netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

1 757 odpowiedzi118 210 wyświetleńzałożony przez SupportforOscar, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 911 do 975 z 1 758 ]

911 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-02-15 18:48:14)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Marze o  ich wsparciu a przede wszystkim o tym by dali szansę i nie skreslali go tylko dlatego, że nie jest kawalerem. Ale jesli nie chcą/nie potrafią to wystarczy mi ich obecnośc w moim zyciu

Ale postaraj się też ich zrozumieć i nie oczekuj od nich akceptacji tego związku, bo to za dużo do oczekiwania i trochę nie fair. Teraz w ogóle nie ma sensu, żeby oni go poznawali i dawali szansę, bo krótko się znacie i ten związek może się rozpaść za jakiś czas, bo np. lepiej się poznacie i uznacie, że to jednak nie to. Ale jeśli związek trwałby latami i potem wiązał się ze ślubem i dziećmi, to może i rodzice w końcu chcieliby go poznać. Na razie to nie tym powinnaś sobie zawracać głowę i nie o to prosić rodziców, bo to za dużo. Jeśli będą chcieli się z Tobą kontaktować, to na początek wystarczy, a resztę czas pokaże. A jeśli przestaną się odzywać, to rzeczywiście przykre, ale wtedy to będzie lepiej dla Ciebie, że uwolnisz się od ich toksycznego wpływu, bo to nie jest normalne, żeby rodzic zrywał kontakt z dzieckiem przez coś takiego. Nie przejmuj się też tekstami o tym, że Cię nie kochają, bo na pewno kochają. Po prostu tutaj wychodzi zaściankowa mentalność, której oni uparcie się trzymają. I nie religię czy ich wartości uważam za zaściankowe, tylko ten upór oraz ewentualne zerwanie kontaktu, bo co ludzie powiedzą, bo tak nie można, bo to złe. Chodzi mi o zaściankową interpretację religii, która przecież mówi o wybaczaniu i miłości bliźniego, a nie o odcinaniu się od dziecka, które błądzi. A nie możesz im zaproponować, żebyście razem poszli do jakiegoś księdza z powołaniem, skoro są bardzo wiedzący? Wątpię, żeby jakiś ksiądz kazał rodzicom zerwać kontakt z dzieckiem, a może trochę rozsądku nabiorą po tej rozmowie, bo Ty też nie umiesz im tego spokojnie wytłumaczyć, tylko podchodzisz emocjonalnie. Może taki mediator wyszedłby na dobre. Na pewno masz księdza, któremu się spowiadasz z tej sytuacji i ze związku z partnerem, więc jeśli jest zaufany, to możesz go zaprosić do domu, żebyście razem wszyscy porozmawiali. Moja koleżanka kiedyś tak zrobiła podczas konfliktu z rodzicami (nieślubne dziecko, też chcieli zerwać kontakt) i to pomogło, choć nie od razu.

912

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
cslady napisał/a:

Zachowanie Support w stosunku do rodziców może nie jest do końca ok, ale to oni są dorosłymi ludźmi, a ona po prostu zbuntowaną nastolatką. Raczej rzadko kto jako nastolatek zachowywał się idealnie w stosunku do rodziców. Nie można tego porównywać z zachowaniem 2 rzekomo dojrzałych osób. Ja rozumiem wartości rodziców Support, ale można o tym spokojnie porozmawiać i spokojnie wytłumaczyć dziecku, że jeśli chce tego związku i przywilejów dorosłości, to niech zacznie żyć na własny rachunek poza domem. A wyrzekanie się dziecka i szantażowanie go nie jest oznaką dojrzałości. Rozumiem też to, że oni się o nią martwią, ale krzykiem i szantażem nigdy nic dobrego nie osiągnięto. Poza tym Support jest już w tym wieku, że mądrzy rodzice powinni wypchnąć ją z gniazda i pozwolić uczyć się na własnych błędach, ale bez patetycznego zrywania kontaktów. Należy szanować odmienne wartości rodziców, ale oni powinni również uszanować odmienne wartości dziecka. Zresztą katolicy chyba powinni kierować się miłością do bliźniego, a zrywanie kontaktu z własnym dzieckiem nie jest tego przejawem. Autorka jest młodą i zagubioną dziewczyną i powinna móc o takich rzeczach porozmawiać z rodzicami. Gdyby oni to tłumaczyli spokojnie i racjonalnie, to być może ona spojrzałaby na problem z zupełnie innej perspektywy.

Zwróć uwagę, że rozmawiamy o sytuacji znając ją jedynie z relacji jednej ze stron. Żeby ocenieć zachowanie rodziców trzeba byłoby ich wysłuchać. A może tłumaczyli spokojnie i racjonalnie, ale nie odnisło to żadnego skutku? I doszło do zaostrzenia konfliktu.

Nie, Kochana. Support wyraźnie opisała, że rodzice zareagowali agresywnie (szczególnie ojciec).

Support napisała, a nie jej rodzice. Nie zamieścili tu ani jednego posta, który pochodziłby bezpośrednio od nich i przedstawiał ich punkt widzenia.Dajmy już spokój z tą przedszkolną argumentacją.

913

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Stwierdzenie 'związek z żonatym' implikuje pewne reakcje. Nic na to nie poradzę. Przekonywanie Rodziców do tego, też. Również ze strony Rodziców."Jesteś jego trofeum" było stwierdzeniem ojca dziewczyny. Czy to też było podłe? Czy może ojciec chciał jakoś trafić do córki?

Tak jak mówiłam, zadziałały społeczne archetypy - "związek z żonatym". Sama to przyznałaś.

Zadziałały, ponieważ dla niektórych wartość małżeństwa jeszcze kompletnie się nie zdewaluowała.

To nie jest Twoje małżeństwo tylko małżeństwo dwojga ludzi, o których istnieniu dowiedziałaś się przez forum internetowe. Owi dorośli ludzie postanowili się rozwieść. I nie oznacza to, że teraz mają być do końca życia nieszczęśliwi i samotni. Mają prawo wchodzić w nowe związki i małżeństwa niezależnie od tego, czy to dewaluuje Twoją "wartość małżeństwa".

Jeżeli dla Ciebie problem Autorki to nadal klisza motywu "związek z żonatym", to znak, że nie potrafisz pozbierać w całość różnych niejednoznacznych, niestandardowych elementów tej sytuacji i będziesz postrzegać ją stereotypowo. Komu więc przydadzą się Twoje opinie?

914

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:

No to cos kiepsko Cie rodzice kochaja skoro sie Ciebie wyrzekna na zawsze z takiego powodu. Co to za milosc?

Ludzie, skończcie wreszcie z szydzeniem z Autorki!
Ten temat to jakiś śmietnik.

915 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 19:31:54)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Łada napisał/a:

Tak jak mówiłam, zadziałały społeczne archetypy - "związek z żonatym". Sama to przyznałaś.

Zadziałały, ponieważ dla niektórych wartość małżeństwa jeszcze kompletnie się nie zdewaluowała.

To nie jest Twoje małżeństwo tylko małżeństwo dwojga ludzi, o których istnieniu dowiedziałaś się przez forum internetowe. Owi dorośli ludzie postanowili się rozwieść. I nie oznacza to, że teraz mają być do końca życia nieszczęśliwi i samotni. Mają prawo wchodzić w nowe związki i małżeństwa niezależnie od tego, czy to dewaluuje Twoją "wartość małżeństwa".

Jeżeli dla Ciebie problem Autorki to nadal klisza motywu "związek z żonatym", to znak, że nie potrafisz pozbierać w całość różnych niejednoznacznych, niestandardowych elementów tej sytuacji i będziesz postrzegać ją stereotypowo. Komu więc przydadzą się Twoje opinie?

Tym, którzy sami o tym zadecydują po ich przeczytaniu uznając, że są warte wzięcia pod uwagę.

Support nie musi być jedną z tych osób.  Może, ale nie musi. Decyzja, co wybierze z tego co tu napisano, tak samo przez Ciebie jak i przeze mnie, należy do niej. Więc daruj sobie z pytaniami typu kogo to, co masz do powiedzenia.

916

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

No to cos kiepsko Cie rodzice kochaja skoro sie Ciebie wyrzekna na zawsze z takiego powodu. Co to za milosc?

Ludzie, skończcie wreszcie z szydzeniem z Autorki!
Ten temat to jakiś śmietnik.

Nie wiem o co Ci chodzi.
To nie bylo zadne szyderstwo, a juz napewno nie z autorki . Jesli juz bys chciala to podciagac pod szyderstwo to chyba predzej z jej rodzicow.

Wez gleboki oddech i przestan z tym histeryzowaniem.

917

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Będziemy pisać Netkobietom, że rodzice ich nie kochają? :-)

918 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-02-15 20:13:27)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:

Będziemy pisać Netkobietom, że rodzice ich nie kochają? :-)

Mysle, ze masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Przeczytaj bez tych przesadnych emocji co napisalam:

Jesli rodzice zerwa z nia kontakt i sie jej wyrzekna przez ta sprawe to znaczy, ze jej nie kochaja.
To jest proste i jasne jak slonce.
Jak ktos kogos kocha to nie tylko wtedy jak ta osoba robi co chcemy, a jak juz robi po swojemu to do widzenia.

Jak narazie to jej rodzice nia manipulowac proboja i to co robia to 'emotional blackmail', ale jesli mowia serio to tak: powiem , ze jej nie kochaja. A Ty nie wiem co tutaj robisz pouczajac innych ludzi na temat tego co maja myslec i czy moga mowic co mysla smile

919

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Możesz być zawiedziona, ale tak właśnie wygląda dorosłe życie.

Nie. Tak wyglądają patologiczne relacje rodzic-dziecko.

920

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Zwróć uwagę, że rozmawiamy o sytuacji znając ją jedynie z relacji jednej ze stron. Żeby ocenieć zachowanie rodziców trzeba byłoby ich wysłuchać. A może tłumaczyli spokojnie i racjonalnie, ale nie odnisło to żadnego skutku? I doszło do zaostrzenia konfliktu.

Nie, Kochana. Support wyraźnie opisała, że rodzice zareagowali agresywnie (szczególnie ojciec).

Support napisała, a nie jej rodzice. Nie zamieścili tu ani jednego posta, który pochodziłby bezpośrednio od nich i przedstawiał ich punkt widzenia.Dajmy już spokój z tą przedszkolną argumentacją.

Na tym polega forum, że mamy tylko wersję JEDNEJ strony. Musiałabyś podważyć wiarygodność 99% wątków tutaj.

921

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Cyniczna, dorosłość polega na tym, że się człowiek godzi z decyzjami innych ludzi, bo ich zmienić nie może- nawet jak są to rodzice, i żyje po swojemu. Autorka jest na poziomie życzeniowego myślenia dziecka, które myśli, że jak bardzo, bardzo będzie chcieć, to świat się ułoży wedle jej życzeń.

Moja rada, wynikająca z doświadczenia: rzuć w cholerę faceta, który jest powodem konfliktu- młoda jesteś, wielu spotkasz. Rada, taka bardziej biorąca pod uwagę zaślepienie Support: chcesz z nim migać, migaj solo i przestań liczyć na rodziców. Jakoś wątpię czy którąkolwiek jest Ona w stanie zaakceptować hmm

922

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Cyniczna, dorosłość polega na tym, że się człowiek godzi z decyzjami innych ludzi, bo ich zmienić nie może- nawet jak są to rodzice, i żyje po swojemu. Autorka jest na poziomie życzeniowego myślenia dziecka, które myśli, że jak bardzo, bardzo będzie chcieć, to świat się ułoży wedle jej życzeń.

Moja rada, wynikająca z doświadczenia: rzuć w cholerę faceta, który jest powodem konfliktu- młoda jesteś, wielu spotkasz. Rada, taka bardziej biorąca pod uwagę zaślepienie Support: chcesz z nim migać, migaj solo i przestań liczyć na rodziców. Jakoś wątpię czy którąkolwiek jest Ona w stanie zaakceptować hmm

rzucenie faceta moze byc bardzo bardzo zlym sygnalem dla rodzicow, ktory ich rozpusci tylko i beda jeszcze gorsi w przyszlosci. W zyciu bym nie ustapila rodzicom, czy by sie udalo z facetem czy nie, czy bylby to tylko romans czy nie.

923

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Absolutnie nie powinna rzucać faceta ze względu na rodziców.

Rozumiem ją, że liczy się z ich zdaniem i potrzebuje ich akceptacji. Jest jeszcze na takim etapie i trzeba to uszanować.

924

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Nie ma takiej opcji, że rodzice uszy po sobie położą, więc racjonalnie jedynym rozwiązaniem jest albo się od nich usamodzielnić, także emocjonalnie, albo zerwać ten miesięczny "związek".

Wy na serio widzicie jakąś trzecią drogę?

925

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Autorka ma mozliwosc wyjechac z kolezanka, niech wyjedzie, niech w tym czasie nie dzwoni do swojego " przyjaciela" niech psychicznie odpocznie od tego co sie dzieje a moze wroci z konkretnym planem co dalej

926

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Nie ma takiej opcji, że rodzice uszy po sobie położą, więc racjonalnie jedynym rozwiązaniem jest albo się od nich usamodzielnić, także emocjonalnie, albo zerwać ten miesięczny "związek".

Wy na serio widzicie jakąś trzecią drogę?

Ja nie widze, ale moim zdaniem ta pierwsza opcja jest lepsza, od zerwania tego zwiazku.

927

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Absolutnie nie powinna rzucać faceta ze względu na rodziców.

może ...
tylko widzisz Cyniczna
(czego wybacz) ale nie dostrzegasz, jej czyli Autorce, zupełnie na czym innym zależy i o co innego chodzi
pitu, pitu w tym wątku ...
miałam się już nie odzywać - fakt, poległam
czy zauważacie o co kaman?
autorka ma jeden problem ...
jak zmienić RODZICÓW ?
a konkretnie - PODEJŚCIE RODZICÓW DO JEJ AMORÓW  i obiektu
nie chodzi o JEJ emocje
nie chodzi o mężczyznę
RODZICE są problemem
a ONI się nie zmienią, bo to ich Prawo ich WYBÓR ich WARTOŚCI
WIELOKROPEK  starała się to wyraźnie zaznaczyć, nazwać, zaakcentować
ale co tam ...
pojawiają się kolejne nicki i podgrzewają atmosferkę
i biedna  Beyondblackie stara się jak może od strony psychologicznej, jakoś tłumaczyć ...
a sama Autorka pisze - chcę gadać z takimi jak Ja a nie całą resztą
a tutaj cały czas, końca nie widać ...

928

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nie ma takiej opcji, że rodzice uszy po sobie położą, więc racjonalnie jedynym rozwiązaniem jest albo się od nich usamodzielnić, także emocjonalnie, albo zerwać ten miesięczny "związek".

Wy na serio widzicie jakąś trzecią drogę?

Ja nie widze, ale moim zdaniem ta pierwsza opcja jest lepsza, od zerwania tego zwiazku.

No ja widzę drogę pośrednią: nie afiszować się ze związkiem, postarać się uspokoić atmosferę w domu i zacząć planować samodzielne życie bez radykalnych posunięć.
Zresztą obstawiam, że czas działa na korzyść autorki. Rodzice "przyzwyczają" się do tego faceta w życiu córki (nie, w błogosławieństwo wątpię), opadną emocje, być może za kilka miesięcy, jeśli związek przetrwa, będą na niego patrzeć z nieco innej perspektywy (a przynajmniej zmniejszy się ich przekonanie, że żonaty facet chce się zabawić ich młodziutką córeczką).

929

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Usamodzielnienie sie wyjdzie autorce tylko na dobre bez wzgledu na to czy ten "zwiazek" przetrwa czy nie, bedzie dzieki temu silniejsza

930

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:

nie afiszować się ze związkiem,

a możesz doprecyzować ?

931

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nie ma takiej opcji, że rodzice uszy po sobie położą, więc racjonalnie jedynym rozwiązaniem jest albo się od nich usamodzielnić, także emocjonalnie, albo zerwać ten miesięczny "związek".

Wy na serio widzicie jakąś trzecią drogę?

Ja nie widze, ale moim zdaniem ta pierwsza opcja jest lepsza, od zerwania tego zwiazku.

No ja widzę drogę pośrednią: nie afiszować się ze związkiem.

Przepadło. Teraz jak się dowiedzieli o tym 'związku' to nie ma szans.

932

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:
vinnga napisał/a:

nie afiszować się ze związkiem,

a możesz doprecyzować ?

Nie przekonywać rodziców, jakie facet ma dobre zamiary, że powinni dać im szansę, a już, o zgrozo, że powinni z nim porozmawiać. Jak najmniej rozmawiać z rodzicami na ten temat, ich pytania zbywać kulturalnymi i spokojnymi informacjami, że wie co robi. A w międzyczasie udowadniać, że nie odbiło jej, że nie zaniedbała swojego zwykłego życia, że posada zdrowy rozsądek.

Jak na razie rodzice autorki w pokoju nie zamknęli. Nie wyrzucili jej też z domu. Na pewno wiedzą, ze się z nim spotyka, więc najwyraźniej postanowili nie czynić radykalnych kroków i w jakiś sposób tę jej formalną dorosłość uznają. Proponowałabym więc dopasować się do tej sytuacji, nie drażnić rodziców, ale też nie próbować otrzymać ich zrozumienia w tym temacie.

Edit:
nie, Sony, nie przepadło. Przepadła jedynie możliwość tego, że rodzice nic nie wiedzą. Nadal jest możliwość takich zachowań, które będą jak najmniej przypominały rodzicom drażliwy temat.

933 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 23:26:06)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:
in_ka napisał/a:
vinnga napisał/a:

nie afiszować się ze związkiem,

a możesz doprecyzować ?

Nie przekonywać rodziców, jakie facet ma dobre zamiary, że powinni dać im szansę, a już, o zgrozo, że powinni z nim porozmawiać. Jak najmniej rozmawiać z rodzicami na ten temat, ich pytania zbywać kulturalnymi i spokojnymi informacjami, że wie co robi. A w międzyczasie udowadniać, że nie odbiło jej, że nie zaniedbała swojego zwykłego życia, że posada zdrowy rozsądek.

Jak na razie rodzice autorki w pokoju nie zamknęli. Nie wyrzucili jej też z domu. Na pewno wiedzą, ze się z nim spotyka, więc najwyraźniej postanowili nie czynić radykalnych kroków i w jakiś sposób tę jej formalną dorosłość uznają. Proponowałabym więc dopasować się do tej sytuacji, nie drażnić rodziców, ale też nie próbować otrzymać ich zrozumienia w tym temacie.

Ale ona bardzo liczy się z ojcem, wręcz go się boi. Pisała o tym jak zebrała się ze spotkania z ukochanym do domu po tym jak nie zdążyła odebrać od ojca komórki a kiedy zaraz potem oddzwaniała, to ojciec już nie odbierał. Jej będzie bardzo trudno zachować asertywną postawę wobec rodziców. Rodzice są już zbyt wyczulenie na całą sytuację.

934

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Łada napisał/a:

Tak jak mówiłam, zadziałały społeczne archetypy - "związek z żonatym". Sama to przyznałaś.

Zadziałały, ponieważ dla niektórych wartość małżeństwa jeszcze kompletnie się nie zdewaluowała.

To nie jest Twoje małżeństwo tylko małżeństwo dwojga ludzi, o których istnieniu dowiedziałaś się przez forum internetowe. Owi dorośli ludzie postanowili się rozwieść. I nie oznacza to, że teraz mają być do końca życia nieszczęśliwi i samotni. Mają prawo wchodzić w nowe związki i małżeństwa niezależnie od tego, czy to dewaluuje Twoją "wartość małżeństwa".

Jeżeli dla Ciebie problem Autorki to nadal klisza motywu "związek z żonatym", to znak, że nie potrafisz pozbierać w całość różnych niejednoznacznych, niestandardowych elementów tej sytuacji i będziesz postrzegać ją stereotypowo. Komu więc przydadzą się Twoje opinie?

Ja chętnie czytam jej opinie i może mi się przydadzą. Ty na szczęście nie jesteś wyrocznią na tym forum.
Co do reszty - jeżeli ktoś mówi jestem wegetarianinem a potem zjada kiełbaskę z grilla i tak co drugi dzień, to wybacz, ale wciska mi kity. Tak samo podchodzę do kogoś, kto wpiera mi jaki to pobożny, jak udziela się na forach religijnych itd. ale związek z żonatym jest ok (ze względów technicznych nie jest, tu przykazania i inne wytyczne kościoła mówią jasno). W tej sytuacji oczekuję posypania głowy popiołem - myślałam, że mocno wierzę, że żyję po Bożemu ale nie, bo cóż miłość jest silniejsza. I to dla mnie byłaby postawa bez hipokryzji. A nie wykręcanie kota, że niby żonaty ale rozwodzi się. Nie ma tego w przepisach kościoła - żonaty to żonaty i tyle, choćby i 20 lat żył w osobnym mieście nawet. Ale u nas jak zwykle, jestem na 50% w ciąży. I ta właśnie hipokryzja mnie drażni u autorki.

935

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:

nie drażnić rodziców,

świetne, nie drażnić rodziców ...
mam nadzieję, że wszyscy (potencjalni) rodzice nie będą drażnieni przez swoje potomstwo wink

936 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-15 23:38:00)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Araquelle napisał/a:

Co do reszty - jeżeli ktoś mówi jestem wegetarianinem a potem zjada kiełbaskę z grilla i tak co drugi dzień, to wybacz, ale wciska mi kity. Tak samo podchodzę do kogoś, kto wpiera mi jaki to pobożny, jak udziela się na forach religijnych itd. ale związek z żonatym jest ok (ze względów technicznych nie jest, tu przykazania i inne wytyczne kościoła mówią jasno). W tej sytuacji oczekuję posypania głowy popiołem - myślałam, że mocno wierzę, że żyję po Bożemu ale nie, bo cóż miłość jest silniejsza. I to dla mnie byłaby postawa bez hipokryzji. A nie wykręcanie kota, że niby żonaty ale rozwodzi się. Nie ma tego w przepisach kościoła - żonaty to żonaty i tyle, choćby i 20 lat żył w osobnym mieście nawet. Ale u nas jak zwykle, jestem na 50% w ciąży. I ta właśnie hipokryzja mnie drażni u autorki.

dosadnie, acz trafnie...

937

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:
vinnga napisał/a:

nie drażnić rodziców,

świetne, nie drażnić rodziców ...
mam nadzieję, że wszyscy (potencjalni) rodzice nie będą drażnieni przez swoje potomstwo wink

Nie możemy zmienić świata. Nie możemy zmienić nawet jednej osoby. Nie da się wpłynąć na podejście rodziców.
Jedyne, na co mamy wpływ to na siebie. I tylko swoim zachowaniem możemy próbować osiągać cele - odpowiednio przystosowując się do zastanej sytuacji.
A mówić (wrzeszczeć, tupać uszami), że rodzice POWINNI zrozumieć i wspierać to sobie można do starości. Tyle, że to absolutnie nic nie zmieni.

Więc, opierając swoje działanie na sytuacji, w której rodzice jednak NIE ROZUMIEJĄ i NIE WSPIERAJĄ można:
- wyprowadzić się od rodziców (za co? jak?)
- próbować ich przekonać (strata czasu i energii, bo niby dlaczego mieliby nagle zacząć rozumieć i wspierać)
- zadbać o własne interesy i robić tak, żeby nie być zmuszoną do wyprowadzki ani do zerwania kontaktów z rodzicami. Bo, w tym momencie, to najlepsze wyjście. Nie jest idealne, ale najlepsze.

938

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:

- zadbać o własne interesy i robić tak, żeby nie być zmuszoną do wyprowadzki ani do zerwania kontaktów z rodzicami. Bo, w tym momencie, to najlepsze wyjście. Nie jest idealne, ale najlepsze.

oczywiście, nie oszukując rodziców - dodam ...

939

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Tak, można to zrobić bez oszukiwania rodziców.

940 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-16 00:09:55)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:

Tak, można to zrobić bez oszukiwania rodziców.

spróbuj autorko - bez oszukiwania ...

941

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Araquelle napisał/a:
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Zadziałały, ponieważ dla niektórych wartość małżeństwa jeszcze kompletnie się nie zdewaluowała.

To nie jest Twoje małżeństwo tylko małżeństwo dwojga ludzi, o których istnieniu dowiedziałaś się przez forum internetowe. Owi dorośli ludzie postanowili się rozwieść. I nie oznacza to, że teraz mają być do końca życia nieszczęśliwi i samotni. Mają prawo wchodzić w nowe związki i małżeństwa niezależnie od tego, czy to dewaluuje Twoją "wartość małżeństwa".

Jeżeli dla Ciebie problem Autorki to nadal klisza motywu "związek z żonatym", to znak, że nie potrafisz pozbierać w całość różnych niejednoznacznych, niestandardowych elementów tej sytuacji i będziesz postrzegać ją stereotypowo. Komu więc przydadzą się Twoje opinie?

Ja chętnie czytam jej opinie i może mi się przydadzą. Ty na szczęście nie jesteś wyrocznią na tym forum.
Co do reszty - jeżeli ktoś mówi jestem wegetarianinem a potem zjada kiełbaskę z grilla i tak co drugi dzień, to wybacz, ale wciska mi kity. Tak samo podchodzę do kogoś, kto wpiera mi jaki to pobożny, jak udziela się na forach religijnych itd. ale związek z żonatym jest ok (ze względów technicznych nie jest, tu przykazania i inne wytyczne kościoła mówią jasno). W tej sytuacji oczekuję posypania głowy popiołem - myślałam, że mocno wierzę, że żyję po Bożemu ale nie, bo cóż miłość jest silniejsza. I to dla mnie byłaby postawa bez hipokryzji. A nie wykręcanie kota, że niby żonaty ale rozwodzi się. Nie ma tego w przepisach kościoła - żonaty to żonaty i tyle, choćby i 20 lat żył w osobnym mieście nawet. Ale u nas jak zwykle, jestem na 50% w ciąży. I ta właśnie hipokryzja mnie drażni u autorki.

A komu ja niby wpieram o swojej pobozności? Pisałam, że jestem załozycielką pewnej grupy  i to nie jest grupa religijna(!!!) bo oprócz modlitw zamieszczamy tam zdjęcia, filmy o róznej tematyce... Napisałam także, że wierze w moc modlitwy co nie znaczy, że uważam się za świętą.

942 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-16 00:11:05)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

A komu ja niby wpieram o swojej pobozności? Pisałam, że jestem załozycielką pewnej grupy  i to nie jest grupa religijna(!!!) bo oprócz modlitw zamieszczamy tam zdjęcia, filmy o róznej tematyce... Napisałam także, że wierze w moc modlitwy co nie znaczy, że uważam się za świętą.

doprecyzujmy - napisałaś, tak

Tak, jestem wierząca, chodze do kościoła i wierzę w moc modlitwy. Prowadzę od roku pewną grupę zamkniętą "Przyjazn,wsparcie i modlitwy" i mam ponad 2 tys. ludzi z UK, SA i kilka osób z Polski, Niemiec i Austrii. Piszemy tam w jezyku angielskim i to fantastyczna grupa, która dodaje mi teraz sił do przetrwania. Wrzucamy tam zdjęcia, modlitwy itp.

o co teraz się modlisz autorko?
o to, żeby jak najszybciej zakończyło się małżeństwo ...(sakrament)
o to, żeby Rodzice przestali obstawać przy SWOICH wartościach (katolickich - sakramentach)
o co ?
o to, żeby jakoś się udało ? być "trochę w ciąży" wink
czy o to, żeby  było TAK JAK JA CHCĘ smile

943

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support, wg katolickiej wiary, człowiek raz ożeniony jest ożeniony na całe życie, nawet jak się wyprowadzi do Australii. Nie ma takiej opcji, że Bóg Ci powie: "chcesz być z takim facetem to cool, żaden grzech"

944

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

A komu ja niby wpieram o swojej pobozności? Pisałam, że jestem załozycielką pewnej grupy  i to nie jest grupa religijna(!!!) bo oprócz modlitw zamieszczamy tam zdjęcia, filmy o róznej tematyce... Napisałam także, że wierze w moc modlitwy co nie znaczy, że uważam się za świętą.

doprecyzujmy - napisałaś, tak

Tak, jestem wierząca, chodze do kościoła i wierzę w moc modlitwy. Prowadzę od roku pewną grupę zamkniętą "Przyjazn,wsparcie i modlitwy" i mam ponad 2 tys. ludzi z UK, SA i kilka osób z Polski, Niemiec i Austrii. Piszemy tam w jezyku angielskim i to fantastyczna grupa, która dodaje mi teraz sił do przetrwania. Wrzucamy tam zdjęcia, modlitwy itp.

o co teraz się modlisz autorko?
o to, żeby jak najszybciej zakończyło się małżeństwo ...(sakrament)
o to, żeby Rodzice przestali obstawać przy SWOICH wartościach (katolickich - sakramentach)
o co ?
o to, żeby jakoś się udało ? być "trochę w ciąży" wink
czy o to, żeby  było TAK JAK JA CHCĘ smile

skoro wierzę w moc modlitwy to wierzę w Boga (przynajmniej u mnie tak jest)więc to jest wg Ciebie robienie z siebie poboznej? A za co sie modle to juz moja sprawa.

945

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

A za co sie modle to juz moja sprawa.

zapewne wink

946

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Absolutnie nie powinna rzucać faceta ze względu na rodziców.

może ...
tylko widzisz Cyniczna
(czego wybacz) ale nie dostrzegasz, jej czyli Autorce, zupełnie na czym innym zależy i o co innego chodzi
pitu, pitu w tym wątku ...
miałam się już nie odzywać - fakt, poległam
czy zauważacie o co kaman?
autorka ma jeden problem ...
jak zmienić RODZICÓW ?
a konkretnie - PODEJŚCIE RODZICÓW DO JEJ AMORÓW  i obiektu
nie chodzi o JEJ emocje
nie chodzi o mężczyznę
RODZICE są problemem
a ONI się nie zmienią, bo to ich Prawo ich WYBÓR ich WARTOŚCI
WIELOKROPEK  starała się to wyraźnie zaznaczyć, nazwać, zaakcentować
ale co tam ...
pojawiają się kolejne nicki i podgrzewają atmosferkę
i biedna  Beyondblackie stara się jak może od strony psychologicznej, jakoś tłumaczyć ...
a sama Autorka pisze - chcę gadać z takimi jak Ja a nie całą resztą
a tutaj cały czas, końca nie widać ...

A którzy to wg Ciebie " tacy jak Ja" bo nie wiem więc oświeć mnie ;/  Ja tu widzę dwie grupy ludzi-tych z kulturą i tych bez. Innych nie ma. Swoja złosliwościa starasz się mnie ponizyć ale mnie mało obchodzi to co Ty tutaj piszesz zwłaszcza jesli sama nie pojmujesz o co kaman. Mnie teraz zależy by rodzice nie tyle co zaakceptowali mojego faceta ale nie wyrzekli sie mnie gdy nie dopną swego.

947

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Mnie teraz zależy by rodzice nie tyle co zaakceptowali mojego faceta ale nie wyrzekli sie mnie gdy nie dopną swego.

Wiesz, to mało prawdopodobne, żeby się wyrzekli. Nie powiem, zdarza się, ale nie jest częste. Znacznie częściej bywa, że, wcześniej czy później, przełykają tę gorzką pigułkę i dążą do jakiś relacji. Jesteś ich jedynym dzieckiem. Mogą próbować szantażować (jak widać - całkiem skutecznie), ale decyzja o zerwaniu kontaktów dotknęłaby ich w takim samym stopniu, jak Ciebie.

Support, chyba pisałaś, ale nie pamiętam dokładnie (a szukać tu ciężko smile ) - czy Twoja matka jest w tej sprawie tak samo radykalna jak ojciec? Z nią też się nie da rozmawiać?

948

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nie ma takiej opcji, że rodzice uszy po sobie położą, więc racjonalnie jedynym rozwiązaniem jest albo się od nich usamodzielnić, także emocjonalnie, albo zerwać ten miesięczny "związek".

Wy na serio widzicie jakąś trzecią drogę?

Ja nie widze, ale moim zdaniem ta pierwsza opcja jest lepsza, od zerwania tego zwiazku.

No ja widzę drogę pośrednią: nie afiszować się ze związkiem, postarać się uspokoić atmosferę w domu i zacząć planować samodzielne życie bez radykalnych posunięć.
Zresztą obstawiam, że czas działa na korzyść autorki. Rodzice "przyzwyczają" się do tego faceta w życiu córki (nie, w błogosławieństwo wątpię), opadną emocje, być może za kilka miesięcy, jeśli związek przetrwa, będą na niego patrzeć z nieco innej perspektywy (a przynajmniej zmniejszy się ich przekonanie, że żonaty facet chce się zabawić ich młodziutką córeczką).

Ja się zgadzam z Vinngą. Dla mnie to najlepsze wyjście.

949

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Sony, co do tamtej wypowiedzi to być może źle zrozumiałam Ciebie i ton tamtej wypowiedzi (tak to jest na forach, jak się pisze bez interpunkcji i znaków diakrytycznych).

Beyondblackie napisał/a:

Support, wg katolickiej wiary, człowiek raz ożeniony jest ożeniony na całe życie, nawet jak się wyprowadzi do Australii. Nie ma takiej opcji, że Bóg Ci powie: "chcesz być z takim facetem to cool, żaden grzech"

Ja kompletnie nie rozumiem mieszania do tej sprawy wiary, którą wyznaje Autorką wątku. Odnoszę wrażenie, że to jest ostatnia możliwa do wykorzystania metoda, by wprawić ją w wyrzuty sumienia i odwołać się do jej katolickiego sumienia.

Jak widać dziewczyna uważa, że może związać się z mężczyzną, który jest u progu rozwodu. Nie dziwi mnie to, bo na świecie jest więcej rozwodników niż ludzi zamężnych, i nikt nie ma prawa oczekiwać, że będą żyć w celibacie. Ona ma prawo do swoich przekonań i nie wymusicie tego na niej przypominaniem, że według wiary katolickiej żyje w grzechu. Tak jak pisałam, Kościół to wspólnota grzeszników.

Jeżeli chodzi o to, że same jesteście mężatkami i Was to boli, że możecie być kiedyś porzucone i człowiek nie jest "ożeniony na całe życie" (według tego człowieka), to mogę Wam tylko doradzić, żebyście dbały o swoje małżeństwa, swoich mężów, przyjaźniły się z nimi i starały się tworzyć dobre, satysfakcjonujące i kochające związki.

950

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:

Sony, co do tamtej wypowiedzi to być może źle zrozumiałam Ciebie i ton tamtej wypowiedzi (tak to jest na forach, jak się pisze bez interpunkcji i znaków diakrytycznych).

Jestem pod wrażeniem Twojego tupetu. Naprawdę.

951

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:

Jeżeli chodzi o to, że same jesteście mężatkami i Was to boli, że możecie być kiedyś porzucone i człowiek nie jest "ożeniony na całe życie" (według tego człowieka), to mogę Wam tylko doradzić, żebyście dbały o swoje małżeństwa, swoich mężów, przyjaźniły się z nimi i starały się tworzyć dobre, satysfakcjonujące i kochające związki.

skąd ten wniosek?

952 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-02-16 11:12:43)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:

Ja kompletnie nie rozumiem mieszania do tej sprawy wiary, którą wyznaje Autorką wątku. Odnoszę wrażenie, że to jest ostatnia możliwa do wykorzystania metoda, by wprawić ją w wyrzuty sumienia i odwołać się do jej katolickiego sumienia.

Jak widać dziewczyna uważa, że może związać się z mężczyzną, który jest u progu rozwodu. Nie dziwi mnie to, bo na świecie jest więcej rozwodników niż ludzi zamężnych, i nikt nie ma prawa oczekiwać, że będą żyć w celibacie. Ona ma prawo do swoich przekonań i nie wymusicie tego na niej przypominaniem, że według wiary katolickiej żyje w grzechu. Tak jak pisałam, Kościół to wspólnota grzeszników.

Jeżeli Autorka sama nazywa się osobą wierzącą, chodzącą do kościoła (w domyśle, katolickiego, a nie żadnego innego), to albo nie zna nierozerwalności sakramentów własnej wiary, albo jest niesamowitą hipokrytką. Zdanie KK jest w kwestii małżeństwa jednoznaczne- nie ma czegoś takiego jak rozwód przed Bogiem, więc jak się facet raz ochajtał na ołtarzu, to jest przywiązany do swojej żony na całe życie i jeżeli się świecko rozwodzi i wiąże z kimś innym, to jest cudzołożnikiem.

Wypowiadam się tutaj jako osoba absolutnie niewierząca i niezamężnie żyjąca z facetem. Tylko, że ja nie głoszę wszem i wobec, że jestem katoliczką, co się do Boga modli.

953

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
mariola856 napisał/a:
Łada napisał/a:

Jeżeli chodzi o to, że same jesteście mężatkami i Was to boli, że możecie być kiedyś porzucone i człowiek nie jest "ożeniony na całe życie" (według tego człowieka), to mogę Wam tylko doradzić, żebyście dbały o swoje małżeństwa, swoich mężów, przyjaźniły się z nimi i starały się tworzyć dobre, satysfakcjonujące i kochające związki.

skąd ten wniosek?

Niektóre z nas są nawet rozwódkami :-). Mają też koleżanki, kolegów i innych znajomych, rodzinę, przyjaciół itd to coś tam wiemy i o małżeństwach i rozwodach. Z relacji obu stron. I zawsze obśmiewam się jak norka przy tych poradach jak to trzeba się przyjaźnić, dbać a będzie super i hiper. Po pierwsze dlatego, że w sumie nas obrażasz. Myślisz, ze takie tępoty jesteśmy, że nie wiemy jak buduje się związek i więź? Jesteśmy wredne zołzy, złe dla swoich mężów to i trzęsące się potem, że będziemy porzucone? A po drugie to nawet nie chce mi się wyjaśniać dlaczego. Naprawdę szkoda, że twoje porady nie dotarły przed rozwodem do Pani Marcinkiewicz albo Zamachowskiej. Baardzo szkoda. Ale to pewnie złe kobiety były :-)

954

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
mariola856 napisał/a:

skąd ten wniosek?

Z tego cytatu:

Łapy precz od cudzych meżów- to mówię ja MĘŻATKA!

Beyondblackie napisał/a:

Jeżeli Autorka sama nazywa się osobą wierzącą, chodzącą do kościoła (w domyśle, katolickiego, a nie żadnego innego), to albo nie zna nierozerwalności sakramentów własnej wiary, albo jest niesamowitą hipokrytką. Zdanie KK jest w kwestii małżeństwa jednoznaczne- nie ma czegoś takiego jak rozwód przed Bogiem, więc jak się facet raz ochajtał na ołtarzu, to jest przywiązany do swojej żony na całe życie i jeżeli się świecko rozwodzi i wiąże z kimś innym, to jest cudzołożnikiem.

Wypowiadam się tutaj jako osoba absolutnie niewierząca i niezamężnie żyjąca z facetem. Tylko, że ja nie głoszę wszem i wobec, że jestem katoliczką, co się do Boga modli.

Jakbyś w ogóle nie przeczytała mojej wypowiedzi. Podejrzewam, że Support zna nauki Kościoła o sakramencie małżeństwa, i widocznie, skoro się upierasz, jest hipokrytką. Według takiej linii ataku, wszyscy nasi kochani katoliccy rozwodnicy to "niesamowici hipokryci". Nie ma znaczenia, w jaki sposób nazwiesz takie postępowanie. Ludzie się rozwodzą, wchodzą w nowe związki. Jeśli są wierzący, to pewnie konsultują się w tej sprawie z Bogiem, którego wyznają, ale to nadal nie jest Twoja sprawa? Naprawdę masz chęci i siły robić im rachunek sumienia? Szkoda zachodu myślę.

Ja nie mam nic do katolików i nie denerwuje mnie, że nie słuchają się sukienek z Watykanu. To jest ich prywatna sprawa, serio. Szczególnie, że nikogo nie krzywdzą. I myślę, że oni też mają wątpliwości i dyskomfort. Niech sobie sami z tym radzą.

Araquelle napisał/a:

Niektóre z nas są nawet rozwódkami :-). Mają też koleżanki, kolegów i innych znajomych, rodzinę, przyjaciół itd to coś tam wiemy i o małżeństwach i rozwodach. Z relacji obu stron. I zawsze obśmiewam się jak norka przy tych poradach jak to trzeba się przyjaźnić, dbać a będzie super i hiper. Po pierwsze dlatego, że w sumie nas obrażasz. Myślisz, ze takie tępoty jesteśmy, że nie wiemy jak buduje się związek i więź? Jesteśmy wredne zołzy, złe dla swoich mężów to i trzęsące się potem, że będziemy porzucone? A po drugie to nawet nie chce mi się wyjaśniać dlaczego. Naprawdę szkoda, że twoje porady nie dotarły przed rozwodem do Pani Marcinkiewicz albo Zamachowskiej. Baardzo szkoda. Ale to pewnie złe kobiety były :-)

Ech ludzie... Chyba zabodło.
Ale jestem też ciekawa w jaki sposób Ciebie obraziłam, więc zapytam.

955

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
mariola856 napisał/a:

skąd ten wniosek?

Z tego cytatu:
Ech ludzie... Chyba zabodło.
Ale jestem też ciekawa w jaki sposób Ciebie obraziłam, więc zapytam.

Poczułam się obrażona, ponieważ dawanie porad na poziomie przedszkola ludziom co trochę przeżyli (a była to rada dla całej reszty nas a nie autorki postu) jest kpiną prosto w oczy i traktowaniem nas jak ostatnich tłumoków. Dodaj jeszcze - jak nie chcecie śmierdzieć to się myjcie, brudasy. Tak, tak jak się człowiek myje to i się lepiej czuje, i nie roztacza smrodu na około. Umyj się - będziesz czysty!  Dla mnie ten sam poziom porady, takie same prawdy objawione. Które wyobraź sobie już znamy (zdziwiona?) a w dodatku czasem śmierdzi się nie od brudu (zdziwiona podwójnie??).
A ponadto sposób w jaki ją przekazałaś ty, niby obrończyni kultury przekazu, jest pełen pogardy i wyższości. U innych źdźbło się widzi a u siebie belki nie.

956

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Araquelle napisał/a:
Łada napisał/a:
mariola856 napisał/a:

skąd ten wniosek?

Z tego cytatu:
Ech ludzie... Chyba zabodło.
Ale jestem też ciekawa w jaki sposób Ciebie obraziłam, więc zapytam.

Poczułam się obrażona, ponieważ dawanie porad na poziomie przedszkola ludziom co trochę przeżyli (a była to rada dla całej reszty nas a nie autorki postu) jest kpiną prosto w oczy i traktowaniem nas jak ostatnich tłumoków. Dodaj jeszcze - jak nie chcecie śmierdzieć to się myjcie, brudasy. Tak, tak jak się człowiek myje to i się lepiej czuje, i nie roztacza smrodu na około. Umyj się - będziesz czysty!  Dla mnie ten sam poziom porady, takie same prawdy objawione. Które wyobraź sobie już znamy (zdziwiona?) a w dodatku czasem śmierdzi się nie od brudu (zdziwiona podwójnie??).
A ponadto sposób w jaki ją przekazałaś ty, niby obrończyni kultury przekazu, jest pełen pogardy i wyższości. U innych źdźbło się widzi a u siebie belki nie.

W swojej wypowiedzi nie użyłam ani jednego pogardliwego czy wulgarnego słowa, którym mogłabyś poczuć się obrażona. To, że poczułaś się obrażona, nie wynika z tego, że wypowiedź była obraźliwa, ale że wzięłaś ją mocno do siebie. Nie mogę brać odpowiedzialności za indywidualną reakcję na neutralną wypowiedź.

Zastanów się raz jeszcze i przeczytaj na spokojnie, "przekaz pełen pogardy i wyższości"?

Łada napisał/a:

Jeżeli chodzi o to, że same jesteście mężatkami i Was to boli, że możecie być kiedyś porzucone i człowiek nie jest "ożeniony na całe życie" (według tego człowieka), to mogę Wam tylko doradzić, żebyście dbały o swoje małżeństwa, swoich mężów, przyjaźniły się z nimi i starały się tworzyć dobre, satysfakcjonujące i kochające związki.

957

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
Araquelle napisał/a:
Łada napisał/a:

Z tego cytatu:
Ech ludzie... Chyba zabodło.
Ale jestem też ciekawa w jaki sposób Ciebie obraziłam, więc zapytam.

Poczułam się obrażona, ponieważ dawanie porad na poziomie przedszkola ludziom co trochę przeżyli (a była to rada dla całej reszty nas a nie autorki postu) jest kpiną prosto w oczy i traktowaniem nas jak ostatnich tłumoków. Dodaj jeszcze - jak nie chcecie śmierdzieć to się myjcie, brudasy. Tak, tak jak się człowiek myje to i się lepiej czuje, i nie roztacza smrodu na około. Umyj się - będziesz czysty!  Dla mnie ten sam poziom porady, takie same prawdy objawione. Które wyobraź sobie już znamy (zdziwiona?) a w dodatku czasem śmierdzi się nie od brudu (zdziwiona podwójnie??).
A ponadto sposób w jaki ją przekazałaś ty, niby obrończyni kultury przekazu, jest pełen pogardy i wyższości. U innych źdźbło się widzi a u siebie belki nie.

W swojej wypowiedzi nie użyłam ani jednego pogardliwego czy wulgarnego słowa, którym mogłabyś poczuć się obrażona. To, że poczułaś się obrażona, nie wynika z tego, że wypowiedź była obraźliwa, ale że wzięłaś ją mocno do siebie. Nie mogę brać odpowiedzialności za indywidualną reakcję na neutralną wypowiedź.

Przeczytaj sto razy co napisalas i zacznij sama sie tym kierowac.
Weszlas tutaj jako wielka obronczyni autorki, a sama piszesz w taki sam sposob big_smile
I nie proboj sie zaslaniac, ze wypowiedz byla neutralna. Wypowiedz byla z Twojego zamyslu zlosliwa i to widac, nie trzeba do tego wulgarnych czy obrazliwych slow.

958

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:

Zastanów się raz jeszcze i przeczytaj na spokojnie, "przekaz pełen pogardy i wyższości"?

Łada napisał/a:

Jeżeli chodzi o to, że same jesteście mężatkami i Was to boli, że możecie być kiedyś porzucone i człowiek nie jest "ożeniony na całe życie" (według tego człowieka), to mogę Wam tylko doradzić, żebyście dbały o swoje małżeństwa, swoich mężów, przyjaźniły się z nimi i starały się tworzyć dobre, satysfakcjonujące i kochające związki.

Ostatni raz odpisuję bo nam zaraz zwrócą uwagę, że nie na temat. Tak, ja osobiście to odebrałam jako pogardliwe i pełne wyższości. Sprowadzenie "nas" do roli przestraszonych mężatek co to nic nie robią tylko się trzęsą, że im ktoś męża "zabierze" a potem doradzenie jakby się wszystkie rozumy zjadło, abyśmy się starały i przyjaźniły (czyli w podtekście: jesteście głupie, nie staracie się i nie przyjaźnicie dlatego ci mężowie odchodzą) jest dla mnie pogardliwie. O ile w sprawie autorki widzisz cała gamę kolorów to w powyższym tylko czarne i białe. No i takie postawienie sprawy pięknie deprecjonuje nasze rady, no bo kto ceni radę kretynki-mężatki, co to mąż od niej odchodzi bo nie dbała o związek?

959

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Dziewczyny moze dacie juz sobiena wstrzymanie z ta dyskusja? Nie sadze zeby to bardzo pomoglo autorce....

960 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-02-16 14:33:32)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:

Przeczytaj sto razy co napisalas i zacznij sama sie tym kierowac.
Weszlas tutaj jako wielka obronczyni autorki, a sama piszesz w taki sam sposob big_smile
I nie proboj sie zaslaniac, ze wypowiedz byla neutralna. Wypowiedz byla z Twojego zamyslu zlosliwa i to widac, nie trzeba do tego wulgarnych czy obrazliwych slow.

Nie jestem obrończynią Autorki. Zareagowałam wtedy, kiedy ktoś nazwał ją dziwką. Sugerujesz, że kogoś nazwałam równie wulgarnie?
Nie muszę się zasłaniać, że wypowiedź była neutralna, wystarczy ją na spokojnie przeczytać. Nie masz żadnej wiedzy, jaki był zamysł mojej wypowiedzi, możesz sobie to jedynie dopowiedzieć na potrzeby wadliwej argumentacji.

Ktoś zarzuca mi pogardę w wyżej cytowanej wypowiedzi w temacie, którego Autorka została bez ceregieli nazwana dziwką. Ludzie.

Ostatni raz odpisuję bo nam zaraz zwrócą uwagę, że nie na temat. Tak, ja osobiście to odebrałam jako pogardliwe i pełne wyższości. Sprowadzenie "nas" do roli przestraszonych mężatek co to nic nie robią tylko się trzęsą, że im ktoś męża "zabierze" a potem doradzenie jakby się wszystkie rozumy zjadło, abyśmy się starały i przyjaźniły (czyli w podtekście: jesteście głupie, nie staracie się i nie przyjaźnicie dlatego ci mężowie odchodzą) jest dla mnie pogardliwie. O ile w sprawie autorki widzisz cała gamę kolorów to w powyższym tylko czarne i białe. No i takie postawienie sprawy pięknie deprecjonuje nasze rady, no bo kto ceni radę kretynki-mężatki, co to mąż od niej odchodzi bo nie dbała o związek?

Powtarzam, nie odpowiadam za to, jak bardzo do siebie weźmie ktoś moją wypowiedź. Do wyżej wymienionych ról "przestraszonych mężatek, co się trzęsą" niestety sama sprowadzasz się w swoim poście, ponieważ w mojej wypowiedzi nie ma nawet takiej aluzji.

Są pewne zasady, które chronią dyskusję przed utonięciem w absurdzie. Jeżeli każdy może się poczuć obrażony wszystkim bez względu na np. społecznie ustalone granice między słowami obraźliwymi, wtedy możemy zacząć wszystkim wyrzucać, że nas obrażono czy zdeprecjonowano. Pomyśl, nawet w Kodeksie Karnym z jakiegoś powodu wyznaczyli granice swobody wypowiedzi wink

Aby nie robić rzeczywiście dalej offtopu dopiszę, co mi chodziło po głowie: Support, zapraszam Cię na forum spam W dziale Związki aktywnie działa grupa dorosłych ludzi, która może Ci pomóc merytorycznie i bez emocji.

961 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-16 15:16:11)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Araquelle napisał/a:
Łada napisał/a:
mariola856 napisał/a:

skąd ten wniosek?

Z tego cytatu:
Ech ludzie... Chyba zabodło.
Ale jestem też ciekawa w jaki sposób Ciebie obraziłam, więc zapytam.

Poczułam się obrażona, ponieważ dawanie porad na poziomie przedszkola ludziom co trochę przeżyli (a była to rada dla całej reszty nas a nie autorki postu) jest kpiną prosto w oczy i traktowaniem nas jak ostatnich tłumoków.

Hahahaha, bo jak Wy tak traktujecie Autorkę, to jest ok, a jak Was ktoś tak potraktuje, to wielki ból i obraza majestatu big_smile

Autorka została potraktowana od samego początku, jak człowiek gorszej kategorii, bez doświadczenia i jak totalny (poczekaj, szukam) TŁUMOK. Jakoś wtedy nie protestowałaś... No ale po co miałaś protestować, skoro Ciebie to nie dotyczyło..

962 Ostatnio edytowany przez Araquelle (2015-02-16 15:22:37)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
Araquelle napisał/a:
Łada napisał/a:

Z tego cytatu:
Ech ludzie... Chyba zabodło.
Ale jestem też ciekawa w jaki sposób Ciebie obraziłam, więc zapytam.

Poczułam się obrażona, ponieważ dawanie porad na poziomie przedszkola ludziom co trochę przeżyli (a była to rada dla całej reszty nas a nie autorki postu) jest kpiną prosto w oczy i traktowaniem nas jak ostatnich tłumoków.

Hahahaha, bo jak Wy tak traktujecie Autorkę, to jest ok, a jak Was ktoś tak potraktuje, to wielki ból i obraza majestatu big_smile

Ja autorce nigdy nie powiedziałam nic niemiłego. Nigdy też nie kreowałam się na wielką obiektywną. Ale gdy ktoś, kto się na taką osobę kreuje  potem dowala innej opcji to już mnie trafia. Na to jestem wyczulona - na hipokryzję.
Pani Łada objawiła się tu jako głos rozsądku, wyciszenia, łagodności z oburzeniem jak tak można atakować i wyzywać. A potem sama była niemiła dla innych. Nie tyle temat czy osoba mnie wkurzyła co dwulicowość. Przy innych mi to nie przeszkadzało jak atakowali autorkę postu bo nie kreowali się na wyważonych i obiektywnych. Rozumiesz?

963

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Araquelle napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Araquelle napisał/a:

Poczułam się obrażona, ponieważ dawanie porad na poziomie przedszkola ludziom co trochę przeżyli (a była to rada dla całej reszty nas a nie autorki postu) jest kpiną prosto w oczy i traktowaniem nas jak ostatnich tłumoków.

Hahahaha, bo jak Wy tak traktujecie Autorkę, to jest ok, a jak Was ktoś tak potraktuje, to wielki ból i obraza majestatu big_smile

Ja autorce nigdy nie powiedziałam nic niemiłego. Nigdy też nie kreowałam się na wielką obiektywną.

O tym właśnie piszę; kogoś obrażają - nic nie szkodzi. Mnie obrażają - ale jak to?!

964 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-16 15:24:30)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Mnie teraz zależy by rodzice nie tyle co zaakceptowali mojego faceta ale nie wyrzekli sie mnie gdy nie dopną swego.

Wiesz, to mało prawdopodobne, żeby się wyrzekli. Nie powiem, zdarza się, ale nie jest częste. Znacznie częściej bywa, że, wcześniej czy później, przełykają tę gorzką pigułkę i dążą do jakiś relacji. Jesteś ich jedynym dzieckiem. Mogą próbować szantażować (jak widać - całkiem skutecznie), ale decyzja o zerwaniu kontaktów dotknęłaby ich w takim samym stopniu, jak Ciebie.

Support, chyba pisałaś, ale nie pamiętam dokładnie (a szukać tu ciężko smile ) - czy Twoja matka jest w tej sprawie tak samo radykalna jak ojciec? Z nią też się nie da rozmawiać?

Mama jest spokojniejsza i... to by było na tyle.Owszem, że próbowała ze mną rozmawiać ale to nie była rozmowa matki z córką oparta na wysłuchaniu mnie a tylko spokojne prawienie morałów "jak ci nie wstyd", "jak możesz nam/sobie to robić..." itd. itp.

965

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
Araquelle napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Hahahaha, bo jak Wy tak traktujecie Autorkę, to jest ok, a jak Was ktoś tak potraktuje, to wielki ból i obraza majestatu big_smile

Ja autorce nigdy nie powiedziałam nic niemiłego. Nigdy też nie kreowałam się na wielką obiektywną.

O tym właśnie piszę; kogoś obrażają - nic nie szkodzi. Mnie obrażają - ale jak to?!

Pani Łada objawiła się tu jako głos rozsądku, wyciszenia, łagodności z oburzeniem jak tak można atakować i wyzywać. A potem sama była niemiła dla innych. Nie tyle temat czy osoba mnie wkurzyła co dwulicowość. Przy innych mi to nie przeszkadzało jak atakowali autorkę postu bo nie kreowali się na wyważonych i obiektywnych. Rozumiesz?

966

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Pomijając to, że z moralnego punktu widzenia to, co robi autorka jest negatywne.
Umawia się, randkuje i uprawia seks z żonatym mężczyną (tak, gdyż  w tego co zrozumiałam, w gąszczu postów, ów pan nie posiada jeszcze rozwodu a jeśli nie posada rozwodu to może jest szansa że pogodziłby się z żoną...... ale nie.... bo ma już przecież nową miłość czyli naszą autorkę!!!)

To moim zdaniem, sprawa jest prosta.

Jest dorosła? Za taką się uważa? Rodzice mają się nie wpitalać? OK.
Spakuj dziewczyno manatki i się wyprowadź. Jesteś dorosła, to bądź nią na 100%. Bądź szczera i autentyczna w tej dorosłości.

I co z tego, że rodzice wyrzucili amanta z mieszkania. To ICH MIESZKANIE. I mieli, tak, mieli do tego prawo. Bo są u siebie.

Ale nasza autorka chciałaby mieć ciastko i zjeść ciastko.
Chciałaby być traktowana jak dorosła, by nikt się nie wtrącał w jej pożycie.
Ale jednocześnie nastolatką, zabujaną, zakochaną, a w razie czego chowającą się u rodziców.

Autorka prowadzi podwójną grę.

Niech pokaże, ze ma jaja. Niech się usamodzielni, wyprowadzi. Niech poniesie konsekwencje swojego postępowania. Niech się zacznie zachowywać jak dorosła. Skoro tak często podkreśla że taka jest.

967 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-16 15:49:44)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:
in_ka napisał/a:
vinnga napisał/a:

nie afiszować się ze związkiem,

a możesz doprecyzować ?

Nie przekonywać rodziców, jakie facet ma dobre zamiary, że powinni dać im szansę, a już, o zgrozo, że powinni z nim porozmawiać. Jak najmniej rozmawiać z rodzicami na ten temat, ich pytania zbywać kulturalnymi i spokojnymi informacjami, że wie co robi. A w międzyczasie udowadniać, że nie odbiło jej, że nie zaniedbała swojego zwykłego życia, że posada zdrowy rozsądek.

Jak na razie rodzice autorki w pokoju nie zamknęli. Nie wyrzucili jej też z domu. Na pewno wiedzą, ze się z nim spotyka, więc najwyraźniej postanowili nie czynić radykalnych kroków i w jakiś sposób tę jej formalną dorosłość uznają. Proponowałabym więc dopasować się do tej sytuacji, nie drażnić rodziców, ale też nie próbować otrzymać ich zrozumienia w tym temacie.

Edit:
nie, Sony, nie przepadło. Przepadła jedynie możliwość tego, że rodzice nic nie wiedzą. Nadal jest możliwość takich zachowań, które będą jak najmniej przypominały rodzicom drażliwy temat.

Sytuacja w moim domu wygląda całkiem inaczej niz mogłabys sobie wyobrazić. To nie tak, że ja chodzę za nimi i staram sie ich przekonac do faceta opowiadając im jaki to on jest cudowny. To oni cały czas zle o nim mówią a ja go tylko bronię tzn. broniłam bo teraz to juz nic sie nie odzywam i myslisz, że pomaga?  Ojciec  swiruje na samą mysl, że mamy kontakt, że ja jestem jego  i nie ważne czy o tym głosno mówię czy nie on świruje bo ma to w głowie. Mogę siedzieć całymi dniami w domu a spotykac sie z nim raz w tygodniu ale dopóki nie usłysza ode mnie, że zerwałam znajomość to będa ich drazniły nie słowa i moje zachowanie ale świadomość, że on mnie całuje, przytula, że nie daje o sobie zapomnieć itp. a jak jestem w domu, że dzwoni, pisze... Nawet jak nie widzą i nie słyszą tego to znowu sama podświadomość  powoduje złość

968

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

To problem młodocianych:

Dostatecznie dorośli by się seksić, ale nie wystarczająco dojrzali by ponieść tego konsekwencje.

969

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Skoro to Twoi rodzice o nim mówią, możesz zastosować dwie metody:
1. ignorowanie ich uwag dotyczących Twego związku/partnera. Bronienie i jednego, i drugiego nie przynosi niczego poza pogłębianiem konfliktu.
2. użycie 'zdartej płyty', czyli za każdym razem, gdy rodzice będą do Ciebie mówili nt. związku/partnera, powtarzanie jednego i tego samego zadnia (bez zmiany choćby jednego słowa, a nawet kolejności), np. 'już o tym rozmawialiśmy' albo'już to słyszałam'. Ważne, byś mówiła to bez złości, spokojnie, bez wdawania się w dyskusję.

970

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

gdy sie nie odzywam i ignoruje ich "zaczepki" to słyszę, że należy im sie szacunek. Z kolei gdy mówię, ze mam dość i nie chcę juz tego słuchać to w odpowiedzi słyszę "nie pyskuj", "nie rozkazuj co mam mówić  a czego nie ..." itp.

971

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Niektórzy ignorowanie odbierają jako brak szacunku, dlatego zaproponowałam drugi sposób.
By obronić się przed takim lub podobnym zarzutem napisałam o byciu spokojną, cierpliwą. Byś mówiła to bez żadnej ironii, niechęci, lekceważenia, it.p..

Edit:
Na hasło o braku szacunku możesz - jeśli szanujesz ojca/rodziców - odpowiedzieć:
'Tato/Mamo, szanuję Ciebie. Mam jednak inne zdanie na temat mojego związku.'

972

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
baziula napisał/a:

Pomijając to, że z moralnego punktu widzenia to, co robi autorka jest negatywne.
Umawia się, randkuje i uprawia seks z żonatym mężczyną (tak, gdyż  w tego co zrozumiałam, w gąszczu postów, ów pan nie posiada jeszcze rozwodu a jeśli nie posada rozwodu to może jest szansa że pogodziłby się z żoną...... ale nie.... bo ma już przecież nową miłość czyli naszą autorkę!!!)

Przeczytaj mój post na którejś z poprzednich stron. Sytuacja analogiczna. A potem oceń mnie dokładnie tak, jak tego faceta.
Wyobraź sobie, że są takie małżeństwa, w których pogodzenie się jest niemożliwe. Wiem, trudne do zrozumienia, ale za to bardzo prawdziwe. Ten facet jest żonaty na papierku, a żeby się rozwieść to trzeba trochę poczekać, np. na termin rozprawy. Znając opieszałość sądów, to może to trwać i trwać. A on w tym czasie nie będzie miał prawa się z nikim spotykać, z nikim poznanym po rozpadzie małżeństwa? Bo? Bo się to nie spodoba kilku paniusiom na forum, które strasznie lubią oceniać innych i dla których życie ma dwa kolory, zupełnie jak w twoim awatarze??

973

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Nie daję się sprowokować, czytam, że kreuję się "na głos rozsądku". Piszę, że jednej mężatce przeszkadzało, że dziewczyna umawia się z żonatym, czytam, że "jestem niemiła", "pogardliwa", "złośliwa", "obrażam". To same komplementy big_smile

Wielokropek napisał/a:

Na hasło o braku szacunku możesz - jeśli szanujesz ojca/rodziców - odpowiedzieć:
'Tato/Mamo, szanuję Ciebie. Mam jednak inne zdanie na temat mojego związku.'

Bardzo fajne, asertywne zdanie.

974

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

gdy sie nie odzywam i ignoruje ich "zaczepki" to słyszę, że należy im sie szacunek. Z kolei gdy mówię, ze mam dość i nie chcę juz tego słuchać to w odpowiedzi słyszę "nie pyskuj", "nie rozkazuj co mam mówić  a czego nie ..." itp.

To sprobuj moze ich cierpliwie wysluchac.
Aktywne sluchanie: patrz w oczy, wyrazaj zainteresowanie mowa ciala, sluchaj cierpliwie!, przytakuj: "aha", "mhm", "rozumiem", "tak mamo".
Wysluchaj ze spokojem, obojetnie jak krzywdzaca i niepsrawiedliwa bylaby tyrada, poprzytakuj, to moze wysluchany rodzic sie uspokoi.
A na koncu i tak zrobisz jak zechcesz. Albo powiedz "dziekuje mamo/tato, ze mi to wytlumaczylas, musze to teraz przemyslec". Albo ze masz inne zdanie.
Nie ma po co draznic rodzicow. Przeciez widzisz ze nawet na forum dyskusja prowadzi donikad.

975

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Emilia napisał/a:
baziula napisał/a:

Pomijając to, że z moralnego punktu widzenia to, co robi autorka jest negatywne.
Umawia się, randkuje i uprawia seks z żonatym mężczyną (tak, gdyż  w tego co zrozumiałam, w gąszczu postów, ów pan nie posiada jeszcze rozwodu a jeśli nie posada rozwodu to może jest szansa że pogodziłby się z żoną...... ale nie.... bo ma już przecież nową miłość czyli naszą autorkę!!!)

Przeczytaj mój post na którejś z poprzednich stron. Sytuacja analogiczna. A potem oceń mnie dokładnie tak, jak tego faceta.
Wyobraź sobie, że są takie małżeństwa, w których pogodzenie się jest niemożliwe. Wiem, trudne do zrozumienia, ale za to bardzo prawdziwe. Ten facet jest żonaty na papierku, a żeby się rozwieść to trzeba trochę poczekać, np. na termin rozprawy. Znając opieszałość sądów, to może to trwać i trwać. A on w tym czasie nie będzie miał prawa się z nikim spotykać, z nikim poznanym po rozpadzie małżeństwa? Bo? Bo się to nie spodoba kilku paniusiom na forum, które strasznie lubią oceniać innych i dla których życie ma dwa kolory, zupełnie jak w twoim awatarze??

Droga Emilio.
Przeczytałam twój wpis. i twoją historię. Ale nie sądzę byś szukała pocieszenia w ramionach 19. to raz.
Dwa twój mąż jak piszesz zdradzał Cie. Jaka jest tutaj prawda tego nie wie tak naprawdę nikt z nas. To dwa.
Nikt z nas też ne wie, czy to małżeństwo udało by się ocalić, gdyby nie życzliwość Support. To trzy.
Jeżeli taka to prawdziwa miłość, wspólnota dusz i wsparcie, to chyba można trochę poczekać na orzeczenie sądu zamiast na wstępie rozkładać nogi. Zwłaszcza, że zna go miesiąc.   To cztery.
A ostatnia sprawa jest taka, że piszące tu dziewczę samo nic nie wie. Nawet w swej dorosłości nie umie/nie chce/ nie czuje się na siłach wziąść za swoje czyny odpowiedzialności.
Analogia do twej historii w moim odczuciu nieco pobieżna.

Posty [ 911 do 975 z 1 758 ]

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026