Mnie to dziwi, że tak naiwnie wierzycie w każde słowo pisane przez osoby "potrzebujących" pomocy.
Uwierzcie mi, że osoby które naprawdę są biedne, nie mają co do garnka włożyć, nie poproszą o pomoc. żyją w zgodzie z tym co mają, starają się zarobić parę groszy gdy jest sezon na truskawki, grzyby , zbierają makulaturę, puszki, Pójdą Zarobić, ale nie poproszą, nie napiszą APELU o pomoc.
Na co dzień nie rzucają się w oczy, nie żebrują pod kościołem, czy marketem .
Są różne metody pomocy dla nich, jak MOPS, zapomoga, CaRITAS, OBIADY dla dzieci w szkole..
Nie szukajcie daleko biednych.. rozejrzyjcie się wokół siebie, może sąsiadka, sąsiad, lub Pani którą co dziennie mijacie jest w potrzebie.
taki zwykły przykład: Mieszkam w małej miejscowości. Spotykam od czasu do czasu starszego -około 60-70 tki zgarbionego staruszka, co dziennie z wózkiem, do którego ładuje puszki, metal, makulaturę.. wszystko to, co znajdzie. potem zawozi ( na piechotę ) to dodatkowo 20 km do punktu skupu.
Nigdy nie stanie przed marketem z kubkiem, by prosić o złotówkę. Honor mu nie pozwoli.
Zawsze gdy go spotkam, wpycham mu na siłę do kieszeni 10 zł, bo do ręki nie weźmie. Wstyd mu.
Dziś natomiast wracając z pracy, usiadłam na ławce i obserwowałam starszą parę, która szła za rękę i także rozgrzebywała kosze na śmieci w poszukiwaniu czegoś co da się sprzedać na szrocie. Pomimo swojej biedy, starości, nie było widać na ich twarzy smutku. Podeszłam do nich i powiedziałam, że nie chciałabym ich stawiać w niezręcznej sytuacji, ale chciałabym podzielić się tym co mam, dałam także 10 zł. Owa Pani stała , nie dowierzając, a Pan ukląkł przede mną i zaczął dziękować, życząc dużo zdrowia dla mojej rodziny.
Nie chcę od Was żadnych oklasków, tylko naprawdę, gdy chcecie pomóc, rozejrzyjcie się w drodze z pracy do domu, czy na spacerze. Nie trzeba nigdzie czegoś wysyłać, na ślepo wierzyć, by potem zostać rozczarowanym.
jeśli ktoś ma jakieś uwagi, to od razu zaznaczę, że jeśli jakiś nieciekawy typ by potrzebował pomocy, to prędzej bym mu kupiła coś do jedzenia niż dała kasę na kolejne piwo. Zresztą to gołym okiem widać kto na co potrzebuje. A osobom typu Rumunom.. z daleka omijam.