Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 63 64 65 66 67 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,161 do 4,225 z 15,201 ]

4,161 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-08 23:21:17)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Może jeszcze kiedyś i ja się tam wybiorę... jeszcze zachęt poproszę big_smile

Nigdy tam wcześniej nie byłam. To zupełnie nieznane mi miejsca. Chciałam zobaczyć jak po wojennej zawierusze odrodziło się życie w tych krajach. Zrobiłam to z pewnym zamysłem, aby uwierzyć, że człowiek jest zdolny podnieść się z tragedii. Wiele tam jeszcze takich "bolesnych ran", ale natura nie zna pustki i marazmu ...
Tylko człowiek potrafi tę pustkę tworzyć lub skamienieć we własnej przeszłości...

Czy lubisz bałkańską muzykę? ;-)

https://youtu.be/-hogo6YcI6Q

Zobacz podobne tematy :

4,162

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Renesans nam się gdzieś zgubiła...

Dawno mnie tu ogólnie nie było, cały net do przejrzenia, zagłębiłam się ostatnio w namacalnym świecie, kilka dni urlopu w okolicznej wiosce, obcowanie z naturą, powrót do dzieciństwa, młodzieńczych fantazji. Spojrzenie na życie z innej perspektywy, zapoznanie nowych ludzi z innego środowiska.

To wszystko mi potrzebne do odnalezienia siebie i radości życia.
Ale jest nieźle, dochodzę do jakiś wniosków, smakuję wolności. Tak wreszcie mam jakieś wybory może nieduże, może dotyczące małych rzeczy ale jednak zaczynają być moje i to może jest droga do szczęścia?

4,163 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-08-08 23:26:04)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

eeeeejnooo żartowałam z tym wachlowaniem smile cały dzień psikam i wachluję Bobaska smile mi to by się przydał duży, zimny drin z pomarańczą.

jutro ma być chłodna noc, temperatura ma spaść do 20 stopni, normalnie będę chyba nie spać i wietrzyć chatę.
Jak on:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pli … redens.jpg


Ja lubię smile lubię bardzo bałkańską muzykę. Waltornię kocham.
https://www.youtube.com/watch?v=yPws6z4X-hs

4,164

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
renesans napisał/a:

Moi Kochani pozwólcie że się przysiądę choć na chwilkę.
Ostatnio jestem tu tylko gościem ale miło widzieć( czytać) swych przyjaciół choć od czasu do czasu.
Niestety wstyd się przyznać ale nie poznałam szczegółów Tego wątku, a ponieważ jest tak obszerny zajęło by mi to kilka dni konkretnej lektury, dlatego tylko dołączam się do tutejszej społeczności.

Widzę tu samych wytrwałych i lubianych przeze mnie czytelników.
Jak się mam wkupić Kochani?

Jeśli Pan Gospodarz pozwoli, to chciałbym zaanonsować tę Osobę ;-)))
To wielki styl, klasa sama w sobie...
Dusza w odcieniach zieleni i miedzi...

Witaj Renesans, sprawiłaś mi wielką radość Twoim przybyciem.
Excop miał rację: "Swój do swego ciągnie" ;-)))
Już przynoszę dla Ciebie kubek. Napełnimy go, czymkolwiek zechcesz ;-)))

Auroro!
Twój blask niesie się daleko, zawsze świecisz światłem nadziei i miłości bliźniego, oby ten magnetyzm nigdy w Tobie nie wygasł i aby pozwolił skupić wokół Ciebie dobrych ludzi.
Masz piękny dar wypowiadania się, a jednocześnie potrafisz dzielić się mim dzielić.
Zawsze miło przysiąść się choć chwilę i poczytać, posłuchać, może i wypić coś przyjemnego wink

4,165

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

eeeeejnooo żartowałam z tym wachlowaniem smile cały dzień psikam i wachluję Bobaska smile mi to by się przydał duży, zimny drin z pomarańczą.

jutro ma być chłodna noc, temperatura ma spaść do 20 stopni, normalnie będę chyba nie spać i wietrzyć chatę.
Jak on:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pli … redens.jpg


Ja lubię smile lubię bardzo bałkańską muzykę. Waltornię kocham.
https://www.youtube.com/watch?v=yPws6z4X-hs

Ja się nie gniewam, a cóż pomarańcz chętnie spożyję w postaci napoju lub stałej a co do napoi wyskokowych nadstaw szklaneczkę a zaraz coś się znajdzie prócz lodu sad.
Ja za to mam właśnie apetyt na cassate i chyba śmignę przed zamknięciem nocnego...

4,166

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Może jeszcze kiedyś i ja się tam wybiorę... jeszcze zachęt poproszę big_smile

Nigdy tam wcześniej nie byłam. To zupełnie nieznane mi miejsca. Chciałam zobaczyć jak po wojennej zawierusze odrodziło się życie w tych krajach. Zrobiłam to z pewnym zamysłem, aby uwierzyć, że człowiek jest zdolny podnieść się z tragedii. Wiele tam jeszcze takich "bolesnych ran", ale natura nie zna pustki i marazmu ...
Tylko człowiek potrafi tę pustkę tworzyć lub skamienieć we własnej przeszłości...

Czy lubisz bałkańską muzykę? ;-)

https://youtu.be/-hogo6YcI6Q

Jak pisałem wcześniej, lubię każdą, ale nie każdego dnia... Godzina słuchania to zdecydowanie za długo... Może Bregovicia w zamian, dzisiaj posłucham... smile
Miałem swego czasu kilka płyt Bielo Dugme, takiego wtedy Jugosłowiańskiego zespołu. Grali na rockowo swoją muzykę ludową... Zresztą chyba w tym zespole też grał Bregovic...

Straszne są wojenne pustki...

4,167

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

eeeeejnooo żartowałam z tym wachlowaniem smile cały dzień psikam i wachluję Bobaska smile mi to by się przydał duży, zimny drin z pomarańczą.

jutro ma być chłodna noc, temperatura ma spaść do 20 stopni, normalnie będę chyba nie spać i wietrzyć chatę.
Jak on:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pli … redens.jpg


Ja lubię smile lubię bardzo bałkańską muzykę. Waltornię kocham.
https://www.youtube.com/watch?v=yPws6z4X-hs

Ach Ty Świrusko! Kredens w nocy trzymać... ;-)))
Jakie to szczęście, że nie mam kolekcji porcelany miśnieńskiej ani nabożeństwa do kryształów i że nic nie muszę nocą podtrzymywać oprócz fazy REM ;-)))

Oni na tych Bałkanach to teraz słuchają tego: https://youtu.be/-XwpR82fx9c

4,168

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

/.../
jutro ma być chłodna noc, temperatura ma spaść do 20 stopni, normalnie będę chyba nie spać i wietrzyć chatę.
Jak on:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pli … redens.jpg

Ludzie to jednak potrafią sobie życie skomplikować... skoro nie chce go położyć, tego kredensa, na płask, niech trzyma...

panibaronowa napisał/a:

Ja lubię smile lubię bardzo bałkańską muzykę. Waltornię kocham.
https://www.youtube.com/watch?v=yPws6z4X-hs

Jakoś nie rozróżniam słowackiego od słoweńskiego...

4,169

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Myślę że fajnie jest słuchać danej muzyki w powiązaniu z jakimś przeżyciem, wspomnieniem no może też marzeniem?

Ale wtedy chyba łatwiej złapać klimat i poczuć to co autor chce przekazać

4,170

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

A to tutaj Renesans mi zwiała smile Jesteś w dobrych rękach.

Muszę biec. Mam coś do zrobienia.

Aha... "Dom nad jeziorem" stoi...

4,171

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Renesans, to Ty znajdujesz drogi. Ty je wybierasz spośród tak wielu.

Ja idę za SŁOWEM. Pod jego kruchutką łupinką znajduje się SENS.
Dobrze, że Starr je wypowiedział. 
Tyle Osób mogło za nim pójść...

renesans napisał/a:

Myślę że fajnie jest słuchać danej muzyki w powiązaniu z jakimś przeżyciem, wspomnieniem no może też marzeniem?

Ale wtedy chyba łatwiej złapać klimat i poczuć to co autor chce przekazać

Pierwszy raz w życiu weszłam do meczetu. Całe miasto wypełniało nawoływanie muezinów do modlitwy. Szłam od jednego głosu do drugiego i słuchałam. Miejski gwar, autobusy, stragany pełne ludzi, szczęk sztućców w rozlicznych knajpkach na świeżym powietrzu, a ponad tym wszystkim to wołanie na modlitwę...
https://youtu.be/EAvlimEYEpQ?list=PLxCr … _MyCOqNcSe

4,172

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Pierwszy raz w życiu weszłam do meczetu. Całe miasto wypełniało nawoływanie muezinów do modlitwy. Szłam od jednego głosu do drugiego i słuchałam. Miejski gwar, autobusy, stragany pełne ludzi, szczęk sztućców w rozlicznych knajpkach na świeżym powietrzu, a ponad tym wszystkim to wołanie na modlitwę...
https://youtu.be/EAvlimEYEpQ?list=PLxCr … _MyCOqNcSe

Tak sobie myślę, że ten europejski Islam, jest innym Islamem od arabskiego...

4,173

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobrej nocy, Starrówko,
Śpijcie spokojnie, może choć noc da wytchnienie...

https://youtu.be/aHLpIVZhwxg

4,174

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobrej nocy, Starrówko,
Śpijcie spokojnie, może choć noc da wytchnienie...

https://youtu.be/aHLpIVZhwxg

Dobrych snów Auroro
Dobranoc smile

4,175

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Pierwszy raz w życiu weszłam do meczetu. Całe miasto wypełniało nawoływanie muezinów do modlitwy. Szłam od jednego głosu do drugiego i słuchałam. Miejski gwar, autobusy, stragany pełne ludzi, szczęk sztućców w rozlicznych knajpkach na świeżym powietrzu, a ponad tym wszystkim to wołanie na modlitwę...
https://youtu.be/EAvlimEYEpQ?list=PLxCr … _MyCOqNcSe

Tak sobie myślę, że ten europejski Islam, jest innym Islamem od arabskiego...

Przyznaję, że jestem ignorantem w tych kwestiach. Nigdy też nie byłam w żadnym z krajów, w których dominuje to wyznanie, ale rzeczywiście, historycznie Bałkany znajdowały się w obszarze dominacji tureckiej. Dziś meczet, cerkiew i kościół stoją tam na jednej ulicy...

4,176

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Pierwszy raz w życiu weszłam do meczetu. Całe miasto wypełniało nawoływanie muezinów do modlitwy. Szłam od jednego głosu do drugiego i słuchałam. Miejski gwar, autobusy, stragany pełne ludzi, szczęk sztućców w rozlicznych knajpkach na świeżym powietrzu, a ponad tym wszystkim to wołanie na modlitwę...
https://youtu.be/EAvlimEYEpQ?list=PLxCr … _MyCOqNcSe

Aurorko , nawołujesz do modlitwy?

4,177

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Pierwszy raz w życiu weszłam do meczetu. Całe miasto wypełniało nawoływanie muezinów do modlitwy. Szłam od jednego głosu do drugiego i słuchałam. Miejski gwar, autobusy, stragany pełne ludzi, szczęk sztućców w rozlicznych knajpkach na świeżym powietrzu, a ponad tym wszystkim to wołanie na modlitwę...
https://youtu.be/EAvlimEYEpQ?list=PLxCr … _MyCOqNcSe

Tak sobie myślę, że ten europejski Islam, jest innym Islamem od arabskiego...

Przyznaję, że jestem ignorantem w tych kwestiach. Nigdy też nie byłam w żadnym z krajów, w których dominuje to wyznanie, ale rzeczywiście, historycznie Bałkany znajdowały się w obszarze dominacji tureckiej. Dziś meczet, cerkiew i kościół stoją tam na jednej ulicy...

I to jest piękne, kiedy kilka wyznań potrafi w zgodzie obok siebie istnieć.

4,178

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Dobrych snów Auroro
Dobranoc smile

Dobranoc Starr,
Jesteś jak Ocean Spokojny!

4,179

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
renesans napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Pierwszy raz w życiu weszłam do meczetu. Całe miasto wypełniało nawoływanie muezinów do modlitwy. Szłam od jednego głosu do drugiego i słuchałam. Miejski gwar, autobusy, stragany pełne ludzi, szczęk sztućców w rozlicznych knajpkach na świeżym powietrzu, a ponad tym wszystkim to wołanie na modlitwę...
https://youtu.be/EAvlimEYEpQ?list=PLxCr … _MyCOqNcSe

Aurorko , nawołujesz do modlitwy?

To, co mnie zaskoczyło, to liczba tych meczetów. I wielka grupa ludzi w samym środku dnia modląca się w ichniejszej świątyni.
Pięć razy dziennie, na kolanach, na kamiennej posadzce lub w głębokich pokłonach.


Trochę zrobiło mi się wstyd...

4,180

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzisiaj nie dotrwam do trzynastej w nocy... padam z przegrzania...
Czas na sen
Dobrych, spokojnych snów wszystkim... Dobranoc <papa>
kołysanką na dzisiaj jest SDM https://youtu.be/CsIuZeS19qM

4,181

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobrej nocy, Renesans.

Super, że zarezerwowałaś tu stolik ;-)))

4,182

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie z.samego rana.

4,183

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
renesans napisał/a:

Moi Kochani pozwólcie że się przysiądę choć na chwilkę.
Ostatnio jestem tu tylko gościem ale miło widzieć( czytać) swych przyjaciół choć od czasu do czasu.
Niestety wstyd się przyznać ale nie poznałam szczegółów Tego wątku, a ponieważ jest tak obszerny zajęło by mi to kilka dni konkretnej lektury, dlatego tylko dołączam się do tutejszej społeczności.

Widzę tu samych wytrwałych i lubianych przeze mnie czytelników.
Jak się mam wkupić Kochani?

Jeśli Pan Gospodarz pozwoli, to chciałbym zaanonsować tę Osobę ;-)))
To wielki styl, klasa sama w sobie...
Dusza w odcieniach zieleni i miedzi...

Witaj Renesans, sprawiłaś mi wielką radość Twoim przybyciem.
Excop miał rację: "Swój do swego ciągnie" ;-)))
Już przynoszę dla Ciebie kubek. Napełnimy go, czymkolwiek zechcesz ;-)))

Wreszcie jesteś, Siostrzyczko. Tęskno mi było za Tobą

4,184

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
renesans napisał/a:

Moi Kochani pozwólcie że się przysiądę choć na chwilkę.
Ostatnio jestem tu tylko gościem ale miło widzieć( czytać) swych przyjaciół choć od czasu do czasu.
Niestety wstyd się przyznać ale nie poznałam szczegółów Tego wątku, a ponieważ jest tak obszerny zajęło by mi to kilka dni konkretnej lektury, dlatego tylko dołączam się do tutejszej społeczności.

Widzę tu samych wytrwałych i lubianych przeze mnie czytelników.
Jak się mam wkupić Kochani?

Jeśli Pan Gospodarz pozwoli, to chciałbym zaanonsować tę Osobę ;-)))
To wielki styl, klasa sama w sobie...
Dusza w odcieniach zieleni i miedzi...

Witaj Renesans, sprawiłaś mi wielką radość Twoim przybyciem.
Excop miał rację: "Swój do swego ciągnie" ;-)))
Już przynoszę dla Ciebie kubek. Napełnimy go, czymkolwiek zechcesz ;-)))

Wreszcie jesteś, Siostrzyczko. Tęskno mi było za Tobą

4,185 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-09 07:51:19)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
renesans napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
renesans napisał/a:

Moi Kochani pozwólcie że się przysiądę choć na chwilkę.
Ostatnio jestem tu tylko gościem ale miło widzieć( czytać) swych przyjaciół choć od czasu do czasu.
Niestety wstyd się przyznać ale nie poznałam szczegółów Tego wątku, a ponieważ jest tak obszerny zajęło by mi to kilka dni konkretnej lektury, dlatego tylko dołączam się do tutejszej społeczności.

Widzę tu samych wytrwałych i lubianych przeze mnie czytelników.
Jak się mam wkupić Kochani?

Jeśli Pan Gospodarz pozwoli, to chciałbym zaanonsować tę Osobę ;-)))
To wielki styl, klasa sama w sobie...
Dusza w odcieniach zieleni i miedzi...

Witaj Renesans, sprawiłaś mi wielką radość Twoim przybyciem.
Excop miał rację: "Swój do swego ciągnie" ;-)))
Już przynoszę dla Ciebie kubek. Napełnimy go, czymkolwiek zechcesz ;-)))

Auroro!
Twój blask niesie się daleko, zawsze świecisz światłem nadziei i miłości bliźniego, oby ten magnetyzm nigdy w Tobie nie wygasł i aby pozwolił skupić wokół Ciebie dobrych ludzi.
Masz piękny dar wypowiadania się, a jednocześnie potrafisz dzielić się mim dzielić.
Zawsze miło przysiąść się choć chwilę i poczytać, posłuchać, może i wypić coś przyjemnego wink

Siostrzyczko, wreszcie jesteś! Tęskno było nam do Ciebie.
Super, że i Renesans wreszcie.do nas zawitała.
Tak, Auroro, przyciągasz wartościowych ludzi!

4,186

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie, w porze drugiego śniadania, choć pierwszego jeszcze nie jadłam:)

Nie wiem na co właściwie mam ochotę w kolejny duszny dzień, padało, ale śladu po tym nie ma...
Co dziś dobrego jedliście lub jeść będziecie?

Muszę chyba zajrzeć do kuchni. Może coś tam znajdę.

4,187 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-09 14:52:58)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
renesans napisał/a:

Witajcie, w porze drugiego śniadania, choć pierwszego jeszcze nie jadłam:)

Nie wiem na co właściwie mam ochotę w kolejny duszny dzień, padało, ale śladu po tym nie ma...
Co dziś dobrego jedliście lub jeść będziecie?

Muszę chyba zajrzeć do kuchni. Może coś tam znajdę.

Witaj, Renesans.:)
U mnie z kolei, choć burza była bardzo spokojna, bez wichru i oberwania chmury, temperatura spadła do przyjemnych 26 stopni, wieje łagodny, chłodny wietrzyk i rozpogadza się.

Na obiadek proponuję (ale chyba już za późno) krupnik na żeberkach z dodatkiem suszonego borowika, z bogatym aromatem selerowym.
Na drugie bitki z karczku w sosie własnym i podsmażane na masełku tarte buraczki ćwikłowe z odrobiną zasmażki. Do tego kompocik renklodowy.:)

Zapraszam chętnych, bo wspaniale smakuje!

4,188

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Ktoś z Was wybierał się i jest teraz w Łodzi na festiwalu legend polskiej rocka lat 80-tych?
Oglądam i łezka się w oku kręci.

4,189 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-09 21:01:37)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Ktoś z Was wybierał się i jest teraz w Łodzi na festiwalu legend polskiej rocka lat 80-tych?
Oglądam i łezka się w oku kręci.

dzień dobry wieczór wszystkim smile
Widzę Excop, ze głodnych nakarmiłeś wyjątkowymi daniami, a teraz, na deser serwujesz muzyczna ucztę... Nie jestem w Łodzi...
https://youtu.be/OsFLl6J5duc

4,190

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór smile

oj cieplutko, cieplutko, cielpultko.......
Jakiż tu wczoraj ruch zapanował, Aurora wróciła!!!
A ja wyłączyłam laptopa, bo grzał mnie w kolana sad

Szczerze Wam powiem, że miałam tak dość wczorajszejo gorąca, i tak mnie wkurzyła perspektywa kolejnych 10 dni upałów, że postanowiłam je zaakceptować i nie dać się. Silna jestem, nienawidzę ograniczeń i żaden dupek upał mnie nie zniszczy!!!
No chyba, że gorąc spowodował spadek mojego iq do 50, czyli jestem 2-letnią dziewczynką, mogę sobie polatać kurckagopkiem na golaska po plaży smile, a to bardzo możliwe, bo dziś podspiewywałam sobie "pada śnieg, pada snieg..." smile

4,191 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-09 22:00:30)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Siostrzyczko, wreszcie jesteś! Tęskno było nam do Ciebie.
Super, że i Renesans wreszcie.do nas zawitała.
Tak, Auroro, przyciągasz wartościowych ludzi!


Witaj Braciszku!
Dziękuję za miłe słowa. I za tę tęsknotę ;-)))

Dziękuję Ci też za przepyszny obiad. To jeden z moich najulubieńszych zestawów. No i kompot… Jej! nie piłam kompotu od stuleci i taki zrobiłeś mi smak, że aż język uciekał…

Co do tego przyciągania to jest tak, że sama mu ulegam. Grawitacja słów piszących w tym wątku jest równa grawitacji kosmicznej i dodatkowo wspomagana jest grawitacją sympatii.  Czytam wszystko, co większość z Was publikuje na tym Forum, nawet w tych działach, do których sama nigdy bym pewnie nie zajrzała.

Chciałabym odnieść się też do Twoich niedawnych wpisów. Według mnie, bardzo źle się oceniasz Excop. Niezmiernie imponują mężczyźni, którzy panują nad sytuacją. Jeśli bowiem mężczyzna umie zachować tzw. „zimną krew” to znaczy, że z istotą tak emocjonalną, jaką zwykle z natury jest kobieta, da sobie radę. Gdyby mój tata nie potrafił spacyfikować swojej obecnej żony, to ona nie przetrwałaby żadnej burzy. Bo to, co wyprawia słysząc grzmoty i widząc błyskawice przekracza ludzkie pojęcie. A w obecności ojca, może sobie na taki „teatrzyk” pozwolić. Pisząc o emocjach podczas burzy, piszę więc o jakiejś mikroskali takich sytuacji, nad którymi kontrolę musiałeś przejąć w ciągu Twojego życia zawodowego. Z Twoich wypowiedzi na Forum wynika, że tak, jak Starr, jesteś niesamowicie stabilnym człowiekiem, a to „znieczulenie” nie dotyczy niewrażliwości na ludzkie sprawy, ale raczej wskazuje na zdolność do nieszablonowego zachowania w sytuacjach trudnych, zadaniowość, ukierunkowanie na cel. Taki Bruce Lee… ;-))) https://youtu.be/PM8p0zjZiBA

4,192

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

dzień dobry wieczór wszystkim smile
Widzę Excop, ze głodnych nakarmiłeś wyjątkowymi daniami, a teraz, na deser serwujesz muzyczna ucztę... Nie jestem w Łodzi...
https://youtu.be/OsFLl6J5duc

Karin Stanek oczywiście, również może być. Zarówno ona, jak i Kasia Sobczyk, czy Filipinki.
smile

4,193

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór wszystkim!



Witaj AnnoJo,

Czytałam o Twoich zmartwieniach. Moja sytuacja nie była ta zawikłana jak Twoja, ale zdarzało się, że mój były mąż, w chwili kłopotów z dzieckiem dzwonił do mnie i ubliżał, krytykując moje postawy, grożąc odebraniem alimentów, itp. Bardzo to przeżywałam, bo do rozpadu tego małżeństwa doszło z mojej winy i przez długi czas znosiłam te obelgi i krytykę, jako konsekwencję popełnionych błędów i zawarcia małżeństwa "z rozsądku". Jednak po jakimś czasie, gdy on założył nową rodzinę, gdy urodziły mu się nowe dzieci, a nadal potrafił mnie " telefonicznie zglebić", odbierając telefon powiedziałam mu, że każdą z rozmów od tej chwili nagrywam i będę zmuszona przekazać te nagrania policji. Od 6 lat już do mnie nie dzwoni...

4,194

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry wieczór smile
/.../
No chyba, że gorąc spowodował spadek mojego iq do 50, czyli jestem 2-letnią dziewczynką, mogę sobie polatać kurckagopkiem na golaska po plaży smile, a to bardzo możliwe, bo dziś podspiewywałam sobie "pada śnieg, pada snieg..." smile

Witaj AnnoJo
Kurcgalopkiem to ganiają Małopolanie. A skoro ma być po plaży na golaska, to chyba najbliżej W okolicach "Pod dębami"... wink Tyle, że tam bardziej męskie towarzystwo udające obie płcie...

4,195

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
Excop napisał/a:

Siostrzyczko, wreszcie jesteś! Tęskno było nam do Ciebie.
Super, że i Renesans wreszcie.do nas zawitała.
Tak, Auroro, przyciągasz wartościowych ludzi!


Witaj Braciszku!
Dziękuję za miłe słowa. I za tę tęsknotę ;-)))

Dziękuję Ci też za przepyszny obiad. To jeden z moich najulubieńszych zestawów. No i kompot… Jej! nie piłam kompotu od stuleci i taki zrobiłeś mi smak, że aż język uciekał…

Co to tego przyciągania to jest tak, że sama mu ulegam. Grawitacja słów piszących w tym wątku jest równa grawitacji kosmicznej i dodatkowo wspomagana jest grawitacją sympatii.  Czytam wszystko, co większość z Was publikuje na tym Forum, nawet w tych działach, do których sama nigdy bym pewnie nie zajrzała.

Chciałabym odnieść się też do Twoich niedawnych wpisów. Według mnie, bardzo źle się oceniasz Excop. Niezmiernie imponują mężczyźni, którzy panują nad sytuacją. Jeśli bowiem mężczyzna umie zachować tzw. „zimną krew” to znaczy, że z istotą tak emocjonalną, jaką zwykle z natury jest kobieta, da sobie radę. Gdyby mój tata nie potrafił spacyfikować swojej obecnej żony, to ona nie przetrwałaby żadnej burzy. Bo to, co wyprawia słysząc grzmoty i widząc błyskawice przekracza ludzkie pojęcie. A w obecności ojca, może sobie na taki „teatrzyk” pozwolić. Pisząc o emocjach podczas burzy, piszę więc o jakiejś mikroskali takich sytuacji, nad którymi kontrolę musiałeś przejąć w ciągu Twojego życia zawodowego. Z Twoich wypowiedzi na Forum wynika, że tak, jak Starr, jesteś niesamowicie stabilnym człowiekiem, a to „znieczulenie” nie dotyczy niewrażliwości na ludzkie sprawy, ale raczej wskazuje na zdolność do nieszablonowego zachowania w sytuacjach trudnych, zadaniowość, ukierunkowanie na cel. Taki Bruce Lee… ;-))) https://youtu.be/PM8p0zjZiBA

Cieszę się, Siostrzyczko, że trafiłem w Twój kulinarny gust.:) Cenię  Cię również.za skromność i empatię.

Masz rację, Zorzeńko, że nie jestem niewrażliwy na ludzkie sprawy. Bo mam tę wrażliwość. Masz też rację, że jestem stabilny emocjonalnie, ale z minimum ekspresji.
Wychodzę z założenia, i to już od dziecka, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Dzięki temu mam w sobie ten optymizm, że z każdej złej sytuacji można znaleźć wyjście, jeśli wciąż się żyje i czuje. A, że na zewnątrz wygląda to może, że nic nie potrafi wyprowadzić mnie z równowagi, to chyba skutek tej mojej pracy w połączeniu z charakterem:  "siłą spokoju".

4,196

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Auroro
Pewnie wczoraj, jeszcze dawało znać pourlopowe zmęczenie, to nie chciałem, za bardzo marudzić i zanudzać pytaniami. Ale nie mogę się powstrzymać przed zapytaniem o Twoje wrażenia z pobytu w meczecie...

4,197

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór wszystkim!



Witaj AnnoJo,

Czytałam o Twoich zmartwieniach. Moja sytuacja nie była ta zawikłana jak Twoja, ale zdarzało się, że mój były mąż, w chwili kłopotów z dzieckiem dzwonił do mnie i ubliżał, krytykując moje postawy, grożąc odebraniem alimentów, itp. Bardzo to przeżywałam, bo do rozpadu tego małżeństwa doszło z mojej winy i przez długi czas znosiłam te obelgi i krytykę, jako konsekwencję popełnionych błędów i zawarcia małżeństwa "z rozsądku". Jednak po jakimś czasie, gdy on założył nową rodzinę, gdy urodziły mu się nowe dzieci, a nadal potrafił mnie " telefonicznie zglebić", odbierając telefon powiedziałam mu, że każdą z rozmów od tej chwili nagrywam i będę zmuszona przekazać te nagrania policji. Od 6 lat już do mnie nie dzwoni...


witaj Auroro, cieszę się, że jesteś smile
mimo, że pracujemy nad sobą całe życie, chcemy być coraz lepsi i dla siebie i dla otoczenia, próbujemy przepracować traumy, wyciągnąć wnioski z przeszłości, to i tak popełniemy błędy i niestety bywa, że takie same
moja naiwność jest niereformowalna, a syndrom ofiary wciąż we mnie  jest

mój exmałż okazał się głupcem, jak już się rozwodziliśmy wiele niefajnych rzeczy zrobił, ale myslał w tym wszystkim o sobie, a nie, żeby mi dowalić
moje obecne kłopoty są związane z kimś kto nie tylko mysli o sobie i swoich racjach (rację może mieć tylko on), ale chce się zemścić na mnie, bo to ja związek zakończyłam, a nie on, że nie pozwoliłam się już obrażać i wykorzystywać, że stracił darmową wyrobnicę itd..........ja myślałam, że on jest inny niż ex i nie pomyliłam się, jest gorszy

4,198

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Przy okazji postów, które napisaliście posłuchałam muzyki z proponowanych przez Was linków. Bardzo mi się podobała. A już wczorajsze, miejskie, letnie intro Starr'a to istna perełeczka!

U mnie w związku z upałem wzięło na gorąco, coraz goręcej... ;-)))
Dzieci tu do nas nie zaglądają, więc możemy zerknąć na uznany za najbardziej erotyczny, a jednocześnie - co ciekawe najsmutniejszy taniec świata jakim jest tango. Stroje tych państwa są nie na miejscu, ale cóż... świat się zmienia i staje bardzo liberalny... https://youtu.be/DHcDIs8hwhU

4,199

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór wszystkim!



Witaj AnnoJo,

Czytałam o Twoich zmartwieniach. Moja sytuacja nie była ta zawikłana jak Twoja, ale zdarzało się, że mój były mąż, w chwili kłopotów z dzieckiem dzwonił do mnie i ubliżał, krytykując moje postawy, grożąc odebraniem alimentów, itp. Bardzo to przeżywałam, bo do rozpadu tego małżeństwa doszło z mojej winy i przez długi czas znosiłam te obelgi i krytykę, jako konsekwencję popełnionych błędów i zawarcia małżeństwa "z rozsądku". Jednak po jakimś czasie, gdy on założył nową rodzinę, gdy urodziły mu się nowe dzieci, a nadal potrafił mnie " telefonicznie zglebić", odbierając telefon powiedziałam mu, że każdą z rozmów od tej chwili nagrywam i będę zmuszona przekazać te nagrania policji. Od 6 lat już do mnie nie dzwoni...


witaj Auroro, cieszę się, że jesteś smile
mimo, że pracujemy nad sobą całe życie, chcemy być coraz lepsi i dla siebie i dla otoczenia, próbujemy przepracować traumy, wyciągnąć wnioski z przeszłości, to i tak popełniemy błędy i niestety bywa, że takie same
moja naiwność jest niereformowalna, a syndrom ofiary wciąż we mnie  jest

mój exmałż okazał się głupcem, jak już się rozwodziliśmy wiele niefajnych rzeczy zrobił, ale myslał w tym wszystkim o sobie, a nie, żeby mi dowalić
moje obecne kłopoty są związane z kimś kto nie tylko mysli o sobie i swoich racjach (rację może mieć tylko on), ale chce się zemścić na mnie, bo to ja związek zakończyłam, a nie on, że nie pozwoliłam się już obrażać i wykorzystywać, że stracił darmową wyrobnicę itd..........ja myślałam, że on jest inny niż ex i nie pomyliłam się, jest gorszy

starr napisał/a:

Kurcgalopkiem to ganiają Małopolanie. A skoro ma być po plaży na golaska, to chyba najbliżej W okolicach "Pod dębami"... wink Tyle, że tam bardziej męskie towarzystwo udające obie płcie...

a Ty skąd wiesz co jest "Pod dębami"? smile

Nigdzie się nie ruszam, moje dęby mi wystarczą, jutro poproszę sąsiadów, że jakby zobaczyłi pod dębami 2-latkę z epoki Adama i Ewy, to policji wzywać nie muszą.

4,200

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

mój exmałż okazał się głupcem, jak już się rozwodziliśmy wiele niefajnych rzeczy zrobił, ale myslał w tym wszystkim o sobie, a nie, żeby mi dowalić
moje obecne kłopoty są związane z kimś kto nie tylko mysli o sobie i swoich racjach (rację może mieć tylko on), ale chce się zemścić na mnie, bo to ja związek zakończyłam, a nie on, że nie pozwoliłam się już obrażać i wykorzystywać, że stracił darmową wyrobnicę itd..........ja myślałam, że on jest inny niż ex i nie pomyliłam się, jest gorszy

Najgorsze jest to, że tacy ludzie, Anno, naprawdę nie widzą nic złego w wykorzystywaniu innych i czują się pokrzywdzonymi. Wielokrotnie spotykałem się z takimi postawami w przeszłości.

4,201

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../mój exmałż okazał się głupcem, jak już się rozwodziliśmy wiele niefajnych rzeczy zrobił, ale myslał w tym wszystkim o sobie, a nie, żeby mi dowalić
moje obecne kłopoty są związane z kimś kto nie tylko mysli o sobie i swoich racjach (rację może mieć tylko on), ale chce się zemścić na mnie, bo to ja związek zakończyłam, a nie on, że nie pozwoliłam się już obrażać i wykorzystywać, że stracił darmową wyrobnicę itd..........ja myślałam, że on jest inny niż ex i nie pomyliłam się, jest gorszy

Czytałem Elle88 i thepas w watku Icemena... pisali tam o schematach, szablonach, filtrach jakie nasza podświadomość nasączona zdarzeniami z dzieciństwa powoduje, ze dobieramy, zwracamy się w kierunku, albo akceptujemy, ludzi którzy są z nimi zgodni. Wybieramy ich na partnerów niejako z automatu...
Chyba powinienem jeszcze raz przebrnąć przez te sto pięćdziesiąt stron...

4,202

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

witaj Auroro, cieszę się, że jesteś smile
mimo, że pracujemy nad sobą całe życie, chcemy być coraz lepsi i dla siebie i dla otoczenia, próbujemy przepracować traumy, wyciągnąć wnioski z przeszłości, to i tak popełniemy błędy i niestety bywa, że takie same
moja naiwność jest niereformowalna, a syndrom ofiary wciąż we mnie  jest

mój exmałż okazał się głupcem, jak już się rozwodziliśmy wiele niefajnych rzeczy zrobił, ale myslał w tym wszystkim o sobie, a nie, żeby mi dowalić
moje obecne kłopoty są związane z kimś kto nie tylko mysli o sobie i swoich racjach (rację może mieć tylko on), ale chce się zemścić na mnie, bo to ja związek zakończyłam, a nie on, że nie pozwoliłam się już obrażać i wykorzystywać, że stracił darmową wyrobnicę itd..........ja myślałam, że on jest inny niż ex i nie pomyliłam się, jest gorszy

Bardzo Ci współczuję, bo pamiętam doskonale, że pisałaś iż nie należysz do osób kłótliwych, walczących, zaborczych. Tym bardziej więc, to co Ci się zdarzyło staje się podwójnie skomplikowane. Teraz zaś, w świetle opisywanej przez Ciebie historii, jeden z powodów rozstania jaki często jest podawany, czyli: "byłaś/ byłeś dla mnie za dobra/ dobry" nabiera głębszego sensu. Jednocześnie ten, kto z tego "dobrodziejstwa" korzystał okazuje się być również tym kimś, kto za żadne skarby świata nie chce tego tracić... Trochę jak pies ogrodnika...

4,203 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-09 22:54:29)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Dzieci tu do nas nie zaglądają, więc możemy zerknąć na uznany za najbardziej erotyczny, a jednocześnie - co ciekawe najsmutniejszy taniec świata jakim jest tango. Stroje tych państwa są nie na miejscu, ale cóż... świat się zmienia i staje bardzo liberalny... https://youtu.be/DHcDIs8hwhU

Oja cie... ja też, ja tez tak chcę!! Gdzie w wawie jest szkoła tanga??? takiego tanga...

4,204

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Najgorsze jest to, że tacy ludzie, Anno, naprawdę nie widzą nic złego w wykorzystywaniu innych i czują się pokrzywdzonymi. Wielokrotnie spotykałem się z takimi postawami w przeszłości.

masz rację, choć zmieniłabym pokrzywdzony.........
uważają, że to im sie należy, albo i łaskę robią "ofierze" wykorzystując ją
zdanie, jakie wciąż wyraża i podkreśla ten mój "przypadek", to, że on taki wspaniały i tyle dobra mi uczynił, ach jak on pomagał, jaki był wielkoduszny, a ja myślałam i myslałam, robiłam rachunek sumienia (bo zawsze zaczynam od siebie) i naprawdę ja nie otrzymałam ani wsparcia, ani pomocy, no chyba, że wielkodusznie pozwalał, żebym to ja pomagała

zła jestem na siebie, bo o sobie ponownie przestałam myśleć.....czyżbym się bała? chyba tak

4,205

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
a Ty skąd wiesz co jest "Pod dębami"? smile

smile

4,206 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-09 23:05:29)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Bardzo Ci współczuję, bo pamiętam doskonale, że pisałaś iż nie należysz do osób kłótliwych, walczących, zaborczych. Tym bardziej więc, to co Ci się zdarzyło staje się podwójnie skomplikowane. Teraz zaś, w świetle opisywanej przez Ciebie historii, jeden z powodów rozstania jaki często jest podawany, czyli: "byłaś/ byłeś dla mnie za dobra/ dobry" nabiera głębszego sensu. Jednocześnie ten, kto z tego "dobrodziejstwa" korzystał okazuje się być również tym kimś, kto za żadne skarby świata nie chce tego tracić... Trochę jak pies ogrodnika...

dziękuję Ci, ale na współczucie nie wiem, czy zasługuję, stara baba jestem, powinnam być mądrzejsza, np bo przecież po przejściach

kiedy zakończyłam znajomość po pół roku, to była to dobra decyzja, ale nie odpuścił i daliśmy sobie szansę, a potem szkoda mi było samotnego człowieka zostawić w chorobie..........teraz wiem, że powinnam, bo tak naprawdę ciągnięcie czegoś na siłę to wyrządzanie krzywdy nie tylko sobie

"obudziłam" się, gdy usłyszałam wśród listy pretensji, że mu na mnie nie zależy, bo dla niego ważniejszy jest syn, co było oczywiste, psy i sprzątaczka, a ja nie
dobrze, że to w końcu powiedział, bo nie wiem jak długo byłabym taka omotana

4,207 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-09 23:04:14)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Dzieci tu do nas nie zaglądają, więc możemy zerknąć na uznany za najbardziej erotyczny, a jednocześnie - co ciekawe najsmutniejszy taniec świata jakim jest tango. Stroje tych państwa są nie na miejscu, ale cóż... świat się zmienia i staje bardzo liberalny... https://youtu.be/DHcDIs8hwhU

Oja cie... ja też, ja tez tak chcę!! Gdzie w wawie jest szkoła tanga??? takiego tanga...

na Świętokrzyskiej,  w każdą niedzielę smile

4,208 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-09 23:17:36)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Czytałem Elle88 i thepas w watku Icemena... pisali tam o schematach, szablonach, filtrach jakie nasza podświadomość nasączona zdarzeniami z dzieciństwa powoduje, ze dobieramy, zwracamy się w kierunku, albo akceptujemy, ludzi którzy są z nimi zgodni. Wybieramy ich na partnerów niejako z automatu...
Chyba powinienem jeszcze raz przebrnąć przez te sto pięćdziesiąt stron...

I ja czytałam do pewnego czasu ten wątek, ale głównie z powodu barwnego, detalicznego języka Icemana, przenikliwości i wiedzy Elle, obecnego  na Forum dzień i noc Thepassa oraz Życzliwego, którego historia była w owym czasie "na tapecie" ;-)))

Nie wiem, czy jestem jakimś wyjątkiem Starr, ale analizując kwadrylion razy moje relacje z płcią przeciwną oraz moje ubóstwienie dla Ojca, który swoją zdradą zniszczył mi dzieciństwo, nijak nie mogę znaleźć "skryptu nieprawidłowego wyboru partnera". Ci, z którymi miałam szczęście wędrować przez jakiś czas przez życie, diametralnie się od siebie różnili. Jedyne co mieli wspólne i oni i mój ojciec to słynne zdanie, jakie zawsze słyszałam na zakończenie: "Bardzo Cię kocham, ale muszę odejść". Co ciekawe - zawsze zdarzało się to w 4 - 5 roku naszej relacji.
Nie kieruję się więc żadną powtarzalną zasadą wyboru, jeśli chodzi o wewnątrzpsychiczne cechy. Wyglądu także nie, choć mam swój ulubiony typ, to nigdy takiego partnera nie miałam. Ciekawi mnie natomiast fakt, dlaczego ja byłam wybierana, bo na warkocz, długie nogi i wyrazistą, chmurną oprawę oczu, to co najwyżej  mogłam "łapać" chłoptasiów z liceum ;-)))

A w szkole średniej, to ja się kochałam w Krzysztofie Baczyńskim, Adamie Asnyku, Charlesie Baudelaire, Rafale Wojaczku i Edim Stachurze. Wszyscy zatem byli poza moim zasięgiem... ;-)))

4,209 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-09 23:13:48)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/.../mój exmałż okazał się głupcem, jak już się rozwodziliśmy wiele niefajnych rzeczy zrobił, ale myslał w tym wszystkim o sobie, a nie, żeby mi dowalić
moje obecne kłopoty są związane z kimś kto nie tylko mysli o sobie i swoich racjach (rację może mieć tylko on), ale chce się zemścić na mnie, bo to ja związek zakończyłam, a nie on, że nie pozwoliłam się już obrażać i wykorzystywać, że stracił darmową wyrobnicę itd..........ja myślałam, że on jest inny niż ex i nie pomyliłam się, jest gorszy

Czytałem Elle88 i thepas w watku Icemena... pisali tam o schematach, szablonach, filtrach jakie nasza podświadomość nasączona zdarzeniami z dzieciństwa powoduje, ze dobieramy, zwracamy się w kierunku, albo akceptujemy, ludzi którzy są z nimi zgodni. Wybieramy ich na partnerów niejako z automatu...
Chyba powinienem jeszcze raz przebrnąć przez te sto pięćdziesiąt stron...


toż to ja nad sobą pracuję, żeby ponownie takiego samego błędu nie popełnić smile

ja mam bardzo dobre wzorce z dzieciństwa, plus to, że mój śp tata -  wciąż mój ideał mężczyzny, wychował mnie w miłości do ludzi, wszyscy są dobrzy, uczciwi, pomagamy sobie itp, a to nie uodporniło mnie na tych odbiegających od naszych norm
tata zmarł jak miałam 20 lat i w dorosłe życie weszłam już bez jego wsparcia, no i wciąż wszyscy dla mnie są wspaniali
a jak okazuje się, że ktoś jednak taki dobry i uczciwy nie jest, to wielce się dziwię..........

4,210 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-09 23:26:29)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

a jak okazuje się, że ktoś jednak taki dobry i uczciwy nie jest, to wielce się dziwię..........

Świetnie to ujęłaś.
Nie pojmę nigdy, jak można drugiego człowieka"oswojonego" (zgodnie z zasadą Liska z "Małego Księcia") świadomie, długotrwale oszukiwać, wykorzystywać lub zdradzać.

4,211 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-09 23:35:44)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Dzieci tu do nas nie zaglądają, więc możemy zerknąć na uznany za najbardziej erotyczny, a jednocześnie - co ciekawe najsmutniejszy taniec świata jakim jest tango. Stroje tych państwa są nie na miejscu, ale cóż... świat się zmienia i staje bardzo liberalny... https://youtu.be/DHcDIs8hwhU

Oja cie... ja też, ja tez tak chcę!! Gdzie w wawie jest szkoła tanga??? takiego tanga...

Do salsy to już mam dla Ciebie partnerkę, Starr. Od ręki (i od nogi także) ale do tanga... ;-((( Masz bardzo wysublimowane marzenia ;-)))

4,212 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-09 23:49:05)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Świetnie to ujęłaś.
Nie pojmę nigdy, jak można drugiego człowieka"oswojonego" (zgodnie z zasadą Liska z "Małego Księcia") świadomie, długotrwale oszukiwać, wykorzystywać lub zdradzać.

Auroro, ale ja poniekąd też to robiłam tworząc pozytywny marketing związku, oszukiwałam rzeczywistość.
Sorry, że nawiążę do małżeństwa, które dawno minęło, ale ten temat mam rozpracowany.
W skrócie to miałam męża z przerośniętym ego na bazie kompleksów, musiał być naj, a inni poniżej, a ja mu w tym pomagałam. Każdy jego błąd, wyskok, każde kretyństwo tłumaczyłam na jego korzyść. To było wielotetnie oszustwo, bo powinnam pomóc mu zmierzyć się ze słabościami i sprowadzić na ziemię, a nie gloryfikować, bo to ja tak naprawdę byłam silna, a nie on. To rozwinęło przemoc psychiczną, spychanie mnie i córek w dól po to, żeby on był zawsze dużo wyżej. On spadał, a my byłysmy niżej i niżej, słabsze i słabsze.
Skończyło się rozwodem, depresjami, tarapiami i na szczęście odbiciem się od dna.

4,213 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-09 23:55:23)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Dzieci tu do nas nie zaglądają, więc możemy zerknąć na uznany za najbardziej erotyczny, a jednocześnie - co ciekawe najsmutniejszy taniec świata jakim jest tango. Stroje tych państwa są nie na miejscu, ale cóż... świat się zmienia i staje bardzo liberalny... https://youtu.be/DHcDIs8hwhU

Oja cie... ja też, ja tez tak chcę!! Gdzie w wawie jest szkoła tanga??? takiego tanga...

Do salsy to już mam dla Ciebie partnerkę, Starr. Od ręki (i od nogi także) ale do tanga... ;-((( Masz bardzo wysublimowane marzenia ;-)))

Chcę! chcę umieć tak wyrażać się w tańcu... salsa... tango... co to ma za znaczenie.... dziękuję za wgląd w emocję tego tanga../

4,214

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

.... wieloletnie oszustwo, bo powinnam pomóc mu zmierzyć się ze słabościami i sprowadzić na ziemię, a nie gloryfikować, bo to ja tak naprawdę byłam silna, a nie on. To rozwinęło przemoc psychiczną, spychanie mnie i córek w dól po to, żeby on był zawsze dużo wyżej. On spadał, a my byłysmy niżej i niżej, słabsze i słabsze.
Skończyło się rozwodem, depresjami, tarapiami i na szczęście odbiciem się od dna.

Nie wiem co skłoniło Ciebie do związania się z ty człowiekiem. Kiedy w "tamtym wątku" przeczytałem o Twoich zdradach, wszystko stało się automatycznie odwrócone o 180 stopni... Zdrada edukacyjna... coś czego nigdy chyba nie będę w stanie pojąć...

4,215 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-10 01:52:30)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Witaj Auroro
Pewnie wczoraj, jeszcze dawało znać pourlopowe zmęczenie, to nie chciałem, za bardzo marudzić i zanudzać pytaniami. Ale nie mogę się powstrzymać przed zapytaniem o Twoje wrażenia z pobytu w meczecie...

Przepraszam Cię najmocniej, Starr, nie zauważyłam wcześniej Twojego wpisu. To chyba z powodu zmiany w wyglądzie stron tego Forum, bo trochę trudno mi się przestawić, a może z powodu mojego zwykłego przeoczenia...
Więc już spieszę się poprawić i... dziękuję, że pytasz.

Znalazłam się w miejscach gdzie zdecydowanie dominowali muzułmanie lub prawosławni. W nabożeństwie w cerkwi miałam już kilka razy sposobność uczestniczyć. Spotykałam w życiu wyznawców prawosławia, ciekawiły mnie kiedyś ikony...
Do meczetu "niewiernym" kobietom, takim jak ja trudno jest wejść lub jest to całkowicie zabronione. Miałam więc rzadką okazję po pierwsze widzieć jak modlą się wyznawcy tej religii, a po drugie wejść do takiej świątyni, do takiego domu, knajpki...

Meczet jest tylko nieco mniej surowy niż synagoga. Dywany, kamienna posadzka, a przed wejściem ułożone na sztorc kamienie typu otoczaki stanowiące rodzaje mozaiki z wpisanymi w nie symbolami religii wyznawców Allaha.  Oczywiście studnia, gdzie przed modlitwą obowiązkowo obmywa się stopy. Dziesiątki par butów pozostawionych na zewnątrz przez modlących się. Ich piękna pełna oddania postawa podczas modlitwy. Ja też lubię się tak modlić czołem dotykając ziemi, może dlatego ten sposób modlitwy zrobił na mnie kolosalne wrażenie. Taki synchroniczny wykonywany jednocześnie przez wielu ludzi układ głębokich pokłonów, czołobitności i postawy wyprostowanej.

Wewnątrz meczetu światło padające z różnych stron, rodzaj schodków po wejściu na które czyta się Koran, ściany ozdobione arabeskami i imieniem Allaha lub sentencjami z Koranu. Skromnie. Bardzo skromnie. To raczej zewnętrze meczetu i strzelisty minaret robią wrażenie przepychu. Wnętrze - nie.

Czułam też coś, o czym wczoraj wspomniałeś. Oglądane przeze mnie skarby kultury arabskiej na południu Hiszpanii, gdzie Arabowie zamieszkiwali ponad 800 lat były tylko częściowo podobne do tego, co widziałam na Bałkanach. Tak, jakby zupełnie inne wpływy przenikały te miejsca.
Nie ukrywam, że "porwał" mnie klimat bałkańskich meczetów. W tym wołaniu muezinów, o którym pisałam wczoraj odnalazłam także przywołanie również mnie samej do czegoś większego, ważniejszego o czym, zdaję się nie pamiętać krążąc stale wśród własnych małych spraw. To było piękne doświadczenie, Starr.
W Bośni i Hercegowinie ludzie żyją bardzo skromnie, prosto, zwyczajnie, często biednie. To tam najwolniej ze zniszczeń odradzają się Bałkany. I właśnie tam najbardziej mi się podobało. Ta inność mnie zafrapowała i przypomniała kim jestem.

https://youtu.be/a6ZEzI7VUvQ

4,216

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

.... wieloletnie oszustwo, bo powinnam pomóc mu zmierzyć się ze słabościami i sprowadzić na ziemię, a nie gloryfikować, bo to ja tak naprawdę byłam silna, a nie on. To rozwinęło przemoc psychiczną, spychanie mnie i córek w dól po to, żeby on był zawsze dużo wyżej. On spadał, a my byłysmy niżej i niżej, słabsze i słabsze.
Skończyło się rozwodem, depresjami, tarapiami i na szczęście odbiciem się od dna.

Nie wiem co skłoniło Ciebie do związania się z ty człowiekiem. Kiedy w "tamtym wątku" przeczytałem o Twoich zdradach, wszystko stało się automatycznie odwrócone o 180 stopni... Zdrada edukacyjna... coś czego nigdy chyba nie będę w stanie pojąć...

na pewno on mnie skłonił dzięki bardzo konsekwentnej pracy nade mną, na pewno byłam głupiutka, niedoświadczona i stworzyłam sobie jakiś tam idealny obraz, na pewno bardzo mu wierzyłam jak mówił jaki jest i jaki będzie no i jak bedzie, a potem krok po kroku było coraz większe moje podporządkowanie i coraz wyżej stawiane poprzeczki przede mną
czasu cofnąć nie można, nie możemy przeżyć naszego życia jeszcze raz bez błędów jakie zrobiliśmy, ale gdyby to było możliwe, i jeśli miałabym męża, to na 100% innego, tylko czy wtedy miałabym moje wspaniałe córki?

tak to zostało w świecie zroganizowane, że młodzi, głupiutcy, niedoświadczeni ludzie wchodzą w związki i rodzą dzieci, przecież gdybyśmy te lata temu mieli dzisiejszą mądrość, to większości naszych małżenstw wcale by nie było

4,217

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Oj jak tu miło i przyjemnie a ja znów wpadam i wypadam.

Jutro pierwszy dzień w pracy po urlopie.... muszę się wyspać a jednocześnie czuję stresik smile

Pora wyłączyć sprzęt. Dobrej nocy.

4,218

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór, Starrekipo smile ależ dziś było fajowsko, od jakiejś 9 zrobiło się bardzo przyjemnie i popijaliśmy sobie winko z rodzicami na tarasie, Bobaska spała sobie w wózeczku, niedawno wróciłyśmy, Bobasia śpi w sukience na lepiąco, no ale cóż, takie czasy nastały, wykąpiemy się jutro rano, leżymy sobie, Bobs śpi, a ja czytam te cudowne rozmowy i tak sobie myślę, jak by było fajnie, gdyby się toczyły u mnie pod drzewem.

Pojutrze śmigam na wakacje, jutro się muszę spakować i zasiąść na walizce przy drzwiach i zjeść wszystkie jaja na twardo przygotowane na drogę.

4,219

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Oja cie... ja też, ja tez tak chcę!! Gdzie w wawie jest szkoła tanga??? takiego tanga...

Do salsy to już mam dla Ciebie partnerkę, Starr. Od ręki (i od nogi także) ale do tanga... ;-((( Masz bardzo wysublimowane marzenia ;-)))

Chcę! chcę umieć tak wyrażać się w tańcu... salsa... tango... co to ma za znaczenie.... dziękuję za wgląd w emocję tego tanga../

Zaciekawiło Cię to. ;-))) Lubisz tańczyć?

W ubiegłym miesiącu słuchałam jakiejś audycji o tangu, o jego korzeniach i o tęsknocie, melancholii, niezaspokojonym pożądaniu, z których narodził się ten taniec. Zrozumiałam wtedy, że tango jest takim zastępnikiem, takim erzacem, tego co między kobietą a mężczyzną nie mogło się wydarzyć...

4,220 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-10 01:31:12)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

tak to zostało w świecie zroganizowane, że młodzi, głupiutcy, niedoświadczeni ludzie wchodzą w związki i rodzą dzieci, przecież gdybyśmy te lata temu mieli dzisiejszą mądrość, to większości naszych małżenstw wcale by nie było

A ja w głupocie żyję do dziś i żadnej mądrości nie posiadłam, dlatego podziwiam Cię, że Ty wiesz, AnnoJo.

Ideały, o których wzmiankowałaś wcześniej są potrzebne i co ciekawe niezależnie od wzorców, przekonań, upodobań, historii z dzieciństwa, te wzorce (w najogólniejszym zarysie) są zbieżne u każdego z nas. Czyli wszyscy nosimy w sobie jakiś obraz tego, jak powinno być.
Bardzo mnie to zaciekawiło i sobie nad tym jeszcze podumam...

A jeśli chodzi o porażki - to jest jak w szkole. Trudne lekcje życia potrafią pobrać zdolni uczniowie. Należysz do nich, AnnoJo.

4,221

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
renesans napisał/a:

Oj jak tu miło i przyjemnie a ja znów wpadam i wypadam.

Jutro pierwszy dzień w pracy po urlopie.... muszę się wyspać a jednocześnie czuję stresik smile

Pora wyłączyć sprzęt. Dobrej nocy.

Powodzenia Rudo-Zielona i dobrego dnia jutro!

4,222

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Dobry wieczór, Starrekipo smile ależ dziś było fajowsko, od jakiejś 9 zrobiło się bardzo przyjemnie i popijaliśmy sobie winko z rodzicami na tarasie, Bobaska spała sobie w wózeczku, niedawno wróciłyśmy, Bobasia śpi w sukience na lepiąco, no ale cóż, takie czasy nastały, wykąpiemy się jutro rano, leżymy sobie, Bobs śpi, a ja czytam te cudowne rozmowy i tak sobie myślę, jak by było fajnie, gdyby się toczyły u mnie pod drzewem.

Pojutrze śmigam na wakacje, jutro się muszę spakować i zasiąść na walizce przy drzwiach i zjeść wszystkie jaja na twardo przygotowane na drogę.

Witajcie Księżniczki!
Pakujcie się na tę kanikułę. Pamiętajcie o słomkowych kapeluszach, pareo i maśle kakaowym, choć chyba arystokracja to się nie opala... ;-)))

Mam ogromny sentyment do Zegrza. Tam z Tatą i Mamą jeździłam plażować w upalne weekendy. Do kosza wkładało się pieczone udka kurczaka, butle z kompotem, które później wkopywało się w płytkie dno brzegu oraz litrowy słoik z truskawkami z cukrem... Do drelichowej torby niesionej przez Tatę pakowało się ręczniki plażowe, dmuchany materac no i opalacze, bo tak nazywało się kiedyś kostiumy kąpielowe/ bikini.
Takie było moje szczęśliwe dzieciństwo. Tam nauczyłam się pływać. Tam również zdobywałam pierwsze szlify żeglarskie, gdy byłam harcerką drużyny wodniackiej.

Kocham Zegrze! ;-)))

4,223

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Pora na dobranoc,
bo już Księżyc świeci...

Dla roztańczonego Gospodarza i Jego Miłych Gości, którzy posnęli snem sprawiedliwego - łagodniejsza, "muzyczna" wersja tanga jako kołysanka : https://youtu.be/sY9bb3LJY8Y

4,224 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-08-10 12:05:44)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Wars wita Was smile
serio mam reisefieber, to mój pierwszy wyjazd z Bobaską, trochę się boję. Ciężko tak samemu dźwigać całą odpowiedzialność. Boję się os, tężca i słońca, że upał, że cośtam. Chyba powinnam odstawić dziś kawę i walnąć sobie jakąś melisę.
No ale przygoda zaczyna się tam, gdzie kończy się strefa komfortu.
Dziś jest całkiem przyjemnie, bo jest przewiew, a więc może tak będzie i tam i uda nam się z Bobasią zaliczyć rejs po Zegrzu, chyba, że to będzie dla mnie zbyt stresujące. Na szczęście sobie powtarzam, że mój brat, jak miał 7 miesięcy, był w Australii i obgryzał kości od żeberek BBQ, następnie zaś dostał sraki, poszliśmy do lekarza Hindusa, a ten kazał dziecku pić odgazowaną colę. No i brat do dziś ma się całkiem nieźle, a więc to nie żadne wielkie niebezpieczeństwa czyhają na nas nad Zegrzem, tylko ja mam jakieś loty. A nie ma się czego bać poza samym strachem. Wkurza mnie to, bo zrobiłam się jakaś bojąca. Mądrzy ludzie mówią, że ten lęk to wynika z macierzyństwa i tak już zostanie. Poza tym przez te wszystkie przeżycia, muszę się Wam przyznać, że zgłupiałam. Zapominam np okularów, zostawiłam podgrzewacz do butli u Rodziców, normalnie mi się to nie zdarza, normalnie jestem ostra jak brzytwa, jak Oleksy od rozwiązywania krzyżówek. Chyba muszę się przestać odmóżdżać, bo chyba trochę przesadziłam.

Miły dziś dzień, upalny, ale upał łaskawy smile wiaterek smile kombinuję, co by tu zeźreć na obiad, Excop, takiego mi smaka narobiłeś tym krupnikiem o selerowym aromacie, że od kiedy to przeczytałam, ciągle myślę o tym selerowym aromacie, o tym karczku, a w gardle czuję słodki smak kompotu i czuję ten zapach... daleko chyba mam do Ciebie, bo z przyjemnością bym się wklepała na taki obiad. Nie umiem piec, ale za to umiem kupić pyszne browary... i ten karczek, z takim zimnym piwkiem... no marzenie senne smile

4,225 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2015-08-10 14:53:43)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie Kochani,

Cieszę się, że Was tu wszystkich (a nawet w większym gronie) znajduję w zdrowiu i wspaniałej, wakacyjnej atmosferze.
Chciałam się tylko przywitać i powiedzieć, że czasami zaglądam tutaj i Was podczytuję, bo macie cudowne działanie terapeutyczne.
Pozdrawiam Was Wszystkich i Każdego z osobna smile

Posty [ 4,161 do 4,225 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 63 64 65 66 67 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024