Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 76 77 78 79 80 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,006 do 5,070 z 15,201 ]

5,006 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-04 23:09:37)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Ad Rem...
Nieopisana radość widzieć Cię tutaj...
Przeczytałam właśnie zaległe posty i odkryłam Twoją obecność.
Nostalgiczną obecność ;-)

Ech Wrażliwcu! Jak odpowiedzieć na Twoje pytanie? Sama nie wiem... Zawiodłam się w życiu tak, że muszę rekonstruować całe zaufanie. Zawiodłam się także na sobie i to bardzo. Teraz jednak, zastanawiam się co robić, aby sensownie żyć, tak aby ciężar doznanego zawodu nie przewyższył zdolności do rozpięcia skrzydeł i wzbicia się ponad to wszystko, co boli, co jest niezrozumiałe, co jeszcze nieuleczone...

Kiedy himalaista w drodze na Mount Everest wdrapie się na wysokość około 5000 metrów, czyli pokona ponad połowę drogi, z powodu braku tlenu zaczyna słabnąć, jego ruchy stają się spowolniałe, znużenie postępuje i pojawia się obojętność. Do tej pory "pierwsze skrzypce" grała siła fizyczna, sprawność, dzielność, wytrzymałość, teraz ster przejąć musi psychika. Wielu kompanów tej samej ekspedycji nie jest już w stanie przekroczyć tej bariery, nie są w stanie zawalczyć o zdobycie szczytu, o którym marzyli wyprawiając się na Dach Świata.

A jeśli Ty i ja, i wielu innych z tego Forum jest właśnie w "bazie" na wysokości 5000 metrów życia każdego z nas?
Co musi się stać, by każda z tych osób zechciała wdrapać się wyżej, choć przecież nigdy nie ma pewności, że osiągnie szczyt?
Co mogłoby sprawić, byś Ty, ja, czy ktoś inny podjął ten wysiłek? Co jest tak naprawdę ważne w takiej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

5,007 Ostatnio edytowany przez O'kruszynka (2015-09-04 23:09:34)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Śmietanka... czasami nawet z okruszkami posypki.
dobranoc, zasypiam w poduchach - przyszedłeś, to śpię bezpieczniej.

(Aurorku... może ... na przykład zobaczyć nad sobą dłoń drugiego człowieka...)

pstryk.

5,008

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

OOOOpsssss...
no to chyba wyżej suchara zapodałem... smile
Na pocieszenie dodam, że to nie po raz pierwszy... big_smile

nie, no co Ty, żadne oooppsss, przecież o wróbelku to zupełnie inny dowcipas smile

ugotowałam zupe tajską, może ktoś się skusi na moja dzisiejszą fantazję kulinarną?

a  list był taki:
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna,
po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki.
Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majteczek.
Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki.
Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:

Kochanie,
Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem.
Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania.
Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie
i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla ciebie i wyglądała naprawdę elegancko.
Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę.
Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór.
Z całą moją miłością, Twój ukochany.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka.

5,009 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-04 23:18:03)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

(Aurorku... może ... na przykład zobaczyć nad sobą dłoń drugiego człowieka...)

pstryk.

Też kiedyś tak sądziłam, że to inny ktoś może mnie uleczyć i doholować na szczyt...
Życie bardzo boleśnie zweryfikowało to przypuszczenie.
Są takie chwile, gdy dociera się do najgłębszych pokładów samotności... A im dalej się przed nią ucieka, tym ona bardziej się przybliża.

5,010 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-09-04 23:26:25)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
O'kruszynka napisał/a:

(Aurorku... może ... na przykład zobaczyć nad sobą dłoń drugiego człowieka...)

pstryk.

Też kiedyś tak sądziłam, że to inny ktoś może mnie uleczyć i doholować na szczyt...
Życie bardzo boleśnie zweryfikowało to przypuszczenie.
Są takie chwile, gdy dociera się do najgłębszych pokładów samotności... A im dalej się przed nią ucieka, tym ona bardziej się przybliża.

Auroro niestety, ale na Dach Świata docierają wyłacznie jednostki, tylko ci, którzy nie ogladaja sie na innych i sami pną się wyżej i wyżej. Tam każdy jest SAM i nikt im nie podaje ręki. SAM też nikomu ręki nie poda.
Bliscy są tu, w bazie na 5000m.

5,011

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
O'kruszynka napisał/a:

(Aurorku... może ... na przykład zobaczyć nad sobą dłoń drugiego człowieka...)

pstryk.

Też kiedyś tak sądziłam, że to inny ktoś może mnie uleczyć i doholować na szczyt...
Życie bardzo boleśnie zweryfikowało to przypuszczenie.
Są takie chwile, gdy dociera się do najgłębszych pokładów samotności... A im dalej się przed nią ucieka, tym ona bardziej się przybliża.

Pomyślałam sobie taj samo jak O'kruszynka.
Choć przecież i sama się przekonałam, że najlepszy dotychczas towarzysz może powiedzieć niespodziewanie 'dla mnie to za wysoko'...
A jednak cytując: "Dużo zależy od tego, jakimi otaczamy się ludzmi.
Jak we wspinaczce. Zdobywając jakiś szczyt, trzeba zabrać ze sobą ludzi: naszą bagaż, rozbijają obozy, podtrzymują haki i czekany. Są niezbędni. Tylko ostatni odcinek drogi pokonujemy sami lub w towarzystwie dwóch, trzech osób. Tak samo w życiu. Trzeba wiedzieć z kim się wspinać."[ Jan Kulczyk]

5,012

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
O'kruszynka napisał/a:

(Aurorku... może ... na przykład zobaczyć nad sobą dłoń drugiego człowieka...)

pstryk.

Też kiedyś tak sądziłam, że to inny ktoś może mnie uleczyć i doholować na szczyt...
Życie bardzo boleśnie zweryfikowało to przypuszczenie.
Są takie chwile, gdy dociera się do najgłębszych pokładów samotności... A im dalej się przed nią ucieka, tym ona bardziej się przybliża.

Witaj, Siostrzyczko.!
Zaryzykowałem i związałem się z wyrachowania i kalkulacji. Teraz jestem w całkiem innym niż wtedy, miejscu. Może dlatego, że nie miałem zbyt wielkich oczekiwań, co do tego związku?
Samotność, to jednak, straszna rzecz, więc rozumiem Cię doskonale.

5,013

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

hej,
to ja nałogowiec

5,014

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
ad rem napisał/a:

/.../
Z przyjemnością. Bo widzę, że tutaj śmietanka(a ja kawę tylko białą) smile

To w tej materii jesteśmy w opozycji. Ja smak kawy psuję tylko cukrem... ;D

5,015

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

Śmietanka... czasami nawet z okruszkami posypki.
dobranoc, zasypiam w poduchach - przyszedłeś, to śpię bezpieczniej.

(Aurorku... może ... na przykład zobaczyć nad sobą dłoń drugiego człowieka...)

pstryk.

Śpij spokojnie O'Kruszynko
Słodkich snów... wink

5,016

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
ad rem napisał/a:

/.../
Z przyjemnością. Bo widzę, że tutaj śmietanka(a ja kawę tylko białą) smile

To w tej materii jesteśmy w opozycji. Ja smak kawy psuję tylko cukrem... ;D

Doskonale! Ja nie słodzę:)
Podział będzie sprawiedliwy i każdy zadowolony:)

5,017

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witam w nostalgiczny wieczór. Po zrobieniu w moim domu przetwórni owocowo - warzywnej dokładam na stół bursztynowe i rubinowe konfitury z mirabelek, Na osiedlu jest wiele drzewek mirabelkowych i nikt tych cudnych owoców nie zbiera. Celem zorganizowania czasu młodszej ferajnie wysłałam je z towarzystwem na zbiory mirabelek, potem drylowanie kwaśnych maleństw i przetwórnia ruszyła. Jeszcze ciepłe. Dla Ciebie Auroro pikle - w occie. smile. Grzybów w lesie nie znalazłam:( Baroni - każdy ma i miał swoje śliwki robaczywki. Nie wiem czy faktycznie nastąpiła taka drastyczna zmiana. Kiedyś się o tym mniej mówiło, rozwód piętnował (takiej osoby np nie zapraszało się na imprezy, wesela) a też więcej ludzie zaglądali sobie w okna, nie było takiego przyzwolenia, nie było celebrytów, etc. Wyrachowanie Excop, to chyba nie. Nie Ty. A w realiźmie, pragmatyzmie braku motylków i szaleństwa na wstępie nie ma niczego złego. Jeden z najlepszych związków jaki znam, tak został zawarty. Mają ogromną akceptację, wsparcie i przykład z domów rodzinnych.

5,018

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
ugotowałam zupe tajską, może ktoś się skusi na moja dzisiejszą fantazję kulinarną?

Z mlekiem kokosowym? jak tak, to zjem drugą kolację... Jutro będę miał co zrzucać... znaczy spalać kalorie smile

annaJo napisał/a:

a  list był taki:
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna,
po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki.
Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majteczek.
Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki.
Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:

Kochanie,
Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem.
Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania.
Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie
i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla ciebie i wyglądała naprawdę elegancko.
Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę.
Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór.
Z całą moją miłością, Twój ukochany.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka.

big_smile big_smile big_smile

5,019

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
O'kruszynka napisał/a:

(Aurorku... może ... na przykład zobaczyć nad sobą dłoń drugiego człowieka...)

pstryk.

Też kiedyś tak sądziłam, że to inny ktoś może mnie uleczyć i doholować na szczyt...
Życie bardzo boleśnie zweryfikowało to przypuszczenie.
Są takie chwile, gdy dociera się do najgłębszych pokładów samotności... A im dalej się przed nią ucieka, tym ona bardziej się przybliża.

Witaj, Siostrzyczko.!
Zaryzykowałem i związałem się z wyrachowania i kalkulacji. Teraz jestem w całkiem innym niż wtedy, miejscu. Może dlatego, że nie miałem zbyt wielkich oczekiwań, co do tego związku?
Samotność, to jednak, straszna rzecz, więc rozumiem Cię doskonale.

Samotność można polubić... zacząłem się tego uczyć...

5,020

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

hej,
to ja nałogowiec

Witaj! In_Ka
Jeszcze nie na działce? smile

5,021

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/.../
ugotowałam zupe tajską, może ktoś się skusi na moja dzisiejszą fantazję kulinarną?

Z mlekiem kokosowym? jak tak, to zjem drugą kolację... Jutro będę miał co zrzucać... znaczy spalać kalorie smile

yes i z mlekiem kokosowym i z pastą curry, sosem rybnym, trawą cytrynową, kolendrą, lemonką, dymką, o bazowych składnikach nawet nie wspominam

5,022 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-04 23:56:42)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
in_ka napisał/a:

hej,
to ja nałogowiec

Witaj! In_Ka
Jeszcze nie na działce? smile

jak nie - jak Tak wink
a wiecie za kilka minut będę miała 28 rocznice ślubu!!!!!!!!!!!!!!!!!

5,023

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/.../
ugotowałam zupe tajską, może ktoś się skusi na moja dzisiejszą fantazję kulinarną?

Z mlekiem kokosowym? jak tak, to zjem drugą kolację... Jutro będę miał co zrzucać... znaczy spalać kalorie smile

yes i z mlekiem kokosowym i z pastą curry, sosem rybnym, trawą cytrynową, kolendrą, lemonką, dymką, o bazowych składnikach nawet nie wspominam

a jest w tym jakieś mięso? smile

5,024

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:
starr napisał/a:
in_ka napisał/a:

hej,
to ja nałogowiec

Witaj! In_Ka
Jeszcze nie na działce? smile

jak nie - jak Tak wink
a wiecie za kilka minut będę miała 28 rocznice ślubu!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ślub był o północy?...

5,025

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Z mlekiem kokosowym? jak tak, to zjem drugą kolację... Jutro będę miał co zrzucać... znaczy spalać kalorie smile

yes i z mlekiem kokosowym i z pastą curry, sosem rybnym, trawą cytrynową, kolendrą, lemonką, dymką, o bazowych składnikach nawet nie wspominam

a jest w tym jakieś mięso? smile

będzie kurzelcze smile
a dla królików przyrumienione tofu

5,026

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
in_ka napisał/a:
starr napisał/a:

Witaj! In_Ka
Jeszcze nie na działce? smile

jak nie - jak Tak wink
a wiecie za kilka minut będę miała 28 rocznice ślubu!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ślub był o północy?...

nieeeeeeeeeeeeeeeee
był normalny, 5 września 1987 roku
ale data o północy się zmienia

5,027

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:
starr napisał/a:
in_ka napisał/a:

hej,
to ja nałogowiec

Witaj! In_Ka
Jeszcze nie na działce? smile

jak nie - jak Tak wink
a wiecie za kilka minut będę miała 28 rocznice ślubu!!!!!!!!!!!!!!!!!

Gratuluję, Inko. To już poważnie zaawansowana rocznica, więc tym bardziej warta uczczenia, mimo, że od srebrzystości minęły już trzy lata, a do "okrągłości" związanej z 30-tką, jeszcze nieco brakuje. smile

5,028

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

to jest bardzo trudne małżeństwo, żeby nie powiedzieć - skomplikowane
dwa Barany zodiakalne i w życiu też wink
szarpanina, wieczna wojna o dominację ale ... jesteśmy tyle lat ze sobą - na dobre i na złe

5,029

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

a wiecie za kilka minut będę miała 28 rocznice ślubu!!!!!!!!!!!!!!!!!

100 lat kochana, super, że tak to trwa i trwa smile

aż takiego doświadczenia nie miałam, u mnie się zasrebrzyło i pstryk zgasła gwiazda miłości

5,030 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-05 00:21:42)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

a wiecie co jest najśmieszniejsze?
ja Go - Jego nie kochałam ...
wyszłam za mąż bo, bo tamten mnie nie chciał
a może wtedy, zwyczajnie nie potrafiłam rozróżnić miłości od namiętności ?

5,031 Ostatnio edytowany przez starr (2015-09-05 00:31:20)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

/.../
nieeeeeeeeeeeeeeeee
był normalny, 5 września 1987 roku
ale data o północy się zmienia

G R A T U L U J Ę ! smile
ładna liczba... smile

Niby daty swoich ślubów też pamiętam, ale do takiego stażu, nawet w sumie, nie doszedłem... big_smile

5,032

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

będzie kurzelcze smile
a dla królików przyrumienione tofu

mniam... smile

5,033

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Panibaronowa zadała ostatnio dużo pytań ...
odpowiem hurtem
tak, stare pokolenie - naprawia, nie rzuca się w byle jakie ramiona tylko dlatego, że jest ciężko, trudno, wkurzająco
chyba dlatego, można tyle lat przetrwać jakoś i cholera ciągle ... NAPRAWIAĆ wink

5,034

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

to jest bardzo trudne małżeństwo, żeby nie powiedzieć - skomplikowane
dwa Barany zodiakalne i w życiu też wink
szarpanina, wieczna wojna o dominację ale ... jesteśmy tyle lat ze sobą - na dobre i na złe

Bo najważniejsze jest, by zawsze było to "my", a nie tylko egoistyczne, a tak naturalne przecież "ja".

5,035

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
in_ka napisał/a:

to jest bardzo trudne małżeństwo, żeby nie powiedzieć - skomplikowane
dwa Barany zodiakalne i w życiu też wink
szarpanina, wieczna wojna o dominację ale ... jesteśmy tyle lat ze sobą - na dobre i na złe

Bo najważniejsze jest, by zawsze było to "my", a nie tylko egoistyczne, a tak naturalne przecież "ja".

ja do "my" dorosłam dość późno, taka prawda
kiedy?
książkowo ... gdy życie pokazało czerwoną kartkę
38 lat, diagnoza - RAK

5,036

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

to jest bardzo trudne małżeństwo, żeby nie powiedzieć - skomplikowane
dwa Barany zodiakalne i w życiu też wink
szarpanina, wieczna wojna o dominację ale ... jesteśmy tyle lat ze sobą - na dobre i na złe

a wiecie co jest najśmieszniejsze?
ja Go - Jego nie kochałam ...
wyszłam za mąż bo, bo tamten mnie nie chciał
a może wtedy, zwyczajnie nie potrafiłam rozróżnić miłości od namiętności ?

Tym bardziej GRATULUJĘ smile

5,037

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

och młodości szalona, bezkrytyczna, egoistyczna dlaczego tylko raz można się z Torbą spotkać ?

5,038

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

och młodości szalona, bezkrytyczna, egoistyczna dlaczego tylko raz można się z Torbą spotkać ?

Bo więcej byłoby nie do zniesienia..;)

5,039

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
ad rem napisał/a:
in_ka napisał/a:

och młodości szalona, bezkrytyczna, egoistyczna dlaczego tylko raz można się z Torbą spotkać ?

Bo więcej byłoby nie do zniesienia..;)

To samo miałem napisać smile

5,040

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
ad rem napisał/a:
in_ka napisał/a:

och młodości szalona, bezkrytyczna, egoistyczna dlaczego tylko raz można się z Torbą spotkać ?

Bo więcej byłoby nie do zniesienia..;)

tak myślisz...może
dzisiaj, gdy spojrzę wstecz a coraz częściej mi się to zdarza nie mogę wyjść z podziwu
i mądrości i głupoty własnej wink
patrzę na siebie i już wiem - jestem własną babka i matka i ciotką

5,041

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Czyli nie ma schematów. Jednym - nie kochałam/kochałem czkawką się odbija po czasie a inni wypracowują relację - najmniejsze państwo świata, nie do pokonania. Serdeczne życzenia Inka, dla męża też.

5,042

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

In_Ko! Imponujący wynik...

Przyjmij serdeczne gratulacje także ode mnie. I trwaj.
Po burzach i sztormach morze wyrzuca najpiękniejsze bursztyny... ;-)))

Jesteś bardzo mądrą Osobą. Wiesz, co w życiu jest ważne. Stosujesz to.

5,043

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

Panibaronowa zadała ostatnio dużo pytań ...
odpowiem hurtem
tak, stare pokolenie - naprawia, nie rzuca się w byle jakie ramiona tylko dlatego, że jest ciężko, trudno, wkurzająco
chyba dlatego, można tyle lat przetrwać jakoś i cholera ciągle ... NAPRAWIAĆ wink

Jak byliśmy mali, to naszym misiom przyszywano oberwane uszy, a lalce jak wypadła ręka, to tata ja naprawiał, a nie wyrzucał na śmietnik i kupował nową. Tylko, że niektórzy maja słaba pamięć, stoją obok i patrzą jak partner się miota i próbuje naprawić to co się zepsuło. A naprawiać trzeba razem, jeden podaje śrubokręt, drugi dokręca poluzowaną śrubkę.

5,044

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

A nie jest Inka tak, ze to "nie kochałam" pojawiło się w sytuacji kryzysowej.

5,045

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

czy kochałam?
zastanawiam się na ile to jest ważne...
wiem jedno Kocham
Kocham mojego męża, Ojca mojego syna
i nie wiem za co Go kocham
chyba ...kocham pomimo
bo jest, jest Ten Facet tyle lat ze mną, przy mnie, obok mnie, czy gdzieś tam
ale Jest i ja to Wiem i Czuję jest Mój

5,046

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Odpływam już, więc się pożegnam.

Dobranoc, Kochani. smile

5,047 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-09-05 00:50:44)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobranoc kochani, na mnie juz pora, zaraz wszystkie muchy z okolicy wyłapię, bo tak szeroko ziewam
bawcie się dobrze smile

5,048 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-05 00:51:34)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Jesteś bardzo mądrą Osobą. Wiesz, co w życiu jest ważne. Stosujesz to.

Aurorko a czy ja tak do mojej  kieszonki Ciebie kochana zapakować mogę i tak wiesz, na co dzień mieć Ciebie z takimi tekstami przy sobie?

5,049

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Odpływam już, więc się pożegnam.

Dobranoc, Kochani. smile

Dobrej nocy i spokojnych snów Excop

5,050

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

miłych snów dla tych co na odpoczynek się udają smile

5,051

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Ważne/ nieważne, zależy od kontekstu. Z tego, co Ty napisałaś nieważne, tu i teraz najważniejsze, jest małżeństwo, jest rodzina. Baronowa - będzie miała obok Lexpara kolejny plusik.

5,052

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Chętnie bym w tej Twojej kieszonce posiedziała...
Jesteś  żywym przykładem inteligencji wielorakich.
Tylko bym skorzystała : - )))

5,053

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobranoc kochani, na mnie juz pora, zaraz wszystkie muchy z okolicy wyłapię, bo tak szeroko ziewam
bawcie się dobrze smile

Dobranoc AnnoJo

5,054

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

i nie wiem za co Go kocham
chyba ...kocham pomimo
bo jest, jest Ten Facet tyle lat ze mną, przy mnie, obok mnie, czy gdzieś tam
ale Jest i ja to Wiem i Czuję jest Mój

Zawsze miałam w głowie taką wizję, że będę z jednym mężczyzną przez całe życie.
Właśnie mimo wszystko...
I ta wizja mnie nie opuszcza.
Tylko nie wiem jak ten drugi element układanki znaleźć..

5,055

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Chętnie bym w tej Twojej kieszonce posiedziała...
Jesteś  żywym przykładem inteligencji wielorakich.
Tylko bym skorzystała : - )))

o matko Aurorko rumieńcem się pokryłam, czy jak to mówiono dawniej u mnie na wsi "raka spiekłam"

5,056

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Mam dzisiaj ewidentny "zjazd".
Z przepracowania.

Dobrze, że jest już jutro ;-)))

Dobrej nocy tym, co świętują i tym, co są świadkami tego świętowania.

5,057

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
ad rem napisał/a:
in_ka napisał/a:

i nie wiem za co Go kocham
chyba ...kocham pomimo
bo jest, jest Ten Facet tyle lat ze mną, przy mnie, obok mnie, czy gdzieś tam
ale Jest i ja to Wiem i Czuję jest Mój

Zawsze miałam w głowie taką wizję, że będę z jednym mężczyzną przez całe życie.
Właśnie mimo wszystko...
I ta wizja mnie nie opuszcza.
Tylko nie wiem jak ten drugi element układanki znaleźć..

to chyba jednak przypełza jakoś tak ... samo

5,058

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

Zawsze miałam w głowie taką wizję, że będę z jednym mężczyzną przez całe życie.
Właśnie mimo wszystko...
I ta wizja mnie nie opuszcza.
Tylko nie wiem jak ten drugi element układanki znaleźć..
to chyba jednak przypełza jakoś tak ... samo

Aaaa, to fantastycznie, bo żeby samo przypełzło też zawsze chciałam:)
"znaleźć"- złe słowo, raczej jak rozpoznać jak już przypełznie..

5,059

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
ad rem napisał/a:

Aaaa, to fantastycznie, bo żeby samo przypełzło też zawsze chciałam:)
"znaleźć"- złe słowo, raczej jak rozpoznać jak już przypełznie..

po zapachu ...
no serio ostatni hicior nauki, wszystko jest związane z powonieniem wink

5,060

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Mam dzisiaj ewidentny "zjazd".
Z przepracowania.

Dobrze, że jest już jutro ;-)))

Dobrej nocy tym, co świętują i tym, co są świadkami tego świętowania.

Dobrej Nocy Aurorko, niech Orfeusz otoczy ciebie swym ramieniem wink

5,061

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Taka mieszanka:przypełzanie, fart, dobre decyzje. Moja babcia mi kiedyś powiedziała, że jak sie na dziadka zdecydowała, to miała do wyboru dwóch, o tym samym imieniu, pracowała wtedy na plebanii u księdza i mu zdjęcia chłopaków pokazała. Ksiądz powiedział, że jeden wygląda jak chłop, drugi jak pan. Wybrała pana, bo wolała być panią. Przeżyli razem 50 lat i byli najcudowniejszym małżeństwem jakie znałam.,

5,062

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Po trzynastej w nocy...
i na mnie przyszedł czas... czas na sen...
Zapodam jeszcze tylko kołysankę na dzisiaj: https://youtu.be/t2IdCtWsJuI
Dobrej nocy wszystkim smile <papa>

5,063

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Dobrej nocy wszystkim smile <papa>

Pa Gospodar, przyjemności w snach wink

5,064

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
złata napisał/a:

Taka mieszanka:przypełzanie, fart, dobre decyzje. Moja babcia mi kiedyś powiedziała, że jak sie na dziadka zdecydowała, to miała do wyboru dwóch, o tym samym imieniu, pracowała wtedy na plebanii u księdza i mu zdjęcia chłopaków pokazała. Ksiądz powiedział, że jeden wygląda jak chłop, drugi jak pan. Wybrała pana, bo wolała być panią. Przeżyli razem 50 lat i byli najcudowniejszym małżeństwem jakie znałam.,

no widzisz, może to tylko - ślepy los ... decyduje

5,065

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

In ka dlaczego Orfeusz? Aurora skorzystasz ze swatki? Zapraszam na obiady czwartkowe organizowane przez moją koleżankę...

5,066

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Miłych snów Starr. No właśnie In ka nie wiem czy ślepy. Może to było tylko potwierdzenie własnej decyzje u autorytetu.

5,067

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:
ad rem napisał/a:

Aaaa, to fantastycznie, bo żeby samo przypełzło też zawsze chciałam:)
"znaleźć"- złe słowo, raczej jak rozpoznać jak już przypełznie..

po zapachu ...
no serio ostatni hicior nauki, wszystko jest związane z powonieniem wink

Ok. Od jutra wszystko obwąchuję:P

5,068

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

wiesz złata czym jestem starsza - tym głupsza, bo coraz więcej pytań bez odpowiedzi mi pozostaje

5,069

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
złata napisał/a:

Taka mieszanka:przypełzanie, fart, dobre decyzje. Moja babcia mi kiedyś powiedziała, że jak sie na dziadka zdecydowała, to miała do wyboru dwóch, o tym samym imieniu, pracowała wtedy na plebanii u księdza i mu zdjęcia chłopaków pokazała. Ksiądz powiedział, że jeden wygląda jak chłop, drugi jak pan. Wybrała pana, bo wolała być panią. Przeżyli razem 50 lat i byli najcudowniejszym małżeństwem jakie znałam.,

Moja sąsiada poślubić musiała, żeby pola połączyć.
Żadnej miłości, węchów, fartów, pożądań. Ot- czysty biznes.
Dożyli brylantowych godów. W międzyczasie wojna ich rozdzieliła na 10 lat, a jednak się znaleźli.

5,070 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-05 01:19:15)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
ad rem napisał/a:
in_ka napisał/a:
ad rem napisał/a:

Aaaa, to fantastycznie, bo żeby samo przypełzło też zawsze chciałam:)
"znaleźć"- złe słowo, raczej jak rozpoznać jak już przypełznie..

po zapachu ...
no serio ostatni hicior nauki, wszystko jest związane z powonieniem wink

Ok. Od jutra wszystko obwąchuję:P

nie trzeba obwąchiwać, to samo przychodzi - znaczy się "czuje się"
ale wiecie co? coś w tym jest...bo mój ślubny mi - pachnie, no wyczuwam nieświeżość ubrania
ale ona sam - wow, och Pachnie Mi jak Cholera wink

Posty [ 5,006 do 5,070 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 76 77 78 79 80 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024