co sądzicie o abstynentach? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » co sądzicie o abstynentach?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 231 z 231 ]

196

Odp: co sądzicie o abstynentach?
Jozefina napisał/a:

Laura Twój problem polega na tym ze Ty musisz być taka sama jak szara masa, a jak tylko ktoś z tej masy się wyróżnia w jakikolwiek sposób to zaraz wg Ciebie ma problem, odstaje i jest nienormalny. Za cholerę nie potrafisz zrozumieć że ludzie nie muszą postępować tak samo, widać masz jakieś tam ograniczenia umysłowe i wszystko co jest inne jest dla Ciebie nie do pojęcia więc lepiej uznać że to inność jest zła niż przyznać się do własnych niedostatkow. Nie martw się to nie jest Twoja wina. Coś musiało pójść nie tak podczas podziału komórek.
Ci co nie piją są dla Ciebie tchorzami, Ci co nie mają telefonów komórkowych mają zespół Aspargera, ciekawe jaki problem wg Ciebie mają osoby nie palące papierosów?Kobiety nie uzywajace makijażu? Rodziny nie posiadające telewizora?

Nie wiem za co taka krytyka Laury, bo po prawdzie to jest faktem, że studenci za kołnierz nie wylewają, a każdy na forum od razu taki abstynent, co to kropli alku do ust nie weźmie.  I każdy popisuje się jak to te wypicie co jakiś czas złe.
Jest normalną sprawą, że w grupie osób, które idą na impreze, spotykają się i coś piją, to osoba niepijąca jest troszkę wyalienowana, inna. Tak samo rozumiem, że dziwne jest nie mieć telefonu, bo się go nie chce mieć dla swojej dziwnej zasady.
Poza tym nie spotkałem żadnej kobiety co nie lubi wypić winka, drinka i jest totalną abstynentką, więc uważam, że nalatywanie na Laurę jest sporą przesadą.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Nie nalatuje sie na nia bo pije, ale dlatego , ze jest nietolerancyjna mala dziewczynka.

198

Odp: co sądzicie o abstynentach?
Remi napisał/a:

(...) a każdy na forum od razu taki abstynent, co to kropli alku do ust nie weźmie.  I każdy popisuje się jak to te wypicie co jakiś czas złe.

Czy my na pewno ten sam wątek czytamy? wink

199 Ostatnio edytowany przez lustro (2014-08-02 00:48:40)

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Napisalam,co wiedzialam wczesniej.Wydawalo mi sie,ze post byl dosc czytelny.Nie mialam nic do dodania.A tu takie zaskoczenie?
JOZFNA,piszesz

...Ci co nie piją są dla Ciebie tchorzami, Ci co nie mają telefonów komórkowych mają zespół Aspargera, ciekawe jaki problem wg Ciebie mają osoby nie palące papierosów?Kobiety nie uzywajace makijażu? Rodziny nie posiadające telewizora?

JOZEFINA,nie masz pojecia,jak bardzo Ci dziekuje,rozsmieszyals mie bardzo,a o usmiech w moim zyciu troche trudno
-nie mam komorki
-nie mam telewizora
-nie uzywam make up
-pale papierosy(teraz tylko)
-pije,okazjonalnie.Tyle,ile wiem,ze moge.

Mam nadzieje,ze PIEGOWATA jakos mnie sklasyfikuje.
Moze dowiem sie o sobie czegos,czego jeszcze nie wiem?
To forum jest cudowne.
Ile ludzi,tyle opinii.

200

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Najwidoczniej pora zakończyć ten temat, bo dyskusja staje się coraz bardziej jałowa. Nie chcecie to nie pijcie, nie wiem komu tym chcecie zaimponować, pewnie tylko samym sobie, ale to już wasza sprawa. Ja wyraziłam swoje zdanie, nie musicie się z nim zgadzać, może was ono ukłuło. Mnie się tylko śmiać chce z osób twierdzących "och, ach ależ ja jestem niezależny", bo ci wielcy indywidualiści też tworzą własną grupę choć chcą wszystkim wmówić że jest inaczej. Znam chłopaka który nie kupuje kwiatów, bo uważa je za mainstreamowe, są osoby nie używające facebooka, bo przecież skalałaby się obecnością na takim plebejskim portalu/ Przykłady można mnożyć. Osoby o niskim poczuciu wartości lubią się wyróżniać, żeby zostały wreszcie zauważone. Człowiek ze zdrowym podejściem do życia nie musi wszystkim na siłę udowadniać jaki to on nie jest szczególny. Tylko pamiętajcie że człowiek nie żyje sam dla siebie. Człowiek jest istotą społeczną. Dobrowolne odrywanie się od tego społeczeństwa mu nie służy, innymi słowy dziczeje. Alkohol jak i inne używki są dla ludzi o ile się z nich umie korzytać rozsądnie.

Z mojej strony koniec tematu..

201

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Lauro powtórzę po raz ostatni, wielu nie pijących, nie pije, bo nie pije, a NIE PO TO ABY KOMUŚ ZAIMPONOWAĆ. Ja nie mam żadnego problemu z tym że inni piją, sama kupuję Mojemu różne dobre, wyszukane piwa bo wiem że je lubi. Mam głęboko w D* co inni ludzie robią, dopóki jakiś uchlany koleś się na mnie nie wiesza i nie próbuje obślinić mojej ręki w powitalnym geście.

Nie czuje się lepsza dlatego że nie piję. Cała "nagonka" nie opiera się o picie czy nie picie, ale o to jak Laura traktuje ludzi nie pijących i dorabia jakąś durną ideologię dla przyczyn czemu tak jest.

202

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Laura informacji zwrotnych do mozgu nie przyjmuje i jedynie od niej wyplywają te prawdziwe, a wszystko inne jest jałowe. Wie jakie są osoby o niskim poczuciu własnej wartosci, a czy wie ze ona ma zbyt wysokie? Wszyscy ktorzy zachowuja sie inaczej niz ona będą mieli niskie. Jak Ty laura stworzysz kiedykolwiek dobry zwiazek (a mysle, ze nawet relacje) to ja daje sobie ręke uciąć. Ograniczenie totalne i koniec tematu. Pożywka jak trolling smile

203

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Troll. Od poczatku mialam taka mysl w glowie.
Albo niedowartosciowana dziewczyna na sile szukajaca akceptacji i nie mogaca pojac jak ktos moze sie z nia nie zgadzac. Mysle, ze to ja wlasciwie rani, ze my sie nie zgadzamy - co jest smutne.

204

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Zamiast komentarza smile

Wikipedia napisał/a:

Mimikra ? przystosowanie ochronne występujące u zwierząt (zwłaszcza owadów), polegające na upodabnianiu się zwierząt bezbronnych do zwierząt zdolnych do obrony (batesowska) lub upodobnianiu się do siebie różnych gatunków zwierząt zdolnych do obrony (müllerowska) poprzez przybranie ich kształtu, barwy, zachowania lub innych właściwości. Mimikra jest jedną z form mimetyzmu.

Mimetyzm, mimezja (z gr. mimetés - naśladowca) ? termin stosowany w różnych dziedzinach, oznaczający naśladowanie albo upodabnianie się.

W biologii mimetyzm to upodabnianie się niektórych gatunków zwierząt kształtem, barwą, deseniem na powierzchni ciała do otaczającego środowiska lub do innych organizmów. Akustyczną formą mimetyzmu jest także naśladowanie głosów, często spotykane u ptaków.
Mimetyzm występuje także u roślin, które upodabniają się do otoczenia - tu stanowi formę przystosowania się tych gatunków. Upodabnianie się barwą to homochromia, a kształtem lub deseniem - homomorfia. Pojęcie mimetyzm należy rozumieć w szerszym zakresie niż mimikra, gdyż obejmuje nie tylko przystosowanie ochronne (w celu ukrycia się przed drapieżnikiem lub jego odstraszenia) lecz również maskowanie, kamuflowanie drapieżników czatujących na potencjalne ofiary. Przykładem drapieżnych zwierząt posiadających doskonałe zdolności takiego kamuflażu są niektóre ryby skorpenokształtne.

W literaturze i sztuce mimetyzm to naśladowanie, kopiowanie rzeczywistości w dziele sztuki.

205

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Jezus Maria, Laura... Jeden nie lubi piwa, drugi brokułów, po cholerę do tego dorabiać ideologię?
Zajmij się lepiej czymś pożytecznym...

206

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Och jak można nie lubić brokułów?! Ten kto ich nie lubi to na pewno zadufany w sobie egoista, który myśli że jest lepszy od innych wink

207

Odp: co sądzicie o abstynentach?
Małpa69 napisał/a:

Och jak można nie lubić brokułów?! Ten kto ich nie lubi to na pewno zadufany w sobie egoista, który myśli że jest lepszy od innych wink

O to, to. Ja nie lubię brukselki, to pewnie powinnam się w domu zabunkrować...

208

Odp: co sądzicie o abstynentach?
Cynicznahipo napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Och jak można nie lubić brokułów?! Ten kto ich nie lubi to na pewno zadufany w sobie egoista, który myśli że jest lepszy od innych wink

O to, to. Ja nie lubię brukselki, to pewnie powinnam się w domu zabunkrować...

Czy nielubienie szpinaku też się podciąga pod ten "skandal"? tongue

209

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Oczywiście, jeśli nie lubisz szpinaku to znaczy że chcesz być lepsza od innych i dlatego go nie lubisz!

210

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Nie do konca. Szpinak i brukselka nie przydaje sie na imprezach które robi przecież większość. Większość pije np herbate i je pasztet za 2,24zł z biedronki, więc jesli nie pijecie herbaty, kawy, albo co jeszcze gorsza - zdrowo sie odzywiacie tzn ze chcecie zaszpanować jakie to nie jesteście zaj... smile po co sie alienować nie jedząc pasztetu za 2,24?

211

Odp: co sądzicie o abstynentach?
thepass napisał/a:

Nie do konca. Szpinak i brukselka nie przydaje sie na imprezach które robi przecież większość. Większość pije np herbate i je pasztet za 2,24zł z biedronki, więc jesli nie pijecie herbaty, kawy, albo co jeszcze gorsza - zdrowo sie odzywiacie tzn ze chcecie zaszpanować jakie to nie jesteście zaj... smile po co sie alienować nie jedząc pasztetu za 2,24?

Aha, bo alienuje się człowiek, który nie pije alkoholu...
Czyli osoby chore na wątrobę, biorące chemioterapię, kobiety ciężarne i osoby poniżej 18-ego roku życia się ALIENUJĄ. Spoko.

To nie można się bawić bez alkoholu? Dla mnie to bardzo ograniczone myślenie, serio.

212 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-08-02 13:09:18)

Odp: co sądzicie o abstynentach?
thepass napisał/a:

Nie do konca. Szpinak i brukselka nie przydaje sie na imprezach które robi przecież większość. Większość pije np herbate i je pasztet za 2,24zł z biedronki, więc jesli nie pijecie herbaty, kawy, albo co jeszcze gorsza - zdrowo sie odzywiacie tzn ze chcecie zaszpanować jakie to nie jesteście zaj... smile po co sie alienować nie jedząc pasztetu za 2,24?

Bo to nie pasztet tylko woda i MOM ;P ale Ciiiii

Po co? To proste, nie traktuje swojego ciała jak śmietnik

213 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2014-08-02 14:42:03)

Odp: co sądzicie o abstynentach?
freckles_laura napisał/a:

Właśnie o to chodzi żeby kontrolować picie alkoholu. A nie oddawać wszystko walkowerem i nigdy w życiu się nie napić.

Jakie "wszystko"? Co ja oddaję walkowerem, nie pijąc alkoholu?

Dlaczego traktujesz picie alkoholu jak jakiś zasrany obowiązek? Noż kuźwa, ktoś może nie chcieć pić i ma do tego prawo.

Jak znajomi rzucali kiedyś hasło: "idziemy na pizze", szłam z nimi i brałam coś innego do jedzenia bo NIE LUBIĘ PIZZY.
Jak znajomi rzucali kiedys hasło: "idziemy na piwo", szłam z nimi i brałam sok bo NIE LUBIĘ PIWA.

W jednym i drugim przypadku nikomu to nie przeszkadzało.

freckles_laura napisał/a:

Poza tym pisałam, że to moje zdanie i mam do niego prawo - a tymczasem wiele "tolerancyjnych" osób na tym forum jakoś nie może przełknąć tego że mam inne zdanie od nich. Więc gdzie tu ta tolerancja?

Czyli innymi słowy: Jak jesteś tolerancyjny to masz tolerować ABSOLUTNIE wszystko, nawet skrajną nietolerancję innych.

214

Odp: co sądzicie o abstynentach?
freckles_laura napisał/a:

Najwidoczniej pora zakończyć ten temat, bo dyskusja staje się coraz bardziej jałowa. Nie chcecie to nie pijcie, nie wiem komu tym chcecie zaimponować, pewnie tylko samym sobie, ale to już wasza sprawa. Ja wyraziłam swoje zdanie, nie musicie się z nim zgadzać, może was ono ukłuło. Mnie się tylko śmiać chce z osób twierdzących "och, ach ależ ja jestem niezależny", bo ci wielcy indywidualiści też tworzą własną grupę choć chcą wszystkim wmówić że jest inaczej. Znam chłopaka który nie kupuje kwiatów, bo uważa je za mainstreamowe, są osoby nie używające facebooka, bo przecież skalałaby się obecnością na takim plebejskim portalu/ Przykłady można mnożyć. Osoby o niskim poczuciu wartości lubią się wyróżniać, żeby zostały wreszcie zauważone. Człowiek ze zdrowym podejściem do życia nie musi wszystkim na siłę udowadniać jaki to on nie jest szczególny. Tylko pamiętajcie że człowiek nie żyje sam dla siebie. Człowiek jest istotą społeczną. Dobrowolne odrywanie się od tego społeczeństwa mu nie służy, innymi słowy dziczeje. Alkohol jak i inne używki są dla ludzi o ile się z nich umie korzytać rozsądnie.

Oczywiste jest że alkohol jak i inne używki są dla ludzi. Ja doskonale rozumiem sens postu, w którym chodzi nie o to, by pić bez umiaru, ale normalką jest picie na imprezach, normalką jest dostosowywanie się do reguł panujących w danych grupach. Przykładowo ojciec, matka, właściciel domu pali, a mieszka w nim córka, synowa, syn - to kto ma się dostosować do kogo?  I myślę, że o to Laurze chodziło. Zupełnie nie rozumiem tych wszystkich złośliwości pod jej adresem. To jakaś próba dowartościowania się?
Dziewczyna lubi wypić sobie piwko, czy drinka na imprezce i uważa, że ci co nie piją wtedy to dziwni jacyś, troszkę odludki. Ma pełne prawo do swojego zdania. Nic nie pisze o alkoholiźmie, a tu ludzie wyskakują z alkoholizmem, chwalą się, że nie piją w ogóle. Jak nie piją to nie piją, ich sprawa, niemniej po co jadą po kimś, kto myśli inaczej?
Też spotkałem się z opiniami, że jak facet kupuje kwiatki na randkę, to jakiś dziwak, bo tak się nie robi, bo to niemodne. Jakiś horror i zgadzam się z Laurą, że często są przypadki tzw. indywidualizmu, który nie ma nic wspólnego z własnym ja. Po prostu moda a nie indywidualizm.

215

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Tu nie chodzi o nic, po prostu o to, ze jak widze glupote to nie bede udawac, ze to nie glupota tylko wlasne zdanie.

216 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2014-08-02 16:24:03)

Odp: co sądzicie o abstynentach?
Remi napisał/a:

Oczywiste jest że alkohol jak i inne używki są dla ludzi. Ja doskonale rozumiem sens postu, w którym chodzi nie o to, by pić bez umiaru, ale normalką jest picie na imprezach, normalką jest dostosowywanie się do reguł panujących w danych grupach. Przykładowo ojciec, matka, właściciel domu pali, a mieszka w nim córka, synowa, syn - to kto ma się dostosować do kogo?  I myślę, że o to Laurze chodziło.

Jako mieszkająca kiedyś w cudzym domu synowa stwierdzam, że mogłam dostosować się na tyle, że będę wdychać dym z papierosów. PALIĆ OSOBIŚCIE NIE MUSZĘ. Z piciem mogę dostosować się na tyle, że jak rozmawiam z osobą pijącą piwo, to od czasu do czasu mi chuchnie piwnym oddechem. JA OSOBIŚCIE TEGO PIWA PIĆ NIE MUSZĘ.

Nie wiem skąd u Ciebie i Laury te teksty o alienowaniu się czy zamulaniu. Nigdy w życiu nie miałam z tym kłopotu. Nie piłam bo nie miałam ochoty i nikt nigdy z tego problemu nie robił. Bawiłam się jak każdy. Na następne wyjście byłam bez problemu zapraszana. Nikt nie cierpiał z powodu mojej abstynencji ani ja nie cierpiałam z powodu picia innych.

Może to zależy od poziomu kultury osób z którymi się pije? Lub nie pije?

217

Odp: co sądzicie o abstynentach?
NinaLafairy napisał/a:

Tu nie chodzi o nic, po prostu o to, ze jak widze glupote to nie bede udawac, ze to nie glupota tylko wlasne zdanie.

1. Dla kogoś głupotą jest, że człowiek nie posiada telefonu, a 2 dla  kogoś innego głupotą jest, że ktoś mówi o tym negatywnie.
Bardziej życiowe i rozsądniejsze jest podejście numer 1.

218

Odp: co sądzicie o abstynentach?
Anik38 napisał/a:
Remi napisał/a:

Oczywiste jest że alkohol jak i inne używki są dla ludzi. Ja doskonale rozumiem sens postu, w którym chodzi nie o to, by pić bez umiaru, ale normalką jest picie na imprezach, normalką jest dostosowywanie się do reguł panujących w danych grupach. Przykładowo ojciec, matka, właściciel domu pali, a mieszka w nim córka, synowa, syn - to kto ma się dostosować do kogo?  I myślę, że o to Laurze chodziło.

Jako mieszkająca kiedyś w cudzym domu synowa stwierdzam, że mogłam dostosować się na tyle, że będę wdychać dym z papierosów. PALIĆ OSOBIŚCIE NIE MUSZĘ. Z piciem mogę dostosować się na tyle, że jak rozmawiam z osobą pijącą piwo, to od czasu do czasu mi chuchnie piwnym oddechem. JA OSOBIŚCIE TEGO PIWA PIĆ NIE MUSZĘ.

Jako mieszkająca w cudzym domu, wiesz doskonale, że dopasowywałaś się do reguł w nim panujących, co normalne. Nikt nie karze ci pić ani palić, ani dostosowywać się do takich osób, jak i odwrotnie, nikt nie każe dostosowywać się do osób jak ty wink
Niemniej piszesz dużymi literami, co oznacza zdenerwowanie, bo musisz się dostosowywać i to wkurza pewnikiem.
Akceptuj co masz, co ktoś udostępnia, a nie pisz, że musiałaś dostosowywać się, bo nie musiałaś, mogłaś nie mieszkać w cudzym domu przecież. Ktoś ci kazał?

219

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Ale my nie mówimy negatywnie o osobach, które lubią sobie czasem wypić, mniej lub więcej - to bez znaczenia, każdy ma prawo do tego co lubi, ile lubi czy NIC nie lubi wypić procentowego. My mówimy negatywnie o postawie Laury do osób, które nie piją alkoholu a przychodzą na jakąś imprezę i chcą się po prostu dobrze bawić niekoniecznie pijąc. I to nie my zaatakowaliśmy Laurę z tego powodu, że pije, bo to jej sprawa, tylko ona zaatakowała osoby nie pijące robiąc z tego mega problem i utwierdzając wszystkich, że ma rację. Przytaczając dodatkowo jakieś argumenty podane przez spajcalistów, jaki to alkohol jest zdrowy przez co jeszcze bardziej chciała nas utwierdzić, że każdy powinien pić alkohol bo to niemalże mega mega zdrowe! Odparliśmy tylko jej atak chcąc konstruktywnie wytłumaczyć jej, że ma ograniczone myślenie na temat ludzi pijących i niepijących generalizując ich tym samym przez pryzmat picia alkoholu. Chyba kobieta nie chciałaby być generalizowana pod względem pomalowanych paznokci na różowo? A facet pod względem noszenia slipek zamiast bokserek? Chyba nie powiedziałbyś dziewczynie "Wybacz kochanie, nie mozesz wejść ze mną na imprezę u Laury, bo nie lubisz smaku alkoholu, więc zostań za drzwiami/jedź do domu/ i przyjedź po mnie jak będę zalany/a w trupa (niekoniecznie wink )"

220

Odp: co sądzicie o abstynentach?
duszyczka napisał/a:

Ale my nie mówimy negatywnie o osobach, które lubią sobie czasem wypić, mniej lub więcej - to bez znaczenia, każdy ma prawo do tego co lubi, ile lubi czy NIC nie lubi wypić procentowego. My mówimy negatywnie o postawie Laury do osób, które nie piją alkoholu a przychodzą na jakąś imprezę i chcą się po prostu dobrze bawić niekoniecznie pijąc. I to nie my zaatakowaliśmy Laurę z tego powodu, że pije, bo to jej sprawa, tylko ona zaatakowała osoby nie pijące robiąc z tego mega problem i utwierdzając wszystkich, że ma rację. Przytaczając dodatkowo jakieś argumenty podane przez spajcalistów, jaki to alkohol jest zdrowy przez co jeszcze bardziej chciała nas utwierdzić, że każdy powinien pić alkohol bo to niemalże mega mega zdrowe! Odparliśmy tylko jej atak chcąc konstruktywnie wytłumaczyć jej, że ma ograniczone myślenie na temat ludzi pijących i niepijących generalizując ich tym samym przez pryzmat picia alkoholu. Chyba kobieta nie chciałaby być generalizowana pod względem pomalowanych paznokci na różowo? A facet pod względem noszenia slipek zamiast bokserek? Chyba nie powiedziałbyś dziewczynie "Wybacz kochanie, nie mozesz wejść ze mną na imprezę u Laury, bo nie lubisz smaku alkoholu, więc zostań za drzwiami/jedź do domu/ i przyjedź po mnie jak będę zalany/a w trupa (niekoniecznie wink )"

Zacytuję ciebie - "Wpisy naszej autorki czytam ostatnio jako żarty na poprawę humoru, bo większych głupot już dawno nie czytałam. Ona napisała tutaj w temacie z nadzieją, że wszyscy ją poprzemy. Ale rozczarowała się, że nie ma wśród nas zbyt wiele ograniczonych umysłów takich, jak ona. Współczuć? Dajcie już jej spokój, bo to widać, że z tej latorośli już nic dobrego nie wyrośnie. Podlewana codzienną dawką umiarkowanego alkoholu lub dobitną dawką okazjonalnego, nie zauważa, że tenże alkohol zeżarł jej komórki nerwowe, które odpowiadają za tolerancyjne podejście/myślenie do drugiego człowieka. Oby tak dalej. Ciekawe które będą następne? "

Traktowanie kogoś z góry, twierdzenie, że codziennie pije, że alkohol zeżarł komórki odpowiedzialne za tolerancję, że ktoś kto myśli jak Laura ma ograniczony umysł - to są przejawy twojego szacunku do rozmówcy i tolerancji...
Dla mnie to paskudne jechanie po kimś, bez żadnego argumentu nawet. To jest w porządku?

221

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Remi, ale zauważ po jakim czasie to napisałam. Zresztą nie tylko ja napisałam podobne rzeczy, jestem jedną z wielu, które próbowały oświecić Laurę. Zostały one napisane długo po tym, jak próbowano koleżance wytłumaczyć jej nieodpowiednie podejście do abstynencji lub osób nie pijących na imprezach. I argumenty były wcześniej podawane w wieeelu poprzednich postach (widocznie nie dotarły one do autorki, bo zacięła jej się szufladka na otwartość i przyjmowanie odpowiednich argumentów do swojego rozumku) To jej wolno jeździć po takich osobach, a mi nie wolno ostatecznie podsumować mojego zdania na temat jej ograniczonego myślenia i nietolerancji na temat osób niepijących? I to nie ja potraktowałam ją z góry tylko ciągle ona to robi od samego początku nad osobami niepijącymi smile

222

Odp: co sądzicie o abstynentach?
duszyczka napisał/a:

Remi, ale zauważ po jakim czasie to napisałam. Zresztą nie tylko ja napisałam podobne rzeczy, jestem jedną z wielu, które próbowały oświecić Laurę. Zostały one napisane długo po tym, jak próbowano koleżance wytłumaczyć jej nieodpowiednie podejście do abstynencji lub osób nie pijących na imprezach. I argumenty były wcześniej podawane w wieeelu poprzednich postach (widocznie nie dotarły one do autorki, bo zacięła jej się szufladka na otwartość i przyjmowanie odpowiednich argumentów do swojego rozumku) To jej wolno jeździć po takich osobach, a mi nie wolno ostatecznie podsumować mojego zdania na temat jej ograniczonego myślenia i nietolerancji na temat osób niepijących? I to nie ja potraktowałam ją z góry tylko ciągle ona to robi od samego początku nad osobami niepijącymi smile

No właśnie, jesteś jedną z wielu, które tak samo tolerancyjnie podchodzą, jak piszą o tolerancji.
Moja droga, określiłaś Laurę jako latorośl, to jako starsza osoba chyba wypadałoby bardziej ze zrozumieniem podejść, a nie jak wielu innych, co dodawali posty, by pośmiać się.
I jeszcze żeby było z czego. Na teraz to można pośmiać się z owej tolerancji tych co pisali żenująco, a określali się jako tolerancyjni.
Ja mam zasadę nie rób drugiemu, co tobie nie miłe...

Taka sama tolerancja jak Laura i jej grupa, gdy ktoś pije, a ktoś nie.

223

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Remi, mam tolerować to, że ktoś bezpodstawnie nazwie mnie czy mojego ojca tchórzem albo obraża inne osoby, które na to nie zasłużyły?Niech posmakuje na "piśmie" jak to jest, kiedy ktoś nie zgadza się z jej ideologicznymi tezami na temat tych, którzy naprawdę nic jej nie zrobili. Niektórym przydaje się takie utarcie nosa. Może własnie po przeczytaniu tego tematu za kilka miesięcy i poznaniu wspaniałego faceta, który nie pije, odkryje że nie miała racji i przestanie mysleć tak szufladkowo, czego jej życzę! smile

224

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Daj spokoj Remi, dorosla dziewucha wypisuje bzdury. Jakie zrozumienie jej mamy dac niby?
Zrozumialabym gdyby miala 12 lat.
Rozumiem, ze jak ktos wyjedzie z glupimi rasistowskimi teoriami to tez mamy wszyscy byc tolerancyjni?
Ja sama lubie wypic czasami, ale nie wyglaszam takich prawd objawionych na te tematy jak autorka. Tacy ludzie powinni byc wyszydzeni. Bo to jedyny sposob dotarcia do ich glowek.
Nie ma wymowki na takie myslenie, sorry. Nazywanie ludzi tchorzami i szukajacymi uwagi dziwakami bo nie pija alkoholu. Chyba tylko troll moze napisac cos takiego.

225

Odp: co sądzicie o abstynentach?
Remi napisał/a:
Anik38 napisał/a:
Remi napisał/a:

Oczywiste jest że alkohol jak i inne używki są dla ludzi. Ja doskonale rozumiem sens postu, w którym chodzi nie o to, by pić bez umiaru, ale normalką jest picie na imprezach, normalką jest dostosowywanie się do reguł panujących w danych grupach. Przykładowo ojciec, matka, właściciel domu pali, a mieszka w nim córka, synowa, syn - to kto ma się dostosować do kogo?  I myślę, że o to Laurze chodziło.

Jako mieszkająca kiedyś w cudzym domu synowa stwierdzam, że mogłam dostosować się na tyle, że będę wdychać dym z papierosów. PALIĆ OSOBIŚCIE NIE MUSZĘ. Z piciem mogę dostosować się na tyle, że jak rozmawiam z osobą pijącą piwo, to od czasu do czasu mi chuchnie piwnym oddechem. JA OSOBIŚCIE TEGO PIWA PIĆ NIE MUSZĘ.

Jako mieszkająca w cudzym domu, wiesz doskonale, że dopasowywałaś się do reguł w nim panujących, co normalne. Nikt nie karze ci pić ani palić, ani dostosowywać się do takich osób, jak i odwrotnie, nikt nie każe dostosowywać się do osób jak ty wink
Niemniej piszesz dużymi literami, co oznacza zdenerwowanie, bo musisz się dostosowywać i to wkurza pewnikiem.
Akceptuj co masz, co ktoś udostępnia, a nie pisz, że musiałaś dostosowywać się, bo nie musiałaś, mogłaś nie mieszkać w cudzym domu przecież. Ktoś ci kazał?

Piszę dużymi literami aby podkreślić pewne najważniejsze stwierdzenia, równie dobrze mogę pogrubiać. Nic mnie nie wkurza, bo z nikim nie mieszkam i nic mi nikt nie udostępnia (użyłam czasu przeszłego jak zapewne zauważyłeś).
Gdzie napisałam, że musiałam dostosowywać się?

226

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Ah jak ja takich ludzi nie lubie poznalem juz kilku takich ze to jak to nie pic przeciez. Nie pasuje coi nie musisz sie z takimi ludzmi przyjaznic nie kazdy musi lubic alkohol i on nie jest wyznacznikiem czego kolwiek ludzie spotykaja sie zeby pogadac i wogole a nie musza przy tym pic. Ale autorka i tak zrozumie tego nikt nie chce cie zmieniac rob jak chcesz pij ile chcesz ale nie masz zrozumienia dla innych ludzi tylko uwazasz ze to ty jestes lepsza a reszta gorsza bo nie pije. Bywalem wiele razy na domowych imprezach i ludzie nie wszyscy pili i bylo ok nikt ich jakos dziwnie nie traktowal ani co. Autorka sie nie zmieni tylko nie wiem po co post zakladala jak ma swoje zdanie niech ma nikt nikt nie musi miec takiego smego , chciala reszte do picia przekonac czy jak big_smile

227 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-08-10 00:40:03)

Odp: co sądzicie o abstynentach?
freckles_laura napisał/a:

Najwidoczniej pora zakończyć ten temat, bo dyskusja staje się coraz bardziej jałowa. Nie chcecie to nie pijcie, nie wiem komu tym chcecie zaimponować, pewnie tylko samym sobie, ale to już wasza sprawa. Ja wyraziłam swoje zdanie, nie musicie się z nim zgadzać, może was ono ukłuło. Mnie się tylko śmiać chce z osób twierdzących "och, ach ależ ja jestem niezależny", bo ci wielcy indywidualiści też tworzą własną grupę choć chcą wszystkim wmówić że jest inaczej. Znam chłopaka który nie kupuje kwiatów, bo uważa je za mainstreamowe, są osoby nie używające facebooka, bo przecież skalałaby się obecnością na takim plebejskim portalu/ Przykłady można mnożyć. Osoby o niskim poczuciu wartości lubią się wyróżniać, żeby zostały wreszcie zauważone. Człowiek ze zdrowym podejściem do życia nie musi wszystkim na siłę udowadniać jaki to on nie jest szczególny. Tylko pamiętajcie że człowiek nie żyje sam dla siebie. Człowiek jest istotą społeczną. Dobrowolne odrywanie się od tego społeczeństwa mu nie służy, innymi słowy dziczeje. Alkohol jak i inne używki są dla ludzi o ile się z nich umie korzytać rozsądnie.

Z mojej strony koniec tematu..

Nikomu nie chce nic udowadniać. Nie jestem całkowitą abstynentką, ale piję rzadko, bo alkohol mi nie smakuje, smakuje mi tylko wino czasem lub drinki, tak trudno to zrozumieć Lauro? To nie jest próba wyróżnienia się u mnie. Miałabym się zmuszać? Owszem, czasem w towarzystwie wezmę drinka, ale piję ogólnie rzadko. Jakby towarzystwo piło ciągle i tego ode mnie oczekiwało, to nie miałabym problemu odmówić. A jak ktoś w ogóle nie pije to mnie też to nie dziwi i nigdy nie robię z tego problemu. Dlatego no nie rozumiem Cię.

228

Odp: co sądzicie o abstynentach?

mam kilkoro znajomych abstynentów, piją z różnych powodów, moja przyjaciółka jakoś w liceum sobie tak założyła podobnie jak wegetarianizm i już jej tak zostało, inna nie pije z powodu DDA (to jej wyrzeczenie w intencji alkoholika ojca), sama lubię czasami coś wypić ale w rozsądnych ilościach smile

229 Ostatnio edytowany przez Kareena (2014-08-29 16:06:35)

Odp: co sądzicie o abstynentach?

Lauro, odnoszę wrażenie, że jesteś straszną konformistką. Gdyby w Twoim towarzystwie wszyscy postanowili pójść jak owieczki na rzeź, poszłabyś z nimi.
Niestety, alkohol jest trucizną, której organizm pozbywa się w sposób dość dotkliwie odczuwalny (kac). Większość ludzi lubi się od czasu do czasu podtruć, ich sprawa, ale żeby oskarżać kogoś, kto nie chce, że jego postępowanie płynie ze strachu albo chęci zaimponowania komuś?
Może gdy pożyjesz trochę dłużej nauczysz się samodzielnie myśleć, zamiast robić wszystko tak, jak robią "wszyscy".

230

Odp: co sądzicie o abstynentach?

To, że ktoś nie pije nie oznacza, że coś ukrywa, nie chce się "cały pokazać" od strony swojego wnętrza. Kiedyś znalazłam mądry cytat: "Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami". Nie twierdzę, że jak ktoś nie toleruje abstynencji to jest idiotą, ale osoby co piją nie lubią na ogół gdy ktoś w ich towarzystwie nie pije, bo one po % zachowują się inaczej, pokazują siebie i boją się ośmieszyć lub zbyt otworzyć przed kimś kto jest trzeźwy i jasno myśli, a osoba która nie pije także może być sobą, wystarczy odpowiednie towarzystwo, a dokładniej to "coś" co łączy serca i dusze.

Posty [ 196 do 231 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » co sądzicie o abstynentach?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024