Witam 
Na poczatek wroce do pierwszego postu.
Chyba wiekszosci juz umknelo, ze autor majac juz 3 dzieci i "panne" ( tak tak Robercie, tak piszesz o swojej kobiecie i matce trojki swoich dzieci, staz 10letni
) zerwal z nia przed dwoma laty, sam tak to okreslil w koncu z dziewczyna sie zrywa. To zerwanie trwalo pol roku a on nadal z nia mieszkal!
Zacytuje
"2 lata temu był taki okres że zerwałem z nią ...ale mieszkaliśmy razem...i zacząłem jej ostentacyjnie pokazywać że niedługo na jej miejsce wskoczy inna kobieta,doszło do tego ze pytałem jej czy dobrze wyglądam, bo sie umówiłem z dziewczyną,a ona na to ze naprawde fajnie wyglądam ...oczywiscie ja poszedłem na te randkę by wzbudzić zazdrość ale to nic kompletnie nie dało...pół roku nie byliśmy razem a ona nie prosiła mnie nigdy o rozmowe,,o powrót...a jednoczesnie żeby było jeszcze smieszniej ona oznajmiła ze sama nigdy ode mnie nie odejdzie,jesli ja chcę to ok ale ona nigdy."
Juz po tym poscie mozna wywnioskowac, ze jestes Robercie niepowazny, nieodpowiedzialny, chwiejny emocjonalnie, niedojrzaly, do tego MANIPULAT.
Tutaj na forum tez Ci swietnie idzie 
Ja od pierwszych stron widze ze masz zadatki na zachowania psychopaty.
Kiedys trafilam na takiego typa ale i na biernego tez tak dla rownowagi.
Chciales zrobic przerwe, proponowales kilka miesiecy bez kontaktu.
A co z dziecmi?!
Ich nie ma one nie istnieja.
Ona chciala dzieci, laskawie sie zgodziles.
Nie wstyd Ci pisac takie rzeczy, w jakim swietle stawiasz samego siebie?
Spojrz na to z tej strony.
Gwaltem Cie wziela?
Moze powinna wtedy bys byl chociaz na chwilowym haju emocjonalnym.
Chcesz sobie rekreacyjnie popukac w czasie przerwy?
Odbic sobie te pierwsze dwa tygodnie, kiedy sam uznales ze juz jestescie ze soba.
Dalej siedzi Ci to jak zadra?
Pieniadze macie wspolne czy kazdy swoje?
Pisales cos w ramach przykladu o SKLADANIU sie na skok spadochronowy.
Myslales dlaczego ona z Toba jest?
Moze dlatego ze dajesz jej to co miala w domu?
Analizujesz jej dziecinstwo rodzine a co z Twoja?
Twoje kontakty z matka, ojcem.
Moze masz duzy deficyt uczuc i uwagi z czasu dziecinstwa, a teraz chcesz to nadorobic i wypelnic luke?
Chcesz ja caly czas ustawiac, karcisz dla jej dobra no ale potem jest wszystko dobrze.
Zupelnie jak u Ciebie w domu.
Piszesz ze ja wyzywales ale tylko jak Cie sprowokowala wystarczajaco.
Jak to wyglada?
Jestes przemocowcem.
Nie ja tu powinnismy analizowac.
Dzieczyny pisza ona ona ona, a co my o niej wiemy Drogie Panie? I Panowie 
Tylko to co nam Robert napisze a jego obraz juz mamy i to swietny, wiec dlaczego tak latwo i tak krytycznej ocenie jest poddawana jego zona?
Ja Twoje uczucia Robercie swietnie rozumiem ale Twoja zachowania juz dawno przekroczyly granice.
Co do jej biernosci, to w czesci przypadkow po prostu pewnie nie chce doprowadzic do eskalacji sytuacji. Ignoruje Twoje zaczepki i ostentacyjne zachowania ( sciaganie rzeczy w kinie, sapanie, wracanie kilkadziesiat metrow przed nia, chlopie co Ty robisz
), bo wie jak to sie skonczy! Wie ze doprowadzi to do klotni. Ty prowokujesz bo chcesz sie wyladowac i to na niej! Ona Cie ignoruje wiec to rodzi Twoja frustracje, bo nie umozesz sobie ulzyc.
Ale w sumie to co robi to jest najsensowniejsza opcja, bo co robic z kims takim?
Siedziec i tlumaczyc jak dziecku, wyjasniac wszystko anazlizowac?
Dla mnie to wyglada tak, ze napisales tutaj bo chciales rozwiazania jak ja zmienic na swoja modle.
Dlaczego nie zmienisz siebie?
Dla Twojej zony mam rade, moze przeczyta.
Niech idzie do psychologa SAMA i sama ma przejsc terapie, bez Ciebie!
Skupic sie na sobie.
To tez jest po czesci rada dla Ciebie, bo ona po dobrze przeprowadzonej terapii sie zmieni 