JustynaG- mam 159 roków i każdy uwiera
tyle dziesięcioleci człek dżwiga na ciele a we łbie wciąż kiełbie
159? No to wszystkich przebiłaś ![]()
Jesteś już w Księdze Guinnessa? ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kraków forum - Krakowianki poznajmy się :)
Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 44 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
JustynaG- mam 159 roków i każdy uwiera
tyle dziesięcioleci człek dżwiga na ciele a we łbie wciąż kiełbie
159? No to wszystkich przebiłaś ![]()
Jesteś już w Księdze Guinnessa? ![]()
Witajcie popołudniowo;) Całkiem przyjemnie dziś. Ja mam dzień odpoczynku. Eh,szkoda że zbliżający się tydzień "będzie miał już 5 dni";/ Miłego wieczoru;)
Mialam wpasc po poludniu, ale jakos mi tak zeszlo i jestem dopiero teraz. Dzien minal dosc pracowicie
Wiem, ze niedziela, ale szlag mnie trafia jak siedze bezczynnie
U mn ie pogoda byla, ale nie taka, by moc odrazu sie z niej cieszyc
Bogu dzieki, ze nie padal snieg
Dzis bylam na zakupach i tadam znalazlam torebke, o ktorej wspominalam, ale jej nie kupilam
Za licha jak na 60 zl
Kupilam kupe rzeczy do domu a dla siebie nic, nawet "schabowy" (nasz pies) dostal nowa smycz, tylko dla siebie nic nie znalazlam. Cnyba za malo mam z kobiety...
Nie cierpię zakupow, ktoras z was tez tak ma? Nie rozumiem co jest takiego fajnego w buszowaniu po sklepach
Oczywiscie fakt, ze niczego sobie nie kupilam znacznie zepsul mi humor, bo przeciez pojechalismy specjalnie po ciuchy dla mnie... Te ubrania jakies takie marnej jakosci sa
Bylismy w Futurze, wszyscy lataja jak opetani, a ja wloczylam sie miedzy tymi butikami niczym zombie
Jakby nie dalo sie w jednym dresie latac caly rok ![]()
Bubuś,co do zakupów to ja też tego nie lubię. Tzn czasem mnie najdzie i myślę(ale tylko mając nadzieję)że jak pojadę na zakupy to mi się humor poprawi. Ale jak nie kupię,to tym bardziej jestem też wkurzona. A zakupy zazwyczaj mnie męczą. Tez uważałam przez to,że mam mało z kobiety,ale widać nie jestem sama:D Lubie kupić cos przelotem,przy okazji a nie organizować całego dnia w galeriach. Pomijając właśnie jakość tego wszystkiego...A nawet jak dam 300 zł za buty,to nie mam gwarancji że będą super ekstra ;/
PS. Nie wiem czemu i jak,ale coś mi się przestawiło w laptopie i podkreśla mi teraz wszystkie słowa pisane poprawną polszczyzną jako błąd, nawet teraz na forum. Wie ktos gdzie mogę zmienic jakieś ustawienia czy cos,żeby całe moje wypowiedzi i maile nie były podkreślone?;/ martinez ?? ![]()
Ja akurat bardzo lubię zakupy. Czy to jakieś drobiazgi do domu, czy ubrania, książki, kosmetyki - bez znaczenia! : ) Jedyna rzecz, której nie lubię kupować to spodnie, ponieważ bardzo długo muszę przymierzać i ciężko jest mi dobrać idealny fason.
Najbardziej lubię kupować buty.
Ja akurat bardzo lubię zakupy. Czy to jakieś drobiazgi do domu, czy ubrania, książki, kosmetyki - bez znaczenia! : ) Jedyna rzecz, której nie lubię kupować to spodnie, ponieważ bardzo długo muszę przymierzać i ciężko jest mi dobrać idealny fason.
Najbardziej lubię kupować buty.
Chcialabym tak
Dla mnie kazde zkupy to meka
Oprocz ogrodniczych
Na kwiatki moge wydac cala wyplate i tak mi bedzie malo ![]()
No tak, martinez by cos poradzil
Wg mnie cos ci sie przestawilo w jezyku slownika. U mnie robisz tak : majac otwarte okno z tekstem, np okno wiadomosci email klikasz prawym, nastepnie w liscie wybierasz "słownik" i klikasz polski ![]()
Cześć, dzisiaj w końcu słońce od rana
od razu lepiej się wstawało
I Bubuś, Justyna nie jesteście same - mnie też zakupy i łażenie po sklepach nie kręcą specjalnie. Nie wiem w sumie jak można każdy weekend czy popołudnie spędzać łażąc po sklepach w galeriach handlowych. No chyba, że ktoś się pasjonuje modą itd to wtedy chyba mogłabym to jakoś zrozumieć bo to jak moje koniowate (w sensie, że każdą wolną chwilę mogę u nich spędzać). Także ja do sklepu nie chodzę, nie chodzę aż mnie w końcu wena najdzie i wtedy idę i próbuję za jednym zamachem zrobić jakieś większe zaopatrzenie ![]()
hmm,spróbuję w takim razie coś pokombinować jak wrócę:)
Ale dziś faktycznie ładne słoneczko mi do moich 4 ścian z 3 oknami dachowymi zagląda;D Choć ja,zapobiegliwa,nie zrzuciłam jeszcze zimowego dozienia. płaszcz,czapa i gruby szalik. Nie będę sie narażać. A nuż jak będę wracać do domu to spadnie śnieg.. kto wie;)
Justyna ja to dzisiaj widziałam już taką Panią co to schowała zimowe rzeczy do szafy, ale chyba trochę przegięła. Koszulka i na to lekka skórzana kurtka - oczywiście rozpięta.
teraz się zacznie rewia. I znów będę podziwiać kobiety w balerinach rpzy +5, bo trochę słońca wyszło.
Ja tam dbam o siebie,odpukać nie zdarzyło mi się poważniej chorować w tym sezonie i niech tak zostanie:)
A niech łażą nawet z gołymi tyłkami
Ja wiosną długo nie mogę przerzucić się na lżejszy strój, czapkę to jeszcze w kwietniu zdarzało mi się nosić (normalnym kwietniu, ciepłym, słonecznym, a nie takim jak tegoroczny), podobnie jest z cieplejsza kurtką.
Młodzież w zimie w trampkach chodziła, więc balerinki na przymrozku im niestraszne
Sama ostatnio opatulona w szalik, zakapturzona i oczapiona po sam nos przyglądałam się małolacie, która na śniegu stała w trampkach i krótkich skarpetkach odsłaniających kostki..... I z pewnością jej ubiór nie wynikał z biedy...
No, chyba że umysłowej ![]()
Nie życzę nikomu źle, ale jak jedna z druga załatwią stawy, to będą nieźle kwiczeć. Wiem coś o tym, bo ja przez niedoleczoną w dzieciństwie grypę mam problemy, bardzo zmarznięte nogi to dla mnie ból nie do zniesienia ![]()
A ja w zimowce chodze i sie wlasnie przeziebilam... ;(
Bubuś: A czy olejek dziala na "zwykle krostki" ? Ja nie mam wypryskow, tylko male czerwone krostki to tu, to tam ![]()
jak masz tylko małe paskudki to może wypróbuj maseczką aspirynową+jogurt naturalny, ładnie wyrównuje koloryt i można się pozbyć pomniejszych chlolerek z buziala ![]()
mikam123 napisał/a:JustynaG- mam 159 roków i każdy uwiera
tyle dziesięcioleci człek dżwiga na ciele a we łbie wciąż kiełbie
159? No to wszystkich przebiłaś
Jesteś już w Księdze Guinnessa?
wciąż się staram
:):)
a w ogóle i szczególe, słooooońce widziano na naszej planecie !!!!! i to w okolicach krakowa !!!!!
łaaaaaał !!!! wyściubiłam nos zamrożony z ciemnej zapracowanej nory a tu taki suprajsik
aż gębę rozdziawiłam w zachwycie, nogi gdzieś tam biegły- bo spieszno jak zwykle- a oczyska przymrużone, dziób roześmiany- aż dziw, że komuś nie zrobiłam krzywdy- wpadając wykrzywioną facjatą na ludzia ![]()
mikam123 my również cieszymy się słońcem, które już niestety gdzieś się schowało;( Ale nie pisz posta pod postem, tylko edytuj swoje wypowiedzi. Zwłaszcza,że mamy wsród nas moderatorkę :>
Swoją drogą ten śnieg dziś rano...
Idę za tydzień do Łaźni na koncert Stanisławy Celińskiej "Nowa Warszawa". Podobno rewelacyjny,już nie mogę się doczekać:)
Hehe ja się powstrzymałam od komentarza o postach jeden pod drugim to Ty mnie Justyno wyręczyłaś ![]()
Ja się pytam gdzie jest słońce? no gdzie? wczoraj normalnie po południu jeździłam konno w kamizelce a dzisiaj to pewnie w jakimś skafandrze deszczo lub śniego odpornym będę musiała. O błocie już nie wspomnę.
Ja się pytam gdzie jest słońce? no gdzie? wczoraj normalnie po południu jeździłam konno w kamizelce a dzisiaj to pewnie w jakimś skafandrze deszczo lub śniego odpornym będę musiała. O błocie już nie wspomnę.
Kwiecień plecień bo przeplata... Trochę zimy,trocochę zimy-jak to się utarło w tym roku:D ale pod koniec tygodniu słupki rtęci mają sie podnieść znacznie.. Mam nadzieję że i słońce temu będzie towarzyszyć:)
Bubuś tam pewnie znów przeklina kierowców,którzy ochlapali jej białą kurtkę... Mogłoby się już skończyć, nie?:D A, jak tam Twoje włosy?? Odrosły? Mnie znów moje zaczynają wkurzać i mimo ogomnej chęci zapuszczenia chyba będę musiała coś z nimi zrobić:(
Dobry news... kasa się znalazła.. ufff
Okoliczności nie znam ale ważne, że już jest ok ![]()
Akurat jak wychodziłam to dopiero zaczynało padać, więc nie utworzyło się nic czym by mnie kierowcy mogli obryzgać ![]()
jeszcze inaczej zmodyfikowali to przysłowie, teraz brzmi ono : Kwiecień plecień, bo przeplata sama zima, gów..o z lata ![]()
Kto to jest St. Celińska?
Nie znam pani, powinnam? Nie mam głosu w firmowym pc, więc nie posłucham jej teraz ![]()
To aktorka, starsza już wiekiem:) Wygoogloj sobie,to na pewno rozpoznasz:) Super,że kasa się znalazła!! Pewnie kamień z serca:)
A przysłowie dobre,hehe;)
A no przecież, że znam ![]()
![]()
Nie wiem jak Wy,
ale ja niezmiernie się cieszę że ten ciągnący się jak flaki z olejem dzień w pracy dobiega końca.!
Ja przez ubieglotygodniowy spadek formy mam tyle roboty, ze dzien mija szybciej niz kiedykolwek do tej pory
Na szczescie wszyscy dostali takiego nadprzyrodzonego tempa pracy, wiec calosc prezentuje sie ogolnie na +
Czasem bywa, ze tylko ja sobie narzuce jakies dziwne normy i efekt jest taki, ze trace panowanie nad soba, jak kogos o cos pytam, a on nawet nie tknal swoich zadan przez co mnie hamuje ![]()
Ja mam dziś opcję agresora i wszystko(wszyscy) niebywale mnie wkurza.
Pogoda"ciężka"czy mi się wydaje? No tak,jak nie ma na co zwalić,to zawsze można na pogodę...
Zwalaj na pogodę, ona się nie obroni ![]()
Lista spraw do zrobienia ma na szczęście coraz mniej pozycji. Miejmy nadzieję, że ni nowego się na niej nie pojawi ![]()
Aleście się rozpisały ![]()
Miałam trochę czytania ![]()
Jeśli chodzi o zakupy to lubię buszować po ciucholandach, tam za grosze już kilka razy udało mi się kupić jakieś perełki dla mnie albo dla dzieciaków. Po galeriach nie cierpię łazić, bo mnie nudzi łażenie od sklepu do sklepu, do tego gorąco , duszno, tłoczno.
Chociaż przydałoby się kupić jakieś balerinki, ale za nimi na pewno nie pójdę do galerii.
Justyna ustawiłaś se już w kompie żeby nie podkreślało ci polskich wyrazów?
Po galeriach nie cierpię łazić,
Galerii Krakowskiej nie znoszę, ale "Kazimierz" i "Bonarka" mogą być.
Dziś byłam w tej drugiej z synem na wiosennych zakupach dla niego.
Ale z facetem to są konkretne zakupy: spojrzy, spodoba się, kupujemy.
Miłego wieczoru wszystkim.
Mi kazimierz i bonarka nie po drodze niestety... a kilka razy jak była to dużo mniej ludzi i przestronniej,to fakt. krakowskiej nie cierpię;(
Aneta, nie zmieniłam;/ cały czas mi podkreśla, złośliwość rzeczy martwych? Nie wiem gdzie w tym grzebać!
edit:zmieniłam, jest ok. Blondynka przed komputerem...:)
Ja również nie przepadam za galeriami, ale gdzie kupować ciuchy jak nie tam
Oczywiście tez nie we wszystkich sklepach. Uwielbiam promocje w c&a - ciuchy dobrej jakości i idzie wyłowić coś ładnego. Terranova czy jakoś tak tez ma ciekawe rzeczy. Nie lubię new yorkera - jak już sa jakieś ciuchy na promocji to zazwyczaj marnej jakości, chociaż raz kupiłam tam fajną wiatrówkę, dałam sporo dość, bo 80 zł, a to taka cienka szmatka, ale milion razy prana i dobrze sie cholera trzyma. Jutro będę ją farbować, bo mi się kolor znudził, a poza tym jak to latać 3 rok w tej samej kurtce, Horodyńska by mnie z błotem zmieszała ![]()
Czasem zajrzę do jakiegoś lumpexu ale odkąd moje życie przeniosło się w miejsce pracy nie udało mi się znaleźć ciucholandu, w którym mogłabym znaleźć coś ciekawego, zazwyczaj pojedyncze rzeczy. Bliżej niezrzeszone butiki, których pełno np na Długiej omijam szerokim łukiem, bo niestety ale tam mają drogo (przynajmniej wg mnie), a nie ma się co oszukiwać wszystko chińskie.
Jak byłam młodsza lubiłam kupować w dyskontach odzieżowych, teraz też czasem tam zaglądam, ale sam chiński szajs
Spodnie za 70 zł rozpadły się po tygodniu, a jak poszłam zareklamować, to pani stwierdziła, że musiałam zły rozmiar dobrać i były za ciasne (pęknięcie na linii pośladków), podziękowałam uprzejmie i zostawiłam spodnie na ladzie, pani protestowała, że mam to zabrać, ale wyszłam trzaskając drzwiami ![]()
Połówek często kupuje odzież w Tesco, z tej linii F&F czy jakoś tak. Powiem wam, że spodnie mają bardzo dobrej jakości. Za bojówki zapłaciliśmy coś koło 80 zł (cena regularna) i chodzi chyba 2, albo 3 rok, za takie zwykłe spodnie ni do jeans ni to sztruks czasem na promocjach płacimy 35 zł i chłopisko śmiga przez rok albo i dłużej. Podobnie jest ze swetrami, ładnie się piorą, nie robi się z nich szmata po drugim praniu ![]()
hehe fajne z was babki
Ja się wybieram do g. Kazimierz na zakupy z narzeczonym, z nim też się fajnie kupuje, szybko i konkretnie ![]()
Magda M
,dziękujemy i jeśli zawitałaś do naszej kafejki,wierzymy że jesteś równie fajna jak my. Mmay nadzieję że przekonamy się o tym przy następnym forumowym spotkaniu:) Padam dziś z nóg:) Dobranoc kobiety:) I mężczyzno! Martinez, co z Tobą??;)
ogromne sorki za nieregulaminowe wpisy ale jestem w tym zielona
a ten guzik -"cytuj posta"- aż kusi i myślałam, że tak "trza", gdy się chce komuś odpowiedzieć "personalnie"
miłego "łikendziku"
ps. aneta78, bubuś- ja też nie lubię długaśnych zakupów
zawsze gnam jak torpeda
teraz już wiem czemu
kręgarka mnie uświadomiła- albo siedzieć na pupce albo biegusiem- bo kręgosłupik do "dupki"
a dziatwa niech idzie się wyszumieć "łikendowo" za mnie
podwójnie
:):) niech będzie nawet poczwórnie
bo roboty w "cholerkę" było w tym tygodniu:)
Mikam Witaj. Nie możesz spać czy pracujesz? ![]()
a dziatwa niech idzie się wyszumieć "łikendowo" za mnie bo roboty w "cholerkę" było w tym tygodniu:)
U mnie cały weekend zapowiada się pracowicie, tydzień za krótki.
Czesc kobietki ![]()
Za oknem wiosenne...w koncu. Szkoda tylko, ze ja zamiast wyzywac sie na dzialce musze isc do pracy
Ale powalcze jak wroce ;P
Wczoraj zrobilam zakup zycia... kupilam "se" lopate
Kawal lopaciska
I walcowalam z ta lpata wzdłuż zakopianki, oczywiscie panom tirowcom i wlascicielom blach "KNT" (ach ci budowlancy), kobieta z lopata bardzo sie podobala, trabili jak najeci, jeden nawet sie zatrzymal i proponowal etat, "bo by sie im przydal taki pomocnik"... ![]()
Takze dla samotnych proponuje podryw "na lopate"
Mialam branie jakbym przynajmniej w mini szla ![]()
Witam Was drogie kobietki...postanowiłam i ja się do Was przyłączyć...
Jest kilka nowych osób to może zorganizujmy kolejne spotkanie ? co wy na to ? pracusie ![]()
Bubuś chyba muszę spróbwać na łopatę w takim razie:D
Ehh,jestem bardziej zmęczona i niewyspana po tym weekendzie niż w tygodniu:) Ale słońce wyszło,od razu inaczej,wszystko się chce i mam tyle energii:)
Lilou,świetny pomysł! Ja jestem za. Tylko jeśli o mnie chodzi,to raczej nie dam rady w przyszłą sobotę.
Witam nowa kolezanke
Ja jesstem za spotkaniem, ale nie wczesneij niz za dwa tygodnie
Rozpoczelam przygode z angielskim, narazie z ogromna motywacja walcze sama i w sumie po tygodniu odkurzania dawno nieodwiedzanych zakamarkow mojego umyslu stwierdzam, ze nie jest zle
Po rozwiazaniu kilku testow z czasow, w wiekszosci przypadkow mialam powyzej polowy odpowiedzi poprawnych. Jak juz odkurze co nie co, to albo sie zapisze na jakies konwersacje, albo wyjade z naszego pieknego kraju w ciul
A co mi tam
Tesciowa mi nie bedzie pzynajmniej marudzic za uszami o wnuki ![]()
witam kasia 33 lata kurdwanów od pól roku w krakowie (praca męża)i jakoś nie moge sie odnalezć w tym miescie w swoim miałam mnóstwo znajomych pracę(kontynuuję ja na odległość ale w mniejszym zakresie)nie wiem co więcej no szukam koleżanek tak 25 plus do 45:)może jak poznam fajnych ludzi to nowe życie będzie mnie cieszyć od ponad 4 lat choruję na sm z tym że w tym temacie radzę sobie i staram się zachować normalność smilesmile
Kasiu witamy wśród Krakowianek ![]()
To może truizm, ale początki zawsze są trudne. Zwłaszcza w nowym miejscu, dodatkowo z wiekiem człowiek trudniej się przyzwyczaja.
Dziewczyny organizują czasem spotkanie, więc się na nie wybierz. Zaczęła się wreszcie wiosna
, pewno niedługo jakieś spotkanie się odbędzie.
Ale szukaj też towarzystwa w swoim otoczeniu.
luc: "Witaj. Nie możesz spać czy pracujesz?"
Witaj
Takie życie freelancera
- czasem nic i stres, a potem kilka zleceń na raz i też stres, bo sen skarbem nieosiągalnym ![]()
Bubuś: "łopata"- łał wymyśliłaś sposób na speed randki
opatentuj i żyj błogo na mojorce, za mega pomysł z oprzyrządowaniem rolniczym ![]()
kupić, nie kupić
łopatę
oto jest pytanie ![]()
kasia 33 krak: witaj w tym zwichrowanym mieście, nie jestem krakuską z urodzenia tylko z przyplątania
i nie żałuję
tu naprawdę trzeba się bardzo mocno się starać by nie znaleźć przyjaznej duszy ![]()
Upss,widzę że 2 razy wkleiłam ten sam post.
To kolejnym weekendem jest weekend majowy.. kto wjeżdża,kto zostaje?
Miłej pracy kto w pracy,odpoczynku tym,którzy nie pracują:)
Cześć,
Witam też wszystkie nowe koleżanki ![]()
Spotkanie to bardzo dobry pomysł i jeśli o mnie chodzi to pewnie się jakoś dostosuję - byle to było po południu ![]()
Justyna zrobiłam porządek z Twoimi zdublowanymi postami ![]()
Do weekendu majowego jeszcze trzy tygodnie, nie wybiegam aż tak daleko w przyszłość ![]()
Jednak z racji pracy zostaje w domu:(
W branży w końcu nadszedł upragniony sezon, więc nie mamy długiego weekendu, do pracy chodzę w kratkę
1,3,5, wolny 2,4 w pracy ![]()
Lena,dziękuję:)
Ja też popołudniu , ok 17:00. Choć teraz czas wiosenny, to i później się spotkać mogę,jakby komuś odpowiadało bardziej:)
No myślę,że majowe spotkania to spokojnie można przenieść na 18
No i od razu czekam na propozycje jakiegoś fajnego ogródka, karmello zostawmy na jesienno zimowe spotkania
Wyjdźmy do ludzi ![]()
wyjdźmy!
niedawno do domu wróciłam i wiaterek taki nieprzyjemny..żałowałam,że nie mam czapki;(
Wracalam co prawda o 17 ale przegwizdalo mnie porzadnie, oczywiscie wypalilam sie na letniaka
Taki czlowiek stary a tak i jeszcze glupi ![]()
Ja dzis w trasie, wiec zycze milego dnia ![]()
no nie? Ja jakoś tez nie podążam za trendami, nie wyciągam balerin przy +5 i chodzę w skórzanej kurtce mimo mrozu. A czapkę zawsze mam w torebce,jakby co:D ale akurat wczoraj została w pracy. Ale muszę sobie kupić jakąś cieńszą,wiosenną. Ogólnie poszukuję płaszczyka, ale gdzież.. Przecież dla mnie jeszcze nie wyprodukowali ciuchów..;/
Chyba podupadam trochę fizycznie już:D ale trudno, jeszcze tyyle do zrobienia. Wiosenna energia mnie i tak rozpiera:)
E, ja tea nie chodze jeszcze w balerinach, po prostu ubralam ciensza kurtke i zrezygnowalam z czapki
Dzis juz pieknie slonko swieci ![]()
Witam wiosennie:)
Nie ukrywam,że prawie padam dziś na twarz;(
Wczoraj po koncercie Celińskiej ludzie z najróżniejszymi opiniami wychodzili. Ja ogólnie jestem zadowolona,podobało mi się. Co innego niż spektakl,co innego nić koncert. Pomijając,że jestem fanką ogromną koncertów na żywo. Nie jestem za to koneserem "tego rodzaju sztuki",więc nie będę sie za długo rozdwodzić żeby oceniać. Podobało mi się i już, szacunek dla p. Celińskiej:)
A teraz do pracy,bo dużo mnie dziś czeka!
Czyżbym słyszała w Twoim głosie pewien niedosyt? ![]()
U mnie wszystko na kupę się zwala
Jakieś zaległości się pojawiły i nie bardzo wiem skąd, czyżby ktoś kolejny raz zrzucił na mnie swoje obowiązki?.... 
AA no zapomniałam jeszcze dodać, że wyszłam z domu niezabierając portfela i śniadania... o portfelu skapnęłam się w busie - dobrze, że jeżdżę z tym samym kierowcą zawsze więc nie robił problemów, o śniadaniu przypomniał mi mąż, szkoda, że dopiero jak byłam 12 km od domu
Znalazłam jednak sponsora, szef nie dam mi umrzeć z głodu ![]()
napisałam Wam takiego ładnego posta,to pod koniec twoerzenia przerwano połączenie z internetem i.. nie będę się już powtarzać:) ogólnie było ok!
a,pewnie będzie dziś padać. Ba,pewnie będzie lało,bo ja nie mam parasola:)
A ja mam pranie na balkonie...
znowu będzie teściowa jojcyła, że mi pranie zalało.
Czy to naprawdę taki problem, że na pranie spadnie parę kropel deszczu, czy to tylko ona robi z tego kataklizm porównywalny do tsunami w Japonii? Podobnie jak mi coś z suszarki spadnie... nie chciałybyście słyszeć jej narzekania... ![]()
Cześć dziewczyny,
Kurczę wczoraj takie piękne słońce a dzisiaj się chmurzy i deszczem straszy. Wczoraj zresztą przy koniach robiłam w koszulce na ramiączkach (sąsiadka spotkana w windzie zwróciła mi uwagę, czy oby przypadkiem w takim krótkim rękawku się na miasto nie wybieram) a na ujeżdżalni czułam się jakby był środek lata
no może z taką małą różnicą że gzy nie latały i nie gryzły
Bubuś a teściową się nie przejmuj
dla mnie jest ok. dopóki moje pranie nie leży na ziemi pod blokiem
co nam się zresztą raz przydarzyło i w sumie zorientowaliśmy się tylko dzięki temu, że ręczniki sobie wisiały w nocy na balkonie i rano były mi potrzebne - wychodzę na balkon a tam ich nie ma. Wisiały na drzewie pod blokiem, podobnie jak reszta rzeczy z balkonu
w nocy była bowiem jakaś wielka wichura - dachy i linie zrywało a my oczywiscie spaliśmy sobie w najlepsze.
Cześć dziewczyny ![]()
Na wstępie przepraszam?chyba trochę zaniedbałem forum, zerknąłem raz czy dwa od czasu ostatniego wpisu... Na zerknięciu się skończyło :-/
Bubuś, szkoda tych 700, pewnie ani pieniądze ani winy się nie znajdzie?.Ok, kilkanaście wpisów poniżej doczytałem, że się znalazły, to świtenie
Wspominałaś, że pochłonęłaś dwie książki i nie masz nic na weekend. Czytałaś ?Ewangelia według Jezusa Chrystusa? ? Jose Saramago? Polecam, rewelacyjna pozycja, długa, ale warta przeczytania.
Pisałaś o torbie, sam ostatnio kupiłem taka przez ramie, ale oddałem po tygodniu i zwrócili mi pieniądze, bo się rozpruła na szyciu?po tygodniu! Ta co mam służy mi już 3 lata, ale zaczyna się sypać i nie mogę znaleźć godnej następczyni :-D
lilou22, Justyna jak było w fashion? Rozumiem, ze się wybawiłyście, a nie wybieracie się w nadchodący weekend gdzieś? Ja co prawda w sobotę mam w planach odwiedziny kumpla poza Krk, ale wracam wieczorkiem i chętnie się gdzieś przejdę, co by nie marnować sobotniego wieczoru ![]()
Justyna, kurczę, aż mi głupio, że się nie zjawiałem tak długo, a widzę, że coś z klawiaturą miałaś, ale jak doczytałem sprawa się wyjaśniła i wszystko gra, znaczy nie podkreśla ![]()
Hehe, a ja lubię zakupy, ostatnio dokupiłem sobie kolejne buty i dwie koszule :-D Ale mam jeszcze kilka rzeczy na liście do wykreślenia ![]()
Witam nowe koleżanki ![]()
A u mnie, cóż, pracy wiele, rusza duży projekt, w który jestem zaangażowany na własne życzenie ? dlatego też nie narzekam, wiele mogę się nauczyć, ale wiąże się to z tym, że po pracy kminie coś w domu, a niebawem będę miał popołudniowe zmiany [chyba po weekendzie majowym]. Ostatnio, w pierwszy tydzień kwietnia było spotkanie z pracy z projektu [na którym wcześniej pracowałem], wybrałem się, ale towarzystwo nastawione na siedzenie, a mi się nogi pod stołem ruszały, jak to zauważyły koleżanki, ale, że dawno się nie widziały, to tylko na jakieś dwie piosenki wyszliśmy na parkiet. Oczywiście nie obyło się bez typków którzy stoją na parkiecie, by stać?no i co zrobisz. Zebrałem się około 2 do domu, ale postanowiłem zahaczyć o kiełbaski z Nyski przy Hali Targowej?i tu historia:
Kolejka na około 15 osób przede mną, więc czekam?no i się skończyły. Świetnie. Zanim jeden pan przywiózł postanowiłem iść na autobus, bo nie krótko bym się naczekał. Była jakaś bójka, kompletnie pijany chłopak ma ostatecznie złamany nos i łuk brwiowy, ale zaczepiał ludzi, swoją wściekłość wyładowała na nim jedna z dziewczyn, której to chłopaka zaczepił...on jej 'oddał', miała zakrwawiony nos. Dla tamtego miarka się przebrała i wtedy ktoś nim rzucił o chodnik, zwyzywał i chyba wtedy złamał nos. Ale postawa tamtego, któremu ktoś bije dziewczynę była tchórzowska. Jak można stać i patrzyć jak dziewczyna mówi to obcego nawalonego typka, by odszedł w spokoju? Najgorsze jest to, że on po tym, jak tamten ją uderzył nic nie zrobił, ktoś inny z tłumu zareagował. Co to za facet? Tu koniec historii. Po chwili poszedłem na bus.
W ostatnie weekend, dokładniej w piątek również wybrałem się z kumplem na rynek, ale tym razem z kolei parkiet się szybko zapełnił w jednym i drugim klubie, więc nie tańczyłem w ścisku i poszedłem na bus. Obyło się bez bójek, przynajmniej żadnych nie uświadczyłem.
Aaa, no i dalej robię tą 6Waidera, już 5 tydzień dzień w dzień ciągnę, i powoli zaczyna mnie to nudzić, ale skoro już tyle robię, to skończę, zobaczę co z tego będzie.
Ok, tyle ode mnie.
Jak Wam mija tydzień, już prawie po środzie :-)
Co w planach na wieczór?
Lena a gdzie jeśli można wiedzieć jeździsz konno ? Ja dawno temu jeździłam i czasami mi tego brakuje ...
O nie wiedziałam, że na forum jest kolega
Miło poznać !
Ja jutro mam egzamin, także plany na wieczór są dość marne, bo skupiają się na nauce - niestety przedmiotu, który kompletnie do mnie nie trafia, ale cóż - jakoś trzeba przetrwać ![]()
No martinez szacun za dlugasnego posta ![]()
Tez kiedys cos tak dlugiego napisze, jak tylko znajde chwilke
Dobranoc ![]()
Taaak,martinez -gratulujemy długiego posta:D i cieszymy się. Twoja wina pod postacią nie zaglądania na forum została odkupiona:) Mój plan jest taki żeby iść spać słuchając ukochanego Roda Stewarta,bo niedawno wróciłam a jestem wyczerpana w dalszym ciągu;(
Lilou mówił że było ok,chyba...:d ja w każdym razie zachwycona nie byłam i wiem, że długo w tej dyskotece nie zawitam,mimo ogromnej sympatii jaką do niedawna darzyłam tamto miejsce. Ale jak Tobie tak się chce ruszać, to koniecznie musisz gdzieś spróbować swoich sił:) Ja będę w piątek prawdopodobnie na rynku gdzieś. Średnio mi się będzie chciało coś czuję,ale jak już się umówiliśmy.. Także bierz kumpli i możemy się gdzieś umówić:)
gcovalska-trzymam kciuki:)
Hej ![]()
A ja dzisiaj byłam na Pole dance nie byłam do tego przekonana, ale koleżanka wyciągnęła mnie. I wiecie co... spodobało mi się HIHI.
Martinez i Justynka ja w week tradycyjnie bedę gdzies krązyć wiec możecie dać znać gdzie będziecie ![]()
Wow Martinez szacun - nie ma to jak powrót na forum po dłuższej nieobecności, ale taki od razu z przytupem bym rzekła nawet
Dobrze, że Ci się nowy projekt szykuje - zawsze to jakieś ciekawe doświadczenie.
gcovalska powodzenia na egzaminie. A jeżdżę w prywatnej stajni niedaleko Dobczyc i czasem jeszcze u koleżanki, która ma kuce felińskie koło Wieliczki.
lilou kurczę do pole dance to trzeba pewnie mieć niezłą siłę w rękach i w sumie zastanawiam się jak wygląda taka nauka ![]()
lilou to jak taki pole dance zaprezentujesz w sobotę na parkiecie to będzie się działo
Tyle słońca w całym mieście.... i nawet do Myślenic dotarło
Siedzę w pracy i ledwo wytrzymuję
Jak chce do ogródka ![]()
Właśnie do mnie dotarła wiadomość, że w najbliższy weekend można zgarnąć sadzonki kwiatków lub krzewów za puszki,zużyte baterie lub butelki PET. Szczegóły akcji znajdziecie tu -> http://www.czystaakcja.pl/aktualnosci.php?id=66
Oj trzeba mieć siłę w rękach a mi jej brakuje ;p... co zdziwiło mnie, że to jest naprawde proste i polecam wam dziewczyny. Ja osobiście chce pojsc jeszcze raz ![]()
Moj połówek zle zareagował na ten rodzaj tańca i mysli ze skończe w nocnym klubie. haha
Bubuś, czytałam też o tej akcji. Ciekawa jestem,czy cieszy sie powodzeniem.
Dziś można było się opalać,nawet u mnie słońce przygrzało:p
A martinez zrobił szał swoim długim postem:d Zareklamowałam torebkę,mają niby naprawić.. Szczerze myslałam,że oddzadzą kasę od razu,bo..juz mi się nie podoba;(
Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 44 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kraków forum - Krakowianki poznajmy się :)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024