netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

1 757 odpowiedzi118 208 wyświetleńzałożony przez SupportforOscar, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 1 758 ]

846

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
kasia2303 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

Kazdy ma prawo pisac co mysli, nie neguje wszystkiego co autotka pisze tylko wyrazam swoja opinie, wiec chyba ty nie widzisz pewnej roznicy

Ale ja nie napisałam, że Ty negujesz, tylko ogólnie...

Co by nie napisała, to jest źle - ciągle są wynajdowane coraz to inne argumenty, by ją ośmieszyć - to nie jest nie zgadzanie się, to jest robienie z Autorki idiotki. Takie jest moje zdanie.

Nikt nie chce jej osmieszyc tylko pokazac ewentualnosc ze jej "narzeczony" moze nie miec dobrych intencji, latwo jest kogos omamic i skrzywdzic i jej rodzice zapewne tez sie tego boja, jest ich corka i pewnie chca dla niej jak najlepiej a ze w ten sposob zareagowali? Moze inaczej nie potrafia. ja czy osoby ktore krytykuja partnera autorki tez nie chca dla niej zle. Ja bym tylko chciala by autorka uwazala na siebie a jesli by im sie udalo to bardzo dobrze. Nie jedna kobieta pewnie moglaby opisac historię o facecie ktory klamie i wykorzystuje

A przeczytałaś cały wątek, że twierdzisz, że nikt tu nikogo nie ośmiesza?

847

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

No dobrze ale pewne osoby trzeba ignorowac

848

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Kasia, pisząc o swojej historii ciężko ignorować 22 strony podkreślania, że Autorka jest niedojrzała emocjonalnie. Jak dotąd, jej spokojna postawa i odpowiadanie na kpiarskie posty są tego zupełnym zaprzeczeniem. Ani się na to nie obraża ani robi do Was wycieczek osobistych.

kasia2303 napisał/a:

i jestem za to wdzieczna a krysztalowa tez nie jestem ale mam pewme zasady moralne ktorymi sie w zyciu kieruje i stad taka opinia a nie inna na temat watku

Moralność czyja i jaka? Mężczyzna rozstał się z żoną i wszedł w nowy związek. Pod pręgierzem jest jego wybranka. Nie ma tutaj żadnych znamion występowania przeciwko jakiejś społecznie akceptowanej moralności!

849

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

O wycieczki osobiste jak to okreslilas to nie chodzilo mi o autorke tylko o pewna uzytkowniczke forum

850

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:

Kasia, pisząc o swojej historii ciężko ignorować 22 strony podkreślania, że Autorka jest niedojrzała emocjonalnie. Jak dotąd, jej spokojna postawa i odpowiadanie na kpiarskie posty są tego zupełnym zaprzeczeniem. Ani się na to nie obraża ani robi do Was wycieczek osobistych.

kasia2303 napisał/a:

i jestem za to wdzieczna a krysztalowa tez nie jestem ale mam pewme zasady moralne ktorymi sie w zyciu kieruje i stad taka opinia a nie inna na temat watku

Moralność czyja i jaka? Mężczyzna rozstał się z żoną i wszedł w nowy związek. Pod pręgierzem jest jego wybranka. Nie ma tutaj żadnych znamion występowania przeciwko jakiejś społecznie akceptowanej moralności!

Nie zauwazylam jakos specjalnie spokojnej postawy.

Mysle, ze jej rodzice sa przestraszeni jej zachowaniem. Nawet dla mnie to jest dziwne - nie dlatego, ze to moralne czy niemoralne tylko dlatego, ze panna mowi o Bogu i modlitwach a idzie z facetem do lozka po kilku spotkaniach, co jej Bog przeciez potepia. Juz samo to powinno zdenerwowac rodzicow jesli sa wierzacy i nie sa hipokrytami.

Mysle, ze powinna sie postawic rodzicom , ale nie z powodu tego faceta, tylko dlatego, ze czas stanac na wlasnych nogach i przestac pozwalac ojcu wlazic sobie na glowe. A jedyny na to sposob to niezaleznosc i nie mowie tutaj o zamieszkaniu z partnerem.

851

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:

Nie zauwazylam jakos specjalnie spokojnej postawy.

No to może inaczej, jaką w takim razie postawę zauważyłaś?

Nawet dla mnie to jest dziwne - nie dlatego, ze to moralne czy niemoralne tylko dlatego, ze panna mowi o Bogu i modlitwach a idzie z facetem do lozka po kilku spotkaniach, co jej Bog przeciez potepia.

Kościół to jest stowarzyszenie dla grzeszników. Najgorsi w tym stowarzyszeniu są inni grzesznicy, którzy pozostałym grzesznikom wypominają błądzenie.

852

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Zadnej spokojnej postawy nie zauważyłam. Chwytanie się popierających opinii i unikanie odpowiedzi na trudne pytania- to jest sygnatura tego wątku. Im więcej sią czyta, tym bardziej widzi się małą dziewczynkę, która zielonego pojęcia nie ma o świecie dorosłych ludzi. I do tego dziewczynkę z nikłymi fakultetami poznawczymi.

Ja się wcale jej rodzicom nie dziwię, że wyrywają sobie włosy z głowy. Przecież Support to dosłownie perfekcyjna zabawka dla dorosłego faceta o ledwie przeciętnej inteligencji. Tu nawet starać się nie trzeba, bo sama się na tacy kładzie sad

853

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Zadnej spokojnej postawy nie zauważyłam. Chwytanie się popierających opinii i unikanie odpowiedzi na trudne pytania- to jest sygnatura tego wątku.

To dziwne, bo ja wręcz odwrotnie - na wszystkie zadane pytania odpowiedzi udzieliła, a że się chwyta popierających opinii (pokaż mi, które są popierające?), to mnie nawet nie dziwi. Gdy jedna na sto jest sympatyczna i uprzejma, bez podsumowywania o jej inteligencji i morałów o jej naiwności, to nic dziwnego, że dziewczyna się do niej ciepło odnosi.

854

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Zadnej spokojnej postawy nie zauważyłam. Chwytanie się popierających opinii i unikanie odpowiedzi na trudne pytania- to jest sygnatura tego wątku.

To dziwne, bo ja wręcz odwrotnie - na wszystkie zadane pytania odpowiedzi udzieliła, a że się chwyta popierających opinii (pokaż mi, które są popierające?)

Twoja.

855

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Zadnej spokojnej postawy nie zauważyłam. Chwytanie się popierających opinii i unikanie odpowiedzi na trudne pytania- to jest sygnatura tego wątku.

To dziwne, bo ja wręcz odwrotnie - na wszystkie zadane pytania odpowiedzi udzieliła, a że się chwyta popierających opinii (pokaż mi, które są popierające?)

Twoja.

A czytasz dokładnie, czy pobieżnie?

Bo ja wyraźnie napisałam, że nigdy w życiu nie poświęciłabym relacji rodzinnych dla faceta, którego znam od miesiąca.
Napisałam również, że głupotą jest bezgraniczne ufanie facetowi, który jeszcze nawet nie ma rozwodu.
To jest Twoim zdaniem popieranie? Bo mam zgoła inne zdanie na ten temat.

Po prostu nie jadę po Autorce jak po kobyle, co nie oznacza z góry, że się z nią zgadzam.

856

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

To dziwne, bo ja wręcz odwrotnie - na wszystkie zadane pytania odpowiedzi udzieliła, a że się chwyta popierających opinii (pokaż mi, które są popierające?)

Twoja.

A czytasz dokładnie, czy pobieżnie?

Bo ja wyraźnie napisałam, że nigdy w życiu nie poświęciłabym relacji rodzinnych dla faceta, którego znam od miesiąca.
Napisałam również, że głupotą jest bezgraniczne ufanie facetowi, który jeszcze nawet nie ma rozwodu.
To jest Twoim zdaniem popieranie? Bo mam zgoła inne zdanie na ten temat.

Po prostu nie jadę po Autorce jak po kobyle, co nie oznacza z góry, że się z nią zgadzam.

Wypowiedzi na temat zachowania Autorki nie są wulgarne, obrażające, czy poniżające a mają jedynie obiektywnie pejoratywny wydźwięk.Krytyczne nastawienie do problemu nie jest jechaniem po kobyle.

857 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-15 09:33:13)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Twoja.

A czytasz dokładnie, czy pobieżnie?

Bo ja wyraźnie napisałam, że nigdy w życiu nie poświęciłabym relacji rodzinnych dla faceta, którego znam od miesiąca.
Napisałam również, że głupotą jest bezgraniczne ufanie facetowi, który jeszcze nawet nie ma rozwodu.
To jest Twoim zdaniem popieranie? Bo mam zgoła inne zdanie na ten temat.

Po prostu nie jadę po Autorce jak po kobyle, co nie oznacza z góry, że się z nią zgadzam.

Wypowiedzi na temat zachowania Autorki nie są wulgarne, obrażające, czy poniżające a mają jedynie obiektywnie pejoratywny wydźwięk.Krytyczne nastawienie do problemu nie jest jechaniem po kobyle.

Doprawdy? A przypominanie jej na każdym kroku, jaka jest naiwna, to Twoim zdaniem nie jest obrażające, poniżające?
A wmawianie jej, że facet jest z nią tylko dla seksu nie jest poniżające?
A pisanie jej dobitnie, że poza młodym ciałem nie ma nic do zaoferowania, nie jest Twoim zdaniem wulgarne? Bo moim jest.

Obrazić można nie tylko przekleństwami.

O robieniu z Autorki idiotki nie wspomnę - raz, że zazdrosna o żonę, bo za dużo o niej pisze... za chwilę, że jest naiwna, bo w ogóle nie wypowiada się na temat małżeństwa swojego partnera.

Piszę to ostatni raz, bo bez sensu się powtarzać... Zresztą, i tak każdy będzie dalej robił swoje. Emilia i Łada zrozumiały, o co mi chodziło, to mi wystarczy.

P.S Przyznanie się do błędu nie boli, naprawdę. Wystarczy napisać, sorry, popłynęłam z opinią, nie chciałam urazić. Nieraz zdarzyło mi się przesadzić, kogoś obrazić, ale przeprosić umiem i nie robię z tego problemu. Choć jasne, udawać, że nic się nie stało, to też jakieś wyjście..

858

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

A czytasz dokładnie, czy pobieżnie?

Bo ja wyraźnie napisałam, że nigdy w życiu nie poświęciłabym relacji rodzinnych dla faceta, którego znam od miesiąca.
Napisałam również, że głupotą jest bezgraniczne ufanie facetowi, który jeszcze nawet nie ma rozwodu.
To jest Twoim zdaniem popieranie? Bo mam zgoła inne zdanie na ten temat.

Po prostu nie jadę po Autorce jak po kobyle, co nie oznacza z góry, że się z nią zgadzam.

Wypowiedzi na temat zachowania Autorki nie są wulgarne, obrażające, czy poniżające a mają jedynie obiektywnie pejoratywny wydźwięk.Krytyczne nastawienie do problemu nie jest jechaniem po kobyle.

Doprawdy? A przypominanie jej na każdym kroku, jaka jest naiwna, to Twoim zdaniem nie jest obrażające, poniżające?
A wmawianie jej, że facet jest z nią tylko dla seksu nie jest poniżające?
A pisanie jej dobitnie, że poza młodym ciałem nie ma nic do zaoferowania, nie jest Twoim zdaniem wulgarne?

To są przestrogi.

PS. A jak użyję określenia łatwowierna zamiast naiwna to zabrzmi lepiej?

859

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Wypowiedzi na temat zachowania Autorki nie są wulgarne, obrażające, czy poniżające

Więc żebyśmy wiedzieli, o czym mówimy:

A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?
zachowujesz się jakbyś miała 15 lat.
Przepraszam ale mentalność nastolatki.
...wręcz siusiumajtki
glupota, bezczelność
Mało kto chce pomagać naiwnym i niedojrzałym emocjonalnie jak to inka napisała pięknie wyżej ja już nie będę powtarzać, osobom rozwalającym cudze małżeństwo.
Naiwna jesteś i tyle. Ile Ty masz lat???
Robisz z siebie dziwkę
póki co masz status kochanki
chce sobie małolatę na boku pobzykać
powinien najpierw zamknąć rozdział, a nie uganiać się za łatwowiernymi kobietami.
Autorka jest tak łatwowierna, że nie wiem czy płakać, czy śmiać się z Niej
Ze sposobu pisania i argumentowania widać, że dopiero co z piaskownicy wyszła
Facet znalazł sobie naiwną i chce się pobawić.
Jesteś po prostu kochanką i powinnaś mieć odawgę  się do tego przyznać
Panna lat 19 (emocjonalnie jeszcze mniej)
Tak więc mydli Ci oczy licząc, że dasz sie jeszcze parę razy puknąć
On i tak cię zostawi - zapewniam Cię. Nawet jak się wyprowadzi, to wybacz, ale za głupia jesteś na żonę dla dorosłego faceta. Jesteś doskonałym materiałem na tymczasową kochanicę - młoda, głupiutka, naiwna, fajne młode ciało,
Ale na żonę, partnerkę się nie nadajesz - jesteś chodzącym ekspensem i problemem
albo bądź dalej głupia, jak jesteś głupia
ale nie ukrywam, że pisząc zdawałem sobie sprawę, że piszę tekst do dziecka.
powiem ci skad wiem, ze Twoj "kochanek" ciebie nie kocha,
On kocha Twoj młody wianusżek, pipkę,
Jestes dla niego kochanką. Nawet jak sprawa wyjdzie, żona go wykopie albo on wroci do zony mowiac: "Ta gowniara nic dla mnie nie znaczy"
ciebie tez bedzie zdradzał.
Takie dzieciaki jak Ty ładnie wyglądają, maja wciaz sterczące cycki, pipusie takie słodkie, ale w seksie jestescie amatorkami
Jestes tylko kochanka, ktora nie zajmie miejsca zony
tego, co " bzyka" ich corke
jesteś "pocieszycielką"
i niestety czesto życiowo głupiutką.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny
w końcu po d***e to Autorka dostanie,
Niech ta pannica robi, co chce.
Chciałabyś być na miejscu tej kobiety i dzieci???Wchodzisz w życie innych, rujnujesz dom i rodzinę
Łapy precz od cudzych meżów- to mówię ja MĘŻATKA!
nic poza młodym ciałem nie ma do zaoferowania

Credits go for... Wstydu oszczędzę.

860

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Wypowiedzi na temat zachowania Autorki nie są wulgarne, obrażające, czy poniżające

Więc żebyśmy wiedzieli, o czym mówimy:

A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?
zachowujesz się jakbyś miała 15 lat.
Przepraszam ale mentalność nastolatki.
...wręcz siusiumajtki
glupota, bezczelność
Mało kto chce pomagać naiwnym i niedojrzałym emocjonalnie jak to inka napisała pięknie wyżej ja już nie będę powtarzać, osobom rozwalającym cudze małżeństwo.
Naiwna jesteś i tyle. Ile Ty masz lat???
Robisz z siebie dziwkę
póki co masz status kochanki
chce sobie małolatę na boku pobzykać
powinien najpierw zamknąć rozdział, a nie uganiać się za łatwowiernymi kobietami.
Autorka jest tak łatwowierna, że nie wiem czy płakać, czy śmiać się z Niej
Ze sposobu pisania i argumentowania widać, że dopiero co z piaskownicy wyszła
Facet znalazł sobie naiwną i chce się pobawić.
Jesteś po prostu kochanką i powinnaś mieć odawgę  się do tego przyznać
Panna lat 19 (emocjonalnie jeszcze mniej)
Tak więc mydli Ci oczy licząc, że dasz sie jeszcze parę razy puknąć
On i tak cię zostawi - zapewniam Cię. Nawet jak się wyprowadzi, to wybacz, ale za głupia jesteś na żonę dla dorosłego faceta. Jesteś doskonałym materiałem na tymczasową kochanicę - młoda, głupiutka, naiwna, fajne młode ciało,
Ale na żonę, partnerkę się nie nadajesz - jesteś chodzącym ekspensem i problemem
albo bądź dalej głupia, jak jesteś głupia
ale nie ukrywam, że pisząc zdawałem sobie sprawę, że piszę tekst do dziecka.
powiem ci skad wiem, ze Twoj "kochanek" ciebie nie kocha,
On kocha Twoj młody wianusżek, pipkę,
Jestes dla niego kochanką. Nawet jak sprawa wyjdzie, żona go wykopie albo on wroci do zony mowiac: "Ta gowniara nic dla mnie nie znaczy"
ciebie tez bedzie zdradzał.
Takie dzieciaki jak Ty ładnie wyglądają, maja wciaz sterczące cycki, pipusie takie słodkie, ale w seksie jestescie amatorkami
Jestes tylko kochanka, ktora nie zajmie miejsca zony
tego, co " bzyka" ich corke
jesteś "pocieszycielką"
i niestety czesto życiowo głupiutką.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny
w końcu po d***e to Autorka dostanie,
Niech ta pannica robi, co chce.
Chciałabyś być na miejscu tej kobiety i dzieci???Wchodzisz w życie innych, rujnujesz dom i rodzinę
Łapy precz od cudzych meżów- to mówię ja MĘŻATKA!
nic poza młodym ciałem nie ma do zaoferowania

Credits go for... Wstydu oszczędzę.

Faktycznie takich opinii nie zamawiała.

Bardzo uwłaczający, urągający wszelkiej godności jest w szczególności tekst: "Niech ta pannica robi, co chce".

Wyjątkowo została przez kogoś sponiewierana taką opinią: "Ciebie też będzie zdradzał".

Natomiast pytanie: "A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?" - to wręcz skandal.


Zakrztusiłam się ze śmiechu kawą czytajać ten wykaz. Problem w tym,że to są niestety życiowe prawdy.

861 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-15 10:10:35)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Wypowiedzi na temat zachowania Autorki nie są wulgarne, obrażające, czy poniżające

Więc żebyśmy wiedzieli, o czym mówimy:

A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?
zachowujesz się jakbyś miała 15 lat.
Przepraszam ale mentalność nastolatki.
...wręcz siusiumajtki
glupota, bezczelność
Mało kto chce pomagać naiwnym i niedojrzałym emocjonalnie jak to inka napisała pięknie wyżej ja już nie będę powtarzać, osobom rozwalającym cudze małżeństwo.
Naiwna jesteś i tyle. Ile Ty masz lat???
Robisz z siebie dziwkę
póki co masz status kochanki
chce sobie małolatę na boku pobzykać
powinien najpierw zamknąć rozdział, a nie uganiać się za łatwowiernymi kobietami.
Autorka jest tak łatwowierna, że nie wiem czy płakać, czy śmiać się z Niej
Ze sposobu pisania i argumentowania widać, że dopiero co z piaskownicy wyszła
Facet znalazł sobie naiwną i chce się pobawić.
Jesteś po prostu kochanką i powinnaś mieć odawgę  się do tego przyznać
Panna lat 19 (emocjonalnie jeszcze mniej)
Tak więc mydli Ci oczy licząc, że dasz sie jeszcze parę razy puknąć
On i tak cię zostawi - zapewniam Cię. Nawet jak się wyprowadzi, to wybacz, ale za głupia jesteś na żonę dla dorosłego faceta. Jesteś doskonałym materiałem na tymczasową kochanicę - młoda, głupiutka, naiwna, fajne młode ciało,
Ale na żonę, partnerkę się nie nadajesz - jesteś chodzącym ekspensem i problemem
albo bądź dalej głupia, jak jesteś głupia
ale nie ukrywam, że pisząc zdawałem sobie sprawę, że piszę tekst do dziecka.
powiem ci skad wiem, ze Twoj "kochanek" ciebie nie kocha,
On kocha Twoj młody wianusżek, pipkę,
Jestes dla niego kochanką. Nawet jak sprawa wyjdzie, żona go wykopie albo on wroci do zony mowiac: "Ta gowniara nic dla mnie nie znaczy"
ciebie tez bedzie zdradzał.
Takie dzieciaki jak Ty ładnie wyglądają, maja wciaz sterczące cycki, pipusie takie słodkie, ale w seksie jestescie amatorkami
Jestes tylko kochanka, ktora nie zajmie miejsca zony
tego, co " bzyka" ich corke
jesteś "pocieszycielką"
i niestety czesto życiowo głupiutką.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny
w końcu po d***e to Autorka dostanie,
Niech ta pannica robi, co chce.
Chciałabyś być na miejscu tej kobiety i dzieci???Wchodzisz w życie innych, rujnujesz dom i rodzinę
Łapy precz od cudzych meżów- to mówię ja MĘŻATKA!
nic poza młodym ciałem nie ma do zaoferowania

Credits go for... Wstydu oszczędzę.

Faktycznie takich opinii nie zamawiała.

Bardzo uwłaczający, urągający wszelkiej godności jest w szczególności tekst: "Niech ta pannica robi, co chce".

Wyjątkowo została przez kogoś sponiewierana taką opinią: "Ciebie też będzie zdradzał".

Natomiast pytanie: "A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?" - to wręcz skandal.


Zakrztusiłam się ze śmiechu kawą czytajać ten wykaz. Problem w tym,że to są niestety życiowe prawdy.

Ciekawe, że odniosłaś się właśnie do tych najłagodniejszych big_smile

Poczekam, aż założysz sobie jakiś wątek, po którym będziesz oczekiwała POMOCY. I tam Ci wyłożę swoją prawdę życiową w taki sam sposób, jak została wyłożona w tym wątku. Zobaczymy, czy mi za to podziękujesz.

I kończę pisać na ten temat, bo widzę, że się nie zrozumiemy.

862 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 10:14:36)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Łada napisał/a:

Więc żebyśmy wiedzieli, o czym mówimy:

A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?
zachowujesz się jakbyś miała 15 lat.
Przepraszam ale mentalność nastolatki.
...wręcz siusiumajtki
glupota, bezczelność
Mało kto chce pomagać naiwnym i niedojrzałym emocjonalnie jak to inka napisała pięknie wyżej ja już nie będę powtarzać, osobom rozwalającym cudze małżeństwo.
Naiwna jesteś i tyle. Ile Ty masz lat???
Robisz z siebie dziwkę
póki co masz status kochanki
chce sobie małolatę na boku pobzykać
powinien najpierw zamknąć rozdział, a nie uganiać się za łatwowiernymi kobietami.
Autorka jest tak łatwowierna, że nie wiem czy płakać, czy śmiać się z Niej
Ze sposobu pisania i argumentowania widać, że dopiero co z piaskownicy wyszła
Facet znalazł sobie naiwną i chce się pobawić.
Jesteś po prostu kochanką i powinnaś mieć odawgę  się do tego przyznać
Panna lat 19 (emocjonalnie jeszcze mniej)
Tak więc mydli Ci oczy licząc, że dasz sie jeszcze parę razy puknąć
On i tak cię zostawi - zapewniam Cię. Nawet jak się wyprowadzi, to wybacz, ale za głupia jesteś na żonę dla dorosłego faceta. Jesteś doskonałym materiałem na tymczasową kochanicę - młoda, głupiutka, naiwna, fajne młode ciało,
Ale na żonę, partnerkę się nie nadajesz - jesteś chodzącym ekspensem i problemem
albo bądź dalej głupia, jak jesteś głupia
ale nie ukrywam, że pisząc zdawałem sobie sprawę, że piszę tekst do dziecka.
powiem ci skad wiem, ze Twoj "kochanek" ciebie nie kocha,
On kocha Twoj młody wianusżek, pipkę,
Jestes dla niego kochanką. Nawet jak sprawa wyjdzie, żona go wykopie albo on wroci do zony mowiac: "Ta gowniara nic dla mnie nie znaczy"
ciebie tez bedzie zdradzał.
Takie dzieciaki jak Ty ładnie wyglądają, maja wciaz sterczące cycki, pipusie takie słodkie, ale w seksie jestescie amatorkami
Jestes tylko kochanka, ktora nie zajmie miejsca zony
tego, co " bzyka" ich corke
jesteś "pocieszycielką"
i niestety czesto życiowo głupiutką.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny
w końcu po d***e to Autorka dostanie,
Niech ta pannica robi, co chce.
Chciałabyś być na miejscu tej kobiety i dzieci???Wchodzisz w życie innych, rujnujesz dom i rodzinę
Łapy precz od cudzych meżów- to mówię ja MĘŻATKA!
nic poza młodym ciałem nie ma do zaoferowania

Credits go for... Wstydu oszczędzę.

Faktycznie takich opinii nie zamawiała.

Bardzo uwłaczający, urągający wszelkiej godności jest w szczególności tekst: "Niech ta pannica robi, co chce".

Wyjątkowo została przez kogoś sponiewierana taką opinią: "Ciebie też będzie zdradzał".

Natomiast pytanie: "A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?" - to wręcz skandal.


Zakrztusiłam się ze śmiechu kawą czytajać ten wykaz. Problem w tym,że to są niestety życiowe prawdy.

Ciekawe, że odniosłaś się właśnie do tych najłagodniejszych big_smile

Poczekam, aż założysz sobie jakiś wątek, po którym będziesz oczekiwała POMOCY. I tam Ci wyłożę swoją prawdę życiową w taki sam sposób, jak została wyłożona w tym wątku. Zobaczymy, czy mi za to podziękujesz.

I kończę pisać na ten temat, bo widzę, że się nie zrozumiemy.

I kto tu czyta pobieżnie. Gdybyś czytała uważnie,to wiedziałabyś, że mam tu własny wątek. Przeczytasz w nim sobie, czego oczekiwałam i jakie wyciągnęłam wnioski.

863

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Faktycznie takich opinii nie zamawiała.

Bardzo uwłaczający, urągający wszelkiej godności jest w szczególności tekst: "Niech ta pannica robi, co chce".

Wyjątkowo została przez kogoś sponiewierana taką opinią: "Ciebie też będzie zdradzał".

Natomiast pytanie: "A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?" - to wręcz skandal.


Zakrztusiłam się ze śmiechu kawą czytajać ten wykaz. Problem w tym,że to są niestety życiowe prawdy.

Ciekawe, że odniosłaś się właśnie do tych najłagodniejszych big_smile

Poczekam, aż założysz sobie jakiś wątek, po którym będziesz oczekiwała POMOCY. I tam Ci wyłożę swoją prawdę życiową w taki sam sposób, jak została wyłożona w tym wątku. Zobaczymy, czy mi za to podziękujesz.

I kończę pisać na ten temat, bo widzę, że się nie zrozumiemy.

I kto tu czyta pobieżnie. Gdybyś czytała uważnie,to wiedziałabyś, że mam tu własny wątek.

Wiesz, akurat to, czy Ty masz tutaj wątek, czy nie, nie zalicza się do problemu Autorki. Więc nie musiałam tego wiedzieć.

864 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 10:15:59)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ciekawe, że odniosłaś się właśnie do tych najłagodniejszych big_smile

Poczekam, aż założysz sobie jakiś wątek, po którym będziesz oczekiwała POMOCY. I tam Ci wyłożę swoją prawdę życiową w taki sam sposób, jak została wyłożona w tym wątku. Zobaczymy, czy mi za to podziękujesz.

I kończę pisać na ten temat, bo widzę, że się nie zrozumiemy.

I kto tu czyta pobieżnie. Gdybyś czytała uważnie,to wiedziałabyś, że mam tu własny wątek.

Wiesz, akurat to, czy Ty masz tutaj wątek, czy nie, nie zalicza się do problemu Autorki. Więc nie musiałam tego wiedzieć.

Wystarczyło przeczytać wszystkie posty. Jest nawet link.

865

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

I kto tu czyta pobieżnie. Gdybyś czytała uważnie,to wiedziałabyś, że mam tu własny wątek.

Wiesz, akurat to, czy Ty masz tutaj wątek, czy nie, nie zalicza się do problemu Autorki. Więc nie musiałam tego wiedzieć.

Wystarczyło przeczytać wszystkie posty. Jest nawet link.

Ale po co? Twój wątek nie należy do problemu Autorki.

866 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 10:32:16)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Wiesz, akurat to, czy Ty masz tutaj wątek, czy nie, nie zalicza się do problemu Autorki. Więc nie musiałam tego wiedzieć.

Wystarczyło przeczytać wszystkie posty. Jest nawet link.

Ale po co? Twój wątek nie należy do problemu Autorki.

Nie wiem. Ty zaczęłaś mi się odgrażać że 'dowalisz' mi w moim wątku. Jakbyś przeczytałam dokładnie ten wątek, to wiedziałabyś, że mam własny i już dawno mogłas to zrobić. Jaki problem?

867

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Faktycznie takich opinii nie zamawiała.
Bardzo uwłaczający, urągający wszelkiej godności jest w szczególności tekst: "Niech ta pannica robi, co chce".
Wyjątkowo została przez kogoś sponiewierana taką opinią: "Ciebie też będzie zdradzał".
Natomiast pytanie: "A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?" - to wręcz skandal.
Zakrztusiłam się ze śmiechu kawą czytajać ten wykaz. Problem w tym,że to są niestety życiowe prawdy.

Nie bardzo interesuje mnie, z czyjego poradnika pochodzą te "życiowe prawdy". Postawa mentorowania mnie odrzuca.

Wylaliście pomyje na dziewczynę i doszło do odwrażliwienia chamstwa. Insynuacje, że rozwód jest z jej winy oraz że jej partner ją zdradzi to dla Was zwykłe opinie, a dla Autorki przykrość.
Słowo "pannica" ustawia dyskusję w hierarchii "siewcy prawd życiowych" i "gówniara".

Wypowiedzi w tym temacie to encyklopedia braku kultury osobistej.

PS W "wykazie" są też wyrażenia, których nie ma nawet w Biblii, przewertuj je uczciwie raz jeszcze :-)

868 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 10:46:48)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Faktycznie takich opinii nie zamawiała.
Bardzo uwłaczający, urągający wszelkiej godności jest w szczególności tekst: "Niech ta pannica robi, co chce".
Wyjątkowo została przez kogoś sponiewierana taką opinią: "Ciebie też będzie zdradzał".
Natomiast pytanie: "A ten rozwód to przypadkiem nie Twoja zasługa?" - to wręcz skandal.
Zakrztusiłam się ze śmiechu kawą czytajać ten wykaz. Problem w tym,że to są niestety życiowe prawdy.

Nie bardzo interesuje mnie, z czyjego poradnika pochodzą te "życiowe prawdy". Postawa mentorowania mnie odrzuca.

Wylaliście pomyje na dziewczynę i doszło do odwrażliwienia chamstwa. Insynuacje, że rozwód jest z jej winy oraz że jej partner ją zdradzi to dla Was zwykłe opinie, a dla Autorki przykrość.
Słowo "pannica" ustawia dyskusję w hierarchii "siewcy prawd życiowych" i "gówniara".

Wypowiedzi w tym temacie to encyklopedia braku kultury osobistej.

PS W "wykazie" są też wyrażenia, których nie ma nawet w Biblii, przewertuj je uczciwie raz jeszcze :-)

Ja Biblii w to nie mieszam.

Natomiast nie życzę Autorce, żeby przypadkiem znalazła się w sądzie w związku z tą sprawą rozwodową, co w świetle mojego doświadczenia nie jest takie nierealne. Dyplomatycznym słownictwem też można człowieka sponiewierać. Wierz mi. I cały czas o tym Aturoce piszemy. Piszemy, że jest w gorącej wodzie kąpana a okoliczności (które ona sama nam tu przedstawia ) wymagają trochę ostrożności życiowej dla własnego dobra. Ale ona o tym nie chce słyszeć. No to trudno.

869

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Dyplomatycznym słownictwem też można człowieka sponiewierać. Wierz mi.

Jednak jakże przyjemniej robi się to podłością ;-)

870 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 10:51:32)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Dyplomatycznym słownictwem też można człowieka sponiewierać. Wierz mi.

Jednak jakże przyjemniej robi się to podłością ;-)

Stwierdzenie 'związek z żonatym' implikuje pewne reakcje. Nic na to nie poradzę. Przekonywanie Rodziców do tego, też. Również ze strony Rodziców."Jesteś jego trofeum" było stwierdzeniem ojca dziewczyny. Czy to też było podłe? Czy może ojciec chciał jakoś trafić do córki?

871

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

Stwierdzenie 'związek z żonatym' implikuje pewne reakcje. Nic na to nie poradzę. Przekonywanie Rodziców do tego, też. Również ze strony Rodziców."Jesteś jego trofeum" było stwierdzeniem ojca dziewczyny. Czy to też było podłe? Czy może ojciec chciał jakoś trafić do córki?

Oj, nie przywłaszczaj sobie funkcji ojca tej dziewczyny ;-)

Tak jak mówiłam, zadziałały społeczne archetypy - "związek z żonatym". Sama to przyznałaś.

PS I przepraszam Autorkę za wykaz obelg, które pewnie przeczyta teraz zestawione w jednym miejscu.

872

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Stwierdzenie 'związek z żonatym' implikuje pewne reakcje. Nic na to nie poradzę. Przekonywanie Rodziców do tego, też. Również ze strony Rodziców."Jesteś jego trofeum" było stwierdzeniem ojca dziewczyny. Czy to też było podłe? Czy może ojciec chciał jakoś trafić do córki?

Oj, nie przywłaszczaj sobie funkcji ojca tej dziewczyny ;-)

Tak jak mówiłam, zadziałały społeczne archetypy - "związek z żonatym". Sama to przyznałaś.

PS I przepraszam Autorkę za wykaz obelg, które pewnie przeczyta teraz zestawione w jednym miejscu.

Daj Autorce konkretną radę jakiej oczekuje w związku ze swoim problemem opisanym w jej pierwszym poście.

"Uważam, ze rodzice zachowuja sie karygodnie i boję sie że nasz zwiazek nie przetrwa tego. Jak ich przekonać by chociaż z nim porozmawiali i wysłuchali go ?"

873 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-15 11:18:37)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Wystarczyło przeczytać wszystkie posty. Jest nawet link.

Ale po co? Twój wątek nie należy do problemu Autorki.

Nie wiem. Ty zaczęłaś mi się odgrażać że 'dowalisz' mi w moim wątku. Jakbyś przeczytałam dokładnie ten wątek, to wiedziałabyś, że mam własny i już dawno mogłas to zrobić. Jaki problem?

Odgrażać? Dowalisz? Nie użyłam takich słów.
Napisałam Ci tylko, że żaden problem, żeby ktoś Ci udzielił ''porady'' w takim samym stylu, jak zostało to zrobione tutaj.
Tylko po co i w jakim celu?

Forum ma pomagać w rozwiązywaniu problemów, a nie gnoić człowieka.
Dla mnie EOT.


Rada konkretna? Proszę bardzo.

Napiszę po raz enty: Autorko, czas leczy rany. Bądźcie razem, bądźcie odpowiedzialni. Jeżeli facet jest faktycznie wartościowy, to rodzice za jakiś czas poznają się na nim. Jeśli nie, będziesz musiała się po prostu wyprowadzić, albo go rzucić, w zależności od tego, co dla Ciebie jest ważniejsze. Tyle. Oto rada bez oceniania Autorki.

874 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 11:23:30)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ale po co? Twój wątek nie należy do problemu Autorki.

Nie wiem. Ty zaczęłaś mi się odgrażać że 'dowalisz' mi w moim wątku. Jakbyś przeczytałam dokładnie ten wątek, to wiedziałabyś, że mam własny i już dawno mogłas to zrobić. Jaki problem?

Odgrażać? Dowalisz? Nie użyłam takich słów.
Napisałam Ci tylko, że żaden problem, żeby ktoś Ci udzielił ''porady'' w takim samym stylu, jak zostało to zrobione tutaj.
Tylko po co i w jakim celu?

Forum ma pomagać w rozwiązywaniu problemów, a nie gnoić człowieka.
Dla mnie EOT.


Rada konkretna? Proszę bardzo.

Napiszę po raz enty: Autorko, czas leczy rany. Bądźcie razem, bądźcie odpowiedzialni. Jeżeli facet jest faktycznie wartościowy, to rodzice za jakiś czas poznają się na nim. Jeśli nie, będziesz musiała się po prostu wyprowadzić, albo go rzucić, w zależności od tego, co dla Ciebie jest ważniejsze. Tyle. Oto rada bez oceniania Autorki.

"Poczekam, aż założysz sobie jakiś wątek, po którym będziesz oczekiwała POMOCY. I tam Ci wyłożę swoją prawdę życiową w taki sam sposób, jak została wyłożona w tym wątku. Zobaczymy, czy mi za to podziękujesz".


Wyłożysz mi prawdę życiową w taki sam sposób, jak zotała wyrażona w tym wątku, czyli bedziesz jeździć po mnie jak po kobyle.
Zobaczę, czy Ci za to podziękuję - odgrażanie się.


Co do rady dla Autorki.
Żadnych konkretów jak rozmawiać z ojcem, który utrudnia spotkania. Jak zatem mają być razem?

875 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-15 11:31:53)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Nie wiem. Ty zaczęłaś mi się odgrażać że 'dowalisz' mi w moim wątku. Jakbyś przeczytałam dokładnie ten wątek, to wiedziałabyś, że mam własny i już dawno mogłas to zrobić. Jaki problem?

Odgrażać? Dowalisz? Nie użyłam takich słów.
Napisałam Ci tylko, że żaden problem, żeby ktoś Ci udzielił ''porady'' w takim samym stylu, jak zostało to zrobione tutaj.
Tylko po co i w jakim celu?

Forum ma pomagać w rozwiązywaniu problemów, a nie gnoić człowieka.
Dla mnie EOT.


Rada konkretna? Proszę bardzo.

Napiszę po raz enty: Autorko, czas leczy rany. Bądźcie razem, bądźcie odpowiedzialni. Jeżeli facet jest faktycznie wartościowy, to rodzice za jakiś czas poznają się na nim. Jeśli nie, będziesz musiała się po prostu wyprowadzić, albo go rzucić, w zależności od tego, co dla Ciebie jest ważniejsze. Tyle. Oto rada bez oceniania Autorki.

"Poczekam, aż założysz sobie jakiś wątek, po którym będziesz oczekiwała POMOCY. I tam Ci wyłożę swoją prawdę życiową w taki sam sposób, jak została wyłożona w tym wątku. Zobaczymy, czy mi za to podziękujesz".


Wyłożysz mi prawdę życiową w taki sam sposób, jak zotała wyrażona w tym wątku, czyli bedziesz jeździć po mnie jak po kobyle.
Zobaczę, czy Ci za to podziękuję - odgrażanie się.


Co do rady dla Autorki.
Żadnych konkretów jak rozmawiać z ojcem, który utrudnia spotkania. Jak zatem mają być razem?

Nie rozmawiać. Robić swoje. Jak rodzicom nie przejdzie, to zastanowić się, co jest dla niej ważniejsze.

Co do powyższego - dodam tylko, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ale cieszę się, że wreszcie przyznałaś, że w tym wątku pojechano po Autorce jak po kobyle. To już jakiś plus.

876 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 11:36:40)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Odgrażać? Dowalisz? Nie użyłam takich słów.
Napisałam Ci tylko, że żaden problem, żeby ktoś Ci udzielił ''porady'' w takim samym stylu, jak zostało to zrobione tutaj.
Tylko po co i w jakim celu?

Forum ma pomagać w rozwiązywaniu problemów, a nie gnoić człowieka.
Dla mnie EOT.


Rada konkretna? Proszę bardzo.

Napiszę po raz enty: Autorko, czas leczy rany. Bądźcie razem, bądźcie odpowiedzialni. Jeżeli facet jest faktycznie wartościowy, to rodzice za jakiś czas poznają się na nim. Jeśli nie, będziesz musiała się po prostu wyprowadzić, albo go rzucić, w zależności od tego, co dla Ciebie jest ważniejsze. Tyle. Oto rada bez oceniania Autorki.

"Poczekam, aż założysz sobie jakiś wątek, po którym będziesz oczekiwała POMOCY. I tam Ci wyłożę swoją prawdę życiową w taki sam sposób, jak została wyłożona w tym wątku. Zobaczymy, czy mi za to podziękujesz".






Wyłożysz mi prawdę życiową w taki sam sposób, jak zotała wyrażona w tym wątku, czyli bedziesz jeździć po mnie jak po kobyle.
Zobaczę, czy Ci za to podziękuję - odgrażanie się.


Co do rady dla Autorki.
Żadnych konkretów jak rozmawiać z ojcem, który utrudnia spotkania. Jak zatem mają być razem?

Nie rozmawiać. Robić swoje. Jak rodzicom nie przejdzie, to zastanowić się, co jest dla niej ważniejsze.

Co do powyższego - dodam tylko, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ale cieszę się, że wreszcie przyznałaś, że w tym wątku pojechano po Autorce jak po kobyle. To już jakiś plus.

Nie przyznałam tylko zacytowałam.

Problem Autorki polega właśnie na tym, że nie może robić swojego i wyraźnie prosiła o radę jak przekonać ojca do akceptacji jej zachowania, do tego żeby dał im spokój. Ojca, który zagroził jej,  że znajdzie swoje rzeczy w ogródku jeśli nie przestanie się z nim spotykać. Taki oto problem ma Autorka.

877 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-15 11:37:45)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Musi przewartościować, co jest dla niej ważniejsze. Rodzice i ich dobre relacje, czy ten mężczyzna. Na chwilę obecną nie może tego zrobić, bo ich relacja trwa zbyt krótko. Dlatego zalecam poczekać.

878

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
zbyt.zaradny napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

zbyt zaradny, u nich to wszystko wyglądało idealnie a przede wszystkim ojciec nie był rozwodnikiem więc tu nic nie zyskam bo wiem jak było. Chyba, że coś ukrywali ale to juz inna sprawa

No to jedyny mozliwy racjonalny argument odpadl.
Takze daj sobie spokoj z przekonywaniem rodzicow przy pomocy argumentow. Nie udalo Ci sie przekonac forumowiczow, mimo wsparcia niektorych, to i nie uda Ci sie w ten sposob przekonac rodzicow, nawet z pomoca cioci.
Ale w odroznieniu od forumowiczow, Twoi rodzice kochaja Cie, i to najmocniejsza, bezwarunkowa miloscia do wlasnego dziecka. Sprobuj do nich trafic nie przy pomocy argumentow lecz oddzialywujac bezposrednio na ich uczucia do Ciebie.
Zaprzestan dyskusji. Nie wdawaj sie w utarczki slowne zeby udowodnic ze masz racje. Gdy uslyszysz cos,co normalnie doprowadziloby Cie do placzu lub do wrzenia udawaj ze Cie to nie obchodzi, wrecz usmiechnij sie do taty i powiedz ze go kochasz. Wymysl sobie pare takich zachowan i tekstow np. Nie martw sie tato, zawsze bedziesz najwazniejszym mezczyzna w moim zyciu, + buziak w czubek lysinki i koniecznie z usmiechem. Pokaz mu ze jestes jego kochana coreczka, ale musi odczuc ze jestes juz tez silna kobieta, ktora ma swoje zdanie, wie czego chce i jest dostatecznie opanowana by byle problem nie pozbawil jej zdolnosci radzenia sobie w zyciu. Jesli rodzice zobacza w Tobie kogos takiego to przestana widziec w Tobie dziecko. Ale jesli taka nie jestes, to bedziesz musiala to zagrac. Jakbys zostala modelka to tez musialabys czasem zacisnac zeby i sie usmiechac wbrew temu co czujesz prawda? A faceta trzymaj na razie daleko od rodzicow. Najpierw Ty pokaz im ze umiesz sobie radzic sama - z nimi.
Moze rozpisz sobie swoja role i teksty w zeszycie i wyznacz czas, przez jaki bedziesz probowac, np. Miesiac. A potem ocen czy sie cos zmienilo.

Dziekuję za to co napisałeś. Dało mi do myslenia, że może zle z nimi postępuję?! Będę starała się być bardziej silna, stanowcza  ale i bardziej wyrozumiała.
Z natury jestem bardzo spokojna i opanowana i ogólnie każdą kłótnie staram się jak mogę załagodzić prosząc by porozmawiał ze mna spokojnie bez wrzasków i nerwów. Staram się zbliżyć do niego, przytulic się ale to nie takie proste uwierz mi. Nawet jak jestem wsciekła na nich to mówię im , że ich kocham, że sa dla mnie wszystkim ale ponieważ nie ustepuję i mam swoje racje i zdanie w temacie to zaczynaja sie szantaże, obrażanie mojego faceta itp. a ja wtedy no cóż prawda jest taka, że potrafie wtedy jeszcze bardziej rozzłościć ich słowami, które pewnie nic nie wnoszą a jedynie szkodzą mi/nam

879

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support, po prostu nie wdawaj się w słowne utarczki, które niczego nie rozwiązują/poprawiają.
Poczekaj, aż emocje opadną.

880

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Emilia napisał/a:

Droga autorko. Na tym forum jest mnóstwo kryształowo czystych, nieskalanych i bezgrzesznych osób. W większości to zdradzane żony i inni, którzy nie panują nad swoim życiem, przez co wylewają swoje jady i frustracje na takie osoby, jak ty.

Opowiem ci moją historię, która jest bardzo podobna, ale to ja byłam na miejscu twojego faceta. Mojego partnera poznałam, jak kilkadziesiąt innych osób, kiedy byłam mężatką. Spisaliśmy się na portalu dotyczącym kariery zawodowej. Pisałam z wieloma osobami na różne tematy, głównie oscylujące wokół marketingu. W tak zwanym międzyczasie moje małżeństwo przeżywało poważny kryzys. Eks mąż bywał agresywny, zdradzał mnie ze swoją koleżanką z pracy, nie uznawał słowa "nie" jeśli chodzi o seks, notorycznie mnie okłamywał w wielu sprawach, krzyczał, wyzywał ("pierd...na świnia" to było jedno z łagodniejszych określeń) itp. itd. etc. W czerwcu pierwszy raz usiłowałam się wyprowadzić, zostałam brutalnie powstrzymana. Minęły dwa ciężkie miesiące, nadszedł sierpień. Spakowałam torbę i po prostu wyszłam. Oczywiście próby zawrócenia mnie odbywały się, a jakże. Ale ostatkiem sił dałam radę dowlec się do autobusu, już dość mocno poszarpana. Zamieszkałam u rodziców. Po dwóch tygodniach napisał do mnie obecny partner z pytaniem, jak się czuję, czy nie chcę pogadać. Jako że eks zdążył już naszym przyjaciołom nałgać, że go zostawiłam, bo mam kochanka, to nie miałam za bardzo z kim rozmawiać. Mój najlepszy kumpel zadzwonił do mnie, zwyzywał od k.. i dziwek i życzył mi wszystkiego najgorszego. Zgodziłam, się, spotkaliśmy się poopowiadaliśmy sobie, pojechałam do domu. Tydzień później eks przyjechał i opowiadał, jak to mu dobrze z koleżaneczką, jak obie wiją gniazdko, jak jej czteroletnia córka mówi do niego "tato". Potem od słowa do słowa, znów mnie poszarpał, opluł bodajże itp. To były moje urodziny. Za dwa tygodnie obecny partner zaproponował mi wyjazd w góry, pochodziliśmy, pogadaliśmy, doszłam do wniosku, że to bardzo dobry, wartościowy człowiek. Ne naciskał, nie próbował się zbliżyć ani niczego sugerować, chociaż widziałam, jak mu zależy. Minęły trzy miesiące, podczas których eks gnoił mnie i dręczył, nachodził w pracy, wysyłał maile z pogróżkami, a na boku doopczył swoją psiapsiółkę. Popis najwyższych lotów debilizmu i obłudy. Wyprowadziłam się, zamieszkałam sama, wynajęłam pokój, nie zostawiłam adresu nikomu, nawet rodzicom. Po trzech miesiącach mieszkania samej między mną a moim partnerem zaiskrzyło. Poprosił, żebym ze względów bezpieczeństwa przeprowadziła się do niego. W tym samym czasie zaczęłam leczyć depresję i zwolniłam się z pracy. Zamieszkaliśmy razem, a pół roku później dostałam rozwód. Rozprawa byłaby wcześniej, ale chciałam dostać zwolnienie z kosztów, więc przesunęło się to wszystko o jakieś trzy miesiące. Moi rodzice oczywiście nie akceptowali ani rozejścia się z eks, ani mojej wyprowadzki, ani partnera ani rozwodu. Niestety a może i stety są materialistami i fakt, że partner jest prawnikiem po UJ i biznesmenem przeważył na jego korzyść. Jesteśmy razem od prawie 7 lat, pasujemy do siebie, jesteśmy szczęśliwi. Po eks została mi depresja i dobitne słowa sędzi po rozprawie: "Gdyby złożyła pani pozew z orzekaniem o winie, to w świetle zeznań pani męża uznałabym go wyłącznie winnym rozpadu małżeństwa".
Widzisz podobieństwa, prawda? Życzę ci, żebyś umiała żyć bez przejmowania się opiniami takich ludzi, jakich tu na forum większość i żebyście ty i twój partner byli tak szczęśliwi razem, jak my smile. Życie nie jest monochromatyczne, nie jest albo czarne albo białe. Pisze nam różne scenariusze i czasem wiążemy się z kimś nowym będąc na papierze w małżeństwie. Podkreślam fakt ""papierka", bo rozprawy rozwodowe ciągną się czasem latami i znam osoby, które sądząc się o majątek mają już całkiem duże dzieci z nowymi partnerami. Mnie nikt by nie zmusił, żebym czekała nie wiadomo jak długo na rozwód a dopiero potem szukała nowego partnera.
A forumowym hejterom i hejterkom życzę, żebyście znaleźli prawdziwe szczęście i nauczyli się jak ludzi kochać i rozumieć, a nie jak ich niszczyć nienawidzić.

Witaj Emilio:) Cieszę się i doceniam to, że zechciałaś podzielic sie ze mną swoją historią, która, pomimo, że smutna na początku i bardzo współczuje przeżyć to jednak daje mi wiarę, że i nam się uda tak jak wam smile Bo jak każdy mam obawy...
Staram nie przejmowac się opiniami innych ludzi i bardzo mi zależy aby i moi rodzice również przestali bo wtedy wszystkim będzie sie zyło lepiej .Jestes bardzo dzielna i podziwiam Cię!
Dziekuję i pozdrawiam XX

881 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-02-15 12:54:57)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support, ja Cię nie potępiam i trochę mnie zniesmacza słowna agresja ze strony rzekomo dojrzałych kobiet. Nie twierdzę, że nie mają zupełnie racji, ale forma przekazu pozostawia wiele do życzenia, Tym bardziej, że przypisują same sobie życiową mądrość i doświadczenie. Ja nie uważam, że rozbijasz czyjeś małżeństwo i w ogóle nie rozumiem nagonek na kochanki, bo to mężowie są coś winni żonom, a jakoś nagle cała wina spada na kochankę, która sama nikogo nie zdradza. Popieram radę Wielokropka, która gdzieś na początku napisała, żebyś nabrała dystansu do siebie, faceta, rodziców i całej sytuacji. Ja na Twoim miejscu dałabym sobie na wstrzymanie i przestała się z nim spotykać na jakiś czas. Nie dlatego, że formalnie jest żonaty, bo moralność mało mnie interesuje. Ale właśnie dlatego, żeby nabrać dystansu i spojrzeć na sprawę obiektywnie i na chłodno. Nie twierdzę, że facet Tobą manipuluje i że Wam się nie uda, ale trochę zdrowego rozsądku nie zaszkodzi, bo tutaj nie chodzi o niego, ani o Twoich rodziców, tylko o Ciebie. A jeśli nie chcesz zaprzestawać spotkań, to można się spotykać rzadziej i na stopie koleżeńskiej, tzn. bez seksu. Oczywiście przez jakiś czas. Mogę się mylić, ale przez te 23 strony nie zauważyłam u Ciebie ani trochę obiektywizmu, co jest zupełnie normalne na początku znajomości, gdy człowiek jest ogarnięty przez motyle. Tylko Ty masz dużo więcej do stracenia niż przeciętna nastolatka, która wiąże się z przeciętnym nastolatkiem. Twoja decyzja o wyprowadzce może pociągnąć za sobą trwałe konsekwencje w postaci tego, że rodzice przestaną się do Ciebie odzywać. A jeśli ten związek okaże się nie wart tego, to możesz kiedyś żałować. Dlatego właśnie ja bym najpierw zdystansowała się i przemyślała sprawę na chłodno. A ograniczenie kontaktu proponuję dlatego, że jeśli normalnie się spotykacie, to nie będziesz w stanie myśleć na chłodno i racjonalnie. To Twoje życie, ale nie warto odrzucać wszystkich dobrych rad, które dostałaś od forumowiczów, bo to są dobre rady, tylko trzeba wybrać coś dla siebie. To Ty poniesiesz najgorsze konsekwencje w razie porażki, a nie Twój partner, ani nie Twoi rodzice.

882

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Myślę, że porada od cslady jest jak najbardziej godna rozważenia.

883

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

SupportforOscar, zastanawiałam się nad tym, czy cokolwiek jeszcze napisać. Zdecydowałam się, by to zrobić, po przeczytaniu tych zdań:

SupportforOscar napisał/a:

(...)Dało mi do myslenia, że może zle z nimi postępuję?! Będę starała się być bardziej silna, stanowcza  ale i bardziej wyrozumiała.(...)

Jesteś osobą pełnoletnią. Poinformowałaś rodziców o swoim związku. Rodzice są jemu przeciwni, nie akceptują ani tego związku, ani Twego partnera. Ty sama masz sporo różnych obaw dotyczących tegoż związku. Dotychczasowe wasze, czyli Twoje z rodzicami, rozmowy dotyczące Twego aktualnego związku kończyły się awanturą, wzbudzały zbyt wiele trudnych, silnych emocji.

Stąd moje pytania, odpowiedz sobie sama na nie uczciwie, bo może znajdziesz klucz własnego zachowania.
Jaki cel ma mieć Twa rozmowa z rodzicami, skoro wiesz to wszystko, co wyżej napisałam?
Dlaczego podsycasz emocje, zamiast pozwolić im wygasnąć (innymi słowy, czemu uniemożliwiasz rodzicom spojrzenie na Twój związek z innej perspektywy, tylko zmuszasz do zajmowania tego samego stanowiska)?

I jeszcze jedno.

SupportforOscar napisał/a:

(...)Nawet jak jestem wsciekła na nich to mówię im , że ich kocham, że sa dla mnie wszystkim ale ponieważ nie ustepuję i mam swoje racje i zdanie w temacie to zaczynaja sie szantaże, obrażanie mojego faceta itp. a ja wtedy no cóż prawda jest taka, że potrafie wtedy jeszcze bardziej rozzłościć ich słowami, które pewnie nic nie wnoszą a jedynie szkodzą mi/nam

Skoro jesteś wściekła, to zapewnianie rodziców w tej samej chwili o miłości jest kłamstwem. Proponuję, byś mówiła swym rodzicom to, że ich kochasz jedynie wówczas, gdy tak jest faktycznie.

884

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Stwierdzenie 'związek z żonatym' implikuje pewne reakcje. Nic na to nie poradzę. Przekonywanie Rodziców do tego, też. Również ze strony Rodziców."Jesteś jego trofeum" było stwierdzeniem ojca dziewczyny. Czy to też było podłe? Czy może ojciec chciał jakoś trafić do córki?

Tak jak mówiłam, zadziałały społeczne archetypy - "związek z żonatym". Sama to przyznałaś.

Zadziałały, ponieważ dla niektórych wartość małżeństwa jeszcze kompletnie się nie zdewaluowała.

885

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Łada napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Stwierdzenie 'związek z żonatym' implikuje pewne reakcje. Nic na to nie poradzę. Przekonywanie Rodziców do tego, też. Również ze strony Rodziców."Jesteś jego trofeum" było stwierdzeniem ojca dziewczyny. Czy to też było podłe? Czy może ojciec chciał jakoś trafić do córki?

Tak jak mówiłam, zadziałały społeczne archetypy - "związek z żonatym". Sama to przyznałaś.

Zadziałały, ponieważ dla niektórych wartość małżeństwa jeszcze kompletnie się nie zdewaluowała.

Szkoda, że zdewaluował się szacunek do innych ludzi, oraz minimum kultury.

886 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-02-15 14:50:33)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

No właśnie, Support nie obrzucał Was inwektywami, tak jak Wy ją. A że to się działo w bardziej subtelny i zawoalowany sposób niż nazwanie jej "dziwką" niczego nie zmienia. Tym bardziej, że to młoda dziewczyna i nawet jeśli jest naiwna, to ma do tego prawo, bo każdy był kiedyś naiwny. Nikt nie urodził się dojrzały i mądry. Widzicie, dla mnie akurat małżeństwo obcych mi ludzi nie jest świętością i sacrum. Wszyscy nie muszą myśleć tak samo. A o wierność i dobro małżeństwa powinni się troszczyć sami małżonkowie, a nie obce osoby. Gdyby mąż czy żona nie chcieli zdradzić, to by tego nie zrobili, niezależnie od długości nóg i pięknej buzi młodej nastolatki. Sama nie weszłabym w związek z żonatym jeszcze facetem, ale z zupełnie innych i racjonalnych powodów niż podpieranie się wartościami, które nie każdy musi podzielać. W Wy próbujecie przeforsować Wasze wartości, co nie ma sensu w tym wątku. Też mi się wydaje, że związek nie budziłby tylu emocji, gdyby nie fakt, że facet formalnie jeszcze jest żonaty.

887

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Witaj Emilio:) Cieszę się i doceniam to, że zechciałaś podzielic sie ze mną swoją historią, która, pomimo, że smutna na początku i bardzo współczuje przeżyć to jednak daje mi wiarę, że i nam się uda tak jak wam smile Bo jak każdy mam obawy...
Staram nie przejmowac się opiniami innych ludzi i bardzo mi zależy aby i moi rodzice również przestali bo wtedy wszystkim będzie sie zyło lepiej .Jestes bardzo dzielna i podziwiam Cię!
Dziekuję i pozdrawiam XX

Przede wszystkim nie angażuj się maksymalnie. Wiem, że na początku związku to trudne, ale po prostu obserwuj. Jeśli on est godny zaufania, to po prostu to zobaczysz. Dopiero wtedy zaufaj.
Moi rodzice byli w zasadzie przeciwni moim poczynaniom odkąd pamiętam. Nigdy im się nic nie podobało, zawsze byłam gorsza, cokolwiek bym nie wybrała. Studia nie te, facet nie dla mnie, ślub bez sensu, praca głupia, odejście od męża zło, rozwód porażka, nowy partner pomyłka, wyprowadzka nieodpowiedzialność. Stałam w drzwiach z walizką a matka krzyczała, że wrócę do nich z podkulonym ogonem i będę ją błagać o przebaczenie. W tym roku mija siedem lat, a ja ani nie wróciłam, ani nie przepraszałam. Niemniej byłam w pełni niezależna finansowo i miałam oszczędności, które pozwoliły mi przeżyć 9 miesięcy bezrobocia. Matka mogła jedynie popyskować i pokrzyczeć, ale nie miała prawa czegokolwiek wymagać.
Jeżeli będziesz niezależna materialnie od rodziców, to będą mogli sobie tylko poopowiadać, jak bardzo im się twoje życie nie podoba. Niezależność i niemieszkanie z rodzicami sprawia, że więź emocjonalna staje się nieco luźniejsza. U mnie w każdym razie tak się stało.
Twoi rodzice potrzebują czasu, żeby zaakceptować sytuację. Muszą dostrzec, że ty nie jesteś winna rozpadu małżeństwa swojego partnera, że ono w zasadzie się rozpadło wcześniej, zanim on cię poznał. Może warto, żeby za jakiś czas usłyszeli, albo poznali po prostu wersję jego jeszcze małżonki. Ale może też być tak, że oni tego nigdy nie zaakceptują. Po prostu odwrócą się, ale definitywnie. Wtedy po prostu będziesz musiała uniezależnić się od nich uczuciowo. Tak, by ich zdanie przestało cię w ogóle dotykać.

888 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 15:04:22)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Łada napisał/a:

Tak jak mówiłam, zadziałały społeczne archetypy - "związek z żonatym". Sama to przyznałaś.

Zadziałały, ponieważ dla niektórych wartość małżeństwa jeszcze kompletnie się nie zdewaluowała.

Szkoda, że zdewaluował się szacunek do innych ludzi, oraz minimum kultury.

Szczególnie Autorki do własnych Rodziców. Wyrażam opinię, używając jej słów i określeń, że to jednak ona zachowuje się karygodnie i jej postawę uważam za żałosną. Naprawdę nie znoszę moralności Kalego. Nazwać zachowanie rodziców karygodnym - ok. Usłyszeć, że samemu zachowuje się karygodnie - bardzo nie ok. Zwróć uwagę, że odnoszę się do zachowania Autorki i jej postawy wobec problemu a nie do jej osoby.

889 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-02-15 15:10:11)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Zachowanie Support w stosunku do rodziców może nie jest do końca ok, ale to oni są dorosłymi ludźmi, a ona po prostu zbuntowaną i rozżaloną nastolatką. Nie usprawiedliwia jej to, ale ja więcej wymagałabym od dorosłych osób, które już niejedno w życiu widziały. Raczej rzadko kto jako nastolatek zachowywał się idealnie w stosunku do rodziców. Nie można tego porównywać z zachowaniem 2 rzekomo dojrzałych osób. Ja rozumiem wartości rodziców Support, ale można o tym spokojnie porozmawiać i spokojnie wytłumaczyć dziecku, że jeśli chce tego związku i przywilejów dorosłości, to niech zacznie żyć na własny rachunek poza domem. A wyrzekanie się dziecka i szantażowanie go nie jest oznaką dojrzałości. Rozumiem też to, że oni się o nią martwią, ale krzykiem i szantażem nigdy nic dobrego nie osiągnięto. Poza tym Support jest już w tym wieku, że mądrzy rodzice powinni wypchnąć ją z gniazda i pozwolić uczyć się na własnych błędach, ale bez patetycznego zrywania kontaktów. Należy szanować odmienne wartości rodziców, ale oni powinni również uszanować odmienne wartości dziecka. Zresztą katolicy chyba powinni kierować się miłością do bliźniego, a zrywanie kontaktu z własnym dzieckiem nie jest tego przejawem. Autorka jest młodą i zagubioną dziewczyną i powinna móc o takich rzeczach porozmawiać z rodzicami. Gdyby oni to tłumaczyli spokojnie i racjonalnie, to być może ona spojrzałaby na problem z zupełnie innej perspektywy.

890

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cslady napisał/a:

Zachowanie Support w stosunku do rodziców może nie jest do końca ok, ale to oni są dorosłymi ludźmi, a ona po prostu zbuntowaną nastolatką. Raczej rzadko kto jako nastolatek zachowywał się idealnie w stosunku do rodziców. Nie można tego porównywać z zachowaniem 2 rzekomo dojrzałych osób. Ja rozumiem wartości rodziców Support, ale można o tym spokojnie porozmawiać i spokojnie wytłumaczyć dziecku, że jeśli chce tego związku i przywilejów dorosłości, to niech zacznie żyć na własny rachunek poza domem. A wyrzekanie się dziecka i szantażowanie go nie jest oznaką dojrzałości. Rozumiem też to, że oni się o nią martwią, ale krzykiem i szantażem nigdy nic dobrego nie osiągnięto. Poza tym Support jest już w tym wieku, że mądrzy rodzice powinni wypchnąć ją z gniazda i pozwolić uczyć się na własnych błędach, ale bez patetycznego zrywania kontaktów. Należy szanować odmienne wartości rodziców, ale oni powinni również uszanować odmienne wartości dziecka. Zresztą katolicy chyba powinni kierować się miłością do bliźniego, a zrywanie kontaktu z własnym dzieckiem nie jest tego przejawem. Autorka jest młodą i zagubioną dziewczyną i powinna móc o takich rzeczach porozmawiać z rodzicami. Gdyby oni to tłumaczyli spokojnie i racjonalnie, to być może ona spojrzałaby na problem z zupełnie innej perspektywy.

Zwróć uwagę, że rozmawiamy o sytuacji znając ją jedynie z relacji jednej ze stron. Żeby ocenieć zachowanie rodziców trzeba byłoby ich wysłuchać. A może tłumaczyli spokojnie i racjonalnie, ale nie odnisło to żadnego skutku? I doszło do zaostrzenia konfliktu.

891

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Jeśli to dotyka ich wartości, to trudno mi wyobrazić sobie, że umieliby podejść do tego spokojnie, jak pokazują zresztą przypadki na tym forum. Poza tym trudno nazwać wyrzucenie faceta z domu spokojnym wyjaśnieniem sytuacji. A to był dopiero początek. Support zresztą przytaczała też inne przykłady ich emocjonalnego zachowania. Być może masz rację i tłumaczyli to też racjonalnie, ale to nie jest tak, że 3 racjonalne zdania między jedną awanturą, a drugą, coś zmienią. Do tego trzeba od początku do końca podejść spokojnie pomimo emocji, które każdy odczuwa. Nie jest to łatwa sztuka, gdy myślimy, że bliska osoba niszczy sobie życie, ale bycie rodzicem ogólnie nie jest łatwe i to bardzo wymagająca rola. Nie krytykuję jej rodziców tylko zauważam, że Support jest ich córką, a nie wrogiem i nie powinni jej jak wroga traktować. Dla mnie to właśnie najbardziej chore w ślepym podążaniu za wartością, że w imię jakiejś zasady można się wyrzec własnego dziecka, które się kochało przez 19 lat, a które nie jest przecież mordercą ani gwałcicielem.

892 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 15:22:04)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cslady napisał/a:

Jeśli to dotyka ich wartości, to trudno mi wyobrazić sobie, że umieliby podejść do tego spokojnie, jak pokazują zresztą przypadki na tym forum. Poza tym trudno nazwać wyrzucenie faceta z domu spokojnym wyjaśnieniem sytuacji. A to był dopiero początek. Support zresztą przytaczała też inne przykłady ich emocjonalnego zachowania. Być może masz rację i tłumaczyli to też racjonalnie, ale to nie jest tak, że 3 racjonalne zdania między jedną awanturą, a drugą, coś zmienią. Do tego trzeba od początku do końca podejść spokojnie pomimo emocji, które każdy odczuwa. Nie jest to łatwa sztuka, gdy myślimy, że bliska osoba niszczy sobie życie, ale bycie rodzicem ogólnie nie jest łatwe i to bardzo wymagająca rola. Nie krytykuję jej rodziców tylko zauważam, że Support jest ich córką, a nie wrogiem i nie powinni jej jak wroga traktować. Dla mnie to właśnie najbardziej chore w ślepym podążaniu za wartością, że w imię jakiejś zasady można się wyrzec własnego dziecka, które się kochało przez 19 lat, a które nie jest przecież mordercą ani gwałcicielem.

A o czym oni mieli rozmawiać z żonatym chłopakiem swojej córki? Co mieli sobie spokojnie wyjaśniać? big_smile Wyjaśnij mi!

893

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
Łada napisał/a:

Kasia, pisząc o swojej historii ciężko ignorować 22 strony podkreślania, że Autorka jest niedojrzała emocjonalnie. Jak dotąd, jej spokojna postawa i odpowiadanie na kpiarskie posty są tego zupełnym zaprzeczeniem. Ani się na to nie obraża ani robi do Was wycieczek osobistych.

kasia2303 napisał/a:

i jestem za to wdzieczna a krysztalowa tez nie jestem ale mam pewme zasady moralne ktorymi sie w zyciu kieruje i stad taka opinia a nie inna na temat watku

Moralność czyja i jaka? Mężczyzna rozstał się z żoną i wszedł w nowy związek. Pod pręgierzem jest jego wybranka. Nie ma tutaj żadnych znamion występowania przeciwko jakiejś społecznie akceptowanej moralności!

Nie zauwazylam jakos specjalnie spokojnej postawy.

Mysle, ze jej rodzice sa przestraszeni jej zachowaniem. Nawet dla mnie to jest dziwne - nie dlatego, ze to moralne czy niemoralne tylko dlatego, ze panna mowi o Bogu i modlitwach a idzie z facetem do lozka po kilku spotkaniach, co jej Bog przeciez potepia. Juz samo to powinno zdenerwowac rodzicow jesli sa wierzacy i nie sa hipokrytami.

Mysle, ze powinna sie postawic rodzicom , ale nie z powodu tego faceta, tylko dlatego, ze czas stanac na wlasnych nogach i przestac pozwalac ojcu wlazic sobie na glowe. A jedyny na to sposob to niezaleznosc i nie mowie tutaj o zamieszkaniu z partnerem.

Twoim zdaniem nie mogę sie modlić i wierzyć w Boga ponieważ uprawiam seks pozamałżeński na dodatek z zabezpieczeniem? A który człowiek wg Ciebie nie jest grzesznikiem? Bo wg mnie takich nie ma.
Ja wiem, że dla wielu to takie proste napisać postaw sie rodzicom i już. Nie każdy to zrozumie ponieważ nie każdy ma takich rodziców i nie każdy zdaje sobie sprawę o czym ja w ogóle piszę twierdząc, że się wyrzekną mnie czy chocby obrażą. Gdy mnie zobaczą z walizką to będzie dla nich koniec i nie dlatego, że ich dorosła córka zamierza zyc na własny rachunek ale dlatego, że spotyka sie z takim mężczyzną nawet jak powiem im, że ta wyprowadzka nie ma z nim nic wspólnego

894

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:

A o czym oni mieli rozmawiać z żonatym chłopakiem swojej córki? Co mieli sobie spokojnie wyjaśniać? big_smile Wyjaśnij mi!

Ale ja nie twierdzę, że powinni z nim wtedy rozmawiać, bo to jednak obcy facet. Wyrzucenie go z domu pokazało córce, że nie są zdolni do spokojnej rozmowy na ten temat, a już na pewno nie wzbudziło zaufania zbuntowanego dziecka. Poza tym on tam nie przyszedł na obiad, więc i bez wyrzucenia zaraz by sobie poszedł.

895

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Zadnej spokojnej postawy nie zauważyłam. Chwytanie się popierających opinii i unikanie odpowiedzi na trudne pytania- to jest sygnatura tego wątku. Im więcej sią czyta, tym bardziej widzi się małą dziewczynkę, która zielonego pojęcia nie ma o świecie dorosłych ludzi. I do tego dziewczynkę z nikłymi fakultetami poznawczymi.

Ja się wcale jej rodzicom nie dziwię, że wyrywają sobie włosy z głowy. Przecież Support to dosłownie perfekcyjna zabawka dla dorosłego faceta o ledwie przeciętnej inteligencji. Tu nawet starać się nie trzeba, bo sama się na tacy kładzie sad

Nie zauwazyłaś spokojnej postawy? To pozostaje mi tylko przeprosić, że bardziej spokojną byc nie potrafię gdy ktoś mi pisze, że jestem dz***ą. I przytocz proszę te trudne pytania na które nie odpowiedziałam bo ja sobie nie przypominam. Chyba, że to trudne pytanie było oparte na poniżaniu mnie więc wybacz ale co miałam napisać? Starałam się z wami rozmawiać kulturalnie i jesli nie było odpowiedzi z mojej strony to może starczyło powtórzyć a nie od razu twierdzić, że chwytam sie tylko pozytywnych opinii? Tym bardziej, ze ja nie siedze dużo na forum a i nieraz mi kasowało(o czym pisałam) mega długie posty po których potem zapominałam co kto pytał zwłaszcza, że dochodziły nowe komentarze. Emocje tez robia swoje...

896

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Zadnej spokojnej postawy nie zauważyłam. Chwytanie się popierających opinii i unikanie odpowiedzi na trudne pytania- to jest sygnatura tego wątku. Im więcej sią czyta, tym bardziej widzi się małą dziewczynkę, która zielonego pojęcia nie ma o świecie dorosłych ludzi. I do tego dziewczynkę z nikłymi fakultetami poznawczymi.

Ja się wcale jej rodzicom nie dziwię, że wyrywają sobie włosy z głowy. Przecież Support to dosłownie perfekcyjna zabawka dla dorosłego faceta o ledwie przeciętnej inteligencji. Tu nawet starać się nie trzeba, bo sama się na tacy kładzie sad

Nie zauwazyłaś spokojnej postawy? To pozostaje mi tylko przeprosić, że bardziej spokojną byc nie potrafię gdy ktoś mi pisze, że jestem dz***ą. I przytocz proszę te trudne pytania na które nie odpowiedziałam bo ja sobie nie przypominam. Chyba, że to trudne pytanie było oparte na poniżaniu mnie więc wybacz ale co miałam napisać? Starałam się z wami rozmawiać kulturalnie i jesli nie było odpowiedzi z mojej strony to może starczyło powtórzyć a nie od razu twierdzić, że chwytam sie tylko pozytywnych opinii? Tym bardziej, ze ja nie siedze dużo na forum a i nieraz mi kasowało(o czym pisałam) mega długie posty po których potem zapominałam co kto pytał zwłaszcza, że dochodziły nowe komentarze. Emocje tez robia swoje...

No na przykład na moje pytanie, co z tą odpowiedzią jego żony na pozew rozwodowy, czy zgadza się na jego warunki rozwodu i czy w tym pozwie również zawarła wniosek o orzekania o rozwodzie bez winy?

897 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-02-15 16:01:13)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Nie rozumiem też obrońców rodziców Support, że tacy biedni, bo ich córka cyrki wyczynia. No przykro mi, taka jest rola rodzica! Człowiek całe życie popełnia błędy, a tym bardziej nastolatka, która wchodzi w dorosłość.  To od rodzica powinno się wymagać mądrości i tego, że wskaże dziecku drogę, a ono wysłucha lub nie. Szantaże i krzyki nie wskazują nikomu drogi. Support rzeczywiście powinna bardziej szanować rodziców i ich poglądy, ale pokaż mi przykłady, Sony, tego jej karygodnego zachowania? Czy wyzywała rodziców? Naśmiewała się z ich światopoglądu? Może czegoś nie doczytałam. Moim zdaniem nie powinna wymagać od rodziców, by zaakceptowali ten związek, bo to przeczy ich wartościom. Ale może od nich oczekiwać, że nie przekreślą 19 lat jej życia przez jeden głupi związek. Może oczekiwać, że powinni spokojnie i mądrze doradzić, zamiast szantażować. Musi liczyć się z tym, że rodzice wypchną ją z gniazda i każą żyć samodzielnie (to akurat dobra decyzja), ale jednocześnie może oczekiwać, że nie wyrzekną się jej i będą się z nią kontaktować, nawet jeśli nie będą chcieli przyjmować u siebie jej partnera.

Widzisz, Sony, jako nastolatka miałam 2 przyjaciółki, które czasami pakowały się w związki z nieodpowiednimi mężczyznami. I to akurat naprawdę nieodpowiednimi (alkohol, narkotyki itp.). Ja je traktowałam jak siostry i też wszystko się we mnie gotowało, że one nie widzą z kim się wiążą. Tylko dzięki temu zobaczyłam ile delikatności i spokoju trzeba w sobie mieć i ciągle się tego uczyć, by rozmawiać na takie tematy z zakochaną nastolatką. Nauczyłam się tego, że nie wolno nawet otwarcie krytykować tego złego faceta, bo to przynosi odwrotny skutek od zamierzonego. No a chyba celem rodziców nie jest wylanie frustracji i żalu, tylko mają na uwadze dobro dziecka? Ja to już wiem w wieku 25 lat, więc to chyba zrozumiałe, że oczekiwałabym tego od dwójki dorosłych ludzi? Wychowywanie i rola rodzica nie kończą się, gdy dziecko ma 18 lat. Wtedy tylko trzeba zmienić podejście, bo zakazy i krzyki działają na małe dzieci, ale nie na nastolatków.

898

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cslady napisał/a:

Nie rozumiem też obrońców rodziców Support, że tacy biedni, bo ich córka cyrki wyczynia. No przykro mi, taka jest rola rodzica! Człowiek całe życie popełnia błędy, a tym bardziej nastolatka, która wchodzi w dorosłość.  To od rodzica powinno się wymagać mądrości i tego, że wskaże dziecku drogę, a ono wysłucha lub nie. Szantaże i krzyki nie wskazują nikomu drogi. Support rzeczywiście powinna bardziej szanować rodziców i ich poglądy, ale pokaż mi przykłady, Sony, tego jej karygodnego zachowania? .

Nie wiem. Nie raczyła uściślić, prócz tego, że musi się z nimi liczyć.

899

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Zadnej spokojnej postawy nie zauważyłam. Chwytanie się popierających opinii i unikanie odpowiedzi na trudne pytania- to jest sygnatura tego wątku. Im więcej sią czyta, tym bardziej widzi się małą dziewczynkę, która zielonego pojęcia nie ma o świecie dorosłych ludzi. I do tego dziewczynkę z nikłymi fakultetami poznawczymi.

Ja się wcale jej rodzicom nie dziwię, że wyrywają sobie włosy z głowy. Przecież Support to dosłownie perfekcyjna zabawka dla dorosłego faceta o ledwie przeciętnej inteligencji. Tu nawet starać się nie trzeba, bo sama się na tacy kładzie sad

Nie zauwazyłaś spokojnej postawy? To pozostaje mi tylko przeprosić, że bardziej spokojną byc nie potrafię gdy ktoś mi pisze, że jestem dz***ą. I przytocz proszę te trudne pytania na które nie odpowiedziałam bo ja sobie nie przypominam. Chyba, że to trudne pytanie było oparte na poniżaniu mnie więc wybacz ale co miałam napisać? Starałam się z wami rozmawiać kulturalnie i jesli nie było odpowiedzi z mojej strony to może starczyło powtórzyć a nie od razu twierdzić, że chwytam sie tylko pozytywnych opinii? Tym bardziej, ze ja nie siedze dużo na forum a i nieraz mi kasowało(o czym pisałam) mega długie posty po których potem zapominałam co kto pytał zwłaszcza, że dochodziły nowe komentarze. Emocje tez robia swoje...

No na przykład na moje pytanie, co z tą odpowiedzią jego żony na pozew rozwodowy, czy zgadza się na jego warunki rozwodu i czy w tym pozwie również zawarła wniosek o orzekania o rozwodzie bez winy?

Sorry ale myslałam, że odpisałam.Tak, poparła ządania rozwodu i jak najbardziej zgadza sie na rozwód bez orzekania o winie.

900 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-15 16:16:20)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Nie zauwazyłaś spokojnej postawy? To pozostaje mi tylko przeprosić, że bardziej spokojną byc nie potrafię gdy ktoś mi pisze, że jestem dz***ą. I przytocz proszę te trudne pytania na które nie odpowiedziałam bo ja sobie nie przypominam. Chyba, że to trudne pytanie było oparte na poniżaniu mnie więc wybacz ale co miałam napisać? Starałam się z wami rozmawiać kulturalnie i jesli nie było odpowiedzi z mojej strony to może starczyło powtórzyć a nie od razu twierdzić, że chwytam sie tylko pozytywnych opinii? Tym bardziej, ze ja nie siedze dużo na forum a i nieraz mi kasowało(o czym pisałam) mega długie posty po których potem zapominałam co kto pytał zwłaszcza, że dochodziły nowe komentarze. Emocje tez robia swoje...

No na przykład na moje pytanie, co z tą odpowiedzią jego żony na pozew rozwodowy, czy zgadza się na jego warunki rozwodu i czy w tym pozwie również zawarła wniosek o orzekania o rozwodzie bez winy?

Sorry ale myslałam, że odpisałam.Tak, poparła ządania rozwodu i jak najbardziej zgadza sie na rozwód bez orzekania o winie.

No to jak na miesięczną znajomość jesteś bardzo dobrze poinformowana w tej kwestii wink Pozostaje tylko mieć nadzieję, że żona nie wycofa się z tego wniosku i nie zakwestionuje warunków rozwodu i git.

901

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
Łada napisał/a:

Kasia, pisząc o swojej historii ciężko ignorować 22 strony podkreślania, że Autorka jest niedojrzała emocjonalnie. Jak dotąd, jej spokojna postawa i odpowiadanie na kpiarskie posty są tego zupełnym zaprzeczeniem. Ani się na to nie obraża ani robi do Was wycieczek osobistych.


Moralność czyja i jaka? Mężczyzna rozstał się z żoną i wszedł w nowy związek. Pod pręgierzem jest jego wybranka. Nie ma tutaj żadnych znamion występowania przeciwko jakiejś społecznie akceptowanej moralności!

Nie zauwazylam jakos specjalnie spokojnej postawy.

Mysle, ze jej rodzice sa przestraszeni jej zachowaniem. Nawet dla mnie to jest dziwne - nie dlatego, ze to moralne czy niemoralne tylko dlatego, ze panna mowi o Bogu i modlitwach a idzie z facetem do lozka po kilku spotkaniach, co jej Bog przeciez potepia. Juz samo to powinno zdenerwowac rodzicow jesli sa wierzacy i nie sa hipokrytami.

Mysle, ze powinna sie postawic rodzicom , ale nie z powodu tego faceta, tylko dlatego, ze czas stanac na wlasnych nogach i przestac pozwalac ojcu wlazic sobie na glowe. A jedyny na to sposob to niezaleznosc i nie mowie tutaj o zamieszkaniu z partnerem.

Twoim zdaniem nie mogę sie modlić i wierzyć w Boga ponieważ uprawiam seks pozamałżeński na dodatek z zabezpieczeniem? A który człowiek wg Ciebie nie jest grzesznikiem? Bo wg mnie takich nie ma.
Ja wiem, że dla wielu to takie proste napisać postaw sie rodzicom i już. Nie każdy to zrozumie ponieważ nie każdy ma takich rodziców i nie każdy zdaje sobie sprawę o czym ja w ogóle piszę twierdząc, że się wyrzekną mnie czy chocby obrażą. Gdy mnie zobaczą z walizką to będzie dla nich koniec i nie dlatego, że ich dorosła córka zamierza zyc na własny rachunek ale dlatego, że spotyka sie z takim mężczyzną nawet jak powiem im, że ta wyprowadzka nie ma z nim nic wspólnego

No to cos kiepsko Cie rodzice kochaja skoro sie Ciebie wyrzekna na zawsze z takiego powodu.
Co to za milosc?
Mysle, ze z czasem by im przeszlo, a Ty po prostu sie boisz ich i oni to wiedza i na tym graja.

Moja kolezanka, ktora jest specjalistka w sprawie religii i Boga mowi : Mozesz byc grzesznikiem i popelniac bledy, ale jesli wiesz , ze popleniasz grzech i nadal go popelniasz z radoscia tlumaczac sie , ze kazdy jest grzesznikiem to jestes hipokrytka i nie dostaniesz przebaczenia.

To jest oczywiscie postawa Twojego Boga, nie moja. Ja jestem ateistka i dla mnie nie ma czegos takiego jak grzech.

902 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-15 17:06:47)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
cslady napisał/a:

Zachowanie Support w stosunku do rodziców może nie jest do końca ok, ale to oni są dorosłymi ludźmi, a ona po prostu zbuntowaną nastolatką. Raczej rzadko kto jako nastolatek zachowywał się idealnie w stosunku do rodziców. Nie można tego porównywać z zachowaniem 2 rzekomo dojrzałych osób. Ja rozumiem wartości rodziców Support, ale można o tym spokojnie porozmawiać i spokojnie wytłumaczyć dziecku, że jeśli chce tego związku i przywilejów dorosłości, to niech zacznie żyć na własny rachunek poza domem. A wyrzekanie się dziecka i szantażowanie go nie jest oznaką dojrzałości. Rozumiem też to, że oni się o nią martwią, ale krzykiem i szantażem nigdy nic dobrego nie osiągnięto. Poza tym Support jest już w tym wieku, że mądrzy rodzice powinni wypchnąć ją z gniazda i pozwolić uczyć się na własnych błędach, ale bez patetycznego zrywania kontaktów. Należy szanować odmienne wartości rodziców, ale oni powinni również uszanować odmienne wartości dziecka. Zresztą katolicy chyba powinni kierować się miłością do bliźniego, a zrywanie kontaktu z własnym dzieckiem nie jest tego przejawem. Autorka jest młodą i zagubioną dziewczyną i powinna móc o takich rzeczach porozmawiać z rodzicami. Gdyby oni to tłumaczyli spokojnie i racjonalnie, to być może ona spojrzałaby na problem z zupełnie innej perspektywy.

Zwróć uwagę, że rozmawiamy o sytuacji znając ją jedynie z relacji jednej ze stron. Żeby ocenieć zachowanie rodziców trzeba byłoby ich wysłuchać. A może tłumaczyli spokojnie i racjonalnie, ale nie odnisło to żadnego skutku? I doszło do zaostrzenia konfliktu.

Nie, Kochana. Support wyraźnie opisała, że rodzice zareagowali agresywnie (szczególnie ojciec).
Dlatego zgadzam się, że postawa rodziców mogla być karygodna. Bo zamiast się drzeć - mogli spróbować rozmawiać spokojnie.

A co złego zrobiła Support? Zabujała się, młoda jest, ma prawo. Oczekiwała wsparcia od rodziców, którego nie dostała. Ma prawo być rozżalona.

Rodzice też mają prawo być rozczarowani, ale mogą to chyba wyrazić inaczej niż krzykiem.

Na razie widzę dziewczynę, która robi wszystko, by zdobyć akceptację rodziców, która się martwi i przejmuje, że oni nie zaakceptują jej relacji, co oznacza, że jej również nie akceptują. Wzbudza moją sympatię taka postawa - dziecko/nastolatka trzeba ukierunkować. Zwłaszcza takie, które pragnie akceptacji rodziców. Nie wzbudza mojego poparcia natomiast postawa rodziców. Wychowanie nie kończy się na powiedzeniu ''nie bo nie'', ani na odwróceniu się od dziecka. I zdania nie zmienię.

903

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ale mnie po prostu niesamowicie dziwi DLACZEGO dorosła (jak twierdzi) kobieta potrzebuje błogosławieństwa rodziców?

904

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cslady napisał/a:

Support, ja Cię nie potępiam i trochę mnie zniesmacza słowna agresja ze strony rzekomo dojrzałych kobiet. Nie twierdzę, że nie mają zupełnie racji, ale forma przekazu pozostawia wiele do życzenia, Tym bardziej, że przypisują same sobie życiową mądrość i doświadczenie. Ja nie uważam, że rozbijasz czyjeś małżeństwo i w ogóle nie rozumiem nagonek na kochanki, bo to mężowie są coś winni żonom, a jakoś nagle cała wina spada na kochankę, która sama nikogo nie zdradza. Popieram radę Wielokropka, która gdzieś na początku napisała, żebyś nabrała dystansu do siebie, faceta, rodziców i całej sytuacji. Ja na Twoim miejscu dałabym sobie na wstrzymanie i przestała się z nim spotykać na jakiś czas. Nie dlatego, że formalnie jest żonaty, bo moralność mało mnie interesuje. Ale właśnie dlatego, żeby nabrać dystansu i spojrzeć na sprawę obiektywnie i na chłodno. Nie twierdzę, że facet Tobą manipuluje i że Wam się nie uda, ale trochę zdrowego rozsądku nie zaszkodzi, bo tutaj nie chodzi o niego, ani o Twoich rodziców, tylko o Ciebie. A jeśli nie chcesz zaprzestawać spotkań, to można się spotykać rzadziej i na stopie koleżeńskiej, tzn. bez seksu. Oczywiście przez jakiś czas. Mogę się mylić, ale przez te 23 strony nie zauważyłam u Ciebie ani trochę obiektywizmu, co jest zupełnie normalne na początku znajomości, gdy człowiek jest ogarnięty przez motyle. Tylko Ty masz dużo więcej do stracenia niż przeciętna nastolatka, która wiąże się z przeciętnym nastolatkiem. Twoja decyzja o wyprowadzce może pociągnąć za sobą trwałe konsekwencje w postaci tego, że rodzice przestaną się do Ciebie odzywać. A jeśli ten związek okaże się nie wart tego, to możesz kiedyś żałować. Dlatego właśnie ja bym najpierw zdystansowała się i przemyślała sprawę na chłodno. A ograniczenie kontaktu proponuję dlatego, że jeśli normalnie się spotykacie, to nie będziesz w stanie myśleć na chłodno i racjonalnie. To Twoje życie, ale nie warto odrzucać wszystkich dobrych rad, które dostałaś od forumowiczów, bo to są dobre rady, tylko trzeba wybrać coś dla siebie. To Ty poniesiesz najgorsze konsekwencje w razie porażki, a nie Twój partner, ani nie Twoi rodzice.

Dobrze mi z nim i trudno będzie ot tak zaprzestać spotkań i nie chodzi jedynie o seks bo bez niego możemy przezyć tym bardziej, że mamy za sobą kilka zbliżeń a niemal codziennie sie widujemy. Zależy nam na sobie ale rozmyslałam nad tym co mi napisałaś i może rzeczywiście powinnam troche przystopować i nabrać dystansu...
Mam okazję  wyjechac z przyjaciólką w nastepny weekend i chyba powinnam skorzystać by odreagować i odpocząć psychicznie. Boje sie tylko jak zareaguja rodzice ehh mam dość
Dziękuję XX

905

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Nie zauwazylam jakos specjalnie spokojnej postawy.

Mysle, ze jej rodzice sa przestraszeni jej zachowaniem. Nawet dla mnie to jest dziwne - nie dlatego, ze to moralne czy niemoralne tylko dlatego, ze panna mowi o Bogu i modlitwach a idzie z facetem do lozka po kilku spotkaniach, co jej Bog przeciez potepia. Juz samo to powinno zdenerwowac rodzicow jesli sa wierzacy i nie sa hipokrytami.

Mysle, ze powinna sie postawic rodzicom , ale nie z powodu tego faceta, tylko dlatego, ze czas stanac na wlasnych nogach i przestac pozwalac ojcu wlazic sobie na glowe. A jedyny na to sposob to niezaleznosc i nie mowie tutaj o zamieszkaniu z partnerem.

Twoim zdaniem nie mogę sie modlić i wierzyć w Boga ponieważ uprawiam seks pozamałżeński na dodatek z zabezpieczeniem? A który człowiek wg Ciebie nie jest grzesznikiem? Bo wg mnie takich nie ma.
Ja wiem, że dla wielu to takie proste napisać postaw sie rodzicom i już. Nie każdy to zrozumie ponieważ nie każdy ma takich rodziców i nie każdy zdaje sobie sprawę o czym ja w ogóle piszę twierdząc, że się wyrzekną mnie czy chocby obrażą. Gdy mnie zobaczą z walizką to będzie dla nich koniec i nie dlatego, że ich dorosła córka zamierza zyc na własny rachunek ale dlatego, że spotyka sie z takim mężczyzną nawet jak powiem im, że ta wyprowadzka nie ma z nim nic wspólnego

No to cos kiepsko Cie rodzice kochaja skoro sie Ciebie wyrzekna na zawsze z takiego powodu.
Co to za milosc?
Mysle, ze z czasem by im przeszlo, a Ty po prostu sie boisz ich i oni to wiedza i na tym graja.

Moja kolezanka, ktora jest specjalistka w sprawie religii i Boga mowi : Mozesz byc grzesznikiem i popelniac bledy, ale jesli wiesz , ze popleniasz grzech i nadal go popelniasz z radoscia tlumaczac sie , ze kazdy jest grzesznikiem to jestes hipokrytka i nie dostaniesz przebaczenia.

To jest oczywiscie postawa Twojego Boga, nie moja. Ja jestem ateistka i dla mnie nie ma czegos takiego jak grzech.

Tak boję się, że się mnie wyrzekną i trudno będzie mi tak żyć bo pozostawi to piętno w każdym aspekcie mojego życia. Teraz to wszystko przezywam a co bedzie wtedy? Dla niektórych to niezroumiałe i stąd te zdziwienie potrzeby błogosławieństwa a to nie o to chodzi.

906

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Tak boję się, że się mnie wyrzekną i trudno będzie mi tak żyć bo pozostawi to piętno w każdym aspekcie mojego życia. Teraz to wszystko przezywam a co bedzie wtedy? Dla niektórych to niezroumiałe i stąd te zdziwienie potrzeby błogosławieństwa a to nie o to chodzi.

Czyli boisz się tego, że nie będą się z Tobą kontaktować a nie tego, że nie zaakceptują związku? Satysfakcjonowałoby Cię takie rozwiązanie, że wyprowadziłabyś i normalnie utrzymywała kontakt z rodzicami, ale nie mogła rozmawiać z nimi o partnerze i w ogóle zapraszać go do rodziców, bo nie akceptowaliby związku? Uważam, że to bardzo rozsądny kompromis i chyba jedyny realny do osiągnięcia, bo błogosławieństwa nie dostaniesz, nie licz na to. Przy takim kompromisie może z czasem, może nawet po kilku latach, zaakceptowaliby partnera. A może już byście i tak nie byli razem i wszystko by wróciło do normy.

907

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Musi przewartościować, co jest dla niej ważniejsze. Rodzice i ich dobre relacje, czy ten mężczyzna. Na chwilę obecną nie może tego zrobić, bo ich relacja trwa zbyt krótko. Dlatego zalecam poczekać.

Dlatego czekam i jesli nic sie nie zmieni to wybiorę Jego ale nie dlatego, że jest dla mnie ważniejszy ale dlatego, że mam prawo być szczęśliwa i układać sobie życie z kim chcę a rodzice nie powinni doprowadzać do sytuacji, że  ich córka musi wybierać między nimi a ukochanym nawet jeśli nie akceptują jej wybranka.
Jestem bardzo zawiedziona, ze stawiają mnie przed takim wyborem.

908

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Twoim zdaniem nie mogę sie modlić i wierzyć w Boga ponieważ uprawiam seks pozamałżeński na dodatek z zabezpieczeniem? A który człowiek wg Ciebie nie jest grzesznikiem? Bo wg mnie takich nie ma.
Ja wiem, że dla wielu to takie proste napisać postaw sie rodzicom i już. Nie każdy to zrozumie ponieważ nie każdy ma takich rodziców i nie każdy zdaje sobie sprawę o czym ja w ogóle piszę twierdząc, że się wyrzekną mnie czy chocby obrażą. Gdy mnie zobaczą z walizką to będzie dla nich koniec i nie dlatego, że ich dorosła córka zamierza zyc na własny rachunek ale dlatego, że spotyka sie z takim mężczyzną nawet jak powiem im, że ta wyprowadzka nie ma z nim nic wspólnego

No to cos kiepsko Cie rodzice kochaja skoro sie Ciebie wyrzekna na zawsze z takiego powodu.
Co to za milosc?
Mysle, ze z czasem by im przeszlo, a Ty po prostu sie boisz ich i oni to wiedza i na tym graja.

Moja kolezanka, ktora jest specjalistka w sprawie religii i Boga mowi : Mozesz byc grzesznikiem i popelniac bledy, ale jesli wiesz , ze popleniasz grzech i nadal go popelniasz z radoscia tlumaczac sie , ze kazdy jest grzesznikiem to jestes hipokrytka i nie dostaniesz przebaczenia.

To jest oczywiscie postawa Twojego Boga, nie moja. Ja jestem ateistka i dla mnie nie ma czegos takiego jak grzech.

Tak boję się, że się mnie wyrzekną i trudno będzie mi tak żyć bo pozostawi to piętno w każdym aspekcie mojego życia. Teraz to wszystko przezywam a co bedzie wtedy? Dla niektórych to niezroumiałe i stąd te zdziwienie potrzeby błogosławieństwa a to nie o to chodzi.

Jesli rodzice wyrzekna sie Ciebie na zawsze z tego powodu, to Twoi rodzice Cie nie kochaja.
Na Twoim miejscu wyszlabym z tej sytuacji z rodzicami i przestala grac w ich gre.

909

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Możesz być zawiedziona, ale tak właśnie wygląda dorosłe życie.

910

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cslady napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Tak boję się, że się mnie wyrzekną i trudno będzie mi tak żyć bo pozostawi to piętno w każdym aspekcie mojego życia. Teraz to wszystko przezywam a co bedzie wtedy? Dla niektórych to niezroumiałe i stąd te zdziwienie potrzeby błogosławieństwa a to nie o to chodzi.

Czyli boisz się tego, że nie będą się z Tobą kontaktować a nie tego, że nie zaakceptują związku? Satysfakcjonowałoby Cię takie rozwiązanie, że wyprowadziłabyś i normalnie utrzymywała kontakt z rodzicami, ale nie mogła rozmawiać z nimi o partnerze i w ogóle zapraszać go do rodziców, bo nie akceptowaliby związku? Uważam, że to bardzo rozsądny kompromis i chyba jedyny realny do osiągnięcia, bo błogosławieństwa nie dostaniesz, nie licz na to. Przy takim kompromisie może z czasem, może nawet po kilku latach, zaakceptowaliby partnera. A może już byście i tak nie byli razem i wszystko by wróciło do normy.

Marze o  ich wsparciu a przede wszystkim o tym by dali szansę i nie skreslali go tylko dlatego, że nie jest kawalerem. Ale jesli nie chcą/nie potrafią to wystarczy mi ich obecnośc w moim zyciu

Posty [ 846 do 910 z 1 758 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026