Cześć, Kochani
na początek zapodam, abyście mieli podkład muzyczny do moich gorzkich żali, bo zamierzam przywalić z grubej rury.
https://www.youtube.com/watch?v=nF7yuNg_zWE
Była u mnie dziś przyjaciółka sprzed lat. Rozmawiałyśmy o naszych i cudzych związkach, mamy naprawdę wielu znajomych, ale wyszło na to, że... nie znamy ani jednego szczęśliwego małżeństwa tudzież pary, wszyscy kłamią, oszukują, zdradzają się, ćpają, udają coś, mówiąc wszyscy mam na myśli tych, których znamy obie, przewertowałyśmy wszystkich i wychodzi na to, że jest że tak powiem chujnia.
Czy to nasz wiek? W końcu zbliżamy się do magicznej czterdziechy, czy to kryzysy wieku średniego, co to jest?
Dlaczego ludzie kłamią? Chodzi mi o patologicznych kłamców, co jak mówią, że idą jeść obiad, to kłamią.
Czemu ludzie mają takie kompleksy? Czemu nie są zadowoleni z tego, co mają, z siebie, czemu muszą wciąż coś udawać?
Dlaczego czują potrzebę życia w obłudzie?
Czemu się zdradzają?
Dlaczego są narcyzami?
Dlaczego nie potrafią kochać?
Czemu nie potrafią być szczerzy?
Zadaję te pytania na surowo i mogą one Wam się wydać naiwne i głupie, ale znacie mnie już trochę, pytam, bo chcę wiedzieć, dlaczego ludzie odwrócili się od wartości, których przestrzeganie dawało im szczęście? Dokąd zmierzamy?