Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 106 z 106 ]

66

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

incognito ....tacy ludzie nigdy się nie zmienią, a najgorsze jest to,że powodują,że nasza samoocena spada na łeb na szyję...ale co gorsze cholernie przyciągają tych którzy nie znają mechanizmów.....pozostaje ucieczka....mało tego  z przyjemnością patrzą jak wypalamy się do końca....im dłużej będziesz to podtrzymywał, tym bardziej masakrujesz swoją duszę....

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Dokładnie, to są wampiry energetyczne.
Koleżanka powyżej ładnie nawiązała do kwestii 'duszy', a zwykle to pomijamy.
Oni "żrą" takiego człowieka jak ty autorze z syndromem ofiary aż do kości, aż wyssą całą energię..i jak zobaczyła, że 'upadłeś' i nie masz sił wstać, jesteś już niepotrzebny, bo nie masz jej czym 'nakarmić'.

O nią się nie martw, ona dogada się tylko z kimś o podobnej osobowości, wtedy będzie chemia mózgów, o którą tu chodzi i tylko komuś cwańszemu ona się podporządkuje i to bez cienia sprzeciwu, po prostu będzie rozumiała, że nie znaczy nie i jeszcze będzie go skrycie podziwiać.

Ale ona jest chora. Ciebie "pogryzła" i dlatego masz typowe objawy ofiary przemocy..To emocjonalne ciało bolesne, które sączy się niczym otwarta rana. Ale tylko Ty sam możesz te rany opatrzyć, ona je tylko podleje solą.

Musisz się leczyć, tylko wtedy jest szansa, że przejrzysz na oczy, bo narazie tęsknisz jak ofiara za swoim katem.

68

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Nie sądzisz Elizabeth,  że taka osoba nigdy nie zbuduje normalnej relacji? Bo co to za relacja,  kiedy jest jakaś chemia mózgów,  kiedy trzeba znaleźć kogoś cwańszego, przecież nie o to tutaj chodzi,  prawda? Pisze to po to, żeby autor tematu sobie nie pomyślał mniej więcej w ten sposób "dałem dupy,mogłem być cwańszy, twardszy i bylibyśmy teraz szczęśliwi".

69

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Nie grzebie w komorkach i facebookach, nie bede dalej w to brnął i dowiadywał się coraz nowszych rewelacji, nie chcę, po co mi wiedzieć kim on jest i jakie ma życie? Sprawa rozwiaze sie sama, bez mojej pomocy czy udzialu bo ja tylko moge sobie sam jeszcze bardziej zaszkodzic chcac wiedziec co sie dzieje i jak sie dzieje. Ba! Chce wiedziec bo z tylu glowy siedzi 'a moze jej nie wyjdzie i zrozumie'. Nie nie zrozumie, to tez wiem i te dwa toki myslenia ze soba walcza. Dzis oddaje klucze i koniec. Bez ckliwych rozmow, bez rozdrapywania, pytan dlaczego i w czym byłem gorszy. Szkoda mi straconych lat, straconych nadziei, nerwów i łez. Ja nie mam juz co myslec, sama powiedzila, ze dla mojego dobra powinienem zniknac, jak mam sie z tym kłócić?

70

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Autorze, musisz zrozumieć tylko 1 podstawową rzecz.
WSZYSTKIE relacje i związki z ludźmi, w jakie wchodzimy, są tak naprawdę odbiciem naszego "związku ze sobą", naszego stosunku do siebie.
To dlatego ludzie 'zdrowi' emocjonalnie przyciągają i sami ciągną do ludzi zdrowych i traktujących ich z pełnym szacunkiem, dających miłość, szczęście i wsparcie.
A osoby z syndromem ofiary, podświadomie nienawidzące siebie, gardzące swoja osobą ciągną i "zakochują się" w osobach, które okazują im dokładnie to samo, co czuja do siebie - politowanie, niechęć, wykorzystanie, wzgardę, itp.

Ona jest dla ciebie idealnie dopasowana dopóki pielęgnujesz ten syndrom. Przestanie do Ciebie pasować, a ty przestaniesz jej pożądać dopiero w momencie, jak uleczysz SIEBIE, ona nie ma z tym nic wspólnego -jest tylko LUSTREM tego jak sam widzisz siebie.

Albo to zrozumiesz, albo będziesz na nią wiecznie czekał..niszcząc kolejne związku i szukając usprawiedliwień, że kolejne kobiety nie sa "dość dobre".
A nie będą dopóki nie traktują cie w tak gówniany sposób jak ona, bo w tej chwili tylko takie 'odbicie lustrzane' jest w zgodzie z Tobą, wtedy "czujesz się sobą".

Tak to działa.

71 Ostatnio edytowany przez cichyfacet (2014-09-07 16:58:51)

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Chyba zapomniałaś o tym,  że wcale nie trzeba wchodząc w taką relacje być takim jak piszesz.  Często i gęsto normalne i zdrowe osoby wchodzą w takie relacje, bo ta druga osoba wydaję się normalna, nakłada maski. Zakochujemy się,  ona je powoli zdejmuje i nas rozgrywa, czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, a potem,  potem jest już najczęściej za późno,  żeby wyjść bez szwanku.

72

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)
cichyfacet napisał/a:

Chyba zapomniałaś o tym,  że wcale nie trzeba wchodząc w taką relacje być takim jak piszesz.  Często i gęsto normalne i zdrowe osoby wchodzą w takie relacje, bo ta druga osoba wydaję się normalna, nakłada maski. Zakochujemy się,  ona je powoli zdejmuje i nas rozgrywa, czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, a potem,  potem jest już najczęściej za późno,  żeby wyjść bez szwanku.

Głupoty gadasz.
Osoba ZDROWA po tym jak "opadną maski" ucieka od osoby zaburzonej i raniącej, osoba z syndromem ofiary nie dość, że zostaje i zaczyna szukać winy w sobie, to jeszcze tego kata podziwia i zakłada potem wątek na Forum pt. "Jak uratować ten wspaniały związek, GDZIE zawiniłem, że moja Ukochana odeszła??!!!"
Kumasz różnicę?

To, że ofiara ciągnie do kata rozgrywa się w podświadomości. To oczywiste, że kat nie ma wypisane neonem na twarzy, że szuka "ofiary" i że uwielbia się znęcać i ranić, ba! Z racji że sam jest zaburzony, może sobie ze swojej choroby sam nie zdawać w pełni sprawy (tylko miewa przebłyski, że coś z nim nie tak, że brakuje mu empatii itp.), co nie znaczy że trzeba z nim zostawać i pozwolić mu się wyniszczyć.

Podstawowa różnica polega właśnie na tym, że ZDROWA osoba ucieknie w porę, bo zobaczy czerwone lampki, a ofiara każda czerwona lampkę wytłumaczy na korzyść ex- tak jak Ty każda zdradę i wyjście z kolega na jej korzyść tłumaczyłeś i czułeś się winny, że z toba nie idzie i czułeś się gorszy.
Ktos, kto myśli w trzeźwy sposób i kocha siebie -pogoniłby oślice, rozumiesz? smile

73

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Elle, rozumiem, że Ty byś chciała być zdradzana i o tym dowiedzieć się ostatnia, o ile w ogóle byś się dowiedziała. Ja na miejscu żony chciałabym wiedzieć. I traktując mnie z góry przez czepianie się o mój wiek tylko sama sobie wystawiasz świadectwo. Mam prawo wypowiedzieć się tutaj tak samo jak Ty i prezentuję tutaj pogląd od innej strony niż Ty, ale to, że jesteś starsza nie upoważnia Cię do takich tekstów w moją stronę.

74

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

kejter: Tu chodzi o to, że autor ma się odciąć, a nie bawić w detektywa rutkowskiego. Nigdy nie byłeś zdradzony, więc masz mylne pojęcie o tym czego człowiek emocjonalnie wtedy potrzebuje.
Dlatego twoje porady są do "zastosowania"  jedynie w teorii, bo w praktyce- jak się zapewne przekonasz- najmądrzejsze decyzje podejmuje się nie pod wpływem silnych emocji.

Nie mam nic do Ciebie osobiście, ale wybacz jeszcze za mało przeżyłeś żeby zabierać głos w kwestiach, o których nie masz bladego pojęcia.
Obejrzeć film lub "słyszeć" o zdradzie to nie to samo co przeżyć i rozumieć.

Przejdź na odbiór.

75 Ostatnio edytowany przez kejter (2014-09-07 17:39:41)

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Elle, na jakiej podstawie uważasz, że nie wiem co to zdrada? Na podstawie mojego wieku? A od kiedy to można doświadczyć zdrady od jakiegoś określonego, domyślam się że wg Ciebie słusznego wieku?

Uważasz, że moje wnioski płyną z tego, że czysto teoretycznie sobie nad tym podumałam aż wydumałam i tutaj napisałam?
Napisałam jakby z perspektywy żony, ponieważ sama byłam w podobnej sytuacji (na szczęście mój mąż to nie był wink ) i informacje o fakcie otrzymałam oczywiście nie od faceta, tylko właśnie od osób trzecich i jestem im za to wdzięczna, ponieważ gdyby nie to, nie miałabym pojęcia z kim ja jestem i tylko traciłabym czas. Dodam, że to nie była jednorazowa sytuacja, kiedy od osób trzecich dochodziły informacje, które rzucały inne światło na faceta.

I nie stroszcie się tak, ja nie napisałam, że autor ma się bawić w detektywa, tylko zapytałam, czy ma dostęp do takich informacji.

76

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Rozumiem, w takim razie skoro byłaś w podobnej sytuacji to zwróć uwagę na jeszcze 1 rzecz. (Pomijam fakt, że ja również chciałabym wiedzieć, ale nie było mi dane wink)  Otóż: jest coś takiego jak 'karma'/wyższe poczucie sprawiedliwości (jak zwał..) w związku z tym, za tego typu uczynki i tak się "Zapłaci" - tylko kwestia czasu.
Więc żona dowie się o zdradach wcześniej czy później, to pewne.

Ale dla autora KAŻDY kolejny dzień wikłania się w tą relację jest jak odkrawanie sobie kawałka żywego ciała bez znieczulenie, bo on w tej chwili nie ma żadnej ochrony emocjonalnej, czołga się można powiedzieć.
Dlatego na tego typu akcje przyjdzie czas..lub nie przyjdzie, Wszechświat to załatwi za niego, tak jak to bywa, o to się nie musisz martwić.

Naprawdę, wystarczy zająć się najpierw sobą, dojść ze SOBĄ do ładu, wtedy reszta spraw prostuje się sama.

77

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Coś mi to kurna przypomina <myśli>.

78

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Elle, ale przecież są ludzie, którzy nigdy się nie dowiedzieli, że byli zdradzani.

Najlepsze rozwiązanie by było takie, jakby autor się kompletnie odciął od tej kobiety, tylko zawsze tak jest, że postronnym osobom jest łatwo o tym mówić, a osobie w to zaangażowanej trudno wprowadzić w życie. Swoją drogą, też macie podobne spostrzeżenia? Zazwyczaj osoby, które na siłę ciągną kontakt i nie potrafią się odciąć są słabi psychicznie i mają niską samoocenę, a te, którym to przychodzi łatwo są przekonane o swojej wartości i wychodzą z założenia, że nikomu się nie dadzą poniżać.

79

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

a te, którym to przychodzi łatwo są przekonane o swojej wartości i wychodzą z założenia, że nikomu się nie dadzą poniżać.

Oczywiście. Ale to nie przypadek autora.

Ja również nigdy bym się nie dowiedziała, gdyby nie... "przypadek" big_smile w które nie wierzę.
Tak miało być. Wszechświat/Siła Wyższa/Bóg objawia się właśnie poprzez 'dziwne zbiegi okoliczności', które niedowiarki biorą jako cud wink
Prawda zawsze wypływa. Czasem tylko jest 'opóźniona', jeśli Siła Wyższa uzna, że dana osoba nie byłaby w stanie na dany moment jej udźwignąć.

80

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Cos w tym jest Elle co teraz napisalas bo ze mna właśnie dokładnie tak sie stało.....dowiedzialam sie dopiero po 18 latach ale dokladnie w takim momencie w ktorym stalam sie niezalezna i wolna od miłości do niego....i tez tak czasem sobie mysle ze jakas sila wyzsza musiala tym kierowac............za co jestem i bede ogromnie wdzieczna smile

81

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)
Elle88 napisał/a:

Osoba ZDROWA po tym jak "opadną maski" ucieka od osoby zaburzonej i raniącej, osoba z syndromem ofiary nie dość, że zostaje i zaczyna szukać winy w sobie, to jeszcze tego kata podziwia i zakłada potem wątek na Forum pt. "Jak uratować ten wspaniały związek, GDZIE zawiniłem, że moja Ukochana odeszła??!!!"
Kumasz różnicę?

To, że ofiara ciągnie do kata rozgrywa się w podświadomości. To oczywiste, że kat nie ma wypisane neonem na twarzy, że szuka "ofiary" i że uwielbia się znęcać i ranić, ba! Z racji że sam jest zaburzony, może sobie ze swojej choroby sam nie zdawać w pełni sprawy (tylko miewa przebłyski, że coś z nim nie tak, że brakuje mu empatii itp.), co nie znaczy że trzeba z nim zostawać i pozwolić mu się wyniszczyć.

Podstawowa różnica polega właśnie na tym, że ZDROWA osoba ucieknie w porę, bo zobaczy czerwone lampki, a ofiara każda czerwona lampkę wytłumaczy na korzyść ex- tak jak Ty każda zdradę i wyjście z kolega na jej korzyść tłumaczyłeś i czułeś się winny, że z toba nie idzie i czułeś się gorszy.
Ktos, kto myśli w trzeźwy sposób i kocha siebie -pogoniłby oślice, rozumiesz? smile

Elle ten tekst oprawię sobie w ramki i powieszę.Najświętsza racja.Choć w moim związku nie było tak ekstremalnie,to nieszanowałem się i ona też mnie nie szanowała.Miałem parę wizyt u psychologa i on mi dokładnie to samo powiedział.Pamiętam byłem na każde gwizdnięcie prawie,żeby broń Boże księżniczka się nie obraziła.I tak mnie kopnęła w dupę,a na drugi dzień jakby nigdy nic zadzwoniła.Pamiętam jej tekst do dziś "mimo że od Ciebie odeszłam,to nie możemy przecierz się nie znać.Dla naszej psychiki po tylu czasu to by było zabójcze,zostańmy przyjaciólłmi" i mało co bym to łyknął.Dobrze że wówczs wiedziałem że jest to forum,tu mi dali dużo porad, inaczej ona by sobie spokojnie spółkowała z innym,a ja bym czekał bo może się królewna odezwie i zmieni zdanie.Wszystko miało być po staremu tylko zmieniłby się jej partner seksualny,ale gadać i dzwonić to do mnie by chciałą.Nieźle to wykombinowała.Ona mi wprost tego nie mówiła,ale nieraz się wygadała,że nie szukała by kontaktu gdybym się tak nie zaciął w sobie i jej nie ignorował.Dla niej to było niewyobrażalne,że ja nie płaczę nie błagam (haha płakałem i wyłem tylko ona o tym nie wiedziała)

82

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

A ja jestem już PO, ale sytuację opiszę jutro bo dziś to ja mam siłę już tylko na pójście do łóżka. Mogę jednak napisać, że dobrnąłem przynajmniej do połowy celu (za co dostanę ochrzan tutaj zapewne) i będzie mi teraz dużo łatwiej. Przynajmniej takie mam myślenie przed przespaniem się z tym...

83

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Ale Ty w miarę szybko przejrzałeś na oczy Joy. To że nie dawałeś się wodzić za nos potem jak z Tobą zerwała świadczy, że jakieś poczucie wartości jednak w Tobie było, choć poszargane.
Potem wróciłeś, ale to tez klasyka- na plus to, że na krótko i już nie starałeś się księżniczce przypodobać - patrzyłeś tez co ona daje z siebie, spadły Ci różowe okulary.
Cieszę się, że masz to już za sobą i mam wrażenie, że naprawdę do tego bagna nie wrócisz smile
Jesteś wolny, choć gojenie ran chwilkę potrwa to i tak jest pikuś już.


Ciekawe co u Autora.. oby nie zrobił jakiegoś głupstwa.

84 Ostatnio edytowany przez incognito85 (2014-09-07 23:42:13)

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Autor jutro na trzeźwo opisze sytuację.

Boje sie poranka i tych porabanych snow. Sny powoduja, ze człowiek się budzi i zaczyna myśleć...

Po spotkaniu moge na teraz napisac, ze bedzie mi juz latwiej, ale poki co nic wiecej nie pisze bo a) pilem b) musze to przespac c) bralem lek 'nasen' i padam...

85

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Ciekawe tylko czy Autor na trzeźwo zadziałał dzisiaj..............

86

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Dzialanie całkowicie na trzeźwo sie odbyło i bez ckliwosci

87

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)
Elle88 napisał/a:

Ale Ty w miarę szybko przejrzałeś na oczy Joy. To że nie dawałeś się wodzić za nos potem jak z Tobą zerwała świadczy, że jakieś poczucie wartości jednak w Tobie było, choć poszargane.
Potem wróciłeś, ale to tez klasyka- na plus to, że na krótko i już nie starałeś się księżniczce przypodobać - patrzyłeś tez co ona daje z siebie, spadły Ci różowe okulary.
Cieszę się, że masz to już za sobą i mam wrażenie, że naprawdę do tego bagna nie wrócisz smile
Jesteś wolny, choć gojenie ran chwilkę potrwa to i tak jest pikuś już.
Ciekawe co u Autora.. oby nie zrobił jakiegoś głupstwa.

Oj tak właśnie dlatego się to nie udało,już to kiedyś pisałem.Szósta rano telefon: "uciekł mi autobus,podrzuć mnie do pracy bo się spóźnie" a ja na to "weź taksówkę,jestem po nocce"... a kiedyś bym pędził przez pół miasta.Po godzinnych zakupach w Tesco z nią,mówię "muszę umyć samochód",a ona "czy koniecznie musi być teraz?padnięta jestem" ,a ja na to "tak koniecznie teraz"i pojechalismy na myjnie...a kiedyś to bym umył tylko nie wiem co,pędziłbym do domku bo kochanie zmęczone.Oj w jej mniemaniu nie tak to miało wyglądać ten nasz powrót.Oczywiście było manipulowanko typu: "MIAŁEŚ się starać", "wogóle nie szanujesz MOICH potrzeb" , "Zmieniłeś się".Tak właśnie zmieniłęm się i to nie mogło się udać.

88

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

No cóż, poranek tragiczny. Modliłem się by znowu zasnąć, zasypiałem na chwilę i uderzenie serca mnie budziło. Sny, których nie chciałem. Natłok myśli, które powodują, że nic nie jem, nic nie piję bo nie czuję potrzeby. Powoli zaczynam rozumieć, że wina nie leży tylko po mojej stronie, jednak wszystko, dosłownie WSZYSTKO straciło sens. Rzeczy, które sprawiały mi przyjemność są teraz totalnie obojętne a nawet niechciane. Stwierdzam, że jestem słaby psychicznie, gdyż nie umiem sobie sam poradzić z myślami, chęciami i rozumowanie nie idzie mi logicznie tylko jest przytłaczane przez emocje. Teraz muszę czekać aż te emocje opadną. Coś w moim życiu się skończyło, coś co powierzchownie wydawało mi się piękne a tak na serio muszę zauważyć w tym niszczące mnie działania, działania z obu stron.

Dodam, że wczorajszy wieczór z planowanych 5 minut zamienił się na długie godziny. Mogłem się tego spodziewać, ale wyszło chyba dobrze gdyż wiem, że drzwi zostały zamknięte po raz ostatni za mną.

Co będzie dalej ze mną nie wiem, póki co odchorowuje zatrzaśnięcie drzwi, mam nadzieję, że szybko się z tego otrząsnę.

89

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Nie otrząśniesz się szybko. Takim myśleniem pokazujesz, że nie chcesz pracować nad tym, co stanowi w tej historii główny problem, wolisz zamieść to pod dywan i skupić się na tym żeby jak najszybciej zapomnieć.
Możesz mi wierzyć - nie uda się to w ten sposób.


Uzależniłeś poczucie wartości od jednej puszczalskiej i dopóki nie przywrócisz 'centrum dowodzenia' we właściwe miejsce, dopóty wspomnienia i drobne pierdółki dnia codziennego będą powodowały natłok myśli i chęć powrotu, nawet po wielu wieeelu miesiącach.
Tak działa mechanizm wypierania. Ludzie sobie go lubią tłumaczyć tym, że "och..nie pojawił się w moim życiu przez 10 lat nikt, kto byłby równie wspaniały jak mój ex (w przerwach kiedy mnie nie zdradzał i nie wyniszczał)" i ciągłe rozpamiętywanie "co mogłem zrobić lepiej?"
Może trzeba było doszyć sobie 2 penisy..a może zostać jej 'dyspozytorem' (alfonsem wink) itp. cudne pomysły. Wszystko tak, żeby się zgadzało: ja winny, ona nieszczęśliwa bidusia, musiała tego szczęścia szukać ..buuuuu sad


Chłopie..Jest FATALNIE. Nie spisz, nie jesz, wymiotujesz, nic Ci się nie chce- 100% objawy depresji.
Żeby się z tego wytrzepać potrzebujesz dużo czytać i zadawać sobie mnóstwo pytań. UCZCIWIE i nie bać się odpowiedzi.
Na razie żyjesz w zakłamaniu, reakcja organizmu jest tego odzwierciedleniem.

90

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Ok, Elle88, jestem tu osobą nową, Ty widzę staż masz większy ale proszę Cię nie pisz per puszczalska czy, że powinienem był sobie doszyć 2 penisa. Nawet jeśli coś w tym jest to jestem typem faceta, który w ten sposób kobiety nie obrazi i koniec kropka i też nie chcę w ten sposób czytać o tym. Odbierzesz to jako jej obronę? Ok, odbierz to tak ale na przyszłość proszę zapamiętaj, że epitety takie nie są mi miłe i nigdy nie będą. Czy przez to jestem słaby? Wg mnie tu tez leży akurat część mojej siły.

A to, że jest FATALNIE to wiem. Może źle coś odczytałem ale co ja zamiatam pod dywan? I czemu to źle, że chce jak najszybciej zapomnieć?

Mechanizm wypierania - czytałem kiedyś o tym ale wydaje mi się, mogę się mylić, że nie ma na świecie osoby, która po zakończeniu czegoś nie myśli co mogła zrobić inaczej.

91

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Wiesz jakie są etapy zdrowienia?
Kolejnym niestety jest - to co najbardziej wypierasz- ZŁOŚĆ i gniew.
Niektórzy po rozpadzie relacji chcą być tak "silni", że zabraniają sobie odczuwania tego rodzaju emocji (swoja droga jak najbardziej naturalnych na tym etapie i właściwych), że zatrzymują się na poczuciu nieakceptacji faktów i żalu i tak LATAMI!
I słowa złego nie powiedzą na dziubdziusia  i nie dadzą powiedzieć:)

OK, ja rozumiem honor, zasady - bycie gentlemanem..ale w TYM konkretnym przypadku? To nie ta bajka.

Tu nie o to chodzi, że ja ją obrażam, ja tylko nazywam fakty -wiem może boleć, bo to trochę świadczy o Tobie- z taka osobą chciałeś być.. Rozumiem to.

Ale odklejże się wreszcie człowieku od niej i nie odbieraj każdej krytyki jako osobisty atak na siebie. Już Ci pisałam, że się "zlałeś" z nią w jedno i to jest głównym powodem, dla którego tak cierpisz teraz.
Nie to, że czegoś nie zrobiłeś, PRZECIWNIE- robiłeś za dużo.
A wczorajsza akcja z siedzeniem u niej godzinami.. brakowało tylko nocować na wycieraczce.
Sorry, ale swoim zachowaniem aż się prosisz o brak szacunku, naprawdę nie widzisz tego?

92

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Popieram Elle...niestety ma racje....mysle ze potrzebujesz pomocy psychologa

93

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Tez tak uważam, za kilka dni idę na spotkanie.

94

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)
incognito85 napisał/a:

Tez tak uważam, za kilka dni idę na spotkanie.

Bardzo dobrze.I pamiętaj zero kontaktu,trzymam kciuki.Nie siedź w domu,wyjdź choćbyś miał się zmuszać,płacz ile wlezie.Elle już wszystko napisała dosadnie,że bardziej się nie da.Uwierz mi minie miesiąc bez kontaktu,a będziesz widział różnicę.Miną kolejne,a nie będziesz brał opcji powrotu,będziesz wręcz uciekał przed kontaktem.Ja tak mam teraz,wcale nie chcę kontaktu,mimo że nawet po drugim rozstaniu próbowaliśmy zostać znajomymi.Ja już nie chce.A w marcu taka sytuacja by była nie do wyobrażenia.Uwierz mi da się,tylko chciej sobie ulżyć.Nie broń się przed specjalistami,po to są by Ci pomóc.Będę trzymał kciuki,bo doskonale Cię rozumiem.

95

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

A ja powiem tak: SZANUJ SIĘ FACET!!!!! Ona nie umie uszanować Twoich uczuć, to chociaż szanuj sam siebie. Pokaż jej, że potrafisz żyć bez niej, że stać Ciebie na na coś więcej niż szmacenie samego siebie. Jeśli pokażesz się z inną dziewczyną, młodszą, ładniejszą od niej i kochającą, zacznie o Ciebie zabiegać i starać się. Sam siebie dobrze określiłeś, a to już coś.

96

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Ja też trzymam za Ciebie:)... moj ex tez dzisiaj wlecial i myslal ze dam sie wciagnac w jego pyskowki i gierki...a ja ze stoickim spokojem oswiadczylam tylko...tam sa drzwi a tam brama ...jak sie uspokoisz i bedziesz gotowy rozmawiac to wtedy przyjdz bo ja nie musze tego sluchac nie musze z toba rozmawiac nie jestem twoja slużącą...dowidzenia.....ale mial mine smile zaczal mi wmawiac ze i tak jestem od niego zalezna ..ha ha....chcialby:) standard...a na poczatku bylo jak u Ciebie...tylko mily ton...a teraz:) teraz jest mi to obojetne tak jak i on sam i tego Tobie też życze smile uda sie!

97

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Jak sobie radzisz? Wyjesz jak kojot? Czy zjadles sniadanie? smile jedź na silownie ja wlasnie jade:) milego dnia

98

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Jestem, żyję. Radzę sobie kiepsko bo zrobiłem przez kilka dni prę głupstw. Wiem, że nie mogę nic zrobić, że dojdzie do rozwodu i będą razem, dotarło to do mnie ale dziś wizyta i muszę powiedzieć o swoim uzależnieniu, wyparciu, chorobie. O chorej chęci pomocy na siłę, z której to pomocy nic nie będę miał oprócz bólu. O myśleniu 'trwa ta chwila, jest teraz dobrze' i braku przyswojenia, że za chwilę będzie 'chwila się skończyła, jest źle, jest tragicznie', ciągła negacja prawdy. Sam nie dam rady.

99

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Dasz radę, tylko trzeba chcieć.
Przestań wreszcie się z nią komunikować i zacznij żyć swoim życiem. Nie takie rzeczy ludzie potrafią przetrzymać.

100

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Witaj,

Nie twierdzę, że to Twoja znajoma może mieć BPD. Bardzo podobna historia miłości do przeżyć mojego syna.
Poczytaj na temat BPD. Jeśli jednak ..... BPD to jedyny ratunek dla Ciebie to uciekać.... ciągle do przodu.
Syn w trakcie rozwodu.

Powodzenia.

101

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Kochane Panie i drodzy Panowie. Wydaje mi się, że wracam do żywych. Przejadło mi się słuchanie o innym facecie, zmusiłem się do spotkania z inna kobietą, wyłączyłem myślenie o ex, pomyślałem, że ona może to ja też i...i zobaczyłem w nowo poznanej kobiecie to czego nie widziałem nigdy w nikim. Nagle okazało się, że jest na świecie osoba myśląca jak ja, mająca takie same przyzwyczajenia i podejście do spraw. Oczywiście to pierwszy rzut okiem, wszystko wyjdzie w praniu ale na chwilę obecną dostaję w żyłę odtrutkę. Co lepsze...chcę tej odtrutki a nie biorę 'bo jest'. Gorzej, że jestem poturbowany i nie wiem jak prowadzić tą sprawę ale postaram się nie panikować.

102

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Ja tam nie wierze w takie cudowne samoistne ozdrowienia bez grama pracy nad sobą.
Czyli tradycyjnie podszedłeś "klina klinem" plus racjonalizacja i na siłę dorabianie emocjonalnej otoczki do tej nowej relacji.

Szkoda tej kobiety..

103

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Jestes bardzo pomocna Elle smile Od razu zakładasz, że szkoda tej kobiety, tak więc ja nie będę się już tu wypowiadał bo to bez sensu. Póki co napisałem tylko, że kogoś poznałem i na pierwszy rzut okiem jest ok. Ale od razu najlepiej dopisać do tego właśnie otoczkę klin-klinem i jazda. Klinów miałem możliwość mieć wiele ale dopiero ta jedna kobieta uwagę moją zwróciła i zobaczę co dalej.

Mi szkoda, że taka osoba jak Ty na forum potrafi człowieka nieumyslnie zdołować ponownie, albo po prostu też sama masz jakiś problem i nie wierzysz w normalna zdrową relację między ludźmi co się poznają?

104

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Nie wierze w to, że facet z takimi problemami z samooceną i uzależniony od tamtej kobity jak narkoman od heroiny, który nie zrobił NIC (nie licząc wpisów o tym jak jest źle) realnego by swoją samoocenę poprawić i dotrzeć do źródła problemu, nagle jest w stanie - wciągu 10 dni od ostatniego wpisu wyleczyć.

Interpretuj to po swojemu..uciekaj jak najdalej od głównego problemu - dobrze ci idzie smile

A skoro w ciągu tych 10 dni miałeś wiele okazji na klina to podziwiam twoją desperację i szybkość w poszukiwaniach.

105

Odp: Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Czy ja napisalem, ze w ciagu 10 dni mialem okazje na klina?

Gdzie napisalem, ze sie wyleczylem? Gdzie napisalem, ze uciekam od problemu?

Moze wlasnie nowa zdrowa znajomosc postawi mnie na nogi. Nikomu nie skladam obietnic, nie zaciagam nikogo do lozka by sie zabawic, rozmawiam i poje herbate, rozumiem, ze to tez zakazane?

Posty [ 66 do 106 z 106 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie spodziewałem się, że będę szukał rady na forum dla kobiet :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024