A co osiągnie będzie miał co do lodówki włożyć bo gospodarki nie ma rozwiniętej na dużą skalę i nie zamierza jej rozwijać, lecz pozostać na jednym koniu i krowie i tak sobie żyć, więc czego można oczekiwać po tych 30 latach?
Podobne tematy
a ty co takiego osiągniesz z pracy u kogos?
A co osiągnie będzie miał co do lodówki włożyć bo gospodarki nie ma rozwiniętej na dużą skalę i nie zamierza jej rozwijać, lecz pozostać na jednym koniu i krowie i tak sobie żyć, więc czego można oczekiwać po tych 30 latach?
On ma ustalone poglądy na swoje życie - chce żyć i pracować na wsi.
Ty masz ustalone poglądy na swoje życie - chcesz żyć i pracować w mieście.
Nie jesteście związani ze sobą (przynajmniej nic na ten temat nie wspomniałaś). Czemu więc tak emocjonalnie podchodzisz do jego wyborów?
A dziwię się dlatego gdyż to ciężka praca, mało takich młodych chcących pracować na roli i codziennie dbać o zwierzaki, mnie to przerasta,nie potrafię się z tym zmierzyć
Ja nie wyzywam ich od wiesnikow to wyszło od WAS, CZYTAJCIE UWAŻNIEJ TO CO PISZĘ A NIE BĘDZIE NIEPOROZUMIEŃ OK
Nie, kochana. Ty pierwsza użyłaś w tym wątku słowa "wieśniak" i powtórzyłaś je jeszcze kilkukrotnie. Czytaj dokładnie.
No tak, ale czy ktoś odpowie po co funkcjonuje to forum?
2 główne funkcje:
1. pomoc w rozwiązaniu problemów
2. wymiana poglądów
Punkt pierwszy, ustaliliśmy, Ciebie nie dotyczy (nie masz przecież z tym problemu
)
Punkt drugi, najwyraźniej, również Ciebie nie dotyczy. Pytasz: "co sądzicie o tym chłopaku?". Wszyscy odpowiadają, że jest normalny, że nie widzą w jego zachowaniu nic dziwnego to Ty się jeżysz i twierdzisz, że "pisane jest ci wszystko na przekór". Muszę Cię uświadomić: tak właśnie wygląda wymiana poglądów. Nic nie poradzę na to, że akurat tak się złożyło, że wszyscy mają poglądy inne niż Ty się spodziewałaś, że mają...
Dyskusja polega na tym, że ludzie używają argumentów. Twój sposób prowadzenia dyskusji polega na upartym powtarzaniu, że nie umiemy czytać, bo Ty wcale nie napisałaś tego co napisałaś...
Stąd moje pytanie: po co założyłaś ten wątek?
A tak na serio: Tu naprawdę jesteś po 30-tce?
BOZIU MI RĘCE OPADAJĄ, NIE POTRAFIĘ JUŻ INACZEJ TEGO PRZETŁUMACZYĆ, ŻE PRACA ROLNIKA BYŁA, JEST I BĘDZIE BARDZO CIĘŻKA, MYŚLĘ ŻE KAŻDY O TYM WIE, I CZEMU SIĘ KOMUŚ DZIWIĆ ŻE NIE CHCE I NIE POTRAFI SIĘ Z TYM ZMIERZYĆ, BO GDYBY MI PRZYSZŁO WYBIERAĆ NAJCIĘŻSZE STUDIA A BYCIE ROLNIKIEM TO WYBRAŁABYM STUDIA, BYLE NIE TA ORKA NA ROLI,
Nie nadaje się do pracy na roli, nie mam aż tyle krzepy do aż tak ciężkiej pracy, z tym chłopakiem nie jestem związana emocjonalnie, ponieważ białe z czarnym nie zgodzi się, mam swojego on również nie lubi rolnictwa i jest ok
Ok będę pracować na roli bo tak trzeba będę wówczas zdrowo myślała i tak dalej
75 2014-11-08 12:29:31 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2014-11-08 12:32:20)
Nie musisz "krzyczeć". Każdy rozumie, o co Ci chodzi. Twoje poglądy natomiast to wynik niewiedzy. Orka? O orce mogła być mowa jakieś 50 lat temu. Teraz co najwyżej może być to ciężka praca. Taka, jak każda zresztą. Jako żona sadownika wiem, co piszę. Oczywiście Tobie taka praca nie musi odpowiadać. Ludziom na forum chodzi raczej o Twoje płytkie stereotypowe podejście do tematu i brak szacunku dla ludzi ze wsi. Bo to akurat się rzuca w oczy w Twoich postach. Wielu użytkowników poczuło się wręcz osobiście urazonych. Masz więcej lat ode mnie, ale w swych opiniach nie masz racji, raczej dużą niewiedzę...
TY nie chcesz pracować na roli i nie nadajesz się do tej pracy.
ON chce tak pracować i wybrał taki styl życia.
Ty masz prawo NIE PRACOWAĆ na roli, on ma prawo tam pracować. Ty masz prawo nie lubić takiego stylu życia, on ma takie samo prawo taki styl życia lubić. Ty nie musisz zmieniać swojego podejścia, on też nie.
I wszystko byłoby w porządku, gdybyś Ty nie uważała, że jedynym dowodem na normalność Twojego podejścia jest uznanie za nienormalne jego podejścia.
Czy tak trudno pojąć, że oboje macie NORMALNE poglądy?
Pelagia ja Ci proponuje wyjazd do jakiegos gospodarstwa tak na miesiac co najmniej i zobaczyc jak wygląda tam życie.
W czym Ty masz problem w ogole?
Chlopak chce pracowac w polu to niech pracuje,teraz moze miec jedna krowe i konia,za 10 lat moze miec dobrze prosperujace gospodarstwo z setkami krow i hektarow.
Rownie dobrze Ty po najcięższych studiach za 10 lat mozesz nie miec nic,a jedynym.twoim osiagnienciem bedzie praca w markecie za marne grosze.
Przestan pic mleko,jest jajka,warzywa itd wszak to pochodzi o rolnika ktory byl taki glupi bo postanowil cieżko harowac zamiast zamieszkac sobie w miescie i zyc jak pan.
Edytuj swoje posty a nie piszesz jeden pod drugim
Nie ma co sie od razu spinać , kazdy robi to co chce robić w życiu.
Jeden będzie rolnikiem a drugi prawnikiem.
Co w tym dziwnego ? Hm
Ty jestes zdziwiona ze nikt sie z Toba nie zgodził. Tu tkwi problem.
79 2014-11-08 13:12:03 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-08 13:18:49)
Jak dla mnie bajka, chłopak ma swoje ambicje, nie w głowie mu imprezy i facebooki, wie czego chce, nie idzie z tłumem, młodych zombie. W czym problem bo ja problemu nie widzę. Lepsza by była praca na kasie w sklepie, mała kawalerka i przepijanie wszystkiego co się zarobi? Dziwne podejście.
Ludziom się coś poprzewracało, szczyt marzeń i ambicji to mieszkanie w mieście, i zapierniczanie na etacie? No spoko wiele osób tak robi, ale co jest złego w tym że ktoś chce czegoś innego?
Na mnie też ludzie patrzą się jak na wariatkę kiedy mając 24 lata mówię że moim marzeniem jest dom z leśną działką, własna krowa i kurki, a ja chcę spokoju nie interesuje mnie współczesna pogoń nie wiadomo za czym. Bo jak to dom na odludziu, ze zwierzętami którymi trzeba się zajmować? No właśnie tak.
Zastanawiam się jeszcze nad tym, skąd, w wyobrażeniu autorki, biorą się rolnicy?
Bo jeśli 20-latek z zamiłowaniem do rolnictwa jest dla niej przypadkiem odosobnionym - to skąd, wg niej, biorą się rolnicy 30-letni i starsi? Przecież to nie są zesłańcy na przymusowych robotach... Chyba oczywistą oczywistością jest, że najpierw musi być młody chłopak, który chce tę ziemię uprawiać, żeby później mógł być starszym rolnikiem
A ponieważ rolnicy nie są gatunkiem na wymarciu, więc takich młodych chłopaków na tym świecie trochę musi być. Do tego musi tez być trochę dziewczyn podzielających to podejście, w przeciwnym wypadku i tak rolnicy by wymarli ![]()
Pewnie autorka myśli ze rolnicy od razu rodzą sie i maja 60 lat ![]()
Ok w porządku zgadzam się, ale ja tej dziwoty nie pozbęde się, ale zarazem wiem że muszą być tacy ludzie i nie mam im nic do zarzucenia, dla mnie bycie rolnikiem równa się to samo jak bycie w ciąży a następnie ten straszliwy poród, jedno i drugie to okropna katorga, ale nie mowie że tak w życiu nie powinno być, nie wyzywam ciężarnych, zgadzam się iż tak musi być, ale na to też nie wpisze się.
83 2014-11-08 14:15:48 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-11-08 14:16:40)
Mysle że jednak u Ciebie to nie chodzi o dziwienie się że ktoś chce byc rolnikiem,ale o to że to wstyd jest nim byc.
Co do porodów wiesz ile ja się nasłuchałm jaki jest straszny? A co się okazało? że wcale straszny nie jest,boli ale to się da przeżyć.
Ale mimo wszytko nie wpisze się ani na jedno ani na drugie, już taka jestem i taką będę,nic już mnie nie zmieni bo jestem już za stara.
85 2014-11-08 14:27:33 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-11-08 14:28:07)
Mylisz się człowiek moze się zmienic niezależnie od wieku.
Tak z ciekawości spytam czym się zajmujesz?
Zajmuje się domem, jestem bezrobotna, pracy szukam ale ciężko jaką kolwiek znaleźć, no cóż żyjemy tylko w Polsce a w tym kraju ciężko o wszystko.
87 2014-11-08 14:48:51 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-08 14:50:19)
To nie uważasz, że on wypada trochę lepiej?
Dziewczyny, u moich rodziców na wsi podwarszawskiej mieszka chłopak lat 27, zajmuje się gospodarstwem i wiecie co? Myślę że wielu dziewczynom kopara opada jak on przejeżdża na traktorze bez koszulki
Przystojny, kulturalny, obyty, inteligentny, czego chcieć więcej?
Niektórzy lubią pracę fizyczną i przy takiej się relaksują.
To niech sobie wypada, mi by wystarczyła zwyczajna praca, w zakładzie, szpitalu,sądzie, sklepie,bądź jakaś opieka w domu chorego, ale nie ma, nic nie ma a staram się jak mogę i potrafię.
Ale mimo wszytko nie wpisze się ani na jedno ani na drugie, już taka jestem i taką będę,nic już mnie nie zmieni bo jestem już za stara.
Ech, może w ogóle z domu nie wychodz, bo może Ci się przytrafić jakiś przykry incydent... Poród nie, bo boli. Praca na roli nie, bo katorga. Jakoś mnie nie dziwi, że nie masz pracy w ogóle... Masz prawo żyć według swoich wytycznych, ale powody, jakie podajesz są bardzo dziecinne. I naprawdę ciężko mi uwierzyć, że pisze to ponad 30-letnia kobieta.
To niech sobie wypada, mi by wystarczyła zwyczajna praca, w zakładzie, szpitalu,sądzie, sklepie,bądź jakaś opieka w domu chorego, ale nie ma, nic nie ma a staram się jak mogę i potrafię.
Akurat opieka nad chorą osobą jest bardzo ciężka. I to nie tylko fizycznie, ale i psychicznie...
To są jakieś jaja. Kobieto wyśmiewasz chłopaka który choć młody to wie czego chce i dąży do celu, ty chodź nie jesteś już nastolatką nie wiesz czego chcesz i w dodatku używasz kiepskich wymówek. Praca jest, tylko pewnie nie taka jaką Ty być chciała, albo pracodawcy widząc Twoje podejście nie mają ochoty z Tobą pracować co mnie nie dziwi, bo zatrudniając 30 letnią kobietę oczekuje się od niej czegoś więcej niż dziecinnego marudzenia nie wiadomo na co. Zanim zaczniesz szukać źdźbła w oku bliźniego znajdź belkę w swoim jak to się pięknie mówi, bo na razie to ja to widzę tak, jest sobie młody, ambitny, pracowity chłopak i jakaś dziwna zdziecinniała kobieta która sama nie wie czego chce i zamiast spojrzeć na siebie i na swoje życie z frustracją czepia się innych którzy radzą sobie lepiej.
Ok więc z tego co piszecie wyciągam taki wniosek :muszę się zdecydować na dziecko mimo mojego chorobliwie lęku, i pracować na roli mimo tego że nie lubię, muszę zdecydować się na to to wówczas będę traktowana jak po 30, tak to o to chodzi?
Chodzi o to ze zachowujesz sie jak dziecko a nie 30- letnia kobieta.
Nie pracujesz, jestes na utrzymaniu faceta. Wymyślasz gdzie byś chciała pracować.
A w ogóle masz jakieś doświadczenie ? Czy aby masz doświadczenie w narzekaniu ?
P.s a co Ty w ogóle lubisz ?
Sorki ze post pod postem.
Doświadczenie mam spore w opiece nad chorymi bo taki mój zawód, mogę pracować w sklepie również mam duże doświadczenie, mogę robić wiele byle była praca
Wiele mozesz robić byle żeby praca byla - ale w gospodarce to nie chcesz robić.
Ok jestem dziecinna bo nie pasuje mi praca na roli i rodzenie dzieci, bo to tylko na tym świat polega na czym innym już nie,no nawet to rozumie hihi
A nie będę bo nie mam pola kasy również nie żeby się postarać o nie,więc tak się składa że pewnie nie będę
Ok więc z tego co piszecie wyciągam taki wniosek :muszę się zdecydować na dziecko mimo mojego chorobliwie lęku, i pracować na roli mimo tego że nie lubię, muszę zdecydować się na to to wówczas będę traktowana jak po 30, tak to o to chodzi?
Nie, nie musisz. Nie musisz ani urodzić dziecka, ani pracować. To Twoje życie, Twoje wybory. Tylko ze argumenty, jakie podajesz są dobre dla 14-latki, a nie 30-letniej kobiety. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to chłopak, o którym tak naprawdę mowa w tym wątku musi zrezygnować z roli, musi dobierać sobie towarzystwo rówieśników i musi słuchać koniecznie muzyki rozrywkowej. Wówczas będzie traktowany jak "normalny", tak? O to chodzi?
Pole Lubie i rodzenie dzieciaków aż nie mogę się doczekać jednego i drugiego
Ok już wszystko zrozumiałam życie polega wyłącznie na rodzeniu dzieci i pracy w polu
pelagiaa, po raz kolejny proszę, byś korzystała z opcji "Edytuj" zamiast pisania posta pod postem.
Na koniec chciałam tylko dodać że to nie jest normalne wyrażanie poglądów z waszej strony ale zwyczajna ludzka złośliwość pa żegnam, debatujcie sobie same między sobą o polach i pracy na wsi, bo widzę że i tak się nie dogadamy a to tylko szkoda zdrowia na takie wiejskie bzdury. ŻEGNAM POWODZENIA W PRACY NA ROLI OBY WAM TO WYSZŁO
Ok już wszystko zrozumiałam życie polega wyłącznie na rodzeniu dzieci i pracy w polu
Życie polega na wielu rzeczach. Między innymi na rodzeniu dzieci i pracy w polu. Co w tym dziwnego? Natomiast w Twoim przypadku polega na siedzeniu w domu i bezsensownym stukaniu w klawiaturę. Bo żeby chociaż z sensem było... Wybacz, ale ja tu widzę sfrustrowana kobietę, która przegrała życie i próbuje przekonać wszystkich wokół, że tylko jej decyzje są najlepsze, co ma na celu utwierdzenie Cię w przekonaniu, że dobrze pokierowalas swoim życiem...
Na koniec chciałam tylko dodać że to nie jest normalne wyrażanie poglądów z waszej strony ale zwyczajna ludzka złośliwość pa żegnam, debatujcie sobie same między sobą o polach i pracy na wsi, bo widzę że i tak się nie dogadamy a to tylko szkoda zdrowia na takie wiejskie bzdury. ŻEGNAM POWODZENIA W PRACY NA ROLI OBY WAM TO WYSZŁO
To o czym Ty chciałaś dyskutować, jeśli nie o pracy w polu między innymi??? Jak Boga kocham, frustratka...
rolnik nie założy tematu, gdzie chciałby dyskutować nad wyższością pracy na roli a pracą w biurze bo zwyczajnie ma ważniejsze zajęcia niż bezsensowne gadanie,
co do pracowania na roli to trzeba umiec, zresztą ty nawet nie wiesz ile osob z nas pracuje na roli wiec komu te zyczenia nie wiem
tez zegnam cie bez zalu pelagiaa
Ale czy Tobie ktoś karze pracować na roli? O co Tobie chodzi? Chłopak robi co chce i co Tobie do tego?
No chyba że to jakiś Twój amant i goni Cię do takiej roboty i zwyczajnie nie powiedziałaś nam wszystkiego. Jeśli tak jest to znajdź sobie kogoś innego, a jeśli to TYLKO znajomy to co Cię to obchodzi co on robi?
Ech, szkoda nerwów. Pelagia ma swoją wizję świata, swoje pojęcie normy i nic tego nie zmieni. Ona chyba sama nie była pewna o co jej chodzi i o czym chce dyskutować...
Pelagia a moze Ty piszesz o swoim facecie? Moze to jego ciągnie na wieś,w pole a ty na siłę szukasz poparcia że praca na roli jest paskudna ,żeby przypadkiem tam nie wylądowac?
110 2014-11-08 19:58:26 Ostatnio edytowany przez Rockfor (2014-11-08 19:58:54)
Trzeba szanować wybór każdego człowieka, jaką wybrał sobie ścieżkę zawodową. Owszem nie zawsze to udaje się, ale chęci też liczą się. Autorce nie jest to zrozumiałe, że ktoś może mieć zupełnie inne zdanie i preferencje, zwyczajnie brak tolerancji w tej kwestii. Ciekaw jestem co by powiedziała np. na takiego hydraulika, który to nie raz w g****e musi grzebać się, skoro ludzi na roli od wieśniaków wyzwała.
P.s.
"Wieśniaków" można spotkać zarówno na wsi, jak i w mieście. I z mojego doświadczenia, w tym drugim przypadku, prawdopodobieństwo jest znacznie wyższe.
Doświadczenie mam spore w opiece nad chorymi bo taki mój zawód, mogę pracować w sklepie również mam duże doświadczenie, mogę robić wiele byle była praca
Piszesz ze masz doświadczenie w opiece nad chorymi. Wiesz to tez kawal roboty, trzeba mieć mocna psychikę bo chorzy są różni, praca w sklepie również do lekkich nie nalezy . Wiec dziwię sie ze masz jakieś "ale" do pracy na gospodarce. Ona również jest ciezka jak te zawody które wymieniłaś.
112 2014-11-08 22:17:02 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-11-08 22:31:49)
pelagiaa napisał/a:Doświadczenie mam spore w opiece nad chorymi bo taki mój zawód, mogę pracować w sklepie również mam duże doświadczenie, mogę robić wiele byle była praca
Piszesz ze masz doświadczenie w opiece nad chorymi. Wiesz to tez kawal roboty, trzeba mieć mocna psychikę bo chorzy są różni, praca w sklepie również do lekkich nie nalezy . Wiec dziwię sie ze masz jakieś "ale" do pracy na gospodarce. Ona również jest ciezka jak te zawody które wymieniłaś.
Własnie Pelagia wiesz ja mam powiedzmy doswiadczenie jak wygląda opieka nad chorą osobą,jak wygląda praca w sklepie i jak wyglada praca rolnika.Wiesz co bym z tych 3 wybrała? Pracę rolnika bo pracuję dla siebie nie innych chociaz sie narobi,bo wiem jak cięzka fizycznie, psychicznie jest praca i opieka z chorą osobą.Praca w spożywczym czy markecie też lekka nie jest.
Ja również sie dziwie autorce. Podała takie zawody które nie są w cale lekkie a tak trzyma sie kurczowo tego ze na gospodarce to ona robić nie będzie.
Prawdziwa trollica dajcie spokój. Nie karmcie trolla bo to sensu nie ma.

Lily89
fajny obrazeczek
no i masz racje nie ma co karmić trolla ![]()