SupportforOscar napisał/a:Ty jestes chory Glosator!! Miły pan do czasu a pozniej atak i obrazanie. Nie wstyd ci? jak psychopata sie zachowujesz.
A jesli chodzi o moje porady to udzielilam sie w tylko w jednym temacie i napisalam 3 posty i jakbys przeczytal pierwszy to bys wiedzial, ze autorke zapytalam to samo "po co ci potrzebne powodzenie u facetow i konskie zaloty" a gdy mi napisala, ze do lepszego samopoczucia itp. to jej odpisalam jak rowiesniczce a TY oczywiscie musisz pojawic sie w watku "nastolatki" by napisac swoje madrosci jak to cie piekne stazystki nie pociagaja bo taki jestem porzadny gosc. Tak glosator a my mlode dziewczyny w to wierzymy
i nie znamy zachowań panów po 40-50 rz.
Support, ja nadal jestem miły pan, tylko dostrzeż, że doprowadzasz do irytacji coraz wieksza liczne osob, ktore chca ci pomoc. Otrzymałaś juz odpowiedz na swoje pytanie: jednomyślnie prawie - posluchaj rodzicow, bo nie znajdziesz akceptacji dla romansu z wciaz żonatym facetem, ktorego poznałaś w sylwestra czyli 5 tygodni temu.
Natomiast nie oczekuj ode mnie, ze bede 19-łatce piał peany na temat czegos, czego nie ma. Na temat twoich porad napisałem juz wiec przeczytaj jeszcze raz. Niech tez dotrze do ciebie, ze mnie tu najzwyklej w swiecie zaproszono - zapraszano mnie tu, na te forum wielokrotnie ale odmawiałem, bo nie jestem forumowym człowiekiem. W koncu sie zgodziłem i tu jestem. Zaraz mnie to moze nie byc 
Mam swoja strone, na ktora od 2006 roku czyli bez mała 9 lat przychodza ludzie w różnym wieku, płci - ze swoimi problemami, wielkimi znakami zapytania by porozmawiac. Juz pisanie tam zabiera mi od cholery czasu. Zarządzanie tym - jeszcze wiecej, o kosztach nie wspomnę, bo nie ma tam reklam a wszystko utrzymuje z własnej kieszeni.
Moge wiec spokojnie zniknąć stad jak mnie wyproszą albo uznam, ze juz dosc. Osoby mnie zapraszające zawsze powtarzają, że takiego mojego spojrzenia na sprawy tu poruszane podobno brak. No wiec tu jestem, chodzę sobie w wolnej chwili po watkach - i sobie popisuje, takze w watku dziewczynki pozujacej ma dorosła. Trafiłem tam za twoimi poradami, bo piszac tam wiedziałem, ze to co napisze, moze przeczytasz
Przebywanie w gronie nastolatek jest dla nie udręką i nawet walory estetyczne nie pociągają mnie. Ja preferuje intelektualne kontakty z obiema płciami, byle dojrzalszymi. Czyta, i pisze na tym forum od kilku dni. I widze tu wiele rzeczy mi doskonale znanych - Twoj przypadek jest tak częsty dzisiaj w realnym swiecie, ze jak jadę z rodzina do centrum handlowego i siądziemy sobie u Grycana, to razem z żoną robimy zakłady, czy ten Pan lat 50 z ta pania lat 20 - to ojciec z córka, czy tatuś z kochanka lub żoną. W wiekszosci przypadkow to kochaś z kochanką. Poza blacharami, galeriankami, wiele młodych dziewczyn interesuje sie ustawionymi gosciami licząc na lepszy start. To plaga, ale dotyka facetow z dużym portfelem i małym rozumem wiec w moim środowisku dotknęło to dwoch tylko kolegow.
Masz tez racje, jestem chory - mam katar
majac ok. 50 na karku, to i tamto mi szwankuje. Los mnie nie pieścił, życie miałem Interesujace i przeszedłem piekło na ziemi
dzieki temu masz okazje, porozmawiania z mezczyzna a nie chłopcem, ktory nie jest zainteresowany Toba w żadnym aspekcie. Dzieki temu moge obiektywnie, bez emocji ci pomoc. Psychopaci i ludzie zdystansowani nie reagują z powodu emocji. Dlatego nie obrazam sie za epitet. Stara, sie pomóc, chociaz jak widac, jak kazde dziecko juz tupiesz nożkami i obrazasz. Alento normalne, ze podajesz chleb a rzucają w ciebie kamieniem...
Jestes niestety, co z przykrością stwierdzam głupiutka i naiwna. Wierzyłem w jakąś refleksje. Ale jestes tez nawiedzona dlatego ja juz skończyłem ci radzic, pomagac. Z nawiedzonymi osobami nie rozmawiam. To nawiedzenie, religijny amok wyniesiony czesto z tzw. Dobrych domow - konczy sie zwykle patologiami i ja to juz przećwiczyłem nie raz.
Dla mnie diagnoza jest juz jasna i moge sie nawet z Toba nią podzielić. Bedzie to takie podsumowanie albo wizja przyszlosci dla ciebie. Sama wiec bedziesz mogła to zweryfikować i na koncu, jak to sie spełni, powiesz w duchu, ze Glosator miał racje 
Masz do wyboru dwie perspektywy - bedziesz okłamywać staruszków i dawac pupy lubemu albo luby popełni jakis blad i zostaniesz ze staruszkami. Ja stawiam na to drugie - bo chociaz rodzice popełnili wiele bledow i teraz cierpia z powodu ich skutkow, to jednak jestes do nich przywiązana i wiesz, ze bez nich zginiesz (to efekt bledow wychowawczych - dobrze wychowane dzieci, sa samodzielne, nie boja sie oddalenia od rodzicow, bo wiedza, ze maja zawsze w nich wsparcie). Perspektywa zamieszkania z Fagasem nie jest dla ciebie miła - z kilku powodow.
Po pierwsze, rozwscieczysz rodzicow (tatuś powiedział juz, ze nie bedzie chciał Cie widzieć?). Po drugie - nawet z najpiękniejszym tyłkiem, cyckami i figura, w swiecie modelingu nie zrobisz kariery, bo jestes za głupia na to (sorry za dosadność ale znam ten świat) wiec sie sama nie utrzymasz, a jak zdecydujesz sie na przeprowadzkę do Fagasa, bedziesz od niego zależna bardziej niz od rodzicow. Zreszta fagas niedojrzaly jest, wiec po zamieszkaniu szybko sie przekonasz, ze co innego bzykać sie z kochasiem, a co innego tworzyc z nim stadło. Wyrzuty sumienia i poczucie iz grzeszysz ciezko, ńie dadzą spokoju twojemu sumieniu. Wiec będac u fagasa, beda tak niezłe jazdy. Daje Wam kilka miesiecy maksymalnie. Stawiałbym na mniej, ale nie wiem jak ci pojdzie sprzątanie, gotowanie obiadów, pranie jego gaci i czyszczenie ubikacji 
Gdzies w tym twoim niedojrzalym móżdżku jeszcze kolata sie jakiś rozsądek wiec jeszcze jestes w domu rodzicow.
Po trzecie - będac u kochasia, ślubu kościelnego nie bedzie. Pewnie Fagas juz ci mowil, że on bedzie sie starał o stwierdzenie nieważności malzenstwa i ślub kościelny nie jest wykluczony - ale zapewniam Cie, że nawet jak mu sie to uda, ty bedziesz miała juz 30-tkę na karku fagas bedzie miał 40-tkę i pewnie bedziecie juz po cywilnym rozwodzie.
Tak wiec niezaleznie od twoich wyborów:
- u rodzicow masz krechę i z kazdym kolejnym wybrykiem krecha bedzie sie powiększać.
- Bóg Cie wspierać nie bedzie, jeskj lamiesz jego przykazania i idziesz droga "zatracenia" (sorry fellows, ale to pisze jezykiem zrozumiałym dla nawiedzonych religijnie)
- zwiazek z Fagasem nie przetrwa proby, bo opiera sie na słabych fundamentach (dupa, rozwód, to bardzo słabe fundamenty, wydaje ci sie, ze go kochasz, a jestes na razie tylko zauroczona i to durnie- wiec bez milosci, zwiazek jest bez perspektyw)
- jestes religijnie nawiedzona - wiec liczenie na Opatrzność, to kpina, bo Opatrznosc nie jest po twojej stronie gdy lamiesz 4,6 i 9 przykazanie
- niedojrzala - wiec niezdolna do racjonalnego działania
- fagas nie umie czekac, wiec jak tylko zaczniesz sie wachać, albo odsuwać nagrodę w czasie, zamieni Cie na młodsza ale bardziej spolegliwa albo głupszą, a na pewno nie tak związana ze staruszkami. Takich jest cała masa. Masz wiec sporów konkurencje, ktora tylko czeka,
- fagas Cie zostawi gdy sam dojrzeje i przejdzie mu kac po rozwodzie (dlatego normalne kobiety unikają facetow w trakcie rozstań, rozwodów i tuż po - faceci w tym stanie durnieją - za to swietnie czasami bzykają)
Podsumowujac - cokolwiek juz powiesz, nie ma znaczenia bo masz odpowiedź na swoje pytanie, z ktorym tu trafilas.
Tak, nic nie mozna zrobic, by Twoi rodzice zaakceptowali Twoj seks, romans z fagasem mającym zone i 10 lat wiecej od ciebie. Nic nie da sie tu zdzialac. Mozesz rodzicow tylko olać i zamieszkać z fagasem albo olać fagasa i zastąpić go palcami. Jak olejesz rodzicow, przekonasz sie szybko, ze warto było zostac w domu.
Jak widac z tego co napisałem, dalsze ciągniecie watku z Toba to strata czasu. I coraz bardziej bedziesz sie fiksowac, obrazac i nie przyjmiesz slow i tez krytycznych. Ślinisz sie i jestes miła tylko dla tych, co mowia ci to na co czekasz. A ja w twoich oczach jestem juz psychopata mimo, ze odpisywalem ci na twoja prośbę bym stad nie odchodził.
Wlasnie twoje reakcje sa dla mnie dowodem, ze mam coraz wiecej racji. I powiem ci, ze to co napisaliśmy ci tutaj, powinnas sobie wydrukować i czesto czytać. Bo za jakis czas zrozumiesz, ze ja, i kolezanki dobrze ci życzyliśmy i naprawde martwiliśmy sie, ze zmarnujesz sobie zycie. No cóż - ty musisz spaść na dno, by zmądrzeć a potem od dna sie odbić i wypłynać o własnych siłach. Tez taki byłem i mi to wyszło na zdrowie
Tobie tez wyjdzie 
Powodzenia.
pS: to jest ostatni poważny post w tym temacie, kolejne moje teksty bedace odpowiedzia na te z Twojej strony , beda juz pełne jadu, cynizmu oraz dowcipu
bo nie beda miały juz znaczenia 