netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

367 odpowiedzi46 164 wyświetleniazałożony przez Clint Jones, 10.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 368 ]

196 Ostatnio edytowany przez horses (2015-03-02 14:32:16)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Skończyło się bzykanie z Tobą!
Pojawiła się inna kobieta do erotycznych uniesień.
Ta inna ma z Tobą seks i być może jeszcze ją kochasz.
Mylę się?

Inna kobieta weszła na teren przyjaciółki. Do Twojego łóżka i do kuchni. Nie rozumiesz psychiki kobiet.
Jakaś inna okazała się lepsza od przyjaciółki i to ją boli.
Przyjaciółka musi się z tym uporać, a nie odstraszać Uroczą i zniechęcać Ciebie do kobiety.
A Urocza nie jest głupia i wyczuwa, że nie jest mile widziana. To można wyczuć !!!!!!!!!!!!
Problemem jest przyjaciólka . Takie mam zdanie.

Dlatego masz problem.

Ponadto bronisz przyjaciółki, bo tym samym bronisz tego układu, w którym byłeś.
Choć myślę, że już wiesz, że odbił Ci się on już czkawką.

197

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

"Inna kobieta weszła na teren przyjaciółki. Do Twojego łóżka i do kuchni. Nie rozumiesz psychiki kobiet.Dlatego masz problem."
Jestem tego samego zdania. Clint Jones źle interpretuje zachowanie zarówno Uroczej jak i Przyjaciółki. Wyraźnie to widać po postach. Moim zdaniem - Clint Jones - dobrze by było dać Uroczej żyć własnym życiem bo tutaj od samego początku coś, za przeproszeniem, śmierdzi.

198 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-03-02 15:24:42)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Clint Jones napisał/a:

To był tylko seks. Nie jest to zazdrość.

To był tylko seks - DLA CIEBIE
nie jest to zazdrość - DLA CIEBIE

to są Twoje odczucia

- przyjaciółka ma inne odczucia i pewnie nie przyzna Ci sie do tego ( bo układ miał polegać tylko na seksie ), ona pokazuje to na każdym kroku czynami których TY nie chcesz widzieć .

Czy prawdziwa przyjaciółka  pokazuje w każdy możliwy sposób ze nie akceptuje partnerki przyjaciela . Przecież ona tak naprawdę nie zna UROCZEJ a już z wejścia ja skreśliła i próbuje Ciebie zniechęcić do Uroczej. To nazywasz prawdziwą przyjaźnią ??

199

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Clint .... Twoja racja jest Twoja i Najtwojsza i jedyna słuszna ....
Nawet pomimo tego, że sytuacja i zachowanie pseudo-przyjaciółki - to wszystko w efekcie odwróciło się mocno na Twoją niekorzyść, to Ty i tak nadal obstajesz przy swoim.

Przyjaciółka zachowuje się Twoim zdaniem dobrze, na pewno nie jest zazdrosna, na pewno nie była wredna, zresztą ma taką kąśliwą naturę, itepe, itede ....

Urocza jest (zdaniem przyjaciółki) damulkowata, a więc w domyśle zasłużyła sobie na podłe traktowanie ....

A wszelkie inne przykłady czy możliwe scenariusze odwrócenia sytuacji - które przytaczają Ci tu i proponują forumowicze, spotykają się u Ciebie tylko z krytyką.
Uwierz Clint, że być może nie znajdzie się tu przykład, szyty na miarę dla Ciebie, który ze szczegółami będzie pokrywał się z Twoją obecną sytuacją życiową. Ale padło wiele propozycji przemyślenia układów odwróconych, i dość podobnych do Twojej obecnej rzeczywistości.
Wszystkie odrzuciłeś, bo to nie to co u Ciebie, więc nie ma o czym gadać - następny proszę !

Skoro jednak wszystko jest ok, bo Twoim zdaniem jest ....
Przyjaciółka zachowuje się odpowiednio i z kulturom oraz godnościom osobistom.
Urocza jest przewrażliwiona.
Przyjaciółka ma już taki charakter.
Urocza jest damulkowata i nie ma poczucia humoru.
Przyjaciółka nie jest zazdrosna i niczego swoim zachowaniem nie demonstruje ....
To przecież wszystko jest dobrze Clint, prawda ?

Więc o co Ci tak naprawdę chodzi ??

200 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-03-02 16:36:11)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
IsaBella77 napisał/a:

Clint .... Twoja racja jest Twoja i Najtwojsza i jedyna słuszna ....

Bynajmniej.

IsaBella77 napisał/a:

Nawet pomimo tego, że sytuacja i zachowanie pseudo-przyjaciółki - to wszystko w efekcie odwróciło się mocno na Twoją niekorzyść, to Ty i tak nadal obstajesz przy swoim.

Nie. Stwierdzam, że zachowanie przyjaciółki ma inne podstawy. Owszem, ze stwierdzeniem, że Urocza mnie nie kocha wyskoczyła bez sensu i tak też już zdaje się potwierdzać, że nie było to potrzebne.

IsaBella77 napisał/a:

Przyjaciółka zachowuje się Twoim zdaniem dobrze, na pewno nie jest zazdrosna, na pewno nie była wredna, zresztą ma taką kąśliwą naturę, itepe, itede ....

Nie zachowuje się zawsze dobrze. To co roztrząsamy jest akurat przykładem tego jak jej czasem odbija. Reszta natomiast się zgadza.

IsaBella77 napisał/a:

Urocza jest (zdaniem przyjaciółki) damulkowata, a więc w domyśle zasłużyła sobie na podłe traktowanie ....

Nie, nie zasłużyła.

IsaBella77 napisał/a:

A wszelkie inne przykłady czy możliwe scenariusze odwrócenia sytuacji - które przytaczają Ci tu i proponują forumowicze, spotykają się u Ciebie tylko z krytyką.

IsaBella77 napisał/a:

Uwierz Clint, że być może nie znajdzie się tu przykład, szyty na miarę dla Ciebie, który ze szczegółami będzie pokrywał się z Twoją obecną sytuacją życiową. Ale padło wiele propozycji przemyślenia układów odwróconych, i dość podobnych do Twojej obecnej rzeczywistości.
Wszystkie odrzuciłeś, bo to nie to co u Ciebie, więc nie ma o czym gadać - następny proszę !

Tak, bo są bez sensu. Głównym powodem jest to, że głupie jest zastępowanie w układach damsko-męskich mężczyzny kobietą i na odwrót. Kobieta nie myśli jak mężczyzna. A mężczyzna jak kobieta.

IsaBella77 napisał/a:

Skoro jednak wszystko jest ok, bo Twoim zdaniem jest ....
Przyjaciółka zachowuje się odpowiednio i z kulturom oraz godnościom osobistom.
Urocza jest przewrażliwiona.
Przyjaciółka ma już taki charakter.
Urocza jest damulkowata i nie ma poczucia humoru.
Przyjaciółka nie jest zazdrosna i niczego swoim zachowaniem nie demonstruje ....
To przecież wszystko jest dobrze Clint, prawda ?

Pisałem już - Przyjaciółka źle się zachowała.
Urocza jest damulkowata i nie ma poczucia humoru, dystansu do siebie tylko wg subiektywnej opinii Przyjaciółki.
Reszta się zgadza. I nie jest póki co dobrze. Mogłoby być lepiej. Jak zawsze.

IsaBella77 napisał/a:

Więc o co Ci tak naprawdę chodzi ??

Chodzi o Uroczą, z którą bym chciał być w związku i o przyjaciół, których bym nie chciał tracić.
Cały czas chodzi więc o to samo.

201

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

W jaki sposób Urocza była "damulkowata"? W końcu wyszła przyd obiadem i nawet "dziękuję, było pyszne" nie zdążyła powiedzieć.

202

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Nota bene dziewczyna naprawdę nie miała dobrego dnia - na domiar wszystkiego wyszła od Was głodna ;)

203

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Czytam ten temat od początku, i z rosnącym niedowierzaniem wink Nie chce mi się wierzyć, że można być aż tak ślepym i głuchym na cudze uczucia oraz na rzeczowe argumenty, których tutaj padło sporo.

Autorze, masz rację. Nie zrobiłeś nic złego, jesteś idealny. Twoja przyjaciółka jest wspaniała i nie można jej nic zarzucić, a już na pewno nie to, że kieruje się zawiścią.
Urocza stwarza problemy, których nie ma.

Zerwij z nią kontakty. ONA na tym nie straci.

204

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Przyjaciółce chyba chodzi o całokształt - zachowanie, gest, charakter, sposób bycia. Że nie jest tak towarzyska i otwarta, nie mówi wszystkiego otwarcie, znaczy od razu, bez zastanowienia. Mniej wylewna jest. Bardziej zamknięta, a Przyjaciółce to się chyba właśnie kojarzy z XIX wiekiem...
Cóż, każdy sobie może mieć swoje opinie.

205

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Kareena napisał/a:

Czytam ten temat od początku, i z rosnącym niedowierzaniem wink

Supcio.

Kareena napisał/a:

Nie chce mi się wierzyć, że można być aż tak ślepym i głuchym na cudze uczucia oraz na rzeczowe argumenty, których tutaj padło sporo.

Uczucia to kwestia subiektywna.
Rzeczowych argumentów póki co było b. mało. Dobrze jednak, że były w ogóle.

Kareena napisał/a:

Autorze, masz rację. Nie zrobiłeś nic złego, jesteś idealny. Twoja przyjaciółka jest wspaniała i nie można jej nic zarzucić, a już na pewno nie to, że kieruje się zawiścią.

Pseudośmieszne uwagi mnie nie ruszają. Mogłaś pominąć.

Kareena napisał/a:

Urocza stwarza problemy, których nie ma.

Nie stwarza. Przyjaciółka i Urocza po prostu nie są kompatybilne charakterologicznie. Trudno.

Kareena napisał/a:

Zerwij z nią kontakty. ONA na tym nie straci.

A jak nie zerwę, to straci? Ale co?

206

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Clint Jones napisał/a:
Kareena napisał/a:

Zerwij z nią kontakty. ONA na tym nie straci.

A jak nie zerwę, to straci? Ale co?

Czas i nerwy.

Może odniosłam błędne wrażenie, ale z tego co pisałeś o obu kobietach wynika, że - porównując je - przyjaciółka jest bardziej bezpośrednia, swobodna, trochę "chłopczyca" (niekoniecznie z wyglądu), a Urocza bardziej subtelna, kobieca.
Więc nic dziwnego, że przyjaciółkę szlag trafia.
A że trafia, to jest oczywiste. To nie jest normalna sytuacja, żeby od razu bez bliższego poznania kogoś skreślać jako partnera najlepszego przyjaciela i temu przyjacielowi wtłaczać do głowy, że dziewczyna która mu się podoba nie jest dla niego dość dobra. Przyjaciółka próbuje zdeprecjonować kobietę nazywając ja "damulką" i mówiąc Tobie, że ma takie a nie inne wady - więc co, ona uważa, że tych cech u Uroczej nie zauważyłeś? Czy raczej kłuje ją w oczy, że Urocza jest tak bardzo różna od niej, a mimo to - albo właśnie dlatego - Ci się podoba?
Może i przyjaciółka nie jest zazdrosna o Ciebie, w sensie Twoje uczucia, ale zazdrość przez nią przemawia. Normalnie ludzie nie oceniają partnerów swoich przyjaciół zaraz na wstępie, i nie oczekują, że przyjaciele będą dobierać sobie partnerów tak, by im się podobali.
Gdyby przyjaźń była szczera dziewczyna by podeszła do sprawy pozytywnie i cieszyłaby się, że sobie kogoś znalazłeś zamiast torpedować związek zaraz na wstępie.

207 Ostatnio edytowany przez horses (2015-03-02 17:10:50)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Clint,
nie uważam, że Twoja przyjaciółka jest zła lub nieszczera.
Właśnie , że jest szczera. Trafia ją szlag i nie potrafi tego ukryć.
Dlatego z nią porozmawiaj. Nie pytaj się o opinię, a powiedz wprost:
zależy mi na Uroczej i nie utrudniaj tego, nie wtrącaj się, to mój wybór,
jestem szczęśliwy z tą kobietą i ciesz się moim szczęściem.

Mam braci. Nie zawsze podobały mi się ich partnerki.
Jednak, kiedy widziałam, że są szczęśliwi z tymi kobietami to nic nie mówiłam,
byłam miła, dbałam o atmosferę, bo im zależało.
Zareagowałam tylko raz. Dziewczyna była oszustką i wiedziałam o tym.

Przyjaciółka ma problem i Ty w konsekwencji tez masz problem.
Urocza czuje się źle, czuje się oceniana. Jesli teraz nie postawisz przyjaciółce granicy:
do czasu aż nie wiesz, że ktoś mnie ewidentnie krzywdzi to się nie wtrącaj, daj mi żyć po swojemu
to w przyszłości pojawią się podobne problemy z innymi kobietami.

Akceptacja wyboru przyjaciela jest tutaj problemem. Zaborczość.

Jeśli rzeczowo wytłumaczysz sytuację przyjaciółce i postawisz granicę to sytuacja się poprawi.
Szczera rozmowa z przyjaciółką to podstawa. Takie mam zdanie.

208

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Clint Jones napisał/a:

Przyjaciółce chyba chodzi o całokształt - zachowanie, gest, charakter, sposób bycia. Że nie jest tak towarzyska i otwarta, nie mówi wszystkiego otwarcie, znaczy od razu, bez zastanowienia. Mniej wylewna jest. Bardziej zamknięta, a Przyjaciółce to się chyba właśnie kojarzy z XIX wiekiem...
Cóż, każdy sobie może mieć swoje opinie.

Clint, trochę ironicznie, ale jeśli przyjaciółka taka rozsądna w swoich ocenach .... to chyba jest świadoma faktu, że istnieje cuś takiego jak introwertyk, ekstrawertyk i z pierdylion mieszanych odmian tych połączeń ?
I dlaczego niby ktoś, kto jest inny niż ja, miałby automatycznie w moich oczach być kimś gorszym niż ja sama ?
Czy ktoś z innym poczuciem humoru, z innymi zasadami, czy z innym stylem bycia jest do odstrzału ?
Co jest denerwującego w tym, że ktoś jest inny ?
No właśnie.
NIC.
Chyba, że wkraczamy na grząski teren uprzedzeń.
I tym tropem idąc, nowa żona mojego eks męża nie będzie już spokojną i mało wylewną introwertyczką, tylko w mojej opinii będzie damulkowatą makolągwą, która bez powodu zadziera nosa. Zaściankowatą lalą bez poczucia humoru.

Rozumiem, że oceny i prawo do ich swobodnego wypowiadania i tym podobne.
Ale żeby negatywnie wypowiadać się o kimkolwiek, to trzeba go najpierw POZNAĆ i stworzyć sobie PODSTAWY do swojej negatywnej opinii. Inaczej będzie to tylko złośliwe, BEZPODSTAWNE gadanie. Zupełnie tak jak w przypadku przyjaciółki.

209

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Clint Jones napisał/a:
Val napisał/a:

Ja wiem, że ludzie postrzegają i odczuwają różnie, ale czy Ty naprawdę nie widzisz problemów czy tylko udajesz, bo chcesz wszystko pozamiatać pod dywan? Nie jesteś w stanie rozpoznać emocji u innych osób czy jak?

Podobno mam z tym problemy.

No masz i to nie Twoja wina. Faktem jest że miałeś trudne dzieciństwo, nie wychowali Cię rodzice i nie przekazali jakiś wzorców zachowań i chyba nie bardzo wiesz jak funkcjonują ludzie (nie przejmuj się, też mam z tym problem). Ty wszystko bierzesz na chłodną logikę i w sumie na papierze, w teorii możesz mieć rację, ale w prawdziwym życiu jest co innego. Dlatego mylisz się we wszystkim co sądzisz o tej sytuacji. Przyjaciółka jest zazdrosna chociaż dasz sobie rękę uciąć, że nie jest a Pani Urocza przejrzała wasz układ na wylot chociaż byłeś przekonany, że jak nic nie powiesz to się nie dowie. To nie są subiektywne odczucia, tylko zachowania ludzkie, powtarzalne i przewidywalne w 90%, co wszyscy tu próbują Ci uzmysłowić. Także możesz nadal uważać, że "tak nie powinno być" i że "to bez sensu" a życie pokaże Ci że jest jednak na odwrót.

210

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Osobiście wyłączam się już z tego tematu, bo do Autora i tak żaden argument nie przemawia a ja już nie mam nerwów do tego wątku. Powodzenia Clint Jones!

211

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Racja. Przyjaciółka nie powinna oceniać Uroczej słabo ją w sumie znając.
Jednak wszelkie badania potwierdzają, że ludzie we wzajemnych kontaktach potrafią już ocenić nieznajomego po 15 sekundach. 15 sekund po których wpada się w odpowiednią szufladkę - lubię/nie lubię. Potem podobno można zmienić tą szufladkę, ale już dużo ciężej.
Dodając do tego faktu element w postaci tego, że przyjaciółka ma skłonność do tego, że co w sercu to na języku, to dostałem o czym już pisałem. Niewyparzoną gębę Przyjaciółki.
I to tak, jest to jej problem. Ale nie jest to żadna nowość, o której nie wiedziałem. Jest specyficzna, można napisać, jak ktoś wyżej wspomniał, typ chłopczycy, co sobie w kaszę dmuchać nie da.
Z Uroczej z kolei ciężko coś wyciągnąć i ciągle trzeba się domyślać o co chodzi. Introwertyczka. No i ma lepsze maniery, bardziej kobieca, czyli to co wkurza Przyjaciółkę, bo dla niej to relikty patriarchatu, szlachty, itp, itd. Z przyjacielem już wiele razy jej docinaliśmy na tym punkcie. Zresztą to m.in. ze względu na taki jej dziwaczny światopogląd nie byłbym w stanie właśnie z przyjaciółką tworzyć związku, o czym pisałem na samym początku. Pozabijalibyśmy się pewnie po paru dniach :>

am0k,
jeśli nie logika determinuje rozwiązywanie problemów, a niewidzialne odczucia, emocje, które są subiektywne, to w takim razie masz rację. Nie jestem w stanie ocenić pobudek przyjaciółki, Uroczej i innych i jestem pewnie w jakimś stopniu upośledzony. Niestety, staram się właśnie jak umiem, rozłożyć zachowania, sytuacje tak, abym zrozumiał i miały logiczny sens. Generalnie staram się kierować zasadą, że najprostsze rozwiązanie jest najbardziej prawdopodobne. Czyli w wywodach unikam używania "płynnych" definicji jak emocje, itp. czysto subiektywne zmienne. Rozwiązanie musi być logiczne i proste.

212

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Clint Jones nigdy nie stworzysz żadnego związku póki żyjesz w takim chorym układzie. Żadna twoja kobieta nie będzie dość dobra dla ciebie w oczach "przyjaciół". Każdej znajdą jakąś wadę, która skreśli ją z miejsca na bycie z tobą.
Co to za przyjaciele, którzy tak niszczą ci życie? Jesteście od siebie uzależnieni, a jak z każdym nałogiem trzeba walczyć i zerwać, bo ono tylko niszczy. A nie pielęgnować i stawiać na pierwszym życiu.
Nie dziwię się Uroczej że wyszła. Żadna kobieta nie lubi być tą drugą w związku, a w tym wypadku nawet trzecią. Daj jej spokój. Nie wciągaj jej w ten chory układ.

213

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Ja to w ogóle mam wrażenie, że za Uroczą obstajesz na 40% a za przyjaciółką na 60%. Bronisz ją jak lew co najmniej. Jak przeczytałam co odwaliła aż mi się krew zagotowała. Nigdy nie będzie przyjaźni między kobietami, które spały z tym samym mężczyzną. Nie łudź się. Przyjmij to za pewnik, nie rozkminiaj, nie polemizuj, nie krzycz że się nie zgadzasz bo przecież... przyjmij do wiadomości i już. Nawet się nie zgadzając. I jak ci pisali, nigdy nie stworzysz związku z żadną kobietą będąc w tym układzie. Oni ci nie dadzą. I nie chodzi nawet o to, że przyjaciółka coś czuje do ciebie. Wystarczy, że była twoją pierwszą. To ją masz wielbić, podziwiać, pożądać. To właśnie jej zabierasz wybierając inna kobietę. Mówisz jej tym, że inna jest bardziej pożądana przez ciebie, ładniejsza, lepsza. Zrzucasz ją z piedestału. Takie rzeczy rzadko która kobieta zdzierży. Nie musisz się z tym zgadzać, bądź sobie wkurzony ale przyjmij to za pewnik (tak jak kurs euro, możesz chcieć żeby dziś za zyla było ale co z tego?). W każdym razie jest teraz chwila prawdy, kogo wybierzesz. Ja stawiam, że przyjaciół (tak wynika z tego co piszesz). Nie martw się, widocznie urocza to jeszcze nie to. Jak poznasz kobietę i ją pokochasz zostawisz tych dwoje bez mrugnięcia okiem. Od razu będziesz wiedział kto jest ważniejszy. Widziałam zakochanych mężczyzn, i zapewniam cię, gdy działa się "Krzywda" ich wybrance jak na skrzydłach lecieli bronić ją własną piersią. Aż śmieszne to bywało czasami bo samo skrzywienie usteczek czasem odbierali jak krzywdę. A uroczą potraktowaliście wstrętnie. Po huk ja ciągasz po tym domu? Zamiast na pizzę, na spacer, do zoo czy gdzie tam do tej małpy ja ciągasz. Nowoczesnej jak diabli, a tfu.

214

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Araquelle napisał/a:

Ja to w ogóle mam wrażenie, że za Uroczą obstajesz na 40% a za przyjaciółką na 60%. Bronisz ją jak lew co najmniej. Jak przeczytałam co odwaliła aż mi się krew zagotowała.

Takie macie wrażenie, bo bardziej poruszana jest sprawa Przyjaciółki niż Uroczej.

Araquelle napisał/a:

Nigdy nie będzie przyjaźni między kobietami, które spały z tym samym mężczyzną. Nie łudź się. Przyjmij to za pewnik, nie rozkminiaj, nie polemizuj, nie krzycz że się nie zgadzasz bo przecież... przyjmij do wiadomości i już. Nawet się nie zgadzając.

OK, ale dlaczego tak jest? Bo ja słyszałem o przypadkach, że takie kobiety potrafią się polubić.

Araquelle napisał/a:

I jak ci pisali, nigdy nie stworzysz związku z żadną kobietą będąc w tym układzie. Oni ci nie dadzą. I nie chodzi nawet o to, że przyjaciółka coś czuje do ciebie. Wystarczy, że była twoją pierwszą. To ją masz wielbić, podziwiać, pożądać. To właśnie jej zabierasz wybierając inna kobietę. Mówisz jej tym, że inna jest bardziej pożądana przez ciebie, ładniejsza, lepsza. Zrzucasz ją z piedestału. Takie rzeczy rzadko która kobieta zdzierży. Nie musisz się z tym zgadzać, bądź sobie wkurzony ale przyjmij to za pewnik (tak jak kurs euro, możesz chcieć żeby dziś za zyla było ale co z tego?).

Tak się może dziać o ile rzeczywiście Przyjaciółka darzy mnie głębokim uczuciem innym niż przyjaźń. Tu nadal będę polemizował.

Araquelle napisał/a:

W każdym razie jest teraz chwila prawdy, kogo wybierzesz. Ja stawiam, że przyjaciół (tak wynika z tego co piszesz). Nie martw się, widocznie urocza to jeszcze nie to. Jak poznasz kobietę i ją pokochasz zostawisz tych dwoje bez mrugnięcia okiem. Od razu będziesz wiedział kto jest ważniejszy. Widziałam zakochanych mężczyzn, i zapewniam cię, gdy działa się "Krzywda" ich wybrance jak na skrzydłach lecieli bronić ją własną piersią. Aż śmieszne to bywało czasami bo samo skrzywienie usteczek czasem odbierali jak krzywdę.

Już jakiś czas temu wybrałem. Uroczą. Jeśli bym wolał przyjaciół, to po co w ogóle kogoś innego bym szukał? Głupie.

Araquelle napisał/a:

A uroczą potraktowaliście wstrętnie. Po huk ja ciągasz po tym domu? Zamiast na pizzę, na spacer, do zoo czy gdzie tam do tej małpy ja ciągasz. Nowoczesnej jak diabli, a tfu.

"Ciągałem ją" tam, bo to moi przyjaciele. Nadal w moim odczuciu rozpoczęcie związku nie musi, nie powinno wręcz, wiązać się z zakończeniem swoich przyjaźni.

Aniaa34 napisał/a:

Clint Jones nigdy nie stworzysz żadnego związku póki żyjesz w takim chorym układzie. Żadna twoja kobieta nie będzie dość dobra dla ciebie w oczach "przyjaciół". Każdej znajdą jakąś wadę, która skreśli ją z miejsca na bycie z tobą.

Co ma jedno do drugiego. To była opinia przyjaciół. OPINIA. Nie rozkaz, do którego mam się stosować. Wyrazili opinię, wysłuchałem. Nie zgodziłem się.

Aniaa34 napisał/a:

Co to za przyjaciele, którzy tak niszczą ci życie? Jesteście od siebie uzależnieni, a jak z każdym nałogiem trzeba walczyć i zerwać, bo ono tylko niszczy. A nie pielęgnować i stawiać na pierwszym życiu.

Nie zauważyłem, że przyjaciele mnie niszczą. Nie zauważyłem abym stał się od nich uzależniony, a nawet jeśli, to co z tego? Nie słyszałem nigdzie indziej porad aby zrywać przyjaźnie, bo prowadzą do uzależnienia od siebie.

Aniaa34 napisał/a:

Nie dziwię się Uroczej że wyszła. Żadna kobieta nie lubi być tą drugą w związku, a w tym wypadku nawet trzecią. Daj jej spokój. Nie wciągaj jej w ten chory układ.

Że druga w związku? Trzecia? Ona nie ma być moją przyjaciółką, a partnerką. Przykro mi, ale nie dam spokoju. Albo zadeklaruje, że "sorry, ale nie", albo "ok, ciągniemy to dalej".

215

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Po co ten wątek, tak szczerze?
Ludzie Ci radzą mądrze, a Ty i tak robisz swoje.

Skoro wszystko wiesz najlepiej, to po co Ci opinie obcych ludzi.

216 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-03-03 13:19:03)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Ludzie mi radzę "dać sobie spokój" z Uroczą. Ludzie mi radzili "powiedz o wszystkim na samym początku" - wtedy akurat to równoznaczne było z pierwszą radą.
A ja nie chcę sobie dać spokoju z Uroczą. Po prostu.

A po co mi opinie? Bo pośród wielu zdarzyły się i te celne.

217

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Araquelle napisał:

    Nigdy nie będzie przyjaźni między kobietami, które spały z tym samym mężczyzną. Nie łudź się. Przyjmij to za pewnik, nie rozkminiaj, nie polemizuj, nie krzycz że się nie zgadzasz bo przecież... przyjmij do wiadomości i już. Nawet się nie zgadzając.

OK, ale dlaczego tak jest? Bo ja słyszałem o przypadkach, że takie kobiety potrafią się polubić.

Zdarzają się, ale w sumie co z tego, skoro wiemy już na pewno, że tobie zdarzyła się Urocza a ona do tej grupy nie należy. Pytanie dlaczego tak jest? Może dlatego, że kobiety są bardziej emocjonalne? Seks to w większości wypadków coś co rezerwuje się dla ukochanego i nie chce się oglądać innej, z którą ukochany to robił. Brak poczucia bezpieczeństwa z rywalką przy boku, jakaś zazdrość, przyznam się, że w moim przypadku nienawiść do takiej, że była z moim mężczyzną (do tego nikt ci się nie przyzna, ale ja to mam i niektóre inne kobiety też, wiem bo coś tam przeżyłam - zaraz się posypie, że niedojrzała jestem i takie tam he he). Oczywiście to może się zmienić gdy kobieta jest pewna miłości mężczyzny i ma z nim poczucie bezpieczeństwa ale nie sądzę, że w tym przypadku. Zaczęło się średnio i stawiam dolary przeciwko orzechom, że Urocza nigdy nie polubi przyjaciółki. W sumie, po co dociekać? W tym przypadku one się nie polubią, zawsze będą skakać sobie do oczu czy to w kuchni czy w salonie. Jedno jest pewne, nie stworzycie czwórki przyjaciół. I to jest fakt. Nie licz, że będzie dobrze, bo nie będzie. Jeżeli ty czegoś nie zmienisz w swoich życzeniach aby wszyscy zgodnie razem żyli to stawiam na wybór Uroczej "sorry, ale nie". My to już widzimy, nie da się w tym przypadku aby dziewczyny się lubiły i tego nie zmienisz.

218 Ostatnio edytowany przez horses (2015-03-03 14:46:13)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Araquelle zgadzam się z Tobą.
Clint,
po prostu są na świecie takie kobiety dla których seks wiąże się z uczuciem, z emocjami i nie jest jedynie zaspokajaniem potrzeb fizjologicznych. Im trudno jest zrozumieć, że przyjaciółka  i Ty tylko zaspokajaliście popęd, więc problem z normalnymi kontaktami będzie.
Niestety takich mało postępowych kobiet jest wciąż dużo i dlatego możesz mieć problem ze znalezieniem kobiety, która podejdzie do tego wszystkiego na luzie, a wydaje mi się, że Urocza należy do tych bardziej romantycznie patrzących na seks.
Nadal uważam, że głównym problemem jest Twoja przyjaciółka. Ponieważ jeśli ona odpuści to i Urocza może uwierzyć, że już nie będziecie ze sobą sypiać. Może nawet zaakceptować Waszą przeszłość w jakimś stopniu i uwierzyć, że będziesz jej wierny,
że Ty i przyjaciółka to już przeszłość, która nie powtórzy się już nigdy.
Ale przyjaciółka nie odpuszcza, wciąż chce mieć coś do powiedzenia w kwestii Twojego życia uczuciowego i erotycznego i najprawdopodobniej zawsze będzie chciała. Chyba, że po męsku postawisz jej granicę.

Piszesz o logice, więc jeszcze jedno. Teraz dużo osób wynajmuje wspólnie mieszkania. Nie jest to nic szokującego, że znajomi, przyjaciele mieszkają razem. Więc co musiało się stać, że Urocza domysliła się, że coś Ciebie z przyjaciółką łączyło, oprócz przyjaźni.
Czy Urocza jest wróżką, czarodziejką? To , że to Ty czegoś nie widzisz wcale nie oznacza, że tego czegoś nie było.

219

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Nie musisz dawać sobie spokoju z Uroczą - to ona da sobie spokój z Tobą, jeśli nie ogarniesz sytuacji z ''przyjaciółką''.

220

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Clint, przecież możesz zaprzeczać w nieskończoność .... to jednak niczego nie zmieni.
Wystarczy, że poczekasz na to, jak zachowa się teraz Urocza.
W mojej opinii sprawa jest już przesądzona.
A Ty jak chcesz, duś się w swoim logicznym, statystycznym, pozbawionym (podobno) emocji sosiku.
Prawda jest taka, że ze swoim życiem możesz zrobić co zechcesz i co Ci tylko przyjdzie na myśl.
Ale nijak nie możesz zmusić kogokolwiek - żeby się do tego dostosowali.

221

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Nie sledzilem dyskusji ale po pierwszym poscie sytuacja byla dla mnie jasna. To klasyczny przyklad koniecznosci wyboru przede wszystkim stylu zycia czego nie da sie pogodzic. Jest to wiec kwestia wyboru zycia w "dziwnym" ukladzie i zycia normalnego z kims innym. Z tego co czytam autor chcial to pogodzic. To oczywisty blad. To autor musialby wybrac czy zycie z przyjacielem i przyjaciolka, czy z nowa kobieta. Inaczej ja po prostu oklamal. A zycie zbudowane na klamstwie nie ma przyszlosci. Co wiecej tkwienie w niemoralnym ukladzie samo z siebie wyniszcza czlowieka. Dochodzi wiec jeszcze aspekt checi wciagniecia kogos dodatkowego do niemoralnego ukladu, czyli moralnego zniszczenia kogos dodatkowego poza nimi samymi. Jest tak dlatego ze zlo nie poprzestaje na tym co ma, ciagle mu malo.

222

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Hej Clint, co słychać?

223

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Araquelle napisał/a:

W tym przypadku one się nie polubią, zawsze będą skakać sobie do oczu czy to w kuchni czy w salonie. Jedno jest pewne, nie stworzycie czwórki przyjaciół. I to jest fakt. Nie licz, że będzie dobrze, bo nie będzie. [...] My to już widzimy, nie da się w tym przypadku aby dziewczyny się lubiły i tego nie zmienisz.

OK, już przyjąłem do wiadomości ten fakt.

horses napisał/a:

przyjaciółka nie odpuszcza, wciąż chce mieć coś do powiedzenia w kwestii Twojego życia uczuciowego i erotycznego i najprawdopodobniej zawsze będzie chciała. Chyba, że po męsku postawisz jej granicę.

Jedyne co ma do powiedzenia to wyrażenie swojej opinii, jak każdy przyjaciel.

horses napisał/a:

Piszesz o logice, więc jeszcze jedno. Teraz dużo osób wynajmuje wspólnie mieszkania. Nie jest to nic szokującego, że znajomi, przyjaciele mieszkają razem. Więc co musiało się stać, że Urocza domysliła się, że coś Ciebie z przyjaciółką łączyło, oprócz przyjaźni.
Czy Urocza jest wróżką, czarodziejką? To, że to Ty czegoś nie widzisz wcale nie oznacza, że tego czegoś nie było.

Już pisałem, że nie wiem. Z wypowiedzi Uroczej zrozumiałem tyle, że zgadła.

Cynicznahipo napisał/a:

Nie musisz dawać sobie spokoju z Uroczą - to ona da sobie spokój z Tobą, jeśli nie ogarniesz sytuacji z ''przyjaciółką''.

Znaczy mam jej strzelić z liścia, czy co?

IsaBella77 napisał/a:

Prawda jest taka, że ze swoim życiem możesz zrobić co zechcesz i co Ci tylko przyjdzie na myśl.
Ale nijak nie możesz zmusić kogokolwiek - żeby się do tego dostosowali.

Zgadzam się. No i?

maniek_z_maniek napisał/a:

Co wiecej tkwienie w niemoralnym ukladzie samo z siebie wyniszcza czlowieka. Dochodzi wiec jeszcze aspekt checi wciagniecia kogos dodatkowego do niemoralnego ukladu, czyli moralnego zniszczenia kogos dodatkowego poza nimi samymi. Jest tak dlatego ze zlo nie poprzestaje na tym co ma, ciagle mu malo.

Tzn czytałeś czy nie? Jaki to niemoralny układ chciałem założyć? Kogo w niego chciałem wciągnąć? Uroczą?

Val napisał/a:

Hej Clint, co słychać?

Hej Val. Póki co nic co Was mogłoby zainteresować. W weekend się coś może wyjaśni.

224

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Weekend przeminął i wyjaśniło się coś? Spotkałeś się z Uroczą?

225 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-03-10 19:51:42)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Spotkałem. Było coś o tym że musi się skupić teraz na pracy, bo ciężki projekt, mogą zwalniać u niej więc musi przysiąść się pouczyć, zająć się rodziną bo dawno jej nie widziała. Jednym słowem znaczy to po prostu: "wypie***alaj z mojego życia".

Cóż mogę napisać? Poczułem się do dupy. Szkoda, że musiała ściemniać a nie powiedziała wprost.

226

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Clint Jones napisał/a:

Spotkałem. Było coś o tym że musi się skupić teraz na pracy, bo ciężki projekt, mogą zwalniać u niej więc musi przysiąść się pouczyć, zająć się rodziną bo dawno jej nie widziała. Jednym słowem znaczy to po prostu: "wypie***alaj z mojego życia".

Cóż mogę napisać? Poczułem się do dupy. Szkoda, że musiała ściemniać a nie powiedziała wprost.

Do przewidzenia.
Swoją drogą Ty też sciemniales i nie mówiłeś wprost. A ona zapewne czuła się do dupy.

227

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Tylko że ja ściemniałem dlatego że Jakbym powiedział prawdę to by się sypnęło na pewno. I wcześniej, bo od razu.
A teraz sypło się w sumie nie wiem dlaczego, bo tylko poleciała ściema jw. Domyślam się, że przez to że nie polubiła przyjaciółki. Tutaj było to może i też jakoś prawdopodobne, ale jednak dużo mniej. Widać mam pecha.

228

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Jasne. Najlatwiej zrzucic wszystko na pecha. Duzo trudniej przyznac, ze sie spieprzylo sprawe. Jak tak zawsze bedziesz bezrefleksyjnie do siebie podchodzic to kazdy ewentualny zwiazek Ci nie wypali

229

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Z następną dziewczyną może lepiej jedz na mieście ;-)
A tak na poważnie, przykro mi Clint, trzymałam kciuki, żeby Wam się jednak udało.
Przemyśl wszystko żeby sytuacja się nie powtórzyła w przyszłości.

230

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

No wiesz, nie jesteś taki zły. Bo oceniając ciebie jako ciebie (mam na myśli wygląd, inteligencję, poczucie humoru i takie tam) Urocza była zainteresowana i wchodziła w to ;-). Dopiero sytuacja z przyjaciółką ją spłoszyła. Ale nic to, musisz po prostu troszkę zweryfikować swoje wyobrażenia i na drugi raz być bardziej stanowczy. Zweryfikować czyli - nie zawsze jest tak jak chcemy. Ty byś chciał aby twoja dziewczyna polubiła twoich przyjaciół i żebyście razem się przyjaźnili. To raczej nie będzie możliwe moim zdaniem. 90% kobiet "wyczuje", ze coś tam było i nie polubi przyjaciółki i będą miały wrażenie, że coś ukrywasz. Dlatego na pewnym etapie musisz powiedzieć, ze coś was kiedyś łączyło. I raczej nie oczekuj wspólnych weekendowych obiadów. Na początku raczej osobno spędzajcie czas. A potem się okaże. Co do stanowczości - powiem tak. Gdybym ja była na miejscu Uroczej wtedy, gdy słyszała co mówiła twoja przyjaciółka, zabrała rzeczy i wyszła ja oczekiwałabym (nawet mówiąc coś innego), że chłopak za mną wybiegnie. Potwierdziłby tym, że wybrał mnie, że jestem ważna i mu zależy. Wtedy chciałabym usłyszeć, że jak źle się czuję z tamtymi to pójdziemy gdziekolwiek bo gdziekolwiek ze mną jest ważniejsze niż przy obiedzie z nimi. Tak często myślą kobiety (nie do analizowania, do przyjęcia do wiadomości  i przyswojenia). Zostanie w domu odebrałabym bardzo źle. Tak więc chodzi mi o to, że jak poznasz kogoś musisz tego kogoś "bronić", tak jak i swojego uczucia do niego. A nie, że przyjaciółka powie, ze ona jest średnia dla ciebie  a ty myślisz od razu - a może faktycznie?

231

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Prawda jest taka, że obarczasz Przyjaciółkę za niepowodzenie z Uroczą ( mówisz - Urocza jej nie polubiła i to przez to). Prawda jest taka, że jakby mi zależało na facecie to w dupie bym miała jego kumpli i znajomych bo nie z nimi wiążę przyszłość. Także jesteś sam sobie winien rozpadu tej relacji. Wiem, że i tak w swoim stylu temu zaprzeczysz smile

232

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Pytasz, dlaczego powiedzieć dziewczynie, ktora "raziła Cie swoja urodą' o relacjach z Twoją przyjaciółką. Odpowiedż wydaje sie prosta : ze zwykłej przyzwoitości może(?) Poza tym wszystko chyba jednak zależy od tego jak traktujesz ową dziewczynę, czy i jakie masz wobec niej zamiary. Jeżeli jest dla Ciebie koleżanką, to przecież koleżance wyjawiać nie trzeba swoich sekretów. Ale jeżeli widzisz tę dziewczyne jako swoją potencjalną partnerke, to jednak poważnie zastanowiłbym sie nad szczerym "przyznaniem" sie do relacji z przyjaciółką. Wiesz, kłamstwo rodzi klamstwo, na początku znajomosci jedno, może i niewinne, kłamstewko, z czasem przerodzić sie może w więcej i znacznie bardziej komplikujących życie, Tobie również.

233 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-03-11 14:21:00)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
jawaisen napisał/a:

Prawda jest taka, że obarczasz Przyjaciółkę za niepowodzenie z Uroczą ( mówisz - Urocza jej nie polubiła i to przez to). Prawda jest taka, że jakby mi zależało na facecie to w dupie bym miała jego kumpli i znajomych bo nie z nimi wiążę przyszłość. Także jesteś sam sobie winien rozpadu tej relacji. Wiem, że i tak w swoim stylu temu zaprzeczysz smile

Ekhm, dla mnie powód, że się nie polubiły jest tak samo dziwny jak właśnie tłumaczenia Uroczej. Więc byłbym wdzięczny za powiedzenie wprost co było przyczyną tego, że dostałem kosza, skoro nie to, że się nie polubiły.
Starałem się je ze sobą poznać, nie wypaliło. Rozumiem. Wnioskuję, że skoro nie to, więc chodzi o to, że nie powiedziałem od razu o całej sytuacji jak w pierwszym poście? Ale o tym już było. Wtedy i tak bym dostał kosza z miejsca.

zaman napisał/a:

jeżeli widzisz tę dziewczyne jako swoją potencjalną partnerke, to jednak poważnie zastanowiłbym sie nad szczerym "przyznaniem" sie do relacji z przyjaciółką.

Więc taka dziewczyna na dzień dobry też mi powinna opowiedzieć o wszystkich swoich przygodach seksualnych zanim mnie poznała? Taaak?

234

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Więc taka dziewczyna na dzień dobry też mi powinna opowiedzieć o wszystkich swoich przygodach seksualnych zanim mnie poznała? Taaak?

nieeeee;), ale fajnie jak "zaprezentuje" swoje poglady na temat wolnosci seksualnej, bo jesli jest wierzaca i bogobojna to bedzie problem;)

235

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Jozefina napisał/a:
Clint Jones napisał/a:

Spotkałem. Było coś o tym że musi się skupić teraz na pracy, bo ciężki projekt, mogą zwalniać u niej więc musi przysiąść się pouczyć, zająć się rodziną bo dawno jej nie widziała. Jednym słowem znaczy to po prostu: "wypie***alaj z mojego życia".

Cóż mogę napisać? Poczułem się do dupy. Szkoda, że musiała ściemniać a nie powiedziała wprost.

Do przewidzenia.
Swoją drogą Ty też sciemniales i nie mówiłeś wprost. A ona zapewne czuła się do dupy.

Józefina, dobra riposta.
Autorze, szkoda Uroczej dla ciebie.
Twój świat, to nie jej świat i zaraz TO wyczuła.
Cóż, pozostało ci, chodzenie na pięterko.

236

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Zazdrość Twojej przyjaciółki wcale nie musi wynikać z tego, że jest w Tobie zakochana. Przecież bywamy zazdrości nawet właśnie o przyjaciół, gdy np. pojawia się ktoś inny, kto może stać się dla drugiej osoby ważniejszy.
W tym wypadku Urocza zaburzyła Waszą harmonię. To może rodzić bunt. Bunt nieuświadomiony. Myślę, że przyjaciółka przed samą sobą w życiu się nie przyzna, że targa nią zazdrość. Więc szuka sobie powodów nielubienia Uroczej. Bo co to za powody? Damulkowatość? Bo nie zachowuje się jak ona, skoro sam przyznałeś, że to właśnie raczej jej zachowanie, bezpośredniość jest nietypowe jak na kobietę. A jeszcze trzeba zauważyć, że to Urocza była w nowym, obcym środowisku, myślę, że miała prawo czuć się nieco nieswojo, mogła być nieco wycofana, tym bardziej jeśli czuła na sobie oceniający wzrok Twoich przyjaciół... a do tego wiedziała, że bardzo liczysz się z ich zdaniem.
Chciała pomóc w kuchni, więc mimo wszystko uważam, że nie taka znowu damulka. To raczej przyjaciółka zachowywała się jak kotka broniąca swojego terytorium.

Czemu Urocza dała sobie spokój? Wydaje mi się, że skoro wcześniejsze spotkania poza domem przebiegały pomyślnie i chciała nadal się z Tobą umawiać, jednak jej zachowanie musi mieć coś wspólnego z ostatnimi wydarzeniami.
Myślę, że pomyślała, iż nie będzie się pchać z buciorami tam gdzie jej nie chcą. Na pewno zdążyła się zorientować, że przyjaciele są dla Ciebie na tyle istotni, że musiałaby ich tolerować, zwłaszcza że z nimi mieszkasz. Myślę, że chciała sobie oszczędzić kolejnych przykrych sytuacji, bo nie trzeba być jakoś szczególnie bystrym, by umieć przewidzieć dalszy ciąg. Oszacowała swoje zaangażowanie i uznała, że lepiej dać sobie spokój.

Wiesz, ja tak sobie właśnie myślę, że życie jest tak nie inaczej poukładane z jakiegoś powodu. Z zasady nie sypiamy z kolegami, przyjaciółmi itp. nie dlatego, że nikt na to nigdy nie wpadł. Bo pewnych rzeczy się nie miesza, bo trudno później dojść z tym do ładu, gdyż zatarta zostaje naturalna harmonia, granice przestają być jasne. Umowy? Wystarczy poczytać historie ludzie, którzy są w takich różnych dziwnych relacjach. Pewnych rzeczy nie da się zaplanować, na pewne uczucia nie mamy wpływu... I to że dziś pójdę do łóżka z kumplem, i umówimy się, że to tylko seks i jak sobie kogoś znajdziemy to z tym koniec, nie znaczy, że nie zaboli mnie, że właśnie poszłam w odstawkę.

Myślę, że jeśli chcesz wyjść poza ten układ, musisz zaprzestać całkowicie kontaktów seksualnych z przyjaciółką, i to nawet jak nie jesteś w związku. To sprawi, że z czasem ona przestanie widzieć w kolejnej Twojej kobiecie zagrożenie, bo niczego jej już nie pozbawi.

A czy mówić przyszłej? Jeśli wyprostujesz kwestię z przyjaciółką to w zasadzie nie będzie już o czym. Bo to rzeczywiście będzie już nic nieznacząca przeszłość, a nie relacja z której wspaniałomyślnie rezygnujesz dla nowej dziewczyny. Tak ja uważam, ale oczywiście zrobisz co zrobisz, bo krew nie woda... a facetom pewnie trudno przetrwać okres posuchy, gdy w pokoju obok chętna by ulżyć.

Powodzenia smile

237

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Clint jakie masz teraz relacje z przyjaciółką i uroczą? Co tam słychać?

238 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-03-18 19:29:26)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

KajkaKa, dzięki za obszerny post. Zwłaszcza że bez jadu, wymądrzania się, hipokryzji. Chyba najwartościowsze słowa w tym temacie.

Postanowiłem się wyprowadzić. Od nowego miesiąca będę pomieszkiwał osobno, sam. Przyjaciele nadal nie mogą lub nie chcą zrozumieć i odwodzą od pomysłu, ale postanowione. Zobaczę co z tego wyniknie. Być może rzeczywiście mają na mnie zły wpływ. A przyjaźni może nie można mieszać ze sprawami intymnymi.

Czy miałem od tego czasu seks z przyjaciółką? Tak, raz. Ale postanowiłem że ostatni.

239

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Super, Clint Jones, że podjąłeś decyzję o wyprowadzce. Już nigdy nie będziesz musiał babrać się w rozkminę typu powiedzieć bądź nie i inne dylematy typu czy się polubią itp... Mądra decyzja i zobaczysz, że z kolejną dziewczyną, która pojawi się w Twoim życiu będzie już normalnie. Swoją drogą to szkoda, że nie zawalczyłeś do końca o Uroczą.

240 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-03-18 23:49:34)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Przecież pisałem, że mówiła że nie ma czasu, że jest zajęta, zapracowana, itp. Więc nie chcę jej się wtrącać skoro tak ustaliła i zdecydowała. Raz to co zostało powiadziane mi wystarczy. Zwłaszcza że przecież nie rezygnuje z przyjaciół, tylko z mieszkania z nimi.

241 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-03-19 09:45:17)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

wiesz Clint, jakoś nie podoba mi się to że tak łatwo z uroczej zrezygnowałeś. Owszem ... dałeś jej wolny wybór, brak czasu to jej wymówka, ale pewnie powiedziała ci to ze złości na ciebie, bo była wściekła na to wszystko. Zbyt łatwo z niej zrezygnowałeś,  powinieneś chociażby trochę o nią zawalczyć, odezwać się i wyjaśnić jeśli coś nie zostało wyjaśnione.
Fajnie że się wyprowadzasz bo faktycznie z każdą nowo poznaną partnerką będziesz miał to samo. A z uroczą jeszcze nie wszystko stracone jak dla mnie. No ale to już musisz chcieć.

242 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2015-03-27 03:07:11)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Ja też sądzę, że jeśli choć trochę Ci nadal na Uroczej zależy, mógłbyś się do niej odezwać i zaproponować kawę W SWOIM NOWYM MIESZKANIU. Jeśli dziewczę byłoby choć minimalnie zainteresowane w dalszym ciągu tą znajomością, z pewnością zacznie trybić, dlaczego wyprowadziłeś się od przyjaciół. Bo z całą pewnością TERAZ Wasza relacja miałaby dużo solidniejsze podstawy do jej rozwijania i lepszych rokowań.

Zrobisz, jak zechcesz, w każdym razie - decyzja o wyprowadzce była najlepszym, co mogłeś zrobić. Nie rezygnujesz z przyjaciół, to oczywiste, ale będziesz już mógł spojrzeć na parę spraw z boku i być może dostrzeżesz, co faktycznie dziwnego było w tym Waszym przyjacielskim "trójkącie".

Fajnie, że nareszcie zachowałeś się po męsku i wybierasz najlepsze w danym momencie rozwiązania.

Powodzenia smile

243

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Ok, odświeżam temat.
Od ponad miesiąca mieszkam poza "gniazdkiem" przyjaciół.

Od tamtego czasu tylko kilka razy przelotnie widziałem Uroczą. Kończyło i zaczynało się tylko w zasadzie na "Cześć", raz na "Co tam u ciebie słychać?" i wymianie "Dzięki, OK". Muszę jednak przyznać, że żal mi tego co mogło być i coś tam nadal do niej czuję, ale w sumie wiem, że to już skończone.
Z drugiej strony też widuję się z przyjaciółką i jasno daje mi do zrozumienia, że nie miałaby nic przeciwko gdybym ją wziął do łóżka w moim nowym mieszkaniu. Pisałem, że już ostatni raz z nią mam za sobą, ale... no miesiąc bez kobiety zaczyna być mocno uciążliwy, zwłaszcza, że ma się w tyle głowy, że jest kobieta, która na każdym kroku daje do zrozumienia, że ma na ciebie chęć.

Czy w takim wypadku kiedy nic nie czuję do przyjaciółki poza przyjaźnią (z "profitami"), a równocześnie tęsknię za Uroczą, ale wiem, że to się skończyło, jest w porządku to, aby się skusić na niezobowiązujący seks z przyjaciółką?
Czy to nie będzie powrót do tego co było? A jeśli tak, to mam żyć w celibacie, aż nie poznam i nie zakocham się w nowej kobiecie?

244

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Skoro ciągle masz rozkminy, to może na początek Renia Rączkowska.

245

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
IsaBella77 napisał/a:

Skoro ciągle masz rozkminy, to może na początek Renia Rączkowska.

Była już wiele razy.
Ale to przecież tylko rozwiązanie doraźne. Ile można na ręcznym. To tak jak ja bym Ci doradzał, że po co Ci facet, przecież masz palec.

246

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Tak, masz całkowitą rację Clint.

Jeśli nie masz żadnych zamętów emocjonalno-uczuciowo-romantycznych, to przecież w każdej chwili masz na skinienie palca chętną przyjaciółkę, prawda ?
A jednak z jakiegoś powodu ciągle nie używasz tego palca na niej wink
Jednak Ty Clint zastanawiasz się czy skinąć i to wskazuje, że takie działanie nie byłoby dla Ciebie komfortowe obecnie, mimo oczywistych potrzeb.

247

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

A dlaczego nie zawalczysz o Uroczą? Co Ci szkodzi? W życiu tak bywa, że musi upłynąć jakiś czas aby zacząć od nowa... Bo w Waszym przypadku jakoś rozmyło się bezsensowe z grubsza. Przyjaciółka będzie czekać ochoczo, w to nie wątpię, jednak jak nad tym trzeba się natrudzić bardziej się wtedy docenia.

248

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Clint Jones napisał/a:

Ok, odświeżam temat.
Od ponad miesiąca mieszkam poza "gniazdkiem" przyjaciół.

Od tamtego czasu tylko kilka razy przelotnie widziałem Uroczą. Kończyło i zaczynało się tylko w zasadzie na "Cześć", raz na "Co tam u ciebie słychać?" i wymianie "Dzięki, OK". Muszę jednak przyznać, że żal mi tego co mogło być i coś tam nadal do niej czuję, ale w sumie wiem, że to już skończone.
Z drugiej strony też widuję się z przyjaciółką i jasno daje mi do zrozumienia, że nie miałaby nic przeciwko gdybym ją wziął do łóżka w moim nowym mieszkaniu. Pisałem, że już ostatni raz z nią mam za sobą, ale... no miesiąc bez kobiety zaczyna być mocno uciążliwy, zwłaszcza, że ma się w tyle głowy, że jest kobieta, która na każdym kroku daje do zrozumienia, że ma na ciebie chęć.

Czy w takim wypadku kiedy nic nie czuję do przyjaciółki poza przyjaźnią (z "profitami"), a równocześnie tęsknię za Uroczą, ale wiem, że to się skończyło, jest w porządku to, aby się skusić na niezobowiązujący seks z przyjaciółką?
Czy to nie będzie powrót do tego co było? A jeśli tak, to mam żyć w celibacie, aż nie poznam i nie zakocham się w nowej kobiecie?

Niezwykle. Pisalem jednak juz w poscie #221 i tutaj jasno jest to opisane w poscie KajKaKa. Najpierw trzeba zmienic swoje myslenie i podejscie do zycia. Potem sie "zdarzy". Bo nie zyjemy w zawieszeniu. Co chcesz zmienic skoro nic nie zmieniles a wyprowadzka jest tylko na pokaz przed samym soba? Po co ma z Toba byc jakakolwiek dziewczyna jesli juz po "rozstaniu" "zdradzasz" ja ze swoja przyjaciolka ("zdrada" dotyczy ew. twoich uczuc do kogos innego). Tak jak pisalem jest to kwestia konsekwnecji braku szacunku wobec siebie i innych, wynikajaca z okreslonego postepowania. Jestes juz tym tak przesiakniety ze Twoje postepowanie przypomina postepowanie kroteczki, ktora by chciala ale nie moze. Po prostu rece opadaja. Wg. mnie te dzialania na pokaza nic nie zmienia, bo zmienic sie powinno swoje myslenie i podejscie do zycia. Skoro seks jest dla Ciebie taki wazny, znasz tylko takie zwiazki oaprte na seksie, sam sie zaspkokajasz to po co ci zwiazek, ktory musi byc oparty na innych zasadach. Po co chcesz kogos innego "deprawowac" skoro sam soba niczego kosntruktywnego nie przedstawiasz. Skoro wiadomo ze juz po 1 mies. kryzysu malzenskiego polecisz do przyjaciolki lub do lazienki?

Tutaj potrzeba naprawde dlugiego okresu zmiany i 100% zerwania z dotychczasowym trybem zycia, co oznacza rowniez zerwanie w 100% i na zawsze z ludzmi z przeszlosci. I pokorne oczekiwanie ze los moze przyniesie cos innego (jesli tylko karma nie okaze sie za silna, za sprawiedliwa). Inaczej beda to pozorne dzialania i tyle. Takie jakie obecnie sa.

249

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Clint Jones napisał/a:

Ok, odświeżam temat.
Od ponad miesiąca mieszkam poza "gniazdkiem" przyjaciół.

Od tamtego czasu tylko kilka razy przelotnie widziałem Uroczą. Kończyło i zaczynało się tylko w zasadzie na "Cześć", raz na "Co tam u ciebie słychać?" i wymianie "Dzięki, OK". Muszę jednak przyznać, że żal mi tego co mogło być i coś tam nadal do niej czuję, ale w sumie wiem, że to już skończone.
Z drugiej strony też widuję się z przyjaciółką i jasno daje mi do zrozumienia, że nie miałaby nic przeciwko gdybym ją wziął do łóżka w moim nowym mieszkaniu. Pisałem, że już ostatni raz z nią mam za sobą, ale... no miesiąc bez kobiety zaczyna być mocno uciążliwy, zwłaszcza, że ma się w tyle głowy, że jest kobieta, która na każdym kroku daje do zrozumienia, że ma na ciebie chęć.

Czy w takim wypadku kiedy nic nie czuję do przyjaciółki poza przyjaźnią (z "profitami"), a równocześnie tęsknię za Uroczą, ale wiem, że to się skończyło, jest w porządku to, aby się skusić na niezobowiązujący seks z przyjaciółką?
Czy to nie będzie powrót do tego co było? A jeśli tak, to mam żyć w celibacie, aż nie poznam i nie zakocham się w nowej kobiecie?

Jest jakiś wysyp ludzi, którzy kompletnie nie wiedzą jak poruszać się w życiu, żadnych trwałych wartości, kierunków, celów, zasad. Jedną się pyknie tu, drugą tam, tam się coś zrobi, ale nie tak na 100%, potem się zakręci wokół własnego ogona, potem znów wróci się do tamtej, pyknie, potem się spróbuje czegoś nowego, ale nie... to też mnie nie kręci. Zasada jest prosta: łatwo, szybko i przyjemnie. Świat dla takiego człowieka jest i tak chaosem, to po co się starać, utrzymywać coś, co dopiero w dłuższej perspektywie przyniesie wymierne korzyści.

Myślę, że powinieneś w tym momencie nalać sobie szklaneczkę whyskey, podumać i rzuć monetą. Na którą panienkę wypadnie, tam pyknij. Inaczej nie dasz rady zadecydować.

250 Ostatnio edytowany przez Cleopatra (2015-05-06 11:35:07)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Jeśli będziesz korzystał z "pomocy"przyjaciółki, to ona, nawet nie mieszkając z Tobą, będzie Ci płoszyć każdą nową dziewczynę i rozwalać każdy związek. Choć tak naprawdę, to będzie skutek Twoich wyborów, czyli sam sobie będziesz sabotował każdą szansę na miłość. I tak na marginesie, miłość się nie zdarza, trzeba na nią zapracować, właśnie poprzez właściwe wybory i konsekwentne wytrwanie w nich.

251

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Clint Jones przeczytałam twoją opowieść z niemałym zainteresowaniem i trochę mnie zaskoczyłeś .
Ale wypowiem się od początku bo może kiedyś znów trafi ci się taki dylemat a mianowicie , twoje relacje z przyjaciółmi to tak zwany zakazany owoc który daje ekscytacje pomimo tego że pewnie nawet z tego sobie nie zdajesz sprawy. Osobiście uważam taka przygodę za interesujące doświadczenie i nie widzę w tym nic zdrożnego  gdyż należę do nielicznej liczby kobiet które uważają że sex i uczucia można rozgraniczyć. Jeśli jesteś wolny nie masz zobowiązań, nikogo tym nie ranisz a przyjaciółka ma taką samą potrzebę to na co czekasz (na spowiedzi będziesz miał pewne problemy he he ale co tam) bo chyba nie na zgodę społeczną.
Druga kwestia to taka że ja uważam że nie powinieneś wspominać przyszłej partnerce o takich relacjach  i to zasadniczo nigdy a jeśli już to na pewno nie wolno  mówić że masz z tą przyjaciółką kontakt. Związki jakie mieliśmy z czasów innych partnerów powinny pozostać poufne (dyskrecja) ja bym nie chciała żeby o moich walorach czy brakach opowiadał mój były , jak dla mnie nie ma to nic wspólnego z przyszłym budowaniem zaufania czy też z lojalnością.
Mówiąc przyszłej partnerce o takich relacjach z przyjaciółka nie dość że się nigdy nie polubią to o związku możesz zapomnieć żadna zdrowa kobieta nie zniesie takiej rywalki (zażąda zerwania kontaktów z przyjaciółką )
Dlatego na przyszłość zachowaj swoje przygody dla siebie tongue

252

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Bzykaj sobie przyjaciółkę, masz do tego prawo.
Tylko nie zdziw się jak każdy związek Ci się rozpadnie na poziomie początkowym...

253

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
fenix napisał/a:

Clint Jones przeczytałam twoją opowieść z niemałym zainteresowaniem i trochę mnie zaskoczyłeś .

a czymże to, bo z dalszej części się nie domyśliłem ;>

fenix napisał/a:

Ale wypowiem się od początku bo może kiedyś znów trafi ci się taki dylemat a mianowicie , twoje relacje z przyjaciółmi to tak zwany zakazany owoc który daje ekscytacje pomimo tego że pewnie nawet z tego sobie nie zdajesz sprawy.

może kiedyś to postrzegałem jako "zakazany owoc". potem to odczucie przeszło, a samo to - może głupio to zabrzmi - spowszedniało.

fenix napisał/a:

Osobiście uważam taka przygodę za interesujące doświadczenie i nie widzę w tym nic zdrożnego  gdyż należę do nielicznej liczby kobiet które uważają że sex i uczucia można rozgraniczyć. Jeśli jesteś wolny nie masz zobowiązań, nikogo tym nie ranisz a przyjaciółka ma taką samą potrzebę to na co czekasz (na spowiedzi będziesz miał pewne problemy he he ale co tam) bo chyba nie na zgodę społeczną.

a więc dosyć awangardowa jesteś na tle wcześniej się tu udzielających koleżanek.
czy czekam na akceptację społeczną? hmm, zapewne nie, raczej liczyłem na pomoc w zrozumieniu damskiej psychiki, a  dostałem głównie analizę mojej. niestety.

fenix napisał/a:

Druga kwestia to taka że ja uważam że nie powinieneś wspominać przyszłej partnerce o takich relacjach  i to zasadniczo nigdy a jeśli już to na pewno nie wolno  mówić że masz z tą przyjaciółką kontakt. Związki jakie mieliśmy z czasów innych partnerów powinny pozostać poufne (dyskrecja) ja bym nie chciała żeby o moich walorach czy brakach opowiadał mój były , jak dla mnie nie ma to nic wspólnego z przyszłym budowaniem zaufania czy też z lojalnością.

i nie mówiłem. jedynie powiedziałem, gdy ona zapytała wprost, że coś kiedyś mnie z przyjaciółką łączyło. i tyle.

fenix napisał/a:

Mówiąc przyszłej partnerce o takich relacjach z przyjaciółka nie dość że się nigdy nie polubią to o związku możesz zapomnieć żadna zdrowa kobieta nie zniesie takiej rywalki (zażąda zerwania kontaktów z przyjaciółką )

ok, ale nie wiedziałem, że przyjaciółka to rywalka. dlatego nie zamierzałem nic mówić, wbrew temu co mi wcześniej sugerowano.

fenix napisał/a:

Dlatego na przyszłość zachowaj swoje przygody dla siebie tongue

przecież zachowałem. miałem kłamać na pytanie mi wprost zadane z ust Uroczej "czy coś mnie łączy/łączyło więcej z przyjaciółką"?

254

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Clint Jones napisał/a:
fenix napisał/a:

Clint Jones przeczytałam twoją opowieść z niemałym zainteresowaniem i trochę mnie zaskoczyłeś .

a czymże to, bo z dalszej części się nie domyśliłem ;>

Właśnie kwestią tego że się wahasz , bo jak pisałeś oboje macie ochotę a jednak jak byś czekał na przyzwolenie .W kwestii zrozumienia damskiej psychiki - cóż wszak napisałam żebyś w przyszłości nie wyjawiał  swojej małej tajemnicy bo przyjaciółka zostanie przedstawiona jako rywalka.
Przyjaźń damsko-męska jest grubo naciągana trzeba bardzo uważać by nie przekroczyć cienkiej granicy naszpikowanej erotyzmem  (dodam że z wahaniem pisze że taka przyjaźń jest możliwa).
Każda przyszła partnerka gdy pozna twoja wolną i atrakcyjną przyjaciółkę uzna ją za zagrożenie nie tylko pod względem erotycznym ale również pod względem emocjonalnym.
Tak więc rada o zachowaniu tajemnicy dla siebie dotyczyła przyszłych związków a nie niedoszłego.

255

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
fenix napisał/a:

cóż wszak napisałam żebyś w przyszłości nie wyjawiał  swojej małej tajemnicy bo przyjaciółka zostanie przedstawiona jako rywalka.

Niewyjawianie tajemnicy, tu nic nie da, bo akurat ta przyjaciółka, o ile ją wpuści znów do swojego życia, na pewno postara się o to, by tajemnica wyszła na jaw, przy najbliższej nowej pannie na horyzoncie.

256 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-06 23:31:42)

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Hey.
Przeczytałam każdy Twój post Clint Jones.
Jeżeli byłeś facetem samotnym i uprawiałeś sex z Przyjaciółką to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
Fakt, dziwną "paczką Przyjaciół" jesteście, ale to Wasze życie.

Kobiety niby mają intuicję:)
Myślę, że nieistotne jest to czy powiedziałbyś czy też nie Uroczej o Twoim stosunku do Przyjaciółki, ponieważ prawdopodobnie  z zachowania Twojej Przyjaciółki Urocza zorientowała się, że to nie jest taka "zwyczajna przyjaźń".

Z jednej strony nie będąc w związku z Uroczą miałeś prawo sypiać z kim chciałeś, i o to nie może mieć do Ciebie pretensji, tylko wydaje mi się, że Urocza obawia się, że Ty dalej sypiasz z Przyjaciółką a po za tym możliwe, że podejrzewa, że Przyjaciółka się w Tobie kocha. Więc ja się Jej nie dziwię, po tym co było u Was w domu.

Z boku, ta Wasza przyjaźń, naprawdę wygląda dziwnie.
A po za tym, ja nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Prędzej czy później dojdzie do stosunku.A wtedy to już nie jest przyjaźń.

Dobrze, że się wyprowadziłeś. Żyliście w jakieś komunie.

257

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ
Cleopatra napisał/a:
fenix napisał/a:

cóż wszak napisałam żebyś w przyszłości nie wyjawiał  swojej małej tajemnicy bo przyjaciółka zostanie przedstawiona jako rywalka.

Niewyjawianie tajemnicy, tu nic nie da, bo akurat ta przyjaciółka, o ile ją wpuści znów do swojego życia, na pewno postara się o to, by tajemnica wyszła na jaw, przy najbliższej nowej pannie na horyzoncie.

Niekoniecznie tak będzie że przyjaciółka zacznie się starać by sprawa się sypła (wszystko zależy od tego czy będzie z kimś czy nie ) może to być nie na rękę  lub należy do wymierającego gatunku chce się zabawić bez zobowiązań.

258

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Clint,. jesteś młody, masz swoje potrzeby, to sypiaj z przyjaciółką póki nie jesteś w stałym związku, a najlepiej to znajdź sobie kobietę którą będzie znajomość bez zobowiązań interesować, no wiesz... taką dyskretną osobę... jesteś wolny przecież, masz do tego w pełni prawo.

259

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

W jakiś dziwny sposób tu się znalazłam więc i ja coś wtrącę choćbyś miał tego już nie przeczytać.

Clint rozumiem, że nie miałeś wzorców itd.
Ale zależało Ci na tej nowej dziewczynie, a nie zrobiłeś nic, podkreślam nic!, by w jakiś sposób udowodnić jej że naprawdę Ci na niej zależy.
Wszyscy w tym wątku zapewniali Cię, że ta Twoja przyjaciółka jest o Ciebie zazdrosna, zrobi wszystko by zniszczyć Twój każdy związek..
Nota bene.. co to za kobieta która godzi się być "materacem" w ramach jakiejś tam przyjaźni... sick! Chyba że dla Was przyjaźń równa się pomocy w zaspokajaniu także tych potrzeb. Pomyśl sobie teraz o tym jakbyś się czuł wiedząc np. że Twoja żona/ dziewczyna dobrowolnie zadowalała kolegów, oczywiście w ramach przyjaźni.. to jest chore. I uwierz mi, gdy się kogoś kocha taki bagaż bywa zbyt ciężki, wręcz nie do udźwignięcia..
Wracając do "Uroczej", dziewczyna stwarzając dystans najzwyczajniej w świecie próbowała  chronić siebie. Z jej zachowania wynika, że już się zaangażowała, a że jest rozsądną dziewczyną to szybko się ewakuowała z wariatkowa. Co zrobiłeś po tej rozmowie żeby w jakiś sposób pokazać jej że jesteś dla niej, że znaczy dla Ciebie coś więcej. Dziewczyna mówi Ci, że praca, rodzina, odwiedziny czy inne pierdoły a Ty co? Dumny jaśnie pan (który "poczuł się do d..y") odwrócił się od osoby której być może naprawdę na nim zależało. Ot co. Nie zrobiłeś nic by o nią zawalczyć.
Wręcz przeciwnie.
Ty, z jakże wielkim poświeceniem przespałeś się ostatni raz z przyjaciółką .. ile 2 tygodnie czy mniej po rozmowie z Uroczą? Faktycznie, ciężko wytrwać.. Zwłaszcza, że ta chętna czeka z rozłożonymi nogami. Rany, co za kobieta. Swoją drogą ani Ty ani ten Twój przyjaciel jej nie szanujecie. Swobodnie sobie ją używacie, a żaden z moich kumpli nigdy by mi nie pozwolił puszczać się na prawo i lewo.. za bardzo mnie szanują a wtedy zwyczajnie dba się o ta drugą osobę.

Oczywiście, po tym jak widziałam jak polemizujesz z każdym kto wykazał się zdrowym rozsądkiem tutaj, nie liczę na to że się z tym zgodzisz. Niemniej będąc nadal w takich relacjach NIGDY, podkreślam NIGDY, nie stworzysz normalnego związku, rodziny, a zdaje się gdzieś tam z tylu głowy pragniesz tego i do tego dążysz, bo tego Ci w Twoim własnym życiu brakowało.

PS. Swoją drogą jakbyś był moim przyjacielem, za każdą myśl o skorzystaniu z usług przyjaciółki dostałbyś w łepetynę aż w końcu "wybiłabym" ci to (ją) z głowy! Bo to raczej tak postępują przyjaciele.. A opinie na temat nowych partnerów wyrażają tylko gdy są o to pytani! Do tego momentu robi się wszystko by z ta nową osobą na której zależy twojemu przyjacielowi / przyjaciółce nawiązać dobre relacje!

260

Odp: Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Zastanawiałem się czy odświeżać antyczny temat,  bo w sumie praktycznie od ostatniego postu dużych zmian nie było, o których warto by napisać. Ba, wręcz kontakt do ostatnich dni (o których później) z Uroczą kompletnie zamarł. Nie widziałem jej pół roku.
Los płata figle, a Warszawa jednak jest malutka i tak się złożyło w ciągu dwóch dni dwa razy na nią trafiłem. Z czego pierwszy raz mógł być i powinien być ostatnim.
Wracając z pracy szedłem w słuchawkach na uszach i z telefonem w ręku -  męczyły mnie jeszcze sprawy związane z pracą - i nie zauważyłem że wszedłem na czerwonym świetle na ulicę. Prosto pod samochód.
Bym już do Was nie napisał od ponad tygodnia gdyby nie to że za kaptur złapała mnie Urocza i prawie nie przewróciła na chodnik. big_smile
Wyrosła jak spod ziemi. I musiała w takim razie mnie pierwsza zobaczyć już wcześniej.
Porozmawialiśmy chwilę idąc przez 2 min. w tą samą stronę. Spieszyła się gdzieś. Podziękowałem jej oczywiście za wyciągnięcie mnie spod nadjezdzajacego samochodu i się pożegnaliśmy.
Następnego dnia rano znowu na siebie trafiliśmy. Tym razem w autobusie. Ona musiała być wcześniej w pracy a ja akurat później.
Pogadaliśmy prawie pół godziny. odniosłem wrażenie że nikogo nie ma. Rozmawialiśmy swobodnie, może było nawet bardziej fajnie podczas naszej rozmowy w autobusie niż wcześniej. Było trochę śmiechu, zwłaszcza z uratowania mi życia tongue
Minal ponad tydzień od tego czasu. Znów coś we mnie do niej odzylo. Powinienem do niej napisac coś? Spróbować się umówić, czy dać jej spokój i nie wchodzić jeszcze raz do tej samej rzeki?
Bo jeśli byśmy mieli się spotkać na takiej 'randce' to na pewno pojawi się temat przyjaciółki. A wtedy poważnie nie wiem czy od razu ją uświadamiać jak to wyglądało.
Obecnie przyjaciółka i przyjaciel to już nie to co wcześniej. Mamy kontakt, od czasu do czasu się widujemy ale coraz rzadziej.

Posty [ 196 do 260 z 368 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja, przyjaciółka, przyjaciel i urocza kobieta - skomplikowany układ

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026