Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 … 42 43 44 45 46 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,796 do 2,860 z 15,201 ]

2,796 Ostatnio edytowany przez luc (2015-06-27 00:03:47)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Z tą niechęcią do przenoszenia relacji z Sieci do rzeczywistych kontaktów to jest według mnie tak, że niektórzy obawiają się o odbiór ich osoby przez innych forumowiczów.
Wyobrażenie, a rzeczywistość - rozczarowanie, czy zaskoczenie? No i rozmowa.
To ci przychodzi bez trudu na klawiaturze, może być nie lada problemem w realu.

Zapewne tak właśnie jest. U mnie to działa w dwie strony: mogę ja kogoś rozczarować, ten ktoś może rozczarować mnie.
Kiedy internetowa znajomość jest sympatyczna, a w realu rozczarowująca, to mogłoby po prostu być żal tej wcześniejszej.
Jeden mój kontakt z forum przeniósł się do rzeczywistości i rozczarowująco nie jest smile
Myślę, że to jest związane z tym czy ktoś w internecie kreuje się na inną osobę niż w jest w rzeczywistości.

Zobacz podobne tematy :

2,797

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
Excop napisał/a:

Z tą niechęcią do przenoszenia relacji z Sieci do rzeczywistych kontaktów to jest według mnie tak, że niektórzy obawiają się o odbiór ich osoby przez innych forumowiczów.
Wyobrażenie, a rzeczywistość - rozczarowanie, czy zaskoczenie? No i rozmowa.
To ci przychodzi bez trudu na klawiaturze, może być nie lada problemem w realu.

Zapewne tak właśnie jest. U mnie to działa w dwie strony: mogę ja kogoś rozczarować, ten ktoś może rozczarować mnie.
Kiedy internetowa znajomość jest sympatyczna, a w realu rozczarowująca, to mogłoby po prostu być żal tej wcześniejszej.
Jeden mój kontakt z forum przeniósł się do rzeczywistości i rozczarowująco nie jest smile
Myślę, że to jest związane z tym czy ktoś w internecie kreuje się na inną osobę niż w jest w rzeczywistości.

Chyba masz rację z tą dwojaką "naturą" co poniektórych użytkowników.

Będę się na dziś żegnał, Luc. Jutro bardzo wcześnie wstaje. Jadę na rekonesans do lasu.
Po opadach z początku tygodnia, może pojawiły się już grzybki pierwszego wysypu?

Dobranoc.:)

2,798 Ostatnio edytowany przez luc (2015-06-27 00:18:28)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Będę się na dziś żegnał, Luc. Jutro bardzo wcześnie wstaje. Jadę na rekonesans do lasu.
Po opadach z początku tygodnia, może pojawiły się już grzybki pierwszego wysypu?

Dobranoc.:)

Miłego leśnego wypadu.
Dobranoc.

2,799 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-06-27 08:34:35)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzien dobry o poranku...
Nie podglądałam Was dzisiejszej nocy, ponieważ pozwoliłam Morfeuszowi mnie uprowadzić. Nie stawiałam oporów smile

Pamiętacie kozie mleko, o którym swojegpo czasu toczyla się tutaj rozmowa? I o pajakach? Przypadkiem wpadłam na informacje, które owe stworzenia łączy coś. Otóż okazało się, że jacyś mądrzy ludzie doszukali się w kodzie pajęczyny genu, który odpowiada za jej elastyczność i niebywałą wytrzymałość. Wszczepili go kozie afrykanskiej licząc na to, że w jej mleku pojawi się bialko, z którego pająki tworzą tę nić. Ponoć udało im się wyodrębnić 14 gramów pajęczyny z około 950 mililitrów mleka. Nie widziałam tego, ale zakładam, ze tak było smile

Zatem Excop proszę podpytaj pająki w lesie czy to możliwe, dobrze?

2,800

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór.
Excop jak się udał leśny wypad? Grzyby już są?

Sponiewierana napisał/a:

Zatem Excop proszę podpytaj pająki w lesie czy to możliwe, dobrze?

Podpytałeś? wink

2,801

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczór.
Excop jak się udał leśny wypad? Grzyby już są?

Sponiewierana napisał/a:

Zatem Excop proszę podpytaj pająki w lesie czy to możliwe, dobrze?

Podpytałeś? wink

Dobry wieczór.

Wypad się udał, Luc, ale wyłącznie jako włóczęga po mokrych zaroślach.
Znalazłem nieco podgrzybków i kilka młodych koźlaczków, ale to jeszcze nie to.:)

Pajączków nie pytałem, Sponi, bo się pochowały w deszcz. Podziwiałem za to pajęczyny rozwieszone między drzewami. W chwilach, kiedy na chwilę promienie słoneczne znalazły okienko w chmurach, lśniły tęczową feerią barw kropelek wody, jak wielkie kolie z brylancikami czystej wody.:)

Jednak przyroda, podobnie jak dotąd, i w przyszłości pokaże swoje możliwości, które będziemy intuicyjnie wykorzystywać.:)

2,802

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Podziwiałem za to pajęczyny rozwieszone między drzewami. W chwilach, kiedy na chwilę promienie słoneczne znalazły okienko w chmurach, lśniły tęczową feerią barw kropelek wody, jak wielkie kolie z brylancikami czystej wody.:)

Zawsze mi się ten widok podobał. Zwłaszcza o poranku, koło namiotu.

Excop napisał/a:

Jednak przyroda, podobnie jak dotąd, i w przyszłości pokaże swoje możliwości, które będziemy intuicyjnie wykorzystywać.

Byle byśmy jej wcześniej nie zniszczyli.

2,803

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Wybieram się tej nocy w podróż...

https://m.youtube.com/watch?v=emlP2o41Qxw
Bo czasem chcę jeszcze uciec stąd.

2,804

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczórrr.
Gdzież się podziali wszyscy Starrowicze?
Aurora już chyba opuściła prowincję.

2,805

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Dobry wieczórrr.
Gdzież się podziali wszyscy Starrowicze?
Aurora już chyba opuściła prowincję.

Są, są, Luc. Witaj.:)
"Nie przenoście nam stolicy do Krakowa..."?
Gdzie prowincja, a gdzie wielki świat w tej naszej kochanej Ojczyźnie, kto to wie?

2,806

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Excop.

Excop napisał/a:

"Nie przenoście nam stolicy do Krakowa..."?

Już sama nie wiem wink
Może trochę by się to miasto rozruszało?

Excop napisał/a:

Gdzie prowincja, a gdzie wielki świat w tej naszej kochanej Ojczyźnie, kto to wie?

Prawda. Już powoli nic do końca nie jest takie jasne.

Obawiam się czy Aurorę smok nie pożarł?
Albo smog nie otumanił?

2,807 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-06-29 23:16:24)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Witaj Excop.

Excop napisał/a:

"Nie przenoście nam stolicy do Krakowa..."?

Już sama nie wiem wink
Może trochę by się to miasto rozruszało?

Excop napisał/a:

Gdzie prowincja, a gdzie wielki świat w tej naszej kochanej Ojczyźnie, kto to wie?

Prawda. Już powoli nic do końca nie jest takie jasne.

Obawiam się czy Aurorę smok nie pożarł?
Albo smog nie otumanił?

Myślę, że Kraków jedynie zyskał na tym, że Zygmunt III Waza chciał być bliżej Uppsali i przeniósł stolicę do Warszawy.
Pozostawanie na uboczu daje niekiedy powody do tego, by nie domagać się zbytnio większej uwagi. "Tiszie jedziesz, dalsze budiesz".:)

Może Aurora odpoczywa, zmęczona poszukiwaniami Twojej aury?:)

2,808

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Myślę, że Kraków jedynie zyskał na tym, że Zygmunt III Waza chciał być bliżej Uppsali i przeniósł stolicę do Warszawy.
Pozostawanie na uboczu daje niekiedy powody do tego, by nie domagać się zbytnio większej uwagi. "Tiszie jedziesz, dalsze budiesz".:)

Też tak długo myślałam, ale odkąd moi spadkobiercy przenieśli się do Warszawy i sama tam byłam, to zauważam, że u nas jest dużo mniejsza dynamika. Jeżeli chodzi o samo życie, to nawet dobrze, a jeżeli chodzi o rozwój miasta, to już niekoniecznie.
Dotąd wolałam nieco senną atmosferę Krakowa. Właściwie nadal lubię, ale zauważam też pewne braki. Nie chciałabym aby Kraków stał się jakimś skansenem.
A może po prostu się starzeję lol

Excop napisał/a:

Może Aurora odpoczywa, zmęczona poszukiwaniami Twojej aury?:)

Myślisz? wink
Mam nadzieję, że mózg jej nie zamarzł, bo weekend był dość zimny.

2,809

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
Excop napisał/a:

Myślę, że Kraków jedynie zyskał na tym, że Zygmunt III Waza chciał być bliżej Uppsali i przeniósł stolicę do Warszawy.
Pozostawanie na uboczu daje niekiedy powody do tego, by nie domagać się zbytnio większej uwagi. "Tiszie jedziesz, dalsze budiesz".:)

Też tak długo myślałam, ale odkąd moi spadkobiercy przenieśli się do Warszawy i sama tam byłam, to zauważam, że u nas jest dużo mniejsza dynamika. Jeżeli chodzi o samo życie, to nawet dobrze, a jeżeli chodzi o rozwój miasta, to już niekoniecznie.
Dotąd wolałam nieco senną atmosferę Krakowa. Właściwie nadal lubię, ale zauważam też pewne braki. Nie chciałabym aby Kraków stał się jakimś skansenem.
A może po prostu się starzeję lol

Excop napisał/a:

Może Aurora odpoczywa, zmęczona poszukiwaniami Twojej aury?:)

Myślisz? wink
Mam nadzieję, że mózg jej nie zamarzł, bo weekend był dość zimny.

Ja także niekiedy sądzę, że moje zadupie to koniec świata, ale wystarczyło kilka tygodni w Warszawie, by to miasto naruszyło moje ucho środkowe.
Dynamika rozwoju kojarzy mi się często z hałasem, niestety i dołującą pobieżnością relacji międzyludzkich.
Można się do tego przyzwyczaić ponoć. Ale cóż z tego, skoro ja tego nie chcę?

A co do "skansenu". Wolę by Kraków zachował tę specyficzną, jedyną w swoim rodzaju dostojność i zapach historii. Wielkiej historii.  Starej damie nie przystoi kankan. Walc albo polonez, to i owszem.:)
To także moje miasto przecież.:)

2,810

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

A co do "skansenu". Wolę by Kraków zachował tę specyficzną, jedyną w swoim rodzaju dostojność i zapach historii. Wielkiej historii.  Starej damie nie przystoi kankan. Walc albo polonez, to i owszem.:)

W sumie, to też wolę. Już lepszy skansen niż nowoczesność na siłę (nie mam na myśli Warszawy).
Zostawiłabym dużą część jako swoisty skansen, ale poza tym Krakowowi też trochę rozwoju by się przydało.
Co do zapachu historii, to masz rację. Uwielbiam to w Krakowie. Wszędzie można się o nią otrzeć.
Warszawa niestety w dużym stopniu została tego pozbawiona przez II wojnę.
Ponoć przed wojną była pięknym miastem.

2,811

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

To także moje miasto przecież.:)

Oczywiście. Nas wszystkich.
Kiedy przyjeżdżasz go odwiedzić?
Pisałeś coś o jesieni?

2,812

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Co do zapachu historii, to masz rację. Uwielbiam to w Krakowie. Wszędzie można się o nią otrzeć.
Warszawa niestety w dużym stopniu została tego pozbawiona przez II wojnę.
Ponoć przed wojną była pięknym miastem.

To właśnie mialem na myśli mówiąc, że pozostawanie na uboczu ma czasem swoje zalety.:)

2,813

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:
luc napisał/a:

Co do zapachu historii, to masz rację. Uwielbiam to w Krakowie. Wszędzie można się o nią otrzeć.
Warszawa niestety w dużym stopniu została tego pozbawiona przez II wojnę.
Ponoć przed wojną była pięknym miastem.

To właśnie mialem na myśli mówiąc, że pozostawanie na uboczu ma czasem swoje zalety.:)

Czasem. Krakowowi to na dobre wyszło, ale np. Przemyśl, który jest pięknym miastem, traci i to bardzo na pozostawaniu na uboczu. Właściwie to upada coraz bardziej.

2,814

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Czasem. Krakowowi to na dobre wyszło, ale np. Przemyśl, który jest pięknym miastem, traci i to bardzo na pozostawaniu na uboczu. Właściwie to upada coraz bardziej.

Czyżby Rzeszów rozwijał się kosztem Przemyśla?

2,815

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Czyżby Rzeszów rozwijał się kosztem Przemyśla?

Zdecydowanie tak. Od dawna.
Choć to pewno nie jedyna przyczyna.

2,816

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Na dziś się pożegnam. Czas do łóżka.:)

Dobranoc, Luc, spokojnej nocy.:)

2,817

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobranoc Excop.

2,818

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
Excop napisał/a:

Czyżby Rzeszów rozwijał się kosztem Przemyśla?

Zdecydowanie tak. Od dawna.
Choć to pewno nie jedyna przyczyna.

Choć już się położyłem, muszę odpowiedzieć.:)
Moim zdaniem, poza tym gra rolę ten nieszczęsny spór o tzw. rzeź wołyńską, akcję "Wisła" i "złą krew" z tym związaną.


Dobranoc.:)

2,819

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

poza tym gra rolę ten nieszczęsny spór o tzw. rzeź wołyńską, akcję "Wisła" i "złą krew" z tym związaną.

Czy rzeź wołyńska, to nie wiem czy akurat tu ma znaczenie, ale akcja "Wisła" zapewne.
Faktem jest, że w Przemyślu jest znów trochę jak w tyglu.
Swoją drogą poruszyłeś tematy, którymi od dawna się interesuję.

Dobranoc raz jeszcze.

2,820 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-06-30 21:44:03)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

A ku-ku! ;-)

Dobry wieczór Netowej Arystokracji,

Odbijam kartę obecności i zaczynam lekturę zaległych wpisów.
Przywiozłam wczoraj z Krakowa mnóstwo energii, widoku uroczych zaułków, ludzkiej serdeczności i półtora kilograma czereśni z ogrodu.
Dzielę się tym dobrem z Wami.
Myślałam o Was i uśmiechałam się na to wspomnienie... I nawet jeśli łączą nas ze sobą tylko literki, to jest to kapitalne "połączenie" ;-)

2,821

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dzień dobry wieczór smile
Melduję się po powrocie. Cały piekąco-swędzący, czerwono-brązowy od opalenizny. Telewizja nadal kłamie, tym razem w sprawach pogody. Wbrew prognozom, skaczącym prezenterom, tablicom poglądowym, ani jednego dnia nie padało. Każdego dnia można było poleżeć na plaży, chociaż były dni, że bez parawanu było by to trudne - trochę wiało...

2,822

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

(wcale-nie-)dobry wieczór...

siedzę w kącie nie-widoczna i nie-wy-czuwalna.
pijemy dziś wino?

2,823

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór Starrowicze.

aurora borealis napisał/a:

Przywiozłam wczoraj z Krakowa mnóstwo energii, widoku uroczych zaułków, ludzkiej serdeczności i półtora kilograma czereśni z ogrodu.
Dzielę się tym dobrem z Wami.

Serdeczności ci u nas dostatek wink
Dziel się, dziel. Przyda się każdemu. Ja poproszę o czereśnie.
Jak dobrze, że już oboje ze Starrem wróciliście.

Okruszynko - czemu taki nastrój?

2,824 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-01 22:16:22)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

(wcale-nie-)dobry wieczór...

siedzę w kącie nie-widoczna i nie-wy-czuwalna.
pijemy dziś wino?

Witaj nie_widoczna...
pijemy... smile o ile nie zrobisz przed tym swojego "pstryk"... smile

luc napisał/a:

Dobry wieczór Starrowicze.
Serdeczności ci u nas dostatek wink
Dziel się, dziel. Przyda się każdemu. Ja poproszę o czereśnie.
Jak dobrze, że już oboje ze Starrem wróciliście.

Witaj Luc smile
A jak Twój nastrój?

2,825 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-07-01 22:19:45)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

dobry wieczór Starrowicze

dziś wieczór winno-owocowy, pycha
obok czereśni od Aurory stawiam dwie miseczki, jedna z poziomkami leśnymi, jakie dziś zebrałam w moim ogorodzie...naprawdę leśne samosiejki smile pachną cudownie, a druga z agrestem, już dojrzał, ale nie jest jeszcze rozpadający się
owocki niepryskane, myte deszczem, częstujcie się prosze

a wino jakie dziś będziemy degustować? może białe z lodem i odrobina wody sodowej?

a ja sobie z boczku cichutko posiedzę, nie jestem ostatnio dobrym kompanem nawet dla samej siebie sad

2,826

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

dobry wieczór Starrowicze

dziś wieczór winno-owocowy, pycha
obok czereśni od Aurory stawiam dwie miseczki, jedna z poziomkami leśnymi, jakie dziś zebrałam w moim ogorodzie...naprawdę leśne samosiejki smile pachną cudownie, a druga z agrestem, już dojrzał, ale nie jest jeszcze rozpadający się
owocki niepryskane, myte deszczem, częstujcie się prosze

a wino jakie dziś będziemy degustować? może białe z lodem i odrobina wody sodowej?

a ja sobie z boczku cichutko posiedzę, nie jestem ostatnio dobrym kompanem nawet dla samej siebie sad

Witaj AnnoJo
No ja z win, to najbardziej lubię te destylowane... smile
Ale na agrest zawsze jestem łasy.
Czy...
nie, nie zapytam...
To ja też powinienem mieć minorowy nastrój. Właśnie dowiedziałem się, że odwołano "mój" festiwal... A miała być Epica...
No cóż... dupatam.
Fajnie być znowu z wami...

2,827

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Czy...
nie, nie zapytam...

jak już zacząłeś zadawać pytanie, to dokończ proszę

2,828

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:
starr napisał/a:

Czy...
nie, nie zapytam...

jak już zacząłeś zadawać pytanie, to dokończ proszę

No dobrze, Sama chciałaś...
Czy jest coś, co radykalnie poprawiło by Twój nastrój?

2,829

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Witaj Luc smile
A jak Twój nastrój?

Witaj Starr smile
Ja mam zawsze dobry nastrój.
Jestem porywcza, jak mnie coś wnerwi, to szybko odreagowuję wink i jest spokój.
Martwię się tylko chorobami bliskich, a ponieważ ostatnio jest dobrze, to nie mam powodów do zmartwienia.
Z innymi sprawami daję radę.

Witaj AnnoJo smile

2,830

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

No dobrze, Sama chciałaś...
Czy jest coś, co radykalnie poprawiło by Twój nastrój?

Zlikwidowanie 3 lat z kalendarza, od września 2010 do października 2013, bo moje obecne życie byłoby spokojniejsze i  bezpieczniejsze

Duże zamówienie z raciborskiej wielkiej firmy, bo jak narazie doszłam tylko do średnich

Lody mi się skończyły, wszystkie dzis wyjadłam sad

2,831

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Lody mi się skończyły, wszystkie dzis wyjadłam sad

To stawiam moje, właśnie niedawno wróciliśmy z zakupów.
Jakie wolisz: czekoladowe, waniliowe, orzechowe, truskawkowe czy z owoców leśnych? Polać czymś?
Grycan.

2,832

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
annaJo napisał/a:

Lody mi się skończyły, wszystkie dzis wyjadłam sad

To stawiam moje, właśnie niedawno wróciliśmy z zakupów.
Jakie wolisz: czekoladowe, waniliowe, orzechowe, truskawkowe czy z owoców leśnych? Polać czymś?
Grycan.

waniliowe poproszę bez omasty

powiem Wam w sekrecie, że ja lubię "czyste" smaki

2,833

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

waniliowe poproszę bez omasty

Już serwuję.
Ale przemyśl tę omastę. Do waniliowych świetnie pasuje sos czekoladowy.

annaJo napisał/a:

powiem Wam w sekrecie, że ja lubię "czyste" smaki

Ja lubię wszystkie lody, z omastą lub bez. Byle dobre wink Niektóre firmy nie potrafią robić dobrych lodów.
Natomiast nie przepadam za wsadem: rodzynki, owoce.
Ale też ostatecznie wink mogą być.

2,834

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

/.../
Ja mam zawsze dobry nastrój.
Jestem porywcza, jak mnie coś wnerwi, to szybko odreagowuję wink i jest spokój.
Martwię się tylko chorobami bliskich, a ponieważ ostatnio jest dobrze, to nie mam powodów do zmartwienia.
Z innymi sprawami daję radę.
/.../

Zazdraszczam zawsze dobrego nastroju i impulsywnego charakteru...
Czyli tak trzymać! smile

2,835

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Ja lubię wszystkie lody, z omastą lub bez. Byle dobre wink Niektóre firmy nie potrafią robić dobrych lodów.
Natomiast nie przepadam za wsadem: rodzynki, owoce.
Ale też ostatecznie wink mogą być.

jednak wolę bez omasty, ale rodzynkami nie pogardzę, owocki drobno posiekane tez moga być...z lodami waniliowymi

czasami zajadam sie lodami creme brulee z Movenpick, też dobre mniam, tylko że jak zaczynam je jeść, to ledwie mi na 2 razy wystarczają

2,836 Ostatnio edytowany przez starr (2015-07-01 23:11:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
annaJo napisał/a:

Zlikwidowanie 3 lat z kalendarza, od września 2010 do października 2013, bo moje obecne życie byłoby spokojniejsze i  bezpieczniejsze

Uciekanie przed problemami, to zła taktyka - trzeba je zaatakować, wykorzystując efekt zaskoczenia...

annaJo napisał/a:

Duże zamówienie z raciborskiej wielkiej firmy, bo jak narazie doszłam tylko do średnich

To "Rafako" jeszcze istnieje? smile Popatrz optymistycznie: Masz jeszcze coś do zrobienia... smile

annaJo napisał/a:

Lody mi się skończyły, wszystkie dzis wyjadłam sad

O tym, że alko można zamówić u taryfiarza i dostarczy żądany gatunek, w oczekiwanej ilości, słyszałem. Ale może można spróbować z lodami... smile


Czy widział ktoś O,kruszynkę? była i się zaszyła gdzieś w półmroku...

2,837

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Czy widział ktoś O,kruszynkę? była i się zaszyła gdzieś w półmroku...

Właśnie. Pojawia się i szybko znika sad

2,838

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór :-)))

Szefunio wrócił, więc mamy zlot?

2,839

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Może gdzieś na siebie wpadniemy.
Szkoda, że odbędzie się to nieświadomie sad

Wypatrywałam Iskry z kędziorami jak sprężynki. Była jedna. Urocza. Przy Karmelickiej. To Ty?

2,840 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-02 00:21:35)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Może gdzieś na siebie wpadniemy.
Szkoda, że odbędzie się to nieświadomie sad

Excop napisał/a:

Wcale nie jest wykluczone, że się nie spotkacie w realu. Choć telepatią tego nie nazwę, wierzę  w moc energii człowieka.
A ta, ma moc, której nie powstydziłby się Anankin Skywalker, czy Obi Wan Kenobi.smile
Nieprzypadkowo ludzie wyczuwają czyjeś spojrzenie zza pleców.

Wypatrywałam Iskry z kędziorami jak sprężynki. Była jedna. Urocza. Przy Karmelickiej. To Ty?

2,841

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witaj Auroro.

aurora borealis napisał/a:

Wypatrywałam Iskry z kędziorami jak sprężynki. Była jedna. Urocza. Przy Karmelickiej. To Ty?

Jak urocza, to mogłam być ja lol
A na serio, to nie ruszałam się z moich okolic w weekend.
Następnym razem musimy to inaczej zorganizować wink

2,842

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór :-)))

Szefunio wrócił, więc mamy zlot?

Witaj Auroro smile
Zlocik? wirtualny mamy... z realnymi mam kiepskie doświadczenie. Chyba już pisałem...

2,843

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Chciałabym, ale obawiam się, że nawet jak na siebie z Aurorą wpadniemy, to będzie się to nieświadomie sad
Ale mam nadzieję, że kiedyś będzie to świadome.
Wprawdzie chyba Starr pisał o niechętnym stosunku do przenoszenia znajomości internetowych do rzeczywistości, ale ja mam odmienne zdanie. Oczywiście nie każdego, ale jest parę osób z forum, z którymi chętnie spotkałabym się.

Chciałam Ci bardzo podziękować za te słowa, Luc. Czuję się zaszczycona, że chciałabyś spotkać się ze mną. Tym razem miałam "maraton" i dużo pracowałam, tak, że udało mi się pójść tylko dwa krótkie spacery po przecudnych zaułkach Twojego miasta. Ale wszystko wskazuje na to, że w wakacje będę w Krakowie raz jeszcze, już bez zawodowych zobowiązań i chciałabym zaprosić Cię serdecznie na jakieś pyszne lody, jeśli zechcesz. Ufam że Cię nie rozczaruję, bo nie mam żadnego interesu, by w necie odsłaniać jakieś Alter Ego odmienne od tego, kim jestem w realu (biedronce, tesco i Zielonej Budce też ;-))))

Miałybyśmy okazję zaplanować nasze "rzymskie wakacje"... ;-)))

2,844

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Chciałam Ci bardzo podziękować za te słowa, Luc. Czuję się zaszczycona, że chciałabyś spotkać się ze mną. Tym razem miałam "maraton" i dużo pracowałam, tak, że udało mi się pójść tylko dwa krótkie spacery po przecudnych zaułkach Twojego miasta. Ale wszystko wskazuje na to, że w wakacje będę w Krakowie raz jeszcze, już bez zawodowych zobowiązań i chciałabym zaprosić Cię serdecznie na jakieś pyszne lody, jeśli zechcesz. Ufam że Cię nie rozczaruję, bo nie mam żadnego interesu, by w necie odsłaniać jakieś Alter Ego odmienne od tego, kim jestem w realu (biedronce, tesco i Zielonej Budce też ;-))))

Miałybyśmy okazję zaplanować nasze "rzymskie wakacje"... ;-)))

To ja się czuję zaszczycona.
Moje wcześniejsze słowa pisałam z pewną dozą nieśmiałości.
Kiedy znów planujesz wpłynąć pod krakowski smog?
Mnie nie ma od 31 lipca do 10 sierpnia.

Planowanie rzymskich wakacji przy lodach...
Brzmi fantastycznie.

2,845

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór :-)))

Szefunio wrócił, więc mamy zlot?

Witaj Auroro smile
Zlocik? wirtualny mamy... z realnymi mam kiepskie doświadczenie. Chyba już pisałem...

Witaj Słoneczniku! ;-)))

Cieszę się, że widzę Twój zbrązowiały od słońca nos i policzki.
Czy woda nadawała się do swobodnej kąpieli, czy tylko do krioterapii?
Jak tam prace nad byciem Czarownikiem?
Znasz już zaklęcia?
Dobrze się bawiłeś?

Nie mam wielkich doświadczeń w "zlotach". Odpowiedziałam kiedyś na prośbę jednej z osób z tego Forum, spotkałam się z nią i ta znajomość trwa do dziś. Podobnie jak Luc, uważam, że to był bardzo dobry ruch, by zamienić litery na głoski. Okazały się być równie interesujące :-)))

2,846

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Zlocik? wirtualny mamy... z realnymi mam kiepskie doświadczenie. Chyba już pisałem...

Z Tobą będziemy się "zlatywać" wirtualnie. Na razie...
Może kiedyś zmienisz zdanie.

2,847

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Chciałam Ci bardzo podziękować za te słowa, Luc. Czuję się zaszczycona, że chciałabyś spotkać się ze mną. Tym razem miałam "maraton" i dużo pracowałam, tak, że udało mi się pójść tylko dwa krótkie spacery po przecudnych zaułkach Twojego miasta. Ale wszystko wskazuje na to, że w wakacje będę w Krakowie raz jeszcze, już bez zawodowych zobowiązań i chciałabym zaprosić Cię serdecznie na jakieś pyszne lody, jeśli zechcesz. Ufam że Cię nie rozczaruję, bo nie mam żadnego interesu, by w necie odsłaniać jakieś Alter Ego odmienne od tego, kim jestem w realu (biedronce, tesco i Zielonej Budce też ;-))))

Miałybyśmy okazję zaplanować nasze "rzymskie wakacje"... ;-)))

To ja się czuję zaszczycona.
Moje wcześniejsze słowa pisałam z pewną dozą nieśmiałości.
Kiedy znów planujesz wpłynąć pod krakowski smog?
Mnie nie ma od 31 lipca do 10 sierpnia.

Planowanie rzymskich wakacji przy lodach...
Brzmi fantastycznie.

Przyznam Ci, że zawsze z Krakowa wracam "chora", właśnie dlatego, że trzeba jechać do Warszawy.

Do miasta Kraka wybieram się w drugiej połowie lipca. Zatem, jeśli tylko zechcesz, możemy się zobaczyć.
Ale byłoby fajnie!

2,848

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
starr napisał/a:

Zlocik? wirtualny mamy... z realnymi mam kiepskie doświadczenie. Chyba już pisałem...

Z Tobą będziemy się "zlatywać" wirtualnie. Na razie...
Może kiedyś zmienisz zdanie.

Moja miotła jest zawsze gotowa do "zlotu"... ;-)))

2,849 Ostatnio edytowany przez luc (2015-07-02 01:12:01)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Do miasta Kraka wybieram się w drugiej połowie lipca. Zatem, jeśli tylko zechcesz, możemy się zobaczyć.
Ale byłoby fajnie!

Pora idealna.
Czy chcę? Ba!
Pozostaje jakieś bliższe namiary sobie podać.
Nie chcę podawać tu swojego maila, bo tam jest moje nazwisko.
Podam Ci numer telefonu komórkowego (stacjonarny też mam, bo jestem staroświecka), a potem go wykasuję:
(...)
Daj znać jak przepiszesz.

2,850 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-02 01:31:34)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Pajączków nie pytałem, Sponi, bo się pochowały w deszcz. Podziwiałem za to pajęczyny rozwieszone między drzewami. W chwilach, kiedy na chwilę promienie słoneczne znalazły okienko w chmurach, lśniły tęczową feerią barw kropelek wody, jak wielkie kolie z brylancikami czystej wody.:)

Ten Pan, podobno potrafi pisać tylko raporty...
Hmm... bardzo ciekawe sprawozdanie z leśnej wyprawy...
Wprost same "suche" fakty... ;-)))))))

Och, Excop... Ty sam jesteś pajączkiem. Splatasz sieć z Twoich słów...
Łapię się na nie i "kruszeję" z radości... ;-)

2,851

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Witaj Słoneczniku! ;-)))

Cieszę się, że widzę Twój zbrązowiały od słońca nos i policzki.
Czy woda nadawała się do swobodnej kąpieli, czy tylko do krioterapii?
Jak tam prace nad byciem Czarownikiem?
Znasz już zaklęcia?
Dobrze się bawiłeś?

Nie mam wielkich doświadczeń w "zlotach". Odpowiedziałam kiedyś na prośbę jednej z osób z tego Forum, spotkałam się z nią i ta znajomość trwa do dziś. Podobnie jak Luc, uważam, że to był bardzo dobry ruch, by zamienić litery na głoski. Okazały się być równie interesujące :-)))

Woda w Bałtyku po stronie otwartego morza, osiągnęła około 17 stopni, za to od strony Zatoki Puckiej była cieplejsza, więc można było sobie pozwolić na zamoczenie więcej niż tylko dłoni... smile
Nos i poliki faktycznie mam zbrązowiałe, ale plecy jeszcze czerwonawe... Efekt medytowania w siadzie tyłem do słońca. smile
Odpocząłem, co było podstawowym założeniem tego wyjazdu. Pogoda dopisała wbrew wszystkim prognozom...

luc napisał/a:

Z Tobą będziemy się "zlatywać" wirtualnie. Na razie...
Może kiedyś zmienisz zdanie.

Pewnie zmienię zdanie pod koniec wątku... Takie moje doświadczenie z blogowiska - po zlocie wszystkie blogi umilkły i milczą do dziś, ale z niektórymi mam kontakt telefoniczny, lub na gg...

2,852

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Luc,

Dziękuję Ci.
Skopiowałam do sztambucha.
Za chwilę potwierdzę SMS-em.

Ale czad! ;-)))

2,853

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Za chwilę potwierdzę SMS-em.

Dostałam. Odpisałam.
Poczekam jeszcze na maila.

2,854

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
O'kruszynka napisał/a:

(wcale-nie-)dobry wieczór...

siedzę w kącie nie-widoczna i nie-wy-czuwalna.
pijemy dziś wino?

Hej Maleńka!

Dlaczego niedobry?
Co się dzieje, Serduszko Kochane?
Co to za smutek usiadł na Twoim ramieniu?
Co zachmurzyło Twoje jasne zwykle czoło?

Masz tu nas, Drobiazgu Wszechświata.
Dostaniesz garść czereśni, poziomek, agrestu, a może i nawet więcej...

Jak można Ci pomóc?

2,855

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Za chwilę potwierdzę SMS-em.

Dostałam. Odpisałam.
Poczekam jeszcze na maila.

Już maczam pióro w atramencie i gołębia pocztowego szykuję do lotu ;-)))

2,856

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Już maczam pióro w atramencie i gołębia pocztowego szykuję do lotu ;-)))

Już wychodzę do ogrodu łapać gołębia.

2,857

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
luc napisał/a:

Z Tobą będziemy się "zlatywać" wirtualnie. Na razie...
Może kiedyś zmienisz zdanie.

Pewnie zmienię zdanie pod koniec wątku... Takie moje doświadczenie z blogowiska - po zlocie wszystkie blogi umilkły i milczą do dziś, ale z niektórymi mam kontakt telefoniczny, lub na gg...

Ale nie wszystkie takie znajomości muszą się tak kończyć.
Może czasem warto poświęcić kilka (nawet fajnych) znajomości wirtualnych dla znalezienia tych dobrych w realu?

2,858

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:

Woda w Bałtyku po stronie otwartego morza, osiągnęła około 17 stopni, za to od strony Zatoki Puckiej była cieplejsza, więc można było sobie pozwolić na zamoczenie więcej niż tylko dłoni ... smile

Do morza wchodzisz na rękach, Starr?
Wyczuwam, że jesteś bardzo oryginalny, ale aż do tego stopnia... ???

starr napisał/a:

Nos i poliki faktycznie mam zbrązowiałe, ale plecy jeszcze czerwonawe... Efekt medytowania w siadzie tyłem do słońca. smile

Nie pozostaje nic innego jak śmietana 30% ;-)))

starr napisał/a:
luc napisał/a:

Z Tobą będziemy się "zlatywać" wirtualnie. Na razie...
Może kiedyś zmienisz zdanie.

Pewnie zmienię zdanie pod koniec wątku... Takie moje doświadczenie z blogowiska - po zlocie wszystkie blogi umilkły i milczą do dziś, ale z niektórymi mam kontakt telefoniczny, lub na gg...

Rozumiem, że sprawia Ci przyjemność pisanie i wcale się temu nie dziwię. Jak się ma taaaaaaaakie warunki, to ho, ho!... ;-)

2,859

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:
starr napisał/a:

Woda w Bałtyku po stronie otwartego morza, osiągnęła około 17 stopni, za to od strony Zatoki Puckiej była cieplejsza, więc można było sobie pozwolić na zamoczenie więcej niż tylko dłoni ... smile

Do morza wchodzisz na rękach, Starr?
Wyczuwam, że jesteś bardzo oryginalny, ale aż do tego stopnia... ???

Ja nie będę oryginalna: oplułam monitor lol

2,860

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Już maczam pióro w atramencie i gołębia pocztowego szykuję do lotu ;-)))

Wpisz gołębiowi prawidłowy adres - poprzednio podałam Ci niedokładny.
Już wysłałam. Mam nadzieję, że tym razem rzeczywiście dobry lol

Posty [ 2,796 do 2,860 z 15,201 ]

Strony Poprzednia 1 … 42 43 44 45 46 … 234 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024