netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

1 757 odpowiedzi118 196 wyświetleńzałożony przez SupportforOscar, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 1 758 ]

521 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-07 13:28:48)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Po tym:

"Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał"

Ja to interpretuję zupełnie odwrotnie.

Jak? Przecież ona wyraźnie odnosi się do kwestii uczucia, a nie jego stanu cywilnego?

522

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Po tym:

"Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał"

Ja to interpretuję zupełnie odwrotnie.

Jak? Przecież ona wyraźnie odnosi się do kwestii uczucia, a nie jego stanu cywilnego?

Moim zdaniem nie jest zazdrosna właśnie.

523 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-07 13:52:49)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja to interpretuję zupełnie odwrotnie.

Jak? Przecież ona wyraźnie odnosi się do kwestii uczucia, a nie jego stanu cywilnego?

Moim zdaniem nie jest zazdrosna właśnie.

Ona wraca do przeszłości. Zwraca uwagę na to, że było jakieś uczucie między nim a żoną w przeszłości. Zwróć uwagę na słowo 'kiedyś'. A jakie to ma znaczenie teraz?

524

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Jak? Przecież ona wyraźnie odnosi się do kwestii uczucia, a nie jego stanu cywilnego?

Moim zdaniem nie jest zazdrosna właśnie.

Ona wraca do przeszłości. Zwraca uwagę na to, że było jakieś uczucie między nim a żoną w przeszłości. Zwróć uwagę na słowo 'kiedyś'. A jakie to ma znaczenie teraz?

Nie doszukiwałabym się w tym czegoś niezwykłego.

525 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-07 13:59:52)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Moim zdaniem nie jest zazdrosna właśnie.

Ona wraca do przeszłości. Zwraca uwagę na to, że było jakieś uczucie między nim a żoną w przeszłości. Zwróć uwagę na słowo 'kiedyś'. A jakie to ma znaczenie teraz?

Nie doszukiwałabym się w tym czegoś niezwykłego.

Bo tu nie ma niczego niezwykłego, czysty infantylizm. Zazdrość o przeszłość. I to jeszcze taka na wyrost. Dodatkowo wypowiada się jeszcze za nich dwoje.

526

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Ona wraca do przeszłości. Zwraca uwagę na to, że było jakieś uczucie między nim a żoną w przeszłości. Zwróć uwagę na słowo 'kiedyś'. A jakie to ma znaczenie teraz?

Nie doszukiwałabym się w tym czegoś niezwykłego.

Bo tu nie ma niczego niezwykłego, czysty infantylizm. Zazdrość o przeszłość. I to jeszcze taka na wyrost. Dodatkowo wypowiada się jeszcze za nich dwoje.

Ja w tym zazdrości nie widzę...

527

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

A to kochanka może być zazdrosna? Musi się liczyc się z tym ze jest druga dopóki nie ma rozwodu....

528 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-07 14:17:55)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Nie doszukiwałabym się w tym czegoś niezwykłego.

Bo tu nie ma niczego niezwykłego, czysty infantylizm. Zazdrość o przeszłość. I to jeszcze taka na wyrost. Dodatkowo wypowiada się jeszcze za nich dwoje.

Ja w tym zazdrości nie widzę...

Szkoda, że nie napisała, że mu wybacza to, że kiedyś kochał swoją żoną big_smile

Autorka trochę ujęła Cię za serce, co? smile

529 Ostatnio edytowany przez zbyt.zaradny (2015-02-07 14:34:42)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Do niej nic nie dociera. Nic.

Nic nie dociera, bo widocznie zle tlumaczysz.
Otoz widzisz, miec racje, a przekonac kogos do swoich racji, to sa dwie rozne sprawy.

Z calym szacunkiem dla Ciebie Sony, i dla wiedzy Glosatora, to chocbyscie we dwoje prowadzili 20 stron, przez 20 lat, to w tym watku nie pomozecie autorce, dopoki nie zaczniecie jej szanowac i akceptowac jej odmiennego zdania.
W waszych wypowiedziach jest tyle pogardy, ze wcale sie nie dziwie, ze nie chce was sluchac.
Tego ma pod dostatkiem w domu.


Droga Support,
dobrze by bylo, gdybys jednak nauczyla sie klamac i rozpoznawac kiedy inni klamia, to sa umiejetnosci nieodzowne do samodzielnego zycia.
Z rodzicami nawet nie dyskutuj, jesli sa tak zaslepieni swoja madroscia jak tu niektorzy forumowicze, to nie masz zadnych szans ich do czegokolwiek przekonac. Wojny z nimi nie prowadz i sie nie wyprowadzaj. Przytakuj im i rob swoje.  Przekonaja sie moze za pare lat, jezeli okaze sie, ze facet jest ok i ze jestes z nim szczesliwa. A moze i nie...

Wbrew pozorom ja rowniez uwazam, ze zwiazanie sie z nim jest bardzo ryzykowne, ale to nie znaczy, ze musi sie nie udac. Jezeli Cie nie oklamuje i jezeli jest dobrym czlowiekiem to moze jego nieudane malzenstwo cos go nauczy i sie Wam uda. A moze nie..
Zwiazek z wolnym nie daje wcale gwarancji sukcesu, na bycie nie 'pukanym', nie wykorzystanym, nie oszukanym i nie zdradzonym.

Masz prawo do swoich wyborow, masz prawo nawet popelniac bledy, gdybysmy ich nie popelniali, nic bysmy sie nie nauczyli. Pamietaj jednak, ze to prawo jest zwiazane z ponoszeniem odpowiedzialnosci za dokonane wybory, wiec badz ostrozna i nie wierz we wszystko co slyszysz...

pzdr

530

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
zbyt.zaradny napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Do niej nic nie dociera. Nic.

Nic nie dociera, bo widocznie zle tlumaczysz.
Otoz widzisz, miec racje, a przekonac kogos do swoich racji, to sa dwie rozne sprawy.

Z calym szacunkiem dla Ciebie Sony, i dla wiedzy Glosatora, to chocbyscie we dwoje prowadzili 20 stron, przez 20 lat, to w tym watku nie pomozecie autorce, dopoki nie zaczniecie jej szanowac i akceptowac jej odmiennego zdania.
W waszych wypowiedziach jest tyle pogardy, ze wcale sie nie dziwie, ze nie chce was sluchac.
Tego ma pod dostatkiem w domu.

Z tym się zgadzam...

531 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-07 14:45:48)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Do niej nic nie dociera. Nic.

Nic nie dociera, bo widocznie zle tlumaczysz.
Otoz widzisz, miec racje, a przekonac kogos do swoich racji, to sa dwie rozne sprawy.

Z calym szacunkiem dla Ciebie Sony, i dla wiedzy Glosatora, to chocbyscie we dwoje prowadzili 20 stron, przez 20 lat, to w tym watku nie pomozecie autorce, dopoki nie zaczniecie jej szanowac i akceptowac jej odmiennego zdania.
W waszych wypowiedziach jest tyle pogardy, ze wcale sie nie dziwie, ze nie chce was sluchac.
Tego ma pod dostatkiem w domu.

Z tym się zgadzam...

SonyXperia, nie to, że mnie ujęła - po prostu to młoda zagubiona dziewczyna.
Żal mi jej, to tyle.

O tym wszystkim, o czym teraz piszemy powinna móc pogadać na spokojnie z rodzicami.

532

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

A czy nie warto spróbować?  Piszesz, że ty swojego poznawałas 1,5 roku . Nie za bardzo rozumiem sens tego przesłania bo każda znajomość zaczyna się od zera, teraz jest miesiąc a za miesiąc będą 2 miesiące i tak dalej wink Może i u nas będzie 1,5 roku ? A może i więcej? Nie chcę przewracac sobie życia do góry nogami dlatego własnie zależy mi na akceptacji rodziców a nie na kłótniach, wyprowadzkach by mieć święty spokój własnie między innymi dlatego, że jak nam się nie uda...Rozwody nie sa przyjemne ale on już sie rozwodzi więc to chyba plus. I oczywiście, że na dzień dzisiejszy nie wiążę z nim zycia do grobowej deski ale niestety niektórzy tutaj tak mnie odbierają.
Dzieki xx

Wiem, że każda znajomość zaczyna się od zera. Mówiąc, że 1,5 roku poznawałam swojego w tym sensie, że tyle czasu minęło zanim nasza znajomość przerodziła się w romans (wiedziałam, że jest żonaty). U was rozumiem, że romans się zaczął niemal od razu?
Także sytuacje są zupełnie inne. Również pod tym względem, że ten Twój już się rozwodzi....
Rozumiem twoich rodziców. Jednak jeśli po rozwozie jemu będzie równie bardzo na Tobie zależało i będzie to pokazywał, to i rodzice się do niego przekonają. Rozwodnik nie trędowaty. wink Byleby miał intencje dobre...
Zatem musisz jakoś przeczekać do jego rozwodu... o ile w ogóle do niego dojdzie, bo rożnie z tym może być. Póki go nie ma, aż tak bardzo nie angażowałabym się na twoim miejscu.

533

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
tamta89 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

Support czytam Twój wątek od początku właściwie. Jestem od Ciebie starsza 6 lat. W związku jestem od lat 10. W listopadzie usłyszałam od mojego lubego, że on mnie nie kocha, nie chce ze mną być i nie widzi możliwości naprawy związku. Wyprowadzilam się. My w pewnym momencie też żyliśmy obok siebie. Nie miał nikogo. Minęły 3 miesiące a my w tej chwili będziemy próbować swój związek naprawić i być razem. I on tego teraz też chce. Zrozumiał parę rzeczy i widzi możliwość naprawy swoich błędów i bycia razem. Ja nie wiem czy nam się uda, ale Kochana to nie jest tak ze miłość umiera na pstrykniecie palca. Tydzień od kiedy Twój "próbował" być z żoną, a poznał Ciebie i zrozumiał że kocha tylko Ciebie jest zwyczajnie kpiną z Twojej inteligencji. Nie da się tak. Zapewniam Cię. No chyba, że nigdy w życiu żony nie kochał, ale jeśli tak to skrzywdzić go nie mogła tak jak on Tobie to opisuje.
Ja Ci nie powiem, że powinnaś się wyprowadzić od rodziców, czy zostawić jego. Wiem, że zauroczenie dorosłym mężczyzna potrafi wyłączyć racjonalne myślenie. Ja Ciebie tylko proszę żebyś liczyła się ze zdaniem swoich rodziców jacy by oni nie byli, bo wiem że w ostateczności pozostaną Ci tylko oni.
Druga rzecz o którą Cie proszę to nie ufaj i nie wierz mu bezgranicznie. Przykro mi, ale Ty tego człowieka tak naprawdę nie znasz. Nie wiesz o nim właściwie nic ponad to co Ci powiedział, lub pozwolił powiedzieć swoim najbliższym.
Czy wg Ciebie on ma jakieś wady? Czy widziałaś na własne oczy ten pozew rozwodowy? (wiesz mój luby też mówił wszystkim dookoła że jest mu dobrze i juz do mnie nie wróci a ślubu nie mamy czyli jakby łatwiej się rozstać). Bardzo Cie proszę odpowiedz na te pytania.

Dziękuje za odpowiedz
Powiem szczerze, że zdaję sobie z tego sprawę tym bardziej, że mam w rodzinie podobny przypadek.Mój kuzyn wziął rozwód z zoną a po kilku(!!) latach zeszli sie na nowo i teraz zyją bez slubu bo nie chcą chyba tego cyrku powtarzać w razie czego haha
Myslę też, że w każdym związku istnieje takie ryzyko i nie ma pewności, że kawaler nie odejdzie do swojej miłości sprzed lat.
Miłośc nie umiera nagle ale w jego przypadku to nie było takie nagle bo juz pisałam, że u nich nie było uczucia juz dawno i że tylko on starał sie od ostatniego roku o to małżeństwo. Niektórzy nieopacznie zrozumieli, że on starał sie ratować małżeństwo od świat do Sylwestra. A tak nie było!
I ja mu wcale nie ufam bezgranicznie bo to akurat przypisują mi tutaj forumowicze. Teraz sie poznajemy i dlatego nie chciałabym wyprowadzac sie od rodziców zwłaszcza do niego bo to za szybko. Na razie niech on otrzyma ten rozwód i zobaczymy jak nam sie ułoży. Wczoraj byłam u niego i widziałam pozew rozwodowy.
Każdy ma wady, nie ma ludzi idealnych!! Na tym etapie trudno mi napisać więcej na ten temat bo za krótko się znamy.

A czy jest szansa na to, że powiesz nam co działo się w ich małżeństwie? Może wtedy łatwiej byłoby zrozumieć nam Twoją pewność co do tego, że to jest jej wina a on się starał i nie wyszło.
Nie dobrze, że powiedziałaś o nim rodzicom ale mleko się rozlało. Trudno. Teraz najważniejsze jest żeby nie kłócić się z nimi. Będą gadać napewno, bo martwią się o Ciebie. Słuchaj tego co mówią, odpowiadaj spokojnie. Wytłumacz im dlaczego Ci zależy i obiecaj, że nie zwiazesz się z nim do póki owego rozwodu nie otrzyma. Tylko dotrzymaj tego słowa. To wbrew pozorom dla Ciebie również będzie to najlepsze rozwiązanie, bo będziesz miała czas żeby go poznać i w razie czego później nie pluć sobie w brodę. Jeśli jemu na Tobie zależy to bez mrugnięcia okiem powinien to zrozumieć i zaakceptować. Bo wyobraź sobie taką sytuację, że jednak będziecie kiedyś razem i nawet świąt nie będziecie spędzać wspólnie, bo jak skoro oni będą skloceni? Jedyny sposób moim zdaniem by przekonać Twoich rodziców do Ciebie to pokazanie im przez niego, że traktuje Cię poważnie i dba o Ciebie na tyle żeby właśnie ludzie źle o Tobie nie mogli powiedzieć.

534 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-07 15:44:51)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Do niej nic nie dociera. Nic.

Nic nie dociera, bo widocznie zle tlumaczysz.
Otoz widzisz, miec racje, a przekonac kogos do swoich racji, to sa dwie rozne sprawy.

Z calym szacunkiem dla Ciebie Sony, i dla wiedzy Glosatora, to chocbyscie we dwoje prowadzili 20 stron, przez 20 lat, to w tym watku nie pomozecie autorce, dopoki nie zaczniecie jej szanowac i akceptowac jej odmiennego zdania.
W waszych wypowiedziach jest tyle pogardy, ze wcale sie nie dziwie, ze nie chce was sluchac.
Tego ma pod dostatkiem w domu.

Z tym się zgadzam...

To niech idzie do żonatego mężczyzny! Niech idzie! No kto jej na drodze stoi? No kto??? Nie ma takiego argumentu, po prostu NIE MA ,który przekona rodziców do zaakceptowania takiej sytuacji. Rodzice się od niej odwrócili. A to niespodzianka. W jakiej kwestii mam jej kadzić? Pisać to co chciałaby usłyszeć? Nie ma w życiu tak dobrze. W życiu zbiera się baty. Na własne życzenie. Ja rozumiem że ona jest zakochana totalnie, beznadziejnie, że czepia się każdego jego słowa, gestu. I jej rodzice to widzą. Widzą i rozumieją, co się dzieje z córką.


Support na każdy arugment ma odpowiedź. Żadnych wątpliwości. Pełnia wiary w kochanka, w jego zapewnienia. Ścina każdą racjonalną argumentację. I ma główny problem -  ze starymi. Bo wyczaili czego nie powinni. No sorry, ale tak to wygląda. To co mam napisać?

535

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Poniewaz okazuje sie, ze sposob mojego wysławiania sie uraził Modeatorke a ja jakos niestety nie potrafie nie byc soba, okazuje sie, ze to ja niby prowokuje do konfliktów, upokarzam i wyrażam sie pogardliwie -
Tu cytat : "wypowiedzi pełne pogardy, naszpikowane podwórkowym słownictwem Jako przykład - Twoje ostatnie posty w tym wątku:" nie zgadzaja sie z taką subiektywna ocena tego co pisze, chciałbym sie grzecznie pożegnać i życzyć wszystkim miłego pobytu w serdecznej atmosferze,

Szczegolnie serdecznie żegnam te osoby, z ktorymi miło mi sie rozmawiało.
Wszystkiego dobrego Wam życzę.

536

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:

Nic nie dociera, bo widocznie zle tlumaczysz.
Otoz widzisz, miec racje, a przekonac kogos do swoich racji, to sa dwie rozne sprawy.

Z calym szacunkiem dla Ciebie Sony, i dla wiedzy Glosatora, to chocbyscie we dwoje prowadzili 20 stron, przez 20 lat, to w tym watku nie pomozecie autorce, dopoki nie zaczniecie jej szanowac i akceptowac jej odmiennego zdania.
W waszych wypowiedziach jest tyle pogardy, ze wcale sie nie dziwie, ze nie chce was sluchac.
Tego ma pod dostatkiem w domu.

Z tym się zgadzam...

To niech idzie do żonatego mężczyzny! Niech idzie! No kto jej na drodze stoi? No kto??? Nie ma takiego argumentu, po prostu NIE MA ,który przekona rodziców do zaakceptowania takiej sytuacji. Rodzice się od niej odwrócili. A to niespodzianka. W jakiej kwestii mam jej kadzić? Pisać to co chciałaby usłyszeć? Nie ma w życiu tak dobrze. W życiu zbiera się baty. Na własne życzenie. Ja rozumiem że ona jest zakochana totalnie, beznadziejnie, że czepia się każdego jego słowa, gestu. I jej rodzice to widzą. Widzą i rozumieją, co się dzieje z córką.

Myślę, że jeżeli Autorka nie ma zamiaru zrezygnować z partnera, a jednocześnie potrzebuje akceptacji rodziców, to MUSI stanąć na rzęsach, by im udowodnić, że OBOJE są dorośli i odpowiedzialni. Może wtedy rodzice zaakceptują sytuację.

Bo tak szczerze - jeśli partner jedynej córki okazuje się dobrym człowiekiem, odpowiedzialnym, kochającym, to dlaczego go nie zaakceptować? Czasu trzeba i cierpliwości.

537 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-07 16:01:28)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Z tym się zgadzam...

To niech idzie do żonatego mężczyzny! Niech idzie! No kto jej na drodze stoi? No kto??? Nie ma takiego argumentu, po prostu NIE MA ,który przekona rodziców do zaakceptowania takiej sytuacji. Rodzice się od niej odwrócili. A to niespodzianka. W jakiej kwestii mam jej kadzić? Pisać to co chciałaby usłyszeć? Nie ma w życiu tak dobrze. W życiu zbiera się baty. Na własne życzenie. Ja rozumiem że ona jest zakochana totalnie, beznadziejnie, że czepia się każdego jego słowa, gestu. I jej rodzice to widzą. Widzą i rozumieją, co się dzieje z córką.

Myślę, że jeżeli Autorka nie ma zamiaru zrezygnować z partnera, a jednocześnie potrzebuje akceptacji rodziców, to MUSI stanąć na rzęsach, by im udowodnić, że OBOJE są dorośli i odpowiedzialni. Może wtedy rodzice zaakceptują sytuację.

Bo tak szczerze - jeśli partner jedynej córki okazuje się dobrym człowiekiem, odpowiedzialnym, kochającym, to dlaczego go nie zaakceptować? Czasu trzeba i cierpliwości.

Przykro mi. NIE MOŻNA MIEĆ W ŻYCIU WSZYSTKIEGO. Życie to nie koncert życzeń. Szczególnie w skomplikowanych relacjach międzyludzkich. To trzeba zrozumieć. I pogodzić się z tym. Zaakceptowac. Wziąć za to odpowiedzialność. Rodzice to nie marionetki.


Masz dla niej jakąś konkretną radę w temacie? Jak przekonać rodziców do jej 'związku'? Jakich użyć konkretnych argumentów? Facet nawet nie chciał wchodzić do domu. Kiedy rodzice go tam przypadkowo zastali, został wyproszony, a  ojciec dziewczyny, jak sama się tu przyznała, stwierdził że ona dla tego faceta jest tylko jak trofeum.
Doradź jej, jak przekonać tak nastawionego ojca?

538 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-07 16:03:33)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To niech idzie do żonatego mężczyzny! Niech idzie! No kto jej na drodze stoi? No kto??? Nie ma takiego argumentu, po prostu NIE MA ,który przekona rodziców do zaakceptowania takiej sytuacji. Rodzice się od niej odwrócili. A to niespodzianka. W jakiej kwestii mam jej kadzić? Pisać to co chciałaby usłyszeć? Nie ma w życiu tak dobrze. W życiu zbiera się baty. Na własne życzenie. Ja rozumiem że ona jest zakochana totalnie, beznadziejnie, że czepia się każdego jego słowa, gestu. I jej rodzice to widzą. Widzą i rozumieją, co się dzieje z córką.

Myślę, że jeżeli Autorka nie ma zamiaru zrezygnować z partnera, a jednocześnie potrzebuje akceptacji rodziców, to MUSI stanąć na rzęsach, by im udowodnić, że OBOJE są dorośli i odpowiedzialni. Może wtedy rodzice zaakceptują sytuację.

Bo tak szczerze - jeśli partner jedynej córki okazuje się dobrym człowiekiem, odpowiedzialnym, kochającym, to dlaczego go nie zaakceptować? Czasu trzeba i cierpliwości.

Przykro mi. NIE MOŻNA MIEĆ W ŻYCIU WSZYSTKIEGO. Życie to nie koncert życzeń. Szczególnie w skomplikowanych relacjach międzyludzkich. To trzeba zrozumieć. I pogodzić się z tym. Zaakceptowac. Wziąć za to odpowiedzialność. Rodzice to nie marionetki.


Masz dla niej jakąś konkretną radę w temacie? Jak przekonać rodziców do jej 'związku'? Jakich użyć konkretnych argumentów? Facet nawet nie chcia wchodzić do domu. Kiedy rodzice go tam przypadkowo zastali, został wyproszony, a  ojciec dziewczyny, jak sama się tu przyznała, stwierdził że ona dla tego faceta jest tylko jak trofeum.
Doradź jej, jak przekonać tak nastawionego ojca?

Nie przekonywać wcale. Po co?
Robić swoje, zachowywać się przy tym odpowiedzialnie, nie jak naiwna dziewczynka, tylko jak dorosła kobieta.
Dużo też zależy od tego faceta - on musi pokazać, że mu zależy, na początek rozwód.

Myślę, że już po rozwodzie rodzice inaczej na niego spojrzą.
Muszą się oboje postarać i tyle.

NIE MA INNEJ ODPOWIEDNIEJ RADY - Autorka nie zrezygnuje ani z partnera, ani z rodziców.

539

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Myślę, że jeżeli Autorka nie ma zamiaru zrezygnować z partnera, a jednocześnie potrzebuje akceptacji rodziców, to MUSI stanąć na rzęsach, by im udowodnić, że OBOJE są dorośli i odpowiedzialni. Może wtedy rodzice zaakceptują sytuację.

Bo tak szczerze - jeśli partner jedynej córki okazuje się dobrym człowiekiem, odpowiedzialnym, kochającym, to dlaczego go nie zaakceptować? Czasu trzeba i cierpliwości.

Przykro mi. NIE MOŻNA MIEĆ W ŻYCIU WSZYSTKIEGO. Życie to nie koncert życzeń. Szczególnie w skomplikowanych relacjach międzyludzkich. To trzeba zrozumieć. I pogodzić się z tym. Zaakceptowac. Wziąć za to odpowiedzialność. Rodzice to nie marionetki.


Masz dla niej jakąś konkretną radę w temacie? Jak przekonać rodziców do jej 'związku'? Jakich użyć konkretnych argumentów? Facet nawet nie chcia wchodzić do domu. Kiedy rodzice go tam przypadkowo zastali, został wyproszony, a  ojciec dziewczyny, jak sama się tu przyznała, stwierdził że ona dla tego faceta jest tylko jak trofeum.
Doradź jej, jak przekonać tak nastawionego ojca?

Nie przekonywać wcale. Po co?
Robić swoje, zachowywać się przy tym odpowiedzialnie, nie jak naiwna dziewczynka, tylko jak dorosła kobieta.
Dużo też zależy od tego faceta - on musi pokazać, że mu zależy, na początek rozwód.

Myślę, że już po rozwodzie rodzice inaczej na niego spojrzą.
Muszą się oboje postarać i tyle.

NIE MA INNEJ ODPOWIEDNIEJ RADY - Autorka nie zrezygnuje ani z partnera, ani z rodziców.

Wszystko jest napisane w 1 poście. Po to żeby ich związek przetrwał. "Jak ich przekonać by chociaż z nim porozmawiali i wysłuchali go? - pyta Autorka. Im nie chodzi o wiek, ale tylko i wyłącznie o to że ma żonę".  Od samego początku wiadomo o co tak naprawdę chodzi. Rodzice nie ustąpią.

540

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Przykro mi. NIE MOŻNA MIEĆ W ŻYCIU WSZYSTKIEGO. Życie to nie koncert życzeń. Szczególnie w skomplikowanych relacjach międzyludzkich. To trzeba zrozumieć. I pogodzić się z tym. Zaakceptowac. Wziąć za to odpowiedzialność. Rodzice to nie marionetki.


Masz dla niej jakąś konkretną radę w temacie? Jak przekonać rodziców do jej 'związku'? Jakich użyć konkretnych argumentów? Facet nawet nie chcia wchodzić do domu. Kiedy rodzice go tam przypadkowo zastali, został wyproszony, a  ojciec dziewczyny, jak sama się tu przyznała, stwierdził że ona dla tego faceta jest tylko jak trofeum.
Doradź jej, jak przekonać tak nastawionego ojca?

Nie przekonywać wcale. Po co?
Robić swoje, zachowywać się przy tym odpowiedzialnie, nie jak naiwna dziewczynka, tylko jak dorosła kobieta.
Dużo też zależy od tego faceta - on musi pokazać, że mu zależy, na początek rozwód.

Myślę, że już po rozwodzie rodzice inaczej na niego spojrzą.
Muszą się oboje postarać i tyle.

NIE MA INNEJ ODPOWIEDNIEJ RADY - Autorka nie zrezygnuje ani z partnera, ani z rodziców.

Wszystko jest napisane w 1 poście. Po to żeby ich związek przetrwał. "Jak ich przekonać by chociaż z nim porozmawiali i wysłuchali go? - pyta Autorka. Im nie chodzi o wiek, ale tylko i wyłącznie o to że ma żonę".  Od samego początku wiadomo o co tak naprawdę chodzi. Rodzice nie ustąpią.

Skąd wiesz? Czas zmienia ludzi i ich przekonania.
Ja myślę, że ustąpią i to szybciej, niż myślimy.

541

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Nie przekonywać wcale. Po co?
Robić swoje, zachowywać się przy tym odpowiedzialnie, nie jak naiwna dziewczynka, tylko jak dorosła kobieta.
Dużo też zależy od tego faceta - on musi pokazać, że mu zależy, na początek rozwód.

Myślę, że już po rozwodzie rodzice inaczej na niego spojrzą.
Muszą się oboje postarać i tyle.

NIE MA INNEJ ODPOWIEDNIEJ RADY - Autorka nie zrezygnuje ani z partnera, ani z rodziców.

Wszystko jest napisane w 1 poście. Po to żeby ich związek przetrwał. "Jak ich przekonać by chociaż z nim porozmawiali i wysłuchali go? - pyta Autorka. Im nie chodzi o wiek, ale tylko i wyłącznie o to że ma żonę".  Od samego początku wiadomo o co tak naprawdę chodzi. Rodzice nie ustąpią.

Skąd wiesz? Czas zmienia ludzi i ich przekonania.
Ja myślę, że ustąpią i to szybciej, niż myślimy.

Ustąpią, bo machnie im przed nosem prawą rąką bez obrączki?

Oni to co najwyżej przetrwają smile Romans córki,  w którym partner pomoże jej w wyprowadzce z domu po to żeby mogli się spotykać w świętym spokoju  a potem kopnie pannicę w cztery literki i finito

542 Ostatnio edytowany przez vinnga (2015-02-07 18:20:46)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Post niezwiązany z tematem wątku.

Polecam autorce posta zapoznać się z regulaminem forum (ustalonym przez Administrację) i, jeśli jakiś punkt tegoż regulaminu nie odpowiada (np. ten o niejawności ostrzeżeń) - wnioskować o jego zmianę bezpośrednio u Administracji. Mod. Vinnga

543 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-07 18:16:27)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Hekaterine, ależ moderacja już ingerowała w tym wątku. Może przegapiłaś?

No i nie widziałam, żeby Autorka kogokolwiek obraziła.

Mam wrażenie, że niektórzy podchodzą do wątków na forum za bardzo emocjonalnie. Po co? Trochę dystansu.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
SonyXperia, kopnie, czy nie kopnie - to się okaże.
Gdybać nie ma sensu moim zdaniem.

544

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Proszę o powrót do tematu wątku. Wszelkie wątpliwości wyjaśniamy mailowo. Mój mail: vinnga@netkobiety.pl

545

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Autorko, co u Ciebie?
Jakieś refleksje?

Jak rodzice? Coś się zmieniło?

546

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:

/.../
Rozumiem twoich rodziców. Jednak jeśli po rozwozie jemu będzie równie bardzo na Tobie zależało i będzie to pokazywał, to i rodzice się do niego przekonają. Rozwodnik nie trędowaty. wink Byleby miał intencje dobre...
Zatem musisz jakoś przeczekać do jego rozwodu... o ile w ogóle do niego dojdzie, bo rożnie z tym może być. Póki go nie ma, aż tak bardzo nie angażowałabym się na twoim miejscu.

Też nie wiem czy się tu jakoś jednoznacznie ustawić na "nie". Pewnie teraz głównym motywem ze strony faceta jest f*cking + nurzanie się w świeżości, naiwności i "niewinności w duchu Świętym" Autorki po 2-letnim związku z jakąś bardziej doświadczoną heterą.
Pop*eprzy sobie, poprawi samoocenę i się okaże czy chce z nią czy nie. W końcu dlaczego zakładać że jest równie dojrzały jak wynikałoby to z metryki, skoro autorka nie jest?
Więc może naprawdę coś tam przeżywa, tyle że akurat rokuje to marnie bo gdy upada teoria "kutego na 4 łapy Casanovy" pojawia się teoria jakiegoś kompletnego naiwniaka bez kontaktu z myśleniem przyczynowo-skutkowym. Oby dzieci z tego nie było, bo wtedy z modelingu nici.

Nie wiem czy zawsze trzeba występować "przeciw naturze", która tu ewidentnie dochodzi do głosu. Jeśli to pierwsze poważne hmm... nazwijmy to "uczucie" Autorki, to jakoś nie pamiętam przypadku aby jakiekolwiek racjonalne uwagi cokolwiek zmieniły. To musi się dopełnic do końca IMHO - jak ciąża czy znoszenie jajka, których raz rozpoczętych nie da się zatrzymać

Rodzice postawili sprawę jasno, autorka raczej nie pali się aby uciekać z domu do kochanka. Jakiś problem? Ale tak realnie? Chyba tylko taki, że on może "odkochać się" szybciej niż ona. Ale czy na pewno nie może być odwrotnie? To ona będzie się szybciej rozwijać niż on.

No i niepokój budzi, że jak dotąd nie pokazały się ze strony Autorki żadne informacje dotyczące tego "ideału" - on w ogóle pracuje gdzieś? Są dane o jego rodzinie? Jakim jest człowiekiem? - Autorkę chyba to w ogóle nie interesuje (i to niestety symptomatyczne) - a rodziców jak najbardziej - I o czym z nimi rozmawiać bez tego?

547 Ostatnio edytowany przez zbyt.zaradny (2015-02-07 19:47:24)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

To niech idzie do żonatego mężczyzny! Niech idzie! No kto jej na drodze stoi? No kto??? Nie ma takiego argumentu, po prostu NIE MA ,który przekona rodziców do zaakceptowania takiej sytuacji. Rodzice się od niej odwrócili. A to niespodzianka. W jakiej kwestii mam jej kadzić? Pisać to co chciałaby usłyszeć? Nie ma w życiu tak dobrze. W życiu zbiera się baty. Na własne życzenie. Ja rozumiem że ona jest zakochana totalnie, beznadziejnie, że czepia się każdego jego słowa, gestu. I jej rodzice to widzą. Widzą i rozumieją, co się dzieje z córką.


Support na każdy arugment ma odpowiedź. Żadnych wątpliwości. Pełnia wiary w kochanka, w jego zapewnienia. Ścina każdą racjonalną argumentację. I ma główny problem -  ze starymi. Bo wyczaili czego nie powinni. No sorry, ale tak to wygląda. To co mam napisać?

Moze napisz to, co chcesz przekazac, ale w taki sposob, zeby nie obrazac rozmowcy? Zwlaszcza gdy chcesz tego rozmowce do swoich racji przekonac. W przeciwnym przypadku moze Ci sie to nie udac...
Zauwaz prosze, ze Support NIE MUSI sie z Toba zgadzac nawet jesli masz racje - to jej zycie - i sam ten fakt nie znaczy, ze jest glupsza od Ciebie.


"Scina kazda racjonalna argumentacje"
A Ty myslalas, ze do zakochanej nastolatki trafisz racjonalnymi argumentami?
No przepraszam, bylas Ty kiedy zakochana? Pamietasz jak to jest miec 19 lat?


Rodzicow nie przekona niczym, to jasne.
Ale tez nie przekonala ich do modellingu ani studiow w UK, a w tym chyba nie bylo nic glupiego, prawda?
Po prostu jej rodzice maja pewne oczekiwania w stosunku do przyszlosci corki, ktore stoja w sprzecznosci z marzeniami autorki. Ani modelling, ani studia w UK, ani bycie kochanka zonatego nie spelnia tychze oczekiwan rodzicow. Dlatego sa tak bardzo zawiedzeni i zli.

Tylko ze - dzieci nie sa na tym swiecie po to, zeby spelniac oczekiwania ich rodzicow!
Dzieci maja znalezc w zyciu swoj wlasny, im odpowiadajacy sposob na osiagniecie szczescia i spelnienia w zyciu. I ten sposob wcale nie musi podobac sie rodzicom.

548 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-02-07 19:51:59)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
EXTRA_terrestrial napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:

/.../
Rozumiem twoich rodziców. Jednak jeśli po rozwozie jemu będzie równie bardzo na Tobie zależało i będzie to pokazywał, to i rodzice się do niego przekonają. Rozwodnik nie trędowaty. wink Byleby miał intencje dobre...
Zatem musisz jakoś przeczekać do jego rozwodu... o ile w ogóle do niego dojdzie, bo rożnie z tym może być. Póki go nie ma, aż tak bardzo nie angażowałabym się na twoim miejscu.

Też nie wiem czy się tu jakoś jednoznacznie ustawić na "nie". Pewnie teraz głównym motywem ze strony faceta jest f*cking + nurzanie się w świeżości, naiwności i "niewinności w duchu Świętym" Autorki po 2-letnim związku z jakąś bardziej doświadczoną heterą.
Pop*eprzy sobie, poprawi samoocenę i się okaże czy chce z nią czy nie. W końcu dlaczego zakładać że jest równie dojrzały jak wynikałoby to z metryki, skoro autorka nie jest?
Więc może naprawdę coś tam przeżywa, tyle że akurat rokuje to marnie bo gdy upada teoria "kutego na 4 łapy Casanovy" pojawia się teoria jakiegoś kompletnego naiwniaka bez kontaktu z myśleniem przyczynowo-skutkowym. Oby dzieci z tego nie było, bo wtedy z modelingu nici.

Nie wiem czy zawsze trzeba występować "przeciw naturze", która tu ewidentnie dochodzi do głosu. Jeśli to pierwsze poważne hmm... nazwijmy to "uczucie" Autorki, to jakoś nie pamiętam przypadku aby jakiekolwiek racjonalne uwagi cokolwiek zmieniły. To musi się dopełnic do końca IMHO - jak ciąża czy znoszenie jajka, których raz rozpoczętych nie da się zatrzymać

Rodzice postawili sprawę jasno, autorka raczej nie pali się aby uciekać z domu do kochanka. Jakiś problem? Ale tak realnie? Chyba tylko taki, że on może "odkochać się" szybciej niż ona. Ale czy na pewno nie może być odwrotnie? To ona będzie się szybciej rozwijać niż on.

No i niepokój budzi, że jak dotąd nie pokazały się ze strony Autorki żadne informacje dotyczące tego "ideału" - on w ogóle pracuje gdzieś? Są dane o jego rodzinie? Jakim jest człowiekiem? - Autorkę chyba to w ogóle nie interesuje (i to niestety symptomatyczne) - a rodziców jak najbardziej - I o czym z nimi rozmawiać bez tego?

Dlatego musi to sama przeżyć. Mam wrażenie, że ten wątek to taka skarga na rodziców, jednak dla wszystkich chyba z zewnątrz ich postawa jest zrozumiała.
Weźmie czy nie weźmie ten rozwód, będą czy nie będą razem... Może i to przetrwa, może i rodzice się do niego przekonają. Jednak romans z żonatym, sporo starszym i to po tak krótkim czasie zawsze będzie budził negatywne odczucia - ot znalazł chętną, młodą, naiwną - czemu ma nie pokorzystać? A że jej się to podoba?  To tym bardziej.

549 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-07 20:10:21)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
zbyt.zaradny napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To niech idzie do żonatego mężczyzny! Niech idzie! No kto jej na drodze stoi? No kto??? Nie ma takiego argumentu, po prostu NIE MA ,który przekona rodziców do zaakceptowania takiej sytuacji. Rodzice się od niej odwrócili. A to niespodzianka. W jakiej kwestii mam jej kadzić? Pisać to co chciałaby usłyszeć? Nie ma w życiu tak dobrze. W życiu zbiera się baty. Na własne życzenie. Ja rozumiem że ona jest zakochana totalnie, beznadziejnie, że czepia się każdego jego słowa, gestu. I jej rodzice to widzą. Widzą i rozumieją, co się dzieje z córką.


Support na każdy arugment ma odpowiedź. Żadnych wątpliwości. Pełnia wiary w kochanka, w jego zapewnienia. Ścina każdą racjonalną argumentację. I ma główny problem -  ze starymi. Bo wyczaili czego nie powinni. No sorry, ale tak to wygląda. To co mam napisać?

Moze napisz to, co chcesz przekazac, ale w taki sposob, zeby nie obrazac rozmowcy? Zwlaszcza gdy chesz tego rozmowce do swoich racji przekonac. W przeciwnym przypadku moze Ci sie to nie udac...
Zauwaz prosze, z Support NIE MUSI sie z Toba zgadzac, nawet jesli masz racje - to jej zycie - i sam ten fakt nie znaczy, ze jest glupsza od Ciebie.


"Scina kazda racjonalna argumentacje"
A Ty myslalas, ze do zakochanej nastolatki trafisz racjonalnymi argumentami?
No przepraszam, bylas Ty kiedy zakochana? Pamietasz jak to jest miec 19 lat?

Napisałam w tym temacie, to co uważam nikogo nie obrażając. Nikogo nie chce przekonać do swoich racji. Wyrażam własne zdanie przy okazji choroby. Właściwie to Support obraziła swoich rodziców pisząc, że brak ich zgody na jej romans z żonatym facetem jest karygodnym zachowaniem. Karygodny, czyli bezczelny, bulwersujący, godny ubolewania. To oznacza karygodny, tak należy to inaczej rozumieć, tak? Jako obca osoba oceniająca z boku uważam,że przesadza w swoich reakacjach. Zakochana czy nie trochę oleju w głowie trzeba mieć. Albo jakiejś przyzwoitości. I to jeszcze w stosunku do najbliższych osób. Sposób w jaki ona argumentuje i ocenia zachowanie rodziców świadczy o tym, że jest rozkapryszona. Jeszcze bym ją rozumiała gdyby ona zrozumiała tych rodziców, napisała 'no stało się, rodzice mnie przyłapali na takiej historii', ale ona z pretensjami, humorami że ona ma prawo żyć jak chce a rodzice nie mają prawa się do tego wtrącać. Ja się nie dziwię tym rodzicom że nie puścili jej do Anglii. Dopiero by szalała. Do niej nie dociera jeszcze jedna rzecz. Dotąd dopóki rodzice będą ją utrzymywać będą wpływać na jej życie, a przynajmniej będą próbować, i to skutecznie, na nie wpływać. To tak jakby powiedziec że rodzice nie mają prawa ale mają tylko obowiązki. Otóż nie. To co rodzice robią teraz jest ich naturalną reakcją. Tak jak w tej reklamie  banku - dlaczego wujcio jakiś tam siedzi ubrany w sweterek w renifery który dostał od kogoś tam? Bo siedzi w jego kieszeni.

550

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To niech idzie do żonatego mężczyzny! Niech idzie! No kto jej na drodze stoi? No kto??? Nie ma takiego argumentu, po prostu NIE MA ,który przekona rodziców do zaakceptowania takiej sytuacji. Rodzice się od niej odwrócili. A to niespodzianka. W jakiej kwestii mam jej kadzić? Pisać to co chciałaby usłyszeć? Nie ma w życiu tak dobrze. W życiu zbiera się baty. Na własne życzenie. Ja rozumiem że ona jest zakochana totalnie, beznadziejnie, że czepia się każdego jego słowa, gestu. I jej rodzice to widzą. Widzą i rozumieją, co się dzieje z córką.


Support na każdy arugment ma odpowiedź. Żadnych wątpliwości. Pełnia wiary w kochanka, w jego zapewnienia. Ścina każdą racjonalną argumentację. I ma główny problem -  ze starymi. Bo wyczaili czego nie powinni. No sorry, ale tak to wygląda. To co mam napisać?

Moze napisz to, co chcesz przekazac, ale w taki sposob, zeby nie obrazac rozmowcy? Zwlaszcza gdy chesz tego rozmowce do swoich racji przekonac. W przeciwnym przypadku moze Ci sie to nie udac...
Zauwaz prosze, z Support NIE MUSI sie z Toba zgadzac, nawet jesli masz racje - to jej zycie - i sam ten fakt nie znaczy, ze jest glupsza od Ciebie.


"Scina kazda racjonalna argumentacje"
A Ty myslalas, ze do zakochanej nastolatki trafisz racjonalnymi argumentami?
No przepraszam, bylas Ty kiedy zakochana? Pamietasz jak to jest miec 19 lat?

Napisałam w tym temacie, to co uważam nikogo nie obrażając. Nikogo nie chce przekonać do swoich racji. Wyrażam własne zdanie przy okazji choroby. Właściwie to Support obraziła swoich rodziców pisząc, że brak ich zgody na jej romans z żonatym facetem jest karygodnym zachowaniem. Karygodny, czyli bezczelny, bulwersujący, godny ubolewania. To oznacza karygodny, tak należy to inaczej rozumieć, tak? Jako obca osoba oceniająca z boku uważam,że przesadza w swoich rekacjach. Zakochana czy nie trochę oleju w głowie trzeba mieć. Albo jakiejś przyzwoitości. I to jeszcze w stosunku do najbliższych osób. Sposób w jaki ona argumentuje i ocenia zachowanie rodziców świadczy o tym, że jest rozkapryszona. Jeszcze bym ją rozumiała gdyby ona zrozumiała tych rodziców, napisała 'no stało się, rodzice mnie przyłapali na takiej historii', ale ona z pretensjami, humorami że ona ma prawo żyć jak chce a rodzice nie mają prawa się do tego wtrącać. Ja się nie dziwię tym rodzicom że nie puścili jej do Anglii. Dopiero by szalała. Do niej nie dociera jeszcze jedna rzecz. Dotąd dopóki rodzice będą ją utrzymywać będą wpływać na jej życie, a przynajmniej będą próbować, i to skutecznie, na nie wpływać. To tak jakby powiedziec że rodzice nie mają prawa ale mają tylko obowiązki. Otóż nie.

Coz, akceptacja odmiennych pogladow rodzicow dotyczy rowniez autorki, tu sie z Toba zgodze, umknal mi ten aspekt wczesniej.
Natomiast co do zakazow i nakazow, jakie powinny obowiazywac dziecko bedace na utrzymaniu rodzicow w okresie nauki mam troche inne zdanie. Uwazam, ze jesli dziecko wykonuje nalezycie swoje obowiazki w zakresie nauki i obowiazki domowe oraz respektuje zasady panujace w domu rodzicow, to nic mi do tego co robi w czasie wolnym i poza domem. Oczywiscie, jako rodzic moge wyrazic swoje negatywne zdanie, ale nie mam prawa niczego kategorycznie zabraniac. Zwlaszcza ze chodzi o duza dziewczynke a jej rodzice sa w moim odczuciu troche zbyt zaborczy.

551

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ja sądzę, że ona nie ma 19 lat. Ona argumentuje na poziomie tak mniej wiecej 16. To wszystko.

552

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support to ile masz lat i ile ma facet, tak naprawde?

553

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Glosator napisał/a:

Poniewaz okazuje sie, ze sposob mojego wysławiania sie uraził Modeatorke a ja jakos niestety nie potrafie nie byc soba, okazuje sie, ze to ja niby prowokuje do konfliktów, upokarzam i wyrażam sie pogardliwie -
Tu cytat : "wypowiedzi pełne pogardy, naszpikowane podwórkowym słownictwem Jako przykład - Twoje ostatnie posty w tym wątku:" nie zgadzaja sie z taką subiektywna ocena tego co pisze, chciałbym sie grzecznie pożegnać i życzyć wszystkim miłego pobytu w serdecznej atmosferze,

Szczegolnie serdecznie żegnam te osoby, z ktorymi miło mi sie rozmawiało.
Wszystkiego dobrego Wam życzę.

Poczytałam i owszem, Twoje przesłanie jest sensowne, masz wiele życiowego doświadczenia, ale jednak pod koniec dyskusji i moim zdaniem jako użytkowniczki przesadziłeś trochę ze słownictwem. Wiesz, jednak lepiej czasem czegoś nie powiedzieć, bo co pomożesz autorce jak napiszesz, że nic ona nie ma do zaoferowania, że według Ciebie nie ma w niej nic zachwycającego? A pisałeś to parę ładnych razy albo parę innych jeszcze mocnych rzeczy. A to nikomu nie pomoże.

Co do tematu, to ja uważam, że owszem, autorka żyła pod kloszem, może, powinna być ostrożniejsza, bo to dopiero miesiąc znajomości i ja nie postąpiłabym tak jak ona, bo dla mnie są ok tylko jasne sytuacje. No więc nie sypiałabym z panem, póki by nie było papieru rozwodowego. Nie ma co dawać się omamić, a może tak być. Nie musi, ale może. No i jasne, rodzice się martwią. Jednak mimo wszystko pewne sformułowania w stronę autorki jak dla mnie przesadzone. Warto opanować trochę emocji. Ja też je odczuwam w wątkach, jednak takie pisanie nic nie wnosi, a i autorka może jeszcze zmienić postępowanie. Zalecam Ci autorko na pewno ostrożność, bo teraz po prostu spotykasz się z żonatym - wątpliwe moralnie, ale tak chcesz i takie podjęłaś ryzyko. Jednak o tym czy naprawdę on mówi prawdę, że z żoną koniec, to przekonasz się jak będziesz po rozwodzie. Sama wiesz o tym w głębi duszy raczej.

554 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-08 09:40:14)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
zbyt.zaradny napisał/a:

Support to ile masz lat i ile ma facet, tak naprawde?

Tak naprawdę to juz pisałam i mam 19 lat hmm Jestem z rocznika '96, a on '85. Ale czy uwierzycie teraz ?
ed.Pisałam juz , że między nami jest 10 lat róznicy. za kilka dni mam urodziny a on  w grudniu skonczył 29.

555

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

najlepsze urodzinowe życzenia smile
bądź mądra - sama dla siebie ...
unikaj błędów na progu dorosłości, kardynalnych błędów wink

556

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
tamta89 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
tamta89 napisał/a:

Support czytam Twój wątek od początku właściwie. Jestem od Ciebie starsza 6 lat. W związku jestem od lat 10. W listopadzie usłyszałam od mojego lubego, że on mnie nie kocha, nie chce ze mną być i nie widzi możliwości naprawy związku. Wyprowadzilam się. My w pewnym momencie też żyliśmy obok siebie. Nie miał nikogo. Minęły 3 miesiące a my w tej chwili będziemy próbować swój związek naprawić i być razem. I on tego teraz też chce. Zrozumiał parę rzeczy i widzi możliwość naprawy swoich błędów i bycia razem. Ja nie wiem czy nam się uda, ale Kochana to nie jest tak ze miłość umiera na pstrykniecie palca. Tydzień od kiedy Twój "próbował" być z żoną, a poznał Ciebie i zrozumiał że kocha tylko Ciebie jest zwyczajnie kpiną z Twojej inteligencji. Nie da się tak. Zapewniam Cię. No chyba, że nigdy w życiu żony nie kochał, ale jeśli tak to skrzywdzić go nie mogła tak jak on Tobie to opisuje.
Ja Ci nie powiem, że powinnaś się wyprowadzić od rodziców, czy zostawić jego. Wiem, że zauroczenie dorosłym mężczyzna potrafi wyłączyć racjonalne myślenie. Ja Ciebie tylko proszę żebyś liczyła się ze zdaniem swoich rodziców jacy by oni nie byli, bo wiem że w ostateczności pozostaną Ci tylko oni.
Druga rzecz o którą Cie proszę to nie ufaj i nie wierz mu bezgranicznie. Przykro mi, ale Ty tego człowieka tak naprawdę nie znasz. Nie wiesz o nim właściwie nic ponad to co Ci powiedział, lub pozwolił powiedzieć swoim najbliższym.
Czy wg Ciebie on ma jakieś wady? Czy widziałaś na własne oczy ten pozew rozwodowy? (wiesz mój luby też mówił wszystkim dookoła że jest mu dobrze i juz do mnie nie wróci a ślubu nie mamy czyli jakby łatwiej się rozstać). Bardzo Cie proszę odpowiedz na te pytania.

Dziękuje za odpowiedz
Powiem szczerze, że zdaję sobie z tego sprawę tym bardziej, że mam w rodzinie podobny przypadek.Mój kuzyn wziął rozwód z zoną a po kilku(!!) latach zeszli sie na nowo i teraz zyją bez slubu bo nie chcą chyba tego cyrku powtarzać w razie czego haha
Myslę też, że w każdym związku istnieje takie ryzyko i nie ma pewności, że kawaler nie odejdzie do swojej miłości sprzed lat.
Miłośc nie umiera nagle ale w jego przypadku to nie było takie nagle bo juz pisałam, że u nich nie było uczucia juz dawno i że tylko on starał sie od ostatniego roku o to małżeństwo. Niektórzy nieopacznie zrozumieli, że on starał sie ratować małżeństwo od świat do Sylwestra. A tak nie było!
I ja mu wcale nie ufam bezgranicznie bo to akurat przypisują mi tutaj forumowicze. Teraz sie poznajemy i dlatego nie chciałabym wyprowadzac sie od rodziców zwłaszcza do niego bo to za szybko. Na razie niech on otrzyma ten rozwód i zobaczymy jak nam sie ułoży. Wczoraj byłam u niego i widziałam pozew rozwodowy.
Każdy ma wady, nie ma ludzi idealnych!! Na tym etapie trudno mi napisać więcej na ten temat bo za krótko się znamy.

A czy jest szansa na to, że powiesz nam co działo się w ich małżeństwie? Może wtedy łatwiej byłoby zrozumieć nam Twoją pewność co do tego, że to jest jej wina a on się starał i nie wyszło.
Nie dobrze, że powiedziałaś o nim rodzicom ale mleko się rozlało. Trudno. Teraz najważniejsze jest żeby nie kłócić się z nimi. Będą gadać napewno, bo martwią się o Ciebie. Słuchaj tego co mówią, odpowiadaj spokojnie. Wytłumacz im dlaczego Ci zależy i obiecaj, że nie zwiazesz się z nim do póki owego rozwodu nie otrzyma. Tylko dotrzymaj tego słowa. To wbrew pozorom dla Ciebie również będzie to najlepsze rozwiązanie, bo będziesz miała czas żeby go poznać i w razie czego później nie pluć sobie w brodę. Jeśli jemu na Tobie zależy to bez mrugnięcia okiem powinien to zrozumieć i zaakceptować. Bo wyobraź sobie taką sytuację, że jednak będziecie kiedyś razem i nawet świąt nie będziecie spędzać wspólnie, bo jak skoro oni będą skloceni? Jedyny sposób moim zdaniem by przekonać Twoich rodziców do Ciebie to pokazanie im przez niego, że traktuje Cię poważnie i dba o Ciebie na tyle żeby właśnie ludzie źle o Tobie nie mogli powiedzieć.

Powiedziałam bo mnie przytłoczyli pytaniami. Gdy ojciec dowiedział sie ile ma lat to zaraz padło pytanie "mam rozyumiec, że jest kawalerem" co miałam powiedzięc,że tak? Albo może zrobić z niego 20 latka? Przecież widać, że nie ma 20 lat.
Jest szansa bym powiedziała więcej na temat jego małżeństwa ale są to informacje od niego więc zaraz pojawią sie komentarze głupia, naiwna mu wierzy, rozumiesz. Więc troche tu az tak wszystkiego nie mozna pisać, pomimo, że jestem im obca i powinni nie podchodzić tak emocjonalnie do mojego zycia to jednak czuje atak. Jego zona była starsza od niego a mimo tego nie chciała mieć dziecka po slubie tzn. chciała ale wiesz "nie teraz" i jak opowiada to po slubie zmieniły sie jej priorytety i w ogóle ona cała. Jego brat i przyjaciel potwierdził informacje o jej zdradzie i flirtach. To tyle co mogę napisać. więcej i tak nie ma sensu.

557 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-08 10:42:42)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
tamta89 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Dziękuje za odpowiedz
Powiem szczerze, że zdaję sobie z tego sprawę tym bardziej, że mam w rodzinie podobny przypadek.Mój kuzyn wziął rozwód z zoną a po kilku(!!) latach zeszli sie na nowo i teraz zyją bez slubu bo nie chcą chyba tego cyrku powtarzać w razie czego haha
Myslę też, że w każdym związku istnieje takie ryzyko i nie ma pewności, że kawaler nie odejdzie do swojej miłości sprzed lat.
Miłośc nie umiera nagle ale w jego przypadku to nie było takie nagle bo juz pisałam, że u nich nie było uczucia juz dawno i że tylko on starał sie od ostatniego roku o to małżeństwo. Niektórzy nieopacznie zrozumieli, że on starał sie ratować małżeństwo od świat do Sylwestra. A tak nie było!
I ja mu wcale nie ufam bezgranicznie bo to akurat przypisują mi tutaj forumowicze. Teraz sie poznajemy i dlatego nie chciałabym wyprowadzac sie od rodziców zwłaszcza do niego bo to za szybko. Na razie niech on otrzyma ten rozwód i zobaczymy jak nam sie ułoży. Wczoraj byłam u niego i widziałam pozew rozwodowy.
Każdy ma wady, nie ma ludzi idealnych!! Na tym etapie trudno mi napisać więcej na ten temat bo za krótko się znamy.

A czy jest szansa na to, że powiesz nam co działo się w ich małżeństwie? Może wtedy łatwiej byłoby zrozumieć nam Twoją pewność co do tego, że to jest jej wina a on się starał i nie wyszło.
Nie dobrze, że powiedziałaś o nim rodzicom ale mleko się rozlało. Trudno. Teraz najważniejsze jest żeby nie kłócić się z nimi. Będą gadać napewno, bo martwią się o Ciebie. Słuchaj tego co mówią, odpowiadaj spokojnie. Wytłumacz im dlaczego Ci zależy i obiecaj, że nie zwiazesz się z nim do póki owego rozwodu nie otrzyma. Tylko dotrzymaj tego słowa. To wbrew pozorom dla Ciebie również będzie to najlepsze rozwiązanie, bo będziesz miała czas żeby go poznać i w razie czego później nie pluć sobie w brodę. Jeśli jemu na Tobie zależy to bez mrugnięcia okiem powinien to zrozumieć i zaakceptować. Bo wyobraź sobie taką sytuację, że jednak będziecie kiedyś razem i nawet świąt nie będziecie spędzać wspólnie, bo jak skoro oni będą skloceni? Jedyny sposób moim zdaniem by przekonać Twoich rodziców do Ciebie to pokazanie im przez niego, że traktuje Cię poważnie i dba o Ciebie na tyle żeby właśnie ludzie źle o Tobie nie mogli powiedzieć.

Powiedziałam bo mnie przytłoczyli pytaniami. Gdy ojciec dowiedział sie ile ma lat to zaraz padło pytanie "mam rozyumiec, że jest kawalerem" co miałam powiedzięc,że tak? Albo może zrobić z niego 20 latka? Przecież widać, że nie ma 20 lat.
Jest szansa bym powiedziała więcej na temat jego małżeństwa ale są to informacje od niego więc zaraz pojawią sie komentarze głupia, naiwna mu wierzy, rozumiesz. Więc troche tu az tak wszystkiego nie mozna pisać, pomimo, że jestem im obca i powinni nie podchodzić tak emocjonalnie do mojego zycia to jednak czuje atak. Jego zona była starsza od niego a mimo tego nie chciała mieć dziecka po slubie tzn. chciała ale wiesz "nie teraz" i jak opowiada to po slubie zmieniły sie jej priorytety i w ogóle ona cała. Jego brat i przyjaciel potwierdził informacje o jej zdradzie i flirtach. To tyle co mogę napisać. więcej i tak nie ma sensu.

Nikt tu nie podchodzi do Twojego życia emocjonalnie. Na pytanie ojca miałaś odpowiedzieć, że tak, że przedstawił się jako kawaler. A nie sypać jak na spowiedzi. I mieć święty spokój i czekać na rozwój sytuacji z ukochanym. Natomiast, jeśli małżeństwo rozpada się przez to,że jedno z małżonkow nie chce mieć dzieci,  to odpowiedz sobie na pytanie jakie są w takim razie oczekiwania tego mężczyzny od związku z kobietą?Ty chcesz mieć dzieci? I jak dla mnie, chyba za dużo jednak rozmawiacie o jego małżeństwie. Krótka rzetelena informacja by wystarczyła na ten temat, a nie analizowanie przez niego jego związku jak na psychoterapii.

558

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
tamta89 napisał/a:

A czy jest szansa na to, że powiesz nam co działo się w ich małżeństwie? Może wtedy łatwiej byłoby zrozumieć nam Twoją pewność co do tego, że to jest jej wina a on się starał i nie wyszło.
Nie dobrze, że powiedziałaś o nim rodzicom ale mleko się rozlało. Trudno. Teraz najważniejsze jest żeby nie kłócić się z nimi. Będą gadać napewno, bo martwią się o Ciebie. Słuchaj tego co mówią, odpowiadaj spokojnie. Wytłumacz im dlaczego Ci zależy i obiecaj, że nie zwiazesz się z nim do póki owego rozwodu nie otrzyma. Tylko dotrzymaj tego słowa. To wbrew pozorom dla Ciebie również będzie to najlepsze rozwiązanie, bo będziesz miała czas żeby go poznać i w razie czego później nie pluć sobie w brodę. Jeśli jemu na Tobie zależy to bez mrugnięcia okiem powinien to zrozumieć i zaakceptować. Bo wyobraź sobie taką sytuację, że jednak będziecie kiedyś razem i nawet świąt nie będziecie spędzać wspólnie, bo jak skoro oni będą skloceni? Jedyny sposób moim zdaniem by przekonać Twoich rodziców do Ciebie to pokazanie im przez niego, że traktuje Cię poważnie i dba o Ciebie na tyle żeby właśnie ludzie źle o Tobie nie mogli powiedzieć.

Powiedziałam bo mnie przytłoczyli pytaniami. Gdy ojciec dowiedział sie ile ma lat to zaraz padło pytanie "mam rozyumiec, że jest kawalerem" co miałam powiedzięc,że tak? Albo może zrobić z niego 20 latka? Przecież widać, że nie ma 20 lat.
Jest szansa bym powiedziała więcej na temat jego małżeństwa ale są to informacje od niego więc zaraz pojawią sie komentarze głupia, naiwna mu wierzy, rozumiesz. Więc troche tu az tak wszystkiego nie mozna pisać, pomimo, że jestem im obca i powinni nie podchodzić tak emocjonalnie do mojego zycia to jednak czuje atak. Jego zona była starsza od niego a mimo tego nie chciała mieć dziecka po slubie tzn. chciała ale wiesz "nie teraz" i jak opowiada to po slubie zmieniły sie jej priorytety i w ogóle ona cała. Jego brat i przyjaciel potwierdził informacje o jej zdradzie i flirtach. To tyle co mogę napisać. więcej i tak nie ma sensu.

\I jak dla mnie, chyba za dużo jednak rozmawiacie o jego małżeństwie. Krótka rzetelena informacja by wystarczyła na ten temat, a nie analizowanie przez niego jego związku jak na psychoterapii.

To jak ma się dowiedzieć więcej szczegółów (co wszyscy jej doradzali) skoro potem jest gadanie, że za dużo rozmawia z nim o jego małżeństwie? Może się zdecydujcie na coś...

Rozmawia - źle. Nie rozmawia - naiwna i głupia...

559 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-08 11:24:48)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Powiedziałam bo mnie przytłoczyli pytaniami. Gdy ojciec dowiedział sie ile ma lat to zaraz padło pytanie "mam rozyumiec, że jest kawalerem" co miałam powiedzięc,że tak? Albo może zrobić z niego 20 latka? Przecież widać, że nie ma 20 lat.
Jest szansa bym powiedziała więcej na temat jego małżeństwa ale są to informacje od niego więc zaraz pojawią sie komentarze głupia, naiwna mu wierzy, rozumiesz. Więc troche tu az tak wszystkiego nie mozna pisać, pomimo, że jestem im obca i powinni nie podchodzić tak emocjonalnie do mojego zycia to jednak czuje atak. Jego zona była starsza od niego a mimo tego nie chciała mieć dziecka po slubie tzn. chciała ale wiesz "nie teraz" i jak opowiada to po slubie zmieniły sie jej priorytety i w ogóle ona cała. Jego brat i przyjaciel potwierdził informacje o jej zdradzie i flirtach. To tyle co mogę napisać. więcej i tak nie ma sensu.

\I jak dla mnie, chyba za dużo jednak rozmawiacie o jego małżeństwie. Krótka rzetelena informacja by wystarczyła na ten temat, a nie analizowanie przez niego jego związku jak na psychoterapii.

To jak ma się dowiedzieć więcej szczegółów (co wszyscy jej doradzali) skoro potem jest gadanie, że za dużo rozmawia z nim o jego małżeństwie? Może się zdecydujcie na coś...

Rozmawia - źle. Nie rozmawia - naiwna i głupia...

Odradzałam zbytnie emocjonalne angażowanie się w tę relację.Nie wzbudza mojego zaufania to jego ckliwe użalanie się nad swoim złamanym małżeńskim losem. Ktos już tu pisał o zranionym misiu.

560

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Odradzałam zbytnie emocjonalne angażowanie się w tę relację.Nie wzbudza mojego zaufania to jego ckliwe użalanie się nad swoim złamanym małżeńskim losem. Ktos już tu pisał o zranionym misiu.

Nawet zakładając, że facet mówi prawdę, to głębokie wątpliwości we mnie budzi, iż on szuka teraz stałej partnerki do czegokolwiek, bo po prostu byłoby to psychologicznie bez grama logiki.

Popatrzmy sobie: był z kobietą 6-8 lat, dwa z tego w małżeństwie, chciał mieć z nią dzieci, kochał ją, podobno walczył o to, żeby ją przy sobie zatrzymać- tona emocji i wysiłku- i co, on teraz łapię piękną małolatę i traktuje ją jako poważną kandydatkę na dziewczynę? No, pleeaase... Facet albo robi z siebie ofiarę i tak naprawdę jego rola w rozpadzie małżeństwa nie była taka jak to przedstawia (czytaj, żona rozczarowana jego niedojrzałością i zdradami w końcu go w d*** kopnęła), albo jest teraz w takim szoku emocjonalnym, że chce się zrelaksować i podreperować sobie ego. Podsumowując, tak czy siak, chleba z tej mąki nie będzie.

561

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
tamta89 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Dziękuje za odpowiedz
Powiem szczerze, że zdaję sobie z tego sprawę tym bardziej, że mam w rodzinie podobny przypadek.Mój kuzyn wziął rozwód z zoną a po kilku(!!) latach zeszli sie na nowo i teraz zyją bez slubu bo nie chcą chyba tego cyrku powtarzać w razie czego haha
Myslę też, że w każdym związku istnieje takie ryzyko i nie ma pewności, że kawaler nie odejdzie do swojej miłości sprzed lat.
Miłośc nie umiera nagle ale w jego przypadku to nie było takie nagle bo juz pisałam, że u nich nie było uczucia juz dawno i że tylko on starał sie od ostatniego roku o to małżeństwo. Niektórzy nieopacznie zrozumieli, że on starał sie ratować małżeństwo od świat do Sylwestra. A tak nie było!
I ja mu wcale nie ufam bezgranicznie bo to akurat przypisują mi tutaj forumowicze. Teraz sie poznajemy i dlatego nie chciałabym wyprowadzac sie od rodziców zwłaszcza do niego bo to za szybko. Na razie niech on otrzyma ten rozwód i zobaczymy jak nam sie ułoży. Wczoraj byłam u niego i widziałam pozew rozwodowy.
Każdy ma wady, nie ma ludzi idealnych!! Na tym etapie trudno mi napisać więcej na ten temat bo za krótko się znamy.

A czy jest szansa na to, że powiesz nam co działo się w ich małżeństwie? Może wtedy łatwiej byłoby zrozumieć nam Twoją pewność co do tego, że to jest jej wina a on się starał i nie wyszło.
Nie dobrze, że powiedziałaś o nim rodzicom ale mleko się rozlało. Trudno. Teraz najważniejsze jest żeby nie kłócić się z nimi. Będą gadać napewno, bo martwią się o Ciebie. Słuchaj tego co mówią, odpowiadaj spokojnie. Wytłumacz im dlaczego Ci zależy i obiecaj, że nie zwiazesz się z nim do póki owego rozwodu nie otrzyma. Tylko dotrzymaj tego słowa. To wbrew pozorom dla Ciebie również będzie to najlepsze rozwiązanie, bo będziesz miała czas żeby go poznać i w razie czego później nie pluć sobie w brodę. Jeśli jemu na Tobie zależy to bez mrugnięcia okiem powinien to zrozumieć i zaakceptować. Bo wyobraź sobie taką sytuację, że jednak będziecie kiedyś razem i nawet świąt nie będziecie spędzać wspólnie, bo jak skoro oni będą skloceni? Jedyny sposób moim zdaniem by przekonać Twoich rodziców do Ciebie to pokazanie im przez niego, że traktuje Cię poważnie i dba o Ciebie na tyle żeby właśnie ludzie źle o Tobie nie mogli powiedzieć.

Jest szansa bym powiedziała więcej na temat jego małżeństwa ale są to informacje od niego więc zaraz pojawią sie komentarze głupia, naiwna mu wierzy, rozumiesz. Jego brat i przyjaciel potwierdził informacje o jej zdradzie i flirtach.

smile

562 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-02-08 12:55:54)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Jego brat i przyjaciel potwierdził informacje o jej zdradzie i flirtach. To tyle co mogę napisać. więcej i tak nie ma sensu.

A Ty dalej nic nie ogarniasz. Nie słyszałaś o czymś takim jak męska solidarność? Przecież wiadomo, że zarówno brat, jak i przyjaciel są po jego stronie. Wystarczy, że poprosił ich o małą przysługę co by nadać wiarygodność jego opowieściom i tak też zrobili. Masakra, w ogóle nie masz oczu otwartych na świat.

SupportforOscar napisał/a:

Jego zona była starsza od niego a mimo tego nie chciała mieć dziecka po slubie tzn. chciała ale wiesz "nie teraz" i jak opowiada to po slubie zmieniły sie jej priorytety i w ogóle ona cała.

[wypowiedź obraźliwa i wulgarna - usunięte przez moderatora]

563

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

https://www.youtube.com/watch?v=KVvWg3EZK1g

564

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Zwracam uwagę, że posty obraźliwe, wulgarne, których głównym przesłaniem jest wyładowanie własnych emocji oraz upokorzenie rozmówcy, są sprzeczne z Regulaminem Forum i będą usuwane. Uprzedzam także, że kolejna taka wypowiedź może zakończyć się ostrzeżeniem dla jej autora.

565

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

No więc, streszczając moją poprzednią wypowiedź...

Napisałam, iż Ty pewnie masz światopoglądy zgodne z jego. Nie będziesz odwlekać macierzyństwa jak ta "zła kobieta", niebawem urodzisz mu gromadkę dzieci i będziecie szczęśliwi. smile

566

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Do tej pory nie wypowiadałam się, bo mi się po prostu nie chciało. Głównie przez upór i butę autorki.

Chciałabym zgłosić dwa komentarze

1) Uważam, że rozbijasz małżeństwo.... tak tak wiem..... on walczył i nie spędził z żoną Świąt i Sylwestra.... od miesiąca w domu nie mieszka......
Tylko że dla małżeństwa taki miesiąc rozłąki to jest nic. Trzeba wiele miesięcy czasem lat by zrozumieć swoje błędy. Ale to zrozumie tylko ten, kto tego doświadczył. Na pewno nie ty - droga autorko, bo po prostu nie miałaś na to szansy ze względu na wiek.
Zatem, powiadam, rozbijasz małżeństwo, on znajduje w Tobie odskocznię od swoich problemów, ty w nim bazę. I choćby z tego powodu, prędzej czy później poniesiesz konsekwencje swoich czynów. Może on się rozwiedzie, może będzie z Tobą. Ale kiedyś, w taki czy inny sposób pożałujesz tego, co robisz teraz. Bo co złego uczynimy, zawsze do nas wraca, w takiej czy inne postaci, ale wraca.
Jedyne, co Cię usprawiedliwia, to to że jesteś zakochana, a raczej zauroczona, i to odbiera ci zdrowy osąd sytuacji.

2) Co do rodziców.
Oni martwią się o Ciebie. Mówisz, że urządzają ci scysje za każdym razem, gdy wychodzisz na spotkanie z nim. To okropne. Wiem, co czujesz.
Ale teraz na chwilę zmień perspektywę. Wydzierają się na Ciebie? Nie ufają Ci? Boli Cię to. Ma prawo.
A teraz zastanów się dlaczego Ci nie ufają. Jaką postawę życiową reprezentujesz.Jak postrzegają Cię rodzice. Wszystko ma swoją przyczynę. Nie, nie mają prawa Ci tak robić. To boi ja wiem, ale przyczyna gdzieś musi być. Nad tym się zastanów, zamiast posądzać swoich rodziców o skretynienie mózgu, zaściankowość i głupotę zmień coś w sobie.

567

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Z tym się zgadzam...

To niech idzie do żonatego mężczyzny! Niech idzie! No kto jej na drodze stoi? No kto??? Nie ma takiego argumentu, po prostu NIE MA ,który przekona rodziców do zaakceptowania takiej sytuacji. Rodzice się od niej odwrócili. A to niespodzianka. W jakiej kwestii mam jej kadzić? Pisać to co chciałaby usłyszeć? Nie ma w życiu tak dobrze. W życiu zbiera się baty. Na własne życzenie. Ja rozumiem że ona jest zakochana totalnie, beznadziejnie, że czepia się każdego jego słowa, gestu. I jej rodzice to widzą. Widzą i rozumieją, co się dzieje z córką.

Myślę, że jeżeli Autorka nie ma zamiaru zrezygnować z partnera, a jednocześnie potrzebuje akceptacji rodziców, to MUSI stanąć na rzęsach, by im udowodnić, że OBOJE są dorośli i odpowiedzialni. Może wtedy rodzice zaakceptują sytuację.

Bo tak szczerze - jeśli partner jedynej córki okazuje się dobrym człowiekiem, odpowiedzialnym, kochającym, to dlaczego go nie zaakceptować? Czasu trzeba i cierpliwości.

W dużej mierze im nie chodzi tylko o moje dobro ale i ich własne. Wszystko ma byc jak nalezy by inni nie gadali a im nie było wstyd. Jak wspominałam to mojemu ojcu aż tak bardzo nie przeszkadza nasza róznica wieku(dziwne nie?) ale to, że juz zawsze będzie tym rozwodnikiem. Dla nich wiek to wiek, za pare lat nie będzie az tak odczuwalny a rozwodnik to hańba dla rodziny.
Przecież jakby chodziło im tylko o MOJE dobro to nie dali by nam szansy i obserwowali jego poczynania nie odwracając sie ode mnie?

568

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
baziula napisał/a:

Do tej pory nie wypowiadałam się, bo mi się po prostu nie chciało. Głównie przez upór i butę autorki.

Chciałabym zgłosić dwa komentarze

1) Uważam, że rozbijasz małżeństwo.... tak tak wiem..... on walczył i nie spędził z żoną Świąt i Sylwestra.... od miesiąca w domu nie mieszka......
Tylko że dla małżeństwa taki miesiąc rozłąki to jest nic. Trzeba wiele miesięcy czasem lat by zrozumieć swoje błędy. Ale to zrozumie tylko ten, kto tego doświadczył. Na pewno nie ty - droga autorko, bo po prostu nie miałaś na to szansy ze względu na wiek.
Zatem, powiadam, rozbijasz małżeństwo, on znajduje w Tobie odskocznię od swoich problemów, ty w nim bazę. I choćby z tego powodu, prędzej czy później poniesiesz konsekwencje swoich czynów. Może on się rozwiedzie, może będzie z Tobą. Ale kiedyś, w taki czy inny sposób pożałujesz tego, co robisz teraz. Bo co złego uczynimy, zawsze do nas wraca, w takiej czy inne postaci, ale wraca.
Jedyne, co Cię usprawiedliwia, to to że jesteś zakochana, a raczej zauroczona, i to odbiera ci zdrowy osąd sytuacji.

2) Co do rodziców.
Oni martwią się o Ciebie. Mówisz, że urządzają ci scysje za każdym razem, gdy wychodzisz na spotkanie z nim. To okropne. Wiem, co czujesz.
Ale teraz na chwilę zmień perspektywę. Wydzierają się na Ciebie? Nie ufają Ci? Boli Cię to. Ma prawo.
A teraz zastanów się dlaczego Ci nie ufają. Jaką postawę życiową reprezentujesz.Jak postrzegają Cię rodzice. Wszystko ma swoją przyczynę. Nie, nie mają prawa Ci tak robić. To boi ja wiem, ale przyczyna gdzieś musi być. Nad tym się zastanów, zamiast posądzać swoich rodziców o skretynienie mózgu, zaściankowość i głupotę zmień coś w sobie.

Zauwaz, ze to rodzice ja tak wychowali. Jak moga wiec teraz dziwic sie efektowi?
Zwlaszcza, ze dziewczyna nie umie ich oklamac, co oznacza, ze wychowali ja dokladnie tak jak chcieli.

569

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
tamta89 napisał/a:

A czy jest szansa na to, że powiesz nam co działo się w ich małżeństwie? Może wtedy łatwiej byłoby zrozumieć nam Twoją pewność co do tego, że to jest jej wina a on się starał i nie wyszło.
Nie dobrze, że powiedziałaś o nim rodzicom ale mleko się rozlało. Trudno. Teraz najważniejsze jest żeby nie kłócić się z nimi. Będą gadać napewno, bo martwią się o Ciebie. Słuchaj tego co mówią, odpowiadaj spokojnie. Wytłumacz im dlaczego Ci zależy i obiecaj, że nie zwiazesz się z nim do póki owego rozwodu nie otrzyma. Tylko dotrzymaj tego słowa. To wbrew pozorom dla Ciebie również będzie to najlepsze rozwiązanie, bo będziesz miała czas żeby go poznać i w razie czego później nie pluć sobie w brodę. Jeśli jemu na Tobie zależy to bez mrugnięcia okiem powinien to zrozumieć i zaakceptować. Bo wyobraź sobie taką sytuację, że jednak będziecie kiedyś razem i nawet świąt nie będziecie spędzać wspólnie, bo jak skoro oni będą skloceni? Jedyny sposób moim zdaniem by przekonać Twoich rodziców do Ciebie to pokazanie im przez niego, że traktuje Cię poważnie i dba o Ciebie na tyle żeby właśnie ludzie źle o Tobie nie mogli powiedzieć.

Powiedziałam bo mnie przytłoczyli pytaniami. Gdy ojciec dowiedział sie ile ma lat to zaraz padło pytanie "mam rozyumiec, że jest kawalerem" co miałam powiedzięc,że tak? Albo może zrobić z niego 20 latka? Przecież widać, że nie ma 20 lat.
Jest szansa bym powiedziała więcej na temat jego małżeństwa ale są to informacje od niego więc zaraz pojawią sie komentarze głupia, naiwna mu wierzy, rozumiesz. Więc troche tu az tak wszystkiego nie mozna pisać, pomimo, że jestem im obca i powinni nie podchodzić tak emocjonalnie do mojego zycia to jednak czuje atak. Jego zona była starsza od niego a mimo tego nie chciała mieć dziecka po slubie tzn. chciała ale wiesz "nie teraz" i jak opowiada to po slubie zmieniły sie jej priorytety i w ogóle ona cała. Jego brat i przyjaciel potwierdził informacje o jej zdradzie i flirtach. To tyle co mogę napisać. więcej i tak nie ma sensu.

Nikt tu nie podchodzi do Twojego życia emocjonalnie. Na pytanie ojca miałaś odpowiedzieć, że tak, że przedstawił się jako kawaler. A nie sypać jak na spowiedzi. I mieć święty spokój i czekać na rozwój sytuacji z ukochanym. Natomiast, jeśli małżeństwo rozpada się przez to,że jedno z małżonkow nie chce mieć dzieci,  to odpowiedz sobie na pytanie jakie są w takim razie oczekiwania tego mężczyzny od związku z kobietą?Ty chcesz mieć dzieci? I jak dla mnie, chyba za dużo jednak rozmawiacie o jego małżeństwie. Krótka rzetelena informacja by wystarczyła na ten temat, a nie analizowanie przez niego jego związku jak na psychoterapii.

A skąd ta pewność, że ich małżeństwo rozpadło się tylko przez to, że nie chciała miec dzieci ? Przeciez pisałam, że to nie był jedyny powód.
Tak, marzy mi sie duża rodzina ale co z tego? Myslisz, że on teraz mysli o dzieciach ze mną? Zreszta ja też nie planuję zakładac rodziny przez najbliższe lata.

inka, dziekuję smile

570

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Jest dorosła, czy może raczej na progu dorosłości. Odbiera od życia pierwsze kuksańce. Czas na autorefleksję, czas na zmiany. Nawet w rodzinach patologicznych, rodzą się dobrzy i porządni ludzie. Czas odciąć pępowinę i zacząć myśleć. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

571

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To niech idzie do żonatego mężczyzny! Niech idzie! No kto jej na drodze stoi? No kto??? Nie ma takiego argumentu, po prostu NIE MA ,który przekona rodziców do zaakceptowania takiej sytuacji. Rodzice się od niej odwrócili. A to niespodzianka. W jakiej kwestii mam jej kadzić? Pisać to co chciałaby usłyszeć? Nie ma w życiu tak dobrze. W życiu zbiera się baty. Na własne życzenie. Ja rozumiem że ona jest zakochana totalnie, beznadziejnie, że czepia się każdego jego słowa, gestu. I jej rodzice to widzą. Widzą i rozumieją, co się dzieje z córką.

Myślę, że jeżeli Autorka nie ma zamiaru zrezygnować z partnera, a jednocześnie potrzebuje akceptacji rodziców, to MUSI stanąć na rzęsach, by im udowodnić, że OBOJE są dorośli i odpowiedzialni. Może wtedy rodzice zaakceptują sytuację.

Bo tak szczerze - jeśli partner jedynej córki okazuje się dobrym człowiekiem, odpowiedzialnym, kochającym, to dlaczego go nie zaakceptować? Czasu trzeba i cierpliwości.

W dużej mierze im nie chodzi tylko o moje dobro ale i ich własne. Wszystko ma byc jak nalezy by inni nie gadali a im nie było wstyd. Jak wspominałam to mojemu ojcu aż tak bardzo nie przeszkadza nasza róznica wieku(dziwne nie?) ale to, że juz zawsze będzie tym rozwodnikiem. Dla nich wiek to wiek, za pare lat nie będzie az tak odczuwalny a rozwodnik to hańba dla rodziny.
Przecież jakby chodziło im tylko o MOJE dobro to nie dali by nam szansy i obserwowali jego poczynania nie odwracając sie ode mnie?

Uwierz, że innych to naprawdę nie obchodzi, co Ty zrobisz ze swoim życiem i zdają sobie z tego sprawę także Twoi rodzice. To jest taki argument, którego używa się w dyskusji, jeśli zawodzą inne argumenty. Nie ma to w tej sprawie żadnego znaczenia. Rodzice w ten sposób chcą jakoś do Ciebie dotrzeć. Na różne sposoby.

572

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Powiedziałam bo mnie przytłoczyli pytaniami. Gdy ojciec dowiedział sie ile ma lat to zaraz padło pytanie "mam rozyumiec, że jest kawalerem" co miałam powiedzięc,że tak? Albo może zrobić z niego 20 latka? Przecież widać, że nie ma 20 lat.
Jest szansa bym powiedziała więcej na temat jego małżeństwa ale są to informacje od niego więc zaraz pojawią sie komentarze głupia, naiwna mu wierzy, rozumiesz. Więc troche tu az tak wszystkiego nie mozna pisać, pomimo, że jestem im obca i powinni nie podchodzić tak emocjonalnie do mojego zycia to jednak czuje atak. Jego zona była starsza od niego a mimo tego nie chciała mieć dziecka po slubie tzn. chciała ale wiesz "nie teraz" i jak opowiada to po slubie zmieniły sie jej priorytety i w ogóle ona cała. Jego brat i przyjaciel potwierdził informacje o jej zdradzie i flirtach. To tyle co mogę napisać. więcej i tak nie ma sensu.

Nikt tu nie podchodzi do Twojego życia emocjonalnie. Na pytanie ojca miałaś odpowiedzieć, że tak, że przedstawił się jako kawaler. A nie sypać jak na spowiedzi. I mieć święty spokój i czekać na rozwój sytuacji z ukochanym. Natomiast, jeśli małżeństwo rozpada się przez to,że jedno z małżonkow nie chce mieć dzieci,  to odpowiedz sobie na pytanie jakie są w takim razie oczekiwania tego mężczyzny od związku z kobietą?Ty chcesz mieć dzieci? I jak dla mnie, chyba za dużo jednak rozmawiacie o jego małżeństwie. Krótka rzetelena informacja by wystarczyła na ten temat, a nie analizowanie przez niego jego związku jak na psychoterapii.

A skąd ta pewność, że ich małżeństwo rozpadło się tylko przez to, że nie chciała miec dzieci ? Przeciez pisałam, że to nie był jedyny powód.
Tak, marzy mi sie duża rodzina ale co z tego? Myslisz, że on teraz mysli o dzieciach ze mną? Zreszta ja też nie planuję zakładac rodziny przez najbliższe lata.

inka, dziekuję smile

Niepokojące i nie wzbudzające zaufania w tej historii jest to ciągłe wałkowanie jego małżeństwa. To powinno być zakończone i oddzielone od teraźniejszości raz na zawsze. A Ty ciągle do tego wracasz, szczegółami z jego małżeństwa, postawą jego żony wobec niego uzasadniając jego aktualną postawę wobec Ciebie, jego uczucia do Ciebie. To jest to nieporozumienie tutaj. To nie powinno w ogóle być dyskutowane, jeśli faktycznie on chce układać sobie z Tobą życie.
Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.

573

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Przecież jakby chodziło im tylko o MOJE dobro to nie dali by nam szansy i obserwowali jego poczynania nie odwracając sie ode mnie?

Oni nie odwrócili się od Ciebie. Oni tylko reagują na Twoje zachowanie. W niezbyt pedagogiczny sposób, ale zapewne jedyny, jaki im przychodzi do głowy. Coś w rodzaju "tonący brzytwy się chwyta".

Między "ich dobrem" a "Twoim dobrem" jest bardzo delikatna granica. Czy na pewno rozwodnik to tylko wstyd dla rodziny? A może raczej mają zakodowane, że rozwodnik to synonim kłopotów, doświadczony, przebiegły facet, który wykorzystuje naiwne nastolatki? Ktoś, kto nie nadaje się do małżeństwa? Ktoś niegodny zaufania, bo już komuś ślubował wierność do śmierci i złamał przysięgę? Oczywiście, należałoby zweryfikować swoje przekonania z rzeczywistością, ale niewielu ludzi tak robi. Tym bardziej, że jakiekolwiek refleksje skutecznie im uniemożliwiasz, zmuszając do skupienia na odbijaniu Twoich zachwytów nad tym osobnikiem.

Twoi rodzice widzą to co my widzimy: że bardzo szybko i bezrefleksyjnie zadurzyłaś się w żonatym facecie. Gdzieś między wierszami przewija się leciutka wzmianka, że na razie nie traktujesz tego jak związek do grobowej deski. Ale trzeba bardzo chcieć, żeby tę wzmiankę dostrzec. Bo, na pierwszy rzut oka, widać głębokie zaślepienie młodej dziewczyny, idealistyczne pojmowanie wielkiej miłości - kompletnie bez analizy faktów. Nie twierdzę, że tak jest - tak to wygląda z Twoich słów. Jeśli w podobny sposób przedstawiasz sprawę rodzicom - oni również nie wierzą w Twój zdrowy rozsądek. Bo, jeśli takowym się kierujesz, to zupełnie go nie widać w Twojej prezentacji tematu.

SonyXperia - jakim cudem wałkowanie tematu jego małżeństwa jest nie na miejscu, skoro ono formalnie jeszcze trwa, a teoretycznie zakończyło się miesiąc temu? Tu wałkowanie tego tematu jest niezbędne!

574 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-08 13:49:59)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Przecież jakby chodziło im tylko o MOJE dobro to nie dali by nam szansy i obserwowali jego poczynania nie odwracając sie ode mnie?

Oni nie odwrócili się od Ciebie. Oni tylko reagują na Twoje zachowanie. W niezbyt pedagogiczny sposób, ale zapewne jedyny, jaki im przychodzi do głowy. Coś w rodzaju "tonący brzytwy się chwyta".

Między "ich dobrem" a "Twoim dobrem" jest bardzo delikatna granica. Czy na pewno rozwodnik to tylko wstyd dla rodziny? A może raczej mają zakodowane, że rozwodnik to synonim kłopotów, doświadczony, przebiegły facet, który wykorzystuje naiwne nastolatki? Ktoś, kto nie nadaje się do małżeństwa? Ktoś niegodny zaufania, bo już komuś ślubował wierność do śmierci i złamał przysięgę? Oczywiście, należałoby zweryfikować swoje przekonania z rzeczywistością, ale niewielu ludzi tak robi. Tym bardziej, że jakiekolwiek refleksje skutecznie im uniemożliwiasz, zmuszając do skupienia na odbijaniu Twoich zachwytów nad tym osobnikiem.

Twoi rodzice widzą to co my widzimy: że bardzo szybko i bezrefleksyjnie zadurzyłaś się w żonatym facecie. Gdzieś między wierszami przewija się leciutka wzmianka, że na razie nie traktujesz tego jak związek do grobowej deski. Ale trzeba bardzo chcieć, żeby tę wzmiankę dostrzec. Bo, na pierwszy rzut oka, widać głębokie zaślepienie młodej dziewczyny, idealistyczne pojmowanie wielkiej miłości - kompletnie bez analizy faktów. Nie twierdzę, że tak jest - tak to wygląda z Twoich słów. Jeśli w podobny sposób przedstawiasz sprawę rodzicom - oni również nie wierzą w Twój zdrowy rozsądek. Bo, jeśli takowym się kierujesz, to zupełnie go nie widać w Twojej prezentacji tematu.

SonyXperia - jakim cudem wałkowanie tematu jego małżeństwa jest nie na miejscu, skoro ono formalnie jeszcze trwa, a teoretycznie zakończyło się miesiąc temu? Tu wałkowanie tego tematu jest niezbędne!

Mężczyzna po przejściach przeszłość powinien zostawić za sobą, jeśli chce na nowo układać sobie życie. Było, minęło. Ja jako kobieta poczułabym sie co najmniej dziwnie, gdyby facet tak szczerze i otwarcie analizował ze mną swoje małżeństwo.Na pewno zapliłaby mi się czerwona lampka,że nie jest emocjonalnie do końca ze sprawą rozliczony.

575

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
vinnga napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Przecież jakby chodziło im tylko o MOJE dobro to nie dali by nam szansy i obserwowali jego poczynania nie odwracając sie ode mnie?

Oni nie odwrócili się od Ciebie. Oni tylko reagują na Twoje zachowanie. W niezbyt pedagogiczny sposób, ale zapewne jedyny, jaki im przychodzi do głowy. Coś w rodzaju "tonący brzytwy się chwyta".

Między "ich dobrem" a "Twoim dobrem" jest bardzo delikatna granica. Czy na pewno rozwodnik to tylko wstyd dla rodziny? A może raczej mają zakodowane, że rozwodnik to synonim kłopotów, doświadczony, przebiegły facet, który wykorzystuje naiwne nastolatki? Ktoś, kto nie nadaje się do małżeństwa? Ktoś niegodny zaufania, bo już komuś ślubował wierność do śmierci i złamał przysięgę? Oczywiście, należałoby zweryfikować swoje przekonania z rzeczywistością, ale niewielu ludzi tak robi. Tym bardziej, że jakiekolwiek refleksje skutecznie im uniemożliwiasz, zmuszając do skupienia na odbijaniu Twoich zachwytów nad tym osobnikiem.

Twoi rodzice widzą to co my widzimy: że bardzo szybko i bezrefleksyjnie zadurzyłaś się w żonatym facecie. Gdzieś między wierszami przewija się leciutka wzmianka, że na razie nie traktujesz tego jak związek do grobowej deski. Ale trzeba bardzo chcieć, żeby tę wzmiankę dostrzec. Bo, na pierwszy rzut oka, widać głębokie zaślepienie młodej dziewczyny, idealistyczne pojmowanie wielkiej miłości - kompletnie bez analizy faktów. Nie twierdzę, że tak jest - tak to wygląda z Twoich słów. Jeśli w podobny sposób przedstawiasz sprawę rodzicom - oni również nie wierzą w Twój zdrowy rozsądek. Bo, jeśli takowym się kierujesz, to zupełnie go nie widać w Twojej prezentacji tematu.

SonyXperia - jakim cudem wałkowanie tematu jego małżeństwa jest nie na miejscu, skoro ono formalnie jeszcze trwa, a teoretycznie zakończyło się miesiąc temu? Tu wałkowanie tego tematu jest niezbędne!

Mężczyna po przejściach przeszłość powinien zostawić za sobą, jeśli chce na nowo układać sobie życie. Było, minęło.

''Było, minęło'' to on będzie mógł powiedzieć po rozwodzie.

576 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-08 13:57:17)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

właśnie to małżeństwo nadal trwa i nie sadze żeby rodzice byli dumni z tego ze ich młodziutka córka jest kochanką, rozbija czyjeś małżeństwo i nie przekonuj mnie ze widzialas pozew o rozwod, co z tego? będzie po rozwodzie spotykaj się ile chcesz ale teraz ja bym sobie dala spokoj a nie sypiasz z żonatym,
widać taki charakter a nie młody wiek
tylko kwestia zasad i priorytetów jakimi człowiek kieruje się w życiu,

577

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Dlatego, z uporem maniaka, twierdzę, że dziewczyna rozbija małżeństwo.
Myslę, że rodzice to rozumieją, i w mniej lub bardziej trafny sposób się buntują

578

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ja już napisałam, że jedynym problemem Support są rodzice, którzy przez przypadek stanęli znajomości na drodze. Wszystko inne, cała ta dyskusja o intencjach pana w związku z jego sytuacją życiową, jest pochodną tego, że sprawa się wydała. Można o tym dyskutować w aspekcie moralnym, etycznym, uczuciowym, mądrości, ostrożności życiowej, czy jakimkolwiek innym. Support i tak wie swoje. Nie wie tylko jak rozwiązać problem z rodzicami. I odpowiedź na to pytanie już uzyskała.

579

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

a to czy zona tego mężczyzny go zdradziła, nie chce mieć dzieci itd. to nie sprawa autorki wątku,
co najmniej dziwne ze on o takich rzeczach opowiada młodziutkiej dziewczynie, pytanie po co? bo zwierzać ma się pewnie komu, ma rodziców, brata przyjaciol, a te głodne kawałki sa po to aby zaciągnąć ja do lóżka
może się mylę ale tak nie zaczyna się związku, przynajmniej nie powinno się

580

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

To prawda, dla Support znajomość z owym Panem jest oczywista. Jedyny dylemat stanowi zachowanie rodziców. I właściwie z takim pytaniem się do nas zwróciła. Tu oczekiwała pomocy, a nie w kwstii słuszności swego romansu.

581

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
baziula napisał/a:

To prawda, dla Support znajomość z owym Panem jest oczywista. Jedyny dylemat stanowi zachowanie rodziców. I właściwie z takim pytaniem się do nas zwróciła. Tu oczekiwała pomocy, a nie w kwstii słuszności swego romansu.

Ale zachowanie jej rodziców jest ściśle związane ze słusznością romansu smile Bo rodzice mają podobne spojrzenie na romans, jak osoby krytykujące go na forum.
Zresztą - jaka jest rada na jej rodziców? Autorka oczekuje natychmiastowego lekarstwa zmieniającego ich myślenie, a takiego nie ma smile

582

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Powtórzę to, co napisałam na początku dyskusji.

Konflikt między autorką a jej rodzicami powstał na bazie sprzecznych systemów wartości.
Z teorii konfliktów wiadomo, że konflikt wartości jest nienegocjowalny.

583

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Nie było mnie trzy dni na forum a przybyło 10 stron w tym temacie, jak ja to zdążę nadrobić yikes big_smile

584

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

\I jak dla mnie, chyba za dużo jednak rozmawiacie o jego małżeństwie. Krótka rzetelena informacja by wystarczyła na ten temat, a nie analizowanie przez niego jego związku jak na psychoterapii.

To jak ma się dowiedzieć więcej szczegółów (co wszyscy jej doradzali) skoro potem jest gadanie, że za dużo rozmawia z nim o jego małżeństwie? Może się zdecydujcie na coś...

Rozmawia - źle. Nie rozmawia - naiwna i głupia...

Odradzałam zbytnie emocjonalne angażowanie się w tę relację.Nie wzbudza mojego zaufania to jego ckliwe użalanie się nad swoim złamanym małżeńskim losem. Ktos już tu pisał o zranionym misiu.

A dlaczego sądzisz, że rozmawiamy za dużo o jego malżeństwie? Skąd ta pewność?
Wczesniej pisałaś też, że jestem zazdrosna o jego zonę a to nie jest prawda!

585

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

To jak ma się dowiedzieć więcej szczegółów (co wszyscy jej doradzali) skoro potem jest gadanie, że za dużo rozmawia z nim o jego małżeństwie? Może się zdecydujcie na coś...

Rozmawia - źle. Nie rozmawia - naiwna i głupia...

Odradzałam zbytnie emocjonalne angażowanie się w tę relację.Nie wzbudza mojego zaufania to jego ckliwe użalanie się nad swoim złamanym małżeńskim losem. Ktos już tu pisał o zranionym misiu.

A dlaczego sądzisz, że rozmawiamy za dużo o jego malżeństwie? Skąd ta pewność?
Wczesniej pisałaś też, że jestem zazdrosna o jego zonę a to nie jest prawda!

Bo za dużo o tym piszesz. Bo wciąż o tym piszesz. Bo w kółko o tym piszesz. Bo tylko o tym piszesz. Jest tylko On, Jego małżeństwo, jego Żona. Nie ma Was. smile

Posty [ 521 do 585 z 1 758 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026