Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 73 74 75 76 77 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,811 do 4,875 z 15,201 ]

4,811

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Dzieńdobrywieczór smile smile


Miałaś Auroro rację. To był bardzo miły dzień.

Ogromnie się cieszę, Świecie Nasz!
Oby każdy z Twoich dni był dobry, miły i pięknie przeżyty...

Witaj Auroro
Czego i Tobie życzę smile
A może dołączysz?
W każdym razie, dzisiaj ładna muzyczka jako motyw dnia:
https://youtu.be/Cqg3kcwAgso

Nie ukrywam, że tą wiadomością od Drogiej sercu Baroni, uradowałam się tak, jak dzieciak informacją, że zabierają go na lody i że dostanie aż cztery gałki ;-)))
Byłam jednak zaproszona już wcześniej na pożegnanie wakacji. Przywiozłam Wam zresztą trochę babiego lata...

Ufam, że nie wypisaliście mnie jeszcze z listy ;-)))

Zobacz podobne tematy :

4,812

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

powieki zaczynają robić się coraz cięższe, może to smuteczek
a może Tokaj im pomógł ?
dobrej nocy Wam życzę
sobie - również wink

4,813 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-30 23:27:54)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

mój syn był w tym roku na Litwie i powiedział:
mamuś a ja naiwny myślałem, że u nas to tyle jest bocianów...
już wiem jak bardzo się myliłem

Inko Późnosierpniowa marudo ...
tak dzisiaj mogę się podpisać zdecydowanie wink

Pomarudź, Kochana, pomarudź...

Wiesz, mam taki sposób na chwile, kiedy spotyka mnie coś smutnego, albo kiedy czegoś się boję. Przypominam sobie wtedy taką chwilę w życiu, kiedy byłam absolutnie szczęśliwa. Pamiętam też jak wówczas nie dość, że czułam tę błogość istnienia i harmonii z całym światem, to na dodatek zwróciłam uwagę, jak promień słońca, który padał przez otwarte na oścież okno wędrował sobie po moim ramieniu tak, jakby chciał mnie pogłaskać. I gdy mocno natężę myśli, to przywołuję tamto miejsce, tamten czas i tamten promień. Robiłam to ćwiczenie już wiele razy, tak, że dokładnie pamiętam wszystkie szczegóły, nawet zapachy.

Ciekawe, czy kiedy już stąd odejdziemy, to każdy trafi do takiego swojego raju, czy czeka nas jakaś inna niespodzianka ;-)))

4,814

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

mój syn był w tym roku na Litwie i powiedział:
mamuś a ja naiwny myślałem, że u nas to tyle jest bocianów...
już wiem jak bardzo się myliłem

Uwaga!
Liczna populacja bocianów oznacza także przyrost demograficzny... ;-)))

Dobranoc, Inko!

4,815

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Nie ukrywam, że tą wiadomością od Drogiej sercu Baroni, uradowałam się tak, jak dzieciak informacją, że zabierają go na lody i że dostanie aż cztery gałki ;-)))
Byłam jednak zaproszona już wcześniej na pożegnanie wakacji. Przywiozłam Wam zresztą trochę babiego lata...

Ufam, że nie wypisaliście mnie jeszcze z listy ;-)))

Jesteś cały czas na honorowym pierwszym miejscu smile

4,816

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

powieki zaczynają robić się coraz cięższe, może to smuteczek
a może Tokaj im pomógł ?
dobrej nocy Wam życzę
sobie - również wink

Kolorowych, spokojnych snów In_Ko

4,817

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj AnnoJo!

Miałaś okazję zanurzyć się w węgierskiej sadzawce?
Nastrój masz widać pogodny, przynajmniej sądząc po wczorajszych wpisach i muzyce, którą do niego dobrałaś ;-)))

4,818

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Nie ukrywam, że tą wiadomością od Drogiej sercu Baroni, uradowałam się tak, jak dzieciak informacją, że zabierają go na lody i że dostanie aż cztery gałki ;-)))
Byłam jednak zaproszona już wcześniej na pożegnanie wakacji. Przywiozłam Wam zresztą trochę babiego lata...

Ufam, że nie wypisaliście mnie jeszcze z listy ;-)))

Jesteś cały czas na honorowym pierwszym miejscu smile

A możemy tak bez numerowanych miejsc i liczebników porządkowych? Baaaaaardzo proszę :-)
Jestem okropnie słaba z matmy. Wprost debil ze mnie.
Nie można ze mną liczyć, ale na mnie - mam nadzieję, że tak ;-)))

4,819

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Gdzie jest Drobinka?

Gdzie Luc? Znowu macha pagajem?

4,820 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-30 23:46:39)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Witaj AnnoJo!

Miałaś okazję zanurzyć się w węgierskiej sadzawce?
Nastrój masz widać pogodny, przynajmniej sądząc po wczorajszych wpisach i muzyce, którą do niego dobrałaś ;-)))

niestety nie zanurzyłam nawet małego palca sad plaże zamykają tam o 18, baseny w hotelu (najwiekszym w kurorcie) też, a że pracowaliśmy do 18, to pozostały mi marzenia o następnym razie

tę muzyczkę to nam krówka bobaski dobrała, u mnie przeszła mi na kawałek dzisiejszego dnia, dopiero długa rozmowa z córką zmieniła mi linię melodyczną na jeszcze weselszą
a wczoraj tak się naćpałam ruchem, że spałam 11 godzin smile

Auroro nie miej w najbliższej przyszłości żadnych pożegnań plizzzzz

4,821

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
A możemy tak bez numerowanych miejsc i liczebników porządkowych? Baaaaaardzo proszę :-)
Jestem okropnie słaba z matmy. Wprost debil ze mnie.
Nie można ze mną liczyć, ale na mnie - mam nadzieję, że tak ;-)))

dobrze, lista nadal jest aktualna smile
tak lepiej?

4,822

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

(...)
a wczoraj tak się naćpałam ruchem, że spałam 11 godzin smile

To może ja zostanę w tym barze piwnym przy wejściu do parku i na Was zaczekam, bo zdaje się, że za nic nie zdołam dotrzymać Wam kroku...

4,823

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
annaJo napisał/a:

(...)
a wczoraj tak się naćpałam ruchem, że spałam 11 godzin smile

To może ja zostanę w tym barze piwnym przy wejściu do parku i na Was zaczekam, bo zdaje się, że za nic nie zdołam dotrzymać Wam kroku...

hi hi hi...tak po prawdzie to ten bar piwny stał się naszym miejscem docelowym, nie zebyśmy degustowli, bo my kierowcy przecież smile
tak więc sama widzisz, że dasz radę smile

4,824

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
A możemy tak bez numerowanych miejsc i liczebników porządkowych? Baaaaaardzo proszę :-)
Jestem okropnie słaba z matmy. Wprost debil ze mnie.
Nie można ze mną liczyć, ale na mnie - mam nadzieję, że tak ;-)))

dobrze, lista nadal jest aktualna smile
tak lepiej?

Dzika radość mnie ogarnęła ;-)))
Proszę odhaczyć moją obecnośc ;-)

4,825

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
annaJo napisał/a:

(...)
a wczoraj tak się naćpałam ruchem, że spałam 11 godzin smile

To może ja zostanę w tym barze piwnym przy wejściu do parku i na Was zaczekam, bo zdaje się, że za nic nie zdołam dotrzymać Wam kroku...

hi hi hi...tak po prawdzie to ten bar piwny stał się naszym miejscem docelowym, nie zebyśmy degustowli, bo my kierowcy przecież smile
tak więc sama widzisz, że dasz radę smile

Nie ufam Wam za grosz ;-))) W wyobraźni widziałam wczoraj zachwyconą Bobaskę wiezioną w tempie Bena Johnsona w wózku z "turbodoładowaniem", czyli Wami na zmianę ;-)))

4,826 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-31 00:08:53)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

To może ja zostanę w tym barze piwnym przy wejściu do parku i na Was zaczekam, bo zdaje się, że za nic nie zdołam dotrzymać Wam kroku...

hi hi hi...tak po prawdzie to ten bar piwny stał się naszym miejscem docelowym, nie zebyśmy degustowli, bo my kierowcy przecież smile
tak więc sama widzisz, że dasz radę smile

Nie ufam Wam za grosz ;-))) W wyobraźni widziałam wczoraj zachwyconą Bobaskę wiezioną w tempie Bena Johnsona w wózku z "turbodoładowaniem", czyli Wami na zmianę ;-)))

i bardzo dobrze widziałaś smile

dobrej nocy wszystkim nocnym markom smile

4,827

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

dobrej nocy wszystkim nocnym markom smile

Dobrej nocy AnnoJo smile

4,828

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Śpij smacznie, Dobra Energio!

(przed snem, nie zapomnij wyłączyć generatora prądu ;-)))

4,829

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór Wam!

Brat wrócił! (rzucam mu się na szyję i okręcam trzy razy;-))
A na dodatek przygotował pyszny niedzielny obiad! (znowu się rzucam i okręcam;-))

No to rodzina w komplecie ;-)

Excop napisał/a:

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, Moi Drodzy?
Starr, masz średnie wykształcenie techniczne, Ty, Siostrzyczko takoż, prawda?

Prawda! :-)
Mam dwa zawody. Jeden jest techniczny. Chciałam pracować w laboratorium i badać próbki gruntów, mierzyć frakcję ziaren, kapilarność, adhezję i określać stopień ich przydatności. W planach była nawet politechnika i zdobycie tytułu inż. przed nazwiskiem. Jednakże plany aurory, to dość szeroki temat, bo był czas,  że miała być także kapitanem żeglugi wielkiej i już- już prawie złożyła papiery do Szkoły Morskiej w Gdyni. Tam jednak trzeba było zdać egzamin sprawnościowy i wykazać się wielką siłą, a pasją aurory była od zawsze raczej  taktyka gier zespołowych: siatkówki, koszykówki, szczypiorniaka,  a nawet gra (aż do pierwszych poważniejszych kontuzji) w drużynie żeńskiej piłki nożnej, gdzie atutem była zwinność, a nie mocarne ramiona wyćwiczone w siłowni. Miałam też być leśnikiem. Miałam być mamą czwórki dzieci, o czym już wspominałam...
Mam więc zawód, którego nigdy nie uprawiałam, bo z politechniką wygrał uniwerek. Ale "gruntami" w ich sypkiej i skamieniałej formie zajmuję się hobbystycznie ;-)

No widzisz, Zorzeńko. Ja mam trzy zawody - tokarza obróbki skrawaniem, ekonomisty - audytora (jak to teraz ładnie się nazywa) od siedmiu boleści i niepoprawnego gliniarza idealisty. Wykształcenie, w ciągu tych lat nie uległo zmianie ku górze. smile

aurora borealis napisał/a:

Mój wychowawca zawsze powtarzał przed maturą, że kobiecie w zupełności wystarczy do szczęścia średnie wykształcenie domowe...
Wtedy wzbudzał we mnie instynkty feministyczne, choć nie znałam nawet tego pojęcia. Dziś wiem, że właśnie ten egzamin oblałam w życiu wielokrotnie i patrząc na moją historię, dochodzę do wniosku, że wypowiadając te słowa, chyba się nie pomylił...

Bzdury gadasz, Siostrzyczko!
A ten Twój "pedagog", to chyba jakaś pierdoła, który "oświecał" podporządkowanych sobie, a w domu pantofel całą gębą zapewne?

Tego, czego oczekujemy od rodziny i później, od własnych związków, uczymy się na bieżąco i w większości improwizujemy. Tu nie ma znaczenia doświadczenie takie, czy inne. Bo każda relacja jest różna od innych. Tak, jak ludzie je nawiązujący.
Niekiedy nie jesteśmy w stanie temu sprostać, mimo najszczerszych chęci i starań. Stąd kryzysy, rozstania. Czasem rezygnacja z kolejnych prób ułożenia sobie życia powodowana zniechęceniem i brakiem wiary w lepszą przyszłość.

Prowadzę życie, które trudno nazwać pasmem szczęścia.
Jednak mam to wszystko. Kobietę, którą kocham, mimo jej trudnego charakteru, dzieci, o które wciąż się zamartwiam i wnuki, które znają dziadka lepiej niżby się wydawało. A przecież bylem w czarnej d.pie, jak to Baronowa zwykła nazywać.

Czas na nowe otwarcie, Siostrzyczko!

4,830

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Dzika radość mnie ogarnęła ;-)))
Proszę odhaczyć moją obecnośc ;-)

No to już się cieszę. To tylko z pozoru wygląda na długi dystans... jak się zacznie, to w takim towarzystwie nie wiadomo kiedy dochodzi się do celu... wink

4,831 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-31 00:27:12)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Gdzie jest Drobinka?

Gdzie Luc? Znowu macha pagajem?

PaniArystokracja też gdzieś się schowała dzisiaj... chociaż pisała o awarii kompa, to z telefonu dawała radę...

4,832

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Dzika radość mnie ogarnęła ;-)))
Proszę odhaczyć moją obecnośc ;-)

No to już się cieszę. To tylko z pozoru wygląda na długi dystans... jak się zacznie, to w takim towarzystwie nie wiadomo kiedy dochodzi się do celu... wink

Dobrze, dobrze... Marszobiegi kojarzą mi się z moimi pogoniami za środkami komunikacji miejskiej. Tę dyscyplinę uprawiam bardzo często w drodze do mojej fabryki, ale to są biegi sprinterskie, a więc na krótki dystans, a ten park ma 50 hektarów! ;-)))

OK, najwyżej zasiądę w gondoli, obok Bobinki i będę dzielić z Nią nieopisaną radość ;-)))

4,833

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Gdzie jest Drobinka?

Gdzie Luc? Znowu macha pagajem?

PaniArystokracja też gdzieś się schowała dzisiaj... chociaż pisała o awarii kompa, to z telefonu dawała radę...

Wykończyliście Ją wczoraj z AnnąJo ;-)))

Skoro Pani Energii trzeba było 11 godzin snu po Waszej wyprawie, to co dopiero Baroni, która od jakiegoś czasu "jedzie" wyłącznie na karmie dla papug i liściu rukoli ;-)))

4,834

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
OK, najwyżej zasiądę w gondoli, obok Bobinki i będę dzielić z Nią nieopisaną radość ;-)))

Jeśli o mnie chodzi, to nie mam nic przeciwko... smile
Ja udaję, że mam ten komfort i duży wybór środków komunikacji, to nie urządzam sprinterskich biegów za autobusem, czy tramwajem... Przecież zaraz będzie następny...

4,835

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Gdzie jest Drobinka?

Gdzie Luc? Znowu macha pagajem?

PaniArystokracja też gdzieś się schowała dzisiaj... chociaż pisała o awarii kompa, to z telefonu dawała radę...

Wykończyliście Ją wczoraj z AnnąJo ;-)))

Skoro Pani Energii trzeba było 11 godzin snu po Waszej wyprawie, to co dopiero Baroni, która od jakiegoś czasu "jedzie" wyłącznie na karmie dla papug i liściu rukoli ;-)))

Myślisz, że nadal odsypia? big_smile

4,836

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

No widzisz, Zorzeńko. Ja mam trzy zawody - tokarza obróbki skrawaniem, ekonomisty - audytora (jak to teraz ładnie się nazywa) od siedmiu boleści i niepoprawnego gliniarza idealisty. Wykształcenie, w ciągu tych lat nie uległo zmianie ku górze. smile

Człowieku Kochany, kiedyś wybór szkoły przypominał grę w totka. Z mojej klasy maturalnej tylko jedna na ponad 30 osób pracuje w wyuczonym zawodzie, a inna jest teoretykiem - wykładowcą tej dziedziny na polibudzie. Cała reszta padła bardzo daleko od jabłoni ;-))) To dopiero dzisiejsze czasy kształcą dzieci od maleńkości do zawodu wybranego dla nich przez rodziców... ;-))) Józio ledwo jeszcze sprężynuje na nóżkach, kurczowo trzymając się szczebelków łóżeczka, a już rodzice wiedzą, że będzie notariuszem z własną kancelarią.

Excop napisał/a:

Bzdury gadasz, Siostrzyczko!
A ten Twój "pedagog", to chyba jakaś pierdoła, który "oświecał" podporządkowanych sobie, a w domu pantofel całą gębą zapewne?

Miał chyba trzy żony, więc zna się chłop na kobitach jak mało kto. Lubiłam go mimo jego seksitowskich tekstów. Myślę, że wyczuł we mnie czupurka, który łatwo się irytował takimi wypowiedziami, no i dlatego chętnie odsyłał mnie do garów...

Excop napisał/a:

Tego, czego oczekujemy od rodziny i później, od własnych związków, uczymy się na bieżąco i w większości improwizujemy. Tu nie ma znaczenia doświadczenie takie, czy inne. Bo każda relacja jest różna od innych. Tak, jak ludzie je nawiązujący.
Niekiedy nie jesteśmy w stanie temu sprostać, mimo najszczerszych chęci i starań. Stąd kryzysy, rozstania. Czasem rezygnacja z kolejnych prób ułożenia sobie życia powodowana zniechęceniem i brakiem wiary w lepszą przyszłość.

Prowadzę życie, które trudno nazwać pasmem szczęścia.
Jednak mam to wszystko. Kobietę, którą kocham, mimo jej trudnego charakteru, dzieci, o które wciąż się zamartwiam i wnuki, które znają dziadka lepiej niżby się wydawało.

A przecież bylem w czarnej d.pie, jak to Baronowa zwykła nazywać.


A podlegałeś dylatacji czasu? ;-)))

Lubię, jak tak piszesz, Excop. Chyba właśnie takich rozmów zabrakło w moim życiu. Takiej mądrości, jak Twoja.
Uciekłam wgłąb siebie.
Okopałam się.
Zaopatrzyłam w "amunicję".
Postawiłam na defensywę.

W "wojnie", którą sama sobie wywołałam poległam z kretesem.

Excop napisał/a:

Czas na nowe otwarcie, Siostrzyczko!

Nowe otwarcie, powiadasz...
Hm... już skrzypię jak otwierana szafa gdańska ;-)))

4,837

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Na dziś wystarczy. Odczuwam jeszcze trudy wzmożonej uwagi na drodze i zrobiłem się senny.
Dobranoc Siostrzyczko, dobrej nocy, Szefie. smile
Dobranoc, kto jeszcze zajrzy. smile

4,838

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Na dziś wystarczy. Odczuwam jeszcze trudy wzmożonej uwagi na drodze i zrobiłem się senny.
Dobranoc Siostrzyczko, dobrej nocy, Szefie. smile
Dobranoc, kto jeszcze zajrzy. smile

Odpoczywaj Excop po trudach podróży...
Dobrej nocy smile

4,839 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-31 01:19:12)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

PaniArystokracja też gdzieś się schowała dzisiaj... chociaż pisała o awarii kompa, to z telefonu dawała radę...

Wykończyliście Ją wczoraj z AnnąJo ;-)))

Skoro Pani Energii trzeba było 11 godzin snu po Waszej wyprawie, to co dopiero Baroni, która od jakiegoś czasu "jedzie" wyłącznie na karmie dla papug i liściu rukoli ;-)))

Myślisz, że nadal odsypia? big_smile

Owszem, obudzi się jutro w południe. Szalone tempo i hiperwentylacja zrobiły swoje... Ciekawe tylko, co z Bobinką? Pewnie pełza po Mamie i dopomina się o jedzenie, jak Kot Simona ;-)))

4,840

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobrej nocy, Excop. Niech Ci się przyśni to gospodarstwo.

Dobranoc Starr, dobrego tygodnia.

Dobranoc Kafejko.

Może dzisiaj rytmicznie wejdziemy w sen? https://youtu.be/Y8Mw-WmLou0

4,841

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobrej nocy, Excop. Niech Ci się przyśni to gospodarstwo.

Dobranoc Starr, dobrego tygodnia.

Dobranoc Kafejko.

Może dzisiaj rytmicznie wejdziemy w sen? https://youtu.be/Y8Mw-WmLou0

Niech tak będzie dzisiaj...
Dobranoc Auroro
Dobranoc wszystkim <papa>

4,842

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry Gospodarzu & Company. To Wy się spotykacie realnie? Też bym chciała….do ogrodu Baronowej, na boso, w długich, letnich kieckach, z dzieciakami, psami, kotami, muzyką Zorzy i Starra, malinami Okruszynki, mądrością i ciepłem Excopa, dobrym nastrojem Anny, opowieściami Luc, jedzonkiem Baronowej, słowami Przyszłości, powakacyjną tęsknotą Inki. Z podróży wróciłam, był urok, było słońce, był spokój, było pływanie, wiosłowanie i długie wędrówki. Nie było rozmów z dorosłymi, i dobrze. Teraz powrót i dużo tematów do poogarniania. Jutro po raz kolejny i ostatni idziemy do pierwszej klasy. I będą białe kokardy, to jeszcze udaje mi się przeforsować w stroju moich pierwszoklasistek. Białych podkolanówek i czarnych lakierek, niestety nie. Lata mijają a cały czas jestem pod wpływem uroczej książeczki o Bułeczce i Dziuni i obrazka jak obie z kokardami, białymi bluzeczkami, czarnymi fartuszkami, w czarnych bucikach i białych podkolanówkach, z tornistrami idą do szkoły… Sama też miałam kokardy.:), choć włosów długich nie miałam. (Mama stosowała metodę częstego podcinania, żeby się włosy wzmocniły). Nie pamiętam tylko czy miałam sukienkę czy fartuszek. Pamiętacie swój pierwszy dzień w szkole? Panowie mieli białe koszule i aksamitki? A Panie warkocze? Długie włosy zapuszczane do komunii? A tornister? Pamiętam, ze miałam bordowy, chyba skórzany i piórnik z DDR – u, a tam pachnące chińskie gumki, które niczego nie mazały i bibuła w każdym zeszycie – pochłaniacz kleksów.
Zorza – co za pamięć!!! Oprócz Ciebie znam tylko jedną osobę, która w taki nieziemski sposób zapamiętuje ludzi, i jest nią moja lek. rodzinna, która w pierwszej kolejności leczy dusze, lubi ludzi i swoją pracę. Dziękuję za opowieść o przeszłości i wyborach, bardzo mnie poruszyły, i wśród różnych wątków zatrzymało mnie jedno zdanie o Mamie i jej słowach. Akurat stała przede mną córka, której kończył się kilkuletni związek. Bardzo trudno w takich sytuacjach mówić do dziecka i jednocześnie nie mówić. Przysłałabym ją na rozmowę do Excopa.
Boronowo – czytasz sagę kryminalną Camilli L? Super, że nie popadłaś w szaleństwo poradników. Jesteś dzielną kobietką. Przy pierwszym dziecku tak byłam przerażona, że spać nie mogłam, kompletnie nie wierzyłam w siebie. I też pojawiły się różne lęki. Pewnie dzisiaj zdiagnozowano, by u mnie coś w rodzaju depresji poporodowej.. Zabrakło wtedy kogoś kto mi powiedział, żebym intuicji zaufała, że dam radę. Blisko była tylko ta „druga mama”, która z nieznanych mi powodów uważała, że nie istnieje żadna czynność, którą wykonałabym dobrze. A przecież poza faktyczną patologią każda kobieta potrafi wspaniale zająć się dzieckiem. Bobaska trafiła na mamę z górnej półki.         
For Starr http://www.wykop.pl/link/350446/recepta-na-hit-4-akordy-kabaret/

4,843 Ostatnio edytowany przez luc (2015-08-31 22:18:45)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Starrtowarzystwo smile
Widzę nowe dusze i ponownie objawioną Inkę.

aurora borealis napisał/a:

Gdzie Luc? Znowu macha pagajem?

Pagajowania na ten rok wystarczy wink
Sorry. Nie opowiedziałam się. Pojechałam do Taty na kilka dni.
Przy okazji spotkaliśmy się z bratem, który dopiero co wrócił z rejsu po Morzu Jońskim i znów na to nabrałam ochoty. Po poprzednim rejsie z nim zarzekałam się, że już więcej nie pojadę - on zwykle zapewni jakiś hardcore.

4,844 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-08-31 21:54:36)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór,
a właściwie do której trwa wieczór ?
bo może to już noc ...
patrząc na mojego ślubnego, zaczęły ogarniać  mnie wątpliwości, bo chrapie chłopina przy TV aż się mury w drgania wdały wink
hej Luc smile

no ja to dzisiaj dogrzana zostałam, matko kochana jaki upał w mieście uciążliwy jest, od klimy w aucie pewno jak to zwykle u mnie bywa, katar jak nic złapię
w pracy miły chłodek w moim gabinecie panuje, bo od północy na szczęście okna ma, dało radę przeżyć

4,845

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzieńdobrywieczór wszystkim smile
Witaj Złata

złata napisał/a:

Dzień dobry Gospodarzu & Company. To Wy się spotykacie realnie?Też bym chciała….do ogrodu Baronowej, na boso, w długich, letnich kieckach, z dzieciakami, psami, kotami, muzyką Zorzy i Starra, malinami Okruszynki, mądrością i ciepłem Excopa, dobrym nastrojem Anny, opowieściami Luc, jedzonkiem Baronowej, słowami Przyszłości, powakacyjną tęsknotą Inki.

Był swego czasu pomysł na zlot w Krakowie, ale sezon wakacyjny trochę to zmienił. Postanowiliśmy zrobić próbę generalną:) Chyba nic nie stoi na przeszkodzie, abyś dołączyła

złata napisał/a:

Z podróży wróciłam, był urok, było słońce, był spokój, było pływanie, wiosłowanie i długie wędrówki. Nie było rozmów z dorosłymi, i dobrze. Teraz powrót i dużo tematów do poogarniania. Jutro po raz kolejny i ostatni idziemy do pierwszej klasy. I będą białe kokardy, to jeszcze udaje mi się przeforsować w stroju moich pierwszoklasistek. Białych podkolanówek i czarnych lakierek, niestety nie. Lata mijają a cały czas jestem pod wpływem uroczej książeczki o Bułeczce i Dziuni i obrazka jak obie z kokardami, białymi bluzeczkami, czarnymi fartuszkami, w czarnych bucikach i białych podkolanówkach, z tornistrami idą do szkoły… Sama też miałam kokardy.:), choć włosów długich nie miałam. (Mama stosowała metodę częstego podcinania, żeby się włosy wzmocniły). Nie pamiętam tylko czy miałam sukienkę czy fartuszek. Pamiętacie swój pierwszy dzień w szkole?

Ależ oczywiście. Ja pierwszy dzień szkoły spędziłem na wagarach... Moja klasa zaczynała lekcje około 13:30, ja od rana byłem na świetlicy i miałem się dopytywać, która godzina. Było mi wstyd, że nie znam się na zegarze, toteż nikogo nie pytałem... W pewnym momencie świetlica opustoszała i nie miałem kogo się zapytać, to wyszedłem przed szkołę. Tam zaczepił mnie starszy kolega z podwórka:
- starr! idziesz do domu?
- mhmmm...
- to chodźmy!
No i poszliśmy... ale w domu nie było nikogo, to do powrotu matki z pracy grałem z nim w piłkę...
I tak zacząłem swoja edukację, a ponoć jakie początki, taki i koniec... big_smile

/.../       

złata napisał/a:

For Starr http://www.wykop.pl/link/350446/recepta-na-hit-4-akordy-kabaret/

Dokładnie o tym napisałem... smile

4,846

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Witaj Starrtowarzystwo smile
Widzę nowe dusze i ponownie objawioną Inkę.

aurora borealis napisał/a:

Gdzie Luc? Znowu macha pagajem?

Pagajowania na ten rok wystarczy wink
Sorry. Nie opowiedziałam się. Pojechałam do Taty na kilka dni.
Przy okazji spotkaliśmy się z bratem, który dopiero co wrócił z rejsu po Morzu Jońskim i znów na to nabrałam ochoty. Po poprzednim rejsie z nim zarzekałam się, że już więcej nie pojadę - on zwykle zapewni jakiś hardcore.

Witaj Luc
Nie ukrywam, że zazdraszczam żeglowania po morzu, niezależnie od tego czy ono Jońskie, czy Japońskie, ale po moich ostatnich przygodach na Zalewie, wszystkie hardcory są mnie w stanie całkowicie zniechęcić...

4,847 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-31 22:43:52)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór nasza Starrówko smile

podobno 40% osób ma "depresję" pourlopową, oj ciężko im się cieszyć z powrotu do pracy sad
a ja wciąz przed takim moim prawdziwym urlopem, już od kilku lat...taki los babci, cudowny zresztą.

Luc rozmarzyłaś mnie tym morzem Jońskim, malutką zatoczką Kioni na Itace, gdzie jachty cumują przy nabrzeżu, a właściciele restauracyjek natychmiast dostawiają plastikowe stoliki, bo przecież właśnie się smażą maciupeńkie rybki
albo wylegiwanie się na plaży w Antipaksos....oj jak tam wszędzie pięknie smile

4,848

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj In_Ka

in_ka napisał/a:

dobry wieczór,
a właściwie do której trwa wieczór ?
bo może to już noc ...

Na mojego czuja, to wieczór jest przez całą noc...

in_ka napisał/a:

patrząc na mojego ślubnego, zaczęły ogarniać  mnie wątpliwości, bo chrapie chłopina przy TV aż się mury w drgania wdały wink

Pewnie dobranockę oglądał...:D

hej Luc smile

in_ka napisał/a:

no ja to dzisiaj dogrzana zostałam, matko kochana jaki upał w mieście uciążliwy jest, od klimy w aucie pewno jak to zwykle u mnie bywa, katar jak nic złapię
w pracy miły chłodek w moim gabinecie panuje, bo od północy na szczęście okna ma, dało radę przeżyć

Jeszcze kilka dni takiej "gorączki" nas czeka... Ale ile, tego pewnie nikt nie wie... Pełnia zawsze ściąga ekstremalne temperatury. Latem wysokie, a zimą niskie... To taka moja obserwacja... smile

4,849

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry wieczór nasza Starrówko smile

podobno 40% osób ma "depresję" pourlopową, oj ciężko im się cieszyć z powrotu do pracy sad
a ja wciąz przed takim moim prawdziwym urlopem, już od kilku lat...taki los babci, cudowny zresztą.
/.../

Witaj AnnoJo
A Ty do której grupy siebie zaliczasz? Ja dopisuję się do tych 40... przez to pewnie będę czterdziestym pierwszym procentem...

4,850

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

pierwszy dzień w szkole...
byłam dzisiaj u fryzjera, no cóż skończyło się życie "Jańci" na wsi trza się w miastową damę przemienić wink
i czekałam ponad godzinę do mojej Agnieszki, ponieważ klientce przede mną nijak oczekiwany kolor na głowie nie chciał zaistnieć i cały rytuał się przeciągał
ale mogłam sobie do woli obserwować dzieciaki z mamusiami do szkoły się szykujące, zaliczając fryzjera
oj biedne te mamy, całe w stresie
dzieciaki luzik
Kubuś pierwszoklasista zapatrzony w lustro robił miny, zaklejając sobie dziurę po mleczaku gumą do żucia
mama Kubusia przerażona strofowała bez przerwy synka - a siedź spokojnie, o matko uspokój się, na litość boską ja zwariuję, jak ty dasz radę w tej szkole, itd.
Mateuszek chciał koniecznie mieć taką fryzurę jak Jasiek ale mama nie chciała się zgodzić, bo co sobie o tobie synku pani pomyśli ( ciekawe co ten Jasiek ma na głowie)
Ania opowiedziała dokładnie w czasie strzyżenia jaki ma plecak, piórnik, kredki i ... nową lampkę oraz jak mama ciągle się martwi, jak ona sobie poradzi w tej szkole
a przecież Ania wszystko wie co i jak bo Ala jej opowiedziała smile

4,851

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

dobry wieczór nasza Starrówko smile

podobno 40% osób ma "depresję" pourlopową, oj ciężko im się cieszyć z powrotu do pracy sad
a ja wciąz przed takim moim prawdziwym urlopem, już od kilku lat...taki los babci, cudowny zresztą.
/.../

Witaj AnnoJo
A Ty do której grupy siebie zaliczasz? Ja dopisuję się do tych 40... przez to pewnie będę czterdziestym pierwszym procentem...

Tak dawno nie byłam na prawdziwym urlopie bez dzieci, wnuków, obowiązków, że odpowiem Ci, jak z takowego wrócę. Coś sobie ciut przypominam, i chyba na pewno w deprechę nie wpadnę, bedę w większości.

4,852

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Jeszcze kilka dni takiej "gorączki" nas czeka... Ale ile, tego pewnie nikt nie wie... Pełnia zawsze ściąga ekstremalne temperatury. Latem wysokie, a zimą niskie... To taka moja obserwacja... smile

jutro luzik
po pracy uciekam z miasta smile
no nie mogę tak całkiem przestawić się od razu  i moje kwiaty bez wody uschną
a księżyc rzeczywiście w sobotę świecił bajecznie - biała noc była

4,853

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
Tak dawno nie byłam na prawdziwym urlopie bez dzieci, wnuków, obowiązków, że odpowiem Ci, jak z takowego wrócę. Coś sobie ciut przypominam, i chyba na pewno w deprechę nie wpadnę, bedę w większości.

Myślę, że jak już są dzieci i wnuki, to prawdziwy urlop będzie trudno. Zawsze będzie oczekiwanie dzieci na zajęcie się drobiazgiem... Przecież dziadkowie nie mają nic lepszego do roboty.... big_smile

4,854

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
in_ka napisał/a:

/.../
po pracy uciekam z miasta smile
no nie mogę tak całkiem przestawić się od razu  i moje kwiaty bez wody uschną
a księżyc rzeczywiście w sobotę świecił bajecznie - biała noc była

A może tak? https://youtu.be/9Lo973acmBg

4,855 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-31 23:33:51)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Myślę, że jak już są dzieci i wnuki, to prawdziwy urlop będzie trudno. Zawsze będzie oczekiwanie dzieci na zajęcie się drobiazgiem... Przecież dziadkowie nie mają nic lepszego do roboty.... big_smile

Pracuję nad tym, żebym nie myślała jak Ty, asertywność trenuję, na razie słabo mi wychodzi, ale może się kiedyś uda?
Nawet światełko sie pojawiło, z przyjaciółką serfujemy po wirtualnym świecie i planujemy i bardzo chcemy odpocząć i wysyłamy nasze pobożne życzenia w górę. No i skoro tyle tej pozytywnej energii wysyłamy, to może i urlop się nam spełni, a jak nie, to marzenia sa przeciez takie piękne smile

starr napisał/a:

A może tak? https://youtu.be/9Lo973acmBg

A ile czasu muszą się modlić, żeby spadł deszcz?

4,856

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
Pracuję nad tym, żebym nie myślała jak Ty, asertywność trenuję, na razie słabo mi wychodzi, ale może się kiedyś uda?
Nawet światełko sie pojawiło, z przyjaciółką serfujemy po wirtualnym świecie i planujemy i bardzo chcemy odpocząć i wysyłamy nasze pobożne życzenia w górę. No i skoro tyle tej pozytywnej energii wysyłamy, to może i urlop się nam spełni, a jak nie, to marzenia sa przeciez takie piękne smile

Ale to samo życie... dzieci chcąc odpocząć od swoich dzieci, podrzucają wnuki dziadkom... szczególnie widać to nad morzem, po sezonie. W zasadzie tylko dziadkowie z wnukami tam jeżdżą wtedy... no są jeszcze windsurfujący studenci smile

annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

A może tak? https://youtu.be/9Lo973acmBg

A ile czasu muszą się modlić, żeby spadł deszcz?

Jak sądzę, do skutku... big_smile

4,857

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Zaraz trzynasta w nocy...
Czas na sen...
Dobranoc wszystkim <papa>
Kołysanka: https://youtu.be/XD8UFoctqL4

4,858

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

No to dobranoc ;-)))

4,859 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-09-01 15:42:18)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie, wciąż upalnie i sucho!  smile

aurora borealis napisał/a:

A podlegałeś dylatacji czasu? ;-)))

Wyłącznie w wyobraźni, Siostrzyczko. Szczególna teoria względności Einsteina jest tworem matematycznym, co przy moim, humanistycznym podejściu do problemu sprawia mi niejaką trudność. smile

aurora borealis napisał/a:

Lubię, jak tak piszesz, Excop. Chyba właśnie takich rozmów zabrakło w moim życiu. Takiej mądrości, jak Twoja.
Uciekłam wgłąb siebie.
Okopałam się.
Zaopatrzyłam w "amunicję".
Postawiłam na defensywę.

W "wojnie", którą sama sobie wywołałam poległam z kretesem.

Jak mówiłem, Zorzeńko, doświadczenie na nic, gdy nie ma woli pójścia do przodu.
Przez lata, podobnie jak Ty, stawiałem zaporę. Teraz wiem, że straciłem te kilka lat. Zamiast otworzyć się na nowe, pielęgnowałem to, czego i tak nie mogłem odzyskać.
A przecież jest wokół wielu ludzi, którzy (potencjalnie) mogliby stać się częścią naszego życia.
Poszedłem ku pragmatyzmowi, odnalazłem spokój.
A także - dość nieoczekiwanie, również miłość oraz wzajemną troskę innej kobiety.

aurora borealis napisał/a:
Excop napisał/a:

Czas na nowe otwarcie, Siostrzyczko!

Nowe otwarcie, powiadasz...
Hm... już skrzypię jak otwierana szafa gdańska ;-)))

W okopach panuje niemożebna wilgoć, więc nie dziwne, że "skrzypisz". Już czas je opuścić i pójść "krótkimi skokami - naprzód" (według instrukcji  taktyki piechoty), by coś zmienić.  smile

4,860 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-09-01 16:40:04)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
złata napisał/a:

Pamiętacie swój pierwszy dzień w szkole? Panowie mieli białe koszule i aksamitki? A Panie warkocze? Długie włosy zapuszczane do komunii? A tornister? Pamiętam, ze miałam bordowy, chyba skórzany i piórnik z DDR – u, a tam pachnące chińskie gumki, które niczego nie mazały i bibuła w każdym zeszycie – pochłaniacz kleksów.

Witaj, Złata!
Oczywiście, że pamiętam. 1 września 1967 r. Miałem na sobie fartuszek /mundurek z ciemnogranatowej tkaniny (takiej, jak fartuchy noszone dawno temu przez panie na pczcie), z białym, przypinanym kołnierzykiem.
Do szkoły zaprowadziła mnie Mama, trzymając mnie za rękę.  Niosłem na plecach brązowy tornister kartonowy (lakierowany, a jakże!), wewnątrz piórnik po Tacie, przedwojenny jeszcze, drewniany z zasuwaną listwą z tłoczonym napisem w j. niemieckim.
Oczywiście pióro  z wymienną "maczaną" w kałamarzu  stalówką, kredki świecowe, plastelinę. Oraz "Elementarz" Mariana Falskiego z rysunkiem pomnika Chopina na okładce. Podręcznik po starszym bracie zresztą. No i worek na kapcie.
Jako jeden z niewielu w klasie, nie uczęszczałem do przedszkola, więc siedziałem z w ławce z dość nieszczególną miną, gdy Pani zaintonowała przedszkolne przyśpiewki.
W mojej klasie byli dwaj koledzy z podwórka, więc trzymaliśmy się razem do czasu zadzierzgnięcia przyjaźni z innymi chłopcami i wejścia z nimi w koalicję przeciwko dziewczynkom. smile

4,861

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Cześć wszystkim smile
sobota cudny dzień, dziękuję :*
Niedziela, ciężki, były urodziny Pawła, byłyśmy go odwiedzić, na cmentarzu... a rok temu wyprawiałam mu przyjęcie niespodziankę, pamiętam, były jego ulubione bitki, buraczki... no ciężko było, ale na szczęście mój Tata zabrał nas potem do moich Starych, gdzie była kurka pieczona. Ale jak wróciłam do domu, to schowałam się pod kołdrą. I wyszłam spod niej dopiero dziś rano. Obyło się bez kurczaków kentaków, bo już na szczęście nie potrzebuję się nawpieprzać fastfudu, żeby poczuć dopływ serotoniny wink dziś z rana sprzątanie, spacer przed upałem. No i jestem znowu sobą smile bez smuteczku. przepędziłam go, możecie być ze mnie dumni smile

4,862 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-09-01 19:28:16)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Cześć wszystkim smile
sobota cudny dzień, dziękuję :*
Niedziela, ciężki, były urodziny Pawła, byłyśmy go odwiedzić, na cmentarzu... a rok temu wyprawiałam mu przyjęcie niespodziankę, pamiętam, były jego ulubione bitki, buraczki... no ciężko było, ale na szczęście mój Tata zabrał nas potem do moich Starych, gdzie była kurka pieczona. Ale jak wróciłam do domu, to schowałam się pod kołdrą. I wyszłam spod niej dopiero dziś rano. Obyło się bez kurczaków kentaków, bo już na szczęście nie potrzebuję się nawpieprzać fastfudu, żeby poczuć dopływ serotoniny wink dziś z rana sprzątanie, spacer przed upałem. No i jestem znowu sobą smile bez smuteczku. przepędziłam go, możecie być ze mnie dumni smile

Witaj, Baronowo!
Cieszę się, że nie poddajesz się bólowi.
Czas uleczy, choć perspektywa daleka. Nie daj się!

Nad moim Dolnym Śląskiem, pierwsza od miesiąca chyba, burza, właśnie się zaczęła, silnym wiatrem i ulewnym deszczem. W tle grzmi, jeszcze w oddali, ale już lepiej się oddycha!

4,863

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór w ten piękny wieczór z temperaturą pozwalająca na normalne funkcjonowanie smile

Dziś tak sobie myslałam, że powinny być sklepy z możliwościa wjechania do środka samochodem i robienia zakupów  w 2 opcjach: z wysiadaniem lub bez. Ja nawet juz polubiłam upały, ale wsiadanie do auta stojącego na osłonecznionym parkingu pod klimatyzowanym sklepem jest poza moimi preferencjami.

panibaronowa napisał/a:

Cześć wszystkim smile
sobota cudny dzień, dziękuję :*
Niedziela, ciężki, były urodziny Pawła, byłyśmy go odwiedzić, na cmentarzu... a rok temu wyprawiałam mu przyjęcie niespodziankę, pamiętam, były jego ulubione bitki, buraczki... no ciężko było, ale na szczęście mój Tata zabrał nas potem do moich Starych, gdzie była kurka pieczona. Ale jak wróciłam do domu, to schowałam się pod kołdrą. I wyszłam spod niej dopiero dziś rano. Obyło się bez kurczaków kentaków, bo już na szczęście nie potrzebuję się nawpieprzać fastfudu, żeby poczuć dopływ serotoniny wink dziś z rana sprzątanie, spacer przed upałem. No i jestem znowu sobą smile bez smuteczku. przepędziłam go, możecie być ze mnie dumni smile

PaniB Ty jesteś bardzo, bardzo, bardzo dzielna. Jestem z Ciebie dumna, ale najważniejsze, ze Ty jesteś dumna z samej siebie, no i z Bobaski, Twojego klonika, oczywiście smile

4,864

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Ach, dziękuję za miłe słowa, aż musiałam się przyjrzeć, czy dobrze widzę, że jest aż trzy "bardzo", nie wiem, czy zasłużyłam na aż trzy wink
Dziwnie było pojechać w tamte okolice, do tej przepięknej willowej dzielnicy, gdzie miałam spacerować z Bobaską, gdzie spacerowałam z Pawłem z taaaakim brzuchem. Muszę się na razie od tego odciąć wszystkiego, chociaż się nie da, bo na listopad mamy termin sprawy spadkowej. Także jeszcze trochę, jakiś rok, znając polski wymiar "sprawiedliwości". No ale jak zwykle zwycięża pragmatyzm i nie widzę powodów, żeby się dołować, bo to nic nie zmienia tak naprawdę, oprócz siania destrukcji. Ja jestem jak ten ślepy koń, co go pytają: czy bierze pan udział w wielkiej pardubickiej? Nie widzę przeszkód tongue

4,865

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór,

Państwo pozwolą, że się przysiądę? ;-)

4,866 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-09-01 21:38:46)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór,

Państwo pozwolą, że się przysiądę? ;-)

Cześć, Ziomalka ;D żałuj, że Cię nie było, było superancko, kolano mnie boli, o dziwo nie to, które było wykręcone.

Jak się miewasz, Kochana Zórzko?

ps. powiedzcie mi, moi mili Doświadczeni Rodzice, czy włączaliście przy niemowlętach taki środek owadobójczy do kontaktu? Mam obawy, ale Bobs ma już kolejne ugryzienie na poliku, no ale środek owadobójczy to chyba nie jest to, co małe, rozwijające się układziki nerwowe lubią najbardziej, no nie wiem. Napisane na pudełku, że absolutnie nie i że z dala wręcz i umyć ręce.  I że kobiety w ciąży też nie i ogólnie osoby wrażliwe.

4,867

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór,

Państwo pozwolą, że się przysiądę? ;-)

Cześć, Ziomalka ;D żałuj, że Cię nie było, było superancko, kolano mnie boli, o dziwo nie to, które było wykręcone.

Jak się miewasz, Kochana Zórzko?

Żałuję, o Pani!
No właśnie czytam tu, żeście maraton odstawili, dystansując wszystkich spacerowiczów.
Myślałam o Was. Również w sklepie  Ikea, jak widziałam Knorriga :-))) Zamiast Bobaski musiałam zadowolić się wyściskaniem pluszowej trzody chlewnej...

4,868

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór,

Państwo pozwolą, że się przysiądę? ;-)

Jesteśmy u siebie przecież? Pytasz o pozwolenie, Siostrzyczko, bo zbyt wcześnie, jak na Twoje, zwykle dość późne odwiedziny w siedlisku Szefa naszego się pojawiłaś? big_smile
Ja już na początku wspominałem, że byłaś dla mnie magnesem, więc z mojej strony - tylko uśmiech zadowolenia z Twojej dzisiejszej, wczesnej obecności. smile

4,869 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-09-01 21:55:50)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór,

Państwo pozwolą, że się przysiądę? ;-)

Cześć, Ziomalka ;D żałuj, że Cię nie było, było superancko, kolano mnie boli, o dziwo nie to, które było wykręcone.

Jak się miewasz, Kochana Zórzko?

ps. powiedzcie mi, moi mili Doświadczeni Rodzice, czy włączaliście przy niemowlętach taki środek owadobójczy do kontaktu? Mam obawy, ale Bobs ma już kolejne ugryzienie na poliku, no ale środek owadobójczy to chyba nie jest to, co małe, rozwijające się układziki nerwowe lubią najbardziej, no nie wiem. Napisane na pudełku, że absolutnie nie i że z dala wręcz i umyć ręce.  I że kobiety w ciąży też nie i ogólnie osoby wrażliwe.

wszelkie środki owadobujcze sa toksycznymi świnstwami
najlepsza byłaby moskitiera (wiem, bo używałam w tropikach i to było jedyne skuteczne zabezpieczenie), na pewno w sklepach z łóżeczkami może też takowe sprzedają...zaraz wygoogluję
ja gdzieś miałam taka dużą king size, podwieszaną pod sufit, poszukam jutro i jak znajde to służę

edit
są moskitiery na olx (15-25 złociszy) i allegro Allegro : Dom i zdrowie - Dom i Ogród - Meble - Sypialnia - Pozostałe

4,870

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór,

Państwo pozwolą, że się przysiądę? ;-)

Jesteśmy u siebie przecież? Pytasz o pozwolenie, Siostrzyczko, bo zbyt wcześnie, jak na Twoje, zwykle dość późne odwiedziny w siedlisku Szefa naszego się pojawiłaś? big_smile
Ja już na początku wspominałem, że byłaś dla mnie magnesem, więc z mojej strony - tylko uśmiech zadowolenia z Twojej dzisiejszej, wczesnej obecności. smile

Excop,

rozmiękczasz mnie, wyciągasz z leja po bombie, głaszczesz moje niesforne myśli... Jak wyrazić Ci mą wdzięczność?

Chciałam Ci podziękować też za wszystkie słowa z Twoich postów powyżej. Pozwolę sobie odpowiedzieć na nie, ale najpierw muszę wszystko przemyśleć. Dziś mam "dzień chichraka". Zapomniałam, że jestem komandosem i czekam na kolejny nalot.
Zapomniałam także dzięki Tobie :-)

4,871

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

(pstryk)

4,872

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

(pstryk)

wink

4,873

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzieńdobrywieczór wszystkim smile

4,874

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Cześć wszystkim smile
sobota cudny dzień, dziękuję :*
/.../

I ja dziękuje... powtórka? smile

4,875

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../
Nad moim Dolnym Śląskiem, pierwsza od miesiąca chyba, burza, właśnie się zaczęła, silnym wiatrem i ulewnym deszczem. W tle grzmi, jeszcze w oddali, ale już lepiej się oddycha!

Przedwczoraj i tu błyskało, grzmiało i co? i nic... nadal sucho...

Posty [ 4,811 do 4,875 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 73 74 75 76 77 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024