netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

176 odpowiedzi17 430 wyświetleńzałożony przez koonaa, 05.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 177 z 177 ]

131

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Opinia niewydarzonej w srodowisku ja pokonuje....
To taki wiek, tez tak mialam....

Ja nie i może dlatego nie rozumiem smile

Ty pewnie zawsze miałaś powodzenie u facetów, więc nie rozumiesz jak to jest u osoby, która go nie ma. Nektarynka53 pisała, że nie mam samoświadomości. A ja myślę, że jedną ją mam. Chciałabym bardzo mieć powodzenie u chłopaków ale podświadomie się czuję gorsza od innych kobiet, więc nieświadomie staram się zrobić wszystko by ich zniechęcić do siebie. Choć świadomie bym bardzo chciała by lgnęli do mnie. Ale tak musi być by moje poczucie gorszości się zgadzało z rzeczywistością. Teraz rozumiesz?

Nie rozumiem tego,że do bycia fajną osobą potrzeba zainteresowania chłopców.  Ja ogólnie jestem osobą wesołą i towarzyską,  w kontaktach bezpośrednią.  Tak mnie wychowano. Trzeba dopuszczać do siebie ludzi,jak się ich chce.  A jak Ty na lewo i prawo opowiadasz,że nie chcesz mieć chłopaka,to po co oni mają dawać Ci sygnały, że się podobasz, skoro to strata czasu?
Myślisz,  że faceci okazują zainteresowanie dla sportu? Szukają jakiejś relacji,a Ty ją z góry odrzucasz, więc po co mają się starać?

132

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
statystyczna_polka napisał/a:
koonaa napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:

Ja nie i może dlatego nie rozumiem smile

Ty pewnie zawsze miałaś powodzenie u facetów, więc nie rozumiesz jak to jest u osoby, która go nie ma. Nektarynka53 pisała, że nie mam samoświadomości. A ja myślę, że jedną ją mam. Chciałabym bardzo mieć powodzenie u chłopaków ale podświadomie się czuję gorsza od innych kobiet, więc nieświadomie staram się zrobić wszystko by ich zniechęcić do siebie. Choć świadomie bym bardzo chciała by lgnęli do mnie. Ale tak musi być by moje poczucie gorszości się zgadzało z rzeczywistością. Teraz rozumiesz?

Nie rozumiem tego,że do bycia fajną osobą potrzeba zainteresowania chłopców.  Ja ogólnie jestem osobą wesołą i towarzyską,  w kontaktach bezpośrednią.  Tak mnie wychowano. Trzeba dopuszczać do siebie ludzi,jak się ich chce.  A jak Ty na lewo i prawo opowiadasz,że nie chcesz mieć chłopaka,to po co oni mają dawać Ci sygnały, że się podobasz, skoro to strata czasu?
Myślisz,  że faceci okazują zainteresowanie dla sportu? Szukają jakiejś relacji,a Ty ją z góry odrzucasz, więc po co mają się starać?

A gadałaś ze mną kiedyś osobiście? Nie.
Więc skąd możesz wiedzieć, że gadam to na prawo i lewo? Nie gadam tego.

133 Ostatnio edytowany przez Orientalne Klimaty (2015-02-06 00:51:23)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

Ogolnie nie  ma sprawiedliwosci(oczekujemy od swiata sprawiedliwosci,a sami nie jestesmy sprawiedliwi sad  )faceci  brzydkie kobiety odrzucaja   uwazaja je za cos gorszego Wola byc  mili pomocni do fajnej kobiety ,a nie  do brzydkiej.Kobiety zas potrafia byc mile,usmiechnac  sie do faceta nawet ktory Nam sie nie podoba,nie pociaga Nas  smile

134

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
Orientalne Klimaty napisał/a:

Ogolnie nie  ma sprawiedliwosci(oczekujemy od swiata sprawiedliwosci,a sami nie jestesmy sprawiedliwi sad  )faceci  brzydkie kobiety odrzucaja   uwazaja je za cos gorszego.

a pozniej taka idiotka idzie do lozka akurat z tym co ja uwaza za gorsza, smiecia i pod ludzia

135

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:
koonaa napisał/a:

Ty pewnie zawsze miałaś powodzenie u facetów, więc nie rozumiesz jak to jest u osoby, która go nie ma. Nektarynka53 pisała, że nie mam samoświadomości. A ja myślę, że jedną ją mam. Chciałabym bardzo mieć powodzenie u chłopaków ale podświadomie się czuję gorsza od innych kobiet, więc nieświadomie staram się zrobić wszystko by ich zniechęcić do siebie. Choć świadomie bym bardzo chciała by lgnęli do mnie. Ale tak musi być by moje poczucie gorszości się zgadzało z rzeczywistością. Teraz rozumiesz?

Nie rozumiem tego,że do bycia fajną osobą potrzeba zainteresowania chłopców.  Ja ogólnie jestem osobą wesołą i towarzyską,  w kontaktach bezpośrednią.  Tak mnie wychowano. Trzeba dopuszczać do siebie ludzi,jak się ich chce.  A jak Ty na lewo i prawo opowiadasz,że nie chcesz mieć chłopaka,to po co oni mają dawać Ci sygnały, że się podobasz, skoro to strata czasu?
Myślisz,  że faceci okazują zainteresowanie dla sportu? Szukają jakiejś relacji,a Ty ją z góry odrzucasz, więc po co mają się starać?

A gadałaś ze mną kiedyś osobiście? Nie.
Więc skąd możesz wiedzieć, że gadam to na prawo i lewo? Nie gadam tego.

I z całego postu wybrałaś tylko to?
Wiesz, akurat bardzo dziwne mi się wydaje,że masz znajomych i nie rozmawiasz z nimi na takie tematy.. próbuję Ci tylko pokazać, że na relację trzeba się otworzyć,  ale tu jak grochem o ścianę. .

136

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
Orientalne Klimaty napisał/a:

Ogolnie nie  ma sprawiedliwosci(oczekujemy od swiata sprawiedliwosci,a sami nie jestesmy sprawiedliwi sad  )faceci  brzydkie kobiety odrzucaja   uwazaja je za cos gorszego Wola byc  mili pomocni do fajnej kobiety ,a nie  do brzydkiej.Kobiety zas potrafia byc mile,usmiechnac  sie do faceta nawet ktory Nam sie nie podoba,nie pociaga Nas  smile

Bzdura. Kobiety też bywają podłe i powierzchowne.  Charakteru nie determinuje płeć.

137 Ostatnio edytowany przez Orientalne Klimaty (2015-02-06 01:33:16)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
statystyczna_polka napisał/a:

Myślę,że ta desperacja bije od Ciebie, że wysyłasz niewerbalny komunikat,że jesteś niewarta zainteresowania. W takim razie wszyscy właśnie tak Cię odbierają.

To jest wlasnie to  .Teraz   tylko musisz dojsc do tego jak objawia sie  to " że jesteś niewarta zainteresowania" jak wtedy wygladasz ?
Jakis czas  temu byl na tym  forum post pewnego Pana" kupil sobie  lepsze auto,lepsze ubrania itp  " i byl zly zwaiedziony wrecz ,ze tylko troche wzroslo  zainteresowanie Pan jego "osoba"  spodziewal sie lepszego brania big_smile i narzekal  ze mu z fajnymi kobietami nie wychodzilo nigdy.

138

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
Orientalne Klimaty napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:

Myślę,że ta desperacja bije od Ciebie, że wysyłasz niewerbalny komunikat,że jesteś niewarta zainteresowania. W takim razie wszyscy właśnie tak Cię odbierają.

To jest wlasnie to  .Teraz   tylko musisz dojsc do tego jak objawia sie  to " że jesteś niewarta zainteresowania" jak wtedy wygladasz ?
Jakis czas  temu byl na tym  forum post pewnego Pana" kupil sobie  lepsze auto,lepsze ubrania itp  " i byl zly zwaiedziony wrecz ,ze tylko troche wzroslo  zainteresowanie Pan jego "osoba"  spodziewal sie lepszego brania big_smile i narzekal  ze mu z fajnymi kobietami nie wychodzilo nigdy.

To chyba nie jest kwestia tego, jak autorka wygląda, tylko jak się zachowuje w takiej sytuacji..

139

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:

Czemu faceci nie zwaracją na mnie uwagi skoro jestem ładna. Ja tak myśle, że jestem ładna i dorównuje tym dziewczyną co powodzenia mają, chociaż tak mi się tylko może wydawać. Jednak nie raz od obcych mi ludzi słyszałam, że jestem ładna. A mimo to nie ma zbyt wielkiego powodzenia u facetów, nawet na ulicy się za mną nie oglądają. Co prawda w przesłości było kilki chłopaków, którzy chcieli ze mną być, jeden z nich bardzo przyjstojny mężczyzna ma powodzenie u kobiet, więc napewno nie latał za mną bo inna go nie chce. I tego nie rozumiem, czemu jemu się spodobałam a innym nie. Chodze do szkoły gdzie jest dużo chłopaków i jakoś tam żaden za mną nie lata. Nie mam tego tak zwanego powodzenia u płci przeciwnej. I stąd moje pytanie co ze mną nie tak. Czy to dlatego, że jestem nieatrakcyjna czy może o coś innego chodzi? Proszę o szczerą odpowiedź.

Wrzuć fotkę, może wcale nie jesteś ładna. Ludzie na ogół komplementują, w tym często nieszczerze ;p ale rzadko mówią prawdę, nie kierowałabym się tym, że ktoś kiedyś powiedział o Tobie ładna tongue
Ktoś już napisał, że może jesteś ładna, ale nie seksowna? To często się zdarza. Nawet nie tyle seksowna, co charyzmatyczna. Znam kilka dziewczyn, które są naprawdę zgrabne i niby ładne, potrafią się umalować i ubrać, ale powodzenia nie mają.
Mam też jedną koleżankę, która jest prześliczna, ale totalnie wycofana, nieśmiała i zamknięta i też przez to chyba ma dosłownie zerowe powodzenie, chociaż faceci mówią sami, że jest b atrakcyjna.

Żeby mieć branie nie wystarczy być wizualnie fajnym, charyzma/i/lub/seksapil, czasami pewność siebie/przebojowość, czasami "to coś" tongue

140 Ostatnio edytowany przez Orientalne Klimaty (2015-02-06 02:14:00)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
bodybags napisał/a:

Ludzie na ogół komplementują, w tym często nieszczerze ;p ale rzadko mówią prawdę, nie kierowałabym się tym, że ktoś kiedyś powiedział o Tobie ładna

zgadza  sie ,takze jesli chodzi o przeciwnosc ,czasami ludzie mowia o kims  "brzydki/brzydka " zlosliwe na zlosc ,chodz wcale ta osoba brzydka nie jest tak naprawde ,by  uchodzic za lepszego chodz  wcale  nie jest lepszy/lepsza,popisac sie.

bodybags napisał/a:

Ktoś już napisał, że może jesteś ładna, ale nie seksowna? To często się zdarza.

Ostatnio slyszalam rozmowe kolegow na temat pewnej kobiety i wlasnie przewinal sie  taki watek 


  "   co z tego ze  jest ladna ,jak nie jest seksowna  "

141

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
Orientalne Klimaty napisał/a:
bodybags napisał/a:

Ludzie na ogół komplementują, w tym często nieszczerze ;p ale rzadko mówią prawdę, nie kierowałabym się tym, że ktoś kiedyś powiedział o Tobie ładna

zgadza  sie ,takze jesli chodzi o przeciwnosc ,czasami ludzie mowia o kims  "brzydki/brzydka " zlosliwe na zlosc ,chodz wcale ta osoba brzydka nie jest tak naprawde ,by  uchodzic za lepszego chodz  wcale  nie jest lepszy/lepsza.

dokładnie tak smile paradoksalnie brzydsze dziewczyny częściej słyszą komplementy - np od koleżanek, bo i tak nie stanowią zagrożenia. Natomiast atrakcyjne laski czasami zostają zmieszane z błotem i wytknie się nawet najmniejszą wadę, byle by się albo dowartościować, albo spróbować obniżyć "samoocenę" kogoś krytykowanego.

142 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-02-06 02:44:21)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Opinia niewydarzonej w srodowisku ja pokonuje....
To taki wiek, tez tak mialam....

Ja nie i może dlatego nie rozumiem smile

Ty pewnie zawsze miałaś powodzenie u facetów, więc nie rozumiesz jak to jest u osoby, która go nie ma. Nektarynka53 pisała, że nie mam samoświadomości. A ja myślę, że jedną ją mam. Chciałabym bardzo mieć powodzenie u chłopaków ale podświadomie się czuję gorsza od innych kobiet, więc nieświadomie staram się zrobić wszystko by ich zniechęcić do siebie. Choć świadomie bym bardzo chciała by lgnęli do mnie. Ale tak musi być by moje poczucie gorszości się zgadzało z rzeczywistością. Teraz rozumiesz?

Samoświadomość nie polega tylko na tym, że wiesz co robisz źle, dlaczego odczuwasz takie negatywne emocje. Tylko co wiesz na Swój temat i jakich atrybutów użyjesz, aby odmienić Swój los. Znasz Swoje wady i zalety.
Masz dziwne podejście. Jeśli nie okazujesz chęci poznania potencjalnego partnera, to w celu zdobycia zainteresowania płci przeciwnej musisz pokazać się jako niezobowiązująca "przygoda", by rozważali Twoją atrakcyjność pod innym kątem rozumiesz?
Nie szukam chłopaka --> Mężczyźni nie są mną zainteresowani --> Jestem rozczarowana. No coś tu nie gra. Jeśli nie szukasz potencjalnego partnera to raczej zainteresowanie Panów również nie powinno Ciebie interesować (doszukiwać się go w reakcjach), a Ich nachalne zaczepki powinny denerwować.
Z natury nie jesteś melancholikiem? Bo masz dwie możliwości:
Po 1 - stać się jak "popularne" dziewczyny,
Po 2 - zająć się samorozwojem i przestać oceniać Siebie przez pryzmat kogoś innego (pozory bardzo mocno mylą).

bodybags napisał/a:
Orientalne Klimaty napisał/a:
bodybags napisał/a:

Ludzie na ogół komplementują, w tym często nieszczerze ;p ale rzadko mówią prawdę, nie kierowałabym się tym, że ktoś kiedyś powiedział o Tobie ładna

zgadza  sie ,takze jesli chodzi o przeciwnosc ,czasami ludzie mowia o kims  "brzydki/brzydka " zlosliwe na zlosc ,chodz wcale ta osoba brzydka nie jest tak naprawde ,by  uchodzic za lepszego chodz  wcale  nie jest lepszy/lepsza.

dokładnie tak smile paradoksalnie brzydsze dziewczyny częściej słyszą komplementy - np od koleżanek, bo i tak nie stanowią zagrożenia. Natomiast atrakcyjne laski czasami zostają zmieszane z błotem i wytknie się nawet najmniejszą wadę, byle by się albo dowartościować, albo spróbować obniżyć "samoocenę" kogoś krytykowanego.

Zdecydowanie przesadzasz. Piękno nie jest uniwersalne, a jak się "wstrzelisz" z urodą w dany wiek oraz kulturę to masz szczęście, tylko tyle. Z mojego doświadczenia ilość komplementów od płci pięknej uzależnione jest mocno od tego jak jesteś postrzegana. Czy jesteś lubiana, czy nie. No i każdemu co innego się podoba: jedna marzy o piwno-zielonych oczach to widząc je u koleżanki skomplementuje, a dla mnie te oczy będą pospolite.
Nie twierdzę, że w ogóle nie zdarzają się przypadki, że ktoś mówi z zazdrości itp. Ale różni ludzie to różne sytuacje smile.

143

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
prawdziwyfacet napisał/a:
koonaa napisał/a:

Ale ja nikogo nie szukam poprostu jest mi przykro, że tak nikt na mnie uwagi nie zwraca.

To zrób tak że będa zwracali.
Ubierz się w krótką spódnice, dekold makijaż.
Jeżeli jesteś ładna a nie tylko za taką się uważasz to nie opędzisz się  od wielbicieli

Nie jeste dziwką, zeby tak się ubierać. Poza tym nie tylko takie dziewczyny mają powodzenie, więc to jest zbędne.

Juz w tym zdaniu widze jedna z przesłanek, czemu ludzie Cie nie dostrzegają.
A tak na marginesie, dziwki sie rozbierają a nie tak ubierają.
A śoja droga ile masz lat?

144 Ostatnio edytowany przez Orientalne Klimaty (2015-02-06 08:09:56)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

To moze  z  innej strony NIECH PANOWIE  powiedza po czy poznaja zdesperowana kobiete ?

NIEZBYT to  madre  uzalezniajac swoj dobry dzien,humor,szczescie od tego czy na ulicy sie ktos ogladnal czy nie sad

145

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:
koonaa napisał/a:

no z powyższych to wiersze piszę. Ale co to ma do rzeczy?

Bardzo dużo. Nie masz wyraźnych celów w życiu to wybrałaś najbardziej popularny "podobać się chłopcom" - owczy pęd. To dość dziwne, bo nie chcesz ubierać się jak "blachara" (nie twierdzę, że każda kobieta która ubiera mini to od razu blacha, ale nie strój określa ten typ kobiet, ale cel strojenia się tongue), ale masz podobne do tego typu Pań oczekiwania do zachowania Panów. Powieliłaś pogląd z marszu, bo widzisz jak Innym na tym zależy. Więc, jeśli Panowie zaczną Ciebie adorować w myślach pomyślisz "jestem lepsza od innych kobiet". Wywnioskowałam to po Twoim stwierdzeniu, że przecież kto może tego nie pragnąć.
Każdy wybiera Sobie cel/przekonania w życiu na podstawie których określa Siebie jako wartościowego człowieka (poczucie własnej wartości). Usiądź i pomyśl Sobie co oznaczają takie zachowania Panów. Przecież widzą tylko Twój wygląd, ewentualnie osobowość, ale TO WSZYSTKO. Jak nie doświadczysz natręctwa od Ich strony to raczej nie zrozumiesz.
Może zacznij interesować się poezją? Znajdź Swoje mocne strony i zacznij je szlifować. Znajdź własną wartość, której nie będziesz uzależniać od innych. Wyjdzie Ci to na dobre.

Poezja to ja sama tworze.
Nie chce czuć lepsza od innych kobiet. Absolutnie nie. Ja cenię kobiety i nie jestem z tych co rywalizują między sobą. Do szczęścia wystraczy mi poprostu nie bycie gorszą od innych kobiet.
Czytam bardzo dużo, oglądam filmy ale nie te płytkie tylko jakieś psychologiczne. Ogółem pogłębiam swoją wiedzę. Noi co to ma dalej do rzeczy. Cieszę się z tego wszystkiego. Ale nie czuję się dobrze w swoim ciele skoro jestem brzydka i faceci mnie nie chcą. Nie chodzi o to, że jakoś strasznie zależy mi, żeby jacyś kolesie mnie zaczepiali na ulicy. Poprosty wszyscy mówią, że ładne dziewczyny zaczepiają a mnie nie zaczepiają więc czuję się gorsza. Za chwile będę miała studniówkę i nawet nie będę miała z kim iść na nią. Myślisz, że moi znajomi zapytają mnie co robię w życiu, jakie mam hobby. Nie będą pytać o to czy mam chłopaka i tej podstawie oceniać moją wartość.

Aha, nie jestes jeszcze kobieta. Posiadanie cycków i warg sromowych nie czyni Cie kobieta. Z tego co opisujesz, jesteś cały czas dzieckiem. Dzieckiem chcącym skupiać uwage a nie wiedzącym jak to robic. Dzieckiem spragnionym komplementów, ale nie wiedzącym, ze komplementy w wiekszosci sa nieszczere, dzieckiem, za ktorym meliny sie oglądać chłopcy, nie widzac, ze chłopcy oglądają sie za dziewczynami rzadziej niz za kobiecymi kobietami.
Dziękować, ktore mowi, ze jest kobieta, nie budzi zainteresowania mezczyzn. Mezczyzni sa zainteresowani kobietami. Do bycia kobieta brakuje ci całych tysiecy kilometrów. Nie wierzysz, prawda?
Kobiety wcale nie gonia za tym, by chłopcy ich zaczepiali. Sa wtedy wściekłe i cholernie nieprzyjemne.
Kobiety wogole nie dbaja o to by sie facetom podobać - kobiety chca podobać sie sobie, chca sie w swojej skórze czuc dobrze. Kobieta, ktora wie, ze jest ładna wie jak wzbudzić zainteresowanie konkretnych facetow. Tylko głupia baba chce budzic zainteresowanie wszystkich.

Ty powinnas sie przygotowywać do matury, na pewno musisz zdobyc wiedze i to jest twoim priorytetem.
Sposob wysławiania sie, sposob myślenia jaki tu prezentujesz wyjasnia wiele, ale nie napisze tego, bo jestes niedojrzala i przyjmiesz to nie jako konstruktywna krytyke, feedback, ale jak obrazę.
I na koniec: nie pociągasz innych, bo swoja postawa oraz wiekiem odstraszasz.
Ps: to, ze sie za Toba nie oglądają i nie zaczepiają, to powinno Cie cieszyć, przeciez nie chcesz byc jak dziwka!

146 Ostatnio edytowany przez Orientalne Klimaty (2015-02-06 08:21:01)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
Glosator napisał/a:

jesteś cały czas dzieckiem.

Dzieckiem chcącym skupiać uwage a nie wiedzącym jak to robic. Dzieckiem spragnionym komplementów, ale nie wiedzącym, ze komplementy w wiekszosci sa nieszczere,


Kobiety wcale nie gonia za tym, by chłopcy ich zaczepiali. Sa wtedy wściekłe i cholernie nieprzyjemne.

Kobiety wogole nie dbaja o to by sie facetom podobać - kobiety chca podobać sie sobie, chca sie w swojej skórze czuc dobrze. Kobieta, ktora wie, ze jest ładna wie jak wzbudzić zainteresowanie konkretnych facetow.
!

te nieszczere komplementy przerazaja big_smile nigdy niewiadomo czy wierzyc czy nie wink To jednak  faceci wyczuwaja desperackie kobiety ,w jaki sposob po czym ?

147 Ostatnio edytowany przez Eileen (2015-02-06 09:20:29)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
Eileen napisał/a:
koonaa napisał/a:

Ale zauważ, że ja jestem tylko uwikłana w te sytuacje. Ja jej nie tworze.
Jeszcze mi powiedz jak mam zacząć tego naprawde chcieć? W jaki sposób?

Uwikłana w sytuację, że faceci Cię olewają, a koleżanki się z tego śmieją? Ja bym się śmiała z koleżanek, że nie mają większych aspiracji. Musisz być taka sama?

A tak w ogóle to ja kompletnie nie rozumiem - Ty nie chcesz chłopaka, ale chcesz, żeby Cię zaczepiali. Fantastyczne podejście. Co byś pomyślała o kolesiu, który by powiedział, że nie chce dziewczyny, ale chce, żeby panny za nim latały? Może coś w stylu, że jest pusty? Żałosny, skoro potrzebuje laski do podbudowania własnego ego? Że powinien się ogarnąć? To czemu robisz sama z siebie coś takiego?

Zajmij się własnym życiem - nie życiem koleżanek, ich chłopakami, ich powodzeniem, ich komentarzami. Masz podobno tyle pasji - to je rozwijaj, ciesz się tym, podobno wszyscy uważają Cię za wzór pod tym względem. To teksty o braku chłopaka zbywaj tym, że nie masz na to czasu, masz na to czas, teraz chcesz się wyszaleć - w znaczeniu robić wszystko to, na co miałabyś czasu, randkując z facetami. Sorry, ale na randki to każdy może iść, nie wiem, jakie masz pasje, ale np. dla mnie dużo ciekawsza by była historia o skoku na spadochronie, żeglowaniu, wygranej w zawodach pływackim itd., a nie o tym, jak się ślinił ktoś tam.
Ja owszem, powodzenie niby mam, więc może łatwo mi mówić, ale bardzo rzadko miałam chłopaka - bo nigdy nie chciałam mieć jakiegoś, żeby tylko mieć, a podrywający mnie faceci raczej mnie irytowali i irytują. Też mam wiele pasji, rzadko jestem w domu, w liceum wpadałam tylko żeby się wyspać na chwilę. Ale nigdy to nie był dla mnie problem, świadomy wybór, zawsze miałam ambicje na jak największą liczbę osiągnięć, umiejętności, a nie na posiadanie faceta. I skoro nie robiłam z powodu jego braku skwaszonej miny, to nikt mi tego nie wytykał - normalnie, koleżanki przeżywały swoje nastoletnie związki, a ja latałam po teatrach, konkursach, basenach, szkole muzycznej i całej rzeszy innych zajęć. I nigdy nie byłam wytknięta poza nawias, bo zawsze miałam coś ciekawego do powiedzenia - w przeciwieństwie do dziewczyn, których całym światem był facet.

Wytłumacze Ci to najprościej jak się da:
nie powodzenia = brzydka = gorsza. A chyba nikt nie chce czuć się gorszy. tak?
Nawet jakbym miała chłopaka to dalej zamartwiała bym się tym że nikt inny na mnie uwagi nie zwraca - a przecież nie szukała bym nikogo innego. To ten sam schemat.
Naprawde gratuluję Ci, że facet nie jest dla Ciebie cały światem - to znaczy, że jesteś mądra.
[b]Dla mnie dziewczyny, które ustawiają faceta w centrum swojego świata to dopiero puste lale.[b]

To dlaczego pozwalasz, żeby ten facet aż tak rządził Twoim nastrojem, nastawieniem do siebie? Ba, nawet nie facet, tylko koleżanki, bo przecież faceta nie chcesz mieć!

Słuchaj, nie musisz ubierać mini, jeśli Cię to razi, ale czy masz jakiś strój, w którym czujesz się naprawdę seksownie, kobieco, sama z sobą? Ja tak ostatnio miałam, jak rąbnęłam mamie turkusowe kozaki, płaszcz w tym samym kolorze i jakiś ciemny, dobrze dobrany szal. tongue I nie musiałam zakładać mini, bo akurat miałam czarne getry do tego. Wyglądałam dobrze, trochę doroślej niż zwykle (ludzie dają mi naście lat, więc o to nietrudno), ale nie jakoś specjalnie ładniej, po prostu... inaczej. I to było widać po mnie, znajomi na spotkaniu nie mogli się nadziwić, po drodze też się za mną odwracali, a to nie była kwestia stroju, bo i podobny płaszcz i buty mam. Więc może stwórz jakiś nowy zestaw ze swoich ciuchów, niebanalny, skocz do fryzjera, umaluj się odważniej... Nie chodzi o to, żeby ubrać się tak, jak spodoba się innym, tylko żebyś Ty poczuła się w tym wyjątkowo atrakcyjna. Bo to będzie z Ciebie emanowało, zamiast tego "nikt się za mną nie odwraca, ojoj".

Poza tym wrócę do tej awersji do spódniczek. Jak założysz mini ledwo za tyłek, białe kozaczki, dekolt do pasa i futerko, to faktycznie, możesz kojarzyć się ee... co najmniej dziwnie. Ale nie trzeba przesadzać. Możesz założyć mini, golf i płaszcz. Możesz założyć spodnie, bluzkę z dekoltem i szpilki. Nie ma zasady, że albo machasz cyckami i gołym tyłkiem, albo nie pokazujesz nic poza palcami i twarzą. Można odsłonić trochę i na tym skończyć. Sama ostatnio kupiłam świetną kieckę - w pierwszej chwili wygląda niesamowicie grzecznie. Czarna, z długim rękawem, dekoltu prawie wcale, ale za to dość krótka (nie tyle, że za tyłek, ale krótka), do tego zapinana na zamek na całej długości. I nikt przy zdrowych zmysłach nie skojarzyłby tego z prostytutką, a jednak w szpilkach mam nieziemskie nogi i wszystkie komentarze były na zasadzie tego "wow". Więc naprawdę, można się ubrać jednocześnie seksownie, kobieco, ale nie jak spod latarni. wink

148 Ostatnio edytowany przez Glosator (2015-02-06 09:53:50)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
Orientalne Klimaty napisał/a:

To jednak  faceci wyczuwaja desperackie kobiety ,w jaki sposob po czym ?

Nie wiem jak faceci, bo szczerze mówiąc, w okresie kiedy byłem standadowym facetem, po prostu byłem głupi smile i piszę szczerze o tym.
Natomiast dzisiaj nie spotykam zdesperowanych kobiet. Owszem, są kobiety, które na siłę szukają faceta, są kobiety po prostu głupie albo niedojrzałe, ale desperacja? Szczerze mówiąc musiał(a)byś zdefiniować to pojęcie.
Jeśli przyjmiemy, że zdesperowana kobieta, to taka, która na siłę chce być w jakimkolwiek związku choćby tymczasowym, no chce mieć faceta, czuć to powodzenie o którym mówi Autorka wątku - to w zależności od przyjętych technik, albo jest tak sztuczna, że aż mój tym mężczyzn odstrasza (lub bawi) albo jest tak nachalna, że to powoduje, iż bierzemy nogi za pas i się delikatnie a jak nie da - stanowczo odsuwamy. Ja kiedyś się umówiłem na randkę, z panią która podczas kolacji, po prostu chciała się tak dosunąć, że prawie wlazła mi przy ludziach na kolana.
Nie jestem pruderyjny, na pewno jestem gotów na różne eksperymenty także w miejscach publicznych, ale była to nasza pierwsza i ostatnia randka. Z boku pewnie była zabawna, bo ilekroć Pani się przysuwała bliżej do mnie, ja się odsuwałem odrobinę dalej. W końcu ona z krzesłem znalazła się na moim miejscu a ja na jej. Wtedy powiedziałem jej, grzecznie - że jeśli myśli, że będzie dzisiaj coś więcej, to się myli. Po powrocie zrobiła rzecz niebywałą, bo publicznie opisała, że mieliśmy odlotowy seks, co w gronie naszych znajomych wywołało moją konsternację. Na szczęście w ten sposób zwolniła mnie z dyskrecji i opowiedziałem wszystko. Do dzisiaj ta kobieta zapewne mnie nienawidzi serdecznie. Ale nie ma to znaczenia.
Na tym przypadku i paru innych nauczyłem się wyczuwać tę desperację - i omijam takie kobiety z daleka. Ale jak się potem pytały - dlaczego "patrzysz na mnie jak by mnie nie było" wyjaśniałem, dlaczego. Dla wielu moja szczerość była bolesna, ale lecznicza.
Dlatego dzisiaj zdesperowanym kobietom powtarzam - jeśli chcesz być szczęśliwa, najpierw pokochaj siebie, swoją samotność, bo jak zaczniesz kochać siebie, inni to zauważą, że promieniejesz, że jesteś inna, nie będą przed Tobą uciekać, bo będziesz pociągać swoją wewnętrzną miłością.
A gdyby ktoś mnie dzisiaj zapytał, po czym na szybko rozpoznaję desperację u kobiety - odpowiem - po oczach.

149

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:

Całe życie słyszy się od malutkiego, że ładne kobiety są zaczepiane na ulicy. (...) A brzydcy ludzie to gorsi, to też nam od maleńkości wciskają. Więc się nie dziwcie, że mam niską samoocenę bo mnie nie zaczepiają.

Jeszcze przed oficjalną dorosłością człowiek zaczyna myśleć krytycznie i ma możliwość oceny wciskanych teorii. Może się z nimi zgodzić lub uznać za bzdurne.
W pewnym momencie człowiek staje się dorosły. I decyduje - powielać bezmyślnie schematy, czy zacząć tworzyć własne życie wg własnych przekonań?

Ty najwyraźniej łyknęłaś teorie bezrefleksyjnie. I w pełni przyjęłaś za oczywiste. Oto dowód:

koonaa napisał/a:

Dostaje tylko odpowiedzi, że jaka by dziewczyna nie była jak jest ładna to faceci się nią zainteresują napewno.

Czytam ten wątek, czytam i...przynajmniej połowa odpowiedzi temu zaprzecza smile Mnóstwo ludzi Ci tu napisało, że nie chodzi o wygląd. Po prostu Twój mózg wyłapuje wyłącznie to, co mu pasuje, co potwierdza jego teorie. Przyjęłaś za oczywiste, że atrakcyjność fizyczna jest wyznacznikiem atrakcyjności człowieka. Może byś jednak podyskutowała z tym własnym przekonaniem? Za punkt wyjścia proponuję przyjąć fakt, że brzydsze dziewczyny często cieszą się ogromnym powodzeniem u płci przeciwnej.

Piszesz, że się NIGDY nie uśmiechasz, stronisz od płci przeciwnej, nie chcesz chłopaka - a jednocześnie chcesz, żeby Cię faceci zaczepiali. Niby jakim cudem? Brak uśmiechu i otwartości zniechęca jakieś 95% ludzi (nie tylko facetów) do zaczepienia, zainicjowania rozmowy, okazania zainteresowania. Pozostałe 5% lubi wyzwania i może zaczepiłoby piękną dziewczynę bez uśmiechu, sprawiającą wrażenie pewnej siebie i niedostępnej. Ale Twój uciekający wzrok i niepewność wyklucza to wrażenie, więc te 5% Cię nie zaczepi. I choćbyś była najpiękniejsza - zachowanie odzwierciedla Twoją osobowość i przekreśla wszelkie zalety urody.

150

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

Nie rozczulaj się nad sobą . Może nie widzisz tego ,że się za Tobą oglądają. Poprostu wyjdź do ludzi , idź na jakąś imprezę ,na miasto z koleżankami ,gdziekolwiek . Myślę że szybko znajdzie się taki któremu się spodobasz smile

151

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

A ja dam inna rade- olac psiapsiuly sikiem kretym...

Tez tskie mialam, zyczliwe kolezanki umniejszajace mi na kazdym kroku, uwazaly mnie za tak beznadziejna, ze laska bylo wspolne wyjscie z domu.
Cwane sa, nie musza cie osmieszac ponizac, one naklaniaja cie, zebys sama sie osmieszyla, ponizyla.

Nie daj soba sterowac- rob to, co uwazasz za dobre dla siebie, szukaj tego, czego tobie trzeba, a na nie patrz z gory....
NIE WIERZ W BABSKA SOLIDARNOSC

Rob swoje, kieruj sie wlasnym gustem i potrzebami...

Ewentualnie pogadaj o tym z :
Babcia,
Dziadkiem,
Starszym bratem,
Starszym facetem w rodzinie do ktorego masz zaufanie..
Starszym facetem spoza rodziny do ktorego masz ogromne zaufanie
Z obcymi ludzmi( forum), bo co im tam, moze dobrze poradza...

Ale nigdy z kolezankami...
Przed nimi udawaj taka, co mierzy wyzej, jest ponad to, i olewa takie banaly...

152

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
statystyczna_polka napisał/a:
Orientalne Klimaty napisał/a:

Ogolnie nie  ma sprawiedliwosci(oczekujemy od swiata sprawiedliwosci,a sami nie jestesmy sprawiedliwi sad  )faceci  brzydkie kobiety odrzucaja   uwazaja je za cos gorszego Wola byc  mili pomocni do fajnej kobiety ,a nie  do brzydkiej.Kobiety zas potrafia byc mile,usmiechnac  sie do faceta nawet ktory Nam sie nie podoba,nie pociaga Nas  smile

Bzdura. Kobiety też bywają podłe i powierzchowne.  Charakteru nie determinuje płeć.

Ale stosunek do płci przeciwnej już tak smile

153

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:

Ale stosunek do płci przeciwnej już tak smile

Skąd teoria? Moim zdaniem nie. Wszystko siedzi w danym człowieku, a nie płci.

154

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
bodybags napisał/a:
Orientalne Klimaty napisał/a:
bodybags napisał/a:

Ludzie na ogół komplementują, w tym często nieszczerze ;p ale rzadko mówią prawdę, nie kierowałabym się tym, że ktoś kiedyś powiedział o Tobie ładna

zgadza  sie ,takze jesli chodzi o przeciwnosc ,czasami ludzie mowia o kims  "brzydki/brzydka " zlosliwe na zlosc ,chodz wcale ta osoba brzydka nie jest tak naprawde ,by  uchodzic za lepszego chodz  wcale  nie jest lepszy/lepsza.

dokładnie tak smile paradoksalnie brzydsze dziewczyny częściej słyszą komplementy - np od koleżanek, bo i tak nie stanowią zagrożenia. Natomiast atrakcyjne laski czasami zostają zmieszane z błotem i wytknie się nawet najmniejszą wadę, byle by się albo dowartościować, albo spróbować obniżyć "samoocenę" kogoś krytykowanego.

Ale mnie nigdy koleżanki ani nikt z rodziny nie komplementował. Ci ludzie o których pisałam to ludzie zupełnie dla mnie obcy.

155

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
danzelwashin napisał/a:
koonaa napisał/a:

Ale stosunek do płci przeciwnej już tak smile

Skąd teoria? Moim zdaniem nie. Wszystko siedzi w danym człowieku, a nie płci.

Zupełnie inny stosunek mają kobiety do mężczyzn niż mężczyźni do kobiet.

156

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
danzelwashin napisał/a:
koonaa napisał/a:

Ale stosunek do płci przeciwnej już tak smile

Skąd teoria? Moim zdaniem nie. Wszystko siedzi w danym człowieku, a nie płci.

Zupełnie inny stosunek mają kobiety do mężczyzn niż mężczyźni do kobiet.

Tak samo jak masz inny stosunek do grochówki jak ja smile
W końcu to od płci zależy...
Może rozwiniesz i przełamiemy twoje kolejne poglądy smile

157

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
Glosator napisał/a:
koonaa napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Bardzo dużo. Nie masz wyraźnych celów w życiu to wybrałaś najbardziej popularny "podobać się chłopcom" - owczy pęd. To dość dziwne, bo nie chcesz ubierać się jak "blachara" (nie twierdzę, że każda kobieta która ubiera mini to od razu blacha, ale nie strój określa ten typ kobiet, ale cel strojenia się tongue), ale masz podobne do tego typu Pań oczekiwania do zachowania Panów. Powieliłaś pogląd z marszu, bo widzisz jak Innym na tym zależy. Więc, jeśli Panowie zaczną Ciebie adorować w myślach pomyślisz "jestem lepsza od innych kobiet". Wywnioskowałam to po Twoim stwierdzeniu, że przecież kto może tego nie pragnąć.
Każdy wybiera Sobie cel/przekonania w życiu na podstawie których określa Siebie jako wartościowego człowieka (poczucie własnej wartości). Usiądź i pomyśl Sobie co oznaczają takie zachowania Panów. Przecież widzą tylko Twój wygląd, ewentualnie osobowość, ale TO WSZYSTKO. Jak nie doświadczysz natręctwa od Ich strony to raczej nie zrozumiesz.
Może zacznij interesować się poezją? Znajdź Swoje mocne strony i zacznij je szlifować. Znajdź własną wartość, której nie będziesz uzależniać od innych. Wyjdzie Ci to na dobre.

Poezja to ja sama tworze.
Nie chce czuć lepsza od innych kobiet. Absolutnie nie. Ja cenię kobiety i nie jestem z tych co rywalizują między sobą. Do szczęścia wystraczy mi poprostu nie bycie gorszą od innych kobiet.
Czytam bardzo dużo, oglądam filmy ale nie te płytkie tylko jakieś psychologiczne. Ogółem pogłębiam swoją wiedzę. Noi co to ma dalej do rzeczy. Cieszę się z tego wszystkiego. Ale nie czuję się dobrze w swoim ciele skoro jestem brzydka i faceci mnie nie chcą. Nie chodzi o to, że jakoś strasznie zależy mi, żeby jacyś kolesie mnie zaczepiali na ulicy. Poprosty wszyscy mówią, że ładne dziewczyny zaczepiają a mnie nie zaczepiają więc czuję się gorsza. Za chwile będę miała studniówkę i nawet nie będę miała z kim iść na nią. Myślisz, że moi znajomi zapytają mnie co robię w życiu, jakie mam hobby. Nie będą pytać o to czy mam chłopaka i tej podstawie oceniać moją wartość.

Aha, nie jestes jeszcze kobieta. Posiadanie cycków i warg sromowych nie czyni Cie kobieta. Z tego co opisujesz, jesteś cały czas dzieckiem. Dzieckiem chcącym skupiać uwage a nie wiedzącym jak to robic. Dzieckiem spragnionym komplementów, ale nie wiedzącym, ze komplementy w wiekszosci sa nieszczere, dzieckiem, za ktorym meliny sie oglądać chłopcy, nie widzac, ze chłopcy oglądają sie za dziewczynami rzadziej niz za kobiecymi kobietami.
Dziękować, ktore mowi, ze jest kobieta, nie budzi zainteresowania mezczyzn. Mezczyzni sa zainteresowani kobietami. Do bycia kobieta brakuje ci całych tysiecy kilometrów. Nie wierzysz, prawda?
Kobiety wcale nie gonia za tym, by chłopcy ich zaczepiali. Sa wtedy wściekłe i cholernie nieprzyjemne.
Kobiety wogole nie dbaja o to by sie facetom podobać - kobiety chca podobać sie sobie, chca sie w swojej skórze czuc dobrze. Kobieta, ktora wie, ze jest ładna wie jak wzbudzić zainteresowanie konkretnych facetow. Tylko głupia baba chce budzic zainteresowanie wszystkich.

Ty powinnas sie przygotowywać do matury, na pewno musisz zdobyc wiedze i to jest twoim priorytetem.
Sposob wysławiania sie, sposob myślenia jaki tu prezentujesz wyjasnia wiele, ale nie napisze tego, bo jestes niedojrzala i przyjmiesz to nie jako konstruktywna krytyke, feedback, ale jak obrazę.
I na koniec: nie pociągasz innych, bo swoja postawa oraz wiekiem odstraszasz.
Ps: to, ze sie za Toba nie oglądają i nie zaczepiają, to powinno Cie cieszyć, przeciez nie chcesz byc jak dziwka!

Nie, możesz to napisać jaki wniosek się wyłania ze sposobu jaki prezentuje. Nie obraże się a może mi to dać wiele do myślenia smile

158

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
danzelwashin napisał/a:
koonaa napisał/a:
danzelwashin napisał/a:

Skąd teoria? Moim zdaniem nie. Wszystko siedzi w danym człowieku, a nie płci.

Zupełnie inny stosunek mają kobiety do mężczyzn niż mężczyźni do kobiet.

Tak samo jak masz inny stosunek do grochówki jak ja smile
W końcu to od płci zależy...
Może rozwiniesz i przełamiemy twoje kolejne poglądy smile

Chętnie bym z Tobą o tym podyskutowała ale nie w tym wątku, bo o czym innym rozmawiamy.

159

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

Kochana- tobie potrzebna akceptacja w grupie rowiesniczej, nie facet, a od powodzenia uzalezniasz te akceptacje.
To logiczne, chcesz byc zapraszana na imprezy, kumplowac sie na rowni z kolezankami- zrozumiale.

A wiesz jaka to jest atrakcyjna kobieta? Hmmm?

To ci powiem, taka, ktora czuje sie atrakcyjna. A ty sie tak nie czujesz, czujesz sie gorsza, zdeprymowana, odstajaca od grupy, nieprzystosowana.( nie wazne jak wygladasz)

To, czy masz chlopaka, czy nie niema wplywu na twoja atrakcyjnosc, a manie faceta bo srodowisko tego od ciebie wymaga nie  sprawi, ze poczujesz sie atrakcyjniejsza..

Nie wiem jak mam cie przekonac, ze masz prawo czuc sie atrakcyjna, pewna siebie.

160

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
Glosator napisał/a:
Orientalne Klimaty napisał/a:

To jednak  faceci wyczuwaja desperackie kobiety ,w jaki sposob po czym ?

Nie wiem jak faceci, bo szczerze mówiąc, w okresie kiedy byłem standadowym facetem, po prostu byłem głupi smile i piszę szczerze o tym.
Natomiast dzisiaj nie spotykam zdesperowanych kobiet. Owszem, są kobiety, które na siłę szukają faceta, są kobiety po prostu głupie albo niedojrzałe, ale desperacja? Szczerze mówiąc musiał(a)byś zdefiniować to pojęcie.
Jeśli przyjmiemy, że zdesperowana kobieta, to taka, która na siłę chce być w jakimkolwiek związku choćby tymczasowym, no chce mieć faceta, czuć to powodzenie o którym mówi Autorka wątku - to w zależności od przyjętych technik, albo jest tak sztuczna, że aż mój tym mężczyzn odstrasza (lub bawi) albo jest tak nachalna, że to powoduje, iż bierzemy nogi za pas i się delikatnie a jak nie da - stanowczo odsuwamy. Ja kiedyś się umówiłem na randkę, z panią która podczas kolacji, po prostu chciała się tak dosunąć, że prawie wlazła mi przy ludziach na kolana.
Nie jestem pruderyjny, na pewno jestem gotów na różne eksperymenty także w miejscach publicznych, ale była to nasza pierwsza i ostatnia randka. Z boku pewnie była zabawna, bo ilekroć Pani się przysuwała bliżej do mnie, ja się odsuwałem odrobinę dalej. W końcu ona z krzesłem znalazła się na moim miejscu a ja na jej. Wtedy powiedziałem jej, grzecznie - że jeśli myśli, że będzie dzisiaj coś więcej, to się myli. Po powrocie zrobiła rzecz niebywałą, bo publicznie opisała, że mieliśmy odlotowy seks, co w gronie naszych znajomych wywołało moją konsternację. Na szczęście w ten sposób zwolniła mnie z dyskrecji i opowiedziałem wszystko. Do dzisiaj ta kobieta zapewne mnie nienawidzi serdecznie. Ale nie ma to znaczenia.
Na tym przypadku i paru innych nauczyłem się wyczuwać tę desperację - i omijam takie kobiety z daleka. Ale jak się potem pytały - dlaczego "patrzysz na mnie jak by mnie nie było" wyjaśniałem, dlaczego. Dla wielu moja szczerość była bolesna, ale lecznicza.
Dlatego dzisiaj zdesperowanym kobietom powtarzam - jeśli chcesz być szczęśliwa, najpierw pokochaj siebie, swoją samotność, bo jak zaczniesz kochać siebie, inni to zauważą, że promieniejesz, że jesteś inna, nie będą przed Tobą uciekać, bo będziesz pociągać swoją wewnętrzną miłością.
A gdyby ktoś mnie dzisiaj zapytał, po czym na szybko rozpoznaję desperację u kobiety - odpowiem - po oczach.

To w moim przypadku jest odwrotnie. Nie ganiam za facetami a wręcz przed nimi uciekam. Uciekam bo boję się że mnie odtrącą. I może to ich odstrasza, że taka sztywna dla nich jestem. Ja z facetami nie umiem gadać w ogóle i to nie tak, że wstydze się tylko tych superprzystojnych ale ja z rzadnym kolesiem nie umiem gadać i to też jest mój problem.

161

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
oldorando napisał/a:

Kochana- tobie potrzebna akceptacja w grupie rowiesniczej, nie facet, a od powodzenia uzalezniasz te akceptacje.
To logiczne, chcesz byc zapraszana na imprezy, kumplowac sie na rowni z kolezankami- zrozumiale.

A wiesz jaka to jest atrakcyjna kobieta? Hmmm?

To ci powiem, taka, ktora czuje sie atrakcyjna. A ty sie tak nie czujesz, czujesz sie gorsza, zdeprymowana, odstajaca od grupy, nieprzystosowana.( nie wazne jak wygladasz)

To, czy masz chlopaka, czy nie niema wplywu na twoja atrakcyjnosc, a manie faceta bo srodowisko tego od ciebie wymaga nie  sprawi, ze poczujesz sie atrakcyjniejsza..

Nie wiem jak mam cie przekonac, ze masz prawo czuc sie atrakcyjna, pewna siebie.

No tu masz pewnie racje, że to głupie że uzależniam swoje poczucie wartości od tego kto co o mnie myśli.
Ale kurde nie wiem jak to zmienić

162

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
koonaa napisał/a:

Nie jeste dziwką, zeby tak się ubierać. Poza tym nie tylko takie dziewczyny mają powodzenie, więc to jest zbędne.

Że co proszę? Ty na powaznie uważasz za dziwki dziewczyny, które noszą krótkie spódniczki?

Zależy jakiej długości są te spódniczki.

Jesli to dla Ciebie takie ważne(choc nie powinno) to może powinnaś zwrócic większą uwagę na swój ubiór?
Jak się ubierasz na co dzień?
Ja nie mówię, że masz wyglądać wyzywająco a tylko subtelnie i kobieco a do tego nie trzeba mieć dekoltu po pępek ani kiecki ledwo zakrywającej to co powinno być ukryte wink
Może wrzuć nam fotkę siebie? Co Ty na to wink

163

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

Sluchaj- a moze opisz jakas sytuacje, jakiej oczekujesz...
Podaj przyklad- taki prosty- latwiej bedzie cos doradzic...

164

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
oldorando napisał/a:

Sluchaj- a moze opisz jakas sytuacje, jakiej oczekujesz...
Podaj przyklad- taki prosty- latwiej bedzie cos doradzic...

ale sytuacje odnośnie czego?

165

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
oldorando napisał/a:

Sluchaj- a moze opisz jakas sytuacje, jakiej oczekujesz...
Podaj przyklad- taki prosty- latwiej bedzie cos doradzic...

ale sytuacje odnośnie czego?

Sytuacje w ktorej poczujesz sie atrakcyjna dla plci przeciwnej...
Wymysl jakas...

166

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
SupportforOscar napisał/a:
koonaa napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Że co proszę? Ty na powaznie uważasz za dziwki dziewczyny, które noszą krótkie spódniczki?

Zależy jakiej długości są te spódniczki.

Jesli to dla Ciebie takie ważne(choc nie powinno) to może powinnaś zwrócic większą uwagę na swój ubiór?
Jak się ubierasz na co dzień?
Ja nie mówię, że masz wyglądać wyzywająco a tylko subtelnie i kobieco a do tego nie trzeba mieć dekoltu po pępek ani kiecki ledwo zakrywającej to co powinno być ukryte wink
Może wrzuć nam fotkę siebie? Co Ty na to wink

Wątpie bardzo wątpie, że to kwestia mojego ubioru. Przecież nie ubieram się jak sierotka marysia. Ubieram się jak inne dziewczyny i maluje się, więc to nie w tym rzecz. Często się słyszy taką porade idź do fryzjera ale to nic nie da, jeśli nie zmieni się nastawienia. I tym się trzeba zająć.
A swoją metamorfoze już przeszłam kilka lat temu - bo wcześniej rzeczywiście nie byłam zby atrakcyjna, ale nic  to nie dało.

167

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
oldorando napisał/a:
koonaa napisał/a:
oldorando napisał/a:

Sluchaj- a moze opisz jakas sytuacje, jakiej oczekujesz...
Podaj przyklad- taki prosty- latwiej bedzie cos doradzic...

ale sytuacje odnośnie czego?

Sytuacje w ktorej poczujesz sie atrakcyjna dla plci przeciwnej...
Wymysl jakas...

no naprzykład jestem na przyjęciu i faceci podchodzą do mnie, chcą pogadać, zapoznać mnie.

168

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

A jak jestes na przyjeciu, to jak to wyglada?

169

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
oldorando napisał/a:

A jak jestes na przyjeciu, to jak to wyglada?

Różnie. Niektórzy mnie zagadują a dla niektórych jestem znowu nie widoczna.

170

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:

Nie, możesz to napisać jaki wniosek się wyłania ze sposobu jaki prezentuje. Nie obrażę się a może mi to dać wiele do myślenia smile

A to wielki plus + dla Ciebie, że się nie obrazisz. Ale powiem szczerze, że nie znam Twojego stylu. Nie trzeba mieć wszystkiego na wierzchu, by ludzie się oglądali. Jeśli Ci zależy, by się oglądali. To wcale nie jest miłe, bo jak ja byłem młodszy, to Panie mnie lustrowały od góry do dołu, więc mnie to nawet wkurzało. Ale...
Odradzam Ci robienie czegokolwiek by mieć publiczkę. Wiesz, można podkreślić urodę stylem ubierania się, makijażem, pewnymi technikami chodzenia, poruszania się, mowy ciała - ale to teatr. Nawet gdybym Cie tego nauczył, to byłabyś sztuczna. Jak Ci wiele osób powtarza - dojrzewaj. Po prostu dorośnij, a jeśli rzeczywiście jesteś urodziwa, dojrzałość sprawi, że zaczniesz kwitnąć.
Widzisz, dziewczyna, dziecinna - choćby się dostawiła jak stróż w Boże Ciało, nie będzie pociągać. No chyba, że pedofila. To taka naturalna obrona dziewic przez narażaniem się na krzywdę. I tak powinno być. Ja jadę swoim autem i często widzę ładne dziewczyny. U mnie w firmie są stażystki, śliczne, majace po 19-20 lat. I wiesz... mnie nie pociągają. Ładne są, patrzę na nie jak na... kwiatki, też ładne są. Niech więc rosną, kwitną i czasami smutno się robi, jak widzę, że koło niej kręci się jakaś menda. Kiedyś taki dostał ode mnie zagrożenie wylotem, jak się przyczepił do takiej pół/na pół japonko/polaka.  Nie wiem czy wiesz, ale my naprawdę nie chodzimy nabuzowani i ciągle się gapimy i wyszukujemy "towary". Są tacy, co przelecą nawet autobus, jak by mieli z tego radochę - ale na codzień faceci maja inne interesujące sprawy na głowie i jak zobaczą dziewczynę, ładną, to spojrzą kątem oka i lecą dalej. Wbrew krążącym mitom, poza erotomanami, onanistami i niedojrzałymi masturbantami, faceci i mężczyźni mają wiele innych przyjemności niż gapienie się na ładne dziewczyny. Ja np. wolę ponurkować w morzu czy oceanie. I jak np. snorkuję i widzę, jak mi jakaś w toplesie przeszkadza obserwować życie podwodne, to potrafię pogonić!
Wiec jeśli chcesz podniecać jeszcze bardziej niedojrzałych dupków, to dostałaś juz radę - pokazać cycki, tyłek, założyć seksowną bieliznę, machnąć się jakimś mazidłem, popryskać jakimś pachnidłem, wskoczyć na pedi, mani i zrobić sobie fryz i na górze i na dole i wyrwać sie na dyskotekę! Nie opędzisz się od zboczeńców, narwańców, onanistów, podjaranych ziołem i innej maści pedofili także tych odrestaurowanych na jedną noc moich rówieśników smile
Tylko po cholerę Ci to!?
By sobie poprawić humor? To radzę podeślij mi namiary, prześlesz do mojego kolegi, fotografa playboya swoje foty, zapłacisz mu kasę, zrobi Ci sesję, że własna rodzona matka Cie nie pozna, wkleisz sobie jedną fotę na jakimś portalu, napiszesz, ze szukasz sponsora, i faceci o najniższych i najdurniejszych instynktach pozabijają się o Ciebie. Ale czy na pewno Ci o to chodzi?!



koonaa napisał/a:

To w moim przypadku jest odwrotnie. Nie ganiam za facetami a wręcz przed nimi uciekam. Uciekam bo boję się że mnie odtrącą. I może to ich odstrasza, że taka sztywna dla nich jestem. Ja z facetami nie umiem gadać w ogóle i to nie tak, że wstydzę się tylko tych superprzystojnych ale ja z rzadnym kolesiem nie umiem gadać i to też jest mój problem.

Napisałem - masz czas. Czytaj dziewczyno, dokształcaj się, bo nawet jak Cię nauczę paru rzeczy, albo jakaś koleżanka Cię podszkoli, to facet się napali, ale jak otworzysz swoją buzię, to kopara mu opadnie i od razu klasyfikacja z wysokiego 10 spadnie na niskie 2 w 10 stopniowej skali atrakcyjności. Zrozum, że dla inteligentnych facetów, owszem - fizis też się liczy! Ale najpierw nas musi zatrzymać to, co się albo ma (bo się ma doświadczenie i dojrzałość) albo do czego trzeba dorosnąć (kobiecość i seksapil). Ja w innym wątku napisałem - dzieci w wieku 18 lat są atrakcyjne tylko, jak je wizażysta postarzy, bo inaczej napalają się tylko 13-latkowie (chociaż oni marzą o seksie z dojrzałą kobietą, najlepiej ciocią!)  i pedofile! Zboczuchy!
No tak jest! Twoi równolatkowie, co najwyżej chcą by dziewczyna dała im się przelecieć. Taka dla większość nawet moze nic nie mówić, bo to w seksie ich rozprasza i mają wcześniejszy wytrysk! A tak naprawdę, chcieliby iść do łóżka z koleżanką starszej siostry albo .... też ciocią lub starszą sąsiadką, gdy odkryli, że dziewczyna sama nie wie czego chce jak się rozbierze....
Ciężko się pisze do takiego jak ty dziecka.... chol...ra! ;-)

171

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
oldorando napisał/a:

A jak jestes na przyjeciu, to jak to wyglada?

Różnie. Niektórzy mnie zagadują a dla niektórych jestem znowu nie widoczna.

Czylimsa tacy, ktorzy zwracaja na ciebie uwage- wiec w czym problem??

172

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

Boże, autorko droga, ręce opadają. big_smile Czy Ty czytasz to, co piszesz?

Chcesz, żeby faceci za Tobą oglądali, ale nie chcesz mieć faceta.
Chcesz, żeby uważali Cię za atrakcyjną, chociaż sama siebie za taką nie uważasz.
Chcesz, żeby faceci za Tobą latali, ale sama od nich uciekasz.

Wychodzi Ci z tego osoba warta zainteresowania? Bo mi nie, wybacz. To może pora zmienić swoje ZACHOWANIE i PODEJŚCIE, a nie tłumaczyć je w kółko?

173 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2015-02-06 18:22:40)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

Moim zdaniem robisz z igły widły.żeby kogoś konkretnie poznać nie wystarczy codziennie przejść się osiedlem do sklepu,liczyć spojrzenia i zastanawiać się czemu taki czy owaki do mnie nie zagadał.Powiem wiecej-raczej ludzie nie podchodzą na ulicach tak bezpardonowo do płci przeciwnej.Ja co dzien widzę np x przystojnych facetów ale jednak nie podeszłabym do nich z róznych względów.Jesli obiektywnie uważasz się za ładną to raczej zmien nastawienie do zycia.Byłaś kiedys na zwykłej dyskotece. Zagaił Cie ktos do tanca? to już są nieco inne warunki.

174

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
koonaa napisał/a:
bodybags napisał/a:
Orientalne Klimaty napisał/a:

zgadza  sie ,takze jesli chodzi o przeciwnosc ,czasami ludzie mowia o kims  "brzydki/brzydka " zlosliwe na zlosc ,chodz wcale ta osoba brzydka nie jest tak naprawde ,by  uchodzic za lepszego chodz  wcale  nie jest lepszy/lepsza.

dokładnie tak smile paradoksalnie brzydsze dziewczyny częściej słyszą komplementy - np od koleżanek, bo i tak nie stanowią zagrożenia. Natomiast atrakcyjne laski czasami zostają zmieszane z błotem i wytknie się nawet najmniejszą wadę, byle by się albo dowartościować, albo spróbować obniżyć "samoocenę" kogoś krytykowanego.

Ale mnie nigdy koleżanki ani nikt z rodziny nie komplementował. Ci ludzie o których pisałam to ludzie zupełnie dla mnie obcy.

To nie zmienia faktu, że obcy ludzie czesto kłamią także ;p w tym wypadku nawet częściej żeby się przypodobać big_smile wrzuć na luz, postaw na pewność siebie i charyzmę big_smile od razu pozbierasz grono adoratorów

175 Ostatnio edytowany przez Karatee (2015-02-07 00:25:19)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?
Glosator napisał/a:

Widzisz, dziewczyna, dziecinna - choćby się dostawiła jak stróż w Boże Ciało, nie będzie pociągać.

No chyba, że pedofila. To taka naturalna obrona dziewic przez narażaniem się na krzywdę. I tak powinno być. Ja jadę swoim autem i często widzę ładne dziewczyny. U mnie w firmie są stażystki, śliczne, majace po 19-20 lat. I wiesz... mnie nie pociągają.

Ładne są, patrzę na nie jak na... kwiatki, też ładne są.

Niech więc rosną, kwitną i czasami smutno się robi, jak widzę, że koło niej kręci się jakaś menda. Kiedyś taki dostał ode mnie zagrożenie wylotem, jak się przyczepił do takiej pół/na pół japonko/polaka.  Nie wiem czy wiesz, ale my naprawdę nie chodzimy nabuzowani i ciągle się gapimy i wyszukujemy "towary".

Są tacy, co przelecą nawet autobus, jak by mieli z tego radochę - ale na codzień faceci maja inne interesujące sprawy na głowie i jak zobaczą dziewczynę, ładną, to spojrzą kątem oka i lecą dalej. Wbrew krążącym mitom, poza erotomanami, onanistami i niedojrzałymi masturbantami, faceci i mężczyźni mają wiele innych przyjemności niż gapienie się na ładne dziewczyny.

Wiec jeśli chcesz podniecać jeszcze bardziej niedojrzałych dupków, to dostałaś juz radę - pokazać cycki, tyłek, założyć seksowną bieliznę, machnąć się jakimś mazidłem, popryskać jakimś pachnidłem, wskoczyć na pedi, mani i zrobić sobie fryz i na górze i na dole i wyrwać sie na dyskotekę! Nie opędzisz się od zboczeńców, narwańców, onanistów, podjaranych ziołem i innej maści pedofili także tych odrestaurowanych na jedną noc moich rówieśników smile
Tylko po cholerę Ci to!?

By sobie poprawić humor?

Podpisuje się pod tym jak najbardziej.

Glosator napisał/a:

albo jakaś koleżanka Cię podszkoli, to facet się napali, ale jak otworzysz swoją buzię, to kopara mu opadnie i od razu klasyfikacja z wysokiego 10 spadnie na niskie 2 w 10 stopniowej skali atrakcyjności. Zrozum, że dla inteligentnych facetów, owszem - fizis też się liczy! Ale najpierw nas musi zatrzymać to, co się albo ma (bo się ma doświadczenie i dojrzałość) albo do czego trzeba dorosnąć (kobiecość i seksapil).

Zaraz padnie pytanie  a jak byc kobieca  miec seksapil

176 Ostatnio edytowany przez Karatee (2015-02-07 02:09:07)

Odp: Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

Autorko coś ciekawego znalazłem  może sie przyda.d. Co ciekawe, seksapil nie zależy od wieku ani nawet płci ? podobają nam się osoby nawet tej samej płci, jeśli mają to ?nieuchwytne coś?.

Nawet jeśli nie chcemy podobać się wszystkim, to na pewno chociaż wybranym. Jak to zrobić, skoro istnieje tyle sprzecznych teorii?
? Psychologia ewolucyjna zajmuje się doborem płciowym. Ale jak to u ewolucjonistów, wszystko sprowadza się do pierwotnych mechanizmów ? uśmiecha się psycholog Joanna Boj. ? Dużo się tam mówi o tym, co pociąga mężczyzn w kobietach i na odwrót, z tym że wyjaśnienia są bardzo praktyczne i mało romantyczne. Na przykład mężczyznom podoba się wcięcie w biodrach i odpowiednie proporcje, a także krągłe piersi, bo podświadomie czują, że taka kobieta będzie dobrą matką.

No dobrze, ale wygląd to nie wszystko. Odpowiedni zapach, tembr głosu i sposób poruszania się podnosi nasze ?notowania?. Naukowcy odkryli, że gdy w grę wchodzą hormony, wygląd kobiety już nie jest dla mężczyzny decydujący.


Piotr, jak sam o sobie mówi ? miłośnik kobiet, uważa, że prawdziwą sztuką jest seksapil z kobiety wydobyć: ? Każda to ma, niektóre w nadmiarze, że aż nam dech zapiera, ale prawdziwym wyzwaniem jest wyzwolić w kobiecie zmysłowość. Jeśli czuję, że kobieta działa na mnie zniewalająco, to wiem, że działa tak prawdopodobnie też na innych, a ja jestem indywidualistą i nie chadzam stadnie. Uwielbiam dostrzec w kobiecie coś nieuchwytnego dla innych, co jest pociągające tylko dla mnie. To może być wręcz jakaś słabość, lekka skaza, szczegół, jak na przykład drobna szrama na policzku, intrygujący pieprzyk na karku, pulsująca żyłka na przegubie dłoni. Coś, co mnie poruszy i pozwoli rozwinąć wyobraźnię. Uwielbiam, gdy kobieta pięknie pachnie. Nie musi też być piękna, jeśli na przykład porusza się w szczególny sposób. To zapowiada prawdziwy taniec zmysłów.

To ładne, co się... podoba


Beata, szukająca miłości swego życia w portalach randkowych, twierdzi, że wzoru na seksapil być nie może. Spotkała się z wieloma chłopakami, mężczyznami ? czasem kończyło się na jednej herbacie, innym razem na kilku randkach. Wie, że kanonów atrakcyjności jest tyle, ile osób ich poszukujących.

? Pamiętam faceta, który uparcie chciał mnie przebrać za kogoś innego niż jestem. Wymyślił sobie, że jego dziewczyna musi być typem intelektualistki, koniecznie w okularach i jesionce w jodełkę. Dla jednych ważyłam za mało, a dla innych za dużo. Większości podobały się moje oczy i dłonie, ale gdybym naprawdę zaczęła się przejmować tym, jaka jestem albo jeszcze gorzej ? jaka nie jestem, popadłabym chyba w depresję. Nie mogę podobać się wszystkim i mnie też nie każdy się przecież podoba.






W zgodzie z sobą!!!! by podobac sie sobie !!


Myślę, że kluczem w seksapilu jest akceptacja samej siebie. Jeśli ja siebie nie doceniam, nie podobam się sobie, niestety takie nastawienie bije na zewnątrz.



Nie akceptując siebie, nie potrafię też przyjmować komplementów, a przecież nie ma nic gorszego, niż na ?pięknie wyglądasz? odpowiedzieć ?no co ty, wcale nie?.

Gdy kobieta czuje się dobrze sama ze sobą, akceptuje swoją kobiecość, choćby była niedoskonała i daleka od przyjętych kanonów (a te, jak wiadomo, są zmienne), to siłą rzeczy przyciąga innych.


Całą sobą sprawia, że ludzie czują się w jej towarzystwie dobrze. A gdy przejrzy się w oczach zachwyconego nią mężczyzny, rozkwitnie jeszcze bardziej. Piękniejemy, jaśniejemy i czujemy moc, kiedy wiemy, że się podobamy, a podobamy się, gdy? jaśniejemy i piękniejemy.


? Instynktownie czujemy, że seksapil wcale nie musi iść w parze z pięknem społecznych kanonów

. ? Seksapil to taka iskra, która potrafi zaczarować drugą osobę. Myślę, że wchodząc w dobry kontakt ze sobą, można tę iskrę rozdmuchać. Nie zawsze jest łatwo zrobić to samemu, czasem przydaje się życzliwe i kochające oko drugiej osoby, ale z drugiej strony samo docenienie z zewnątrz nie wystarczy. To raczej jest na odwrót ? im bardziej kochamy siebie, tym bardziej inni będą to odczuwać.

Jest wzór czy nie?


Od lat zastanawiamy się: czy każdy ma seksapil, czy mają go tylko niektórzy? Czy umiemy go kontrolować? Dlaczego zakochujemy się w głosie albo wzrusza nas kształt paznokcia? Czemu w okresie owulacji jesteśmy zainteresowane mężczyznami o zdecydowanych, ostrych rysach twarzy bardziej niż tymi o łagodnym spojrzeniu? Dlaczego wytwarzane przez kobiety hormony podnoszą poziom testosteronu u mężczyzn, tak, że stają się w ich oczach bardziej seksowne niż zwykle, choć nie poszły akurat do fryzjera ani nie włożyły seksownej sukienki? Hmmmm? Nie wiadomo. Szyk, urok, czar, powab, seksapil ? jest wiele określeń na to nieuchwytne ?magiczne coś?.



Zgoda panuje co do jednego ? człowiek pięknieje, gdy dba o swój rozwój duchowy, szanuje i lubi swoje ciało, akceptuje siebie. Jest to ważne zwłaszcza dla kobiet, które samoocenę utożsamiają często z tym, czy podobają się innym.



Byłoby dobrze, gdyby najpierw podobały się sobie.


Mężczyźni rzadziej zwracają uwagę na swoje walory zewnętrzne, ważniejsza bowiem jest dla nich realizacja zadań, sprawność seksualna i intelektualna.
My, kobiety, pragniemy przeglądać się w oczach innych, zyskać ich aprobatę, by uznać, że jesteśmy atrakcyjne.




Przejrzyjmy się najpierw w sobie! Znajdźmy radość w tym, jakie jesteśmy, bo każda z nas jest wyjątkowa i niepowtarzalna. I nie próbujmy podobać się wszystkim, bo to niemożliwe.


Im jesteśmy radośniejsze i im bardziej żyjemy w zgodzie ze sobą, tym bardziej atrakcyjne stajemy się dla innych. Przecież piękno tkwi w każdym z nas, tylko musimy chcieć je w sobie dojrzeć i poczuć.


Węch i wzrok

Na zlecenie kanału Discovery Science przeprowadzono badania (TNS OBOP, maj 2009), by potwierdzić to, co od dawna w zasadzie wiadomo: decydującą rolę w doborze partnera pod względem atrakcyjności seksualnej odgrywają węch i wzrok. By się dowiedzieć, na czym polega tajemnicza siła przyciągania do siebie innych, Amerykanie przeprowadzili szereg badań.
Sprawdzili, jak działają kopuliny ? feromony wydzielane przez kobiety (ang. ?Copulins? ? krótkołańcuchowe, lotne kwasy tłuszczowe grupy C2-C5, feromony wytwarzane jedynie przez kobiety, w zwiększonej ilości podczas dni płodnych). Okazało się, że mężczyźni będący pod wpływem tych feromonów nie umieli jednoznacznie określić, która z kobiet na zdjęciu jest najbardziej atrakcyjna.
Gdy eksperyment powtórzono, nie używając feromonów, ocena atrakcyjności kobiet tylko na podstawie fotografii była dla mężczyzn prostsza ? kierowali się wyłącznie fizycznymi aspektami urody. Badanie wykazało, że ludzi pociągają czynniki, nad którymi nie mają kontroli ? na przykład zapach albo dotyk.

Posty [ 131 do 177 z 177 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego nie mam powodzenia u mężczyzn?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026