Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,641 do 3,705 z 15,201 ]

3,641

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
- Chcę...
- ja też...
- chodźmy!

Tak bez żadnego prologu, tylko od razu scena kulminacyjna? ;-))))

No z moich obserwacji wynika, że takie czasy nastały... On tu będzie się bawił w romantyzmy, a dziewoje mu sprzed nosa zgarnie jakaś brutalność odziana w strój ALFA... smile

Święte słowa!

Zawsze powtarzam, że problemy zaczęły się już w chwili, gdy w szkołach przestano uczyć greki i łaciny. Młódź zna teraz tylko ALFĘ i nie ma nawet pojęcia, jakie bogactwo kryje w sobie cała reszta alfabetu greckiego... ;-)

Dopiszę do tego - i kaligrafii, bo rozczytać, choćby moje córki, które lubują się w pisaniu mi listów tradycyjnych z każdego wyjazdu, mogę dopiero po ich powrocie... smile

Zobacz podobne tematy :

3,642 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-21 23:52:53)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

No z moich obserwacji wynika, że takie czasy nastały... On tu będzie się bawił w romantyzmy, a dziewoje mu sprzed nosa zgarnie jakaś brutalność odziana w strój ALFA... smile

Święte słowa!

Zawsze powtarzam, że problemy zaczęły się już w chwili, gdy w szkołach przestano uczyć greki i łaciny. Młódź zna teraz tylko ALFĘ i nie ma nawet pojęcia, jakie bogactwo kryje w sobie cała reszta alfabetu greckiego... ;-)

Dopiszę do tego - i kaligrafii, bo rozczytać, choćby moje córki, które lubują się w pisaniu mi listów tradycyjnych z każdego wyjazdu, mogę dopiero po ich powrocie... smile

Dopisałam i ja... ;-)) Kiedyś mówiło się: "Zeszyt - twoją wizytówką"  ;-)))

Pan pochyla pismo na lewo, czy na prawo?

3,643

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór, AnnoJo,

Poprawność polityczna czy gender warunkują to, że malutkie dzieci muszą tam dźwigać hektolitry wody w pieluchomajtkach?

Nie podpuszczaj mnie proszę, bo ja nie lubię miejsca, w którym chwilowo przebywam, a moją starszą latorośl, jej połowicę i wnusie, gdybym mogła, zapakowałabym w 5 minut i wywiozła do domu, czyli do mnie.
Oprócz autostrad, niewiele tu ładnego, kolorowego, inteligentnego. Tępota wszechogarniająca, ubogość stylu, kuchni, za to rozbudowana pomoc socjalna, eliminująca ambicje.
Ani tu pięknie, ani czysto, ani sympatycznie, a najlepszę restauracje w mieście, prowadzoną przez przesymnpatyczną rodzinę Pakistańczyków zamknęli, bo nie była fast foodem.

3,644

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Święte słowa!

Zawsze powtarzam, że problemy zaczęły się już w chwili, gdy w szkołach przestano uczyć greki i łaciny. Młódź zna teraz tylko ALFĘ i nie ma nawet pojęcia, jakie bogactwo kryje w sobie cała reszta alfabetu greckiego... ;-)

Dopiszę do tego - i kaligrafii, bo rozczytać, choćby moje córki, które lubują się w pisaniu mi listów tradycyjnych z każdego wyjazdu, mogę dopiero po ich powrocie... smile

Dopisałam i ja... ;-)) Kiedyś mówiło się: "Zeszyt - twoją wizytówką"  ;-)))

Pan pochyla pismo na lewo, czy na prawo?

Przeważnie piszę prostopadle do linijek... pochylam w prawo tylko wtedy, gdy szybko notuję. Taki nawyk z kaligraficznych dyktand... smile

3,645

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór, AnnoJo,

Poprawność polityczna czy gender warunkują to, że malutkie dzieci muszą tam dźwigać hektolitry wody w pieluchomajtkach?

Nie podpuszczaj mnie proszę, bo ja nie lubię miejsca, w którym chwilowo przebywam, a moją starszą latorośl, jej połowicę i wnusie, gdybym mogła, zapakowałabym w 5 minut i wywiozła do domu, czyli do mnie.
Oprócz autostrad, niewiele tu ładnego, kolorowego, inteligentnego. Tępota wszechogarniająca, ubogość stylu, kuchni, za to rozbudowana pomoc socjalna, eliminująca ambicje.
Ani tu pięknie, ani czysto, ani sympatycznie, a najlepszę restauracje w mieście, prowadzoną przez przesymnpatyczną rodzinę Pakistańczyków zamknęli, bo nie była fast foodem.

Nie podpuszczam, nie podpuszczam. Współprzeżywam.

Dla mnie Zachód jest zawsze probierzem, tego, co nas niebawem czeka...
Ot, taka "jaskółeczka" te pieluchomajtki...

3,646 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-22 00:11:24)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dublet.

3,647 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-22 00:22:29)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Przeważnie piszę prostopadle do linijek... pochylam w prawo tylko wtedy, gdy szybko notuję. Taki nawyk z kaligraficznych dyktand... smile

Zaczęłam się zastanawiać, kiedy ostatni raz  sięgnęłam po papier i napisałam odręcznie list...

Chyba w ubiegłym roku...

Mój Boże! Po mojej pierwszej miłości sprzed miliona lat, została mi na pamiątkę skrzyneczka pełna listów...
No cóż, ale dzisiaj odbywa się to inaczej:
" Chcę...
- ja też...
- chodźmy!"
;-)))

3,648 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-22 00:27:50)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Przeważnie piszę prostopadle do linijek... pochylam w prawo tylko wtedy, gdy szybko notuję. Taki nawyk z kaligraficznych dyktand... smile

Zaczęłam się zastanawiać, kiedy ostatni raz  sięgnęłam po papier i napisałam odręcznie list...

Chyba w ubiegłym roku...

Mój Boże! Po mojej pierwszej miłości sprzed miliona lat, została mi na pamiątkę skrzyneczka pełna listów...
No cóż, ale dzisiaj odbywa się to inaczej:
" Chcę...
- ja też...
- chodźmy!" ;-)))

smile Lubię dostawać, ale mniej chętnie piszę. Nawyk z pracy klepania w knefle zrobił swoje, a robię to od dwudziestu lat i doszła łatwość poprawek stylu i ortografii...  Teraz tylko emile wysyłam... smile

3,649

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Ja jestem na czasie, to Wam powiem, pieluchomajty do pływania są po to, żeby bobasy nie sikulinkowały prosto do basenu. Nie mniej jednak (przepraszam Cię, AnnaJo, że to powiem akurat, gdy włosy pewnie jeszcze pachną Ci basenową wodą...) ale basen to najgorsze siedlisko zarazy. To, co szczypie w oczy, to sikulinki właśnie, nie chlor *według najnowszych badań. Pływają tam grzyby, wirus wątroby i z całym szacunkiem do wszystkich współkąpaczy, ja po wycieczce do pięciogwiazdkowego spa wróciłam z opieńkiem na palcu i bakterią kokakoli wiecie gdzie. Wolałabym wrzucić moje dziecko do Gangesu niż wykąpać w warszawiance, ale pływać w basenie uwielbiam, także chyba muszę poczekać, aż poznam kogoś z takim sztucznym akwenem albo zarobić milion dolares i wybudować sobie własny. Przepraszam, że jestem mood killer, ale musiałam się z Wami podzielić tymi mrożącymi krew w żyłach wiadomościami.

3,650

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór, AnnoJo,

Poprawność polityczna czy gender warunkują to, że malutkie dzieci muszą tam dźwigać hektolitry wody w pieluchomajtkach?

Nie podpuszczaj mnie proszę, bo ja nie lubię miejsca, w którym chwilowo przebywam, a moją starszą latorośl, jej połowicę i wnusie, gdybym mogła, zapakowałabym w 5 minut i wywiozła do domu, czyli do mnie.
Oprócz autostrad, niewiele tu ładnego, kolorowego, inteligentnego. Tępota wszechogarniająca, ubogość stylu, kuchni, za to rozbudowana pomoc socjalna, eliminująca ambicje.
Ani tu pięknie, ani czysto, ani sympatycznie, a najlepszę restauracje w mieście, prowadzoną przez przesymnpatyczną rodzinę Pakistańczyków zamknęli, bo nie była fast foodem.

Nie podpuszczam, nie podpuszczam. Współprzeżywam.

Dla mnie Zachód jest zawsze probierzem, tego, co nas niebawem czeka...
Ot, taka "jaskółeczka" te pieluchomajtki...

U nas na szczęście takiego zachodu nie będzie, tępi nie jesteśmy, fantazję mamy, kraj i muzyka nasza piękna, a romantyzmem cały zachód obdzielić możemy.

Ja tu bywam regularnie od 10 lat, przez rok, może dwa, optymistycznie przyjmowałam całą moją wiedzę poznawczą o kraju. POtem coraz bardziej się dziwiłam i dziwiłam, następnie wkurzałam, a teraz olewam i współczuję.

3,651

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Przeważnie piszę prostopadle do linijek... pochylam w prawo tylko wtedy, gdy szybko notuję. Taki nawyk z kaligraficznych dyktand... smile

Zaczęłam się zastanawiać, kiedy ostatni raz  sięgnęłam po papier i napisałam odręcznie list...

Chyba w ubiegłym roku...

Mój Boże! Po mojej pierwszej miłości sprzed miliona lat, została mi na pamiątkę skrzyneczka pełna listów...
No cóż, ale dzisiaj odbywa się to inaczej:
" Chcę...
- ja też...
- chodźmy!" ;-)))

smile Lubię dostawać, ale mniej chętnie piszę. Nawyk z pracy klepania w knefle zrobił swoje, a robię to od dwudziestu lat i doszła łatwość poprawek stylu i ortografii...  Teraz tylko emile wysyłam... smile

Och, starr, żeby zatrzeć to fujki basenowe wrażenie, z chęcią bym zadedykowała Ci wypowiedź Franka Starowieyskiego o kaligrafii właśnie, niestety jednak jutub jest ubogi. A naśladować Fłanka to ja umiem tylko na żywo.

3,652

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Ja jestem na czasie, to Wam powiem, pieluchomajty do pływania są po to, żeby bobasy nie sikulinkowały prosto do basenu. Nie mniej jednak (przepraszam Cię, AnnaJo, że to powiem akurat, gdy włosy pewnie jeszcze pachną Ci basenową wodą...) ale basen to najgorsze siedlisko zarazy. To, co szczypie w oczy, to sikulinki właśnie, nie chlor *według najnowszych badań. Pływają tam grzyby, wirus wątroby i z całym szacunkiem do wszystkich współkąpaczy, ja po wycieczce do pięciogwiazdkowego spa wróciłam z opieńkiem na palcu i bakterią kokakoli wiecie gdzie. Wolałabym wrzucić moje dziecko do Gangesu niż wykąpać w warszawiance, ale pływać w basenie uwielbiam, także chyba muszę poczekać, aż poznam kogoś z takim sztucznym akwenem albo zarobić milion dolares i wybudować sobie własny. Przepraszam, że jestem mood killer, ale musiałam się z Wami podzielić tymi mrożącymi krew w żyłach wiadomościami.

No to mam nockę z głowy... będę googlał do skutku, bo nie wiem gdzie może zagnieździć się bakteria kokakoli... big_smile

3,653

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
annaJo napisał/a:

Nie podpuszczaj mnie proszę, bo ja nie lubię miejsca, w którym chwilowo przebywam, a moją starszą latorośl, jej połowicę i wnusie, gdybym mogła, zapakowałabym w 5 minut i wywiozła do domu, czyli do mnie.
Oprócz autostrad, niewiele tu ładnego, kolorowego, inteligentnego. Tępota wszechogarniająca, ubogość stylu, kuchni, za to rozbudowana pomoc socjalna, eliminująca ambicje.
Ani tu pięknie, ani czysto, ani sympatycznie, a najlepszę restauracje w mieście, prowadzoną przez przesymnpatyczną rodzinę Pakistańczyków zamknęli, bo nie była fast foodem.

Nie podpuszczam, nie podpuszczam. Współprzeżywam.

Dla mnie Zachód jest zawsze probierzem, tego, co nas niebawem czeka...
Ot, taka "jaskółeczka" te pieluchomajtki...

U nas na szczęście takiego zachodu nie będzie, tępi nie jesteśmy, fantazję mamy, kraj i muzyka nasza piękna, a romantyzmem cały zachód obdzielić możemy.

Ja tu bywam regularnie od 10 lat, przez rok, może dwa, optymistycznie przyjmowałam całą moją wiedzę poznawczą o kraju. POtem coraz bardziej się dziwiłam i dziwiłam, następnie wkurzałam, a teraz olewam i współczuję.

Tak, właśnie, AnnaJo, wąsate Janusze ze spodkarpacia i ja nie pozwolimy na ten zachodni plugawy postęp. TFU!

3,654 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-22 00:37:18)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Przeważnie piszę prostopadle do linijek... pochylam w prawo tylko wtedy, gdy szybko notuję. Taki nawyk z kaligraficznych dyktand... smile

Zaczęłam się zastanawiać, kiedy ostatni raz  sięgnęłam po papier i napisałam odręcznie list...

Chyba w ubiegłym roku...

Mój Boże! Po mojej pierwszej miłości sprzed miliona lat, została mi na pamiątkę skrzyneczka pełna listów...

smile Chętnie dostaję, ale mniej chętnie piszę. Nawyk z pracy klepania w knefle zrobił swoje, a robię to od dwudziestu lat i doszła łatwość poprawek stylu i ortografii... smile

Kiedyś w słowach zamykało się cały świat, bo nie zdążyła pisma wyprzeć kultura obrazkowa. Listy wędrowały przez tydzień lub dwa do adresata, w zależności od tego, jak daleko mieszkał. List, to był prawdziwy skarb! :-)

Robię się coraz bardziej romantyczna i coraz bardziej oddalam od tego, co dzieje się dziś. Kiedyś  bardzo się dziwiłam, dlaczego dziadek i babcia z takimi detalami opisują swoje młodzieńcze lata. Teraz już to rozumiem.

3,655

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Aurora, staruszko wink ze specjalną dedykacją dla Ciebie

https://www.youtube.com/watch?v=PU5xxh5UX4U

3,656

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

/.../
Och, starr, żeby zatrzeć to fujki basenowe wrażenie, z chęcią bym zadedykowała Ci wypowiedź Franka Starowieyskiego o kaligrafii właśnie, niestety jednak jutub jest ubogi. A naśladować Fłanka to ja umiem tylko na żywo.

No problema, Panie pragną zrobić spotkanko, to się dołączę dla chociażby samej prezentacji wink

3,657

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Tak, właśnie, AnnaJo, wąsate Janusze ze spodkarpacia i ja nie pozwolimy na ten zachodni plugawy postęp. TFU!

nie drwij ze mnie.plizzz, patriotka jestem i już

ale....jeden przykład: moja 6-letnia wnusia idzie teraz do szkoły, w szkole nie ma swietlicy, świetlice są poza szkoła (płatne sporo, bo jak rodzice pracują to ich stać), przez 2 tygodnie dzieci są przeprowadzane szkoła-świetlica, potęm juz same muszą dreptać, często km-dwa, przez ulicę itp. Nie ma pana "Agatki", nie ma nikogo, kto dzieciaczki zaprowadzi, nie ma nawet ochotników do pomocy....bo tak stanowią przepisy.

3,658 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-22 00:47:23)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Aurora, staruszko wink ze specjalną dedykacją dla Ciebie

https://www.youtube.com/watch?v=PU5xxh5UX4U

"Senkju", jak mówi Santa Baronessa Maggiore ;-)

Ładny chłopaczek ;-) Niezłe ma pepegi ;-)
Szkoda tylko, że pomadę ma na upierzeniu...

Zaraz Ci dam coś na wymianę: (przeciwdziałam aktywnie amerykanizmom ;-)) https://youtu.be/BqlJwMFtMCs

3,659 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-07-22 00:54:03)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

Tak, właśnie, AnnaJo, wąsate Janusze ze spodkarpacia i ja nie pozwolimy na ten zachodni plugawy postęp. TFU!

nie drwij ze mnie.plizzz, patriotka jestem i już

Ależ annaJo! ja bardzo szanowną Panią przepraszam, jeśli ton drwiący odczytałaś! Mówiłam śmiertelnie poważnie! Jestem wnuczką kapitana Armii Krajowej... i naprawdę oprócz kiboli to liczę na wąsatych Januszuf, bo tu u mnie na wsi słoje strasznie są postępowe, mimo że zagranico nie byli, to im się wydaje, że tam niewiadomojakie eldorado i że tak tęczowo i paczłorkowo, to naprawdę bardzo europejsko i fajnie, także jestem osamotniona tutej troszkę w swojej konserwie siedzę i podśpiewuję, że nie damy pogrześć mowy. Może za bardzo się ucieszyłam z Twojego zachodospeptycyzmu i tak wypaliłam niefortunnie smile

wybaczmi smile

3,660

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Po trzynastej. Jak dla mnie, to czas na sen...
Dobranoc wszystkim <papa>
Na dobranoc dzisiaj kołysanka śpiewana smile
https://youtu.be/Xy-8jGEglX4

3,661

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Chyba czas lec...

Bardzo dobrej nocy życzę Wam wszystkim. I radosnego nowego dnia.
Dziękuję za to, że mnie dziś "rozhuśtaliście".
Jestem Wam ogromnie wdzięczna. :-)

https://youtu.be/8fL5mNR8lrw

3,662

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Po trzynastej. Jak dla mnie, to czas na sen...
Dobranoc wszystkim <papa>
Na dobranoc dzisiaj kołysanka śpiewana smile
https://youtu.be/Xy-8jGEglX4

Śpij smocznie, Pistacjowy! ;-)

3,663

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witam nocną porą.
Widzę, że spóźniłam się na westchnienia o nadziei w wąsatych Januszach z Podkarpacia.

3,664

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Gorrrące dzień dobry wieczór smile
https://youtu.be/5JpuVyhCDX0

3,665 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-22 22:17:39)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Czekając na nieobecnych O'Kruszynkę i Excopa
sam sobie wspominam...
https://youtu.be/z6loXyQM_UE
00:00 - The Air That I Breathe
04:01 - He Ain't Heavy, He's My Brother
08:10 - Long Cool Woman (In Black Dress)
11:20 - I''m Down
15:26 - Don't Let Me Down
19:29 - Lonely Hobo Lullaby
23:35 - Lucy
28:28 - Indian Girl
31:41 - Write On
36:17 - Little Girl
39:09 - Lady Please
41:43 - Bus Stop
44:35 - Long Dark Road
48:39 - Stop! In The Name Of Love

3,666 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-07-22 22:15:35)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Gorrrące dzień dobry wieczór smile
https://youtu.be/5JpuVyhCDX0

Witam po mojej "przerwie", Starr.:)
Dobry wieczór znakomitym Paniom!

Krakowianka jedna, nasza Luc, spóźniła się wczorajszej nocy, ale "nic to", jak mawiał kilka razy w "Trylogii", Mały Rycerz.:)
Wiele wieczorów jeszcze przed nami, prawda?.:)

Gorącooo... I parno.
W tej chwili (godz. 21.50), wciąż 28,5 poczciwego Celcjusza, a wilgotność ok. 90%!
Chleb, bez konserwantów, przechowuję w przewiewnym miejscu. Wolę zasuszony nuż spleśniały.:)

Gitarowa muzyka latynoska zawsze jest na czasie, niezależnie od tego, kto ją nam prezentuje.
Rozumiem, że kubańskie klimaty przywołałeś, Szefie, między innymi przez wzgląd na tropikalną pogodę?:)

3,667

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
starr napisał/a:

Gorrrące dzień dobry wieczór smile
https://youtu.be/5JpuVyhCDX0

Witam po mojej "przerwie", Starr.:)
Dobry wieczór znakomitym Paniom!

Krakowianka jedna, nasza Luc, spóźniła się wczorajszej nocy, ale "nic to", jak mawiał kilka razy w "Trylogii", Mały Rycerz.:)
Wiele wieczorów jeszcze przed nami, prawda?.:)

Gorącooo... I parno.
W tej chwili (godz. 21.50), wciąż 28,5 poczciwego Celcjusza, a wilgotność ok. 90%!
Chleb, bez konserwantów, przechowuję w przewiewnym miejscu. Wolę zasuszony nuż spleśniały.:)

Gitarowa muzyka latynoska zawsze jest na czasie, niezależnie od tego, kto ją nam prezentuje.
Rozumiem, że kubańskie klimaty przywołałeś, Szefie, między innymi przez wzgląd na tropikalną pogodę?:)

Ponoć nie ma nic bardziej orzeźwiającego na upalny wieczór niż porządna dawka gorących rytmów smile
Witaj Excop
Wspominki wrzuciłem wcześniej, wiec wybacz...
Raport z kuchennego okna 25,5stC smile czyli tu chłodniej ociupinkę

3,668

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry bardzo, bardzo gorący wieczór
nie mogę słuchać niektórych Waszych muzycznym propozycji, bo nie uzgodniliscie warunków z GAMMA sad
z racji temperatury najchętniej dziś myślę o lodzie, zimnej wodzie, chłodnej jaskini, biegunach, śniegu............

3,669

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry bardzo, bardzo gorący wieczór
nie mogę słuchać niektórych Waszych muzycznym propozycji, bo nie uzgodniliscie warunków z GAMMA sad
z racji temperatury najchętniej dziś myślę o lodzie, zimnej wodzie, chłodnej jaskini, biegunach, śniegu............

Witaj AnnoJo
ssssie robi...
https://youtu.be/lMqfWoFjgto

3,670

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór, Załogo S! ;-)

3,671

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór, Załogo S! ;-)

Dobry wieczór Auroro
A dobry dzisiaj? smile

3,672

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Ponoć nie ma nic bardziej orzeźwiającego na upalny wieczór niż porządna dawka gorących rytmów smile
Witaj Excop
Wspominki wrzuciłem wcześniej, wiec wybacz...
Raport z kuchennego okna 25,5stC smile czyli tu chłodniej ociupinkę

Zaczyna się błyskać z dala, ale burza jest chyba dopiero nad Dreznem, bo widać tylko krótkie błyski, gromy nie docierają jeszcze w ogóle.:)

Odsłuchałem pierwszy utwór, potem Animalsów, a na koniec, wiedziony nostalgią, znów posłuchałem Gary'ego Bruckera i jego Procol Harum w zapamiętanym sprzed lat koncertowym wykonaniu "Bielszym odcieniu bieli".
Mój starszy brat przegrał, wieki temu, zakład o polski tytuł tej "pościelówy", bo wbrew Kaczkowskiemu i Gaszyńskiemu twierdził, że chodzi o odcień "bieli", a nie "białości", co za naszymi radiowcami udowodnili mu koledzy.:)

3,673

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór, Załogo S! ;-)

Dobry wieczór Auroro
A dobry dzisiaj? smile

Czołem Pistacjowy! ;-)

Bardzo dziękuję, że pytasz. To bmiłe... Tak, dużo lepsiejszy ;-)
Noc była gorsza, ale posłuchałam muzyczki, przemówiłam do siebie dużymi słowami i wio! koniku ;-)

A Jak u Ciebie? Nie udzielił Ci się mój wisielczy nastrój?


Ładne słonko dziś mieliśmy, na lewym brzegu, baaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo ładne ;-)

Znasz tę panią? https://youtu.be/UtapdOCn1z4

3,674

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Odsłuchałem pierwszy utwór, potem Animalsów, a na koniec, wiedziony nostalgią, znów posłuchałem Gary'ego Bruckera i jego Procol Harum w zapamiętanym sprzed lat koncertowym wykonaniu "Bielszym odcieniu bieli".
Mój starszy brat przegrał, wieki temu, zakład o polski tytuł tej "pościelówy", bo wbrew Kaczkowskiemu i Gaszyńskiemu twierdził, że chodzi o odcień "bieli", a nie "białości", co za naszymi radiowcami udowodnili mu koledzy.:)

Witaj Braciszku, czekaliśmy z utęsknieniem!

Bardzo proszę, tylko nie pościelówy, dobra? ;-)))
My ze Starr'em to przy tej muzie zwykle gramy w szachy...

3,675

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../
Zaczyna się błyskać z dala, ale burza jest chyba dopiero nad Dreznem, bo widać tylko krótkie błyski, gromy nie docierają jeszcze w ogóle.:)

Odsłuchałem pierwszy utwór, potem Animalsów, a na koniec, wiedziony nostalgią, znów posłuchałem Gary'ego Bruckera i jego Procol Harum w zapamiętanym sprzed lat koncertowym wykonaniu "Bielszym odcieniu bieli".
Mój starszy brat przegrał, wieki temu, zakład o polski tytuł tej "pościelówy", bo wbrew Kaczkowskiemu i Gaszyńskiemu twierdził, że chodzi o odcień "bieli", a nie "białości", co za naszymi radiowcami udowodnili mu koledzy.:)

Ta burza ma jutro dotrzeć do Mazowsza... Zapowiadają Armagedon... tu powietrze stoi z niepewnością oczekując na nadejście tego kataklizmu...
Animalsi byli planowani na wspominanie, a potem wbrew tradycji, wcale nie Eric Burdon, tylko Allan Price i jego muzyka z filmu Lucky Men... by płynnie przejśc do tego samego tytułu w wykonaniu Emerson Lake & Palmer... smile

3,676

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Czołem Pistacjowy! ;-)

Bardzo dziękuję, że pytasz. To bmiłe... Tak, dużo lepsiejszy ;-)
Noc była gorsza, ale posłuchałam muzyczki, przemówiłam do siebie dużymi słowami i wio! koniku ;-)

Cudownie!

aurora borealis napisał/a:

A Jak u Ciebie? Nie udzielił Ci się mój wisielczy nastrój?

Nie, nasza PaniArystokracja zajęła mi noc na googlanie, ale nadal nie wiem, gdzie zalegają się basenowe bakterie kokakoli... big_smile 

aurora borealis napisał/a:

Ładne słonko dziś mieliśmy, na lewym brzegu, baaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo ładne ;-)

Znasz tę panią? https://youtu.be/UtapdOCn1z4

Nie widziałem tego słonka... Zaszyłem się w chłodzie mojego pokoju, współczując Behemotom, które muszą w futrze siedzieć.
Antonina Krzysztoń kojarzy mi się, niczym Miecio Szcześniak z muzyki katolickiej...

3,677

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../
Zaczyna się błyskać z dala, ale burza jest chyba dopiero nad Dreznem, bo widać tylko krótkie błyski, gromy nie docierają jeszcze w ogóle.:)

Odsłuchałem pierwszy utwór, potem Animalsów, a na koniec, wiedziony nostalgią, znów posłuchałem Gary'ego Bruckera i jego Procol Harum w zapamiętanym sprzed lat koncertowym wykonaniu "Bielszym odcieniu bieli".
Mój starszy brat przegrał, wieki temu, zakład o polski tytuł tej "pościelówy", bo wbrew Kaczkowskiemu i Gaszyńskiemu twierdził, że chodzi o odcień "bieli", a nie "białości", co za naszymi radiowcami udowodnili mu koledzy.:)

a mi się całe życie wydawało, że to chodzi o bielszą stronę bladości/bledszy odcień bladości.

Dobry wieczór szanownemu Państwu. Wieczór w ogrodzie, potem usypianie bobaski na rękach, cudne przytulaski.

3,678 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-23 00:26:57)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

A Jak u Ciebie? Nie udzielił Ci się mój wisielczy nastrój?

Nie, nasza PaniArystokracja zajęła mi noc na googlanie, ale nadal nie wiem, gdzie zalegają się basenowe bakterie kokakoli... big_smile

Sądzę, że te bakterie zalęgają się w czepkach ;-)

aurora borealis napisał/a:

Ładne słonko dziś mieliśmy, na lewym brzegu, baaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo ładne ;-)

starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Znasz tę panią? https://youtu.be/UtapdOCn1z4

Nie widziałem tego słonka... Zaszyłem się w chłodzie mojego pokoju, współczując Behemotom, które muszą w futrze siedzieć.

To tak samo jak Baronessa, tylko że Ona oprócz futra to musi jeszcze kolię diamentową dźwigać, albo perły. Bo Ona ma twarz do pereł ;-)))

Właśnie! A jak koty reagują na takie upały?

starr napisał/a:

Antonina Krzysztoń kojarzy mi się, niczym Miecio Szcześniak z muzyki katolickiej...

Poniekąd... ;-)

3,679 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-23 00:28:56)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Dobry wieczór szanownemu Państwu. Wieczór w ogrodzie, potem usypianie bobaski na rękach, cudne przytulaski.

Witaj Alabastrowa w najbielszym z odcieni! ;-)))

11 kilo i 80 cm usypiasz na rękach? Mocarna jesteś!

3,680

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:
Excop napisał/a:

/.../
Zaczyna się błyskać z dala, ale burza jest chyba dopiero nad Dreznem, bo widać tylko krótkie błyski, gromy nie docierają jeszcze w ogóle.:)

Odsłuchałem pierwszy utwór, potem Animalsów, a na koniec, wiedziony nostalgią, znów posłuchałem Gary'ego Bruckera i jego Procol Harum w zapamiętanym sprzed lat koncertowym wykonaniu "Bielszym odcieniu bieli".
Mój starszy brat przegrał, wieki temu, zakład o polski tytuł tej "pościelówy", bo wbrew Kaczkowskiemu i Gaszyńskiemu twierdził, że chodzi o odcień "bieli", a nie "białości", co za naszymi radiowcami udowodnili mu koledzy.:)

a mi się całe życie wydawało, że to chodzi o bielszą stronę bladości/bledszy odcień bladości.

Dobry wieczór szanownemu Państwu. Wieczór w ogrodzie, potem usypianie bobaski na rękach, cudne przytulaski.

Witaj PaniArystokracjo

Za translatorem googla:

And so it was that later
As the miller told his tale
That her face, at first just ghostly
Turned a whiter shade of pale
=
A nieco później
Kiedy młynarz opowiedział swoją historię
Jej twarz początkowo wydając się upiorną
Przybrała bielszy odcień bieli

3,681

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Bo jo bobom jestem zy stoli ino, gary take cinszkie dźwigołom tyle lot.

Ale ino ryło do pyreł ostało sie na szczynście.

3,682

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Bo jo bobom jestem zy stoli ino, gary take cinszkie dźwigołom tyle lot.

Ale ino ryło do pyreł ostało sie na szczynście.

Ja też dzisiaj ponosiłam dwumiesięczną dziewuszkę.
Przytulać taką kruszynkę, to jak najlepsza terapia...

3,683

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
panibaronowa napisał/a:
Excop napisał/a:

/.../
Zaczyna się błyskać z dala, ale burza jest chyba dopiero nad Dreznem, bo widać tylko krótkie błyski, gromy nie docierają jeszcze w ogóle.:)

Odsłuchałem pierwszy utwór, potem Animalsów, a na koniec, wiedziony nostalgią, znów posłuchałem Gary'ego Bruckera i jego Procol Harum w zapamiętanym sprzed lat koncertowym wykonaniu "Bielszym odcieniu bieli".
Mój starszy brat przegrał, wieki temu, zakład o polski tytuł tej "pościelówy", bo wbrew Kaczkowskiemu i Gaszyńskiemu twierdził, że chodzi o odcień "bieli", a nie "białości", co za naszymi radiowcami udowodnili mu koledzy.:)

a mi się całe życie wydawało, że to chodzi o bielszą stronę bladości/bledszy odcień bladości.

Dobry wieczór szanownemu Państwu. Wieczór w ogrodzie, potem usypianie bobaski na rękach, cudne przytulaski.

Witaj PaniArystokracjo

Za translatorem googla:

And so it was that later
As the miller told his tale
That her face, at first just ghostly
Turned a whiter shade of pale
=
A nieco później
Kiedy młynarz opowiedział swoją historię
Jej twarz początkowo wydając się upiorną
Przybrała bielszy odcień bieli

o ile nie tłumaczył Barańczak, to nie ufam tłumaczycielom, ekskjuzemła.

Najcudownieszym uczuciem jest, gdy Bobaska tak wzdycha i nagle robi się taka ciężka i tak sobie śpi w objęciach, a ja się bujam, podśpiewuję albo po prostu słucham jej spokojnego oddechu. Wtedy się modlę. Mam wrażenie, że z Bobasą mam chody u Świętych.

Nie wiem, Starr, no nie mogę Ci powiedzieć, gdzie gnieździ się kokakola, bo co było zobaczone, nie może zostać odzobaczone i nie mogę wziąć na siebie odpowiedzialności za Twoją traumę. Sorczan, gugluj dalej.

3,684

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Witaj Braciszku, czekaliśmy z utęsknieniem!

Bardzo proszę, tylko nie pościelówy, dobra? ;-)))
My ze Starr'em to przy tej muzie zwykle gramy w szachy...

Witaj, Siostrzyczko!
Miałem kilka spraw, które nie pozwalały mi siedzieć do późna. W ogóle, nie miałem sił na udzielanie się, czytając kolejne "nie wiem, co mam zrobić?" w wadomych sprawach.
Wyjątek zrobiłem dla Summerki w sprawie sztuki - nie sztuki.:)
Mam trochę czasu teraz.

Właśnie wiatr wygina ku ziemi brzozę i jodłę, rosnące na wprost moich okien. Burza, a raczej jej wietrzna forpocztq przyszła dużo wcześniej, niż się spodziewałem. Pomruki już słuchać, ale nie pada jeszcze.:)

Nic nie poradzę, Zorzeńko, że głos Gary'ego Bruckera, brzmienie organów i świetna perkusja działają na mnie, jak magnes.:)
I Wam jednak zaświeci jeszcze Słońce, więc będzie, jak znalazł.:)

3,685

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

Bo jo bobom jestem zy stoli ino, gary take cinszkie dźwigołom tyle lot.

Ale ino ryło do pyreł ostało sie na szczynście.

Ja też dzisiaj ponosiłam dwumiesięczną dziewuszkę.
Przytulać taką kruszynkę, to jak najlepsza terapia...

Wiem coś o tym, godzinami można spędzać z kimś takim czas, patrzeć, jak śpi, głaskać, przytulać, fascynować się tym cudem, jakim jest nowy człowiek. Od kiedy bobaska się urodziła cyknęłam jej około 3000 fotek. Kiedyś zrobię timelapse ze śpiącego bobaska.

3,686

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Ja też dzisiaj ponosiłam dwumiesięczną dziewuszkę.
Przytulać taką kruszynkę, to jak najlepsza terapia...

do czasu, kiedy nie trzeba zmienić pieluchy po tym "grubszym".... big_smile

3,687

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

oczka mi się kleją. postaram się zasnąć. żeby mnie ktoś tak ponosił i pośpiewał. ciekawe, czy można kogoś do tego wynająć i czy jak uśpią, to rabują chatę. karaluchy pod poduchy dla wszystkich :*

3,688

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

/.../

Nie wiem, Starr, no nie mogę Ci powiedzieć, gdzie gnieździ się kokakola, bo co było zobaczone, nie może zostać odzobaczone i nie mogę wziąć na siebie odpowiedzialności za Twoją traumę. Sorczan, gugluj dalej.

Moja szczątkowa ynytylegencja już mi podpowiedziała, Twoimi słowami, gdzie to jest... big_smile

3,689

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

oczka mi się kleją. postaram się zasnąć. żeby mnie ktoś tak ponosił i pośpiewał. ciekawe, czy można kogoś do tego wynająć i czy jak uśpią, to rabują chatę. karaluchy pod poduchy dla wszystkich :*

A szczypawki do zabawki...
dobranoc smile

3,690 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-23 01:05:42)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Witaj Braciszku, czekaliśmy z utęsknieniem!

Bardzo proszę, tylko nie pościelówy, dobra? ;-)))
My ze Starr'em to przy tej muzie zwykle gramy w szachy...

Witaj, Siostrzyczko!
Miałem kilka spraw, które nie pozwalały mi siedzieć do późna. W ogóle, nie miałem sił na udzielanie się, czytając kolejne "nie wiem, co mam zrobić?" w wadomych sprawach.
Wyjątek zrobiłem dla Summerki w sprawie sztuki - nie sztuki.:)
Mam trochę czasu teraz.

Właśnie wiatr wygina ku ziemi brzozę i jodłę, rosnące na wprost moich okien. Burza, a raczej jej wietrzna forpocztq przyszła dużo wcześniej, niż się spodziewałem. Pomruki już słuchać, ale nie pada jeszcze.:)

Nic nie poradzę, Zorzeńko, że głos Gary'ego Bruckera, brzmienie organów i świetna perkusja działają na mnie, jak magnes.:)
I Wam jednak zaświeci jeszcze Słońce, więc będzie, jak znalazł.:)

Dobrze, że znowu jesteś. Choćbyś przychodził w wichrze i burzy.

Twój post na temat sztuki, czytałam, (bardzo zgrabny, zresztą ;-)) choć zwykle wędruję jedynie między piętrem Moje Zdrady a Rozstanie - Flirt - Zdrada - Rozwód.

Skoro Ty piszesz o magnesie, a Baronowa o Barańczaku, to ja pozwolę sobie "sieknąć" coś z tomiku "Chirurgiczna precyzja"


Alba lodówkowa
skomponowana na drzwiach lodówki
z namagnesowanych wyrazów
wchodzących w skład zestawu "Magnetic Verse" TM
do nabycia w sklepach z upominkami
1.
Jestem jak ta lodówka
Ty jesteś jak ten magnes
Tak przyciągasz że jestem gotów
Sunąć dokądkolwiek zapragniesz

Lepsza niż medium wzrokiem
Przesuwające łyżeczkę
Bo przedmiot twej magii - przyznajmy -
Jest jednak cięższy troszeczkę

2.
Jak ta lodówka jestem
Mruczący niewydarzony
Zadrapany w transporcie
Z mniej widocznej na szczęście strony

Niepewny po co jeszcze
Potrzebny ci stary rupieć
Ale nadal zdolny co chwila
Na twój widok z podziwu słupieć

3.
Jestem jak ta lodówka -
Zaczyna to już brzmieć nudnie -
W ramiona drzwiczek cię brałbym
O świcie o zmierzchu w południe

Może to i przeciwne
Naturze że ciężkie i duże
Graty chcą brać cię w objęcia -
Ale nie mojej naturze

4.
Mój pomruk od czasu do czasu
Kiedy śpisz jeszcze nad ranem
Daje ci pewność że poza
Ogólnym zdezelowaniem

Lodówka jest wciąż sześcianem
Zamkniętej na przestrzał bieli
Któremu nic bez twej wiedzy
Do górnej półki nie strzeli

5.
A że w środku zimno? To pozór
Możesz wierzyć bo całe lata
Mam po sufit tych sztucznych chłodów
I nic - nawet najlżejszy katar

Może z zewnątrz szczelna niepamięć
Kloc co nigdy o niczym nie wie
Ale w środku mam tort ze świeczkami
(Upieczony - przyznaję - przez ciebie)

Stanisław Barańczak

3,691

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Ja też dzisiaj ponosiłam dwumiesięczną dziewuszkę.
Przytulać taką kruszynkę, to jak najlepsza terapia...

do czasu, kiedy nie trzeba zmienić pieluchy po tym "grubszym".... big_smile

Racja, czasem trzeba. To, co zaskakuje to to, jak z takiej małej istoty wydostaje się tyle ......... ekstermentów ;-)

3,692

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

Bo jo bobom jestem zy stoli ino, gary take cinszkie dźwigołom tyle lot.

Ale ino ryło do pyreł ostało sie na szczynście.

Ja też dzisiaj ponosiłam dwumiesięczną dziewuszkę.
Przytulać taką kruszynkę, to jak najlepsza terapia...

Wiem coś o tym, godzinami można spędzać z kimś takim czas, patrzeć, jak śpi, głaskać, przytulać, fascynować się tym cudem, jakim jest nowy człowiek. Od kiedy bobaska się urodziła cyknęłam jej około 3000 fotek. Kiedyś zrobię timelapse ze śpiącego bobaska.

Ja bardzo poproszę choć jedną fotkę... Bardzo... Na wymianę mogę posłać mojego Wielkoluda jak był jeszcze Małoludem...

3,693

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

oczka mi się kleją. postaram się zasnąć. żeby mnie ktoś tak ponosił i pośpiewał. ciekawe, czy można kogoś do tego wynająć i czy jak uśpią, to rabują chatę. karaluchy pod poduchy dla wszystkich :*

I pajączki... ;-)))
Śpijcie smacznie, Dziewczyny!
Do jutra!

3,694

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Racja, czasem trzeba. To, co zaskakuje to to, jak z takiej małej istoty wydostaje się tyle ......... ekstermentów ;-)

(Tak przekornie, bo znasz mój stosunek do dzieci)
Niemowlę, to najwspanialsza maszynka na świecie, do przerabiania mleka na goowno... big_smile

3,695

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Racja, czasem trzeba. To, co zaskakuje to to, jak z takiej małej istoty wydostaje się tyle ......... ekstermentów ;-)

(Tak przekornie, bo znasz mój stosunek do dzieci)
Niemowlę, to najwspanialsza maszynka na świecie, do przerabiania mleka na goowno... big_smile

Wiem, wiem, żartowałam. Jak będę kiedyś mieć Synową, a potem Synowiątka, to poproszę Cię o instrukcję obsługi ;-)
Z tą maszynką - genialne! Mogę podać dalej?

3,696

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Wiem, wiem, żartowałam. Jak będę kiedyś mieć Synową, a potem Synowiątka, to poproszę Cię o instrukcję obsługi ;-)
Z tą maszynką - genialne! Mogę podać dalej?

Instrukcje obsługi Synowej, czy Synowiatek? smile

Nie roszczę sobie praw autorskich, czyli można podawać dalej...

3,697

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Instrukcje obsługi Synowej, czy Synowiatek? smile

Założę się, że jesteś uniwersalny! ;-)))

starr napisał/a:

Nie roszczę sobie praw autorskich, czyli można podawać dalej...

Bardzo dziękuję!
Jutro mama dwumiesięcznej dowie się o wszystkim ;-)))

Zrobiło się późno, więc dygam z wdzięcznością i posyłam Starrkołysankę:

https://youtu.be/HHSOi8te4ko?list=PL2705AD8DC0B14DC0

3,698

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Instrukcje obsługi Synowej, czy Synowiatek? smile

Założę się, że jesteś uniwersalny! ;-)))

starr napisał/a:

Nie roszczę sobie praw autorskich, czyli można podawać dalej...

Bardzo dziękuję!
Jutro mama dwumiesięcznej dowie się o wszystkim ;-)))

Zrobiło się późno, więc dygam z wdzięcznością i posyłam Starrkołysankę:

https://youtu.be/HHSOi8te4ko?list=PL2705AD8DC0B14DC0

Ja bym się nie zakładał, biorąc pod uwagę moje pierwsze 12 stron tego wątku... big_smile
Dobranoc Auroro
Spokojnych snów

3,699 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-23 01:45:33)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Ja bym się nie zakładał, biorąc pod uwagę moje pierwsze 12 stron tego wątku... big_smile

Gdyby nie te 12 stron...
Kim byłbyś dzisiaj?

Taki oto wiersz pomagał mi kiedyś "rozumieć" :

"Miłość kocha w tobie
twoje lęki i rozpacze
i ból niewysycony
Kocha w tobie
twe dni samotności
i miłości nieodwzajemnione
Kocha w tobie
twe pogmatwane drogi
i przeciwności przezwyciężone
Kocha w tobie twe marzenia
spełnione i niespełnione
Kocha w tobie
twe myśli najskrytsze
i prace codzienne
Kocha w tobie
to wszystko, co cię kształtowało
rodziło na nowo, przemieniało,
i uczyło obdarowywania innych
miłością bez oczekiwania
odpowiedzi."

3,700

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Prawieczternasta... na pewno czas na sen...
Dobranoc wszystkim <papa>
A na dobry sen, "Stare Dobre Małżeństwo"
https://youtu.be/uU6aRR_goio

3,701

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

no łelkam ewrybady, cytując klasyka ;D wczorej ominęły mnie dysputy o kakach demona, cóż za niefart, tyle mam na ten temat w tak zwanym zanadrzu smile
Piekło i szatani! sto stopni, pot oczy zalewa, na drugie mi Frustracja.. Lulać zębową Bobasię przyklejoną, maruderem jest. Dziś się jej pytałam, czy to jest jej usposobienie po prostu i czy mam się zacząć przyzwyczajać, to zrobiła głową NAJN.

3,702

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór wszystkim smile

panibaronowa napisał/a:

no łelkam ewrybady, cytując klasyka ;D wczorej ominęły mnie dysputy o kakach demona, cóż za niefart, tyle mam na ten temat w tak zwanym zanadrzu smile
Piekło i szatani! sto stopni, pot oczy zalewa, na drugie mi Frustracja.. Lulać zębową Bobasię przyklejoną, maruderem jest. Dziś się jej pytałam, czy to jest jej usposobienie po prostu i czy mam się zacząć przyzwyczajać, to zrobiła głową NAJN.

Bobasia jeszcze nie uzębiona, a już poliglotka... strach się bać normalnie... big_smile
Proszę jej zaaplikować kilka lulnięc, od cioć i wujków z foruma...

3,703

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Naprawdę, bycie samotnym rodzicem to wyzwanie, czasem kończy się anielska cierpliwość i wkrada się frustracja, ale jak się taki Bąbel przytuli, zaśnie i tak wspaniale sobie spokojnie śpi, to nie ma piękniejszego i bardziej kojącego i uspokajającego widoku na świecie chyba. Jeszcze chyba wieloryby w morzu arktycznym, ale to nie codzienność smile

3,704 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-23 22:50:55)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór rodzino Starrskich

Banibaronowo ja moge bobasce pośpiewać, poklaskać, pokręcić się wkółeczko, ale to jak już się wyśpi, ładnie czytam wszystkie dziecięce wierszyki i opowiastki, wiem jak robią kotek, piesek, kurka i inni przyjaciele smile

Trening mam, sukcesy też sa spektakularne. Dziś moje młodsze cudo było zachwycone kręcąc się na czworaka w kółko, podrygując kuperkiem, a potem klaszcżąc na bis, do podkładu śpiewanego "wlazł kotek na płotek". Naśladowała mnie jak aktorka z wielotetnia praktyką. Zabawy taneczne poprzedził trening intelektualny, udało nam się wsadzić gwiazdkę w odpowiednią dziurę, hip, hip, hura!!!!!

3,705

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Naprawdę, bycie samotnym rodzicem to wyzwanie, czasem kończy się anielska cierpliwość i wkrada się frustracja, ale jak się taki Bąbel przytuli, zaśnie i tak wspaniale sobie spokojnie śpi, to nie ma piękniejszego i bardziej kojącego i uspokajającego widoku na świecie chyba. Jeszcze chyba wieloryby w morzu arktycznym, ale to nie codzienność smile

Tak to prawda, bycie samotnym rodzicem to wyzwanie...

Posty [ 3,641 do 3,705 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024