Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,421 do 4,485 z 15,201 ]

4,421

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Prawie czternasta. Wreszcie jakaś normalna temperatura w domu...
Czas na sen...
Dobranoc wszystkim <papa>
Dzisiaj wspominkowa kołysanka:
https://www.youtube.com/watch?v=obvizJRnezA

Zobacz podobne tematy :

4,422

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Wreszcie jakaś normalna temperatura w domu...

U mnie nadal ciepło...bardzo ciepło.
Dobranoc Starr i Starrowicze.

Żegnam się z Wami na jakiś czas, bo jutro wybywam na spływ kajakowy.
Mam nadzieję na ciszę, z dala od tłumów i zgiełku, który mi ostatnio towarzyszył.

4,423

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobranoc, Kochani! Śpijcie smacznie!

Uważaj na siebie, Luc. Jesteś bardzo cenna!

4,424

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Starr, Świecie Nasz,

Coś markotny jesteś... Czy tak?
Jakiś taki inny kolor zieleni dziś nasz na sobie...

tak pisanie Bobasi mnie nastroiło melancholijnie... rozmyślania nad upływem czasu, nieuchronnym, na który nie ma się wpływu.
Dzieci takie małe nagle zsiadają z rowerka, żenią się i rodzą wnuki.... (taka parafraza niegdysiejszej reklamy, ale nie pamiętam czego... smile )

No trafiłeś (jak zwykle) w samo sedno.
Właśnie jestem w pełni rozkwitu kryzysu wieku średniego. Postanowiłam usunąć na jakiś czas lustra. Nie wiem tylko, co zrobię z szybami sklepów i banków... Mam je tłuc?

Mój Syneczek przedwczoraj powiedział do mnie tak: "Idę na spotkanie z być może twoją przyszłą synową... W noc ze środy na czwartek nie będzie mnie w domu, bo jedziemy za miasto i będziemy oglądać Perseidy".
Koniec komunikatu.
Odbiór.

Dodam tylko, że nigdy wcześniej nie interesował się astronomią. Ale już tekst o przyszłej synowej dopełnił czary mojego zdumienia, którego nie potrafiłam ukryć. Mimo wyraźnej opalenizny - zbladłam...
Żywię nadzieję, że za 9 miesięcy od nocy spadających gwiazd nie narodzi się ktoś, komu trzeba będzie nadać imię Kastor, Poluks, Cefeusz, Andromeda albo Kasjopea ;-))) Ja nie jestem jeszcze przygotowana na takie atrakcje!!! HELP!!!

Aurorko, Ty nie musisz być gotowa... To nie Twoja przyszłość, Ty się ciesz z ewentualnego awansu smile

A lustra? wystarczy dobrać odpowiednie wink ...światło!

A Toż nie wiesz że Twe piękno mieści się w duszy a nie w marnym odbiciu tafli szkła czy lustra wody?

4,425

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Dzień dobry wieczór wszystkim smile

aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór,

Wyprztykałam się wczoraj ze wszystkich marzeń i będę musiała robić nowe zapasy na grudniowe Geminidy ;-)

Cieszę się, że znajduję Was w doskonałej muzycznej formie i ślicznie się kłaniam Nowemu Przybyszowi z prawobrzeżnej Warszawy.

Melduję, że od kilku dni pogodę mamy lepszą niż w Madrycie i odczuwamy tego skutki bardzo wyraźnie ;-))) Atutem jest to, że pranie schnie już w drodze z pralki na sznurki, dlatego piorę wszystko co się da (i co się nie da także ;-)))

Lepkie od soku z arbuza łapki wyciągam również w stronę naszych Turystek, częstując Was tym przepysznym owocem ( 30 kalorii) i pozdrawiając z mojej ulubionej Starrówki.

Jako preludium do tego wieczoru posyłam Wszystkim Gościom przytulankę w wykonaniu przenajświętszego Stanisława, (Nick'a Cave nie liczę, bo przy Stasiulku wypadł tak blado i płasko, jak wygląda): https://youtu.be/zSJRXBWX03s
W pewnym momencie Stasieniek myli się stukając w klawisze, ale tak to jest, gdy stale gra się nie dość, że z pamięci, to z zamkniętymi oczami ;-))) Zgadnijcie, w którym momencie jest "skucha"?  Nagroda w wysokości i w niskości do odebrania osobiście ;-)

Słuchałem tego utworu po raz pierwszy, ale to nie powinno być dziwne w moim przypadku, bo ja siedzę w mocnych dźwiękach rocka, post rocka i pochodnych energetycznych:)
Jeden "dodatkowy" dźwięk pojawia się pomiędzy 2:58, a 3;05 i jest "z innej bajki"...

A mój muzyczny motyw na dzisiaj: https://youtu.be/Cy7qOeHgGk8?list=PLFsk … i7vxwLNSs9

Starr wszystkiego się spodziewała po tym mocnym wstępie, tylko nie "Małego Księcia"

4,426

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

/.../
Żegnam się z Wami na jakiś czas, bo jutro wybywam na spływ kajakowy.
Mam nadzieję na ciszę, z dala od tłumów i zgiełku, który mi ostatnio towarzyszył.

W takim razie, z żeglarskim pozdrowieniem: Kilo wody pod stopą".... smile
Odpoczywaj od zgiełku i do poczytania smile

4,427 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-15 12:20:20)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
renesans napisał/a:

/.../
Starr wszystkiego się spodziewała po tym mocnym wstępie, tylko nie "Małego Księcia"

Ale jak pisałem wcześniej, ja lubię każdą muzykę, nie każdą w danym momencie czuję...
Ostatnio w moich słuchawkach ta kapela: https://youtu.be/3moLkjvhEu0
Ostrzegam wrażliwych na dźwięki...

4,428

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
renesans napisał/a:

/.../
Starr wszystkiego się spodziewała po tym mocnym wstępie, tylko nie "Małego Księcia"

Ale jak pisałem wcześniej, ja lubię każdą muzykę, nie każdą w danym momencie czuję...
Ostatnio w moich słuchawkach ta kapela: https://youtu.be/3moLkjvhEu0
Ostrzegam wrażliwych na dźwięki...


ojej, a komu TY chcesz ostatnio przyp..., bo to była moja pierwsza mysl, jak zaczęłam słuchać?

4,429

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

ojej, a komu TY chcesz ostatnio przyp..., bo to była moja pierwsza mysl, jak zaczęłam słuchać?

Witaj AnnoJo
Nie Uwierzysz... nikomu. To mnie odstresowuje...

4,430 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-15 12:47:13)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/.../

ojej, a komu TY chcesz ostatnio przyp..., bo to była moja pierwsza mysl, jak zaczęłam słuchać?

Witaj AnnoJo
Nie Uwierzysz... nikomu. To mnie odstresowuje...

acha.......

każdemu wedle jego potrzeb smile ja do odstresowania używam siekiery, a do uspokojenia emocji spokojnego lalala

mam jakąś skazę na nie wiem czym, ale mocne dźwięki mnie pobudzaja, zbyt dużo decybeli powoduje nerwowość, słowo "przycisz" w naszym domu było użyte tysiące razy. Właściwie głośno mogę słuchać tylko muzyki klasycznej...tam jest mało basów smile

posłuchałam Twojego kawałka i jaki efekt? lecę na ogródek z łopatą smile

4,431

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
posłuchałam Twojego kawałka i jaki efekt? lecę na ogródek z łopatą smile

W upał 30stC?...
co ja narobiłem....

4,432

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/.../
posłuchałam Twojego kawałka i jaki efekt? lecę na ogródek z łopatą smile

W upał 30stC?...
co ja narobiłem....

zdam relację wieczorem .......dokładną smile
na pewno powołałeś do życia łopatę, podkosiarkę no i niestety kosiarkę..........3,5 km przede mną sad

4,433 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-08-15 21:21:28)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór, Starrowicze smile

Wczoraj miałam zapału do rozmowy mnóstwo, ale zabrakło siły i padłam na matę po pierwszym poście smile

Starr, jeśli gustujesz w nu metalu, to może do gustu przypadnie Ci power metal smile mnie ten gatunek bawi, bo jest nowym spojrzeniem na metal z lat 80-90, jak As I Lay Dying np, ja osobiście to bardzo lubię, ale poleca się słuchać na dobrym nagłośnieniu, na Kasprzaku będzie brzmiało jak szumy komputerowe w hołdzie szatanowi wink

https://www.youtube.com/watch?v=0jgrCKhxE1s

Mam do Was pytanie, jako do moich ciut starszych i bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów. Bo odchodzę od zmysłów. Bobaska marudzi. cały dzień. Ja skaczę, dyndam na żyrandolu, odchodzę od zmysłów, trochę się martwię, trochę mam na drugie Frustracja. Zęby już są, może to upał albo co, nie wiem, ale dziś mendziła 14 godzin z przerwą na dwugodzinną drzemkę. Jak poszłyśmy do mojej Mamy i poszłam na taras zapalić, to zajęła się pianinem szalonej małpy, do mendzenia wróciła... na mój widok. Chyba jestem nadopiekuńcza i chyba powinnam ją olewać trochę, co? Bo wyedukowana internetowo w duchu rodzicielstwa bliskości wink staram się odpowiadać na każdą potrzebę mojego dziecka, ale na litość, nie chcę wychować marudzącej, rozkapryszonej pannicy. HELP.

No i w ogóle tylko jeszcze dwa dni upałów smile cieszycie się?

4,434 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-15 21:43:16)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór Starrbywalcy smile

PaniB a czy Ty zawsze masz dobry humor? Dziecko Ci rośnie, zaczyna mieć większa paletę zachowań, a że nie potrafi jeszcze pyskować, to marudzi. Nie martw sie, jakby była Smerfem Maruda, już byś to zauważyła.
Jeżeli temperatura, apetyt, kupka i spanie w normie, przejdzie jej marudzenia. Może jak wszyscy ma już dość upałów? Nie pamiętam kiedy które zęby rosną, ale to jest proces dość długotrwały, więc może następne już się szykują?

A jak dyndanie na żyrandolu nie pomoże, kup jej pianino smile

Teraz śpi?

4,435

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór wszystkim smile

panibaronowa napisał/a:

Dobry wieczór, Starrowicze smile

Wczoraj miałam zapału do rozmowy mnóstwo, ale zabrakło siły i padłam na matę po pierwszym poście smile

Starr, jeśli gustujesz w nu metalu, to może do gustu przypadnie Ci power metal smile mnie ten gatunek bawi, bo jest nowym spojrzeniem na metal z lat 80-90, jak As I Lay Dying np, ja osobiście to bardzo lubię, ale poleca się słuchać na dobrym nagłośnieniu, na Kasprzaku będzie brzmiało jak szumy komputerowe w hołdzie szatanowi wink

https://www.youtube.com/watch?v=0jgrCKhxE1s

Dzięki! znam i kocham wszystkie skoczne piosenki:) No, Dragon Force, to jakby ktoś płytę 33 położył na talerzu 45 obrotów... Ogólnie, to zacząłem od Silent Civilian, które polecono mi na grupie dyskusyjnej... potem poszło jak z płatka... smile Łyknąłem chyba wszystko...

panibaronowa napisał/a:

Mam do Was pytanie, jako do moich ciut starszych i bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów. Bo odchodzę od zmysłów. Bobaska marudzi. cały dzień. Ja skaczę, dyndam na żyrandolu, odchodzę od zmysłów, trochę się martwię, trochę mam na drugie Frustracja. Zęby już są, może to upał albo co, nie wiem, ale dziś mendziła 14 godzin z przerwą na dwugodzinną drzemkę. Jak poszłyśmy do mojej Mamy i poszłam na taras zapalić, to zajęła się pianinem szalonej małpy, do mendzenia wróciła... na mój widok. Chyba jestem nadopiekuńcza i chyba powinnam ją olewać trochę, co? Bo wyedukowana internetowo w duchu rodzicielstwa bliskości wink staram się odpowiadać na każdą potrzebę mojego dziecka, ale na litość, nie chcę wychować marudzącej, rozkapryszonej pannicy. HELP.
No i w ogóle tylko jeszcze dwa dni upałów smile cieszycie się?

Obstaję, że:
1. zmiana klimatu - nic nie da sie zrobić
2. zmiana wody, bolący brzuszek - masować delikatnie...
3. za gorąco - przecierać ciałko mokrą myjką...
więcej nic mi nie przychodzi do głowy...

4,436

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry wieczór Starrbywalcy smile
/.../

Ufff...
Żyjesz...
big_smile

4,437

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

dobry wieczór Starrbywalcy smile
/.../

Ufff...
Żyjesz...
big_smile

żyję, ale był moment, że ciężko było i bardzo proszę, więcej mi tego nie rób, to już chyba nie na moje lata sad

ufff, kiedy ja ten dom sprzedam? zamiast łażenia za kosiarką, jak osiołek, mogłabym przecież uwalić sie na kanapie z książka i poddać upływającemu czasowi smile

4,438

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
żyję, ale był moment, że ciężko było i bardzo proszę, więcej mi tego nie rób, to już chyba nie na moje lata sad

ufff, kiedy ja ten dom sprzedam? zamiast łażenia za kosiarką, jak osiołek, mogłabym przecież uwalić sie na kanapie z książka i poddać upływającemu czasowi smile

Ale są kosiarki na których się jeździ jak na traktorku...

4,439 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-15 22:49:19)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór z regulowanym nagłośnieniem ;-)

Dla równowagi proponuję: https://youtu.be/KRM6MDVhEtc z cudnymi, subtelnymi kastanietami... ;-)

4,440

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór z regulowanym nagłośnieniem ;-)

Witaj Auroro smile
Czemu chcesz regulować głośność?

4,441

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór z regulowanym nagłośnieniem ;-)

Witaj Auroro smile
Czemu chcesz regulować głośność?

Edytowałam przed chwilą... ;-)))

Odnoszę się do Twojego ostrzeżenia #4427

4,442

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór z regulowanym nagłośnieniem ;-)

Witaj Auroro smile
Czemu chcesz regulować głośność?

Edytowałam przed chwilą... ;-)))
Odnoszę się do Twojego ostrzeżenia #4427

I to własnie kocham w muzyce. Każdą można przedstawić w dowolny sposób. Mocne brzmienia jako łagodne i z łagodnych zrobić ciężki metal...

4,443

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
renesans napisał/a:

Aurorko, Ty nie musisz być gotowa... To nie Twoja przyszłość, Ty się ciesz z ewentualnego awansu smile

Renesans, błagam, nie wywołuj wilka z lasu. Właśnie pojechał ze swoją Lady i nocują gdzieś w lesie nad jeziorem... Gdy ostrzegałam go na pożegnanie przed przychówkiem, powiedział tak: "Mami, spox, ciesz się, że nie mam chłopaka" ;-))) Po kim to takie pyskate się urodziło???

To dziecko mnie zdumiewa. Klinuje mi mózg i wypowiedzi...

A jak tam Twoje Skarby?

renesans napisał/a:

A lustra? wystarczy dobrać odpowiednie wink ...światło!

A Toż nie wiesz że Twe piękno mieści się w duszy a nie w marnym odbiciu tafli szkła czy lustra wody?

Kochanie, jesteś przemiła, ale ... przyznaję się bez bicia, że zmiany, które następują z biegiem czasu są dla mnie jeszcze trudne do przyjęcia. Nie chodzi o to, że właśnie zakupiłam pierwszy w życiu krem na poprawę urody. Nigdy dotąd nie stosowałam pomad. Ale najbardziej wkurza mnie utrata sił...

4,444 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-15 23:04:21)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Witaj Auroro smile
Czemu chcesz regulować głośność?

Edytowałam przed chwilą... ;-)))
Odnoszę się do Twojego ostrzeżenia #4427

I to własnie kocham w muzyce. Każdą można przedstawić w dowolny sposób. Mocne brzmienia jako łagodne i z łagodnych zrobić ciężki metal...

Skala Twojej muzycznej percepcji nie przestaje mnie zdumiewać.
Czy możesz powiedzieć mi, co dynda temu panu w okolicach żuchwy? I czy wpływa to w jakiś sposób na barwę dźwięku, czyli czy śpiewając bez tego   jest w jakiś sposób gorszy akustycznie? ;-)))

4,445 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-15 23:22:31)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Mam do Was pytanie, jako do moich ciut starszych i bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów. Bo odchodzę od zmysłów. Bobaska marudzi. cały dzień. Ja skaczę, dyndam na żyrandolu, odchodzę od zmysłów, trochę się martwię, trochę mam na drugie Frustracja. Zęby już są, może to upał albo co, nie wiem, ale dziś mendziła 14 godzin z przerwą na dwugodzinną drzemkę. Jak poszłyśmy do mojej Mamy i poszłam na taras zapalić, to zajęła się pianinem szalonej małpy, do mendzenia wróciła... na mój widok. Chyba jestem nadopiekuńcza i chyba powinnam ją olewać trochę, co? Bo wyedukowana internetowo w duchu rodzicielstwa bliskości wink staram się odpowiadać na każdą potrzebę mojego dziecka, ale na litość, nie chcę wychować marudzącej, rozkapryszonej pannicy. HELP.

Tak jak słusznie zauważyli moi Przedmówcy ;- ))) "mendzenie" jest formą komunikatu. A ponieważ "mendzenie" działa - to znaczy Obiekt Żywicielski i Przytulacki odpowiada interakcją, więc Bobina sprawdza wytrzymałość i jakość tejże interakcji.
Jeśli nie ma nadmiernie ciepłego czółka i karku - to wszystko powinno być OK.

Może Ona tęskni za tym tarasem i drinkami? ;-))))

PS Słyszałam o świadomym rodzicielstwie, tj. o tym, o czym mam nadzieję pamięta teraz mój Pierworodny. Rodzicielstwo bliskości trąci mi jakąś nowomową. Czy zatem rodzicielstwo odległości jest wtedy, gdy oddaje się pociechę do szkoły z internatem? ;-)))

4,446 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-15 23:15:54)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Edytowałam przed chwilą... ;-)))
Odnoszę się do Twojego ostrzeżenia #4427

I to własnie kocham w muzyce. Każdą można przedstawić w dowolny sposób. Mocne brzmienia jako łagodne i z łagodnych zrobić ciężki metal...

Skala Twojej muzycznej percepcji nie przestaje mnie zdumiewać.
Czy możesz powiedzieć mi, co dynda temu panu w okolicach żuchwy? I czy wpływa to w jakiś sposób na barwę dźwięku, czyli czy śpiewając bez tego   jest w jakiś sposób gorszy akustycznie? ;-)))

Ponieważ jak wieść gminna niesie, ten pan miał być kantorem... myślę że to jest z tym związane...
A tak nieśmiało się przypomnę o prawidłowe rozwiązanie zagadki...

4,447 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-15 23:32:44)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

No właśnie, nikt oprócz Ciebie nie podjął rękawicy...
Co oznacza, że nie powinnam jednak wklejać linków muzycznych ;-)))

Już wracam do Stasia... za moment będą fanfary ;-)))

Moim zdaniem fałszywy dźwięk pojawia się dokładnie w chwili 3.05-3.06.

A zatem moi Drodzy Państwo! Pierwsze i jedyne miejsce zajmuje Nasz Słuch- Starr Absolutny!
Brawa!
Na cześć Zwycięzcy: https://youtu.be/ZsRbQr5HKYI

4,448

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

No właśnie, nikt oprócz Ciebie nie podjął rękawicy...
Co oznacza, że nie powinnam jednak wklejać linków muzycznych ;-)))

Już wracam do Stasia... za moment będą fanfary ;-)))

Moim zdaniem fałszywy dźwięk pojawia się dokładnie w chwili 3.05-3.06.

A zatem moi Drodzy Państwo! Pierwsze i jedyne miejsce zajmuje Nasz Słuch- Starr Absolutny!
Brawa!
Na cześć Zwycięzcy: https://youtu.be/ZsRbQr5HKYI

dziękuję za aż cztery fanfary... smile)))

4,449

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

dziękuję za aż cztery fanfary... smile)))

Bardzo proszę!
Nagroda rzeczowa jest do odebrania w stosownym czasie i w stosownym miejscu ;-)))

4,450

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

dziękuję za aż cztery fanfary... smile)))

Bardzo proszę!
Nagroda rzeczowa jest do odebrania w stosownym czasie i w stosownym miejscu ;-)))

Będzie jeszcze nagroda?
myślałem, że te fanfary... dobrze, w takim razie czekam cierpliwie na stosowny czas i miejsce smile

4,451

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

dziękuję za aż cztery fanfary... smile)))

Bardzo proszę!
Nagroda rzeczowa jest do odebrania w stosownym czasie i w stosownym miejscu ;-)))

oj, żeby tylko  nie było jak z nagrodą za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki, był to cykl zabiegów w salonie kosmetycznym, które miały być wysłane do zwycięzcy pocztą smile

dobranoc smile

4,452 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-16 00:27:53)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
oj, żeby tylko  nie było jak z nagrodą za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki, był to cykl zabiegów w salonie kosmetycznym, które miały być wysłane do zwycięzcy pocztą smile

Na mojej poczcie pracuje taki pączuś, zawsze uśmiechnięta i miła... Nie miał bym nic przeciwko zabiegom kosmetycznym w jej wykonaniu tongue

annaJo napisał/a:

dobranoc smile

Odpoczynku solidnego życzę, z niemałym wyrzutem sumienia... smile
Dobranoc

4,453

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

dziękuję za aż cztery fanfary... smile)))

Bardzo proszę!
Nagroda rzeczowa jest do odebrania w stosownym czasie i w stosownym miejscu ;-)))

Będzie jeszcze nagroda?
myślałem, że te fanfary... dobrze, w takim razie czekam cierpliwie na stosowny czas i miejsce smile

Wszak była obiecana ;-)

4,454

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/.../
oj, żeby tylko  nie było jak z nagrodą za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki, był to cykl zabiegów w salonie kosmetycznym, które miały być wysłane do zwycięzcy pocztą smile

Na mojej poczcie pracuje taki pączuś, zawsze uśmiechnięta i miła... Nie miał bym nic przeciwko zabiegom kosmetycznym w jej wykonaniu tongue

annaJo napisał/a:

dobranoc smile

Odpoczynku solidnego zyczę z niemałym wyrzutem sunienia... smile
Dobranoc

Dobranoc, AnnoJo,
Należy Ci się porządny wypoczynek za dzisiejszy (wy)czyn.

Starr, nie bardzo mam jak zagadać z Twoim "Pączusiem"...
Przyznaję, że nie znam się na zabiegach kosmetycznych przesyłanych pocztą. W ogóle na zabiegach przesyłanych czymkolwiek... Nagroda jest zupełnie innego typu.

4,455

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Wszak była obiecana ;-)

Dobrze, czekam cierpliwie...

aurora borealis napisał/a:

Skala Twojej muzycznej percepcji nie przestaje mnie zdumiewać.

Ale czasami zastanawiam się jakby wyglądała ilustracja muzyczna pierwszych dwudziestu stron, gdybyś nie podjęła się roli kapelmistrza... Pewnie w niektórych momentach pojawiła by się i taka "ostra" muzyka. Tym bardziej, że to co podlinkowałem, to jeszcze nie jest ekstremum... smile

4,456

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Starr, nie bardzo mam jak zagadać z Twoim "Pączusiem"...
Przyznaję, że nie znam się na zabiegach kosmetycznych przesyłanych pocztą. W ogóle na zabiegach przesyłanych czymkolwiek... Nagroda jest zupełnie innego typu.

Nie liczyłem na zabiegi kosmetyczne, ale to był pomysł AnnyJo. Zresztą, mnie już żadne zabiegi nie pomogą... big_smile

4,457

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Zbliża się trzynasta w nocy. Czas na sen...
Dobrych snów wszystkim <papa>
Dzisiejsza kołysanka kołysanka: https://youtu.be/HcmKHu8WJj4

4,458

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Wszak była obiecana ;-)

Dobrze, czekam cierpliwie...

aurora borealis napisał/a:

Skala Twojej muzycznej percepcji nie przestaje mnie zdumiewać.

Ale czasami zastanawiam się jakby wyglądała ilustracja muzyczna pierwszych dwudziestu stron, gdybyś nie podjęła się roli kapelmistrza... Pewnie w niektórych momentach pojawiła by się i taka "ostra" muzyka. Tym bardziej, że to co podlinkowałem, to jeszcze nie jest ekstremum... smile

To było dla mnie wspaniałe, choć trudne doświadczenie i bardzo zbliżyło do Twojej historii, Twojej refleksyjności i Twojego widzenia świata. Dopiero wtedy zrozumiałam sens wszystkich Twoich słów w wątku Pietkapa.
Myślę, że muzyczna oprawa w Twoim wykonaniu byłaby po prostu męska. Dziękuję, że dopuściłeś mnie do tego zadania ;-)))

Przez wiele lat byłam bardzo kanciasta emocjonalnie. Miałam wielkie braki w tego typu edukacji. Ot, taki kołek... Wczuwanie się w czyjeś położenie, było dla mnie jakimś niewyobrażalnym do wykonania zadaniem. Sama też nie wiedziałam co się ze mną dzieje, nie umiałam opisać takiej sfery słowami. Ciągle się uczę. Dobrze, że istnieje muzyka. Ona także jest językiem komunikacji.

Dobrej nocy! ;-)

4,459

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witam Starrowców  http://emotikona.pl/emotikony/pic/oczko.gif

Jestem na swojej dzialce na Mazurach i niestety spaliłem się na raczka.
Zaraz wracm do domciu i zsiadłe mleczko będzię w robocie.
Pozdrawiam Was cieplutko i buziaki Wam śle ( ale Panowie wybaczcie, nie jesteście w moim typie) tylko dla pięknych dziewczyn te buziaki.
Starr, Excop proszę nie gniewajcie się na mnie.
Z Wami na piwo TAK, ale dla dziewczyn ( bardzo mądrych) to buziaki

4,460

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

A to dla pięknych, bardzo mądrych kobitek http://emotikona.pl/gify/pic/07roza.gif.
Dla panów w następnym poście.

4,461 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2015-08-16 15:54:30)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Panowie to dla Was
http://emotikona.pl/gify/pic/15dziewczyna.gif

Lexpar

4,462

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór wszystkim smile

Lexpar napisał/a:

Panowie to dla Was
/.../Lexpar

Dzięki Lexpar za zestaw ćwiczeń przeciwko skoliozie... jak dla mnie już za późno. Zmiany zaszły za daleko... http://emotikona.pl/emotikony/pic/49rotfl.gif

4,463

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Dzięki Lexpar za zestaw ćwiczeń przeciwko skoliozie... jak dla mnie już za późno. Zmiany zaszły za daleko... http://emotikona.pl/emotikony/pic/49rotfl.gif

dobry wieczór smile

Starr przecież chciałeś potańczyć, masz szansę smile

4,464

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
dobry wieczór smile

Starr przecież chciałeś potańczyć, masz szansę smile

Witaj AnnoJo
To prawda, chciałem potańczyć, ale tango... a te ćwiczenia, to bardziej gimnastykę przypominają... smile

4,465

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/.../
dobry wieczór smile

Starr przecież chciałeś potańczyć, masz szansę smile

Witaj AnnoJo
To prawda, chciałem potańczyć, ale tango... a te ćwiczenia, to bardziej gimnastykę przypominają... smile

oj tam, oj tam, zaraz gimnastyka, chciaż.......dobra gimnastyka nie jest zła smile

ja wprawdzie dostałam różę, ale pozwoliłam sobie też męski prezencik popodglądać i próbowałam dopasować do jakiegoś tańca. No nie udało mi się, a tak się starałam sad

Acha, a dlaczego różyczka była za tym czymś ruszającym się? Przecież ladies first.

4,466

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
ja wprawdzie dostałam różę, ale pozwoliłam sobie też męski prezencik popodglądać i próbowałam dopasować do jakiegoś tańca. No nie udało mi się, a tak się starałam sad

Acha, a dlaczego różyczka była za tym czymś ruszającym się? Przecież ladies first.

Tu chyba Lexpar mógłby jedynie udzielić odpowiedzi... smile wszak on był darczyńcą...

4,467

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/.../
ja wprawdzie dostałam różę, ale pozwoliłam sobie też męski prezencik popodglądać i próbowałam dopasować do jakiegoś tańca. No nie udało mi się, a tak się starałam sad

Acha, a dlaczego różyczka była za tym czymś ruszającym się? Przecież ladies first.

Tu chyba Lexpar mógłby jedynie udzielić odpowiedzi... smile wszak on był darczyńcą...

nie będe go nękać pytaniami, bo się jeszcze wystraszy i więcej nam kwiatków nie da smile

To my tu dziś sami, czy jeszcze ktoś dołączy? Póki my sami, to mam białe wino i karkówkę z grilla, baaardzo dietetyczną........gości miałam, ale byli tak mili, że zostało małe co nieco smile

4,468

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

nie będe go nękać pytaniami, bo się jeszcze wystraszy i więcej nam kwiatków nie da smile

No nie wiem... na strachliwego nie wygląda... smile

annaJo napisał/a:

To my tu dziś sami, czy jeszcze ktoś dołączy? Póki my sami, to mam białe wino i karkówkę z grilla, baaardzo dietetyczną........gości miałam, ale byli tak mili, że zostało małe co nieco smile

No nie wiem czy białe wino pasuje do czerwonego mięsa... na Karkówkę się skuszę... a może piwo do tego? Jak nie Masz, to zaraz zorganizuję... smile

4,469 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-16 23:40:23)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

No nie wiem czy białe wino pasuje do czerwonego mięsa... na Karkówkę się skuszę... a może piwo do tego? Jak nie Masz, to zaraz zorganizuję... smile

zupełnie nie pasuje, ale jest dobre smile

piwo bardzo poproszę jasne, tylko że ja po takiej mieszance będę tańczyć, nie będzie Ci to przeszkadzać? Pośpiewam póżniej, śpiewać każdy może smile

4,470

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

No nie wiem czy białe wino pasuje do czerwonego mięsa... na Karkówkę się skuszę... a może piwo do tego? Jak nie Masz, to zaraz zorganizuję... smile

zupełnie nie pasuje, ale jest dobre smile
piwo bardzo poproszę jasne, tylko że ja po takiej mieszance będę tańczyć, nie będzie Ci to przeszkadzać? Pośpiewam póżniej, śpiewać każdy może smile

Muzyczka do tańczenia: https://youtu.be/FXy_Bs_da3Q
a ja lecę po piwo smile za moment wracam...

4,471

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

już wszystko wytańczyłam smile
byłam na ich koncercie, ile to lat temu, 8? Stałyśmy, tanczyłyśmy i wydzierałyśmy sie z córką pod samą sceną smile
myslisz, że jeszcze u nas zagrają?

4,472

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

już wszystko wytańczyłam smile
byłam na ich koncercie, ile to lat temu, 8? Stałyśmy, tanczyłyśmy i wydzierałyśmy sie z córką pod samą sceną smile
myslisz, że jeszcze u nas zagrają?

Pewnie zagrają, jak się Mick odobrazi za małego penisa... a na dodatek przejdzie cykl zabiegów na poprawę wydolności organizmu... W jego wieku tak szaleć to straszny wysiłek... smile ale muzę ich lubię... chyba bardziej niż beatlesów...

4,473 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-17 00:18:08)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

już wszystko wytańczyłam smile
byłam na ich koncercie, ile to lat temu, 8? Stałyśmy, tanczyłyśmy i wydzierałyśmy sie z córką pod samą sceną smile
myslisz, że jeszcze u nas zagrają?

Pewnie zagrają, jak się Mick odobrazi za małego penisa... a na dodatek przejdzie cykl zabiegów na poprawę wydolności organizmu... W jego wieku tak szaleć to straszny wysiłek... smile ale muzę ich lubię... chyba bardziej niż beatlesów...

ja też ich wolę od Beatelsów, no i czuję się jak małolata, trzech jest z 47, jeden z 41, a zespół powstał jak miałam 2 lata smile

ojej, po tym piwie ....... bo przecież je przyniosłeś i wypiliśmy do karkówki, czy ja już nie pamiętam? ......   pościel mnie wzywa

dobranoc smile

4,474

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

dobranoc smile

Spokojnej nocy AnnoJo

4,475

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Trzynasta... czas na sen
Dobrej nocy wszystkim <papa>
Kołysanka na dzisiaj: https://youtu.be/yzQ9VrnNQLQ
A kto nie chce spać, to polecam film Once z którego jest ta muzyczka...

4,476

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

nie będe go nękać pytaniami, bo się jeszcze wystraszy i więcej nam kwiatków nie da smile

AnnoJo  ja jestem starszy już pan i wierz mi, że bardzo cenię kobiety.
Nie jestem też strachliwy a nawet myślę, że jestem odważny.
A to, że ustępuje miejsca w autobusie czy tramwaju i otwieram drzwi dla kobiety to mi chyba ujmy nie przynosi.
Po prostu jestem starej daty człowiekiem i niestety nie jestem tego w stanie zmienić i nie chcę tego zmienić.
A to specjalnie dla Ciebie
http://emotikona.pl/obrazki/pic/kwiatek.jpg

4,477

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Panowie Starowcy takich wystrzegajmy się
http://emotikona.pl/obrazki/pic/diablica.jpg
One mają rogi i może też przyprawiają rogi.

Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę milusiego dnia.
Ja się leczę bo mnie trochę słoneczko spaliło.

4,478 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2015-08-17 09:45:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Dzień dobry wieczór wszystkim smile

Lexpar napisał/a:

Panowie to dla Was
/.../Lexpar

Dzięki Lexpar za zestaw ćwiczeń przeciwko skoliozie... jak dla mnie już za późno. Zmiany zaszły za daleko... http://emotikona.pl/emotikony/pic/49rotfl.gif

Starr nie licytujmy się pod względem wieku, nie wspomne o skoliozie.
Ja jestem po operacji kręgosłupa a moja małżonka krzyczy na mnie, że zachowuję się jak nastolatek i cały czas bym chciał http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif.
Ale to jest najlepsza fizykoterapia http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif
A tak na marginesie to ja jestem od Ciebie starszy i powiem, że na te ćwiczenia nigdy nie jest za późno http://emotikona.pl/emotikony/pic/49rotfl.gif

4,479

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Witaj, "Szturmowiku" (tak nazywano Iliuszyna Ił-2, pamiętasz moje podniebne metaforyczne porównania?).
Długo Cię nie było. Ważne, że wróciłaś! smile

Excop, kochany jesteś smile
Pewnie, że pamietam Twoje lotnicze metafory, o które sama się zresztą prosiłam wink
He he,...tak na marginesie zastanawiam się, jaki byłby ze mnie na polu bitwy szturmowiak przy moich stu sześćdziesięciu paru cm i niespełna pięćdziesięciu kg. Chyba pozostałyby mi tylko spryt i prędkość, aby umiejętnie stosować uniki big_smile

aurora borealis napisał/a:

A co za wizyta dzisiaj! Przyszłość - powiało ożywczą bryzą! Jak miło, że bywasz tutaj! Ten wyplatany fotel i stoliczek na tarasie czekają właśnie na Ciebie. Lubisz anemony? Wychylają swe główki ku Tobie...

Anemony uwielbiam smile, one są piękne... zupełnie jak Twoje wnętrze Aurora. Będę je teraz z Tobą kojarzyła i kafejką Starrowiczów, bo dotychczas łączyłam te śliczne kwiaty ze ślubami, ślubnymi bukietami, przystrojeniem stołów weselnych...
Przysiądę soboe na tarasie i będę napawała się ich cudnym urokiem, słuchając Waszych rozmów smile

starr napisał/a:

Witaj Przyszłość...
Może uda się tą drogą i ET przywrócić z odległych galaktyk... może nas tez podczytuje w przerwach między operacjami...

Nie wiem starr, nie wiem, czy ET też Was tutaj podczytuję, czy krąży już w innych galaktykach, poznając równolegle światy, ale mam nadzieję, że u niego wszystko w porządku.
Mam dziwne przekonanie, że spotkałam ET w realu, ale nie potrafię tego wyjaśnić.

4,480

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Wittajcie, kochani!  smile

Przyszłość napisał/a:
Excop napisał/a:

Witaj, "Szturmowiku" (tak nazywano Iliuszyna Ił-2, pamiętasz moje podniebne metaforyczne porównania?).
Długo Cię nie było. Ważne, że wróciłaś! smile

Excop, kochany jesteś smile
Pewnie, że pamietam Twoje lotnicze metafory, o które sama się zresztą prosiłam wink
He he,...tak na marginesie zastanawiam się, jaki byłby ze mnie na polu bitwy szturmowiak przy moich stu sześćdziesięciu paru cm i niespełna pięćdziesięciu kg. Chyba pozostałyby mi tylko spryt i prędkość, aby umiejętnie stosować uniki big_smile

Zważ, Przyszłości, że przy jego przeznaczeniu był to stosunkowo lekki i zgrabny samolot. W niektórych sytuacjach trzeba mieć "oczy dookoła głowy", więc pilot miał za sobą tylnego strzelca-obserwatora z niezawodnym Diegtiarewem DP 7,62 mm lub DSzK Diegtiarewa i Szpagina kal. 12,7 mm. smile
Poza tym, od czego są przyjaciele (tu Jaki, Ławoczkiny i pierwsze MiG-i (jeszcze turbośmigłowe), którzy czuwają?
Jednym słowem, jestem o Ciebie spokojny. smile

4,481

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

puk puk?

wejdę sobie cichutko do kafejki (w progu uśmiechając się do Przyszłości) po letnią kawę z lodami
i poleniuchuję sobie dziś wieczór, czekając na Was...
może taką małą niespodziankę zrobię - taa daaam!

byłam TAM! Było inaczej niż sobie wyobrażałam. Było ... cudnie - nie umiem opisać mojej przygody z Paryżewem, bo spłaszczę swoje przeżycia i chłonięcia niezgrabnymi słowami.
Chciałam Wam tylko napisać, że ani nie jadłam ślimaków, ani nie wzdychałam romantycznie do Wieży Eiffla, ani nie kupowałam koronek w butikach,
ani nie mam zdjęć wszystkich obrazów w Luwrze w sepii i kolorze...

(ofkors pozwiedzałam wszystko co się dało. Stałam 2godziny w kolejce do Wersalu skwiercząc w ukropie. Triumfowałam na Łuku i nurkowałam w metrze. Dumałam nad sarkofagiem Napoleona, skanowałam wzrokiem wszystkie obrazy w każdej galerii (i w Luwrze i w d'Orsay, i u Picassa i Dali'ego i w Muzeum Branly i w Pompidu i...), wchodząc w kadr Japońskim aparatom, tabletom i ajfonom. Zanuciłam wesoło nad Szopenem, nie zliczyłam schodków na Montmartre, drżałam w Notre-Dame, przeżyłam burzę wśród zwierząt w Muzeum Historii Naturalnej  ...  )

okazało się że nie umiem być francja-elegancja. Nie miałam trochę na to czasu, bo .... ja chłonęłam ludzi, twarze, ubiór, głosy, muzykę, wszystkie dźwięki, chodniki, ulice, okna kamienic, mosty i wszystko co się dzieje pod mostami, krzyki i milczenie, gesty i spojrzenia, sytuacje i wydarzenia.
i to jest "mój" Paryż. Metro pełne ludzi (jadących, czekających na stacji, mieszkających na stacji), chodniki pełne ludzi (kolory, barwy, języki, pośpiech i jego brak), knajpki z jedzeniem i praca kelnerów, całe rodziny wędrujące po mieście, Włoch- szef kuchni machający na przywitanie jak stary dobry znajomy, namiot postawiony w wąskiej uliczce pod latarnią, materac z zasypiającą parą, a obok ich majątek w wózku sklepowym. Łzy szczęścia w oczach starszego Francuza śpiewającego w metrze, gdy jakiś dorosły facet (turysta) rzucił mu 1euro w kapelusz. I moje łzy, kiedy spojrzenia moje i ich się spotkały. I taniec na ulicy z nieznajomym i śmiech perlisty nieznajomego z mojego "wygłupu" i moje szczęśliwe łzy, gdy puściłam oko przystojniakowi na wózku, z porażeniem i zobaczyłam jego uśmiech i błysk w oku...

Byłam jak gąbka... chłonęłam i chłonęłam do samego końca, ignorując jęki niezadowolenia współ-podróżników.
Taka za mnie turystka.
Nie umiem Wam fajnie opisać Paryża, zresztą pewnie większość z Was tam była.
Myślałam, ze nigdy nie pojadę dalej niż nad polskie morze, a tu taka wyprawa.
Pewnie po coś, na coś mi to w życiu będzie potrzebne.
No.

Tęskniłam.

4,482

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

No, no, no, ja spałam, a tu impreza, rzucanie kwiatów pod nogi AnnyJo, czemu wcale się nie dziwię, piweczko, karkóweczka i rolingstonsi big_smile ale mnie ominęła miła imprezka smile

Kochana Och'Kruszynko, gratuluję przeżywania Paryża po swojemu - dobrze, że nie dałaś się zdominować i umieścić w środku peletonu. Nie byłam w Paryżu, zawsze kierowałam się na południe, ale pojadę na pewno z Bobaską, o ile będzie wtedy gdzie jechać jeszcze smile

Starr, Lexpar, no zaimponowaliście mi, Panowie wink rokendrolowe dusze smile cieszę się, że tu tak fajnie, pachnie grillem, słychać bul, bul, nalewanie piwka, brzdęk, brzdęk, kieliszkami z białym winem..

U nas zmiany smile zmiana lodówki i jej zawartości, Bobasia spałaszowała dziś swoje pierwsze całe jajo, jak dziadek z "Konopielki", aż jej się uszy trzęsły big_smile wyrwała mi pół jaja i wsadziła sobie do japy big_smile oczywiście się zatkała i dostała czkawki big_smile jest urocza smile pojawiły się podejrzane krosty, więc pojechałyśmy na Pragę do naszej uroczej Pani Doktor, która rozpoznała ukąszenie, dała jakieś kulki dwupierdzianu fasoli i kazała pić jutro cały dzień smile była bardzo dumna z Bobaski, że tak się świetnie rozwija i robi brawo, brawo, brawo, GOOOOL!, aż Bobasia dostała pluszową mysz w prezencie. Mysz śpi ze świną, niezłe zoo wink
Odzyskałam spokój. Nie płaczę, nie smutkuję, nie myślę za dużo. Jest okej. Naprawdę okej. A z lodówką przyjeżdża parowar i będziemy z Bobaską gotować sobie pyszne jedzenie i będziemy jeść wspólne posiłki. Idzie jesień, moja ulubiona pora roku, zbliżają się pierwsze urodziny kochanej Bobaski. O ile fundusze pozwolą, wyprawię wielkie party  smile Im bliżej zimy, tym większa nadzieja kiełkuje w moim sercu, że historia zatoczyła koło i że nadal, mimo, jestem sobą. W dużej mierze dzięki Wam. Bardzo się cieszę, że jesteście. Dzięki. smile

4,483

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór wszystkim smile

O'kruszynka napisał/a:

puk puk?

wejdę sobie cichutko do kafejki (w progu uśmiechając się do Przyszłości) po letnią kawę z lodami
i poleniuchuję sobie dziś wieczór, czekając na Was...
może taką małą niespodziankę zrobię - taa daaam!

byłam TAM! Było inaczej niż sobie wyobrażałam. Było ... cudnie - nie umiem opisać mojej przygody z Paryżewem, bo spłaszczę swoje przeżycia i chłonięcia niezgrabnymi słowami.
Chciałam Wam tylko napisać, że ani nie jadłam ślimaków, ani nie wzdychałam romantycznie do Wieży Eiffla, ani nie kupowałam koronek w butikach,
ani nie mam zdjęć wszystkich obrazów w Luwrze w sepii i kolorze...

A żabie udka? czy to prawda, że smakują jak kurczakowe? smile

O'kruszynka napisał/a:

(ofkors pozwiedzałam wszystko co się dało. Stałam 2godziny w kolejce do Wersalu skwiercząc w ukropie. Triumfowałam na Łuku i nurkowałam w metrze. Dumałam nad sarkofagiem Napoleona, skanowałam wzrokiem wszystkie obrazy w każdej galerii (i w Luwrze i w d'Orsay, i u Picassa i Dali'ego i w Muzeum Branly i w Pompidu i...), wchodząc w kadr Japońskim aparatom, tabletom i ajfonom. Zanuciłam wesoło nad Szopenem, nie zliczyłam schodków na Montmartre, drżałam w Notre-Dame, przeżyłam burzę wśród zwierząt w Muzeum Historii Naturalnej  ...  )

okazało się że nie umiem być francja-elegancja. Nie miałam trochę na to czasu, bo .... ja chłonęłam ludzi, twarze, ubiór, głosy, muzykę, wszystkie dźwięki, chodniki, ulice, okna kamienic, mosty i wszystko co się dzieje pod mostami, krzyki i milczenie, gesty i spojrzenia, sytuacje i wydarzenia.
i to jest "mój" Paryż. Metro pełne ludzi (jadących, czekających na stacji, mieszkających na stacji), chodniki pełne ludzi (kolory, barwy, języki, pośpiech i jego brak), knajpki z jedzeniem i praca kelnerów, całe rodziny wędrujące po mieście, Włoch- szef kuchni machający na przywitanie jak stary dobry znajomy, namiot postawiony w wąskiej uliczce pod latarnią, materac z zasypiającą parą, a obok ich majątek w wózku sklepowym. Łzy szczęścia w oczach starszego Francuza śpiewającego w metrze, gdy jakiś dorosły facet (turysta) rzucił mu 1euro w kapelusz. I moje łzy, kiedy spojrzenia moje i ich się spotkały. I taniec na ulicy z nieznajomym i śmiech perlisty nieznajomego z mojego "wygłupu" i moje szczęśliwe łzy, gdy puściłam oko przystojniakowi na wózku, z porażeniem i zobaczyłam jego uśmiech i błysk w oku...

Byłam jak gąbka... chłonęłam i chłonęłam do samego końca, ignorując jęki niezadowolenia współ-podróżników.
Taka za mnie turystka.
Nie umiem Wam fajnie opisać Paryża, zresztą pewnie większość z Was tam była.
Myślałam, ze nigdy nie pojadę dalej niż nad polskie morze, a tu taka wyprawa.
Pewnie po coś, na coś mi to w życiu będzie potrzebne.
No.

Tęskniłam.

Ale właśnie fajnie opisałaś Paryż...
Ja tam nie byłem, to nie odnalazłem jeszcze swojego...
Ty odnalazłas swój...
i chyba o to chodziło...
Cieszymy się, że Jesteś, bo my też tęskniliśmy.


panibaronowa napisał/a:

No, no, no, ja spałam, a tu impreza, rzucanie kwiatów pod nogi AnnyJo, czemu wcale się nie dziwię, piweczko, karkóweczka i rolingstonsi big_smile ale mnie ominęła miła imprezka smile

No przeca ktoś musi imprezować, aby spać mógł ktoś... big_smile

panibaronowa napisał/a:

Kochana Och'Kruszynko, gratuluję przeżywania Paryża po swojemu - dobrze, że nie dałaś się zdominować i umieścić w środku peletonu. Nie byłam w Paryżu, zawsze kierowałam się na południe, ale pojadę na pewno z Bobaską, o ile będzie wtedy gdzie jechać jeszcze smile

Starr, Lexpar, no zaimponowaliście mi, Panowie wink rokendrolowe dusze smile cieszę się, że tu tak fajnie, pachnie grillem, słychać bul, bul, nalewanie piwka, brzdęk, brzdęk, kieliszkami z białym winem..

Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś dołączyła, ze swoją muzyką smile

panibaronowa napisał/a:

U nas zmiany smile zmiana lodówki i jej zawartości, Bobasia spałaszowała dziś swoje pierwsze całe jajo, jak dziadek z "Konopielki", aż jej się uszy trzęsły big_smile wyrwała mi pół jaja i wsadziła sobie do japy big_smile oczywiście się zatkała i dostała czkawki big_smile jest urocza smile pojawiły się podejrzane krosty, więc pojechałyśmy na Pragę do naszej uroczej Pani Doktor, która rozpoznała ukąszenie, dała jakieś kulki dwupierdzianu fasoli i kazała pić jutro cały dzień smile była bardzo dumna z Bobaski, że tak się świetnie rozwija i robi brawo, brawo, brawo, GOOOOL!, aż Bobasia dostała pluszową mysz w prezencie. Mysz śpi ze świną, niezłe zoo wink
Odzyskałam spokój. Nie płaczę, nie smutkuję, nie myślę za dużo. Jest okej. Naprawdę okej. A z lodówką przyjeżdża parowar i będziemy z Bobaską gotować sobie pyszne jedzenie i będziemy jeść wspólne posiłki. Idzie jesień, moja ulubiona pora roku, zbliżają się pierwsze urodziny kochanej Bobaski. O ile fundusze pozwolą, wyprawię wielkie party  smile Im bliżej zimy, tym większa nadzieja kiełkuje w moim sercu, że historia zatoczyła koło i że nadal, mimo, jestem sobą. W dużej mierze dzięki Wam. Bardzo się cieszę, że jesteście. Dzięki. smile

Hmmmm... kulki dwupierdzianu fasoli, to moja młodsza dostawała na alergie pokarmową... nawet pomagały, tak że raz na tydzień mogła zjeść ziemniaka... Dobrze, że marudzenie nie przeszło w nic poważnego...
Kiedyś napisałem, ale znikło razem z działalnością hackera - Chyba wszyscy czytaliśmy Twój wątek. Masz tu miejsce na wszystko, na odreagowanie złości, na śmiech radości i na słowotok i na milczenie. Tu nikt nie zgani za OT...
Dzięki, że wybrałaś to miejsce... smile

4,484

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Lexpar napisał/a:

/.../
Starr nie licytujmy się pod względem wieku, nie wspomne o skoliozie.
Ja jestem po operacji kręgosłupa a moja małżonka krzyczy na mnie, że zachowuję się jak nastolatek i cały czas bym chciał http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif.
Ale to jest najlepsza fizykoterapia http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif
A tak na marginesie to ja jestem od Ciebie starszy i powiem, że na te ćwiczenia nigdy nie jest za późno http://emotikona.pl/emotikony/pic/49rotfl.gif

Nie no, ja to wiem, że najlepsza na wszystkie dolegliwości jest odpowiednia fizykoterapeutka smile

4,485 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-17 22:19:45)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry chłodny wieczór smile

O'Kruszynka wróciła wyparyżowana!!! ja też chcę znów tam pojechać, podziwiać najpiękniejsze witraże w St Magdalena, posiedzieć na schodach Montmartre, no i spędzić dzień na pieterku w d"Orsay, ale nie latem, chciałabym pojechac jesienią, gdy mało turystów, a paryżanie potęguja atmosferę miasta, oj rozmarzyłam się

PaniB nie wiedziałam, że kulki dwupierdzianu fasoli sa na alegię, myślałam, że na............

Starr, Lexpar my tu stosujemy fizykoterapię umysłową, nie zapominajcie o tym, pliizzz, bo my, 200% kobiety, w kompleksy wpadniemy jeszcze większe, niż je posiadamy...na własność

Posty [ 4,421 do 4,485 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024