Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 47 48 49 50 51 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,121 do 3,185 z 15,201 ]

3,121

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../

A co do burzy... https://youtu.be/yjbpwlqp5Qw
U w i e l b i a m ;-)))

Mając chór do dyspozycji burza nie straszna i Afryka okiełznana... smile

I Afryki i burzy trochę się boję...

Ale zarówno człowiek- perkusja i dziewczyna z ostatniego rzędu w finałowej partii tego utworu są rewelacyjni. Sam pomysł na "Burzę" również.

Zobacz podobne tematy :

3,122 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-07-09 00:25:17)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
Excop napisał/a:

A wiesz, że nigdy się nad tym nie zastanawiałem?
Ta piosenka, to w/g mnie, najlepsza pozycja w dyskografii The Doors.:)

Też jestem tego zdania.
Ale burzę można wyrazić muzycznie i w taki sposób:
https://youtu.be/7Ez-E8sPbU4

Doskonałe!

To prawda. Widzę w tym wiele z inspiracji Czterema porami roku Vivaldi'ego.:)

3,123

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../

A co do burzy... https://youtu.be/yjbpwlqp5Qw
U w i e l b i a m ;-)))

Mając chór do dyspozycji burza nie straszna i Afryka okiełznana... smile

I Afryki i burzy trochę się boję...

Ale zarówno człowiek- perkusja i dziewczyna z ostatniego rzędu w finałowej partii tego utworu są rewelacyjni. Sam pomysł na "Burzę" również.

Super inscenizacja burzy!
Największe wrażenie robi imitacja pierwszych kropli deszczu przechodzącego w ulewę i oczywiście gromu wyładowań!

3,124

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../
Super inscenizacja burzy!
Największe wrażenie robi imitacja pierwszych kropli deszczu przechodzącego w ulewę i oczywiście gromu wyładowań!

Wystarrczy tylko zamknąć oczy i puścić wodze wyobraźni... smile
Kiedyś spece od takich efektów pracowali w radio i filnie... Potem elektronika wszystko odmieniła... Fajnie wrócić do wrażeń zza zamkniętych powiek smile

3,125

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Udaję się na spoczynek.
Dobranoc, moi mili.:)

3,126

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Udaję się na spoczynek.
Dobranoc, moi mili.:)

Dobrej nocy Excop
bezburzowej! smile

3,127 Ostatnio edytowany przez luc (2015-07-09 01:10:04)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Panowie weszli na wyższy poziom rozmowy, więc ich opuściłam.
Jutro sobie z synciem pogadamy.

starr napisał/a:

Ale burzę można wyrazić muzycznie i w taki sposób:
https://youtu.be/7Ez-E8sPbU4

Albo tak : https://www.youtube.com/watch?v=XKxOWvrmiZs

I tym burzowym akcentem Was dziś pożegnam.
Miłej nocy.

3,128

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
Excop napisał/a:

/.../
Super inscenizacja burzy!
Największe wrażenie robi imitacja pierwszych kropli deszczu przechodzącego w ulewę i oczywiście gromu wyładowań!

Wystarrczy tylko zamknąć oczy i puścić wodze wyobraźni... smile
Kiedyś spece od takich efektów pracowali w radio i filnie... Potem elektronika wszystko odmieniła... Fajnie wrócić do wrażeń zza zamkniętych powiek smile

Kiedyś udało mi się zwiedzać Teatr Wielki od tej drugiej, niewidocznej strony. Pięć pięter i wielka winda, w której wozi się prawdziwe konie do opery "Nabucco"...
Widziałam jak "robi się" śnieg i wielką blachę, aby imitować burzę i deszcz.
Masz rację. Wyobraźnia i pamięć, to cudowne mechanizmy przenoszące człowieka dokądkolwiek zechce.

A skoro słowo się rzekło - kobyłka u płotu - niech będzie Verdi na pożegnanie dzisiejszego dnia: https://youtu.be/O5-8JqsT7Mw
Dobrej, złotej nocy ;-)

3,129 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-09 01:16:09)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Panowie weszli na wyższy poziom rozmowy, więc ich opuściłam.
Jutro sobie z synciem pogadamy.

starr napisał/a:

Ale burzę można wyrazić muzycznie i w taki sposób:
https://youtu.be/7Ez-E8sPbU4

Albo tak : https://www.youtube.com/watch?v=XKxOWvrmiZs

Bardziej klasyczna wersja smile  Ciekawe, że muzyka rockowa w wykonaniu klasycznym zyskuje, natomiast niewiele jest rockowych wersji klasyki...
Jedynie co pamiętam to Musorgskiego Obrazki z Wystawy w wykonaniu Emerson Lake & Palmer...
https://youtu.be/U7NAGTq_IJQ

3,130

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../niech będzie Verdi na pożegnanie dzisiejszego dnia: https://youtu.be/O5-8JqsT7Mw
Dobrej, złotej nocy ;-)

Spokojnych snów Auroro smile

3,131

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../niech będzie Verdi na pożegnanie dzisiejszego dnia: https://youtu.be/O5-8JqsT7Mw
Dobrej, złotej nocy ;-)

Spokojnych snów Auroro smile

Dobranoc Destylowany! i Ty śpij spokojnie i nie prześpij burzy! ;-))

Trzymaj się, Luc. Oby tylko Twój Syn nie "zwarszawiał"...

3,132 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-09 01:28:06)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Po trzynastej... czas na sen
Spokojnej nocy wszystkim <papa>
Marząc o Bieszczadach... 
https://youtu.be/CO2GNM7qYwY

3,133

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Oby tylko Twój Syn nie "zwarszawiał"...

Za późno lol

3,134

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Oby tylko Twój Syn nie "zwarszawiał"...

Za późno lol

No i bardzo dobrze. Nie ma to, jak porządny "słoik".:)

Witajcie, Miłośnicy Wszystkiego, co Dobre!:)

3,135

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Oby tylko Twój Syn nie "zwarszawiał"...

Za późno lol

No i bardzo dobrze. Nie ma to, jak porządny "słoik".:)

Witajcie, Miłośnicy Wszystkiego, co Dobre!:)

Witaj, Radość Niosący!

A czy w Małopolsce to przypadkiem zamiast "słoika" nie będzie "weka"? ;-)))

Teraz mi przyszło do głowy, że można wprowadzić podział:
Twist on - przyjezdny spoza Mazowsza o otwartym umyśle, ciekawy świata, dobrze adaptujący się do nowych warunków życia.
Twist off - człowiek zamknięty, słabo się asymilujący, dobrze orientujący się tylko w stolicznych pubach, multipleksach, galeriach handlowych.

3,136 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-09 22:28:07)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór, czy ktoś tu jest?

to ja, dumna matka smile

córcia obroniła dyplom z wyróżnieniem, nagrodą dziekańską i ma wstęp na studia magisterskie bez egzaminu dzięki średniej z 3 lat 4,8 i dzisiejszemu wyczynowi

Nie wiedziałam, że na ASP studenci po licencjatach muszą zdawać egzaminy na studia mgr, teraz już wiem.

Jadąc rano na jej egzamin nie planowałam, że spędzę tam cały dzień. Byłam też na innych obronach, przypomniałam sobie ich pierwszą wystawę w połowie I roku i jestem pod naprawdę dużym wrażeniem jaki postęp zrobili. Podobało mi się jak poważnie ich traktowała 4-osobowa komisja, inni profesorowie, goście, jak były zadawane pytania, jak dyskutowali o inspiracjach, wizjach, efektach, chwalili, kontestowali i bili brawo. Zaprezentowania większości tych prac nie powstydziły by się galerie, naprawdę.

3,137

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór wszystkim smile

Meldunek z Saskiej Kepy:
dzisiaj tylko +16,5stC

annaJo napisał/a:

dobry wieczór, czy ktoś tu jest?

to ja, dumna matka smile

Witaj AnnoJo
Przyjmij gratulacje za córkę i przekaz córce gratulacje za egzamin smile

3,138

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Hejka!

Na lewym brzegu Vistuli 14... Trzeba kocyk z pawlacza zdjąć. ;-)))

Gratuluję Latorośli i Jej Macierzy. Teraz już otwarte na oścież wrota do magisterium...

3,139

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Mam pytanie, Świecie Nasz,

Czy mogę zamieścić tu kilka słów do Sponi, aby w wątku, w którym się udzielałyśmy nie tworzyć OT? Zgodziłbyś się na to?

3,140 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-09 22:33:28)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Witaj AnnoJo
Przyjmij gratulacje za córkę i przekaz córce gratulacje za egzamin smile

ależ dziękuję, dziękuję..
przekarzę oczywiście, ale to musi poczekać. Dziś ich 4-osobowa grupa siedzi w jakimś klubie z promotorką, a jutro wszyscy balują razem.
Zasłużyli na to w 100% smile

aurora borealis napisał/a:

Na lewym brzegu Vistuli 14... Trzeba kocyk z pawlacza zdjąć. ;-)))

Gratuluję Latorośli i Jej Macierzy. Teraz już otwarte na oścież wrota do magisterium...

dzięki, dzięki piekna Pani

pozwolicie, że dzis nie sprawdzę temperatury, na pewno mam chłodniej.

3,141

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Auroro
Skoro tak się ochłodziło po lewej stronie Wielkiej Wody, to może zamiast kocyka, trzeba w kominku napalić... big_smile

3,142

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Witaj Auroro
Skoro tak się ochłodziło po lewej stronie Wielkiej Wody, to może zamiast kocyka, trzeba w kominku napalić... big_smile

mówisz, masz.....już krzesam ogień

3,143

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Witaj Auroro
Skoro tak się ochłodziło po lewej stronie Wielkiej Wody, to może zamiast kocyka, trzeba w kominku napalić... big_smile

Nie wiem, co na to służba pożarnicza, ale jeśli przyjadą na sygnale, to mogę podać Twoje nazwisko, jako "podżegacza"?

3,144

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Mam pytanie, Świecie Nasz,

Czy mogę zamieścić tu kilka słów do Sponi, aby w wątku, w którym się udzielałyśmy nie tworzyć OT? Zgodziłbyś się na to?

Śledzę sobie tamten watek i przyznam się, że na początku wydawało mi się to nieprawdopodobne by ktoś, kto już tu był i pisał wcześniej, udzielał rad innym, stanął w takim miejscu i podjął taka decyzję jak Big Star. Ale potem uznałem, że chyba jednak się mylę, ale wtedy juz było tyle osób wspierających, że pozostałem cicho-wspierającym...
Czytałem Twoje słowa do Sponi i oczywiście nie mam nic przeciwko temu, aby Wasza dyskusja przeniosła się tutaj smile

3,145

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Witaj Auroro
Skoro tak się ochłodziło po lewej stronie Wielkiej Wody, to może zamiast kocyka, trzeba w kominku napalić... big_smile

Nie wiem, co na to służba pożarnicza, ale jeśli przyjadą na sygnale, to mogę podać Twoje nazwisko, jako "podżegacza"?

Jeżeli będzie to ekipa z Ursynowa, to jak najbardziej. Mam tam wsparcie smile

3,146

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Witaj Auroro
Skoro tak się ochłodziło po lewej stronie Wielkiej Wody, to może zamiast kocyka, trzeba w kominku napalić... big_smile

mówisz, masz.....już krzesam ogień

Krzesany dziś będzie!
To pewnie z tej radości, AnnoJo.

Wszystko dobrze? Jak poszło? Trudno było?

3,147

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Mam pytanie, Świecie Nasz,

Czy mogę zamieścić tu kilka słów do Sponi, aby w wątku, w którym się udzielałyśmy nie tworzyć OT? Zgodziłbyś się na to?

Śledzę sobie tamten watek i przyznam się, że na początku wydawało mi się to nieprawdopodobne by ktoś, kto już tu był i pisał wcześniej, udzielał rad innym, stanął w takim miejscu i podjął taka decyzję jak Big Star. Ale potem uznałem, że chyba jednak się mylę, ale wtedy juz było tyle osób wspierających, że pozostałem cicho-wspierającym...
Czytałem Twoje słowa do Sponi i oczywiście nie mam nic przeciwko temu, aby Wasza dyskusja przeniosła się tutaj smile

Rzeczywiście masz rację, że to wydawało się nieprawdopodobne. Nawet jeśli to fałszywy alarm, to...

Pięknie dziękuję za pozwolenie napisania tutaj wiadomości dla Niej.

3,148 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-09 22:48:58)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Niezawodna Anna wybawiła nas z pożarniczej opresji...;-)))

Jedną zapałką........

(A jak mają być trzy to TSA)

3,149

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Niezawodna Anna wybawiła nas z pożarniczej opresji...;-)))

Jedną zapałką........

to mi cos przypomniało... dzieki...
https://youtu.be/OT-wW06LCqY

3,150 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-09 23:03:54)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Krzesany dziś będzie!
To pewnie z tej radości, AnnoJo.

Wszystko dobrze? Jak poszło? Trudno było?

cieszę się bardzo szczęściem córci

Dla mnie to było piękne przeżycie, każda z 11 prac/ekspozycji była inna, każda była naprawdę ciekawa i na wysokim poziomie. Ja się takiego poziomu nie spodziewałam, a przeciez powinnam.
Córka pół roku nad tym pracowała, nauczyła się programu do opracowania kwadrofonii, chodziła na dodatkowe zajęcia na WSM, zaczytywała w filozofii..........
Trudno to opisać, ale w jej pracy był przede wszystkim dzwięk, dwa głosy czytające i skomponowany podkład muzyczny z tych głosów poszatkowanych na dźwięki. Ten podkład muzyczny brzmiał jak dobry zespół, a nie jak syntetyzator.
To co przedstawiła zaprzeczało potocznej opinii, że postrzegamy głównie wzrokiem bo tak naprawdę słuch jest zmysłem wiodącym.


podrzuciłam do kominka dębiny, żebyście mieli cieplutko do samego świtu i juz pójde na pięterko, 3 "duńskie" dni i dzisiejsze emocje wyprodukowały nadmierna ilość jakiegoś kleju w moich oczach
dobranoc

3,151 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-09 23:06:55)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Powinienem chyba za powitaniem podać mój motyw na dzisiaj. Słucham "Lipy" cały dzień...
No czasami człowiek tak ma, że jakiś dźwięk wpadnie w ucho i nijak nie można go się nasłuchać do syta...
https://youtu.be/3CgNGAhXhBs

3,152 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-09 23:06:10)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../

podrzuciłam do kominka dębiny, żebyście mieli cieplutko do samego świtu i juz pójde na pięterko, 3 "duńskie" dni i dzisiejsze emocje wyprodukowały nadmierna ilość jakiegoś kleju w moich oczach
dobranoc

Spokojnych snów Anno Jo
dziękujemy za dębinę... teraz o nią tak trudno, a jest do kominka najlepsza... wink

3,153

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Krzesany dziś będzie!
To pewnie z tej radości, AnnoJo.

Wszystko dobrze? Jak poszło? Trudno było?

cieszę się bardzo szczęściem córci

Dla mnie to było piękne przeżycie, każda z 11 prac/ekspozycji była inna, każda była naprawdę ciekawa i na wysokim poziomie. Ja się takiego poziomu nie spodziewałam, a przeciez powinnam.
Córka pół roku nad tym pracowała, nauczyła się programu do opracowania kwadrofonii, chodziła na dodatkowe zajęcia na WSM, zaczytywała w filozofii..........
Trudno to opisać, ale w jej pracy był przede wszystkim dzwięk, dwa głosy czytające i skomponowany podkład muzyczny z tych głosów poszatkowanych na dźwięki. Ten podkład muzyczny brzmiał jak dobry zespół, a nie jak syntetyzator.
To co przedstawiła zaprzeczało potocznej opinii, że postrzegamy głównie wzrokiem bo tak naprawdę słuch jest zmysłem wiodącym.


podrzuciłam do kominka dębiny, żebyście mieli cieplutko do samego świtu i juz pójde na pięterko, 3 "duńskie" dni i dzisiejsze emocje wyprodukowały nadmierna ilość jakiegoś kleju w moich oczach
dobranoc

Bardzo ciekawe. Wpisuje się to trochę w teorię inteligencji wielorakich. Wówczas słuch u niektórych, rzeczywiście mógłby być zmysłem dominującym.

Fajnie, że już jesteście "po". Odpoczywajcie.
Dobrej nocy!

3,154

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Powinienem chyba za powitaniem podać mój motyw na dzisiaj. Słucham "Lipy" cały dzień...
No czasami człowiek tak ma, że jakiś dźwięk wpadnie w ucho i nijak nie można go się nasłuchać do syta...
https://youtu.be/3CgNGAhXhBs

To już teraz wiadmo, co wznieciło ogień u StarrSzefa. Tam się buzuje cały dzień! ;-)))

Starr, czy to Cię czyni spokojniejszym, czy pobudza?

Jak tak czytam o pracy Córki AnnyJo, to myślę, że właśnie Ty mógłbyś zasiadać tam dzisiaj i opiniować taką prezentację, bo słuchowcem
jesteś z całą pewnością.

3,155

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Przeniosę i ja kawałek dyskusji z tamtego wątku, w którym tam juz sie nie wypowiem...

aurora borealis napisał/a:

/.../
Ja tam zanim nawiążę bliższą znajomość zawsze zadaję 3 pytania:
1. Czy lubisz sernik?
2. Czy oglądasz Eurosport?
3. Czy lubisz poczytać gazetę leżąc na kanapie?

Oczywiście odpowiedzią musi być  3 x "tak", bo wtedy wiem, że mam do czynienia z mężczyzną ;-)))))
/.../

No to Auroro, zasiałaś sporo wątpliwości we mnie, co do mojej męskości, bo ja na pytania 2 i 3 odpowiedział bym "nie"

3,156 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-09 23:37:25)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Przeniosę i ja kawałek dyskusji z tamtego wątku, w którym tam juz sie nie wypowiem...

aurora borealis napisał/a:

/.../
Ja tam zanim nawiążę bliższą znajomość zawsze zadaję 3 pytania:
1. Czy lubisz sernik?
2. Czy oglądasz Eurosport?
3. Czy lubisz poczytać gazetę leżąc na kanapie?

Oczywiście odpowiedzią musi być  3 x "tak", bo wtedy wiem, że mam do czynienia z mężczyzną ;-)))))
/.../

No to Auroro, zasiałaś sporo wątpliwości we mnie, co do mojej męskości, bo ja na pytania 2 i 3 odpowiedział bym "nie"

Ale sernik lubisz?

(Błagam Cię, Starr! Nie rób scen... ;-)))

3,157

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
To już teraz wiadmo, co wznieciło ogień u StarrSzefa. Tam się buzuje cały dzień! ;-)))

Starr, czy to Cię czyni spokojniejszym, czy pobudza?

Jak tak czytam o pracy Córki AnnyJo, to myślę, że właśnie Ty mógłbyś zasiadać tam dzisiaj i opiniować taką prezentację, bo słuchowcem
jesteś z całą pewnością.

Owszem jestem słuchowcem. Wystarczy zerknąć w mój profil, na tym forum w zakładkę "zainteresowania" smile
Z moich, o których pisałem, szkoleń w zakresie elektroniki domowej, pozostało mi zainteresowanie akustyką. Ale jest to na poziomie amatorskim. Pracę córki AnnyJo oceniali profesjonaliści i na pewno ocenili to bardzo obiektywnie. Ja sobie tylko pozwalam, będąc na każdym koncercie, oceniać tak dla siebie prace akustyka. W wypadku Illusjon, czy Lipali mogę powiedzieć bardzo dużo ciepłych słów.
A wracając do muzyki, takie dźwieki działają na mnie w taki sposób jaki od nich oczekują. Potrafię "odfiltrować" słowa i poszczególne instrumenty tak, że raz działa na mnie relaksująco a innym razem pobudzająco. Rodzaj muzyki jest wypadkową zupełnie innych czynników... smile
Ale tak jak już kiedyś napisałem, nie rodzaj jest ważny, ale emocje... Dzisiaj potrzebowałem rozgrzewki smile

3,158 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-09 23:39:19)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Przeniosę i ja kawałek dyskusji z tamtego wątku, w którym tam juz sie nie wypowiem...

aurora borealis napisał/a:

/.../
Ja tam zanim nawiążę bliższą znajomość zawsze zadaję 3 pytania:
1. Czy lubisz sernik?
2. Czy oglądasz Eurosport?
3. Czy lubisz poczytać gazetę leżąc na kanapie?

Oczywiście odpowiedzią musi być  3 x "tak", bo wtedy wiem, że mam do czynienia z mężczyzną ;-)))))
/.../

No to Auroro, zasiałaś sporo wątpliwości we mnie, co do mojej męskości, bo ja na pytania 2 i 3 odpowiedział bym "nie"

Ale sernik lubisz?

(Błagam Cię, Starr! Nie rób scen... ;-)))

sernik pasjami... wink szczególnie wiedeński

3,159

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Owszem jestem słuchowcem. Wystarczy zerknąć w mój profil, na tym forum w zakładkę "zainteresowania" smile
Z moich, o których pisałem, szkoleń w zakresie elektroniki domowej, pozostało mi zainteresowanie akustyką. Ale jest to na poziomie amatorskim. Pracę córki AnnyJo oceniali profesjonaliści i na pewno ocenili to bardzo obiektywnie. Ja sobie tylko pozwalam, będąc na każdym koncercie, oceniać tak dla siebie prace akustyka. W wypadku Illusjon, czy Lipali mogę powiedzieć bardzo dużo ciepłych słów.
A wracając do muzyki, takie dźwieki działają na mnie w taki sposób jaki od nich oczekują. Potrafię "odfiltrować" słowa i poszczególne instrumenty tak, że raz działa na mnie relaksująco a innym razem pobudzająco. Rodzaj muzyki jest wypadkową zupełnie innych czynników... smile
Ale tak jak już kiedyś napisałem, nie rodzaj jest ważny, ale emocje... Dzisiaj potrzebowałem rozgrzewki smile

Rety! To Ty jesteś jak Wielkomilud, taki olbrzym z książki Roalda Dahla, on potrafił tak słuchać i słyszeć inaczej niż wszyscy! ;-)))

3,160

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór.

AnnoJo - wielkie gratulacje dla córki i mamy.

starr napisał/a:

Meldunek z Saskiej Kepy:
dzisiaj tylko +16,5stC

Dziś nietradycyjnie, wcześniej sprawdziłam - u mnie 15 stopni.

starr napisał/a:

No to Auroro, zasiałaś sporo wątpliwości we mnie, co do mojej męskości, bo ja na pytania 2 i 3 odpowiedział bym "nie"

Uspokoiłeś mnie smile
W przypadku mojego męża też jest dwa razy "nie" na pytanie 2 i 3.
Na szczęście sernik lubi.
A nawet (wg niego) sam go robi - czyt. tylko uciera ser w makutrze.

3,161

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Przeniosę i ja kawałek dyskusji z tamtego wątku, w którym tam juz sie nie wypowiem...


No to Auroro, zasiałaś sporo wątpliwości we mnie, co do mojej męskości, bo ja na pytania 2 i 3 odpowiedział bym "nie"

Ale sernik lubisz?

(Błagam Cię, Starr! Nie rób scen... ;-)))

sernik pasjami... wink szczególnie wiedeński

Jupi!!!

Wiesz, co? Ty to jesteś taki wyjątkowy, że ani ten Eurosport ani poczytajki na kanapie nie rzutują. Ale tego sernika, to bym Ci nie darowała ;-)))

Sernik wiedeński powiadasz...
Z rodzynką ?

3,162

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj, Luc! Mater wekas !

Syn nakarmiony?
Mówi znów po krakowsku?

3,163

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Rety! To Ty jesteś jak Wielkomilud, taki olbrzym z książki Roalda Dahla, on potrafił tak słuchać i słyszeć inaczej niż wszyscy! ;-)))

Nie no, aż tak inaczej to pewnie nie... poza tym nie urodziłem się z tym, tylko sobie to jakoś wypracowałem... Jak by każdy chciał, to pewnie by sobie mógł tez wypracować taka zdolność...

3,164

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Rety! To Ty jesteś jak Wielkomilud, taki olbrzym z książki Roalda Dahla, on potrafił tak słuchać i słyszeć inaczej niż wszyscy! ;-)))

Nie no, aż tak inaczej to pewnie nie... poza tym nie urodziłem się z tym, tylko sobie to jakoś wypracowałem... Jak by każdy chciał, to pewnie by sobie mógł tez wypracować taka zdolność...

Gdybym nie znała Twojej opowieści, to pewnie sądziłabym, że pół życia spędziłeś w szkole zakonnej, bo chyba tylko oni uczą takiej skromności...

"Wypracować"...
Dobre sobie... :- )

3,165

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

/.../
Dziś nietradycyjnie, wcześniej sprawdziłam - u mnie 15 stopni.

starr napisał/a:

No to Auroro, zasiałaś sporo wątpliwości we mnie, co do mojej męskości, bo ja na pytania 2 i 3 odpowiedział bym "nie"

Uspokoiłeś mnie smile
W przypadku mojego męża też jest dwa razy "nie" na pytanie 2 i 3.
Na szczęście sernik lubi.
A nawet (wg niego) sam go robi - czyt. tylko uciera ser w makutrze.

Uff! nie jestem sam... big_smile
Ucieranie sera to najważniejsza czynność przy serniku, czyli ma prawo twierdzić, że go "robi" smile

3,166

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Luc
Chłodno dzisiaj, ale AnnaJo napaliła w kominku, czyli mamy ciepło dzisiaj zapewnione smile

3,167

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Wiesz, co? Ty to jesteś taki wyjątkowy, że ani ten Eurosport ani poczytajki na kanapie nie rzutują. Ale tego sernika, to bym Ci nie darowała ;-)))

Sernik wiedeński powiadasz...
Z rodzynką ?

Z całym stadem rodzynek smile

3,168

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Witaj, Luc! Mater wekas !

Syn nakarmiony?
Mówi znów po krakowsku?

Bardzo mi się podoba Twoje rozróżnienie na słoikowe "off-y" i "on-y".
U nas rzeczywiście mówi się weki smile
Syn oczywiście nakarmiony. Ulubionymi ruskimi pierogami.
Na szczęście nie przestał (jeszcze) mówić po "krakowsku". Natomiast coraz bardziej zauważa różnicę  w stylu bycia np. krakowską tytułomanię (pani profesorowo, pani doktorowo etc.), czego i ja nie znoszę.

3,169

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Rety! To Ty jesteś jak Wielkomilud, taki olbrzym z książki Roalda Dahla, on potrafił tak słuchać i słyszeć inaczej niż wszyscy! ;-)))

Nie no, aż tak inaczej to pewnie nie... poza tym nie urodziłem się z tym, tylko sobie to jakoś wypracowałem... Jak by każdy chciał, to pewnie by sobie mógł tez wypracować taka zdolność...

Gdybym nie znała Twojej opowieści, to pewnie sądziłabym, że pół życia spędziłeś w szkole zakonnej, bo chyba tylko oni uczą takiej skromności...

"Wypracować"...
Dobre sobie... :- )

Tak sobie wyobrażam, bo z żadnym nie miałem okazji rozmawiać, ale dyrygenci posiadają taka zdolność, muzycy na pewno też... i na pewno realizatorzy dźwięku (paskudna nazwa)... wink

3,170

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Ucieranie sera to najważniejsza czynność przy serniku, czyli ma prawo twierdzić, że go "robi" smile

To tylko siła fizyczna smile a liczy się koncept.
To u nas stały punkt przekomarzania się.
Kiedy ja mówię, że upiekłam sernik, to on mruczy pod nosem: "tak, usiekliśmy Bohuna".

3,171

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Na szczęście nie przestał (jeszcze) mówić po "krakowsku". Natomiast coraz bardziej zauważa różnicę  w stylu bycia np. krakowską tytułomanię (pani profesorowo, pani doktorowo etc.), czego i ja nie znoszę.

Mądre Dziecko.

Ale wiesz co robi studencka"warszawka" ? Coraz częściej zwraca się do wykładowców per: panie Piotrze, pani Ewo... Bez niczyjej zgody i wiedzy nagrywa filmiki z ćwiczeń i wrzuca je na You Tube, twierdząc, że w ten sposób powtarza materiał na zaliczenie, wychodzi lub wchodzi na zajęcia bez żadnego zwrotu grzecznościowego... "Koniec świata, panie Popiołek!"

3,172

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobrej nocki, Kochani Wzrokowcy, Słuchowcy, Smakowcy, Węchowcy i Dotykowcy!

Kolorowych snów!

3,173

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobrej nocki, Kochani Wzrokowcy, Słuchowcy, Smakowcy, Węchowcy i Dotykowcy!

Kolorowych snów!

Spokojnej nocy Auroro

3,174

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Excop nie było mnie tu w ciągu dnia, ale przygotowałem dla Ciebie na dzisiaj smile
Powspominamy smile
https://youtu.be/PyxLaHmOaYM

3,175 Ostatnio edytowany przez luc (2015-07-10 00:55:33)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Ale wiesz co robi studencka"warszawka" ? Coraz częściej zwraca się do wykładowców per: panie Piotrze, pani Ewo... Bez niczyjej zgody i wiedzy nagrywa filmiki z ćwiczeń i wrzuca je na You Tube, twierdząc, że w ten sposób powtarza materiał na zaliczenie, wychodzi lub wchodzi na zajęcia bez żadnego zwrotu grzecznościowego... "Koniec świata, panie Popiołek!"

Muszę go zapytać. Sądzę, że u niego na studiach nagrywanie raczej nie wchodzi w grę, bo to jest mały kierunek - wszyscy się znają ze wszystkimi, wykładowcy i studenci.
Natomiast jeśli chodzi o formę zwracania się, to myślę, że mój Słoik pewno prędzej do kogoś by się zwrócił wprost po imieniu niż "panie Piotrze". U niego jest dość luźna forma kontaktu między studentami a wykładowcami.
Jego niechęć do tytułomanii powoduje, że nie zwraca się do nikogo wraz z tytułem naukowym. Tak mi dziś powiedział. Ale to u nich ponoć normalne.
Pewne normy kulturalnego zachowania chyba udało nam się wpoić, bo ostatnio jego tutor, przedstawiając go przyszłemu promotorowi, stwierdził, że "to bardzo kulturalny młody człowiek" smile
W ogóle kiedy porównuję (z opowieści mojego Słoika) relacje między studentami a kadrą naukową na UW, a podobne relacje na krakowskich uczelniach, to wypada na korzyść Warszawy. I to znacznie.
Ech, ten Krakówek...

3,176

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Ucieranie sera to najważniejsza czynność przy serniku, czyli ma prawo twierdzić, że go "robi" smile

To tylko siła fizyczna smile a liczy się koncept.
To u nas stały punkt przekomarzania się.
Kiedy ja mówię, że upiekłam sernik, to on mruczy pod nosem: "tak, usiekliśmy Bohuna".

W sumie, to liczy się wszystko, co prowadzi do satysfakcjonującego finału... Pięknie wypieczonego na złoty kolor, słodko pachnącego SERNIKA big_smile

3,177 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-10 00:59:52)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Zgodnie z pozwoleniem Starr'a, pozwalam sobie na odrobinę prywaty:

Sponiewierana napisał/a:

Auroro...
Nie wiesz o tym, że ktoś z tego forum pewnego dnia zwrócił moje oczy w Twoją stronę. Twierdził, że jesteś wyjątkowo ciepłą osobą. A ja takich potrzebuję. Bo mnie wciąż zimno. Nie ufam nikomu. To akurat z perspektywy moich przeżyć nie jest niezrozumiałe. Zwrócenie uwagi na kogoś.Kiedy jednak zaczęłam śledzić Twoje wpisy, ogarnęło mnie wszechwladne poczucie bezpieczeństwa. I chwała Starrowi, że postanowił podzielić się swoim życiem. Jest  tam Ciebiue tak wiele. Czytam Was. Może nie codziennie, ale zawsze nadrabiam lekturę Waszych słów. Potrzebuję tego jak powietrza. Karmę się każdym Twoim przyjaznym postem...

Wciąż stoję na stanowisku, że masz ogromne szczęście, że trafiłaś na tych określanych mianem Czarnych istot. Być może ja przegapiłam taki moment kilka lat temu...
W pobliskiej wsi stoi kościół. Zaglądałam do niego kiedy było to możliwe. Po pracy a przed powrotem do domu. Tego dnia rozmawiąc z tym, który Bogiem się zwie, przysiadł do mnie ksiądz. Widywał mnie tam często. Spojrzał na mnie. Wzrokiem pytał czy chcę  porozmawiać. Nie chciałam. Bo był mężczyzną. Siedział przy mnie do samego końca. Do chwili, w której powiedziałam: pójdę już sobie. Wtedy odpowiedział: jakim cudem liżesz rany. Odpowiedziałam: to nie cud, to tylko ja...
Może wtedy właśnie miałam tę jedyną szansę by z siebie wyrzucić wszystko. Może... On był mężczyzną.

Mam tyle w sobie do przerobienia. Chcę o wszystkim zapomniec. I na chwilę czasem mnie się to udaje. Na chwilę.

Oszukuję samą siebie. Bo jestem zwichrowana pod każdym względem. Upośledzona. Obolała. I nie potrafię zapomnieć...

Sponi,

Jest mi ogromnie miło, czytać to, że bywasz w Starrkafejce. My się tu chyba wszyscy u Naszego Szefa grzejemy jak jego Behemoty w burzową noc? Wiesz, że jesteś tu bardzo mile widziana i że tu jest bezpiecznie, bo Starr założył odgromniki, Luc, nasza Wawelska Królowa trzyma w pogotowiu smoka zionącego ogniem na zawołanie, a Agent 007 też cały czas patroluje teren? ;-) Przychodź tu i dziel się, jeśli chcesz. Pobądź trochę z tymi, którzy są nastawieni przyjaźnie.

Znam tylko strzępy Twojej historii, Sponi. Pamiętam, jak w wątku jakiejś trolliczki, usiłowaliśmy z EXTRA_terrestrialem nakłonić Cię do zmiany Twego netowego imienia, nie mogąc zdzierżyć stygmatyzacji. W wątku Starr'a też była o tym mowa.  Nie mogłam i dotąd nie mogę znieść tego loginu, mimo, iż Osoba, która się pod nim ukrywa, zamieszcza na tym Forum takie wpisy, których nie sposób  nie odróżnić od innych i są w swym przesłaniu wyjątkowe, ale ten nick? Ten nick powoduje, że w jakiś sposób ?uciekam? od Ciebie wzrokiem, Sponi.

Zdaję sobie sprawę, że jesteś jednym wielkim chodzącym cierpieniem, a mimo to, nakłaniasz swe ucho tam, gdzie komuś jest wyjątkowo trudno, gdzie potrzeba dodać otuchy, kogoś wzmocnić serdecznością. To jest chyba w Tobie najbardziej urzekające, że sama mając nieobeschłe jeszcze łzy w oczach idziesz do innych i kładziesz im dłoń na ramieniu. Pielgrzymujesz tak po tym Forum z sercem na dłoni, ale zdarza się, jak dziś, że dostajesz kopniaka tylko za to, że jesteś inna, wrażliwsza, że reagujesz w odmienny sposób, że wygłaszasz niepopularne sądy. Na szczęście potrafisz też się równie oryginalnie ?bronić?, a to jest zwiastunem wzrostu Twojej wewnętrznej siły. Arogancja, bezczelność i drwina, którą posługują się niektórzy piszący na tym Forum, wcale nie są przejawem ich mocy. Są tu ludzie tak ubodzy emocjonalnie, tak tchórzliwi, że muszą na siłę oblekać się w skórę nosorożca i walić na oślep, by ukryć przed światem to, co ich boli, co ze wstydem woleliby zasłonić, co najbardziej w nich chore? Pozują się na wielkich ludzi, cynicznych odmieńców, świetnie radzących sobie z każdą trudną sytuacją, ot, takich netowych dzwonników, co to wpadną na chwilę ze szczotą na czyjeś podwórko, hałasu narobią i w trymiga chcą pozamiatać to, co trzeba i co nie? Dlatego nie wycofuj się, Sponi. To nie Ty powinnaś odejść. Bądź konsekwentna i czytaj, co pisze Autor wątku i w jaki sposób reaguje na Twe słowa. Nie daj się wygonić, tylko dlatego, że Twoja nietuzinkowość kogoś drażni.

Mój psycholog sprzed lat natychmiast nakazałby Tobie przetransponować słowo ?sponiewierana? na ?pozwoliłam się sponiewierać?. W ten sposób uczył mnie sprawczości i posiadania władzy nad tym, co opisuję jako przeszłość lub co opowiadam, jako aktualne przeżycia. Ćwiczyłam z nim takie przekształcenia, ilekroć  pozbawiałam się mocy nad przymiotnikami, których używałam wówczas: skrzywdzona, pokonana, zhańbiona, zrujnowana, etc?

Przedstawiając się światu w taki sposób dajesz sygnał, że nadal jesteś ofiarą, bo Cię ktoś sponiewierał. Nawet dziś i wczoraj zostałaś ofuknięta za to, jak masz się zwracać do autora wątku. Tak, jakbyś się tym nickiem wystawiała na nowe ciosy, na poszturchiwanie, na zwracanie Ci uwagi co masz czuć, myśleć i pisać. Ktoś z tupetem będzie próbował Cię zdominować, Sponi. Nie dość, że nawet przypadkiem czytając Twoje wpisy, wie, iż po takich przeżyciach, każdy wiatr może Cię jeszcze porwać, boś kruchutka, delikatna jak listeczek, jak klonowy skrzydlaczek, co dopiero szuka sobie nowego miejsca w życiu, to na dodatek zaprasza go do dokuczenia Ci Twój nick? A Ty, choć wątlutka jeszcze, nie jesteś już tą, którą byłaś logując się pierwszy raz na tym Forum. I dobrze o tym wiesz, bo poniewierka zawsze się kiedyś kończy?

O ?Czarnych? mogłabym też długo pisać, ale skoro zrobiłam to wczoraj, to nie będę się powtarzać, a dodam tylko tyle, że na Twoim miejscu szukałabym tego gościa z koloratką z pobliskiej wsi. A gdyby go już tam nie było, to poprosiłabym o adres dekanatu i parafii, w której obecnie pełni posługę. Wiem, że czasami tak trudno powiedzieć: potrzebuję pomocy, bo wstyd, bo zażenowanie, bo uprzedzenia, bo generalizacje, bo?  Może i masz rację, że mam szczęście do ?Czarnych?, ale jest też i tak, że ja ich sama szukam, bardzo, bardzo uważnie ;-)))

Znam skrajnie trudne przypadki, Sponi, ludzi uwikłanych w rozmaite problemy, czasem tak straszne, że włos się na głowie jeży. I wiem, gdzie w końcu trafili, bo nie mieli już czasem dokąd pójść, bo już nikt ich nie chciał, nikt nie starał się zrozumieć?
Czuję Sponi, że Tobie nie jest potrzebna terapia, ale zupełnie coś innego, gdzie warto byłoby przyjrzeć się dokładniej tym Twoim lękom, nieufności wobec mężczyzn, czymś, co nazywasz oszukiwaniem się, potrzebą zapomnienia? Byłoby dobrze, gdybyś mogła o tym wszystkim porozmawiać z kimś mądrym, kto pomógłby "przywrócić Ci imię".

Ściskam Cię z otuchą,
ab

3,178

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Pięknie wypieczonego na złoty kolor, słodko pachnącego SERNIKA big_smile

Narobiłeś mi smaka na sernik. Chyba upiekę na weekend. Wróć, mój mąż upiecze smile

3,179

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Auroro - pięknie napisałaś do Sponiewieranej.
Muszę się przyznać, że z początku czytając jej posty trochę drażniła mnie jej emocjonalność. Z czasem jednak doszłam do tego, że czytam je z przyjemnością. Także wyczuwam jej "sponiewieranie", wrażliwość, cierpienie. Poprzez to wszystko jawi mi się po prostu jako piękny człowiek.
Sponiewierana - zaglądaj do Starrkafejki.
Myślę, że będę wyrazicielem ogółu jeśli stwierdzę, że jesteś tu mile widziana.
Tu same wrażliwe dusze. Nie ma miejsca na arogancję.

3,180

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Pięknie wypieczonego na złoty kolor, słodko pachnącego SERNIKA big_smile

Narobiłeś mi smaka na sernik. Chyba upiekę na weekend. Wróć, mój mąż upiecze smile

Wróć... upieczecie... big_smile

3,181

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Auroro - pięknie napisałaś do Sponiewieranej.
Muszę się przyznać, że z początku czytając jej posty trochę drażniła mnie jej emocjonalność. Z czasem jednak doszłam do tego, że czytam je z przyjemnością. Także wyczuwam jej "sponiewieranie", wrażliwość, cierpienie. Poprzez to wszystko jawi mi się po prostu jako piękny człowiek.
Sponiewierana - zaglądaj do Starrkafejki.
Myślę, że będę wyrazicielem ogółu jeśli stwierdzę, że jesteś tu mile widziana.
Tu same wrażliwe dusze. Nie ma miejsca na arogancję.

Ja chyba nie muszę pisać, że jak najbardziej podpisuje się pod stwierdzeniem, że Jesteś tu bardzo mile widziana. Zawsze będzie tu dla Ciebie miejsce, dla Twoich słów, Twoich myśli, Twojej wrażliwości.

3,182

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Wróć... upieczecie... big_smile

Masz rację, ta forma jest zdecydowanie najlepsza wink
Ja się po prostu lubię droczyć z moim mężem.

Pożegnam się, mimo że jeszcze chwila do czternastej. Jutro skoro świt jadę na szczepienia.
Dobranoc Auroro i Starr.
Mam nadzieję, że jutro będzie cieplej.

3,183

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Po trzynastej... czas na sen...
Dobrej nocy i spokojnych snów wszystkim... <papa>
Na dobranoc zostawiam kołysanki... smile
https://youtu.be/rS3O_T7woCs

3,184

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Wróć... upieczecie... big_smile

Masz rację, ta forma jest zdecydowanie najlepsza wink
Ja się po prostu lubię droczyć z moim mężem.

Pożegnam się, mimo że jeszcze chwila do czternastej. Jutro skoro świt jadę na szczepienia.
Dobranoc Auroro i Starr.
Mam nadzieję, że jutro będzie cieplej.

Oj to bezbolesnych zastrzyków życzę, a dzisiaj spokojnej, ciepłej nocy smile
dobranoc!

3,185

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Wybaczcie, kochani, ale wczoraj dopadły moją partnerkę demony przeszłości, więc nie mogłem Wam towarzyszyć tego wieczoru.:(

Wreszcie wyrzuciła wszystko to, co ją spinało i nie pozwalało cieszyć się życiem.
Wciąż myśli o byłym mężu. Jednak nie w kategorii, którą obserwujemy czasem na Forum - poczucia winy związanego z decyzją o rozstaniu i rozwodzie.
Inaczej. Że ten człowiek zabił w niej poczucie wartości, zniwelował próbę wspięcia się ponad przeciętność w realizacji własnych, niewielkich przecież marzeń o awansie zawodowym.
Wcześniej wielokrotnie to wspominała. Wczoraj zaś była to "operacja na otwartym sercu".
Dlatego bardzo dobrze rozumiem emocjonalne posty Sponi, bo wypisz wymaluj, jakby opisywała życie mojej Pani.
Kiedyś wspominałem, że połączyła nas trudna przeszłość. Inna dla każdego z nas, lecz niosąca ze sobą podobne skutki.
Nasz związek nie jest łatwy. Oboje jesteśmy Lwami z kilkudniową różnicą daty urodzenia (o prawie rok, bez tych kilku dni jest starsza ode mnie). Ja jestem raczej introwertykiem o  (jak to mówią moi znajomi) anielskiej cierpliwości i jednocześnie dziwnym dla niektórych "zimnym" stosunku do ludzkiego cierpienia.
Kto jednak zna mnie, dobrze wie, że to tylko pozory. Maskę nałożyłem sobie sam, bo inaczej nie dałoby się pracować kilkadziesiąt lat w.zetknięciu ze zbrodnią, okrucieństwem i rozpaczą w jednym. I tak już mi zostało.
Ona zaś, niegdyś pogodna i wędrująca po calej Europie spełniająca się młoda kobieta, lubiąca imprezy, sprowadzona została swego czasu do roli opiekunki i "worka treningowego" dla agresywnego maminsynka i do tego, jak poniewczasie się okazało, alkoholika i amatora "brudnych" narkotyków, psychopaty.
Wczoraj właśnie wyrzuciła z siebie wszystko. I nie potrafi zrozumieć, dlaczego wciąż tak nienawidzi tego człowieka, który był , jak jej się wydawało, miłością jej życia.
Nie było mi łatwo wysłuchać tego wszystkiego.
Ale jednocześnie poczułem, że nigdy wcześniej nie była mi tak bliska, jak właśnie wczoraj wieczorem.
Kocham tę kobietę.

Posty [ 3,121 do 3,185 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 47 48 49 50 51 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024