Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 60 61 62 63 64 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,966 do 4,030 z 15,201 ]

3,966

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór Herr Starr smile umiesz pływać udkom?

Anno, ja z całej siły trzymam kciuki za mojego wycierucha, żeby naruszył jakiś ekosystem, ale niestety jest zbyt leniwy. W Michałowicach masowo mordował myszy i ujadał do połowy. Ja myślę, że Twój kot tworzy ekosystem i zarazem łańcuch pokarmowy, jeśli dzięcioł dał się złapać, znaczy, że fajtłap i łamaga i niech się nie rozmnaża wink

Zobacz podobne tematy :

3,967

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

dobry wieczór Herr Starr smile umiesz pływać udkom?

Anno, ja z całej siły trzymam kciuki za mojego wycierucha, żeby naruszył jakiś ekosystem, ale niestety jest zbyt leniwy. W Michałowicach masowo mordował myszy i ujadał do połowy. Ja myślę, że Twój kot tworzy ekosystem i zarazem łańcuch pokarmowy, jeśli dzięcioł dał się złapać, znaczy, że fajtłap i łamaga i niech się nie rozmnaża wink

Ja łumieć, ale nie mieć patenta na taka wielkopowierzchniowa udkę smile

3,968

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
PaniArystokracja napisał/a:

WIem, Starr, że tak jest, ale w życiu bym nie przypuszczała, że w tym przypadku też, no ale cóż, nauczkę mam. Ważniejsze niż pieniądze jest dla mnie to, że to wiele lat inwestycji ważniejszych niż finansowe - czasu, emocji, siebie. Oczywiście kasa też jest ważna, bo teraz przeliczam wszystko na mleko Bobinki, no ale tyle czasu straciłam na człowieka? Serio? Czyli ta cała przyjaźń była tylko na niby? To każe mi się zastanawiać, że może trzeba odwrotnie niż do tej pory - zamiast mieć kilku przyjaciół i izolować się od znajomości powierzchownych, należy utrzymywać znajomości powierzchowne, bo z tą przyjaźnią to jak z pszczołami - nigdy nic nie wiadomo.
A Wy? Macie przyjaciół?

Jest taka szansa, że jemu dźwięknie w którymś momencie, że s***rdolił przyjaźń...   Ale podstawą przyjaźni jest zaufanie...
Ja jestem na etapie odbudowywania lepszych relacji z Filem i Krychą, ale o przyjaźni to jeszcze nie ma co mówić.

chyba nadużywamy słowa przyjaźń/przyjaciel

Kiedyś myślałam, że mam więcej przyjaciół, ale jedna strzeliła focha, druga zaczęła być zazdrosna o męża, bo się rozwiodłam, trzeci miał pretensję, że się rozwiodłam i stracił kolegę itd, a dla mnie przyjaźń musi być ponad pierdołami. No i zmieniłam nomenklaturę, teraz mam 3 prawdziwych przyjeciól, dwójka to małżenstwo, ta trzecia to prawdziwa przyjaciółka, opieprzaja mnie, chwalą i sa zawsze ze mną, a ja z nimi i też nie tylko chwalę. Reszta to psiapsiółki, koleżanki, koledzy, lubie ich, a jeśli kontakt się osłabi czy urwie, będzie mi przykro, ale cierpieć nie będę.

3,969

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/..../tylko Starr i ja już po urlopie.
Właściwie to nie wiem, czy ja to urlop miałam, chyba nie, bo przeglądam ofert na pierwszy tydzień października.

Ja mam jeszcze w planach urlop we wrześniu, ale juz zaplanowałem malowanie mieszkania... smile

3,970 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-05 22:25:13)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

dobry wieczór Herr Starr smile umiesz pływać udkom?

Anno, ja z całej siły trzymam kciuki za mojego wycierucha, żeby naruszył jakiś ekosystem, ale niestety jest zbyt leniwy. W Michałowicach masowo mordował myszy i ujadał do połowy. Ja myślę, że Twój kot tworzy ekosystem i zarazem łańcuch pokarmowy, jeśli dzięcioł dał się złapać, znaczy, że fajtłap i łamaga i niech się nie rozmnaża wink

Ja łumieć, ale nie mieć patenta na taka wielkopowierzchniowa udkę smile

starr napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

dobry wieczór Herr Starr smile umiesz pływać udkom?

Anno, ja z całej siły trzymam kciuki za mojego wycierucha, żeby naruszył jakiś ekosystem, ale niestety jest zbyt leniwy. W Michałowicach masowo mordował myszy i ujadał do połowy. Ja myślę, że Twój kot tworzy ekosystem i zarazem łańcuch pokarmowy, jeśli dzięcioł dał się złapać, znaczy, że fajtłap i łamaga i niech się nie rozmnaża wink

Ja łumieć, ale nie mieć patenta na taka wielkopowierzchniowa udkę smile

ja tez łumieć i patenta nie mieć, ale bobasa umieć pieścić i do masztu węzłem prawidłowym przywiązać

to kiedy płyniemy?

PS. Starr, masz kaganiec dla kota?

starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/..../tylko Starr i ja już po urlopie.
Właściwie to nie wiem, czy ja to urlop miałam, chyba nie, bo przeglądam ofert na pierwszy tydzień października.

Ja mam jeszcze w planach urlop we wrześniu, ale juz zaplanowałem malowanie mieszkania... smile

no wiesz, mnie szkoda by było urlopu na malowanie, ostatnio malowałam weekendowo i popołudniowo

marzy mi sie jakies takieś ciepłe  gdzieś, no bo po co ja bikini kupiłam, może ostatnie w życiu? Z przyjaciółką (tą prawdziwą) ustaliłyśmy mniej więcej termin i poczekamy na taaakie last minute, że za 30% do ***** pojedziemy, pakując walizki na max 2 dni przed wyjazdem smile

3,971

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
PaniArystokracja napisał/a:

WIem, Starr, że tak jest, ale w życiu bym nie przypuszczała, że w tym przypadku też, no ale cóż, nauczkę mam. Ważniejsze niż pieniądze jest dla mnie to, że to wiele lat inwestycji ważniejszych niż finansowe - czasu, emocji, siebie. Oczywiście kasa też jest ważna, bo teraz przeliczam wszystko na mleko Bobinki, no ale tyle czasu straciłam na człowieka? Serio? Czyli ta cała przyjaźń była tylko na niby? To każe mi się zastanawiać, że może trzeba odwrotnie niż do tej pory - zamiast mieć kilku przyjaciół i izolować się od znajomości powierzchownych, należy utrzymywać znajomości powierzchowne, bo z tą przyjaźnią to jak z pszczołami - nigdy nic nie wiadomo.
A Wy? Macie przyjaciół?

Jest taka szansa, że jemu dźwięknie w którymś momencie, że s***rdolił przyjaźń...   Ale podstawą przyjaźni jest zaufanie...
Ja jestem na etapie odbudowywania lepszych relacji z Filem i Krychą, ale o przyjaźni to jeszcze nie ma co mówić.

czy Filu i Krychon to koty?
Mój przyjaciel mnie niestety strasznie dręczy, na szczęście mieszka w Glasgow i mogę go sobie dawkować blokując i odblokowując na wiberze. No na litość, dystansu trochę do rzeczywistości, siebie przede wszystkim smile

Przysięgam, mam tak serdecznie dosyć tych "przyjaciół". Już umiem sobie radzić ze stratą, ba, straciłam wszystko, już nic nie robi na mnie wrażenia.

3,972

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

A wiesz, że moja prababcia bardzo podkreślała, że jest "z tych", ponoć pół Czerniakowa posiadali, ale jakiś antenat w kasynie przegrał big_smile
Jak już się tak totalnie zestarzeję, to może historię rodziny odtworzę, ale czy ja wtedy będę pamiętała, co mam zrobić?

Co Masz zrobić jutro, zrób pojutrze... zawsze to jeden dodatkowy dzień wolny ;D
/.../

annaJo napisał/a:

Byłam dziś w zoosklepie, kagańca dla kotów nie mieli sad , trochę dziwnie na mnie patrzyli, a to bardzo ważne, to walka o zachowanie środowiska naturalnego, kociczka narusza ekosystem!!! Dziś ją przyłapałam leżąca na trawie, a przed nią dzięcioł, na szczęście żywy i jak ją zaniosłam pod pachą do domu, zamknęłam na 4 spusty i wróciłam, żeby mu życie uratować, może nawet do Ptasiego Azylu zawieźć, to sobie powolutku podfruwał i odfrunął definitywnie.
Ja juz nie wiem co w nią ostatnio wstapiło, zawsze łowna była, ale to oznaczało myszę co 2 miesiące. Teraz, a właściwie po moim powrocie, jakaś eskalacja łowiectwa jest, żałuję że sroki przed nią chroniłam, może byłaby ptasiospełniona i dzięcioła by nie atakowała

Wszystko wskazuje na to, że zmuszona była, podczas Twojej nieobecności, na dawanie sobie samej rady smile Po prostu rozbudziła łowieckie instynkty...

3,973

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór.
Starr też tam byłam... nawet chciałam zaproponować A. by zamknęła wątek o "karmie" bo z tragedii straty zaraz tam zrobią oplutą jadem i żółcią ściemę ... a to tylko jeden z psujących się wątków tam...
ale nic nie napiszę ... wrrr przepraszam, że to tu wylałam...

Dobry wieczór raz jeszcze.
Zaraz pewnie i tak pstryknę, bo wbijam się zębami we własne stopy.
Szkoda, że się minę z Aurorką sad

Sponi smile ... co to myszy podkładającej się kotu pod pazury, to zapewne ów kot zaraził ową mysz toksoplazmozą, albowiem bakteria ta działa m.in. tak, że powoduje myśli autodestrukcyjne (w człowieku zarażonym również. nawet były gdzieś badania prowadzone pod tym kątem na sprawcach wypadków samochodowych - większość z nich miała tą bakterię).
ech to się na-wy-mądrzałam.

3,974

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

hej, o'kruszynko smile na zdradach wraz ze zmianą interfejsu chyba nastąpiła zmiana gwardii na bardziej, że tak powiem, stylizującą paznokcie. No i nudą wieje. a może to ja się zblazowałam za bardzo ostatnio ...

3,975

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

czy Filu i Krychon to koty?
Mój przyjaciel mnie niestety strasznie dręczy, na szczęście mieszka w Glasgow i mogę go sobie dawkować blokując i odblokowując na wiberze. No na litość, dystansu trochę do rzeczywistości, siebie przede wszystkim smile

Przysięgam, mam tak serdecznie dosyć tych "przyjaciół". Już umiem sobie radzić ze stratą, ba, straciłam wszystko, już nic nie robi na mnie wrażenia.

Bo Ty idziesz do przodu, dajesz radę i powolutku wkraczasz na inny, wyższy pułap życia, a oni stoja w miejscu i  ich jedynym zainteresowaniem jest kto się rozsypie.
Może to ich pozornie wzmacnia, może tak razdą sobie z własnymi problemami?
Ja dośc szybko zaczęłam eliminować takich "przyjaciół", mnie szybo znudziły się tematy w stylu komu gorzej, kto bardziej nieszczęśliwy, a jak się okazało, wilele więcej tematów nie było z niektórymi.

3,976

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

Dobry wieczór.
Starr też tam byłam... nawet chciałam zaproponować A. by zamknęła wątek o "karmie" bo z tragedii straty zaraz tam zrobią oplutą jadem i żółcią ściemę ... a to tylko jeden z psujących się wątków tam...
ale nic nie napiszę ... wrrr przepraszam, że to tu wylałam...

ja też tam byłam, zębami zazgrzytałam, bo jestem bardzo nieodporna na głupotę i uciekłam do Was i Starra
na miłości i związkach tez głupota totalna panuje, może to temperatura komórki mózgowe zaatakowała?

3,977 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-05 22:50:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór, Starrowicze!:)

starr napisał/a:

Dzień dobry wieczór smile
Dzisiaj mógłbym uwierzyć w globalne ocieplenie.
Zajrzałem na zdrady...
motyw na dzisiaj: https://youtu.be/3r9CXRBLU9g

Świetny teledysk. Duszna, przygnębiająca atmosfera, znakomity tekst i wykonanie.
Nie jestem pewien, ale czy w tle nie nuci czasem Anna Maria Jopek?

Globalne ocieplenie to fakt, niestety.
Szykuję właśnie zapasy lodu na sobotę, by schładzać mieszkanie i litry napojów.
Naprawdę, obawiam się tej "czterdziestki"!

Ostatnio rzadko się udzielam, bo jestem bardzo zajęty.
Dorabiam sobie, poprawiając projekty prac licencjackich, na zlecenie, więc czasu mam niewiele.:)

3,978

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'Kruszynka napisał/a:

Dobry wieczór.
Starr też tam byłam... nawet chciałam zaproponować A. by zamknęła wątek o "karmie" bo z tragedii straty zaraz tam zrobią oplutą jadem i żółcią ściemę ... a to tylko jeden z psujących się wątków tam...
ale nic nie napiszę ... wrrr przepraszam, że to tu wylałam...

Mnie normalnie świerzbiły palce by dać upust fatalnym emocjom po przeczytaniu wątku. I te emocje wcale nie były skierowane na autorkę wątku... Wolałem, na razie, przekazać je muzyką...
/.../

O'Kruszynka napisał/a:

Sponi smile ... co to myszy podkładającej się kotu pod pazury, to zapewne ów kot zaraził ową mysz toksoplazmozą, albowiem bakteria ta działa m.in. tak, że powoduje myśli autodestrukcyjne (w człowieku zarażonym również. nawet były gdzieś badania prowadzone pod tym kątem na sprawcach wypadków samochodowych - większość z nich miała tą bakterię).
ech to się na-wy-mądrzałam.

Mam nadzieję, że moje Behemoty są wolne od tej bakterii, bo jakoś nie mam samobójczych myśli, a na blablacar mam opinię szybkiego i bezpiecznego kierowcy smile

Witaj O'Kruszynkosmile

3,979

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

czy Filu i Krychon to koty?

Fil i Krycha są ludźmi z krwi i kości smile występują tutaj na stronach 1-15... mniej więcej... smile

3,980

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
ja tez łumieć i patenta nie mieć, ale bobasa umieć pieścić i do masztu węzłem prawidłowym przywiązać

to kiedy płyniemy?

PS. Starr, masz kaganiec dla kota?

Nie mam kagańca. Co prawda były próby wyprowadzania jednego na spacery, w szelkach i na smyczy, ale skrewił przed pierwszym wyjściem i więcej prób nie było... smile Nie wpadłem wtedy na pomysł zakupienia kagańca, bo wiedziałem, że nie jest agresywny

annaJo napisał/a:

no wiesz, mnie szkoda by było urlopu na malowanie, ostatnio malowałam weekendowo i popołudniowo

ale ja mam i tak wymiane centralnego ogrzewania w domu, to postanowiłem wymienić okno balkonowe i wreszcie zmienić ustawienie mebli. Dotychczasowe cały czas mi przypomina Ivę...

3,981 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-05 23:10:31)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
O'kruszynka napisał/a:

Dobry wieczór.
Starr też tam byłam... nawet chciałam zaproponować A. by zamknęła wątek o "karmie" bo z tragedii straty zaraz tam zrobią oplutą jadem i żółcią ściemę ... a to tylko jeden z psujących się wątków tam...
ale nic nie napiszę ... wrrr przepraszam, że to tu wylałam...

ja też tam byłam, zębami zazgrzytałam, bo jestem bardzo nieodporna na głupotę i uciekłam do Was i Starra
na miłości i związkach tez głupota totalna panuje, może to temperatura komórki mózgowe zaatakowała?

No, cóż.
Ja też tam zajrzałem. Mam podobne odczucia.

Ps.
Szefie, Baronowo, zaglądaliście na pocztę?

3,982

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Starr a może szkoda, że swojego głosu tam nie zabrałeś...
albo Excop.
albo i nie, bo pewnie cenna wypowiedź zginęłaby w tłumie...

3,983

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Dobry wieczór, Starrowicze!:)

starr napisał/a:

Dzień dobry wieczór smile
Dzisiaj mógłbym uwierzyć w globalne ocieplenie.
Zajrzałem na zdrady...
motyw na dzisiaj: https://youtu.be/3r9CXRBLU9g

Świetny teledysk. Duszna, przygnębiająca atmosfera, znakomity tekst i wykonanie.
Nie jestem pewien, ale czy w tle nie nuci czasem Anna Maria Jopek?

Globalne ocieplenie to fakt, niestety.
Szykuję właśnie zapasy lodu na sobotę, by schładzać mieszkanie i litry napojów.
Naprawdę, obawiam się tej "czterdziestki"!

Ostatnio rzadko się udzielam, bo jestem bardzo zajęty.
Dorabiam sobie, poprawiając projekty prac licencjackich, na zlecenie, więc czasu mam niewiele.:)

Witaj Excop
Dobre Masz ucho smile wokalizę wykonuje Anna Maria Jopek. Bardzo lubię się odstresowywać przy tej nucie...
Zresztą lubię takie klimaty muzyczne. Maja w sobie to coś zmuszającego do refleksji...

Globalne ocieplenie jest, ale nie wierzę, że to przez działalność człowieka. Wierzę, że to cykliczny proces...

3,984

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../
Ja też tam zajrzałem. Mam podobne odczucia.

Ps.
Szefie, Baronowo, zaglądaliście na pocztę?

Nie zaglądałem, bo dzisiaj jak wreszcie dotarłem do domu, to okazało się, że nie mam już żadnych % w baterii... big_smile
Pędzę!!!

3,985

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

Starr a może szkoda, że swojego głosu tam nie zabrałeś...
albo Excop.
albo i nie, bo pewnie cenna wypowiedź zginęłaby w tłumie...

Napisze później, jak przewali się tłum...

3,986 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-05 23:22:36)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Nie mam kagańca. Co prawda były próby wyprowadzania jednego na spacery, w szelkach i na smyczy, ale skrewił przed pierwszym wyjściem i więcej prób nie było... smile Nie wpadłem wtedy na pomysł zakupienia kagańca, bo wiedziałem, że nie jest agresywny

No przecież moja też agresywna nie jest, tylko łowna, a mnie i wiewiórek i dzięciołów szkoda, bo srok to jednak nie.
A może ona niedopieszczona jest? przeze mnie oczywiście, bo cały dzień pracuję zamiast głaskać, tylko, że córka 2 tygodnie ją głaskała, w łóżku spać pozwalała. No i jak kiedyś niedopieszczona była, to musiałam ze smutną kocica u weterynarza na smiech się narażać, ale o tym już chyba opowiadałam.

starr napisał/a:

ale ja mam i tak wymiane centralnego ogrzewania w domu, to postanowiłem wymienić okno balkonowe i wreszcie zmienić ustawienie mebli. Dotychczasowe cały czas mi przypomina Ivę...

Jesteś na 300% usprawiedliwiony, 6 lat bez przesuwania mebli, to rzeczywiście ciężki przypadek. Ja jeżdżę z meblami co kilka miesięcy, szukam idealnego ustawienia. Jak jest idealnie to wystarcza na rok, a jak ma braki to 2-3 miesiące i znów w drogę meble!!! A potem ja się zmieniam i znów ideał potrzebny inny smile

starr napisał/a:

Napisze później, jak przewali się tłum...

chodziłeś w dzieciństwie z mamą do magla? Ja chodziłam i to mi wystarczyło na całe życie.

3,987

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

smile   (<--- budyniowy uśmiech przez sen - wybaczcie)

pstryk.

3,988

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
O'kruszynka napisał/a:

Starr a może szkoda, że swojego głosu tam nie zabrałeś...
albo Excop.
albo i nie, bo pewnie cenna wypowiedź zginęłaby w tłumie...

Napisze później, jak przewali się tłum...

Ja zabrałem głos w tamtym wątku.
Myślę, że niektóre osoby nie potrafią oddzielić (zrozumiałego w kontekście ich własnych przejść, nie przeczę) negatywnego spojrzenia na kochankę, jako taką i obiektywnie odnieść się do obecnego życia autorki wątku i jej autentycznej tragedii.

3,989

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

EXCOP big_smile aahahahaha <pisk> taaaak, właśnie taaaak sobie Ciebie wyobrażałam ORAZ oczywiście, że jesteś twardzielem big_smile 100% gliniarza, ci z bewerli hils to przy Tobie cieniasy smile dzięki, ale radocha smile płyniemy na rejs w przyszłe wakacje i tak mi się marzy, żeby się spełniło smile

3,990

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
chodziłeś w dzieciństwie z mamą do magla? Ja chodziłam i to mi wystarczyło na całe życie.

Nie, z mamą nie chodziłem, bo albo chodziła sama, albo wysyłała mnie samego z "wałkiem" smile Ja wtedy w dyskusje się nie wdawałem. Zostawiałem, albo odbierałem, płaciłem i tyle mnie tam widziano... smile

3,991

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Wiecie co? miałem to puścic na dobranoc, ale widzę, że trzeba to dla odstresowania po lekturze tamtego watku...
https://youtu.be/ARfARi-gpWc
takie sobie jazzowe śpiewanie, które było hitem dyskotek około 78 roku...

3,992 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-05 23:49:20)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Ja zabrałem głos w tamtym wątku.
Myślę, że niektóre osoby nie potrafią oddzielić (zrozumiałego w kontekście ich własnych przejść, nie przeczę) negatywnego spojrzenia na kochankę, jako taką i obiektywnie odnieść się do obecnego życia autorki wątku i jej autentycznej tragedii.

Tam się wkradła wątpliwośc, czy ciąża była realna, urojona, czy może była sprytnym zabiegiem dla poprowadzenia wątku. Trochę tam jes jak w grze w dwa ognie, kochanki kontra zdradzone żony. Matematycznie to kochanek jest mniej, czyżby jedna przypadała na kilku męzów? A może inne nie maja odwagi, żeby sie przyznać?

Ty zawsze mądrze piszesz, ale Twój głos tam nie przebił się przez wrzaski....jak w maglu.

starr napisał/a:

https://youtu.be/ARfARi-gpWc
takie sobie jazzowe śpiewanie, które było hitem dyskotek około 78 roku...

Lubię to i lubie do tego powolutku tanczyć, a jak to mój kolega mówi, on lubi się bujać smile

Ale jakbyście chcieli posłuchać tradycyjnego jazzu z winyli, to mam niezłą kolekcje kilkunastu płyt Armstronga.
a to na poczatek https://www.youtube.com/watch?v=7dAQhq4WWN0

3,993

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

smile   (<--- budyniowy uśmiech przez sen - wybaczcie)

pstryk.

Kolorowych, spokojnych snów O'Kruszynko
Do jutra <papa> smile

3,994

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

hahahaha, fajnie tam, w tym maglu, właśnie to mi usiłuje ten "przyjaciel" urządzić big_smile i za każdym razem, jak odmawiam maglowania, słyszę, "no bo Ty się wywyższasz". Nie wywyższam się, w dupie mam zwyczajnie big_smile

biedna Anastacja, swoją drogą jaja ma kobita. Chociaż trochę śmierdzą, ale ma.

3,995

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
Excop napisał/a:

Ja zabrałem głos w tamtym wątku.
Myślę, że niektóre osoby nie potrafią oddzielić (zrozumiałego w kontekście ich własnych przejść, nie przeczę) negatywnego spojrzenia na kochankę, jako taką i obiektywnie odnieść się do obecnego życia autorki wątku i jej autentycznej tragedii.

Tam się wkradła wątpliwośc, czy ciąża była realna, urojona, czy może była sprytnym zabiegiem dla poprowadzenia wątku. Trochę tam jes jak w grze w dwa ognie, kochanki kontra zdradzone żony. Matematycznie to kochanek jest mniej, czyżby jedna przypadała na kilku męzów? A może inne nie maja odwagi, żeby sie przyznać?

Ty zawsze mądrze piszesz, ale Twój głos tam nie przebił się przez wrzaski....jak w maglu.

Przyjąłem tę informację za pewną, bo nie mam w zwyczaju podejrzewać stałych bywalczyń/bywalców Forum o trolling lub innego rodzaju prowokację.
Pamiętam, że o zajściu w ciążę, Anastacja wspominała w swoim poprzednim wątku, więc nie sądzę, by konfabulowała.
Wiesz, Anno, że nie jest łatwo przyznać się do bycia tą trzecią/ trzecim, wierz mi.

annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

https://youtu.be/ARfARi-gpWc
takie sobie jazzowe śpiewanie, które było hitem dyskotek około 78 roku...

Lubię to i lubie do tego powolutku tanczyć, a jak to mój kolega mówi, on lubi się bujać smile

Ale jakbyście chcieli posłuchać tradycyjnego jazzu z winyli, to mam niezłą kolekcje kilkunastu płyt Armstronga.
a to na poczatek https://www.youtube.com/watch?v=7dAQhq4WWN0

Manhattan Transfer.
Pamiętam to wykonanie z Sopotu. Od razu wpadło w ucho.
Klasyka!

3,996

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

Lubię to i lubie do tego powolutku tanczyć, a jak to mój kolega mówi, on lubi się bujać smile

Ale jakbyście chcieli posłuchać tradycyjnego jazzu z winyli, to mam niezłą kolekcje kilkunastu płyt Armstronga.
a to na poczatek https://www.youtube.com/watch?v=7dAQhq4WWN0

W taki gorąc, najlepsza jest gorąca herbata i chrypka Armstronga wink

3,997

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../
Manhattan Transfer.
Pamiętam to wykonanie z Sopotu. Od razu wpadło w ucho.
Klasyka!

Cieszę się, że trafiłem w gusta smile
PS: w mojej skrzynce pusto... sad

3,998 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-06 00:26:09)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

hahahaha, fajnie tam, w tym maglu, właśnie to mi usiłuje ten "przyjaciel" urządzić big_smile i za każdym razem, jak odmawiam maglowania, słyszę, "no bo Ty się wywyższasz". Nie wywyższam się, w dupie mam zwyczajnie big_smile

biedna Anastacja, swoją drogą jaja ma kobita. Chociaż trochę śmierdzą, ale ma.

jaja to wiele z nas ma, ale ona ma zbuki i  już

Nie wypowiadam się tam bo po której stronie? zreszta magla nie lubię
1. święta nie jestem (niektórzy to juz wiedza), ale mam wpojoną zasadę, że nikt przeze mnie cierpieć nie może
2. znalazłam się kiedyś w sytuacji damsko-meskiej i uwierzyłam w realną separacje itp, ja wtedy byłam juz definitywnie po ex, wprawdzie papiera rozwodowego jeszcze nie miałam, ale byłam na 100% przekonana o nieodwracalności konca małżenstwa i tak też wierzyłam w zapewnienia pana; jakaz była moja siurpryza, gdy odebrałam telefon od zony.............z  panem nigdy więcej już się nie spotkałam i na szczęście poza spacerami, kawą i pocałunkami nic więcej nie było
3. "nowy model" mojego ex był/jest ambitną osóbką, pozwolicie, że zacytuję jej słowa, gdy uwodziła bardzo aktywnie zagubionego misiaczka "byłam w kilku związkach z żonatymi panami, ale żaden dla mnie od żony nie odszedł, a ty jestes najwspanialszy z nich....."

Excop napisał/a:

Wiesz, Anno, że nie jest łatwo przyznać się do bycia tą trzecią/ trzecim, wierz mi.

Każdy z nas jest wspaniałym człowiekiem, ale każdy wiele błędów w życiu popełnił. Tchórzostwem jest przedstawianie się jako prawie ideału, ukrywając nasze głupoty/błędy. Nie twierdzę, że powinniśmy na pierwszym spotkaniu przedstawić listę swoich błędów i wypaczeń, ale wchodząc w głębsze relacje taki skrótowy rachunek sumienia jest potrzebny. Uczciwość jest podstawą wszelkich realcji, także tu na forum.

3,999

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

/.../

Lubię to i lubie do tego powolutku tanczyć, a jak to mój kolega mówi, on lubi się bujać smile

Ale jakbyście chcieli posłuchać tradycyjnego jazzu z winyli, to mam niezłą kolekcje kilkunastu płyt Armstronga.
a to na poczatek https://www.youtube.com/watch?v=7dAQhq4WWN0

W taki gorąc, najlepsza jest gorąca herbata i chrypka Armstronga wink

No i pierwsza z tej kolekcji, cudowna, przepiękna piosenka zaśpiewana tą słynną chrypą.

4,000 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-08-06 00:29:59)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

no przysięgam, nie wierzę big_smile nie łódź się! ahahaha to jeszcze lepsze niż dostać coś napodchoinkę ;D albo aaa co to jest syndrom sztokholmskiiiiii? Panie i Panowie, przeżywamy inkwizycję hiszpańską, ja się nie spodziewałam, a Wy?

W obliczu takiej tragedii nie ma stron. Jestem zdania, że człowiek jest człowiekiem od poczęcia i że to życie jest świętością. Ja wiedziałam, że jestem w ciąży tydzień po że tak powiem bara bara. Owszem, może się do 3 miesięcy okleić, bywa, ale nadal jest to człowiek, dla mnie jest to śmierć, strata, tragedia. W tej sytuacji nie ma znaczenia, czy ktoś był kochanką, cyklistą, syjonistą, zwolennikiem upa. Nikt na to nie zasłużył. Wobec takich tragedii stajemy nadzy przed Panem Bogiem, pytając, dlaczego, prosząc o wsparcie. Nie chcę moralizować, czy coś, ale najgorszego wroga bym do serca w takiej sytuacji przytuliła. Bo w takim wymiarze wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy pragną szczęśliwie kochać. Błędy i głupota schodzą na dalszy plan.

No i kończąc patetyczny ton, zapodam Wam, moi Najmilsi, muzyczkę smile https://www.youtube.com/watch?v=mERZUcD5pvM

wiem, że tu inne klimaty panują, ale pobujajcie się smile tego samego typa, lepszy numer https://www.youtube.com/watch?v=0GWjLswkofY alsolutnie się zgadzam z nim, warto posłuchać tekstu smile

4,001

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
Excop napisał/a:

/.../
Manhattan Transfer.
Pamiętam to wykonanie z Sopotu. Od razu wpadło w ucho.
Klasyka!

Cieszę się, że trafiłem w gusta smile
PS: w mojej skrzynce pusto... sad

Wysłałem ponownie. Sprawdź, proszę.

4,002 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-06 00:37:33)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
starr napisał/a:
Excop napisał/a:

/.../
Manhattan Transfer.
Pamiętam to wykonanie z Sopotu. Od razu wpadło w ucho.
Klasyka!

Cieszę się, że trafiłem w gusta smile
PS: w mojej skrzynce pusto... sad

Wysłałem ponownie. Sprawdź, proszę.

na starrgates@gmail.com nadal pusto sad
EDIT:Teraz doszło smile

4,003

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

w omawianym wątku na pierwszej stronie był smutek i wspólczucie przez 2 dni, niestety jedna "mądra" 19-latka wznowiła po 10 dniach watek...no i się zaczeło piekiełko, jakby sie jajkami obrzucały, nawet żonglowały pomiędzy dwoma wątkami, aż moderacja jeden zamkneła, bo był za bardzo be. Z żalu po stracie nic nie zostało...........

to ja się pobujam w kierunku łózka smile

dobranoc

4,004

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
Excop napisał/a:
starr napisał/a:

Cieszę się, że trafiłem w gusta smile
PS: w mojej skrzynce pusto... sad

Wysłałem ponownie. Sprawdź, proszę.

na starrgates@gmail.com nadal pusto sad

Przepraszam, nieprecyzyjnie wskazałem adres.
Teraz powinno być ok.

4,005

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
to ja się pobujam w kierunku łózka smile

dobranoc

Kolorowych snów i spokojnej nocy AnnoJo
Dobranoc smile <papa>

4,006

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
starr napisał/a:

Cieszę się, że trafiłem w gusta smile
PS: w mojej skrzynce pusto... sad

Wysłałem ponownie. Sprawdź, proszę.

moge podać dalej smile

4,007

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

moge podać dalej smile

Dziekuję, już doszło smile

4,008

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Na dziś się pożegnam. Śpijcie dobrze.

Dobranoc.:)

4,009

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Po trzynastej. Tradycyjnie czas na sen. Chłodniej odrobinę zrobiło się w domu. Może będzie można zasnąć...
Dzisiejsza kołysanka : https://youtu.be/nM2N4BeRkFE
Dobranoc wszystkim <papa>

4,010

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

wakey, wakey! eggs and bakey!
ja to tradycyjnie tylko odwróciłam się na drugi boczek, cmoknąć Bobaskę i tak już zostałam smile

nie powiedziałam dobranos, ale za to mówię dzień doberek big_smile

4,011

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry w to, baaardzo słoneczne i już tropikalne przedpołudnie na Dolnym Śląsku. Godz. 10.45, 32 stopnie naszego, europejskiego Celsjusza! W (we?) Fahrenheit'cie, będzie koło setki chyba!

4,012

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry w to, baaardzo słoneczne i już tropikalne przedpołudnie na Dolnym Śląsku. Godz. 10.45, 32 stopnie naszego, europejskiego Celsjusza! W (we?) Fahrenheit'cie, będzie koło setki chyba!

4,013

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Nie mogę cytować, niestety. Dlatego wyszedł dwa razy ten sam tekst, samo powitanie.
Chciałem odpowiedzieć Annie, ubrany w włosiennicę, ale nie udało mi nadać tej części postu

4,014

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Nie mogę cytować, niestety. Dlatego wyszedł dwa razy ten sam tekst, samo powitanie.
Chciałem odpowiedzieć Annie, ubrany w włosiennicę, ale (dwukrotnie!) nie udało mi nadać tej części postu.

4,015 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-06 20:30:42)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
Excop napisał/a:

Wiesz, Anno, że nie jest łatwo przyznać się do bycia tą trzecią/ trzecim, wierz mi.

Każdy z nas jest wspaniałym człowiekiem, ale każdy wiele błędów w życiu popełnił. Tchórzostwem jest przedstawianie się jako prawie ideału, ukrywając nasze głupoty/błędy. Nie twierdzę, że powinniśmy na pierwszym spotkaniu przedstawić listę swoich błędów i wypaczeń, ale wchodząc w głębsze relacje taki skrótowy rachunek sumienia jest potrzebny. Uczciwość jest podstawą wszelkich realcji, także tu na forum.

Postaram się odtworzyć odpowiedź dla Ciebie, Anno.

"Zgadzam się, Anno, że uczciwość w nawiązywaniu relacji, ale również w tym, anonimowym światku jest  nie do przecenienia.
Nie mam własnego tematu do tej pory, ale w kilku wątkach przedstawiłem swoją historię. W tym kilkuletni okres mojego życia, o którym chciałbym zapomnieć.
Niestety, nie da się.
To jednak moje życie i moje brzemię. I nic tego nie zmieni.

4,016 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-08-06 12:59:35)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

Sponi smile ... co to myszy podkładającej się kotu pod pazury, to zapewne ów kot zaraził ową mysz toksoplazmozą, albowiem bakteria ta działa m.in. tak, że powoduje myśli autodestrukcyjne (w człowieku zarażonym również. nawet były gdzieś badania prowadzone pod tym kątem na sprawcach wypadków samochodowych - większość z nich miała tą bakterię).
ech to się na-wy-mądrzałam.

Przepraszam, że teraz dość mocno przynudzę i być może komuś tym nastrój osłabię. O'kruszynko, to Twoje niby wymądrzanie sprawiło, że ponownie doszłam do pewnych wniosków.

Sprawdziłam Twoje informacje... I na Boga mówię sobie. Palnąć się pozostaje w mój głupi łeb. Bo... Te pierwotniaki toksoplazmozy wpływają na układ odpornościowy. Uaktywniają według mędrców medycznych geny, które kodują jakieś neuroprzekaźniki (pomiędzy neuronami mózgu). I te niby obniżają lęk i strach. Do dziś przekonana byłam święcie, że strach był moim motorem do działań. Jednym słowem do przetrwania. A wychodzi na to, że to goowno prawda. Chciałabym mieć pewność, że zaraziłam się toksoplazmozą od byłego. I dlatego nie odchodziłam. Jezu drogi, co ja bym dała, żeby tak jak sobie to wykombinowałam było. Bo wtedy być może mogłabym powoli przestać się obwiniać za to, że z pełną świadomością zmarnowałam temu człowiekowi życie. A swoim byciem wciąż przy nim wzmagałam jego agresję wobec mnie.

No... Tak sobie wykombinowałam. Jeszcze to przemyślę. Może gdzieś coś jeszcze znajdę do poczytania.

4,017

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Sponi napisał/a:
O'kruszynka napisał/a:

Sponi smile ... co to myszy podkładającej się kotu pod pazury, to zapewne ów kot zaraził ową mysz toksoplazmozą, albowiem bakteria ta działa m.in. tak, że powoduje myśli autodestrukcyjne (w człowieku zarażonym również. nawet były gdzieś badania prowadzone pod tym kątem na sprawcach wypadków samochodowych - większość z nich miała tą bakterię).
ech to się na-wy-mądrzałam.

Przepraszam, że teraz dość mocno przynudzę i być może komuś tym nastrój osłabię. O'kruszynko, to Twoje niby wymądrzanie sprawiło, że ponownie doszłam do pewnych wniosków.

Sprawdziłam Twoje informacje... I na Boga mówię sobie. Palnąć się pozostaje w mój głupi łeb. Bo... Te pierwotniaki toksoplazmozy wpływają na układ odpornościowy. Uaktywniają według mędrców medycznych geny, które kodują jakieś neuroprzekaźniki (pomiędzy neuronami mózgu). I te niby obniżają lęk i strach. Do dziś przekonana byłam święcie, że strach był moim motorem do działań. Jednym słowem do przetrwania. A wychodzi na to, że to goowno prawda. Chciałabym mieć pewność, że zaraziłam się toksoplazmozą od byłego. I dlatego nie odchodziłam. Jezu drogi, co ja bym dała, żeby tak jak sobie to wykombinowałam było. Bo wtedy być może mogłabym powoli przestać się obwiniać za to, że z pełną świadomością zmarnowałam temu człowiekowi życie. A swoim byciem wciąż przy nim wzmagałam jego agresję wobec mnie.

No... Tak sobie wykombinowałam. Jeszcze to przemyślę. Może gdzieś coś jeszcze znajdę do poczytania.

Ależ bzdury gadasz, Sponi!
Uzależnienie w postaci kochania za bardzo, to jest ten "wirus", który siedzi w wielu poniewieranych kobietach lub mężczyznach narażających się na śmieszność (no, bo w jaki sposób mężczyzna w związku może być ofiarą przemocy, zwłaszcza fizycznej?) tkwiących w takich relacjach?
Uwolniłaś się z tego koszmaru. Chciałabyś, by był to efekt leczenia? Sądzę, że nie.
Podjęłaś w końcu decyzję. I to tę, najlepszą dla Ciebie.

4,018

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór smile
Upał, upał, upał...
Dla tych co jeszcze dychają,
motto na dzisiaj: https://youtu.be/3o60nohA__o

4,019

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dzień dobry ciepły wieczór smile

ufff  ciepło za oknem, a mam doła jak stąd do ....no nawet nie wiem dokąd, psia kość, przez ten gorąc nie mogę drewna na doła porąbać

tak z nim walczę, że aż zrobiłam sobie przegląd piosenki zołnierskiej z Kołobrzegu, szukałam staroci z początku lat 70-tych, ale niestety niewiele tego w necie sad
tego słuchałam siedząc na widowni https://www.youtube.com/watch?v=nv8C2pgwaNU smile

4,020 Ostatnio edytowany przez starr (2015-08-06 21:13:16)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dzień dobry ciepły wieczór smile

ufff  ciepło za oknem, a mam doła jak stąd do ....no nawet nie wiem dokąd, psia kość, przez ten gorąc nie mogę drewna na doła porąbać

tak z nim walczę, że aż zrobiłam sobie przegląd piosenki zołnierskiej z Kołobrzegu, szukałam staroci z początku lat 70-tych, ale niestety niewiele tego w necie sad
tego słuchałam siedząc na widowni https://www.youtube.com/watch?v=nv8C2pgwaNU smile

Na doła mam lekarstwo... kocie opowieści: https://youtu.be/w0ffwDYo00Q?list=PLagy … DsD--nXkel

4,021 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-06 21:27:42)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dzień dobry ciepły wieczór smile

ufff  ciepło za oknem, a mam doła jak stąd do ....no nawet nie wiem dokąd, psia kość, przez ten gorąc nie mogę drewna na doła porąbać

tak z nim walczę, że aż zrobiłam sobie przegląd piosenki zołnierskiej z Kołobrzegu, szukałam staroci z początku lat 70-tych, ale niestety niewiele tego w necie sad
tego słuchałam siedząc na widowni https://www.youtube.com/watch?v=nv8C2pgwaNU smile

U mnie, Anno, bardzo parno. Wczorajszego wieczoru zapowiadała się burza, ale skończyło się na zachmurzeniu i silniejszym wietrze. Noc już rozgwieżdżona i bardzo ciepła.
Od rana dziś upalnie, teraz nie ma czym oddychać.:(i=(
A co jutro, a zwłaszcza pojutrze, skoro we Wrocławiu ma być 41? U mnie, bardziej na zachód będzie stopień, dwa więcej. Jak zawsze, zresztą.

4,022 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-06 21:31:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Na doła mam lekarstwo... kocie opowieści: https://youtu.be/w0ffwDYo00Q?list=PLagy … DsD--nXkel

dzięki smile

Excop napisał/a:
annaJo napisał/a:

dzień dobry ciepły wieczór smile

ufff  ciepło za oknem, a mam doła jak stąd do ....no nawet nie wiem dokąd, psia kość, przez ten gorąc nie mogę drewna na doła porąbać

tak z nim walczę, że aż zrobiłam sobie przegląd piosenki zołnierskiej z Kołobrzegu, szukałam staroci z początku lat 70-tych, ale niestety niewiele tego w necie sad
tego słuchałam siedząc na widowni https://www.youtube.com/watch?v=nv8C2pgwaNU smile

U mnie, Anno, bardzo parno. Wczorajszego wieczoru zapowiadała się burza, ale skończyło się na zachmurzeniu i silniejszym wietrze. Noc już rozgwieżdżona i bardzo ciepła.
Od rana dziś upalnie, teraz nie ma czym oddychać.:(i=(
A co jutro, a zwłaszcza pojutrze, skoro we Wrocławiu ma być 41? U mnie, bardziej na zachód będzie stopień, dwa więcej. Jak zawsze, zresztą.

to nie upał spowodował doła, żyłam w tropiku, do 40 st. potrafie nieżle ogarniac życie, a w domu mam chłodek
to demony przeszłości znów się odezwały i ja się znów zaczęłam bać i trząść jak galareta .....stara a głupia, stara, a głupia............

4,023 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-08-06 22:08:48)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

już mi troche lepiej, poczytałam w manufakturze radości i wychodzi mi 7/7

"Uważasz, że Ci w życiu nie wyszło, że idzie tak sobie? Sprawdź najpierw 7 dowodów na to, że jest dokładnie odwrotnie.

1. Idziesz własną drogą, żyjesz swoim życiem
Nawet jeśli to życie wcale nie jest doskonałe, to i tak czujesz, że jest twoje. Nie ciągniesz nikogo za rękaw, bierzesz odpowiedzialność za swoje decyzje. Wybierasz, chociaż czasem się mylisz.


2. Strach nie ma nad Tobą władzy
Co wcale nie oznacza, że się nie boisz. Boisz się, ale robisz swoje. Nie dajesz się pogrążyć lękom, nie żyjesz w cieniu obaw.


3. Porażki Cię nie zatrzymały
Może Cię wzmocniły, może osłabiły, ale idziesz dalej. Wiesz, że raz się wygrywa, raz przegrywa. Takie jest życie. Trzeba się podnieść, otrzepać i iść dalej. 


4. Każdego dnia uczysz się czegoś nowego
I jesteś otwarty na życie. Nie twierdzisz, że wiesz wszystko i śmiejesz się z tych, którzy uważają, że wiedzą. Masz dystans. Do siebie i do innych.


5. Dziś ktoś uśmiechnął się dzięki Tobie
Tak po prostu. Nie chcesz nic w zamian. Lubisz ludzi. Ludzie lubią Ciebie. Nie wszyscy - Ci na których Ci zależy. Wiesz, że nie jesteś pomidorowa, żeby Cię wszyscy lubili.


6. Pokonujesz przeszkody, przeszkody nie pokonują Ciebie
Chociaż czasem zedrzesz sobie przy tym ręce i duszę do krwi. Wiesz, że czasem inaczej się nie da, ale wiesz też kiedy lepiej ustąpić i pójść inną drogą bo cena jest za wysoka.


7. Kochasz i masz obok siebie ludzi, którzy Ciebie kochają
I wiesz, że gdyby dziś naprawdę był KONIEC, to miałby kto po Tobie zapłakać. "

4,024

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../
A co jutro, a zwłaszcza pojutrze, skoro we Wrocławiu ma być 41? U mnie, bardziej na zachód będzie stopień, dwa więcej. Jak zawsze, zresztą.

Przy tych temperaturach, dwa-trzy stopnie mniej, czy więcej, to już nie ma znaczenia. Wielkie znaczenie ma wilgotność powietrza. Moje mądre czarne pudełko mówi 88%... znaczy tropikalne powietrze...

4,025 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-06 22:20:47)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

]

to nie upał spowodował doła, żyłam w tropiku, do 40 st. potrafie nieżle ogarniac życie, a w domu mam chłodek
to demony przeszłości znów się odezwały i ja się znów zaczęłam bać i trząść jak galareta .....stara a głupia, stara, a głupia............

Rozumiem, oczywiście, ale wpływ warunków atmosferycznych na samopoczucie nie jest uzależniony wyłącznie od temperatury. Jak zresztą, doskonale o tym wiesz.
Mnie również dopada spleen od czasu do czasu. Wówczas nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
Ja mam teraz zajęcie na kilka najbliższych dni, bez konieczności wychodzenia z domu.
Poza tym, nic mnie nie powstrzyma przed wycieczką do lasu.
Nawet zakaz wchodzenia na tereny leśne w związku z przesuszeniem ściółki.
Powiem wprost. Mam znajomego leśniczego, którego znam od dziecka (tj. był dzieckiem, gdy z jego ojcem, jeszcze za komuny, szukaliśmy leśnych bimbrowni, więc nie jest w stanie odmówić mi specjalnego pozwolenia od nadleśniczego.:)
Swoją drogą, gdzie te czasy, gdy zabójstwo ściągało na nasz teren śledczych nawet z KGMO? Ta centralizacja...)
Choć tyle za lata nadstawiania karku za grosze.

Trochę cynicznie to zabrzmiało, ale faktem jest, że przez 30 lat służby dorobiłem się jedynie zobojętnienia na ludzki ból i prawdopodobnej choroby alkoholowej ( nie wiem tego, bo nie poddawałem się diagnostyce),ale od dwóch lat nie piję w ogóle. Tak, na "wszeliakij słuczaj".:)

4,026

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

już mi troche lepiej, poczytałam w manufakturze radości i wychodzi mi 7/7

"Uważasz, że Ci w życiu nie wyszło, że idzie tak sobie? Sprawdź najpierw 7 dowodów na to, że jest dokładnie odwrotnie.

1. Idziesz własną drogą, żyjesz swoim życiem
Nawet jeśli to życie wcale nie jest doskonałe, to i tak czujesz, że jest twoje. Nie ciągniesz nikogo za rękaw, bierzesz odpowiedzialność za swoje decyzje. Wybierasz, chociaż czasem się mylisz.


2. Strach nie ma nad Tobą władzy
Co wcale nie oznacza, że się nie boisz. Boisz się, ale robisz swoje. Nie dajesz się pogrążyć lękom, nie żyjesz w cieniu obaw.


3. Porażki Cię nie zatrzymały
Może Cię wzmocniły, może osłabiły, ale idziesz dalej. Wiesz, że raz się wygrywa, raz przegrywa. Takie jest życie. Trzeba się podnieść, otrzepać i iść dalej. 


4. Każdego dnia uczysz się czegoś nowego
I jesteś otwarty na życie. Nie twierdzisz, że wiesz wszystko i śmiejesz się z tych, którzy uważają, że wiedzą. Masz dystans. Do siebie i do innych.


5. Dziś ktoś uśmiechnął się dzięki Tobie
Tak po prostu. Nie chcesz nic w zamian. Lubisz ludzi. Ludzie lubią Ciebie. Nie wszyscy - Ci na których Ci zależy. Wiesz, że nie jesteś pomidorowa, żeby Cię wszyscy lubili.


6. Pokonujesz przeszkody, przeszkody nie pokonują Ciebie
Chociaż czasem zedrzesz sobie przy tym ręce i duszę do krwi. Wiesz, że czasem inaczej się nie da, ale wiesz też kiedy lepiej ustąpić i pójść inną drogą bo cena jest za wysoka.


7. Kochasz i masz obok siebie ludzi, którzy Ciebie kochają
I wiesz, że gdyby dziś naprawdę był KONIEC, to miałby kto po Tobie zapłakać. "

No to chyba nie pozostaje nic innego, jak tylko pogratulować. Ja nie mam takiego wyniku... Powinienem mieć wobec tego mega doła...

4,027

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

już mi troche lepiej, poczytałam w manufakturze radości i wychodzi mi 7/7

"Uważasz, że Ci w życiu nie wyszło, że idzie tak sobie? Sprawdź najpierw 7 dowodów na to, że jest dokładnie odwrotnie.

1. Idziesz własną drogą, żyjesz swoim życiem
Nawet jeśli to życie wcale nie jest doskonałe, to i tak czujesz, że jest twoje. Nie ciągniesz nikogo za rękaw, bierzesz odpowiedzialność za swoje decyzje. Wybierasz, chociaż czasem się mylisz.


2. Strach nie ma nad Tobą władzy
Co wcale nie oznacza, że się nie boisz. Boisz się, ale robisz swoje. Nie dajesz się pogrążyć lękom, nie żyjesz w cieniu obaw.


3. Porażki Cię nie zatrzymały
Może Cię wzmocniły, może osłabiły, ale idziesz dalej. Wiesz, że raz się wygrywa, raz przegrywa. Takie jest życie. Trzeba się podnieść, otrzepać i iść dalej. 


4. Każdego dnia uczysz się czegoś nowego
I jesteś otwarty na życie. Nie twierdzisz, że wiesz wszystko i śmiejesz się z tych, którzy uważają, że wiedzą. Masz dystans. Do siebie i do innych.


5. Dziś ktoś uśmiechnął się dzięki Tobie
Tak po prostu. Nie chcesz nic w zamian. Lubisz ludzi. Ludzie lubią Ciebie. Nie wszyscy - Ci na których Ci zależy. Wiesz, że nie jesteś pomidorowa, żeby Cię wszyscy lubili.


6. Pokonujesz przeszkody, przeszkody nie pokonują Ciebie
Chociaż czasem zedrzesz sobie przy tym ręce i duszę do krwi. Wiesz, że czasem inaczej się nie da, ale wiesz też kiedy lepiej ustąpić i pójść inną drogą bo cena jest za wysoka.


7. Kochasz i masz obok siebie ludzi, którzy Ciebie kochają
I wiesz, że gdyby dziś naprawdę był KONIEC, to miałby kto po Tobie zapłakać. "

No to chyba nie pozostaje nic innego, jak tylko pogratulować. Ja nie mam takiego wyniku... Powinienem mieć wobec tego mega doła...

nie wierzę, przeczytaj jeszcze raz a Tobie tez wyjdzie 7/7

Dół wraca... jest przez Waszą, Panowie płeć. 3 razy w moim życiu powiedziałam (do 3 różnych panów) "nie chcę mieć z tobą nic wspólnego" i 3 panów się mści (ło).........co z Wami nie tak? I powiedzcie mi, jak długo mężczyzna może się mścić?

4,028

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Bobasia śpi, a dziś hasała smile tak się śmieje przeuroczo, ten mój bobasek smile i gada już smile do mnie mówi nene, a do Babci aba smile a na widok Dziadka piszczy smile

ANNO JAKI DÓŁ NIE POZWALAM
to specjalnie dla Ciebie cziekieraut https://www.youtube.com/watch?v=p_abkDLAF5Q

dobry wieczór, leżymy w łożu i chłodek spod zasłony przemyka, jest super smile

4,029

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Bobasia śpi, a dziś hasała smile tak się śmieje przeuroczo, ten mój bobasek smile i gada już smile do mnie mówi nene, a do Babci aba smile a na widok Dziadka piszczy smile

ANNO JAKI DÓŁ NIE POZWALAM
to specjalnie dla Ciebie cziekieraut https://www.youtube.com/watch?v=p_abkDLAF5Q

dobry wieczór, leżymy w łożu i chłodek spod zasłony przemyka, jest super smile

dół się mnie o pozwolenie nie pytał, muszę przerobić punt 6. "Pokonujesz przeszkody, przeszkody nie pokonują Ciebie
Chociaż czasem zedrzesz sobie przy tym ręce i duszę do krwi." tej przeszkody ominąć nie mogę.

Ładne zdjęcia mi podesłałaś, już od jakiegoś czasu myślę sobie, że skok ze spadochronem, to byłby wieeelka frajda.
Niedawno czytałam romansidło, on był instruktorem, ona z nim skakała no i love się zrobiła przecudowna, a oboje myli w moim wieku, mniam. Ja też tak chcę.

Na desce już się chyba nie nauczę sad Na mazury nie mam z kim jeździć sad A na narty zimą chyba sama pojadę, pierwszy raz w życiu sad

4,030

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
Dół wraca... jest przez Waszą, Panowie płeć. 3 razy w moim życiu powiedziałam (do 3 różnych panów) "nie chcę mieć z tobą nic wspólnego" i 3 panów się mści (ło).........co z Wami nie tak? I powiedzcie mi, jak długo mężczyzna może się mścić?

Otóż jeśli chodzi o mężczyzn, to nie maja w sobie tego organu, który odpowiedzialny jest za zemstę. Podejrzewam, że to o facetów chodzi... smile

Posty [ 3,966 do 4,030 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 60 61 62 63 64 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024