Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 51 52 53 54 55 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,381 do 3,445 z 15,201 ]

3,381

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Teraz my som prawobrzeżni... smile
Witaj AnnoJo

ano, ja zawżdy byłam
póki inni nie słysza: to my po lepszej stronie Wisły mieszkamy smile
Wzdłóż linii otwockiej ludziska mówią: dobra i ta druga strona. To dotyczy strony torów, okreslenie używane od wielu, wielu lat i ta druga jest od strony Wisły, no a dobra to ta po drugiej stronie.

To u Was podziały jeszcze bardziej skomplikowane na tych całkiem do kitu, do kitu, ale i tak gorsi i my...elyta.... ;D

Zobacz podobne tematy :

3,382

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

dobry wieczór.
chciałam tylko napisać, że nie kultywuję łapacza snów - wolę przyjaźń z Aniołami.
Ale lubię wygląd łapaczy... jeśli trzeba było by mi namalować duszę, to namalowałabym ją tak jak wygląda łapacz.

Dobry wieczór O'Kruszynko...
Jest chyba jeszcze trochę wolnego miejsca na ścianach... smile Proszę, namaluj....

3,383

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

dobry wieczór.
chciałam tylko napisać, że nie kultywuję łapacza snów - wolę przyjaźń z Aniołami.
Ale lubię wygląd łapaczy... jeśli trzeba było by mi namalować duszę, to namalowałabym ją tak jak wygląda łapacz.

na mnie zawsze w jakiś taki demoniczny sposób działała angielska nazwa łapacza: dreamcatcher, aż strach się bać

3,384

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

To u Was podziały jeszcze bardziej skomplikowane na tych całkiem do kitu, do kitu, ale i tak gorsi i my...elyta.... ;D

ja to jestem nówka sztuka tutaj, 10 lat to nic w porównaniu z przedwojennymi elytami, ale słucham i oczywiście powtarzam, bo mieszkam po dobrej stronie

3,385

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

To u Was podziały jeszcze bardziej skomplikowane na tych całkiem do kitu, do kitu, ale i tak gorsi i my...elyta.... ;D

ja to jestem nówka sztuka tutaj, 10 lat to nic w porównaniu z przedwojennymi elytami, ale słucham i oczywiście powtarzam, bo mieszkam po dobrej stronie

Czy to znaczy, że zawżdy, to dziesięć lat? smile

3,386 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-15 23:45:27)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Czy to znaczy, że zawżdy, to dziesięć lat? smile

hi hi dobrze by było, może nie 10 a np 19 smile

od urodzenie mieszkam po tej stronie Vistula River, z przerwą 13-letnia na Dobrej.

Jestem z rodu aktywnych kobiet. Prababci znudziło sie mieszkanie na Jasnej i w latach dwudziestych wybudowała dom w Rembertowie, spakowała mężą, siebie i dzieci i przeprowadziła definitywną przeprowadzkę. Potem wciąż coś budowała, kościół, szkołę, albo gdzieś działała społecznie, bo w domu chyba jej sie nudziło.


nie wiem czy przy tym mozna zasnąć https://www.youtube.com/watch?v=sSmkaKA-6d0

3,387

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
nie wiem czy przy tym mozna zasnąć https://www.youtube.com/watch?v=sSmkaKA-6d0

wszystko zależy od stopnia determinacji... smile

3,388

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie, kto jeszcze nie śpi...

3,389 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-16 00:36:04)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

dobry wieczór.
chciałam tylko napisać, że nie kultywuję łapacza snów - wolę przyjaźń z Aniołami.
Ale lubię wygląd łapaczy... jeśli trzeba było by mi namalować duszę, to namalowałabym ją tak jak wygląda łapacz.

Ucieszyłam się Twym wpisem, O'Kruszynko.
Będę posyłać do Ciebie Anioły i dobre myśli oraz uśmiechy.
Jak do Ciebie już dotrą - daj znać, dobrze? ;-)
W której części Polski mieszkasz? Jeśli wolno zapytać... Chciałabym odpowiednio je pokierować.
Mocno Cię ściskam, tak lipcowo - owocowo...

3,390 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-16 01:13:17)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Teraz my som prawobrzeżni... smile
Witaj AnnoJo

ano, ja zawżdy byłam
póki inni nie słysza: to my po lepszej stronie Wisły mieszkamy smile
Wzdłóż linii otwockiej ludziska mówią: dobra i ta druga strona. To dotyczy strony torów, okreslenie używane od wielu, wielu lat i ta druga jest od strony Wisły, no a dobra to ta po drugiej stronie.

To u Was podziały jeszcze bardziej skomplikowane na tych całkiem do kitu, do kitu, ale i tak gorsi i my...elyta.... ;D

Nie będę się sprzeczać, bo nie dzielę ludzi na lepszych i gorszych tylko dlatego, że mieszkają tu, czy tam.
Są tacy, co mają szczęście osiedlić się tam, gdzie narodziła się ich historia, albo gdzie zawędrowało ich serce.
Ja takiego szczęścia nie miałam. Kiedyś też miałam dom... a mój Synek jabłonkę zasadzoną tego roku, którego się urodził i patrzyliśmy razem przez całe lata, jak pięknie rosła. A potem razem płakaliśmy, gdy straciliśmy wszystko to, co było nam drogie...

Przyznaję, że fatalnie się poczułam po tych Waszych dzisiejszych wpisach...

Nic to! Na pocieszenie zagram sobie coś... https://youtu.be/k7ubkQdb5WU

3,391

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Przyznaję, że fatalnie się poczułam po tych Waszych dzisiejszych wpisach...

Nic to! Na pocieszenie zagram sobie coś... https://youtu.be/k7ubkQdb5WU

Auroro przepraszam, przepraszam, przepraszam, naprawdę nie chciałam, żeby mój niewyparzony otwór gębowy spowodował Twoje złe samopoczucie

3,392

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

jestem stamtąd, skąd są Bieszczady.

Dobry wieczór.

powiedzcie mi... czy jeśli ktoś mieczem (nożem) wojuje to zawsze od miecza zginie? czy może mu się po prostu "upiec" bo życie czasami bywa na opak?

3,393

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór O'kruszynko

nie wiem czy można to tak dosłownie rozumieć, ale ja wierze, że jeśli ktoś czyni zło, to zło wróci do niego, a za dobro dostanie dobro

Ja sama, mimo, że obdarzona zostałam dość dużą energią, nigdy (poza kilkoma złymi momentami w moim życiu) nie kłóciłam się, nigdy nie czułam checi zemsty, a gdy ktoś przypuszcza na mnie atak, najczęściej schodzę z linii ciosu. Nie wiem, czy gdybym ja kiedyś mieczem wojowała, to od miecza bym zginęła. I raczej tego nie sprawdzę, bo mam bardzo silnie wpojone, że mogę robić wszystko, ale nikt przeze mnie nie może cierpieć.

3,394 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-16 22:42:52)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Starrbazo!

3,395

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

jestem stamtąd, skąd są Bieszczady.

Dobry wieczór.

powiedzcie mi... czy jeśli ktoś mieczem (nożem) wojuje to zawsze od miecza zginie? czy może mu się po prostu "upiec" bo życie czasami bywa na opak?

brywieczór, z mieczami różnie bywa, ale z reguły kto pod kim dołki kopie, ten - wiadomo. i dobrze mu tak.

a co, o'kruszynko, czekasz, aż na kogoś spłynie karma, żeby się popastwić troszkę? wink

3,396

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

O"Kruszynko- Jaśnie Pani Ulotność, skoro mieszka Pani TAM, to znaczy, że pięknie Pani mieszka...

Myślę, że z tym mieczem to jest tak, jak ze złością, nienawiścią, zawiścią, zazdrością, że są jak bumerang i wracają do "właściciela". Często ze zdwojoną siłą. Ale czy zawsze tak jest?

Odnosząc się do symboliki użytego przez Ciebie zwrotu, usiłuję sobie przypomnieć wszystkie znane mi przypadki "wojowania mieczem". W ciągu ostatnich dwóch lat, mogłabym podać trzy, które potwierdzałyby tę regułę...

O'Kruszynko, czy znasz książkę Sun Tzu  "Sztuka wojny" albo Paulo Coelho "Podręcznik Wojownika Światła"?

Myślałam dzisiaj o tym, jak to spływa Pani tutaj motylami i taką dedykację chciałabym posłać. Może się Pani spodoba? ;-)
https://youtu.be/9wRzL4Zc5RQ?list

Przy okazji możemy zorganizować konkurs: Kto potrafi podać przynajmniej 5 nazw motyli, pojawiających się w tym klipie.

Nagroda? uzyskanie sprawności lepidopterologa i nowej naszywki na rękaw mundurka ;-)

3,397 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-16 23:10:30)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

O
https://youtu.be/9wRzL4Zc5RQ?list

Przy okazji możemy zorganizować konkurs: Kto potrafi podać przynajmniej 5 nazw motyli, pojawiających się w tym klipie.

Nagroda? uzyskanie sprawności lepidopterologa i nowej naszywki na rękaw mundurka ;-)

takie konkursy nie sa dla mnie sad
jak widze/słyszę coś pięknego to się zachwycam, zachwycam, zachwycam, a co to jest, czy kto to śpiewa, zupełnie mnie nie interesują, liczy się tylko piękno............

gdybyś ogłosiła konkurs do którego wygrania nie musiałabym się zapatrzyć lub zasłuchać, a przejść wielostopniowe kwalifikacje, wypełnić testy, błysnąć intelektem i zdolnościami ocenianymi przez psychologów........to tak  ...  bedę walczyć zaciekle i na maksa skoncentruję się, żeby wygrać, ale motyle są zbyt piękne

3,398 Ostatnio edytowany przez O'kruszynka (2015-07-16 23:14:20)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

nie, właśnie chciałam o tym, tylko bez karmy, tak po ludzku i po Boskiemu może trochę.
i chodzi mi konkretnie o nóż którego ktoś używa jako argument wobec drugiego człowieka.

Aurorko nie mieszkam dokładnie TAM, ale w 2 godziny dojadę.
i nie znam tych książek... czy znajdę w nich coś na temat całego zła "wojny" z drugim człowiekiem?

3,399 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-16 23:23:17)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór wszystkim smile

O'Kruszynka napisał/a:

powiedzcie mi... czy jeśli ktoś mieczem (nożem) wojuje to zawsze od miecza zginie? czy może mu się po prostu "upiec" bo życie czasami bywa na opak?

Upiec nie, ale z mojego doświadczenia, może zginąć od bełta lub kuli...
Teraz pojąłem Twoją miłość do Bieszczad... smile

Aurora napisał/a:

Przy okazji możemy zorganizować konkurs: Kto potrafi podać przynajmniej 5 nazw motyli, pojawiających się w tym klipie.
Nagroda? uzyskanie sprawności lepidopterologa i nowej naszywki na rękaw mundurka ;-)

Znam tylko Bielinka Kapustnika, ale nie sadzę, że będzie aktorem w tym klipie... smile

Ale ten żółty najbardziej mi się podobał...

3,400 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-16 23:25:37)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

nie, właśnie chciałam o tym, tylko bez karmy, tak po ludzku i po Boskiemu może trochę.
i chodzi mi konkretnie o nóż którego ktoś używa jako argument wobec drugiego człowieka.

Gdy jedną z moich koleżanek mąż postraszył nożem i zagroził, że ją zabije, nie wytrzymały tego dzieci, które przez całe lata  znosiły tyranię ojca, nie wtrącały się dotychczas w konflikty między rodzicami z obawy przed konsekwencjami. Któreś z nich zadzwoniło na policję. Właściwie wszystko szło z urzędu. Człowiek ten natychmiast trafił do aresztu. Dziś ten pan nie ma prawa zbliżać się do domu, nie wolno mu się kontaktować z najstarszą dwójką dzieci, a z najmłodszymi może mieć jedynie kontakt sporadyczny, jednak one nie mają ochoty się z nim spotykać.

Dodam tylko, że ten pan mienił się być ultrakatolikiem i przez wiele lat był jakąś "szychą" w jednej z formacji religijnych...

3,401

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

nie, właśnie chciałam o tym, tylko bez karmy, tak po ludzku i po Boskiemu może trochę.
i chodzi mi konkretnie o nóż którego ktoś używa jako argument wobec drugiego człowieka.

Aurorko nie mieszkam dokładnie TAM, ale w 2 godziny dojadę.
i nie znam tych książek... czy znajdę w nich coś na temat całego zła "wojny" z drugim człowiekiem?

Te książki są raczej o tym jak mądrze wojować, jeśli musi się już być wojownikiem. Nie trzeba przecież wojować mieczem...

O' Kruszynko, zapytam wprost - czy ktoś Ci grozi? Czy doświadczasz przemocy?

3,402 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-16 23:33:28)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

nie, właśnie chciałam o tym, tylko bez karmy, tak po ludzku i po Boskiemu może trochę.
i chodzi mi konkretnie o nóż którego ktoś używa jako argument wobec drugiego człowieka.

nie można, nie wolno, nie, nie nie...... wiem, że to się zdarza, ale wolę naiwnie myśleć, że tylko na amerykańskich filmach

O'kruszynko, czy ten nóż jest prawdziwym nożem, czy to cos innego, czym tez mozna bardzo zranić?

3,403

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Starrtowarzystwu.

Moja córka upiekła placek marchewkowy.
Kto ma ochotę?

3,404 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-16 23:46:44)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór,

Wedle zwyczajów panujących w tej strefie, w związku z szykującym się urlopem od wczoraj nie jem kolacji, by móc się swobodnie zmieścić w moje pareo ;-) dlatego z przykrością muszę odmówić "I nie wódź nas na pokuszenie po 23.40" ;-)))

Luc, a może Ty masz ochotę wraz ze mną poszerzyć wiedzę o stworzeniach, które pojawiły się prawie 140 milionów lat temu zwanych motylami ?

3,405

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

nie, właśnie chciałam o tym, tylko bez karmy, tak po ludzku i po Boskiemu może trochę.
i chodzi mi konkretnie o nóż którego ktoś używa jako argument wobec drugiego człowieka.
/.../

Argument z uzyciem narzędzia niebezpiecznego jest groźbą karalną.
Na gorąco wygooglałem:
Groźba karalna może stanowić samoistne przestępstwo opisane w przepisie art. 190 § 1 kk. Jego sprawcy grozi kara samoistnej grzywny, kara ograniczenia wolności, a nawet kara pozbawienia wolności w maksymalnym wymiarze do 2 lat. Groźba może jednak stanowić jedno ze znamion innego przestępstwa. Taka sytuacja występuje w przypadku zgwałcenia, rozboju czy kradzieży rozbójniczej. W przypadkach tego rodzaju sprawca odpowiada oczywiście za przestępstwo, które faktycznie popełnił, a nie za samą tylko groźbę.

Groźbę karalną należy odróżnić od groźby bezprawnej, która stanowi znamię wielu różnych przestępstw, m.in. przeciwko wyborom, wywierania wpływu na świadka czy wymuszania wyjaśnień. Groźba bezprawna oznacza w istocie każdą opisaną tu groźbę karalną. Groźbą bezprawną jest jednak pojęciem szerszym i oznacza ponadto zapowiedź rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub osoby dla niej najbliższej i zapowiedź spowodowania postępowania karnego w innym celu niż ochrona prawa naruszonego przestępstwem. W takim znaczeniu zachowanie się sprawcy można uznać za formę szantażu.

Groźba karalna jest występkiem, który podlega ściganiu karnemu tylko na żądanie pokrzywdzonego wyrażone w formie wyraźnego wniosku.

3,406

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

"I nie wódź nas na pokuszenie po 23.40" ;-)))

To się spóźniłam dwie minuty wink
Weźcie trochę, bo wciągam już trzeci kawałek.

3,407

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

O' Kruszynko, zapytam wprost - czy ktoś Ci grozi? Czy doświadczasz przemocy?

Też mnie to zaniepokoiło.

3,408 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-16 23:47:14)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczór Starrtowarzystwu.

Moja córka upiekła placek marchewkowy.
Kto ma ochotę?

Ja już jestem po odchudzaniu przedurlopowym, czyli mogę sobie pozwolić na taka rozpustę... smile
Witaj Luc

3,409

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Ja już jestem po odchudzaniu przedurlopowym, czyli mogę sobie pozwolić na taka rozpustę... smile

Tak coś czułam, że Ty się skusisz wink
Się Pan częstuje.

3,410

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Ja już jestem po odchudzaniu przedurlopowym, czyli mogę sobie pozwolić na taka rozpustę... smile

Tak coś czułam, że Ty się skusisz wink
Się Pan częstuje.

Mnie nie wolno częstować bo ja starrrszny łakomczuch... smile przede mną trzeba chować... big_smile

3,411

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Luc, a może Ty masz ochotę wraz ze mną poszerzyć wiedzę o stworzeniach, które pojawiły się prawie 140 milionów lat temu zwanych motylami ?

Zawsze chętnie poszerzam wiedzę.
Zwłaszcza, że o entomologii, a tym bardziej lepidopterologii za wiele nie wiem.

3,412

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

"I nie wódź nas na pokuszenie po 23.40" ;-)))

To się spóźniłam dwie minuty wink
Weźcie trochę, bo wciągam już trzeci kawałek.

Nigdy dotąd nie żałowałam, że nie mam córki, bo wiem, że stanie się nią moja synowa (pod pewnymi warunkami - oczywiście), ale kiedy napisałaś, że Twoje Dziecko po nocy wypieka ciasta, a Ty dajesz się wodzić na pokuszenie i pochłaniasz je trójkami - zmarkotniałam...  ;-)))

3,413

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

bo ja starrrszny łakomczuch... smile przede mną trzeba chować... big_smile

Jak prawie każdy przedstawiciel płci przeciwnej do pięknej.

3,414

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Luc, a może Ty masz ochotę wraz ze mną poszerzyć wiedzę o stworzeniach, które pojawiły się prawie 140 milionów lat temu zwanych motylami ?

Zawsze chętnie poszerzam wiedzę.
Zwłaszcza, że o entomologii, a tym bardziej lepidopterologii za wiele nie wiem.

Wiedziałam,  że mogę na Ciebie liczyć... Zrobimy sobie "efekt motyla'???

3,415

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Nigdy dotąd nie żałowałam, że nie mam córki, bo wiem, że stanie się nią moja synowa (pod pewnymi warunkami - oczywiście), ale kiedy napisałaś, że Twoje Dziecko po nocy wypieka ciasta, a Ty dajesz się wodzić na pokuszenie i pochłaniasz je trójkami - zmarkotniałam...  ;-)))

Córka to duże wyzwanie dla matki.
Zwłaszcza jeśli obie mają...hm...charakterki wink

To już nie dodam, że pocerowała dziś wszystkie skarpety, wyprasowała koszule mojemu Tacie, zrobiła moją ulubioną pastę z tuńczyka.
Jutro jedzie do Was, więc na koniec chce zrobić dobre wrażenie lol
Sprytna jest.

3,416

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Zrobimy sobie "efekt motyla'???

Czasem odnoszę wrażenie, że ciągle ten efekt zauważam.

Co proponujesz?

3,417

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Nigdy dotąd nie żałowałam, że nie mam córki, bo wiem, że stanie się nią moja synowa (pod pewnymi warunkami - oczywiście), ale kiedy napisałaś, że Twoje Dziecko po nocy wypieka ciasta, a Ty dajesz się wodzić na pokuszenie i pochłaniasz je trójkami - zmarkotniałam...  ;-)))

Córka to duże wyzwanie dla matki.
Zwłaszcza jeśli obie mają...hm...charakterki wink

To już nie dodam, że pocerowała dziś wszystkie skarpety, wyprasowała koszule mojemu Tacie, zrobiła moją ulubioną pastę z tuńczyka.
Jutro jedzie do Was, więc na koniec chce zrobić dobre wrażenie lol
Sprytna jest.

A to nie jest tak, że córki są w tatusiów, a syneczkowie w mateczki?

3,418

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczór Starrtowarzystwu.

Moja córka upiekła placek marchewkowy.
Kto ma ochotę?

a ja poproszę kawałek i  chrzanię wszelkie odchudznie, właśnie kupiłam sobie nowe bikini i będę się lansować smile
Jestem w takim wieku, ze moge sobie pozwolić, nawet jak urlop nr 1 przede mną ( w niedzielę jade do córci i wnuczek), urlop nr 2 tez przede mną ( w październiku może jeszcze gdzies bedzie goraco)

Odczęstuję w sobotę cukiniowym mojej młodszej córci smile

3,419

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Zrobimy sobie "efekt motyla'???

Czasem odnoszę wrażenie, że ciągle ten efekt zauważam.

Co proponujesz?

Zatrzepotać skrzydłami... ;-)))

One (motyle) mają urocze nazwy. Właśnie je klasyfikuję.
Taki na przykład modraszek ikar...

3,420

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

A to nie jest tak, że córki są w tatusiów, a syneczkowie w mateczki?

Córki są tatusiów, a synkowie są mamusiowi.
Ale z charakterami różnie bywa. U nas córka ma dokładnie mój charakter (nie będę pisała bliżej lol), a syn charakter ojca.

3,421

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Zatrzepotać skrzydłami... ;-)))

Byle nie za nadto. Żebyśmy za dużo nie namieszały we wszechświecie.

3,422

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Zrobimy sobie "efekt motyla'???

Czasem odnoszę wrażenie, że ciągle ten efekt zauważam.

Co proponujesz?

Zatrzepotać skrzydłami... ;-)))

One (motyle) mają urocze nazwy. Właśnie je klasyfikuję.
Taki na przykład modraszek ikar...

mnie się najbardziej podobaja rusałkowate smile

3,423

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

a ja poproszę kawałek i  chrzanię wszelkie odchudznie, właśnie kupiłam sobie nowe bikini i będę się lansować smile

Ja też chrzanię odchudzanie. Bikini już i tak nie zakładam.

Częstuj się, bardzo proszę.

3,424

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Taki na przykład modraszek ikar...

Urocze. Dawaj jeszcze.
Z motyli kojarzę - podobnie jak Starr - głównie bielinka kapustnika wink
I jeszcze krakowiaka - ale nie wiem czy to prawidłowa nazwa.
Kiedyś na skutek lektury Joe Alexa, zainteresowałam się ćmami. Pamiętam trupią główkę.

3,425

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
annaJo napisał/a:

a ja poproszę kawałek i  chrzanię wszelkie odchudznie, właśnie kupiłam sobie nowe bikini i będę się lansować smile

Ja też chrzanię odchudzanie. Bikini już i tak nie zakładam.

Częstuj się, bardzo proszę.

Nigdy w życiu się nie odchudzałam. Nawet nie wiem jak się to robi, a słynne powiedzenie Jej Miłości Baronowej "Jestem na pięciu dietach, bo jedną się nie najadam" robi furorę, gdziekolwiek je "sprzedaję" ...

3,426

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Zatrzepotać skrzydłami... ;-)))

Byle nie za nadto. Żebyśmy za dużo nie namieszały we wszechświecie.

Luc, zakładam sobie zeszycik i zaczynam notować Twoje powiedzonka... ;-)))

3,427

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Taki na przykład modraszek ikar...

Urocze. Dawaj jeszcze.
Z motyli kojarzę - podobnie jak Starr - głównie bielinka kapustnika wink
I jeszcze krakowiaka - ale nie wiem czy to prawidłowa nazwa.
Kiedyś na skutek lektury Joe Alexa, zainteresowałam się ćmami. Pamiętam trupią główkę.

Karłątek Leśny, Mieniak Strużnik, Dostojka Dia...

3,428

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Nigdy w życiu się nie odchudzałam. Nawet nie wiem jak się to robi, a słynne powiedzenie Jej Miłości Baronowej "Jestem na pięciu dietach, bo jedną się nie najadam" robi furorę, gdziekolwiek je "sprzedaję" ...

Ja odchudzałam się raz, po drugiej ciąży. I to by było na tyle.

Powiedzenie jest świetne. Kupuję. Komu zapłacić?

3,429

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Karłątek Leśny, Mieniak Strużnik, Dostojka Dia...

Skąd Ty je bierzesz?
W życium nie słyszała.

3,430

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Przestrojnik jurtina
Ogończyk Wiązowiec
Polowiec Szachownica
Latolistek Cytrynek
Pazik Dębowiec
Powszelatek Brunatek

3,431

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Nigdy w życiu się nie odchudzałam. Nawet nie wiem jak się to robi, a słynne powiedzenie Jej Miłości Baronowej "Jestem na pięciu dietach, bo jedną się nie najadam" robi furorę, gdziekolwiek je "sprzedaję" ...

Ja odchudzałam się raz, po drugiej ciąży. I to by było na tyle.

Powiedzenie jest świetne. Kupuję. Komu zapłacić?

Po ciąży to ja ważyłam mniej niż przed... ;-))) W drugiej nigdy nie byłam :-(((((((((((((

Za powiedzonko we frankach szwajcarskich należy słono zapłacić Pani Naszej Baronowej ;-)))

3,432

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Karłątek Leśny, Mieniak Strużnik, Dostojka Dia...

Skąd Ty je bierzesz?
W życium nie słyszała.

A, znalazłam forum miłośników tych nektarożerców ;-)))

3,433

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Za powiedzonko we frankach szwajcarskich należy słono zapłacić Pani Naszej Baronowej ;-)))

To się wkopałam wink
Szepnij słówko, żeby mnie w skarpetkach nie puściła.

3,434

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Strzępotek Ruczajnik
Górówka Medea
Czerwończyk Uroczek
Szlaczkoń Siarecznik

3,435

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Za powiedzonko we frankach szwajcarskich należy słono zapłacić Pani Naszej Baronowej ;-)))

To się wkopałam wink
Szepnij słówko, żeby mnie w skarpetkach nie puściła.

Powiadam Ci, Krakowianko Jedna, że Baronowa to jest chodząca Dobroć, Miłość i wszystkie cnoty główne (zaraz sprawdzę w katechizmie, żeby żadnej nie ominąć), zatem nie trap się. Możesz śmiało grać w Macao ;-)

3,436

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Powiadam Ci, Krakowianko Jedna, że Baronowa to jest chodząca Dobroć, Miłość i wszystkie cnoty główne (zaraz sprawdzę w katechizmie, żeby żadnej nie ominąć), zatem nie trap się. Możesz śmiało grać w Macao ;-)

Uff...
Kasyna jednak będę omijać.

3,437

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Szlaczkoń (...)

Ten mi się podoba.
To znaczy - nazwa.

3,438

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Szlaczkoń (...)

Ten mi się podoba.
To znaczy - nazwa.

Szlaczkoń Siarecznik to tak trochę monopolowym zajeżdża... ;-)))
A mnie się podoba Powszelatek Brunatek, ale żeby być brunatek, to muszę się jeszcze trochę opalić, a na dachu bloku, na papie to ja nie lubię leżeć... ;-)))

3,439

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Szlaczkoń Siarecznik to tak trochę monopolowym zajeżdża... ;-)))

Dlatego pominęłam człon "siarecznik" wink

aurora borealis napisał/a:

A mnie się podoba Powszelatek Brunatek, ale żeby być brunatek, to muszę się jeszcze trochę opalić, a na dachu bloku, na papie to ja nie lubię leżeć... ;-)))

"Powszelatek" do Ciebie nijak nie pasuje.
Ani z nazwy, ani z wyglądu.

Na papie dobrze się opala.
Pamiętam z dawnych czasów.

3,440

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Hie, hie, hie, no to mam Cię, luc smile a pamiętaj, odsetki rosną szybciej niż pejsy!

Muszę się Wam pochwalić, dziś miałyśmy z Bobaską taki ubaw, byłyśmy w rosmanie, jako że to 5 przystanków z buta, to wzięłyśmy wóz, bo do woza można załadować domestos. W drodze tam Bobaska rozważała, czy zasnąć, a więc był spokój, ale w drodze powrotnej wygięła się w C i odmówiła siedzenia w wozie. Po moich przemowach nic się nie zmieniło, ludzie na pasach się gapią, czy przypadkiem pod osłoną budy od woza Bobasy ze skóry nie obdzieram. Więc, niewiele myśląc, wyjęłam ją z tego woza, posadziłam na biodrze jedną ręką, a drugą pchałam mozolnie wóz. Jakże się zaczęła rechotać ta moja Bobaska, pozdrawiała ludzi, machając do wszystkich, a kto nie patrzył, wabiony był jej piskiem. Wiatr smagał te bobasie włoski, mrużyła swoje niebieskie oczy, gdy słońce padało na jej buzię, ale tak się cieszyła, że nie miałam serca jej tam wsadzić znowu. Taka radość smile uśmiech mojego dziecka to najpiękniejszy widok na świecie smile

3,441

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Hie, hie, hie, no to mam Cię, luc smile a pamiętaj, odsetki rosną szybciej niż pejsy!

Jutro puszczę lotka.
Tylko nie wejdź mi na hipotekę wink

3,442 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-17 01:27:54)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Jakże się zaczęła rechotać ta moja Bobaska, pozdrawiała ludzi, machając do wszystkich, a kto nie patrzył, wabiony był jej piskiem.

Matko, to zupełnie tak jak Leonid Breżniew pozdrawiał proletariat podczas pochodów pierwszomajowych! Nie wiem tylko czy popiskiwał, bo w tamtych czasach jakość dźwięku była kiepska w TV, ale pewnie popiskiwał widząc jak przed trybunami na przykład, paradują pielęgniarki w miniówach...


Obie jesteście Bossskie!

3,443

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

Taka radość smile uśmiech mojego dziecka to najpiękniejszy widok na świecie smile

Ciesz się tymi chwilami.
Tak szybko mijają...

3,444 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-17 01:29:53)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

Taka radość smile uśmiech mojego dziecka to najpiękniejszy widok na świecie smile

Ciesz się tymi chwilami.
Tak szybko mijają...

Luc, Twoje się już nie śmieją? ;-)))
Co im z Fizycznym zrobiliście???

3,445

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

/.../
Muszę się Wam pochwalić, dziś miałyśmy z Bobaską taki ubaw, byłyśmy w rosmanie, jako że to 5 przystanków z buta, to wzięłyśmy wóz, bo do woza można załadować domestos. W drodze tam Bobaska rozważała, czy zasnąć, a więc był spokój, ale w drodze powrotnej wygięła się w C i odmówiła siedzenia w wozie. Po moich przemowach nic się nie zmieniło, ludzie na pasach się gapią, czy przypadkiem pod osłoną budy od woza Bobasy ze skóry nie obdzieram. Więc, niewiele myśląc, wyjęłam ją z tego woza, posadziłam na biodrze jedną ręką, a drugą pchałam mozolnie wóz. Jakże się zaczęła rechotać ta moja Bobaska, pozdrawiała ludzi, machając do wszystkich, a kto nie patrzył, wabiony był jej piskiem. Wiatr smagał te bobasie włoski, mrużyła swoje niebieskie oczy, gdy słońce padało na jej buzię, ale tak się cieszyła, że nie miałam serca jej tam wsadzić znowu. Taka radość smile uśmiech mojego dziecka to najpiękniejszy widok na świecie smile

Mam nadzieję, że masz aparat foto i uwieczniasz każdy moment. Dzieci tak szybko rosną, a pamięć jest taka ulotna... smile

Posty [ 3,381 do 3,445 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 51 52 53 54 55 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024