netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

1 757 odpowiedzi118 197 wyświetleńzałożony przez SupportforOscar, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Strony Poprzednia 1 … 20 21 22 23 24 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 366 do 1 430 z 1 758 ]

1 366

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

A ja uwazam, ze mamy do czynienia z buntem pannicy rozbestwionej przez trzymanie pod kloszem.

Wina rodzicow? Tak, bo to generalnie glupawy sposob wychowania. Ale Support lepiej tez sie nie zachowuje wypelniajac kazdy stereotyp panny na wlosciach, ktora "chcialaby parobka".

Zbuntowana pannica...Co jeszcze usłyszę...

To zależy co jeszcze napiszesz...

Czyli mogę rozumieć, że jeśli napisze coś, co Wam się nie spodoba, to macie prawo ją obrazić?
Brawo.

1 367 Ostatnio edytowany przez zbyt.zaradny (2015-03-07 10:59:37)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

A ja uwazam, ze mamy do czynienia z buntem pannicy rozbestwionej przez trzymanie pod kloszem.

Wina rodzicow? Tak, bo to generalnie glupawy sposob wychowania. Ale Support lepiej tez sie nie zachowuje wypelniajac kazdy stereotyp panny na wlosciach, ktora "chcialaby parobka".

Zbuntowana pannica...Co jeszcze usłyszę...

Faktycznie wyglada na to, ze pomyslowosc Beyond w wymyslaniu nowych epitetow nie slabnie ????
Jak widzisz Support nie tylko Twoi rodzice popelnili powazne bledy wychowawcze ????

1 368

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Każdy rodzic popełnia błędy. Co nie oznacza, że dziecko ma się o to obwiniać.
Gdybym ja miała się obwiniać za to, co zrobiła moja matka, ojciec, to już dawno by było po mnie.

1 369 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 11:05:12)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Zbuntowana pannica...Co jeszcze usłyszę...

To zależy co jeszcze napiszesz...

Czyli mogę rozumieć, że jeśli napisze coś, co Wam się nie spodoba, to macie prawo ją obrazić?
Brawo.

Cudze poglądy to nie koncert życzeń. Cudza postawa to nie koncert życzeń (vide postawa rodziców Autorki). Krytyczna ocena sytuacji to nie obrażanie.
Oczywiście można wziąć zabawki i iść do innej piaskownicy z naburmuszoną miną, bo ktoś kogoś nazwał pannicą. Rzeczywiście trzeba nią być żeby się o to obrazić. smile

1 370

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To zależy co jeszcze napiszesz...

Czyli mogę rozumieć, że jeśli napisze coś, co Wam się nie spodoba, to macie prawo ją obrazić?
Brawo.

Cudze poglądy to nie koncert życzeń. Cudza postawa to nie koncert życzeń (vide postawa rodziców Autorki). Krytyczne ocena sytuacji to nie obrażanie. Oczywiście może wziąć zabawki i iść do innej piaskownicy z naburmuszoną miną, bo ktoś kogoś nazwał pannicą. Rzeczywiście trzeba nią być żeby się o to obrazić. smile

Udajesz, czy się zgrywasz? Nie mam na myśli krytycznej oceny sytuacji!
Mam na myśli epitety przykre adresowane w stronę Autorki.
Dalej nie rozumiesz? Jeśli tak, to chyba nie Autorka ma tu problem...

1 371

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Każdy rodzic popełnia błędy. Co nie oznacza, że dziecko ma się o to obwiniać.
Gdybym ja miała się obwiniać za to, co zrobiła moja matka, ojciec, to już dawno by było po mnie.

Ehm, czyzby moj sarkazm nie byl zrozumialy? ????

1 372 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 11:13:01)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Czyli mogę rozumieć, że jeśli napisze coś, co Wam się nie spodoba, to macie prawo ją obrazić?
Brawo.

Cudze poglądy to nie koncert życzeń. Cudza postawa to nie koncert życzeń (vide postawa rodziców Autorki). Krytyczne ocena sytuacji to nie obrażanie. Oczywiście może wziąć zabawki i iść do innej piaskownicy z naburmuszoną miną, bo ktoś kogoś nazwał pannicą. Rzeczywiście trzeba nią być żeby się o to obrazić. smile

Udajesz, czy się zgrywasz? Nie mam na myśli krytycznej oceny sytuacji!
Mam na myśli epitety przykre adresowane w stronę Autorki.
Dalej nie rozumiesz? Jeśli tak, to chyba nie Autorka ma tu problem...

A jakie to epitety? Ty ku...  Ty su.....  (wybaczcie, ale nie mogę inaczej niż prawie wprost). Czy jeszcze jakieś inne, o które faktycznie można byłoby się obrazić? Wicher silne drzewa głaszcze...

1 373 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 11:12:16)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Cudze poglądy to nie koncert życzeń. Cudza postawa to nie koncert życzeń (vide postawa rodziców Autorki). Krytyczne ocena sytuacji to nie obrażanie. Oczywiście może wziąć zabawki i iść do innej piaskownicy z naburmuszoną miną, bo ktoś kogoś nazwał pannicą. Rzeczywiście trzeba nią być żeby się o to obrazić. smile

Udajesz, czy się zgrywasz? Nie mam na myśli krytycznej oceny sytuacji!
Mam na myśli epitety przykre adresowane w stronę Autorki.
Dalej nie rozumiesz? Jeśli tak, to chyba nie Autorka ma tu problem...

A jakie to epitety? Ty ku...  Ty su..... Czy jeszcze jakieś inne, o które faktycznie można byłoby się obrazić? Wicher silne drzewa głaszcze...

Sony, miałam Cię za inteligentną osobę, nie zmuszaj mnie do zmiany opinii na Twój temat.

Zbyt_zaradny, zrozumiały - tak tylko napisałam.

1 374 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 11:21:22)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Udajesz, czy się zgrywasz? Nie mam na myśli krytycznej oceny sytuacji!
Mam na myśli epitety przykre adresowane w stronę Autorki.
Dalej nie rozumiesz? Jeśli tak, to chyba nie Autorka ma tu problem...

A jakie to epitety? Ty ku...  Ty su..... Czy jeszcze jakieś inne, o które faktycznie można byłoby się obrazić? Wicher silne drzewa głaszcze...

Sony, miałam Cię za inteligentną osobę, nie zmuszaj mnie do zmiany opinii na Twój temat.

To są obraźliwe, wulgarne, ordynarne epitety, którymi można poczęstować dziewczynę/kobietę. Poniżej wszelkiej krytyki. A nie to, że jej ktoś napisze ,że jest niedojrzała emocjonalnie czy naiwna, czy rozkapryszona. Bo tym, aż wieje od niej na kilometr. Jestem zwolennikiem nazywania rzeczy po imieniu, bez kadzenia, bez obłudy, ale rozróżniam ubliżanie od krytyki. A to, że ktoś jest słaby psychicznie czy emocjonalnie to już inna sprawa.

1 375

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

A jakie to epitety? Ty ku...  Ty su..... Czy jeszcze jakieś inne, o które faktycznie można byłoby się obrazić? Wicher silne drzewa głaszcze...

Sony, miałam Cię za inteligentną osobę, nie zmuszaj mnie do zmiany opinii na Twój temat.

To są obraźliwe, wulgarne, ordynarne epitety, którymi można poczęstować dziewczynę/kobietę. Poniżej wszelkiej krytyki. A nie to, że jej ktoś napisze ,że jest niedojrzała emocjonalnie czy naiwna, czy rozkapryszona. Bo tym, aż wieje od niej na kilometr.

Sony, błagam Cię!
Nie trzeba nazwać kobiety dziwką, by ją obrazić.

Tutaj padły o wiele gorsze słowa od ''niedojrzała emocjonalnie'' czy ''naiwna'', czy ''rozkapryszona''.

1 376 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 11:27:07)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Sony, miałam Cię za inteligentną osobę, nie zmuszaj mnie do zmiany opinii na Twój temat.

To są obraźliwe, wulgarne, ordynarne epitety, którymi można poczęstować dziewczynę/kobietę. Poniżej wszelkiej krytyki. A nie to, że jej ktoś napisze ,że jest niedojrzała emocjonalnie czy naiwna, czy rozkapryszona. Bo tym, aż wieje od niej na kilometr.

Sony, błagam Cię!
Nie trzeba nazwać kobiety dziwką, by ją obrazić.

Tutaj padły o wiele gorsze słowa od ''niedojrzała emocjonalnie'' czy ''naiwna'', czy ''rozkapryszona''.

Nic nie poradzę na to, że dziewczyna nie potrafi zrozumieć własnych rodziców, jak z ich punktu widzenia wygląda sytuacja, w której ona się znajduje. Dla niej reakcja własnych rodziców była oburzającym ją wydarzeniem, dla mnie byłaby normalną, spodziewaną reakcją. Niczego innego po rodzicach w takiej sytuacji bym się nie spodziewała i nie liczyła na zbyt wiele.

1 377

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To są obraźliwe, wulgarne, ordynarne epitety, którymi można poczęstować dziewczynę/kobietę. Poniżej wszelkiej krytyki. A nie to, że jej ktoś napisze ,że jest niedojrzała emocjonalnie czy naiwna, czy rozkapryszona. Bo tym, aż wieje od niej na kilometr.

Sony, błagam Cię!
Nie trzeba nazwać kobiety dziwką, by ją obrazić.

Tutaj padły o wiele gorsze słowa od ''niedojrzała emocjonalnie'' czy ''naiwna'', czy ''rozkapryszona''.

Nic nie poradzę na to, że dziewczyna nie potrafi zrozumieć własnych rodziców, jak z ich punktu widzenia wygląda sytuacja, w której ona się znajduje. Dla niej reakcja była oburzającym ją wydarzeniem, dla mnie byłaby normalną, spowiedzaną reakcję. Niczego innego po rodzicach w takiej sytuacji bym się nie spodziewała i nie liczyła na zbyt wiele.

''Nic nie poradzę''? A co ma piernik do wiatraka?
Co ma obrażanie Autorki na forum do reakcji jej rodziców?

Jesteś zwolenniczką pisania prawdy, bez kadzenia - ok.
To ja Ci teraz napiszę prawdę - zapomniał wół jak cielęciem był.
Każda z nas miała kiedyś te 19 lat, każda z nas była zakochana i każda z nas miała konflikty z rodzicami.
Nie każda związała się z żonatym facetem, ale nie w tym rzecz.

Jakim prawem wydaje Ci się, że można ot tak sobie wejść na forum i komuś ubliżać od głupich, naiwnych (gorszych epitetów poszukaj sobie we wcześniejszych postach, nie chce mi się wyszukiwać)? Tego Cię w domu nauczono? To gratuluję.
Dziewczyna przyszła z problemem, a naprawdę nieliczne osoby napisały coś konstruktywnego.

Wiadomo, wejście w związek z żonatym to nic godnego pochwały - ale zakochała się, bywa. Facet się rozwodzi. Być może uda im się ten związek, albo nie. Nie moja sprawa. Jednak dziewczyna zachowała się MOIM ZDANIEM odpowiedzialnie! Nie okłamała rodziców, była w porządku, nie wszczynała awantur, starała się dogadać, dała rodzicom czas. W międzyczasie poznawała faceta bliżej. Uważam, że dużo w niej dobrej woli. Chce być w porządku wobec wszystkich, co często jest niemożliwe.
W momencie, kiedy już się w domu nie dało wytrzymać, po prostu się wyniosła - bo nie jest obowiązkiem znoszenie awantur, wyzwisk i tak dalej. Zachowała się dojrzalej od swoich własnych rodziców, którzy nawet nie potrafili o problemie POROZMAWIAĆ JAK LUDZIE.

Więc nie, nie uważam, że Autorka zasługuje na obelgi, które tu regularnie czyta. Nie mam jej za głupią, ani za naiwną. Udowodniła wielokrotnie, że nie ufa temu facetowi w 100%. A jej jedynym ''grzeszkiem'' jest to, że nie postąpiła tak, jak jej rodzice kazali.

1 378

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Sony, błagam Cię!
Nie trzeba nazwać kobiety dziwką, by ją obrazić.

Tutaj padły o wiele gorsze słowa od ''niedojrzała emocjonalnie'' czy ''naiwna'', czy ''rozkapryszona''.

Nic nie poradzę na to, że dziewczyna nie potrafi zrozumieć własnych rodziców, jak z ich punktu widzenia wygląda sytuacja, w której ona się znajduje. Dla niej reakcja była oburzającym ją wydarzeniem, dla mnie byłaby normalną, spowiedzaną reakcję. Niczego innego po rodzicach w takiej sytuacji bym się nie spodziewała i nie liczyła na zbyt wiele.

''Nic nie poradzę''? A co ma piernik do wiatraka?
Co ma obrażanie Autorki na forum do reakcji jej rodziców?

Wszystko. Począwszy od jej pierwszego postu, w którym ubliżyła własnym rodzicom, poprzez naiwną postawę, że rodzice powinni mieć na ten temat inne zdanie, skończywszy na roszczeniowym stosunku do rodziców , że mają zmienić zdanie na temat jej miłości, bo jej to jest potrzebne, bo odmienne zdanie rodziców koliduje z jej planami na przyszłość. Tyle w temacie.

1 379 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 12:06:27)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Nic nie poradzę na to, że dziewczyna nie potrafi zrozumieć własnych rodziców, jak z ich punktu widzenia wygląda sytuacja, w której ona się znajduje. Dla niej reakcja była oburzającym ją wydarzeniem, dla mnie byłaby normalną, spowiedzaną reakcję. Niczego innego po rodzicach w takiej sytuacji bym się nie spodziewała i nie liczyła na zbyt wiele.

''Nic nie poradzę''? A co ma piernik do wiatraka?
Co ma obrażanie Autorki na forum do reakcji jej rodziców?

Wszystko. Począwszy od jej pierwszego postu, w którym ubliżyła własnym rodzicom, poprzez naiwną postawę, że rodzice powinni mieć na ten temat inne zdanie, skończywszy na roszczeniowym stosunku do rodziców , że mają zmienić zdanie na temat jej miłości, bo jej to jest potrzebne, bo odmienne zdanie rodziców koliduje z jej planami na przyszłość. Tyle w temacie.

Nie, Autorka nigdzie nie napisała, że mają mieć takie samo zdanie, jak ona.
Napisała, że jest rozczarowana, że jej rodzice nie potrafią zaakceptować jej relacji.
A później, że jest rozczarowana ich reakcją i postawą typu ''albo zgadzasz się z nami, albo do widzenia''. Też wolałabym ''do widzenia''.

Poza tym, w którym momencie ubliżyła rodzicom? Bo ja tam widzę tylko cyt. ''Rodzice zachowują się karygodnie''. No i z tym się zgodzę - zamiast usiąść i porozmawiać jak ludzie, oni krzyczą, szantażują.

I co, to naprawdę jest powód, żeby dziewczynie ubliżać? Bądź szczera sama ze sobą.
Ok, uważasz, że jest naiwna. Dobra, napisz to raz. Ale pisać o tym w prawie każdym poście, przez ponad 30 stron? Przecież to jest poniżanie, nic więcej.

1 380 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-03-07 12:30:13)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Teraz to takie doły same... On sie martwi o mnie, że przez niego to wszystko ja sie martwię, ze obwinia siebie... Pytanie czy rodzice bedą szczęśliwsi?

To naturalne. U Ciebie taką przyczyną 'dołów', obwiniania, martwienia się o drugą osobę są rodzice, u mnie jego dziecko. Żoną się jako nie martwiłam wink jednak to, że może on stracić dobre relacje z dzieckiem bardzo mnie dołowało, on tez się tego obawiał, przez co w pewnym czasie już nie umieliśmy się do końca cieszyć sobą, tym co się nam przydarzyło.
Jednak tak u mnie jak i u Ciebie rozwód czy też decyzja o nim jest zgodna. Ta jego ex żona też nagle tuż po rozwodzie znalazła kogoś, choć jego dziecko się wygadało, że ten znajomy mamy już wcześniej był w jej życiu.
Ale to jak będzie dowiesz się w swoim czasie. Nie przewidzisz. Możesz nad tym pracować, tak jak my nad tym by dziecko najmniej ucierpiało, tak Wy by przekonać rodziców, że wasze uczucie jest szczere i jesteście razem szczęśliwi - że on nie chce się tylko zabawić i wykorzystać.
Ja uosobicie uważam, że on będzie się starał - raz że rodzice już wiedzą o nim, dwa to jak wiele mu poświęciłaś mimo krótkiej znajomości - jeśli jest facetem z jajami to zrobi wszystko by stanąć na wysokości zadania i odbudować swoje imię.  Paradoksalnie może ten udział, niechęć obecna rodziców, wyjdzie Wam na plus. Inaczej by było jakby się potajemnie z Tobą spotykał ot dla zabawy. Przerwać to bez konsekwencji byłoby łatwiej. Jedak wtedy to by było czyste wyrachowanie z jego strony. A z tego co piszesz się kochacie... a czy szczerze? Ty pewnie tak, a czy on? Przekonasz się raczej niebawem.

SupportforOscar napisał/a:

Ps, a nie dałabys mi swojego maila by pogadać?

Mogłabym, ale nie chcę na forum, rozumiesz...

Teraz dopiero przeczytałam..Wczoraj myslałam, że oedytowałas mój post i dopisałas jedynie odnosnie emaila
Powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie gdyby mój miał dziecko..Byłabym w stanie zaakceptować to jednak nasza sytuacja stałaby sie bardziej skomplikowana... Na szczęście nie ma dzieci/dziecka i pozostaje "tylko" kwestia rodziców.
Myslę, że takie problemy w związku pokazuja jak bardzo nam zalezy, nie każdy wytrzymałby to wszystko.. Sama miałam chwile zwątpienia sad taka złośc i chęć rzucenia wszystkiego. M powtarza, że nie powinno dośc do mojej wyprowadzki ale z drugiej strony rozumie, ze dłużej sie nie dało tak zyć. Wie, że mogłam zostac w domu pod warunkiem zerwania znajomości... I chyba to jest najgorsza mysl dla niego... Zdaje sobie sprawę, że wyprowadzka była tylko kwestia czasu ale zerwane kontakty juz niekoniecznie... On sam nic nie może teraz zrobić bo jeszcze ten nieszczęsny rozwód przed nim. Dla niego najwazniejsza jest teraz moja matura i otrzymanie rozwódu. Dla mnie też...  Jak to prztrwamy to skupimy sie  na poprawie relacji z rodzicami.

Pozdrawiamxx

ed. Dziekuję, za mail. Odezwę sie pózniej bo mam "problem" i chce pogadac, poradzic sie....

1 381

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

To są obraźliwe, wulgarne, ordynarne epitety, którymi można poczęstować dziewczynę/kobietę. Poniżej wszelkiej krytyki. A nie to, że jej ktoś napisze ,że jest niedojrzała emocjonalnie czy naiwna, czy rozkapryszona. Bo tym, aż wieje od niej na kilometr.

Sony, błagam Cię!
Nie trzeba nazwać kobiety dziwką, by ją obrazić.

Tutaj padły o wiele gorsze słowa od ''niedojrzała emocjonalnie'' czy ''naiwna'', czy ''rozkapryszona''.

Nic nie poradzę na to, że dziewczyna nie potrafi zrozumieć własnych rodziców, jak z ich punktu widzenia wygląda sytuacja, w której ona się znajduje. Dla niej reakcja własnych rodziców była oburzającym ją wydarzeniem, dla mnie byłaby normalną, spodziewaną reakcją. Niczego innego po rodzicach w takiej sytuacji bym się nie spodziewała i nie liczyła na zbyt wiele.

Ja ich staram sie zrozumieć! Każdego dnia... Sek w tym, że oni nie chcą  postarac sie zrozumiec mnie. Nie obchodzą ich moje uczucia a tylko własne światopoglądy. I Twoim zdaniem to jest dojrzałe zachowanie? Rozumiem ich rozczarowanie i niezadowolenie z wyboru ale nigdy nie zrozumiem wyparcia się!! Mimo tego czekam na odzew a wczoraj napisałam do taty i myslisz, ze odpisał chociaż ?
Będąc na moim miejscu jesteś pewna, ze nie spodziewałabys się innej reakcji swoich rodziców? Wątpię...

1 382

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

''Nic nie poradzę''? A co ma piernik do wiatraka?
Co ma obrażanie Autorki na forum do reakcji jej rodziców?

Wszystko. Począwszy od jej pierwszego postu, w którym ubliżyła własnym rodzicom, poprzez naiwną postawę, że rodzice powinni mieć na ten temat inne zdanie, skończywszy na roszczeniowym stosunku do rodziców , że mają zmienić zdanie na temat jej miłości, bo jej to jest potrzebne, bo odmienne zdanie rodziców koliduje z jej planami na przyszłość. Tyle w temacie.

Nie, Autorka nigdzie nie napisała, że mają mieć takie samo zdanie, jak ona.
Napisała, że jest rozczarowana, że jej rodzice nie potrafią zaakceptować jej relacji.
A później, że jest rozczarowana ich reakcją i postawą typu ''albo zgadzasz się z nami, albo do widzenia''. Też wolałabym ''do widzenia''.

Poza tym, w którym momencie ubliżyła rodzicom? Bo ja tam widzę tylko cyt. ''Rodzice zachowują się karygodnie''. No i z tym się zgodzę - zamiast usiąść i porozmawiać jak ludzie, oni krzyczą, szantażują.

I co, to naprawdę jest powód, żeby dziewczynie ubliżać? Bądź szczera sama ze sobą.
Ok, uważasz, że jest naiwna. Dobra, napisz to raz. Ale pisać o tym w prawie każdym poście, przez ponad 30 stron? Przecież to jest poniżanie, nic więcej.

Dziękuję. Myslę, że do niej nic nie dotrze. Co ciekawe raz nazywa mnie naiwna i niedojrzała by zaraz potem dziwić się, że nie chcę z nim zamieszkać. I doszukuje sie problemów tam gdzie ich nie ma ;/  hmmm

1 383 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 14:31:37)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Sony, błagam Cię!
Nie trzeba nazwać kobiety dziwką, by ją obrazić.

Tutaj padły o wiele gorsze słowa od ''niedojrzała emocjonalnie'' czy ''naiwna'', czy ''rozkapryszona''.

Nic nie poradzę na to, że dziewczyna nie potrafi zrozumieć własnych rodziców, jak z ich punktu widzenia wygląda sytuacja, w której ona się znajduje. Dla niej reakcja własnych rodziców była oburzającym ją wydarzeniem, dla mnie byłaby normalną, spodziewaną reakcją. Niczego innego po rodzicach w takiej sytuacji bym się nie spodziewała i nie liczyła na zbyt wiele.

Ja ich staram sie zrozumieć! Każdego dnia... Sek w tym, że oni nie chcą  postarac sie zrozumiec mnie. Nie obchodzą ich moje uczucia a tylko własne światopoglądy. I Twoim zdaniem to jest dojrzałe zachowanie? Rozumiem ich rozczarowanie i niezadowolenie z wyboru ale nigdy nie zrozumiem wyparcia się!! Mimo tego czekam na odzew a wczoraj napisałam do taty i myslisz, ze odpisał chociaż ?
Będąc na moim miejscu jesteś pewna, ze nie spodziewałabys się innej reakcji swoich rodziców? Wątpię...

Będąc na Twoim miejscu nie zabiegałabym o akceptację rodziców. To wszystko. I nie licz na to,że ją z czasem uzyskasz, jeśli rodzice faktycznie są apodyktyczni i nie liczą się z Twoimi uczuciami. Prosta reguła relacji międzyludzkich. Prędzej zaczadzisz się od oparów kadzenia potakujących Ci forumowiczów. I jeżeli rodzice traktują tę sytuację tak śmiertelnie serio, to pewnie już nigdy możesz nie odzyskać ich zaufania, a w kazdym razie pomiędzy wami nie będzie już tak jak dawniej. Nie znam Twoim rodziców, nie wiem jakimi są osobowościami, w każdym razie to, że są to Twoi rodzice nie oznacza, że są to Twoje marionetki.

1 384

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Nic nie poradzę na to, że dziewczyna nie potrafi zrozumieć własnych rodziców, jak z ich punktu widzenia wygląda sytuacja, w której ona się znajduje. Dla niej reakcja własnych rodziców była oburzającym ją wydarzeniem, dla mnie byłaby normalną, spodziewaną reakcją. Niczego innego po rodzicach w takiej sytuacji bym się nie spodziewała i nie liczyła na zbyt wiele.

Ja ich staram sie zrozumieć! Każdego dnia... Sek w tym, że oni nie chcą  postarac sie zrozumiec mnie. Nie obchodzą ich moje uczucia a tylko własne światopoglądy. I Twoim zdaniem to jest dojrzałe zachowanie? Rozumiem ich rozczarowanie i niezadowolenie z wyboru ale nigdy nie zrozumiem wyparcia się!! Mimo tego czekam na odzew a wczoraj napisałam do taty i myslisz, ze odpisał chociaż ?
Będąc na moim miejscu jesteś pewna, ze nie spodziewałabys się innej reakcji swoich rodziców? Wątpię...

Prędzej zaczadzisz się od oparów kadzenia potakujących Ci forumowiczów.

Beznadzieja - naprawdę nie widzisz różnicy między kadzeniem a nie ubliżaniem?
Dla Ciebie, kto Autorki nie obraża, ten jej kadzi? big_smile

1 385 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 15:03:57)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Ja ich staram sie zrozumieć! Każdego dnia... Sek w tym, że oni nie chcą  postarac sie zrozumiec mnie. Nie obchodzą ich moje uczucia a tylko własne światopoglądy. I Twoim zdaniem to jest dojrzałe zachowanie? Rozumiem ich rozczarowanie i niezadowolenie z wyboru ale nigdy nie zrozumiem wyparcia się!! Mimo tego czekam na odzew a wczoraj napisałam do taty i myslisz, ze odpisał chociaż ?
Będąc na moim miejscu jesteś pewna, ze nie spodziewałabys się innej reakcji swoich rodziców? Wątpię...

Prędzej zaczadzisz się od oparów kadzenia potakujących Ci forumowiczów.

Beznadzieja - naprawdę nie widzisz różnicy między kadzeniem a nie ubliżaniem?
Dla Ciebie, kto Autorki nie obraża, ten jej kadzi? big_smile

Uderz w stół a nożyce się odezwą. smile



Ponadto, jeżeli Twoim zdaniem w tym wątku występują posty, które zawierają treści ubliżające  Autorce czy obrażające Autorkę, to dlaczego do tej pory nie zgłosiłaś ich do usunięcia?

1 386

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Ja ich staram sie zrozumieć! Każdego dnia... Sek w tym, że oni nie chcą  postarac sie zrozumiec mnie. Nie obchodzą ich moje uczucia a tylko własne światopoglądy. I Twoim zdaniem to jest dojrzałe zachowanie? Rozumiem ich rozczarowanie i niezadowolenie z wyboru ale nigdy nie zrozumiem wyparcia się!! Mimo tego czekam na odzew a wczoraj napisałam do taty i myslisz, ze odpisał chociaż ?
Będąc na moim miejscu jesteś pewna, ze nie spodziewałabys się innej reakcji swoich rodziców? Wątpię...

Czy oby na pewno starasz się zrozumieć rodziców, czy tylko przekonać do swego? Tak jak pisałam wcześniej ich reakcja jest zrozumiała chyba dla wszystkich - bo chodzi o ich dziecko, które tylko co osiągnęło pełnoletniość a już zdążyło zakochać w (jeszcze) żonatym i co chyba gorsza zbuntowało i wyprowadziło z domu po zaledwie 2 miesiącach. Każdy rodzic by wpadł w szał. A tłumaczenie o wielkiej miłości można tylko między bajki włożyć. Zarzucasz im że się od Ciebie odwrócili - a co mieli zrobić skoro normalna rozmowa nie pomogła - trzeba terapii szokowej.
Pisałam Ci wcześniej, nie wiem czy pamiętasz, że ok zakochałaś się, chcecie być razem, ale to za wcześnie, byś aż tak się angażowała i stawała pomiędzy wyborem albo on albo rodzice. Ty wtedy napisałaś coś w stylu że nie chcesz czekać do jego rozwodu, bo się kochacie. I to jest właśnie typowe myślenie nastolatki, która nie ma wyobraźni - w końcu chodzi o życie, cóż w tej perspektywie zmieni miesiąc, dwa czy nawet pół roku. Jeśli macie być razem to będziecie, bez takich scen. Ty byś się skupiła na maturze, on rozwodzie a wtedy - droga wolna! A tak skomplikowałaś sobie życie na własne życzenie.
I jeszcze jedna rzecz... może będziecie razem wbrew wszystkim i w końcu rodzice będą musieli to zaakceptować, ale czy bierzesz pod uwagę ewentualność, że Wam nie wyjdzie? Co wtedy? Będziesz umiała spojrzeć w oczy rodzicom? Czy znów uniesiesz się dumą i nie będziesz chciała się przyznać do osobistej porażki? Wtedy możesz ich stracić naprawdę.
Co jeśli ta sytuacja "doły" odbiją się na Twojej maturze? Dalej będziesz winiła o to rodziców? Pomyśl dziewczyno!!!!!

1 387 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 15:12:17)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Prędzej zaczadzisz się od oparów kadzenia potakujących Ci forumowiczów.

Beznadzieja - naprawdę nie widzisz różnicy między kadzeniem a nie ubliżaniem?
Dla Ciebie, kto Autorki nie obraża, ten jej kadzi? big_smile

Uderz w stół a nożyce się odezwą. smile



Ponadto, jeżeli Twoim zdaniem w tym wątku występują posty, które zawierają treści ubliżające  Autorce czy obrażające Autorkę, to dlaczego do tej pory nie zgłosiłaś ich do usunięcia?

Nie jestem pozbawiona mózgu, wiem, kiedy ktoś pije do mnie.

Oczywiście, że zgłosiłam. I moderacja interweniowała.

1 388 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 15:22:41)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Beznadzieja - naprawdę nie widzisz różnicy między kadzeniem a nie ubliżaniem?
Dla Ciebie, kto Autorki nie obraża, ten jej kadzi? big_smile

Uderz w stół a nożyce się odezwą. smile



Ponadto, jeżeli Twoim zdaniem w tym wątku występują posty, które zawierają treści ubliżające  Autorce czy obrażające Autorkę, to dlaczego do tej pory nie zgłosiłaś ich do usunięcia?

Nie jestem pozbawiona mózgu, wiem, kiedy ktoś pije do mnie.

Oczywiście, że zgłosiłam. I moderacja interweniowała.

Doprawdy? A jeszcze kilka postów wcześniej pisałaś, że nie chce Ci się ich szukać na 37 stronach... To one nadal tam są czy nie?

1 389

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Ja ich staram sie zrozumieć! Każdego dnia... Sek w tym, że oni nie chcą  postarac sie zrozumiec mnie. Nie obchodzą ich moje uczucia a tylko własne światopoglądy. I Twoim zdaniem to jest dojrzałe zachowanie? Rozumiem ich rozczarowanie i niezadowolenie z wyboru ale nigdy nie zrozumiem wyparcia się!! Mimo tego czekam na odzew a wczoraj napisałam do taty i myslisz, ze odpisał chociaż ?
Będąc na moim miejscu jesteś pewna, ze nie spodziewałabys się innej reakcji swoich rodziców? Wątpię...

Czy oby na pewno starasz się zrozumieć rodziców, czy tylko przekonać do swego? Tak jak pisałam wcześniej ich reakcja jest zrozumiała chyba dla wszystkich - bo chodzi o ich dziecko, które tylko co osiągnęło pełnoletniość a już zdążyło zakochać w (jeszcze) żonatym i co chyba gorsza zbuntowało i wyprowadziło z domu po zaledwie 2 miesiącach. Każdy rodzic by wpadł w szał. A tłumaczenie o wielkiej miłości można tylko między bajki włożyć. Zarzucasz im że się od Ciebie odwrócili - a co mieli zrobić skoro normalna rozmowa nie pomogła - trzeba terapii szokowej.
Pisałam Ci wcześniej, nie wiem czy pamiętasz, że ok zakochałaś się, chcecie być razem, ale to za wcześnie, byś aż tak się angażowała i stawała pomiędzy wyborem albo on albo rodzice. Ty wtedy napisałaś coś w stylu że nie chcesz czekać do jego rozwodu, bo się kochacie. I to jest właśnie typowe myślenie nastolatki, która nie ma wyobraźni - w końcu chodzi o życie, cóż w tej perspektywie zmieni miesiąc, dwa czy nawet pół roku. Jeśli macie być razem to będziecie, bez takich scen. Ty byś się skupiła na maturze, on rozwodzie a wtedy - droga wolna! A tak skomplikowałaś sobie życie na własne życzenie.
I jeszcze jedna rzecz... może będziecie razem wbrew wszystkim i w końcu rodzice będą musieli to zaakceptować, ale czy bierzesz pod uwagę ewentualność, że Wam nie wyjdzie? Co wtedy? Będziesz umiała spojrzeć w oczy rodzicom? Czy znów uniesiesz się dumą i nie będziesz chciała się przyznać do osobistej porażki? Wtedy możesz ich stracić naprawdę.
Co jeśli ta sytuacja "doły" odbiją się na Twojej maturze? Dalej będziesz winiła o to rodziców? Pomyśl dziewczyno!!!!!

Jakbys czytała to wiedziałabyś, że żadnej rozmowy nie było a jedynie krzyki i szantaż! Również o  żadnej wielkiej miłości im nie mówiłam...
A pisanie, że po maturze i jego rozwodzie miałabym wolną drogę jest bez sensu i pozostawie to bez komentarza ;/ Wg Ciebie powinnam odpuścić, zostac w domu i uczyc sie do matury a po niej dopiero z facetem zacząc umawiać ;/ To ciekawe tylko, że trudne do wykonania gdy w gre wchodzi uczucie i swiadomośc, że po maturze będzie ten sam szantaż... I z jakiej racji miałabym rezygnować  z czegoś na czym mi zalezy tylko dlatego bo rodzice tak chcą?? Pomysl !!

1 390 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 15:43:02)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Uderz w stół a nożyce się odezwą. smile



Ponadto, jeżeli Twoim zdaniem w tym wątku występują posty, które zawierają treści ubliżające  Autorce czy obrażające Autorkę, to dlaczego do tej pory nie zgłosiłaś ich do usunięcia?

Nie jestem pozbawiona mózgu, wiem, kiedy ktoś pije do mnie.

Oczywiście, że zgłosiłam. I moderacja interweniowała.

Doprawdy? A jeszcze kilka postów wcześniej pisałaś, że nie chce Ci się ich szukać na 37 stronach... To one nadal tam są czy nie?

A skąd mam wiedzieć, czy tam są nadal? Zgłosiłam je x czasu temu i nie wracałam już do nich.
Myślisz, że nie mam co robić, tylko czytać codziennie ten wątek od pierwszej strony?
A wiem, że moderacja interweniowała, bo było wcześniej upomnienie na niebiesko w wątku.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Anastacjo, przecież Autorka bierze pod uwagę to, że może im nie wyjść... Pisała o tym.
Po co nawiązywanie do matury, przecież Autorka nie ma problemów z nauką. Jej jedynym kłopotem jest to, że z jej rodzicami nie idzie się dogadać, ma być tak, jak oni chcą, albo fora ze dwora. I nie tylko w kwestii związku tak jest, tylko pisała wyraźnie, że w innych kwestiach życia codziennego też nie ma z nimi dyskusji. Nie wiem, ktoś tu czyta ze zrozumieniem w ogóle?

1 391

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Ja ich staram sie zrozumieć! Każdego dnia... Sek w tym, że oni nie chcą  postarac sie zrozumiec mnie. Nie obchodzą ich moje uczucia a tylko własne światopoglądy. I Twoim zdaniem to jest dojrzałe zachowanie? Rozumiem ich rozczarowanie i niezadowolenie z wyboru ale nigdy nie zrozumiem wyparcia się!! Mimo tego czekam na odzew a wczoraj napisałam do taty i myslisz, ze odpisał chociaż ?
Będąc na moim miejscu jesteś pewna, ze nie spodziewałabys się innej reakcji swoich rodziców? Wątpię...

Czy oby na pewno starasz się zrozumieć rodziców, czy tylko przekonać do swego? Tak jak pisałam wcześniej ich reakcja jest zrozumiała chyba dla wszystkich - bo chodzi o ich dziecko, które tylko co osiągnęło pełnoletniość a już zdążyło zakochać w (jeszcze) żonatym i co chyba gorsza zbuntowało i wyprowadziło z domu po zaledwie 2 miesiącach. Każdy rodzic by wpadł w szał. A tłumaczenie o wielkiej miłości można tylko między bajki włożyć. Zarzucasz im że się od Ciebie odwrócili - a co mieli zrobić skoro normalna rozmowa nie pomogła - trzeba terapii szokowej.
Pisałam Ci wcześniej, nie wiem czy pamiętasz, że ok zakochałaś się, chcecie być razem, ale to za wcześnie, byś aż tak się angażowała i stawała pomiędzy wyborem albo on albo rodzice. Ty wtedy napisałaś coś w stylu że nie chcesz czekać do jego rozwodu, bo się kochacie. I to jest właśnie typowe myślenie nastolatki, która nie ma wyobraźni - w końcu chodzi o życie, cóż w tej perspektywie zmieni miesiąc, dwa czy nawet pół roku. Jeśli macie być razem to będziecie, bez takich scen. Ty byś się skupiła na maturze, on rozwodzie a wtedy - droga wolna! A tak skomplikowałaś sobie życie na własne życzenie.
I jeszcze jedna rzecz... może będziecie razem wbrew wszystkim i w końcu rodzice będą musieli to zaakceptować, ale czy bierzesz pod uwagę ewentualność, że Wam nie wyjdzie? Co wtedy? Będziesz umiała spojrzeć w oczy rodzicom? Czy znów uniesiesz się dumą i nie będziesz chciała się przyznać do osobistej porażki? Wtedy możesz ich stracić naprawdę.
Co jeśli ta sytuacja "doły" odbiją się na Twojej maturze? Dalej będziesz winiła o to rodziców? Pomyśl dziewczyno!!!!!

Jakbys czytała to wiedziałabyś, że żadnej rozmowy nie było a jedynie krzyki i szantaż! Również o  żadnej wielkiej miłości im nie mówiłam...
A pisanie, że po maturze i jego rozwodzie miałabym wolną drogę jest bez sensu i pozostawie to bez komentarza ;/ Wg Ciebie powinnam odpuścić, zostac w domu i uczyc sie do matury a po niej dopiero z facetem zacząc umawiać ;/ To ciekawe tylko, że trudne do wykonania gdy w gre wchodzi uczucie i swiadomośc, że po maturze będzie ten sam szantaż... I z jakiej racji miałabym rezygnować  z czegoś na czym mi zalezy tylko dlatego bo rodzice tak chcą?? Pomysl !!

Pogódź się z tym, że nie uzyskasz akceptacji rodziców dla takiej sytuacji. Nie wymusisz na rodzicach zaaprobowania związku ich córki przed maturą z żonatym facetem, który się rozwodzi. Walisz głową w mur i tego nie widzisz.

1 392

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:

Czy oby na pewno starasz się zrozumieć rodziców, czy tylko przekonać do swego? Tak jak pisałam wcześniej ich reakcja jest zrozumiała chyba dla wszystkich - bo chodzi o ich dziecko, które tylko co osiągnęło pełnoletniość a już zdążyło zakochać w (jeszcze) żonatym i co chyba gorsza zbuntowało i wyprowadziło z domu po zaledwie 2 miesiącach. Każdy rodzic by wpadł w szał. A tłumaczenie o wielkiej miłości można tylko między bajki włożyć. Zarzucasz im że się od Ciebie odwrócili - a co mieli zrobić skoro normalna rozmowa nie pomogła - trzeba terapii szokowej.
Pisałam Ci wcześniej, nie wiem czy pamiętasz, że ok zakochałaś się, chcecie być razem, ale to za wcześnie, byś aż tak się angażowała i stawała pomiędzy wyborem albo on albo rodzice. Ty wtedy napisałaś coś w stylu że nie chcesz czekać do jego rozwodu, bo się kochacie. I to jest właśnie typowe myślenie nastolatki, która nie ma wyobraźni - w końcu chodzi o życie, cóż w tej perspektywie zmieni miesiąc, dwa czy nawet pół roku. Jeśli macie być razem to będziecie, bez takich scen. Ty byś się skupiła na maturze, on rozwodzie a wtedy - droga wolna! A tak skomplikowałaś sobie życie na własne życzenie.
I jeszcze jedna rzecz... może będziecie razem wbrew wszystkim i w końcu rodzice będą musieli to zaakceptować, ale czy bierzesz pod uwagę ewentualność, że Wam nie wyjdzie? Co wtedy? Będziesz umiała spojrzeć w oczy rodzicom? Czy znów uniesiesz się dumą i nie będziesz chciała się przyznać do osobistej porażki? Wtedy możesz ich stracić naprawdę.
Co jeśli ta sytuacja "doły" odbiją się na Twojej maturze? Dalej będziesz winiła o to rodziców? Pomyśl dziewczyno!!!!!

Jakbys czytała to wiedziałabyś, że żadnej rozmowy nie było a jedynie krzyki i szantaż! Również o  żadnej wielkiej miłości im nie mówiłam...
A pisanie, że po maturze i jego rozwodzie miałabym wolną drogę jest bez sensu i pozostawie to bez komentarza ;/ Wg Ciebie powinnam odpuścić, zostac w domu i uczyc sie do matury a po niej dopiero z facetem zacząc umawiać ;/ To ciekawe tylko, że trudne do wykonania gdy w gre wchodzi uczucie i swiadomośc, że po maturze będzie ten sam szantaż... I z jakiej racji miałabym rezygnować  z czegoś na czym mi zalezy tylko dlatego bo rodzice tak chcą?? Pomysl !!

Pogódź się z tym, że nie uzyskasz akceptacji rodziców dla takiej sytuacji. Nie wymusisz na rodzicach zaaprobowania związku ich córki przed maturą z żonatym facetem, który się rozwodzi. Walisz głową w mur i tego nie widzisz.

A co tu ma matura do gadania? Przed maturą, czy po, i tak się nie zgodzą. Taki typ.

Ja myślę, że tu nie chodzi o wymuszenie na rodzicach zaaprobowania tego związku, Autorka jest po prostu ROZCZAROWANA, jest SMUTNA, jest jej ŹLE, że tak sytuacja wygląda... Ma prawo do tego przecież. Ja też bym się tak czuła na jej miejscu...

1 393

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Jakbys czytała to wiedziałabyś, że żadnej rozmowy nie było a jedynie krzyki i szantaż! Również o  żadnej wielkiej miłości im nie mówiłam...
A pisanie, że po maturze i jego rozwodzie miałabym wolną drogę jest bez sensu i pozostawie to bez komentarza ;/ Wg Ciebie powinnam odpuścić, zostac w domu i uczyc sie do matury a po niej dopiero z facetem zacząc umawiać ;/ To ciekawe tylko, że trudne do wykonania gdy w gre wchodzi uczucie i swiadomośc, że po maturze będzie ten sam szantaż... I z jakiej racji miałabym rezygnować  z czegoś na czym mi zalezy tylko dlatego bo rodzice tak chcą?? Pomysl !!

Ok, przyznaję przeczytałam kilka pierwszych wpisów i ostatnich więc możliwe że coś pominęłam. Nie znam sytuacji, Twoich rodziców, tego faceta, ani nie wiem z jak dużej miejscowości pochodzisz (czy wszyscy się znają), jednak nie moim celem było atakowanie Ciebie, choć to tak chyba odebrałaś.
Ja szczerze Ci życzę, abyś była szczęśliwa, zdała dobrze maturę  i w końcu przekonała rodziców, że mają córkę rozsądną, umiejącą walczyć o swoje, dojrzałą jak na swój wiek a nie zbuntowaną nastolatkę robiącą im na złość. Masz możliwość im to udowodnić - jeśli nie zawalisz matury a Twój związek przetrwa. Jedak duża rola i odpowiedzialność w tym też twego faceta. Albo stanie na wysokości zadania albo okaże się nic wartym tchórzem.
Teraz Ty wiesz swoje, ale po zaledwie 2 miesiącach - to naprawdę niewiele w porównaniu jaką sprawę z tego zrobiłaś - i tylko to chciałam powiedzieć.

1 394 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 15:59:29)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Jakbys czytała to wiedziałabyś, że żadnej rozmowy nie było a jedynie krzyki i szantaż! Również o  żadnej wielkiej miłości im nie mówiłam...
A pisanie, że po maturze i jego rozwodzie miałabym wolną drogę jest bez sensu i pozostawie to bez komentarza ;/ Wg Ciebie powinnam odpuścić, zostac w domu i uczyc sie do matury a po niej dopiero z facetem zacząc umawiać ;/ To ciekawe tylko, że trudne do wykonania gdy w gre wchodzi uczucie i swiadomośc, że po maturze będzie ten sam szantaż... I z jakiej racji miałabym rezygnować  z czegoś na czym mi zalezy tylko dlatego bo rodzice tak chcą?? Pomysl !!

Pogódź się z tym, że nie uzyskasz akceptacji rodziców dla takiej sytuacji. Nie wymusisz na rodzicach zaaprobowania związku ich córki przed maturą z żonatym facetem, który się rozwodzi. Walisz głową w mur i tego nie widzisz.

A co tu ma matura do gadania? Przed maturą, czy po, i tak się nie zgodzą. Taki typ.

Ma takie znaczenie, że wyznacza taką a nie inną sytuację w jakiej ona się znajduje. Nie wiem jaki typ Ci rodzice, ale pewnie jej matura jest dla nich ważna. Najlepiej żeby w tej sprawie w ogóle nic nie miało znaczenia, prócz tego, że Ci rodzice to straszne typy. hmm
A że są równie rozczarowani córką, co córka nimi, więc nie ma sensu w tej sytuacji zabiegać o wspólną akceptację. Probem w tym, że to Autorka jest od nich emocjonalnie uzależniona i to oni biorą ją na przeczekanie a nie ona ich.

1 395 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 16:11:03)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Pogódź się z tym, że nie uzyskasz akceptacji rodziców dla takiej sytuacji. Nie wymusisz na rodzicach zaaprobowania związku ich córki przed maturą z żonatym facetem, który się rozwodzi. Walisz głową w mur i tego nie widzisz.

A co tu ma matura do gadania? Przed maturą, czy po, i tak się nie zgodzą. Taki typ.

Ma takie znaczenie, że wyznacza taką a nie inną sytuację w jakiej ona się znajduje. Nie wiem jaki typ Ci rodzice, ale pewnie jej matura jest dla nich ważna. Najlepiej żeby w tej sprawie w ogóle nic nie miało znaczenia, prócz tego, że Ci rodzice to straszne typy. hmm
A że są równie rozczarowani córką, co córka nimi, więc nie ma sensu w tej sytuacji zabiegać o wspólną akceptację. Probem w tym, że to Autorka jest od nich emocjonalnie uzależniona i to oni biorą ją na przeczekanie a nie ona ich.

Sony, ale przed maturą, czy po niej, to bez różnicy - oni nie akceptują związku z rozwodnikiem, ze względu na religię, styl życia, etc.
A Autorka, przypominam, nie ma z nauką żadnych problemów...

Jest uzależniona, to fakt. Ale jest też młodziutka i nie ma się co dziwić, że zdanie rodziców jest dla niej ważne.

Nie teraz, bo matura... Po maturze też nie, bo studia... Po studiach kolejny kierunek... I co, i tak przez 170 lat następnych będą wymyślać?

Nazwijmy rzecz po imieniu - oni po prostu nie chcą, by ich córka związała się z rozwodnikiem. Czy teraz, czy za rok, NIGDY.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Osobiście uważam, że nie ma obowiązku rezygnowania z własnego szczęścia, bo taka wola rodziców.
Autorka ma prawo do tej relacji, jest pełnoletnia, nie zawala szkoły, dba o siebie.

Rodzice nie mają prawa natomiast wymagać od niej, by zerwała z tamtym facetem.
Ona nie wymaga akceptacji, ona o nią prosi. Gdyby była moją córką, zaczęłabym od rozmowy.
Spokojnej, bez krzyków i epitetów. Jeśli po rozmowie nadal chciałaby z nim być, pozwoliłabym na to.
Byłabym oparciem - zapewniłabym ją, że zawsze będę ją wspierała w trudnych chwilach.
Wzięłabym tego faceta na rozmowę, zapytałabym o intencje. A potem obserwowałabym z boku.
Gdyby im nie wyszło, po prostu podnosiłabym córkę na duchu.
Takim rodzicem chciałabym być. Kochającym przede wszystkim. Sama chciałabym takiego rodzica mieć.

1 396

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Pogódź się z tym, że nie uzyskasz akceptacji rodziców dla takiej sytuacji. Nie wymusisz na rodzicach zaaprobowania związku ich córki przed maturą z żonatym facetem, który się rozwodzi. Walisz głową w mur i tego nie widzisz.

A co tu ma matura do gadania? Przed maturą, czy po, i tak się nie zgodzą. Taki typ.

Ja myślę, że tu nie chodzi o wymuszenie na rodzicach zaaprobowania tego związku, Autorka jest po prostu ROZCZAROWANA, jest SMUTNA, jest jej ŹLE, że tak sytuacja wygląda... Ma prawo do tego przecież. Ja też bym się tak czuła na jej miejscu...

A ja myślę, że jednak matura ma tu dożo do gadania - tu chodzi o jej przyszłość! Nie samą miłością człowiek żyje.
Rozumiem postawę rodziców- córka dobrze się ucząca tuż przed maturą poznaje faceta i to żonatego i traci dla niego głowę! A to jest tak naprawdę czas najważniejszych sprawdzianów życiowych w tym wieku, wyboru studiów, a ona zamiast myśleć o tym, skupiać się na maturze, robi ceny... wyprowadza z domu itd. Którego rodzica to by nie doprowadziło do szału????
Jak zda maturę, dostanie na studia, myślę że rodzice odpuszczą... złagodnieją...

1 397

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

A co tu ma matura do gadania? Przed maturą, czy po, i tak się nie zgodzą. Taki typ.

Ma takie znaczenie, że wyznacza taką a nie inną sytuację w jakiej ona się znajduje. Nie wiem jaki typ Ci rodzice, ale pewnie jej matura jest dla nich ważna. Najlepiej żeby w tej sprawie w ogóle nic nie miało znaczenia, prócz tego, że Ci rodzice to straszne typy. hmm
A że są równie rozczarowani córką, co córka nimi, więc nie ma sensu w tej sytuacji zabiegać o wspólną akceptację. Probem w tym, że to Autorka jest od nich emocjonalnie uzależniona i to oni biorą ją na przeczekanie a nie ona ich.

Sony, ale przed maturą, czy po niej, to bez różnicy - oni nie akceptują związku z rozwodnikiem, ze względu na religię, styl życia, etc.
A Autorka, przypominam, nie ma z nauką żadnych problemów...

Jest uzależniona, to fakt. Ale jest też młodziutka i nie ma się co dziwić, że zdanie rodziców jest dla niej ważne.

Z róznicą. Odpada poważny argument. Matura to jednak matura. Zresztą Autorka i tak pisze nam to co jej wygodnie - co do tego nie mam wątpliwości.
Natomiast, jeżeli rodzice Autorki ze względu na religię, styl życia nie zaakceptują związku z rozwodnikiem, to tym bardziej nie rozumiem jej postawy zabiegającej o akceptację rodziców. Skoro wie, jakie są ich poglądy i że nic tego nie zmieni, to tym bardziej dałabym sobie spokój z telefonami do ojca, z żalem o to, że się jej wyparł itp. Skoro to by nastąpiło wcześniej czy później nawet z mniej błahego powodu.
Poza tym taka róznica w poglądach na styl życia jest czymś jak najbardziej naturalnym między pokoleniami. No tak jest po prostu.

1 398 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 16:17:09)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Pogódź się z tym, że nie uzyskasz akceptacji rodziców dla takiej sytuacji. Nie wymusisz na rodzicach zaaprobowania związku ich córki przed maturą z żonatym facetem, który się rozwodzi. Walisz głową w mur i tego nie widzisz.

A co tu ma matura do gadania? Przed maturą, czy po, i tak się nie zgodzą. Taki typ.

Ja myślę, że tu nie chodzi o wymuszenie na rodzicach zaaprobowania tego związku, Autorka jest po prostu ROZCZAROWANA, jest SMUTNA, jest jej ŹLE, że tak sytuacja wygląda... Ma prawo do tego przecież. Ja też bym się tak czuła na jej miejscu...

A ja myślę, że jednak matura ma tu dożo do gadania - tu chodzi o jej przyszłość! Nie samą miłością człowiek żyje.
Rozumiem postawę rodziców- córka dobrze się ucząca tuż przed maturą poznaje faceta i to żonatego i traci dla niego głowę! A to jest tak naprawdę czas najważniejszych sprawdzianów życiowych w tym wieku, wyboru studiów, a ona zamiast myśleć o tym, skupiać się na maturze, robi ceny... wyprowadza z domu itd. Którego rodzica to by nie doprowadziło do szału????
Jak zda maturę, dostanie na studia, myślę że rodzice odpuszczą... złagodnieją...

Rozumiem, o co Ci chodzi, aczkolwiek myślę, że nie ma powodu do niepokoju.
Autorka nie zaniedbała nauki, to dla niej priorytet.
Gdyby chodziło o maturę, to by to powiedzieli.
Dla nich problemem jest facet - przyszły rozwodnik.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sony, a skąd wiesz, że Autorka pisze tylko to, co jej wygodnie? Na jakiej podstawie podejrzewasz ją o kłamstwo?
Mieszkasz z nią, czy jak? Przecież nie wiesz, jaką jest osobą i jacy są rodzice.

Ja przyjmuję, że jak ktoś przychodzi z problemem na forum, jest tu anonimowo i chce pomocy. Więc po co kłamać.

Jezu, no ok, nie nalegać na akceptację, ok. A Tobie łatwo by przyszło zrezygnowanie z kontaktów z rodzicami?
Albo inaczej, wyrzekłabyś się własnego dziecka, bo Ci zrobiło wspak? Dla mnie to jest niepojęte.

1 399 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-03-07 16:22:12)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Pogódź się z tym, że nie uzyskasz akceptacji rodziców dla takiej sytuacji. Nie wymusisz na rodzicach zaaprobowania związku ich córki przed maturą z żonatym facetem, który się rozwodzi. Walisz głową w mur i tego nie widzisz.

A co tu ma matura do gadania? Przed maturą, czy po, i tak się nie zgodzą. Taki typ.

Ma takie znaczenie, że wyznacza taką a nie inną sytuację w jakiej ona się znajduje. Nie wiem jaki typ Ci rodzice, ale pewnie jej matura jest dla nich ważna. Najlepiej żeby w tej sprawie w ogóle nic nie miało znaczenia, prócz tego, że Ci rodzice to straszne typy. hmm
A że są równie rozczarowani córką, co córka nimi, więc nie ma sensu w tej sytuacji zabiegać o wspólną akceptację. Probem w tym, że to Autorka jest od nich emocjonalnie uzależniona i to oni biorą ją na przeczekanie a nie ona ich.

Jestem uzalezniona itęsknie i to chyba logiczne i tak samo powinno działać w drugą stronę.W koncu to moi rodzice których kocham. Woleli by miec córke której nie zalezało by na nich? Boli strasznie.

Sony, ja nie dzwonie do nich z żalem ale z tęsknoty a to jest róznica. Zal to jedno a tęsknota to drugie i myslałam, ze u nich jest tak samo.
ed. zreszta nie bede sie tłumaczyc z powodów dla których dzwonie do nich ;/

1 400

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Rozumiem, o co Ci chodzi, aczkolwiek myślę, że nie ma powodu do niepokoju.
Autorka nie zaniedbała nauki, to dla niej priorytet.
Gdyby chodziło o maturę, to by to powiedzieli.
Dla nich problemem jest facet - przyszły rozwodnik.

Oj nie wiesz chyba jak takie znajomości miłości mogą wpłynąć z dnia na dzień na naukę. Owszem mogą też i być motywacją ale też działać destrukcyjnie, a autorka już mówi o "dołach". Nie zaniedbywała nauki jak dotąd, ale teraz? Rodzice mają prawo się martwić, że te lata wzorowego wychowania i wyników w nauce jej córki wezmą w łeb bo jakiś żonaty zawrócił jej w głowie.
Miejmy nadzieję, że jest na tyle świadoma i rozsądna, że wie, że matura to podstawa. A im lepiej ją zda tym ma szanse na lepsze studia i przyszłość. A wtedy droga wolna - będzie niezależna to i może wybierać partnerów dla niej odpowiednich, niekoniecznie dla rodziców. A teraz? Ok wyprowadziła się, postawiła na swoim, ale z czego będzie żyła? Ma aż tyle oszczędności z kieszonkowego? Czy może jej facet pomoże w utrzymaniu? A może będzie musiała podjąć pracę tuż przed maturą?
Choć jej dobrze życzę, uważam że to była zbyt pochopna i nieprzemyślana decyzja, teraz musi się dużo bardziej strać by odzyskać uznanie rodziców.

1 401

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

A co tu ma matura do gadania? Przed maturą, czy po, i tak się nie zgodzą. Taki typ.

Ja myślę, że tu nie chodzi o wymuszenie na rodzicach zaaprobowania tego związku, Autorka jest po prostu ROZCZAROWANA, jest SMUTNA, jest jej ŹLE, że tak sytuacja wygląda... Ma prawo do tego przecież. Ja też bym się tak czuła na jej miejscu...

A ja myślę, że jednak matura ma tu dożo do gadania - tu chodzi o jej przyszłość! Nie samą miłością człowiek żyje.
Rozumiem postawę rodziców- córka dobrze się ucząca tuż przed maturą poznaje faceta i to żonatego i traci dla niego głowę! A to jest tak naprawdę czas najważniejszych sprawdzianów życiowych w tym wieku, wyboru studiów, a ona zamiast myśleć o tym, skupiać się na maturze, robi ceny... wyprowadza z domu itd. Którego rodzica to by nie doprowadziło do szału????
Jak zda maturę, dostanie na studia, myślę że rodzice odpuszczą... złagodnieją...

Rozumiem, o co Ci chodzi, aczkolwiek myślę, że nie ma powodu do niepokoju.
Autorka nie zaniedbała nauki, to dla niej priorytet.
Gdyby chodziło o maturę, to by to powiedzieli.
Dla nich problemem jest facet - przyszły rozwodnik.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sony, a skąd wiesz, że Autorka pisze tylko to, co jej wygodnie? Na jakiej podstawie podejrzewasz ją o kłamstwo?
Mieszkasz z nią, czy jak? Przecież nie wiesz, jaką jest osobą i jacy są rodzice.

Ja przyjmuję, że jak ktoś przychodzi z problemem na forum, jest tu anonimowo i chce pomocy. Więc po co kłamać.

Jezu, no ok, nie nalegać na akceptację, ok. A Tobie łatwo by przyszło zrezygnowanie z kontaktów z rodzicami?
Albo inaczej, wyrzekłabyś się własnego dziecka, bo Ci zrobiło wspak? Dla mnie to jest niepojęte.

Jeśli rodzice Autorki są naprawdę tacy, jakimi ich opisuje to tak- zrezygnowałabym z kontaktów, bo to już nie jest normalna relacja a przemoc psychiczna - wymuszanie na dziecku sposobu życia wedle własnych przekonań i poglądów pod pręgieżem odrzucenia. Ale tak nie jest. Autorka to wyolbrzymia. Skąd to wiem? Wystarczy poczytać jaki ma problem, podjeście do niego i oczekiwania. To po prostu widać.

1 402 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 16:42:38)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:

A ja myślę, że jednak matura ma tu dożo do gadania - tu chodzi o jej przyszłość! Nie samą miłością człowiek żyje.
Rozumiem postawę rodziców- córka dobrze się ucząca tuż przed maturą poznaje faceta i to żonatego i traci dla niego głowę! A to jest tak naprawdę czas najważniejszych sprawdzianów życiowych w tym wieku, wyboru studiów, a ona zamiast myśleć o tym, skupiać się na maturze, robi ceny... wyprowadza z domu itd. Którego rodzica to by nie doprowadziło do szału????
Jak zda maturę, dostanie na studia, myślę że rodzice odpuszczą... złagodnieją...

Rozumiem, o co Ci chodzi, aczkolwiek myślę, że nie ma powodu do niepokoju.
Autorka nie zaniedbała nauki, to dla niej priorytet.
Gdyby chodziło o maturę, to by to powiedzieli.
Dla nich problemem jest facet - przyszły rozwodnik.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sony, a skąd wiesz, że Autorka pisze tylko to, co jej wygodnie? Na jakiej podstawie podejrzewasz ją o kłamstwo?
Mieszkasz z nią, czy jak? Przecież nie wiesz, jaką jest osobą i jacy są rodzice.

Ja przyjmuję, że jak ktoś przychodzi z problemem na forum, jest tu anonimowo i chce pomocy. Więc po co kłamać.

Jezu, no ok, nie nalegać na akceptację, ok. A Tobie łatwo by przyszło zrezygnowanie z kontaktów z rodzicami?
Albo inaczej, wyrzekłabyś się własnego dziecka, bo Ci zrobiło wspak? Dla mnie to jest niepojęte.

Jeśli rodzice Autorki są naprawdę tacy, jakimi ich opisuje to tak- zrezygnowałabym z kontaktów, bo to już nie jest normalna relacja a przemoc psychiczna - wymuszanie na dziecku sposobu życia wedle własnych przekonań i poglądów pod pręgieżem odrzucenia. Ale tak nie jest. Autorka to wyolbrzymia. Skąd to wiem? Wystarczy poczytać jaki ma problem, podjeście do niego i oczekiwania. To po prostu widać.

Nie mamy pewności, że wyolbrzymia.

Anastacjo, ma doły ze względu na sytuację z rodzicami - w relacji z tym facetem układa się dobrze. Nawet poznała jego matkę.

Może zapytajmy wprost, Support - czy faktycznie jest tak, jak opisujesz, czy trochę podkoloryzowałaś?

1 403

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Anastacjo, ma doły ze względu na sytuację z rodzicami - w relacji z tym facetem układa się dobrze. Nawet poznała jego matkę.

Nie twierdzę że w relacji z facetem jest źle, może i poznać i prababcię...
Jak na 2 msc znajomości przed maturą to skomplikowała sytuację aż za bardzo...

1 404 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 16:50:46)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Anastacjaa napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Anastacjo, ma doły ze względu na sytuację z rodzicami - w relacji z tym facetem układa się dobrze. Nawet poznała jego matkę.

Nie twierdzę że w relacji z facetem jest źle, może i poznać i prababcię...
Jak na 2 msc znajomości przed maturą to skomplikowała sytuację aż za bardzo...

Miała do wyboru to, albo zakończenie znajomości, na której jej zależy.

Mogła jeszcze powiedzieć rodzicom, że to koniec i spotykać się z nim w ukryciu. Tylko to nie byłoby dojrzałe.

1 405

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Rozumiem, o co Ci chodzi, aczkolwiek myślę, że nie ma powodu do niepokoju.
Autorka nie zaniedbała nauki, to dla niej priorytet.
Gdyby chodziło o maturę, to by to powiedzieli.
Dla nich problemem jest facet - przyszły rozwodnik.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sony, a skąd wiesz, że Autorka pisze tylko to, co jej wygodnie? Na jakiej podstawie podejrzewasz ją o kłamstwo?
Mieszkasz z nią, czy jak? Przecież nie wiesz, jaką jest osobą i jacy są rodzice.

Ja przyjmuję, że jak ktoś przychodzi z problemem na forum, jest tu anonimowo i chce pomocy. Więc po co kłamać.

Jezu, no ok, nie nalegać na akceptację, ok. A Tobie łatwo by przyszło zrezygnowanie z kontaktów z rodzicami?
Albo inaczej, wyrzekłabyś się własnego dziecka, bo Ci zrobiło wspak? Dla mnie to jest niepojęte.

Jeśli rodzice Autorki są naprawdę tacy, jakimi ich opisuje to tak- zrezygnowałabym z kontaktów, bo to już nie jest normalna relacja a przemoc psychiczna - wymuszanie na dziecku sposobu życia wedle własnych przekonań i poglądów pod pręgieżem odrzucenia. Ale tak nie jest. Autorka to wyolbrzymia. Skąd to wiem? Wystarczy poczytać jaki ma problem, podjeście do niego i oczekiwania. To po prostu widać.

Nie mamy pewności, że wyolbrzymia.

Anastacjo, ma doły ze względu na sytuację z rodzicami - w relacji z tym facetem układa się dobrze. Nawet poznała jego matkę.

Może zapytajmy wprost, Support - czy faktycznie jest tak, jak opisujesz, czy trochę podkoloryzowałaś?

big_smile

Myślę, że w kwestii bezkrytycyzmu możecie sobie z Autorką podać ręce.

1 406

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Jeśli rodzice Autorki są naprawdę tacy, jakimi ich opisuje to tak- zrezygnowałabym z kontaktów, bo to już nie jest normalna relacja a przemoc psychiczna - wymuszanie na dziecku sposobu życia wedle własnych przekonań i poglądów pod pręgieżem odrzucenia. Ale tak nie jest. Autorka to wyolbrzymia. Skąd to wiem? Wystarczy poczytać jaki ma problem, podjeście do niego i oczekiwania. To po prostu widać.

Nie mamy pewności, że wyolbrzymia.

Anastacjo, ma doły ze względu na sytuację z rodzicami - w relacji z tym facetem układa się dobrze. Nawet poznała jego matkę.

Może zapytajmy wprost, Support - czy faktycznie jest tak, jak opisujesz, czy trochę podkoloryzowałaś?

big_smile

Myślę, że w kwestii bezkrytycyzmu możecie sobie z Autorką podać ręce.

Mylisz się. Ja ją skrytykowałam wielokrotnie. Ale zrobiłam to kulturalnie, tak mi się przynajmniej wydaje.
A co do mnie - to sorry, ale guzik wiesz.

1 407

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Nie mamy pewności, że wyolbrzymia.

Anastacjo, ma doły ze względu na sytuację z rodzicami - w relacji z tym facetem układa się dobrze. Nawet poznała jego matkę.

Może zapytajmy wprost, Support - czy faktycznie jest tak, jak opisujesz, czy trochę podkoloryzowałaś?

big_smile

Myślę, że w kwestii bezkrytycyzmu możecie sobie z Autorką podać ręce.

Mylisz się. Ja ją skrytykowałam wielokrotnie. Ale zrobiłam to kulturalnie, tak mi się przynajmniej wydaje.
A co do mnie - to sorry, ale guzik wiesz.

I tyle samo mnie to interesuje.

1 408

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Anastacjo, ma doły ze względu na sytuację z rodzicami - w relacji z tym facetem układa się dobrze. Nawet poznała jego matkę.

Nie twierdzę że w relacji z facetem jest źle, może i poznać i prababcię...
Jak na 2 msc znajomości przed maturą to skomplikowała sytuację aż za bardzo...

Miała do wyboru to, albo zakończenie znajomości, na której jej zależy.

Mogła jeszcze powiedzieć rodzicom, że to koniec i spotykać się z nim w ukryciu. Tylko to nie byłoby dojrzałe.

Nie wiem ile masz lat, że tak uważasz.. Pisałam o tym wcześniej. wyprowadziła się postawiła na swoim, z czego ma teraz żyć? Z urażonej dumy, czy samej miłości się nie da.. a dziewczyna jest jeszcze przed maturą....
To nie dorosła kobieta, która ma własną pracę i z niej się utrzymuje.

1 409

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Co wy macie z tą maturą big_smile przecież to trzeba być upośledzonym żeby oblać.

1 410

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
eastlands napisał/a:

Co wy macie z tą maturą big_smile przecież to trzeba być upośledzonym żeby oblać.

No tak teraz wszyscy zdają (ja jestem z innych czasów) ale dostań się na dobre studia..
Ja prócz matury musiałam jeszcze zdawać dodatkowe egzaminy, więc możliwe że jestem nie w temacie...

1 411

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

No, ale kto powiedział, że autorka ma takie ambitne plany? Była mowa o samym zdaniu matury... a żeby nie zdać trzeba się naprawdę postarać.
Zresztą, co to znaczy "dobre studia"? Nie każdy ma predyspozycje do studiowania niektórych kierunków i kucie do matury tu nie pomoże.

1 412 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 17:45:51)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

big_smile

Myślę, że w kwestii bezkrytycyzmu możecie sobie z Autorką podać ręce.

Mylisz się. Ja ją skrytykowałam wielokrotnie. Ale zrobiłam to kulturalnie, tak mi się przynajmniej wydaje.
A co do mnie - to sorry, ale guzik wiesz.

I tyle samo mnie to interesuje.

To po co o mnie piszesz? big_smile

Anastacjo, ja po prostu sobie niczego nie dopowiadam, a opieram się tylko na tym, co pisze Autorka.
Napisała, że ma z czego żyć i gdzie mieszkać - dzięki komu - nie wnikam.

1 413

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Mylisz się. Ja ją skrytykowałam wielokrotnie. Ale zrobiłam to kulturalnie, tak mi się przynajmniej wydaje.
A co do mnie - to sorry, ale guzik wiesz.

I tyle samo mnie to interesuje.

To po co o mnie piszesz? big_smile

.

Nie piszę o Tobie, a jedynie odnosiłam się do Twoich komentarzy w temacie.

1 414

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

I tyle samo mnie to interesuje.

To po co o mnie piszesz? big_smile

.

Nie piszę o Tobie, a jedynie odnosiłam się do Twoich komentarzy w temacie.

I z tych komentarzy wyciągnęłaś wniosek, że jestem osobą bezkrytyczną ;-).
Oj, Sony. Ponosi Cię, naprawdę.
Zawsze tak łatwo i szybko szufladkujesz ludzi?

1 415 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-03-07 18:33:25)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

inka, ja Ci bardzo dziekuje za poświęcony czas. Nie twierdzę, że to wszystko ich wina, bo sa beznadziejni ale ZAWIODŁAM SIĘ NA NICH, że przed sama matura zostałam zmuszona do wyprowadzki. Chcialam sie wyprowadzić ale kilka miesięcy pozniej.... Gdyby byli w porządku to nic i nikt nie spowodowałby u nich takiego zachowania. Nawet będąc katolikiem...

hmm,
widzisz twoi rodzice myślą tak samo,
Zawiedli się na Tobie, zawiedli się na swoim kochanym dziecku, zmusiłaś ich do postawienia spraw na "ostrzu noża"
i nie pisze to, po to, żeby ciebie dołować, tylko
dopóki nie zrozumiesz ich motywów, bo sadzę, że oni twoje rozumieją, nie porozumiecie się
i zawsze będą obwiniać twojego wybranka, że to wszystko przez niego
tobie wybaczą, bo ciebie kochają
jemu nigdy nie wybaczą, że tak omamił ich córkę i doprowadził do rodzinnego kryzysu,
SupportforOsca podjęłaś decyzję a moim zdaniem nie zdajesz sobie sprawy z powagi konsekwencji tej decyzji dla ciebie

bo to Ty ustawiłaś się najgorzej - między młotem i kowadłem i jeżeli zostaniesz, ze swoim wybrankiem zobaczysz, jak właśnie tobie będzie trudno pomiędzy nimi
jeżeli ci nie wyjdzie - będziesz cierpiała emocjonalnie z zawiedzionych uczuć

mnie jest Ciebie szkoda, bo na progu swojego życia wpakowałaś się w taką kabałę, no ale cóż serce nie sługa, jak mówią
i wierz mi wolałabym napisać Tobie - nie martw się, będzie dobrze
ale chcąc być uczciwa wobec siebie samej - nie mogę ...
powodzenia

Dziekujęxx
Zdaję sobie sprawę z powagi konsekwencji tej decyzji! I wiem też, że ta decyzja może okazac się najlepszym wyborem zycia. I zyje nadzieją, że rodzice zrozumieją niedługo ...i mam do tego prawo... A czym Ty bys sie przekonała na ich miejscu? Nie tym, że twój syn sie nie poddaje i walczy o Twoje uznanie? Że pokazuje jak bardzo Cie kocha, tęskni i chce porozmawiac?
Nie musi Ci być mnie szkoda.

ed. sama napisałaś, że mi wybaczą bo mnie kochają. I tu jest sedno sprawy. Nikt nie każe im kochac mojego faceta ale ze mną -POMIMO WSZYSTKO -powinni czuć potrzebę kontaktu i rozmowy !! I ja na to liczę

1 416 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 18:40:18)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

To po co o mnie piszesz? big_smile

.

Nie piszę o Tobie, a jedynie odnosiłam się do Twoich komentarzy w temacie.

I z tych komentarzy wyciągnęłaś wniosek, że jestem osobą bezkrytyczną ;-).
Oj, Sony. Ponosi Cię, naprawdę.
Zawsze tak łatwo i szybko szufladkujesz ludzi?

W stosunku do problemu Autorki - zdecydowanie tak. Bo Autorka napisała tak i tak, to jest tak, bo Autorka przedstawila rodziców jako potworów, więc są potworami, bo Autorka poznała jego mamusię, więc hurrra nie chce tylko od niej seksu, bo Autorka powiedziła że rodzice to maniacy religijny big_smile  itd, itp. Nie szufladkuję, tak sobie tylko czytam, czytam, i czasami napiszę własne zdanie smile

Ja nie wierzę nawet w to, że ona się rzeczywiście wyprowadziła i rozpoczęła samodzielne życie na własny rachunek tuż przed maturą. Ciekawe jak, gdzie, za co i u kogo? W pełni samodzielnie? Bez niczyjej pomocy? Przede wszystkim finansowej?

1 417 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-07 18:46:57)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Nie piszę o Tobie, a jedynie odnosiłam się do Twoich komentarzy w temacie.

I z tych komentarzy wyciągnęłaś wniosek, że jestem osobą bezkrytyczną ;-).
Oj, Sony. Ponosi Cię, naprawdę.
Zawsze tak łatwo i szybko szufladkujesz ludzi?

W stosunku do problemu Autorki - zdecydowanie tak. Bo Autorka napisała tak i tak, to jest tak, bo Autorka przedstawila rodziców jako potworów, więc są potworami, bo Autorka poznała jego mamusię, więc hurrra nie chce tylko od niej seksu, bo Autorka powiedziła że rodzice to maniacy religijny big_smile  itd, itp. Nie szufladkuję, tak sobie tylko czytam, czytam, i czasami napiszę własne zdanie smile

Ja nie wierzę nawet w to, że ona się rzeczywiście wyprowadziła i rozpoczęła samodzielne życie na własny rachunek tuż przed maturę. Ciekawe jak, gdzie, za co i u kogo? W pełni samodzielnie? Bez niczyjej pomocy? Przede wszystkim finansowej?

Sony, po kiego grzyba mam sobie dopowiadać? Odnoszę się do tego, co Autorka napisze, bo to jest jej wątek, przyszła z pewnym problemem, więc zakładam, że pisze prawdę. Nie mamy możliwości skonfrontować tego, co napisała z wersją jej rodziców.

Gdybym miała brać w wątpliwość słowa każdej osoby na forum, to jaki w ogóle byłby sens wypowiadania się na nim?

Czy ona gdzieś napisała, że utrzymuje się samodzielnie? Nie. Dopowiedziałaś to sobie. Zapewne mieszka u kogoś i ktoś jej finansowo pomaga. Wiemy, że nie rodzice i nie jej facet. I tyle.

P.S Nie napisałam, że jej rodzice są potworami, tylko, że WEDŁUG MNIE są beznadziejnymi rodzicami, jeśli jest faktycznie tak, jak to opisała Autorka. Ale tego nie doczytałaś, bo po co... Lepiej siać ferment i ludziom wmawiać bezkrytyczne podejście do tematu.

P.S 2 Jutro dzień kobiet, więc idę się wyluzować z kumpelami. Miłego wieczoru Wam, dziewczyny, życzę. Każdej bez wyjątku!

1 418 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 19:01:24)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

I z tych komentarzy wyciągnęłaś wniosek, że jestem osobą bezkrytyczną ;-).
Oj, Sony. Ponosi Cię, naprawdę.
Zawsze tak łatwo i szybko szufladkujesz ludzi?

W stosunku do problemu Autorki - zdecydowanie tak. Bo Autorka napisała tak i tak, to jest tak, bo Autorka przedstawila rodziców jako potworów, więc są potworami, bo Autorka poznała jego mamusię, więc hurrra nie chce tylko od niej seksu, bo Autorka powiedziła że rodzice to maniacy religijny big_smile  itd, itp. Nie szufladkuję, tak sobie tylko czytam, czytam, i czasami napiszę własne zdanie smile

Ja nie wierzę nawet w to, że ona się rzeczywiście wyprowadziła i rozpoczęła samodzielne życie na własny rachunek tuż przed maturę. Ciekawe jak, gdzie, za co i u kogo? W pełni samodzielnie? Bez niczyjej pomocy? Przede wszystkim finansowej?

Sony, po kiego grzyba mam sobie dopowiadać? Odnoszę się do tego, co Autorka napisze, bo to jest jej wątek, przyszła z pewnym problemem, więc zakładam, że pisze prawdę. Nie mamy możliwości skonfrontować tego, co napisała z wersją jej rodziców.

Gdybym miała brać w wątpliwość słowa każdej osoby na forum, to jaki w ogóle byłby sens wypowiadania się na nim?

Czy ona gdzieś napisała, że utrzymuje się samodzielnie? Nie. Dopowiedziałaś to sobie. Zapewne mieszka u kogoś i ktoś jej finansowo pomaga. Wiemy, że nie rodzice i nie jej facet. I tyle.

.

No właśnie. Coś mętnie stwierdziła, że się wyprowadziła. I tyle. Ja sobie tego nie dopowiedziałam. Chciałabym to wiedzieć, jak żyje. Bo wtedy byłaby dla mnie bardziej wiarygodna. Samodzielna na pewno nie jest. Nie ma szans. Więc to gdzie tak naprawdę mieszka takie zapewne wcale nie jest.

1 419 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-03-07 19:18:17)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

W stosunku do problemu Autorki - zdecydowanie tak. Bo Autorka napisała tak i tak, to jest tak, bo Autorka przedstawila rodziców jako potworów, więc są potworami, bo Autorka poznała jego mamusię, więc hurrra nie chce tylko od niej seksu, bo Autorka powiedziła że rodzice to maniacy religijny big_smile  itd, itp. Nie szufladkuję, tak sobie tylko czytam, czytam, i czasami napiszę własne zdanie smile

Ja nie wierzę nawet w to, że ona się rzeczywiście wyprowadziła i rozpoczęła samodzielne życie na własny rachunek tuż przed maturę. Ciekawe jak, gdzie, za co i u kogo? W pełni samodzielnie? Bez niczyjej pomocy? Przede wszystkim finansowej?

Sony, po kiego grzyba mam sobie dopowiadać? Odnoszę się do tego, co Autorka napisze, bo to jest jej wątek, przyszła z pewnym problemem, więc zakładam, że pisze prawdę. Nie mamy możliwości skonfrontować tego, co napisała z wersją jej rodziców.

Gdybym miała brać w wątpliwość słowa każdej osoby na forum, to jaki w ogóle byłby sens wypowiadania się na nim?

Czy ona gdzieś napisała, że utrzymuje się samodzielnie? Nie. Dopowiedziałaś to sobie. Zapewne mieszka u kogoś i ktoś jej finansowo pomaga. Wiemy, że nie rodzice i nie jej facet. I tyle.

.

No właśnie. Coś mętnie stwierdziła, że się wyprowadziła. I tyle. Ja sobie tego nie dopowiedziałam. Chciałabym to wiedzieć, jak żyje. Bo wtedy byłaby dla mnie bardziej wiarygodna. Samodzielna na pewno nie jest. Nie ma szans. Więc?

Ale jakich informacji oczekujesz ode mnie?Że podam Ci adres i napiszę skąd biorę pieniądze? Mam oszczedności, dorabiam sobie i mieszkam na razie z koleżanką. Co jeszcze chcesz wiedzieć? Napiszę, że radzę sobie świetnie to nie uwierzysz bo przeciez sama byłas młoda i bla bla bla. Zreszta Ty wszystko wiesz najlepiej a co bym nie napisała skomentujesz "nie mamy pewności..." Odpuśc sobie!
I po czym ta pewność, że nie mam szans byc samodzielna?  A może ja mam bogatych rodziców i zostało mi trochę na start ? A dalej to juz sobie musze radzic sama?Jestem samodzielna a mieszkanie z kumpelą uważam za najlepsze rozwiązanie! Nie chciałabym mieszkac sama...
Nie jest lekko ale radzę sobie

Cynicznahipo, miłego wieczoru z kupelami smile Ja wychodze zaraz ale nie na zabawę... Więc zazdroszczę luzowania tongue smile
Pozdrawiam xx

1 420 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 19:28:10)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Sony, po kiego grzyba mam sobie dopowiadać? Odnoszę się do tego, co Autorka napisze, bo to jest jej wątek, przyszła z pewnym problemem, więc zakładam, że pisze prawdę. Nie mamy możliwości skonfrontować tego, co napisała z wersją jej rodziców.

Gdybym miała brać w wątpliwość słowa każdej osoby na forum, to jaki w ogóle byłby sens wypowiadania się na nim?

Czy ona gdzieś napisała, że utrzymuje się samodzielnie? Nie. Dopowiedziałaś to sobie. Zapewne mieszka u kogoś i ktoś jej finansowo pomaga. Wiemy, że nie rodzice i nie jej facet. I tyle.

.

No właśnie. Coś mętnie stwierdziła, że się wyprowadziła. I tyle. Ja sobie tego nie dopowiedziałam. Chciałabym to wiedzieć, jak żyje. Bo wtedy byłaby dla mnie bardziej wiarygodna. Samodzielna na pewno nie jest. Nie ma szans. Więc?

Ale jakich informacji oczekujesz ode mnie?Że podam Ci adres i napiszę skąd biorę pieniądze? Mam oszczedności, dorabiam sobie i mieszkam na razie z koleżanką. Co jeszcze chcesz wiedzieć? Napiszę, że radzę sobie świetnie to nie uwierzysz bo przeciez sama byłas młoda i bla bla bla. Zreszta Ty wszystko wiesz najlepiej a co bym nie napisała skomentujesz "nie mamy pewności..." Odpuśc sobie!
I po czym ta pewność, że nie mam szans byc samodzielna?  A może ja mam bogatych rodziców i zostało mi trochę na start ? A dalej to juz sobie musze radzic sama?Jestem samodzielna a mieszkanie z kumpelą uważam za najlepsze rozwiązanie! Nie chciałabym mieszkac sama...

Oszczędności szybko topnieją. Od dorabiania nie wyżyjesz. A co do bogatych rodziców, to masz wręcz niewypowiedzianie szczęscie, domyślam się, że ich pieniądze nie podzielają ich poglądów. smile

1 421

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

No właśnie. Coś mętnie stwierdziła, że się wyprowadziła. I tyle. Ja sobie tego nie dopowiedziałam. Chciałabym to wiedzieć, jak żyje. Bo wtedy byłaby dla mnie bardziej wiarygodna. Samodzielna na pewno nie jest. Nie ma szans. Więc?

Ale jakich informacji oczekujesz ode mnie?Że podam Ci adres i napiszę skąd biorę pieniądze? Mam oszczedności, dorabiam sobie i mieszkam na razie z koleżanką. Co jeszcze chcesz wiedzieć? Napiszę, że radzę sobie świetnie to nie uwierzysz bo przeciez sama byłas młoda i bla bla bla. Zreszta Ty wszystko wiesz najlepiej a co bym nie napisała skomentujesz "nie mamy pewności..." Odpuśc sobie!
I po czym ta pewność, że nie mam szans byc samodzielna?  A może ja mam bogatych rodziców i zostało mi trochę na start ? A dalej to juz sobie musze radzic sama?Jestem samodzielna a mieszkanie z kumpelą uważam za najlepsze rozwiązanie! Nie chciałabym mieszkac sama...

Oszczędności szybko topnieją. Od dorabiania nie wyżyjesz. A co do bogatych rodziców, to masz wręcz niewypowiedzianie szczęscie, domyślam się, że ich pieniądze nie podzielają ich poglądów. smile

Wlasciwie to powinna byc na utrzymaniu rodzicow.
Niezaleznie od tego czy z nimi mieszka i z kim sie spotyka.
Tak jak wiekszosc studentow dziennych.

1 422 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-03-07 19:51:17)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
zbyt.zaradny napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Ale jakich informacji oczekujesz ode mnie?Że podam Ci adres i napiszę skąd biorę pieniądze? Mam oszczedności, dorabiam sobie i mieszkam na razie z koleżanką. Co jeszcze chcesz wiedzieć? Napiszę, że radzę sobie świetnie to nie uwierzysz bo przeciez sama byłas młoda i bla bla bla. Zreszta Ty wszystko wiesz najlepiej a co bym nie napisała skomentujesz "nie mamy pewności..." Odpuśc sobie!
I po czym ta pewność, że nie mam szans byc samodzielna?  A może ja mam bogatych rodziców i zostało mi trochę na start ? A dalej to juz sobie musze radzic sama?Jestem samodzielna a mieszkanie z kumpelą uważam za najlepsze rozwiązanie! Nie chciałabym mieszkac sama...

Oszczędności szybko topnieją. Od dorabiania nie wyżyjesz. A co do bogatych rodziców, to masz wręcz niewypowiedzianie szczęscie, domyślam się, że ich pieniądze nie podzielają ich poglądów. smile

Wlasciwie to powinna byc na utrzymaniu rodzicow.
Niezaleznie od tego czy z nimi mieszka i z kim sie spotyka.
Tak jak wiekszosc studentow dziennych.

Ale ona na razie nawet nie ma matury. Co innego mnie jednak dziwi. Spotyka się dwoje ludzi, tak bardzo w sobie zakochanych, pragnących się poznawać, być razem, znajomość gna tempem zawrotnym - po miesiącu związek, rozwód w trakcie, z żoną wszystko dogadane, a oni nie chcą razem zamieszkać. Ludzie w związkach mieszkają razem. Nie ma lepszego sposobu do bliższego poznania się.

1 423

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Oszczędności szybko topnieją. Od dorabiania nie wyżyjesz. A co do bogatych rodziców, to masz wręcz niewypowiedzianie szczęscie, domyślam się, że ich pieniądze nie podzielają ich poglądów. smile

Wlasciwie to powinna byc na utrzymaniu rodzicow.
Niezaleznie od tego czy z nimi mieszka i z kim sie spotyka.
Tak jak wiekszosc studentow dziennych.

Ale ona na razie nawet nie ma matury. Co innego mnie jednak dziwi. Spotyka się dwoje ludzi, tak bardzo w sobie zakochanych, pragnących się poznawać, być razem, znajomość gna tempem zawrotnym - po miesiącu związek, rozwód w trakcie, z żoną wszystko dogadane, a oni nie chcą razem zamieszkać. Ludzie w związkach mieszkają razem. Nie ma lepszego sposobu do bliższego poznania się.

Znasz ludzi, którzy po miesiącu czy tam dwóch bycia ze sobą, zamieszkali wspólnie?

1 424

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
eastlands napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:

Wlasciwie to powinna byc na utrzymaniu rodzicow.
Niezaleznie od tego czy z nimi mieszka i z kim sie spotyka.
Tak jak wiekszosc studentow dziennych.

Ale ona na razie nawet nie ma matury. Co innego mnie jednak dziwi. Spotyka się dwoje ludzi, tak bardzo w sobie zakochanych, pragnących się poznawać, być razem, znajomość gna tempem zawrotnym - po miesiącu związek, rozwód w trakcie, z żoną wszystko dogadane, a oni nie chcą razem zamieszkać. Ludzie w związkach mieszkają razem. Nie ma lepszego sposobu do bliższego poznania się.

Znasz ludzi, którzy po miesiącu czy tam dwóch bycia ze sobą, zamieszkali wspólnie?

A dlaczego nie?  Jeśli można być w związku po miesiącu znajomosci, to po dwóch miesiącach można juz razem mieszkać. To są na to jakieś ogólnie przyjęte limity czasowe?

1 425 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-03-07 21:36:52)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ty Support poczekaj jak sie Twojej kolezance znudzi Cie miec na karku a pieniadze sie skoncza. Wtedy sie bedziesz mogla przekonac jaki wspanialy jest facet w Twoim "zwiazku"...

Ty sie dziewczyno starasz, poswiecasz, chlastasz sobie spokojnosc umyslu przed matura, a co on niby ROBI, zeby bylo wam lepiej? Bo ja tu jakos nie widze, zeby ta znajomosc z Toba jakkolwiek mu zycie zmieniala- ot przygruchal mloda, pogrucha i splawi.

1 426

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
eastlands napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Ale ona na razie nawet nie ma matury. Co innego mnie jednak dziwi. Spotyka się dwoje ludzi, tak bardzo w sobie zakochanych, pragnących się poznawać, być razem, znajomość gna tempem zawrotnym - po miesiącu związek, rozwód w trakcie, z żoną wszystko dogadane, a oni nie chcą razem zamieszkać. Ludzie w związkach mieszkają razem. Nie ma lepszego sposobu do bliższego poznania się.

Znasz ludzi, którzy po miesiącu czy tam dwóch bycia ze sobą, zamieszkali wspólnie?

A dlaczego nie?  Jeśli można być w związku po miesiącu znajomosci, to po dwóch miesiącach można juz razem mieszkać. To są na to jakieś ogólnie przyjęte limity czasowe?

To znasz czy nie znasz?
I drugie pytanie - po jakim czasie spotykania się można mówić o związku według Ciebie?

1 427 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-03-08 00:13:45)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ale czego Wy od niej chcecie? "Zamieszkałaś z facetem po miesiącu znajomości?! Głupia i naiwna! Nie zamieszkałaś z facetem po miesiącu znajomości?! Głupia i naiwna!" Tak mniej więcej wygląda ten wątek od dłuższego czasu.
Moim zdaniem to jest ok, że jeszcze ze sobą nie mieszkają. Takie zawrotne tempo relacji mogłoby być przytłaczające.

1 428

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
eastlands napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
eastlands napisał/a:

Znasz ludzi, którzy po miesiącu czy tam dwóch bycia ze sobą, zamieszkali wspólnie?

A dlaczego nie?  Jeśli można być w związku po miesiącu znajomosci, to po dwóch miesiącach można juz razem mieszkać. To są na to jakieś ogólnie przyjęte limity czasowe?

To znasz czy nie znasz?
I drugie pytanie - po jakim czasie spotykania się można mówić o związku według Ciebie?

Nie. I o czym to ma świadczyć? Że takich nie ma skoro ich nie znam?
I drugie pytanie - Trzeba byłoby policzyć.

1 429 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-08 11:10:50)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

No właśnie. Coś mętnie stwierdziła, że się wyprowadziła. I tyle. Ja sobie tego nie dopowiedziałam. Chciałabym to wiedzieć, jak żyje. Bo wtedy byłaby dla mnie bardziej wiarygodna. Samodzielna na pewno nie jest. Nie ma szans. Więc?

Ale jakich informacji oczekujesz ode mnie?Że podam Ci adres i napiszę skąd biorę pieniądze? Mam oszczedności, dorabiam sobie i mieszkam na razie z koleżanką. Co jeszcze chcesz wiedzieć? Napiszę, że radzę sobie świetnie to nie uwierzysz bo przeciez sama byłas młoda i bla bla bla. Zreszta Ty wszystko wiesz najlepiej a co bym nie napisała skomentujesz "nie mamy pewności..." Odpuśc sobie!
I po czym ta pewność, że nie mam szans byc samodzielna?  A może ja mam bogatych rodziców i zostało mi trochę na start ? A dalej to juz sobie musze radzic sama?Jestem samodzielna a mieszkanie z kumpelą uważam za najlepsze rozwiązanie! Nie chciałabym mieszkac sama...

domyślam się, że ich pieniądze nie podzielają ich poglądów. smile

Wiesz co, Sony... To było po prostu wredne.

daenerys7 - z góry ją skreśliły, nieważne, co ta dziewczyna napisze i tak będzie źle.
Ale też się zastanawiam, skąd tyle jadu i złośliwości w niektórych ludziach - może zazdrość, że komuś się układa?

Beyond - przerażasz mnie... Facet utrzymuje - źle, jesteś utrzymanką! Facet nie utrzymuje - na pewno ma Cię w dupie... Co z Wami, dziewczyny?!

1 430

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Ale jakich informacji oczekujesz ode mnie?Że podam Ci adres i napiszę skąd biorę pieniądze? Mam oszczedności, dorabiam sobie i mieszkam na razie z koleżanką. Co jeszcze chcesz wiedzieć? Napiszę, że radzę sobie świetnie to nie uwierzysz bo przeciez sama byłas młoda i bla bla bla. Zreszta Ty wszystko wiesz najlepiej a co bym nie napisała skomentujesz "nie mamy pewności..." Odpuśc sobie!
I po czym ta pewność, że nie mam szans byc samodzielna?  A może ja mam bogatych rodziców i zostało mi trochę na start ? A dalej to juz sobie musze radzic sama?Jestem samodzielna a mieszkanie z kumpelą uważam za najlepsze rozwiązanie! Nie chciałabym mieszkac sama...

domyślam się, że ich pieniądze nie podzielają ich poglądów. smile

Wiesz co, Sony... To było po prostu wredne.

Śmieszy mnie, co wypisuje ta dziewczyna. A może ma bogatych rodziców, który sfinansują jej buntowniczy start, z którym żywcem się nie zgadzają? hmm W takim razie nie tacy najgorsi Ci rodzice... Naprawdę ciężko traktować ją poważnie. Ciekawe jak długo pobawi się w tę wyprowadzkę.

Posty [ 1 366 do 1 430 z 1 758 ]

Strony Poprzednia 1 … 20 21 22 23 24 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026