Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 44 45 46 47 48 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,926 do 2,990 z 15,201 ]

2,926

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

/.../
ja mam może i niewyregulowaną nieposiadaną klinamtyzację, a Ty niewygulowany kilemetromierz, bo do mojej przyjaciółki na Saską mam 7 km.... a Ty byś chciał mnie gdzieś pod Mrozami zlokalizować

Sądząc po różnicy temperatur, to chyba nie jest dziwne... big_smile

Zobacz podobne tematy :

2,927

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Chyba jednak nie, Luc. Zaczęło się, jak zwykle zresztą, na Dolnym Śląsku.:)

Miałam na myśli, że w stolicy szybciej niż w Krakowie wink
Zresztą Starr już tez mnie poprawił, że wystawę Venus wcześniej oglądał w Krakowie wink

Czy w Warszawie była wystawa HBE (Human Body Exhibition)?

2,928

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczór Państwu.

aurora borealis napisał/a:

Pocieszam się, że w Madrycie było dziś 37 stopni...

Jeśli w przyszłym tygodniu, we środę będzie u nas 40 stopni, to "przegonimy" Hiszpanię.

Witaj Wawelko,

We środę ma być w Madrycie 39 stopni. Faktycznie! Pokonamy Real (Feel) Madrid!!!
Z braku termometru, mam w komórce ustawioną temperaturę dla Warszawy i Madrytu, bo każdego dnia sprawdzam obydwie, a ponieważ jestem trochę roztrzepana, to czasem się mylę i mocno dziwuję wychodząc z domu ;-)))

2,929

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Wybaczamy ;-)))
Zamiast z laptopem powinno Cię zmorzyć z lapkotem ;-))) (tym od tablet(ek)...

Mam nadzieję, że z czkawką szybko sobie poradziłaś big_smile Moja reakcja na ten tekst była podobna, tym bardziej, że poprzedzona już pewnym "doświadczeniem" w próbach...

Czytałam i czkałam z pięć razy.
Czy mogę posłać ten tekst znajomej - właścicielce kota?

Oczywiście, że tak, wystarczy jednak wpisać w google: "jak podać kotu tabletkę"

aurora borealis napisał/a:

/.../
Jej! Gratulacje!! Umiesz zaczyniać drożdżowe???

Kawalerskie jest bardzo proste... nic się nie wyrabia, tylko miesza...

/.../

aurora borealis napisał/a:

/.../
Ja też wstałam wcześnie... do pracy.
Zaraz też muszę wstać jeszcze wcześniej ;-(
Ale jutro też ma być piękny dzień. Taki czereśniowy ;-)))

Smaczny dzień się zapowiada, tylko na pestki należy uważać... smile

2,930

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
Excop napisał/a:

Chyba jednak nie, Luc. Zaczęło się, jak zwykle zresztą, na Dolnym Śląsku.:)

Miałam na myśli, że w stolicy szybciej niż w Krakowie wink
Zresztą Starr już tez mnie poprawił, że wystawę Venus wcześniej oglądał w Krakowie wink

Czy w Warszawie była wystawa HBE (Human Body Exhibition)?

była, do 30 czerwca

Venus tez oglądałam w Krakowie...w 1978r.

2,931

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

mam w komórce ustawioną temperaturę dla Warszawy i Madrytu, bo każdego dnia sprawdzam obydwie,

To mnie zaciekawiło - czemu sprawdzasz akurat temperaturę w Madrycie?
Chyba, że to zbyt osobiste pytanie.

2,932

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
Excop napisał/a:

Chyba jednak nie, Luc. Zaczęło się, jak zwykle zresztą, na Dolnym Śląsku.:)

Miałam na myśli, że w stolicy szybciej niż w Krakowie wink
Zresztą Starr już tez mnie poprawił, że wystawę Venus wcześniej oglądał w Krakowie wink

Czy w Warszawie była wystawa HBE (Human Body Exhibition)?

Była, Luc. W centrum handlowym Blue City...

2,933

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Aż poszedłem do kuchni, jest od północy i na oknie wisi termometr. Jest na nim 26 stopni...

Też poszłam sprawdzić. U mnie jest 21 stopni. Ale do nas upały dopiero dochodzą. W stolicy wiadomo... zawsze wszystko wcześniej wink

Witajcie, kochani.
Chyba jednak nie, Luc. Zaczęło się, jak zwykle zresztą, na Dolnym Śląsku.:)
U mnie i wiosna najwcześniej i lato, a zima...najpóźniej.
W tej chwili na termometrze zewnętrznym 23 stopnie.:)

Witaj Excop
Wszystko to prawda... tylko u Ciebie jest winobranie, czyli najcieplej, bo pozwala na dojrzewanie winorośli...

2,934

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Kawalerskie jest bardzo proste... nic się nie wyrabia, tylko miesza...

Ilekroć ktoś zapewnia mnie, że ciasto jest proste, zawsze wiem, że ja będę tą, która skwasi coś konkursowo i zamiast puszystego drożdżowego wyjdzie mi półtoracentymetrowy "mazurek" z nadto przypieczonym spodem (lub wierzchem, w zależności od biometu ;-)

starr napisał/a:

Smaczny dzień się zapowiada, tylko na pestki należy uważać... smile

Mógłbyś być panem od Meteo... ;-)))

2,935

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

mam w komórce ustawioną temperaturę dla Warszawy i Madrytu, bo każdego dnia sprawdzam obydwie,

To mnie zaciekawiło - czemu sprawdzasz akurat temperaturę w Madrycie?
Chyba, że to zbyt osobiste pytanie.

Luc, wiem, że powinnam w Krakowie... :-)))
A w Madrycie dlatego, że to także "moje" miasto.

2,936

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Kawalerskie jest bardzo proste... nic się nie wyrabia, tylko miesza...

Ilekroć ktoś zapewnia mnie, że ciasto jest proste, zawsze wiem, że ja będę tą, która skwasi coś konkursowo i zamiast puszystego drożdżowego wyjdzie mi półtoracentymetrowy "mazurek" z nadto przypieczonym spodem (lub wierzchem, w zależności od biometu ;-)

Miałem dokładnie tak samo, ale zmieniłem kuchenkę na taką z piekarnikiem elektrycznym i okazało się, że zaczęły mi ciasta wychodzic... nie tylko z blachy... big_smile

aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Smaczny dzień się zapowiada, tylko na pestki należy uważać... smile

Mógłbyś być panem od Meteo... ;-)))

Jakoś nie mam parcia na szkło... smile

2,937

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Miałem dokładnie tak samo, ale zmieniłem kuchenkę na taką z piekarnikiem elektrycznym i okazało się, że zaczęły mi ciasta wychodzic... nie tylko z blachy... big_smile

To nie kwestia piekarnika, Starr.
Powiedzmy to sobie szczerze - to kwestia inteligencji, kulinarnej ogłady, dyscypliny w planowaniu i działaniu...

aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Smaczny dzień się zapowiada, tylko na pestki należy uważać... smile

Mógłbyś być panem od Meteo... ;-)))

starr napisał/a:

Jakoś nie mam parcia na szkło... smile

A na eter?

2,938 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-05 00:12:15)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
To nie kwestia piekarnika, Starr.
Powiedzmy to sobie szczerze - to kwestia inteligencji, kulinarnej ogłady, dyscypliny w planowaniu i działaniu...

Nie sadzę, żeby cukiernicy mieli IQ większe niż przeciętne, więc to nie kwestia inteligencji. Kulinarnej ogłady też nie posiadam, a jednak ciasta piekę. Dyscyplinę w planowaniu i działaniu można wypracować... kwestia motywacji smile

aurora borealis napisał/a:

/.../
A na eter?

Też nie. Mój "radiowy" głos nie pozwala chyba na to...

2,939

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Odpadam od pionu, Najmilsi, ale zanim się spoziomuję, dziękuję za dzisiejszy relaksujący wieczór z Wami i życzę dobrej, długiej i fajnie spędzonej niedzieli.

https://youtu.be/KtBbyglq37E

2,940

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Też powoli dryfuję w stronę sypialni.
Dobranoc Auroro i Starrowicze.
Spokojnej niedzieli.

2,941

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

No cóż, pół do trzynastej... Czas na sen...
Dobrych, spokojnych snów Auroro i Luc

Dobranoc wszystkim <papa>
https://youtu.be/x4XVJj4jER4

2,942

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Aurorko dziękuje za Twoje ostatnie słowa do mnie.
Bardzo.

Przyniosłam Wam na dzisiejszy wieczór trochę muffinek czekoladowych. może do kawy, do herbaty, może do lodów...
Dzięki że piliście wino wtedy ze mną, mimo, że postawiłam i spadłam od razu pod stół.

Jakbyście kiedyś w "wymyślankach" wyliczali miejsce, gdzie każdy chciałby zabrać innych na realmeeting to ja chciałabym Was zabrać w Bieszczady...
Takie  "moje" Bieszczady...
Zaczęlibyśmy od Halicza i zeszlibyśmy przez Tarnicę do Ustrzyk Górnych, bo ta trasa - choć męcząca i cały dzień zajmująca aż do zmierzchu - rodzi motyle zakochania bieszczadzkiego w brzuchu... a jak bym Was chciała wyzakochiwać...
I nocowalibyśmy gdzieś w jakiejś chatynce drewnianej z kominkiem, w śpiworach na podłodze, z gitarą, dobrym jedzeniem i winem bieszczadzkim. Nie ma już Bieszczadzkich Aniołów w Cisnej, ale chciałabym, żeby każdy z Was "Przeżył" Bieszczady po to, by Mu takie bieszczadzkie skrzydło zatrzepotało gdzieś między łopatkami, a duszą.

https://www.youtube.com/watch?v=0Re0RmBJLoE

2,943

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

to ja chciałabym Was zabrać w Bieszczady...
Takie  "moje" Bieszczady...
Zaczęlibyśmy od Halicza i zeszlibyśmy przez Tarnicę do Ustrzyk Górnych, bo ta trasa - choć męcząca i cały dzień zajmująca aż do zmierzchu - rodzi motyle zakochania bieszczadzkiego w brzuchu... a jak bym Was chciała wyzakochiwać...
I nocowalibyśmy gdzieś w jakiejś chatynce drewnianej z kominkiem, w śpiworach na podłodze, z gitarą, dobrym jedzeniem i winem bieszczadzkim. Nie ma już Bieszczadzkich Aniołów w Cisnej, ale chciałabym, żeby każdy z Was "Przeżył" Bieszczady po to, by Mu takie bieszczadzkie skrzydło zatrzepotało gdzieś między łopatkami, a duszą.

Witaj O'kruszynko. Jak miło, że się pojawiłaś.
Bieszczady są także mojemu sercu bliskie. Szlak, który opisałaś, niejeden raz przeszłam. Nawet zimą, ale to nie był dobry pomysł. O mały włos nie skończyło się źle.

2,944 Ostatnio edytowany przez O'kruszynka (2015-07-05 21:58:59)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór.
Zimą jeszcze nie chodziłam (za to w tegoroczny weekend majowy przeszłam "100%towo zimowy" Kasprowy i Giewont)
ale chodziłam Bieszczadami nocą, przy pełni księżyca... straszne i fascynujące jednocześnie

2,945

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

Zimą jeszcze nie chodziłam (za to w tegoroczny weekend majowy przeszłam "100%towo zimowy" Kasprowy i Giewont)
ale chodziłam nocą, przy pełni księżyca... straszne i fascynujące jednocześnie

Zimą łaziłam po górach tylko raz, właśnie po Bieszczadach. Ponieważ zgubiliśmy szlak (przeze mnie) i marnie to wyglądało, cudem trafiliśmy do Wołosatego, więcej zimą po górach nie chodzę.
Siłą rzeczy "zaliczyliśmy" wędrówkę także nocą. Masz rację: straszne i fascynujące zarazem. Księżyc i wycie wilków.

2,946

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

Aurorko dziękuje za Twoje ostatnie słowa do mnie.
Bardzo.

Przyniosłam Wam na dzisiejszy wieczór trochę muffinek czekoladowych. może do kawy, do herbaty, może do lodów...
Dzięki że piliście wino wtedy ze mną, mimo, że postawiłam i spadłam od razu pod stół.

Jakbyście kiedyś w "wymyślankach" wyliczali miejsce, gdzie każdy chciałby zabrać innych na realmeeting to ja chciałabym Was zabrać w Bieszczady...
Takie  "moje" Bieszczady...
Zaczęlibyśmy od Halicza i zeszlibyśmy przez Tarnicę do Ustrzyk Górnych, bo ta trasa - choć męcząca i cały dzień zajmująca aż do zmierzchu - rodzi motyle zakochania bieszczadzkiego w brzuchu... a jak bym Was chciała wyzakochiwać...
I nocowalibyśmy gdzieś w jakiejś chatynce drewnianej z kominkiem, w śpiworach na podłodze, z gitarą, dobrym jedzeniem i winem bieszczadzkim. Nie ma już Bieszczadzkich Aniołów w Cisnej, ale chciałabym, żeby każdy z Was "Przeżył" Bieszczady po to, by Mu takie bieszczadzkie skrzydło zatrzepotało gdzieś między łopatkami, a duszą.

https://www.youtube.com/watch?v=0Re0RmBJLoE

Pyle Kosmiczny,
Jeśli słuchałaś dzisiaj SŁOWA, masz najdoskonalszą lekcję życia... Czytałam to sobie kilka lat temu każdego poranka, stojąc twarzą w twarz ze szczytami dwa razy wyższymi niż Tatry. Właśnie w takim miejscu, gdzie wszystko mnie przewyższało, przerastało i ukazywało całą mizerię mojego istnienia. Skrajnie wychudzona, zmarkotniała, własny cień niemalże...

Czy pomyślałaś kiedyś, że przez słabość, przez kruchość glinianych naczyń, którymi jesteśmy, przez wszystkie upadki, nie-miłości, nie-spełnienia, nie-szczęścia, nie-doskonałości, nie-moc, człowiek zachowuje czucie i myślenie i rozwija je?

Pójdę w Bieszczady zawsze. Dziękuję za zaproszenie.
Czy w Smereku mieszka jeszcze ten uparty osiołek, który drwił sobie ze mnie, nie pozwalając wejść na szlak? Czy wiatr na
Połoninie Wetlińskiej ciągle "policzkuje" wędrowców?
Wina z Tobą nie wypiję, ale źródlaną wodę - jednym haustem ;-)))

2,947

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór, StarrSpołeczności! ;-)))

2,948 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-05 22:39:24)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Bardzo gorący dzień dobry wieczór smile

O'kruszynka napisał/a:

/.../
Przyniosłam Wam na dzisiejszy wieczór trochę muffinek czekoladowych. może do kawy, do herbaty, może do lodów...
Dzięki że piliście wino wtedy ze mną, mimo, że postawiłam i spadłam od razu pod stół.

Tak... szybko się schowałaś i tak dobrze, że nijak nie można było Ciebie znaleźć... smile   

O'kruszynka napisał/a:

Jakbyście kiedyś w "wymyślankach" wyliczali miejsce, gdzie każdy chciałby zabrać innych na realmeeting to ja chciałabym Was zabrać w Bieszczady...
Takie  "moje" Bieszczady...
Zaczęlibyśmy od Halicza i zeszlibyśmy przez Tarnicę do Ustrzyk Górnych, bo ta trasa - choć męcząca i cały dzień zajmująca aż do zmierzchu - rodzi motyle zakochania bieszczadzkiego w brzuchu... a jak bym Was chciała wyzakochiwać...
I nocowalibyśmy gdzieś w jakiejś chatynce drewnianej z kominkiem, w śpiworach na podłodze, z gitarą, dobrym jedzeniem i winem bieszczadzkim. Nie ma już Bieszczadzkich Aniołów w Cisnej, ale chciałabym, żeby każdy z Was "Przeżył" Bieszczady po to, by Mu takie bieszczadzkie skrzydło zatrzepotało gdzieś między łopatkami, a duszą.

https://www.youtube.com/watch?v=0Re0RmBJLoE

Doskonały pomysł, jestem "za"
Bieszczady znam tylko z bloga "Chata Magoda" (można wpisac w google, jest tylko jeden taki blog na blogspocie) a poza tym nigdy nie dotarłem dalej niż do Rzeszowa... sad

2,949

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

...
Czy pomyślałaś kiedyś, że przez słabość, przez kruchość glinianych naczyń, którymi jesteśmy, przez wszystkie upadki, nie-miłości, nie-spełnienia, nie-szczęścia, nie-doskonałości, nie-moc, człowiek zachowuje czucie i myślenie i rozwija je?

pomyślałam tylko, że jeżeli mam przeżyć to wszystko, co się przetacza przeze mnie i moje życie to po COŚ i jeżeli to przeżyję i nie zniknę po drodze i nie zwariuję i nie ... to będę chyba bardzo silna i mądra...  nie umiem o tym pisać... nie umiem i nie chcę... jeśli mam "rosnąć" niech rosnę bez zamykania tego w opis..
nie wiem czy mnie zrozumiałaś - ja sama siebie nie rozumiem... ale widzę i obserwuję tech okruch, który "rośnie" i ...
ech... już tyle, bo spłycę wszystko..

(wiem że rozumiesz to co chcę przekazać, nie gniewaj się)

lepiej już jedźmy w te Bieszczady...
to by też było cudne doświadczenie: umawiamy się wszyscy na jeden dzień, na jeden szlak bez miejsca zbiórki i bez godziny, każdy sam osobno...
i wędrujemy obok siebie nie znając się i nie wiedząc kto jest kto... ciekawe czy byśmy się odnaleźli między ludźmi

2,950

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Starr przepraszam sad

a Bieszczady poznaj proszę koniecznie... myślę, że one są takie Twoje i czekają na Ciebie mimo, że nie chodziłeś po nich i wcale Cię nie znają...

2,951

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie stołeczna część Starrspołeczności.

2,952 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-05 23:16:46)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

/.../
lepiej już jedźmy w te Bieszczady...
to by też było cudne doświadczenie: umawiamy się wszyscy na jeden dzień, na jeden szlak bez miejsca zbiórki i bez godziny, każdy sam osobno...
i wędrujemy obok siebie nie znając się i nie wiedząc kto jest kto... ciekawe czy byśmy się odnaleźli między ludźmi

Wydaje mi się, że odkryłem się na tym wątku tak bardzo, że każdy patrzący na mnie zorientuje się, ze ja to ~~starr... smile

O'kruszynka napisał/a:

Starr przepraszam sad

Nie przepraszaj... to było takie urocze...

O'kruszynka napisał/a:

a Bieszczady poznaj proszę koniecznie... myślę, że one są takie Twoje i czekają na Ciebie mimo, że nie chodziłeś po nich i wcale Cię nie znają...

Chciałbym żeby tak było... smile
Zanim jednak zacznę szykować starrcarr'a do podróży będę potrzebował wskazówek. Mogę na Ciebie liczyć? Pliiiiiizzz smile

2,953 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-05 23:20:30)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

...
Czy pomyślałaś kiedyś, że przez słabość, przez kruchość glinianych naczyń, którymi jesteśmy, przez wszystkie upadki, nie-miłości, nie-spełnienia, nie-szczęścia, nie-doskonałości, nie-moc, człowiek zachowuje czucie i myślenie i rozwija je?

pomyślałam tylko, że jeżeli mam przeżyć to wszystko, co się przetacza przeze mnie i moje życie to po COŚ i jeżeli to przeżyję i nie zniknę po drodze i nie zwariuję i nie ... to będę chyba bardzo silna i mądra...  nie umiem o tym pisać... nie umiem i nie chcę... jeśli mam "rosnąć" niech rosnę bez zamykania tego w opis..
nie wiem czy mnie zrozumiałaś - ja sama siebie nie rozumiem... ale widzę i obserwuję tech okruch, który "rośnie" i ...
ech... już tyle, bo spłycę wszystko..

(wiem że rozumiesz to co chcę przekazać, nie gniewaj się)

Aby próbować  zrozumieć, trzeba najpierw poznać, dlatego nie mogę napisać, że Cię rozumiem. Kierując się jednak GPS-em, czyli intuicją oraz czytając wszystkie Twoje wpisy, od chwili, gdy założyłaś tutaj konto, mogę "przeczuwać" i "lokalizować" w domyśle źródło Twoich problemów. Nie oczekuję, że opiszesz to, przez co przechodzisz. Jest zasadnicza różnica pomiędzy byciem ciekawym, a ciekawskim.
Musi wydarzyć się wiele rzeczy, by móc ubrać uczucia w myśli, a myśli w słowa i potrafić oddać rożne wydarzenia tak, jak zrobił to Nasz Gospodarz, czy inne piszące tu Osoby. Dla mnie wątek Starr'a to swoista "dojrzewalnia", a zarazem modernistyczna wizja Dawida i Goliata, a może jeszcze inaczej... życzę Starr'owi bycia Dawidem.

Ufam tylko, O'Kruszynko, że nie zasypujesz popiołem smutku i wspomnień wszystkiego, co Ci się przydarzyło i bardzo dokładnie opowiadasz sobie samej, co tak naprawdę się stało, bo każdą głęboką ranę trzeba najpierw zdezynfekować, czyli wystawić przez chwilę na jeszcze większy ból, by goiła się skutecznie... :-)

Powodzenia Odrobinko Nadziei!
Niechaj nie mają do Ciebie dostępu Biesy, a tylko Czady! ;-)))

2,954

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Jeżeli tylko mogę się na coś przydać - oczywiście że możesz na mnie liczyć Starr'ku!

Dziękuję A.
(myślę, że chciałam napisać "wyczuwasz", bo masz racę - trzeba poznać, żeby rozumieć.)

chyba muszę zrobić pstryk. i tak się cieszę, że udało mi się z Wami tyle dzisiaj pobyć. wreszcie mamy chwilowy synchron.

2,955

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Witajcie stołeczna część Starrspołeczności.

Witaj Luc smile
Nie potrafię stwierdzić, czy O'Kruszynka jest stołeczna, ale AnnaJo, Aurora i piszacy te słowa, tak... smile

2,956

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
luc napisał/a:

Witajcie stołeczna część Starrspołeczności.

Witaj Luc smile
Nie potrafię stwierdzić, czy O'Kruszynka jest stołeczna, ale AnnaJo, Aurora i piszacy te słowa, tak... smile

O'kruszynkę przywitałam już wcześniej.
O stołecznej części napisałam gdy zjawiliście się z Aurorą.

2,957

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

Jeżeli tylko mogę się na coś przydać - oczywiście że możesz na mnie liczyć Starr'ku!

Dziękuję A.
(myślę, że chciałam napisać "wyczuwasz", bo masz racę - trzeba poznać, żeby rozumieć.)

chyba muszę zrobić pstryk. i tak się cieszę, że udało mi się z Wami tyle dzisiaj pobyć. wreszcie mamy chwilowy synchron.

Oby te chwile powtarzały się co chwilę... smile
Dobrych, spokojnych snów O'Kruszynko

2,958

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Perło w Królewskiej Koronie.

Czy na południu  perfumy też gotują się z gorąca we flakonikach?

2,959

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

/.../
O'kruszynkę przywitałam już wcześniej.
O stołecznej części napisałam gdy zjawiliście się z Aurorą.

Fakt... po dzisiejszym upale muszę bardziej uważnie patrzeć na numerki wpisów... smile

2,960

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór Perło w Królewskiej Koronie.

Aż musiałam się rozejrzeć dookoła do kogo to było wink

Aurora borealis napisał/a:

Czy na południu  perfumy też gotują się z gorąca we flakonikach?

Już nawet wyparowały...

2,961 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-05 23:58:53)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór Perło w Królewskiej Koronie.

luc napisał/a:

Aż musiałam się rozejrzeć dookoła do kogo to było wink

Mogę powtórzyć. Zrobię to ochotnie...


luc napisał/a:

quote=Aurora borealis]Czy na południu  perfumy też gotują się z gorąca we flakonikach?

Już nawet wyparowały...

Zaraz też zjełczeje wszystkie krem na poprawę urody, a z błyszczyka zostanie sam brokat...

2,962

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Zaraz też zjełczeje wszystkie krem na poprawę urody, a z błyszczyka zostanie sam brokat...

Nawet nie strasz. Co ja wtedy biedna zrobię wink

2,963

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Auroro - pracowałaś dziś?

2,964

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Zaraz też zjełczeje wszystkie krem na poprawę urody, a z błyszczyka zostanie sam brokat...

Nawet nie strasz. Co ja wtedy biedna zrobię wink

Wrócimy do natury, Luc. Poliki podbarwimy burakiem, a rzęsy sadzą...
Zresztą latem uroda pochodzi "z wnętrza", to znaczy z ilości spożywanych truskawek, porzeczek, malin, pierwszych kwaśnych jabłek...

Damy radę! ;-)

2,965

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Auroro - pracowałaś dziś?

Dziękuję, Luc. Od 8.00 do 15.00, tyle że nie w Krakowie ;-(((
A Ty? Popchnęłaś choć trochę świat do przodu?

2,966

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../ a z błyszczyka zostanie sam brokat...

U mnie jeszcze 26 stopni za oknem... A'propos brokatu przypomniała mi się taka historyjka:
- Kobieta miała umówione badanie u ginekologa, ale w ciągu dnia coś jej wypadło i zaczęło brakować czasu... Szybki prysznic i okazało się, ze nie może znaleźć swojego dezodorantu. Użyła dezodorantu córki i pobiegła do przychodni.
Pan ginekolog na początku badania się roześmiał i nie mógł powagi utrzymać do końca wizyty. Kobieta była bardzo tym zbulwersowana do czasu powrotu do domu i zorientowaniu się, że to nie był dezodorant, tylko brokat....

2,967

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Wrócimy do natury, Luc.

Wystraszyłam się.
Oczywiście we własnym imieniu.

Aurora borealis napisał/a:

Poliki podbarwimy burakiem, a rzęsy sadzą...

Uspokoiłam...

To damy radę.

2,968

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

A Ty? Popchnęłaś choć trochę świat do przodu?

Dziś odpuściłam światu wink
Też był zmęczony upałem.

2,969

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../ a z błyszczyka zostanie sam brokat...

U mnie jeszcze 26 stopni za oknem... A'propos brokatu przypomniała mi się taka historyjka:
- Kobieta miała umówione badanie u ginekologa, ale w ciągu dnia coś jej wypadło i zaczęło brakować czasu... Szybki prysznic i okazało się, ze nie może znaleźć swojego dezodorantu. Użyła dezodorantu córki i pobiegła do przychodni.
Pan ginekolog na początku badania się roześmiał i nie mógł powagi utrzymać do końca wizyty. Kobieta była bardzo tym zbulwersowana do czasu powrotu do domu i zorientowaniu się, że to nie był dezodorant, tylko brokat....

I to jest właśnie ten moment, w którym cieszę się, że wydałam na świat samczyka ;-) W razie pomyłki, grozi mi najwyżej zapach cedru, piżma, ambry i trawy cytrynowej :-)))

2,970

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

A Ty? Popchnęłaś choć trochę świat do przodu?

Dziś odpuściłam światu wink
Też był zmęczony upałem.

Rozpłynęłam się i ja, czytając tę Twoją poetycką frazę...

2,971

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

U mnie jeszcze 26 stopni za oknem...

Dzięki Tobie co noc wiem ile stopni jest u mnie wink
Kiedy piszesz ile u Ciebie, od razu biegnę sprawdzać na moim termometrze.
Teraz jest 22 stopnie.

2,972

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

A'propos brokatu przypomniała mi się taka historyjka:
- Kobieta miała umówione badanie u ginekologa, ale w ciągu dnia coś jej wypadło i zaczęło brakować czasu... Szybki prysznic i okazało się, ze nie może znaleźć swojego dezodorantu. Użyła dezodorantu córki i pobiegła do przychodni.
Pan ginekolog na początku badania się roześmiał i nie mógł powagi utrzymać do końca wizyty. Kobieta była bardzo tym zbulwersowana do czasu powrotu do domu i zorientowaniu się, że to nie był dezodorant, tylko brokat....

Na szczęście ja nie podbieram córce kosmetyków wink
Na nieszczęście - ona podbiera moje...

2,973

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Mam taką serdeczną duszę, która pochodzi z Ameryki Południowej i dała mi kiedyś fantastyczny przepis na krem własnej produkcji którego oni tam używają. 100% naturalne składniki. Podobno działa na wszystkie problemy ze skórą.

Do środka skręconej muszli, takiej, jaką lubimy bawić się słuchając "szumu morza" wyciska się sok z cytryny i pozostawia muszlę na kilka dni w lodówce. Wewnątrz powstaje biały krem... Używałam go kiedyś do dłoni, gdy były bardzo zniszczone sprzątaniem po remoncie...

2,974

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

U mnie jeszcze 26 stopni za oknem...

Dzięki Tobie co noc wiem ile stopni jest u mnie wink
Kiedy piszesz ile u Ciebie, od razu biegnę sprawdzać na moim termometrze.
Teraz jest 22 stopnie.

Jutro idę kupić nowy termometr i dołączę do mini klubu meteo ;-)

2,975

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

A'propos brokatu przypomniała mi się taka historyjka:
- Kobieta miała umówione badanie u ginekologa, ale w ciągu dnia coś jej wypadło i zaczęło brakować czasu... Szybki prysznic i okazało się, ze nie może znaleźć swojego dezodorantu. Użyła dezodorantu córki i pobiegła do przychodni.
Pan ginekolog na początku badania się roześmiał i nie mógł powagi utrzymać do końca wizyty. Kobieta była bardzo tym zbulwersowana do czasu powrotu do domu i zorientowaniu się, że to nie był dezodorant, tylko brokat....

Na szczęście ja nie podbieram córce kosmetyków wink
Na nieszczęście - ona podbiera moje...

I zapewne ma gładkie, alabastrowe liczko ;-)))

2,976

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

/.../
Na szczęście ja nie podbieram córce kosmetyków wink
Na nieszczęście - ona podbiera moje...

Może potrzebna podwyżka kieszonkowego? smile

2,977

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

I zapewne ma gładkie, alabastrowe liczko ;-)))

Zdecydowanie.
Nie jest do mnie podobna, tylko do mojej Mamy.

2,978

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Może potrzebna podwyżka kieszonkowego? smile

Tak wysokich kieszonkowych dzieciom nie daję lol

2,979

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Może potrzebna podwyżka kieszonkowego? smile

Tak wysokich kieszonkowych dzieciom nie daję lol

Z tego powodu zapewne, że by się nie mieściło już w kieszonce ;-)))

2,980

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Z tego powodu zapewne, że by się nie mieściło już w kieszonce ;-)))

Oczywiście. Nie chcę dzieci przeciążać wink
Ta dzisiejsza młodzież taka słabowita jest...

2,981

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

A swoją drogą jestem ciekawa ile się dziś daje dzieciom kieszonkowego.
U mnie nie było jakiegoś regularnego kieszonkowego. Przynajmniej w późniejszym wieku, bo kiedy były mniejsze (w podstawówce), to dostawali po jakieś 10 zł tygodniowo (nie pamiętam dokładnie) w celach wychowawczych.
Później w zasadzie dostawali na konkretne potrzeby.

2,982

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Z tego powodu zapewne, że by się nie mieściło już w kieszonce ;-)))

Oczywiście. Nie chcę dzieci przeciążać wink
Ta dzisiejsza młodzież taka słabowita jest...

Ja swojemu daję dopiero wtedy, gdy pyta: "Mamy w domu jakąś monetę"? ;-)))


Kieszonek mu więc nie zapełniam, bo i tak dzisiejsze nastolatki mają portki tak nisko opuszczone, że takie załadowanie może skończyć się czymś, co w prehistorii vel moim dzieciństwie nazywaliśmy "pokazaniem kina" ;-)

2,983

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

bo i tak dzisiejsze nastolatki mają portki tak nisko opuszczone, że takie załadowanie może skończyć się czymś, co w prehistorii vel moim dzieciństwie nazywaliśmy "pokazaniem kina" ;-)

Nie mów, że Twój syn nosi portki z krokiem w okolicy kolan wink

2,984

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

bo i tak dzisiejsze nastolatki mają portki tak nisko opuszczone, że takie załadowanie może skończyć się czymś, co w prehistorii vel moim dzieciństwie nazywaliśmy "pokazaniem kina" ;-)

Nie mów, że Twój syn nosi portki z krokiem w okolicy kolan wink

Póki co jeszcze nie, ale ponieważ u mężczyzn w tym wieku linia bioder pokrywa się z linią pasa, to prawo grawitacji robi swoje... ;-)))

2,985

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobranoc, Dzieci Słońca,

Ściskam Was serdecznie. Dobrego tygodnia! :-)))

2,986

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Póki co jeszcze nie, ale ponieważ u mężczyzn w tym wieku linia bioder pokrywa się z linią pasa, to prawo grawitacji robi swoje... ;-)))

Kupujcie lżejsze spodnie wink
A o grawitacji proszę nie mówić. Codziennie jej efekty w lustrze widzę.

2,987

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobranoc, Dzieci Słońca,

Ściskam Was serdecznie. Dobrego tygodnia! :-)))

I my ściskamy...
Spokojnej nocy Aurorosmile

2,988

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Póki co jeszcze nie, ale ponieważ u mężczyzn w tym wieku linia bioder pokrywa się z linią pasa, to prawo grawitacji robi swoje... ;-)))

Kupujcie lżejsze spodnie wink
A o grawitacji proszę nie mówić. Codziennie jej efekty w lustrze widzę.

Ale spodnie kupuje się na miarę, a nie na wagę... smile
Widać taka miara jest potrzebna... big_smile

2,989

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobranoc Auroro.
Spokojnego poniedziałku.

starr napisał/a:

Widać taka miara jest potrzebna... big_smile

Zwłaszcza dla mężczyzn w pewnym wieku wink

2,990

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

/.../

starr napisał/a:

Widać taka miara jest potrzebna... big_smile

Zwłaszcza dla mężczyzn w pewnym wieku wink

Tak, szczególnie w tym szczególnym smile
Na mnie też czas... Prawie czternasta....
Dobrych, spokojnych snów Luc

Dobranoc wszystkim... <papa>
dziś bluesowa kołysanka:
https://youtu.be/jkBUXXbtYPI

Posty [ 2,926 do 2,990 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 44 45 46 47 48 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024