Ismeno ja także związałem się z kobietą z którą miałem silną więź i ona gdybym do niej przyjechał bez wahania rzuciłaby się w moje ramiona, wiem że na mnie czeka ale ja do niej nie wrócę... Różnica jest taka że ona nie umiała zabiegać, walczyć o związek choć chemia i seks były niesamowite... Jednak nie tylko tym człowiek żyje w związku i ja to zrozumiałem. Potem próbowaliśmy się zejść po pół roku po rozstaniu ale nawet się nie spotkaliśmy, zauważyłem że dalej nie przejawia chęci zawalczenia o ten związek tylko chciała abym to ja walczył o nią a ona tylko wyczekiwała rycerza na białym koniu. Skończyłem z tym więc definitywnie. W moim i tej kobiety związku różnicą jednak było to że obydwoje próbowaliśmy sobą manipulować i okłamywaliśmy siebie nawzajem, choć tak naprawdę to ona pierwsza przerwała tę sielankę poważnym kłamstwem. Dalej już poszło lawinowo. Potrzeba naprawdę wielu miesięcy by zrozumieć że samą chemią nie da się ze sobą być, ja mam lepiej niż Ty bo ona jest daleko ode mnie, 600km, gdyby była w tym samym mieście to włos mi się jeży na głowie co mogłoby się między nami wydarzyć, na pewno nic dobrego poza wspaniałym seksem. Ismeno pomyśl o zmianie miejsca zamieszkania i to jak najdalej od nigo, to pomoże, naprawdę, pomoże bo odległość bardzo wpływa na więzi telepatyczne, już nie ma takiej mocy kiedy ludzie są od siebie oddaleni. Wiem bo mam teraz taką przyjaciółkę, prawie siostrę można by powiedzieć, która kiedy tylko oddalam się od niej czuje mniejsze przyciąganie, więź...ale też większy niepokój. Radzę, wiej od faceta jak najdalej.
wreszcie ktos szczerze do mnie pisze...Podoba mi sie ,ze nie oceniasz mnie,ze bylam w patologii(bo bylam),ale spojrzales na to od innej strony.Nienawidze takiego spojrzenia bialo-czarnego,przeciez to wszystko jest megaskomplikowane.Wiem co to jest kontakt telepatyczny,wspolodczuwanie etc...Pracuje w Niemczech i...niestety tam tez to dziala.Dopiero jak sie doeidzialam o ciazy Gelsonimy,poczulam jego odciecie-nie odbieram juz kompletnie nic.O jej,przeholowalam piszac takie intymne rzeczy jak w tym poscie-wza to podreczyc,ale przezyje...Pzdr.