dobry wieczór
gratulacje dla Bobaski Panibaronowo
moja młodsza miłość ma 14 miesięcy...cóż moge powiedzieć.... ma mocny charakterek i swoje własne zdanie i zazwyczaj olewa zakazy
dziś byłyśmy (wszystkie cztery) na wodnym placu zabaw, tuż obok przedszkola starszej............nie ma to jak widok namoczonego pampersa, sięga po kostki 
no, ale dzięki 2 godzinkom moczenia, dzieci poszły spać z kurami, a spiące po ciężkim, gorącym dniu sa takie piękne i takie ciche.
Auroro czy zauważyłaś, że taka nostalgia pojawia się coraz rzadziej? Nie mamy wpływu, żeby takich uczuć nie było, ale przecież to co było kiedyś piękne nie powinno iść w zapomnienie, nawej jak to boli.
aurora borealis napisał/a:panibaronowa napisał/a:A ja jestem szerlokiem. Chcę znać prawdę i fakty. Wtedy mogę się do nich ustosunkować. Na przykład olać.
Też chciałam wiedzieć, wtedy tak... Im mocniej naciskałam, by poznać prawdę, tym absurdalniejsze powody wynajdywał. Ukrywał coś przede mną... Dziwnie ochraniał... Brał całą winę na siebie, a mnie komplementował...
Od roku nie mam już żadnego kontaktu. I nie chcę mieć...
Każda z nas chce wiedzieć, zrozumieć, wyciągnąć wnioski, nie popełnić tych samych błędów itd. Niestety tłumaczenia są tworzone na nasz użytek i mocno wątpię, czy bywaja prawdziwe, sa zależne od chwili ich wypowiuadania i za szybko wyrażane. Mnie zrozumienie zajęło 4 lata, próbowałam z każdej strony to rozkminić, ale zawsze miałam niedosyt, po czterech latach spędziłam kilka dni na wyjeździe z psycholożką i w końcu pojawił się ten błysk i to było to: zrozumiałam w 99%. Od tej pory mam spokój.