Dobry wieczór, Załogo! ;-)
Witaj Auroro
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)
Strony Poprzednia 1 … 72 73 74 75 76 … 234 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dobry wieczór, Załogo! ;-)
Witaj Auroro
panibaronowa napisał/a:[...]widziałam zdjęcie wielkiej żopy dzieciecej, cała w krostach i podpis, ooo brajanek takie ma krosty, może wiecie, co to jest, wtf?@?!?U*$!@@!#$ ja się pytam.
Wiem, co to za choroba ;-) To pieluszkowe zapalenie mózgu. Mózgu matki, rzecz jasna ;-)))
Zapewne spowodowane tym, że matka siedzi na fejsbuku, a nie ma przez to czasu na zmianę pieluchy dziecku.
W moich czasach niezastąpiony był, w takich wypadkach, linomag... ![]()
Ach, dziękuję, Auroro, przepiękne algierskie dziecko
Ale przyznasz, że ekspresja mimiczna - znakomita. ;-)
słuchałam dziś piosenki po włosku w drodze do mojej adwokat, i gościu cały czas śpiewał "ty jamo". czy ja wiem, czy to tak ładnie o kimś.
Bardzo ładnie ;-))) Chyba ładniej już się nie da powiedzieć. To ta? ;-))) https://youtu.be/jDOA-LDlzkc
Hilfe na pomoc, o ile wstrętna, gównojedząca, opalizująca robacznica już mam nadzieję, spaliła się w ikejanym księżycu, to atakuje mnie ćma, a konkretnie chce do Was wlecieć, i komar! już mnie ugryzł, nie powiem gdzie. Jakiś atak owadów. Widzieliście horror pt. "Komary"?
Już biegnę z kapciem... ;-)))
aurora borealis napisał/a:Dobry wieczór, Załogo! ;-)
Witaj Auroro
Dobry wieczór, Starr :-)
Nie martw się nadchodzącą jesienią! Skoro lato było afrykańskie, to może jesień będzie śródziemnomorska? ;-)))
Taaak, przypomina mi się kawał: czym zabić człowieka pająka?
Człowiekiem kapciem ![]()
starr napisał/a:aurora borealis napisał/a:Dobry wieczór, Załogo! ;-)
Witaj Auroro
Dobry wieczór, Starr :-)
Nie martw się nadchodzącą jesienią! Skoro lato było afrykańskie, to może jesień będzie śródziemnomorska? ;-)))
jak znam życie, to po afrykańskim lecie będzie skandynawska zima, zamiast śródziemnomorskiej jesieni... strach się bać. Jacyś nałkofcy stwierdzili, że nie ma globalnego ocieplenia, jest przygotowywanie się do epoki lodowcowej...
Dobry wieczór Starrowicze.
Przywiozłam Wam trochę zapachów Suwalszczyzny i nie tylko.
Kartaczy, sękaczy, babki ziemniaczanej, soczewiaków.
Dla panów "Kopnięcie łosia"
Trochę wiatru z szuwar, klangoru żurawi, syku łabędzi, krakania kruków, dźwięku uderzeń wiosła o wodę, iskier nocnego ogniska, nieba rozgwieżdżonego najbardziej na świecie.
Widoku pikujących zimorodków.
I jeszcze smutny widok cmentarza na Rossie...
Witaj Luc!
Siebie nam przywiozłaś. To najważniejsze.
Cieszę się, że wróciłaś szczęśliwa i zadowolona. Trudno nie zazdrościć Ci czytając to wszystko... Właśnie uświadomiłam sobie, że nie pamiętam, jak wygląda żuraw i że nigdy nie widziałam go na wolności. Zimorodka tym bardziej, a to taki uroczy skrzydlatek ;-)))
No właśnie LUC
siema, siema
pięknie to wszystko opisałaś, naprawdę, poczułam się jak na mazurach, a do tego słowo KLANGOR, świetne do skrabla!
aurora borealis napisał/a:starr napisał/a:Witaj Auroro
Dobry wieczór, Starr :-)
Nie martw się nadchodzącą jesienią! Skoro lato było afrykańskie, to może jesień będzie śródziemnomorska? ;-)))
jak znam życie, to po afrykańskim lecie będzie skandynawska zima, zamiast śródziemnomorskiej jesieni... strach się bać. Jacyś nałkofcy stwierdzili, że nie ma globalnego ocieplenia, jest przygotowywanie się do epoki lodowcowej...
"Nałkofcy", jak to "nałkofcy" ... Zamiast ocieplenia wieszczą zlodowacenie.
Zamiast globalnego - parcjalne ;-))) I z pewnością nie obejmie Saskiej Kępy. Uwierz mi! ;-)))
starr napisał/a:aurora borealis napisał/a:Dobry wieczór, Starr :-)
Nie martw się nadchodzącą jesienią! Skoro lato było afrykańskie, to może jesień będzie śródziemnomorska? ;-)))
jak znam życie, to po afrykańskim lecie będzie skandynawska zima, zamiast śródziemnomorskiej jesieni... strach się bać. Jacyś nałkofcy stwierdzili, że nie ma globalnego ocieplenia, jest przygotowywanie się do epoki lodowcowej...
"Nałkofcy", jak to "nałkofcy" ... Zamiast ocieplenia wieszczą zlodowacenie.
Zamiast globalnego - parcjalne ;-))) I z pewnością nie obejmie Saskiej Kępy. Uwierz mi! ;-)))
Ale morena czołowa może tu dotrzeć... ![]()
Ale morena czołowa może tu dotrzeć...
To będziesz się zachwycał głazami narzutowymi ;-) Są takie piękne!
starr napisał/a:Ale morena czołowa może tu dotrzeć...
To będziesz się zachwycał głazami narzutowymi ;-) Są takie piękne!
Jak sama nazwa wskazuje, one są narzutowe... Słowo narzutowe, chyba od rzutu pochodzi, a ja bym nie chciał musieć się uchylać przed takimi kamykami... ![]()
A może kamień spadnie Ci z serca? ;-)))
Dobrej, ciepłej i pozbawionej insektów nocy Wam życzę.
Osuwam się pomaleńku z otomany na parter...
Mocno ściskam!
A może kamień spadnie Ci z serca? ;-)))
W moim wieku łatwiej o kamienie w woreczku... ![]()
aurora borealis napisał/a:A może kamień spadnie Ci z serca? ;-)))
W moim wieku łatwiej o kamienie w woreczku...
Ech, Kochane Smoczydło...
Gdybyś tak miał wiejadło, co chmurne myśli i scenariusze odsiewa...
Dobrej, ciepłej i pozbawionej insektów nocy Wam życzę.
Osuwam się pomaleńku z otomany na parter...Mocno ściskam!
No tak... trzynasta w nocy... czas na sen
Spokojnej nocy Auroro
Dobranoc wszystkim <papa>
Dobry wieczór ![]()
Wiecie co, Bobaskę tak pogryzł ten komar, którego usiłowałam zabić do 2 w nocy, że szok
na buzi nawet ma dwa dziabnięcia
Kupiłam taki temat do kontaktu, ale na nim napisane, żeby nie włączać przy dzieciach poniżej trzeciego roku życia
no i nie wiem, co teraz. lata tu jeden, urwałam mu nogę, liczę na tego pająka w kącie, ale to tępy długogic, on tylko szpanuje tymi girami i nie wiem, co je, chyba nic, anorektyk, narobił jakiejś badziewnej sieci i nie wiem, na co on czeka, aż go nakarmię tym komarem chyba. Bożeee, moje wynurzenia przypomniały mi kolejny świetny kawał. Maaamo, mówią mi, że jestem pojebany. Nie jesteś pojebany, synku, kto ci tak mówi. Muchyyy.
no to mi też zaraz powiedzą
mam emocjonalną relację z pająkiem.
trzy godziny snu zrobiły swoje
dziś miałam sprawę na 9.00, było super, następny termin 4 grudnia, kocham polski wymiar sprawiedliwości ![]()
a widzieliście eksperyment z naćpanymi pająkami? https://www.youtube.com/watch?v=sHzdsFiBbFc
oraz mam dla Was od zawsze nurtujące mnie, filozoficzne, pytanie: Czy jak wonsz połknie pajonka, to czy pajonk ugryzie wonsza od wnentsza?
Dzieńdobrywieczór ![]()
Dobry wieczór
Wiecie co, Bobaskę tak pogryzł ten komar, którego usiłowałam zabić do 2 w nocy, że szokna buzi nawet ma dwa dziabnięcia
Kupiłam taki temat do kontaktu, ale na nim napisane, żeby nie włączać przy dzieciach poniżej trzeciego roku życia
no i nie wiem, co teraz. lata tu jeden, urwałam mu nogę, liczę na tego pająka w kącie, ale to tępy długogic, on tylko szpanuje tymi girami i nie wiem, co je, chyba nic, anorektyk, narobił jakiejś badziewnej sieci i nie wiem, na co on czeka, aż go nakarmię tym komarem chyba. Bożeee, moje wynurzenia przypomniały mi kolejny świetny kawał. Maaamo, mówią mi, że jestem pojebany. Nie jesteś pojebany, synku, kto ci tak mówi. Muchyyy.
Czy to znaczy, że Aurora nie zdążyła z tym kapciem? ![]()
Ja tylko nieśmiało powiem rzecz chyba mało popularną na tym forum... Dziabią tylko komarzyce... Samce są pod tym względem bezpieczne ![]()
Współczuję Bobasce, bo wiem jak takie dziabnięcia swędzą, a tu z znikąd pomocy bo wszelkie preparaty są od trzeciego roku życia. Nie ma wyjścia, kadzidełka odstraszają komary... czas na kadzidełko ![]()
no to mi też zaraz powiedzą
mam emocjonalną relację z pająkiem.
trzy godziny snu zrobiły swoje
dziś miałam sprawę na 9.00, było super, następny termin 4 grudnia, kocham polski wymiar sprawiedliwości
Najprawdopodobniej, używając "Prawa Przyciągania" można spowodować, że pająk schwyta w sieć komara... tylko czy w takiej sprawie ruszanie praw wszechświata będzie miało sens?
a widzieliście eksperyment z naćpanymi pająkami? https://www.youtube.com/watch?v=sHzdsFiBbFc
Zaraz obejrzę, bo nie wiedziałem, że takie eksperymenty były wykonywane. Pewnie zaraz do boju ruszą obrońcy praw zwierząt...
oraz mam dla Was od zawsze nurtujące mnie, filozoficzne, pytanie: Czy jak wonsz połknie pajonka, to czy pajonk ugryzie wonsza od wnentsza?
Nie, bo będzie w cienszkim szoku... ![]()
Czy to znaczy, że Aurora nie zdążyła z tym kapciem?
Ja tylko nieśmiało powiem rzecz chyba mało popularną na tym forum... Dziabią tylko komarzyce... Samce są pod tym względem bezpieczne
Współczuję Bobasce, bo wiem jak takie dziabnięcia swędzą, a tu z znikąd pomocy bo wszelkie preparaty są od trzeciego roku życia. Nie ma wyjścia, kadzidełka odstraszają komary... czas na kadzidełko
Wiesz, my tu katole, my prawa przyciągania komara do pająka nie wyznajemy, ale może powinniśmy zacząć
i faktycznie! nag champa! zapomniałam
a to najwspanialsze kadzidło! całe z natury, głowa po nim nie boli i można stosować u dzieci poniżej każdego roku życia ![]()
Smaruję Bobasenię jakimś takim kremikiem łagodzącym i całkiem działa. Bobs wykąpany, wspaniały, pachnący sobie smacznie śpi
posmarowany żelem ![]()
/.../ nag champa! /.../
Ostatnio jak patrzyłem na Alledrogo były tylko zeszłoroczne... znaczy produkcja 2013.... Kupiłem Hem... ale nijak ma się do Nag Champa, chociaż komary równie skutecznie odstraszają ![]()
Smaruję Bobasenię jakimś takim kremikiem łagodzącym i całkiem działa. Bobs wykąpany, wspaniały, pachnący sobie smacznie śpi
posmarowany żelem
I niech Anioł Stróż czuwa nad jej spokojnym snem... ![]()
A czym sie różnią zeszłoroczne i czemu są gorsze?
Ej w ogóle masakra :-( komp mi zdedził :-( brat powiedział, ze jutro naprawi, ale wkurza mnie to, taki był drogi, popsuł sie po 4 latach :-( a wcześniej sie zdezelowal, odpadła mu bateria i kabel od zasilania wylata :-(( nadaje do Was z telefonu :-(( muszę kupić nowy komputer :-((( co za skandal.
A czym sie różnią zeszłoroczne i czemu są gorsze?.
Trafiają się zwietrzałe i wtedy nie ma tego aromatu. Skutków ubocznych innych chyba nie ma...
Ej w ogóle masakra :-( komp mi zdedził :-( brat powiedział, ze jutro naprawi, ale wkurza mnie to, taki był drogi, popsuł sie po 4 latach :-( a wcześniej sie zdezelowal, odpadła mu bateria i kabel od zasilania wylata :-(( nadaje do Was z telefonu :-(( muszę kupić nowy komputer :-((( co za skandal.
A podobno wszystko da się naprawić. Teraz takie czasy, że sprzęt pada zaraz po upływie gwarancji, to ten i tak dłużej podziałał. W zasadzie kompy maja dwa lata... jak podziałał cztery, to znaczy dwa razy dłużej... pewnie dlatego był taki drogi:)
Masakra, strasznie mi przykro, mam nadzieje, ze brat coś poradzi. Idę spać, w ciszy. Buuu. Dobranosss!!!
Masakra, strasznie mi przykro, mam nadzieje, ze brat coś poradzi. Idę spać, w ciszy. Buuu. Dobranosss!!!
Śpijcie spokojnym snem. Jutro będzie nowy, lepszy dzień ![]()
Dobranos ![]()
Witajcie Robaczki ;-)
Znowu trafiłam na polowanie? ;- )))
Wiesz, my tu katole, my prawa przyciągania komara do pająka nie wyznajemy, ale może powinniśmy zacząć
i faktycznie! nag champa! zapomniałam
a to najwspanialsze kadzidło! całe z natury, głowa po nim nie boli i można stosować u dzieci poniżej każdego roku życia
No fakt, prawo przyciągania działa na mnie odpychająco ;-)
[...]
a widzieliście eksperyment z naćpanymi pająkami? https://www.youtube.com/watch?v=sHzdsFiBbFc
Zaraz Ci, Baronowo, Green Peace dom otoczy i będzie protestować ;-)
Witaj Auroro
Wczorajsze polowanie okazało się nieudane i dzisiaj były bąble na buziaku Bobaski. Stąd rożne rozważania nad zmianą taktyki... ![]()
Można użyć metody fizycznej, jak i psychologicznej... Albo rozpętać wojnę chemiczną ![]()
PaniArystokracja napisał/a:oraz mam dla Was od zawsze nurtujące mnie, filozoficzne, pytanie: Czy jak wonsz połknie pajonka, to czy pajonk ugryzie wonsza od wnentsza?
Nie, bo będzie w cienszkim szoku...
Słusznie! Będzie w szoku i we "wnentszu" jednocześnie ;-)))
starr napisał/a:PaniArystokracja napisał/a:oraz mam dla Was od zawsze nurtujące mnie, filozoficzne, pytanie: Czy jak wonsz połknie pajonka, to czy pajonk ugryzie wonsza od wnentsza?
Nie, bo będzie w cienszkim szoku...
Słusznie! Będzie w szoku i we "wnentszu" jednocześnie ;-)))
szczególnie, że to będzie szok trawienny... ![]()
Witaj Auroro
Wczorajsze polowanie okazało się nieudane i dzisiaj były bąble na buziaku Bobaski. Stąd rożne rozważania nad zmianą taktyki...
Można użyć metody fizycznej, jak i psychologicznej... Albo rozpętać wojnę chemiczną
Widzę, że postawiliście na kadzidełka...
Słyszałam też, że goździki oraz olejek eukaliptusowy odstraszają te bestie. Biedna Bobasia, niech no tylko podrośnie. Wtedy da wycisk komarom, muchom i pająkom...
aurora borealis napisał/a:starr napisał/a:Nie, bo będzie w cienszkim szoku...
Słusznie! Będzie w szoku i we "wnentszu" jednocześnie ;-)))
szczególnie, że to będzie szok trawienny...
Świetne! Doskonałe! ;-)))
Gdy tylko wspomniałeś o szoku trawiennym zachciało mi się jeść...
Poczęstujesz się malinowym sorbetem, Starr?
starr napisał/a:Witaj Auroro
Wczorajsze polowanie okazało się nieudane i dzisiaj były bąble na buziaku Bobaski. Stąd rożne rozważania nad zmianą taktyki...
Można użyć metody fizycznej, jak i psychologicznej... Albo rozpętać wojnę chemicznąWidzę, że postawiliście na kadzidełka...
Słyszałam też, że goździki oraz olejek eukaliptusowy odstraszają te bestie. Biedna Bobasia, niech no tylko podrośnie. Wtedy da wycisk komarom, muchom i pająkom...
Ja mam behemotkę - strażniczkę, która jest zawzięta na wszelkie stwory latające. Poluje na nie w dzień i w nocy... do skutku... prawie jak na tym filmiku, tylko mnie nie karmi... ![]()
https://youtu.be/I1qHVVbYG8Y
Gdy tylko wspomniałeś o szoku trawiennym zachciało mi się jeść...
Poczęstujesz się malinowym sorbetem, Starr?
Malinowy sorbecik? chętnie...
aurora borealis napisał/a:starr napisał/a:Witaj Auroro
Wczorajsze polowanie okazało się nieudane i dzisiaj były bąble na buziaku Bobaski. Stąd rożne rozważania nad zmianą taktyki...
Można użyć metody fizycznej, jak i psychologicznej... Albo rozpętać wojnę chemicznąWidzę, że postawiliście na kadzidełka...
Słyszałam też, że goździki oraz olejek eukaliptusowy odstraszają te bestie. Biedna Bobasia, niech no tylko podrośnie. Wtedy da wycisk komarom, muchom i pająkom...Ja mam behemotkę - strażniczkę, która jest zawzięta na wszelkie stwory latające. Poluje na nie w dzień i w nocy... do skutku... prawie jak na tym filmiku, tylko mnie nie karmi...
https://youtu.be/I1qHVVbYG8Yaurora borealis napisał/a:Gdy tylko wspomniałeś o szoku trawiennym zachciało mi się jeść...
Poczęstujesz się malinowym sorbetem, Starr?Malinowy sorbecik? chętnie...
Nie dość, że Twoje Behemoty są umuzykalnione, to na dodatek polują...
Bardzo fajna ta animowana wersja Simona.
Malinowy sorbecik? chętnie...
Bardzo proszę. Z migdałową posypką... ;-) Idealny na 13.00 ;-)))
/.../
Nie dość, że Twoje Behemoty są umuzykalnione, to na dodatek polują...
Bardzo fajna ta animowana wersja Simona.
Jest teraz tych filmików cała kolekcja...
Zbliża się trzynasta w nocy. Jak dla mnie dzisiaj, czas na sen... zaraz po wypiciu sorbetu ![]()
Dobranoc Auroro
Dobrych snów wszystkim <papa>
https://youtu.be/Yt6N0D-QQU0
Dobrej nocy, Dobry Duszku!
Śpij smacznie i bardzo fajnego dnia Ci jutro życzę, a wiem, że taki będzie ;-)
Dobranoc Ludeczkowie!
Na komary używam lampy owadobójczej. Całkiem skuteczna. Wszystko, co bliżej podleci, robi DZYT.
To UV (tylko UV-A co prawda), więc ją stawiam w przedpokoju.
Cześć, Koteczko :-) nie ma w tym roku komarów, były dwa i oba w mojej sypialni :-) sytuacja opanowana, w przyszłym roku sie omoskitierujemy. Ale Bobaska wygląda, jakby w bójce barowej brała udział.
Biedna Bobaska.
Wiesz, ja sobie o lampie przypomniałam kiedy jednego poranka wstałam i zobaczyłam, że najbardziej przypominam jakąś dziwną odmianę biedronki.
Policzyłam swoje kropki. 11. Każda wielka i spuchnięta, bo alergia.
To był albo jakiś mutant, albo nalot dywanowy eskadrą na mnie zrobiły.
dobry piękny wieczór ![]()
dziś mała pluszowa krówka nuciła i nuciła piosenkę, a ja nuciłam razem z nią i ogarnęła mnie pomroczność jasna, w którym filmie tę piosenkę śpiewają.
Wiedziałam że dzwonią, ale dość długo nie pamiętałam w którym kościele ![]()
to co nuciłyśmy z krówką jest z https://www.youtube.com/watch?v=hnwJkf5JO74
jak pomroczność mnie odpuściła, to i Bob Marley mi się przypomniał i Czarnoksiężnik z Oz i Joe Black. Nie ma to jak włączyć myślenie, a jak tego nie da rady, to kompa ![]()
Dzieńdobrywieczór
![]()
/.../ i bardzo fajnego dnia Ci jutro życzę, a wiem, że taki będzie ;-)/.../
Miałaś Auroro rację. To był bardzo miły dzień.
dobry piękny wieczór
dziś mała pluszowa krówka nuciła i nuciła piosenkę, a ja nuciłam razem z nią i ogarnęła mnie pomroczność jasna, w którym filmie tę piosenkę śpiewają.
Wiedziałam że dzwonią, ale dość długo nie pamiętałam w którym kościele
to co nuciłyśmy z krówką jest z https://www.youtube.com/watch?v=hnwJkf5JO74jak pomroczność mnie odpuściła, to i Bob Marley mi się przypomniał i Czarnoksiężnik z Oz i Joe Black. Nie ma to jak włączyć myślenie, a jak tego nie da rady, to kompa
Najważniejsze dla mnie wtedy było by, wcale nie to żeby przypomnieć sobie z jakiego filmu, ale jaki to ma tytuł
Witaj AnnoJo ![]()
Najważniejsze dla mnie wtedy było by, wcale nie to żeby przypomnieć sobie z jakiego filmu, ale jaki to ma tytuł
![]()
Witaj AnnoJo
przyznaję z pokorą, że Ktoś pamiętał tęczę......nie ja ![]()
ale...ja dobrze kojarzyłam aktorów ![]()
starr napisał/a:
Najważniejsze dla mnie wtedy było by, wcale nie to żeby przypomnieć sobie z jakiego filmu, ale jaki to ma tytuł
![]()
Witaj AnnoJo
przyznaję z pokorą, że Ktoś pamiętał tęczę......nie ja
ale...ja dobrze kojarzyłam aktorów
Przez to dzisiaj mam wieczór regałowy... ![]()
Bob Marley go wywołał...
https://youtu.be/WkfvL3Nz0SI
Po trzynastej w nocy, czas na sen...
Dobranoc wszystkim <papa>
A kołysanka na dzisiaj jest bluesowa...
https://youtu.be/cnYKvx4Lmxo
Witajcie, Starrbywalcy, tudzież szacowni, sporadyczni Goście!
Wracam na "łono" po dwutygodniowych niemal wojażach po kraju.
Mieliśmy być w Krakowie, ale rachunek ekonomiczny zwyciężył.
Przyjaciel z Pomorza Zachodniego poprosił mnie o pomoc w opiece nad inwentarzem w okresie jego nieobecności. Niespodziewanie musiał poddać się badaniom w Szczecinie, bo coś lekarzy zaniepokoiło w jego ostatnich wynikach.
Darmowe noclegi w wiejskiej, w końcu swojskiej dla mnie scenerii z kurzym gdakaniem, pianiem kogutów i groźnym dla "drobiazgu" widokiem krążących nad wsią jastrzębi i myszołowów oraz nocne nasłuchiwania oznak podchodzących od strony lasu lisich rabusiów - to musiało zwyciężyć!
Nie muszę mówić, że taki zwrot wydarzeń, to dla mojej Pani szczęśliwe zrządzenie losu. Marzyła o urlopie na prawdziwej wsi, gdzie gospodarstwa oddalone są od siebie o kilkaset metrów od siebie.
Nauczyłem ją kosić zieloną lucernę i koniczynę (czterolistnej nie znaleźliśmy.
) dla królików. Była wniebowzięta, choć zmęczona!
Po tygodniu, gdy okazało się, że niepokój lekarzy był dmuchaniem na zimne, zaopatrzeni w namiot i śpiwory, pojechaliśmy w rodzinne strony mojej Partnerki, w rejon Radomia. Odwiedziliśmy groby jej przodków. Potem Krzyżtopór i Łysa Góra w Świętokrzyskiem.
Stamtąd, bezpośrednio już, wróciliśmy do domu.
To tyle.
Kto chętny, zapraszam na rosół z "odchudzonej" kaczki z ogromną ilością selera, pora i pietruszki (o marchewce nie wspomnę) oraz na kotlety z mielonej szynki z moczoną czerstwą bułką i siekanymi pieczarkami. Do tego ziemniaczki i oczywiście zasmażane tarte buraczki ćwikłowe!
NIe ma Excopa... sam powspominam...
https://youtu.be/_sVNSM8XDZw
https://youtu.be/HrazWpivOb4
Już jestem, Szefie!
Andrzej Zaucha. Jeden z najbardziej uzdolnionych wokalistów o pięknie brzmiącym, ciepłym głosie.
Szkoda tego artysty, niezależnie od źródeł zamachu na jego życie...
No cóż jako " starzec" jak mni co niektórzy tak nazwali to przyznam sie szczerze, że za moich czasów tran w szkole był obowiązkowy a do tego kostka chleba ze solą.
Masakra bo to było obrzydlistwo.
Dlatego teraz wolę słoneczko, warzywka i resztę witaminek.
Mięska nie muszę jeść.
Oj, tak stary, Lexpar, nie jesteś! ![]()
Ja również stałem w kolejce po łyżeczkę tranu (podawanego z tej samej łyżeczki, oczywiście. Starr również to przechodził, jak sądzę?
) i kawałek posolonego chleba. Potem mleko. Przeważnie byłem zawiedziony, bo na menisku wklęsłym nie było kożucha, który od zawsze i do tej pory jest moim przysmakiem. ![]()
aurora borealis napisał/a:/.../
Starr, ja mam srednie wyksztalcenie techniczne i nie pojmuje jezyka wyzszej technologii, ktorym sie poslugujesz tak wdziecznie. Ja moge sobie tylko przestawic meble... : - )))No przecież też mam średnie techniczne...
A teraz szczegóły:
Mam smartfona z możliwością ustawienia go jako hotspot wi-fi. właczam tą opcję. Poza tym abonament z internetem i 5GigaBajtami transferu. W laptopie włączam modem wi-fi, w smartfonie ustalam hasło dostępu i laptopowi każę się połączyć ze smartfonem. Jak się połączą, to wpisuję hasło i po chwili śmiga internet w laptopie, przez smartfona...Taki myk...
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, Moi Drodzy?
Starr, masz średnie wykształcenie techniczne, Ty, Siostrzyczko takoż, prawda?
Ja mam średnie ekonomiczne (ciekawe zresztą, po co komu obecnie, wiedza o ekonomice przedsiębiorstw w gospodarce nakazowo-rozdzielczej? Chyba tylko historykom wszelkich barw partyjnych dla doraźnych efektów propagandowych?
), a z techniką rozumianą dosłownie mam tyle wspólnego, że wymienię żarówkę, naprawię cieknący kran lub gniazdko elektryczne w ścianie.
O internetowej technice nie mam zielonego pojęcia. I myślę, że to dobrze. Bo inaczej siedziałbym w tym całą dobę. ![]()
Hej wszystkim!
Ja nie rozumiem co jest w tych kawałach o teściowych. Ja mam eks teściową i obecną. I na żadną nie narzekam. Tej byłej teściowej to prawie nie znam. A obecna, jest normalna. Nie mam powodów żeby ją zachwalać ale żeby coś złe powiedzieć to też nie.
Więc zawsze mnie dziwiło stwierdzenie: teściowa temat morze. Jak dla mnie co najwyżej strumyczek.
Ludmiłło, Ty, jak zwykle, podchodzisz do tego racjonalnie.
Nie chodzi o fakty jednak, chodzi o stereotyp. Tak, jak mili-,czy policjant to półgłówki, którym każdy może narobić w kieszeń, a ten i tak się nie zorientuje. Podobnie jest z teściową.
Zauważcie, Moi Mili, że wcale nie synowe są bohaterkami kawałów o teściowych. Są nimi zięciowie przecież.
Tak, jak ten, który przyszedł do domu pogrzebowego, gdyż teściowa jego przeniosła się w zaświaty.
Zięciu podchodzi do otwartej trumny i przytula skronie, to do czoła nieboszczki, to do policzków.
Sąsiadki i dalsza rodzina wzruszyły się na ten dowód bólu obcego przecież i niezbyt lubianego przez zmarłą mężczyzny.
Szwagier w końcu oderwał żałobnika od zwłok i wyprowadził z kaplicy.
- Co za cyrki urządzasz, chłopie!? Przecież nienawidziłeś mojej matki!
- To prawda. Wczoraj, gdy dowiedziałem się, że zmarła, uchlałem się z radości!
- No, to czemu udajesz rozpacz, nie wstyd ci?
- Niczego nie udaję. Mam straszny ból głowy po popijawie, a ona... taka zimniuuutka!
Dzieńdobrywieczor wszystkim ![]()
Witaj Excop
Witajcie, Starrbywalcy, tudzież szacowni, sporadyczni Goście!
Wracam na "łono" po dwutygodniowych niemal wojażach po kraju.
/.../
Kto chętny, zapraszam na rosół z "odchudzonej" kaczki z ogromną ilością selera, pora i pietruszki (o marchewce nie wspomnę) oraz na kotlety z mielonej szynki z moczoną czerstwą bułką i siekanymi pieczarkami. Do tego ziemniaczki i oczywiście zasmażane tarte buraczki ćwikłowe!
Za kotlety mielone jak i za golonkę dam się pokroić, to dwa poproszę, a rosół zostawię dla innego smakosza... ![]()
starr napisał/a:NIe ma Excopa... sam powspominam...
https://youtu.be/_sVNSM8XDZw
https://youtu.be/HrazWpivOb4Już jestem, Szefie!
Andrzej Zaucha. Jeden z najbardziej uzdolnionych wokalistów o pięknie brzmiącym, ciepłym głosie.
Szkoda tego artysty, niezależnie od źródeł zamachu na jego życie...
Dopiero po śmierci Andrzeja Zauchy zainteresowałem się jego dorobkiem muzycznym. Poznałem Dżamble i po raz kolejny dotarło do mnie, że nasza rodzima muzyka ma "perełki". Dotarło do mnie po raz kolejny i już na zawsze, że muzyka jest stanem emocji i nie ma co dzielić jej na kategorie... To taki mój mały hołd dla wszystkich muzyków, niezaleznie od tego jak ich dzieła klasyfikują krytycy.
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, Moi Drodzy?
Starr, masz średnie wykształcenie techniczne, Ty, Siostrzyczko takoż, prawda?
Ja mam średnie ekonomiczne (ciekawe zresztą, po co komu obecnie, wiedza o ekonomice przedsiębiorstw w gospodarce nakazowo-rozdzielczej? Chyba tylko historykom wszelkich barw partyjnych dla doraźnych efektów propagandowych? smile), a z techniką rozumianą dosłownie mam tyle wspólnego, że wymienię żarówkę, naprawię cieknący kran lub gniazdko elektryczne w ścianie.
O internetowej technice nie mam zielonego pojęcia. I myślę, że to dobrze. Bo inaczej siedziałbym w tym całą dobę. smile
Oj Excop, historia kołem się toczy. Jeszcze może się okazać, że Twoja wiedza jest na wagę złota... ![]()
Dobry wieczór Wam!
Brat wrócił! (rzucam mu się na szyję i okręcam trzy razy;-))
A na dodatek przygotował pyszny niedzielny obiad! (znowu się rzucam i okręcam;-))
No to rodzina w komplecie ;-)
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, Moi Drodzy?
Starr, masz średnie wykształcenie techniczne, Ty, Siostrzyczko takoż, prawda?
Prawda! :-)
Mam dwa zawody. Jeden jest techniczny. Chciałam pracować w laboratorium i badać próbki gruntów, mierzyć frakcję ziaren, kapilarność, adhezję i określać stopień ich przydatności. W planach była nawet politechnika i zdobycie tytułu inż. przed nazwiskiem. Jednakże plany aurory, to dość szeroki temat, bo był czas, że miała być także kapitanem żeglugi wielkiej i już- już prawie złożyła papiery do Szkoły Morskiej w Gdyni. Tam jednak trzeba było zdać egzamin sprawnościowy i wykazać się wielką siłą, a pasją aurory była od zawsze raczej taktyka gier zespołowych: siatkówki, koszykówki, szczypiorniaka, a nawet gra (aż do pierwszych poważniejszych kontuzji) w drużynie żeńskiej piłki nożnej, gdzie atutem była zwinność, a nie mocarne ramiona wyćwiczone w siłowni. Miałam też być leśnikiem. Miałam być mamą czwórki dzieci, o czym już wspominałam...
Mam więc zawód, którego nigdy nie uprawiałam, bo z politechniką wygrał uniwerek. Ale "gruntami" w ich sypkiej i skamieniałej formie zajmuję się hobbystycznie ;-)
Mój wychowawca zawsze powtarzał przed maturą, że kobiecie w zupełności wystarczy do szczęścia średnie wykształcenie domowe...
Wtedy wzbudzał we mnie instynkty feministyczne, choć nie znałam nawet tego pojęcia. Dziś wiem, że właśnie ten egzamin oblałam w życiu wielokrotnie i patrząc na moją historię, dochodzę do wniosku, że wypowiadając te słowa, chyba się nie pomylił...
Dzieńdobrywieczór
aurora borealis napisał/a:/.../ i bardzo fajnego dnia Ci jutro życzę, a wiem, że taki będzie ;-)/.../
Miałaś Auroro rację. To był bardzo miły dzień.
Ogromnie się cieszę, Świecie Nasz!
Oby każdy z Twoich dni był dobry, miły i pięknie przeżyty...
witam,
widzę, że nastał czas powrotów ![]()
ja dzisiaj zjechałam na stałe do miasta, pozostaną weekendy na wsi
mam chandrę, no cóż tak musi być, trza przetrwać, odnaleźć się w miejskim świecie
starr napisał/a:Dzieńdobrywieczór
aurora borealis napisał/a:/.../ i bardzo fajnego dnia Ci jutro życzę, a wiem, że taki będzie ;-)/.../
Miałaś Auroro rację. To był bardzo miły dzień.
Ogromnie się cieszę, Świecie Nasz!
Oby każdy z Twoich dni był dobry, miły i pięknie przeżyty...
Witaj Auroro
Czego i Tobie życzę
A może dołączysz?
W każdym razie, dzisiaj ładna muzyczka jako motyw dnia:
https://youtu.be/Cqg3kcwAgso
witam,
widzę, że nastał czas powrotów
ja dzisiaj zjechałam na stałe do miasta, pozostaną weekendy na wsi
mam chandrę, no cóż tak musi być, trza przetrwać, odnaleźć się w miejskim świecie
Witaj In_Ka
Jesteś jak wędrowny ptak... Wracasz z chandrą do gniazda? Pomyśl o boćkach... te dopiero mają przegwizdane... ![]()
może ja taki ptak dziwoląg ![]()
i gdzie to moje właściwe gniazdo?
dobry wieczór wszystkim ![]()
wielki dobry wieczór tym co wracaja na nasze łono z wakacyjnych wojaży, zupełnie jak żaglówki zawijaja bezpiecznie do mariny, bo burza się zbliża ![]()
u mnie się łyska, a u Was? juz sie poboiwam ![]()
Excop kaczy rosół to majstersztyk kulinarny, ja przy tobie wysiadam z moim dzisiejszym kurzelczym, choć w wybieganego kuraka jest. Mogę się podzielić makaronem własnej produkcji, taka miałam dziś fantazję.....a może to było lenistwo pojechania do sklepu?
Auroro przyłącz się prosimy, jak radzi Starr, nie pożałujesz ![]()
Inko mam na sośnie opuszczone gniazdo, chyba przejściowe, bo w tym roku sroki gościły, a kiedyś sójki.........zapraszam ![]()
u mnie duchota duchot,
dobrze, że sobie pierdalota ze wsi przywiozłam jakosik przetrwam do świtu ![]()
może ja taki ptak dziwoląg
i gdzie to moje właściwe gniazdo?
Bociany pewnie też się zastanawiają...
Ale zima szybko minie i pozostanie szykowanie się do powrotu(?)
dobry wieczór wszystkim
/.../
u mnie się łyska, a u Was? juz sie poboiwam
/.../
Saska Kępa szykuje się na burzę ![]()
Witaj AnnoJo
Burzy się nie boję, a w głośnikach
https://youtu.be/dY8_vZXo8oY ![]()
witam,
widzę, że nastał czas powrotów
ja dzisiaj zjechałam na stałe do miasta, pozostaną weekendy na wsi
mam chandrę, no cóż tak musi być, trza przetrwać, odnaleźć się w miejskim świecie
Inko Późnosierpniowa,
Aż do trzewi czuję to, o czym piszesz...
Ból powrotu ze wsi do miasta jest przenikliwy. I zrozumiały...
Wszystko w Twoim raju będzie na Ciebie czekało.
Wspaniale jest mieć w życiu takie miejsce, które się oswoiło, ukochało, które jest całkowicie Twoje i natury. Ja już nie mam takiego azylu. Straciłam go na zawsze jakieś 8 lat temu. Teraz są "miejsca zastępcze", ale i tak je kocham. Dla mnie nawet jedno sędziwe drzewo już jest spełnieniem marzeń o kontakcie z naturą.
mój syn był w tym roku na Litwie i powiedział:
mamuś a ja naiwny myślałem, że u nas to tyle jest bocianów...
już wiem jak bardzo się myliłem
Inko Późnosierpniowa marudo ...
tak dzisiaj mogę się podpisać zdecydowanie ![]()
Strony Poprzednia 1 … 72 73 74 75 76 … 234 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024