netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

1 757 odpowiedzi118 190 wyświetleńzałożony przez SupportforOscar, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 27 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 496 do 1 560 z 1 758 ]

1 496

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

Co by się stało? Nie daj Boże, ten związek przekształciłby się w coś poważnego. wink Rodzice Support po prostu inaczej "zaplanowali" jej życie. Mają piękną i fajną (z charakteru) córkę, więc wyobrazili sobie u jej boku lekarza, prawnika, inżyniera czy innego bardzo dobrze sytuowanego mężczyznę. Oczywiście z hucznym weselichem, żeby wszyscy znajomi wiedzieli jak świetną partię dorwała. Oni chcieli się zięciem pochwalić. Może jest to chęć zaspokojenia jakichś niespełnionych ambicji? A tutaj żonaty, niedługo rozwodnik... Kościelnego nie będzie...

Huczne weselisko może być jednak najbardziej, tyle że bez kościelnego.
Choć jak się chce i ma możliwości to i rozwód kościelny jest możliwy. Osobiście znam takie przypadki.
A może ten mężczyzna jest obiektywnie dobrą partia, poza tym, że jest jeszcze żonaty?

rozwód kościelny nie istnieje
można uznać tylko małżeństwo za niezaistniałe

1 497

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:

rozwód kościelny nie istnieje
można uznać tylko małżeństwo za niezaistniałe

tak, chodziło mi o unieważnienie

1 498

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
in_ka napisał/a:

rozwód kościelny nie istnieje
można uznać tylko małżeństwo za niezaistniałe

tak, chodziło mi o unieważnienie

to i tak będzie "felerny" wink

1 499 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-03-09 14:15:51)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

Co by się stało? Nie daj Boże, ten związek przekształciłby się w coś poważnego. wink Rodzice Support po prostu inaczej "zaplanowali" jej życie. Mają piękną i fajną (z charakteru) córkę, więc wyobrazili sobie u jej boku lekarza, prawnika, inżyniera czy innego bardzo dobrze sytuowanego mężczyznę. Oczywiście z hucznym weselichem, żeby wszyscy znajomi wiedzieli jak świetną partię dorwała. Oni chcieli się zięciem pochwalić. Może jest to chęć zaspokojenia jakichś niespełnionych ambicji? A tutaj żonaty, niedługo rozwodnik... Kościelnego nie będzie...

Huczne weselisko może być jednak najbardziej, tyle że bez kościelnego.
Choć jak się chce i ma możliwości to i rozwód kościelny jest możliwy. Osobiście znam takie przypadki.
A może ten mężczyzna jest obiektywnie dobrą partia, poza tym, że jest jeszcze żonaty?

"ale to nie to samo" wink

Coś czuję, że gdyby podjechał mercem i był w świetnie skrojonym garniaku, to rodzice nie byliby tak bojowo nastawieni... Może się mylę, ale mniej więcej mam odniesienie, jak na to patrzą rodzice.

Liczyli na to, że córka "mierzy wyżej".

Mama kiedyś powiedziała mi: "tylko nie przyprowadź do domu gołodupca". Żart wydał mi się bardzo śmieszny, ale z biegiem czasu zaczynam się zastanawiać ile było w tym żartu, a ile prawdy. Czas pokaże. I nie sugeruję, że facet Support jest "gołodupcem", tylko może nie spełnia ich oczekiwań.

1 500 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-03-09 14:18:25)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
daenerys7 napisał/a:

"ale to nie to samo" wink

Coś czuję, że gdyby podjechał mercem i był w świetnie skrojonym garniaku, to rodzice nie byliby tak bojowo nastawieni... Może się mylę, ale mniej więcej mam odniesienie, jak na to patrzą rodzice.

Liczyli na to, że córka "mierzy wyżej".

Być może.
Przypomniał mi cover "WIGGRY" podobno bardzo popularny wśród młodzieży kawałek (mój też 19-toletni kuzyn mi puszczał).
Ciekawe czy rodzice by byli bardziej zadowoleni z takiego rówieśnika big_smile


A mi mówili, bym nie przyprowadzała murzyna big_smile
Mógł być biedniejszy - nawet twierdzili, że taki lepiej szanuje kobiety i jest mniej "paniczkowaty" - lepszy do życia:)

1 501

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:

A mi mówili, bym nie przyprowadzała murzyna

To mówił tata. tongue

A co jak przyprowadzę biednego murzyna?? yikes Ale przynajmniej mam jeszcze siostrę, może ona złapie lepszą partię. Bo w rodzinie Support, tylko ona może być ucieleśnieniem ich marzeń.

1 502

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
daenerys7 napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:

A mi mówili, bym nie przyprowadzała murzyna

To mówił tata. tongue

A co jak przyprowadzę biednego murzyna?? yikes Ale przynajmniej mam jeszcze siostrę, może ona złapie lepszą partię. Bo w rodzinie Support, tylko ona może być ucieleśnieniem ich marzeń.

Ja kiedyś chciałam nawet taki żart zrobić rodzicom, bo mam znajomego z Konga, który nawet czasem w tych swoich "szmatkach" chodził ubrany smile ale bałam się o ich zdrowie - by zawału nie dostali big_smile

1 503

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

W tym wszystkim nie o akceptacje rodzicow chodzi, a o to jaka tak naprawde dorosla jest Autorka. Jak tu slusznie wielokrotnie zauwazono, pelnoletniosc nie rowna sie wcale dojrzalosci.

Zeby podac konkretny przyklad, opowiem jaki sama mialam konflikt z rodzicami w prawie jej wieku. Nie chodzilo o faceta, ale o studia. Ojciec napalil sie, ze bede podazac w jego slady, wiec jako mloda dostalam sie na kierunek, ktory cala rodzina mi wmawiala byl naj- naj. Po jakis dwoch latach zrozumialam, ze to nie dla mnie, ze sie mecze, ze wolalabym cos na kierunku humanistycznym, a najlepiej za granica. Moj ojciec na to mi powiedzial, ze jak chce sobie studiowac filologie, psychologie, filozofie i inne tego typu duperele, to droga wolna, ale on do tego grosza nie przylozy. Podjelam wtedy decyzje, i o ile zdanie taty uwazalam za idiotyczne, wiedzialam, ze ma do niego prawo- wyjechalam do UK za wlasne oszczednosci, znalazlam prace i zaczelam ciulac na wymarzone studia.

Ani przez moment nie przyszlo mi do glowy fochac sie, ze tatus kasy nie dal na moje ambicje. Kiedy juz studia skonczylan wlasnie on byl ze mnie najdumniejszy, bo pokazalam, ze potrafie sama sie o siebie zatroszczyc, i ze nie rzucam slow na wiatr.

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

1 504

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Ani przez moment nie przyszlo mi do glowy fochac sie, ze tatus kasy nie dal na moje ambicje. Kiedy juz studia skonczylan wlasnie on byl ze mnie najdumniejszy, bo pokazalam, ze potrafie sama sie o siebie zatroszczyc, i ze nie rzucam slow na wiatr.

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

Dokładnie! W tym chyba sendo.
Rodzice mają prawo do swojego zdania, choć czasem się nam ono nie podoba.
Ja też o czym pisałam w tym wątku, zdawałam na jedne studia bez wiedzy rodziców, bo wiedziałam, że będą przeciwni (a nie było sensu ich denerwować, bo w sumie nie było pewności, że się dostanę). Jak się dostałam to postawiłam ich przed faktem dokonanym.
W sumie też miałam wtedy 19 lat.
Rodzice byli przeciwni, ale się uparłam. Też musiałam dorabiać, pomimo iż byłam na dziennych, bo rodzice mi jakoś specjalnie nie pomagali.
I dokładnie było tak jak u Ciebie, byli bardzo ze mnie dumni, że sama sobie poradziłam z dala od domu, w zupełnie obcym miejscu itd.

1 505 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-09 16:07:49)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
in_ka napisał/a:

dla mnie Cyniczna nie rozumiesz podstawowej sprawy a mianowicie - w jaki sposób do tej sytuacji podchodzą rodzice autorki,
i nie uznajesz ich PRAWA do takiej postawy a Oni to prawo mają

kierujesz się swoimi odczuciami zbudowanymi na własnych osądach i twoje prawo
ale nie odbieraj tego prawa innym - a to tutaj robisz
bardzo podgrzewasz ten wątek emocjonalnie
albo robisz, to nieświadomie albo ...
ale o tym już pisałam

Przecież pisałam już nieraz, że mają prawo do takiej postawy!
Nikomu prawa do niczego nie odbieram - nie podobało mi się jedynie chamstwo i obrażanie Autorki.
Do kulturalnych wypowiedzi nic nie mam.

Nie uważam, bym cokolwiek podgrzewała.

Sony, mnie nie dziwi, że nie tłumaczył, skoro go z marszu wyprosili. Nie dali mu szansy, a szkoda. Moim zdaniem każdy zasługuje na szansę.

P.S Nie sądzę, by istniało coś takiego, jak ''grzeczne wyproszenie kogoś za drzwi''. Samo wyproszenie w sobie jest niegrzeczne.

Oczywiście, wyproszenie jest niegrzeczne. Tego jeszcze brakowało, żeby sugerowac że Rodzice nie mieli prawa zachować się swobodnie w swoim własnym domu. Żarty sobie robisz? To może jeszcze napiszesz, że to oni mieli wyjść i zostawić ich w spokoju big_smile

Nic takiego nie napisałam. Ze skrajności w skrajność...

Beyond, ale Autorka nie płacze dlatego, że rodzice pieniążków już nie dają! Jest jej przykro, bo nie chcą mieć z nią kontaktu.

1 506 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-09 16:08:35)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Przecież pisałam już nieraz, że mają prawo do takiej postawy!
Nikomu prawa do niczego nie odbieram - nie podobało mi się jedynie chamstwo i obrażanie Autorki.
Do kulturalnych wypowiedzi nic nie mam.

Nie uważam, bym cokolwiek podgrzewała.

Sony, mnie nie dziwi, że nie tłumaczył, skoro go z marszu wyprosili. Nie dali mu szansy, a szkoda. Moim zdaniem każdy zasługuje na szansę.

P.S Nie sądzę, by istniało coś takiego, jak ''grzeczne wyproszenie kogoś za drzwi''. Samo wyproszenie w sobie jest niegrzeczne.

Oczywiście, wyproszenie jest niegrzeczne. Tego jeszcze brakowało, żeby sugerowac że Rodzice nie mieli prawa zachować się swobodnie w swoim własnym domu. Żarty sobie robisz? To może jeszcze napiszesz, że to oni mieli wyjść i zostawić ich w spokoju big_smile

Nic takiego nie napisałam. Ze skrajności w skrajność...

Nie moja Droga. Nie ze w skarjonośc w skrajoność. Wyproszenie nastąpiło z ich WŁASNEGO domu. Słowo niegrzeczne w odniesieiu do takiej sytuacji jest tutaj co najmniej nie na miejscu. Więc nie obracaj kota ogonem. I nie twórz na siłę postów,których treść nic nie wnosi do tematu. Wyproszenie było tutaj możliwie najbardziej GRZECZNYM z zachowań rodziców.

1 507 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-09 16:12:00)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Oczywiście, wyproszenie jest niegrzeczne. Tego jeszcze brakowało, żeby sugerowac że Rodzice nie mieli prawa zachować się swobodnie w swoim własnym domu. Żarty sobie robisz? To może jeszcze napiszesz, że to oni mieli wyjść i zostawić ich w spokoju big_smile

Nic takiego nie napisałam. Ze skrajności w skrajność...

Nie moja Droga. Nie ze w skarjonośc w skrajoność. Wyproszenie nastąpiło z ich WŁASNEGO domu. Słowo niegrzeczne w odniesieiu do takiej sytuacji jest tutaj co najmniej nie na miejscu. Więc nie obracaj kota ogonem. I nie twórz na siłę postów,których treść nic nie wnosi do tematu. Wyproszenie było tutaj możliwie najbardziej GRZECZNYM z zachowań rodziców.

Słucham?
Może w danej sytuacji, WEDŁUG CIEBIE, najbardziej grzecznym zachowaniem było wyproszenie.
Ja tak nie uważam. Ogólnie wyprosiłabym kogoś tylko w ostateczności.
A z facetem córki, to bym porozmawiała, a nie z domu wyrzucała.
Chyba mam prawo do swojego zdania? Czy już nawet tego mi nie wolno?

Słowo ''niegrzeczne'' nie na miejscu?! Ok!

Rodzice są świetni, sama chciałabym mieć takich. Autorko, robisz problem o nic, rzuć tego kmiota i jedź przepraszać rodziców na kolanach, może zechcą znowu z Tobą rozmawiać.
Tak LEPIEJ?

1 508

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

W tym wszystkim nie o akceptacje rodzicow chodzi, a o to jaka tak naprawde dorosla jest Autorka. Jak tu slusznie wielokrotnie zauwazono, pelnoletniosc nie rowna sie wcale dojrzalosci.

Zeby podac konkretny przyklad, opowiem jaki sama mialam konflikt z rodzicami w prawie jej wieku. Nie chodzilo o faceta, ale o studia. Ojciec napalil sie, ze bede podazac w jego slady, wiec jako mloda dostalam sie na kierunek, ktory cala rodzina mi wmawiala byl naj- naj. Po jakis dwoch latach zrozumialam, ze to nie dla mnie, ze sie mecze, ze wolalabym cos na kierunku humanistycznym, a najlepiej za granica. Moj ojciec na to mi powiedzial, ze jak chce sobie studiowac filologie, psychologie, filozofie i inne tego typu duperele, to droga wolna, ale on do tego grosza nie przylozy. Podjelam wtedy decyzje, i o ile zdanie taty uwazalam za idiotyczne, wiedzialam, ze ma do niego prawo- wyjechalam do UK za wlasne oszczednosci, znalazlam prace i zaczelam ciulac na wymarzone studia.

Ani przez moment nie przyszlo mi do glowy fochac sie, ze tatus kasy nie dal na moje ambicje. Kiedy juz studia skonczylan wlasnie on byl ze mnie najdumniejszy, bo pokazalam, ze potrafie sama sie o siebie zatroszczyc, i ze nie rzucam slow na wiatr.

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

Miałam podobnie. Przy czym ja początkowo nie zbuntowałam się przeciwko rodzicom i skończyłam studia, które mi zasugerowali. Co prawda nikt mnie nie zmuszał, ale uległam ich sugestii porzucając moje marzenia o innych studiach. Następnie w ramach realizowania marzeń skończyłam te studia, na których tak naprawdę mi zależało. Tylko i wyłącznie po to, żeby stwierdzić, że jednak bardziej nadaję się i odpowiada mi praca w dziedzinie studiów zasugerowanych przez rodziców. Taka mała ironia losu. Rodzice również byli ze mnie dumni. Teraz widzę, że oni mnie po prostu znali. Wiedzieli, że będę dobra w pewnej dziedzinie. Że to jest dla mnie. I jest smile

1 509 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-09 16:25:29)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Nic takiego nie napisałam. Ze skrajności w skrajność...

Nie moja Droga. Nie ze w skarjonośc w skrajoność. Wyproszenie nastąpiło z ich WŁASNEGO domu. Słowo niegrzeczne w odniesieiu do takiej sytuacji jest tutaj co najmniej nie na miejscu. Więc nie obracaj kota ogonem. I nie twórz na siłę postów,których treść nic nie wnosi do tematu. Wyproszenie było tutaj możliwie najbardziej GRZECZNYM z zachowań rodziców.

Słucham?
Może w danej sytuacji, WEDŁUG CIEBIE, najbardziej grzecznym zachowaniem było wyproszenie.
Ja tak nie uważam. Ogólnie wyprosiłabym kogoś tylko w ostateczności.
A z facetem córki, to bym porozmawiała, a nie z domu wyrzucała.
Chyba mam prawo do swojego zdania? Czy już nawet tego mi nie wolno?

Słowo ''niegrzeczne'' nie na miejscu?! Ok!

Rodzice są świetni, sama chciałabym mieć takich. Autorko, robisz problem o nic, rzuć tego kmiota i jedź przepraszać rodziców na kolanach, może zechcą znowu z Tobą rozmawiać.
Tak LEPIEJ?

no i właśnie dokładnie w ten sposób podkręcasz Cyniczna ten wątek ...
nie zauważasz nadal ?
jak ochłoniesz przeczytaj

SupportforOscar napisał/a:

Od miesiąca spotykam się z żonatym mężczyzną, który zamierza sie rozwieść. Rodzice tydzień temu dowiedzieli sie o tym i zaczęli wojnę ze mną. Mieszkam z nimi i mam piekło w domu. Rodzice są wierzący i to tylko potęguje problem. Wczoraj mój kochany został wręcz wyrzucony z domu, niby w grzeczny sposób ale został wyproszony .Uważam, ze rodzice zachowuja sie karygodnie i boję sie że nasz zwiazek nie przetrwa tego.
Im nie chodzi o jego wiek ale tylko i wyłącznie o to, że ma zonę i o to że nawet jak sie rozwiedzie to będzie rozwodnikiem(...) A dla mnie to żałosne...!!!

1 510

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Nic takiego nie napisałam. Ze skrajności w skrajność...

Nie moja Droga. Nie ze w skarjonośc w skrajoność. Wyproszenie nastąpiło z ich WŁASNEGO domu. Słowo niegrzeczne w odniesieiu do takiej sytuacji jest tutaj co najmniej nie na miejscu. Więc nie obracaj kota ogonem. I nie twórz na siłę postów,których treść nic nie wnosi do tematu. Wyproszenie było tutaj możliwie najbardziej GRZECZNYM z zachowań rodziców.

Słucham?
Może w danej sytuacji, WEDŁUG CIEBIE, najbardziej grzecznym zachowaniem było wyproszenie.
Ja tak nie uważam. Ogólnie wyprosiłabym kogoś tylko w ostateczności.
A z facetem córki, to bym porozmawiała, a nie z domu wyrzucała.
Chyba mam prawo do swojego zdania? Czy już nawet tego mi nie wolno?

Słowo ''niegrzeczne'' nie na miejscu?! Ok!

Rodzice są świetni, sama chciałabym mieć takich. Autorko, robisz problem o nic, rzuć tego kmiota i jedź przepraszać rodziców na kolanach, może zechcą znowu z Tobą rozmawiać.
Tak LEPIEJ?

Postawiłabym kropkę po  słowach 'o nic'. Dalszy ciąg jest zbędny.

1 511

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Nie moja Droga. Nie ze w skarjonośc w skrajoność. Wyproszenie nastąpiło z ich WŁASNEGO domu. Słowo niegrzeczne w odniesieiu do takiej sytuacji jest tutaj co najmniej nie na miejscu. Więc nie obracaj kota ogonem. I nie twórz na siłę postów,których treść nic nie wnosi do tematu. Wyproszenie było tutaj możliwie najbardziej GRZECZNYM z zachowań rodziców.

Słucham?
Może w danej sytuacji, WEDŁUG CIEBIE, najbardziej grzecznym zachowaniem było wyproszenie.
Ja tak nie uważam. Ogólnie wyprosiłabym kogoś tylko w ostateczności.
A z facetem córki, to bym porozmawiała, a nie z domu wyrzucała.
Chyba mam prawo do swojego zdania? Czy już nawet tego mi nie wolno?

Słowo ''niegrzeczne'' nie na miejscu?! Ok!

Rodzice są świetni, sama chciałabym mieć takich. Autorko, robisz problem o nic, rzuć tego kmiota i jedź przepraszać rodziców na kolanach, może zechcą znowu z Tobą rozmawiać.
Tak LEPIEJ?

Postawiłabym kropkę po  słowach 'o nic'. Dalszy ciąg jest zbędny.

No to postaw, skoro taką masz opinię.
Ja mam zgoła inną i nie zmienię tylko dlatego, że komuś to nie odpowiada.

In_ko, ja nie potrafię inaczej pisać. Jestem osobą emocjonalną, to jest część mnie.
Ty to nazywasz podkręcaniem wątku, a ja po prostu taka jestem. Nic na to nie poradzę.

1 512 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-09 16:32:45)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

In_ko, ja nie potrafię inaczej pisać. Jestem osobą emocjonalną, to jest część mnie.
Ty to nazywasz podkręcaniem wątku, a ja po prostu taka jestem. Nic na to nie poradzę.

nie Cyniczna to nie jest tylko to, że jesteś emocjonalna
ty robisz to w specyficzny sposób

rzuć tego kmiota i jedź przepraszać rodziców na kolanach, może zechcą znowu z Tobą rozmawiać.

i myślę, że świadomie bo nie tylko w tym wątku wink
dla mnie jesteś taka trochę "zadymiarą " ale no twoje prawo

1 513

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Słucham?
Może w danej sytuacji, WEDŁUG CIEBIE, najbardziej grzecznym zachowaniem było wyproszenie.
Ja tak nie uważam. Ogólnie wyprosiłabym kogoś tylko w ostateczności.
A z facetem córki, to bym porozmawiała, a nie z domu wyrzucała.
Chyba mam prawo do swojego zdania? Czy już nawet tego mi nie wolno?

Słowo ''niegrzeczne'' nie na miejscu?! Ok!

Rodzice są świetni, sama chciałabym mieć takich. Autorko, robisz problem o nic, rzuć tego kmiota i jedź przepraszać rodziców na kolanach, może zechcą znowu z Tobą rozmawiać.
Tak LEPIEJ?

Postawiłabym kropkę po  słowach 'o nic'. Dalszy ciąg jest zbędny.

No to postaw, skoro taką masz opinię.
Ja mam zgoła inną i nie zmienię tylko dlatego, że komuś to nie odpowiada.

Myślę, że pod względem osobowości i oczekiwań od życia jesteście podobne z Autorką. Cudze krytyczne POGLĄDY, odmienne od Twoich odbierasz jak osobisty atak na własną osobę. Obie jesteście bardzo emocjonalne.

1 514 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-09 16:56:19)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

Dokładnie! W tym chyba sendo.Rodzice mają prawo do swojego zdania, choć czasem się nam ono nie podoba.

zgadzam się z Wami dziewczyny

1 515 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-09 17:03:42)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

In_ko, ja nie potrafię inaczej pisać. Jestem osobą emocjonalną, to jest część mnie.
Ty to nazywasz podkręcaniem wątku, a ja po prostu taka jestem. Nic na to nie poradzę.

nie Cyniczna to nie jest tylko to, że jesteś emocjonalna
ty robisz to w specyficzny sposób

rzuć tego kmiota i jedź przepraszać rodziców na kolanach, może zechcą znowu z Tobą rozmawiać.

i myślę, że świadomie bo nie tylko w tym wątku wink
dla mnie jesteś taka trochę "zadymiarą " ale no twoje prawo

Mylisz się co do mnie.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Sony, nie zgadzam się z tym. Za atak uważam... właśnie atak.
Poza tym, nie zauważyłaś, że mi nie przeszkadzają inne opinie od mojej, tylko ewentualny sposób ich przekazywania.

Jestem b. otwarta na krytykę. Możesz o tym poczytać w innych wątkach, jeśli chcesz.

1 516

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Ani przez moment nie przyszlo mi do glowy fochac sie, ze tatus kasy nie dal na moje ambicje. Kiedy juz studia skonczylan wlasnie on byl ze mnie najdumniejszy, bo pokazalam, ze potrafie sama sie o siebie zatroszczyc, i ze nie rzucam slow na wiatr.

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

Dokładnie! W tym chyba sendo.
Rodzice mają prawo do swojego zdania, choć czasem się nam ono nie podoba.

Problem w tym, że to prawo rodziców burzy Autorce życie.

1 517 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-09 18:26:18)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

Dokładnie! W tym chyba sendo.
Rodzice mają prawo do swojego zdania, choć czasem się nam ono nie podoba.

Problem w tym, że to prawo rodziców burzy Autorce życie.

no ale cóż nieraz, tak bywa
a w życiu tym Dorosłym często jest coś za coś wink
w tej historii nie ma prostego rozwiązania, choć ja wierzę w porozumienie między córką a rodzicami, bo tutaj widzę  prawdziwą miłość dlatego zranienie jest również, tak bolesne ...

a to dla lepszego zrozumienia sytuacji o której, tutaj tyle rozmawiamy (przeczytaj Supportfor):
"Często nastolatki buntują się nie tyle przeciwko rodzicom, ale przeciwko traktowaniu ich jak małe, niesamodzielne dzieci. Dla młodego człowieka dojrzewanie jest czasem konfrontowania się z tymi, od których do tej pory całkowicie zależał. Im większa była ta zależność w okresie dzieciństwa, tym w okresie dojrzewania istnieje zwykle większa potrzeba obalenia autorytetu. Ma to właśnie potwierdzić własną samodzielność we wszystkich płaszczyznach życia: samodzielność myślenia, przeżywania, decydowania, działania. (...) Sztywne zachowanie rodziców w okresie dojrzewania dzieci sprawia, iż czują się one zmuszone do radykalnego zerwania z rodzicami, by móc uzyskać samodzielność. Takie rozwiązanie jest jednak bardzo bolesne dla obu stron.(...)W okresie dojrzewania następuje niekiedy swoista rywalizacja międzypokoleniowa. Przyjmuje ona często formę pewnej gry. Dziecko posiada w sobie potrzebę "wygrania" ze swoimi rodzicami. W ten sposób dziecko potwierdza swoją dorosłość. Ta chęć wygrania z rodzicami nie jest nigdy próbą "niszczenia" ich.Z jednej strony młody człowiek "potrzebuje wygrać" ze swoimi rodzicami,  ale z drugiej strony ten sam młody człowiek potrzebuje nadal swoich rodziców tak samo, jak potrzebował ich w okresie dzieciństwa. Jest to relacja nacechowana zmiennością emocjonalną, ale właśnie taki charakter posiada cały okres dojrzewania. Dojrzewanie to czas swoistego miotania się pomiędzy dzieciństwem a dorosłością."

1 518

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

Dokładnie! W tym chyba sendo.Rodzice mają prawo do swojego zdania, choć czasem się nam ono nie podoba.

zgadzam się z Wami dziewczyny

Czyli właściwie wszystko wiadomo:
Rodzice mają swoje zdanie i jego nie zmienią - córka wdała się w romans z żonatym i nie musi się to im podobać. A czy ktoś ma inne zdanie? Ma prawo. Dobierając odpowiednio argumenty można się opowiedzieć albo bezwzględnie za rodzicami albo za autorką. To wszystko zależy od tego jaką ona (i on) jest osobą - czy na tyle dorosłą, odpowiedzialną że można jej zaufać, czy tylko pełnoletnią. Wygląda jednak na to, że dla rodziców jest dzieckiem, które nie wie co robi i w co się w pakowało, że ten facet chce się tylko zabawić, dlatego nie liczą się z jej zdaniem.
Miała więc 3 wyjścia:
1. przekonać do swego rodziców, co jej się nie udało, a tylko jeszcze bardziej ich rozwścieczyło, albo
2. potulnie ich posłuchać i zerwać kontakt (ew potajemnie się z nim spotykać), albo i co zrobiła
3. postawić na swoim wbrew ich woli...
Jednak jak się powiedziało A trzeba powiedzieć i B...
i tu zacytuje:

in_ka napisał/a:

... uważam, że ta sytuacja mocno do tej DOROSŁOŚĆ ją przybliża wink

in_ka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Problem w tym, że to prawo rodziców burzy Autorce życie.

hmm, burzy autorce dość wygodne życie a skazuje na ... dość trudne,
no ale cóż nieraz, tak bywa
a w życiu tym Dorosłym często jest coś za coś wink
w tej historii nie ma prostego rozwiązania, choć ja wierzę w porozumienie między córką a rodzicami, bo tutaj widzę  prawdziwą miłość dlatego zranienie jest również, tak bolesne ...

itd.

Ja też wierzę, że prędzej czy później autorka dojdzie do porozumienia z rodzicami. Jadnak emocje muszą najpierw opaść.

1 519

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Anastacjo, też tak myślę.
Dlatego napisałam wielokrotnie, że czas jest najlepszym lekarstwem.

1 520

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

W tym wszystkim nie o akceptacje rodzicow chodzi, a o to jaka tak naprawde dorosla jest Autorka. Jak tu slusznie wielokrotnie zauwazono, pelnoletniosc nie rowna sie wcale dojrzalosci.

Zeby podac konkretny przyklad, opowiem jaki sama mialam konflikt z rodzicami w prawie jej wieku. Nie chodzilo o faceta, ale o studia. Ojciec napalil sie, ze bede podazac w jego slady, wiec jako mloda dostalam sie na kierunek, ktory cala rodzina mi wmawiala byl naj- naj. Po jakis dwoch latach zrozumialam, ze to nie dla mnie, ze sie mecze, ze wolalabym cos na kierunku humanistycznym, a najlepiej za granica. Moj ojciec na to mi powiedzial, ze jak chce sobie studiowac filologie, psychologie, filozofie i inne tego typu duperele, to droga wolna, ale on do tego grosza nie przylozy. Podjelam wtedy decyzje, i o ile zdanie taty uwazalam za idiotyczne, wiedzialam, ze ma do niego prawo- wyjechalam do UK za wlasne oszczednosci, znalazlam prace i zaczelam ciulac na wymarzone studia.

Ani przez moment nie przyszlo mi do glowy fochac sie, ze tatus kasy nie dal na moje ambicje. Kiedy juz studia skonczylan wlasnie on byl ze mnie najdumniejszy, bo pokazalam, ze potrafie sama sie o siebie zatroszczyc, i ze nie rzucam slow na wiatr.

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

Czyli Support zrobila teraz dokladnie to co Ty wtedy...

1 521

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
zbyt.zaradny napisał/a:

Czyli Support zrobila teraz dokladnie to co Ty wtedy...

Podobnie, ale nie dokładnie. Bo studia zależą od jednej osoby, kwestia czy sobie poradzi czy nie, w związku są dwie - dlatego jak wcześniej wspomniałam, dużo zależy od znajomego autorki, nie tylko od niej. Jak się okaże dojrzałym, odpowiedzialnym (też za nią) facetem, to i rodzice szybciej zmiękną.

1 522 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-09 19:54:36)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
zbyt.zaradny napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

W tym wszystkim nie o akceptacje rodzicow chodzi, a o to jaka tak naprawde dorosla jest Autorka. Jak tu slusznie wielokrotnie zauwazono, pelnoletniosc nie rowna sie wcale dojrzalosci.

Zeby podac konkretny przyklad, opowiem jaki sama mialam konflikt z rodzicami w prawie jej wieku. Nie chodzilo o faceta, ale o studia. Ojciec napalil sie, ze bede podazac w jego slady, wiec jako mloda dostalam sie na kierunek, ktory cala rodzina mi wmawiala byl naj- naj. Po jakis dwoch latach zrozumialam, ze to nie dla mnie, ze sie mecze, ze wolalabym cos na kierunku humanistycznym, a najlepiej za granica. Moj ojciec na to mi powiedzial, ze jak chce sobie studiowac filologie, psychologie, filozofie i inne tego typu duperele, to droga wolna, ale on do tego grosza nie przylozy. Podjelam wtedy decyzje, i o ile zdanie taty uwazalam za idiotyczne, wiedzialam, ze ma do niego prawo- wyjechalam do UK za wlasne oszczednosci, znalazlam prace i zaczelam ciulac na wymarzone studia.

Ani przez moment nie przyszlo mi do glowy fochac sie, ze tatus kasy nie dal na moje ambicje. Kiedy juz studia skonczylan wlasnie on byl ze mnie najdumniejszy, bo pokazalam, ze potrafie sama sie o siebie zatroszczyc, i ze nie rzucam slow na wiatr.

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

Czyli Support zrobila teraz dokladnie to co Ty wtedy...

Tylko rodzice nie zrywają kontaktu za pójście na swoje wymarzone studia. Czymś innym jest odcięcie od pieniędzy i kazanie się wyprowadzić, a czymś innym brak kontaktu z własnym dzieckiem. To nie jest ani zdrowe, ani normalne. A to, że ktoś ładnie przedstawia chorobliwe kontrolowanie dziecka jako trzymanie się wartości jest śmieszne. Przykład ze studiami jest kompletnie nietrafiony (chyba, że rodzice Beyondblackie rzeczywiście zerwali z nią po tym kontakt). Ja rozumiem inne poglądy i rodzice mają do tego prawo. Mają też prawo wyrzucić dorosłe dziecko z domu i odciąć od pieniędzy. Nie mają jednak prawa zrywać z dzieckiem kontaktów tylko dlatego, że robi coś nie po ich myśli. Inaczej większość rodziców nie miałaby kontaktów ze swoimi dziećmi, bo one prędzej czy później zaczną robić coś odmiennego od poglądów rodziców. Zerwanie kontaktów z własnym dzieckiem, które nie jest mordercą czy złodziejem, to dla mnie patologia.

1 523

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cslady napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

W tym wszystkim nie o akceptacje rodzicow chodzi, a o to jaka tak naprawde dorosla jest Autorka. Jak tu slusznie wielokrotnie zauwazono, pelnoletniosc nie rowna sie wcale dojrzalosci.

Zeby podac konkretny przyklad, opowiem jaki sama mialam konflikt z rodzicami w prawie jej wieku. Nie chodzilo o faceta, ale o studia. Ojciec napalil sie, ze bede podazac w jego slady, wiec jako mloda dostalam sie na kierunek, ktory cala rodzina mi wmawiala byl naj- naj. Po jakis dwoch latach zrozumialam, ze to nie dla mnie, ze sie mecze, ze wolalabym cos na kierunku humanistycznym, a najlepiej za granica. Moj ojciec na to mi powiedzial, ze jak chce sobie studiowac filologie, psychologie, filozofie i inne tego typu duperele, to droga wolna, ale on do tego grosza nie przylozy. Podjelam wtedy decyzje, i o ile zdanie taty uwazalam za idiotyczne, wiedzialam, ze ma do niego prawo- wyjechalam do UK za wlasne oszczednosci, znalazlam prace i zaczelam ciulac na wymarzone studia.

Ani przez moment nie przyszlo mi do glowy fochac sie, ze tatus kasy nie dal na moje ambicje. Kiedy juz studia skonczylan wlasnie on byl ze mnie najdumniejszy, bo pokazalam, ze potrafie sama sie o siebie zatroszczyc, i ze nie rzucam slow na wiatr.

Konkludujac, Autorka bedzie miec dopoty problem dopoki nie zrozumie, ze jako dorosla osoba musi SAMA ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje.

Czyli Support zrobila teraz dokladnie to co Ty wtedy...

Tylko rodzice nie zrywają kontaktu za pójście na swoje wymarzone studia. Czymś innym jest odcięcie od pieniędzy i kazanie się wyprowadzić, a czymś innym brak kontaktu z własnym dzieckiem. To nie jest ani zdrowe, ani normalne. A to, że ktoś ładnie przedstawia chorobliwe kontrolowanie dziecka jako trzymanie się wartości jest śmieszne. Przykład ze studiami jest kompletnie nietrafiony (chyba, że rodzice Beyondblackie rzeczywiście zerwali z nią po tym kontakt). Ja rozumiem inne poglądy i rodzice mają do tego prawo. Mają też prawo wyrzucić dorosłe dziecko z domu i odciąć od pieniędzy. Nie mają jednak prawa zrywać z dzieckiem kontaktów tylko dlatego, że robi coś nie po ich myśli. Inaczej większość rodziców nie miałaby kontaktów ze swoimi dziećmi, bo one prędzej czy później zaczną robić coś odmiennego od poglądów rodziców. Zerwanie kontaktów z własnym dzieckiem, które nie jest mordercą czy złodziejem, to dla mnie patologia.

Racja, dla mnie tez, ale ja pisalem o tym co zrobila corka, a nie rodzice.
Obie zrobily to samo: postawily sie rodzicom i wolaly pojsc na swoje, aby robic w zyciu to, co one same sobie wybraly.

Anastacjaa: Support nie wyprowadzila sie do faceta.

1 524

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Akurat moi rodzice nie odzywali sie do mnie przez rok z hakiem.

Tylko, ze ja, w przeciwienstwie do Autorki, to rozumialam. Przed wyprowadzka z Polski i rzuceniem studiow oni mnie wyraznie poinformowali o swojej postawie, ja to przyjelam do wiadomosci i podjelam decyzje absolutnie wiedzac, ze takie tego beda konsekwencje. Mentalnie sie w sumie przygotowalam, ze nigdy wiecej od nich nie uslysze.

Natomiast Support chce byc niby dorosla ale konsekwencji doroslosci nie chce. Dlatego suszy nam glowe o tym jak rodzicow przekonac.

1 525 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-09 22:00:29)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cslady napisał/a:

Mają też prawo wyrzucić dorosłe dziecko z domu i odciąć od pieniędzy. Nie mają jednak prawa zrywać z dzieckiem kontaktów tylko dlatego, że robi coś nie po ich myśli.

a dlaczego nie mają ?
mają, jak najbardziej ...
oczywiście jeżeli dziecko skończy 18 lat, bo wcześniej za nie odpowiadają
(Art. 92. Dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską.)
swoją drogą ciekawe masz podejście tylko morderstwo i złodziejstwo może być powodem niezadowolenia rodziców z dziecka, reszta ... patologia wink

1 526

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Tylko wiesz In_ko, od niezadowolenia z dziecka do zerwania kontaktu z dzieckiem jest jednak daleka droga...

Prawnie wszystko ok, ale moralnie troszkę mniej.

1 527

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Tylko wiesz In_ko, od niezadowolenia z dziecka do zerwania kontaktu z dzieckiem jest jednak daleka droga...

Prawnie wszystko ok, ale moralnie troszkę mniej.

ale każdy rodzic do tego ma Cyniczna prawo
a co do "moralnie"- o to ho ho całkiem inna bajka,
i do tego wątku, już tej moralności lepiej nie mieszajmy wink bo dopiero bajzel się zrobi ...

1 528 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-09 23:49:04)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Tylko wiesz In_ko, od niezadowolenia z dziecka do zerwania kontaktu z dzieckiem jest jednak daleka droga...

Prawnie wszystko ok, ale moralnie troszkę mniej.

No właśnie. Patologią nie jest niezadowolenie z dziecka, tylko zrywanie z nim kontaktu. Ja rozumiem, że rodzic może nie chcieć kontaktu, gdy dziecko zostaje złodziejem albo mordercą. A tutaj chodzi tylko i wyłącznie o moralność, która już dawno została do tego wątku wmieszana. Gdyby partner Support nie miał żony, to w ogóle by problemu nie było. Przekonania przekonaniami, ale dziecko mają tylko jedno. Mnie to po prostu zalatuje jakąś zaściankową mentalnością z XIX wieku. Gdyby mnie coś takiego rodzice zrobili, to zwyczajnie przestałabym im ufać. Może jeszcze nie mam dzieci, ale innych ludzi w moim życiu już kocham bezwarunkowo i nie wiem jaką głupotę musieliby zrobić, żebym przestała się odzywać. A gdyby moja mama teraz rozwiodła się z tatą, bo by się zakochała, to mam prawo przestać się do niej odzywać? Mogę być rozżalona, może mi się to nie podobać, ale jeśli zerwę kontakt, to tylko o mnie będzie świadczyło jak bardzo małostkowym człowiekiem jestem. Rodzina powinna trzymać się razem. A Support niczego złego swoim rodzicom nie robi. Nie zgadzają się w kwestii partnera, ale to nie jest żadna sprawa życia i śmierci i bez sensu tak histeryzować. Sami zachowują się jak dzieci, więc nie wiem skąd Support ma tutaj brać dojrzałe i pozytywne wzorce.

1 529 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-03-10 01:21:16)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Cslady, idealy jak ludzie powinni postepowac mozna miec, ale doroslosc polega na tym, ze potrafimy sie pogodzic z tym, ze nasi najblizsi to nie kukielki co beda sie tak zachowywac jak my chcemy, ale autonomiczne jednostki.

Decyzja mojego ojca, lata temu, byla dla mnie ciezka, bo uwazalam, ze nie respektuje moich zainteresowan. Jednak nawet wtedy, a tym bardziej dzis, widzialam jego logike, milosc, chec zapewnienia mi jak najlepszego materialnie zycia, pomimo tego, ze przestal sie do mnie na jakis czas odzywac i kategorycznie odmowil wsparcia finansowego.

Roznilismy sie za to pogladami i z cala determinacja ja sie trzymalam swego, on swego, bo znajac tate wiedzialam, ze jak dopne tego dyplomu prestizowej uczelni w UK, to czy to byla psychologia, filozofia, kulturoznawstwo czy inne "duperele", to on bedzie wiedzial, ze moje marzenia i decyzje nie byly pochopnymi mrzonkami. I mialam racje. Chociaz bylam przygotowana na rodzinne wygnanie, bralam je powaznie i MIMO tego postanowilam co postanowilam.

Support moze miec inne priorytety niz mama i tata, ale jezeli ma, powinna zdawac sobie sprawe, ze podejmuje wasne decyzje, na wlasne konto, i rodzice wcale nie musza jej klaskac. Taki jest wlasnie koszt doroslosci.

1 530

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ona nie szuka poklasku.
Ona chce móc porozmawiać z rodzicami i czuć się kochana.

1 531 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-10 09:30:57)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Ona nie szuka poklasku.
Ona chce móc porozmawiać z rodzicami i czuć się kochana.

W zamian będzie musiała przełknąć tę gorzką pigułkę od rodziców.

1 532 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-03-10 11:14:17)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
horses napisał/a:

A ja bym się zastanowiła :
jaka jest dojrzałość mężczyzny, który nie potrafi się powstrzymać
i zanim rozwiedzie się z żoną już chce układać życie z młodziutką dziewczyną,
którą czeka matura, wybór studiów? Taki niecierpliwy? Nie może pierw rozwiązać swoich spraw?
Później udowodnić rodzicom ukochanej, że nie jest nieodpowiedzialnym idiotą?
Nie zależy mu na kontaktach z przyszłymi teściami?
Dla mnie to nieodpowiedzialny dzieciak, który skoro chce to chce i chce teraz.

Ach te czasy, kiedy pierw chodziło się na randki tygodniami,poznawanie siebie, pierwszy pocałunek, później ......
Ale ja chyba już jestem bardzo stara sad

Dla mnie to nie nieodpowiedzialny dzieciak a tylko zakochany mężczyzna. A Ty piszesz tak jakby tu chodziło o fascynację fizyczną- Ja jaram sie starszym facetem a on młodą dziewczyną.  Ale tak nie jest! Dla samej fascynacji dojrzałym facetem nie przewracałabym sobie zycia do góry nogami! On tak samo...A skoro w grę wchodzi uczucie ? Z pożądaniem mozna sobie poradzić ale z emocjami juz nie. Ty uważasz, że to takie proste ?
Tak sobie teraz myslę, że skoro dla wielu ludzi malżeństwo to formalność-zbędny papierek to dlaczego w naszym przypadku ten papierek(rozwód) przybiera na wartości? Tak tylko pytam bo osobiście dla mnie małżeństwo ma ogromne znaczenie i nie łatwo mi było sie pogodzić z faktem, że on juz raz składał przysięge kobiecie. Tylko, że jego małżeństwo rozpadło się-nie istnieje(!) a formalności związane z rozwodem to kwestia czasu. Może miesiąca (przy duzym szczęściu) a może i kilku miesięcy gdy trafił na okres w którym Sąd ma zajęte terminy np.do lata.
Nie twierdzę, że tak to wszystko powinno wyglądać bo nie wymarzyłam sobie partnera który będzie w trakcie rozwodu ale nie da sie zaplanować wszystkiego. Po drugie dla kogo byłoby lepiej? Dla nas niekoniecznie...Wezmie rozwód i wtedy tez może pokazać moim rodzicom, że jest odpowiedzialny i że ma szczere zamiary. Tylko od nich zależy czy będą chcieli sie przekonać.
Te "Twoje czasy" czym sie rózniły? Ja również chodzę na randki, poznaje go... Nie zamieszkałam  z nim by nie przyspieszać wszystkiego. By nie  zachowywac sie jak stare dobre małżeństwo na tym etapie związku.Uważam, ze błędem jest wspólne mieszkanie przed zaręczynami. Wiele kobiet na to sie godzi a pózniej latami czekają by facet sie okreslił . Zreszta nieważne. Nie o to chodzi teraz.

1 533 Ostatnio edytowany przez eastlands (2015-03-10 11:16:14)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ja w ogóle jestem w szoku autorko, że powiedziałaś ojcu, że facet jest żonaty. Rozumiem, że chciałaś być uczciwa, ale... rodzice nie muszą widzieć o wszystkim. To jest typowo idealistyczne myślenie, że rodzic wie wszystko o dziecku i nagradza je za szczerość. Może przy innych rodzicach by to wypaliło, ale przecież Ty ich trochę znasz, i wiesz jakie mają spojrzenie na życie. Piszesz, że Twój ojciec o wszystkim by się dowiedział... ciekawe jak? Chyba, że mieszkacie w małej miejscowości, ale jak w większym mieście to ciekawe jakim cudem?
Ja wielu rzeczy rodzicom o sobie nie powiedziałem. Po co prowokować wojny? Rodzice to nie koledzy, którym możesz się wygadać (chociaż podobno niektórzy tacy są, ale nie Twoi.)

Po raz kolejny jeszcze odwołam się do tego argumentu o maturze. Czy gdyby np poznali się jak autorka jest na studiach i jest na miesiąc przed sesją, to facet dalej jest nieodpowiedzialny, bo miesza w głowie biedniej dziewczynce, która powinna się uczyć do sesji? No kurde... zawsze się znajdzie jakieś zajęcie, którym się trzeba zajmować i można użyć argumentu "lepiej skup się na tym, zamiast się za facetami oglądać".

1 534

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cslady napisał/a:

A tutaj chodzi tylko i wyłącznie o moralność, która już dawno została do tego wątku wmieszana.

moralność czyli zbiór zasad i norm, które określają co jest dobre a co złe, tak?
czy twoja miara moralności równa się mojej i odwrotnie?

ja rozumiem, ze wg twojej miary moralności rodzice autorki źle postępują
wg mojej no już nie koniecznie
wg kogoś innego - całkiem prawidłowo

to samo dotyczy postępowania i wyborów autorki...
ale ja rozumiem, że jak każdy tutaj również ty cslady wyraziłaś swój pogląd tylko on wcale nie jest uniwersalny wink

1 535

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

.Uważam, ze błędem jest wspólne mieszkanie przed zaręczynami.

Błąd leży w Twoich założeniach. Nic tak nie weryfikuje uczucia jak proza życia.

1 536 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-10 11:30:35)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:
cslady napisał/a:

A tutaj chodzi tylko i wyłącznie o moralność, która już dawno została do tego wątku wmieszana.

moralność czyli zbiór zasad i norm, które określają co jest dobre a co złe, tak?
czy twoja miara moralności równa się mojej i odwrotnie?

ja rozumiem, ze wg twojej miary moralności rodzice autorki źle postępują
wg mojej no już nie koniecznie
wg kogoś innego - całkiem prawidłowo

to samo dotyczy postępowania i wyborów autorki...
ale ja rozumiem, że jak każdy tutaj również ty cslady wyraziłaś swój pogląd tylko on wcale nie jest uniwersalny wink

Moralność nie ma nic wspólnego z postępowaniem rodziców Support. Uważam, że zachowują się dziecinnie i idiotycznie, ale przecież nie niemoralnie. Wojna o moralność rozpętała się w tym wątku, bo partner Support jest żonaty i nagle jest wielkie oburzenie (podobnie u jej rodziców). Do tego jeszcze hipokryzja, bo Support musi zrozumieć swoich rodziców i uświadomić sobie, że chcą dobrze, ale rodzice już nie muszą niczego rozumieć i mogą sobie po prostu zerwać kontakt. Ale to typowe dla takich poglądów. Zresztą to jest ich strata, jeśli zerwą kontakt z jedynym dzieckiem. Sami sobie robią krzywdę przez swój upór i egoizm. Support jest fajną dziewczyną i sobie poradzi, a oni może z czasem coś zrozumieją.

1 537

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

.Uważam, ze błędem jest wspólne mieszkanie przed zaręczynami.

Błąd leży w Twoich założeniach. Nic tak nie weryfikuje uczucia jak proza życia.

A Ty każdym facetem, z którym spotykałaś się 2 miesiące zamieszkiwałaś i wspólnie poddawaliście się prozie życia?

1 538 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-10 11:40:43)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
eastlands napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

.Uważam, ze błędem jest wspólne mieszkanie przed zaręczynami.

Błąd leży w Twoich założeniach. Nic tak nie weryfikuje uczucia jak proza życia.

A Ty każdym facetem, z którym spotykałaś się 2 miesiące zamieszkiwałaś i wspólnie poddawaliście się prozie życia?

Gdybym była tak szaleńczo zakochana i tak bardzo mi na kimś zależało to zdecydowałabym się na taki krok szybkiego zamieszkania. Skoro jest to miłość od pierwszego wejrzenia, jest uczucie, dwoje ludzi do siebie ciągnie jak magnes... Moi znajomi pobrali się po 3 miesiącach znajomości. A tu mówimy raptem o zamieszkaniu. Więc dlaczego nie? Tylko, że oni byli wolni i nie zabiegali o akceptację rodziców.

1 539 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-10 11:43:33)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cslady napisał/a:
in_ka napisał/a:
cslady napisał/a:

A tutaj chodzi tylko i wyłącznie o moralność, która już dawno została do tego wątku wmieszana.

moralność czyli zbiór zasad i norm, które określają co jest dobre a co złe, tak?
czy twoja miara moralności równa się mojej i odwrotnie?

ja rozumiem, ze wg twojej miary moralności rodzice autorki źle postępują
wg mojej no już nie koniecznie
wg kogoś innego - całkiem prawidłowo

to samo dotyczy postępowania i wyborów autorki...
ale ja rozumiem, że jak każdy tutaj również ty cslady wyraziłaś swój pogląd tylko on wcale nie jest uniwersalny wink

Moralność nie ma nic wspólnego z postępowaniem rodziców Support. Uważam, że zachowują się dziecinnie i idiotycznie, ale przecież nie niemoralnie. Wojna o moralność rozpętała się w tym wątku, bo partner Support jest żonaty i nagle jest wielkie oburzenie (podobnie u jej rodziców). Do tego jeszcze hipokryzja, bo Support musi zrozumieć swoich rodziców i uświadomić sobie, że chcą dobrze, ale rodzice już nie muszą niczego rozumieć i mogą sobie po prostu zerwać kontakt. Ale to typowe dla takich poglądów. Zresztą to jest ich strata, jeśli zerwą kontakt z jedynym dzieckiem. Sami sobie robią krzywdę przez swój upór i egoizm. Support jest fajną dziewczyną i sobie poradzi, a oni może z czasem coś zrozumieją.

nie zgadzam się cslady z tobą
po pierwsze dlatego że właśnie te normy i zasady mają tutaj olbrzymie znaczenie
a po drugie wydaje mi się, że trudno jest tobie zrozumieć jak można mieć takie normy i zasady, które mają rodzice autorki

i jeszcze jedno miejsce, gdzie robisz błąd (moim zdaniem)
to autorka dokonała wyboru wiedząc, jakie są warunki
rodzice jasno określili zasady dotyczące wyboru
i do takiego zachowania mieli Prawo

1 540

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Nie, Cslady, Support wcale nie musi sobie głowy łamać jak zrozumieć rodziców. Nikt od niej tego nie wymaga. Natomiast powinna przyjąć do wiadomości, że mają oni prawo do własnych poglądów, na które ona nie ma wpływu. Jak robi coś wbrew nim, to musi się godzić z konsekwencjami tego. Podobnie jak jej rodzice muszą się pogodzić z tym, że jej w domu wbrew jej woli zamknąć nie mogą i zakazać związku z facetem. Już tak jest w dorosłym życiu, że nasze akcje powodują reakcje.

Trochę to tak jakby Support płakała, że dostała mandat za nadmierną szybkość, chociaż dobrze wiedziała, że 90 na godzinę w terenie zabudowanym jest niedozwolone.

1 541

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
eastlands napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Błąd leży w Twoich założeniach. Nic tak nie weryfikuje uczucia jak proza życia.

A Ty każdym facetem, z którym spotykałaś się 2 miesiące zamieszkiwałaś i wspólnie poddawaliście się prozie życia?

Gdybym była tak szaleńczo zakochana i tak bardzo mi na kimś zależało to zdecydowałabym się na taki krok szybkiego zamieszkania. Skoro jest to miłość od pierwszego wejrzenia, jest uczucie, dwoje ludzi do siebie ciągnie jak magnes... Moi znajomi pobrali się po 3 miesiącach znajomości. A tu mówimy raptem o zamieszkaniu. Więc dlaczego nie? Tylko, że oni byli wolni i nie zabiegali o akceptację rodziców.

nie rozumiem co ma szaleńcza miłość do szaleńczych decyzji o slubie, dzieciach po kilku miesiacach znajomosci . Moja koleżanka zaszła w ciąze znajac faceta 7 miesiecy i uważasz, ze tak to powinno wyglądac? Zresztą w moim przypadku nie będzie to rozsądne ze względu na rodziców. Mam nadzieję, że  niedługo sie odezwą a wiadomośc, że z nim mieszkam w niczym nie pomoże a jedynie może zaszkodzić.

1 542

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

a wiadomośc, że z nim mieszkam w niczym nie pomoże a jedynie może zaszkodzić.

zdecydowana słuszność w poglądach

1 543

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:
cslady napisał/a:
in_ka napisał/a:

moralność czyli zbiór zasad i norm, które określają co jest dobre a co złe, tak?
czy twoja miara moralności równa się mojej i odwrotnie?

ja rozumiem, ze wg twojej miary moralności rodzice autorki źle postępują
wg mojej no już nie koniecznie
wg kogoś innego - całkiem prawidłowo

to samo dotyczy postępowania i wyborów autorki...
ale ja rozumiem, że jak każdy tutaj również ty cslady wyraziłaś swój pogląd tylko on wcale nie jest uniwersalny wink

Moralność nie ma nic wspólnego z postępowaniem rodziców Support. Uważam, że zachowują się dziecinnie i idiotycznie, ale przecież nie niemoralnie. Wojna o moralność rozpętała się w tym wątku, bo partner Support jest żonaty i nagle jest wielkie oburzenie (podobnie u jej rodziców). Do tego jeszcze hipokryzja, bo Support musi zrozumieć swoich rodziców i uświadomić sobie, że chcą dobrze, ale rodzice już nie muszą niczego rozumieć i mogą sobie po prostu zerwać kontakt. Ale to typowe dla takich poglądów. Zresztą to jest ich strata, jeśli zerwą kontakt z jedynym dzieckiem. Sami sobie robią krzywdę przez swój upór i egoizm. Support jest fajną dziewczyną i sobie poradzi, a oni może z czasem coś zrozumieją.

nie zgadzam się cslady z tobą
po pierwsze dlatego że właśnie te normy i zasady mają tutaj olbrzymie znaczenie
a po drugie wydaje mi się, że trudno jest tobie zrozumieć jak można mieć takie normy i zasady, które mają rodzice autorki

i jeszcze jedno miejsce, gdzie robisz błąd (moim zdaniem)
to autorka dokonała wyboru wiedząc, jakie są warunki
rodzice jasno określili zasady dotyczące wyboru
i do takiego zachowania mieli Prawo

inka, uważam , że cslady ma racje. Moga sie nie zgadzać, nie akceptować i nawet kazać wyprowadzić ale w spokojny sposób!! Rozmową postawic sprawę jasno" nie akceptujemy więc  nie chcemy byś z nami mieszkała gdy wybierzesz jego ale nadal jestes nasza córką i kochamy Cię... " i przede wszystkim nie urywać kontaktów! Nie wierzę, że nie tęsknią za mną!!

1 544

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

To oni nadal sie do ciebie nie odzywaja?

1 545

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support, a reszta rodziny? Masz z kimś kontakt, wsparcie (głównie mam na myśli psychiczne)? Czy nikt nic nie wie?

1 546

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

inka, uważam , że cslady ma racje. Moga sie nie zgadzać, nie akceptować i nawet kazać wyprowadzić ale w spokojny sposób!! Rozmową postawic sprawę jasno" nie akceptujemy więc  nie chcemy byś z nami mieszkała gdy wybierzesz jego ale nadal jestes nasza córką i kochamy Cię... " i przede wszystkim nie urywać kontaktów! Nie wierzę, że nie tęsknią za mną!!

na pewno Ciebie kochają na 100%
i zdecydowanie bardzo tęsknią

a co do całej reszty, to twoi Rodzice wybrali taką właśnie drogę postępowania zmagając się z problem,
bo to jest olbrzymi dla nich problem, że tak postępujesz

1 547

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Tak czytam te odpowiedzi i śmiać mi się chce. A co jest dziwnego w takim związku? Przecież ludzie się rozstają i wchodzą w nowe związki, to najnormalniejsze w świecie, każdy z Was coś takiego na pewno nie raz przeżył, a zachowujecie się jak hipokryci. A czym różni się rozwód od rozstania? Tylko tym, ze większe ceregiele. Dla mnie śluby ogólnie są bez sensu, sprawy formalne można załatwić u notariusza, a pieniądze wolałabym wydać na podróże i coś przyjemnego z partnerem, a nie na dwudniową szopkę, żeby goście się zabawili, nażarli i głośno beknęli, ale to tylko moje nieromantyczne zdanie tongue

Autorko: odpisuję na ten wątek dlatego, że sama jestem z mężczyzną po rozwodzie. Przede wszystkim co to za mydlane deklaracje, że będzie rozwód? Musisz być ostrożna i nie podchodzić krok bliżej, dopóki nie podejmie w tym kierunku konkretnych kroków. Z moim partnerem na początku się kumplowaliśmy, miałam dystans, szczerze to wcale nie był mi w głowie związek z nim, dopiero, gdy zaczęłam się przekonywać, że mogę na niego liczyć bardziej niż na kogokolwiek innego, coś zaczynało we mnie pękać. Gdy pojawił się temat uczuć i ewentualnego związku, mój partner natychmiast wniósł pozew o rozwód. Zaprosił mnie do siebie i napisaliśmy go razem - taka była jego propozycja, abym miała pewność, bo zależało mu na moich uczuciach i komforcie. Uczestniczyłam we wszystkim, byłam z nim w urzędzie, osobiście usłyszałam datę sprawy, poznałam jego rodziców i wszystko było jawne. Jeżeli u Ciebie będzie podobnie, nie masz się czego obawiać, przecież chodzi właśnie o tę pewność i szczęście, ale pamiętaj, nie narzucaj Wam zbyt szybkiego tempa. A to, co piszą ludzie, że rozwodnik, że trudny związek, to ja serio nie wiem, o co chodzi i w czym to ma być trudne. Mój mężczyzna ma jeszcze dwójkę dzieci z poprzedniego związku i nawet to nie jest żadną przeszkodą, więc nie wiem, jaka trudność miałaby się z tym wiązać. Twoi rodzice troszkę przesadzili, ale może potrzeba im właśnie takiego dowodu, że facet traktuje Cię poważnie? Powinien najpierw wnieść pozew, a potem pojawiać się u Ciebie w domu. Nie mówię, że jest bezczelny, może o tym nie pomyślał, ale tak byłoby w dobrym guście, wszystko jest jeszcze do naprawienia. Moi rodzice bardzo szybko zaakceptowali mojego partnera, moja mama nigdy nie miała z tym żadnego problemu, tata na początku coś tam gadał, ale wiadomo - martwił się. Na pewno niczego mi nie narzucał. Kiedy mój partner wielokrotnie dał się poznać od dobrej strony i pokazał, ile jest w stanie dla mnie zrobić i jak bardzo zależy mu na kontaktach z moją rodziną, stał się ich przyjacielem. Wyjeżdżamy razem, odwiedzamy się u swoich rodzinek i dopiero teraz jestem w związku, w którym czuję się spełniona na każdej płaszczyźnie. A więc nie ma co gadać, że z rozwodnikiem to ciężkie życie - nic podobnego. Wystarczy nie podać się na tacy od samego początku, ale to tyczy się każdej relacji, nie tylko z żonatym. Bądź ostrożna i obserwuj jego zachowanie, przecież wszystko zależy od tego, a nie od tego, że jest uwiązany papierem. Pozdrawiam, daj znać, jak się sprawy potoczyły smile

1 548 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-03-10 16:00:12)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Buszująca w zbożu napisał/a:

Tak czytam te odpowiedzi i śmiać mi się chce. A co jest dziwnego w takim związku? Przecież ludzie się rozstają i wchodzą w nowe związki, to najnormalniejsze w świecie, każdy z Was coś takiego na pewno nie raz przeżył, a zachowujecie się jak hipokryci. A czym różni się rozwód od rozstania? Tylko tym, ze większe ceregiele. Dla mnie śluby ogólnie są bez sensu, sprawy formalne można załatwić u notariusza, a pieniądze wolałabym wydać na podróże i coś przyjemnego z partnerem, a nie na dwudniową szopkę, żeby goście się zabawili, nażarli i głośno beknęli, ale to tylko moje nieromantyczne zdanie tongue

Autorko: odpisuję na ten wątek dlatego, że sama jestem z mężczyzną po rozwodzie. Przede wszystkim co to za mydlane deklaracje, że będzie rozwód? Musisz być ostrożna i nie podchodzić krok bliżej, dopóki nie podejmie w tym kierunku konkretnych kroków. Z moim partnerem na początku się kumplowaliśmy, miałam dystans, szczerze to wcale nie był mi w głowie związek z nim, dopiero, gdy zaczęłam się przekonywać, że mogę na niego liczyć bardziej niż na kogokolwiek innego, coś zaczynało we mnie pękać. Gdy pojawił się temat uczuć i ewentualnego związku, mój partner natychmiast wniósł pozew o rozwód. Zaprosił mnie do siebie i napisaliśmy go razem - taka była jego propozycja, abym miała pewność, bo zależało mu na moich uczuciach i komforcie. Uczestniczyłam we wszystkim, byłam z nim w urzędzie, osobiście usłyszałam datę sprawy, poznałam jego rodziców i wszystko było jawne. Jeżeli u Ciebie będzie podobnie, nie masz się czego obawiać, przecież chodzi właśnie o tę pewność i szczęście, ale pamiętaj, nie narzucaj Wam zbyt szybkiego tempa. A to, co piszą ludzie, że rozwodnik, że trudny związek, to ja serio nie wiem, o co chodzi i w czym to ma być trudne. Mój mężczyzna ma jeszcze dwójkę dzieci z poprzedniego związku i nawet to nie jest żadną przeszkodą, więc nie wiem, jaka trudność miałaby się z tym wiązać. Twoi rodzice troszkę przesadzili, ale może potrzeba im właśnie takiego dowodu, że facet traktuje Cię poważnie? Powinien najpierw wnieść pozew, a potem pojawiać się u Ciebie w domu. Nie mówię, że jest bezczelny, może o tym nie pomyślał, ale tak byłoby w dobrym guście, wszystko jest jeszcze do naprawienia. Moi rodzice bardzo szybko zaakceptowali mojego partnera, moja mama nigdy nie miała z tym żadnego problemu, tata na początku coś tam gadał, ale wiadomo - martwił się. Na pewno niczego mi nie narzucał. Kiedy mój partner wielokrotnie dał się poznać od dobrej strony i pokazał, ile jest w stanie dla mnie zrobić i jak bardzo zależy mu na kontaktach z moją rodziną, stał się ich przyjacielem. Wyjeżdżamy razem, odwiedzamy się u swoich rodzinek i dopiero teraz jestem w związku, w którym czuję się spełniona na każdej płaszczyźnie. A więc nie ma co gadać, że z rozwodnikiem to ciężkie życie - nic podobnego. Wystarczy nie podać się na tacy od samego początku, ale to tyczy się każdej relacji, nie tylko z żonatym. Bądź ostrożna i obserwuj jego zachowanie, przecież wszystko zależy od tego, a nie od tego, że jest uwiązany papierem. Pozdrawiam, daj znać, jak się sprawy potoczyły smile

On juz wniósł pozew ale na nich to nie zrobiło wrażenia.
Nie jest bezczelny bo nie przyszedł do nas do domu na kawę a tylko pod ich nieobecnośc i to sama go poprosiłam by nie siedział w aucie a tylko wszedł do domu. Rodzice wrócili i wyprosili go.

Iceni, nie odzywaja się.

daenerys, cała rodzina wie i nikt w sumie nie robi z tego aż takiego problemu. Babcia jedynie tez jest przeciwna takim związkom  i czego się nasłuchałam to moje sad Ale nie wyrzekła sie mnie.Moja ciocia (siostra mojego ojca) jest bardzo za mną i pokłóciła sie z nim ostatnioa dokładnie to w dniu moich urodzin. Teraz w czerwcu mamy slub w rodzinie i każdy sie zastanawia jak to będzie. Ojciec jest chrzestnym więc nie wypada by sie nie pojawił . Mnie tez wszyscy chca widziec więc nie wiem.. Babcia tez jest przeciwna takiemu zwiazkowi ale normalnie rozmawia ze mną ale co powie to powie sad

buszująca w zbożu, piszesz, że dla Ciebie slub to zbędne ceregiele a czy Twój partner jest tego samego zdania? Nie chce juz kolejnego małżeństwa? Mój facet wiem, ze chce pomimo, ze ma za soba nieudane małżeństwo nie zraził się i nie boi się po raz kolejny spróbowac szczęścia smile Ja także tego chce i bardzo bym chciała ślub Kościelny smile I nie chodzi mi o jakies huczne weselisko ale o sam Sakrament

1 549

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
eastlands napisał/a:

Ja w ogóle jestem w szoku autorko, że powiedziałaś ojcu, że facet jest żonaty. Rozumiem, że chciałaś być uczciwa, ale... rodzice nie muszą widzieć o wszystkim. To jest typowo idealistyczne myślenie, że rodzic wie wszystko o dziecku i nagradza je za szczerość. Może przy innych rodzicach by to wypaliło, ale przecież Ty ich trochę znasz, i wiesz jakie mają spojrzenie na życie. Piszesz, że Twój ojciec o wszystkim by się dowiedział... ciekawe jak? Chyba, że mieszkacie w małej miejscowości, ale jak w większym mieście to ciekawe jakim cudem?
Ja wielu rzeczy rodzicom o sobie nie powiedziałem. Po co prowokować wojny? Rodzice to nie koledzy, którym możesz się wygadać (chociaż podobno niektórzy tacy są, ale nie Twoi.)

Po raz kolejny jeszcze odwołam się do tego argumentu o maturze. Czy gdyby np poznali się jak autorka jest na studiach i jest na miesiąc przed sesją, to facet dalej jest nieodpowiedzialny, bo miesza w głowie biedniej dziewczynce, która powinna się uczyć do sesji? No kurde... zawsze się znajdzie jakieś zajęcie, którym się trzeba zajmować i można użyć argumentu "lepiej skup się na tym, zamiast się za facetami oglądać".

Nie potrafiłam ani nie chciałam ich kłamać. A ojciec w końcu by się dowiedział i nie trzeba mieszkać w małym mieście by do tego doszło. Wystarczy być moim ojcem i w ogóle to nie chce tu pisac jak ale świat jest mały... a i nie trudno sie dowiedziec. Dziwie sie troszeczkę, że nie potrafisz tego zrozumieć. Mozna nie mówic wszystkiego rodzicom bo w końcu każdy ma jakies swoje prywatne tajemnice ale kłamac na temat jego przeszłości to dwie rózne sprawy.

1 550

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
mariola856 napisał/a:

.,,Nie udało mu się i po poznaniu mnie zrozumiał, że ich związek nie miał szans.,,
już nie mam wątpliwości ze to jest prowokacja bo nie wierze w taka naiwnosc

Uwierz smile U mnie było podobnie, z jaką różnicą - przeczytaj post wyżej sama, jeśli Cię to interesuje. Dziś już dawno po rozwodzie, ponad rok razem, rodziny się znają, jest super. Można? Można smile

1 551

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Buszująca w zbożu napisał/a:
mariola856 napisał/a:

.,,Nie udało mu się i po poznaniu mnie zrozumiał, że ich związek nie miał szans.,,
już nie mam wątpliwości ze to jest prowokacja bo nie wierze w taka naiwnosc

Uwierz smile U mnie było podobnie, z jaką różnicą - przeczytaj post wyżej sama, jeśli Cię to interesuje. Dziś już dawno po rozwodzie, ponad rok razem, rodziny się znają, jest super. Można? Można smile

Tylko, że ja nie byłam powodem ich rozstania! Zle sformułowałam to zdanie i niektórzy tak zrozumieli po tym wpisie

1 552

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
pitagoras napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

A dlaczego mam nie wierzyć skoro nawet ewidentnie widać, że ich małżeństwo dobiega końca ? On juz dawno chciał sie z nią rozwieść ale jak mówi miał nadzieję na poprawę i starał sie "naprawic" małżeństwo.Nie udało mu się i po poznaniu mnie zrozumiał, że ich związek nie miał szans.

.

a więc jest jeszcze gorzej, niż wyglądało na początku:P
Myślałem, że on tylko formalnie ma żonę gdzieś tam i nic poza tym.Moja kumpela ma tak męża, że nie wie co się z nim dzieje od iks lat, tylko że nie chciało im się brać rozwodu i tyle.
A tu jest normalnie żonaty facet i Ty się z nim na oficjalu bujasz po miesiącu?
Konkluzje:
1.Robisz z siebie dziwkę.Jakoś nie dziwne, że starzy nie są dumni z córeczki.
2.Facet jest imbecylem==> ma gwarancję rozwodu z własnej winy i cały majątek dla żony.Bravo!
3.Póki co masz status kochanki.Nie wiesz jak wygląda jego małżeństwo, nie wiesz co planuje.

Pitagoras, mylisz się jak nie wiem. To z autorką teraz jest, żona tylko na papierze. To żona wadzi im, nie oni jej. Ja miałam bardzo podobnie, nigdy nikt kochanką mnie nie nazwał, rozwodu nie da się przyśpieszyć, jak jest już termin, musisz na niego czekać, trudno żeby zawiesił nową relację na ten czas, skoro mu zależy, bo w imię czego? Nie mierz wszystkich swoją miarą albo stereotypami, ilu jest ludzi na świecie, tyle sytuacji, jestem na to najlepszym przykładem, nic u mnie nie wyszło standardowo, choć wydawać by się mogło, że no tak, młodsza laska, nieszczęśliwy z żoną facet, happy endu nie będzie. A jednak jest i od początku miałam tę pewność, bo o to odpowiednio zadbaliśmy. A co do majątku - w moim przypadku żona żadnego majątku nie dostała, podzielili się sami, i wcale nie oskarżyła go o winę. On wniósł pozew, ona przystała. Zdawała sobie sprawę, że to nie jego wina. Bo jaką miał ponieść winę i za co? Za to, że starał się i spalał latami, ale nie pykło? Że poznał mnie i się zakochał? Nie do wiary, że można mieć w dzisejszych czasach tak zacofane podejście i szufladkować ludzi. Będę bronić takich osób jak autorka, bo jak widać, życie potrafi zaskoczyć i ułożyć się niestandardowo i pomyślnie.

1 553

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

buszująca w zbozu, edytowałam swój post z godz. 14:34 odnosnie slubu. mozesz odpisac?

1 554

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:

Tak czytam te odpowiedzi i śmiać mi się chce. A co jest dziwnego w takim związku? Przecież ludzie się rozstają i wchodzą w nowe związki, to najnormalniejsze w świecie, każdy z Was coś takiego na pewno nie raz przeżył, a zachowujecie się jak hipokryci. A czym różni się rozwód od rozstania? Tylko tym, ze większe ceregiele. Dla mnie śluby ogólnie są bez sensu, sprawy formalne można załatwić u notariusza, a pieniądze wolałabym wydać na podróże i coś przyjemnego z partnerem, a nie na dwudniową szopkę, żeby goście się zabawili, nażarli i głośno beknęli, ale to tylko moje nieromantyczne zdanie tongue

Autorko: odpisuję na ten wątek dlatego, że sama jestem z mężczyzną po rozwodzie. Przede wszystkim co to za mydlane deklaracje, że będzie rozwód? Musisz być ostrożna i nie podchodzić krok bliżej, dopóki nie podejmie w tym kierunku konkretnych kroków. Z moim partnerem na początku się kumplowaliśmy, miałam dystans, szczerze to wcale nie był mi w głowie związek z nim, dopiero, gdy zaczęłam się przekonywać, że mogę na niego liczyć bardziej niż na kogokolwiek innego, coś zaczynało we mnie pękać. Gdy pojawił się temat uczuć i ewentualnego związku, mój partner natychmiast wniósł pozew o rozwód. Zaprosił mnie do siebie i napisaliśmy go razem - taka była jego propozycja, abym miała pewność, bo zależało mu na moich uczuciach i komforcie. Uczestniczyłam we wszystkim, byłam z nim w urzędzie, osobiście usłyszałam datę sprawy, poznałam jego rodziców i wszystko było jawne. Jeżeli u Ciebie będzie podobnie, nie masz się czego obawiać, przecież chodzi właśnie o tę pewność i szczęście, ale pamiętaj, nie narzucaj Wam zbyt szybkiego tempa. A to, co piszą ludzie, że rozwodnik, że trudny związek, to ja serio nie wiem, o co chodzi i w czym to ma być trudne. Mój mężczyzna ma jeszcze dwójkę dzieci z poprzedniego związku i nawet to nie jest żadną przeszkodą, więc nie wiem, jaka trudność miałaby się z tym wiązać. Twoi rodzice troszkę przesadzili, ale może potrzeba im właśnie takiego dowodu, że facet traktuje Cię poważnie? Powinien najpierw wnieść pozew, a potem pojawiać się u Ciebie w domu. Nie mówię, że jest bezczelny, może o tym nie pomyślał, ale tak byłoby w dobrym guście, wszystko jest jeszcze do naprawienia. Moi rodzice bardzo szybko zaakceptowali mojego partnera, moja mama nigdy nie miała z tym żadnego problemu, tata na początku coś tam gadał, ale wiadomo - martwił się. Na pewno niczego mi nie narzucał. Kiedy mój partner wielokrotnie dał się poznać od dobrej strony i pokazał, ile jest w stanie dla mnie zrobić i jak bardzo zależy mu na kontaktach z moją rodziną, stał się ich przyjacielem. Wyjeżdżamy razem, odwiedzamy się u swoich rodzinek i dopiero teraz jestem w związku, w którym czuję się spełniona na każdej płaszczyźnie. A więc nie ma co gadać, że z rozwodnikiem to ciężkie życie - nic podobnego. Wystarczy nie podać się na tacy od samego początku, ale to tyczy się każdej relacji, nie tylko z żonatym. Bądź ostrożna i obserwuj jego zachowanie, przecież wszystko zależy od tego, a nie od tego, że jest uwiązany papierem. Pozdrawiam, daj znać, jak się sprawy potoczyły smile

On juz wniósł pozew ale na nich to nie zrobiło wrażenia.
Nie jest bezczelny bo nie przyszedł do nas do domu na kawę a tylko pod ich nieobecnośc i to sama go poprosiłam by nie siedział w aucie a tylko wszedł do domu. Rodzice wrócili i wyprosili go.

Iceni, nie odzywaja się.

daenerys, cała rodzina wie i nikt w sumie nie robi z tego aż takiego problemu. Babcia jedynie tez jest przeciwna takim związkom  i czego się nasłuchałam to moje sad Ale nie wyrzekła sie mnie.Moja ciocia (siostra mojego ojca) jest bardzo za mną i pokłóciła sie z nim ostatnioa dokładnie to w dniu moich urodzin. Teraz w czerwcu mamy slub w rodzinie i każdy sie zastanawia jak to będzie. Ojciec jest chrzestnym więc nie wypada by sie nie pojawił . Mnie tez wszyscy chca widziec więc nie wiem.. Babcia tez jest przeciwna takiemu zwiazkowi ale normalnie rozmawia ze mną ale co powie to powie sad

buszująca w zbożu, piszesz, że dla Ciebie slub to zbędne ceregiele a czy Twój partner jest tego samego zdania? Nie chce juz kolejnego małżeństwa? Mój facet wiem, ze chce pomimo, ze ma za soba nieudane małżeństwo nie zraził się i nie boi się po raz kolejny spróbowac szczęścia smile Ja także tego chce i bardzo bym chciała ślub Kościelny smile I nie chodzi mi o jakies huczne weselisko ale o sam Sakrament

Chciałby, owszem, oboje zdajemy sobie sprawę, że to nie wina instytucji, a ludzi, jak coś się nie udaje. Ale powiedział, że uszanuje każdy mój wybór. Ja nie jestem jakąś przeciwniczką, ale nie jestem też zwolenniczką. Po prostu szkoda mi kasy, czasu na przygotowywania, no i jednak obawa o rozwód zawsze gdzieś tam na dni się skrywa. Nie dlatego, bo ON, tylko dlatego, bo jestem świadomą osobą i wiem, że każda miłość może się skończyć, los potrafi tak dokopać, że trudno to sobie wyobrazić. Nie chciałabym kiedyś być rozwódką i tyle smile

1 555

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:
mariola856 napisał/a:

.,,Nie udało mu się i po poznaniu mnie zrozumiał, że ich związek nie miał szans.,,
już nie mam wątpliwości ze to jest prowokacja bo nie wierze w taka naiwnosc

Uwierz smile U mnie było podobnie, z jaką różnicą - przeczytaj post wyżej sama, jeśli Cię to interesuje. Dziś już dawno po rozwodzie, ponad rok razem, rodziny się znają, jest super. Można? Można smile

Tylko, że ja nie byłam powodem ich rozstania! Zle sformułowałam to zdanie i niektórzy tak zrozumieli po tym wpisie

Ja wcale tak tego nie odebrałam i też nie byłam powodem rozstania mojego partnera z żoną. Odpisałam odnośnie ślubu. Jeśli masz jeszcze jakieś dylematy albo chcesz po prostu pogadać, odezwij się na maila smile

buszujacawzbozu7@wp.pl

1 556 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-03-10 16:29:42)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Buszująca w zbożu napisał/a:
pitagoras napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

A dlaczego mam nie wierzyć skoro nawet ewidentnie widać, że ich małżeństwo dobiega końca ? On juz dawno chciał sie z nią rozwieść ale jak mówi miał nadzieję na poprawę i starał sie "naprawic" małżeństwo.Nie udało mu się i po poznaniu mnie zrozumiał, że ich związek nie miał szans.

.

a więc jest jeszcze gorzej, niż wyglądało na początku:P
Myślałem, że on tylko formalnie ma żonę gdzieś tam i nic poza tym.Moja kumpela ma tak męża, że nie wie co się z nim dzieje od iks lat, tylko że nie chciało im się brać rozwodu i tyle.
A tu jest normalnie żonaty facet i Ty się z nim na oficjalu bujasz po miesiącu?
Konkluzje:
1.Robisz z siebie dziwkę.Jakoś nie dziwne, że starzy nie są dumni z córeczki.
2.Facet jest imbecylem==> ma gwarancję rozwodu z własnej winy i cały majątek dla żony.Bravo!
3.Póki co masz status kochanki.Nie wiesz jak wygląda jego małżeństwo, nie wiesz co planuje.

Pitagoras, mylisz się jak nie wiem. To z autorką teraz jest, żona tylko na papierze. To żona wadzi im, nie oni jej. Ja miałam bardzo podobnie, nigdy nikt kochanką mnie nie nazwał, rozwodu nie da się przyśpieszyć, jak jest już termin, musisz na niego czekać, trudno żeby zawiesił nową relację na ten czas, skoro mu zależy, bo w imię czego? Nie mierz wszystkich swoją miarą albo stereotypami, ilu jest ludzi na świecie, tyle sytuacji, jestem na to najlepszym przykładem, nic u mnie nie wyszło standardowo, choć wydawać by się mogło, że no tak, młodsza laska, nieszczęśliwy z żoną facet, happy endu nie będzie. A jednak jest i od początku miałam tę pewność, bo o to odpowiednio zadbaliśmy. A co do majątku - w moim przypadku żona żadnego majątku nie dostała, podzielili się sami, i wcale nie oskarżyła go o winę. On wniósł pozew, ona przystała. Zdawała sobie sprawę, że to nie jego wina. Bo jaką miał ponieść winę i za co? Za to, że starał się i spalał latami, ale nie pykło? Że poznał mnie i się zakochał? Nie do wiary, że można mieć w dzisejszych czasach tak zacofane podejście i szufladkować ludzi. Będę bronić takich osób jak autorka, bo jak widać, życie potrafi zaskoczyć i ułożyć się niestandardowo i pomyślnie.

Pitaoras po prostu wolał sam z góry załozyc jak jest i już hmm
A  zona mojego M zgodziła sie na slub bez orzekania o winie i bez sadowego podziału majatku bo ta kwestie załatwili notarialnie. Na dodatek ona równiez jest z kims w zwiazku więc sama widzisz, ze tutaj na forum wola ci naubliżac zamiast porozmawiac kulturalnie. I wszystko co napiszesz to jest naiwne a oni wiedza lepiej hmm Jakbym co najmniej cos złego im wszystkim zrobiła .Nie ogarniam.

ok, dzieki za emaila smile odezwe sie xx

1 557

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Buszująca w zbożu napisał/a:

On wniósł pozew, ona przystała. Zdawała sobie sprawę, że to nie jego wina. Bo jaką miał ponieść winę i za co? Za to, że starał się i spalał latami, ale nie pykło? Że poznał mnie i się zakochał? Nie do wiary, że można mieć w dzisejszych czasach tak zacofane podejście i szufladkować ludzi. Będę bronić takich osób jak autorka, bo jak widać, życie potrafi zaskoczyć i ułożyć się niestandardowo i pomyślnie.

Support powinna sobie poczytac Twoj watek na temat leku przed zdrada ku przestrodze, bo widze, ze Ty lubisz bardzo wybiorczo przedstawiac rzeczywistosc. Ten Twoj ukochany to byl niewinnym jagniatkiem, tak, tlamszonym w malzenstwie przez zla kobiete, do tego stopnia, ze...notorycznie ja zdradzal? Wez mnie nie rozsmieszaj.

1 558

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:
Buszująca w zbożu napisał/a:

On wniósł pozew, ona przystała. Zdawała sobie sprawę, że to nie jego wina. Bo jaką miał ponieść winę i za co? Za to, że starał się i spalał latami, ale nie pykło? Że poznał mnie i się zakochał? Nie do wiary, że można mieć w dzisejszych czasach tak zacofane podejście i szufladkować ludzi. Będę bronić takich osób jak autorka, bo jak widać, życie potrafi zaskoczyć i ułożyć się niestandardowo i pomyślnie.

Support powinna sobie poczytac Twoj watek na temat leku przed zdrada ku przestrodze, bo widze, ze Ty lubisz bardzo wybiorczo przedstawiac rzeczywistosc. Ten Twoj ukochany to byl niewinnym jagniatkiem, tak, tlamszonym w malzenstwie przez zla kobiete, do tego stopnia, ze...notorycznie ja zdradzal? Wez mnie nie rozsmieszaj.

A niech czyta na zdrowie, niczego tutaj nie próbuję ukryć, jakieś słabości i schizy zdarzają się chyba każdemu, a jak pisałam, to było chwilowe i już mi przeszło smile Mam prawo radzić każdemu, skoro mam doświadczenie, tak samo Ciebie facet może zdradzić, jak i mnie, nikt nie jest bardziej lub mniej narażony.

1 559 Ostatnio edytowany przez Mały_Książe (2015-03-10 16:38:16)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Ja także tego chce i bardzo bym chciała ślub Kościelny smile I nie chodzi mi o jakies huczne weselisko ale o sam Sakrament

No to z tym panem możesz sobie tylko o tym pomarzyć... ale tego świadomość zapewne już masz.

1 560

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Buszująca w zbożu napisał/a:

Mam prawo radzić każdemu, skoro mam doświadczenie, tak samo Ciebie facet może zdradzić, jak i mnie, nikt nie jest bardziej lub mniej narażony.

Wiesz, bez urazy, ale wiara w to, ze notoryczny zdradzacz nagle sie zmieni jest jak wpuszczanie zlodzieja recydywisty do sklepu jubilerskiego z nadzieja, ze mu sie rasie do czegos nie przykleja...

Posty [ 1 496 do 1 560 z 1 758 ]

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 27 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026