Emilia napisał/a:baziula napisał/a:Pomijając to, że z moralnego punktu widzenia to, co robi autorka jest negatywne.
Umawia się, randkuje i uprawia seks z żonatym mężczyną (tak, gdyż w tego co zrozumiałam, w gąszczu postów, ów pan nie posiada jeszcze rozwodu a jeśli nie posada rozwodu to może jest szansa że pogodziłby się z żoną...... ale nie.... bo ma już przecież nową miłość czyli naszą autorkę!!!)Przeczytaj mój post na którejś z poprzednich stron. Sytuacja analogiczna. A potem oceń mnie dokładnie tak, jak tego faceta.
Wyobraź sobie, że są takie małżeństwa, w których pogodzenie się jest niemożliwe. Wiem, trudne do zrozumienia, ale za to bardzo prawdziwe. Ten facet jest żonaty na papierku, a żeby się rozwieść to trzeba trochę poczekać, np. na termin rozprawy. Znając opieszałość sądów, to może to trwać i trwać. A on w tym czasie nie będzie miał prawa się z nikim spotykać, z nikim poznanym po rozpadzie małżeństwa? Bo? Bo się to nie spodoba kilku paniusiom na forum, które strasznie lubią oceniać innych i dla których życie ma dwa kolory, zupełnie jak w twoim awatarze??Droga Emilio.
Przeczytałam twój wpis. i twoją historię. Ale nie sądzę byś szukała pocieszenia w ramionach 19. to raz.
Dwa twój mąż jak piszesz zdradzał Cie. Jaka jest tutaj prawda tego nie wie tak naprawdę nikt z nas. To dwa.
Nikt z nas też ne wie, czy to małżeństwo udało by się ocalić, gdyby nie życzliwość Support. To trzy.
Jeżeli taka to prawdziwa miłość, wspólnota dusz i wsparcie, to chyba można trochę poczekać na orzeczenie sądu zamiast na wstępie rozkładać nogi. Zwłaszcza, że zna go miesiąc. To cztery.
No właśnie, nie wiemy, jak było - dlaczego zakładać najgorsze?
Małżeństwa nie dało się ocalić, skoro od dawna nie mieszkają razem, a do tego został złożony pozew. Obecność Support po prostu przyśpieszyła nieuniknione, moim zdaniem.
Kiedy poszła do łóżka i ile razy, to już jej sprawa. Nie widzę nic złego w tym, by dwoje dorosłych ludzi poszło ze sobą do łóżka, skoro mieli na to ochotę.