Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 66 67 68 69 70 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,356 do 4,420 z 15,201 ]

4,356

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Jeśli dobrze się zamachnę, to dorzucę na Stadion parę butelek wody, bo akurat syn przytargał swojej starej matce całą zgrzewkę. Kiedyś rzucałam dyskiem, więc powinnam mieć pamięć mięśniową takich rzutów.
Życzysz sobie?

Dziękuję, ale nie śmiał bym narażać Ciebie na kontuzję w razie braku szybkiego przywołania pamięci mięśniowej... Nie wiem ile czasu trwa rozgrzewka dyskoboli/ek... poza tym to był by rekord wszechświata chyba smile))
W ostateczności mogę zastosować niezawodny napój, który wg Rosjan jest najlepszy na upały...
I wcale to nie jest gorzałka... to czaj... smile

Zobacz podobne tematy :

4,357

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

KIedyś czytałam Małego Księcia od deski do deski, sama, córkom, teraz czytam czasami fragmentarycznie, ot cos mi sie przypomni, jakas mysl mi łazi po głowię, biorę z półki, czasami stojąc przy niej czytam i odkładam.

Książką, taką moją ukochaną, przeczytaną chyba ze 20 razy są wszystkie części Ani z Zielonego Wzgórza.

Moje najukochańsze książki zostawiłem, wyprowadzając się, najstarszej córce. Niestety książki te nie zmieściły się w ich nowym domu i zostały po prostu wyrzucone...

4,358 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-14 00:03:05)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Z tym "Małym Księciem" to i ja mam jedno wspomnienie sprzed lat, kiedy miałam ponad 20 lat i pięćset osiemnasty raz w życiu podchodziłam do nauki angielskiego (jak pies do jeża zresztą). Dostaliśmy jakąś pracę domową, polegającą na sformułowaniu dłuższej wypowiedzi pisemnej, w której po przeczytaniu tekstu o nutriach czy szynszylach mieliśmy się wcielić w role obrońców lub przeciwników noszenia futer i wszelkich futrzanych elementów stroju. Kiedy oddaliśmy prace do sprawdzenia i przyszedł moment ich omówienia, nauczyciel zwrócił mi kartkę z komentarzem, iż kompozycja mojej pracy bardzo mu się podoba, poprawił kilka rażących błędów, ale nie wierzy, że napisałam to wszystko sama. Biedak, sprawdzając zwykle nasze wypełnione ćwiczenia gramatyczne, nie znał jeszcze mojego patetycznego stylu, wodolejstwa i emfazy, którą przy sprzyjających wiatrach wskrzeszałam w sobie poruszona tragedią niewinnych szynszyli... Nie dał wiary w wielostronicowe coś, co przeczytał, jako moje wypociny.
Jednak zadając, jakiś czas później, kolejną pracę o podobnym charakterze rozpoznał "mój styl" przestał być "niewiernym Tomaszem", a w dowód przeprosin ofiarował mi właśnie "Małego Księcia" w angielskiej wersji językowej, choć nie powstrzymał się od złośliwej dedykacji, zamieszczonej oczywiście w tym języku, która brzmiała: "Dla aurory, aby jej angielski stawał się wciąż lepszy i lepszy..."
Od tej pory jakoś szczególnie mnie polubił, a nawet zaprosił na swój ślub. To znaczy nie jako pannę młodą, ale świadka ;-)))

4,359

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Jeśli dobrze się zamachnę, to dorzucę na Stadion parę butelek wody, bo akurat syn przytargał swojej starej matce całą zgrzewkę. Kiedyś rzucałam dyskiem, więc powinnam mieć pamięć mięśniową takich rzutów.
Życzysz sobie?

Dziękuję, ale nie śmiał bym narażać Ciebie na kontuzję w razie braku szybkiego przywołania pamięci mięśniowej... Nie wiem ile czasu trwa rozgrzewka dyskoboli/ek... poza tym to był by rekord wszechświata chyba smile))
W ostateczności mogę zastosować niezawodny napój, który wg Rosjan jest najlepszy na upały...
I wcale to nie jest gorzałka... to czaj... smile

Odmawiasz mi ćwiczeń fizycznych...
Sparta zatem nie pokona Aten... (Nawet w Warszawie ulica Spartańska leży daleko od Ateńskiej... ;-)))

Ale do czaju to się chętnie przyłączę... ;-)))

4,360

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Ale do czaju to się chętnie przyłączę... ;-)))

Czy tym samym, na czas upałów zmieniamy starrkafejkowy napój z kawy na czaj? smile)

4,361

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../

Odmawiasz mi ćwiczeń fizycznych...
Sparta zatem nie pokona Aten... (Nawet w Warszawie ulica Spartańska leży daleko od Ateńskiej... ;-)))

Ale do czaju to się chętnie przyłączę... ;-)))

Odmawiam kontuzji, nie ćwiczeń. Spartańska jest daleko od Ateńskiej, ale zawsze ten problem możemy omówić przy białych jeleniach w cieniu migdałowców... big_smile

4,362

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Ale do czaju to się chętnie przyłączę... ;-)))

Czy tym samym, na czas upałów zmieniamy starrkafejkowy napój z kawy na czaj? smile)


ja bardzo chętnie poproszę mocną, czarną, gorzką

a do czaju  też czaj.......... https://www.youtube.com/watch?v=IW3GAjAKges

dobranoc

4,363

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
a do czaju  też czaj.......... https://www.youtube.com/watch?v=IW3GAjAKges

dobranoc

Spokojnej nocy AnnoJo

4,364

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Ale do czaju to się chętnie przyłączę... ;-)))

Czy tym samym, na czas upałów zmieniamy starrkafejkowy napój z kawy na czaj? smile)

Jako niepijąca kawy czynnika zmiennego tu nie widzę, ale potwierdzam, że trzecia żona mojego dziadka, mówiła dokładnie to samo co Ty: "na upał najlepsza jest herbata", więc moszczę sobie miejsce koło Ciebie. Obiecuję, że nie będę siorbać ;-))) (no chyba, że czaj będzie wyjątkowo gorący)

A propos jeleni, to... kiedyś nazwałeś je bezrogimi. Czy Ty wiesz, że dwa z nich od jakiegoś czasu mają oberwane rogi? Czy to nie Ty, przypadkiem, jesteś odpowiedzialny za ten postępek? ;-))))

4,365

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobranoc AnnoJo. Niech Ci się przyśni Avonlea! https://youtu.be/uAbGQwiEv9A

4,366

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Ale do czaju to się chętnie przyłączę... ;-)))

Czy tym samym, na czas upałów zmieniamy starrkafejkowy napój z kawy na czaj? smile)

Jako niepijąca kawy czynnika zmiennego tu nie widzę, ale potwierdzam, że trzecia żona mojego dziadka, mówiła dokładnie to samo co Ty: "na upał najlepsza jest herbata", więc moszczę sobie miejsce koło Ciebie. Obiecuję, że nie będę siorbać ;-))) (no chyba, że czaj będzie wyjątkowo gorący)

A propos jeleni, to... kiedyś nazwałeś je bezrogimi. Czy Ty wiesz, że dwa z nich od jakiegoś czasu mają oberwane rogi? Czy to nie Ty, przypadkiem, jesteś odpowiedzialny za ten postępek? ;-))))

Siorbanie czaju ze spodeczka, to stary rosyjski zwyczaj... tak ponoć należało spożywać ten napój, gorący, mocny i aromatyczny... Siorbanie mi nie przeszkadza. Moja babcia miała w domu stary samowar i parzyła "od święta" w nim herbatę, i zawsze podawała do filiżanki dodatkowy spodeczek z konfiturami agrestowymi...
Nie przyznaję się do uszkodzenia białych jeleni, bo ostatnio, do domu wracam metrem, z Ronda ONZ...

4,367

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Po trzynastej w nocy...
Chłodniej się zrobiło, można spokojnie zasnąć...
Dobrej nocy wszystkim <papa>
https://youtu.be/KvqPQUCn0BQ

4,368 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-14 01:50:21)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Czy tym samym, na czas upałów zmieniamy starrkafejkowy napój z kawy na czaj? smile)

Jako niepijąca kawy czynnika zmiennego tu nie widzę, ale potwierdzam, że trzecia żona mojego dziadka, mówiła dokładnie to samo co Ty: "na upał najlepsza jest herbata", więc moszczę sobie miejsce koło Ciebie. Obiecuję, że nie będę siorbać ;-))) (no chyba, że czaj będzie wyjątkowo gorący)

A propos jeleni, to... kiedyś nazwałeś je bezrogimi. Czy Ty wiesz, że dwa z nich od jakiegoś czasu mają oberwane rogi? Czy to nie Ty, przypadkiem, jesteś odpowiedzialny za ten postępek? ;-))))

Siorbanie czaju ze spodeczka, to stary rosyjski zwyczaj... tak ponoć należało spożywać ten napój, gorący, mocny i aromatyczny... Siorbanie mi nie przeszkadza. Moja babcia miała w domu stary samowar i parzyła "od święta" w nim herbatę, i zawsze podawała do filiżanki dodatkowy spodeczek z konfiturami agrestowymi...
Nie przyznaję się do uszkodzenia białych jeleni, bo ostatnio, do domu wracam metrem, z Ronda ONZ...

Pewnie dla Ciebie jako dziecka czaj to był czaj, ale chodziło o te konfitury... ;-)))
Razem z Twoim postem zapachniało agrestemmmmmmmmm...

Słuszna decyzja z tym metrem. Jednak nijak nie jest to alibi dla wyrwanych rogów ;-)))

Dobrej nocy Tobie i StarrŚwiatu!

4,369 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2015-08-14 08:35:20)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Oj, Lexpar, cóś Ci nie wierzę w sprawie tej kradzieży.
Ty, były glina, nie upomniałeś się o rozstrzygnięcie w prostej, jak by nie było, sprawie?
A od czego była kontrola wewnętrzna lub prokuratura?
Papier wszystko przyjmie. To prawda. Również doniesienie o nieróbstwie policjantów. Dlaczego tego nie zrobiłeś?
Dla mnie 13.000,- zł, to kwota ogromna. I zrobiłbym wszystko, by sprawca się.znalazł. Zwłaszcza, że zaprosił go do domu mój syn.
Zbeszczeszczenie świętego prawa gościnności. Ten występek motywowałby mnie najbardziej.

Excop masz prawo mi nie wierzyć.
Tylko ja sobie tego nie ukradłem.
Nie mam też kochanki aby dawać jej drogie kosmetyki mojej żony.
Nie jest to dla mnie miły temat.
Ale po tym incydencie to powiem Ci, że zamontowałem w domu sejf ( tym bardziej, że posiadałem broń) i wszystkie cenne rzeczy są tam zamykane.
Nie czuję się z tym najlepiej, czuję się źle.
Nie wiem w jakie towarzystwo wpadło moje dziecko i pewnie się nie dowiem.
Dla niego jest najlepsze i nie jestem w stanie nic mu wyperswadować ( jest dorosły, ma 37 lat).
Ale to nie jest temat na forum.
Ponadto ja nie przykładam wagi do kasy, do majątku.
Jak mam to jest OK, jak nie mam to też jest OK.
Owszem, nie jestem synem marnotrawnym ale nigdy nie byłem skąpy.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich Starrowców.

4,370 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-14 12:33:16)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Lexpar napisał/a:
Excop napisał/a:

Oj, Lexpar, cóś Ci nie wierzę w sprawie tej kradzieży.
Ty, były glina, nie upomniałeś się o rozstrzygnięcie w prostej, jak by nie było, sprawie?
A od czego była kontrola wewnętrzna lub prokuratura?
Papier wszystko przyjmie. To prawda. Również doniesienie o nieróbstwie policjantów. Dlaczego tego nie zrobiłeś?
Dla mnie 13.000,- zł, to kwota ogromna. I zrobiłbym wszystko, by sprawca się.znalazł. Zwłaszcza, że zaprosił go do domu mój syn.
Zbeszczeszczenie świętego prawa gościnności. Ten występek motywowałby mnie najbardziej.

Excop masz prawo mi nie wierzyć.
Tylko ja sobie tego nie ukradłem.
Nie mam też kochanki aby dawać jej drogie kosmetyki mojej żony.
Nie jest to dla mnie miły temat.
Ale po tym incydencie to powiem Ci, że zamontowałem w domu sejf ( tym bardziej, że posiadałem broń) i wszystkie cenne rzeczy są tam zamykane.
Nie czuję się z tym najlepiej, czuję się źle.
Nie wiem w jakie towarzystwo wpadło moje dziecko i pewnie się nie dowiem.
Dla niego jest najlepsze i nie jestem w stanie nic mu wyperswadować ( jest dorosły, ma 37 lat).
Ale to nie jest temat na forum.
Ponadto ja nie przykładam wagi do kasy, do majątku.
Jak mam to jest OK, jak nie mam to też jest OK.
Owszem, nie jestem synem marnotrawnym ale nigdy nie byłem skąpy.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich Starrowców.

Lexpar, przeczuwałem to, ale wprost nie chciałem o tym pisać na Forum.
Niczego więcej tłumaczyć nie musisz, ale pozwól, że zachowam dotychczasowe stanowisko w sprawie pracy policji.
Jeśli chcesz pogadać,ślij prywatnie. Mój adres jest widoczny.
Jednocześnie przyjmij wyrazy ubolewania, że nie odpowiedziałem na Twój e-mail. Najpierw nie wiedziałem "jak to się robi", a później, gdy córka mnie podszkoliła, nie mogłem wysłać. A jednocześnie, wraz ze spamem, niechcący, skasowała e-maile osób, które ze mną korespondowały. smile
Ukłony dla małżonki.! smile

4,371

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry Chłopcy...Dodam od siebie jedynie, że znam troszkę pracę policji (kawałkiem okna tamtędy wchodzę czasem). Rozumiem nawał pracy i głupoty, z którymi ludzie potrafią do nich się zgłaszać. I to trochę opóźnia ich pracę.

Excop, czy wiesz już jak wrzucać linki z YT na forum? Widziałam, że Starr Tobie to wyjaśnił. Jeśli jednak będziesz miał z tym kłopot, postaram się Tobie pomóc.

4,372

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Ukłony dla małżonki.! smile

Excop dzięki za ukłony, przekaże małżonce.
Zresztą ona też z naszej drużyny http://emotikona.pl/emotikony/pic/oczko.gif.

4,373

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry piękny wieczór smile
puk, puk, czy już jest tu kto?
A może wszyscy z zaparciem odlądają "Księcia półkrwi" i czekają w napięciu na "Harry Potter, we've met again" smile
A może są mugolami?

4,374

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry piękny wieczór smile
puk, puk, czy już jest tu kto?
A może wszyscy z zaparciem odlądają "Księcia półkrwi" i czekają w napięciu na "Harry Potter, we've met again" smile
A może są mugolami?

Witaj AnnoJo
Już jestem... dzisiaj młodsza ma urodziny smile jest ogromnym miłośnikiem Harrego Pottera, ale w wersji książkowej i do tego w oryginale. Żadna wersja filmowa jej nie satysfakcjonowała.
Telewizor włączam raz na miesiąc, by się karta w dekoderze nie zakurzyła za bardzo, a poza tym tylko jako monitor dla odtwarzacza dvd...

4,375 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-14 22:04:43)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

dobry piękny wieczór smile
puk, puk, czy już jest tu kto?
A może wszyscy z zaparciem odlądają "Księcia półkrwi" i czekają w napięciu na "Harry Potter, we've met again" smile
A może są mugolami?

Witaj AnnoJo
Już jestem... dzisiaj młodsza ma urodziny smile jest ogromnym miłośnikiem Harrego Pottera, ale w wersji książkowej i do tego w oryginale. Żadna wersja filmowa jej nie satysfakcjonowała.
Telewizor włączam raz na miesiąc, by się karta w dekoderze nie zakurzyła za bardzo, a poza tym tylko jako monitor dla odtwarzacza dvd...

Młodsza córka nas w to wciagnęła jak miała 8 lat, zaczeła czytać w wersji francuskiej (francuskie tłumaczenie jest okropne), potem przerzuciła się na oryginał i polskie wydania, a my z nią.
Kiedyś kupowałyśmy nowe wydanie, chyba trzeciej części, na lotnisku we Frankfurcie, oj co to było za szczęście być jednym z pierwszych czytelników smile
Filmy są dobre, nawet bardzo dobre, choć od książek oczywiście odstają smile

4,376

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Filmy są dobre, nawet bardzo dobre, choć od książek oczywiście odstają smile

Ja jednak wolę książkowe wersje, tylko że ja czytałem w tłumaczeniach. Moje zrozumienie tekstu angielskiego technicznego jest w okolicy 75% powszechnego mniej niż 50... I przyznam się, że nie mam motywacji do pogłębiania smile
Z filmów wole jednak S-F. Na innych zawsze się wzruszam i muszę je przerobić... Ale Ty to znasz... smile

4,377

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Excop
Powspominamy? smile
https://youtu.be/9QCS3d_r5is?list=PLD05294A2899E0ABE

4,378

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Z filmów wole jednak S-F. Na innych zawsze się wzruszam i muszę je przerobić... Ale Ty to znasz... smile

A mnie jakoś tak S-F nie wchodzi, choć córki nad tym nieustannie pracują.
Nie na wszystkich innych się wzruszam, niedawno włączyłam dość późno tv, a tam jakaś krwawa siekiera, albo inny krwista inszość. Raczej tego typu filmów nie oglądam, bo się najzwyczajniej boję, i nie lubię co kilka minut koca na łeb naciągać. Ale tym razem pokładałam się ze smiechu, jak te bebechy po podłodze się wiły smile

Na komediach też zdarza mi się łezkę uronić, pochlipuję na Madame Doubtfire, na Jeszcze dalej niż północ, na niektórych ze śmiechu płaczę smile

4,379

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
A propos jeleni, to... kiedyś nazwałeś je bezrogimi. Czy Ty wiesz, że dwa z nich od jakiegoś czasu mają oberwane rogi? Czy to nie Ty, przypadkiem, jesteś odpowiedzialny za ten postępek? ;-))))

Zaniepokojony jednak stanem białych jeleni, dzisiaj poszedłem do ich zagrody... Wszystkie maja poroża, choć niektóre są w opłakanym stanie...

4,380 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-14 22:40:10)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Z filmów wole jednak S-F. Na innych zawsze się wzruszam i muszę je przerobić... Ale Ty to znasz... smile

A mnie jakoś tak S-F nie wchodzi, choć córki nad tym nieustannie pracują.
Nie na wszystkich innych się wzruszam, niedawno włączyłam dość późno tv, a tam jakaś krwawa siekiera, albo inny krwista inszość. Raczej tego typu filmów nie oglądam, bo się najzwyczajniej boję, i nie lubię co kilka minut koca na łeb naciągać. Ale tym razem pokładałam się ze smiechu, jak te bebechy po podłodze się wiły smile

Na komediach też zdarza mi się łezkę uronić, pochlipuję na Madame Doubtfire, na Jeszcze dalej niż północ, na niektórych ze śmiechu płaczę smile

starr napisał/a:

Excop
Powspominamy? smile
https://youtu.be/9QCS3d_r5is?list=PLD05294A2899E0ABE

Byłam pewna, że obu braci Bernolaków tak grało, ale tylko Wienek.
Obaj grali to https://www.youtube.com/watch?v=OB3aDn7 … f_2DE-Qzlg

A we trzech, bo jest ich trzech i rodznna fama głosi, że ten trzeci jest najzdolniejszy, na rodzinnych uroczystościach. Oni grali, a śpiewała siostra, spiewaczka operowa smile

4,381 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-14 22:48:32)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Z filmów wole jednak S-F. Na innych zawsze się wzruszam i muszę je przerobić... Ale Ty to znasz... smile

A mnie jakoś tak S-F nie wchodzi, choć córki nad tym nieustannie pracują.
Nie na wszystkich innych się wzruszam, niedawno włączyłam dość późno tv, a tam jakaś krwawa siekiera, albo inny krwista inszość. Raczej tego typu filmów nie oglądam, bo się najzwyczajniej boję, i nie lubię co kilka minut koca na łeb naciągać. Ale tym razem pokładałam się ze smiechu, jak te bebechy po podłodze się wiły smile
Na komediach też zdarza mi się łezkę uronić, pochlipuję na Madame Doubtfire, na Jeszcze dalej niż północ, na niektórych ze śmiechu płaczę smile

Horrory mnie nudzą... Jakoś nie mogę się na nich bać, bo zawsze z tyłu głowy mam "to tylko film"
Natomiast autentycznego pietra miałem na "Odmiennych stanach świadomości"

4,382 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-14 22:53:47)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

Byłam pewna, że obu braci Bernolaków tak grało, ale tylko Wienek.
Obaj grali to https://www.youtube.com/watch?v=OB3aDn7 … f_2DE-Qzlg

A we trzech, bo jest ich trzech i rodznna fama głosi, że ten trzeci jest najzdolniejszy, na rodzinnych uroczystościach. Oni grali, a śpiewała siostra, spiewaczka operowa smile

Własnie słucham sobie Polan w całej okazałości https://youtu.be/braayVEjUJc
Kurcze... zapomniałem na wiele lat o nich... teraz słucham z rozdziawiona buzią... Tak się grało w 1966 roku? Niemozliwe, przecież mam do tej pory ich płytę, która zdobi ten zestaw piosenek. Najlepszy polski zespół rythm-bluesowy... a może dlatego, że jedyny. Klimat The Animals...

4,383

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Starrowicze smile

Harry'ego Pottera dzieci połykały bez tchu. Mnie też namówiły. Przyznam się, że miałam ze 3 podejścia, bo na początku książka mnie lekko nudziła. Ale potem już poszło smile
Mojego męża też próbowały namówić, ale bez skutku.

4,384

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczór Starrowicze smile

Harry'ego Pottera dzieci połykały bez tchu. Mnie też namówiły. Przyznam się, że miałam ze 3 podejścia, bo na początku książka mnie lekko nudziła. Ale potem już poszło smile
Mojego męża też próbowały namówić, ale bez skutku.

Witaj Luc
Masz męża Mugola... big_smile to i nic dziwnego, że nie chciał... big_smile

4,385 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-08-14 22:56:52)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

hello boys and girls smile
przywitam Was dziś salmon densem, piosenka jak piosenka, ale podoba mi się ze względu na teledysk, który jest bardzo pomysłowy, bo każda z ryb jest jakimś dźwiękiem.

https://www.youtube.com/watch?v=dDj7DuHVV9E

Wakacje super, nabyłam trochę plebejskiej opalenizny wink a tak serio to spaliłam się na czerwono, śpię w szafie na wieszaku, a wcale się nie opalałam, taki urok przeźroczystej skóry smile Bobaseczka także zażyła słoneczka - co prawda siedziała cały czas w cieniu, ale też jest muśnięta promieniami, mam nadzieję, że naprodukowała witaminy D.

No i jestem w domciu. Wszędzie dobrze, ale w domciu też dobrze, chociaż rozochociłam się i już planuję kolejną wycieczkę, Bobaseczka jest cudownym kompanem podróży, wykazuje lekkie zniecierpliwienie w siedzidle samochodowym, bo jest ono zrobione z worka na śmieci i jest jej gorąco. Przepięknie położony hotel okazał się niestety miejscem schadzek dziadów z młodymi duperami, dresów w porszakach z takimi bardzo chudymi dziewczynami z bardzo małymi psami, co potem odpalali te swoje wielkie motorówy, ale tacy z nich żeglarze, że z przyjemnością patrzyłam, jak im obijaki robiły chłaps, chłaps, chłaps, chłaps big_smile

No ale kto to wiedział, na zdjęciach wyglądało to naprawdę imponująco, niestety na śniadanie dostałam zimną jajówę i podłe szczyny w ramach kawy. Na szczęście podróże kształcą, więc odkryłyśmy zajazd Laguna, oferujący kruchutkiego, świeżusieńkiego kotlecika devolay, po którym mam na zawsze pamiątkę z masła na spodniach. Do tego pokoje za 40 peelenów od łba, czysto, miło, a te suróweczki, no i blisko na plażę i do tras spacerowych. Wrócimy na wikend. Hotel Marina Diana niestety śmierdzi kałem, powinien moją czujność wzbudzić fakt, że jeden apartament miał jacuzzi w sypialni, ale myślałam, że to jest po prostu fantazja nowobogackiego właściciela, a nie tanie porno. I tak strasznie chciałam mieć choć namiastkę rejsu, portu, tej atmosfery pływania, że w bluzce w paski wdychałam ten zapach szamba, który dobiegał od wody i wyobrażałam sobie, że to Hamptons. Ciężko było jednak, bo szef kuchni życzył sobie 40 zł za rozpaćkany makaron z mrożonym szpinakiem, a nie muszę Wam chyba mówić, czyją kupę do złudzenia przypomina mrożony szpinak.

Nie mniej jednak towarzystwo było doborowe, dzieci jak z obrazka, klima w pokoju wystarczyła nam, żeby odespać upały (pierwszego dnia Bobasia spała 14 godzin w nocy, a potem jeszcze 4 w ciągu dnia). Poznałam jętkę, dowiedziałam się, że żyje dobę i nie kąsa. Bobasia polowała na jętkę, badając ją palcem z miną naukowca. I rozsmakowała się w pałkach kukurydzianych, które w jej malutkiej łapce wyglądają jak miecz świetlny JEDI i szarpała je jak komornik meblościankę big_smile

chcę jeszcze wakacji!

ps. poczytywałam Was wieczorami zza szybki mojego telefonu smile

4,386

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
luc napisał/a:

Dobry wieczór Starrowicze smile

Harry'ego Pottera dzieci połykały bez tchu. Mnie też namówiły. Przyznam się, że miałam ze 3 podejścia, bo na początku książka mnie lekko nudziła. Ale potem już poszło smile
Mojego męża też próbowały namówić, ale bez skutku.

Witaj Luc
Masz męża Mugola... big_smile to i nic dziwnego, że nie chciał... big_smile

aleś Ty wyrywny, przeciez ja to chciałam napisać smile

4,387

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Witaj Luc
Masz męża Mugola... big_smile to i nic dziwnego, że nie chciał... big_smile

Ja też jestem Mugolka, ale przeczytałam wink

4,388

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Witaj Luc
Masz męża Mugola... big_smile to i nic dziwnego, że nie chciał... big_smile

Ja też jestem Mugolka, ale przeczytałam wink

jak przeczytałaś to nie jesteś mugolką....ale możesz być np. szlamą jak Hermiona smile

Witaj PaniB, dobrze, że już jesteś smile

4,389

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Cześć, AnnaJoł smile dzięki smile miło to słyszeć/czytać

wakacje są super, naprawdę smile what a difference a cztery dni make, jak śpiewała diana ross smile

4,390

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie PaniArystokracjo z Bobaską

panibaronowa napisał/a:

hello boys and girls smile
przywitam Was dziś salmon densem, piosenka jak piosenka, ale podoba mi się ze względu na teledysk, który jest bardzo pomysłowy, bo każda z ryb jest jakimś dźwiękiem.

https://www.youtube.com/watch?v=dDj7DuHVV9E

Wakacje super, nabyłam trochę plebejskiej opalenizny wink a tak serio to spaliłam się na czerwono, śpię w szafie na wieszaku, a wcale się nie opalałam, taki urok przeźroczystej skóry smile Bobaseczka także zażyła słoneczka - co prawda siedziała cały czas w cieniu, ale też jest muśnięta promieniami, mam nadzieję, że naprodukowała witaminy D.
No i jestem w domciu. Wszędzie dobrze, ale w domciu też dobrze, chociaż rozochociłam się i już planuję kolejną wycieczkę, Bobaseczka jest cudownym kompanem podróży, wykazuje lekkie zniecierpliwienie w siedzidle samochodowym, bo jest ono zrobione z worka na śmieci i jest jej gorąco. Przepięknie położony hotel okazał się niestety miejscem schadzek dziadów z młodymi duperami, dresów w porszakach z takimi bardzo chudymi dziewczynami z bardzo małymi psami, co potem odpalali te swoje wielkie motorówy, ale tacy z nich żeglarze, że z przyjemnością patrzyłam, jak im obijaki robiły chłaps, chłaps, chłaps, chłaps big_smile

Niestety, wszystkie okołowarszawskie miejscowości z hotelami znają takie widoczki: stary dziad i młódka, która spokojnie mogła by być jego wnuczką. Ale on ma kasę, a oną chciała by mieć taką i tu jest punkt styku popytu z podażą...
Dla nich, konsumentów "apartamentów królewskich" menu jest sprawą drugorzędna z powodu nadziei na konsumpcje innego wymiaru... smile
Najważniejsza chyba była zmiana otoczenia i powietrza...
Jak poprawiło to nastawienie na świat i otoczenie, to własnie o to chodziło...

panibaronowa napisał/a:

No ale kto to wiedział, na zdjęciach wyglądało to naprawdę imponująco, niestety na śniadanie dostałam zimną jajówę i podłe szczyny w ramach kawy. Na szczęście podróże kształcą, więc odkryłyśmy zajazd Laguna, oferujący kruchutkiego, świeżusieńkiego kotlecika devolay, po którym mam na zawsze pamiątkę z masła na spodniach. Do tego pokoje za 40 peelenów od łba, czysto, miło, a te suróweczki, no i blisko na plażę i do tras spacerowych. Wrócimy na wikend. Hotel Marina Diana niestety śmierdzi kałem, powinien moją czujność wzbudzić fakt, że jeden apartament miał jacuzzi w sypialni, ale myślałam, że to jest po prostu fantazja nowobogackiego właściciela, a nie tanie porno. I tak strasznie chciałam mieć choć namiastkę rejsu, portu, tej atmosfery pływania, że w bluzce w paski wdychałam ten zapach szamba, który dobiegał od wody i wyobrażałam sobie, że to Hamptons. Ciężko było jednak, bo szef kuchni życzył sobie 40 zł za rozpaćkany makaron z mrożonym szpinakiem, a nie muszę Wam chyba mówić, czyją kupę do złudzenia przypomina mrożony szpinak.


smile Chłyt maketindody...

panibaronowa napisał/a:

Nie mniej jednak towarzystwo było doborowe, dzieci jak z obrazka, klima w pokoju wystarczyła nam, żeby odespać upały (pierwszego dnia Bobasia spała 14 godzin w nocy, a potem jeszcze 4 w ciągu dnia). Poznałam jętkę, dowiedziałam się, że żyje dobę i nie kąsa. Bobasia polowała na jętkę, badając ją palcem z miną naukowca. I rozsmakowała się w pałkach kukurydzianych, które w jej malutkiej łapce wyglądają jak miecz świetlny JEDI i szarpała je jak komornik meblościankę big_smile

chcę jeszcze wakacji!

ps. poczytywałam Was wieczorami zza szybki mojego telefonu smile

Fajnie, że Jestescie całe i zdrowe! smile

4,391

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witam serdecznie,

Widzę, że kafejka pracuje na dwie zmiany ;-))) Tak się cieszę!

Dobry wieczór szczególnie powracającym z wczasów ;-))) Jesteś promieniem światła, Baroni. Ciebie się powinno sprzedawać w zakorkowanych butelkach ;-)))

Luc - chcę Ci podziękować za kapitalną relację w odcinkach z Twojej dalekiej podróży i proszę o jeszcze i jeszcze, bo dopiero jesteśmy w Dubaju ;-))) Masz świetny reporterski styl i doskonałe oko!
Zachęcam Was, Moi Mili, do odwiedzenia kafejki Stokrotek, gdzie Nasza Luc prezentuje wrażenia i zdjęcia z wyprawy.

4,392

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

aleś Ty wyrywny, przeciez ja to chciałam napisać smile

Ale ja Ci tego nie zabraniałem... big_smile Napisz smile

4,393

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Cześć, AnnaJoł smile dzięki smile miło to słyszeć/czytać

wakacje są super, naprawdę smile what a difference a cztery dni make, jak śpiewała diana ross smile

dni tak, ale chyba najważniejsza jest odległość od domu, nie wazne czy 20, czy 200 km, ja wyjeżdżam i zostawiam wszystko za sobą.

Mnie się marzy urlop, taki dla mnie, a nie dla moich dzieci. Z przyjaciółką ustaliłyśmy mniej więcej termin, czyli mniej więcej pierwszy tydzien października, poczekamy sobie i może jakieś super last minute nam się trafi. Opcji mamy kilka, albo zwiedzamy, albo leżymy na słoneczku z przerwami na zwiedzanie, na pewno bawić się będziemy super.

4,394 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-14 23:36:02)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
A propos jeleni, to... kiedyś nazwałeś je bezrogimi. Czy Ty wiesz, że dwa z nich od jakiegoś czasu mają oberwane rogi? Czy to nie Ty, przypadkiem, jesteś odpowiedzialny za ten postępek? ;-))))

Zaniepokojony jednak stanem białych jeleni, dzisiaj poszedłem do ich zagrody... Wszystkie maja poroża, choć niektóre są w opłakanym stanie...

Mówiłam... ;-)))

Dwa, mają jednostronnie pourywane "korony"...

A czy sprawdziłeś też, czy mają tam czaj?

4,395 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-14 23:39:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
A propos jeleni, to... kiedyś nazwałeś je bezrogimi. Czy Ty wiesz, że dwa z nich od jakiegoś czasu mają oberwane rogi? Czy to nie Ty, przypadkiem, jesteś odpowiedzialny za ten postępek? ;-))))

Zaniepokojony jednak stanem białych jeleni, dzisiaj poszedłem do ich zagrody... Wszystkie maja poroża, choć niektóre są w opłakanym stanie...

Mówiłam... ;-)))

Dwa, mają jednostronnie pourywane "korony"...

A czy sprawdziłeś też, czy mają tam czaj?

Tego nie sprawdzałem, ale niedaleko, w "Czerwonym wieprzu" zrobią pewnie dla mnie na życzenie... big_smile
To ta sama firma, ale tam mnie widzą częściej smile

4,396 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-14 23:46:54)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Z filmów wole jednak S-F. Na innych zawsze się wzruszam i muszę je przerobić... Ale Ty to znasz... smile

A mnie jakoś tak S-F nie wchodzi, choć córki nad tym nieustannie pracują.
Nie na wszystkich innych się wzruszam, niedawno włączyłam dość późno tv, a tam jakaś krwawa siekiera, albo inny krwista inszość. Raczej tego typu filmów nie oglądam, bo się najzwyczajniej boję, i nie lubię co kilka minut koca na łeb naciągać. Ale tym razem pokładałam się ze smiechu, jak te bebechy po podłodze się wiły smile
Na komediach też zdarza mi się łezkę uronić, pochlipuję na Madame Doubtfire, na Jeszcze dalej niż północ, na niektórych ze śmiechu płaczę smile

Horrory mnie nudzą... Jakoś nie mogę się na nich bać, bo zawsze z tyłu głowy mam "to tylko film"
Natomiast autentycznego pietra miałem na "Odmiennych stanach świadomości"

Witajcie, Braci kochana!
Nie oglądam horrorów, fantasy (wyjątek zrobiłem dla trylogii Jacksona). Horrory, po "Lśnieniu" z fenomenalnym Nicholsonem i równie świetną Shelly Duvall (to ta, przyjaciółka długonosego Steve Martina, jako kolejnego wcielenia Cyrano de Bergerac w "Roxanne", doradzająca mu w sprawach sercowych z tytułową bohaterką), przestały mnie bawić, zwłaszcza te absurdalne z hektolitrami krwi.
Z oczywistych przyczyn nie lubię seriali (nie tylko naszych), tzw. "policyjnych", ze względu na straszliwe uproszczenia i niedbałą konsultację. Wyjątkiem jest "Pittbull", gdzie pokazano przynajmniej koszta bycia prawdziwym "psem" w okresie transformacji.

Lubię komedie romantyczne. Dziwne, prawda? smile

4,397

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Też należę do mugoli, bo przeczytałam tylko połowę serii o Harrym.
Nie ukrywam, że pierwsza część zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Po filmowych doświadczeniach z bardzo ważną książką jaką była dla mnie Trylogia Tolkiena, kiedy poczułam, że reżyser "zgwałcił" moje wyobrażenia  o  świecie Śródziemia, nie oglądam żadnych ekranowych wersji książek.

W ogóle wyjątkowo rzadko oglądam ruchome obrazki, bo bardzo po nich choruję, zaś poziom dźwięku w sali kinowej sprawia mi autentyczny ból.

4,398

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Zaniepokojony jednak stanem białych jeleni, dzisiaj poszedłem do ich zagrody... Wszystkie maja poroża, choć niektóre są w opłakanym stanie...

Mówiłam... ;-)))

Dwa, mają jednostronnie pourywane "korony"...

A czy sprawdziłeś też, czy mają tam czaj?

Tego nie sprawdzałem, ale niedaleko, w "Czerwonym wieprzu" zrobią pewnie dla mnie na życzenie... big_smile
To ta sama firma, ale tam mnie widzą częściej smile

Przynieść samowar? ;-)))

4,399

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Lubię komedie romantyczne. Dziwne, prawda? smile

ja też, ja też !!! ale daaawno nic dobrego nie ogladałam sad

4,400

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../

Lubię komedie romantyczne. Dziwne, prawda? smile

Jak dla mnie, to ani trochę nie jest dziwne...

4,401

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Excop
Powspominamy? smile
https://youtu.be/9QCS3d_r5is?list=PLD05294A2899E0ABE

Zachwycająco urocza Kasia Sobczyk i młodziutki Wojciech Korda.
Znów dopadła mnie nostalgia związana z tą spokojną szarością dnia codziennego. Bo była naszym dzieciństwem lub wiekiem dojrzewania, prawda, Starr? smile

4,402

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Też należę do mugoli, bo przeczytałam tylko połowę serii o Harrym.
Nie ukrywam, że pierwsza część zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Po filmowych doświadczeniach z bardzo ważną książką jaką była dla mnie Trylogia Tolkiena, kiedy poczułam, że reżyser "zgwałcił" moje wyobrażenia  o  świecie Śródziemia, nie oglądam żadnych ekranowych wersji książek.
W ogóle wyjątkowo rzadko oglądam ruchome obrazki, bo bardzo po nich choruję, zaś poziom dźwięku w sali kinowej sprawia mi autentyczny ból.

Ja czytając widzę litery na pierwszych stronach, potem moja wyobraźnia zaczyna budować obrazy, twarze bohaterów i plany - pierwszy i drugi... Nie mam już wtedy liter i stron... mam film przed oczami. Może dlatego bardzo trudno mnie oderwać od czytanej książki... smile
Ale potem porównanie mojego filmu i tego kinowego zawsze wychodzi na niekorzyść kinowego...

4,403

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
starr napisał/a:

Excop
Powspominamy? smile
https://youtu.be/9QCS3d_r5is?list=PLD05294A2899E0ABE

Zachwycająco urocza Kasia Sobczyk i młodziutki Wojciech Korda.
Znów dopadła mnie nostalgia związana z tą spokojną szarością dnia codziennego. Bo była naszym dzieciństwem lub wiekiem dojrzewania, prawda, Starr? smile

Jak myślicie, czym podyktowana jest taka podróż do "czasów niewinności"? Co w ten sposób osiągamy, wracając do zdarzeń, do osób, zapachów, smaków i muzyki z "tamtych lat"? Czy to tylko nostalgia?

4,404 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-15 00:09:46)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../
Zachwycająco urocza Kasia Sobczyk i młodziutki Wojciech Korda.
Znów dopadła mnie nostalgia związana z tą spokojną szarością dnia codziennego. Bo była naszym dzieciństwem lub wiekiem dojrzewania, prawda, Starr? smile

smile Niech tek klip odpowie za mnie big_smile
https://youtu.be/l6Na29_2FW8

4,405

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Też należę do mugoli, bo przeczytałam tylko połowę serii o Harrym.
Nie ukrywam, że pierwsza część zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Po filmowych doświadczeniach z bardzo ważną książką jaką była dla mnie Trylogia Tolkiena, kiedy poczułam, że reżyser "zgwałcił" moje wyobrażenia  o  świecie Śródziemia, nie oglądam żadnych ekranowych wersji książek.
W ogóle wyjątkowo rzadko oglądam ruchome obrazki, bo bardzo po nich choruję, zaś poziom dźwięku w sali kinowej sprawia mi autentyczny ból.

Ja czytając widzę litery na pierwszych stronach, potem moja wyobraźnia zaczyna budować obrazy, twarze bohaterów i plany - pierwszy i drugi... Nie mam już wtedy liter i stron... mam film przed oczami. Może dlatego bardzo trudno mnie oderwać od czytanej książki... smile
Ale potem porównanie mojego filmu i tego kinowego zawsze wychodzi na niekorzyść kinowego...

Otóż to!
Jesteś wychowany w kulturze słowa, a nie piktogramów i rzeczywistości zamkniętej w kadrze, dlatego Twoja wyobraźnia maluje sceny, "ustawia" postaci, a Ty sam stajesz się twórcą. Taki jest zamysł wytrawnego pisarza, aby włączyć czytelnika w owo stwarzanie świata.

4,406

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Jak myślicie, czym podyktowana jest taka podróż do "czasów niewinności"? Co w ten sposób osiągamy, wracając do zdarzeń, do osób, zapachów, smaków i muzyki z "tamtych lat"? Czy to tylko nostalgia?

Tak, to to, ale jeszcze jest coś innego, że ożywiając te wspomnienia powodujemy, że one ożywają. Gdyby nie wspomnienia innych ludzi, ich zacięcie te dla nas wspomnienia, nabierają drugiego życia...
W którym radio można usłyszeć nasze wspomnienia muzyczne? niestety, w zadnym... Nawet radio Nostalgia ich nie emituje... a przecież to radio ma zasięg tylko lokalny...

4,407 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-15 00:46:31)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Otóż to!
Jesteś wychowany w kulturze słowa, a nie piktogramów i rzeczywistości zamkniętej w kadrze, dlatego Twoja wyobraźnia maluje sceny, "ustawia" postaci, a Ty sam stajesz się twórcą. Taki jest zamysł wytrawnego pisarza, aby włączyć czytelnika w owo stwarzanie świata.

Nie zaprzeczę jeśli ktoś powie, że wykorzystałem to na pierwszych stronach "Moich zdrad"... Choć zrobiłem na odwrót - film moich wspomnień przelałem na papier w formie literek...

4,408

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Mówiłam... ;-)))

Dwa, mają jednostronnie pourywane "korony"...

A czy sprawdziłeś też, czy mają tam czaj?

Tego nie sprawdzałem, ale niedaleko, w "Czerwonym wieprzu" zrobią pewnie dla mnie na życzenie... big_smile
To ta sama firma, ale tam mnie widzą częściej smile

Przynieść samowar? ;-)))

Pewnie, a ja przyniosę węgiel drzewny... Konfitury agrestowe skończyły się niestety jakieś dwadzieścia pięć lat temu...

4,409

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
Excop napisał/a:

/.../
Zachwycająco urocza Kasia Sobczyk i młodziutki Wojciech Korda.
Znów dopadła mnie nostalgia związana z tą spokojną szarością dnia codziennego. Bo była naszym dzieciństwem lub wiekiem dojrzewania, prawda, Starr? smile

smile Niech tek klip odpowie za mnie big_smile
https://youtu.be/l6Na29_2FW8

No właśnie.
Wspomnienia są tym, co nas określa. Amnezja byłaby czymś strasznym. Mimo biedy i tej szarości, dzięki Mamie i licznemu rodzeństwu, miałem szczęśliwe dzieciństwo. Bo bracia i siostry pomogli mi w kształtowaniu zasad komunikacji międzyludzkiej, a Mama nie pozwoliła mi czuć się gorszym tylko dlatego, że nie znałem piosenek przedszkolnych, które pierwszy raz usłyszałem, idąc do I klasy podstawówki. Tej, z ławkami z otworem na kałamarz w blacie i piórami z wymienną, "maczaną" stalówką. smile

4,410

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Otóż to!
Jesteś wychowany w kulturze słowa, a nie piktogramów i rzeczywistości zamkniętej w kadrze, dlatego Twoja wyobraźnia maluje sceny, "ustawia" postaci, a Ty sam stajesz się twórcą. Taki jest zamysł wytrawnego pisarza, aby włączyć czytelnika w owo stwarzanie świata.

Nie zaprzeczę jeśli ktoś powie, że wykorzystałem to na pierwszych stronach "Moich zdrad"...

Nie dorastam do Twojej historii, Starr, do takiej percepcji rzeczywistości, którą przedstawiłeś, ale wystarcza mi, że siedzę w cieniu Twoich słów...

4,411 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-15 00:42:25)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

nasze wspomnienia to my, to nasze życie ale i życie naszych najbliższych, dzięki wspomnieniom kultywujemy historię ale i tworzymy przyszłość

a jaką frajda było obejrzenie tego: https://www.youtube.com/watch?v=YIg6dKowlv0
tam sa i trojelbusy i lody w dwóch waflach i właściwie wszystko co widziałam jak byłam taaka mala

4,412

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
starr napisał/a:
Excop napisał/a:

/.../
Zachwycająco urocza Kasia Sobczyk i młodziutki Wojciech Korda.
Znów dopadła mnie nostalgia związana z tą spokojną szarością dnia codziennego. Bo była naszym dzieciństwem lub wiekiem dojrzewania, prawda, Starr? smile

smile Niech tek klip odpowie za mnie big_smile
https://youtu.be/l6Na29_2FW8

No właśnie.
Wspomnienia są tym, co nas określa. Amnezja byłaby czymś strasznym. Mimo biedy i tej szarości, dzięki Mamie i licznemu rodzeństwu, miałem szczęśliwe dzieciństwo. Bo bracia i siostry pomogli mi w kształtowaniu zasad komunikacji międzyludzkiej, a Mama nie pozwoliła mi czuć się gorszym tylko dlatego, że nie znałem piosenek przedszkolnych, które pierwszy raz usłyszałem, idąc do I klasy podstawówki. Tej, z ławkami z otworem na kałamarz w blacie i piórami z wymienną, "maczaną" stalówką. smile

Ty jesteś chodzącą cudownością, Excop. Razem ze Starr'em moglibyście prowadzić jakąś rozgłośnię, gdzie opowiadalibyście i grali...

4,413

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

nasze wspomnienia to my, to nasze życie ale i życie naszych najbliższych, dzięki wspomnieniom kultywujemy historię ale i tworzymy przyszłość

a jaką frajda było obejrzenie tego: https://www.youtube.com/watch?v=YIg6dKowlv0
tam sa i trojelbusy i lody w dwóch waflach i właściwie wszystko co widziałam jak byłam taaka mala

To słynne tylnojęzyczkowe "el"... ;-)))

4,414 Ostatnio edytowany przez luc (2015-08-15 01:01:11)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Już blisko trzynasta, a tu rozmowy odchodzą na całego wink

Dziękuję Auroro za docenienie.
Nie godnam, nie godnam...
Piasek czeka.

4,415

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Już blisko trzynasta, a tu rozmowy odchodzą na całego wink

Dziękuję Auroro za docenienie.
Nie godnam, nie godnam...
Piasek czeka.

Właśnie stoję w wyobraźni na takim klimatyzowanym przystanku, którego zdjęcie zamieściłaś. W tej chwili, w domu mam 30, 8 C...
Ruchomy chodnik widziałam dwa razy w życiu. Krępowałam się z niego skorzystać, gdyż sądziłam, że ma on służyć wyłącznie osobom niepełnosprawnym ;-)))

Dziękuję raz jeszcze za to, że mogę oglądać te miejsca Twoimi oczami.
Proszę tylko, nie użyj tego piasku dla kota, OK? ;-)))

4,416

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
annaJo napisał/a:

nasze wspomnienia to my, to nasze życie ale i życie naszych najbliższych, dzięki wspomnieniom kultywujemy historię ale i tworzymy przyszłość

a jaką frajda było obejrzenie tego: https://www.youtube.com/watch?v=YIg6dKowlv0
tam sa i trojelbusy i lody w dwóch waflach i właściwie wszystko co widziałam jak byłam taaka mala

To słynne tylnojęzyczkowe "el"... ;-)))

I mimo propagandowego języka, niezwykła kultura słowa... żadnego słowa wulgarnego... smile

4,417

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:


Proszę tylko, nie użyj tego piasku dla kota, OK? ;-)))

Schowany bezpiecznie.
Mam nadzieję, że nie zapomnę gdzie go schowałam wink

4,418 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-15 01:40:42)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
annaJo napisał/a:

nasze wspomnienia to my, to nasze życie ale i życie naszych najbliższych, dzięki wspomnieniom kultywujemy historię ale i tworzymy przyszłość

a jaką frajda było obejrzenie tego: https://www.youtube.com/watch?v=YIg6dKowlv0
tam sa i trojelbusy i lody w dwóch waflach i właściwie wszystko co widziałam jak byłam taaka mala

To słynne tylnojęzyczkowe "el"... ;-)))

I mimo propagandowego języka, niezwykła kultura słowa... żadnego słowa wulgarnego... smile

Kiedyś tego uczono i bezwzględnie wymagano przed kamerą... Ale "to se ne vrati" ;-(((

4,419

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:


Proszę tylko, nie użyj tego piasku dla kota, OK? ;-)))

Schowany bezpiecznie.
Mam nadzieję, że nie zapomnę gdzie go schowałam wink

Może tam, gdzie mikroskop? ;-))

4,420

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Może tam, gdzie mikroskop? ;-))

A gdzie jest mikrosop?? Zapomniałam...
Ale łyknę lecytynę i pamięć wróci. Jak nie zapomnę łyknąć...

Posty [ 4,356 do 4,420 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 66 67 68 69 70 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024