Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 54 55 56 57 58 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,576 do 3,640 z 15,201 ]

3,576

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Ładnie dziś sobie grałeś... przyznaję.

starr napisał/a:

Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak się pokazać publicznie na dłużej

Możesz śmiało pokazywać się światu! Ten pistacjowy kolor także jest idealny na lato ;-)

Awatar jak i mój nick, są związane ze sobą moją bytnością w necie.

Zobacz podobne tematy :

3,577

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Zostawię tutaj pewien filmik, który oglądałam dziś kilka razy dla ochłody ;-)
https://youtu.be/uQITWbAaDx0

muzyczka, to chyba zespół "Air"... lubię taki klimat muzyczny...

Nie drażnią Cię takie nagłe przejścia?

Własnie takie mnie fascynują, powodują, że jest inaczej niż się spodziewamy... dodają dreszczyku emocji i wyzwalają ciekawość tego co będzie dalej smile

3,578

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Ładnie dziś sobie grałeś... przyznaję.

starr napisał/a:

Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak się pokazać publicznie na dłużej

Możesz śmiało pokazywać się światu! Ten pistacjowy kolor także jest idealny na lato ;-)

Awatar jak i mój nick, są związane ze sobą moją bytnością w necie.

Taki wprost do pogłaskania ;-)

3,579

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzisiaj muszę już zmykać, bo czeka mnie jeszcze wyprawa na K2, to znaczy sterta do prasowania, która urosła w szafie...
Ale Twoją muzykę pozwolę sobie zabrać "pod żelazko"...

Dobrej nocki Starr!
Skoro lubisz zmienności, to zostawię Cię dziś ze zmiennym panem. Taki trochę nowocześniejszy Julio Plexiglas:  https://youtu.be/Sod-dvKa8L0

3,580

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Taki wprost do pogłaskania ;-)

Na pewno nie gryzie i nie zieje ogniem smile

3,581

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dzisiaj muszę już zmykać, bo czeka mnie jeszcze wyprawa na K2, to znaczy sterta do prasowania, która urosła w szafie...
Ale Twoją muzykę pozwolę sobie zabrać "pod żelazko"...

Dobrej nocki Starr!
Skoro lubisz zmienności, to zostawię Cię dziś ze zmiennym panem. Taki trochę nowocześniejszy Julio Plexiglas:  https://youtu.be/Sod-dvKa8L0

Efektywnego prasowania i spokojnej nocy Auroro smile

3,582

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Taki wprost do pogłaskania ;-)

Na pewno nie gryzie i nie zieje ogniem smile

Cudne ma te ślepka...

3,583

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dzisiaj muszę już zmykać, bo czeka mnie jeszcze wyprawa na K2, to znaczy sterta do prasowania, która urosła w szafie...
Ale Twoją muzykę pozwolę sobie zabrać "pod żelazko"...

Dobrej nocki Starr!
Skoro lubisz zmienności, to zostawię Cię dziś ze zmiennym panem. Taki trochę nowocześniejszy Julio Plexiglas:  https://youtu.be/Sod-dvKa8L0

Efektywnego prasowania i spokojnej nocy Auroro smile

Bardzo dziękuję!

Prasowaczka aurora ;-)))

3,584

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobranoc wszystkim <papa>
a jako kołysankę inne znalezisko muzyczne: https://youtu.be/C40ym5cGBt0

3,585

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór smile annaJo, film o pocztowcach rewelacyjny smile))) dzięki
Miłość Larsa, natomiast, kochana auroro... hm.. nie wiem, co powiedzieć, oprócz tego, że trochę tępym narzędziem się to odbyło.


STARR - jak masz przerwę techniczną, to wyczyść przeglądarkę - np cc cleanerem, powinno pomóc, kiedyś miałam wiele dni to i w dziale nasze forum ktoś poradził, żeby usunąć ciastka i inne śmieci i podziałało smile

3,586

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

dobry wieczór smile annaJo, film o pocztowcach rewelacyjny smile))) dzięki
Miłość Larsa, natomiast, kochana auroro... hm.. nie wiem, co powiedzieć, oprócz tego, że trochę tępym narzędziem się to odbyło.
STARR - jak masz przerwę techniczną, to wyczyść przeglądarkę - np cc cleanerem, powinno pomóc, kiedyś miałam wiele dni to i w dziale nasze forum ktoś poradził, żeby usunąć ciastka i inne śmieci i podziałało smile

Dzień dobry wieczór wszystkim smile
i Tobie Arystokracjo smile
Dzięki za poradę, coś pomogło, ale nie wiem co. Ciasteczka maja w mojej przeglądarce (lisek) ważność tylko na czas sesji, a potem z automatu są usuwane. Uzyłem cc i system nija, a na koniec odkurzacza i pomogło smile

3,587

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Starrowicze.
Wakacyjne puchy?

3,588

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Czekając na Excopa...
Sobie posłucham czegoś nowszego https://youtu.be/YzGPXKbD6Cs

3,589

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczór Starrowicze.
Wakacyjne puchy?

Witaj Luc
Reszta pewnie odsypia łykend... big_smile

3,590

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Starr.

starr napisał/a:

Reszta pewnie odsypia łykend... big_smile

Oby. Mam nadzieję, że nie dopadły ich ostatnie nawałnice.

3,591

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Witaj Starr.

starr napisał/a:

Reszta pewnie odsypia łykend... big_smile

Oby. Mam nadzieję, że nie dopadły ich ostatnie nawałnice.

Z Mazowszem obeszły się w miarę łagodnie, ale meteopaci odczuli wahania ciśnienia...

3,592 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-20 23:35:28)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Tym co tu i Tym co tam... ;-)

Widzę, że u Baronowej maraton filmowy ;-)))

Rzeczywiście "Miłość Larsa" to nie jest film rozrywkowy. Mnie bardzo zaciekawił, podobnie jak film"Ona". Te obrazy są dla mnie zwiastunami tego, jakie hece może wyprawiać ludzka psychika. Przez dość długi czas czatowałam z rozmaitymi ludźmi. Nauczyłam się dobierać sobie rozmówców, przyjmowałam postawę otwartą, gdy ktoś chciał się z czegoś zwierzyć. Dawałam z siebie zrobić "słuchawkę". Przez długi czas, zanim zorientowałam się o co w czatach biega, sądziłam, że największym problemem ludzi jest perwersja. Teraz już wiem, że to nie jest prawda. Największym problemem jest samotność, często "ubrana" w perwersję. Za ochłap zainteresowania osoby po drugiej stronie monitora, gotowi są na bardzo wiele. Często zbyt wiele...

Oba wymienione przeze mnie filmy, ukazują degrengoladę samotnych ludzi. Są przejaskrawionym przykładem tego, co czyha na tych, którzy nie potrafią sobie poradzić z samotnością.

3,593

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Z Mazowszem obeszły się w miarę łagodnie, ale meteopaci odczuli wahania ciśnienia...

Mazowsze rzeczywiście zostało potraktowane łagodnie, czego nie można powiedzieć o innych rejonach.
Mam nadzieję, że u Excopa wszystko ok.

Kiedyś nie byłam meteopatką, ale z wiekiem chyba się takimi stajemy wink
Też odczuwam gwałtowne zmiany ciśnienia.

3,594

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Luc, dobry wieczór, Starr.

3,595

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór Tym co tu i Tym co tam... ;-)

Widzę, że u Baronowej maraton filmowy ;-)))

Rzeczywiście "Miłość Larsa" to nie jest film rozrywkowy. Mnie bardzo zaciekawił, podobnie jak film"Ona". Te obrazy są dla mnie zwiastunami tego, jakie hece może wyprawiać ludzka psychika. Przez dość długi czas czatowałam z rozmaitymi ludźmi. Nauczyłam się dobierać sobie rozmówców, przyjmowałam postawę otwartą, gdy ktoś chciał się z czegoś zwierzyć. Dawałam z siebie zrobić "słuchawkę". Przez długi czas, zanim zorientowałam się o co w czatach biega, sądziłam, że największym problemem ludzi jest perwersja. Teraz już wiem, że to nie jest prawda. Największym problemem jest samotność, często "ubrana" w perwersję. Za ochłap zainteresowania osoby po drugiej stronie monitora, gotowi są na bardzo wiele. Często zbyt wiele...

Oba wymienione przeze mnie filmy, ukazują degrengoladę samotnych ludzi. Są przejaskrawionym przykładem tego, co czyha na tych, którzy nie potrafią sobie poradzić z samotnością.

Witaj Auroro
Nie Uwierzysz, ale ja nigdy nie czatowałem na czatach... smile
A na poważnie, to praktycznie od początku obecności w necie, zaintrygował mnie fenomen blogów....

3,596

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Auroro smile

3,597 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-20 23:50:59)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór Tym co tu i Tym co tam... ;-)

Widzę, że u Baronowej maraton filmowy ;-)))

Rzeczywiście "Miłość Larsa" to nie jest film rozrywkowy. Mnie bardzo zaciekawił, podobnie jak film"Ona". Te obrazy są dla mnie zwiastunami tego, jakie hece może wyprawiać ludzka psychika. Przez dość długi czas czatowałam z rozmaitymi ludźmi. Nauczyłam się dobierać sobie rozmówców, przyjmowałam postawę otwartą, gdy ktoś chciał się z czegoś zwierzyć. Dawałam z siebie zrobić "słuchawkę". Przez długi czas, zanim zorientowałam się o co w czatach biega, sądziłam, że największym problemem ludzi jest perwersja. Teraz już wiem, że to nie jest prawda. Największym problemem jest samotność, często "ubrana" w perwersję. Za ochłap zainteresowania osoby po drugiej stronie monitora, gotowi są na bardzo wiele. Często zbyt wiele...

Oba wymienione przeze mnie filmy, ukazują degrengoladę samotnych ludzi. Są przejaskrawionym przykładem tego, co czyha na tych, którzy nie potrafią sobie poradzić z samotnością.

Witaj Auroro
Nie Uwierzysz, ale ja nigdy nie czatowałem na czatach... smile
A na poważnie, to praktycznie od początku obecności w necie, zaintrygował mnie fenomen blogów....

Nie będę Ci tego polecać, bo szkoda dla czatów kogoś o wnętrzu tak pięknym jak Twoje. "Pokaleczyłbyś" się tam, Świecie Nasz.
Ja z kolei śledziłam pilnie jedynie dwa blogi przez tyle lat, ile mam komputer. Obu niestety już nie ma... ;-(((

3,598

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczór Auroro smile

Witaj Matko Słoików ;-)))

To miał być tydzień naszego spotkania w Krakowie, ale wszystko się pokomplikowało i przesunęła się data mojego wyjazdu z sierpnia. Jestem więc tu, ale z nadzieją, że nasze spotkanie znajdzie sobie nowy, termin. Bardzo przepraszam.
Syn w związku ze zmianami zjechał do domu. Znów jestem matką ;-))) Trzeba nakarmić i oprać, no i tę monetę dać... ;-)))

3,599

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

To miał być tydzień naszego spotkania w Krakowie, ale wszystko się pokomplikowało i przesunęła się data mojego wyjazdu z sierpnia. Jestem więc tu, ale z nadzieją, że nasze spotkanie znajdzie sobie nowy, termin. Bardzo przepraszam.

Czułam, że to zbyt piękne aby było prawdziwe.
Ale jeszcze kawał życia przed nami. Mam nadzieję, że inny termin dojdzie do skutku.

3,600

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Nie będę Ci tego polecać, bo szkoda dla czatów kogoś o wnętrzu tak pięknym jak Twoje. "Pokaleczyłbyś się tam", Świecie Nasz.
Ja z kolei śledziłam pilnie jedynie dwa blogi przez tyle lat, ile mam komputer. Obu niestety już nie ma... ;-(((

Nie potrafię być w tak rożnych dwóch neto-przestrzeniach. Mój pokrywa roczna warstwa kurzu... Tych ulubionych, na których bywałem też już nie ma. Pozostał tylko jeden, archiwalny... pierwszy na który trafiłem z przypadku... Ale wiem, że przypadki nie istnieją...

3,601

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

To miał być tydzień naszego spotkania w Krakowie, ale wszystko się pokomplikowało i przesunęła się data mojego wyjazdu z sierpnia. Jestem więc tu, ale z nadzieją, że nasze spotkanie znajdzie sobie nowy, termin. Bardzo przepraszam.

Czułam, że to zbyt piękne aby było prawdziwe.
Ale jeszcze kawał życia przed nami. Mam nadzieję, że inny termin dojdzie do skutku.

To było, bardzo bardzo realne. Mój Gigantesco wrócił dziś z Krakowa. Mieliśmy się tam oboje spotkać i wrócić razem do miasta Bazyliszka. Wszystko się jednak pokiełbasiło. Raz jeszcze przepraszam. Ale nie daruję Ci !!! ;-)))

3,602

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Ale nie daruję Ci !!! ;-)))

I wice wersal wink

3,603 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-21 00:02:37)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

guten Abend kochani, melduję się z pięknego kraju Gethego, Schillera i Ericha Honeckera

ja tylko na chwileczkę, bo dziś, po podróży, cały dzień z wnuczkami i córką próbującymi nadrobić 2-miesięczne zaległości w bezpośrednim kontakcie, czuję się jakby mnie ktoś przez magiel przepuścił, taki prawdziwy magiel jak z mojego dzieciństwa.

Wczoraj złapała mnie po drodze burza, 3 minuty, a czułam się jakby samochód stał na dnie basenu. Najzwyczajniej bałam się.

3,604

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Ale nie daruję Ci !!! ;-)))

I wice wersal wink

Vice Wawel, chyba... ;-))))

3,605

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj AnnoJo,

Pozdrawiamy Cię serdecznie z kraju nad Wisłą !

3,606

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Witaj AnnoJo,

Pozdrawiamy Cię serdecznie z kraju nad Wisłą !

a ja nad Renem siedzę i pozdrowienia wysyłam, ale tu poza moimi miłościami tylko wino reńskie na poziomy wzlatuje. Reszta to jakaś taka byle jaka, a nad Wisłą pięknie, oj pięknie, Niemcy nam zazdrościć moga.

3,607

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj AnnoJo.

annaJo napisał/a:

tylko wino reńskie na poziomy wzlatuje.

Wino reńskie u mnie zdecydowanie na pierwszym miejscu.
Białe reńskie.

3,608

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Witaj AnnoJo.

annaJo napisał/a:

tylko wino reńskie na poziomy wzlatuje.

Wino reńskie u mnie zdecydowanie na pierwszym miejscu.
Białe reńskie.

tylko białe smile
a w upał, jak dziś, kieliszek białego wina z kostkami lodu, nieważne, że aromat tracie, ale orzeźwia, wow smile

3,609

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

guten Abend kochani, melduję się z pięknego kraju Gethego, Schillera i Ericha Honeckera

ja tylko na chwileczkę, bo dziś, po podróży, cały dzień z wnuczkami i córką próbującymi nadrobić 2-miesięczne zaległości w bezpośrednim kontakcie, czuję się jakby mnie ktoś przez magiel przepuścił, taki prawdziwy magiel jak z mojego dzieciństwa.

Wczoraj złapała mnie po drodze burza, 3 minuty, a czułam się jakby samochód stał na dnie basenu. Najzwyczajniej bałam się.

Witaj AnnoJo
Widać to jednak nie był samochód, tylko amfibia smile

3,610

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

a w upał, jak dziś, kieliszek białego wina z kostkami lodu, nieważne, że aromat tracie, ale orzeźwia, wow smile

Oj, lodu do wina nie dodaję.
Białe musi być z reguły mocno schłodzone, ale lód jednak mocno je "upośledza".
Ale fakt, w upały najważniejsze jest orzeźwienie wink

3,611

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Kieliszki, proszą Państwo, kryształowe czy z Ikei ;-)))

3,612

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Kieliszki, proszą Państwo, kryształowe czy z Ikei ;-)))

Czy wyjdę na snobkę jak poproszę o kryształowe? smile

3,613

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dla Ciebie wszystko!

Kryształowe z bursztynową aplikacją, bo do morza masz trochę daleko... ;-)))

3,614

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Kryształowe z bursztynową aplikacją,

Piękne...

aurora borealis napisał/a:

bo do morza masz trochę daleko... ;-)))

Wiem, że częściej szlak bursztynowy przedstawia się drogą przez Wrocław, ale wiódł też via Cracovia wink

3,615

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Kryształowe z bursztynową aplikacją,

Piękne...

aurora borealis napisał/a:

bo do morza masz trochę daleko... ;-)))

Wiem, że częściej szlak bursztynowy przedstawia się drogą przez Wrocław, ale wiódł też via Cracovia wink

I w tym Krakowie zostawił inkluzję - Naszą Luc ;-)))

3,616 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-21 01:05:17)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

"Może sen przyjdzie? Może mnie odwiedzisz"?

Dobranoc Luc, Dobranoc Pistacjowy!
Śpijcie spokojnie Wszyscy Niezalogowani!

https://youtu.be/vtopljs5FQw

3,617 Ostatnio edytowany przez luc (2015-07-21 02:21:22)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

I w tym Krakowie zostawił inkluzję - Naszą Luc ;-)))

Wiesz, że ja ciut dalej rodzona... wink

3,618

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobranoc Auroro i Starrowicze.

3,619

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobrej nocy wszystkim <papa>
Spokojnej nocy...
https://youtu.be/kmjiUVEMvI4

3,620

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór szanownemu gronu pedagogicznemu smile
pff, kieliszki z IKEI? W życiu big_smile
co za dzień, Bobasa dziś obchodziła dziewięciomiesięczne urodziny i sobie sama wstała smile normalnie jest już taka duża, zajada arbuza, był scrabble na jej cześć i melon z szynką. Cały czas walczę, co prawda walka jest nierówna, ale walczę. Nie można być grubasem, zwłaszcza jak się jest na wydaniu. Masakra. A Wy jak spędziliście dzień?

3,621

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dzień dobry wszystkim smile
A szczególnie Tobie Arystokracjo smile
Gratulacje dla Bobaski <oklaski>. Teraz oczekujemy na wieści o pierwszych samodzielnych kroczkach
Ciekawi mnie, co jest nie halo w kieliszkach z Ikei?

Czekając na Excopa motyw na dzisiaj... sam sobie powspominam...
https://youtu.be/ecq8ax67MOw?list=PLkXXPWYcwqcMrBgoPAoKxEOA14qQVEiy6

3,622

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Ludeczkowie!

Niech nam żyje Dwunóżka! Hip! Hip! Hura!

3,623 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-21 22:18:56)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

A Wy jak spędziliście dzień?

Idu dziś sobie ja idu po trotuaru i patrzu i wiżu... bukiet białych kwiatów owinięty cyklamenową kryzą marszczonej bibuły, leżący na ławce, na jednej z ulic?
Porzucony bukiet. Pewnie porzucona wraz z nim czyjaś  miłość. : - (((

Dwie wielkie łzy przybiegły do oczu.
Długo nie chciały wyschnąć...

---

Chciałam dzisiaj pousuwać trochę zdjęć, ale okazało się, że jeszcze nie mogę... nie umiem jeszcze spojrzeć na wszystko to, co się stało z dystansu...
A może to tylko taki dzień... gorszy niż inne.

3,624

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

A Wy jak spędziliście dzień?

Idu dziś sobie ja idu po trotuaru i patrzu i wiżu... bukiet białych kwiatów owinięty cyklamenową kryzą marszczonej bibuły, leżący na ławce, na jednej z ulic?
Porzucony bukiet. Pewnie porzucona wraz z nim czyjaś  miłość. : - (((

Dwie wielkie łzy przybiegły do oczu.
Długo nie chciały wyschnąć...

A jednak chciałbym wierzyć, że to jednak radość ze spotkania i bycia razem spowodowała zapomnienie o takim ważnym znaku...

Witaj Auroro

3,625

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Aurorko, ten bukiet.. to był porzucony dlatego, że para zakochanych tak dobrze się bawiła, że wypiła na tej ławie za dużo browarów i zapomnieli o bożym świecie, o kwiatach też.

Nie kasuj zdjęć.

I zobacz, co ja zrobiłam... Paweł, na skajpie, wciąż miał status zaraz wracam. Nie umiem go z tego skajpa wykasować, a więc musiałam zrobić włam na jego skajpa, wylogować się za niego. Teraz na mojej liście jest jako niedostępny. Wyłączony. Ech, to już dwa miesiące, wiecie? Może to jest taki dzień smutny po prostu, mało było słońca i mało witaminy D naprodukowalim. I mało Be.

Ale będzie lepiej, bo czas jednak płynie. Tylko czy kiedyś znowu będziemy soldiers of love?
https://www.youtube.com/watch?v=IR5_rTCi-Bo

ps. starr, my z aurorą mamy uraz do ikei, czają się tam zboczeńcy wink

3,626

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

A Wy jak spędziliście dzień?

Idu dziś sobie ja idu po trotuaru i patrzu i wiżu... bukiet białych kwiatów owinięty cyklamenową kryzą marszczonej bibuły, leżący na ławce, na jednej z ulic?
Porzucony bukiet. Pewnie porzucona wraz z nim czyjaś  miłość. : - (((

Dwie wielkie łzy przybiegły do oczu.
Długo nie chciały wyschnąć...

A jednak chciałbym wierzyć, że to jednak radość ze spotkania i bycia razem spowodowała zapomnienie o takim ważnym znaku...

Witaj Auroro

Witaj Pocieszycielu,

No tak, bo może już są po ślubie i panna młoda cisnęła ziele przez lewe ramię na szczęście, podobnie jak pan młody - muszkę. Ale tej muszki nie widziałam. Może odfrunęła? ;-)

3,627 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-07-21 22:41:21)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Oraz bardzo Wam wszystkim dziękuję za oklaski dla Bobaski, śpi sobie teraz tutaj koło mnie w piżamie w serca, to już 11 kilo i 80 cm człowieka. Podobno nie ma przypadków na tym świecie. Bobaska dała mi nowe życie. Ależ ten los potrafi być przewrotny, co?

Aurorko, Kochanie, aż mi się smutno zrobiło, przytulam mocno i głaszczę po głowie.

muszkę ktoś gazetą załatwił.

3,628 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-21 22:45:24)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Aurorko, ten bukiet.. to był porzucony dlatego, że para zakochanych tak dobrze się bawiła, że wypiła na tej ławie za dużo browarów i zapomnieli o bożym świecie, o kwiatach też.

Nie kasuj zdjęć.

I zobacz, co ja zrobiłam... Paweł, na skajpie, wciąż miał status zaraz wracam. Nie umiem go z tego skajpa wykasować, a więc musiałam zrobić włam na jego skajpa, wylogować się za niego. Teraz na mojej liście jest jako niedostępny. Wyłączony. Ech, to już dwa miesiące, wiecie? Może to jest taki dzień smutny po prostu, mało było słońca i mało witaminy D naprodukowalim. I mało Be.

Ale będzie lepiej, bo czas jednak płynie. Tylko czy kiedyś znowu będziemy soldiers of love?
https://www.youtube.com/watch?v=IR5_rTCi-Bo

ps. starr, my z aurorą mamy uraz do ikei, czają się tam zboczeńcy wink

Witaj Ozdobo Dworu i Podgrodzia!

Rozbawiliście mnie oboje ze Starr'em. ;-)))

Ja już nie tęsknię za Nim, Baronowo. Bo komuś, kogo kochałam, życzyć mogę tylko jak najlepiej. Jakoś nigdy nie miałam z tym problemu. I tak nie wiem do końca, co się stało. Nawet nie chcę już wiedzieć, bo po co? Czy wiedząc, że ktoś zrobił coś okrutnego cierpi się mniej niż żyjąc w niewiedzy, jak ja? Nie sądzę...
To, czego mi żal, to czasu i pozwolenia na to, by ktoś tak strasznie mnie oszukał.

I gdy patrzę na te setki zdjęć i widzę dwie uśmiechnięte twarze i wszystkie te miejsca, które naznaczyliśmy swoją obecnością, to robi mi się byle jak. Bo to już nie jest ani ból, ani rozpacz.

3,629 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-07-21 22:47:21)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

Aurorko, ten bukiet.. to był porzucony dlatego, że para zakochanych tak dobrze się bawiła, że wypiła na tej ławie za dużo browarów i zapomnieli o bożym świecie, o kwiatach też.

Nie kasuj zdjęć.

I zobacz, co ja zrobiłam... Paweł, na skajpie, wciąż miał status zaraz wracam. Nie umiem go z tego skajpa wykasować, a więc musiałam zrobić włam na jego skajpa, wylogować się za niego. Teraz na mojej liście jest jako niedostępny. Wyłączony. Ech, to już dwa miesiące, wiecie? Może to jest taki dzień smutny po prostu, mało było słońca i mało witaminy D naprodukowalim. I mało Be.

Ale będzie lepiej, bo czas jednak płynie. Tylko czy kiedyś znowu będziemy soldiers of love?
https://www.youtube.com/watch?v=IR5_rTCi-Bo

ps. starr, my z aurorą mamy uraz do ikei, czają się tam zboczeńcy wink

Witaj Ozdobo Dworu i Podgrodzia!

Rozbawiliście mnie oboje ze Starr'em. ;-)))

Ja już nie tęsknię za Nim, Baronowo. Bo komuś, kogo kochałam, życzyć mogę tylko jak najlepiej. Jakoś nigdy nie miałam z tym problemu. I tak nie wiem do końca, co się stało. Nawet nie chcę już wiedzieć, bo po co? Czy wiedząc, że ktoś zrobił coś okrutnego cierpi się mniej niż żyjąc w niewiedzy, jak ja? Nie sądzę...
To, czego mi żal, to czasu i pozwolenia na to, by ktoś tak strasznie mnie oszukał.

A ja jestem szerlokiem. Chcę znać prawdę i fakty. Wtedy mogę się do nich ustosunkować. Na przykład olać.

Czasu zawsze szkoda, ale nic się nie dzieje bez przyczyny. Mówi się, że rzeczy i sytuacje tak długo pozostają w naszym życiu, aż wyciągniemy z nich lekcję. To na pewno nie był zmarnowany czas, bo dzięki temu, co wydarzyło się w Twoim życiu, jesteś dzisiaj tym, kim jesteś, tam, gdzie jesteś.

3,630

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
No tak, bo może już są po ślubie i panna młoda cisnęła ziele przez lewe ramię na szczęście, podobnie jak pan młody - muszkę. Ale tej muszki nie widziałam. Może odfrunęła? ;-)

Widzę to tak:
On czekał na Nią, a kiedy przyszła po powitaniu wręczył jej bukiet. Ona ucieszona ze spotkania i z kwiatów, zarzuciła mu ręce na szyję i w namiętnym pocałunku trwali przez chwilę. Oszołomieni uczuciem, spotkaniem, upałem, usiedli na ławce. Ona odłożyła bukiet i ponownie złączyli się w namiętnym pocałunku... Z namiętności i rosnącego pożądania zapomnieli o całym świecie...
- Chcę...
- ja też...
- chodźmy!
I poszli, a na ławce pozostał samotny świadek ich uczucia oczekując, że może inny ktoś go przygarnie...

No tak jakoś to było...

Może faktycznie powinienem zabrać się za pisanie Harlequinów... big_smile

3,631

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

A ja jestem szerlokiem. Chcę znać prawdę i fakty. Wtedy mogę się do nich ustosunkować. Na przykład olać.

Też chciałam wiedzieć, wtedy tak... Im mocniej naciskałam, by poznać prawdę, tym absurdalniejsze powody wynajdywał. Ukrywał coś przede mną... Dziwnie ochraniał... Brał całą winę na siebie, a mnie komplementował...

Od roku nie mam już żadnego kontaktu. I nie chcę mieć...

3,632 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-21 23:11:39)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór

gratulacje dla Bobaski Panibaronowo
moja młodsza miłość ma 14 miesięcy...cóż moge powiedzieć.... ma mocny charakterek i swoje własne zdanie i zazwyczaj olewa zakazy

dziś byłyśmy (wszystkie cztery) na wodnym placu zabaw, tuż obok przedszkola starszej............nie ma to jak widok namoczonego pampersa, sięga po kostki smile
no, ale dzięki 2 godzinkom moczenia, dzieci poszły spać z kurami, a spiące po ciężkim, gorącym dniu sa takie piękne i takie ciche.

Auroro czy zauważyłaś, że taka nostalgia pojawia się coraz rzadziej? Nie mamy wpływu, żeby takich uczuć nie było, ale przecież to co było kiedyś piękne nie powinno iść w zapomnienie, nawej jak to boli.

aurora borealis napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

A ja jestem szerlokiem. Chcę znać prawdę i fakty. Wtedy mogę się do nich ustosunkować. Na przykład olać.

Też chciałam wiedzieć, wtedy tak... Im mocniej naciskałam, by poznać prawdę, tym absurdalniejsze powody wynajdywał. Ukrywał coś przede mną... Dziwnie ochraniał... Brał całą winę na siebie, a mnie komplementował...

Od roku nie mam już żadnego kontaktu. I nie chcę mieć...

Każda z nas chce wiedzieć, zrozumieć, wyciągnąć wnioski, nie popełnić tych samych błędów itd. Niestety tłumaczenia są tworzone na nasz użytek i mocno wątpię, czy bywaja prawdziwe, sa zależne od chwili ich wypowiuadania i za szybko wyrażane. Mnie zrozumienie zajęło 4 lata, próbowałam z każdej strony to rozkminić, ale zawsze miałam niedosyt, po czterech latach spędziłam kilka dni na wyjeździe z psycholożką i w końcu pojawił się ten błysk i to było to: zrozumiałam w 99%. Od tej pory mam spokój.

3,633

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry wieczór

gratulacje dla Bobaski Panibaronowo
moja młodsza miłość ma 14 miesięcy...cóż moge powiedzieć.... ma mocny charakterek i swoje własne zdanie i zazwyczaj olewa zakazy

dziś byłyśmy (wszystkie cztery) na wodnym placu zabaw, tuż obok przedszkola starszej............nie ma to jak widok namoczonego pampersa, sięga po kostki smile
no, ale dzięki 2 godzinkom moczenia, dzieci poszły spać z kurami, a spiące po ciężkim, gorącym dniu sa takie piękne i takie ciche.

Auroro czy zauważyłaś, że taka nostalgia pojawia się coraz rzadziej? Nie mamy wpływu, żeby takich uczuć nie było, ale przecież to co było kiedyś piękne nie powinno iść w zapomnienie, nawej jak to boli.

Witaj AnnoJo
Czy w kraju za zachodnia granicą dzieci kąpane są w pampersach? smile smile

3,634

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
No tak, bo może już są po ślubie i panna młoda cisnęła ziele przez lewe ramię na szczęście, podobnie jak pan młody - muszkę. Ale tej muszki nie widziałam. Może odfrunęła? ;-)

Widzę to tak:
On czekał na Nią, a kiedy przyszła po powitaniu wręczył jej bukiet. Ona ucieszona ze spotkania i z kwiatów, zarzuciła mu ręce na szyję i w namiętnym pocałunku trwali przez chwilę. Oszołomieni uczuciem, spotkaniem, upałem, usiedli na ławce. Ona odłożyła bukiet i ponownie złączyli się w namiętnym pocałunku... Z namiętności i rosnącego pożądania zapomnieli o całym świecie...
- Chcę...
- ja też...
- chodźmy!
I poszli, a na ławce pozostał samotny świadek ich uczucia oczekując, że może inny ktoś go przygarnie...

No tak jakoś to było...

Może faktycznie powinienem zabrać się za pisanie Harlequinów... big_smile

Hi, hi, hi...
A mógłbyś teraz napisać taką wersję dla romantycznych? Bo ta jest za bardzo współczesna.

I nie rozśmieszaj mnie, bo zgłoszę Cię do prokuratury.
Nawet człowiek nie może sobie tu posmęcić i pochlipać w kąciku, bo już go strzałem uciechy dosięgną.

- Chcę...
- ja też...
- chodźmy!

Tak bez żadnego prologu, tylko od razu scena kulminacyjna? ;-))))

3,635

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
- Chcę...
- ja też...
- chodźmy!

Tak bez żadnego prologu, tylko od razu scena kulminacyjna? ;-))))

No z moich obserwacji wynika, że takie czasy nastały... On tu będzie się bawił w romantyzmy, a dziewoje mu sprzed nosa zgarnie jakaś brutalność odziana w strój ALFA... smile

3,636

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Witaj AnnoJo
Czy w kraju za zachodnia granicą dzieci kąpane są w pampersach? smile smile

nie przygotowałyśmy się dziś na kapiel, miałysmy inne plany, ale upał pokierował nas do wody, jak małej pampers sięgnął kostek, założyłyśmy jej zwykłe majtadały
zapewne zwyczaje i wymogi sa jak i u nas, pampersy są "basenowe", ewentualnie "przeciewdeszczowe" gacie na zwykłego pampersa, różnica chyba taka, że żadne dzieci nie biegaja na Adama i Ewę

3,637

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
- Chcę...
- ja też...
- chodźmy!

Tak bez żadnego prologu, tylko od razu scena kulminacyjna? ;-))))

No z moich obserwacji wynika, że takie czasy nastały... On tu będzie się bawił w romantyzmy, a dziewoje mu sprzed nosa zgarnie jakaś brutalność odziana w strój ALFA... smile

ująłeś to jak 200% facet, a przecież oni mogli być sobą tak zafascynowani, tak wtuleni w siebie, że rąk im zabrakło do kwiatków

3,638

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
- Chcę...
- ja też...
- chodźmy!

Tak bez żadnego prologu, tylko od razu scena kulminacyjna? ;-))))

No z moich obserwacji wynika, że takie czasy nastały... On tu będzie się bawił w romantyzmy, a dziewoje mu sprzed nosa zgarnie jakaś brutalność odziana w strój ALFA... smile

Święte słowa!

Zawsze powtarzam, że problemy zaczęły się już w chwili, gdy w szkołach przestano uczyć greki i łaciny. Młódź zna teraz tylko ALFĘ i nie ma nawet pojęcia, jakie bogactwo kryje w sobie cała reszta alfabetu greckiego... ;-)

3,639

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór, AnnoJo,

Poprawność polityczna czy gender warunkują to, że malutkie dzieci muszą tam dźwigać hektolitry wody w pieluchomajtkach?

3,640 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-21 23:34:26)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Witaj AnnoJo
Czy w kraju za zachodnia granicą dzieci kąpane są w pampersach? smile smile

nie przygotowałyśmy się dziś na kapiel, miałysmy inne plany, ale upał pokierował nas do wody, jak małej pampers sięgnął kostek, założyłyśmy jej zwykłe majtadały
zapewne zwyczaje i wymogi sa jak i u nas, pampersy są "basenowe", ewentualnie "przeciewdeszczowe" gacie na zwykłego pampersa, różnica chyba taka, że żadne dzieci nie biegaja na Adama i Ewę

w przeciwieństwie do dorosłych, którzy nie maja żadnych oporów przed nagością nawet na plaży dla tekstylnych... smile to z moich chałupowych obserwacji...

annaJo napisał/a:

ująłeś to jak 200% facet, a przecież oni mogli być sobą tak zafascynowani, tak wtuleni w siebie, że rąk im zabrakło do kwiatków

no mieli w zasadzie "tylko" cztery... smile))

Posty [ 3,576 do 3,640 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 54 55 56 57 58 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024