Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 74 75 76 77 78 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,876 do 4,940 z 15,201 ]

4,876

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry wieczór w ten piękny wieczór z temperaturą pozwalająca na normalne funkcjonowanie smile
Dziś tak sobie myslałam, że powinny być sklepy z możliwościa wjechania do środka samochodem i robienia zakupów  w 2 opcjach: z wysiadaniem lub bez. Ja nawet juz polubiłam upały, ale wsiadanie do auta stojącego na osłonecznionym parkingu pod klimatyzowanym sklepem jest poza moimi preferencjami.
/.../

Bywam czasami w sklepach wielkopowierzchniowych i bywa, że ze strachem patrzę na "kierowców" wózków zakupowych. Jakby mieli tak prowadzić samochody po sklepie, to chyba celowe by było jednak wyposażyć je w przyległe kościoły, kostnice i cmentarze...
Ja z reguły wjeżdżam do parkingu podziemnego... tam chłodniej i pojazd nie przypomina piekarnika nagrzanego przed włożeniem ciasta...

Zobacz podobne tematy :

4,877

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

/.../
ps. powiedzcie mi, moi mili Doświadczeni Rodzice, czy włączaliście przy niemowlętach taki środek owadobójczy do kontaktu? Mam obawy, ale Bobs ma już kolejne ugryzienie na poliku, no ale środek owadobójczy to chyba nie jest to, co małe, rozwijające się układziki nerwowe lubią najbardziej, no nie wiem. Napisane na pudełku, że absolutnie nie i że z dala wręcz i umyć ręce.  I że kobiety w ciąży też nie i ogólnie osoby wrażliwe.

Nie mam doświadczenia ze środkami owadobójczymi wtykanymi do kontaktu. Ale jak napisane "od trzech lat" to bym sie obawiał nawet przy sześciolatku włączać...
Za moich czasów stosowało się witaminę be... chyba kompleks, rozpuszczona w wodzie... do smarowania... Śmierdzi, ale bezpiecznie odstraszało...

4,878

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

/.../
ps. powiedzcie mi, moi mili Doświadczeni Rodzice, czy włączaliście przy niemowlętach taki środek owadobójczy do kontaktu? Mam obawy, ale Bobs ma już kolejne ugryzienie na poliku, no ale środek owadobójczy to chyba nie jest to, co małe, rozwijające się układziki nerwowe lubią najbardziej, no nie wiem. Napisane na pudełku, że absolutnie nie i że z dala wręcz i umyć ręce.  I że kobiety w ciąży też nie i ogólnie osoby wrażliwe.

Nie mam doświadczenia ze środkami owadobójczymi wtykanymi do kontaktu. Ale jak napisane "od trzech lat" to bym sie obawiał nawet przy sześciolatku włączać...
Za moich czasów stosowało się witaminę be... chyba kompleks, rozpuszczona w wodzie... do smarowania... Śmierdzi, ale bezpiecznie odstraszało...

Ja stosuję świeżo obraną łupinkę cytryny, którą kładę na parapetach okien. Dotąd skutkowało. Żadna komarzyca nie brzęczy mi nocą nad uchem. smile

4,879

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

(pstryk)

Ociupinko... od tego "pstryk" - "pstryk" to się żarówka przepala... ;-)))
Świeć Twym światłem jak najdłużej!

Gdzie się znowu chowasz?
Nie pamiętasz, że nie wolno światła pod korcem trzymać?

Wyjdź spod korca, proszę. Mam dla Ciebie brzoskwinie tak pachnące i słodkie, że ho, ho!

4,880 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-01 23:01:55)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

ps. powiedzcie mi, moi mili Doświadczeni Rodzice, czy włączaliście przy niemowlętach taki środek owadobójczy do kontaktu? Mam obawy, ale Bobs ma już kolejne ugryzienie na poliku, no ale środek owadobójczy to chyba nie jest to, co małe, rozwijające się układziki nerwowe lubią najbardziej, no nie wiem. Napisane na pudełku, że absolutnie nie i że z dala wręcz i umyć ręce.  I że kobiety w ciąży też nie i ogólnie osoby wrażliwe.

Owadobójczego nie, ale włączałam coś, co wydawało takie dziwne dźwięki. Tak dziwnie "pipczyło"...
Najczęściej jednak "włączałam" kapeć lub starą gazetę urządzając polowanie na cienkiego zwierza...

4,881

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie Gospodarzu i Wszyscy Goście, których jeszcze nie powitałam.

Nakupiłam dziś wrzosów. Jest ich tyle, że chyba jakieś maślaki mi się w domu zalęgną.

Przyniosłam wielki bukiet i dla Was.

4,882

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

/.../
ps. powiedzcie mi, moi mili Doświadczeni Rodzice, czy włączaliście przy niemowlętach taki środek owadobójczy do kontaktu? Mam obawy, ale Bobs ma już kolejne ugryzienie na poliku, no ale środek owadobójczy to chyba nie jest to, co małe, rozwijające się układziki nerwowe lubią najbardziej, no nie wiem. Napisane na pudełku, że absolutnie nie i że z dala wręcz i umyć ręce.  I że kobiety w ciąży też nie i ogólnie osoby wrażliwe.

Nie mam doświadczenia ze środkami owadobójczymi wtykanymi do kontaktu. Ale jak napisane "od trzech lat" to bym sie obawiał nawet przy sześciolatku włączać...
Za moich czasów stosowało się witaminę be... chyba kompleks, rozpuszczona w wodzie... do smarowania... Śmierdzi, ale bezpiecznie odstraszało...

Literatura ekologiczna podaje, że bajlepsza jest moskitiera, odstraszają cebula i czosnek,  olejki eteryczne, kocimiętka, bazylia, pomidory i pelargonie.
Można sie wysmarować octem, ale najlepiej mieć jerzyka. Jeden jerzyk w ciągu doby zjada ok. 20 tys. owadów smile

4,883 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-09-01 23:09:48)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Nie mam doświadczenia ze środkami owadobójczymi wtykanymi do kontaktu. Ale jak napisane "od trzech lat" to bym sie obawiał nawet przy sześciolatku włączać...
Za moich czasów stosowało się witaminę be... chyba kompleks, rozpuszczona w wodzie... do smarowania... Śmierdzi, ale bezpiecznie odstraszało...

Literatura ekologiczna podaje, że bajlepsza jest moskitiera, odstraszają cebula i czosnek,  olejki eteryczne, kocimiętka, bazylia, pomidory i pelargonie.
Można sie wysmarować octem, ale najlepiej mieć jerzyka. Jeden jerzyk w ciągu doby zjada ok. 20 tys. owadów smile

Jest też piosenka o komarze, ale bardzo niepoprawna, może tez odstrasza?

starr napisał/a:

I ja dziękuje... powtórka? smile

ja bardzo poproszę o powtórkę smile

4,884

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Witajcie Gospodarzu i Wszyscy Goście, których jeszcze nie powitałam.

Nakupiłam dziś wrzosów. Jest ich tyle, że chyba jakieś maślaki mi się w domu zalęgną.

Przyniosłam wielki bukiet i dla Was.

Witaj Auroro
Jak tu zalęgną się maślaki, to zrobimy duszone w śmietanie... byle nie okazało się, że to muchomory... smile

4,885 Ostatnio edytowany przez luc (2015-09-01 23:23:23)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór smile

annaJo napisał/a:

(...)ale najlepiej mieć jerzyka. Jeden jerzyk w ciągu doby zjada ok. 20 tys. owadów smile

albo gekona wink
Wprawdzie chyba nie zjada aż tylu owadów, ale za to zżera jeszcze muchy, pająki, a nawet karaluchy.

4,886 Ostatnio edytowany przez starr (2015-09-01 23:29:47)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
Literatura ekologiczna podaje, że bajlepsza jest moskitiera, odstraszają cebula i czosnek,  olejki eteryczne, kocimiętka, bazylia, pomidory i pelargonie.
Można sie wysmarować octem, ale najlepiej mieć jerzyka. Jeden jerzyk w ciągu doby zjada ok. 20 tys. owadów smile

Z kocimiętką może być ten problem, że o ile odstraszy komary, to PaniArystokracja obudzi się w towarzystwie wszystkich kotów z okolicy...

4,887

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

starr napisał/a:

I ja dziękuje... powtórka? smile

ja bardzo poproszę o powtórkę smile

Oczywiście! załatwione... smile

4,888

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dzień dobry wieczór smile

annaJo napisał/a:

(...)ale najlepiej mieć jerzyka. Jeden jerzyk w ciągu doby zjada ok. 20 tys. owadów smile

albo gekona wink
Wprawdzie chyba nie zjada aż tylu owadów, ale za to zżera jeszcze muchy, pająki, a nawet karaluchy.

Witaj Luc
Jeżeli jest taki owadożerny latem, to czym gekona karmić zimą?

4,889

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

kurde, no widzicie, wyłączyłam to z kontaktu i schowałam, doszłam do wniosku, że nie będę dziecku oprysku jakimś randapem fundować, lepiej chyba, żeby komar dziabnął. Włączyłam takie jajo, które podobno emituje jakieś ultradźwięki, których komary nie lubią, bzyczał tu jeden cham, ale chyba poleciał do kuchni. No nic, dziś i tak ostatni dzień upałów smile

hahahaha chyba pęknę ze śmiechu, jak się tu z Bobaską wysmarujemy octem i czosnkiem, to odstraszymy wszystkich big_smile komary, sąsiada, śmieciarzy i potencjalnych kandydatów na nowego tatę big_smile

taak, powtórkaaaa big_smile

4,890

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dzień dobry wieczór smile

annaJo napisał/a:

(...)ale najlepiej mieć jerzyka. Jeden jerzyk w ciągu doby zjada ok. 20 tys. owadów smile

albo gekona wink
Wprawdzie chyba nie zjada aż tylu owadów, ale za to zżera jeszcze muchy, pająki, a nawet karaluchy.

Luc, Serce, jakoś się ostatnio mijamy. Ale cóż, Pani w wielkim świecie się obraca...

Gekon! Stawiam na gekona! A jeśli okazałoby się, że gekon jada jednak wyłącznie kocią karmę, to zobowiązuję się wytłuc wszystkie insekty w pałacu Baronowej. Zrobię z pająków i komarów "hand made" ;-))) i upstrzę ściany ich sokiem ;-))))

4,891

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

taak, powtórkaaaa big_smile

już się cieszę smile smile smile

rozłóż w pokoju plasterki cebuli na talerzykach, jest szansa, że pomoże
przypomniałam sobie, ze kiedyś to stosowałam

a potencjalny wielbiciel wielbić będzie i w oparach cebulowych olejków eterycznych, a jak nie, to "następny proszę" smile

4,892 Ostatnio edytowany przez starr (2015-09-01 23:40:05)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Panibaronowa napisał/a:

kurde, no widzicie, wyłączyłam to z kontaktu i schowałam, doszłam do wniosku, że nie będę dziecku oprysku jakimś randapem fundować, lepiej chyba, żeby komar dziabnął. Włączyłam takie jajo, które podobno emituje jakieś ultradźwięki, których komary nie lubią, bzyczał tu jeden cham, ale chyba poleciał do kuchni. No nic, dziś i tak ostatni dzień upałów smile

Jak w kuchni znajdzie coś z czego można stopery zrobić, to jest szansa, że wróci. Polecam jeszcze kapcia naszykować... wink

Panibaronowa napisał/a:

hahahaha chyba pęknę ze śmiechu, jak się tu z Bobaską wysmarujemy octem i czosnkiem, to odstraszymy wszystkich big_smile komary, sąsiada, śmieciarzy i potencjalnych kandydatów na nowego tatę big_smile

Jest takie duże prawdopodobieństwo, że jednak ściągnie to smakosza korniszonów lub inszych pikli... smile

Panibaronowa napisał/a:

taak, powtórkaaaa big_smile

Tak... 3xtak... smile

4,893

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Włączyłam takie jajo, które podobno emituje jakieś ultradźwięki, których komary nie lubią, bzyczał tu jeden cham, ale chyba poleciał do kuchni. No nic, dziś i tak ostatni dzień upałów smile

O właśnie to miałam, gdy moje Arcydzieło było w wieku młodzieńczym - brzęczyk, który mnie tak irytował, bo jakoś podkorowo działał nie tylko na komary, ale i na mnie, że musiałam go wyłączać.


panibaronowa napisał/a:

bzyczał tu jeden cham,

Mój Tata zawsze mówi : "Co za bydlaka tu fruwa?"
Ale mój ojciec to nawet komara nie zabije. On jest jakiś wrażliwy na zwierzęta i roztkliwia się nad lotem jętki. Stąd wnoszę, że chyba jestem adoptowana... ;-)))

A co do tego czosnku, którym masz się smarować, to pamiętaj, że on musi być z Chyn ;-)

4,894

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

O Boże, chyba pęknę ze śmiechu zaraz big_smile big_smile big_smile amatora pikli big_smile kurde, to może jeszcze, skoro już ocet idzie w ruch, posypię się gorczycą, papryką słodką i może znajdzie się jakiś amator dziczyzny big_smile heheheh a w nogach będzie leżał gekon big_smile takiej foty to David LaChapelle by się nie powstydził big_smile

Nad losem jętki to i ja się pochyliłam na wakacjach, a właściwie to nad losem 139 jętek, które fruwały nad lampą w moim pokoju. Rano było już ich tylko 23, bo reszta wyczerpała swój limit czasu na tym ziemskim padole, no i jakoś mi smutno było, bo one nie gryzą, tylko wkurzają tym swoim jętkowym śpiewem skrzydełek.

4,895 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-09-01 23:51:56)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

A co do tego czosnku, którym masz się smarować, to pamiętaj, że on musi być z Chyn ;-)

a korale z czosnku to dodatkowo wampiry odstraszą

oj, poczytam Was jutro, bo psica już wysiusiana, koty wygłaskane, a ja odpływam
dobranoc smile

4,896

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

[Luc, Serce, jakoś się ostatnio mijamy. Ale cóż, Pani w wielkim świecie się obraca...

W wielkim świecie, to większa część Starrtowarzystwa mieszka smile

4,897

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

A co do tego czosnku, którym masz się smarować, to pamiętaj, że on musi być z Chyn ;-)

a korale z czosnku to dodatkowo wampiry odstraszą

oj, poczytam Was jutro, bo psica już wysiusiana, koty wygłaskane, a ja odpływam
dobranoc smile

Dobranoc AnnoJo
Spokojnych snów...

4,898 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-02 00:02:25)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

O Boże, chyba pęknę ze śmiechu zaraz big_smile big_smile big_smile amatora pikli :

Wzywałaś mnie Pani?
Oto jestem. ;-))))
Wszystko, co w occie moim jest. Pochłaniam. Pasjami.W rodzinie słynę z tego, że grzyb marynowany jest najwspanialszym prezentem gwiazdkowym jaki można mi ofiarować oprócz tomiku poezji największego nawet grafomana ;-)
Mam tylko jeden feler. Jestem samiczką.
Gdyby nie to, już byłabyś moja. Na wieki.

panibaronowa napisał/a:

Nad losem jętki to i ja się pochyliłam na wakacjach, a właściwie to nad losem 139 jętek, które fruwały nad lampą w moim pokoju. Rano było już ich tylko 23, bo reszta wyczerpała swój limit czasu na tym ziemskim padole, no i jakoś mi smutno było, bo one nie gryzą, tylko wkurzają tym swoim jętkowym śpiewem skrzydełek.

Jętka.
Piękna alegoria wartości życia.
Zdumiewająca mądrość natury.

Wniosek:
Czas jest cenny. Bóg jest mistrzem finezji.

4,899

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

[Luc, Serce, jakoś się ostatnio mijamy. Ale cóż, Pani w wielkim świecie się obraca...

W wielkim świecie, to większa część Starrtowarzystwa mieszka smile

Luc,

Igrasz z ogniem...
Zaraz "pogonię Ci kota"...
Przecież wiesz, że ja w okresie adaptacyjnym do Krakowa jestem... ;-)))

4,900

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Och, samiczko smile cóż za wspaniałe żarciki od niechcenia smile uwielbiam smile

A i mam też nadzieję, że czas jednak jest pojęciem względnym i że taka jętka, zanim wyda ostatni jętk, zdąży się nieźle zabawić, wynudzić, a potem zaczyna ją łamać w skrzydełkach i spełniona, odpada od ściany.

4,901

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Igrasz z ogniem...

..bo lubię smile

aurora borealis napisał/a:

Zaraz "pogonię Ci kota"...

Odkąd nie mam psa, to jest możliwe. Wszystkie okoliczne koty do nas wpadają.

aurora borealis napisał/a:

Przecież wiesz, że ja w okresie adaptacyjnym do Krakowa jestem... ;-)))

Trudno. Pobędziesz też poza wielkim światem wink
A propos - kiedy zaczynasz?

4,902

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Jętka.
Piękna alegoria wartości życia.
Zdumiewająca mądrość natury.

Wniosek:
Czas jest cenny. Bóg jest mistrzem finezji.

Wolał bym jednak, aby to komarzyce żyły kilkanaście godzin, a jętki osiem tygodni...

4,903

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Och, samiczko smile cóż za wspaniałe żarciki od niechcenia smile uwielbiam smile

A i mam też nadzieję, że czas jednak jest pojęciem względnym i że taka jętka, zanim wyda ostatni jętk, zdąży się nieźle zabawić, wynudzić, a potem zaczyna ją łamać w skrzydełkach i spełniona, odpada od ściany.

Kiedyś (bez środków odurzających ;-)))) w najgłębszym filozoficznym zadumaniu na jakie mnie, prostą niewiastę z Mazowsza stać. doszłam do wniosku, że dla tych rozlicznych opowieści. w których w jednej chwili może zmienić się wszystko, jętka jest doskonałym przykładem. Zamknąć całe swoje życie w kilku najważniejszych gestach: urodzić się - pokochać - wydać życie i odejść...

Jednak komarom i muchom, a czasem pająkom,  odbieram możliwość zarówno rozrodu jak i naturalnej śmierci...
Mówcie do mnie killer ;-)))

4,904

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Jętka.
Piękna alegoria wartości życia.
Zdumiewająca mądrość natury.

Wniosek:
Czas jest cenny. Bóg jest mistrzem finezji.

Wolał bym jednak, aby to komarzyce żyły kilkanaście godzin, a jętki osiem tygodni...

Starr,

Litości. Psujesz mi koncept ;-)
Właśnie wprawiałam się w trans, a Ty mnie kapciem pragmatyzmu w łeb... ;-)))

4,905

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Starr,
Litości. Psujesz mi koncept ;-)
Właśnie wprawiałam się w trans, a Ty mnie kapciem pragmatyzmu w łeb... ;-)))

Prosty chłop jestem... mówię to co myślę... smile

4,906

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Igrasz z ogniem...

..bo lubię smile

A dopiero co moczyłaś pagaje...

luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Zaraz "pogonię Ci kota"...

Odkąd nie mam psa, to jest możliwe. Wszystkie okoliczne koty do nas wpadają.

Rozumiem te koty. Też bym wpadała ;-)))
Wasz dom to musi być prawdziwa uczta. Ty, Twój Fizyczny i Słoiki...

Robię przymiarki do Krakowa, choć boję się takiej decyzji, to jednak mnie nęci...

4,907

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Starr,
Litości. Psujesz mi koncept ;-)
Właśnie wprawiałam się w trans, a Ty mnie kapciem pragmatyzmu w łeb... ;-)))

Prosty chłop jestem... mówię to co myślę... smile

Ta.....
klituś - bajduś.... ;-)))

4,908

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Robię przymiarki do Krakowa, choć boję się takiej decyzji, to jednak mnie nęci...

Myślałam, że decyzja już podjęta.

4,909

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Robię przymiarki do Krakowa, choć boję się takiej decyzji, to jednak mnie nęci...

to dramat. z załamki zaraz zjem drugą połowę słoika majonezu!

4,910 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-09-02 00:34:36)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Robię przymiarki do Krakowa, choć boję się takiej decyzji, to jednak mnie nęci...

Myślałam, że decyzja już podjęta.


I jeszcze nasza krakowska Czarodziejka wabi wink eeee też bym pojechała do Krakowa, tam fajnie jest, wszędzie można z buta przyciąć, jak to mawiają u mnie dresy na dzielni smile i kurtura jest ;D

4,911

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../

starr napisał/a:

Prosty chłop jestem... mówię to co myślę... smile

Ta.....
klituś - bajduś.... ;-)))

to a'propos tego, że prosty, czy że chłop, czy że jestem, czy że mówię to co myślę? big_smile

4,912

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

I jeszcze nasza krakowska Czarodziejka wabi wink

Wabię i wabię, ale widać nie dość przekonująco.
To może jeszcze dorzucę obwarzanki?

panibaronowa napisał/a:

eeee też bym pojechała do Krakowa, tam fajnie jest, wszędzie można z buta przyciąć, jak to mawiają u mnie dresy na dzielni smile i kurtura jest ;D

Kurtura jest, nie powiem. Nawet wysoka - maczetami wysoko ręce obcinają hmm
To przyjeżdżaj.

4,913

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Robię przymiarki do Krakowa, choć boję się takiej decyzji, to jednak mnie nęci...

Myślałam, że decyzja już podjęta.

Czaję się...
Nie ma mi kto pomóc w tej decyzji, a jest to bardzo poważny krok...

4,914

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

I jeszcze nasza krakowska Czarodziejka wabi wink

Wabię i wabię, ale widać nie dość przekonująco.
To może jeszcze dorzucę obwarzanki?

panibaronowa napisał/a:

eeee też bym pojechała do Krakowa, tam fajnie jest, wszędzie można z buta przyciąć, jak to mawiają u mnie dresy na dzielni smile i kurtura jest ;D

Kurtura jest, nie powiem. Nawet wysoka - maczetami wysoko ręce obcinają hmm
To przyjeżdżaj.

Ale to podobno, jak mawiają we sztolycy, tylko w Nowej Hucie się zdarza...

4,915

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Czaję się...
Nie ma mi kto pomóc w tej decyzji, a jest to bardzo poważny krok...

Może właśnie dlatego warto go zrobić?

4,916

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Ale to podobno, jak mawiają we sztolycy, tylko w Nowej Hucie się zdarza...

Tak to drzewiej bywało. Teraz już nie tylko w Nowej Hucie (czyli nie w Krakowie wink), tylko też na innych blokowiskach.

4,917 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-09-02 00:48:01)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Ja to ni moga, bo mom ino tu interesa na miejscu, ale Ty, Aurora, na co czekasz, nie ma nic lepszego w życiu, niż zmiana miejsca zamieszkania, klimatu, otoczenia, ludzi,  ścieżek codziennych, a i tych wieczornych też. Tylko Młodzieńca nie zostawiaj, bo się zdemoralizuje!

ps a shuty to pochodzi niejaki Sławomir Mateja, którego już wiele lat kocham miłością czystą i jak tam przyjadę Was odwiedzić w tym Krakowie, to pójdziemy mu się oświadczyć smile

4,918

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Gra sobie w tle radio... antyradio i mi przypomnieli smile
https://youtu.be/35jViW9eRi8
a dzisiaj nie było jeszcze żadnej muzyczki...

4,919

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Robię przymiarki do Krakowa, choć boję się takiej decyzji, to jednak mnie nęci...

to dramat. z załamki zaraz zjem drugą połowę słoika majonezu!

Tylko pamiętaj, żebyś zjadła go z rukolą. Sałata bardzo odchudzająca jest. Ja kupiłam jakiś czas temu, taki mix sałat i on do dzisiaj leży w lodówce ;-) Taki odchudzający, że nawet go nie tknęłam. Bo moja lodówka to jest także muzeum ;-))) Niedawno odkryłam cieciorkę przywiezioną z Hiszpanii. Wakacje 2013 - sądzę. I musztardę Anno Domini 2014.
Zawsze mnie uczono, by jedzenia nie wyrzucać, bo w Etiopii jest głód, więc trzymam w lodówce... Nie głodującą Etiopię - oczywiście, ale produkty - eksponaty ;-)))

4,920

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../

starr napisał/a:

Prosty chłop jestem... mówię to co myślę... smile

Ta.....
klituś - bajduś.... ;-)))

to a'propos tego, że prosty, czy że chłop, czy że jestem, czy że mówię to co myślę? big_smile

Z matmy byłam "noga", ale z geometrii dobrze mi szło. Nie jesteś prosty. Chłop w znaczeniu agrarnym,  także nie (no chyba, że brac pod uwagę, że z prawobrzeżnej Warszawy ;-)))).
A to, że mówisz, co myślisz to wielka zaleta i ... przywilej prawych ludzi ;-)

4,921

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
panibaronowa napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Robię przymiarki do Krakowa, choć boję się takiej decyzji, to jednak mnie nęci...

to dramat. z załamki zaraz zjem drugą połowę słoika majonezu!

Tylko pamiętaj, żebyś zjadła go z rukolą. Sałata bardzo odchudzająca jest. Ja kupiłam jakiś czas temu, taki mix sałat i on do dzisiaj leży w lodówce ;-) Taki odchudzający, że nawet go nie tknęłam. Bo moja lodówka to jest także muzeum ;-))) Niedawno odkryłam cieciorkę przywiezioną z Hiszpanii. Wakacje 2013 - sądzę. I musztardę Anno Domini 2014.
Zawsze mnie uczono, by jedzenia nie wyrzucać, bo w Etiopii jest głód, więc trzymam w lodówce... Nie głodującą Etiopię - oczywiście, ale produkty - eksponaty ;-)))


No nieee, jak moja Stara, patrzam, a tam olej lniany, data ważności do 2005, czyli, że się z nią przeprowadził! Ja to mam absolutne zboczenie w sprawie czystej lodówki. Kiedyś miałam wspaniały sen, śniło mi się, że miałam taką lodówkę, do której się wchodzi, a tam czysto i wszystko pięknie poukładane...

4,922

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

ps a shuty to pochodzi niejaki Sławomir Mateja, którego już wiele lat kocham miłością czystą i jak tam przyjadę Was odwiedzić w tym Krakowie, to pójdziemy mu się oświadczyć smile

Będę kibicować.
I w razie czego zapewnię obstawę.

4,923 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-02 01:05:31)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

to dramat. z załamki zaraz zjem drugą połowę słoika majonezu!

Tylko pamiętaj, żebyś zjadła go z rukolą. Sałata bardzo odchudzająca jest. Ja kupiłam jakiś czas temu, taki mix sałat i on do dzisiaj leży w lodówce ;-) Taki odchudzający, że nawet go nie tknęłam. Bo moja lodówka to jest także muzeum ;-))) Niedawno odkryłam cieciorkę przywiezioną z Hiszpanii. Wakacje 2013 - sądzę. I musztardę Anno Domini 2014.
Zawsze mnie uczono, by jedzenia nie wyrzucać, bo w Etiopii jest głód, więc trzymam w lodówce... Nie głodującą Etiopię - oczywiście, ale produkty - eksponaty ;-)))


No nieee, jak moja Stara, patrzam, a tam olej lniany, data ważności do 2005, czyli, że się z nią przeprowadził! Ja to mam absolutne zboczenie w sprawie czystej lodówki. Kiedyś miałam wspaniały sen, śniło mi się, że miałam taką lodówkę, do której się wchodzi, a tam czysto i wszystko pięknie poukładane...

Jestem Twoją Babką i Matką... w takim razie ;-)))

Znajdziesz u mnie w lodówce rodzaj twardej galarety z pigwy, krojonej w kostkę, którą podarowała mi moja niedoszła teściowa. (pozdrawiam mamuśkę! ;-))) wiedząc, że to mój przysmak. Nie wyrzucę jej za nic. To moja pamiątka. W życiu nie będę mieć takiej kochającej niedoszłej teściowej...

Nie lubię ładnie poukładanej lodówki. Nie możesz być moją żoną. Masz defekt. Chyba, że każda z nas będzie mieć osobną lodówkę. Ty ze swoją marchewką (każda długości 12, 5 cm) i ja ze swoim "membrillo" od teściowej. ;-)))

PS 1 Powiedz Swojej Mamie, że wezmę od niej ten olej lniany 2005 i zamienię na coś bardziej współczesnego. Rocznik 2010 - 13 ;-)))

PS 2 Jak się zgodzi, to urządzę dla niej aukcję moich dzieł sztuki z zamrażalnika o wielkiej wartości sentymentalnej... ;-)))

4,924

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../


Ta.....
klituś - bajduś.... ;-)))

to a'propos tego, że prosty, czy że chłop, czy że jestem, czy że mówię to co myślę? big_smile

Z matmy byłam "noga", ale z geometrii dobrze mi szło. Nie jesteś prosty. Chłop w znaczeniu agrarnym,  także nie (no chyba, że brac pod uwagę, że z prawobrzeżnej Warszawy ;-)))).
A to, że mówisz, co myślisz to wielka zaleta i ... przywilej prawych ludzi ;-)

To teraz wpadnę w samozachwyt... big_smile:D

4,925 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-02 01:10:59)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Tylko Młodzieńca nie zostawiaj, bo się zdemoralizuje!

O to, to, to! Będzie co dzień żłopał coca - colę. Wiem to. Czasem znajduję puste butelki za łóżkiem... ;-)))

4,926 Ostatnio edytowany przez starr (2015-09-02 01:14:44)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
panibaronowa napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Tylko pamiętaj, żebyś zjadła go z rukolą. Sałata bardzo odchudzająca jest. Ja kupiłam jakiś czas temu, taki mix sałat i on do dzisiaj leży w lodówce ;-) Taki odchudzający, że nawet go nie tknęłam. Bo moja lodówka to jest także muzeum ;-))) Niedawno odkryłam cieciorkę przywiezioną z Hiszpanii. Wakacje 2013 - sądzę. I musztardę Anno Domini 2014.
Zawsze mnie uczono, by jedzenia nie wyrzucać, bo w Etiopii jest głód, więc trzymam w lodówce... Nie głodującą Etiopię - oczywiście, ale produkty - eksponaty ;-)))


No nieee, jak moja Stara, patrzam, a tam olej lniany, data ważności do 2005, czyli, że się z nią przeprowadził! Ja to mam absolutne zboczenie w sprawie czystej lodówki. Kiedyś miałam wspaniały sen, śniło mi się, że miałam taką lodówkę, do której się wchodzi, a tam czysto i wszystko pięknie poukładane...

Jestem Twoją Babką i Matką... w takim razie ;-)))

Znajdziesz u mnie w lodówce rodzaj twardej galarety z pigwy, krojonej w kostkę, którą podarowała mi moja niedoszła teściowa. (pozdrawiam mamuśkę! ;-))) wiedząc, że to mój przysmak. Nie wyrzucę jej za nic. To moja pamiątka. W życiu nie będę mieć takiej kochającej niedoszłej teściowej...

Nie lubię ładnie poukładanej lodówki. Nie możesz być moją żoną. Masz defekt. Chyba, że każda z nas będzie mieć osobną lodówkę. Ty ze swoją marchewką (każda długości 12, 5 cm) i ja ze swoim "membrillo" od teściowej. ;-)))

PS 1 Powiedz Swojej Mamie, że wezmę od niej ten olej lniany 2005 i zamienię na coś bardziej współczesnego. Rocznik 2010 - 13 ;-)))

PS 2 Jak się zgodzi, to urządzę dla niej aukcję moich dzieł sztuki z zamrażalnika o wielkiej wartości sentymentalnej... ;-)))

W mojej lodówce  stoi wino musujące Dorato rocznik.... 1992. Boję się ruszyć butelkę, bo nie wiem czy to aby nie będzie prawdziwa "bomba"....

4,927

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

W mojej lodówce  stoi wino musujące Dorato rocznik.... 1992. Boję się ruszyć butelkę, bo nie wiem czy to aby nie będzie prawdziwa "bomba"....

Widzisz Baronowo? Starr też ma antyki... Tylko Ty masz obsesję z tą lodówką.

Starr, 1992 to fantastyczny rocznik!
Ja na Twoim miejscu ochrzciłabym tym Dorato jakąś łajbę ;-)))

4,928 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-02 01:15:16)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

O matko! Zaraz odjeżdża mój tramwaj!

Zmykam!

Pozdrawiam Was ja i mój muzyczny kolega: https://youtu.be/roY_t-Gy1eA

Dobranoc! ;-)

4,929 Ostatnio edytowany przez starr (2015-09-02 01:16:32)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

W mojej lodówce  stoi wino musujące Dorato rocznik.... 1992. Boję się ruszyć butelkę, bo nie wiem czy to aby nie będzie prawdziwa "bomba"....

Widzisz Baronowo? Starr też ma antyki... Tylko Ty masz obsesję z tą lodówką.

Starr, 1992 to fantastyczny rocznik!
Ja na Twoim miejscu ochrzciłabym tym Dorato jakąś łajbę ;-)))

W kazdym razie, jak któregoś dnia poranne gazety doniosą o wybuchu na Saskiej Kępie, to niechybnie będzie oznaczało, że robiłem porządki w lodówce...
No nie wiem... chrzest bombą?... big_smile

4,930

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

eksplozja w porcie i ofiary, tak mam obsesję big_smile Wasze lodówki to bajohazardy! big_smile

Ale Luc, ja nie wiem, gdzie un mieszka i pewnie na fali sławy i chwały mołojeckiej wyprowadził się stej huty sad i pewnie ma żonę jakąś, tym się akurat nie interesowałam, tylko śmiałam się do łez, czytając wszystko, co napisał sad

4,931

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobranoc Starrowicze.
Życzę miłych snów: o czystych lodówkach lub przeciwnie.

4,932

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

W mojej lodówce  stoi wino musujące Dorato rocznik.... 1992. Boję się ruszyć butelkę, bo nie wiem czy to aby nie będzie prawdziwa "bomba"....

Widzisz Baronowo? Starr też ma antyki... Tylko Ty masz obsesję z tą lodówką.

Starr, 1992 to fantastyczny rocznik!
Ja na Twoim miejscu ochrzciłabym tym Dorato jakąś łajbę ;-)))

W kazdym razie, jak któregoś dnia poranne gazety doniosą o wybuchu na Saskiej Kępie, to niechybnie będzie oznaczało, że robiłem porządki w lodówce...
No nie wiem... chrzest bombą?... big_smile

Może fala uderzeniowa zaniesie Cię aż na robotniczą Wolę i osadzi na jednym z białych jeleni? ;-)))

4,933

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

O matko! Zaraz odjeżdża mój tramwaj!

Zmykam!

Pozdrawiam Was ja i mój muzyczny kolega: https://youtu.be/roY_t-Gy1eA

Dobranoc! ;-)

Spokojnych snów Auroro
Dobranoc!

4,934

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Ale Luc, ja nie wiem, gdzie un mieszka i pewnie na fali sławy i chwały mołojeckiej wyprowadził się stej huty sad i pewnie ma żonę jakąś, tym się akurat nie interesowałam, tylko śmiałam się do łez, czytając wszystko, co napisał sad

Ja też nie wiem, ale u nas małe miasto - znajdziem go wink
Swoją drogą, nic jego nie czytałam. Skoro twierdzisz, że zabawne, to spróbuję.

4,935

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../

Może fala uderzeniowa zaniesie Cię aż na robotniczą Wolę i osadzi na jednym z białych jeleni? ;-)))

Byle nie na rogach... smile one i tak w kiepskim stanie big_smile

4,936

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobranoc Starrowicze.
Życzę miłych snów: o czystych lodówkach lub przeciwnie.

Dobrych snów Luc

4,937

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobrej nocy, Najdrożsi.
Frakcja Klinicznych Lodówek vs Frakcja Muzeum w Twojej Chłodziarko- zamrażarce... Super!
Ale Luc, będzie bezpartyjna ;-)))

4,938

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../

Może fala uderzeniowa zaniesie Cię aż na robotniczą Wolę i osadzi na jednym z białych jeleni? ;-)))

Byle nie na rogach... smile one i tak w kiepskim stanie big_smile

Będę Cię wyglądać, jak tylko usłyszę jakiś huk ;-)))

4,939

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

A swoją drogą, ja też nic tego Matei nie czytałem. Jest na chomiku?

4,940

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

a ja nie wiem, czy on jest na chomiku smile pewnie jest, bo to bardzo znany autor oraz poważany w świecie, nie mniej jednak, szaleńczo bawi mnie jego podejście do świata, spostrzegawczość, ten dystans oraz poczucie humoru, trochę nihilistyczne, trochę czarne, a do tego bardzo fajnie bawi się językiem. Nazywa się Sławomir Shuty i na pewno go znacie smile
i ja odpadam jak ta jętka, komar boi się ultradźwięków, więc spod łóżka gryzie mię w okeć. Niech ma. Dobranoc.

Posty [ 4,876 do 4,940 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 74 75 76 77 78 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024