Ehh,ja też marzę o kimś innym, jako niespodziewanym kurierze...;)
Włączam tv a na miejscu dawnej tvp2 mam jakieś Stopklatka tv! Co to jest?! Znów jakieś zmiany były i coś trza przeprogramować?! Gdzie moja dwójka...:(
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kraków forum - Krakowianki poznajmy się :)
Strony Poprzednia 1 … 34 35 36 37 38 … 44 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ehh,ja też marzę o kimś innym, jako niespodziewanym kurierze...;)
Włączam tv a na miejscu dawnej tvp2 mam jakieś Stopklatka tv! Co to jest?! Znów jakieś zmiany były i coś trza przeprogramować?! Gdzie moja dwójka...:(
Bubuś no tak piechotą i do tego po drodze potknęłam się o jedną knajpę na Kazimierzu ![]()
A co Wy tu za zdjęcia wsadzacie, Iceman a za mną cały dzień dzisiaj pizza chodziła, ehhh....
Musisz kupić tą foremkę do łupinek:)
Kurcze, ale mam ochotę na pizzę. Zaatakowała ze zdwojoną mocą!
Swego czasu jadłem oryginalną włoską pizzę. Na moim podniebieniu nie wywołała fajerwerków smakowych. To samo dotyczy włoskich lodów. Jeżeli można, z przyjemnością się do Was przyłączę. Z Krakowem jestem związany uczuciowo, mój Dziadek urodził się na Kazimierzu.
Zapraszamy, drzwi otwarte, ugościmy każdego.. pizzą i Justysiowymi orzeszkami ![]()
Ktoś chętny na łyżwy? Lodowisko Cracovi, o 13 będę się ślizgać z bratankami
Zabieramy Zuzię, zobaczymy jak trzylatka sobie poradzi na śliskim gruncie ![]()
Bo kiedyś tam w Torre del Greco jakiś ktoś wziął mąkę orkiszową, zrobił placek i pomiział to czosnkiem i oliwą. We Włoszech pizza była podstawowym daniem jak u żydów maca, szybko i tanio. Taka jest oryginalna pizza, dlatego wolę polską, bo można wrzucić kiełbasę, ogóry i wszystko co jest w lodówce. Prawidłowa polska pizza ma się łamać pod naporem składników \m/
Nie ma nic gorszego niż zapłakane szyby w niedzielne popołudnie. Straszna nuda ![]()
Hehe, jak byliśmy we Włoszech, to na pizzę...chodziliśmy do Polaków:D
Oczywiście to było tylko kilka dni, wiec na pewno prawdziwe włoskie pizze mają swoje smaki i uroki,ale sporóbowaliśmy chyba dwa razy i później chodziliśmy tylko do knajpy prowadzonej przez Polakow;)
I chyba pizzę dziś zamówię!
Ja leżę, już mnie głowa boli. Nadrabiam filmowe zaległości, ale jak tylko słońce się pojawi na chwilę choć, to idę się przewietrzyć!
Masaakra, już dawno się tak nie wynudziłem w niedzielę. Nie ma to jak czytać dział o kosmetykach ![]()
Na słoneczko nie ma co dzisiaj liczyć, nawet na GG nikt się nie opala pod żółtym. Co za melancholia rozdmuchiwana raz po raz potężnymi podmuchami wiatru, jeszcze te wstrętne czarne chmury przewalające się po niebie, jakby jakaś ogromna niewidzialna ręka ugniatała chaotycznie ciasto.
ZUO !
Kurczę my też kiedyś z groupona poszliśmy na oryginalną włoską pizzę i byłam mega rozczarowana, nigdy więcej się nie wybiorę na takową.
Jednak przeźroczyste ciasto z odrobiną składników - to nie dla mnie.
Widzę, że nie tylko ja dzisiaj odczuwam potworną nudę, już normalnie nie wiem jak się mam ułożyć na kanapie ![]()
Popieram! Nasze pizze najlepsze. Im grubiej tym lepiej ![]()
Zapraszamy, drzwi otwarte, ugościmy każdego.. pizzą i Justysiowymi orzeszkami
Ktoś chętny na łyżwy? Lodowisko Cracovi, o 13 będę się ślizgać z bratankami
Zabieramy Zuzię, zobaczymy jak trzylatka sobie poradzi na śliskim gruncie
Dziękuję za zaproszenie. Jest takie miasto, które w pewnym stopniu przypomina Kraków. Choć tak krótko w nim przebywałem, zakochałem się w jego uroku. Mowa o Zagrzebiu.
Jest sukces i pierwsze zamówienie na orzeszki - wprawdzie u ciotki, ale co tam, jest satysfakcja:D
Obecnie jestem na kupnie rurek do wypieków rurek z kremem:)
Zmarzłam dziś w pracy,wiatr zrobił swoje;/ Czy ktoś wie, kiedy pogoda ma się poprawić??
Przebranżawiasz się? ![]()
Tak,coś trzeba robić ![]()
I mi się dziś pogoda udziela.. mam tak koszmarny dzień, że rozważam rzucenie się pod pędzącego tira na zakopiance
Żeby ludziom tak dobrze praca szła jak zwalanie winy na współpracowników... jasna cholera ![]()
Oj,sporo osób dziś narzeka... U mnie w pracy był kurier, zabrał potwierdzenie nadania a przesyłka.. została na stole. Sama zauważyłam to po dwóch godzinach. Na szczęście sytuacja była do odkręcenia i później śmiałam się już bezsilnie z dnia dzisiejszego... ![]()
Mnie umiejętnie wplątano w coś, z czym nie miałam nic wspólnego... przywilej bycia dzieckiem szefa...
Ehh,ja też marzę o kimś innym, jako niespodziewanym kurierze...wink
U mnie w pracy był kurier
Jak to śpiewała Majka Jeżowska 'marzenia się spełniają' ![]()
Trzeba się pilnować co się pisze, bo Iceman wszystko wyłapie ![]()
Ale skoro miała przygotowany list przewozowy, to by znaczyło, że ona się go spodziewała, a nie o to jej chodziło :
Ehh,ja też marzę o kimś innym, jako niespodziewanym kurierze...wink
iceman punkt dla mnie ![]()
Ale skoro miała przygotowany list przewozowy
Posługujesz się siłą sugestii, nie padło zdanie o momencie wypisania listu przewozowego. Kurier mógł być NIESPODZIEWANY
A w dodatku musiał być bardzo zauroczony skoro zapomniał przesyłki
HA!!!!!! I co? Drogi Watsonie lepiej zajmij się nabijaniem fajki bo ja tu dedukuję ! ![]()
Aby roztrzygnąć Wasze spory - spodziewałam się jednak kuriera, a łysiejący Pan z obrączką nie jest szczytem moich marzeń...;)
Czy komuś z Was też zniknęło tvp2?! Czytałam,że jakieś zmiany mają być i rzeczywiście mam jakieś Stopklatka tv, a nie mam dwójki! Co ciekawe,moi rodzice mają. Telewizor w zeszłym roku kupowałam,to chyba ma te wszystkie szmery bajery i nic:( Nie wiem juz,jak tego szukać, bo grzebałam pół wieczoru i nic. A tv Trwam oczywiście odbiera w najlepsze. Nie mam żadnej cyfry* ani tym podobnych bajerów:D
Nie oglądam telewizji, ale że moja ciekawość co do tego nagłego zniknięcia tak ważnego w naszym kraju programu wywołała u mnie odruch sięgnięcia po pilota to oznajmiam, że jest takie coś jak TVP2HD ![]()
Ja wiem, że jest:) Tzn, że powinna być. Tylko ie potrafię jej zlokalizować;)
No nic,nieważne,przeżyję:) MIŁEGO DNIA!
Ja mam TVP2 i stopklatkaTV. Musiałam wszystko ustawiać od początku. Musisz Justyna poszukać jakiegoś miłego uczynnego pana, żeby Ci ustawił to co chcesz. Oczywiście w telewizorze ![]()
Nie mam telewizora i dobrze mi z tym
Komu soku? Świeży, wyciskany ze słodkich mandarynek ![]()
Tak Aneta, najlepiej będzie jak dorwę tego nieoczekiwanego kuriera;P
Ja chcę,ja! Jestem obecnie na kupnie sokowirówki- uwielbiam z marchwi i jabłek:)
O ile dobrze pamiętam to wyrażałem ostatnio swoją opinię n/t nabywania pewnych cech socjopaty dzięki pracy w branży handlowej.
Czysta prawda, dzisiaj był u mnie dziadek, który chciał kupić węże gumowe do chłodnicy w polonezie, z tym że węże miały pochodzić z renault. Wiadomo, on był pewien że pasują.
Potem okazało się że nie pasują i to moja wina.
Tak wyszło że z natury mam usposobienie raczej pozytywne to nie kłóciłem się.
Po dwóch godzinach dziadek znowu wrócił i zapytał czy mam te węże jeszcze na stanie bo spróbuje jeszcze raz <ściana>
I tu pękła ta cienka nić porozumienia, odparłem mu że na stanie dobre są niebieskie tabletki a węże uciekły do lasu.
I jak tu nie być socjopatą, co dzień łażąc ulicą, kiedy ktoś mnie denerwuje powtarzam sobie "to jest człowiek, taki sam jak ja i ma chwilę słabości, wybaczam mu bo dobro wraca"
Niestety guzik prawda, niektórzy ludzie są przygłupi a ich ulubione hobby to denerwowanie np. mnie :[ nie wiem po co ktoś mnie zrzucał na tą dziwną planetę, skoro ja się nie nadaję żeby tutaj mieszkać ![]()
Zawsze można się wynieść ![]()
Ja przylatuje do was z pytaniem o białą rzodkiew
Kupiłam dzisiaj dwie pokaźne sztuki, bo w sumie nigdy tego nie jadłam
Na przegryche całkiem dobre - takie rzodkiewkowe, ale w surówce przy akompaniamencie marchewki, selera, pietruszki, soku z cytryny i majonezu wyszło bardzo mdłe.... no i teraz dylemacik, czy to z natury jest takie mdłe, czy ja coś poknociłam? ![]()
Pewnie jakąś chińską Ci sprzedali przeterminowaną ![]()
No jedynie, bo gdzie czytałam, to się rozpływali nad tą rzodkwią, a mnie na kolana nie powaliła ![]()
Dosypać więcej pieprzu i będzie ostre ![]()
Jeśli jest mdłe, to może spróbujesz dopieścić ją jakimiś jeszcze przyprawami.
Nie ma już co dopieszczać
Zjedliśmy jakie było ![]()
Cześć dziewczyny, miłego popołudnia życzę wszystkim.
Mam prośbę do Leny. Czy mogłabyś mi przypomnieć nazwę tej grupy rowerowej z facebooka? Pogoda się zrobiła i chciałem zobaczyć czy czegoś nie planują na weekend.
Pozdrawiam
Otwarte treningi rowerowe ![]()
O. Podziękował serdecznie, zaraz się tam dopiszę. Widzę że nieźle tam cisną, może się nadam ![]()
Czas wrócić do formy sprzed trzech lat
lol, dobra idę stąd bo jestem głupi ![]()
lol, dobra idę stąd bo jestem głupi
Wiesz jak jest.. z grzeczności nie zaprzeczę ![]()
Dzisiaj też zapraszam na świeży sok mandarynkowy... zbankrutuje na tych mandarynkach, ale warto! ![]()
Nie mogę pić sklepowego soku z cytrusów wszelkiej maści, bo zaraz mam zgagę, domowego piję po szklance rano i wieczorem i zgagi brak...przypadek?! Nie sądzę ![]()
Uważaj bo mam 10 minut drogi
jako chodząca encyklopedia d/s ogrodnictwa poradź co mam robić żeby drzewko brzoskwiniowe zasadzić? Zanabyłem takowe dzisiaj, chyba bardziej dlatego że tak bidulek stał sam, niż mając na względzie jakiś dobrobyt płynący z posiadania owego ![]()
Na razie wiem że nie lubi ziemi gliniastej i trzeba owijać gada na zimę słomą. No niestety ziemię posiadam gliniastą a słomy onej w posiadaniu nie mam.
Co robić? ![]()
A dysponujesz w ogóle działką na której możesz ją posadzić? ![]()
Uprawa brzoskwini jest prosta jak budowa cepa, roślina jest bardzo odporna na przygłupawych ogrodników, potrafi wiele wybaczyć, jeżeli jednak nie chcesz się o tym przekonywać na własnej skórze znajdź dla niej słoneczne, ale osłonięte od wiatru stanowisko (przy południowej ścianie np), broń Boże nie w zagłębieniu terenu. Dlaczego akurat takie? Jak słusznie zauważyłeś ma problem z zimowaniem w naszym klimacie, często wymarza, ale.. dobrze się regeneruje, więc nie zawsze mróz = śmierć, częściej mróz=brak owoców,gdyż pąki marnieją razem z majowymi przymrozkami.
Na glinę też można znaleźć sposób, potrzebna bedzie łopata (akurat poćwiczysz bicepsiki), kompost lub ziemia kompostowa (bo o posiadanie lub dostęp do obornika Cię nie posądzam)a w ostateczności piasek (żółty, a nie szary budowlany). Jak już sobie przygotujesz zaplecze, to wykopujesz dół ok 50 cm, wybraną ziemię "szatkujesz" szpadlem i mieszasz z frakcją użyźniającą
Część otrzymanej mieszanki wsypujesz do dołka, pakujesz roślinę do doła - głębokość sadzenia taka jak rosła w szkółce, tudzież w doniczce
Zasypujesz połowe rośłinki podlewasz oficie, czekasz 10 minut, zasypujesz resztę, lekko ugniatasz, tak żeby powstała niecka i podlewasz raz jeszcze... No i to by było na tyle
Na tym etapie sięgasz po sekator i zaczynsza bawić się w formowanie korony, brzoskwinie najczęściej prowadzi się "w pucharze" poczytaj o koronach pucharowych, bo mi się pisać nie chce ![]()
W pierwszym roku nic więcej roślince nie robisz, pozwalasz jej spokojnie rosnąć, podlewając od czasu do czasu. Jak zacznie rosnąć - pojawią się liście itp, możesz czymś ją dokarmić ale lekko, bo łatwo przegiąć - oczywiście polecam gówienko, bo gówienko jest dobre na wszysko
No i na bieżąco walczysz z mszycami. Jesienią jak drzewko zrzuci liście, sięgasz po opryskiwacz - do akcji wchodzi miedzian albo syllit - preparaty grzybobójcze, które chronią przed kędzieżawością. Nie wolno Ci o tym zapomnieć, wiosną, jak temperatura wzrośnie do 7- 10 st znowu kropisz, jak jesienią był miedzian to wiosną syllit, jak był syllit to wiosną miedzian, może być jeszcze thiram czy jakoś tak
Okrywanie - jak nie masz słomy, to kupujesz agrowłókninę zimową p50 albo kaptury ochronne na "głowę", a na nogę gruby karton
Jak coś za bardzo skróciłam, to pytaj ![]()
Uwielbiam brzoskwinie! Ale... za dużo zachodu, pozostanę przy kupowaniu:D Dobranoc;)
Bubuś - skoro jesteś tak uprzejma i dzielisz się swoją wiedzą, to mogłabyś powiedzieć czy gdzieś można kupić szarą renetę - drzewo? Właśnie nam stara padła.
Stare sprawdzone odmiany wracają do łask
Ale szczerze nie mam pojęcia jak wygląda oferta sadownicza krakowskich szkółek czy centrów ogrodniczych
Nie pomogę ![]()
Stare sprawdzone odmiany wracają do łask
Ale szczerze nie mam pojęcia jak wygląda oferta sadownicza krakowskich szkółek czy centrów ogrodniczych
Nie pomogę
Szara reneta to najlepsze jabłka pod słońcem, zwłaszcza do wypieków.
Trudno, poszukam sama w znanych mi szkółkach. Kiedyś już pytałam, ale nie mieli.
ależ tu powiało wiosną i forumowiczami aż serce rośnie
Bubuś jestem pod ogromnym wrażeniem twojej wiedzy roślinkowej
z doskoku dbam o wielgaśny ogród a wiedzę mam znikomą ale żal żeby wszystko zarosło więc w razie pytań startuję od dziś do ciebie
i wszystkim wiosennie z okazji dnia wiosenno_happy
:):)
Bubuś dzięki za obszerny elaborat, skorzystam. Na razie posadzilem pigwe i pare tujek, wole jednak robic plotki i skalniaki, to mi lepiej wychodzi. Ale w razie niejasnosci z tymi chwastami bede pytal ![]()
Pozdrowienia z brzydkiej warszawy, choc pogoda nie najgorsza dzisiaj.
Polecam się na przyszłość ![]()
Ja dziś urobiłam ręce po ziemię... łopata najlepszym przyjacielem człowieka
Kocham wiosnę!!!!
Uzupełniając moją wiadomość, na rabatkach wokół domu od wczoraj kwitnie 50 bratków
Do tego wygrabienie małego stadionu narodowego i przekopanie z obornikiem pokaźnego warzywnika.
Niech waszej uwadze nie umknie fakt, że do 14 byłam w pracy, więc za pracę wzięłam się o 15
Ostatnie kwiatki sadziłam przy lampce "czołówce" ![]()
Ja miałam myć w sobotę okna, ale dobra okazała się za krótka.;(
Oczywiście w uchni też posiedziałam,ale bez porządanego efektu. Nie wyszło ciasto za bardzo,ale się ine poddam i będę robić do skutku! Choć za tydzień próba rurek z kremem:)
Milego dnia wszystkim życzę!
żyjecie?!
znów się będę chwalić. Chciałam się pochwalić zdjeciem, ale niestety sie nie załadowało. Rurki z kremem podejście nr 1, ale jest sukces:P
tak,są pyszne:D wiem,wiem- będę musiała z bieganiem nadrobić trochę kilometrów;))
trzymajcie się!
Żyjemy, ale już ostatkiem sił
Mam jakieś wiosenne cuś i najchętniej pogryzłabym wszystkich dookoła
,
Pracuję od trzech lat ale takiego nerwa na współpracowników, to chyba jeszcze nie miałam - czyżbym się wypalała?
Może ja faktycznie jestem zbyt prosta kobita i do pracy idę pracować. Może pora włączyć tryb kawa - uśmiech - zrobi sie samo...
Masz rację Bubuś, czasem lepiej przyjąć taką taktykę...;/
Czy ktoś przebywa NA POLU? I może powiedzieć mi,jak z temperaturą sprawa wygląda?
Ja jutro idę do opery, na zakończenie tygodnia:)
Ale mi szkoda życia na picie kawy (no chyba, że w Waszym towarzystwie, to mi nie szkoda
) i pieprzenie głupot. 8 godzin w ciągu dnia mam zarezerwowane na pracę, a więc chcę pracować... rzetelnie wykonując swoje obowiązki i dlatego z tego tytułu mam być jeb*na na każdym kroku...?
Na polu cieplutko, u mnie do słoneczka 21
Ja dopiero 9 kwietnia mam spotkanie ze sztuką, idę do Bagateli na "Boeing, boeing" ![]()
Ja mam spotkanie ze sztuką jutro, będę malował ściany. Artystycznym wałkiem, zakupiłem na tą okazję już francuską bagietkę i moherowy beret.
Masz rację, odetnij się od chamów. Trzeba się uśmiechać i przytakiwać, ale w głębi duszy pozostać twardym jak John Rambo i nie dać sobą pomiatać.
Boeing boeing było świetne! Ubaw miałam po pachy, najlepsza sztuka jaką tam widziałam. (a,obok Szalonych nożyczek:)
Ice, każde spotkanie ze sztuką jest dobre. Możesz wpaść mi pokój odświeżyć:D
Ja planuje malować podczas majowego weekendu ![]()
Bubuś, Ty też możesz mi odświeżyć:)
Ja dziś spacerowałam po plantach,nad Wisłą-wieki tam nie byłam:D
Ice, powinno być na tę okazję - tak mi dziewczyny kiedys tu tłumaczyły i teraz mi się rzuciło w oczy.
Widziałam, że polubiłaś "mówiąc inaczej" śmiechowa ta dziewczyna, lubię słuchać jak tłumaczy ![]()
Ice, powinno być na tę okazję - tak mi dziewczyny kiedys tu tłumaczyły i teraz mi się rzuciło w oczy.
Musisz mi wybaczyć, ostatnio znów nie piszę racjonalnie używając przeszczepów zwanych potocznie rękami i napędzanych móżdżkiem ![]()
Wróciłem do stanu pierwotnego kiedy to łzy po złej kobiecie brzdękały po klawiszach pisząc tutaj posty i tak na razie chyba zostanie ![]()
Pozdrawiam i dobrej nocy Wszystkim
powinno być na tę okazję - tak mi dziewczyny kiedys tu tłumaczyły i teraz mi się rzuciło w oczy.
Jak widzę nauka nie poszła w las ![]()
kiedyż to człowiek nadąży za tą Kulturą
wieki nie byłam w teatrze, never w operze, niet czasu nawet na telewizornie
oj przydało by się choć parę godzinek w weekendzik bo wieś mi obrasta chwastami a wygospodarowałam ledwo parę godzin w tym roku
może ktoś ma pomysł jak zaradzić na choróbska drzew owocowych? czytałam że opryski, ale nie przepadam za chemią
w ubiegłym roku pomór kompletny, nawet nie wiem jak takie wielki drzewa kropić, nie mam helikoptera
nawet mumii nie daję rady usunąć
na szczęście brzoskwinka i morela przeżyły i zaowocowały, pycha z lawendą zwłaszcza
będę wdzięczna za jakiekolwiek porady, bo ja ogrodnik z doskoku, bo to nie moje ale ...
może ktoś ma pomysł jak zaradzić na choróbska drzew owocowych?
A co im dolegało, jakieś objawy podaj
Skąd wiesz, że to choróbsko? ![]()
czytałam że opryski, ale nie przepadam za chemią
Metod naturalnych jest od groma, ale jak piszesz, że nie masz czasu na regularne wizyty na działce, to one nie będą skuteczne. Oprysk z pokrzyw, czosnku,cebuli czy piołunu trzeba powtarzać co najmniej raz na 10 dni. Są też ekologiczne preparaty -np. bioczos(bazuje na czosnku) albo Biosept; grevit (otrzymywane z greipfruta), albo jeszcze biochikol.
Przy rozległych porażeniach najlepszym opryskiem jest piłka, sekator albo siekiera
Więc jak widzisz, można bez chemii, ale trzeba mieć trochę czasu ![]()
A jak drzewa są duże, to się je zmniejsza za pomocą ww narzędzi
Nie więcej jednak jak o 1/3 korony w pierwszym roku i kolejne 1/3 w drugim ![]()
JustynaG napisał/a:Ice, powinno być na tę okazję - tak mi dziewczyny kiedys tu tłumaczyły i teraz mi się rzuciło w oczy.
Musisz mi wybaczyć, ostatnio znów nie piszę racjonalnie używając przeszczepów zwanych potocznie rękami i napędzanych móżdżkiem
Wróciłem do stanu pierwotnego kiedy to łzy po złej kobiecie brzdękały po klawiszach pisząc tutaj posty i tak na razie chyba zostanie
Wybaczam:D Akurat to mi się rzuciło w oczy, bo często miałam z tym problemy. Na szczęście, jak mówi luc - nauka nie poszła w las. Sama robię błędy, pewnie wiele błędów (przypomina mi się Bubuś moje CHOĆ w którymś poście
) ale strasznie mnie razi, jak ktoś je popełnia i zawsze zwracam ludziom uwagę - moi znajomi czasem mają mnie dość!
Dla mnie to było jakoś oczywiste(wiesz,taka kobieca intuicja), że po tym,jak pisałeś że zaczęło się niby lepiej dziać między Wami, i tak ta kobieta na złą wyjdzie a Ty powrócisz do "stanu pierwotnego".
W ostatnim zdaniu na przykład coś się z przecinkami pogubiłam:D
Zacznijcie przywoływać już słońce-weekend słoneczny miał być!
Dla mnie przecinki to czarna magia
Pomijam fakt, że na co dzień pracuję ze słowem pisanym
Na ścianie w biurze mam całą litanię wypisaną, gdzie przecinki, gdzie bez przecinków
Jest też strona "proste przecinki".
Rada polonisty z gimnazjum - jeżeli możesz wyrzucić część zdania, a i tak nie straci ono sensu, to znaczy, że ten wyrzucony fragment powinien być oddzielony od reszty przecinkami
Przekonałam się, że nie zawsze to działa, ale zawsze lżej na duchu ![]()
Dla mnie to było jakoś oczywiste(wiesz,taka kobieca intuicja), że po tym,jak pisałeś że zaczęło się niby lepiej dziać między Wami, i tak ta kobieta na złą wyjdzie a Ty powrócisz do "stanu pierwotnego".
Kobieta wyszła na złą bo dowiedziałem się że za bzdety o pozornym wygaśnięciu uczuć odpowiedzialny jest jej nowy kolega.
I w sumie to czuję się świetnie bo nie jest nawet w 1/4 tak fajny jak ja, już nie mówiąc o dobrym samopoczuciu z powodu samoopanowania i niesienia pokoju na świecie, wynikającym z nie-wybicia temu koledze zębów ![]()
A tak btw, zapisałem się do NSR i w lipcu jadę na szkolenie, mam nadzieję że mi porządnie dadzą popalić na poligonie ![]()
Rada polonisty z gimnazjum - jeżeli możesz wyrzucić część zdania, a i tak nie straci ono sensu, to znaczy, że ten wyrzucony fragment powinien być oddzielony od reszty przecinkami smile Przekonałam się, że nie zawsze to działa, ale zawsze lżej na duchu
Mi to nigdy nie przeszkadzało. Jasne o swój język trzeba dbać i jeśli ktoś notorycznie powtarza błędy 'bo mó sie nie hce popaczyć jak sie pisze' to trzeba do niego zanieść kaganek oświaty, ale jeśli ktoś pisze poprawnie i zdarzy mu się typowy czeski błąd, to nie ma o co robić afery ![]()
Ja mam kolegę, który pisząc pięć raz w jednym zdaniu ten sam wyraz, pięć razy napisze go z innym błędem
Fun jest niesamowity ![]()
Opera rewelacja,nie wiem kiedy zlecialy 3h i nie,nie chciało mi się spać-wręcz przeciwnie, byłam zawiedziona, że to już:)
Miałam ciarki, zwłaszcza jak na scenie był chór i balet - polecam:)
A teraz do spania,bo padam z nóg...
Strony Poprzednia 1 … 34 35 36 37 38 … 44 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kraków forum - Krakowianki poznajmy się :)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024