netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

1 757 odpowiedzi118 204 wyświetleniazałożony przez SupportforOscar, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 781 do 845 z 1 758 ]

781

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Mały_Książe napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Jaka żona? On sie rozwodzi a zona go nie interesuje ani on zone więc przestań bredzić proszę Cię. Małżeństwo ratowali przez ostatni rok a nie kilka dni. A tekst z kumplem/bratem to zostawię bez komentarza bo skoro ty wiesz lepiej wrózko to niech ci będzie . Ja wiem swoje i jest okay.

Ano żona bo ciągle są małżeństwem i znając polskie realia sądów, nie prędko przestaną nim być.


Nie boisz się ciągania po sądach? Bo jak żona ma trochę oleju w głowie, to na rozprawę rozwodową będziesz wezwana jak nic i potępiana na nich... jako kochanka.




I mieć świadomość, że za swoje postępowanie jeśli jest niewłaściwe, ponosi się odpowiedzialność.
I postawa rodziców, jest częścią zapłaty za tą odpowiedzialność.

to tylko kwestia subiektywnej oceny, czy postepowanie jest wlasciwe czy nie. A jezeli jej postepowanie jest wlasciwe?

Póki świat totalnie nie zdziczeje, a wszystko zmierza w tym kierunku, relacja żonaty-kochanka, będzie uznawana za niewłaściwą, a przynajmniej na razie  z moralnego punktu widzenia jest potępiana i niewłaściwa.

I jak pokazuje praktyka, rzadko kończy się szczęśliwie, ale zawsze można się łudzić, że będzie się tą jedyną na 100, i że ktoś kto zdradzał wcześniej żonę, nas nie będzie zdradzał.


I tak naprawdę nic nie wiemy o małżeństwa kolesia, bo znamy tylko relację gościa, który jest stronniczy.
Gdyby wypowiedziała się tutaj jego żona, to wiele osób mogło by się zdziwić. Kto wie.
Równie dobrze mogłoby się okazać, że to gość był ten zły, a żona nadal chce ratować małżeństwo.
Tak naprawdę Autorka g..wno wie. Bo zna tylko relacje 1 strony, która wiadomym jest, że bedzie próbowała w jej oczach się wybielić.

Oczywiście wg Ciebie to on może mieć i ukrywać przede mną gromadkę dzieci oraz dwie inne kochanki na boku hmm
Wracając do Twojego komentarza to ja jestem z nim 1,5 miesiąca i myslisz, że gdyby było tak jak piszesz to jego zona nie dała by o sobie znać? Nie "wpadłabym" na nią? Przecież przebywam w jego mieszkaniu, wychodzimy razem i on ani sie nie ukrywa ani jego zona nas nie sledzi. Rozmawiamy i niby dflaczego miałabym mu nie wierzyc skoro widać, że jest szczery?Widać, że mu zależy, że się zakochał...tak jak ja... Wiem, wiem zaraz napiszesz, że jestem młoda, naiwna i łykam wszystko, tylko, że ja nie jestem jego kochanką a on nie zdradza zony. Czy do Ciebie napawdę nie dochodzi, że miedzy nimi koniec?

782

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Oczywiście wg Ciebie to on może mieć i ukrywać przede mną gromadkę dzieci oraz dwie inne kochanki na boku hmm

Patrząc tak na ciebie i twoją sytuację to wcale bym się nie zdziwił jakby tak było. Do tego jeszcze jego sporadyczne wizyty w agencjach a domiar tego okazałoby się, że żona tego faceta jest już w zaawansowanej ciąży i niedługo ma rodzić big_smile

Jeśli żona wie o tobie i do tego nie jest taką naiwną jak ty(a domyślam się, że nie jest) to wezwanie na sprawę rozwodową i potępienie jako kochankę masz gwarantowane.

783 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-02-13 15:16:49)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Autorko :

Znacie sie dopiero 1,5 mc

Wersje o jego małżeństwie znasz od niego i jego otoczenia. Nie znasz wersji żony i jej otoczenia.
Wniosek rozwodowy jest złożony , żona jak jest sprytna i będzie chciała zrzucić winę na męża a sama siebie wybielić to w trakcie postępowania rozwodowego poda Cie za świadka.Otrzymasz w sadzie tym samym miano KOCHANKI . To że sie z nią nie spotkałaś nie znaczy ze ona nie wie o Twoim istnieniu. 

Masz prawo spróbować budować ten związek to jest Twoje życie.

Ja sie Tylko obawiam ze możesz być tylko chwilowym plasterkiem dla tego Pana.
Po" skończonym" małżeństwie on kogoś potrzebuje mieć ale czy w dłuższej perspektywie będziesz tą jedyną ??

784

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Mordercę? Oglądałaś te wszystkie godziny procesu toczącego sie przez 7 miesięcy na dodatek w j.angielskim czy tylko "ze słyszenia"? Bo jak wiesz to Oscar został oczyszczony z zarzutu morderstwa i ja wierzę w jego wersję i nic Ci do tego a juz na pewno ta sprawa nie ma nic wspólnego z moim problemem. I szczerze to nie obchodzi mnie w co Ty wierzysz

Tak się składa, że śledziłam ten proces. Prawda jest taka, że jak masz hajs to ze wszystkiego się wykręcisz. Nawet z morderstwa. Wtedy można "nieumyślnie" wielokrotnie do kogoś strzelać. Obawiam się, że nawet, gdyby strzelił w nią w miejscu publicznym w godzinach szczytu, to też by coś prawnik wymyślił.

Ten proces to farsa, Oscar zachowywal sie jak drama queen - w koncu jest przeciez nauczony nosic maske przez lata kariery.
Jego wersja to kpina.
A w kraju w ktorym go sadzili to jest nagminne, ze mordercy wlasnych parnterek dostaja smieszne wyroki, albo sa uniewinnieni.
Facet jest albo skonczonym idiota, albo morderca. W takim czy innym razie powinien za to dostac co najmniej 25 lat.

Ten jego przesadny strach o własne zycie doprowadził do tragedii. Jednak nie czyni go to mordercą skoro dowody wskazuja co innego. A dziewczyny szkoda sad Ale jak czytam, ze znęcał sie nad nią psychicznie i fizycznie a potem zabił to zastanawiam się gdzie u ludzi rozum i skąd biora te "fakty"? Reeva Steenkamp(30lat) była z nim 3 miesiące, starsza o 3 lata modelka dała by sobą pomiatać i jeszcze w dniu smierci przyjechała do niego do domu z walentynką i wyznaniem miłości. Jest nagranie jak wjezdza na jego posesję tego dnia  usmiechnięta od ucha do ucha. Przed wypadkiem mało kto (w Polsce) wiedział kim jest Oscar Pistorius bo był u nas dwa razy w 2011 i 2012 r. i szału nie było a teraz wszytscy tak łatwo go osądzają. Ja mu wierzę a po drugie sędzia jest Bóg a nie my.
Zakonczmy ten temat bo nie ma sensu zwłaszca tutaj

zbyt ,  On odsiaduje 5 letni wyrok od 21.10.14 i ma wyjsc na wolnosc po przebyciu 1/6 kary. Ale czy wyjdzie w sierpniu to nie waidomo bo prokurator wniósł apel do Sądu Najwyższego Apelacyjnego. Zobaczymy...

785 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-02-13 15:25:07)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:

Ten proces to farsa, Oscar zachowywal sie jak drama queen - w koncu jest przeciez nauczony nosic maske przez lata kariery.
Jego wersja to kpina.
A w kraju w ktorym go sadzili to jest nagminne, ze mordercy wlasnych parnterek dostaja smieszne wyroki, albo sa uniewinnieni.
Facet jest albo skonczonym idiota, albo morderca. W takim czy innym razie powinien za to dostac co najmniej 25 lat.

Rozumiem, że zasłużył sobie na uznanie jako sportowiec. W dodatku niepełnosprawny. Nie uprawnia go to jednak do odbierania życia drugiemu człowiekowi. Idealny przykład, że jak jesteś znany i masz kasę, to hulaj dusza. Support tego nie przetłumaczysz, ponieważ ona żyje w swoim słodkim świecie, który nijak się ma do rzeczywistości. smile

SupportforOscar napisał/a:

ja jestem z nim 1,5 miesiąca

No proszę, ledwie półtora miesiąca temu się poznaliście. A tutaj już widzę, że tyle "w związku" jesteście. Kurczę, no teraz to inna sprawa. Poważniej się zrobiło.

X77 napisał/a:

Jeśli żona wie o tobie i do tego nie jest taką naiwną jak ty(a domyślam się, że nie jest) to wezwanie na sprawę rozwodową i potępienie jako kochankę masz gwarantowane.

Oczywiście, że tak. Ja bym na miejscu jego żony poprzeciągała młodą po sądach. Nawet, jakbym miała totalnie gdzieś mojego męża, nasz związek. Taka mała nauczka, co by się zastanowiła zanim kolejny raz będzie się przystawiać do żonatych.

SupportforOscar napisał/a:

Ale jak czytam, ze znęcał sie nad nią psychicznie i fizycznie a potem zabił to zastanawiam się gdzie u ludzi rozum i skąd biora te "fakty"?

Tak, Ty za to przebywałaś z nim 24 h/ dobę i jako jedyna znasz prawdę. W sumie jakoś mnie to nie dziwi, ah ta Twoja ufność nadmierna.

SupportforOscar napisał/a:

odsiaduje 5 letni wyrok od 21.10.14 i ma wyjsc na wolnosc po przebyciu 1/6 kary. Ale czy wyjdzie w sierpniu to nie waidomo bo prokurator wniósł apel do Sądu Najwyższego Apelacyjnego. Zobaczymy...

Dla mnie kpiną jest, że za ZABÓJSTWO dostał zaledwie 5 lat więzienia. Jeśli go wcześniej wypuszczą, to znaczy, że już w ogóle nie istnieje coś takiego, jak sprawiedliwość na tym świecie.

786

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
X77 napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Oczywiście wg Ciebie to on może mieć i ukrywać przede mną gromadkę dzieci oraz dwie inne kochanki na boku hmm

Patrząc tak na ciebie i twoją sytuację to wcale bym się nie zdziwił jakby tak było. Do tego jeszcze jego sporadyczne wizyty w agencjach a domiar tego okazałoby się, że żona tego faceta jest już w zaawansowanej ciąży i niedługo ma rodzić big_smile

Jeśli żona wie o tobie i do tego nie jest taką naiwną jak ty(a domyślam się, że nie jest) to wezwanie na sprawę rozwodową i potępienie jako kochankę masz gwarantowane.

jego zona równiez kogos ma i ani ona ani on nie maja zamiaru komplikowac sobie zycia

787

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Mały_Książe napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Moja matka się rozwodzi właśnie, pozew złożyli niedawno, a już mieszka z nowym facetem. Kochają się i chcą być ze sobą.
Co więcej, mieszkają wszyscy w jednym domu. Matka z nowym facetem na górze, a jej mąż (jeszcze) na dole.

Romantyczna sytuacja... nie zazdroszcze.
Tylko po co się tym chwalić...

I nie odbiegajmy od tematu wątku...

Autorko, jak wygląda teraz Twoja relacja z rodzicami? Zmienia się coś?

Nic sie nie zmienia. Wczoraj wręcz mialam piekło w domu. Odwiedziła nas rodzina z okazji moich urodzin i ciotka nie potrafiła sie opanować by nie komentować zachowania taty i zaczeli sie kłócic wtedy ciocia w pewnym momencie mówi do mnie dziewczyno wyprowadz sie z domu bo tu oszalejesz itp. no nie musiała mi tak mówić ale rozumiem jej oburzenie. Ojciec sie wkurzył i wyszedł z domu a mama nawet starała sie wtedy ze mna porozmawiac "na spokojnie" ale to nie była rozmowa a prawienie morałów. Pozniej spotkałam sie z nim i opowiedziałam o wszystim i powiedział, że  jak chce to mogę zamieszkac u niego ale oboje wiemy, że będzie lepiej jak na razie bede u rodziców by ich bardziej nie draznic...Mówi, że  po rozwodzie  inaczej  będzie z nimi rozmawiał. Teraz mu głupio bo jakby nie było to jeszcze zonaty. I tak to wygląda. Chociaz to nic nie da bo widze, że dla nich zawsze bedzie skreslony jako rozwodnik

788 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-13 15:58:41)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:

to tylko kwestia subiektywnej oceny, czy postepowanie jest wlasciwe czy nie. A jezeli jej postepowanie jest wlasciwe?

Póki świat totalnie nie zdziczeje, a wszystko zmierza w tym kierunku, relacja żonaty-kochanka, będzie uznawana za niewłaściwą, a przynajmniej na razie  z moralnego punktu widzenia jest potępiana i niewłaściwa.

I jak pokazuje praktyka, rzadko kończy się szczęśliwie, ale zawsze można się łudzić, że będzie się tą jedyną na 100, i że ktoś kto zdradzał wcześniej żonę, nas nie będzie zdradzał.


I tak naprawdę nic nie wiemy o małżeństwa kolesia, bo znamy tylko relację gościa, który jest stronniczy.
Gdyby wypowiedziała się tutaj jego żona, to wiele osób mogło by się zdziwić. Kto wie.
Równie dobrze mogłoby się okazać, że to gość był ten zły, a żona nadal chce ratować małżeństwo.
Tak naprawdę Autorka g..wno wie. Bo zna tylko relacje 1 strony, która wiadomym jest, że bedzie próbowała w jej oczach się wybielić.

Przecież przebywam w jego mieszkaniu, wychodzimy razem i on ani sie nie ukrywa ani jego zona nas nie sledzi.

Może tak być. Nawet bywa. Pewna Pani tak miała. Do czasu aż odebrała telefon od jakiejś kobiety. Początkowo myślała, że ktos do niej dzwoni, bo mu sie coś stało! big_smile a kobieta przedstawiła się jako żona faceta, z którym ona się spotyka. Potem była rozprawa rozwodowa i wiesz z kim ta kobieta przyszła na rozprawę? Uwaga - z malutkim dzieckiem , własnego męza rzecz jasna. Żeby było ciekawiej on przychodził do domu tej Pani i udawał kawalera!!!!
Tacy faceci potrafią być bezczelni. Na rozprawie rozwodowej pierwszym pytaniem sędziego było - czy nic Pani nie podejrzewała? - do tej kobiety, która była jego dziewczyną. Pani niczego nie podejrzewała, bo właśnie facet ją przedstawił swoim znajomym, wychodzili razem na miasto itd. itp.
Autentyk z sali rozpraw pewnego sądu smile

789

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Dobra, ja się poddaję..

790

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Mówi, że  po rozwodzie  inaczej  będzie z nimi rozmawiał. Teraz mu głupio bo jakby nie było to jeszcze zonaty.

Ehe. Może będzie rozmawiać, a może tak tylko mówi. Dla niego to wygodna sytuacja. Ma wymówkę, a  Ty zbierasz baty.

791

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
bakalia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Mówi, że  po rozwodzie  inaczej  będzie z nimi rozmawiał. Teraz mu głupio bo jakby nie było to jeszcze zonaty.

Ehe. Może będzie rozmawiać, a może tak tylko mówi. Dla niego to wygodna sytuacja. Ma wymówkę, a  Ty zbierasz baty.

Może próbować rozmawiać, ale i tak będzie oceniany przez pryzmat pierwszego wrażenia. I sądząc po reakcjach Twojego ojca, to prędzej bym się spodziewał rękoczynów niż spokojnej rozmowy.

792

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Mały_Książe napisał/a:
bakalia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Mówi, że  po rozwodzie  inaczej  będzie z nimi rozmawiał. Teraz mu głupio bo jakby nie było to jeszcze zonaty.

Ehe. Może będzie rozmawiać, a może tak tylko mówi. Dla niego to wygodna sytuacja. Ma wymówkę, a  Ty zbierasz baty.

Może próbować rozmawiać, ale i tak będzie oceniany przez pryzmat pierwszego wrażenia. I sądząc po reakcjach Twojego ojca, to prędzej bym się spodziewał rękoczynów niż spokojnej rozmowy.

A jakbyś był na miejscu tego faceta, jesteś wiekowo jak on, to jak rozmawiałbyś z ojcem panny, gdyby Ci faktycznie na niej zależało?

793

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:
bakalia napisał/a:

Ehe. Może będzie rozmawiać, a może tak tylko mówi. Dla niego to wygodna sytuacja. Ma wymówkę, a  Ty zbierasz baty.

Może próbować rozmawiać, ale i tak będzie oceniany przez pryzmat pierwszego wrażenia. I sądząc po reakcjach Twojego ojca, to prędzej bym się spodziewał rękoczynów niż spokojnej rozmowy.

A jakbyś był na miejscu tego faceta, jesteś wiekowo jak on, to jak rozmawiałbyś z ojcem panny, gdyby Ci faktycznie na niej zależało?

No własnie Mały odpowiedz . Tylko proszę Cie nie pisz, że Ty bys nie chciał takiego zwiazku itp a tylko odpowiedz na zadane pytanie.
I czy nie uwazasz, że on powinien teraz spotkac sie z moim ojcem by ten zobaczyl ze mu zalezy pomimo wszystko ? Pytam tylko!
ps.i zmien napis pod nickiem na net-facet bo myslałam przez dłuższy czas, że jestes kobieta

794

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Dobra, ja się poddaję..

Nieeeeee, nie rób mi tego tongue

795

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:

Może próbować rozmawiać, ale i tak będzie oceniany przez pryzmat pierwszego wrażenia. I sądząc po reakcjach Twojego ojca, to prędzej bym się spodziewał rękoczynów niż spokojnej rozmowy.

A jakbyś był na miejscu tego faceta, jesteś wiekowo jak on, to jak rozmawiałbyś z ojcem panny, gdyby Ci faktycznie na niej zależało?

No własnie Mały odpowiedz . Tylko proszę Cie nie pisz, że Ty bys nie chciał takiego zwiazku itp a tylko odpowiedz na zadane pytanie.
I czy nie uwazasz, że on powinien teraz spotkac sie z moim ojcem by ten zobaczyl ze mu zalezy pomimo wszystko ? Pytam tylko!
ps.i zmien napis pod nickiem na net-facet bo myslałam przez dłuższy czas, że jestes kobieta

A ja uważam, że taka "rozmowa" może nie przynieść nic dobrego poza jeszcze większym rozwścieczeniem ojca. On już ma swoje zdanie wyrobione, nie jest osobą neutralną. Z resztą, prawda jest taka, że gadać dużo to każdy potrafi. Słowa mogą być puste. Liczą się czyny.

Tak jak dziecko może nalegać, żeby rodzice kupili mu pieska. Tak, bo "chcę teraz, już! będę się nim zajmować, wychodzić na spacery. nawet nie zauważycie, że pies mieszka z nami!". Faktycznie, tak jest na początku. Z czasem piesek się znudzi i na rodziców spadną wszelkie sprawy z nim związane.  Ktoś stwierdzi, że zły przykład. Ja tam uważam jednak, że dobrze obrazuje deklaracje słowne wypowiadane "na gwałt".

Myślę, że jedynym ratunkiem w tej sytuacji jest czas. Nie mam tutaj na myśli miesiąca czy dwóch, ale dłuższy okres. Na pewno półtora miesiąca znajomości by do mnie nie przemówiło.  Ja, na miejscu rodziców widząc, że jesteście dajmy na to kilka lat ze sobą, układa Wam się- odpuściłabym. Tak, możesz się krzywić, że to bardzo długo. No, cóż. Jeśli decydujesz się na dorosły "związek" z dorosłym mężczyzną, to bądź dorosła i wypij piwo, które sobie naważyłaś.

796

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Tak się składa, że śledziłam ten proces. Prawda jest taka, że jak masz hajs to ze wszystkiego się wykręcisz. Nawet z morderstwa. Wtedy można "nieumyślnie" wielokrotnie do kogoś strzelać. Obawiam się, że nawet, gdyby strzelił w nią w miejscu publicznym w godzinach szczytu, to też by coś prawnik wymyślił.

Ten proces to farsa, Oscar zachowywal sie jak drama queen - w koncu jest przeciez nauczony nosic maske przez lata kariery.
Jego wersja to kpina.
A w kraju w ktorym go sadzili to jest nagminne, ze mordercy wlasnych parnterek dostaja smieszne wyroki, albo sa uniewinnieni.
Facet jest albo skonczonym idiota, albo morderca. W takim czy innym razie powinien za to dostac co najmniej 25 lat.

Reeva Steenkamp(30lat) była z nim 3 miesiące, starsza o 3 lata modelka dała by sobą pomiatać i jeszcze w dniu smierci przyjechała do niego do domu z walentynką i wyznaniem miłości. Jest nagranie jak wjezdza na jego posesję tego dnia  usmiechnięta od ucha do ucha. .

I to, jak nic innego co napisalas swiadczy o tym, ze masz bardzo male i naiwne pojecie o ludziach i zwiazkach.

797

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Sorry za offtop, ale jak Pistorious nie jest winny morderstwa, to ja jestem Swiętym Mikołajem hmm On nam mówił, że strzelał do potencjalnego gostka co chciał mu dom obrobić, a ja się pytam jaki potencjalny włamywacz przerywa sobie robotę na odlanie się w łazience? Tak, bardzo to przekonujące, szczególnie w połączeniu z tym, że ktoś słyszał jego i Reevę kłócących się tej samej nocy. Trzeba być skrajnie naiwnym, żeby mu wierzyć.

No ale to dobrze oddaje poziom rozeznania Autorki.

798

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ten proces to farsa, Oscar zachowywal sie jak drama queen - w koncu jest przeciez nauczony nosic maske przez lata kariery.
Jego wersja to kpina.
A w kraju w ktorym go sadzili to jest nagminne, ze mordercy wlasnych parnterek dostaja smieszne wyroki, albo sa uniewinnieni.
Facet jest albo skonczonym idiota, albo morderca. W takim czy innym razie powinien za to dostac co najmniej 25 lat.

Reeva Steenkamp(30lat) była z nim 3 miesiące, starsza o 3 lata modelka dała by sobą pomiatać i jeszcze w dniu smierci przyjechała do niego do domu z walentynką i wyznaniem miłości. Jest nagranie jak wjezdza na jego posesję tego dnia  usmiechnięta od ucha do ucha. .

I to, jak nic innego co napisalas swiadczy o tym, ze masz bardzo male i naiwne pojecie o ludziach i zwiazkach.

Mylisz się ale ja juz sie nie będę powtarzać i raz jeszcze proszę o zakonczenie tematu

799

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
bakalia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

A jakbyś był na miejscu tego faceta, jesteś wiekowo jak on, to jak rozmawiałbyś z ojcem panny, gdyby Ci faktycznie na niej zależało?

No własnie Mały odpowiedz . Tylko proszę Cie nie pisz, że Ty bys nie chciał takiego zwiazku itp a tylko odpowiedz na zadane pytanie.
I czy nie uwazasz, że on powinien teraz spotkac sie z moim ojcem by ten zobaczyl ze mu zalezy pomimo wszystko ? Pytam tylko!
ps.i zmien napis pod nickiem na net-facet bo myslałam przez dłuższy czas, że jestes kobieta

A ja uważam, że taka "rozmowa" może nie przynieść nic dobrego poza jeszcze większym rozwścieczeniem ojca. On już ma swoje zdanie wyrobione, nie jest osobą neutralną. Z resztą, prawda jest taka, że gadać dużo to każdy potrafi. Słowa mogą być puste. Liczą się czyny.

Tak jak dziecko może nalegać, żeby rodzice kupili mu pieska. Tak, bo "chcę teraz, już! będę się nim zajmować, wychodzić na spacery. nawet nie zauważycie, że pies mieszka z nami!". Faktycznie, tak jest na początku. Z czasem piesek się znudzi i na rodziców spadną wszelkie sprawy z nim związane.  Ktoś stwierdzi, że zły przykład. Ja tam uważam jednak, że dobrze obrazuje deklaracje słowne wypowiadane "na gwałt".

Myślę, że jedynym ratunkiem w tej sytuacji jest czas. Nie mam tutaj na myśli miesiąca czy dwóch, ale dłuższy okres. Na pewno półtora miesiąca znajomości by do mnie nie przemówiło.  Ja, na miejscu rodziców widząc, że jesteście dajmy na to kilka lat ze sobą, układa Wam się- odpuściłabym. Tak, możesz się krzywić, że to bardzo długo. No, cóż. Jeśli decydujesz się na dorosły "związek" z dorosłym mężczyzną, to bądź dorosła i wypij piwo, które sobie naważyłaś.

Zdaje sobie sprawę, ze nawet jak odpuszczą to nie szybko. Chciałabym tylko zyc jak dawniej , bez tych stresujących sytuacji w domu. On sam mówi bym wytrzymała do czasu az dostanie rozwod. Tylko kiedy to nastapi i czy to pomoże ?

800

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Tak jak dawniej to już nigdy nie będzie. Jeżeli chcesz być z tym panem to nie masz wyjścia. Tylko czas i to dłuugi. Jak pan się rozwiedzie i dalej będziecie razem, wtedy rodzice mogą się przekonać. Ale i to nie jest gwarancją przy ludziach z twardymi zasadami moralnymi. Np moja ciocia urodziła za młodu nieślubne dziecko. Jej matka (a moja babcia) nigdy jej tego nie wybaczyła (bo dziecko musi być ślubne). Od dnia porodu przestała się do niej odzywać i tak było do końca życia babci (czyli jakieś 30 lat bo do 98 lat po tym świecie pomykała). Przeważnie jednak rodzice nawet jak nie akceptują to "pękają" przy wnukach.

801

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:

Może próbować rozmawiać, ale i tak będzie oceniany przez pryzmat pierwszego wrażenia. I sądząc po reakcjach Twojego ojca, to prędzej bym się spodziewał rękoczynów niż spokojnej rozmowy.

A jakbyś był na miejscu tego faceta, jesteś wiekowo jak on, to jak rozmawiałbyś z ojcem panny, gdyby Ci faktycznie na niej zależało?

No własnie Mały odpowiedz . Tylko proszę Cie nie pisz, że Ty bys nie chciał takiego zwiazku itp a tylko odpowiedz na zadane pytanie.
I czy nie uwazasz, że on powinien teraz spotkac sie z moim ojcem by ten zobaczyl ze mu zalezy pomimo wszystko ? Pytam tylko!
ps.i zmien napis pod nickiem na net-facet bo myslałam przez dłuższy czas, że jestes kobieta

Już pisałem w poście nr 791 że takie spotkanie jest spotkaniem podwyższonego ryzyka, bo mogłoby dojść do mordobicia... Co pewne zależne jest tylko od tego jak bardzo charakterny jest Twój ojciec.
Jak Twój tata zacznie mu wygłaszać, żeby się od Ciebie od..szył, to pewnie ciężko będzie zachować miłą atmosferę i wszystko skomplikuje się jeszcze bardziej. A jeśli dadzą sobie po mordzie, to sprawa będzie już w ogóle załatwiona.

Tu nie ma dobrej rady. Przynajmniej ja takiej nie znajduje. Po prostu błędem było odkrywanie się przed uzyskaniem rozwodu, a teraz jest już pozamiatane. Teraz możesz liczyć tylko na to że czas wszystko złagodzi.... o ile przetrwacie tę burzę.

A jak zmienić płeć na net-faceta jeszcze nie wpadłem tongue

802

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Reeva Steenkamp(30lat) była z nim 3 miesiące, starsza o 3 lata modelka dała by sobą pomiatać i jeszcze w dniu smierci przyjechała do niego do domu z walentynką i wyznaniem miłości. Jest nagranie jak wjezdza na jego posesję tego dnia  usmiechnięta od ucha do ucha. .

I to, jak nic innego co napisalas swiadczy o tym, ze masz bardzo male i naiwne pojecie o ludziach i zwiazkach.

Mylisz się ale ja juz sie nie będę powtarzać i raz jeszcze proszę o zakonczenie tematu

Nie myle sie. To Ty sie mylisz - skaczac do takich wnioskow do jakich skaczesz na tak naiwnej podstawie.
I to jest byc moze tez jeden z powodow Twojego ojca do wscieklosci - wie jaka jestes niewinna i niedoswiaczona.
Co ten Twoj facet robi i ma w glowie. Nie wiem, ale wiem ze Ty tez nie umiesz tego prawidlowo ocenic.

Swoja droga, co Ty tutaj robisz pytajac nas o zdanie? Masz doroslego chlopa przy boku, ktory jednych tesciow juz mial i sama znasz rodzicow wiec razem powinniscie cos wymyslic.

803 Ostatnio edytowany przez Łada (2015-02-14 02:57:31)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Jestem pod wrażeniem sposobu, w jaki Autorka radzi sobie z większością wartościowych, ale gniewnych wypowiedzi w tym temacie. Ten wątek nie miał by 22 stron, gdyby postanowiła nie upubliczniać, że ten mężczyzna jest żonaty. Jak zwykle najwięcej racji ma Cynicznahipo. Przystąpiliście do kategorycznych ocen na podstawie wartościowania dosłownie trzech faktów. Nie biorąc w ogóle pod uwagę, że Wasze wartościowanie może mieć odmienny wynik od opinii innych ludzi. Zadziałał motyw tej trzeciej. Jak zwykle w takich przypadkach winna jest osoba, która doprowadza kogoś uwikłanego uczuciowo do zdrady. To jest jakiś stereotyp poznawczy szczególnie kuszący w przypadku zdradzającego mężczyzny. Jeżeli mężczyzna znajduje sobie kochankę, prostytutkę, to winna nie jest ta kobieta, ale mężczyzna, który wybrał seks na boku. Minimalizowanie odpowiedzialności mężczyzny w takich sytuacjach życiowych jest straszne po prostu! Kiedyś widziałam nawet taki proces myślowy: okazało się, że jej facet chodzi na kurwy, więc prostytutki to same chciwe zdziry, rozbijają małżeństwa. Ludzie, ustawmy to po kolei nie odbierając mężczyznom praw i konsekwencji wynikających z tego, że są dojrzałymi ludźmi i podejmują własne decyzje. Kobiety nie mają z tym nic wspólnego, chyba, że ich celem jest rzeczywiście rozbijanie małżeństw (celem prostytutek jest zarabianie pieniędzy, a wasze małżeństwo rozwaliliście oboje).

Tej dziewczynie da się doradzić lepiej bez tych gówniarskich insynuacji i stereotypów. Autorka jest młoda, ale z otwartą przyłbicą konfrontuje się z Waszymi szyderstwami.

804

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:

Jestem pod wrażeniem sposobu, w jaki Autorka radzi sobie z większością wartościowych, ale gniewnych wypowiedzi w tym temacie. Ten wątek nie miał by 22 stron, gdyby postanowiła nie upubliczniać, że ten mężczyzna jest żonaty. Jak zwykle najwięcej racji ma Cynicznahipo. Przystąpiliście do kategorycznych ocen na podstawie wartościowania dosłownie trzech faktów. Nie biorąc w ogóle pod uwagę, że Wasze wartościowanie może mieć odmienny wynik od opinii innych ludzi. Zadziałał motyw tej trzeciej. Jak zwykle w takich przypadkach winna jest osoba, która doprowadza kogoś uwikłanego uczuciowo do zdrady. To jest jakiś stereotyp poznawczy szczególnie kuszący w przypadku zdradzającego mężczyzny. Jeżeli mężczyzna znajduje sobie kochankę, prostytutkę, to winna nie jest ta kobieta, ale mężczyzna, który wybrał seks na boku. Minimalizowanie odpowiedzialności mężczyzny w takich sytuacjach życiowych jest straszne po prostu! Kiedyś widziałam nawet taki proces myślowy: okazało się, że jej facet chodzi na kurwy, więc prostytutki to same chciwe zdziry, rozbijają małżeństwa. Ludzie, ustawmy to po kolei nie odbierając mężczyznom praw i konsekwencji wynikających z tego, że są dojrzałymi ludźmi i podejmują własne decyzje. Kobiety nie mają z tym nic wspólnego, chyba, że ich celem jest rzeczywiście rozbijanie małżeństw (celem prostytutek jest zarabianie pieniędzy, a wasze małżeństwo rozwaliliście oboje).

Tej dziewczynie da się doradzić lepiej bez tych gówniarskich insynuacji i stereotypów. Autorka jest młoda, ale z otwartą przyłbicą konfrontuje się z Waszymi szyderstwami.

Alez mi wielka tragedia dla niej, ze ktos obcy jej napisze cos.

Autorka kochanka nie jest moim zdaniem. Tatusia nie szuka tez.
Czy ten zwiazek sie uda? Nie sadze.

Czy warto postawic na swoim w sprawie rodzicow? Tak

Czy autorce doradze jak postawic na swoim i sie dogadac z rodzicami? Nie. Bo musialabym jej doradzic zeby zmienila osobowosc i podstawy na ktorych stoi i zyje.
Watek ma tyle stron, bo z tej sytuacji nie ma wyjscia. Nie bedzie rozmowy z rodzicami, ktora zupelnie zmieni ich zdanie.

805

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Moje pytania już przewijały się przez wątek...

Skąd wiesz, że związek się nie uda? Skąd wiecie, że partner oszukuje? Skąd wiecie, że partner ją wykorzystuje, żeby się pocieszyć?
Nie macie żadnej wiedzy na ten temat. Możecie nakłaniać z całego serca Autorkę, żeby dla własnego bezpieczeństwa dobrze się rozeznała w intencjach partnera. Żeby włączyła wiele krytycyzmu i nalegała, aby partner określił się poprzez rozwód.

Alez mi wielka tragedia dla niej, ze ktos obcy jej napisze cos.

Tragedią jest, ale dla uczestników dyskusji którzy nie potrafią profesjonalnie poprowadzić Autorki przez wymagającą, niejednoznaczną sytuację. Kpinami nie zachęcacie forumowiczów, żeby wyczerpująco opisali swoje trudne położenie. Support sama nawet napisała na którejś stronie, że nie ma przekonania do uzewnętrzniania swoich obaw. Zysk zarówno dla Was jak i dla Niej jest żaden. Wyrażanie swoich urojonych przeczuć i ośmieszanie dziewczyny jako kochanki to nie jest krytycyzm.

806

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:

Moje pytania już przewijały się przez wątek...

Skąd wiesz, że związek się nie uda? Skąd wiecie, że partner oszukuje? Skąd wiecie, że partner ją wykorzystuje, żeby się pocieszyć?
Nie macie żadnej wiedzy na ten temat. Możecie nakłaniać z całego serca Autorkę, żeby dla własnego bezpieczeństwa dobrze się rozeznała w intencjach partnera. Żeby włączyła wiele krytycyzmu i nalegała, aby partner określił się poprzez rozwód.

Alez mi wielka tragedia dla niej, ze ktos obcy jej napisze cos.

Tragedią jest, ale dla uczestników dyskusji którzy nie potrafią profesjonalnie poprowadzić Autorki przez wymagającą, niejednoznaczną sytuację. Kpinami nie zachęcacie forumowiczów, żeby wyczerpująco opisali swoje trudne położenie. Support sama nawet napisała na którejś stronie, że nie ma przekonania do uzewnętrzniania swoich obaw. Zysk zarówno dla Was jak i dla Niej jest żaden. Wyrażanie swoich urojonych przeczuć i ośmieszanie dziewczyny jako kochanki to nie jest krytycyzm.

Ja nie mowie, ze ona jest kochanka.
A jak chce profesjonalnej pomocy to niech sie zglosi do psychologa i specjalisty, a nie do tlumu obcych.
Prawda jest taka, ze dostala juz wszystkie najlepsze rady. Rodzicow nie przekona i niech sobie teraz radzi z ta wiedza. Na miejscu autorki dawno przestalabym dyskutowac, bo odpowiedz na swoje pytanie dostala dawno temu.

Dlaczego sie nie uda? Z wielu powodow, ktore juz tu inni pisali.
To nie jest przeczucie moje - nie mam przeczuc, nie kieruje sie nimi w zyciu. Na podstawie faktow jakie mam od autorki stwierdzam , ze im nie wyjdzie, albo beda w gownianym zwiazku. Jesli sa jakies tajemne fakty, ktorych nie podala a calkiem zmieniaja sytuacje -wtedy moge sie mylic.
Czy on ja oszukuje? Nie wiem, za malo faktow zeby wiedziec.
Ale wiem, ze ja bym nie miala najmniejszego problemu zeby wykorzystac i oszukac ta dziewczyne, wiec wszystko sie sprowadza do jego dobrej woli.

807 Ostatnio edytowany przez alpengold (2015-02-14 05:22:33)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

nie zdziwie się jesli  nie chce rozwodu tylko kituje. A tak poza tym związek z zonatym facetem po miesiacu/dwóch? To nawet nie jest związek.
Tak na marginesie jesteś fanką Oscara Pistoriusa który zastrzelił swoja dziewczynę. Urocze doprawdy O.o

808 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-14 10:13:25)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

I to, jak nic innego co napisalas swiadczy o tym, ze masz bardzo male i naiwne pojecie o ludziach i zwiazkach.

Mylisz się ale ja juz sie nie będę powtarzać i raz jeszcze proszę o zakonczenie tematu

Nie myle sie. To Ty sie mylisz - skaczac do takich wnioskow do jakich skaczesz na tak naiwnej podstawie.
I to jest byc moze tez jeden z powodow Twojego ojca do wscieklosci - wie jaka jestes niewinna i niedoswiaczona.
Co ten Twoj facet robi i ma w glowie. Nie wiem, ale wiem ze Ty tez nie umiesz tego prawidlowo ocenic.

Swoja droga, co Ty tutaj robisz pytajac nas o zdanie? Masz doroslego chlopa przy boku, ktory jednych tesciow juz mial i sama znasz rodzicow wiec razem powinniscie cos wymyslic.

Mylisz sie i to bardzo. I nazywanie mnie w każdym Twoim poscie naiwną jest mało zabawne.
Tak jak ja wg Ciebie jestem naiwna twierdząć, że Pistorius nie zabił z premedytacja swojej dziewczyny tak ty jesteś naiwna wierząc , że to zrobił opierając sie tylko i wyłącznie na opini ludzi i na zasadzie "bo tak i już". Innej opcji nie widzę bo to samo starasz sie zrobić ze mną  twierdzisz  co twierdzisz na podstawie tego co napiszę wiesz nawet jakie zamiary ma mój facet.W sprawie Pistoriusa postepujesz tak samo...
Ja wiem, że ich ładnie wyglądający związek mógł być jedynie pozorem, ok, ale nie pisz mi, ze skoro nie ma przesłanek do tego, że ktoś rzekomo kogoś maltretuje(Oscar) badz jest ofiarą(Reeva) to ja mam wierzyć inaczej tylko dlatego, że Ty tak twierdzisz bo łatwo przychodzi Ci osądzanie ludzi? Przeciez Ty nie jesteś naiwna więc sobie nie dasz wmówić innej prawdy hmm Nie było mnie tam więc nie widziałam co sie zdarzyło na własne oczy (ale Ciebie również) i dlatego nie nazwałabym kogoś mordercą bądz nawet głupkiem bez  dowodów i analizy tych wszystkich zeznań, opinii psychologów itp.  A takich dowodów świadczących o tym nie ma! Koniec kropka.

ed. i jeszcze jedno Nina, przeczytałam, że Ty będąc w moim wieku wyjechałas na obczyznę więc chyba marne porównanie do mnie? A starałas sie wmówic mi wczesniej, że Ty jako 19 latka wchodząca w związek z ponad 40 latkiem byłas bardziej dojrzała bardziej niezalezna i w ogóle cała "bardziej". I jeszcze smiesz twierdzić z ta Twoja pewnością, że moja znajomośc z 29 latkiem nie uda się bo... Jestem naiwna hmm Ty nie byłaś i dlatego udało Ci sie z facetem 40+. Jak dla mnie to nonsens

809

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Wszystko fajnie pieknie ale piszac o tym sportowcu schodzicie z watku

810

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Dzięki, Łada, za Twoje wypowiedzi.
Przywracasz mi wiarę w ludzi.
Przez moment myślałam, że może coś ze mną jest nie tak.

811 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-14 10:09:34)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Araquelle napisał/a:

Tak jak dawniej to już nigdy nie będzie. Jeżeli chcesz być z tym panem to nie masz wyjścia. Tylko czas i to dłuugi. Jak pan się rozwiedzie i dalej będziecie razem, wtedy rodzice mogą się przekonać. Ale i to nie jest gwarancją przy ludziach z twardymi zasadami moralnymi. Np moja ciocia urodziła za młodu nieślubne dziecko. Jej matka (a moja babcia) nigdy jej tego nie wybaczyła (bo dziecko musi być ślubne). Od dnia porodu przestała się do niej odzywać i tak było do końca życia babci (czyli jakieś 30 lat bo do 98 lat po tym świecie pomykała). Przeważnie jednak rodzice nawet jak nie akceptują to "pękają" przy wnukach.

Marne pocieszenie z tymi wnukami ale od ciotki też usłyszałam, że jak urodze im wnuka to i rozwodnika zaakceptują.

Mały Książe, mój ojciec ma wybuchowy charakter i lubi sobie pokrzyczeć ale nie myślę by chciał sie bić no chyba, że mój facet wyprowadził by go az tak z równowagi że nie zapanowałbynad sobą no nie wiem... ja tam mu odradzam teraz jakichkolwiek kontaktów z nimi, nawet pod dom nie podjezdza... Mieli przecież "spotkanie" i ojciec wyprosił go z domu w miarę spokojnie aż zdziwiłam się  no ale  za to ja pozniej oberwałam za dwóch.

Łada, Dziekuję :)XX
Myslę, że wielu ludzi  atakami i szyderstwami zwłaszcza w necie dowartościowuje się i tego sie trzymam wink
Pisałaś by mój facet określił sie poprzez rozwód i On juz złozył pozew o rozwód. Teraz pozostało tylko czekać i miec nadzieję, że szybko to wszystko sie skończy.

812

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:

Ja nie mowie, ze ona jest kochanka.

Nie zwracam się wyłącznie do Ciebie, tylko do wszystkich, którzy zabrali udział w dyskusji a część osób brnie w takie rozłożenie kart, rozwodnik+kochanka.

A jak chce profesjonalnej pomocy to niech sie zglosi do psychologa i specjalisty, a nie do tlumu obcych.

To samo możesz zaadresować do wszystkich wątków na forum, dlatego możemy już składać petycję do Administratora, żeby je zamknął i w zamian otworzył całodobową linią telefoniczną z psychologami zamiast forumowiczów po drugiej stronie kabla. Forumowicze mogą parzyć kawę i przyglądać się, jak profesjonalnie można z kimś przeanalizować sytuację.

Prawda jest taka, ze dostala juz wszystkie najlepsze rady. Rodzicow nie przekona i niech sobie teraz radzi z ta wiedza. Na miejscu autorki dawno przestalabym dyskutowac, bo odpowiedz na swoje pytanie dostala dawno temu.

Autorka dalej z Wami dyskutuje, bo przez 22 strony próbuje sobie poradzić z Waszym wyrokiem, który sformułowaliście na podstawie trzech danych: młoda dziewczyna, żonaty mężczyzna, próby tworzenia związku.

Dlaczego sie nie uda? Z wielu powodow, ktore juz tu inni pisali.

To jest po prostu bezczelne z Twojej strony! Proponuję, żebyś udzielając się w każdym wątku miłosnym zaczynała od wyrażenia Twojej prywatnej opinii, że ktoś się rozstanie.

Na podstawie faktow jakie mam od autorki stwierdzam , ze im nie wyjdzie,

W tym przypadku mamy odczynienia z trzema dosłownie faktami i stwierdzam, że na podstawie tego niedoboru obudziły się w Was społeczne archetypy.

Ale wiem, ze ja bym nie miala najmniejszego problemu zeby wykorzystac i oszukac ta dziewczyne, wiec wszystko sie sprowadza do jego dobrej woli.

I tutaj masz wreszcie rację, ale, na Boga! zamiast smagać tę dziewczynę z prawej i lewej, lepszy skutek przyniosło by przycziśnięcie jej, żeby napisała, co ona czuje, jak to widzi, czy nie ma obaw.

813 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-02-14 10:54:25)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ja nie mowie, ze ona jest kochanka.

Nie zwracam się wyłącznie do Ciebie, tylko do wszystkich, którzy zabrali udział w dyskusji a część osób brnie w takie rozłożenie kart, rozwodnik+kochanka.

A jak chce profesjonalnej pomocy to niech sie zglosi do psychologa i specjalisty, a nie do tlumu obcych.

To samo możesz zaadresować do wszystkich wątków na forum, dlatego możemy już składać petycję do Administratora, żeby je zamknął i w zamian otworzył całodobową linią telefoniczną z psychologami zamiast forumowiczów po drugiej stronie kabla. Forumowicze mogą parzyć kawę i przyglądać się, jak profesjonalnie można z kimś przeanalizować sytuację.

Prawda jest taka, ze dostala juz wszystkie najlepsze rady. Rodzicow nie przekona i niech sobie teraz radzi z ta wiedza. Na miejscu autorki dawno przestalabym dyskutowac, bo odpowiedz na swoje pytanie dostala dawno temu.

Autorka dalej z Wami dyskutuje, bo przez 22 strony próbuje sobie poradzić z Waszym wyrokiem, który sformułowaliście na podstawie trzech danych: młoda dziewczyna, żonaty mężczyzna, próby tworzenia związku.

Dlaczego sie nie uda? Z wielu powodow, ktore juz tu inni pisali.

To jest po prostu bezczelne z Twojej strony! Proponuję, żebyś udzielając się w każdym wątku miłosnym zaczynała od wyrażenia Twojej prywatnej opinii, że ktoś się rozstanie.

Na podstawie faktow jakie mam od autorki stwierdzam , ze im nie wyjdzie,

W tym przypadku mamy odczynienia z trzema dosłownie faktami i stwierdzam, że na podstawie tego niedoboru obudziły się w Was społeczne archetypy.

Ale wiem, ze ja bym nie miala najmniejszego problemu zeby wykorzystac i oszukac ta dziewczyne, wiec wszystko sie sprowadza do jego dobrej woli.

I tutaj masz wreszcie rację, ale, na Boga! zamiast smagać tę dziewczynę z prawej i lewej, lepszy skutek przyniosło by przycziśnięcie jej, żeby napisała, co ona czuje, jak to widzi, czy nie ma obaw.

Nie mamy tutaj do czynienia z trzema faktami, no chyba , ze Twoim zdaniem autorka zmysla wszystko inne co pisze.
Nikt tutaj nie ma obowiazku glaskac autorki po glowie, i mowic jej do uszka co ona chce uslyszec. Forum to opinia publiczna, to opinia ludzi obcych, a nie profesjonalna pomoc. Tu gdzie ja mieszkam ludzie bez papierka nie maja wrecz prawa mowic o tym, ze udzielaja PROFESJONALNEJ pomocy.

Ja po prostu nie jestem romantyczka, oceniam rzeczy na zimno i nie bede udawac ani przed Toba,  ani przed autorka , ze jest inaczej.
Ty masz swoje zdanie na ten temat - reszta swoje.
Nikt nie musi sie Tobie tlumaczyc, a Ty z nikim nie musisz sie zgadzac.

Jesli chodzi o spoleczne archetypy - w moim wypadku to nie ma nic do rzeczy i nic wspolnego z moja opinia.


Droga Support - ja bylam calkiem inna niz Ty . Czy Ciebie juz czasami chlopak w Twoim wieku nie skrzywdzil?
Jestem twardo stapajaca po ziemi , harpia z nerwami ze stali i zimna kalkulacja. Chyba nie mozesz tego powiedziec o sobie?
Ja nie mialam problemow z rodzicami jak Ty masz, bo bylam na to za stara w Twoim wieku zwyczajnie i byloby to smieszne, gdyby rodzice doroslej kobiecie zyjacej na wlasny rachunek mowili z kim ma byc.
Podczas gdy Twoi rodzice traktuja Cie jak dziecko z jakiegos powodu... moze z takiego ze jestes jeszcze bardziej dzieckiem niz kobieta.

814 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-14 10:58:43)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Łada napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ja nie mowie, ze ona jest kochanka.

Nie zwracam się wyłącznie do Ciebie, tylko do wszystkich, którzy zabrali udział w dyskusji a część osób brnie w takie rozłożenie kart, rozwodnik+kochanka.

A jak chce profesjonalnej pomocy to niech sie zglosi do psychologa i specjalisty, a nie do tlumu obcych.

To samo możesz zaadresować do wszystkich wątków na forum, dlatego możemy już składać petycję do Administratora, żeby je zamknął i w zamian otworzył całodobową linią telefoniczną z psychologami zamiast forumowiczów po drugiej stronie kabla. Forumowicze mogą parzyć kawę i przyglądać się, jak profesjonalnie można z kimś przeanalizować sytuację.

Prawda jest taka, ze dostala juz wszystkie najlepsze rady. Rodzicow nie przekona i niech sobie teraz radzi z ta wiedza. Na miejscu autorki dawno przestalabym dyskutowac, bo odpowiedz na swoje pytanie dostala dawno temu.

Autorka dalej z Wami dyskutuje, bo przez 22 strony próbuje sobie poradzić z Waszym wyrokiem, który sformułowaliście na podstawie trzech danych: młoda dziewczyna, żonaty mężczyzna, próby tworzenia związku.

Dlaczego sie nie uda? Z wielu powodow, ktore juz tu inni pisali.

To jest po prostu bezczelne z Twojej strony! Proponuję, żebyś udzielając się w każdym wątku miłosnym zaczynała od wyrażenia Twojej prywatnej opinii, że ktoś się rozstanie.

Na podstawie faktow jakie mam od autorki stwierdzam , ze im nie wyjdzie,

W tym przypadku mamy odczynienia z trzema dosłownie faktami i stwierdzam, że na podstawie tego niedoboru obudziły się w Was społeczne archetypy.

Ale wiem, ze ja bym nie miala najmniejszego problemu zeby wykorzystac i oszukac ta dziewczyne, wiec wszystko sie sprowadza do jego dobrej woli.

I tutaj masz wreszcie rację, ale, na Boga! zamiast smagać tę dziewczynę z prawej i lewej, lepszy skutek przyniosło by przycziśnięcie jej, żeby napisała, co ona czuje, jak to widzi, czy nie ma obaw.

Nikt jej nie smaga. Większość osób zwróciło jednak uwagę na jej stosunek do rodziców w związku z tą sytuacją wyrażony w zdaniu "Uważam, że rodzice zachowują się  karygodnie"  hmm

Osobiście uważam, że gdyby Support faktycznie była taka pewna tego związku, jak również gdyby ten facet był tego pewny, że to jest to na tym etapie na jakim jest, że jego małżeństwo nie ma już żadnego znaczenia itd., to już dawno mieszkaliby razem, poznawali się wzajemnie i  układali sobie życie a rodzice Support jakoś by to przełknęli wcześniej czy później.

Ona po prostu nie rozumie  , że w życiu nie można mieć wszystkiego .

815 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-14 11:13:02)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Wspólne zamieszkanie po miesiącu znajomości, to byłaby głupota, nie odpowiedzialność.

To już nie można poznawać się i rozwijać znajomości bez wspólnego mieszkania?
Ze skrajności w skrajność, Sony. Naprawdę tego nie widzisz?


Aha, pisząc o rodzicach, że zachowują się karygodnie, zapewne chodziło Autorce o to, że NIE DAJĄ NIKOMU DOJŚĆ DO SŁOWA. Nie dają wytłumaczyć. Bo, że nie akceptują, to ich wybór, do którego mają prawo, ale mogliby chociaż dać się wytłumaczyć córce, spokojnie porozmawiać, wysłuchać jej. Taka jest również rola rodziców.

816 Ostatnio edytowany przez cb (2015-02-14 11:17:43)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Na razie Support nie potrzebuje profesjonalnej pomocy. Psycholog może być potrzebny, jeśli to faktycznie nie wyjdzie. Na razie doświadczenie życiowe wielu osób może być bardziej pomocne niż doświadczenie jednej osoby.

Brzmi jak całkiem rozsądna dziewczyna pomimo młodego wieku. Oczywiście rozsądna na ile stan zakochania pozwala (wyczuwam też dużą dozę młodzienczego idealizmu smile).

Gdzieś już pisała, że nie chce jeszcze zamieszkać razem, bo to za wcześnie. Zgadzam się. Z rodzicami nie ma patologii, więc czemu miałaby uciekać do mieszkania z niedawno poznanym mężyzną? Oczywiście seks też był za wcześnie, ale... no ludzie sie zakochują i robią różne głupoty. Jak jest miłość i chęć budowania związku po obu stronach, to taki błąd nie przekreśla niczego, bo jeszcze nie jeden popełnią. Na tym polega życie, czyż nie?

Trudno jest mając konserwatywnych rodziców. Oczywiście całkiem zrozumiałe są ich obawy, chęć ochrony córki, ale chyba mają problem w komunikowaniu ich. Tzn. tak wnioskuję z opisu ojca. Chodzi o to, żeby zobaczyli, że ich córka się zakochała i z tym nie ma co walczyć, tylko wsperać ją i uświadomić rzetelnie, że może być różnie. Byłoby idealnie, jakby mogła z nimi dzielić się swoimi obawami, a nie z nami tutaj. Gdyby oni  go zechcieli poznać i pomóc jej ocenić go, ponieważ mają większe od niej doświadczenie.
Niestety tutaj Support spotyka się z podobnym niezrozumieniem jak w domu.

Nie wiem kim jest ten mężczyzna i czy jego uczucia wobec niej są szczere ani czy jest dojrzały i wie co robi.
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Jedyna moja rada to taka: moglibyście spróbować odstawić seks, jeszcze się tym nacieszycie. Wtedy łatwiej byłoby wybadać, na ile jego zamiary są pozaerotyczne smile. Chociaż jak już się przekroczyło pewną granicę, to bywa ciężko.

Ogólnie za mało faktów, żeby jakoś pomóc Support ocenić tę sytuację. Tylko jak ona ma się otworzyć przy takiej nagonce?

817

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Seks nie ma nic do rzeczy, dwoje dorosłych ludzi miało ochotę i poszło do łóżka.
Czy za wcześnie, czy nie, nie nam to oceniać. To intymne sprawy każdego człowieka.

818

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support a jaka jest postawa Twojej mamy?

819 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-14 11:32:31)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Wspólne zamieszkanie po miesiącu znajomości, to byłaby głupota, nie odpowiedzialność.

To już nie można poznawać się i rozwijać znajomości bez wspólnego mieszkania?
Ze skrajności w skrajność, Sony. Naprawdę tego nie widzisz?


Aha, pisząc o rodzicach, że zachowują się karygodnie, zapewne chodziło Autorce o to, że NIE DAJĄ NIKOMU DOJŚĆ DO SŁOWA. Nie dają wytłumaczyć. Bo, że nie akceptują, to ich wybór, do którego mają prawo, ale mogliby chociaż dać się wytłumaczyć córce, spokojnie porozmawiać, wysłuchać jej. Taka jest również rola rodziców.

Ja rozumiem jej Rodziców, że nie akceptują tej sytuacji. Autorka nie rozumie, że nie uzyska ich akceptacji dla tej sytuacji.

Autorka chce się bawić w romans z dojrzałym, formalnie żonatym facetem z błogosławieństwem rodziców, które z jakiś powodów jest jej do czegoś potrzebne - ot i cały problem. I rozgorączkowana wciąż pyta jak je osiągnąć.
Mówi do rodziców: mamo, tato znam go od miesiąca, kochamy się, chcemy sie bliżej poznawać, ale on jest jeszcze żonaty, ale złożył pozew rozwodowy, z żoną go już nic nie łączy, potwierdzili mi to jego brat i przyjaciel, on ratował to małżeństwo ale ona go zdradzała.  A rodzice mają oczy jak spodki. I ona się temu dziwi.

Żeby wybrnąć z takiej sytuacji  trzeba po pierwsze zdawać sobie sprawę z tego jak ona obiektywnie wygląda, a po drugie mieć trochę zyciowego sprytu, także względem Rodziców. Autorka nie ma ani jednego ani drugiego.

820

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
Łada napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ja nie mowie, ze ona jest kochanka.

Nie zwracam się wyłącznie do Ciebie, tylko do wszystkich, którzy zabrali udział w dyskusji a część osób brnie w takie rozłożenie kart, rozwodnik+kochanka.

A jak chce profesjonalnej pomocy to niech sie zglosi do psychologa i specjalisty, a nie do tlumu obcych.

To samo możesz zaadresować do wszystkich wątków na forum, dlatego możemy już składać petycję do Administratora, żeby je zamknął i w zamian otworzył całodobową linią telefoniczną z psychologami zamiast forumowiczów po drugiej stronie kabla. Forumowicze mogą parzyć kawę i przyglądać się, jak profesjonalnie można z kimś przeanalizować sytuację.

Prawda jest taka, ze dostala juz wszystkie najlepsze rady. Rodzicow nie przekona i niech sobie teraz radzi z ta wiedza. Na miejscu autorki dawno przestalabym dyskutowac, bo odpowiedz na swoje pytanie dostala dawno temu.

Autorka dalej z Wami dyskutuje, bo przez 22 strony próbuje sobie poradzić z Waszym wyrokiem, który sformułowaliście na podstawie trzech danych: młoda dziewczyna, żonaty mężczyzna, próby tworzenia związku.

Dlaczego sie nie uda? Z wielu powodow, ktore juz tu inni pisali.

To jest po prostu bezczelne z Twojej strony! Proponuję, żebyś udzielając się w każdym wątku miłosnym zaczynała od wyrażenia Twojej prywatnej opinii, że ktoś się rozstanie.

Na podstawie faktow jakie mam od autorki stwierdzam , ze im nie wyjdzie,

W tym przypadku mamy odczynienia z trzema dosłownie faktami i stwierdzam, że na podstawie tego niedoboru obudziły się w Was społeczne archetypy.

Ale wiem, ze ja bym nie miala najmniejszego problemu zeby wykorzystac i oszukac ta dziewczyne, wiec wszystko sie sprowadza do jego dobrej woli.

I tutaj masz wreszcie rację, ale, na Boga! zamiast smagać tę dziewczynę z prawej i lewej, lepszy skutek przyniosło by przycziśnięcie jej, żeby napisała, co ona czuje, jak to widzi, czy nie ma obaw.

Nikt jej nie smaga. Większość osób zwróciło jednak uwagę na jej stosunek do rodziców w związku z tą sytuacją wyrażony w zdaniu "Uważam, że rodzice zachowują się  karygodnie"  hmm

Osobiście uważam, że gdyby Support faktycznie była taka pewna tego związku, jak również gdyby ten facet był tego pewny, że to jest to na tym etapie na jakim jest, że jego małżeństwo nie ma już żadnego znaczenia itd., to już dawno mieszkaliby razem, poznawali się wzajemnie i  układali sobie życie a rodzice Support jakoś by to przełknęli wcześniej czy później.

Ona po prostu nie rozumie  , że w życiu nie można mieć wszystkiego .

A co ja takiego chcę, że tak piszesz? Proszę tylko o spokojne rozmowy bez wrzasków i bez szantażu .Zależy mi na tym mężczyznie i zalezy mi na rodzicach a wyprowadzka doprowadzi do jeszcze wiekszej wojny nie rozumiesz tego? Zreszta zamieszkanie razem nie zrobi mnie bardziej pewną w niczym

821

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Sprawa jest niesamowicie prosta i sprowadza się do tego, że Autorka chce akceptacji ze strony rodziców dla zachowania, które oni uważają za grzeszne/ karygodne/ głupie/ nieodpowiedzialne/ skrajnie szalone (niepotrzebne skreślić). Ciężko tu zauważyć konflikt interesów? Po drugie, ona POTRZEBUJE tej akceptacji, jak dziecko, jednocześnie krzycząc jaka to ona jest dorosła. Albo jest dorosła i podejmuje sama decyzje i ponosi ich konsekwencje, nawet te nieprzyjemne, albo ma fantazje wysyłania kochanka do jej ojca, żeby załatwiali sprawy dotyczące jej- niech duzi i dorośli radzą sobie z problemami, a ona malutka się za kimś schowa.

Cyniczna i Lada zarzucają w tym wątku forumowiczom, że kraczą. Nie kraczemy, ale wypowiadamy się na podstawie danych jakie zaserwowała Autorka. Jak ktoś mi mówi, że jest połowa lutego i pyta jaka prawdopodobnie będzie pogoda w Warszawie, to przecież na podstawie statystycznych danych z ostatnich 100 lat, nie powiem mu, że będzie 24 stopni w cieniu...

822

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
cb napisał/a:

Na razie Support nie potrzebuje profesjonalnej pomocy. Psycholog może być potrzebny, jeśli to faktycznie nie wyjdzie. Na razie doświadczenie życiowe wielu osób może być bardziej pomocne niż doświadczenie jednej osoby.

Brzmi jak całkiem rozsądna dziewczyna pomimo młodego wieku. Oczywiście rozsądna na ile stan zakochania pozwala (wyczuwam też dużą dozę młodzienczego idealizmu smile).

Gdzieś już pisała, że nie chce jeszcze zamieszkać razem, bo to za wcześnie. Zgadzam się. Z rodzicami nie ma patologii, więc czemu miałaby uciekać do mieszkania z niedawno poznanym mężyzną? Oczywiście seks też był za wcześnie, ale... no ludzie sie zakochują i robią różne głupoty. Jak jest miłość i chęć budowania związku po obu stronach, to taki błąd nie przekreśla niczego, bo jeszcze nie jeden popełnią. Na tym polega życie, czyż nie?

Trudno jest mając konserwatywnych rodziców. Oczywiście całkiem zrozumiałe są ich obawy, chęć ochrony córki, ale chyba mają problem w komunikowaniu ich. Tzn. tak wnioskuję z opisu ojca. Chodzi o to, żeby zobaczyli, że ich córka się zakochała i z tym nie ma co walczyć, tylko wsperać ją i uświadomić rzetelnie, że może być różnie. Byłoby idealnie, jakby mogła z nimi dzielić się swoimi obawami, a nie z nami tutaj. Gdyby oni  go zechcieli poznać i pomóc jej ocenić go, ponieważ mają większe od niej doświadczenie.
Niestety tutaj Support spotyka się z podobnym niezrozumieniem jak w domu.

Nie wiem kim jest ten mężczyzna i czy jego uczucia wobec niej są szczere ani czy jest dojrzały i wie co robi.
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Jedyna moja rada to taka: moglibyście spróbować odstawić seks, jeszcze się tym nacieszycie. Wtedy łatwiej byłoby wybadać, na ile jego zamiary są pozaerotyczne smile. Chociaż jak już się przekroczyło pewną granicę, to bywa ciężko.

Ogólnie za mało faktów, żeby jakoś pomóc Support ocenić tę sytuację. Tylko jak ona ma się otworzyć przy takiej nagonce?

Nie mam mozliwości napisac więcej faktów bo co bym nie napisała to potem przez kilka stron jestem atakowana i jeszcze te teksty co bym chciała tylko głaskania po główce, ze karma powróci itp. hmm

zbyt zaradny, mama stoi za tatą i ma takie same zdanie tylko z ta róznicą, że jest spokojniejsza i kilka razy starała sie na spokojnie przekonac mnie do rozstania ale na moje argumenty jest tak samo głucha.

823

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Sprawa jest niesamowicie prosta i sprowadza się do tego, że Autorka chce akceptacji ze strony rodziców dla zachowania, które oni uważają za grzeszne/ karygodne/ głupie/ nieodpowiedzialne/ skrajnie szalone (niepotrzebne skreślić). Ciężko tu zauważyć konflikt interesów? Po drugie, ona POTRZEBUJE tej akceptacji, jak dziecko, jednocześnie krzycząc jaka to ona jest dorosła. Albo jest dorosła i podejmuje sama decyzje i ponosi ich konsekwencje, nawet te nieprzyjemne, albo ma fantazje wysyłania kochanka do jej ojca, żeby załatwiali sprawy dotyczące jej- niech duzi i dorośli radzą sobie z problemami, a ona malutka się za kimś schowa.

Cyniczna i Lada zarzucają w tym wątku forumowiczom, że kraczą. Nie kraczemy, ale wypowiadamy się na podstawie danych jakie zaserwowała Autorka. Jak ktoś mi mówi, że jest połowa lutego i pyta jaka prawdopodobnie będzie pogoda w Warszawie, to przecież na podstawie statystycznych danych z ostatnich 100 lat, nie powiem mu, że będzie 24 stopni w cieniu...

I znowu wiesz lepiej ode mnie i dopisujesz zamiast popytać. Nie mam żadnych fantazji wysyłania go do rodziców by załatwili sprawę za mnie a tylko on sam chce to zrobić bo zależy mu aby moi rodzice nie traktowali go jak najgorsze zło i nie utrudniali spotkań, by nie musiał sie obawiać czy po kolejnym naszym spotkaniu moi rodzice nie wyrzuca mnie z domu bo wie dobrze jak ja to przezyję.

824

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Łada napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ja nie mowie, ze ona jest kochanka.

Nie zwracam się wyłącznie do Ciebie, tylko do wszystkich, którzy zabrali udział w dyskusji a część osób brnie w takie rozłożenie kart, rozwodnik+kochanka.

A jak chce profesjonalnej pomocy to niech sie zglosi do psychologa i specjalisty, a nie do tlumu obcych.

To samo możesz zaadresować do wszystkich wątków na forum, dlatego możemy już składać petycję do Administratora, żeby je zamknął i w zamian otworzył całodobową linią telefoniczną z psychologami zamiast forumowiczów po drugiej stronie kabla. Forumowicze mogą parzyć kawę i przyglądać się, jak profesjonalnie można z kimś przeanalizować sytuację.

Prawda jest taka, ze dostala juz wszystkie najlepsze rady. Rodzicow nie przekona i niech sobie teraz radzi z ta wiedza. Na miejscu autorki dawno przestalabym dyskutowac, bo odpowiedz na swoje pytanie dostala dawno temu.

Autorka dalej z Wami dyskutuje, bo przez 22 strony próbuje sobie poradzić z Waszym wyrokiem, który sformułowaliście na podstawie trzech danych: młoda dziewczyna, żonaty mężczyzna, próby tworzenia związku.

Dlaczego sie nie uda? Z wielu powodow, ktore juz tu inni pisali.

To jest po prostu bezczelne z Twojej strony! Proponuję, żebyś udzielając się w każdym wątku miłosnym zaczynała od wyrażenia Twojej prywatnej opinii, że ktoś się rozstanie.

Na podstawie faktow jakie mam od autorki stwierdzam , ze im nie wyjdzie,

W tym przypadku mamy odczynienia z trzema dosłownie faktami i stwierdzam, że na podstawie tego niedoboru obudziły się w Was społeczne archetypy.


I tutaj masz wreszcie rację, ale, na Boga! zamiast smagać tę dziewczynę z prawej i lewej, lepszy skutek przyniosło by przycziśnięcie jej, żeby napisała, co ona czuje, jak to widzi, czy nie ma obaw.

Nikt jej nie smaga. Większość osób zwróciło jednak uwagę na jej stosunek do rodziców w związku z tą sytuacją wyrażony w zdaniu "Uważam, że rodzice zachowują się  karygodnie"  hmm

Osobiście uważam, że gdyby Support faktycznie była taka pewna tego związku, jak również gdyby ten facet był tego pewny, że to jest to na tym etapie na jakim jest, że jego małżeństwo nie ma już żadnego znaczenia itd., to już dawno mieszkaliby razem, poznawali się wzajemnie i  układali sobie życie a rodzice Support jakoś by to przełknęli wcześniej czy później.

Ona po prostu nie rozumie  , że w życiu nie można mieć wszystkiego .

A co ja takiego chcę, że tak piszesz? Proszę tylko o spokojne rozmowy bez wrzasków i bez szantażu .Zależy mi na tym mężczyznie i zalezy mi na rodzicach a wyprowadzka doprowadzi do jeszcze wiekszej wojny nie rozumiesz tego? Zreszta zamieszkanie razem nie zrobi mnie bardziej pewną w niczym

Czy Ty nie rozumiesz, że chcesz niemożliwego? Nie poradzimy Ci nic na to, że Twoi Rodzice nie traktują Cię poważnie.
Rozumiem, że chcesz postawić na swoim. We wszystkim czego chcesz. Chcesz miec i faceta i rodziców na takich zasadach i warunkach jakich Ty chcesz. Ale Rodzice to mocny i ostry przeciwnik i masz problem. Rozumiem to doskonale. Wyobraź sobie, że też kiedyś miałam 19 lat i rodziców nie akceptujących wszystkich moim poczynań. Ale asertywność wobec Rodziców przychodzi z wiekiem. Wyprowadzka nie doprowadzi do wojny, ale do zerwania kontaktów z rodzicami. To wszystko.

825

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
cb napisał/a:

Na razie Support nie potrzebuje profesjonalnej pomocy. Psycholog może być potrzebny, jeśli to faktycznie nie wyjdzie. Na razie doświadczenie życiowe wielu osób może być bardziej pomocne niż doświadczenie jednej osoby.

Brzmi jak całkiem rozsądna dziewczyna pomimo młodego wieku. Oczywiście rozsądna na ile stan zakochania pozwala (wyczuwam też dużą dozę młodzienczego idealizmu smile).

Gdzieś już pisała, że nie chce jeszcze zamieszkać razem, bo to za wcześnie. Zgadzam się. Z rodzicami nie ma patologii, więc czemu miałaby uciekać do mieszkania z niedawno poznanym mężyzną? Oczywiście seks też był za wcześnie, ale... no ludzie sie zakochują i robią różne głupoty. Jak jest miłość i chęć budowania związku po obu stronach, to taki błąd nie przekreśla niczego, bo jeszcze nie jeden popełnią. Na tym polega życie, czyż nie?

Trudno jest mając konserwatywnych rodziców. Oczywiście całkiem zrozumiałe są ich obawy, chęć ochrony córki, ale chyba mają problem w komunikowaniu ich. Tzn. tak wnioskuję z opisu ojca. Chodzi o to, żeby zobaczyli, że ich córka się zakochała i z tym nie ma co walczyć, tylko wsperać ją i uświadomić rzetelnie, że może być różnie. Byłoby idealnie, jakby mogła z nimi dzielić się swoimi obawami, a nie z nami tutaj. Gdyby oni  go zechcieli poznać i pomóc jej ocenić go, ponieważ mają większe od niej doświadczenie.
Niestety tutaj Support spotyka się z podobnym niezrozumieniem jak w domu.

Nie wiem kim jest ten mężczyzna i czy jego uczucia wobec niej są szczere ani czy jest dojrzały i wie co robi.
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Jedyna moja rada to taka: moglibyście spróbować odstawić seks, jeszcze się tym nacieszycie. Wtedy łatwiej byłoby wybadać, na ile jego zamiary są pozaerotyczne smile. Chociaż jak już się przekroczyło pewną granicę, to bywa ciężko.

Ogólnie za mało faktów, żeby jakoś pomóc Support ocenić tę sytuację. Tylko jak ona ma się otworzyć przy takiej nagonce?

Nie mam mozliwości napisac więcej faktów bo co bym nie napisała to potem przez kilka stron jestem atakowana i jeszcze te teksty co bym chciała tylko głaskania po główce, ze karma powróci itp. hmm

zbyt zaradny, mama stoi za tatą i ma takie same zdanie tylko z ta róznicą, że jest spokojniejsza i kilka razy starała sie na spokojnie przekonac mnie do rozstania ale na moje argumenty jest tak samo głucha.

Support, jak Twoi rodzice zaczeli sie ze soba spotykac to od razu mieli 'blogoslawienstwo' obu par rodzicow? Sprobuj sie dowiedziec od ciotek jak to bylo, a moze akurat...

826 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-14 13:33:44)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Sprawa jest niesamowicie prosta i sprowadza się do tego, że Autorka chce akceptacji ze strony rodziców dla zachowania, które oni uważają za grzeszne/ karygodne/ głupie/ nieodpowiedzialne/ skrajnie szalone (niepotrzebne skreślić). Ciężko tu zauważyć konflikt interesów? Po drugie, ona POTRZEBUJE tej akceptacji, jak dziecko, jednocześnie krzycząc jaka to ona jest dorosła. Albo jest dorosła i podejmuje sama decyzje i ponosi ich konsekwencje, nawet te nieprzyjemne, albo ma fantazje wysyłania kochanka do jej ojca, żeby załatwiali sprawy dotyczące jej- niech duzi i dorośli radzą sobie z problemami, a ona malutka się za kimś schowa.

Cyniczna i Lada zarzucają w tym wątku forumowiczom, że kraczą. Nie kraczemy, ale wypowiadamy się na podstawie danych jakie zaserwowała Autorka. Jak ktoś mi mówi, że jest połowa lutego i pyta jaka prawdopodobnie będzie pogoda w Warszawie, to przecież na podstawie statystycznych danych z ostatnich 100 lat, nie powiem mu, że będzie 24 stopni w cieniu...

I znowu wiesz lepiej ode mnie i dopisujesz zamiast popytać. Nie mam żadnych fantazji wysyłania go do rodziców by załatwili sprawę za mnie a tylko on sam chce to zrobić bo zależy mu aby moi rodzice nie traktowali go jak najgorsze zło i nie utrudniali spotkań, by nie musiał sie obawiać czy po kolejnym naszym spotkaniu moi rodzice nie wyrzuca mnie z domu bo wie dobrze jak ja to przezyję.

Najpierw pisałaś, że Twój facet nie chciał wchodzić do Twojego domu, nawet pod nieobecność rodziców, wolał czekać w samochodzie. Do spotkania jednak doszło. Przypadkiem. Po prostu rodzice go zastali w domu i wyprosili. Grzecznie, ale został wyproszony, żeby nie powiedzieć wyrzucony. A teraz piszesz, że to on sam chce rozmawiać z Twoimi rodzicami, bo zależy mu na akceptacji jego osoby i nie utrudnianiu spotkań. To jest szyte grubymi nićmi.
Staram się wyobrazić to spotkania i tę rozmowę podczas której on będzie próbował przekonywać Twoich rodziców do siebie. Dlaczego tego nie robił podczas pierwszego spotkania? Co wtedy powiedział Twoim rodzicom? Jak zareagował na wyproszenie go z domu?

827

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support, dla zilustrowania mojej tezy, ja w Twoim wieku nie mieszkałam w domu, a byłam 300km w innym mieście na studiach. Miałam też pracę, więc polegając na stypendium naukowym i zarobkach, byłam się w stanie sama utrzymać. Gdybym wtedy spotkała faceta, który w jakiś sposób nie podobałby się rodzicom, to o ile żałowałabym, że nie popierają mojego wyboru, to by mnie to mało dotknęło, bo byłam NIEZALEZNA.

A Ty nie jesteś- ani finansowo ani emocjonalnie. I tyle.

828

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Beyondblackie napisał/a:

Support, dla zilustrowania mojej tezy, ja w Twoim wieku nie mieszkałam w domu, a byłam 300km w innym mieście na studiach. Miałam też pracę, więc polegając na stypendium naukowym i zarobkach, byłam się w stanie sama utrzymać. Gdybym wtedy spotkała faceta, który w jakiś sposób nie podobałby się rodzicom, to o ile żałowałabym, że nie popierają mojego wyboru, to by mnie to mało dotknęło, bo byłam NIEZALEZNA.

A Ty nie jesteś- ani finansowo ani emocjonalnie. I tyle.

Otóż to. Magiczne słowo 'niezależnośc'. Ale nawet wtedy może dojść do niesnasek, pogorszenia czy nawet zerwania relacji na linii dziecko - rodzice. Takie życie.

829 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-14 13:50:01)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Sony, wtedy nie chciał a teraz uważa, że może to błąd te całe chowanie się i udawanie, że wszystko jest ok, że zgadza sie na takie traktowanie i może lepiej niech oni widza, że mu zalezy? Wtedy nie miał złozonych papierów o rozwód a teraz tak więc juz może powinien inaczej sie zachowywać?

zbyt zaradny, u nich to wszystko wyglądało idealnie a przede wszystkim ojciec nie był rozwodnikiem więc tu nic nie zyskam bo wiem jak było. Chyba, że coś ukrywali ale to juz inna sprawa

830 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-14 13:51:13)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Sony, wtedy nie chciał a teraz uważa, że może to błąd te całe chowanie się i udawanie, że wszystko jest ok, że zgadza sie na takie traktowanie i może lepiej niech oni widza, że mu zalezy? Wtedy nie miał złozonych papierów o rozwód a teraz tak więc juz może powinien inaczej sie zachowywać?

Nie pytałam o to chciał i co uważał, ale co powiedział i jak postąpił?

A tak z ciekawości - z czyjej winy ma być ten rozwód? Co tam jest napisane w tym pozwie na ten temat? Czytałaś to ?

831 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-14 14:33:48)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Sony, wtedy nie chciał a teraz uważa, że może to błąd te całe chowanie się i udawanie, że wszystko jest ok, że zgadza sie na takie traktowanie i może lepiej niech oni widza, że mu zalezy? Wtedy nie miał złozonych papierów o rozwód a teraz tak więc juz może powinien inaczej sie zachowywać?

Nie pytałam o to chciał i co uważał, ale co powiedział i jak postąpił?

A tak z ciekawości - z czyjej winy ma być ten rozwód? Co tam jest napisane w tym pozwie na ten temat? Czytałaś to ?

Nic nie powiedział  tylko pożegnał sie i wyszedł

złozyl  wniosek o zaniechanie orzekania o wine czy jakos tak. I sa w tym zgodni bo jej tez zalezy na szybkim rozwodzie .Ma nadzieje na pierwszej rozprawie uzyskac rozwod smile

ed. bedzie argumentował, że nie mieszkaja razem, że nic do siebie nie czują  i powiedział mi, że  nie jest prawdą , że małżeństwo musi przez okres 6msc nie mieszkac wspólnie by otrzymac rozwód jak ktos mi tu pisał  bo mozna przedstawić, że pomimo wspólnego zamieszkania przez okres tych 6msc powiedzmy nie łaczyła ich żadna inna więz opróc wspólnego lokum i jak dobrze sie orientuję to tzw. więz gospodarcza ich łączyła przez ostatnie miesiące

832 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-14 14:46:03)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Sony, wtedy nie chciał a teraz uważa, że może to błąd te całe chowanie się i udawanie, że wszystko jest ok, że zgadza sie na takie traktowanie i może lepiej niech oni widza, że mu zalezy? Wtedy nie miał złozonych papierów o rozwód a teraz tak więc juz może powinien inaczej sie zachowywać?

Nie pytałam o to chciał i co uważał, ale co powiedział i jak postąpił?

A tak z ciekawości - z czyjej winy ma być ten rozwód? Co tam jest napisane w tym pozwie na ten temat? Czytałaś to ?

Nic nie powiedział  tylko pożegnał sie i wyszedł

złozyl  wniosek o zaniechanie orzekania o wine czy jakos tak. I sa w tym zgodni bo jej tez zalezy na szybkim rozwodzie .Ma nadzieje na pierwszej rozprawie uzyskac rozwod smile

ed. bedzie argumentował, że nie mieszkaja razem, że nic do siebie nie czują  i powiedział mi, że  nie jest prawdą , że małżeństwo musi przez okres 6msc nie mieszkac wspólnie by otrzymac rozwód jak ktos mi tu pisał  bo mozna przedstawić, że pomimo wspólnego zamieszkania przez okres tych 6msc powiedzmy nie łaczyła ich żadna inna więz opróc wspólnego lokum i jak dobrze sie orientuję to tzw. więz gospodarcza ich łączyła przez ostatnie miesiące

Czy ona wniosła już odpowiedź na pozew i zgodziła się na przedstawione warunki rozwodu? Czy również wniosła taki wniosek?

833

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

zbyt zaradny, u nich to wszystko wyglądało idealnie a przede wszystkim ojciec nie był rozwodnikiem więc tu nic nie zyskam bo wiem jak było. Chyba, że coś ukrywali ale to juz inna sprawa

No to jedyny mozliwy racjonalny argument odpadl.
Takze daj sobie spokoj z przekonywaniem rodzicow przy pomocy argumentow. Nie udalo Ci sie przekonac forumowiczow, mimo wsparcia niektorych, to i nie uda Ci sie w ten sposob przekonac rodzicow, nawet z pomoca cioci.
Ale w odroznieniu od forumowiczow, Twoi rodzice kochaja Cie, i to najmocniejsza, bezwarunkowa miloscia do wlasnego dziecka. Sprobuj do nich trafic nie przy pomocy argumentow lecz oddzialywujac bezposrednio na ich uczucia do Ciebie.
Zaprzestan dyskusji. Nie wdawaj sie w utarczki slowne zeby udowodnic ze masz racje. Gdy uslyszysz cos,co normalnie doprowadziloby Cie do placzu lub do wrzenia udawaj ze Cie to nie obchodzi, wrecz usmiechnij sie do taty i powiedz ze go kochasz. Wymysl sobie pare takich zachowan i tekstow np. Nie martw sie tato, zawsze bedziesz najwazniejszym mezczyzna w moim zyciu, + buziak w czubek lysinki i koniecznie z usmiechem. Pokaz mu ze jestes jego kochana coreczka, ale musi odczuc ze jestes juz tez silna kobieta, ktora ma swoje zdanie, wie czego chce i jest dostatecznie opanowana by byle problem nie pozbawil jej zdolnosci radzenia sobie w zyciu. Jesli rodzice zobacza w Tobie kogos takiego to przestana widziec w Tobie dziecko. Ale jesli taka nie jestes, to bedziesz musiala to zagrac. Jakbys zostala modelka to tez musialabys czasem zacisnac zeby i sie usmiechac wbrew temu co czujesz prawda? A faceta trzymaj na razie daleko od rodzicow. Najpierw Ty pokaz im ze umiesz sobie radzic sama - z nimi.
Moze rozpisz sobie swoja role i teksty w zeszycie i wyznacz czas, przez jaki bedziesz probowac, np. Miesiac. A potem ocen czy sie cos zmienilo.

834

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Droga autorko. Na tym forum jest mnóstwo kryształowo czystych, nieskalanych i bezgrzesznych osób. W większości to zdradzane żony i inni, którzy nie panują nad swoim życiem, przez co wylewają swoje jady i frustracje na takie osoby, jak ty.

Opowiem ci moją historię, która jest bardzo podobna, ale to ja byłam na miejscu twojego faceta. Mojego partnera poznałam, jak kilkadziesiąt innych osób, kiedy byłam mężatką. Spisaliśmy się na portalu dotyczącym kariery zawodowej. Pisałam z wieloma osobami na różne tematy, głównie oscylujące wokół marketingu. W tak zwanym międzyczasie moje małżeństwo przeżywało poważny kryzys. Eks mąż bywał agresywny, zdradzał mnie ze swoją koleżanką z pracy, nie uznawał słowa "nie" jeśli chodzi o seks, notorycznie mnie okłamywał w wielu sprawach, krzyczał, wyzywał ("pierd...na świnia" to było jedno z łagodniejszych określeń) itp. itd. etc. W czerwcu pierwszy raz usiłowałam się wyprowadzić, zostałam brutalnie powstrzymana. Minęły dwa ciężkie miesiące, nadszedł sierpień. Spakowałam torbę i po prostu wyszłam. Oczywiście próby zawrócenia mnie odbywały się, a jakże. Ale ostatkiem sił dałam radę dowlec się do autobusu, już dość mocno poszarpana. Zamieszkałam u rodziców. Po dwóch tygodniach napisał do mnie obecny partner z pytaniem, jak się czuję, czy nie chcę pogadać. Jako że eks zdążył już naszym przyjaciołom nałgać, że go zostawiłam, bo mam kochanka, to nie miałam za bardzo z kim rozmawiać. Mój najlepszy kumpel zadzwonił do mnie, zwyzywał od k.. i dziwek i życzył mi wszystkiego najgorszego. Zgodziłam, się, spotkaliśmy się poopowiadaliśmy sobie, pojechałam do domu. Tydzień później eks przyjechał i opowiadał, jak to mu dobrze z koleżaneczką, jak obie wiją gniazdko, jak jej czteroletnia córka mówi do niego "tato". Potem od słowa do słowa, znów mnie poszarpał, opluł bodajże itp. To były moje urodziny. Za dwa tygodnie obecny partner zaproponował mi wyjazd w góry, pochodziliśmy, pogadaliśmy, doszłam do wniosku, że to bardzo dobry, wartościowy człowiek. Ne naciskał, nie próbował się zbliżyć ani niczego sugerować, chociaż widziałam, jak mu zależy. Minęły trzy miesiące, podczas których eks gnoił mnie i dręczył, nachodził w pracy, wysyłał maile z pogróżkami, a na boku doopczył swoją psiapsiółkę. Popis najwyższych lotów debilizmu i obłudy. Wyprowadziłam się, zamieszkałam sama, wynajęłam pokój, nie zostawiłam adresu nikomu, nawet rodzicom. Po trzech miesiącach mieszkania samej między mną a moim partnerem zaiskrzyło. Poprosił, żebym ze względów bezpieczeństwa przeprowadziła się do niego. W tym samym czasie zaczęłam leczyć depresję i zwolniłam się z pracy. Zamieszkaliśmy razem, a pół roku później dostałam rozwód. Rozprawa byłaby wcześniej, ale chciałam dostać zwolnienie z kosztów, więc przesunęło się to wszystko o jakieś trzy miesiące. Moi rodzice oczywiście nie akceptowali ani rozejścia się z eks, ani mojej wyprowadzki, ani partnera ani rozwodu. Niestety a może i stety są materialistami i fakt, że partner jest prawnikiem po UJ i biznesmenem przeważył na jego korzyść. Jesteśmy razem od prawie 7 lat, pasujemy do siebie, jesteśmy szczęśliwi. Po eks została mi depresja i dobitne słowa sędzi po rozprawie: "Gdyby złożyła pani pozew z orzekaniem o winie, to w świetle zeznań pani męża uznałabym go wyłącznie winnym rozpadu małżeństwa".
Widzisz podobieństwa, prawda? Życzę ci, żebyś umiała żyć bez przejmowania się opiniami takich ludzi, jakich tu na forum większość i żebyście ty i twój partner byli tak szczęśliwi razem, jak my smile. Życie nie jest monochromatyczne, nie jest albo czarne albo białe. Pisze nam różne scenariusze i czasem wiążemy się z kimś nowym będąc na papierze w małżeństwie. Podkreślam fakt ""papierka", bo rozprawy rozwodowe ciągną się czasem latami i znam osoby, które sądząc się o majątek mają już całkiem duże dzieci z nowymi partnerami. Mnie nikt by nie zmusił, żebym czekała nie wiadomo jak długo na rozwód a dopiero potem szukała nowego partnera.
A forumowym hejterom i hejterkom życzę, żebyście znaleźli prawdziwe szczęście i nauczyli się jak ludzi kochać i rozumieć, a nie jak ich niszczyć nienawidzić.

835

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Emilia napisał/a:

Droga autorko. Na tym forum jest mnóstwo kryształowo czystych, nieskalanych i bezgrzesznych osób. W większości to zdradzane żony i inni, którzy nie panują nad swoim życiem, przez co wylewają swoje jady i frustracje na takie osoby, jak ty.

Opowiem ci moją historię, która jest bardzo podobna, ale to ja byłam na miejscu twojego faceta. Mojego partnera poznałam, jak kilkadziesiąt innych osób, kiedy byłam mężatką. Spisaliśmy się na portalu dotyczącym kariery zawodowej. Pisałam z wieloma osobami na różne tematy, głównie oscylujące wokół marketingu. W tak zwanym międzyczasie moje małżeństwo przeżywało poważny kryzys. Eks mąż bywał agresywny, zdradzał mnie ze swoją koleżanką z pracy, nie uznawał słowa "nie" jeśli chodzi o seks, notorycznie mnie okłamywał w wielu sprawach, krzyczał, wyzywał ("pierd...na świnia" to było jedno z łagodniejszych określeń) itp. itd. etc. W czerwcu pierwszy raz usiłowałam się wyprowadzić, zostałam brutalnie powstrzymana. Minęły dwa ciężkie miesiące, nadszedł sierpień. Spakowałam torbę i po prostu wyszłam. Oczywiście próby zawrócenia mnie odbywały się, a jakże. Ale ostatkiem sił dałam radę dowlec się do autobusu, już dość mocno poszarpana. Zamieszkałam u rodziców. Po dwóch tygodniach napisał do mnie obecny partner z pytaniem, jak się czuję, czy nie chcę pogadać. Jako że eks zdążył już naszym przyjaciołom nałgać, że go zostawiłam, bo mam kochanka, to nie miałam za bardzo z kim rozmawiać. Mój najlepszy kumpel zadzwonił do mnie, zwyzywał od k.. i dziwek i życzył mi wszystkiego najgorszego. Zgodziłam, się, spotkaliśmy się poopowiadaliśmy sobie, pojechałam do domu. Tydzień później eks przyjechał i opowiadał, jak to mu dobrze z koleżaneczką, jak obie wiją gniazdko, jak jej czteroletnia córka mówi do niego "tato". Potem od słowa do słowa, znów mnie poszarpał, opluł bodajże itp. To były moje urodziny. Za dwa tygodnie obecny partner zaproponował mi wyjazd w góry, pochodziliśmy, pogadaliśmy, doszłam do wniosku, że to bardzo dobry, wartościowy człowiek. Ne naciskał, nie próbował się zbliżyć ani niczego sugerować, chociaż widziałam, jak mu zależy. Minęły trzy miesiące, podczas których eks gnoił mnie i dręczył, nachodził w pracy, wysyłał maile z pogróżkami, a na boku doopczył swoją psiapsiółkę. Popis najwyższych lotów debilizmu i obłudy. Wyprowadziłam się, zamieszkałam sama, wynajęłam pokój, nie zostawiłam adresu nikomu, nawet rodzicom. Po trzech miesiącach mieszkania samej między mną a moim partnerem zaiskrzyło. Poprosił, żebym ze względów bezpieczeństwa przeprowadziła się do niego. W tym samym czasie zaczęłam leczyć depresję i zwolniłam się z pracy. Zamieszkaliśmy razem, a pół roku później dostałam rozwód. Rozprawa byłaby wcześniej, ale chciałam dostać zwolnienie z kosztów, więc przesunęło się to wszystko o jakieś trzy miesiące. Moi rodzice oczywiście nie akceptowali ani rozejścia się z eks, ani mojej wyprowadzki, ani partnera ani rozwodu. Niestety a może i stety są materialistami i fakt, że partner jest prawnikiem po UJ i biznesmenem przeważył na jego korzyść. Jesteśmy razem od prawie 7 lat, pasujemy do siebie, jesteśmy szczęśliwi. Po eks została mi depresja i dobitne słowa sędzi po rozprawie: "Gdyby złożyła pani pozew z orzekaniem o winie, to w świetle zeznań pani męża uznałabym go wyłącznie winnym rozpadu małżeństwa".
Widzisz podobieństwa, prawda? Życzę ci, żebyś umiała żyć bez przejmowania się opiniami takich ludzi, jakich tu na forum większość i żebyście ty i twój partner byli tak szczęśliwi razem, jak my smile. Życie nie jest monochromatyczne, nie jest albo czarne albo białe. Pisze nam różne scenariusze i czasem wiążemy się z kimś nowym będąc na papierze w małżeństwie. Podkreślam fakt ""papierka", bo rozprawy rozwodowe ciągną się czasem latami i znam osoby, które sądząc się o majątek mają już całkiem duże dzieci z nowymi partnerami. Mnie nikt by nie zmusił, żebym czekała nie wiadomo jak długo na rozwód a dopiero potem szukała nowego partnera.
A forumowym hejterom i hejterkom życzę, żebyście znaleźli prawdziwe szczęście i nauczyli się jak ludzi kochać i rozumieć, a nie jak ich niszczyć nienawidzić.

Brawo, Emilio. Nic dodać, nic ująć.

836

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Moim zdaniem to jego malzenstwo nie ma praktycznie nic do rzeczy, jesli chodzi o powodzenie zwiazku.
Nie jest z zona i koniec. Jak sie nie uda to z innych powodow.

837

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Emilio nie mierz wszystkich taka miara, to ze ktos nie bije braw autorce nie znaczy ze jest nieszczesliwy lub zly, ja jestem bardzo zadowolona ze swojego zycia bo mam wiecej niz moglabym sobie wymarzyc i jestem za to wdzieczna a krysztalowa tez nie jestem ale mam pewme zasady moralne ktorymi sie w zyciu kieruje i stad taka opinia a nie inna na temat watku. Rozumiem ze najlepsza obrona jest atak ale nie przesadzajmy

838 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-14 17:27:48)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Emilia napisał/a:

Droga autorko. Na tym forum jest mnóstwo kryształowo czystych, nieskalanych i bezgrzesznych osób. W większości to zdradzane żony i inni, którzy nie panują nad swoim życiem, przez co wylewają swoje jady i frustracje na takie osoby, jak ty.

Opowiem ci moją historię, która jest bardzo podobna, ale to ja byłam na miejscu twojego faceta. Mojego partnera poznałam, jak kilkadziesiąt innych osób, kiedy byłam mężatką. Spisaliśmy się na portalu dotyczącym kariery zawodowej. Pisałam z wieloma osobami na różne tematy, głównie oscylujące wokół marketingu. W tak zwanym międzyczasie moje małżeństwo przeżywało poważny kryzys. Eks mąż bywał agresywny, zdradzał mnie ze swoją koleżanką z pracy, nie uznawał słowa "nie" jeśli chodzi o seks, notorycznie mnie okłamywał w wielu sprawach, krzyczał, wyzywał ("pierd...na świnia" to było jedno z łagodniejszych określeń) itp. itd. etc. W czerwcu pierwszy raz usiłowałam się wyprowadzić, zostałam brutalnie powstrzymana. Minęły dwa ciężkie miesiące, nadszedł sierpień. Spakowałam torbę i po prostu wyszłam. Oczywiście próby zawrócenia mnie odbywały się, a jakże. Ale ostatkiem sił dałam radę dowlec się do autobusu, już dość mocno poszarpana. Zamieszkałam u rodziców. Po dwóch tygodniach napisał do mnie obecny partner z pytaniem, jak się czuję, czy nie chcę pogadać. Jako że eks zdążył już naszym przyjaciołom nałgać, że go zostawiłam, bo mam kochanka, to nie miałam za bardzo z kim rozmawiać. Mój najlepszy kumpel zadzwonił do mnie, zwyzywał od k.. i dziwek i życzył mi wszystkiego najgorszego. Zgodziłam, się, spotkaliśmy się poopowiadaliśmy sobie, pojechałam do domu. Tydzień później eks przyjechał i opowiadał, jak to mu dobrze z koleżaneczką, jak obie wiją gniazdko, jak jej czteroletnia córka mówi do niego "tato". Potem od słowa do słowa, znów mnie poszarpał, opluł bodajże itp. To były moje urodziny. Za dwa tygodnie obecny partner zaproponował mi wyjazd w góry, pochodziliśmy, pogadaliśmy, doszłam do wniosku, że to bardzo dobry, wartościowy człowiek. Ne naciskał, nie próbował się zbliżyć ani niczego sugerować, chociaż widziałam, jak mu zależy. Minęły trzy miesiące, podczas których eks gnoił mnie i dręczył, nachodził w pracy, wysyłał maile z pogróżkami, a na boku doopczył swoją psiapsiółkę. Popis najwyższych lotów debilizmu i obłudy. Wyprowadziłam się, zamieszkałam sama, wynajęłam pokój, nie zostawiłam adresu nikomu, nawet rodzicom. Po trzech miesiącach mieszkania samej między mną a moim partnerem zaiskrzyło. Poprosił, żebym ze względów bezpieczeństwa przeprowadziła się do niego. W tym samym czasie zaczęłam leczyć depresję i zwolniłam się z pracy. Zamieszkaliśmy razem, a pół roku później dostałam rozwód. Rozprawa byłaby wcześniej, ale chciałam dostać zwolnienie z kosztów, więc przesunęło się to wszystko o jakieś trzy miesiące. Moi rodzice oczywiście nie akceptowali ani rozejścia się z eks, ani mojej wyprowadzki, ani partnera ani rozwodu. Niestety a może i stety są materialistami i fakt, że partner jest prawnikiem po UJ i biznesmenem przeważył na jego korzyść. Jesteśmy razem od prawie 7 lat, pasujemy do siebie, jesteśmy szczęśliwi. Po eks została mi depresja i dobitne słowa sędzi po rozprawie: "Gdyby złożyła pani pozew z orzekaniem o winie, to w świetle zeznań pani męża uznałabym go wyłącznie winnym rozpadu małżeństwa".
Widzisz podobieństwa, prawda? Życzę ci, żebyś umiała żyć bez przejmowania się opiniami takich ludzi, jakich tu na forum większość i żebyście ty i twój partner byli tak szczęśliwi razem, jak my :). Życie nie jest monochromatyczne, nie jest albo czarne albo białe. Pisze nam różne scenariusze i czasem wiążemy się z kimś nowym będąc na papierze w małżeństwie. Podkreślam fakt ""papierka", bo rozprawy rozwodowe ciągną się czasem latami i znam osoby, które sądząc się o majątek mają już całkiem duże dzieci z nowymi partnerami. Mnie nikt by nie zmusił, żebym czekała nie wiadomo jak długo na rozwód a dopiero potem szukała nowego partnera.
A forumowym hejterom i hejterkom życzę, żebyście znaleźli prawdziwe szczęście i nauczyli się jak ludzi kochać i rozumieć, a nie jak ich niszczyć nienawidzić.

Emilia ale ty mówisz o swoich przeżyciach, jakze innych od tego co przedstawia tu autorka. I nikt nie przedstawia tu siebie jako kryształowych, a już na pewno przesadzasz mowiac na ludzi, którzy krytykują postepowanie dziewczyny jako hejterów. Moim zdaniem mylisz pojęcia i nikt tu na pewno nie niszczy autorki.

839

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
kasia2303 napisał/a:

Emilio nie mierz wszystkich taka miara, to ze ktos nie bije braw autorce nie znaczy ze jest nieszczesliwy lub zly, ja jestem bardzo zadowolona ze swojego zycia bo mam wiecej niz moglabym sobie wymarzyc i jestem za to wdzieczna a krysztalowa tez nie jestem ale mam pewme zasady moralne ktorymi sie w zyciu kieruje i stad taka opinia a nie inna na temat watku. Rozumiem ze najlepsza obrona jest atak ale nie przesadzajmy

Co Ty piszesz w ogóle?
Nie widzisz żadnej różnicy między biciem brawo, a totalnym negowaniem wszystkiego, co dziewczyna napisze?

840 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-14 18:22:29)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

Emilio nie mierz wszystkich taka miara, to ze ktos nie bije braw autorce nie znaczy ze jest nieszczesliwy lub zly, ja jestem bardzo zadowolona ze swojego zycia bo mam wiecej niz moglabym sobie wymarzyc i jestem za to wdzieczna a krysztalowa tez nie jestem ale mam pewme zasady moralne ktorymi sie w zyciu kieruje i stad taka opinia a nie inna na temat watku. Rozumiem ze najlepsza obrona jest atak ale nie przesadzajmy

Co Ty piszesz w ogóle?
Nie widzisz żadnej różnicy między biciem brawo, a totalnym negowaniem wszystkiego, co dziewczyna napisze?

Różnica jest diametrlana. W pierwszym przypadku popieramy Autorkę w 100% w drugim całkowicie się z nią nie zgadzamy. Jedno i drugie jest jak najbardziej naturalne w dyskusji.Wersję drugą prezentują rodzice Autorki.

841

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

Emilio nie mierz wszystkich taka miara, to ze ktos nie bije braw autorce nie znaczy ze jest nieszczesliwy lub zly, ja jestem bardzo zadowolona ze swojego zycia bo mam wiecej niz moglabym sobie wymarzyc i jestem za to wdzieczna a krysztalowa tez nie jestem ale mam pewme zasady moralne ktorymi sie w zyciu kieruje i stad taka opinia a nie inna na temat watku. Rozumiem ze najlepsza obrona jest atak ale nie przesadzajmy

Co Ty piszesz w ogóle?
Nie widzisz żadnej różnicy między biciem brawo, a totalnym negowaniem wszystkiego, co dziewczyna napisze?

Kazdy ma prawo pisac co mysli, nie neguje wszystkiego co autotka pisze tylko wyrazam swoja opinie, wiec chyba ty nie widzisz pewnej roznicy

842

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
kasia2303 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

Emilio nie mierz wszystkich taka miara, to ze ktos nie bije braw autorce nie znaczy ze jest nieszczesliwy lub zly, ja jestem bardzo zadowolona ze swojego zycia bo mam wiecej niz moglabym sobie wymarzyc i jestem za to wdzieczna a krysztalowa tez nie jestem ale mam pewme zasady moralne ktorymi sie w zyciu kieruje i stad taka opinia a nie inna na temat watku. Rozumiem ze najlepsza obrona jest atak ale nie przesadzajmy

Co Ty piszesz w ogóle?
Nie widzisz żadnej różnicy między biciem brawo, a totalnym negowaniem wszystkiego, co dziewczyna napisze?

Kazdy ma prawo pisac co mysli, nie neguje wszystkiego co autotka pisze tylko wyrazam swoja opinie, wiec chyba ty nie widzisz pewnej roznicy

Ale ja nie napisałam, że Ty negujesz, tylko ogólnie...

Co by nie napisała, to jest źle - ciągle są wynajdowane coraz to inne argumenty, by ją ośmieszyć - to nie jest nie zgadzanie się, to jest robienie z Autorki idiotki. Takie jest moje zdanie.

843

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
kasia2303 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Co Ty piszesz w ogóle?
Nie widzisz żadnej różnicy między biciem brawo, a totalnym negowaniem wszystkiego, co dziewczyna napisze?

Kazdy ma prawo pisac co mysli, nie neguje wszystkiego co autotka pisze tylko wyrazam swoja opinie, wiec chyba ty nie widzisz pewnej roznicy

Ale ja nie napisałam, że Ty negujesz, tylko ogólnie...

Co by nie napisała, to jest źle - ciągle są wynajdowane coraz to inne argumenty, by ją ośmieszyć - to nie jest nie zgadzanie się, to jest robienie z Autorki idiotki. Takie jest moje zdanie.

Ah tak, to akurat prawda. Raz ze za malo sie interesuje zona, raz ze zazdrosna. Pozniej ze ma rozmawiac z nim o tym, albo nie rozmawiac.

844

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

Kazdy ma prawo pisac co mysli, nie neguje wszystkiego co autotka pisze tylko wyrazam swoja opinie, wiec chyba ty nie widzisz pewnej roznicy

Ale ja nie napisałam, że Ty negujesz, tylko ogólnie...

Co by nie napisała, to jest źle - ciągle są wynajdowane coraz to inne argumenty, by ją ośmieszyć - to nie jest nie zgadzanie się, to jest robienie z Autorki idiotki. Takie jest moje zdanie.

Ah tak, to akurat prawda. Raz ze za malo sie interesuje zona, raz ze zazdrosna. Pozniej ze ma rozmawiac z nim o tym, albo nie rozmawiac.

No i to mi właśnie chodzi. Tylko nie rozumiem, dlaczego - bo co, bo ma 19 lat? Należy jej się szacunek.
I w ogóle podziwiam ją, że tak spokojnie gada. Ja bym już dawno wybuchła.

845

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
kasia2303 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Co Ty piszesz w ogóle?
Nie widzisz żadnej różnicy między biciem brawo, a totalnym negowaniem wszystkiego, co dziewczyna napisze?

Kazdy ma prawo pisac co mysli, nie neguje wszystkiego co autotka pisze tylko wyrazam swoja opinie, wiec chyba ty nie widzisz pewnej roznicy

Ale ja nie napisałam, że Ty negujesz, tylko ogólnie...

Co by nie napisała, to jest źle - ciągle są wynajdowane coraz to inne argumenty, by ją ośmieszyć - to nie jest nie zgadzanie się, to jest robienie z Autorki idiotki. Takie jest moje zdanie.

Nikt nie chce jej osmieszyc tylko pokazac ewentualnosc ze jej "narzeczony" moze nie miec dobrych intencji, latwo jest kogos omamic i skrzywdzic i jej rodzice zapewne tez sie tego boja, jest ich corka i pewnie chca dla niej jak najlepiej a ze w ten sposob zareagowali? Moze inaczej nie potrafia. ja czy osoby ktore krytykuja partnera autorki tez nie chca dla niej zle. Ja bym tylko chciala by autorka uwazala na siebie a jesli by im sie udalo to bardzo dobrze. Nie jedna kobieta pewnie moglaby opisac historię o facecie ktory klamie i wykorzystuje

Posty [ 781 do 845 z 1 758 ]

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026