netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

1 757 odpowiedzi118 195 wyświetleńzałożony przez SupportforOscar, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 1 758 ]

456 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-06 19:55:45)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Glosator napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Glosator, Jestes w wieku mojego ojca i rozumujesz tak samo. Mój kochany tatuś powiedział mi wczoraj, że dla tego faceta jestem jak trofeum i nic poza tym. Zapytany skąd ta pewność odpowiedział dokładnie jak Ty...

wyprowadził sie z domu i teraz wynajmuje mieszkanie

Moje słowa sa wyzej, wiec o ile pamietam, ja napisałem coś innego.
Ja ci powiem co ja bym zrobił na miejscu Twojego ojca.
Po pierwsze, poprosiłbym o telefon do niego i bym zadzwonił. Potem bym sie z nim umówił i wypytał o szczegoly.
Bym sie zorientował szybko, z kim mam do czynienia. Gdyby okazał sie gnojem, powiedziałbym mu krotko: jesli bedzie dalej sie kręcił, jesli Ty znikniesz, zrobie mu piekło na ziemi. Gdyby okazało sie, ze rzeczywiscie jest biedny i nieszczęśliwy, madry chociaz zagubiony postawiłbym mu ultimatum: masz zniknąć z życia mojej córki do czasu, kiedy ty sie rozwiedziesz. Warunkiem spotkań z moja córka, jest rozwód. I powiedzialbym, że on sam ma w tym pomoc, byś ty to zaakceptowała. Powiedziałbym mu, ze doskonale zdaje sobie sprawe, ze jak ty sie umrzesz to nic Cie nie zatrzyma. Ale jak zrobi ci krzywdę, to ma przesrane (gdyby mnie poznał, nie miałby watpliwosci zapewniam) smile
Gdyby po ty spotkaniu mnie posłuchał, miałby szanse. Gdyby mnie zignorował, "jeden telefon,... Siara i wszystko jasne". Tak wiec wybacz, ale nie porównuj mnie prosze do swojego taty smile
Widzisz. Ja gdybym miał corke, inaczej bym ją wychował wiedzac, jakie gady potrafia byc wredne.
Działałybym prewencyjnie. Widzisz, Twoj przypadek jest jak papierek lakmusowy. Ktos juz zauwazyl, ze w stosunku do ciebie popełniono blad. Podejrzewam, ze koncepcja trzymania Cie pod kloszem, w sterylnych, wyidealizowanych, religijnie napakowanych oraz kompleksujacych warunkach, jak w szklarni - spowodowało ze spuszczona ze smyczy oczadzialas wolnością. To, ze nie rozumiesz, ze jestes tragicznie dziecinna jest tego najlepszym dowodem.

Ona jest tragicznie rozpuszczona, egoistyczna i roszczeniowa.
Przecież ten facet nawet nie chciał wchodzić do jej domu. Chyba zdaje sobie sprawę z tego jak to wygląda. Pech chciał, że go tam przyłapali rodzice. Przecież tam był i nie rozmawiali z nim, wyprosili go.

457

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Przecież ten facet nawet nie chciał wchodzić do jej domu. Chyba zdaje sobie sprawę z tego jak to wygląda. Pech chciał, że go tam przyłapali rodzice. Przecież tam był i nie rozmawiali z nim, wyprosili go.

Xperia, spokojnie troche przyhamuj smile ja czytam wasze komentarze, poza Zaradnym, ktory urwał sie z choinki i naplotł bzdur zyskując od razu w oczach Support - trzeba sobie uzmysłowić ten przypadek.
Support (w innych watkach) jest jak dziecko - czytam jej rady, No rece opadają. Żyjąc pod kloszem, nie miała wzorcow. Zycia nie zna wogole. Podświadomie wini rodzicow za to, że jest ograniczana, a to co robia rodzice odbiera jako stawianie przeszkody do jej szczęscia. Ten facet nie chciał wchodzić do jej domu? Zapewne tak - a to oznacza, ze miał obawy.
Eliminuje obawę, że bal sie, że zostanie nakryty przez rodzicow. Ja myślę, że doskonale zdaje sobie sprawe, z beznadziejności sytuacji, wiec nie chce sie narazić na odwet. Chciałby jak najdłużej byc anonimowy, pokazując twarz skończyła mu sie sielanka.

Wiem, ze jest skonczonym idiotą. Zebrałaś słowa Support i czytajac ją zdałem sobie sprawe, ze facet jest jeszcze głupszy niż nam sie wydaje. Ten tekst, że poznając osobowość Support sie nia zachwycił, to zwykła ściema. To zwykły barowy bajer, ktory w klubach durnie wciskają małolatom wyrywanym na jednodniowa przygodę.
Ninja poznałem tutaj osobowość Support i wiem niz kim jest jej luby, ktory sie jej osobowością zachwycił!

Support to dziecko, dobre dziecko spuszczone ze smyczy, z niedojrzala osobowością. Wiec co w osobowosci Support moze zachwycić? No mnie nie zachwyca nic. Sorry, Support - jestes miła, masz sporo ciepła i dobra, ale naiwność osiąga stany górne maksymalne oscylujące o skrajna glupote i niedojrzałość. Skopiowałem sobie czesc jej tekstów, bo mam kilku rodzicow mających córki w wieku Support i ja im tłumacze, ze zbytnia kontrola konczy sie, kiedy znika kontrolujący.  Support jest takiej wlasnie kontroli skutkiem - rozwali sie i juz jest na dobrej drodze do zmarnowania sobie zycia. Ona nie rozumie, ze nawet jak sie rodzice w koncu zgodzą na tego palanta, to ona i tak nie dożyje z nim późnej starości! Ona wszystko co jego dotyczy idealizuje. Widział ktos tutaj, by opisywała jakas jego wadę? By wyraziła jakas wątpliwość? Jak ktos tutaj opisał, nagle niesamodzielne dziecko staje wobec odpowiedzialności za własne decyzje, działania i bledy i jest .... Durne! Ciagle powtarza, że wychowanie, to nie ograniczanie, ale przekazywanie wiedzy!

Kiedy dziecko ma wiedze, wie co jest dobre a co złe. I samo moze nawet metoda prób i bledow szybko zmadrzeč

Jej rodzice wiedzą wiecej, ale sa bezradni. Support tez jest - to co pisze, tak tez czuje - zagubiona.
Cos do niej dociera, ale sobie z tym nie radzi. Nie wie naprzyklad, ze to co czuje to jeszcze nie Milosc. Milosc bedzie wtedy, kiedy bedzie gotowa posprzątać po nim, ugotować obiad albo rozbic mu na głowie talerz! I byc z nim w zdrowiu i chorobie, gdy on bedzie zły dla niej, albo sie pokłócą. Teraz jest zafascynowana i ślepa, dodatkowo niedojrzala. Jej perspektywa to kilka dni nie wiecej!

Masakra. Osobiscie najlepszym rozwiazaniem byłoby zakończenie tej dyskusji. Cokolwiek piszemy, ja to utwierdza w przekonaniu. Zaradny jest na poziomie jej lubego i pomyslalem, ze to on sie tu pojawił. Zaczynam niemal byc pewny tego smile
Moim zdaniem ten dzieciak musi oderwać sie od komputera, bo ona juz w innych watkach zaczyna dawac innym życiowe rady (absurd masakryczny) jakby była juz dorosła i wiedziała o co chodzi w zyciu. Musi zaczac podejmować decyzje i brać odpowiedzialnosc za nie. Musi ja to wreszcie zaboleć. Siedzi teraz w domciu u rodzicow SMSujac z Lubym, ktory mozliwe, posuwa w tym czasie inna panienkę smile wiedzac, ze z domu jej nie wypuszcza smile
Wiec o czy, tu wiecej pisac?

458

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

wiesz, to sie juz robi zalosne te Twoje morały i najeżdzanie na ludzi . Siedzisz na kobiecym forum , masz 50+ lat i zachowujesz sie jakbys wszystkim rozumy pozjadał. Jakos swojego ojca nie wyobrażam sobie tutaj ;/ Więc racja, zakończmy ta dyskusje i nie pisz juz więcej proszę.

459

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Nie, zgoda, tu nie ma co więcej pisać, bo z równym efektem można by było do kota gadać o filozofii tongue

Widać, że czasem najlepszą metodą edukacyjną jest ten nieunikniony, a jakże, kop w tylną część ciała, który bardzo szybko Autorkę ze sobą zaznajomi. W prawdziwym życiu, bez znieczulenia. Już widzę nowy wątek "Wszystko mu dałam a on mnie zostawił".

460

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Araquelle napisał/a:

SupportforOscar, pisałaś, że Twoi rodzice są wierzący. To Ciebie pewnie też wychowywali w pewien sposób i wpajali zasady. Nie przeszkadza Ci, że on jest żonaty? Nieważne, że się wyprowadził, że nie są razem od grudnia itd On w świetle prawa (a może i Kościoła) nadal jest żonaty. Jak go poznawałaś wiedziałaś o tym. I nic Ci nie zaświtało w głowie, że na razie pan jest felerny? Twoja moralność, poczucie bycia uczciwym czy co tam jeszcze nie kłuje Cię? No i skoro się ożenił to chyba ją kiedyś kochał? I tak szybko przeminęło to uczucie? Tak, pisałaś, że ponoć go zdradzała (tu byłabym ostrożna). Szybko się znudził, bardzo szybko. Nie niepokoi Cię to?

Tak, jestem wierząca, chodze do kościoła i wierzę w moc modlitwy. Prowadzę od roku pewną grupę zamkniętą "Przyjazn,wsparcie i modlitwy" i mam ponad 2 tys. ludzi z UK, SA i kilka osób z Polski, Niemiec i Austrii. Piszemy tam w jezyku angielskim i to fantastyczna grupa, która dodaje mi teraz sił do przetrwania. Wrzucamy tam zdjęcia, modlitwy itp.
Keep the faith, to moje motto wink
Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

461

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Araquelle napisał/a:

SupportforOscar, pisałaś, że Twoi rodzice są wierzący. To Ciebie pewnie też wychowywali w pewien sposób i wpajali zasady. Nie przeszkadza Ci, że on jest żonaty? Nieważne, że się wyprowadził, że nie są razem od grudnia itd On w świetle prawa (a może i Kościoła) nadal jest żonaty. Jak go poznawałaś wiedziałaś o tym. I nic Ci nie zaświtało w głowie, że na razie pan jest felerny? Twoja moralność, poczucie bycia uczciwym czy co tam jeszcze nie kłuje Cię? No i skoro się ożenił to chyba ją kiedyś kochał? I tak szybko przeminęło to uczucie? Tak, pisałaś, że ponoć go zdradzała (tu byłabym ostrożna). Szybko się znudził, bardzo szybko. Nie niepokoi Cię to?

Tak, jestem wierząca, chodze do kościoła i wierzę w moc modlitwy. Prowadzę od roku pewną grupę zamkniętą "Przyjazn,wsparcie i modlitwy" i mam ponad 2 tys. ludzi z UK, SA i kilka osób z Polski, Niemiec i Austrii. Piszemy tam w jezyku angielskim i to fantastyczna grupa, która dodaje mi teraz sił do przetrwania. Wrzucamy tam zdjęcia, modlitwy itp.
Keep the faith, to moje motto wink
Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

A w zwiazku ile czasu byli przed malzenstwem?

462 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-06 21:52:49)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

zbyt.zaradny, dziękuję, miło słyszeć wink
Moi rodzice zawsze zabraniali mi wiele rzeczy na które wiekszość rodziców nastolatek zgadza sie bez problemu. Piszę to byś miał obraz tego, że lekko nie miałam nigdy! Wiem, że mnie kochają i zawsze chcieli dla mnie jak najlepiej ale nie tędy droga...
Gdy w wieku niespełna 15 lat dostałam propozycje pracy jako modelka to ojciec myslałam, ze na zawał zejdzie gdy to usłyszał. Wiedziałam, że sie nie zgodzi nawet gdy miałby wgląd w to wszystko więc dałam sobie wtedy spokój bo jesli on nie chciał mi pozwolic nocować u koleżanek to zgoda na modeling była "po moim trupie" jak mawiał. Moja ciocia(ojca siostra) ile pamiętam zawsze stawała po mojej stronie i często kłóciła sie z nim, że powinien mi dawać więcej wolności itp.Ona sama ma córkę i dlatego w wielu sprawach nie rozumiała postepowania swojego brata. Ciotka pozwalała mojej kuzynce na niemal wszystko-po prostu ma do niej zaufanie. Oczywiście rodzice twierdzili, że także maja owe zaufanie ale tylko chronia mnie przez niebezpieczeństwem świataco nie jest prawdą sad
Gdy chciałam wyjechać na studia do uk również było stanowcze NIE i tu tez pomogła mi ciotka i dzieki niej może nie jestem w Anglii ale mogłam spróbować swojego szczęścia w modelingu. Sam widzisz, że mam lepsze wsparcie u ciotki niz u nich. Moja mama to z koei patrzy co ludzie powiedzą, ojciec też ale mama to przesadnie. Wszystko ma byc pieknie i ładnie dla ludzi a potem dla mnie. Oni wymarzyli sobie dla swojej jedynej  córeczki księcia z bajki a tu taki typ sie nawinął więc musza za wszelką cenę usunąć go  z mojego zycia. Myslą, że im się uda jak zawsze . Ojciec nazwał mnie wczoraj jego trofeum sad

Trochę Cię rozumiem, bo miałam podobnie. Rodzice, zwłaszcza ojciec, wszystkiego mi zabraniali. Nawet nie chodziło o to co ludzie powiedzą, ale że teraz mam myśleć i się skupić na szkole, nauce, a nie facetach, bo na to przyjdzie czas (dodam, że bardzo dobrze się uczyłam i nie mieli powodu by aż tak na to naciskać). Kończyło się na tym, że żaden chłopak nie mógł do mnie ot tak przyjechać, z nocowaniem u koleżanki też był wielki problem itd. Wiem że chcieli mnie chronić, ale bez przesady! Czasem z mamą w spisku udało mi się gdzieś wyrwać, na jakąś dyskotekę, czy właśnie przenocować u koleżanki ale wersja dla Taty była inna. I tak jak Ty miałam tego 'klosza' serdecznie dość. Tyle, że.... mój Tata, w momencie kiedy skończyłam 18 lat i zapytałam go o coś na zasadzie czy mogę (spodziewając się zwykłego, jakże mi znanego - "nie"), wiesz co nagle usłyszałam? "Masz swój rozum, jesteś już pełnoletnia, rób co chcesz". Z jednej strony to było fajne, ale z drugiej... sprawiło, że o tamtej pory odpowiedzialność stała się dla mnie priorytetem, choć zawsze była ważna. I co zrobiłam? Po zdaniu matury, złożyłam papiery na 2 uczelniach: 1. obok, i 2 daleko od Rodziców. Nie muszę mówić chyba na której mi bardziej zależało. Dodam, że egzaminy na tą 2-gą zdawałam w tajemnicy przed Rodzicami, bo wiedziałam, że będą przeciwni. Ale też miałam osobę mnie wspierająca, podobnie jak u Ciebie z ciocią. I ona o tym wiedziała. Na czas egzaminów na tamtej uczelni wersja oficjalna była taka, że jestem u niej i uczę się do tych na tej pierwszej. Dostałam się i tu i tu. Chyba łatwo zgadnąć którą wybrałam. A Rodziców postawiłam przed faktem dokonanym. Odkąd wyjechałam na studia, uwolniłam się z 'klosza', nauczyłam dorosłości, odpowiedzialności, kierowania własnym życiem. Jednak zawsze mając w uszach i świadomości słowa Taty "masz swój rozum".  Oczywiście zdarzały się potknięcia, ale nie takie, bym wracała z płaczem, albo sama nie mogłam sobie z nimi poradzić.
Także jesteś w takim wieku, że nie powinnaś się bać samodzielności, bylebyś kierowała się rozsądkiem, a nie buntem czy robieniem na złość. A dobrze na tym wyjdziesz. A co do romansu z żonatym... hmm tez wiem coś o tym. wink Albo się sparzysz, albo będziecie żyli długo i szczęśliwie. Każdy chyba przez to przechodzi(ł), tym bardziej w młodości. Nieszczęśliwe ślepe miłości, rozstania... Od tego się nie umiera! wink Raczej hartuje. Ważne byś miała głowę na karku i nie wpakowała się w coś bezmyślnie, albo nie zaszła w ciążę z przypadku albo na dowód Waszej miłości i utarcia nosa rodzicom.
Moja rada: rób swoje, ale z głową! smile

Ja tez nigdy nie miałam problemów z nauką więc te ich zakazy nie były spowodowane trudnościami w szkole czy problemami wychowawczymi. Gdy skonczyłam 18 lat to rodzice równiez wyluzowali trochę ale nie dlatego, że zrozumieli a tylko dlatego, że woleli siedzieć cicho i cieszyc się, że ich corka nie wyjechala do obcego(złego ich zdaniem) kraju a mieszka z nimi więc nadal moga miec mnie na oku. I nawet dostałam pozwolenie na swoje "hobby", może z pomoca cioci ale juz coś
Piszesz, że wiesz cos o tym więc tez byłaś/jesteś w związku z rozwodnikiem ? Ile masz lat i skąd jesteś?

Nina, nim wzieli slub byli  4 czy 6 lat razem.

463 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-06 21:52:37)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Piszesz, że wiesz cos o tym więc tez byłaś/jesteś w związku z rozwodnikiem ? Ile masz lat i skąd jesteś?

http://www.netkobiety.pl/t77172.html

464

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Echem, mała poprawka, on nie jest rozwodnikiem, on jest jeszcze ZONATY. Jest mężem kobiety z którą był circa 6- 8 lat. No taki pikuś.

465

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Ja tez nigdy nie miałam problemów z nauką więc te ich zakazy nie były spowodowane trudnościami w szkole czy problemami wychowawczymi. Gdy skonczyłam 18 lat to rodzice równiez wyluzowali trochę ale nie dlatego, że zrozumieli a tylko dlatego, że woleli siedzieć cicho i cieszyc się, że ich corka nie wyjechala do obcego(złego ich zdaniem) kraju a mieszka z nimi więc nadal moga miec mnie na oku. I nawet dostałam pozwolenie na swoje "hobby", może z pomoca cioci ale juz coś
Piszesz, że wiesz cos o tym więc tez byłaś/jesteś w związku z rozwodnikiem ? Ile masz lat i skąd jesteś?

No już jestem co najmniej 10 lat starsza o Ciebie...
Moi też by tak myśleli jakbym nie postawiła na swoim i nie wyjechała... Długo nie mogli się z tym pogodzić.
A co o związku z rozwodnikiem to długa historia... Tak czy inaczej powinnaś mieć uszy i oczy szeroko otwarte - Rodzice nigdy nie życzą źle, choć czasem przesadzają z 'opieką'. No ale Ciebie znają najlepiej. Choć nie zawsze chcą przyjąć do wiadomości, że jesteś już dorosła. Tym bardziej ojciec - on zawsze będzie zazdrosny ( w swoim sensie) o córkę, ładną i mądrą na dodatek. wiadomo że chce dla niej jak najlepiej.  Ale Ty masz swoje życie. I "swój rozum" jak to mi Tata powiedział.. zresztą bardzo słusznie uważam...

466 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-06 22:08:06)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

wiesz, to sie juz robi zalosne te Twoje morały i najeżdzanie na ludzi . Siedzisz na kobiecym forum , masz 50+ lat i zachowujesz sie jakbys wszystkim rozumy pozjadał. Jakos swojego ojca nie wyobrażam sobie tutaj ;/ Więc racja, zakończmy ta dyskusje i nie pisz juz więcej proszę.

Ty sobie wielu rzeczy jeszcze nie potrafisz wyobrazić. Nie takich jak facet 50+ na forum big_smile A co Ty tu robisz w pt wieczorem? Nie masz lepszych zajęć?

467

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

wiesz, to sie juz robi zalosne te Twoje morały i najeżdzanie na ludzi . Siedzisz na kobiecym forum , masz 50+ lat i zachowujesz sie jakbys wszystkim rozumy pozjadał. Jakos swojego ojca nie wyobrażam sobie tutaj ;/ Więc racja, zakończmy ta dyskusje i nie pisz juz więcej proszę.

Ty sobie wielu rzeczy jeszcze nie potrafisz wyobrazić. Nie takich jak facet 50+ na forum big_smile
A dlaczego nie spędzasz czasu z ukochanym, tylko piszesz w necie? Masz szlaban?

Przestań już jej dosrywać, bawi Cię to?

468 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-06 22:20:31)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

wiesz, to sie juz robi zalosne te Twoje morały i najeżdzanie na ludzi . Siedzisz na kobiecym forum , masz 50+ lat i zachowujesz sie jakbys wszystkim rozumy pozjadał. Jakos swojego ojca nie wyobrażam sobie tutaj ;/ Więc racja, zakończmy ta dyskusje i nie pisz juz więcej proszę.

Ty sobie wielu rzeczy jeszcze nie potrafisz wyobrazić. Nie takich jak facet 50+ na forum big_smile
A dlaczego nie spędzasz czasu z ukochanym, tylko piszesz w necie? Masz szlaban?

Przestań już jej dosrywać, bawi Cię to?

469

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Araquelle napisał/a:

SupportforOscar, pisałaś, że Twoi rodzice są wierzący. To Ciebie pewnie też wychowywali w pewien sposób i wpajali zasady. Nie przeszkadza Ci, że on jest żonaty? Nieważne, że się wyprowadził, że nie są razem od grudnia itd On w świetle prawa (a może i Kościoła) nadal jest żonaty. Jak go poznawałaś wiedziałaś o tym. I nic Ci nie zaświtało w głowie, że na razie pan jest felerny? Twoja moralność, poczucie bycia uczciwym czy co tam jeszcze nie kłuje Cię? No i skoro się ożenił to chyba ją kiedyś kochał? I tak szybko przeminęło to uczucie? Tak, pisałaś, że ponoć go zdradzała (tu byłabym ostrożna). Szybko się znudził, bardzo szybko. Nie niepokoi Cię to?

Tak, jestem wierząca, chodze do kościoła i wierzę w moc modlitwy. Prowadzę od roku pewną grupę zamkniętą "Przyjazn,wsparcie i modlitwy" i mam ponad 2 tys. ludzi z UK, SA i kilka osób z Polski, Niemiec i Austrii. Piszemy tam w jezyku angielskim i to fantastyczna grupa, która dodaje mi teraz sił do przetrwania. Wrzucamy tam zdjęcia, modlitwy itp.
Keep the faith, to moje motto wink
Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

A w jaki odłam chrześcijaństwa wierzysz? Bo katolik za żonatego (jest żonaty choćbyś nawet wzięła się za czarną magię) się nie bierze... chociaż coraz więcej osób wybiera Sobie w religii to co lubi.

470

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Ty sobie wielu rzeczy jeszcze nie potrafisz wyobrazić. Nie takich jak facet 50+ na forum big_smile
A dlaczego nie spędzasz czasu z ukochanym, tylko piszesz w necie? Masz szlaban?

Przestań już jej dosrywać, bawi Cię to?

Life is brutal. Zazwyczaj to ono dosrywa. Trochę dosrało już jej rodzicom. Ciekawe co jeszcze córka im zafunduje?  Uważam że przychodzi taki moment, w którym należy przestac się cackać.

471 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-02-06 22:52:46)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Life is brutal. Zazwyczaj to ono dosrywa. Trochę dosrało już jej rodzicom. Ciekawe co jeszcze córka im zafunduje?  Uważam że przychodzi taki moment, w którym należy przestac się cackać.

Sony ma rację, Glosator nie chce nikomu dokopywać, ale jest taki poziom monstrualnej głupoty, że człowiek nie wie już jakiego ma użyć języka hmm Ja mam wrażenie niemal, że jak adresuję Support adresuję kogoś "inteligentnego inaczej".

Wcale nie dziwię się rodzicom, że pod kloszem trzymali, bo chyba zdawali sobie sprawę co będzie jak Autorkę na świat wypuszczą. Jedyna porażka tego systemu to to, że nawet ekwiwalent Głupiego Jasia trzeba kiedyś wyzwolić z okowów rodziny i pozwolić im szybować, a to kończy się zwykle londowaniem w zimnej wodzie.

472

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Przestań już jej dosrywać, bawi Cię to?

Life is brutal. Zazwyczaj to ono dosrywa. Trochę dosrało już jej rodzicom. Ciekawe co jeszcze córka im zafunduje?  Uważam że przychodzi taki moment, w którym należy przestac się cackać.

Przyjdzie taki moment w jej życiu. To jest jej czas, jej sprawa, jej decyzje.
Rodzice sobie z nią poradzą, znają ją nie od dziś.

473 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-06 22:49:42)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Gdyby koleś miał refleks i szybko biegał... Trzeba było siedzieć w samochodzie smile Związek z żonatym wymaga trochę logistyki smile

474 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-02-06 23:03:28)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Gdyby koleś miał refleks i szybko biegał... Trzeba było siedzieć w samochodzie smile Związek z żonatym wymaga trochę logistyki smile

Koleś ma głęboko w odwłoku rodziców Support, więc jak się na niego pogniewali to żadna załamka. Ważne, że młoda jest manipulowalna big_smile I pewnie będzie ją pukać do momentu w którym ona się mu znudzi, albo sytuacja rodzinna stanie się za bardzo na ostrzu noża.

475 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-06 23:09:15)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Gdyby koleś miał refleks i szybko biegał... Trzeba było siedzieć w samochodzie smile Związek z żonatym wymaga trochę logistyki smile

Koleś ma głęboko w odwłoku rodziców Support, więc jak się na niego pogniewali to żadna załamka. Ważne, że młoda jest manipulowalna big_smile I pewnie będzie ją pukać do momentu w którym ona się mu znudzi, albo sytuacja rodzinna stanie się za bardzo na ostrzu noża.

Jasne, że tak smile Bardziej chodziło mi o to, że nasza autorka nie miałaby teraz problemu i nie musieliby szukać dla niej mieszkania, żeby mogła wyprowadzić się od rodziców, którzy przez to niefrasobliwe zachowanie stanęli nagle na drodze ku szczęściu. Rzecza jasna on ma mieszkanie,które wynajmuje ale oni tam nie mogą razem zamieszkać hmm

476

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Gdyby koleś miał refleks i szybko biegał... Trzeba było siedzieć w samochodzie smile Związek z żonatym wymaga trochę logistyki smile

Koleś ma głęboko w odwłoku rodziców Support, więc jak się na niego pogniewali to żadna załamka. Ważne, że młoda jest manipulowalna big_smile I pewnie będzie ją pukać do momentu w którym ona się mu znudzi, albo sytuacja rodzinna stanie się za bardzo na ostrzu noża.

Rzecza jasna on ma mieszkanie,które wynajmuje ale oni tam nie mogą razem zamieszkać hmm

Przestań przeinaczać fakty. Mogliby, ale nie chcą. Autorka stwierdziła, że jest na to za wcześnie.

477

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Cyniczna, a nie ma to wcale związku z tym co on jej powiedział? Bo ja tu wyczuwam bardziej wredną manipulację niż jakieś racjonalne myślenie Support.

478

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Cyniczna, a nie ma to wcale związku z tym co on jej powiedział? Bo ja tu wyczuwam bardziej wredną manipulację niż jakieś racjonalne myślenie Support.

Nie wiem, nie wróżę ze szklanej kuli, ani z fusów ;p
Dziewczyna napisała wyraźnie, że dla niej to za wcześnie na wspólne mieszkanie i ja jej w tym przyznaję rację.

479

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Koleś ma głęboko w odwłoku rodziców Support, więc jak się na niego pogniewali to żadna załamka. Ważne, że młoda jest manipulowalna big_smile I pewnie będzie ją pukać do momentu w którym ona się mu znudzi, albo sytuacja rodzinna stanie się za bardzo na ostrzu noża.

Rzecza jasna on ma mieszkanie,które wynajmuje ale oni tam nie mogą razem zamieszkać hmm

Przestań przeinaczać fakty. Mogliby, ale nie chcą. Autorka stwierdziła, że jest na to za wcześnie.

Ja już jedynie ironizuję. Ale do łóżka poszła z nim od razu?

480

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Cyniczna, a nie ma to wcale związku z tym co on jej powiedział? Bo ja tu wyczuwam bardziej wredną manipulację niż jakieś racjonalne myślenie Support.

Ja też tak uważam.

481

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

dziewczyny idźcie już z tego wątku,
tracicie kontrolę wink

482

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Araquelle napisał/a:

SupportforOscar, pisałaś, że Twoi rodzice są wierzący. To Ciebie pewnie też wychowywali w pewien sposób i wpajali zasady. Nie przeszkadza Ci, że on jest żonaty? Nieważne, że się wyprowadził, że nie są razem od grudnia itd On w świetle prawa (a może i Kościoła) nadal jest żonaty. Jak go poznawałaś wiedziałaś o tym. I nic Ci nie zaświtało w głowie, że na razie pan jest felerny? Twoja moralność, poczucie bycia uczciwym czy co tam jeszcze nie kłuje Cię? No i skoro się ożenił to chyba ją kiedyś kochał? I tak szybko przeminęło to uczucie? Tak, pisałaś, że ponoć go zdradzała (tu byłabym ostrożna). Szybko się znudził, bardzo szybko. Nie niepokoi Cię to?

Tak, jestem wierząca, chodze do kościoła i wierzę w moc modlitwy. Prowadzę od roku pewną grupę zamkniętą "Przyjazn,wsparcie i modlitwy" i mam ponad 2 tys. ludzi z UK, SA i kilka osób z Polski, Niemiec i Austrii. Piszemy tam w jezyku angielskim i to fantastyczna grupa, która dodaje mi teraz sił do przetrwania. Wrzucamy tam zdjęcia, modlitwy itp.
Keep the faith, to moje motto wink
Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

Tak Support,  czułem, ze w tym jest jeszcze watek nadprzyrodzony. Tak pomyslalem., chociaz fantazjująca o romansie z 30-latkiem 19-latka musiałaby byc nieźle pokiereszowaną by takie rzeczy wypisywać. Zaczynam mysleć, że masz jednak mocniejsze problemy, niż sie to pierwotnie wydaje, No intuicja mnie nie zawiodla. Ale gdzies nie zaufałem sobie i nie zapytałem...
Tak, nie mamy o czym rozmawiać.  Tu ci przyznaje racje, Wspolczuje  Twoim rodzicom, bo w sumie nie zasłużyli na los jaki ich czeka, ale to co czuja teraz to nic innego jak efekt ich wychowawczych błędów wobec córki jedynaczki. Tak, mozna zaszkodzić dziecku, jak sie przegnie. Ide o zakład, że pewnie też głosują na PiS smile

Ale wiesz, mam do ciebie prośbę - nie pomagaj innym, bo jesli nie jestes w stanie sobie pomoc,  to innym mozesz tylko zaszkodzić. Odkryjesz to za jakis czas, ale do tego czas moze zmarnujesz wielu ludziom zycie. Sa ludzie, ktorzy podświadomie nie chcac lub nie potrafiąc poradzić sobie samym, ze swoim problemem - koniecznie chca pomagac innym. Wiesz, z boku to nawet wyglada śmiesznie, gdy religijna 19-latka, bredzaca o milosci do 30 latka, żonatego, radzi tak jak Ty radzisz (inni znajda Twoje porady pożal sie Boze) Do tej pory rźeczywiscie wierzyłem, ze pisanie do ciebie ma sens, ze cos jednak poruszy resztki rozsądku w twojej głowie. Ale to sensu nie ma, bo poza tym, zes naiwna to jeszcze nawiedzona.

Wiec ide sobie odpuść...
Twoie modlitwy nie maja sensu, gdy jednoczesnie lamiesz 4, 6, 8 i 9 przykazanie smile
To sie fachowo nazywa obłuda i faryzeizm. Połączenie z naiwnością i totalna niedojrzałością daje taki efekt jaki tu widzimy,
Masakra....

To ja żegnam....

483

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Cyniczna, a nie ma to wcale związku z tym co on jej powiedział? Bo ja tu wyczuwam bardziej wredną manipulację niż jakieś racjonalne myślenie Support.

Ja też tak uważam.

Kiedyś myślałam, że tylko Kasia Figura gra takie osoby w filmach, a tak naprawdę to jest przegięcie i karykatura. Po przeczytaniu i współpisaniu wątku Support, zaczynam mieć podejrzenia, że it's for real big_smile

484 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-07 01:03:02)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ty jestes chory Glosator!! Miły pan do czasu a pozniej atak i obrazanie. Nie wstyd ci? jak psychopata sie zachowujesz.
A jesli chodzi o moje porady to udzielilam sie w tylko w jednym temacie i napisalam 3 posty i jakbys przeczytal pierwszy to bys wiedzial, ze autorke zapytalam to samo "po co ci potrzebne powodzenie u facetow i konskie zaloty" a gdy mi napisala, ze do lepszego samopoczucia itp. to jej odpisalam jak rowiesniczce a TY oczywiscie musisz pojawic sie w watku "nastolatki" by napisac swoje madrosci jak to cie piekne stazystki nie pociagaja bo taki jestem porzadny gosc. Tak glosator a my mlode  dziewczyny w to wierzymy wink i nie znamy zachowań panów po 40-50 rz.

485

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

No dobra, może zacznij od napisania co cię tak w tym facecie ujęło - bo jak przeglądałem wątek nie było tu jakieś informacji. W końcu szukasz argumentów dla swoich rodziców czy nie?

Po drugie, właściwie to widziałaś te papiery rozwodowe czy nie (miej litość i nie każ mi przeglądać tych ekranów pełnych kłótni). To kluczowa sprawa IMHO.

Po trzecie - może napisz coś o sobie, coś co mówi o Twojej wiedzy, mądrości życiowej - czymkolwiek co nie jest powiązane z Twoją aparycją modelki, co mogłoby przyciągnąć 29 letniego faceta po przejściach. To dla rodziców też mógłby być argument

I jaka jest właściwie sytuacja w ostatnim tygodniu - spotykasz się z nim czy nie, masz szlaban w domu czy wolno ci wychodzić, co właściwie jest grane.

486

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Powyższy temat nie ma sensu z jednego prostego powodu. Autorka przechodzi bunt nastolatki i wszystkim wokół, rodzicom i Wam, a zwłaszcza sobie będzie się starała udowodnić, że jej wybór kochanka był właściwy. Tak, tak... kochanka, bo to kochanek, ale autorka i tak będzie twierdzić, że to związek. Najwyraźniej ma luki w pamięci i nie pamięta co jej wiara katolicka wspomina o takich sytuacjach. Ale to nie ważne, bo dziewczyna jest tak zacietrzewiona, że będzie modlić się do Boga by jej miłość z żonatym przetrwała. To taka hipokryzja, której ona teraz nie dostrzeże, bo każdy atak na siebie, będzie tylko odbierać jako wzmożoną chęć wzmocnienia relacji z Kochankiem.
Jakakolwiek próba, odwiedzenia od tego będzie odnosić odwrotny skutek, w myśl powiedzenia... na złość rodzicom odmrożę sobie uszy.
A więc temat uważam za zamknięty, a Autorka niech idzie odmrażać sobie uszy.

ps.
Uważam, że dobrze, ze temat był poruszony, bo za jakiś czas, jak klapki z oczu opadną, Autorka wyniesie z niego porządne informacje, ale to jeszcze nie teraz. Najpierw musi odebrać swoją lekcję życia.

487

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

A, tak swoja droga, o co tyle pierdolamentum?
Dziewczyna ma 19 lat, w tym wieku zawsze trudno o zwiazek na reszte zycia, jeszcze wiele zwiazkow przed nia...i co z tego?

488

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Araquelle napisał/a:

SupportforOscar, pisałaś, że Twoi rodzice są wierzący. To Ciebie pewnie też wychowywali w pewien sposób i wpajali zasady. Nie przeszkadza Ci, że on jest żonaty? Nieważne, że się wyprowadził, że nie są razem od grudnia itd On w świetle prawa (a może i Kościoła) nadal jest żonaty. Jak go poznawałaś wiedziałaś o tym. I nic Ci nie zaświtało w głowie, że na razie pan jest felerny? Twoja moralność, poczucie bycia uczciwym czy co tam jeszcze nie kłuje Cię? No i skoro się ożenił to chyba ją kiedyś kochał? I tak szybko przeminęło to uczucie? Tak, pisałaś, że ponoć go zdradzała (tu byłabym ostrożna). Szybko się znudził, bardzo szybko. Nie niepokoi Cię to?

Tak, jestem wierząca, chodze do kościoła i wierzę w moc modlitwy. Prowadzę od roku pewną grupę zamkniętą "Przyjazn,wsparcie i modlitwy" i mam ponad 2 tys. ludzi z UK, SA i kilka osób z Polski, Niemiec i Austrii. Piszemy tam w jezyku angielskim i to fantastyczna grupa, która dodaje mi teraz sił do przetrwania. Wrzucamy tam zdjęcia, modlitwy itp.
Keep the faith, to moje motto wink
Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

jak się ma to do pierwszego postu gdy napisałaś, że rodzice sa za ,,bardzo,, wierzący i to ci przeszkadza, bo nie zgadzają się na to ze jesteś kochanką,?
Jak dla mnie jest to wymyślony temat a teraz go nieudolnie podkręcasz....
A to, żę piszesz, że modlitwa pozwala ci przetrwać ,,trudny czas,,, to weź nie obrażaj ludzi naprawdę w trudnej sytuacji, bo ty masz wszystko na tacy i nie doceniasz a to ze nie możesz spotykać się z kochaniem to naprawdę ,,tragedia,,:)

489

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Ty jestes chory Glosator!! Miły pan do czasu a pozniej atak i obrazanie. Nie wstyd ci? jak psychopata sie zachowujesz.
A jesli chodzi o moje porady to udzielilam sie w tylko w jednym temacie i napisalam 3 posty i jakbys przeczytal pierwszy to bys wiedzial, ze autorke zapytalam to samo "po co ci potrzebne powodzenie u facetow i konskie zaloty" a gdy mi napisala, ze do lepszego samopoczucia itp. to jej odpisalam jak rowiesniczce a TY oczywiscie musisz pojawic sie w watku "nastolatki" by napisac swoje madrosci jak to cie piekne stazystki nie pociagaja bo taki jestem porzadny gosc. Tak glosator a my mlode  dziewczyny w to wierzymy wink i nie znamy zachowań panów po 40-50 rz.

Internet jest dla wszystkich. Żonaci faceci nie.

490

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Mały_Książe napisał/a:

Powyższy temat nie ma sensu z jednego prostego powodu. Autorka przechodzi bunt nastolatki i wszystkim wokół, rodzicom i Wam, a zwłaszcza sobie będzie się starała udowodnić, że jej wybór kochanka był właściwy. Tak, tak... kochanka, bo to kochanek, ale autorka i tak będzie twierdzić, że to związek. Najwyraźniej ma luki w pamięci i nie pamięta co jej wiara katolicka wspomina o takich sytuacjach. Ale to nie ważne, bo dziewczyna jest tak zacietrzewiona, że będzie modlić się do Boga by jej miłość z żonatym przetrwała. To taka hipokryzja, której ona teraz nie dostrzeże, bo każdy atak na siebie, będzie tylko odbierać jako wzmożoną chęć wzmocnienia relacji z Kochankiem.
Jakakolwiek próba, odwiedzenia od tego będzie odnosić odwrotny skutek, w myśl powiedzenia... na złość rodzicom odmrożę sobie uszy.
A więc temat uważam za zamknięty, a Autorka niech idzie odmrażać sobie uszy.

ps.
Uważam, że dobrze, ze temat był poruszony, bo za jakiś czas, jak klapki z oczu opadną, Autorka wyniesie z niego porządne informacje, ale to jeszcze nie teraz. Najpierw musi odebrać swoją lekcję życia.

proszę cie, bunt nastolatki to  w wieku 15 lat a nie 19 ,
watpie żeby kiedyś zrozumiała z tego co my tu piszemy,
teraz zrobil się z tego taki watek do pośmiania się
bo przecież doroslosc nie polega na byciu w miesięcznym związku 19 latki z 30 latkiem zonatym,
to jest romans sponsoring czy inna nazwa ale na pewno nie związek
zresztą to zwykla sciema ten temat
najpierw nie powiedziała dziewczyna ile maja lat, a jak ktoś zasugerowal ze 19 i 30 to ona ,,potwierdziła,,

491 Ostatnio edytowany przez Glosator (2015-02-07 10:17:03)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Ty jestes chory Glosator!! Miły pan do czasu a pozniej atak i obrazanie. Nie wstyd ci? jak psychopata sie zachowujesz.
A jesli chodzi o moje porady to udzielilam sie w tylko w jednym temacie i napisalam 3 posty i jakbys przeczytal pierwszy to bys wiedzial, ze autorke zapytalam to samo "po co ci potrzebne powodzenie u facetow i konskie zaloty" a gdy mi napisala, ze do lepszego samopoczucia itp. to jej odpisalam jak rowiesniczce a TY oczywiscie musisz pojawic sie w watku "nastolatki" by napisac swoje madrosci jak to cie piekne stazystki nie pociagaja bo taki jestem porzadny gosc. Tak glosator a my mlode  dziewczyny w to wierzymy wink i nie znamy zachowań panów po 40-50 rz.

Support, ja nadal jestem miły pan, tylko dostrzeż, że doprowadzasz do irytacji coraz wieksza liczne osob, ktore chca ci pomoc. Otrzymałaś juz odpowiedz na swoje pytanie: jednomyślnie prawie - posluchaj rodzicow, bo nie znajdziesz akceptacji dla romansu z wciaz żonatym facetem, ktorego poznałaś w sylwestra czyli 5 tygodni temu.

Natomiast nie oczekuj ode mnie, ze bede 19-łatce piał peany na temat czegos, czego nie ma. Na temat twoich porad napisałem juz wiec przeczytaj jeszcze raz. Niech tez dotrze do ciebie, ze mnie tu najzwyklej w swiecie zaproszono - zapraszano mnie tu, na te forum wielokrotnie ale odmawiałem, bo nie jestem forumowym człowiekiem. W koncu sie zgodziłem i tu jestem. Zaraz mnie to moze nie byc smile

Mam swoja strone, na ktora od 2006 roku czyli bez mała 9 lat przychodza ludzie w różnym wieku, płci - ze swoimi problemami, wielkimi znakami zapytania by porozmawiac. Juz pisanie tam zabiera mi od cholery czasu. Zarządzanie tym - jeszcze wiecej, o kosztach nie wspomnę, bo nie ma tam reklam a wszystko utrzymuje z własnej kieszeni.
Moge wiec spokojnie zniknąć stad jak mnie wyproszą albo uznam, ze juz dosc. Osoby mnie zapraszające zawsze powtarzają, że takiego mojego spojrzenia na sprawy tu poruszane podobno brak. No wiec tu jestem, chodzę sobie w wolnej chwili po watkach - i sobie popisuje, takze w watku dziewczynki pozujacej ma dorosła. Trafiłem tam za twoimi poradami, bo piszac tam wiedziałem, ze to co napisze, moze przeczytasz smile Przebywanie w gronie nastolatek jest dla nie udręką i nawet walory estetyczne nie pociągają mnie. Ja preferuje intelektualne kontakty z obiema płciami, byle dojrzalszymi. Czyta, i pisze na tym forum od kilku dni. I widze tu wiele rzeczy mi doskonale znanych - Twoj przypadek jest tak częsty dzisiaj w realnym swiecie, ze jak jadę z rodzina do centrum handlowego i siądziemy sobie u Grycana, to razem z żoną robimy zakłady, czy ten Pan lat 50 z ta pania lat 20 - to ojciec z córka, czy tatuś z kochanka lub żoną. W wiekszosci przypadkow to kochaś z kochanką. Poza blacharami, galeriankami, wiele młodych dziewczyn interesuje sie ustawionymi gosciami licząc na lepszy start. To plaga, ale dotyka facetow z dużym portfelem i małym rozumem wiec w moim środowisku dotknęło to dwoch tylko kolegow.

Masz tez racje, jestem chory - mam katar smile majac ok. 50 na karku, to i tamto mi szwankuje. Los mnie nie pieścił, życie miałem Interesujace i przeszedłem piekło na ziemi smile dzieki temu masz okazje, porozmawiania z mezczyzna a nie chłopcem, ktory nie jest zainteresowany Toba w żadnym aspekcie. Dzieki temu moge obiektywnie, bez emocji ci pomoc. Psychopaci i ludzie zdystansowani nie reagują z powodu emocji. Dlatego nie obrazam sie za epitet. Stara, sie pomóc, chociaz jak widac, jak kazde dziecko juz tupiesz nożkami i obrazasz. Alento normalne, ze podajesz chleb a rzucają w ciebie kamieniem...

Jestes niestety, co z przykrością stwierdzam głupiutka i naiwna. Wierzyłem w jakąś refleksje. Ale jestes tez nawiedzona dlatego ja juz skończyłem ci radzic, pomagac. Z nawiedzonymi osobami nie rozmawiam. To nawiedzenie, religijny amok wyniesiony czesto z tzw. Dobrych domow - konczy sie zwykle patologiami i ja to juz przećwiczyłem nie raz.
Dla mnie diagnoza jest juz jasna i moge sie nawet z Toba nią podzielić. Bedzie to takie podsumowanie albo wizja przyszlosci dla ciebie. Sama wiec bedziesz mogła to zweryfikować i na koncu, jak to sie spełni, powiesz w duchu, ze Glosator miał racje smile

Masz do wyboru dwie perspektywy - bedziesz okłamywać staruszków i dawac pupy lubemu albo luby popełni jakis blad i zostaniesz ze staruszkami. Ja stawiam na to drugie - bo chociaz rodzice popełnili wiele bledow i teraz cierpia z powodu ich skutkow, to jednak jestes do nich przywiązana i wiesz, ze bez nich zginiesz (to efekt bledow wychowawczych - dobrze wychowane dzieci, sa samodzielne, nie boja sie oddalenia od rodzicow, bo wiedza, ze maja zawsze w nich wsparcie). Perspektywa zamieszkania z Fagasem nie jest dla ciebie miła - z kilku powodow.
Po pierwsze, rozwscieczysz rodzicow (tatuś powiedział juz, ze nie bedzie chciał Cie widzieć?). Po drugie - nawet z najpiękniejszym tyłkiem, cyckami i figura, w swiecie modelingu nie zrobisz kariery, bo jestes za głupia na to (sorry za dosadność ale znam ten świat) wiec sie sama nie utrzymasz, a jak zdecydujesz sie na przeprowadzkę do Fagasa, bedziesz od niego zależna bardziej niz od rodzicow. Zreszta fagas niedojrzaly jest, wiec po zamieszkaniu szybko sie przekonasz, ze co innego bzykać sie z kochasiem, a co innego tworzyc z nim stadło. Wyrzuty sumienia i poczucie iz grzeszysz ciezko, ńie dadzą spokoju twojemu sumieniu. Wiec będac u fagasa, beda tak niezłe jazdy. Daje Wam kilka miesiecy maksymalnie. Stawiałbym na mniej, ale nie wiem jak ci pojdzie sprzątanie, gotowanie obiadów, pranie jego gaci i czyszczenie ubikacji smile

Gdzies w tym twoim niedojrzalym móżdżku jeszcze kolata sie jakiś rozsądek wiec jeszcze jestes w domu rodzicow.
Po trzecie - będac u kochasia, ślubu kościelnego nie bedzie. Pewnie Fagas juz ci mowil, że on bedzie sie starał o stwierdzenie nieważności malzenstwa i ślub kościelny nie jest wykluczony - ale zapewniam Cie, że nawet jak mu sie to uda, ty bedziesz miała juz 30-tkę na karku fagas bedzie miał 40-tkę i pewnie bedziecie juz po cywilnym rozwodzie.
Tak wiec niezaleznie od twoich wyborów:
- u rodzicow masz krechę i z kazdym kolejnym wybrykiem krecha bedzie sie powiększać.
- Bóg Cie wspierać nie bedzie, jeskj lamiesz jego przykazania i idziesz droga "zatracenia" (sorry fellows, ale to pisze jezykiem zrozumiałym dla nawiedzonych religijnie)
- zwiazek z Fagasem nie przetrwa proby, bo opiera sie na słabych fundamentach (dupa, rozwód, to bardzo słabe fundamenty, wydaje ci sie, ze go kochasz, a jestes na razie tylko zauroczona i to durnie- wiec bez milosci, zwiazek jest bez perspektyw)
- jestes religijnie nawiedzona - wiec liczenie na Opatrzność, to kpina, bo Opatrznosc nie jest po twojej stronie gdy lamiesz 4,6 i 9 przykazanie
- niedojrzala - wiec niezdolna do racjonalnego działania
- fagas nie umie czekac, wiec jak tylko zaczniesz sie wachać, albo odsuwać nagrodę w czasie, zamieni Cie na młodsza ale bardziej spolegliwa albo głupszą, a na pewno nie tak związana ze staruszkami. Takich jest cała masa. Masz wiec sporów konkurencje, ktora tylko czeka,
- fagas Cie zostawi gdy sam dojrzeje i przejdzie mu kac po rozwodzie (dlatego normalne kobiety unikają facetow w trakcie rozstań, rozwodów i tuż po - faceci w tym stanie durnieją - za to swietnie czasami bzykają)

Podsumowujac - cokolwiek juz powiesz, nie ma znaczenia bo masz odpowiedź na swoje pytanie, z ktorym tu trafilas.
Tak, nic nie mozna zrobic, by Twoi rodzice zaakceptowali Twoj seks, romans z fagasem mającym zone i 10 lat wiecej od ciebie. Nic nie da sie tu zdzialac. Mozesz rodzicow tylko olać i zamieszkać z fagasem albo olać fagasa i zastąpić go palcami. Jak olejesz rodzicow, przekonasz sie szybko, ze warto było zostac w domu.

Jak widac z tego co napisałem, dalsze ciągniecie watku z Toba to strata czasu. I coraz bardziej bedziesz sie fiksowac, obrazac i nie przyjmiesz slow i tez krytycznych. Ślinisz sie i jestes miła tylko dla tych, co mowia ci to na co czekasz. A ja w twoich oczach jestem juz psychopata mimo, ze odpisywalem ci na twoja prośbę bym stad nie odchodził.
Wlasnie twoje reakcje sa dla mnie dowodem, ze mam coraz wiecej racji. I powiem ci, ze to co napisaliśmy ci tutaj, powinnas sobie wydrukować i czesto czytać. Bo za jakis czas zrozumiesz, ze ja, i kolezanki dobrze ci życzyliśmy i naprawde martwiliśmy sie, ze zmarnujesz sobie zycie. No cóż - ty musisz spaść na dno, by zmądrzeć a potem od dna sie odbić i wypłynać o własnych siłach. Tez taki byłem i mi to wyszło na zdrowie smile Tobie tez wyjdzie smile
Powodzenia.

pS: to jest ostatni poważny post w tym temacie, kolejne moje teksty  bedace odpowiedzia na te z Twojej strony , beda juz pełne jadu, cynizmu oraz dowcipu smile bo nie beda miały juz znaczenia smile

492

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
mariola856 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
Araquelle napisał/a:

SupportforOscar, pisałaś, że Twoi rodzice są wierzący. To Ciebie pewnie też wychowywali w pewien sposób i wpajali zasady. Nie przeszkadza Ci, że on jest żonaty? Nieważne, że się wyprowadził, że nie są razem od grudnia itd On w świetle prawa (a może i Kościoła) nadal jest żonaty. Jak go poznawałaś wiedziałaś o tym. I nic Ci nie zaświtało w głowie, że na razie pan jest felerny? Twoja moralność, poczucie bycia uczciwym czy co tam jeszcze nie kłuje Cię? No i skoro się ożenił to chyba ją kiedyś kochał? I tak szybko przeminęło to uczucie? Tak, pisałaś, że ponoć go zdradzała (tu byłabym ostrożna). Szybko się znudził, bardzo szybko. Nie niepokoi Cię to?

Tak, jestem wierząca, chodze do kościoła i wierzę w moc modlitwy. Prowadzę od roku pewną grupę zamkniętą "Przyjazn,wsparcie i modlitwy" i mam ponad 2 tys. ludzi z UK, SA i kilka osób z Polski, Niemiec i Austrii. Piszemy tam w jezyku angielskim i to fantastyczna grupa, która dodaje mi teraz sił do przetrwania. Wrzucamy tam zdjęcia, modlitwy itp.
Keep the faith, to moje motto wink
Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

jak się ma to do pierwszego postu gdy napisałaś, że rodzice sa za ,,bardzo,, wierzący i to ci przeszkadza, bo nie zgadzają się na to ze jesteś kochanką,?
Jak dla mnie jest to wymyślony temat a teraz go nieudolnie podkręcasz....
A to, żę piszesz, że modlitwa pozwala ci przetrwać ,,trudny czas,,, to weź nie obrażaj ludzi naprawdę w trudnej sytuacji, bo ty masz wszystko na tacy i nie doceniasz a to ze nie możesz spotykać się z kochaniem to naprawdę ,,tragedia,,:)

Ja nie obrażam ludzi w  naprawdę trudnej sytuacji a tylko własnie za nich się modle ale nie mów mi , że to co przezywam nie powinno byc trudnym czasem dla mnie tylko dlatego , że ludzie mają gorsze tragedie.
Napisałam, że jestem religijna i prowadzę grupę gdzie sie wspieramy i modlimy a ty sie mnie pytasz co to ma wspólnego z pierszym postem? Wybacz, ale zostawie to bez komentarza.

493

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Glosator, wierz mi , nawet nie przeczytam tego

494

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
mariola856 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Tak, jestem wierząca, chodze do kościoła i wierzę w moc modlitwy. Prowadzę od roku pewną grupę zamkniętą "Przyjazn,wsparcie i modlitwy" i mam ponad 2 tys. ludzi z UK, SA i kilka osób z Polski, Niemiec i Austrii. Piszemy tam w jezyku angielskim i to fantastyczna grupa, która dodaje mi teraz sił do przetrwania. Wrzucamy tam zdjęcia, modlitwy itp.
Keep the faith, to moje motto wink
Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

jak się ma to do pierwszego postu gdy napisałaś, że rodzice sa za ,,bardzo,, wierzący i to ci przeszkadza, bo nie zgadzają się na to ze jesteś kochanką,?
Jak dla mnie jest to wymyślony temat a teraz go nieudolnie podkręcasz....
A to, żę piszesz, że modlitwa pozwala ci przetrwać ,,trudny czas,,, to weź nie obrażaj ludzi naprawdę w trudnej sytuacji, bo ty masz wszystko na tacy i nie doceniasz a to ze nie możesz spotykać się z kochaniem to naprawdę ,,tragedia,,:)

Ja nie obrażam ludzi w  naprawdę trudnej sytuacji a tylko własnie za nich się modle ale nie mów mi , że to co przezywam nie powinno byc trudnym czasem dla mnie tylko dlatego , że ludzie mają gorsze tragedie.
Napisałam, że jestem religijna i prowadzę grupę gdzie sie wspieramy i modlimy a ty sie mnie pytasz co to ma wspólnego z pierszym postem? Wybacz, ale zostawie to bez komentarza.

Szkoda. Bo trąci to moralnością Kalego.

495

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Ja tez nigdy nie miałam problemów z nauką więc te ich zakazy nie były spowodowane trudnościami w szkole czy problemami wychowawczymi. Gdy skonczyłam 18 lat to rodzice równiez wyluzowali trochę ale nie dlatego, że zrozumieli a tylko dlatego, że woleli siedzieć cicho i cieszyc się, że ich corka nie wyjechala do obcego(złego ich zdaniem) kraju a mieszka z nimi więc nadal moga miec mnie na oku. I nawet dostałam pozwolenie na swoje "hobby", może z pomoca cioci ale juz coś
Piszesz, że wiesz cos o tym więc tez byłaś/jesteś w związku z rozwodnikiem ? Ile masz lat i skąd jesteś?

No już jestem co najmniej 10 lat starsza o Ciebie...
Moi też by tak myśleli jakbym nie postawiła na swoim i nie wyjechała... Długo nie mogli się z tym pogodzić.
A co o związku z rozwodnikiem to długa historia... Tak czy inaczej powinnaś mieć uszy i oczy szeroko otwarte - Rodzice nigdy nie życzą źle, choć czasem przesadzają z 'opieką'. No ale Ciebie znają najlepiej. Choć nie zawsze chcą przyjąć do wiadomości, że jesteś już dorosła. Tym bardziej ojciec - on zawsze będzie zazdrosny ( w swoim sensie) o córkę, ładną i mądrą na dodatek. wiadomo że chce dla niej jak najlepiej.  Ale Ty masz swoje życie. I "swój rozum" jak to mi Tata powiedział.. zresztą bardzo słusznie uważam...

Hey.
Wchodziłam na Twój wątek ale bardzo dużo stron i nie jestem w stanie przeczytac wszystkiego.
Mogłabys w małym skrócie napisać jak sie sprawy maja teraz między wami ? Tzn. czy on jest nadal z zoną a z Toba ma romans czy jest rozwodnikiem? I po ile macie lat?
Najbardziej mi zależy na rozmowie z dziewczynami w podobnej sytuacji a takich tutaj nie ma , Tylko Ty mi zostałas wink
Pozdrawiam xx

496

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support twoja sytuacja nie jest trudna. Jest typical smile to jest takie ładowanie sie w kanał na własne życzenie.
I jeszcze te modlenie sie. Przypominają mi sie posłowie PiS mówiący o Bogu, śpiewający na mszach u Rydzyka... I pokazujący przyrodzenie po pijaku koleżankom, czy rzucanie zony i dzieci dla młodszej smile jak to zrobił poseł Kamiński smile
Wiesz, nie chwal sie swoja religijnością, wypinając tyłek żonatemu facetowi, ktory formalnie zobowiązał sie do wierności zonie przed Najwyższym a posuwając ciebie odkrył, ze to był blad smile Wychodzisz na głupsza niz jestes i do tego religijnie perwersyjna. Czy "przed" modlisz sie za ewentualne zycie poczęte? smile Czy sypiając z Fagasem, zachowujesz naukę kościoła i nie stosujesz środków antykoncepcyjnych? Czy Jak wierna nawiedzona katoliczka opierasz sie na kalendarzyku czy zabroniinym w kosciele stosunkiem przerywanym - ktory w Biblii jest potępiony jako grzech Onana? I o co Ty sie do Boga modlisz? By przymknął oko ma twoje łamanie przykazań czy by rodzice byli mniej wierzący i zaakceptowali kochasia i jeszcze go moze przygarnęli do serca? smile
Ale ubaw smile

497

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Glosator, wierz mi , nawet nie przeczytam tego

Ale inni przeczytają - uwierz mi. I Ty tez smile chocbys mocńo zaciskała oczęta smile

498

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Glosator, nie chce pisać nie na temat ale chcę abyś wiedział, ze z ogromnym zainteresowaniem czytam twoje posty. Jesteś unikatem na tym 'rynku wolności słowa' w internecie.
Cieszę sie, ze tutaj jesteś. Dzięki tobie to forum dużo zyskalo.

499

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

Support czytam Twój wątek od początku właściwie. Jestem od Ciebie starsza 6 lat. W związku jestem od lat 10. W listopadzie usłyszałam od mojego lubego, że on mnie nie kocha, nie chce ze mną być i nie widzi możliwości naprawy związku. Wyprowadzilam się. My w pewnym momencie też żyliśmy obok siebie. Nie miał nikogo. Minęły 3 miesiące a my w tej chwili będziemy próbować swój związek naprawić i być razem. I on tego teraz też chce. Zrozumiał parę rzeczy i widzi możliwość naprawy swoich błędów i bycia razem. Ja nie wiem czy nam się uda, ale Kochana to nie jest tak ze miłość umiera na pstrykniecie palca. Tydzień od kiedy Twój "próbował" być z żoną, a poznał Ciebie i zrozumiał że kocha tylko Ciebie jest zwyczajnie kpiną z Twojej inteligencji. Nie da się tak. Zapewniam Cię. No chyba, że nigdy w życiu żony nie kochał, ale jeśli tak to skrzywdzić go nie mogła tak jak on Tobie to opisuje.
Ja Ci nie powiem, że powinnaś się wyprowadzić od rodziców, czy zostawić jego. Wiem, że zauroczenie dorosłym mężczyzna potrafi wyłączyć racjonalne myślenie. Ja Ciebie tylko proszę żebyś liczyła się ze zdaniem swoich rodziców jacy by oni nie byli, bo wiem że w ostateczności pozostaną Ci tylko oni.
Druga rzecz o którą Cie proszę to nie ufaj i nie wierz mu bezgranicznie. Przykro mi, ale Ty tego człowieka tak naprawdę nie znasz. Nie wiesz o nim właściwie nic ponad to co Ci powiedział, lub pozwolił powiedzieć swoim najbliższym.
Czy wg Ciebie on ma jakieś wady? Czy widziałaś na własne oczy ten pozew rozwodowy? (wiesz mój luby też mówił wszystkim dookoła że jest mu dobrze i juz do mnie nie wróci a ślubu nie mamy czyli jakby łatwiej się rozstać). Bardzo Cie proszę odpowiedz na te pytania.

500

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Ja tez nigdy nie miałam problemów z nauką więc te ich zakazy nie były spowodowane trudnościami w szkole czy problemami wychowawczymi. Gdy skonczyłam 18 lat to rodzice równiez wyluzowali trochę ale nie dlatego, że zrozumieli a tylko dlatego, że woleli siedzieć cicho i cieszyc się, że ich corka nie wyjechala do obcego(złego ich zdaniem) kraju a mieszka z nimi więc nadal moga miec mnie na oku. I nawet dostałam pozwolenie na swoje "hobby", może z pomoca cioci ale juz coś
Piszesz, że wiesz cos o tym więc tez byłaś/jesteś w związku z rozwodnikiem ? Ile masz lat i skąd jesteś?

No już jestem co najmniej 10 lat starsza o Ciebie...
Moi też by tak myśleli jakbym nie postawiła na swoim i nie wyjechała... Długo nie mogli się z tym pogodzić.
A co o związku z rozwodnikiem to długa historia... Tak czy inaczej powinnaś mieć uszy i oczy szeroko otwarte - Rodzice nigdy nie życzą źle, choć czasem przesadzają z 'opieką'. No ale Ciebie znają najlepiej. Choć nie zawsze chcą przyjąć do wiadomości, że jesteś już dorosła. Tym bardziej ojciec - on zawsze będzie zazdrosny ( w swoim sensie) o córkę, ładną i mądrą na dodatek. wiadomo że chce dla niej jak najlepiej.  Ale Ty masz swoje życie. I "swój rozum" jak to mi Tata powiedział.. zresztą bardzo słusznie uważam...

Hey.
Wchodziłam na Twój wątek ale bardzo dużo stron i nie jestem w stanie przeczytac wszystkiego.
Mogłabys w małym skrócie napisać jak sie sprawy maja teraz między wami ? Tzn. czy on jest nadal z zoną a z Toba ma romans czy jest rozwodnikiem? I po ile macie lat?
Najbardziej mi zależy na rozmowie z dziewczynami w podobnej sytuacji a takich tutaj nie ma , Tylko Ty mi zostałas wink
Pozdrawiam xx

Masz rację. Pierwsze słuszne wątpliwości. Nawet jeśli on się rozwiedzie, to niekoniecznie dla Ciebie mimo deklaracji. Wcale potem nie musi być z Tobą.

501

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
tamta89 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

Support czytam Twój wątek od początku właściwie. Jestem od Ciebie starsza 6 lat. W związku jestem od lat 10. W listopadzie usłyszałam od mojego lubego, że on mnie nie kocha, nie chce ze mną być i nie widzi możliwości naprawy związku. Wyprowadzilam się. My w pewnym momencie też żyliśmy obok siebie. Nie miał nikogo. Minęły 3 miesiące a my w tej chwili będziemy próbować swój związek naprawić i być razem. I on tego teraz też chce. Zrozumiał parę rzeczy i widzi możliwość naprawy swoich błędów i bycia razem. Ja nie wiem czy nam się uda, ale Kochana to nie jest tak ze miłość umiera na pstrykniecie palca. Tydzień od kiedy Twój "próbował" być z żoną, a poznał Ciebie i zrozumiał że kocha tylko Ciebie jest zwyczajnie kpiną z Twojej inteligencji. Nie da się tak. Zapewniam Cię. No chyba, że nigdy w życiu żony nie kochał, ale jeśli tak to skrzywdzić go nie mogła tak jak on Tobie to opisuje.
Ja Ci nie powiem, że powinnaś się wyprowadzić od rodziców, czy zostawić jego. Wiem, że zauroczenie dorosłym mężczyzna potrafi wyłączyć racjonalne myślenie. Ja Ciebie tylko proszę żebyś liczyła się ze zdaniem swoich rodziców jacy by oni nie byli, bo wiem że w ostateczności pozostaną Ci tylko oni.
Druga rzecz o którą Cie proszę to nie ufaj i nie wierz mu bezgranicznie. Przykro mi, ale Ty tego człowieka tak naprawdę nie znasz. Nie wiesz o nim właściwie nic ponad to co Ci powiedział, lub pozwolił powiedzieć swoim najbliższym.
Czy wg Ciebie on ma jakieś wady? Czy widziałaś na własne oczy ten pozew rozwodowy? (wiesz mój luby też mówił wszystkim dookoła że jest mu dobrze i juz do mnie nie wróci a ślubu nie mamy czyli jakby łatwiej się rozstać). Bardzo Cie proszę odpowiedz na te pytania.

Bardzo ładnie napisane. Spokojnie i mądrze. Ale ona idzie do ognia jak ćma. Nie odpuści. Jedyną realną przeszkodą są rodzice.

502

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Sienna napisał/a:

Glosator, nie chce pisać nie na temat ale chcę abyś wiedział, ze z ogromnym zainteresowaniem czytam twoje posty. Jesteś unikatem na tym 'rynku wolności słowa' w internecie.
Cieszę sie, ze tutaj jesteś. Dzięki tobie to forum dużo zyskalo.

Dziekuje bardzo smile To miłe...

503

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Zastanawiam się, co dalej z tym wątkiem - tu już się NIC dobrego nie wydarzy, no może poza dalszym dyskutowaniem o istniejącej (lub nie) głupocie Autorki.

Cały czas piszemy o jednym i tym samym, i nic z tego nie wynika.

504

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Hey.
Wchodziłam na Twój wątek ale bardzo dużo stron i nie jestem w stanie przeczytac wszystkiego.
Mogłabys w małym skrócie napisać jak sie sprawy maja teraz między wami ? Tzn. czy on jest nadal z zoną a z Toba ma romans czy jest rozwodnikiem? I po ile macie lat?
Najbardziej mi zależy na rozmowie z dziewczynami w podobnej sytuacji a takich tutaj nie ma , Tylko Ty mi zostałas wink
Pozdrawiam xx

Pod względem związku, relacji chyba za dużo Ci nie pomogę, bo jednak jesteśmy od Was odpowiednio o ok 10 lat starsi. I ta różnica wieku między nami nie jest już żadnym problemem. Tym bardziej dla naszych rodziców. Jesteśmy na podobnym etapie życia - niezależni finansowo, mamy ciekawe prace.
My jesteśmy razem. On rozwiódł się pod koniec ub roku. Ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Nad związkiem trzeba pracować, szczególnie, że nam na nim zależy, a nie jakimś płomiennym krótkotrwałym romansie.
Wiele tu się mówi o moralności wchodzenia "z butami' w małżeństwo, które jeszcze trwa. Nie jest to wszystko czarno-białe, jak może się wydawać. On może mówić jedno, a robić drugie. Często się zdarzają kłótnie w małżeństwie. A on co zrobił? Powinął ogon i uciekł w Twoje ramiona, zamiast go rozwiązać. Jak się Wy pokłócicie też może tak przecież zrobić. Moim zdaniem za krótko się znacie na jakiekolwiek decyzje, wyznania, plany. Wiem, że może jesteś zafascynowana, ale niecałe 1,5 msc. to tak naprawdę nie możesz jeszcze nawet wiedzieć z kim masz o czynienia.
Jeśli Ci a nim zależy, utrzymuj znajomość, ale trzymając go na dystans. Poznaj go - nie po tym co Ci mówi, ale po tym jaki jest i jak się zachowuje (ja swojego poznawałam 1,5 ale roku! wink).
Nie jest wcale wykluczone, że wróci do żony.  Rozwody nie zawsze są przyjemną rzeczą i nie każdy się potrafi na niego zdecydować. Jeśli mieszkasz w miejscowości, gdzie ludzie się znają, kojarzą, to bądź pewna, że pochlebnej opinii nie będziesz miała, żeby nie powiedzieć dosadniej. Nawet jeśli się rozwiezie, to nie jest powiedziane, że będziecie razem. Jesteś młodziutka, pewnie jeszcze nie raz się zakochasz.
Zatem czy warto w to brnąć? Opowiedz sobie już sama.

505

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Anastacjaa mądrze ci pisze, tym bardziej ze sama to przeżyła.
Tylko, że ty w ten dziwny związek brniesz jak ćma do ognia, nie ma w tobie ani trochę kalkulacji, zastanawiania się jaki jest człowiek z którym chcesz być. Jesteś bardzo narażona na to, aby się  sparzyć i to dotkliwie. Rodzice nie będą na pewno winni tego, ze wam być może nie wyjdzie, tylko bardzo kruche podstawy waszego ,,związku,,. Nie znacie się jeszcze, zaczęliście znajomość tak naprawdę tylko od seksu, a jest cos poza tym? Patrząc na czas, 1 miesiąc to ciężko uwierzyć w to, ze cos jeszcze was łączy.

506

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
tamta89 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

Support czytam Twój wątek od początku właściwie. Jestem od Ciebie starsza 6 lat. W związku jestem od lat 10. W listopadzie usłyszałam od mojego lubego, że on mnie nie kocha, nie chce ze mną być i nie widzi możliwości naprawy związku. Wyprowadzilam się. My w pewnym momencie też żyliśmy obok siebie. Nie miał nikogo. Minęły 3 miesiące a my w tej chwili będziemy próbować swój związek naprawić i być razem. I on tego teraz też chce. Zrozumiał parę rzeczy i widzi możliwość naprawy swoich błędów i bycia razem. Ja nie wiem czy nam się uda, ale Kochana to nie jest tak ze miłość umiera na pstrykniecie palca. Tydzień od kiedy Twój "próbował" być z żoną, a poznał Ciebie i zrozumiał że kocha tylko Ciebie jest zwyczajnie kpiną z Twojej inteligencji. Nie da się tak. Zapewniam Cię. No chyba, że nigdy w życiu żony nie kochał, ale jeśli tak to skrzywdzić go nie mogła tak jak on Tobie to opisuje.
Ja Ci nie powiem, że powinnaś się wyprowadzić od rodziców, czy zostawić jego. Wiem, że zauroczenie dorosłym mężczyzna potrafi wyłączyć racjonalne myślenie. Ja Ciebie tylko proszę żebyś liczyła się ze zdaniem swoich rodziców jacy by oni nie byli, bo wiem że w ostateczności pozostaną Ci tylko oni.
Druga rzecz o którą Cie proszę to nie ufaj i nie wierz mu bezgranicznie. Przykro mi, ale Ty tego człowieka tak naprawdę nie znasz. Nie wiesz o nim właściwie nic ponad to co Ci powiedział, lub pozwolił powiedzieć swoim najbliższym.
Czy wg Ciebie on ma jakieś wady? Czy widziałaś na własne oczy ten pozew rozwodowy? (wiesz mój luby też mówił wszystkim dookoła że jest mu dobrze i juz do mnie nie wróci a ślubu nie mamy czyli jakby łatwiej się rozstać). Bardzo Cie proszę odpowiedz na te pytania.

Dziękuje za odpowiedz
Powiem szczerze, że zdaję sobie z tego sprawę tym bardziej, że mam w rodzinie podobny przypadek.Mój kuzyn wziął rozwód z zoną a po kilku(!!) latach zeszli sie na nowo i teraz zyją bez slubu bo nie chcą chyba tego cyrku powtarzać w razie czego haha
Myslę też, że w każdym związku istnieje takie ryzyko i nie ma pewności, że kawaler nie odejdzie do swojej miłości sprzed lat.
Miłośc nie umiera nagle ale w jego przypadku to nie było takie nagle bo juz pisałam, że u nich nie było uczucia juz dawno i że tylko on starał sie od ostatniego roku o to małżeństwo. Niektórzy nieopacznie zrozumieli, że on starał sie ratować małżeństwo od świat do Sylwestra. A tak nie było!
I ja mu wcale nie ufam bezgranicznie bo to akurat przypisują mi tutaj forumowicze. Teraz sie poznajemy i dlatego nie chciałabym wyprowadzac sie od rodziców zwłaszcza do niego bo to za szybko. Na razie niech on otrzyma ten rozwód i zobaczymy jak nam sie ułoży. Wczoraj byłam u niego i widziałam pozew rozwodowy.
Każdy ma wady, nie ma ludzi idealnych!! Na tym etapie trudno mi napisać więcej na ten temat bo za krótko się znamy.

507

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Hey.
Wchodziłam na Twój wątek ale bardzo dużo stron i nie jestem w stanie przeczytac wszystkiego.
Mogłabys w małym skrócie napisać jak sie sprawy maja teraz między wami ? Tzn. czy on jest nadal z zoną a z Toba ma romans czy jest rozwodnikiem? I po ile macie lat?
Najbardziej mi zależy na rozmowie z dziewczynami w podobnej sytuacji a takich tutaj nie ma , Tylko Ty mi zostałas wink
Pozdrawiam xx

Pod względem związku, relacji chyba za dużo Ci nie pomogę, bo jednak jesteśmy od Was odpowiednio o ok 10 lat starsi. I ta różnica wieku między nami nie jest już żadnym problemem. Tym bardziej dla naszych rodziców. Jesteśmy na podobnym etapie życia - niezależni finansowo, mamy ciekawe prace.
My jesteśmy razem. On rozwiódł się pod koniec ub roku. Ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Nad związkiem trzeba pracować, szczególnie, że nam na nim zależy, a nie jakimś płomiennym krótkotrwałym romansie.
Wiele tu się mówi o moralności wchodzenia "z butami' w małżeństwo, które jeszcze trwa. Nie jest to wszystko czarno-białe, jak może się wydawać. On może mówić jedno, a robić drugie. Często się zdarzają kłótnie w małżeństwie. A on co zrobił? Powinął ogon i uciekł w Twoje ramiona, zamiast go rozwiązać. Jak się Wy pokłócicie też może tak przecież zrobić. Moim zdaniem za krótko się znacie na jakiekolwiek decyzje, wyznania, plany. Wiem, że może jesteś zafascynowana, ale niecałe 1,5 msc. to tak naprawdę nie możesz jeszcze nawet wiedzieć z kim masz o czynienia.
Jeśli Ci a nim zależy, utrzymuj znajomość, ale trzymając go na dystans. Poznaj go - nie po tym co Ci mówi, ale po tym jaki jest i jak się zachowuje (ja swojego poznawałam 1,5 ale roku! wink).
Nie jest wcale wykluczone, że wróci do żony.  Rozwody nie zawsze są przyjemną rzeczą i nie każdy się potrafi na niego zdecydować. Jeśli mieszkasz w miejscowości, gdzie ludzie się znają, kojarzą, to bądź pewna, że pochlebnej opinii nie będziesz miała, żeby nie powiedzieć dosadniej. Nawet jeśli się rozwiezie, to nie jest powiedziane, że będziecie razem. Jesteś młodziutka, pewnie jeszcze nie raz się zakochasz.
Zatem czy warto w to brnąć? Opowiedz sobie już sama.

A czy nie warto spróbować?  Piszesz, że ty swojego poznawałas 1,5 roku . Nie za bardzo rozumiem sens tego przesłania bo każda znajomość zaczyna się od zera, teraz jest miesiąc a za miesiąc będą 2 miesiące i tak dalej wink Może i u nas będzie 1,5 roku ? A może i więcej? Nie chcę przewracac sobie życia do góry nogami dlatego własnie zależy mi na akceptacji rodziców a nie na kłótniach, wyprowadzkach by mieć święty spokój własnie między innymi dlatego, że jak nam się nie uda...Rozwody nie sa przyjemne ale on już sie rozwodzi więc to chyba plus. I oczywiście, że na dzień dzisiejszy nie wiążę z nim zycia do grobowej deski ale niestety niektórzy tutaj tak mnie odbierają.
Dzieki xx

508

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
tamta89 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał. Byli malżeństwem dwa lata ale po pierwszym roku juz zaczeło sie psuć i bardziej zyli obok siebie z niz ze sobą, na zasadzie każdy sobie robi co chce. Myslisz, że z nim nie rozmawiam poważnie na ten temat?

Support czytam Twój wątek od początku właściwie. Jestem od Ciebie starsza 6 lat. W związku jestem od lat 10. W listopadzie usłyszałam od mojego lubego, że on mnie nie kocha, nie chce ze mną być i nie widzi możliwości naprawy związku. Wyprowadzilam się. My w pewnym momencie też żyliśmy obok siebie. Nie miał nikogo. Minęły 3 miesiące a my w tej chwili będziemy próbować swój związek naprawić i być razem. I on tego teraz też chce. Zrozumiał parę rzeczy i widzi możliwość naprawy swoich błędów i bycia razem. Ja nie wiem czy nam się uda, ale Kochana to nie jest tak ze miłość umiera na pstrykniecie palca. Tydzień od kiedy Twój "próbował" być z żoną, a poznał Ciebie i zrozumiał że kocha tylko Ciebie jest zwyczajnie kpiną z Twojej inteligencji. Nie da się tak. Zapewniam Cię. No chyba, że nigdy w życiu żony nie kochał, ale jeśli tak to skrzywdzić go nie mogła tak jak on Tobie to opisuje.
Ja Ci nie powiem, że powinnaś się wyprowadzić od rodziców, czy zostawić jego. Wiem, że zauroczenie dorosłym mężczyzna potrafi wyłączyć racjonalne myślenie. Ja Ciebie tylko proszę żebyś liczyła się ze zdaniem swoich rodziców jacy by oni nie byli, bo wiem że w ostateczności pozostaną Ci tylko oni.
Druga rzecz o którą Cie proszę to nie ufaj i nie wierz mu bezgranicznie. Przykro mi, ale Ty tego człowieka tak naprawdę nie znasz. Nie wiesz o nim właściwie nic ponad to co Ci powiedział, lub pozwolił powiedzieć swoim najbliższym.
Czy wg Ciebie on ma jakieś wady? Czy widziałaś na własne oczy ten pozew rozwodowy? (wiesz mój luby też mówił wszystkim dookoła że jest mu dobrze i juz do mnie nie wróci a ślubu nie mamy czyli jakby łatwiej się rozstać). Bardzo Cie proszę odpowiedz na te pytania.

... bo juz pisałam, że u nich nie było uczucia juz dawno i że tylko on starał sie od ostatniego roku o to małżeństwo. Niektórzy nieopacznie zrozumieli, że on starał sie ratować małżeństwo od świat do Sylwestra. A tak nie było!
I ja mu wcale nie ufam bezgranicznie bo to akurat przypisują mi tutaj forumowicze.

Do niej nic nie dociera. Nic.

509

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
tamta89 napisał/a:

Support czytam Twój wątek od początku właściwie. Jestem od Ciebie starsza 6 lat. W związku jestem od lat 10. W listopadzie usłyszałam od mojego lubego, że on mnie nie kocha, nie chce ze mną być i nie widzi możliwości naprawy związku. Wyprowadzilam się. My w pewnym momencie też żyliśmy obok siebie. Nie miał nikogo. Minęły 3 miesiące a my w tej chwili będziemy próbować swój związek naprawić i być razem. I on tego teraz też chce. Zrozumiał parę rzeczy i widzi możliwość naprawy swoich błędów i bycia razem. Ja nie wiem czy nam się uda, ale Kochana to nie jest tak ze miłość umiera na pstrykniecie palca. Tydzień od kiedy Twój "próbował" być z żoną, a poznał Ciebie i zrozumiał że kocha tylko Ciebie jest zwyczajnie kpiną z Twojej inteligencji. Nie da się tak. Zapewniam Cię. No chyba, że nigdy w życiu żony nie kochał, ale jeśli tak to skrzywdzić go nie mogła tak jak on Tobie to opisuje.
Ja Ci nie powiem, że powinnaś się wyprowadzić od rodziców, czy zostawić jego. Wiem, że zauroczenie dorosłym mężczyzna potrafi wyłączyć racjonalne myślenie. Ja Ciebie tylko proszę żebyś liczyła się ze zdaniem swoich rodziców jacy by oni nie byli, bo wiem że w ostateczności pozostaną Ci tylko oni.
Druga rzecz o którą Cie proszę to nie ufaj i nie wierz mu bezgranicznie. Przykro mi, ale Ty tego człowieka tak naprawdę nie znasz. Nie wiesz o nim właściwie nic ponad to co Ci powiedział, lub pozwolił powiedzieć swoim najbliższym.
Czy wg Ciebie on ma jakieś wady? Czy widziałaś na własne oczy ten pozew rozwodowy? (wiesz mój luby też mówił wszystkim dookoła że jest mu dobrze i juz do mnie nie wróci a ślubu nie mamy czyli jakby łatwiej się rozstać). Bardzo Cie proszę odpowiedz na te pytania.

... bo juz pisałam, że u nich nie było uczucia juz dawno i że tylko on starał sie od ostatniego roku o to małżeństwo. Niektórzy nieopacznie zrozumieli, że on starał sie ratować małżeństwo od świat do Sylwestra. A tak nie było!
I ja mu wcale nie ufam bezgranicznie bo to akurat przypisują mi tutaj forumowicze.

Do niej nic nie dociera. Nic.

Fascynujące. Ile razy jeszcze to napiszesz?

510

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

... bo juz pisałam, że u nich nie było uczucia juz dawno i że tylko on starał sie od ostatniego roku o to małżeństwo. Niektórzy nieopacznie zrozumieli, że on starał sie ratować małżeństwo od świat do Sylwestra. A tak nie było!
I ja mu wcale nie ufam bezgranicznie bo to akurat przypisują mi tutaj forumowicze.

Do niej nic nie dociera. Nic.

Fascynujące. Ile razy jeszcze to napiszesz?

Do końca mojego L4.

511

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

SupportforOscar,
A nie budzi w Tobie podejrzeń to,że to tylko on walczył o to małżeństwo? Tak bardzo podkreślasz fakt, że on walczył, ale przestał i to ma być dla Ciebie wyznacznikiem tego,że już mu nie zależy na związku z żoną. A może jest wprost przeciwnie. Może mu zależy,ale na razie nic nie może zrobić. Może wcale emocjonalnie się z nią nie rozstał? Po prostu pogodził z tym, że coś wymknęło mu sie z rąk.

512 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-07 12:40:40)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Do niej nic nie dociera. Nic.

Fascynujące. Ile razy jeszcze to napiszesz?

Do końca mojego L4.

Długo jeszcze? tongue.

Poważnie, po co się powtarzać 16009495712 razy, to nie zmieni sposobu myślenia Autorki...

SonyXperia napisał/a:

SupportforOscar,
A nie budzi w Tobie podejrzeń to,że to tylko on walczył o to małżeństwo? Tak bardzo podkreślasz fakt, że on walczył, ale przestał i to ma być dla Ciebie wyznacznikiem tego,że już mu nie zależy na związku z żoną. A może jest wprost przeciwnie. Może mu zależy,ale na razie nic nie może zrobić. Może wcale emocjonalnie się z nią nie rozstał? Po prostu pogodził z tym, że coś wymknęło mu sie z rąk.

A może w przyszłym tygodniu będzie koniec świata, a może św. Mikołaj istnieje, a może...

513

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

tak nie zmieni myslenia autorki nikt i niepotrzebnie piszemy wszyscy tutaj, skoro dla niej czyjesc malzenstwo nic nie znaczy, bo przecież ,,od swiat do sylewestra,, nie był z zona,
zadziwiający dlugi okres czasu

514 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-07 12:40:57)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Fascynujące. Ile razy jeszcze to napiszesz?

Do końca mojego L4.

Długo jeszcze? tongue.

Poważnie, po co się powtarzać 16009495712 razy, to nie zmieni sposobu myślenia Autorki...

Serio podliczyłaś? tongue

Do poniedziałku

515 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-07 12:44:39)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
mariola856 napisał/a:

tak nie zmieni myslenia autorki nikt i niepotrzebnie piszemy wszyscy tutaj, skoro dla niej czyjesc malzenstwo nic nie znaczy, bo przecież ,,od swiat do sylewestra,, nie był z zona,
zadziwiający dlugi okres czasu

Mariola, pozew rozwodowy złożony. Autorka go widziała. Więc tego małżeństwa, na chłopski rozum już nie ma.
Żeby nie było, że ja ją bronie. Nie. Tylko próbuję to bez emocji ogarnąć.

SonyXperia, ee, nie, strzelałam big_smile.
Lubię Twój nick, dobrze się kojarzy ;p

516 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-07 12:59:39)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Fascynujące. Ile razy jeszcze to napiszesz?

Do końca mojego L4.

Długo jeszcze? tongue.

Poważnie, po co się powtarzać 16009495712 razy, to nie zmieni sposobu myślenia Autorki...

SonyXperia napisał/a:

SupportforOscar,
A nie budzi w Tobie podejrzeń to,że to tylko on walczył o to małżeństwo? Tak bardzo podkreślasz fakt, że on walczył, ale przestał i to ma być dla Ciebie wyznacznikiem tego,że już mu nie zależy na związku z żoną. A może jest wprost przeciwnie. Może mu zależy,ale na razie nic nie może zrobić. Może wcale emocjonalnie się z nią nie rozstał? Po prostu pogodził z tym, że coś wymknęło mu sie z rąk.

A może w przyszłym tygodniu będzie koniec świata, a może św. Mikołaj istnieje, a może...

A ja uważam, że to jest dobre pytanie. Mnie by to zaniepokoiło. Poza tym, ta jej infantylna zazdrość o jego uczucie do żony.

517

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Do końca mojego L4.

Długo jeszcze? tongue.

Poważnie, po co się powtarzać 16009495712 razy, to nie zmieni sposobu myślenia Autorki...

SonyXperia napisał/a:

SupportforOscar,
A nie budzi w Tobie podejrzeń to,że to tylko on walczył o to małżeństwo? Tak bardzo podkreślasz fakt, że on walczył, ale przestał i to ma być dla Ciebie wyznacznikiem tego,że już mu nie zależy na związku z żoną. A może jest wprost przeciwnie. Może mu zależy,ale na razie nic nie może zrobić. Może wcale emocjonalnie się z nią nie rozstał? Po prostu pogodził z tym, że coś wymknęło mu sie z rąk.

A może w przyszłym tygodniu będzie koniec świata, a może św. Mikołaj istnieje, a może...

A ja uważam, że to jest dobre pytanie. Mnie by to zaniepokoiło. Poza tym, ta jej infantylna zazdrość o jego uczucie do żony.

Dlaczego zazdrość? Po czym wnosisz?

518

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ja sie naprawdę dziwię że dalej przekonujecie autorkę wątku ze źle robi.
Tyle stron - ona i tak zrobi jak uważa.

Ktoś kto jest zakochany będzie robil to co mu serce dyktuję.

519

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Po tym:

"Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał"

520

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Po tym:

"Nie uważam, że jest felerny i uważam, że skoro wyprowadził się bo uczucie między nimi wygasło to nie przeszkadza mi fakt, że kiedys ja kochał"

Ja to interpretuję zupełnie odwrotnie.

Posty [ 456 do 520 z 1 758 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026