Beyondblackie napisał/a:Ech, calego tego bajzlu by nie bylo gdyby Support zachowywala sie od poczatku jak dorosla osoba, a nie malolata.
Po pierwsze, nawet jak rodzice go nakryli we wlasnym domu, to dlaczego ona normalnie im go nie przedstawila jako "mamo, tato to moj kolega Janek" (czy tez inkszy Walenty). Musiala im od razu przedstawiac ta sytuacje, po miesiacu (!) znajomosci, jako feralny romans z facetem spod ciemnej strony miasta? Po drugie, po kiego ona im wyjasniala jego sytuacje malzenska?- zelazem ja przypalali czy co?
Mnie sie wydaje, ze Autorka jest po prostu zbuntowana przeciw rodzicom i nieudolnie wywoluje sytuacje konfliktowa, ktora jak widzimy obrocila sie przeciwko niej samej.
Gdy go nakryli w domu to juz o nim wiedzieli i nie przedstawiałam ich sobie bo został od razu wyproszony.Zreszta pisałam juz o tym w temacie. Zauwazyli , że sie z kims spotykam i zaczeła sie ciekawośc kim jest, czym sie zajmuje itp. Nie chciałam im mówić wtedy wszystkiego ale gdy ojciec usłyszał ile ma lat to kolejnym pytaniem zaskoczył mnie a że ja nie potrafiłam go okłamac to powiedziałam prawde
sony, 29 latek nie musi byc zonaty ale ojciec zaczał dochodzic czy jestem pewna, że on jest wolny, że może ma zone, narzeczoną która zdradza ze mna. On by tak weszył, że by doszedł prawdy a ja wierz mi nie potrafie kłamac a zreszta sensu nie było bo znam tate. Powiedziałabym, ze nie ma zony i jest kawalerem to by pewnie chciał to sprawdzic, no nie wiem ale wg mnie takie rzeczy nie ma sensu ukrywac.
Był w tym sens. To dawałoby Ci święty spokój. Twojego tatę wkurzyło to, że Ty doskonale WIEDZIAŁAŚ że facet jest żonaty i to AKCEPTUJESZ. A do tego wszystkiego byłaś/jesteś jeszcze bardzo napalona na tę znajomość. Więc nie licz na spokojną rozmowę z ojcem. Wyobraź sobie co on poczuł kiedy dowiedział się, że o tym przed czym Cię ostrzega Ty doskonale zdajesz sobie sprawę, mało tego, Tobie to nie przeszkadza. Gdybyś miała odrobinkę tego doświadczenia, o którym tu piszemy, że Ci go brakuje, to nie byłoby w tej sprawie żadnego problemu.