Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 48 49 50 51 52 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,186 do 3,250 z 15,201 ]

3,186

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Excop, wiem, że Luc ma parkę (choć to nie kanarki), AnnaJo dwie Córy,  Starr - dwie Starrletki, a Ty?, jeśli wolno zapytać ?
Ja misję zaludniania planety zrealizowałam w 25%. Mój pierwszy narzeczony "ostrzegał" mnie, że będziemy mieć 4 dzieci, bo u niego w domu tyle było i uznał pomysł rodziców za wart powtórzenia... ;-)

Wybacz, Siostrzyczko, ale umknęło mi to zapytanie Twoje.:)
Ja, podobnie, jak Luc, mam parkę.
Nie jestem biologicznym ojcem dla mojego syna, ale jestem dla niego tatą, odkąd pamięta. Od niespełna drugiego roku życia nosi moje nazwisko.:)
To już mężczyzna, który rozstaje się w tym roku z tzw. wiekiem młodzieńczym. Stuknie mu bowiem 35 lat. Obdarzył mnie dwoma wnukami - starszy, z kolejnym rokiem szkolnym skończy podstawówkę i pójdzie do gimnazjum, drugi zaś, w tym samym czasie zacznie pobierać nauczanie początkowe.:)
Córka, niedaleko od 30-tki, na razie bezdzietna i rozwiedziona, niestety.
Układa sobie życie od nowa.
Myślę, że oboje czują moją miłość i wsparcie.:)

Zobacz podobne tematy :

3,187

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Wybaczcie, kochani, ale wczoraj dopadły moją partnerkę demony przeszłości, więc nie mogłem Wam towarzyszyć tego wieczoru.:(

Wreszcie wyrzuciła wszystko to, co ją spinało i nie pozwalało cieszyć się życiem.
Wciąż myśli o byłym mężu. Jednak nie w kategorii, którą obserwujemy czasem na Forum - poczucia winy związanego z decyzją o rozstaniu i rozwodzie.
Inaczej. Że ten człowiek zabił w niej poczucie wartości, zniwelował próbę wspięcia się ponad przeciętność w realizacji własnych, niewielkich przecież marzeń o awansie zawodowym.
Wcześniej wielokrotnie to wspominała. Wczoraj zaś była to "operacja na otwartym sercu".
Dlatego bardzo dobrze rozumiem emocjonalne posty Sponi, bo wypisz wymaluj, jakby opisywała życie mojej Pani.
Kiedyś wspominałem, że połączyła nas trudna przeszłość. Inna dla każdego z nas, lecz niosąca ze sobą podobne skutki.
Nasz związek nie jest łatwy. Oboje jesteśmy Lwami z kilkudniową różnicą daty urodzenia (o prawie rok, bez tych kilku dni jest starsza ode mnie). Ja jestem raczej introwertykiem o  (jak to mówią moi znajomi) anielskiej cierpliwości i jednocześnie dziwnym dla niektórych "zimnym" stosunku do ludzkiego cierpienia.
Kto jednak zna mnie, dobrze wie, że to tylko pozory. Maskę nałożyłem sobie sam, bo inaczej nie dałoby się pracować kilkadziesiąt lat w.zetknięciu ze zbrodnią, okrucieństwem i rozpaczą w jednym. I tak już mi zostało.
Ona zaś, niegdyś pogodna i wędrująca po calej Europie spełniająca się młoda kobieta, lubiąca imprezy, sprowadzona została swego czasu do roli opiekunki i "worka treningowego" dla agresywnego maminsynka i do tego, jak poniewczasie się okazało, alkoholika i amatora "brudnych" narkotyków, psychopaty.
Wczoraj właśnie wyrzuciła z siebie wszystko. I nie potrafi zrozumieć, dlaczego wciąż tak nienawidzi tego człowieka, który był , jak jej się wydawało, miłością jej życia.
Nie było mi łatwo wysłuchać tego wszystkiego.
Ale jednocześnie poczułem, że nigdy wcześniej nie była mi tak bliska, jak właśnie wczoraj wieczorem.
Kocham tę kobietę.

No i się poryczałam.

3,188

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

ekskjuzmi, przepraszam, czy można? się dosiąść. pogawędzić. Ty to excop fajny gościu jesteś. i masz dużą, wesołą rodzinę, ja też taką kiedyś będę miała. z demonami. bo każdy je ma. od kiedy zdaje sobie sprawę z tego, że nie mieszkają one pod naszym łóżkiem, ale w naszych głowach.

3,189 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-07-10 21:23:05)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Przeniosę i ja kawałek dyskusji z tamtego wątku, w którym tam juz sie nie wypowiem...

aurora borealis napisał/a:

/.../
Ja tam zanim nawiążę bliższą znajomość zawsze zadaję 3 pytania:
1. Czy lubisz sernik?
2. Czy oglądasz Eurosport?
3. Czy lubisz poczytać gazetę leżąc na kanapie?

Oczywiście odpowiedzią musi być  3 x "tak", bo wtedy wiem, że mam do czynienia z mężczyzną ;-)))))
/.../

No to Auroro, zasiałaś sporo wątpliwości we mnie, co do mojej męskości, bo ja na pytania 2 i 3 odpowiedział bym "nie"

Ale sernik lubisz?

(Błagam Cię, Starr! Nie rób scen... ;-)))

Co do punktów wymienionych przez Aurorę.
1. Uwielbiam serniki w każdej postaci!
Pkt 2. Lubię sport w tv, ale tylko w konkretnym czasie i dla zawodów w określonych konkurencjach. W Eurosport oglądam tylko szybkie konkurencje alpejskie, zwłaszcza w wykonaniu pań. Nawet w kombinezonie i kasku, widać różnicę w zjeździe lub supergigancie między szusem męskim i kobiecym. Choć panie są wolniejsze, gracja niweluje wszystko.:)

3. Nie czytam gazet leżąc, bo to niewygodne bardzo. Muszę siedzieć i mieć oparcie dla lewego łokcia. smile

3,190

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Starrowicze.

Excop pięknie piszesz o swojej partnerce. Z Twoich słów przebija miłość i czułość.

starr napisał/a:

Oj to bezbolesnych zastrzyków życzę

Byłam zaskoczona, że były rzeczywiście zupełnie bezbolesne. Nawet nie wiem kiedy pielęgniarka je zrobiła.
Nie wiem czy to zasługa Twoich życzeń czy umiejętności pielęgniarki.
Jej powiedziałam, że to jej zasługa, ale po cichu myślę, że Twoja wink

3,191

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

ekskjuzmi, przepraszam, czy można? się dosiąść. pogawędzić. Ty to excop fajny gościu jesteś. i masz dużą, wesołą rodzinę, ja też taką kiedyś będę miała. z demonami. bo każdy je ma. od kiedy zdaje sobie sprawę z tego, że nie mieszkają one pod naszym łóżkiem, ale w naszych głowach.

W imieniu Starr'a, mając plenipotencję, witam Cię, Panibaronowo w jego-naszej knetkafejce.
Masz rację. Demony były i będą. Jeśli da się je okiełznać, da się żyć.:)

3,192

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Panibaronowo.
Pełnomocnik gospodarza już Cię zaprosił.

3,193

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

ekskjuzmi, przepraszam, czy można? się dosiąść. pogawędzić. Ty to excop fajny gościu jesteś. i masz dużą, wesołą rodzinę, ja też taką kiedyś będę miała. z demonami. bo każdy je ma. od kiedy zdaje sobie sprawę z tego, że nie mieszkają one pod naszym łóżkiem, ale w naszych głowach.

W imieniu Starr'a, mając plenipotencję, witam Cię, Panibaronowo w jego-naszej knetkafejce.
Masz rację. Demony były i będą. Jeśli da się je okiełznać, da się żyć.:)

Dzień dobry wieczór wszystkim smile

Panibaronowa! jak miło widzieć Ciebie w tych skromnych progach smile zapraszamy na częstsze wizyty wink

Klub meteo z Saskiej Kępy melduje, że dzisiaj +15,5stC. Lato wzięło sobie urlop i pewnie pojechało nad morze...

3,194 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-10 22:12:07)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór Starrowicze, witaj Banibaronowo jutro już będziesz starrą Starrowiczką

Excop jesteś wielki, nie wiem jak parametrami, ale sercem, rozumem i uczuciami.

Zimno dziś nawet pod kocykiem. Rozgrzewa mnie od samego rana podrygiwanie w takt https://www.youtube.com/watch?v=6nZYbgC-xiA, zafiksowałam się cy co?...koszmar, bo przestac nie mogę.

Rozpaliłam w kominku, dziś dla odmiany drewnem z drzewka owocowego. I ciepło Wam będzie i zapach cudny, a zaraz pojawią sie i inni zapewne:)

3,195

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Starr.

starr napisał/a:

Klub meteo z Saskiej Kępy melduje, że dzisiaj +15,5stC. Lato wzięło sobie urlop i pewnie pojechało nad morze...

Już biegnę do okna.
Jest 14 stopni.
Dzień był rzeczywiście chłodny i zimny wiatr.

Witaj AnnoJo.
Mój kominek jednak poczeka do jesieni.
Chętnie się jednak ogrzeję się przy Twoim.

3,196 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-10 22:15:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Excop
Ja nie umiem pięknie pisać, ale Wiesz, ze ja wole wyrażać się muzyką...
Z dedykacja dla Ciebie... dla Was:
https://youtu.be/p0WMl7LfujE

3,197

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry wieczór Starrowicze, witaj Banibaronowo jutro już będziesz starrą Starrowiczką

Excop jesteś wielki, nie wiem jak parametrami, ale sercem, rozumem i uczuciami.

Zimno dziś nawet pod kocykiem. Rozgrzewa mnie od samego rana podrygiwanie w takt https://www.youtube.com/watch?v=6nZYbgC-xiA, zafiksowałam się cy co?...koszmar, bo przestac nie mogę.

Rozpaliłam w kominku, dziś dla odmiany drewnem z drzewka owocowego. I ciepło Wam będzie i zapach cudny, a zaraz pojawią sie i inni zapewne:)

AnnoJo
Dziękujemy za ogień w kominku wink
A co piosenki... to nie jest po duńsku... big_smile

3,198 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-10 22:27:07)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

A co piosenki... to nie jest po duńsku... big_smile

oj tam, oj tam, z duńczykiem skonczyłam w środę, a dziś juz piątek. Toż to aż dwa dni i teoretycznie mogłam zapomniec tego pięknego języka, gdybym go znała............a którego i tak nikt nie rozumie, ja nawet nie rozumiem jak duńczycy sie rozumieją

3,199

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Witaj Starr.

starr napisał/a:

Klub meteo z Saskiej Kępy melduje, że dzisiaj +15,5stC. Lato wzięło sobie urlop i pewnie pojechało nad morze...

Już biegnę do okna.
Jest 14 stopni.
Dzień był rzeczywiście chłodny i zimny wiatr.

/.../
Witaj Luc
Warsiawkie trochę nawet zmoczyło w ciągu dnia...
Ale cieszę się z Twoich bezbolesnych zastrzyków i nie mam wątpliwości, że to bardziej zasługa wybitnych umiejętności pani pielęgniarki, niż moich życzeń... smile

3,200

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

A co piosenki... to nie jest po duńsku... big_smile

oj tam, oj tam, z duńczykiem skonczyłam w środę, a dziś juz piątek. Toż to aż dwa dni i teoretycznie mogłam zapomniec tego pięknego języka, gdybym go znała............a którego i tak nikt nie rozumie, ja nawet nie rozumiem jak duńczycy sie rozumieją smile

Pewnie tak samo jak Góral z Kaszubem... smile

3,201

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

A co piosenki... to nie jest po duńsku... big_smile

oj tam, oj tam, z duńczykiem skonczyłam w środę, a dziś juz piątek. Toż to aż dwa dni i teoretycznie mogłam zapomniec tego pięknego języka, gdybym go znała............a którego i tak nikt nie rozumie, ja nawet nie rozumiem jak duńczycy sie rozumieją smile

Pewnie tak samo jak Góral z Kaszubem... smile

gorzej
Starr specjelnie dla Ciebie https://www.youtube.com/watch?v=yux0E1UrJ0E&list=PLC8A39D74B31EDC3E  smile

3,202

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

witam wszystkich serdecznie smile meteo wilanów melduje 13 stopni. Starr, cytatem z Twojej stopki raczę wszystkich na około. W ogóle mi się podoba pejoratywne określenie "poszkodowany przez los". Teraz używam tego, zamiast powiedzieć, że ktoś jest dupkiem.

3,203

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
Starr specjelnie dla Ciebie https://www.youtube.com/watch?v=yux0E1UrJ0E&list=PLC8A39D74B31EDC3E  smile

Dziękuję... faktycznie trochę brzmi, jakby śpiewali na wdechu... big_smile

3,204

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

nieno masakra, oni mówią wstecz. na swoje 23 urodziny tak się nałoiłam, że podobno mówiłam po duńsku. a nałoiłam się, bo strasznie się zestarzałam. bardzo przeżywałam swój podeszły wiek.

3,205

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

witam wszystkich serdecznie smile meteo wilanów melduje 13 stopni. Starr, cytatem z Twojej stopki raczę wszystkich na około. W ogóle mi się podoba pejoratywne określenie "poszkodowany przez los". Teraz używam tego, zamiast powiedzieć, że ktoś jest dupkiem.

Niestety, tą sentencje to nie ja wymyśliłem... bardzo żałuje że wyprzedził mnie Oskar, ale pozwalam sobie również cytować do woli... smile

3,206

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

nieno masakra, oni mówią wstecz.

Ha, ha. Zawsze mam takie samo wrażenie.

3,207 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-10 22:50:21)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

faktycznie trochę brzmi, jakby śpiewali na wdechu... big_smile

chyba tak, bo co kilka zdań rozpaczliwie łapia powietrze wydajac przy tym dźwięki podobne do naszego "ych" jakby  przerożony ktoś ychał

panibaronowa napisał/a:

nieno masakra, oni mówią wstecz. na swoje 23 urodziny tak się nałoiłam, że podobno mówiłam po duńsku. a nałoiłam się, bo strasznie się zestarzałam. bardzo przeżywałam swój podeszły wiek.

nooo, masakra tak być po duńsku nałojonym 24 h/dobę

3,208

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

nieno masakra, oni mówią wstecz. na swoje 23 urodziny tak się nałoiłam, że podobno mówiłam po duńsku. a nałoiłam się, bo strasznie się zestarzałam. bardzo przeżywałam swój podeszły wiek.

Jeżeli tylko tyle wystarczy, to chyba zapisze się na kurs języka duńskiego big_smile Co prawda 23 urodziny mi nie grożą już, ale reszta brzmi dość urokliwie... big_smile

3,209 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-07-10 23:15:51)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

nie trzeba, wystarczy pół litra i duński sam do Ciebie przyjdzie. smile

ano popatrz, ja jak ten milicjant, co pękł ze śmiechu na skrzyżowaniu dwa tygodnie po tym, jak usłyszał dowcip, dopiero skumałam.

3,210

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

nie trzeba, wystarczy pół litra i duński sam do Ciebie przyjdzie. smile

Obawiam się, że jednak nie wystarczy... Zapraszam do przeczytania od pierwszej strony.
Zacząłem pisać jako normalny watek w Mojej Niesamowitej Historii, potem w sposób nie podlegający dyskusji zaproponowano mi przeniesienie tego do net-kafejek... W którymś momencie wyjaśniam Aurorze moje słowa o tym, że jestem "zaprawiony w bojach"... smile

3,211

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Panibaronowo podziwiam z tym duńskim, aż mnie korci, żeby spróbować. Obawiam sie tylko, że zanim wypiję ilość uruchamiajaca duńszczyzne, to wcześniej padnę.
Jak juz będe eksperymentowała, to po drodze wyrecytuję wszystkie mi znane wiersze po rosyjsku, najlepiej mi wychodzi Majakowski...zawsze tak robię

Starr, a nie pomyslałes, że może wyszedłeś z wprawy, przeciez to lata minęły. Możesz tez urządzić sobie 23 urodziny, wtedy jeszcze nie byłes tak zaprawiony w bojach smile

3,212

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Panibaronowo podziwiam z tym duńskim, aż mnie korci, żeby spróbować. Obawiam sie tylko, że zanim wypiję ilość uruchamiajaca duńszczyzne, to wcześniej padnę.
Jak juz będe eksperymentowała, to po drodze wyrecytuję wszystkie mi znane wiersze po rosyjsku, najlepiej mi wychodzi Majakowski...zawsze tak robię

Starr, a nie pomyslałes, że może wyszedłeś z wprawy, przeciez to lata minęły. Możesz tez urządzić sobie 23 urodziny, wtedy jeszcze nie byłes tak zaprawiony w bojach smile

Sprawdzenie odbyło się na weselu w sierpniu zeszłego roku. Jeszcze jestem w formie smile

3,213

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

annaJo, no ja nie mogłam siebie podziwiać, bo to moje pijackie alter ego mówiło w tymże pięknym języku. Ja osobiście to nie przypominam sobie duńskiej części imprezy, poza małym prześwitem, gdzie popijam wódę jakimś sokiem z kiepem. Ave ja.

Starr big_smile świetnie piszesz smile podoba się smile będę szukać dalszych części, na razie jestem na tym, jak szukasz Terki na pigalaku, a moja kwatera główna to rzut beretem od pigalaka, wychowałam się w centrum i znam wszystkie kurwy. Wyobraź sobie, że to te same kobity są ciągle, tylko im futra wyliniały. No i doszła jedna nowa - karlica. Ale sobie tapiruje fryz, że ma tych włosów tyle samo, co łba i wtedy osiąga metr pińsiont

3,214 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-10 23:49:37)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
panibaronowa napisał/a:

/.../

Starr big_smile świetnie piszesz smile podoba się smile będę szukać dalszych części, na razie jestem na tym, jak szukasz Terki na pigalaku, a moja kwatera główna to rzut beretem od pigalaka, wychowałam się w centrum i znam wszystkie kurwy. Wyobraź sobie, że to te same kobity są ciągle, tylko im futra wyliniały. No i doszła jedna nowa - karlica. Ale sobie tapiruje fryz, że ma tych włosów tyle samo, co łba i wtedy osiąga metr pińsiont

Wszystko jest w jednym kawałku... tutaj, przeniesione przez Admina, niczego nie trzeba szukać

3,215

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

pstryk.

3,216

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

pstryk.

Cieszę się, że i dzisiaj mieliśmy syncho... szkoda, że takie ciche...
Spokojnej nocy O'Kruszynko smile

3,217

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór O'kruszynko i jednoczesnnie dobranoc wszystkim, znów mi sie nie uda do 13 doczekać sad

podrygiwać chwilowo przestałam i nie chcę znów wejść w rezonans, więc dziś nie piosenka https://www.youtube.com/watch?v=0WorJXMvyF4

3,218

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry wieczór O'kruszynko i jednoczesnnie dobranoc wszystkim, znów mi sie nie uda do 13 doczekać sad

Dobrej nocy AnnoJo

annaJo napisał/a:

podrygiwać chwilowo przestałam i nie chcę znów wejść w rezonans, więc dziś nie piosenka https://www.youtube.com/watch?v=0WorJXMvyF4

Cudne! smile smile smile smile

3,219

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Też się pożegnam.
Jutro przyjeżdża mój Tato - muszę mu dobry obiadek zrobić.
Dobranoc.
Spokojnego i ciepłego weekendu wszystkim.

3,220

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

https://www.youtube.com/watch?v=FYiZOuY7Q_c

tak mi się przypomniało przy okazji smile

3,221

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Też się pożegnam.
Jutro przyjeżdża mój Tato - muszę mu dobry obiadek zrobić.
Dobranoc.
Spokojnego i ciepłego weekendu wszystkim.

Dobranoc Luc
Spokojnej nocy smile i miłego łykendu smile

3,222

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Trzynasta w nocy... czas na sen...
Jutro mnie nie będzie, bo odwiedzam Mazury smile
A wszystkim życzę miłego łykendu i spokojnej nocy
<papa>
https://youtu.be/uO3IG-oRpis

3,223

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór StarrZałogo!

Chyba oszaleję ze szczęścia!

Tyle się tu dzisiaj działo. I jakie Persony się pojawiły! Ho , ho!

Teraz Was wszystkich otulam kołderkami i w czółka całuję.

Dobrego weekendu, a Starrowi - stopy wody pod kilem!

Wracaj do nas szczęśliwie!

3,224 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-11 01:10:41)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dziś wróciłam z ciężkich robót bardzo późno i nie zdążyłam do Was dołączyć, ale jutro nadrobię zaległości w czytaniu i usmażę Wam placków ziemniaczanych. Lubicie?

3,225 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-07-11 10:00:37)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dziś wróciłam z ciężkich robót bardzo późno i nie zdążyłam do Was dołączyć, ale jutro nadrobię zaległości w czytaniu i usmażę Wam placków ziemniaczanych. Lubicie?

Witaj, Zorzeńko!
A kto nie lubi "plyndzów"?
Ja jadam je bez żadnych dodatków. Moja partnerka od czasu do czasu lubi je z gęstą, kwaśną 18-tką
Ale nie mogę się przy tym obyć bez gorącej herbaty z cytryną. Oba specjały parzą w usta. I o to właśnie chodzi.:)

Na razie odpoczywaj, Siostrzyczko!:)

Witam poszerzające się grono amatorów aromatycznych kaw i przysmaków, muzyki i wspomnień niepowtarzalnej kafejki naszego Starr'a.:)

3,226

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry

wczoraj to ja się wypłoszyłam... tłumem, gwarem, coraz fajniejszymi gośćmi...

patrzyłam na Was przez te pouchylane okna, z których parapetów wychylały się poduchy.
nawet Was "poprzytulałam" troszeczkę ćmami, które wlatywały przez okna i siadały Wam na ramionach i innymi małymi żyjątkami, które "dokuczały" Wam niestrudzenie podczas Waszych nocnych rozmów...
poszłam sobie, jak zaczął wiać wiatr zimny i Starr pozamykał okiennice, siadając na koniec wśród poduch, zamyślając się do gwiazd przebijających się przez pędzące na północ chmury...

... może ja jednak powinnam zaglądać w sobotnie przedpołudnia...
wchodzić cicho nasłuchując dźwięków pozostawionych po piątkowej nocy. Odstawiając na ladę baru świeże naręcza kwiatów, uśmiechając się do kubka Excopa, jeszcze ciepłego z resztką Jego "męskiej" kawy...
... wietrzyć kafejke, rozplątywać nitki żurawiowe pod sufitem, domalować tu i ówdzie nowego kwiatka na ścianie dolinowo-muminkowej...
... pozamiatać okruchy minionych uczt, wytrzepać serwetki, nalać chłodnej wody w dzbanuszki i pozatapiać w niej bukieciki z lawendy (pszczoły już pojadły, pozapylały więc przyniosłam Wam do wąchania) - później powiesimy nad barem by się trochę pozasuszały każdy się poczęstuje bukiecikiem na własność...
... w końcu, by zaparzyć sobie w swoim błękitnym kubełuszku (jeszcze nikt go nie potłukł?!) kawę z mlekiem, usiąść na progu... pogapić na ulicę, chodnik brukowany i w niebo chmurzasto-słoneczne ... i czekać sobie tu na Was pijąc kawę i skręcając rurki papierowej wikliny (będą -jak mi wyjdą- kosze plecione, małe i duże)...
niewidoczna
milcząca
coraz mniejsza

https://www.youtube.com/watch?v=k6jb9g5ShIQ&list=PLP-0U8DCCfD5JzbWukt5Pi2mhx4gPq9wS

3,227

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Excop
Ja nie umiem pięknie pisać, ale Wiesz, ze ja wole wyrażać się muzyką...
Z dedykacja dla Ciebie... dla Was:
https://youtu.be/p0WMl7LfujE

Twoja skromność jest godna pochwały, Szefie, ale ja widzę i odrobinę kokieterii w tym stwierdzeniu.:)
Jak myślisz, co skłoniło mnie do czytania 12 stron Twojego wątku, zanim się do niego dołączyłem, pomijając treść historii?
Otóż, piękny
język i styl narracji Twojej, Gospodarzu!:)

Barbra Streisand i "Król".
Efekt przepiękny!.

3,228

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

Dzień dobry

wczoraj to ja się wypłoszyłam... tłumem, gwarem, coraz fajniejszymi gośćmi...

patrzyłam na Was przez te pouchylane okna, z których parapetów wychylały się poduchy.
nawet Was "poprzytulałam" troszeczkę ćmami, które wlatywały przez okna i siadały Wam na ramionach i innymi małymi żyjątkami, które "dokuczały" Wam niestrudzenie podczas Waszych nocnych rozmów...
poszłam sobie, jak zaczął wiać wiatr zimny i Starr pozamykał okiennice, siadając na koniec wśród poduch, zamyślając się do gwiazd przebijających się przez pędzące na północ chmury...

... może ja jednak powinnam zaglądać w sobotnie przedpołudnia...
wchodzić cicho nasłuchując dźwięków pozostawionych po piątkowej nocy. Odstawiając na ladę baru świeże naręcza kwiatów, uśmiechając się do kubka Excopa, jeszcze ciepłego z resztką Jego "męskiej" kawy...
... wietrzyć kafejke, rozplątywać nitki żurawiowe pod sufitem, domalować tu i ówdzie nowego kwiatka na ścianie dolinowo-muminkowej...
... pozamiatać okruchy minionych uczt, wytrzepać serwetki, nalać chłodnej wody w dzbanuszki i pozatapiać w niej bukieciki z lawendy (pszczoły już pojadły, pozapylały więc przyniosłam Wam do wąchania) - później powiesimy nad barem by się trochę pozasuszały każdy się poczęstuje bukiecikiem na własność...
... w końcu, by zaparzyć sobie w swoim błękitnym kubełuszku (jeszcze nikt go nie potłukł?!) kawę z mlekiem, usiąść na progu... pogapić na ulicę, chodnik brukowany i w niebo chmurzasto-słoneczne ... i czekać sobie tu na Was pijąc kawę i skręcając rurki papierowej wikliny (będą -jak mi wyjdą- kosze plecione, małe i duże)...
niewidoczna
milcząca
coraz mniejsza

https://www.youtube.com/watch?v=k6jb9g5ShIQ&list=PLP-0U8DCCfD5JzbWukt5Pi2mhx4gPq9wS

O'kruszynko, jesteś Dobrym Duchem tej netkafejki. I mówię to nie po raz pierwszy.:)
Plastyczna wizja  z miejsca uruchomiła moją wyobraźnię.:)

3,229

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Siema, Ziomale smile
dziś był dobry dzień smile pracowity bardzo, ale bardzo dobry zarazem. Nie wiem, czy wiecie, ale dziś był światowy dzień ludności. No i chyba główne obchody były w ikei, bo najebało ludności tyle, że było to nie lada wyzwanie dla mojej fobii społecznej. Dziś przekonałam się o magicznej sile wózka z bobasem. Jadę, udaję, że nie widzę, jadę po stopach, przy każdym wyboju mówiąc słodko: ojejku, przepraszam :> ludność była nad wyraz miła. Bobaska dostała pluszową świnię, a ja kupiłam do domu nowe zasłony, zainwestowałam w oświetlenie i rzuciło to nowe światło na moje samopoczucie. Jest gitara. Trzęsłam się trochę z lęku wysokości na drabinie, ale czas najwyższy wyzbyć się głupich lęków - z pająkami jestem już pogodzona, teraz czas na lęk wysokości. Ciągle sobie wyobrażam, że lecę samolotem. There's nothing to fear but the fear itself, jak to mówią w wielkim świecie, nie ma chyba fajnego tłumaczenia na polski.
Idzie nowe, z nowym światłem, nowym materiałem w ramach obrusu, nowymi poduchami i nową, pluszową świnią. Mam dla Was numer na wieczór, który chodzi za mną i który podśpiewuję sobie pod nosem
https://www.youtube.com/watch?v=Xy28cuR0SJM

3,230 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-12 01:46:53)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór,

Talerz pełen placków i różne dodatki, tak, aby każdy zjadł z tym, z czym lubi je jeść.

Przeczytałam dziś ze łzami posty z wczoraj, były to na przemian łzy rozczulenia i radości.

Luc,

dlaczego się szczepisz, jeśli można zapytać? Jedziesz w tropiki, czy inwazji kleszczy się boisz?

Braciszku,

Masz niezwykłą osobowość. Bardzo się wzruszyłam Twoją opowieścią. Niełatwe scenariusze napisało dla Ciebie życie. Bardzo wysoko ustawiło poprzeczkę. Bardzo wysoko, a Ty skaczesz przez nią tak, jakbyś był Jackiem Wszołą?
Nigdy nie miałeś momentów zawahania?

Baronowo ? Złote Dziecko,

Ty tutaj? Czy ja mam pisać, że podskoczyłam z radości 7 razy i stłukłam żyrandol? Sam Twój Nick już mnie leczy. Wiesz co sobie myślę? Gdyby Kierkegaard żył w naszych czasach i spotkał Ciebie, w dniu Twoich 23 urodzin, to nigdy w życiu nie powstałby egzystencjalizm, on stworzyłby euforystencjalizm ;-)

AnnoJo,

a ja przy Twoim płomieniu też mogę usiąść? Potrzebuję naturalnego ciepła?

Starr,

Bardzo Cię proszę nie powielaj wzorców ze szkoły Pijarów?
Umiesz doskonale pisać. Mądrze, głęboko. Czasem bawisz się słowami, grasz z nami w berka? Zapominiałeś, że, byłeś proszony o to, abyś opublikował Twą historię?
Jeśli ktoś pisze o Tobie dobrze, przyjmij to w zupełnie naturalny sposób, nie odrzucaj. Pozwól innym cieszyć się Twoją obecnością. Ona jest taka pełna!

O?Kruszynko,

Snujesz, tę jedwabną nitkę poezji? Mienią się w lipcowym słońcu Twoje słowa.
A gdy tylko się pojawisz sfruwają się nie ćmy, a motyle. Piękne, dostojne monarchy. W wielkiej liczbie. Tak jak one, wędrujesz z serca ? do serca. A nam musi wystarczyć ta drobinka pyłku, co opadł z Twojej duszy...

Śpicie już pewnie. Więc niech Was kołysze muzyka i kraina moich wspomnień. Tam kiedyś przekroczyłam granicę dwóch światów : https://youtu.be/bITTGo4_glY

3,231 Ostatnio edytowany przez panibaronowa (2015-07-12 08:48:00)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

och, jak wspaniale, jak ja lubię, jak Ty mnie Auroro tak głaszczesz smile euforystencjalizm! naprawdę, nosi to znamiona geniuszu! Myślę czasem o Tobie, że chodzi sobie taka skromna Aurora po największej wsi na świecie, w której przyszło nam mieszkać, ma Syna z owłosionymi nogami, wyobrażam sobie czasem Ciebie, zastanawiam się, czy wszyscy znają Twoje superpowers, czy ukrywasz swój kostium spajdermena pod garsonką.

ps. oraz jeszcze chciałam powiedzieć, że jest mi miło bardzo, że tu jestem i macham do Was wszystkich, mach, mach, mach, tak jak macha moje cudowne dziecko.

3,232

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Braciszku,

Masz niezwykłą osobowość. Bardzo się wzruszyłam Twoją opowieścią. Niełatwe scenariusze napisało dla Ciebie życie. Bardzo wysoko ustawiło poprzeczkę. Bardzo wysoko, a Ty skaczesz przez nią tak, jakbyś był Jackiem Wszołą?
Nigdy nie miałeś momentów zawahania?

Auroro, jak każdym, targały mną różne emocje. Ale charakter po Mamie pozwolił mi na zachowanie zasad, które mi wpoiła na tyle, że nie muszę wstydzić się słabości, które z czasem pojawiły się na styku stresu związanego z pracą, odejściem żony i bezsilnej bezradności względem cierpienia dzieci.
To już minęło dawno. Teraz dzielę życie z kobietą, która tak, jak ja jej, podała mi rękę w samotności po najtrudniejszym w sumie, okresie mojego życia.:)

3,233 Ostatnio edytowany przez luc (2015-07-12 22:16:24)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Starrowicze.

aurora borealis napisał/a:

Luc,
dlaczego się szczepisz, jeśli można zapytać? Jedziesz w tropiki, czy inwazji kleszczy się boisz?

Jadę do Azji.

Kleszczy się nie boję. Nieraz już kleszcz mnie ugryzł. W ubiegłym miesiącu wyciągnęłam sobie trzy.
Zresztą gdybym się bała, to musiałabym zrezygnować z ulubionych sposobów spędzania czasu: w lesie i na spływach kajakowych, a z tego nie zrezygnuję póki mam siłę i zdrowie.
U mnie każdy w domu już takie przyjemności zaliczył. U psa to nawet nie zliczę ile setek kleszczy wyciągałam.
Ale w tym roku jesienią chyba sobie zrobię badanie w kierunku boreliozy.

3,234

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczór Starrowicze.

aurora borealis napisał/a:

Luc,
dlaczego się szczepisz, jeśli można zapytać? Jedziesz w tropiki, czy inwazji kleszczy się boisz?

Jadę do Azji.
Kleszczy się nie boję. Nieraz już kleszcz mnie ugryzł. W ubiegłym miesiącu wyciągnęłam sobie trzy.
U mnie każdy w domu już takie przyjemności zaliczył. U psa to nawet nie zliczę ile setek kleszczy wyciągałam.
Ale w tym roku jesienią chyba sobie zrobię badanie w kierunku boreliozy.

Luc z ciekawości zapytam na co się szczepiłaś jadąc do Azji? Czy uchylisz rąbka tajemnicy gdzie konkretnie jedziesz?

Prawie 8 lat mieszkałam i pracowałam w Indochinach i jedyne szczepienie jakie było nam potrzebne to żółtaczka. Wszytkie inne jakie lekazre proponowali wynikały z ich niewiedzy niestety.

3,235

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Luc z ciekawości zapytam na co się szczepiłaś jadąc do Azji? Czy uchylisz rąbka tajemnicy gdzie konkretnie jedziesz?

Jedziemy do Makau. Po drodze chwilę w Dubaju (ale tylko dlatego, że tam mamy przesiadkę, więc szkoda nie skorzystać żeby tam chwilę spędzić). Zajrzymy też do Hong-Kongu. Miałam jeszcze szersze plany, ale z różnych powodów tym razem nie da rady.

Po informację byłam w Centrum Medycyny Podróży. Długo rozmawiałam z lekarką. Przede wszystkim zaleciła przeciwko żółtaczce typu A, a poza tym zalecała szczepionkę skojarzoną: tężec, polio, dur brzuszny. W tej drugiej szczepionce chodzi przede wszystkim o dur brzuszny. Zresztą tężec przyda się też w Polsce, zwłaszcza przy sposobie spędzania przez nas czasu.
Ja zaszczepiłam się obydwoma szczepionkami, mój mąż tylko przeciwko żółtaczce. Ale on będzie głównie siedział na konferencji, a ja będę się sama włóczyć.

3,236 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-12 22:44:29)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
annaJo napisał/a:

Luc z ciekawości zapytam na co się szczepiłaś jadąc do Azji? Czy uchylisz rąbka tajemnicy gdzie konkretnie jedziesz?

Jedziemy do Makau. Po drodze chwilę w Dubaju (ale tylko dlatego, że tam mamy przesiadkę, więc szkoda nie skorzystać żeby tam chwilę spędzić). Zajrzymy też do Hong-Kongu. Miałam jeszcze szersze plany, ale z różnych powodów tym razem nie da rady.

Po informację byłam w Centrum Medycyny Podróży. Długo rozmawiałam z lekarką. Przede wszystkim zaleciła przeciwko żółtaczce typu A, a poza tym zalecała szczepionkę skojarzoną: tężec, polio, dur brzuszny. W tej drugiej szczepionce chodzi przede wszystkim o dur brzuszny. Zresztą tężec przyda się też w Polsce, zwłaszcza przy sposobie spędzania przez nas czasu.
Ja zaszczepiłam się obydwoma szczepionkami, mój mąż tylko przeciwko żółtaczce. Ale on będzie głównie siedział na konferencji, a ja będę się sama włóczyć.

Rozsądnie, bo szczepienia międzynarodowe, przydatne i u nas, pewnie bardziej niż w Azji, a wyjazd Cię zmobilizował.

Nas namówili już w Azji (w amerykańskiej klinice) na japońskie zapalenie mózgu, po 2 czy 3 latach zrobiłam wywiad i okazało się że dotyczy to tylko małych dzieci, a choroba właściwie nie występuje, no ale co kasowali 1000 Eur/rok to ich, własciciel kliniki był Żydem.

Oj, pozytywnie zazdroszczę, pozwiedzasz, pojesz sobie dobrej kuchni........ja kiedyś wezmę córki i zrobimy sobie taką podróż sentymentalną, tak będzie!!!!!!

Nie obawiaj się, w Azji nie gryzą smile
8 lat jadaliśmy wszystko i wszędzie, na chodniku też i nigdy nic nam nie było...to działa tak samo jak u nas, dobre jedzenie jest tam gdzie dużo ludzi.

3,237

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Nas namówili już w Azji (w amerykańskiej klinice) na japońskie zapalenie mózgu, po 2 czy 3 latach zrobiłam wywiad i okazało się że dotyczy to tylko małych dzieci, a choroba właściwie nie występuje, no ale co kasowali 1000 Eur/rok to ich, własciciel kliniki był Żydem.

Ta lekarka też mówiła o wielu zalecanych szczepieniach, ale odniosła się do ich dość sceptycznie, w tym znaczeniu, że nie ma sensu na wszystko się szczepić.
Kiedy lecieliśmy na Maderę to też zalecano szczepienie na dengę (bo niedawno tam wystąpiło kilka przypadków) ale w sumie nie szczepiliśmy się.

annaJo napisał/a:

Oj, pozytywnie zazdroszczę, pozwiedzasz, pojesz sobie dobrej kuchni........ja kiedyś wezmę córki i zrobimy sobie taką podróż sentymentalną, tak będzie!!!!!!

Trzymam kciuki.
My już teraz podróżujemy sami, bo dzieci jeżdżą z własnym towarzystwem.
W zeszłym roku tylko wybraliśmy się we czwórkę, ale zwykle już tylko we dwoje. Planów mam jeszcze co niemiara wink
Na kuchnię się rzeczywiście nastawiam, bo lubię chińszczyznę.

3,238 Ostatnio edytowany przez luc (2015-07-12 23:01:37)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

8 lat jadaliśmy wszystko i wszędzie, na chodniku też i nigdy nic nam nie było...to działa tak samo jak u nas, dobre jedzenie jest tam gdzie dużo ludzi.

Ja mam "żelazny" żołądek. Gorzej z moim mężem, on zwykle odchorowuje zmiany klimatu, kuchni, wody.

Dużo czasu spędziłaś w Azji. Można zapytać co tam porabiałaś?

3,239 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-12 23:13:34)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

My już teraz podróżujemy sami, bo dzieci jeżdżą z własnym towarzystwem.
W zeszłym roku tylko wybraliśmy się we czwórkę, ale zwykle już tylko we dwoje. Planów mam jeszcze co niemiara wink
Na kuchnię się rzeczywiście nastawiam, bo lubię chińszczyznę.

pracowałam smile dostaliśmy propozycję dla exmęża i dla mnie wyjazdu, żeby otworzyc polskie przedstawicielstwo leków, ex naciskał (sam nie mógłby jechać, warunek był: cała rodzina), ja się zgodziłam, miało być na 3 lata, wyszło na prawie 8, mogliśmy jeszcze tam pracować, ale ja chciałam wrócić, żeby młodsza dorastała w jej naturalnym, europejskim środowisku i tęskniłam za starszą...Azja jest bardzo daleko.

Młodsza córka miała 5 lat jak wyjezdżalismy, starsza 13.
Starsza wróciła do Europy wczesniej na studia jak miała 18, młodsza jak miała 13. Dla nich, głownie dla młodszej, Azja to duża część życia, to dzieciństwo, dorastanie, przyjaciele, to zupełnie inny styl życia.
Dla mnie to ciepło, wspaniała kuchnia, ciekawy kawałek świata i ograniczenia jak niemożność prowadzenia samochodu, czy brak ukochanych nart zimą.
Chciałabym jechać ponownie i z perspektywy kilku lat znów iść do ulubionych knajpek, pojechać na morze do ulubionego hoteliku czy polecieć po raz czwarty do Angkor Wat. To takie nasze babskie rodzinne  marzenia, nie wiemy czy się spełnią, ale marzenia są potrzebne.

3,240

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Chciałabym jechać ponownie i z perspektywy kilku lat znów iść do ulubionych knajpek, pojechać na morze do ulubionego hoteliku czy polecieć po raz czwarty do Angkor Wat. To takie nasze babskie rodzinne  marzenia, nie wiemy czy się spełnią, ale marzenia są potrzebne.

To spędziłaś tam kawał czasu. Wystarczy żeby wiele zobaczyć i poczuć klimat.
Trzymam kciuki żeby Ci/Wam się udało.

Kambodża i Wietnam jest na mojej liście.
Niestety mam problem, bo lato nie jest najlepszym czasem do podróży w te rejony, a poza latem mój mąż nie bardzo może.

3,241

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

ale ja chciałam wrócić, żeby młodsza dorastała w jej naturalnym, europejskim środowisku i tęskniłam za starszą...Azja jest bardzo daleko.

Rozumiem. Chyba trafna decyzja.

annaJo napisał/a:

ograniczenia jak niemożność prowadzenia samochodu,

To mnie zaciekawiło. Dlaczego?

3,242 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-12 23:30:23)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Kambodża i Wietnam jest na mojej liście.
Niestety mam problem, bo lato nie jest najlepszym czasem do podróży w te rejony, a poza latem mój mąż nie bardzo może.

Bez przesady, w Wietnamie jest cięzko przed porą deszczową, czyli kwiecień-maj, bo wilgotność największa, latem jest owszem gorąco, ale to 30-35oC, na północy gorzej, na południu lepiej, bo morze blisko. Na północy wg mnie gorsza jest zima, temp 10-15 i wilgotno.
A jak w porze deszczowej pada deszcz, to wcale nie jast jak na Czasie apokalipsy: o 15 robi się wilgotno, o 16 pada rzęsiście 15 minut i już. Przez 8 lat nie przeżyłam deszczu dłuższego niż 40 minut.
W Kambodży jest stosunkowo sucho, temperatury też latem około 30-35oC.

Oczywiście, że najlepiej jest tam jechać w listopadzie, ale w pozostałe miesiące też można dac radę.
Do Indii nie pojechałabym latem, ale dalej na wschód tak.

luc napisał/a:

.

annaJo napisał/a:

ograniczenia jak niemożność prowadzenia samochodu,

To mnie zaciekawiło. Dlaczego?

bo nie wydają praw jazdy dla obcokrajowców, bo tam kobiety nie prowadzą samochodów, bo starch jeździć wśród tysięcy motorów, a każdy w inną stronę, bo wkurza średnia prędkość 5 km/godzinę...bo tam wszyscy mają kierowcę no i taksówki są tanie

3,243

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Bez przesady, w Wietnamie jest cięzko przed porą deszczową, czyli kwiecień-maj, bo wilgotność największa, latem jest owszem gorąco, ale to 30-35oC, na północy gorzej, na południu lepiej, bo morze blisko. Na północy wg mnie gorsza jest zima, temp 10-15 i wilgotno.
A jak w porze deszczowej pada deszcz, to wcale nie jast jak na Czasie apokalipsy: o 15 robi się wilgotno, o 16 pada rzęsiście 15 minut i już. Przez 8 lat nie przeżyłam deszczu dłuższego niż 40 minut.
W Kambodży jest stosunkowo sucho, temperatury też latem około 30-35oC.

Oczywiście, że najlepiej jest tam jechać w listopadzie, ale w pozostałe miesiące też można dac radę.
Do Indii nie pojechałabym latem, ale dalej na wschód tak.

Wydawało mi się, że sierpień jest jednak najgorszy, właśnie z uwagi na deszcze. Upały mi nie straszne, ale duża wilgotność powietrza czasem dobija.
Zresztą i tak specjalnie nie mamy wyjścia skoro mój mąż może jeździć na urlop tylko w sierpniu.
Kiedy już będzie mógł (czyli na emeryturze) to już będziemy bardziej "emerycko" czas spędzać wink

annaJo napisał/a:

bo nie wydają praw jazdy dla obcokrajowców, bo tam kobiety nie prowadzą samochodów, bo starch jeździć wśród tysięcy motorów, a każdy w inną stronę, bo wkurza średnia prędkość 5 km/godzinę...bo tam wszyscy mają kierowcę

Teraz rozumiem.

3,244

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

A gdzie podziewa się reszta Starrowiczów, hę?
Już się przygotują duchowo do pracowitego tygodnia?

3,245

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Wydawało mi się, że sierpień jest jednak najgorszy, właśnie z uwagi na deszcze. Upały mi nie straszne, ale duża wilgotność powietrza czasem dobija.
Zresztą i tak specjalnie nie mamy wyjścia skoro mój mąż może jeździć na urlop tylko w sierpniu.
Kiedy już będzie mógł (czyli na emeryturze) to już będziemy bardziej "emerycko" czas spędzać wink

nizła "emerycka" koncepcja smile ale przede wszystki dlatego, że tam nie ma sensu jechać na tydzień, no chyba że do Kambodży: 3 dni w Phnom Penh, 1 dzień stateczkiem do Siem Reap i  tam 3 dni w Angkor Wat.
Wietnam, Chiny, Indonezja czy Tailandia to powolne podróżowanie z miejsca na miejsce i  odkrywanie nie tylko zabytków, ale świąt, obyczajów, kuchni, obserwowanie ludzi. To są duże kraje i najmniej ciekawe są tam zabytki, oczywiście z wyjątkiem Pekinu, świątyn na Jawie czy Hue w Wietnamie.

3,246

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

A gdzie podziewa się reszta Starrowiczów, hę?
Już się przygotują duchowo do pracowitego tygodnia?

pewnie kończą weekendowe imprezy smile

ja, tradycyjnie, zaraz przysnę na fotelu....miałam baaardzo ciężki dzień, wybrałam sie na zakupy i nawet dobrze mi poszły, niestety sad

pozdrów ich ode mnie, plizzzzzz

3,247

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór smile

luc napisał/a:

A gdzie podziewa się reszta Starrowiczów, hę?
Już się przygotują duchowo do pracowitego tygodnia?

Właśnie dojechałem, rozpakowałem się i nadrabiam zaległości czytelnicze smile

3,248

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

nizła "emerycka" koncepcja smile

Ta "emerycka" koncepcja to raczej podróże samochodem i po hotelach wink Np. USA od jednego wybrzeża do drugiego. Z Aurorą już umówiłyśmy się na zwiedzanie amerykańskich parków smile
Dziś chodzimy dużo z plecakami, także po górach. Na emeryturze będzie (w każdym razie może być) z tym problem. Choć mój teść już był po siedemdziesiątce kiedy wyszedł na pięciotysięcznik.

annaJo napisał/a:

Wietnam, Chiny, Indonezja czy Tailandia to powolne podróżowanie z miejsca na miejsce i  odkrywanie nie tylko zabytków, ale świąt, obyczajów, kuchni, obserwowanie ludzi. To są duże kraje i najmniej ciekawe są tam zabytki, oczywiście z wyjątkiem Pekinu, świątyn na Jawie czy Hue w Wietnamie.

Właśnie tak chciałabym zwiedzać Chiny: włóczenie się po kraju, poza dużymi aglomeracjami.

3,249

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Starr.

annaJo napisał/a:

ja, tradycyjnie, zaraz przysnę na fotelu....miałam baaardzo ciężki dzień, wybrałam sie na zakupy i nawet dobrze mi poszły, niestety sad

pozdrów ich ode mnie, plizzzzzz

Starra jeszcze zdążysz.

3,250 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-13 00:11:43)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Dzień dobry wieczór smile

luc napisał/a:

A gdzie podziewa się reszta Starrowiczów, hę?
Już się przygotują duchowo do pracowitego tygodnia?

Właśnie dojechałem, rozpakowałem się i nadrabiam zaległości czytelnicze smile

nie pogniewasz się jak powiem: cześć Starry?

w Twoje ręce przekazuję "azjatycką" pałeczkę, przygotuj Luc na spotkanie z Buddą smile

Posty [ 3,186 do 3,250 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 48 49 50 51 52 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024