Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 75 76 77 78 79 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,941 do 5,005 z 15,201 ]

4,941

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

a ja nie wiem, czy on jest na chomiku smile pewnie jest, bo to bardzo znany autor oraz poważany w świecie, nie mniej jednak, szaleńczo bawi mnie jego podejście do świata, spostrzegawczość, ten dystans oraz poczucie humoru, trochę nihilistyczne, trochę czarne, a do tego bardzo fajnie bawi się językiem. Nazywa się Sławomir Shuty i na pewno go znacie smile
i ja odpadam jak ta jętka, komar boi się ultradźwięków, więc spod łóżka gryzie mię w okeć. Niech ma. Dobranoc.

Spokojnych i wolnych od komarów snów smile
Dobranoc!

Zobacz podobne tematy :

4,942

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Czternasta w nocy. Na pewno czas na sen...
Spokojnych snów wszystkim... <papa>
https://youtu.be/VZ_JAs0JljQ

4,943 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2015-09-02 09:38:43)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Lexpar...

Nie piję. Nie palę. Prowadzę się moralnie. Nigdy nie byłam karana. No jakąś przyjemność w życiu, trzeba przecież mieć... ;-)))
Ale bardzo dziękuję za troskę. To miłe. Lubię, jak ktoś się o mnie troszczy. I jak mówi do mnie "dzieciaku"... ;- )

Witajcie Starrowicze nie zaglądalem tutaj przez ostatni łyk -end bo balowałem na działce.
Oj działo się i to dobrze działo.
Byłem tylko z żoną i swomi dwoma jamnikami szorstkowłosym, więc spokój niesamowity.
Turystów już brak to jak nie zabalować.
O grilu nie będę wspominał, bo to już chyba wielu się przejadło, ale pieczone ziemniaczki to jest mniam, mniam.
Ja je po prostu uwielbiem i chyba mam to z młodych lat.
Zaznaczam, że w foli nie piękę.
Wrzucam na żar i mają być czarne jak węgiel.
Fakt, że troszkę rączki się pobrudzą a takie najbardziej mi smakują.
Skurka chrupiąca a w środku biały ziemniaczek.
Jeszcze jak do tego jest zsiadle mleczko ( a tam gdzie mam działkę to kupuję u sąsiada i za litr takiego prosto od krówki płacę 1.50).
Przyznacie, że cena wygórowana http://emotikona.pl/emotikony/pic/49rotfl.gif.'
Naromiast to mleko zawsze się zsiądzie bo to nie jest mleko podobny wyrób w kartonie.
Auroro wiesz, ja jestem starej daty facetem i myślę, że rodzice wychowali mie na porządnego faceta.
Z żoną jestem razem 44 lata z tego po ślubie 38.
Też nie byłem karany i nawet jednego mandatu nie zapłaciłem.
Zapłacilem tylko 2 mandaty za nie opłacenia miejsca parkingowego.
Tak, że jak na mój wiek to chyba dobry wynik.
Pewnie, że były kryzysy, ale w których związkach ich nie ma ?
Dla mnie najważniejsze jest to, że możemy na siebie liczyć.
Może nie zawsze powie mi dobre słowo a ja jej, ale to w nawale obowiązków może gdzieś zniknąć.
Nie mam zamiaru licytować kto jest starszy, bo czy będziesz starsza, czy młodsza to ja i tak ustąpie Ci miejsca w środkach komunikacji miejskiej, ja Ci otworzę drzwi, ja Ciebie przepuszczę w kolejce jeżeli będzie taka potrzeba.
Proszę tylko abyś nie przyjęła tego w odwrotny sposób od moich zamiarów.
Jadąc dalej to nie palę już prawie 30 lat ( ale jestem stary http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif) wnuka się nie dorobiłem i chyba nie dorobię.
Jak namawiałm swoją żonę do zrobienia sobie wnuka to mnie olała, więc odpuściłem.
Syn ma 37 lat i nadal mieszka z nami.
Nie miał szczęścia do kobiet, ale to nie miejsce na opisywanie jego historii.
Dlatego używają wobec Ciebie określenia " dzieciaku" nie miałem nic złego na myśli, a wręcz przeciwnie.
Chciałem okazać Ci szacunek, bo każda kobieta na niego zasługuje.
Sorrki za długi post i moje marudzenie.
Milutkiego dnia Wam życzę.

4,944

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Robię przymiarki do Krakowa, choć boję się takiej decyzji, to jednak mnie nęci...

Myślałam, że decyzja już podjęta.

Czaję się...
Nie ma mi kto pomóc w tej decyzji, a jest to bardzo poważny krok...


Dzień dobry!
Ja tutaj gościnnie, za błyskiem Zorzy Polarnej przybyłam, znęcona jej blaskiem wink
Aurorko moja droga- jak nie bierzesz tej roboty w Krk, to ja chętnie! Może być od zaraz:)

4,945

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Hej!
Lexpar , od dawna miałam Ci to napisać. Twoja żona ma wielkie szczęście, ze Cię poznała. Może nie zawsze się z Tobą zgadzam.  Ale widać, po postach, że facet z klasą pisze wink
Fajnie słyszeć, że prawdziwa miłość jednak istnieje smilesmile
Masz tu ode mnie:
http://scouteu.s3.amazonaws.com/cards/images_vt/merged/slodki_calus_1.jpg

4,946

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

hohohohooo, Lexpar, powodzi się big_smile ale prawda to, ja też przekrzywiłam główkę na jedną stronę, jak czytałam, co napisałeś. Jesteś super i wzruszyłam się. Takich mężczyzn już nie ma, w sensie w moim wieku. A jeśli są, to niech do mnie dzwonią wink

4,947

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór smile

Przyniosłam Wam dziś świeżutką muzyczkę, prosto z kina. Przepraszam za ten smrodzik popcornu, ale jeszcze nie udało mi się wywietrzyć.
Oj ciepło mam w serduchu, łzy makijaż zmyły bardzo skutecznie. Warto było, uf.
https://www.youtube.com/watch?v=nFpvu8E … jtdAvMe9_r

4,948

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzieńdobrywieczór wszystkim smile
Będę dzisiaj ciut niekompatybilny...
Łaziło za mną od kilku dni
to nie automat... to nie sample... to żywy wtedy człowiek grał... https://youtu.be/r9-42mu1D9Y

4,949

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dziś później, niż zwykle. Dobry wieczór!

Dziś Lexpar rankiem nawiedził kawiarenkę. Przyznam, że lubię te jego (Twoje) wizyty na Forum.
Najbardziej cenię, że masz w dupie drwiny i protekcjonalność "młodzieży", której w głowie nie mieści się, że kochać można latami tę samą kobietę, pozostając z nią w związku.

Niekiedy porównuję obecne "style życia" z tym, co dla wielu jest komiksem w zniszczonych użytkowaniem okładkach.

Kiedyś, wyraźna kreska z niedopowiedzeniami wynikającymi z ograniczeń gatunku dawała pole wyobraźni. Teraz, dosłowność filmowych adaptacji oparta na efektach specjalnych przyciąga, dla nich samych praktycznie. Nie ma miejsca na nic innego.
I jak tu się nie nudzić po czymś takim?

4,950

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Dzieńdobrywieczór wszystkim smile
Będę dzisiaj ciut niekompatybilny...
Łaziło za mną od kilku dni
to nie automat... to nie sample... to żywy wtedy człowiek grał... https://youtu.be/r9-42mu1D9Y

Kiedyś, pierwszy raz słysząc ten utwór, nie rozumiałem go, bo i tytułu nie znałem.
Nic dziwnego. Dynamika walki białego kaszalota z obsesyjnie zawziętym wielorybnikiem, wymagała takiej ekspresji bębniarza. smile

4,951

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Sądziłem, że jako jeden z pierwszych, tuż za O'kruszynką i Anną wymiękam. A tu taka niespodzianka!
Gdzieście się podziali, Moi Drodzy wczorajszego wieczoru?

4,952

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Dziś później, niż zwykle. Dobry wieczór!

Dziś Lexpar rankiem nawiedził kawiarenkę. Przyznam, że lubię te jego (Twoje) wizyty na Forum.
Najbardziej cenię, że masz w dupie drwiny i protekcjonalność "młodzieży", której w głowie nie mieści się, że kochać można latami tę samą kobietę, pozostając z nią w związku.

Niekiedy porównuję obecne "style życia" z tym, co dla wielu jest komiksem w zniszczonych użytkowaniem okładkach.

Kiedyś, wyraźna kreska z niedopowiedzeniami wynikającymi z ograniczeń gatunku dawała pole wyobraźni. Teraz, dosłowność filmowych adaptacji oparta na efektach specjalnych przyciąga, dla nich samych praktycznie. Nie ma miejsca na nic innego.
I jak tu się nie nudzić po czymś takim?

No cóż Excop nie zawsze drwiny mam w doopie i niestety daję się " młodzieży" podpuścić.
Ale co mi tam.
Dla mnie jest to, że Towarzystwo w kawiarence jest fajne i czasami popcorn czuć ( zresztą bardzo go lubię) a to bobasek występuje, nikt nikomu nie ubliża czy też nie szydzi.
Dlatego co mi więcej potrzeba - NIC i oby tak dalaj.

4,953 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2015-09-03 13:39:42)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

hohohohooo, Lexpar, powodzi się big_smile ale prawda to, ja też przekrzywiłam główkę na jedną stronę, jak czytałam, co napisałeś. Jesteś super i wzruszyłam się. Takich mężczyzn już nie ma, w sensie w moim wieku. A jeśli są, to niech do mnie dzwonią wink

Nie moja drogo Panibaronowo jestem zwykłym facetem, a nawet najzwyklejszym.
Takich jak ja jest więcej tylko Wy moje drogie nie trafilłyście na nich.
Ale skończę z tą pseudo reklamą mojej osoby bo przyznam się szczerze nie miałem takich intencji i trochę się zawstydzilem.
Wiem, że rozmawiam tu z osobami poważnymi i dlatego sobie na to pozwoliłem.

Pozdrawiam Wszystkich Starrowców bardzo cieplutko i życzę miłego popołudnia.

Dziewczyny a to dla Was

http://emotikona.pl/gify/pic/07roza.gif

4,954 Ostatnio edytowany przez starr (2015-09-03 20:48:45)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzieńdobrywieczór wszystkim... smile

Excop napisał/a:

Sądziłem, że jako jeden z pierwszych, tuż za O'kruszynką i Anną wymiękam. A tu taka niespodzianka!
Gdzieście się podziali, Moi Drodzy wczorajszego wieczoru?

No cóż, wczoraj i ja wymiękłem, z laptopem na kolanach, na fotelu.... Może to jonizacja powietrza, a może intensywność dnia...
Dzisiaj inna opowieść muzyczna... smile
https://youtu.be/UjjYT90yFxE

4,955

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

obecna
o matko jaka rutyna wraca...
praca, zakupy, poleżeć, ogarnąć dom, co na jutro, wieczór a i jeszcze przejrzeć pocztę
aaaaaaaaaaaaa

4,956

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

obecna
o matko jaka rutyna wraca...
praca, zakupy, poleżeć, ogarnąć dom, co na jutro, wieczór a i jeszcze przejrzeć pocztę
aaaaaaaaaaaaa

Witaj In_Ka
mam podobnie... czy to jesienna depresja? smile
pomogę... aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

4,957 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-09-03 21:36:45)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry Starrwieczór smile

Ileż to może być powodów wymiękania, odpływania, zasypiania, ale jonizacji jakoś nigdy nie brałam pod uwagę.
Mnie wczoraj zmógł Mały Książe smile

ja się też dołączę : aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

4,958

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobra idźmy dalej - czyli bbbbbbbbbbbbbbb
muszę wreszcie z autkiem swoim sprawę załatwić
całe lato zwlekałam, no to tak ...
poobijane jest tu i tam, mam AC, trza wykorzystać
i już poprztykałam się z moimi panami,
bo ja oczekuję, że wezmą sprawy w swoje ręce, a oni mi zarzucają, że ja niezdecydowana ...
bo fakt, chciałaby i boi się wink

4,959

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

dobra idźmy dalej - czyli bbbbbbbbbbbbbbb
muszę wreszcie z autkiem swoim sprawę załatwić
całe lato zwlekałam, no to tak ...
poobijane jest tu i tam, mam AC, trza wykorzystać
i już poprztykałam się z moimi panami,
bo ja oczekuję, że wezmą sprawy w swoje ręce, a oni mi zarzucają, że ja niezdecydowana ...
bo fakt, chciałaby i boi się wink

Ja wiem z własnego doświadczenia, że autko ma mieć sprawne podzespoły i jak najbardziej odpychający wygląd... wtedy nie jest łakomym kąskiem...:)

4,960

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj AnnoJo

annaJo napisał/a:

dobry Starrwieczór smile
/.../
Mnie wczoraj zmógł Mały Książe smile

ja się też dołączę : aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

No to proszę opowiadać... smile

4,961 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-03 21:50:58)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

nie chodzi o wygląd tylko ma jedno przetarcie, masakra (co we własną bramę się nie zmieściłam)
no i rdza wlezie czy jak, zima idzie
no i ccccccccccccccccccc coś z tym fantem trza zrobić

4,962 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-09-03 22:05:06)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

nie chodzi o wygląd tylko ma jedno przetarcie, masakra (co we własną bramę się nie zmieściłam)
no i rdza wlezie czy jak, zima idzie
no i ccccccccccccccccccc coś z tym fantem trza zrobić

pomogłabym Ci bo mam kolege lakiernika, ale .........w Wawie sad
no chyba, że zechcesz przyjechać smile

starr napisał/a:

Witaj AnnoJo

annaJo napisał/a:

dobry Starrwieczór smile
/.../
Mnie wczoraj zmógł Mały Książe smile

ja się też dołączę : aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

No to proszę opowiadać... smile

Od wczoraj siedziałam jak na szpilkach, czy bedę musiała jutro o 11 być w Raciborzu i czy zdażę dziś do 12 wysłać jakieś koszmarne wyjaśnienia techniczne.. Dziś o 7 rano włączyłam kompa, a ta świńska maszynka odmówiła posłuszeństwa i pół godziny coś robiła, chyba w swoim środku, bez mojego zrozumienia. Jak już pojawiło mi sie pole do wpisania hasła, najnormalniej pocałowałam ekran.
Z pismem w wersji dwujęzycznej zdążyłam, w międzyczasie spędziłam 1,5 godz. na komendzie dyktując miłemu panu daty i godziny połaczeń telefonicznych.
A o 14 klient doszedł do wniosku, że negocjować możemy jutro telefonicznie albo za kilka dni, nie pali się.


A film był piękny, oj piekny.

4,963 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-03 21:59:12)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

pomogłabym Ci bo mam kolege lakiernika, ale .........w Wawie sad

o jak miło smile
ale raczej u siebie to będę załatwiać
chociaż do W - wy nie mam tak daleko wink
mimo słonecznej pogody ja dzisiaj spragniona
https://www.youtube.com/watch?v=B2ENeH_coow

4,964

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:
annaJo napisał/a:

pomogłabym Ci bo mam kolege lakiernika, ale .........w Wawie sad

o jak miło smile
ale raczej u siebie to będę załatwiać
chociaż do W - wy nie mam tak daleko wink
mimo słonecznej pogody ja dzisiaj spragniona
https://www.youtube.com/watch?v=B2ENeH_coow

Ty naprawdę nie masz się czym martwić, przecież jak siedzisz w samochodzie, to nie widzisz czy brudny, czy czysty, czy ma rysy, czy nie ma. A jak Twoim panom stan samochodu przeszkadza, to może oni niech się tym zajmą.

4,965 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-03 22:18:24)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

im nie przeszkadza - chyba
ja się raczej martwię
ich irytuje moje niezdecydowanie - kiedy? jak? i w ogóle czy? znaczy się to robić
a ja tak bym chciała, żeby za mnie decyzje podjęli, "nowe" autko pod domek podstawili
a tu - nieeeeeeeeeee
a tu - nieeeeeeeeeeeee
sama se babo organizuj ( chyba gdzieś dddddddddddddd zgubiłam wink)

4,966 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-09-03 22:44:33)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

im nie przeszkadza - chyba
ja się raczej martwię

zawsze myslałam, że jest odwrotnie
wpędzasz mnie w kompleksy, choduje sobie ciut rdzy nad kołem, ale nie oglądam tego często, bo to tylne, prawe koło, a ja wsiadam zawsze przednimi, lewymi drzwiami smile

4,967

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
in_ka napisał/a:

im nie przeszkadza - chyba
ja się raczej martwię

zawsze myslałam, że jest odwrotnie
wpędzasz mnie w kompleksy, choduje sobie ciut rdzy nad kołem, ale nie oglądam tego często, bo to tylne, prawe koło, a ja wsiadam zawsze przednimi, lewymi drzwiami smile

ja trochę rdzy ukryłem pod uszczelką w przednich, prawych drzwiach... też wsiadam z lewej... big_smile

4,968 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-03 22:59:47)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

fffffffffffffffffffffffffajnie jest tak nie patrzeć na to i owo na autku wink
ale to moje jeszcze długo ma mi służyć, dlatego opiekować się nim trza smile
mnie bez auta no nima sad
bo jak ja sobie na tę swoją wieś pojadę ?

4,969 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-09-03 23:04:31)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

fffffffffffffffffffffffffajnie jest tak nie patrzeć na to i owo na autku wink
ale to moje jeszcze długo ma mi służyć, dlatego opiekować się nim trza smile
mnie bez auta no nima sad
bo jak ja sobie na tę swoją wieś pojadę ?

ależ ja się moim bardzo dobrze opiekuję: rozmawiamy, dobrze się prowadzimy, kupuje mu dobrą popitkę, myję i masuję (no to to czasami, bo samochody jak dzieci, dziela się na czyste i szczęśliwe), pantofelki ma nowe na lato, w zeszłym roku botki zimowe  nowe dostał, towarzystwo mu zapewniam regularnie u pana Pawełka na przeglądach, no i domek ma śliczny, ogrzewany smile

4,970 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-03 23:11:04)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobrze się prowadzimy,

oooooooooooo ( trochę przeskoczyłam) wink
a ja właśnie dobrze się nie prowadziłam z moim autkiem i teraz mam ...
no i moje domku nima sad i sad

4,971

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
in_ka napisał/a:

fffffffffffffffffffffffffajnie jest tak nie patrzeć na to i owo na autku wink
ale to moje jeszcze długo ma mi służyć, dlatego opiekować się nim trza smile
mnie bez auta no nima sad
bo jak ja sobie na tę swoją wieś pojadę ?

ależ ja się moim bardzo dobrze opiekuję: rozmawiamy, dobrze się prowadzimy, kupuje mu dobrą popitkę, myję i masuję (no to to czasami, bo samochody jak dzieci, dziela się na czyste i szczęśliwe), pantofelki ma nowe na lato, w zeszłym roku botki zimowe  nowe dostał, towarzystwo mu zapewniam regularnie u pana Pawełka na przeglądach, no i domek ma śliczny, ogrzewany smile

Ten ogrzewany domek to chyba przyczyna tego prawego tylnego błotnika... Zdrowiej dla autka suchy ale zimny domek smile

4,972

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Ten ogrzewany domek to chyba przyczyna tego prawego tylnego błotnika... Zdrowiej dla autka suchy ale zimny domek smile

oj tam, oj tam, to grzanie nie pozwala mu stać w mrozie, nie przegrzewam go zimą, naprawdę, przecież w pokoju nie stoi, a rdza to wina fachowca, jak z koziej......trąbka, kiedys mnie autobus zarysował i ten fuj fachowiec naprawiał, a jak chciałam reklamowac, to go już nie było

4,973 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-09-03 23:24:24)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Kochani ddddddddddddddd mi się odnalazło, co je zgubiła
Dobranoc smile

4,974

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

Kochani ddddddddddddddd mi się odnalazło, co je zgubiła
Dobranoc smile

Dobranoc In_ko

ja też już się pożegnam, jeszcze poczytam sobie o Liszcie, on był taki.............oj

dobranoc Starr

4,975

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
in_ka napisał/a:

Kochani ddddddddddddddd mi się odnalazło, co je zgubiła
Dobranoc smile

Dobranoc In_ko

ja też już się pożegnam, jeszcze poczytam sobie o Liszcie, on był taki.............oj

dobranoc Starr

Spokojnych snów In_Ko i [AnnoJo

4,976

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Cześć, Kochani
na początek zapodam, abyście mieli podkład muzyczny do moich gorzkich żali, bo zamierzam przywalić z grubej rury.
https://www.youtube.com/watch?v=nF7yuNg_zWE

Była u mnie dziś przyjaciółka sprzed lat. Rozmawiałyśmy o naszych i cudzych związkach, mamy naprawdę wielu znajomych, ale wyszło na to, że... nie znamy ani jednego szczęśliwego małżeństwa tudzież pary, wszyscy kłamią, oszukują, zdradzają się, ćpają, udają coś, mówiąc wszyscy mam na myśli tych, których znamy obie, przewertowałyśmy wszystkich i wychodzi na to, że jest że tak powiem chujnia.
Czy to nasz wiek?  W końcu zbliżamy się do magicznej czterdziechy, czy to kryzysy wieku średniego, co to jest?

Dlaczego ludzie kłamią? Chodzi mi o patologicznych kłamców, co jak mówią, że idą jeść obiad, to kłamią.

Czemu ludzie mają takie kompleksy? Czemu nie są zadowoleni z tego, co mają, z siebie, czemu muszą wciąż coś udawać?

Dlaczego czują potrzebę życia w obłudzie?

Czemu się zdradzają?

Dlaczego są narcyzami?

Dlaczego nie potrafią kochać?

Czemu nie potrafią być szczerzy?

Zadaję te pytania na surowo i mogą one Wam się wydać naiwne i głupie, ale znacie mnie już trochę, pytam, bo chcę wiedzieć, dlaczego ludzie odwrócili się od wartości, których przestrzeganie dawało im szczęście? Dokąd zmierzamy?

4,977 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-09-04 00:05:48)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

i czemu jest ich tak wielu>?

a i żeby nie było tak marsowo smile https://www.youtube.com/watch?v=IR5_rTCi-Bo

jestem soldier of love smile myślę, że Wy też smile dlatego tak lubię tu do Was przychodzić. Wy niczego nie udajecie.

4,978 Ostatnio edytowany przez starr (2015-09-04 00:30:47)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Cześć, Kochani
na początek zapodam, abyście mieli podkład muzyczny do moich gorzkich żali, bo zamierzam przywalić z grubej rury.
https://www.youtube.com/watch?v=nF7yuNg_zWE

Była u mnie dziś przyjaciółka sprzed lat. Rozmawiałyśmy o naszych i cudzych związkach, mamy naprawdę wielu znajomych, ale wyszło na to, że... nie znamy ani jednego szczęśliwego małżeństwa tudzież pary, wszyscy kłamią, oszukują, zdradzają się, ćpają, udają coś, mówiąc wszyscy mam na myśli tych, których znamy obie, przewertowałyśmy wszystkich i wychodzi na to, że jest że tak powiem chujnia.
Czy to nasz wiek?  W końcu zbliżamy się do magicznej czterdziechy, czy to kryzysy wieku średniego, co to jest?

Dlaczego ludzie kłamią? Chodzi mi o patologicznych kłamców, co jak mówią, że idą jeść obiad, to kłamią.

Czemu ludzie mają takie kompleksy? Czemu nie są zadowoleni z tego, co mają, z siebie, czemu muszą wciąż coś udawać?

Dlaczego czują potrzebę życia w obłudzie?

Czemu się zdradzają?

Dlaczego są narcyzami?

Dlaczego nie potrafią kochać?

Czemu nie potrafią być szczerzy?

Zadaję te pytania na surowo i mogą one Wam się wydać naiwne i głupie, ale znacie mnie już trochę, pytam, bo chcę wiedzieć, dlaczego ludzie odwrócili się od wartości, których przestrzeganie dawało im szczęście? Dokąd zmierzamy?
i czemu jest ich tak wielu>?

Nie ma na te pytania jednoznacznej odpowiedzi. Problem jest wielopłaszczyznowy.
Przede wszystkim promocja i bezmyślna realizacja bezstresowego wychowania - "wszystko wolno, jesteśmy najcudowniejsi, najmądrzejsi, najważniejsi...  wszystko co robimy jest godne pochwały"
Następnie zanik wzorców, spowodowany zanikiem autorytetów, lub ich degradacją.
bezmyślny konsumpcjonizm promowany we wszystkich dziedzinach życia...

Tak z grubsza biorąc....

Czemu ich tak wielu? Bo to jest jak epidemia...

4,979

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

/.../
jestem soldier of love smile myślę, że Wy też smile dlatego tak lubię tu do Was przychodzić. Wy niczego nie udajecie.

Bo to miejsce w jakiś sposób skupiło tych doświadczonych... dotkniętych skutkami.
Tytuł tego wątku jest przekorny... i taki miał być...

4,980

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Była u mnie dziś przyjaciółka sprzed lat. Rozmawiałyśmy o naszych i cudzych związkach, mamy naprawdę wielu znajomych, ale wyszło na to, że... nie znamy ani jednego szczęśliwego małżeństwa tudzież pary, wszyscy kłamią, oszukują, zdradzają się, ćpają, udają coś, mówiąc wszyscy mam na myśli tych, których znamy obie, przewertowałyśmy wszystkich i wychodzi na to, że jest że tak powiem chujnia.
Czy to nasz wiek?  W końcu zbliżamy się do magicznej czterdziechy, czy to kryzysy wieku średniego, co to jest?

Dlaczego ludzie kłamią? Chodzi mi o patologicznych kłamców, co jak mówią, że idą jeść obiad, to kłamią.

Czemu ludzie mają takie kompleksy? Czemu nie są zadowoleni z tego, co mają, z siebie, czemu muszą wciąż coś udawać?

Dlaczego czują potrzebę życia w obłudzie?

Czemu się zdradzają?

Dlaczego są narcyzami?

Dlaczego nie potrafią kochać?

Czemu nie potrafią być szczerzy?

Zadaję te pytania na surowo i mogą one Wam się wydać naiwne i głupie, ale znacie mnie już trochę, pytam, bo chcę wiedzieć, dlaczego ludzie odwrócili się od wartości, których przestrzeganie dawało im szczęście? Dokąd zmierzamy?

"Spytano parę staruszków jak wytrzymali ze sobą 50 lat. Odpowiedzieli:" za naszych czasów jak coś się psuło, to się naprawiało, a nie wyrzucało do śmieci."

A teraz większości się wydaje, że za zakrętem jest coś lepszego od tego, co mają (choć sami to wybrali..)
No i jak nie wykorzystać...
Smutne to.

4,981

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Ad rem

ad rem napisał/a:

/.../

"Spytano parę staruszków jak wytrzymali ze sobą 50 lat. Odpowiedzieli:" za naszych czasów jak coś się psuło, to się naprawiało, a nie wyrzucało do śmieci."

A teraz większości się wydaje, że za zakrętem jest coś lepszego od tego, co mają (choć sami to wybrali..)
No i jak nie wykorzystać...
Smutne to.

"Po drugiej stronie płota, trawa zawsze bardziej zielona"....
Prawda powszechna i oczywista, ale większość jednak ulega złudzeniu optycznemu. Co można zrobić ze smutkiem wywołanym świadomością tej złudy? Jedni przyjmują to jako rzecz pewną, a inni skaczą przez kolejny płot i nie jest w stanie ich nic zniechęcić. Dla tych pierwszych jest szansa, że zrozumieli i przestaną, dla tych drugich nie ma ratunku...

4,982

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Po trzynastej w nocy... czas na sen...
Dobranoc wszystkim <papa>
kołysanka na dzisiaj jest smooth jazzowa:
https://youtu.be/YGURYe7coRU?list=RDcuXPFRFxzuk

4,983

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Witaj Ad rem

ad rem napisał/a:

/.../

"Spytano parę staruszków jak wytrzymali ze sobą 50 lat. Odpowiedzieli:" za naszych czasów jak coś się psuło, to się naprawiało, a nie wyrzucało do śmieci."

A teraz większości się wydaje, że za zakrętem jest coś lepszego od tego, co mają (choć sami to wybrali..)
No i jak nie wykorzystać...
Smutne to.

"Po drugiej stronie płota, trawa zawsze bardziej zielona"....
Prawda powszechna i oczywista, ale większość jednak ulega złudzeniu optycznemu. Co można zrobić ze smutkiem wywołanym świadomością tej złudy? Jedni przyjmują to jako rzecz pewną, a inni skaczą przez kolejny płot i nie jest w stanie ich nic zniechęcić. Dla tych pierwszych jest szansa, że zrozumieli i przestaną, dla tych drugich nie ma ratunku...

Szkopuł w tym, jak odróżnić jednych od drugich.
Pal licho, jeśli wybór strony 'płota' dotyka tylko jednostki wybierającej- wtedy 'hulaj dusza-piekła nie ma' i można nowych sadzonek traw szukać do zarania dziejów.
Ale tutaj poszkodowanych trup się sieje często, gęsto.
I to już najzwyklejsza ludzka bezmyślność, nieodpowiedzialność, niefrasobliwość. I to mi się wydaje w całej sytuacji smutne.

PS. Starr- dzięki za przywitanie. Twoja historia, jak wielu pewnie wcześniej, podniosła mnie ciut na duchu:) Dzięki.

4,984

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Ten ogrzewany domek to chyba przyczyna tego prawego tylnego błotnika... Zdrowiej dla autka suchy ale zimny domek smile

Dziewczyny, ale autko też można pod kołderkę wziąść http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif i nie będzie rdzewieć.

4,985

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Cześć, Kochani
na początek zapodam, abyście mieli podkład muzyczny do moich gorzkich żali, bo zamierzam przywalić z grubej rury.
https://www.youtube.com/watch?v=nF7yuNg_zWE

Była u mnie dziś przyjaciółka sprzed lat. Rozmawiałyśmy o naszych i cudzych związkach, mamy naprawdę wielu znajomych, ale wyszło na to, że... nie znamy ani jednego szczęśliwego małżeństwa tudzież pary, wszyscy kłamią, oszukują, zdradzają się, ćpają, udają coś, mówiąc wszyscy mam na myśli tych, których znamy obie, przewertowałyśmy wszystkich i wychodzi na to, że jest że tak powiem chujnia.
Czy to nasz wiek?  W końcu zbliżamy się do magicznej czterdziechy, czy to kryzysy wieku średniego, co to jest?

Dlaczego ludzie kłamią? Chodzi mi o patologicznych kłamców, co jak mówią, że idą jeść obiad, to kłamią.

Czemu ludzie mają takie kompleksy? Czemu nie są zadowoleni z tego, co mają, z siebie, czemu muszą wciąż coś udawać?

Dlaczego czują potrzebę życia w obłudzie?

Czemu się zdradzają?

Dlaczego są narcyzami?

Dlaczego nie potrafią kochać?

Czemu nie potrafią być szczerzy?

Zadaję te pytania na surowo i mogą one Wam się wydać naiwne i głupie, ale znacie mnie już trochę, pytam, bo chcę wiedzieć, dlaczego ludzie odwrócili się od wartości, których przestrzeganie dawało im szczęście? Dokąd zmierzamy?

Panibaronowo nie wszyscy, uwierz mi i nie mam siebie na myśli
http://emotikona.pl/emotikony/pic/0winked.gif

4,986

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór.
schodźcie się szybciutko...
poprzytulać się przyszłam...
trochę nie mam siły, to szukajcie mnie w poduchach na parapecie naszym szerokim - nie spadnę, wszak widzieliście, że się zmieszczę.
...

4,987

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór, Starrstadeczku. smile

O'kruszynka napisał/a:

Dobry wieczór.
schodźcie się szybciutko...
poprzytulać się przyszłam...
trochę nie mam siły, to szukajcie mnie w poduchach na parapecie naszym szerokim - nie spadnę, wszak widzieliście, że się zmieszczę.
...

Witaj, Drobinko. smile
Parapet kojarzy mi się z dowcipem o zwyczajach gołębich, ujętych w ramy absurdu:

Czym się różni gołąb od zwłaszczy?

Gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie. smile

Może mocna kawa ☕ po polsku (niby po turecku) O'kruszynko? Taka zawsze stawia na nogi! smile

4,988

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór kochani
Melduję się, złachana ledwo się dowlokłam do kompa, ale jestem smile

Jak dziś ornitologicznie Excop zaczął, to ja też pamiętam dowcip o kanarku.
- czym się różni kanarek od?
- bo ma jedną nóżkę krótszą niż

4,989

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Dobry wieczór kochani
Melduję się, złachana ledwo się dowlokłam do kompa, ale jestem smile

Jak dziś ornitologicznie Excop zaczął, to ja też pamiętam dowcip o kanarku.
- czym się różni kanarek od?
- bo ma jedną nóżkę krótszą niż

Miło Cię spotkać, Anno. smile

Te dowcipy, kiedyś, w późnych latach 80, to było coś! Nasi rodzice, czy inni przedstawiciele poprzedniego pokolenia za nic nie mogli zrozumieć, po co ktoś je tworzy.
Tak, jak moja, świętej pamięci sąsiadka, przemiła starsza pani, gdy podczas przyjęcia u mnie w domu opowiedziałem ten dowcip o gołębiu.
Sąsiadka, po chwili milczenia powiedziała: "Świetny dowcip, ale co to jest, ta zwłaszcza?"

4,990

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Excop to był długo mój ulubiony dowcip!
Trochę nie mam sił psychicznych
poproszę herbacinki z malinami. o, chyba, że masz jakieś agrestki w syropie umoczone słodkim

annoJo smile

4,991

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
annaJo napisał/a:

Dobry wieczór kochani
Melduję się, złachana ledwo się dowlokłam do kompa, ale jestem smile

Jak dziś ornitologicznie Excop zaczął, to ja też pamiętam dowcip o kanarku.
- czym się różni kanarek od?
- bo ma jedną nóżkę krótszą niż

Miło Cię spotkać, Anno. smile

Te dowcipy, kiedyś, w późnych latach 80, to było coś! Nasi rodzice, czy inni przedstawiciele poprzedniego pokolenia za nic nie mogli zrozumieć, po co ktoś je tworzy.
Tak, jak moja, świętej pamięci sąsiadka, przemiła starsza pani, gdy podczas przyjęcia u mnie w domu opowiedziałem ten dowcip o gołębiu.
Sąsiadka, po chwili milczenia powiedziała: "Świetny dowcip, ale co to jest, ta zwłaszcza?"

takie abstrakcyjne dowcipy są ponadczasowe i chyba najlepiej się je pamięta, o kanarku usłyszałam ponad 40 lat temu smile

Ja najbardziej się śmieję z dowcipów, z których scenki sytuacyjne sobie wyobrażam. Znasz ten dowcip-list do narzeczonej, jak jej narzeczony kupił rękawiczki?

4,992

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

takie abstrakcyjne dowcipy są ponadczasowe i chyba najlepiej się je pamięta, o kanarku usłyszałam ponad 40 lat temu smile

Ja najbardziej się śmieję z dowcipów, z których scenki sytuacyjne sobie wyobrażam. Znasz ten dowcip-list do narzeczonej, jak jej narzeczony kupił rękawiczki?

Nie kojarzę, czekam więc na prezentację. smile
W międzyczasie podam jeszcze jeden, w którym niezbędna jest demonstracja.

"Przebieżka" dwoma palcami od dłoni do barku.
Co to jest? Oczywiście nikt nie wie, więc:
- Ja też nie wiem, ale fajnie popie...la?

Następnie gest "posypki" wzdłuż tej samej drogi.
- A to, co to jest?
To samo, tylko w proszku. smile

4,993

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór, Kawalarze! :- )))

4,994

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Aurorku...

4,995

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

No witaj, Kochane Słoneczko!

Skąd ten smutek, Nasz Milaszku?
Co się dzieje? Widzę tylko czubeczek Twojego noska wyglądający zza poduch i bystre spojrzenie...

4,996

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Mam dobrą herbatę, sok z malin (tegoroczny) i z pigwy, mam różaną konfiturę...
Zapraszam serdecznie.

Dla Złatej jest masło z nerkowców, a Tyciuteńkiej O'Kruszynki krem z pistacji...
Zresztą starczy dla wszystkich ;-)

Bakaliowo mi dziś... ; -)))

4,997 Ostatnio edytowany przez O'kruszynka (2015-09-04 22:28:51)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

podniosę się (mam nadzieję)
na razie tak sobie pooglądam świat i Starrówkę
czekam na herbatę od Excopa, ale pewnie zagapił się na mecz

edit: ooo to ja piję i zajadam wszystko co masz dla mnie. aż się wygramolę zza tych poduch smile

4,998

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

To ja też chętnie pod skrzydło Aurorko,
jeśli można..

4,999

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzieńdobrywieczór wszystkim
Przede wszystkim szwankuje tutejszy system powiadamiania o subskrypcjach.
Tu dyskusja w najlepsze trwa, a mój mail tele_foniczny milczy. Na laptopowym mailu też cisza...
Nic to... sze spaźniłem...

O'kruszynka napisał/a:

Dobry wieczór.
schodźcie się szybciutko...
poprzytulać się przyszłam...
trochę nie mam siły, to szukajcie mnie w poduchach na parapecie naszym szerokim - nie spadnę, wszak widzieliście, że się zmieszczę.
...

ja niestety na parapecie się nie zmieszczę, a moja waga mogła by spowodować zarwanie się takowego, toteż przysiądę sobie tuż obok, ale na podłodze...

5,000

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Dobry wieczór, Starrstadeczku. smile

O'kruszynka napisał/a:

Dobry wieczór.
schodźcie się szybciutko...
poprzytulać się przyszłam...
trochę nie mam siły, to szukajcie mnie w poduchach na parapecie naszym szerokim - nie spadnę, wszak widzieliście, że się zmieszczę.
...

Witaj, Drobinko. smile
Parapet kojarzy mi się z dowcipem o zwyczajach gołębich, ujętych w ramy absurdu:

Czym się różni gołąb od zwłaszczy?

Gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie. smile

Może mocna kawa ☕ po polsku (niby po turecku) O'kruszynko? Taka zawsze stawia na nogi! smile

To ja też poproszę ... a w zamian mam muzyczkę smile
https://youtu.be/Z2d8r_GIZ9U

Abstrakcyjne dowcipy...

a ten znacie?
- czym różni się wróbelek?
- wróbelek różni się tym, że jedną nóżkę ma bardziej...

5,001

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

podniosę się (mam nadzieję)
na razie tak sobie pooglądam świat i Starrówkę
czekam na herbatę od Excopa, ale pewnie zagapił się na mecz

Tak, zapatrzyłem się i nasi przegrali.
Moja partnerka powiedziała, że to przez to, że oglądałem. Bo, poprzedniego meczu z Niemcami na Narodowym nie oglądałem i nasza drużyna pierwszy raz w historii, pokonała Niemców. smile

Herbatek, tzw. "owocowych", nie toleruję, niestety, więc i tak nie miałabyś ze mnie pożytku, O'kruszynko. sad

5,002

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Dobry wieczór kochani
Melduję się, złachana ledwo się dowlokłam do kompa, ale jestem smile

Jak dziś ornitologicznie Excop zaczął, to ja też pamiętam dowcip o kanarku.
- czym się różni kanarek od?
- bo ma jedną nóżkę krótszą niż

OOOOpsssss...
no to chyba wyżej suchara zapodałem... smile
Na pocieszenie dodam, że to nie po raz pierwszy... big_smile

5,003

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
ad rem napisał/a:

/.../
PS. Starr- dzięki za przywitanie. Twoja historia, jak wielu pewnie wcześniej, podniosła mnie ciut na duchu:) Dzięki.

Jestem z tego pokolenia, w którym stosowało się jeszcze elementarne zasady dobrego wychowania, toteż przywitanie się nie wymaga podziękowań... big_smile
Dołączasz do nas?

5,004 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-09-04 23:07:45)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
ad rem napisał/a:

/.../
PS. Starr- dzięki za przywitanie. Twoja historia, jak wielu pewnie wcześniej, podniosła mnie ciut na duchu:) Dzięki.

Jestem z tego pokolenia, w którym stosowało się jeszcze elementarne zasady dobrego wychowania, toteż przywitanie się nie wymaga podziękowań... big_smile
Dołączasz do nas?


Nawet jeśli nie wymaga, to miło jak ktoś przy drzwiach wita:)
Z przyjemnością. Bo widzę, że tutaj śmietanka(a ja kawę tylko białą) smile

5,005 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-09-04 23:07:18)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

.

Posty [ 4,941 do 5,005 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 75 76 77 78 79 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024