Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 43 44 45 46 47 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,861 do 2,925 z 15,201 ]

2,861

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Ale nie wszystkie takie znajomości muszą się tak kończyć.
Może czasem warto poświęcić kilka (nawet fajnych) znajomości wirtualnych dla znalezienia tych dobrych w realu?

Ideałem było by gdyby wszystkie fajne wirtualne znajomości przekształciły się w dobre w realu. Ale weszliśmy tu jako anonimowi z jakiegoś powodu i pewnie niektórym ciężko by było z tej anonimowości rezygnować... Ja jestem otwarty, ale opisałem moje doświadczenie z przekształceniami wirtualu na real.

aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Woda w Bałtyku po stronie otwartego morza, osiągnęła około 17 stopni, za to od strony Zatoki Puckiej była cieplejsza, więc można było sobie pozwolić na zamoczenie więcej niż tylko dłoni ... smile

Do morza wchodzisz na rękach, Starr?
Wyczuwam, że jesteś bardzo oryginalny, ale aż do tego stopnia... ???

Po prostu moje stopy nie są odporne na duże i gwałtowne zmiany temperatury...

aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Nos i poliki faktycznie mam zbrązowiałe, ale plecy jeszcze czerwonawe... Efekt medytowania w siadzie tyłem do słońca. smile

Nie pozostaje nic innego jak śmietana 30% ;-)))

Po powrocie do domu zastałem tylko światło w lodówce. O śmietanie nie pomyślałem podczas dzisiejszych zakupów, a poza tym, chyba już za późno na taka terapię... Zastosowałem pantenol... smile

aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
luc napisał/a:

Z Tobą będziemy się "zlatywać" wirtualnie. Na razie...
Może kiedyś zmienisz zdanie.

Pewnie zmienię zdanie pod koniec wątku... Takie moje doświadczenie z blogowiska - po zlocie wszystkie blogi umilkły i milczą do dziś, ale z niektórymi mam kontakt telefoniczny, lub na gg...

Rozumiem, że sprawia Ci przyjemność pisanie i wcale się temu nie dziwię. Jak się ma taaaaaaaakie warunki, to ho, ho!... ;-)

Nie mam jakiś szczególnie "rozbuchanych" warunków do pisania... big_smile

Zobacz podobne tematy :

2,862

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Już maczam pióro w atramencie i gołębia pocztowego szykuję do lotu ;-)))

Wpisz gołębiowi prawidłowy adres - poprzednio podałam Ci niedokładny.
Już wysłałam. Mam nadzieję, że tym razem rzeczywiście dobry lol

Waszmościanko,
Gołąb zawrócił i otrzymał nowe dyrektywy.
Nie jest to Hedwiga, ale z pewnością da radę dostarczyć wiadomość nocą ;-)

2,863

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Waszmościanko,
Gołąb zawrócił i otrzymał nowe dyrektywy.
Nie jest to Hedwiga, ale z pewnością da radę dostarczyć wiadomość nocą ;-)

Delikatnie go złapałam i z bólem serca odesłałam do stolicy.

Moi Drodzy,
Z żalem muszę już Was opuścić. Czternasta dawno minęła. Zostało mi 4 godziny snu.
Dobrej nocy i pięknych snów.

2,864 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-02 02:25:53)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Tak, czy siak dwie książki będą czekały na Pana w umówionym miejscu i czasie.
Gdy tylko z poziomu medytacji zejdzie Pan na ziemię,  zechce zatopić się w (soc)realu i powisieć głową w dół na trzepaku, proszę o sygnał. Nie musi to być wystrzał z armaty w kierunku jeleni... One są płochliwe... ;-)

starr napisał/a:

Po prostu moje stopy nie są odporne na duże i gwałtowne zmiany temperatury...

Filcowane kalosze...

starr napisał/a:

Po powrocie do domu zastałem tylko światło w lodówce. O śmietanie nie pomyślałem podczas dzisiejszych zakupów, a poza tym, chyba już za późno na taka terapię... Zastosowałem pantenol... smile

A musztardy nie było? Śmietanę, to pewnie Behemoty wylizały... Ciekawe, czy zjadłyby pantenol ;-)))

starr napisał/a:

Nie mam jakiś szczególnie "rozbuchanych" warunków do pisania... big_smile

Nie. W ogóle... ;-)))))))))
Co za skromność! Był Pan uczniem szkoły zakonnej?

2,865

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Waszmościanko,
Gołąb zawrócił i otrzymał nowe dyrektywy.
Nie jest to Hedwiga, ale z pewnością da radę dostarczyć wiadomość nocą ;-)

Delikatnie go złapałam i z bólem serca odesłałam do stolicy.

Moi Drodzy,
Z żalem muszę już Was opuścić. Czternasta dawno minęła. Zostało mi 4 godziny snu.
Dobrej nocy i pięknych snów.

Dobrej nocy, Krakowianko Jedna Jedyna!

Śpij szybko i barwnie!

2,866 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-02 02:29:55)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Rzeczywiście już prawie piętnasta!
Czas lulać...
Dobranoc! ;-)

2,867 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-02 02:47:15)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Moi Drodzy,
Z żalem muszę już Was opuścić. Czternasta dawno minęła. Zostało mi 4 godziny snu.
Dobrej nocy i pięknych snów.

W takim razie, nie wypada nam zatrzymywać dłużej...
Kolorowych snów Luc

aurora borealis napisał/a:

Tak, czy siak dwie książki będą czekały na Pana w umówionym miejscu i czasie.
Gdy tylko z poziomu medytacji zejdzie Pan na ziemię,  zechce zatopić się w (soc)realu i powisieć głową w dół na trzepaku, proszę o sygnał. Nie musi to być wystrzał z armaty w kierunku jeleni... One są płochliwe... ;-)

Dziękuje, niebawem dam znać, że sygnalizuję... smile o ile mi za bardzo od wiszenia głowa w dół nie pomylą się kierunki... big_smile

aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Po prostu moje stopy nie są odporne na duże i gwałtowne zmiany temperatury...

Filcowane kalosze...

W gumofilcach do morza.... Tego nie próbowałem, ale następnym razem nie omieszkam wykorzystać pomysł... big_smile

aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Po powrocie do domu zastałem tylko światło w lodówce. O śmietanie nie pomyślałem podczas dzisiejszych zakupów, a poza tym, chyba już za późno na taka terapię... Zastosowałem pantenol... smile

A musztardy nie było? Śmietanę, to pewnie Behemoty wylizały... Ciekawe, czy zjadłyby pantenol ;-)))

Koty i lekarstwo... cytuję:

    Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.
    Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.
    Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.
    Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.
    Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.
    Przyduś kota do podłogi klinując go między kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle, co skłoni go do przełknięcia.
    Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.
    Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.
    Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy ciepłej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.
    Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki ,,recepturki'' strzel tabletką miedzy rozwarte zęby.
    Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek, aby ukoić ból. Podartą koszule możesz już wyrzucić.
    Zadzwoń po straż pożarna, żeby ściągnęli tego cholernego kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij kolejnę tabletkę z opakowania.
    Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę.
    Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.
    Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików.

Ja chcę jeszcze trochę pożyć... big_smile

aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Nie mam jakiś szczególnie "rozbuchanych" warunków do pisania... big_smile

Nie. W ogóle... ;-)))))))))
Co za skromność! Był Pan uczniem szkoły zakonnej?

Takiej szczególnej... koedukacyjnej... big_smile

aurora borealis napisał/a:

Rzeczywiście już prawie piętnasta!
Czas lulać...
Dobranoc! ;-)

Spokojnej nocy i kolorowych snów. Dobranoc smile

2,868

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Fakt, prawie pietnasta...
Czas na sen. Dobranoc wszystkim <papa>
https://youtu.be/uh4jAYXPO6E

2,869

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dostałam czkawki.
Wyjąc ze śmiechu, turlam się po dywanie i wierzgam nogami.
Zaraz sąsiedzi wezwą ekipę z Sobieskiego.
Nie pozwolę sobie podać tabletki, ani zrobić zastrzyku...

;-)))

Dobranoc! ;-))))

2,870 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-02 22:04:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór smile
Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Reggae...
www.youtube.com/watch?v=jGqrvn3q1oo

2,871

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór.

Starr - Twoja wczorajsza (a właściwie dzisiejsza) opowieść o podawaniu lekarstwa kotu jest świetna. Oboje z mężem setnie się ubawiliśmy.
Przy okazji przypomniało nam się jak sobie radziliśmy z podawaniem lekarstwa naszemu psu.
Choć takich perypetii (zwłaszcza szkód na osobie) nie mieliśmy. Ale koty są cwańsze.

2,872

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Nie pozwolę sobie podać tabletki, ani zrobić zastrzyku...

Ktoś już próbował? wink

2,873

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczór.

Starr - Twoja wczorajsza (a właściwie dzisiejsza) opowieść o podawaniu lekarstwa kotu jest świetna. Oboje z mężem setnie się ubawiliśmy.
Przy okazji przypomniało nam się jak sobie radziliśmy z podawaniem lekarstwa naszemu psu.
Choć takich perypetii (zwłaszcza szkód na osobie) nie mieliśmy. Ale koty są cwańsze.

Witaj Luc
Tekst pt: "Jak podać kotu tabletkę" skopiowałem kilka lat temu z neta. Nie jestem w stanie podać autorstwa, ale pierwszy raz jak czytałem, to jak Aurora, turlałem się po dywanie ze śmiechu. Wdziałem tez wersje z porównaniem pt. Jak podać psu tabletkę.
Cytuję z pamięci:
Zawiń tabletkę w plasterek szynki i podaj psu. Uważaj na palce... smile

Mam trzy koty... Czasami muszę im podawać lekarstwa. W przypadku kotów, kończy się na punkcie drugim. Natomiast kotka wymaga wspomagania weterynarzem... big_smile

2,874

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Mam trzy koty... Czasami muszę im podawać lekarstwa. W przypadku kotów, kończy się na punkcie drugim. Natomiast kotka wymaga wspomagania weterynarzem... big_smile

Nasz pies był jednak mniej "problematyczny" (pod tym względem). To znaczy, problemy z podaniem lekarstwa oczywiście były, potrafiła (bo to była dziewczyna) je skutecznie ominąć. Ale szkód na osobie nigdy nie było. Może głównie dlatego, że lekarstwa podawał jej mój mąż, a ona go kochała. Z wzajemnością. Ja byłam w stadzie na drugim miejscu.
Natomiast, co ciekawe, kiedy były poważne problemy i miała codzienne kroplówki (po 2-3 godziny), to nie było z tym problemów. Spokojnie leżała.

2,875

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Dzień dobry wieczór smile
Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Reggae...
www.youtube.com/watch?v=jGqrvn3q1oo

Czołem, Szefie. smile
Witajcie, Drogie Panie.:)
Z Luc i od czasu do czasu ze Sponi, dbaliśmy o to, by kurz nie osiadał na stolikach.
Odpoczywałem nieco i jestem.

Bob Marley. Bez niego nie byłoby tego specyficznego rytmu, który pozwala odpocząć od agresywnego rocka i kolejnych wcieleń rapu.
Dobrze było sobie przypomnieć Mistrza.

2,876

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Mam trzy koty... Czasami muszę im podawać lekarstwa. W przypadku kotów, kończy się na punkcie drugim. Natomiast kotka wymaga wspomagania weterynarzem... big_smile

Nasz pies był jednak mniej "problematyczny" (pod tym względem). To znaczy, problemy z podaniem lekarstwa oczywiście były, potrafiła (bo to była dziewczyna) je skutecznie ominąć. Ale szkód na osobie nigdy nie było. Może głównie dlatego, że lekarstwa podawał jej mój mąż, a ona go kochała. Z wzajemnością. Ja byłam w stadzie na drugim miejscu.
Natomiast, co ciekawe, kiedy były poważne problemy i miała codzienne kroplówki (po 2-3 godziny), to nie było z tym problemów. Spokojnie leżała.

Pieski mają rożne charaktery. Mój lekarstwa pożerał w plasterku wędliny bez problemów. Kiedy pojawiły się koty i trzeba było podać im lekarstwo, najpierw zacząłem podawać jak psu. Nic z tego nie wyszło i zacząłem szukać instrukcji w necie. Wpisałem w wyszukiwarkę: "Jak podać kotu lekarstwo" i wyskoczył mi powyższy tekst... big_smile

2,877 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-02 23:12:03)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

/.../
Czołem, Szefie. smile
Witajcie, Drogie Panie.:)
Z Luc i od czasu do czasu ze Sponi, dbaliśmy o to, by kurz nie osiadał na stolikach.
Odpoczywałem nieco i jestem.

Bob Marley. Bez niego nie byłoby tego specyficznego rytmu, który pozwala odpocząć od agresywnego rocka i kolejnych wcieleń rapu.
Dobrze było sobie przypomnieć Mistrza.

Witaj Excop
Dziękuję Wam za opiekę nad tym kawałkiem neta smile Pajęczynami nie zarosło, chociaż tematem były i pajączki... big_smile
Może jeszcze dzisiaj zajrzy O"Kruszynka, może wrzuci linki do muzyki regałowej... już kilkanaście jej propozycji wysłuchaliśmy...

2,878 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-02 23:19:17)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór i od razu powiem dobranoc, na wypadek, jakbym zasneła niedługo, a zasnę na 100%

mój kocur dzis rano przyszedł na śniadanie z nadszarpniętym uchem, pierdoła jedna zamiast uciekac przed zapewne jakimś wsciekłym kundlem, jak go znam to się chciał przytulić
wpadł do kuchni bardzo z siebie zadowolony, pożarł michę mokrego, nawet nie wyrywał się jak mu to przemywałam
a potem cały dzien przyłaził, żeby go po głowie drapać i głaskać
kilka miesięcy temu miał słady, jakby jakaś duża paszczęka go złapała, teraz znowu, no masakra

Starr koci specjalisto, czy je mozna nauczyc samoobrony? Bo moje zwierzaki nigdy pazurów nie wysuneły, nigdy nikogo nie zaatakowały, uposledzone, czy jaka pani taki...zwierzak?

2,879

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry wieczór i od razu powiem dobranoc, na wypadek, jakbym zasneła niedługo, a zasnę na 100%

mój kocur dzis rano przyszedł na śniadanie z nadszarpniętym uchem, pierdoła jedna zamiast uciekac przed zapewne jakimś wsciekłym kundlem, jak go znam to się chciał przytulić
wpadł do kuchni bardzo z siebie zadowolony, pożarł michę mokrego, nawet nie wyrywał się jak mu to przemywałam
a potem cały dzien przyłaził, żeby go po głowie drapać i głaskać
kilka miesięcy temu miał słady, jakby jakaś duża paszczęka go złapała, teraz znowu, no masakra

Starr koci specjalisto, czy je mozna nauczyc samoobrony? Bo moje zwierzaki nigdy pazurów nie wysuneły, nigdy nikogo nie zaatakowały, uposledzone, czy jaka pani taki...zwierzak?

Witaj AnnoJo
i na wszelki wypadek Kolorowych, spokojnych snów życzę... big_smile

Niestety, jak kot był wychowywany z psem, to ma ograniczony instynkt samozachowawczy... Po prostu w psie nie widzi wcześniej zagrożenia, do czasu ataku... Może też być, że to kuna lub łasica naruszyła kocie ucho...

2,880 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-02 23:36:26)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Niestety, jak kot był wychowywany z psem, to ma ograniczony instynkt samozachowawczy... Po prostu w psie nie widzi wcześniej zagrożenia, do czasu ataku... Może też być, że to kuna lub łasica naruszyła kocie ucho...

ja niedaleko domu widuję koziołki, lisy, a ostatnio po raz pierwszy lochę z maluchami słyszałam i slady na drodze widziałam, ale
kuny ani łasicy nigdy tu nie było

poprzednio miał tak lepetynę poranioną, jakby jakiś duży pies ją chwycił w paszczę, teraz podejrzewam, ze to mógł byc ten sam pies, choć nie wiem ani czyj ani gdzie
w najblizszej okolicy sami swoi mieszkają, koty odwiedzają się, psiaki bawią się na spacerach, a właściciele dbają o swój i sąsiadów inwentarz

cóż, wypsikałam, wygłaskałam, a on apetyt ma i chodzi dumny, chyba się w lustrze nie widział

2,881 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-03 00:05:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Niestety, jak kot był wychowywany z psem, to ma ograniczony instynkt samozachowawczy... Po prostu w psie nie widzi wcześniej zagrożenia, do czasu ataku... Może też być, że to kuna lub łasica naruszyła kocie ucho...

ja niedaleko domu widuję koziołki, lisy, a ostatnio po raz pierwszy lochę z maluchami słyszałam i slady na drodze widziałam, ale
kuny ani łasicy nigdy tu nie było

poprzednio miał tak lepetynę poranioną, jakby jakiś duży pies ją chwycił w paszczę, teraz podejrzewam, ze to mógł byc ten sam pies, choć nie wiem ani czyj ani gdzie
w najblizszej okolicy sami swoi mieszkają, koty odwiedzają się, psiaki bawią się na spacerach, a właściciele dbają o swój i sąsiadów inwentarz

cóż, wypsikałam, wygłaskałam, a on apetyt ma i chodzi dumny, chyba się w lustrze nie widział

Na Saskiej Kępie kuny nie widziałem, ale wiem, że są. Wyskubują wełnę mineralną którą wyciszone są pokrywy silników w samochodach. Niestety, ja też mam wyskubaną. Łasice, lisy i jeże widuję z balkonu, w nocy, kiedy wychodzę na papierosa... Lochy jeszcze w pobliże Stadionu nie docierają... smile

2,882

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

proszę...
https://www.youtube.com/watch?v=jNIGNtmJNu8     
(najważniejsza moja, bardzo...)

i przepraszam za siebie ostatnio.
pstryk

2,883 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-03 23:37:42)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

proszę...
https://www.youtube.com/watch?v=jNIGNtmJNu8     
(najważniejsza moja, bardzo...)

i przepraszam za siebie ostatnio.
pstryk

Nie przepraszaj, każdy ma prawo... Dzięki za Muzykę...

Gorące, dzień dobry i wieczór smile
A zapowiadają gorętsze...

www.youtube.com/watch?v=6Hxz6qJi-9k

2,884 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-03 23:40:25)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór! ;-)

Buch - jak gorąco!
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!

Wczoraj, nocną porą, drogę przebiegł mi jeż. To moje ulubione zwierzę.
Czy spotkanie ze zwierzęcym faworytem przyniesie szczęście?

2,885

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór! ;-)

Buch - jak gorąco!
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!

Już ledwo sapie, już ledwie zipie...
To i o mnie dzisiaj....

2,886

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór! ;-)

Buch - jak gorąco!
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!

Już ledwo sapie, już ledwie zipie...
To i o mnie dzisiaj....

Spotkałam się dzisiaj ze znajomą, której dwumiesięczna córeczka też sapała i zipała...
Mamy lato ;-)
Niektórzy pisali, że lubią lato... ;-)))

2,887

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Pan nie jada o tej porze, ale ja mam dla wszystkich Starrkafejkowiczów owocowe sorbety... :-)
Zapraszam!

2,888 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-03 23:48:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór! ;-)

Buch - jak gorąco!
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!

Już ledwo sapie, już ledwie zipie...
To i o mnie dzisiaj....

Spotkałam się dzisiaj ze znajomą, której dwumiesięczna córeczka też sapała i zipała...
Mamy lato ;-)
Niektórzy pisali, że lubią lato... ;-)))

Ale nikt nie napisał, że lubi takie upały... big_smile

aurora borealis napisał/a:

Pan nie jada o tej porze, ale ja mam dla wszystkich Starrkafejkowiczów owocowe sorbety... :-)
Zapraszam!

Już jestem po urlopie... teraz mogę sobie ciut, ciut, pofolgować... smile

2,889

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Już ledwo sapie, już ledwie zipie...
To i o mnie dzisiaj....

Spotkałam się dzisiaj ze znajomą, której dwumiesięczna córeczka też sapała i zipała...
Mamy lato ;-)
Niektórzy pisali, że lubią lato... ;-)))

Ale nikt nie napisał, że lubi takie upały... big_smile

Jutro może Pan być "Nadwiślański" i kumulować słoneczną energię.
Kiedyś w ramach praktyk spędziłam miesiąc nad Wisłą nieopodal ZOO... Niezapomniane chwile... ;-)))

2,890 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-03 23:57:49)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Już ledwo sapie, już ledwie zipie...
To i o mnie dzisiaj....

Spotkałam się dzisiaj ze znajomą, której dwumiesięczna córeczka też sapała i zipała...
Mamy lato ;-)
Niektórzy pisali, że lubią lato... ;-)))

Ale nikt nie napisał, że lubi takie upały... big_smile

aurora borealis napisał/a:

Pan nie jada o tej porze, ale ja mam dla wszystkich Starrkafejkowiczów owocowe sorbety... :-)
Zapraszam!

Już jestem po urlopie... teraz mogę sobie ciut, ciut, pofolgować... smile

Doprawdy?
Doskonale!

Proszę wybierać: sorbet malinowy czy z czarnej porzeczki?

Czy dużo ludzi było nad morzem? Udało Ci się pomedytować w ciszy?

2,891

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Doskonale!

Proszę wybierać: sorbet malinowy czy z czarnej porzeczki?

Czy dużo ludzi było nad morzem? Udało Ci się pomedytować w ciszy?

Malinowy pewnie będzie słodki... poproszę z czarnej porzeczki...

Nad morzem w czerwcu przeważają młode małżeństwa z małymi dziećmi. Wiedziałem, że tak będzie, ale zaryzykowałem... Dzieci na plaży robią tyle hałasu, że medytacje nie mają sensu, szczególnie w sytuacji, gdy to niewprawiony zaczyna, więc tylko były popołudniowe.... no dobrze... wieczorne - domowe.
Ale udało się przeczytać wreszcie wszystkie materiały jakie dostałem na zakończenie inicjacji...

2,892

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie Starrowicze.

aurora borealis napisał/a:

Niektórzy pisali, że lubią lato... ;-)))

Ja lubię, ja lubię!
Mogą być upały, byle bez przesady smile
Dziś przeczytałam, że apogeum upałów ma być w Polsce we środę - nawet 40 stopni. Nie przypominam sobie takiej temperatury u nas.

2,893

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Witajcie Starrowicze.

aurora borealis napisał/a:

Niektórzy pisali, że lubią lato... ;-)))

Ja lubię, ja lubię!
Mogą być upały, byle bez przesady smile
Dziś przeczytałam, że apogeum upałów ma być w Polsce we środę - nawet 40 stopni. Nie przypominam sobie takiej temperatury u nas.

Dobry wieczór Luc
były takie upały dwadzieścia lat temu, wstecz...  Od 15 lipca do 15 sierpnia 1995 roku...

2,894

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór, Lucindo,

To i dla Ciebie porcja specjalna. Nie pożałujesz.
Czytałam, że za jakiś czas w Polsce ma panować klimat śródziemnomorski, a obecne tereny Półwyspu Iberyjskiego zamienią się w pustynię...

2,895

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
luc napisał/a:

Witajcie Starrowicze.

aurora borealis napisał/a:

Niektórzy pisali, że lubią lato... ;-)))

Ja lubię, ja lubię!
Mogą być upały, byle bez przesady smile
Dziś przeczytałam, że apogeum upałów ma być w Polsce we środę - nawet 40 stopni. Nie przypominam sobie takiej temperatury u nas.

Dobry wieczór Luc
były takie upały dwadzieścia lat temu, wstecz...  Od 15 lipca do 15 sierpnia 1995 roku...

W mieście rzeczywiście są one nieznośne, ale to lato, o którym piszesz spędziłam na wsi.  A ponieważ było to lato oczekiwania na Syna, to pamiętam je szczególnie. Nawet smak lipcowych papierówek był wyjątkowy... ;-)

2,896 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-04 00:51:51)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Latolubni Najukochańsi,

Z żalem muszę Was pożegnać, ale niebawem czas do pracy wstawać... Dodatkowa porcja sorbetów czeka na Was lodówce.
Pobujajcie się też w rytm wspomnienia o Bobbiku ;-)  https://youtu.be/I2v_XY-wsjs

Dobrej nocki!

2,897

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

były takie upały dwadzieścia lat temu, wstecz...  Od 15 lipca do 15 sierpnia 1995 roku...

W mieście rzeczywiście są one nieznośne, ale to lato, o którym piszesz spędziłam na wsi.  A ponieważ było to lato oczekiwania na Syna, to pamiętam je szczególnie. Nawet smak lipcowych papierówek był wyjątkowy... ;-)

Nie pamiętam żeby wtedy były takie upały.
Mój syn miał wówczas 4 miesiące i podobnie jak Aurora spędziłam tamto lato na wsi czyli u siebie, na przedmieściach Krakowa wink
Może dlatego tak mocno ich nie odczułam. A może dlatego, że byłam dużo młodsza?

2,898

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Gorący wieczór Państwu,

Co powiecie na "muzyczny chłodniczek"? ;-))) https://youtu.be/yuFI5KSPAt4

2,899

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Gorące, dzień dobry i wieczór smile

Przepraszam za wczoraj... zmorzyło mnie w najmniej spodziewanym momencie, na fotelu, z laptopem na kolanach...
Luc Masz rację, to było rok wcześniej, 94"

2,900

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Gorący wieczór Państwu,

Co powiecie na "muzyczny chłodniczek"? ;-))) https://youtu.be/yuFI5KSPAt4

Witaj Auroro
Ten chłodniczek całkiem niezły, ale mnie upału kojarzą się z innym klimatem muzycznym... Było bardzo gorąco kiedy pierwszy raz go usłyszałem i i od pierwszych dźwięków zakochałem się... https://youtu.be/f48X0KubvnQ

2,901

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry ciepły wieczór

wcale już nie jest gorąco, pootwierałam wszystkie drzwi i okna, trawa schłodzona woda i nawet chłodno sie zrobiło..............siedze na fotelu przykryta cienkim kocykiem, może zimno mi sie zrobiło, bo duzo lodów na kolacje zjadłam smile

2,902

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry ciepły wieczór

wcale już nie jest gorąco, pootwierałam wszystkie drzwi i okna, trawa schłodzona woda i nawet chłodno sie zrobiło..............siedze na fotelu przykryta cienkim kocykiem, może zimno mi sie zrobiło, bo duzo lodów na kolacje zjadłam smile

Witaj AnnoJo
Lody na kolację? hmmm... a jakie smaki? smile

2,903

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Lody na kolację? hmmm... a jakie smaki? smile

Creme Brulee na kolacje
na podwieczorek były trzysmakowe: wanilia, toffi i nugat
na obiad było zsiadłe mleko z ziemniaczkami

tylko śniadanie było gorace: kawa i croissant

2,904

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Gorące, dzień dobry i wieczór smile

Przepraszam za wczoraj... zmorzyło mnie w najmniej spodziewanym momencie, na fotelu, z laptopem na kolanach...
Luc Masz rację, to było rok wcześniej, 94"

Wybaczamy ;-)))
Zamiast z laptopem powinno Cię zmorzyć z lapkotem ;-))) (tym od tablet(ek)...

Muzyczkę wybrałeś cudowną na ten wieczór.


Dziś w amerykańskie święto pikników ;-))) obchodzi swe urodziny Elle88.
Wszystkiego najlepszego, Norwegio, jeśli jeszcze tu czasem zaglądasz :-) Posyłam Ci bukiet słoneczników i tort makowy z bitą śmietaną.

Nie wiem, AnnoJo, jak to robisz, że okrywasz się kocykiem, bo ja zastanawiam się, co jeszcze mogę zdjąć, aby nie czuć gorąca :-) Pocieszam się, że w Madrycie było dziś 37 stopni...
Miałam się zabrać właśnie za pieczenie ciasta na niedzielę, ale chyba dam spokój...

2,905

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Lody na kolację? hmmm... a jakie smaki? smile

Creme Brulee na kolacje
na podwieczorek były trzysmakowe: wanilia, toffi i nugat
na obiad było zsiadłe mleko z ziemniaczkami

tylko śniadanie było gorace: kawa i croissant

Ja jednak preferuję słodko - kwaśny smak lodów smile

2,906

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Ja jednak preferuję słodko - kwaśny smak lodów smile

zsiadłe mleko = kwaśne mleko smile

2,907 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-04 22:25:15)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Lody na kolację? hmmm... a jakie smaki? smile

Creme Brulee na kolacje
na podwieczorek były trzysmakowe: wanilia, toffi i nugat
na obiad było zsiadłe mleko z ziemniaczkami

tylko śniadanie było gorace: kawa i croissant

Ja jednak preferuję słodko - kwaśny smak lodów smile

Polecam lody o smaku melona, albo arbuza, nie wspominając już o cytrynowych... ;-)
100 lat temu, gdy byłam mała,  zawsze zostawiałam je na koniec, po supersłodkich czekoladowych i pistacjowych. Mmmmm...

AnnoJo, już kolejny raz sprawiasz, że uchylam drzwiczki zamrażalnika... ;-)))

2,908 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-04 22:35:59)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

coś mi się pop... i 2 razy to samo wskoczyło, chyba krasnoludni

Auroro w zamrazalniku zapewne masz cuda nad cudami...przyznaj się co tam chowasz?
ja mam lody, lody i lody, niestety dl większość waniliowych, karmelowych, malagowych i kremowobrulowych, ale mam też sorbet cytrynowy
my jemy sorbet cytrynowy jako przerywnik miedzy daniami dla oczyszczenia kubków smakowych

mam jeszcze duuużo lodu, bo lubie 3 krople białego wina z wodą sodową i lodem
mam kielbaskę swojską od chłopa
mam swojską kaszankę od chłopa na jutrzejsze śniadanie
mam dyżurną karkówke na grilla
i jeszcze kolendra, pietruszka, koperek, i juz

2,909

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

/.../
Wybaczamy ;-)))
Zamiast z laptopem powinno Cię zmorzyć z lapkotem ;-))) (tym od tablet(ek)...

Mam nadzieję, że z czkawką szybko sobie poradziłaś big_smile Moja reakcja na ten tekst była podobna, tym bardziej, że poprzedzona już pewnym "doświadczeniem" w próbach...

aurora borealis napisał/a:

Muzyczkę wybrałeś cudowną na ten wieczór.

Dziś w amerykańskie święto pikników ;-))) obchodzi swe urodziny Elle88.
Wszystkiego najlepszego, Norwegio, jeśli jeszcze tu czasem zaglądasz :-) Posyłam Ci bukiet słoneczników i tort makowy z bitą śmietaną.

Dołączam się do życzeń i zapraszam na własnoręcznie upieczone drożdżowe kawalerskie z truskawkami... smile

/.../

aurora borealis napisał/a:

Miałam się zabrać właśnie za pieczenie ciasta na niedzielę, ale chyba dam spokój...

Ja wstałem wcześnie, bo jeszcze jest w miarę chłodno i włączyłem okap, żeby nie nagrzać mieszkania...

2,910

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Ja jednak preferuję słodko - kwaśny smak lodów smile

zsiadłe mleko = kwaśne mleko smile

Chylę czoła przed konsumentką zamrożonego zsiadłego mleka... big_smile

2,911

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Nie wiem, AnnoJo, jak to robisz, że okrywasz się kocykiem, bo ja zastanawiam się, co jeszcze mogę zdjąć, aby nie czuć gorąca :-) Pocieszam się, że w Madrycie było dziś 37 stopni...

na mojej wsi Międzylasami jest teraz 19 stopni, no nie wmawiajcie mi, że to upał
a jak jest 19 stopni, to jest zimno, a zimno = koc

2,912 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-04 22:51:06)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Auroro w zamrazalniku zapewne masz cuda nad cudami...przyznaj się co tam chowasz?
ja mam lody, lody i lody, niestety dl większość waniliowych, karmelowych, malagowych i kremowobrulowych, ale mam też sorbet cytrynowy
my jemy sorbet cytrynowy jako przerywnik miedzy daniami dla oczyszczenia kubków smakowych

mam jeszcze duuużo lodu, bo lubie 3 krople białego wina z wodą sodową i lodem
mam kielbaskę swojską od chłopa
mam swojską kaszankę od chłopa na jutrzejsze śniadanie
mam dyżurną karkówke na grilla
i jeszcze kolendra, pietruszka, koperek, i juz

Nie mam chłopa=nie mam kiełbaski, kaszanki i inszych chłopskich pyszności... ;-(


Ty jesteś cała piękna AnnoJo! Nawet w lodówce u Ciebie mieszka piękno: kolendra, pietruszka, koperek... Prawie jak jarmark w Scarborough ;-)

Idę na Twe polecenie robić inwentaryzację zamrażalnika.
Zaraz wracam z raportem ;-)))
Czym zamrażalnik bogaty - tym rady...

2,913

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Nie wiem, AnnoJo, jak to robisz, że okrywasz się kocykiem, bo ja zastanawiam się, co jeszcze mogę zdjąć, aby nie czuć gorąca :-) Pocieszam się, że w Madrycie było dziś 37 stopni...

na mojej wsi Międzylasami jest teraz 19 stopni, no nie wmawiajcie mi, że to upał
a jak jest 19 stopni, to jest zimno, a zimno = koc

Aż poszedłem do kuchni, jest od północy i na oknie wisi termometr. Jest na nim 26 stopni...

2,914

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Nie mam chłopa=nie mam kiełbaski, kaszanki i inszych chłopskich pyszności... ;-(


Ty jesteś cała piękna AnnoJo! Nawet w lodówce u Ciebie mieszka piękno: kolendra, pietruszka, koperek... Prawie jak jarmark w Scarborough ;-)

Idę na Twe polecenie robić inwentaryzację zamrażalnika.
Zaraz wracam z raportem ;-)))
Czym zamrażalnik bogaty - tym rady...

chciałas powiedziec mydło i powodło
ja też chłopa nie mam (i chyba niogdy miec nie będę), może to nawet i dobrze, bo by wyżarł wszystko poza kolendrą, a tak kaszankę sama zjem, kiełbaskaę też po kawałku sama zjem

2,915 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-04 22:53:12)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Nie wiem, AnnoJo, jak to robisz, że okrywasz się kocykiem, bo ja zastanawiam się, co jeszcze mogę zdjąć, aby nie czuć gorąca :-) Pocieszam się, że w Madrycie było dziś 37 stopni...

na mojej wsi Międzylasami jest teraz 19 stopni, no nie wmawiajcie mi, że to upał
a jak jest 19 stopni, to jest zimno, a zimno = koc

Aż poszedłem do kuchni, jest od północy i na oknie wisi termometr. Jest na nim 26 stopni...

lecę, lecę, sprawdzić jeszcze raz..................o 22:50 było 18,6, w domu 22,3

u mnie mury nie sa nagrzane, to i ciepła nie trzymaja i nie oddaja termometrowi smile

2,916

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Państwu.

aurora borealis napisał/a:

Pocieszam się, że w Madrycie było dziś 37 stopni...

Jeśli w przyszłym tygodniu, we środę będzie u nas 40 stopni, to "przegonimy" Hiszpanię.

2,917

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Aż poszedłem do kuchni, jest od północy i na oknie wisi termometr. Jest na nim 26 stopni...

Też poszłam sprawdzić. U mnie jest 21 stopni. Ale do nas upały dopiero dochodzą. W stolicy wiadomo... zawsze wszystko wcześniej wink

2,918 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-04 23:05:05)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Nie mam chłopa=nie mam kiełbaski, kaszanki i inszych chłopskich pyszności... ;-(


Ty jesteś cała piękna AnnoJo! Nawet w lodówce u Ciebie mieszka piękno: kolendra, pietruszka, koperek... Prawie jak jarmark w Scarborough ;-)

Idę na Twe polecenie robić inwentaryzację zamrażalnika.
Zaraz wracam z raportem ;-)))
Czym zamrażalnik bogaty - tym rady...

chciałas powiedziec mydło i powodło
ja też chłopa nie mam (i chyba niogdy miec nie będę), może to nawet i dobrze, bo by wyżarł wszystko poza kolendrą, a tak kaszankę sama zjem, kiełbaskaę też po kawałku sama zjem

Masz rację...
Zajrzałam głębiej. To znaczy wsunęłam łepetynę aż "na kraj" zamrażalnika. (Fajnie, bo mi czoło i ramiona trochę schłodziło)
Odkryłam złoża kopalne - skamieniałości przewodnie okresu "lato 2014" (ufam, że nie starsze ;-))): knedelki śliwkowe, garść kopytek ze szpinakiem, dwie kukurydze, fasolkę szparagową i ... dużo, dużo szronu ;-) Jak wyjęłam głowę, to wyglądałam przez chwilę jak Elza ;-)))

Ech ta moja mała domowa epoka lodowcowa!... 

Na drzwiach zamrażalnika pysznią się dumnie dwa sorbety i dobrze zakonserwowane lody o smaku panna cotta, o których istnieniu zapomniałam, a których widok wprawił mnie w radosne podniecenie. Ufam, że oprócz śmietany i sosu truskawkowego nie zawierają salmonelli...

Ja też chłopa mieć nie będę. Wolę, aby on miał mnie ;-) ale sama jeść nie lubię...

2,919 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-04 23:06:49)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

na mojej wsi Międzylasami jest teraz 19 stopni, no nie wmawiajcie mi, że to upał
a jak jest 19 stopni, to jest zimno, a zimno = koc

Aż poszedłem do kuchni, jest od północy i na oknie wisi termometr. Jest na nim 26 stopni...

lecę, lecę, sprawdzić jeszcze raz..................o 22:50 było 18,6, w domu 22,3

u mnie mury nie sa nagrzane, to i ciepła nie trzymaja i nie oddaja termometrowi smile

To może dlatego, że u Ciebie Międzylasami, a u mnie między murami, tyle tylko, ze dzieli nas jakieś 18km... a nasze termometry pewnie dodatkowo 3 m wysokości:) Albo Masz niewyregulowaną klimatyzację... big_smile

2,920

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Aż poszedłem do kuchni, jest od północy i na oknie wisi termometr. Jest na nim 26 stopni...

Też poszłam sprawdzić. U mnie jest 21 stopni. Ale do nas upały dopiero dochodzą. W stolicy wiadomo... zawsze wszystko wcześniej wink

Nie zawsze we sztolycy wszystko było wcześniej. Wystawę Venus jeździło się oglądać do Krakowa. Tu zawitała duuuużo później...

2,921

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Aż poszedłem do kuchni, jest od północy i na oknie wisi termometr. Jest na nim 26 stopni...

Też poszłam sprawdzić. U mnie jest 21 stopni. Ale do nas upały dopiero dochodzą. W stolicy wiadomo... zawsze wszystko wcześniej wink

Witajcie, kochani.
Chyba jednak nie, Luc. Zaczęło się, jak zwykle zresztą, na Dolnym Śląsku.:)
U mnie i wiosna najwcześniej i lato, a zima...najpóźniej.
W tej chwili na termometrze zewnętrznym 23 stopnie.:)

2,922 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-04 23:14:26)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

To może dlatego, że u Ciebie Międzylasami, a u mnie między murami, tyle tylko, ze dzieli nas jakieś 18km... a nasze termometry pewnie dodatkowo 3 m wysokości:) Albo Masz niewyregulowaną klimatyzację... big_smile

ja mam może i niewyregulowaną nieposiadaną klinamtyzację, a Ty niewygulowany kilemetromierz, bo do mojej przyjaciółki na Saską mam 7 km.... a Ty byś chciał mnie gdzieś pod Mrozami zlokalizować

2,923

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

/.../
Wybaczamy ;-)))
Zamiast z laptopem powinno Cię zmorzyć z lapkotem ;-))) (tym od tablet(ek)...

Mam nadzieję, że z czkawką szybko sobie poradziłaś big_smile Moja reakcja na ten tekst była podobna, tym bardziej, że poprzedzona już pewnym "doświadczeniem" w próbach...

Czytałam i czkałam z pięć razy.
Czy mogę posłać ten tekst znajomej - właścicielce kota?

aurora borealis napisał/a:

Muzyczkę wybrałeś cudowną na ten wieczór.

Dziś w amerykańskie święto pikników ;-))) obchodzi swe urodziny Elle88.
Wszystkiego najlepszego, Norwegio, jeśli jeszcze tu czasem zaglądasz :-) Posyłam Ci bukiet słoneczników i tort makowy z bitą śmietaną.

starr napisał/a:

Dołączam się do życzeń i zapraszam na własnoręcznie upieczone drożdżowe kawalerskie z truskawkami... smile

Jej! Gratulacje!! Umiesz zaczyniać drożdżowe???

/.../

aurora borealis napisał/a:

Miałam się zabrać właśnie za pieczenie ciasta na niedzielę, ale chyba dam spokój...

starr napisał/a:

Ja wstałem wcześnie, bo jeszcze jest w miarę chłodno i włączyłem okap, żeby nie nagrzać mieszkania...

Ja też wstałam wcześnie... do pracy.
Zaraz też muszę wstać jeszcze wcześniej ;-(
Ale jutro też ma być piękny dzień. Taki czereśniowy ;-)))

2,924

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:
annaJo napisał/a:

na mojej wsi Międzylasami jest teraz 19 stopni, no nie wmawiajcie mi, że to upał
a jak jest 19 stopni, to jest zimno, a zimno = koc

Aż poszedłem do kuchni, jest od północy i na oknie wisi termometr. Jest na nim 26 stopni...

lecę, lecę, sprawdzić jeszcze raz..................o 22:50 było 18,6, w domu 22,3

u mnie mury nie sa nagrzane, to i ciepła nie trzymaja i nie oddaja termometrowi smile

A ja nie mam termometru. Odpadł zimą, jak były mrozy, teraz by w nim pewnie rtęć wrzała, więc na jedno wychodzi. ;-)))

2,925

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Czytałam i czkałam z pięć razy.
Czy mogę posłać ten tekst znajomej - właścicielce kota?

tekst o kocie był super
mam nadzieję, że z tego starego dowcipu tez się usmiejecie

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki.
Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki a ukochana majtki.
Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
"Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka, która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka."

Posty [ 2,861 do 2,925 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 43 44 45 46 47 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024