIEJ JAK SAME PODRYWAJĄ TO WTEDY nie musisz sie martwić że coś jest nie tak!

134

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
PaniRedaktor napisał/a:

Byłam dziś na rowerowej przejażdżce po Warszawie połączonej z piknikiem w parku. Fakt, paru samotnych facetów widziałam, ale akurat dziś wyjątkowo miałam ochotę być sama. Następnym razem może do jakiegoś zagadam, chociaż pomyślę o tym jeszcze, bo skoro nawet w necie nie chcą odpowiadać, to w realu chyba uciekną na drzewo.

Faceci, którzy wychodzą na zewnątrz różnią się od polujących w necie "nieśmiałych". Nie zestawiałbym tych dwóch gatunków.

PaniRedaktor napisał/a:

Jedne kobiety się peszą, zagadywane na ulicy, inne nie, nie ma reguły. Ja jeszcze nie spotkałam się z subtelnym podrywem w realu ze strony faceta.

Mówiłem o tym, że się peszą kiedy same zagadują. Zwyczajnie wstyd zwycięża.

PaniRedaktor napisał/a:

Kolegów z pracy nie podrywam, bo 1) źle się takie relacje kończą (gdzie żywiosz, nie jeb...osz) ; 2) nie ma nikogo ciekawego. Wierzcie mi, dziennikarze i ekipy telewizyjne to specyficzni ludzie. Nota bene- w większości samotni, po rozwodach, nieszczęśliwi, zaniedbani... Taki zawód...

Nie polecam kolegów z pracy, bo to z definicji jest be. Polecam środowisko pracy, ludzi z którymi się wcześniej pracowało, ich znajomych, etc. Jest przecież taki linkedin, czasem warto odkopać taką starszą znajomość. Więcej wspólnego, łatwiej sobie wzajemnie pomóc.

135 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-06-07 12:45:24)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
PaniRedaktor napisał/a:

Byłam dziś na rowerowej przejażdżce po Warszawie połączonej z piknikiem w parku. Fakt, paru samotnych facetów widziałam, ale akurat dziś wyjątkowo miałam ochotę być sama. Następnym razem może do jakiegoś zagadam, chociaż pomyślę o tym jeszcze, bo skoro nawet w necie nie chcą odpowiadać, to w realu chyba uciekną na drzewo.

Zagadywanie do obcych facetów, to jest dopiero dziwaczne.Im dłużej czytam PaniąRedaktor tym bardziej mam poczucie,że urwała się z choinki...Nie,żebym krytykowała. Tylko raczej zauważam tu ciekawy przypadek osoby, która przezimowała wiele lat w stabilnym związku, a teraz próbuje ogarnąć singielską rzeczywistość AD 2015. Potknięcia i wpadki są raczej wliczone tu w koszta.

136

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Szarlotkanagorąco napisał/a:
PaniRedaktor napisał/a:

Byłam dziś na rowerowej przejażdżce po Warszawie połączonej z piknikiem w parku. Fakt, paru samotnych facetów widziałam, ale akurat dziś wyjątkowo miałam ochotę być sama. Następnym razem może do jakiegoś zagadam, chociaż pomyślę o tym jeszcze, bo skoro nawet w necie nie chcą odpowiadać, to w realu chyba uciekną na drzewo.

Zagadywanie do obcych facetów, to jest dopiero dziwaczne.Im dłużej czytam PaniąRedaktor tym bardziej mam poczucie,że urwała się z choinki...Nie,żebym krytykowała. Tylko raczej zauważam tu ciekawy przypadek osoby, która przezimowała wiele lat w stabilnym związku, a teraz próbuje ogarnąć singielską rzeczywistość AD 2015. Potknięcia i wpadki są raczej wliczone tu w koszta.

To jest dobre:) Faktycznie, witamy w rzeczywistości! Jak do mnie zagada jakaś fajna kobieta, to chętnie porozmawiam. Skąd te pomysły o uciekaniu na drzewo?

137

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Dlaczego urwałam się z choinki i na czym polega moje "nadrabianie" straconego czasu?

Generalnie w kwestii podrywu i poznawania nowych ludzi mam taką samą strategię od dawna, zawsze skutkowała smile.

Na razie dywaguję sobie na sucho, bo nie jest mi potrzebny facet "na gwałt". Jako świeżo przywrócona społeczeństwu "singielka" zakładam, że kiedyś tam trzeba będzie znowu zacząć się na poważnie rozglądać. I ten wątek jest takim niezobowiązującym rozeznaniem, nie zaś dramatycznym wołaniem o pomoc smile.

Zaczepianie facetów na ulicach uważam za deczko żałosne- za dużo może pójść "nie tak", za łatwo zrobić z siebie kretyna, poza tym nie jestem aż tak przebojowa smile. Facet zaczepiający na ulicy równiez może wzbudzić podejrzenia, a kobieta ma w takim układzie dużo więcej do stracenia, więc też raczej nie biorę takiej opcji pod uwagę.

Na Linkedin nie mam raczej znajomych. W ogóle mam mało znajomych. Jak już mówiłam- większość z nich jest zajęta pracą, albo swoją połówką, albo po prostu nie ma czasu. Z zapoznawaniem nowych ludzi ....ech.... założylam tu wątek i zaprosiłam 30latków z Wwy na spotkanie w długi weekend, do wyboru rower, piwo albo kino. W któryś z wolnych ostatnio dni. Ponad 300 wyświetleń wątku i ZERO chętnych na spotkanie. dodam, że wątek w dziale "SAMOTNOŚĆ", gdzie mnóstwo ludzi pisze, że brakuje im przyjaciół, znajomych, kogoś do pogadania...

138 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-07 14:40:40)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

No tak, widziałem. Typowa operacja kryptonim ?fiasko?. Nie kwalifikuję się do żadnej z tych dwóch grup (singiel, 30+), nie wiem co jest przyczyną takiej posuchy.  O linkedinie wspominałem, bo przez niego łatwiej znaleźć i odnowić kontakty zawodowe, a dla mnie to zawsze było i jest najważniejsze źródło znajomych, w konsekwencji także kobiet-partnerek. Wszystko to razem daje z powrotem lepsze perspektywy zawodowe, czemu w okolicach 30. jeszcze nie wiele uwagi poświęcałem. Po 40 to się trochę zmienia. Warto rozważyć.

Zagadywanie bezpośrednio na ulicy uważam za taki sobie pomysł. Natomiast w sklepie to się dzieje niejako naturalnie. Kobiety miewają sporo odwagi (choć ta szybko się kończy). Uwierz mi proszę, że ostatnią rzeczą o jakiej myślę jest to, że delikwentka robi z siebie kretynkę. Przecież widzisz drugiego człowieka, który życzliwie się do ciebie zwraca. Nie idzie tego po prostu obśmiać.

139

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Jak zwykle jakieś kompleksiki....
A nie przyszło wam do głowy,że to co nie wystarcza, to tania gadka podpitych kolesi w nocnym? big_smile

Oczywiście, w takiej 100% formie nie było się big_smile ale powtarzam - bez menelstwa! Nikogo siłą nikt nie chciał brać wink
A tekst o kompleksikach raczej słaby tak jak wywyższanie się ze swoim statusem społecznym gdy się chce spławić kolesia wink
Tak raczej postępują "księżniczki", jakby chciała normalnie odstrzelić faceta i dodatkowo z humorem to by np. powiedziała, "że wróć kiedy będziesz na 100% sprawny" wink big_smile

sensojek napisał/a:

A LEPIEJ JAK SAME PODRYWAJĄ TO WTEDY nie musisz sie martwić że coś jest nie tak!

Jak same podrywają to jest ofc fajnie wink ale czasami facet może się ewakuować. Wstyd to mówić ale dlatego, że się przestraszy! big_smile big_smile

140 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-07 15:28:09)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
On-WuWuA-83 napisał/a:

A tekst o kompleksikach raczej słaby tak jak wywyższanie się ze swoim statusem społecznym gdy się chce spławić kolesia wink
Tak raczej postępują "księżniczki"

Tak postępują dziewczyny, żeby zobaczyć, jak taki przebojowy samiec podejdzie do nieco większej górki niż te pizdrowate wzniesienia, z którymi zwykle ma przyjemność.

On-WuWuA-83 napisał/a:

Jak same podrywają to jest ofc fajnie wink ale czasami facet może się ewakuować. Wstyd to mówić ale dlatego, że się przestraszy! big_smile big_smile

Prawdę mówi. Czasem i pagórek bywa straszny smile

141

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
On-WuWuA-83 napisał/a:

A tekst o kompleksikach raczej słaby tak jak wywyższanie się ze swoim statusem społecznym gdy się chce spławić kolesia wink
Tak raczej postępują "księżniczki", jakby chciała normalnie odstrzelić faceta i dodatkowo z humorem to by np. powiedziała, "że wróć kiedy będziesz na 100% sprawny" wink big_smile

Nie znam kobiety, która wywyższałaby się statusem społecznym przed facetem,co najwyżej przed inną kobietą. Jak kobieta ma poczucie, że facet jej "nie dorasta" to po prostu wykaże obojętność co do jego zalotów i tyle. Tak samo gdy się jej facet z wyglądu zupełnie nie spodoba,albo intelektualnie nie pasuje. Akurat w moim przypadku to ostatnie ma miejsce, ale nigdy nie traktuję kogoś z góry z powodu,iż uważam,że nie jest zbyt rozgarnięty. Po prostu wykazuje totalną obojętność.

Poczucie,że się ktoś wywyższa zwykle jest nadinterpretacją osoby, która ze swoim statusem ma problem i jest to niezależne od płci.
Po prostu osoby żyjące na wysokim poziomie nie czują czasem,że ich nonszalancja może źle zostać odebrana.

A w przypadku braku zainteresowania atrakcyjnej dwudziestokilkuletniej dziewczyny, należy przede wszystkim rozważyć fakt,że z ogromnym prawdopodobieństwem jest ona zajęta po prostu i dlatego nie reaguje.

Otis napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

A tekst o kompleksikach raczej słaby tak jak wywyższanie się ze swoim statusem społecznym gdy się chce spławić kolesia wink
Tak raczej postępują "księżniczki"

Tak postępują dziewczyny, żeby zobaczyć, jak taki przebojowy samiec podejdzie do nieco większej górki niż te pizdrowate wzniesienia, z którymi zwykle ma przyjemność.

wink

142

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
PaniRedaktor napisał/a:

Na Linkedin nie mam raczej znajomych. W ogóle mam mało znajomych. Jak już mówiłam- większość z nich jest zajęta pracą, albo swoją połówką, albo po prostu nie ma czasu. Z zapoznawaniem nowych ludzi ....ech.... założylam tu wątek i zaprosiłam 30latków z Wwy na spotkanie w długi weekend, do wyboru rower, piwo albo kino. W któryś z wolnych ostatnio dni. Ponad 300 wyświetleń wątku i ZERO chętnych na spotkanie. dodam, że wątek w dziale "SAMOTNOŚĆ", gdzie mnóstwo ludzi pisze, że brakuje im przyjaciół, znajomych, kogoś do pogadania...

Tutaj jeszcze tak pół żartem..
Większość powyjeżdżała pewnie na dłuższy weekend do miejscowości z których przyjechali wink big_smile. Pozostali pewnie mieli już plany i została ta "najgorsza" grupa - która tylko gada, poprostu nie chcę im się ruszać doopy haha. Cała filozofia big_smile

Otis napisał/a:

Tak postępują dziewczyny, żeby zobaczyć, jak taki przebojowy samiec podejdzie do nieco większej górki niż te pizdrowate wzniesienia, z którymi zwykle ma przyjemność.

Mówiłem mu żeby wyskakiwał z nimi na ich przystanku ale nie zaryzykował próby wspięcia na tą "górkę" smile. Może dlatego, że miał nagrany temat spotkania za kilkanaście godz. z dziewczyną z jakiegoś tam portalu randkowego. Tak czy siak na nastepny dzień oceniliśmy tą próbę (było śmiechowo big_smile ) i wyszło, że musimy mieć wręcz rację big_smile

143

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Jakby co, to mój wątek o spotkaniach ludzi 30+ w Warszawie jest nadal aktualny, istnieje szansa, że w nadchodzący weekend coś się da zorganizować wink.

144

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Otis napisał/a:

Kiedy zaczyna się niezobowiązująca rozmowa o tym, co na dzisiejszą kolację wybrać, kobieta błyskawicznie się peszy. Dodam, że to ona zaczyna. Ale odwagi starcza jej na jakieś 30 sekund, góra 1 minutę.

Wiesz, to już jakiś postęp. Powiedzmy poziom 2. Bo 1-ka to tylko zerkanie i cały cyrk pod tytułem "daję mu tyle sygnałów, a on nic". A tak, zanęta puszczona, samiec może przejąć pałeczkę i wziąść na siebie brzemię dalszych działań.

Kiedyś w takiej niewinnej sklepowej rozmowie o wyborze produktów na kolację, zażartowałem że nie pomogę bo się odchudzam i nie jadam kolacji. Ale mogę zrobić śniadanie. Moja interlokutorka tylko spłonęła i wydukała tam coś, odchodząc. Spotykana w tym samym sklepie przez następne tygodnie prawie że pod półki się chowała.

145 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-06-11 02:34:23)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

czuje sie w obowiazku wyjasnic- bo autorka chyba poczula sie przeze mnie urazona(ze niby babochlop)

absolutnie tak nie uwazam.
uwazam, (z obserwacji), ze wielu zaradnych, ogarnietych panow lubi takie "cieple kluchy"
czuja sie przy nich opiekunczy, dominujacy.

kobiet zaradnych, dominujacych, samodzielnych szukaja panowie ktorzy sami chca byc zaopiekowani.

od razu wyjasniam- praca zawodowa zmienia sposob bycia, prezentacje siebie, sposob w jaki jestes odbierana, juz na starcie.
to takie "skrzywienie zawodowe"- popytaj panow, z ktorymi piszesz na portalu, jak cie odbieraja- to duzo ci powie(wiecej niz ja)

i nie chodzi o glupia blondi, idiotke, tylko o miekkosc charakteru, cieplo, kobiecosc- czyli przeciwienstwo meskosci.
nie twierdze, ze taka nie jestes- ja mowie o wrazeniu jakie robisz ZANIM  ktos cie blizej pozna.

i do oburzonych(ewentualnie) tym wpisem panow- sa rozne odbiory tej kobiecosci, kazdy rozumie ja po swojemu, i w roznym stopniu.

znam wiele kobiet na samodzielnych stanowiskach, wolnych i wciaz szukajacych.
i znam sporo takich "kocic" malo rozgarnietych z fajnymi facetami...
bo te pierwsze sa ZBYT samodzielne, niezalezne, stanowcze, decyzyjne, apodyktyczne, charakterne, ......
i to jest opinia facetow. idealem wg. nich byloby poznac slodka kokietke, ktora w trakcie trwania zwiazku stawalaby sie silna wspierajaca, wierna rozsadna.
odnosze wrazenie, ze ty robisz odwrotnie- dajesz sie poznac jako silna, a z czasem robisz sie ciepla, ufna....
tylko, ze tego"z czasem" moze juz nie byc....

i- zeby nie bylo- sadze po sobie.

146 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-06-11 08:42:06)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
oldorando napisał/a:

czuje sie w obowiazku wyjasnic- bo autorka chyba poczula sie przeze mnie urazona(ze niby babochlop)

absolutnie tak nie uwazam.
uwazam, (z obserwacji), ze wielu zaradnych, ogarnietych panow lubi takie "cieple kluchy"
czuja sie przy nich opiekunczy, dominujacy.

kobiet zaradnych, dominujacych, samodzielnych szukaja panowie ktorzy sami chca byc zaopiekowani.

od razu wyjasniam- praca zawodowa zmienia sposob bycia, prezentacje siebie, sposob w jaki jestes odbierana, juz na starcie.
to takie "skrzywienie zawodowe"- popytaj panow, z ktorymi piszesz na portalu, jak cie odbieraja- to duzo ci powie(wiecej niz ja)

i nie chodzi o glupia blondi, idiotke, tylko o miekkosc charakteru, cieplo, kobiecosc- czyli przeciwienstwo meskosci.
nie twierdze, ze taka nie jestes- ja mowie o wrazeniu jakie robisz ZANIM  ktos cie blizej pozna.

i do oburzonych(ewentualnie) tym wpisem panow- sa rozne odbiory tej kobiecosci, kazdy rozumie ja po swojemu, i w roznym stopniu.

znam wiele kobiet na samodzielnych stanowiskach, wolnych i wciaz szukajacych.
i znam sporo takich "kocic" malo rozgarnietych z fajnymi facetami...
bo te pierwsze sa ZBYT samodzielne, niezalezne, stanowcze, decyzyjne, apodyktyczne, charakterne, ......
i to jest opinia facetow. idealem wg. nich byloby poznac slodka kokietke, ktora w trakcie trwania zwiazku stawalaby sie silna wspierajaca, wierna rozsadna.
odnosze wrazenie, ze ty robisz odwrotnie- dajesz sie poznac jako silna, a z czasem robisz sie ciepla, ufna....
tylko, ze tego"z czasem" moze juz nie byc....

i- zeby nie bylo- sadze po sobie.

Ja się nie do końca z tobą godzę Oldorando.
Ja mam inne spostrzeżenie w tym temacie.
Według moich obserwacji w pierwszym momencie, podstawą wyboru kobiety,u  większości facetów w wieku przedemerytalnym, jest tylko i wyłącznie jej wygląd. A wygląd raczej niewiele mówi o twojej osobowości-o tym czy ciapa, czy zaradna.
To kobieta pozwala na rozwinięcie się znajomości na bazie sposobu bycia faceta.

Różnica polega na tym, że kobieta mało ogarnięta, jak spotyka nieogarniętego, to ma od razu odrzut od takiego.
To z kolei ja wiem po sobie,gdyż ja z kolei z tych miło-gapowatych. Brak stabilności u faceta rozpoznaję, jakimś tajemnym czułkiem w kilka minut i od razu taki delikwent jest skreślony i nie ma przebacz. Natomiast myślę,że kobiety zaradne i mniej emocjonalne, po prostu nie mają tego odrzutu, bo dla nich to nie jest taki problem, one i tak nie pozwolą żeby coś naruszyło ich wewnętrzny ład.
A ja przy facecie, którego trzeba wspierać na starcie, czuję się jakbym szła  z 20 kg własnym plecakiem i ktoś mi jeszcze próbował dorzucić swoje 10 kg.

Ja przyciągam facetów bardziej z tendencjami opiekuńczymi, ale inny typ też się zdarza, tylko ja  w ogóle nie wchodzę w takie znajomości.W swoją przestrzeń wpuszczam tylko zrównoważonych facetów. Ogólnie jestem  samodzielna i bardzo niezależna, ale dużym kosztem emocjonalnym. I na pewno nie mam przestrzeni by kogoś holować.

Konkluzja: to zaradne kobiety często wybierają podświadomie sobie ciepłe kluchy, bo mogą nimi zarządzać i ich ustawiać, tak jak kolegów w pracy, a jednocześnie radzą sobie same na tyle dobrze, że same nie potrzebują wiele wsparcia.

A kobiety bardziej kobiece-emocjonalne, uczuciowe, roztrzepane, głównie się zahaczają przy zaradnych, niezbyt emocjonalnych facetach.Takich którzy uwielbiają być w męskiej roli i się wykazywać.

147

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

szarlotko- tak czy owak, wychodzi na to samo, czyli dziala to komplementarnie.

ja z gapciow, slodkich misiow , rezygnuje- poznaje rzeczowych facetow- i jestem odrzucana na rzecz slodkiej niuni(bo ona taka nieporadna..., bo co ona by beze mnie zrobila...., bo ona jest taka emocjonalna- sama nie wie co robi....bo ona jest taka slodka.....bo nia az sie chce zaopiekowac....to cytaty...)

ale to nie watek o nas- tylko porada dla autorki- ode mnie, na podstawie doswiadczen wlasnych.- wyniesionych z obserwacji i licznych opinii panow w wieku 30-45 lat.

amen:))

148

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

30+ to chyba jeszcze nie jest wiek przedemerytalny smile Może przed-przedemerytalny.

Zgodzę się, że uroda kobiet  dla facetów 40+ ma znaczenie pierwszorzędne. A także drugorzędne. Śliczna dziewczyna oczywiście zdobędzie moją uwagę. Oczywiście, że w bezpośrednim kontakcie będę jej ciekawy, będę chciał wiedzieć, czy za tą urodą, dalej, jest równie fajnie. Oczywiście, że chcę, żeby taka piękna i słodka istota zagnieździła mi się w przygotowanym wcześniej, słodkim i pachnącym kąciku. Takie marzenia to mam odkąd skończyłem 15 lat chyba. Dzisiaj do tego ?słodka i piękna? dopisałbym: bystra, zaradna, spokojna, lubiąca seks.

Moim świętym rytuałem jest picie porannej kawy. Poranna kawa to jest moment, kiedy w ruch idą gazety, poglądy i spory. Poranna kawa, jeśli jest na nią czas, to świętość. Nie wyobrażam sobie wymiętoszonej i znudzonej ślicznotki do tej kawy podanej. Wolę wymiętoszoną, bystrą, może trochę apodyktyczną, może trochę neurotyczną kobietę z krwi i kości, którą w czasie tej porannej kawy mogę spacyfikować żartem i figlami. Czyli jednak dusza pokrewna, nie przeciwieństwo.
Wśród bliskich znajomych w okolicach 40 taki model jest dość powszechny. Nie widzę wśród przyjaciół systemów ?misio-zaradna? lub ?słodka-przedsiębiorczy?. Ludzie dobierają się poziomem, jaki reprezentują, nie deficytami swoich partnerów.

Komplementarność także jest obecna, ale na nieco innych płaszczyznach. Na przykład w moim słowniku brakuje takich pojęć jak ?wakacje? czy ?wizyta u lekarza?. W słownikach moich kobiet zwykle nie. Podobnie jest w drugą stronę lubię, kiedy wszystko działa i jest porządek. Jeśli kobieta jest nieco roztargniona (a moje zwykle są bardziej niż ?nieco?) to mam spore pole do popisu.

A kwestia dźwigania czyjegoś bagażu ? w pewnym wieku trochę tego bagażu zawsze już jest. Kobieta, która jest zbytnio na sobie skoncentrowana i (przez to) słaba tak, że nie ma już siły na wspólne dźwiganie tobołków ? moją partnerką nie będzie. Nie chodzi o to, że każdy sam musi wypić naważone przez siebie piwo. Chodzi o to, że taka osoba nie chce pić czyjegoś, bo ze swoim nie daje rady i zwykle sama potrzebuje kogoś do rozwiązywania własnych problemów.

Ale to wszystko to 40+. Wcześniej różnie bywało smile

149

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Otis napisał/a:

Wśród bliskich znajomych w okolicach 40 taki model jest dość powszechny. Nie widzę wśród przyjaciół systemów ?misio-zaradna? lub ?słodka-przedsiębiorczy?. Ludzie dobierają się poziomem, jaki reprezentują, nie deficytami swoich partnerów.

Widocznie Otisie obaj żyjemy w innych światach niż duża część forum, bo ja widzę podobnie jak Ty. Według forum jest inaczej;)

150

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Otis napisał/a:

30+ to chyba jeszcze nie jest wiek przedemerytalny smile Może przed-przedemerytalny.

Dwója  z logiki dla Otisa!!!  lol
Wiek przedemerytalny, to wiek przed emeryturą, tak więc każdy osobnik od 0-60/65 jest w wieku przedemerytalnym, z logicznego punktu widzenia. I to własnie miałam na myśli. Szczególni, iż wyznaję pogląd,że po 6 roku życia mężczyzna już nie dojrzewa, tylko rośnie.  wink

Otis napisał/a:

Wśród bliskich znajomych w okolicach 40 taki model jest dość powszechny. Nie widzę wśród przyjaciół systemów ?misio-zaradna? lub ?słodka-przedsiębiorczy?. Ludzie dobierają się poziomem, jaki reprezentują, nie deficytami swoich partnerów.

A ja zdecydowanie widzę taka zależność. Tylko,że wśród osób, które weszły w obecne związki w młodym wieku. Jak jedno dobrze w związku gotuje, to drugie często nie rozwija takiej umiejętności, bo nie ma takiej potrzeby. Jak facet robi karierę i dużo zarabia, to często jego żona zarabia na waciki, bo żadne nie ma parcia, żeby zarabiała więcej, skoro i tak budżet się zgadza.
Ja znam całe mnóstwo takich par.

W dużej mierze to zależy od środowiska w jakim się obracamy. Zdecydowana większość znanych mi kobiet, to kobiety kobiece i bardzo funkcjonujące w kobiecej roli. Mają kobiece zawody,niespecjalnie przez to zarabiają, ale mają zaradnych partnerów, trzeźwo stąpających  po ziemi.

Otis napisał/a:

Nie chodzi o to, że każdy sam musi wypić naważone przez siebie piwo. Chodzi o to, że taka osoba nie chce pić czyjegoś, bo ze swoim nie daje rady i zwykle sama potrzebuje kogoś do rozwiązywania własnych problemów.

Ja jestem własnie zdania,że człowiek powinien samodzielnie rozwiązywać swoje problemy. Nie obarczać nimi innych osób, niezależnie od płci. Fajnie natomiast ,jak się można wygadać albo zasięgnąć rady.

151 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-11 12:08:57)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Szczególni, iż wyznaję pogląd,że po 6 roku życia mężczyzna już nie dojrzewa, tylko rośnie.  wink

do 20. wzwyż, potem wszerz smile

Szarlotkanagorąco napisał/a:
Otis napisał/a:

Wśród bliskich znajomych w okolicach 40 taki model jest dość powszechny. Nie widzę wśród przyjaciół systemów ?misio-zaradna? lub ?słodka-przedsiębiorczy?. Ludzie dobierają się poziomem, jaki reprezentują, nie deficytami swoich partnerów.

A ja zdecydowanie widzę taka zależność. Tylko,że wśród osób, które weszły w obecne związki w młodym wieku. Jak jedno dobrze w związku gotuje, to drugie często nie rozwija takiej umiejętności, bo nie ma takiej potrzeby. Jak facet robi karierę i dużo zarabia, to często jego żona zarabia na waciki, bo żadne nie ma parcia, żeby zarabiała więcej, skoro i tak budżet się zgadza.
Ja znam całe mnóstwo takich par.
W dużej mierze to zależy od środowiska w jakim się obracamy. Zdecydowana większość znanych mi kobiet, to kobiety kobiece i bardzo funkcjonujące w kobiecej roli. Mają kobiece zawody,niespecjalnie przez to zarabiają, ale mają zaradnych partnerów, trzeźwo stąpających po ziemi.

Rozwijane umiejętności to nie to samo co konstytucja psychiczna. Ja mówię o sposobie działania, czy jestem energiczny i zaradny, czy nie. Nie znam par, które łączą się w tej mierze przeciwnościami. Ale to w kwestii par. Bo w kwestii dobierania sobie kochanki ta zasada nie ma już zastosowania. Tu faktycznie faceci raczej po całości szukają odmiany.

A druga sprawa - kobiecość nie ma moim zdaniem nic tu do rzeczy. Kobieta łagodna i uległa to dziecko a nie kobieta.

Szarlotkanagorąco napisał/a:
Otis napisał/a:

Nie chodzi o to, że każdy sam musi wypić naważone przez siebie piwo. Chodzi o to, że taka osoba nie chce pić czyjegoś, bo ze swoim nie daje rady i zwykle sama potrzebuje kogoś do rozwiązywania własnych problemów.

Ja jestem własnie zdania,że człowiek powinien samodzielnie rozwiązywać swoje problemy. Nie obarczać nimi innych osób, niezależnie od płci. Fajnie natomiast ,jak się można wygadać albo zasięgnąć rady.

Zgadzam się: każdy powinien sam. Z tym, że życie potrafi pokazać to i owo. A z praktyki wiem, że ludzie, którzy mówią "sam se dźwigaj" albo jeszcze za mało przeżyli, albo są tak na swoim punkcie zakręceni, że partnerzy z nich żadni. Tych drugich przekierowałbym do wątku o ludziach emocjonalnie niedostępnych.

152

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Otis napisał/a:

A druga sprawa - kobiecość nie ma moim zdaniem nic tu do rzeczy. Kobieta łagodna i uległa to dziecko a nie kobieta.

Dlaczego jak łagodna to uległa? Ja tam nie znam łagodnych i uległych, tylko łagodne i ugodowe. Kompromisowe i nierywalizacyjne.
Zwykle takie kobiety nie są finansowo zbyt zaradne, bo się nie umieją przepychać łokciami.  To nie znaczy,że w innych sferach nie są ogarnięte. Nie każdy musi być dobry we wszystkim.
Z moich z kolei obserwacji, że oczekiwanie,że kobieta będzie robić karierę i zarabiać mają wyłącznie egoistyczni mężczyźni, którzy się boją,że nie daj boże, musieliby się swoją kasą  z kobietą podzielić. Dla normalnego faceta wystarczające, że kobieta po prostu pracuje, nawet jak do średniej krajowej nie dociąga.
No i obserwuję też tą zależność, że im bardziej przebojowa kobieta, tym ma mniej męskiego(z charakteru) faceta. Żeby go właśnie ustawiać, a potem właśnie zdziwienie,że sobie uległą kochanicę znalazł.

Otis napisał/a:

Zgadzam się: każdy powinien sam. Z tym, że życie potrafi pokazać to i owo. A z praktyki wiem, że ludzie, którzy mówią "sam se dźwigaj" albo jeszcze za mało przeżyli, albo są tak na swoim punkcie zakręceni, że partnerzy z nich żadni. Tych drugich przekierowałbym do wątku o ludziach emocjonalnie niedostępnych.

Może i racja. Ja tam jestem od dawna singelką z wyboru, więc pewnie w poczet niedostępnych emocjonalnie można mnie spokojnie zaliczyć. Pewnie jakbym bardziej prozwiązkowo nastawiona, to też bym miała inne zapatrywanie.

153

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Zwykle takie kobiety nie są finansowo zbyt zaradne, bo się nie umieją przepychać łokciami.  To nie znaczy,że w innych sferach nie są ogarnięte. Nie każdy musi być dobry we wszystkim.
Z moich z kolei obserwacji, że oczekiwanie,że kobieta będzie robić karierę i zarabiać mają wyłącznie egoistyczni mężczyźni, którzy się boją,że nie daj boże, musieliby się swoją kasą  z kobietą podzielić. Dla normalnego faceta wystarczające, że kobieta po prostu pracuje, nawet jak do średniej krajowej nie dociąga.

O pieniądzach niczego nie wspominałem. Jeśli takie są twoje obserwacje, to pewnie tak jest. Mi chodzi raczej o to, czy kobieta chodzi do pracy z nudów, czy się jakoś w tej pracy realizuje. Bo nie ma nic gorszego, jak kobieta znudzona i życiem i pracą. Wydumane problemy i brak entuzjazmu to główny hamulcowy przy wspólnym ?wózku?. Dlatego zanim zaproszę kobietę na trochę więcej niż kolację ze śniadaniem, muszę nabrać minimum pewności, że się zwyczajnie ze swoim marazmem u mojego boku nie zalęgnie. Taka zadowolona z siebie ?kobieta przy mężu? to u mnie wysypkę powoduje. Jak kiedyś zapragnę ładnej gosposi, to sobie wynajmę smile

154

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Otis napisał/a:

O pieniądzach niczego nie wspominałem. Jeśli takie są twoje obserwacje, to pewnie tak jest. Mi chodzi raczej o to, czy kobieta chodzi do pracy z nudów, czy się jakoś w tej pracy realizuje. Bo nie ma nic gorszego, jak kobieta znudzona i życiem i pracą. Wydumane problemy i brak entuzjazmu to główny hamulcowy przy wspólnym ?wózku?. Dlatego zanim zaproszę kobietę na trochę więcej niż kolację ze śniadaniem, muszę nabrać minimum pewności, że się zwyczajnie ze swoim marazmem u mojego boku nie zalęgnie. Taka zadowolona z siebie ?kobieta przy mężu? to u mnie wysypkę powoduje. Jak kiedyś zapragnę ładnej gosposi, to sobie wynajmę smile

Problem z Tobą jest taki Otis, jak ze mną -że Ty też, na ten moment, jesteś emocjonalnie niedostępny...
Więc nasze rozmowy na temat formuły związku, są na zasadzie rozmowy niewidomych o kolorach.

To już tezy Pani Redaktor są bardziej wiarygodne, skoro ona całe życie w jakimś dłuższym związku funkcjonuje...

155 Ostatnio edytowany przez Camorra (2015-06-11 14:34:13)

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

Szarlotko jak możesz to prośba żebyś odezwała się do mnie na maila; markam112@wp.pl.Przepraszam że tutaj piszę ale nie mogę do Ciebie wysłać bo masz zablokowane.

156

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Problem z Tobą jest taki Otis, jak ze mną -że Ty też, na ten moment, jesteś emocjonalnie niedostępny...
Więc nasze rozmowy na temat formuły związku, są na zasadzie rozmowy niewidomych o kolorach.

To już tezy Pani Redaktor są bardziej wiarygodne, skoro ona całe życie w jakimś dłuższym związku funkcjonuje...

No nie całkiem. Jestem w związku. A moje życie, pomimo mojego dystansu, jest związkami i długimi i krótkimi "usiane". Natomiast PaniRedaktor to raczej była-funkcjonowała w dłuższym związku. Tak czy siak ze mną zawsze jak ze ślepym o kolorach; zawsze widzę co chcę, a rzadko, jak mi się coś palcem pokazuje smile

157

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
PaniRedaktor napisał/a:

Nie ma sprawiedliwości, z tego wątku już to powinieneś wiedzieć. Jak kobieta zachowuje się jak facet, tj. jest w miarę pewna siebie, przebojowa i silna, to się ją wyzywa od babochłopów big_smile.

Ciekawe, jak będąc "typową kobietą", czyli nierozgarniętą cipcią, utrzymałabym się w swojej robocie i mogłabym sobie pozwolić na a)własne mieszkanie; b)samochód; c) utrzymanie dwóch kotów etc. Zmierzam do tego ,że w dzisiejszych czasach samotne kobiety muszą naprawdę mieć jaja, żeby nie zginąć, tym bardziej w wielkim mieście i dużej firmie. Nie każda ma szczęście być żoną piłkarza, albo innego prezesa banku, przy którym można  całymi dniami leżeć na otomanie i ładnie pachnieć smile.

Szanowna Pani Redaktor,

Jaka Pani tak naprawde jest? Z obrazu Pani, jaki wylania sie w tym watku, moglbym jesc Pania lyzkami. Samodzielna, poukladana, niezalezna emocjonalnie i finansowo kobieca kobieta. Tyle, ze przeczytalem tez Pani drugi watek i tam Pani obraz jest zupelnie inny. Jaka Pani tak naprawde jest? Bo widzi Pani, ja szukam ogarnietej i samodzielnej kobiety i nawet jak taka znajduje, to po jakims czasie jak ja lepiej poznaje i zchodza z niej, jak przy obieraniu cebuli, kolejne warstwy pozorow, to okazuje sie, ze ona wcale nie jest taka samodzielna i niezalezna, tylko smutna i zlekniona i potrzebuje, zeby sie ktos nia zaopiekowal. Nie w sensie przytulil i pocieszyl kiedy jest jej zle, bo to normalne, tylko przygarnal, zaadoptowal i od nowa nadal sens zycia. A przygarnac i zaadoptowac to ja moge istote slabsza - zwierze (zreszta mam juz drugiej psa ze schroniska) a nie doroslego, rownego mi czlowieka. Przepraszam za brutalna szczerosc, bardzo dobrze ci zycze, bo po sposobie pisania widac, ze jestes badzo fajna i stabilna babka, ale moze zamiast na hurra szukac sobie teraz chlopa warto skoncentrowac sie na osiagnieciu samodzielnosci? Pozdrawiam!

158

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

I jeszcze jedno... Tak jak napisalem wczesniej, bardzo imponuje mi twoj sposob pisania, ja mam chyba jakis fetysz na tym punkcie, no w kazdym razie ma to dla mnie bardzo duze znaczenie i zwracam na to uwage. No i twoj sposob konstruowania mysli + zarys historii przypomina mi pewna znajoma z innego forum o dwuczlonowym nicku rozdzielonym kropka. To ty? Pewnie nie, ale musialem zapytac smile

159

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?

wont wpadniesz jak baba po sposobie pisania?

160

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Wyspianski napisał/a:

wont wpadniesz jak baba po sposobie pisania?

Lubię to!:lol:

161

Odp: Gdzie się teraz poznaje facetów?
Szarlotkanagorąco napisał/a:
Wyspianski napisał/a:

wont wpadniesz jak baba po sposobie pisania?

Lubię to!:lol:

A ja nie zrozumiałem sad

Posty [ 131 do 161 z 161 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie się teraz poznaje facetów?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026