netkobietyWszystkie działy
Religia - duchowe poszukiwania

Unieważnienie małżeństwa kościelnego

274 odpowiedzi219 774 wyświetleniazałożony przez stokrotka25, 21.09.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 275 ]

131

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

I właśnie z takiego powodu jak niewłaściwie zawarte małżeństwo ludzie starają się o nieważność!!!!! Powodów tej nieważności może być wiele. Również to że winna tej nieważności może być jedna ze stron!!!
Dlaczego tak atakujesz i wyśmiewasz to ze ludzie starają o to? Przecież maja takie prawo zgodne z wiarą i jej zasadami!!!
Nikt sobie tego nie wymyślił i nie stoi pod kuria i nie woła o ,, cofnięcie czasu".
Niech każdy robi to co uważa za słuszne!!!!

132

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

magda79 - zatem gdy uznam za słuszne krytykować, to nie będę się powstrzymywać. smile
Jest coś takiego jak odpowiedzialność. Jeśli coś zrobię, to wiem, co zrobiłem. Na przykład gdybym świadomie poszedł do ołtarza. Rozwód to kolejna decyzja, a walka o unieważnienie to cofanie poprzedniej decyzji. Czegoś, okazuje się, nie było. A jeszcze niezajście czegoś w przeszłości wynika wyłącznie z przepisów!
Innymi słowy to, czy się czuję jakbym do ślubu szedł, czy też jakbym nie szedł, staje się kwestią wykorzystania przepisów prawa, a nie faktów? smile
Czy po unieważnieniu WIERZY SIĘ, że się małżeństwa nigdy nie zawarło? To by było zabawne, gdzieś na poziomie plucia w krucyfiks, ale to nie mój interes, co tam katolicy ze swoimi ozdobami ściennymi robią.
A jeśli nie chodzi o wiarę, to chodzi tylko o możliwość odstawienia drugiej ceremonii, założenia drugiej sukni, sprowadzenia drugiego zestawu gości do kościoła. Prześwietne. Użyć religii jak narzędzia cofania czasu, dobrego poczucia się, ale zarazem czuć jakąś potrzebę wiązania się z drugim człowiekiem w ramach religijnej ceremonii!

Ja jestem prosty, jeśli się chcę z kimś wiązać, to się wiążę, jeśli nie chcę, to się nie wiążę, a jeśli coś zrobię, to sądzę, że zrobiłem. A skoro na świecie są ogromne ilości ludzi, którzy wierzą w przeszłość taką lub inną zależnie od decyzji sądów, którzy sens faktu widzą dopiero, gdy fakt zostanie zasłonięty ceremonią, którzy używają przepisów religijnych, by móc ceremonię powtarzać, skoro dzieje się to wszystko wokoło, to ja dziś będę rozbawionym prostym człowiekiem. smile

133

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
heathcliff napisał/a:

A jeśli nie chodzi o wiarę, to chodzi tylko o możliwość odstawienia drugiej ceremonii, założenia drugiej sukni, sprowadzenia drugiego zestawu gości do kościoła. Prześwietne. Użyć religii jak narzędzia cofania czasu, dobrego poczucia się, ale zarazem czuć jakąś potrzebę wiązania się z drugim człowiekiem w ramach religijnej ceremonii!

Heathcliff, uważam że w 90% przypadków walki o unieważnienie o to głównie chodzi, ewentualnie niektórym chodzi jeszcze o to że Kościół Katolicki nie udziela komunii rozwiedzionym, nie pozwala im być chrzestnymi itd. W Kościele Katolickim rozwiedzeni w powtórnych związkach są bardzo mocno napiętnowani, a to w naszym mocno przywiązanym do ceremonii i zwyczajów katolickich kraju jest sporym utrudnieniem. Dla mnie osobiście unieważnianie małżeństwa to jest jakaś kpina z Pana Boga. Kiedyś czytałam jak swoje małżeństwo kościelne unieważniła Maria Pawlikowska Jasnorzewska - za podstawę unieważnienia przyjęli nieskonsumowanie małżeństwa (co było bzdurą), cała rodzina świadczyła o tym że Maria Pawlikowska jest dziewicą smile . Unieważnienie otrzymali, po czym poetka kolejny raz wyszła za mąż przed ołtarzem i kolejny raz się rozwiodła (ale już nie odstawiała szopki z unieważnianiem).  Ciekawe czy Pan Bóg się nabrał tak jak nabrał się sąd biskupi hmm . Ech, szkoda gadać.

134

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witam,
Mam pytanie, odnośnie odpowiedzi na wniosek złożony przez byłego męża o unieważnienie zawacia związku małżeńskiego. Po pierwsze czy muszę odpisywać na ten wniosek? bo Trybunał Metropolitarny dał mi czas dwa tygodnie, po drugie czy jeśli nie będzie żadnej reakcji z mojej strony czy grozi mi jakaś konsekwencja prawna?
Z tego co czytam na forach strasznie długo trwa unieważnienie i strasznie dużo zamieszania wkoło tego, a ja chyba nie mam ochoty się w to bawić i przez to przechodzić, bo i tak wiem, drugi raz ślubu kościelnego nie wezmę.
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź:)

135

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witam,
moja sprawa trwała 3 lata w sądzie diecezjalnym, wyrok - małżeństwo ważne. Chciałam się odwołać, lecz miałam problemy rodzinne, a poza tym już mi się nie chce jakoś "włóczyć" po sądach... Wczoraj otrzymałam pismo z sądu metropolitarnego, że mój ex złożył apelację i mam odpowiedzieć, czy się zgadzam. No tak zgadzam się, bo sama chciałam się odwoływać, ale nie rozumiem dlaczego ja mam płacić za koszty sądowe... hmm skoro to on złożył apelację... jak to było u was? ile czekaliście? czy wyrok II instancji był dla was korzystniejszy niż I? Dzieki wielkie za info.
Pozdrawiam!

136

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witajcie. Czekam na unieważnienie w I instancji w Warszawie, po 2 latach toczacej sie sprawy. Niedługo powinien być wyrok. Samotnakasia - możesz wysłać mi na maila Twoja apelacje dla przykladu (kontobeci a o2.pl) ? Czy do Sadu 2 instatncji powoluje sie adwokata? Nie wiecie ile teraz trwa sprawa w II instancji ? Teoretycznie maja na to pol roku, a praktycznie?
pozdrawiam, z góry dziękuję za odpowiedzi, B.

137

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
She555 napisał/a:

Po pierwsze czy muszę odpisywać na ten wniosek? bo Trybunał Metropolitarny dał mi czas dwa tygodnie, po drugie czy jeśli nie będzie żadnej reakcji z mojej strony czy grozi mi jakaś konsekwencja prawna?
[...] bo i tak wiem, drugi raz ślubu kościelnego nie wezmę.

nie ma obowiązku brania udziału w postępowaniu w sposób czynny ale może warto opisać dla pełnego oglądu sprawy przez Sąd? i dla rzetelności postępowania...
a tego to nigdy nie wiadomo, czas płynie, okoliczności się zmieniają...

druga instancja zwykle trwa od pół roku do roku i nie ma przymusu adwokackiego w tych sprawach

138

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

czy w II instancji znowu przesluchiwani sa swiadkowie? jejku moja sprawa w I instancji toczyla sie 4 lata, po rozwodzie cywilnym jestem juz prawie 6 lat i znowu mam jakies brudy wyciagac, sens w tym ze juz nawet nie pamietam co tam bylo zeznawane... sad jak to wyglada w II instancji? kto ponosi koszty? ten ktory zlozyl apelacje czy oboje, czy powod?

139

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Cześć. Z tego co mi wiadomo,w Polsce nie ma rozwodów kościelnych. Unieważnienie ślubu kościelnego jest możliwe,jeśli po ślubie dopiero wyjdzie na jaw,że jedno z małżonków jest innej orientacji seksualnej, lub ma zaburzenia psychiczne, czy inne poważne choroby w rodzinie,które mogą ewentualnie być dziedziczne.Ale w XXI wieku wszystko jest pewnie możliwe,należy napisać pismo uzasadniające powody rozwodu i wysłać chyba do kurii,tak mi się zdaje,popytaj lepiej jeśli to Ciebie,czy kogoś bliskiego dotyczy - zaufanego proboszcza w swojej parafi. Powodzenia.Pozdrawiam.i

140

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
natolinka napisał/a:

Cześć. Z tego co mi wiadomo,w Polsce nie ma rozwodów kościelnych. Unieważnienie ślubu kościelnego jest możliwe,jeśli po ślubie dopiero wyjdzie na jaw,że jedno z małżonków jest innej orientacji seksualnej, lub ma zaburzenia psychiczne, czy inne poważne choroby w rodzinie,które mogą ewentualnie być dziedziczne.Ale w XXI wieku wszystko jest pewnie możliwe,należy napisać pismo uzasadniające powody rozwodu i wysłać chyba do kurii,tak mi się zdaje,popytaj lepiej jeśli to Ciebie,czy kogoś bliskiego dotyczy - zaufanego proboszcza w swojej parafi. Powodzenia.Pozdrawiam.i

Nie wiem do kogo to teraz było... bo jeśli do mnie to pisalam ze juz jestem po orzeczeniu wyroku I instancji sadu duchownego

141

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

@ beti odbywa się to z reguły w ogóle bez udziału stron - sprawa jest badana przez skład orzekający celem ustalenia czy zostały poczynione wszelkie niezbędne kroki, zebrane środki dowodowe i czy z materiału wynika nieważność na tej samej podstawie co orzeczenie I instancji - dlatego też akta I instancji przesyłane są do innej kurii, t jest postępowanie z urzędu więc nie powinno być dodatkowych kosztów ale co do tego jeszcze sprawdzę
@ natolinka - to nie jest "unieważnienie" tylko "stwierdzenie nieważności" (w dacie zawarcia) - trochę w innym kościele dzwonią smile

142

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Malinowy Bzyk napisał/a:

beti odbywa się to z reguły w ogóle bez udziału stron - sprawa jest badana przez skład orzekający celem ustalenia czy zostały poczynione wszelkie niezbędne kroki, zebrane środki dowodowe i czy z materiału wynika nieważność na tej samej podstawie co orzeczenie I instancji - dlatego też akta I instancji przesyłane są do innej kurii, t jest postępowanie z urzędu więc nie powinno być dodatkowych kosztów ale co do tego jeszcze sprawdzę
natolinka - to nie jest "unieważnienie" tylko "stwierdzenie nieważności" (w dacie zawarcia) - trochę w innym kościele dzwonią smile

Już się wyjaśniło, koszty zostały mylnie wpisane w pismo. A co do materiału dowodowego, to pytam, bo nie wiem jak to jest kiedy mój były złożył apelację.

143

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

do beti83
jeśli wyrok był że małżeństwo ważne i jedna ze stron się nie zgadza i sklada apelację to nie jest to apelacja z urzędu i tak jak w I instancji strony moga powolywać świadków a nawet może muszą i proces toczy się tak jakby od początku na zasadach jak w I instancji przesłuchania itd.
A co do kosztow to nie wiem. Jeśli Ty składalas sprawe w I instancji byłaś strona powodową i opłacałaś a teraz pozwany sklada apelację   to chyba on opłaca. Zadzwoń do sądu zapytaj pownni powiedzieć.
pozdrawiam

144

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

do beti
dostaniesz chyba pismo z zapytaniem czy powołujesz nowych świadków

145

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
magda79 napisał/a:

do beti
dostaniesz chyba pismo z zapytaniem czy powołujesz nowych świadków

Dzwoniłam i pytałam o świadków, powiedziano mi, że jeśli mam nowych to zostaną przesłuchani, a jeśli nie to nie będą już nikogo przesłuchiwać.

146

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

nowych świadków tylko o tyle jeśli mogą coś istotnego wnieść do sprawy bo jeśli potwierdzą tylko to co już powiedziano to nie ma co zawracać sobie i sądowi głowy, proponuje po prostu cierpliwie poczekać

147

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

samotnakasia prześlij proszę mi twoją apelację jeśli możesz.tylko, że jak widzę nie mogę podać adresu e-mail i nie bardzo wiem jak mogę Cię o to poprosić. Czy możesz się odezwać do mnie na gg? 5101012

148

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witam! Czy ktoś może wie jak zdobyć pismo z prokuratury bądź sądu, iż były mąż miał sprawy karne? Jest to potrzebne w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa, a bardzo ciężko coś takiego zdobyć. Czy też mieliście przedstawiać wiele dowodów na poparcie swoich słów w Sądzie Kościelnym? Mam przedstawić różne dowody, które niezwykle ciężko zdobyć...

149 Ostatnio edytowany przez karolina_k (2012-02-12 20:38:23)

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

@ natolinka - to nie jest "unieważnienie" tylko "stwierdzenie nieważności" (w dacie zawarcia) - trochę w innym kościele dzwonią

Dokładnie tak. smile

Cytat:
Sędzia w kanonicznym procesie małżeńskim orzeka, że z określonych przyczyn małżeństwo zostało zawarte w sposób nieważny, co w prawie kanonicznym ma taki skutek, że nigdy ono nie istniało! Jest to konsekwencja nauki Kościoła, która głosi, że sakrament małżeństwa ma charakter nierozerwalny

150

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Dziewczyny proszę Was o radę, chciałabym starać sie o unieważnienie sakramentu małżeństwa jednak obawiam się że nie posiadam wystarczających powodów. Czy zbyt młody wiek może być powodem? Za mąż wyszłam mając 17 lat, było to małżeństwo za zgodą rodziców, powodem tego małżeństwa było to że spodziewałam się dziecka. Po 2 latach małżeństwo się rozpadło, okazało sie że mąż lubił sięgać po alkohol, nie potrafiliśmy się dogadać, ciągłe kłotnie nie pozwalały na normalne funkcjonowanie. Aż pewnego dnia mąż wyprowadził się i zostawił mnie z synkiem. Od tego czasu ślad po nim zaginął. wnioslam o separację i o alimenty, w separacji byłam 6lat, w 2010r otrzymałam rozwód w sądzie od ręki. Ojciec nie interesuje się zdrowiem syna, w ogole go nie odwiedza, nie utrzymujemy zadnych kontaktów. jakoś jest mi z tym źle, że złamałam przysięgę złożoną przed Bogiem, chociaż to nie do końca z mojej winy. Pragnęłabym unieważnić małzeństwo ale nie wiem czy mam jakieś szanse????
Proszę podpowiedzcie mi co mam zrobić

151

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

prosze o pomoc!juz wiem na 100% ze dwoje dzieci ze zwiazku nie jest moja--czy moge sie spodziewac dostac uniewaznienie malzenstwa?????

152

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witam wszystkich,

Jestem w trakcie uniewaznienia sakramentu małżeństwa. Jestem powódką (mój maż po 12 latach małżeństwa stwierdził że się wypalił i polazł sobie). Na razie mam zawiązany spór. 23 lutego przesłuchanie. Ne ukrywam że troche się boję ale jestem zdeterminowana.
Troche mnie przestraszyły wpisy na temat adwokata. Ja nie zdecydowałam się na niego bo uważam że sama mogę mówić całą prawdę nawet nie znając sie na zawiłych przepisach i powinno być to tak samo wzięte pod uwagę jak mądre przemówienie adwokackie. Jeżeli jego brak ma być przeszkodą w uzyskaniu unieważnienia to oczywiście się na niego zdecyduję. Czy sa tu dziewczyny które dostały rozwód bez udziału adwokata?

153

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

jajko - z tego co piszesz to owszem, powinnaś dostać stwierdzenie nieważności;
lolek - z powodu dzieci nie ale z powodu przyczyny która spowodowała fakt że żona zdradzała być może tak, kwestia wykazania
Pisanka - większość dostała orzeczenie be adwokata - jeśli sprawa nie jest specjalnie zawiła można ją spokojnie przeprowadzić samodzielnie, adwokat przyda się gdy zawiłość jest wysoka a przesłanki za unieważnieniem niejednoznaczne.

154

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Pisanka napisał/a:

Witam wszystkich,

Jestem w trakcie uniewaznienia sakramentu małżeństwa. Jestem powódką (mój maż po 12 latach małżeństwa stwierdził że się wypalił i polazł sobie). Na razie mam zawiązany spór. 23 lutego przesłuchanie. Ne ukrywam że troche się boję ale jestem zdeterminowana.
Troche mnie przestraszyły wpisy na temat adwokata. Ja nie zdecydowałam się na niego bo uważam że sama mogę mówić całą prawdę nawet nie znając sie na zawiłych przepisach i powinno być to tak samo wzięte pod uwagę jak mądre przemówienie adwokackie. Jeżeli jego brak ma być przeszkodą w uzyskaniu unieważnienia to oczywiście się na niego zdecyduję. Czy sa tu dziewczyny które dostały rozwód bez udziału adwokata?

Brak adwokata nie jest przeszkodą, można samemu sobie poradzić w tym procesie. Jednak osoba adwokata jest bardzo pomocna, nakierowuje on strony i wyjasnia, które kwestie są w takim procesie najważniejsze (bo z tym są wielokrotnie problemy). Trzeba pilnowac terminów, i odpowiadac na wszytskie pism.a

155

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
lolek222 napisał/a:

prosze o pomoc!juz wiem na 100% ze dwoje dzieci ze zwiazku nie jest moja--czy moge sie spodziewac dostac uniewaznienie malzenstwa?????

W tym procesie liczy się przede wszystkim to co miało meijsce przed slubem i w dniu ślubu. Żeby odpowiedzieć na powyższe pytanie trzebabyłoby dokładnie przeanalizować całą sprawę, bo nie jest to takie oczywiste.

156

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
jajko1983 napisał/a:

Dziewczyny proszę Was o radę, chciałabym starać sie o unieważnienie sakramentu małżeństwa jednak obawiam się że nie posiadam wystarczających powodów. Czy zbyt młody wiek może być powodem? Za mąż wyszłam mając 17 lat, było to małżeństwo za zgodą rodziców, powodem tego małżeństwa było to że spodziewałam się dziecka. Po 2 latach małżeństwo się rozpadło, okazało sie że mąż lubił sięgać po alkochol, nie potrafiliśmy się dogadać, ciągłe kłotnie nie pozwalały na normalne funkcjonowanie. Aż pewnego dnia mąż wyprowadził się i zostawił mnie z synkiem. Od tego czasu ślad po nim zaginął. wnioslam o separację i o alimenty, w separacji byłam 6lat, w 2010r otrzymałam rozwód w sądzie od ręki. Ojciec nie interesuje się zdrowiem syna, w ogole go nie odwiedza, nie utrzymujemy zadnych kontaktów. jakoś jest mi z tym źle, że złamałam przysięgę złożoną przed Bogiem, chociaż to nie do końca z mojej winy. Pragnęłabym unieważnić małzeństwo ale nie wiem czy mam jakieś szanse????
Proszę podpowiedzcie mi co mam zrobić

Zawsze warto spróbować. Polecam udanie się albo do Sądu kościelnego albo do osób kompetentnych.

157

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witajcie,
Założyłam wczoraj temat odnośnie tego jak wygląda sytuacja świadków przy unieważnieniu małżeństwa. Moja kumpela zgodziła się iść na świadka na prośbę swojego kuzyna, ale nie wie jak to będzie wyglądać. Czy ktoś z Was był świadkiem w takiej sprawie? Jak to wygląda w sądzie metropolitalnym? Tak jak w normalnym? A może wygląda to jak zwykłe przesłuchanie? Bardzo proszę o odpowiedź.

Do moderatorki Annemone która usunęła mój temat: zakładałam ten temat wczoraj wieczorem, w międzyczasie szykując moje małe dziecko do spania, przeglądałam forum czy nie było podobnego tematu i nie zauważyłam tego. Także na przyszłość proszę o grzeczniejszą odpowiedź, bo jesteśmy tylko ludźmi i błędy się nam przytrafiają.

Pozdrawiam

158

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witam,
Jestem doktorantką w Instytucie Socjologii UKSW, piszę pracę doktorską na temat stwierdzenia nieważności małżeństwa.
Do swoich autorskich badań poszukuję osób, które otrzymały (lub są w trakcie) orzeczenie nieważności.
Bardzo proszę o rozważenie wzięcia udziału w badaniu, wywiad jest anonimowy i nie zawiera żadnych niestosownych pytań. Będzie to ogólna rozmowa o kryzysie, małżeństwie i realizacji w życiu.
Mieszkam w Warszawie, niemniej jednak jestem w stanie dojechać do rożnych miejscowości w celu przeprowadzenia wywiadu.
Nie ukrywam że bardzo zależy mi na rozmowach(ie) gdyż brak wywiadów uniemożliwia mi zakończenie pisania pracy.
Pozdrawiam serdecznie,
JW.

159

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
BlackPearl napisał/a:

Jak to wygląda w sądzie metropolitalnym? Tak jak w normalnym? A może wygląda to jak zwykłe przesłuchanie? Bardzo proszę o odpowiedź.

wygląda to całkiem normalnie - świadek jest pytany w jakich relacjach był z małżonkami, na ile orientował się w ich relacjach małżeńskich a na ile zna je ze słyszenia i przekazu. Badaniu podlega okres przedmałżeński i małżeński, pod kątem ujawnienia wszelkich możliwych tytułów nieważności (nie tylko tych wskazanych przez powoda). Nie wiem co jeszcze napisać - jeśli masz jakieś pytania dodatkowe to pisz smile

160

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Dzięki za odpowiedź Malinowy Bzyku, oto kolejne pytanie:
Czy to co się powie jest jawne czy wygląda jak na spowiedzi? Chodzi mi o to czy np. eks małżonkowie którzy się o to starają lub inni świadkowie będą obecni na sali w trakcie przesłuchiwania świadków?? Słyszałam, że jest to niejawne, ale chcę to potwierdzić wink

161

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Odbywa się to zwykle w 4 oczy, biegły psycholog i świadek. Jedyna niedogodność może być taka że do jednej sprawy świadkowie są z reguły badani w jednym terminie, tylko każdy na swoją godzinę, więc mogą się spotkać na korytarzu.

162

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

A może być tak, że świadek będzie wzywany kilka razy na przesłuchanie?? Czy idzie się tylko raz i z głowy??

163

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Dobry wieczór,
Byliśmy małżeństwem 16 lat, a z tego związku mamy dwóch dorodnych synów. Od lat dziewięciu nie jestem już cywilną żoną swojego męża ( kościelnego jeszcze) ,  który wraz ze swoją nieformalną jeszcze partnerką wpadli na rewelacyjny pomysł, aby ponaginać fakty, zełgać co się da, stworzyć przed księżmi taki mój obraz, który przedstawiałby mnie jak karykaturę nie zdolną do podrapania się samodzielnie po łbie, a co dopiero zdolną do zawarcia małżeństwa. Kiedyś zwana przez męża dziubelkiem,dziś jestem kreowana na wariatkę która usidliła biednego , pełnego wiary , dobrego i szlachetnego katolika. Kobieta , z którą mój mąż ( kościelny jeszcze) leży pod ołtarzem za dnia, a pod kołdrą nocą, pragnie wskoczyć po raz kolejny w biały welonik ( bo ona męża już miała), i śrubuje "biedaka" by ten jakąkolwiek drogą się da, i jakimi tylko środkami jest to możliwe sprawił, by moim kosztem mogła stać się ona DZIUBELKIEM nr 2 jako podstarzała, ale zawsze panna w welonie. Nie mam roszczeń do pieszczotliwej nazwy dziubelek, i chociaż do tej baby akurat inna nazwa pasuje, niech ją sobie bierze. Nie mam nic do mojego eks , niech sobie leży z kim chce i pod czym chce. Mam tylko do kleru pretensje, że w ogóle rozpatruje kretyńskie, krzywdzące , szyte grubymi nićmi wywody POWODA, który na sam widok dla laika, nie ma nic wspólnego z "pokrzywdzonym" katolikiem. Nie ma kto tego drania wyrzucić za łeb z kościoła, a powinien ktoś mądry to wreszcie zrobić.

164

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Dobry wieczór,
Byliśmy małżeństwem 16 lat, a z tego związku mamy dwóch dorodnych synów. Od lat dziewięciu nie jestem już cywilną żoną swojego męża ( kościelnego jeszcze) ,  który wraz ze swoją nieformalną jeszcze partnerką wpadli na rewelacyjny pomysł, aby ponaginać fakty, zełgać co się da, stworzyć przed księżmi taki mój obraz, który przedstawiałby mnie jak karykaturę nie zdolną do podrapania się samodzielnie po łbie, a co dopiero zdolną do zawarcia małżeństwa. Kiedyś zwana przez męża dziubelkiem,dziś jestem kreowana na wariatkę która usidliła biednego , pełnego wiary , dobrego i szlachetnego katolika. Kobieta , z którą mój mąż ( kościelny jeszcze) leży pod ołtarzem za dnia, a pod kołdrą nocą, pragnie wskoczyć po raz kolejny w biały welonik ( bo ona męża już miała), i śrubuje "biedaka" by ten jakąkolwiek drogą się da, i jakimi tylko środkami jest to możliwe sprawił, by moim kosztem mogła stać się ona DZIUBELKIEM nr 2 jako podstarzała, ale zawsze panna w welonie. Nie mam roszczeń do pieszczotliwej nazwy dziubelek, i chociaż do tej baby akurat inna nazwa pasuje, niech ją sobie bierze. Nie mam nic do mojego eks , niech sobie leży z kim chce i pod czym chce. Mam tylko do kleru pretensje, że w ogóle rozpatruje kretyńskie, krzywdzące , szyte grubymi nićmi wywody POWODA, który na sam widok dla laika, nie ma nic wspólnego z "pokrzywdzonym" katolikiem. Nie ma kto tego drania wyrzucić za łeb z kościoła, a powinien ktoś mądry to wreszcie zrobić.

165

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Dobry wieczór,
Byliśmy małżeństwem 16 lat, a z tego związku mamy dwóch dorodnych synów. Od lat dziewięciu nie jestem już cywilną żoną swojego męża ( kościelnego jeszcze) ,  który wraz ze swoją nieformalną jeszcze partnerką wpadli na rewelacyjny pomysł, aby ponaginać fakty, zełgać co się da, stworzyć przed księżmi taki mój obraz, który przedstawiałby mnie jak karykaturę nie zdolną do podrapania się samodzielnie po łbie, a co dopiero zdolną do zawarcia małżeństwa. Kiedyś zwana przez męża dziubelkiem,dziś jestem kreowana na wariatkę która usidliła biednego , pełnego wiary , dobrego i szlachetnego katolika. Kobieta , z którą mój mąż ( kościelny jeszcze) leży pod ołtarzem za dnia, a pod kołdrą nocą, pragnie wskoczyć po raz kolejny w biały welonik ( bo ona męża już miała), i śrubuje "biedaka" by ten jakąkolwiek drogą się da, i jakimi tylko środkami jest to możliwe sprawił, by moim kosztem mogła stać się ona DZIUBELKIEM nr 2 jako podstarzała, ale zawsze panna w welonie. Nie mam roszczeń do pieszczotliwej nazwy dziubelek, i chociaż do tej baby akurat inna nazwa pasuje, niech ją sobie bierze. Nie mam nic do mojego eks , niech sobie leży z kim chce i pod czym chce. Mam tylko do kleru pretensje, że w ogóle rozpatruje kretyńskie, krzywdzące , szyte grubymi nićmi wywody POWODA, który na sam widok dla laika, nie ma nic wspólnego z "pokrzywdzonym" katolikiem. Nie ma kto tego drania wyrzucić za łeb z kościoła, a powinien ktoś mądry to wreszcie zrobić.

166

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Chciałabym złozyć  skargę do sądu kościelnego ale brakuje mi aktu małżeństwa koscielnego. Czy ktoś wie czy można dostać duplikat-kopię takiego dokumentu?

167

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

witam was serdecznie.Moja sytuacja wygląda tak. 9 lat temu wyszłam za mąż bedąc w ciązy. pozniej urodziło się drugie dziecko. Mój mąż nigdy nie miał do mnie szacunku ciąłe poniżanie wyzwiska, itp. ja dwoiłam się i troiłam żeby go zadowolic, teraz obecnie pracuje za granicą, i jak wraca ciągłe kłótnie. nadużywa alkoholu robi sie agresywny, były momenty że stwarzał zagrozzenie dla naszego życia. nie bije mnie ale ale stosuje przemoc psychiczna ja chodze na terapie od dwoch miesiecy. teraz zrozumiałam w jakim kłamstwie żylam, zrozumiałam ze go wcale już nie kocham i chce rozwodu,ale dla mnie wiara jest bardzo ważna i chciałabym sie zapytać czy mam jakiekolwiek szanse do uniewaznienia ślubu kościelnego?

168

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
dagmara84 napisał/a:

witam was serdecznie.Moja sytuacja wygląda tak. 9 lat temu wyszłam za mąż bedąc w ciązy. pozniej urodziło się drugie dziecko. Mój mąż nigdy nie miał do mnie szacunku ciąłe poniżanie wyzwiska, itp. ja dwoiłam się i troiłam żeby go zadowolic, teraz obecnie pracuje za granicą, i jak wraca ciągłe kłótnie. nadużywa alkoholu robi sie agresywny, były momenty że stwarzał zagrozzenie dla naszego życia. nie bije mnie ale ale stosuje przemoc psychiczna ja chodze na terapie od dwoch miesiecy. teraz zrozumiałam w jakim kłamstwie żylam, zrozumiałam ze go wcale już nie kocham i chce rozwodu,ale dla mnie wiara jest bardzo ważna i chciałabym sie zapytać czy mam jakiekolwiek szanse do uniewaznienia ślubu kościelnego?

Może nie powinienem zabierać głosu w tym temacie ze względu na swój swiatopogląd (na szczęście już jestem ateistą) ale.... Czy nie uważasz, że unieważnianie ślubu kościelnego jest formą braku szacunku dla Boga i sakramentu małżeństwa? Czy małżeństwo (jakie by ono nie było) można unieważnić po 9 latach? Ja jestem po rozwodzie cywilnym a ksiądz proponował mi wszczęcie procedury unieważnienia. Nie zgodziłem się bo żeniłem się z miłości a małżeństwo trwało 16 lat. Dla mnie to szczyt hipokryzji mówienie, że wiara jest bardzo ważna i jednocześnie staranie się o unieważnienie ślubu kościelnego.
Co do szansy to uważam, że jak odpowiednią kasą sypniesz to dobry powód unieważnienia się znajdzie.

169

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Zgadzam się z Ojcempiotrem. Można uznać, że twoje małżeństwo  Dagmaro przestało istnieć, ale czy możesz powiedzieć, że ono nie istniało nigdy? Jeśli tak, to wasze dzieci są "nieślubne", z poza związku sakramentalnego. Czy masz poczucie, że jesteś nadal panną? No sama sobie uczciwie odpowiedz.

170

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

gdyby tak było już dawno byłabym po rozwodzie ale nie jestem, trwam w tym malżeństwie, nie podjęłam tej decyzji tylko dlatego że na spowiedzi nie dostane rozgrzeszenia nie mam prawa przyjmować sakramentu  komuni nie moge być rodzicem chrzestnym. Dla mnie to sa bardzo wazne rzeczy. gdtbym mogla przyjąć Komunię Swieta to bym nawet ne myslala o tym.

171

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
dagmara84 napisał/a:

gdyby tak było już dawno byłabym po rozwodzie ale nie jestem, trwam w tym malżeństwie, nie podjęłam tej decyzji tylko dlatego że na spowiedzi nie dostane rozgrzeszenia nie mam prawa przyjmować sakramentu  komuni nie moge być rodzicem chrzestnym. Dla mnie to sa bardzo wazne rzeczy. gdtbym mogla przyjąć Komunię Swieta to bym nawet ne myslala o tym.

Piszesz, że wiara katolicka jest taka ważna dla ciebie. Spowiedź, rozgrzeszenie i komunia są tylko obrzędami na pokaz. Prawdziwa wiara powinna być w sercu. To nadal uważam za obłudę. Co z tego, że dostaniesz rozgrzeszenie skoro wewnętrznie będzie tkwiło w Tobie, że unieważnienie małżeństwa jest w Twoim przypadku świętokradztwem. Równie dobrze możesz nakłamać przy spowiedzi i dostać to upragnione rozgrzeszenie.
Z drugiej strony rozwód cywilny nie przekreśla ślubu kościelnego i wobec Boga dalej jesteście małżeństwem chociaż nie mieszkacie razem.
Ciekawe czy uda się Tobie oszukać sumienie.

172

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
dagmara84 napisał/a:

gdyby tak było już dawno byłabym po rozwodzie ale nie jestem, trwam w tym malżeństwie, nie podjęłam tej decyzji tylko dlatego że na spowiedzi nie dostane rozgrzeszenia nie mam prawa przyjmować sakramentu  komuni nie moge być rodzicem chrzestnym. Dla mnie to sa bardzo wazne rzeczy. gdtbym mogla przyjąć Komunię Swieta to bym nawet ne myslala o tym.

To bardzo bolesne dla wielu katolików, którym małżeństwo się nie udało a sprawy sakramentów są dla nich nadal bardzo ważne. Współczuję, na prawdę. Nie jesteś jedyna, ale czy sądzisz, że wszyscy ci katolicy, którym małżeństwo nie wyszło mogą uznać, że ich małżeństwo nigdy de facto nie istniało? To dramat, ale obawiam się, że jeśli twój Kościół nie zmieni stanowiska w kwestii rozwodów, niewiele możesz zrobić. Możesz liczyć jedynie, że twój ex w końcu zejdzie z tego świata, jakkolwiek brutalnie by to nie zabrzmiało.

173

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witam, jestem po pierwszym pszesłuchaniu przez sędziego i powiem wam ,że to chyba zakrawa na kpinę bo średnio co10- 15 min przez 2 godz. sędzia powtarzał mi żebym odpowiadała szybciej, streszczała się itp. bo spieszy sie na obiad.....już nie wspomnę o innych zachowaniach ale to po prostu było niepoważne z jego strony. Nie pozwalał mi dokończyć zdania ani się skupić podsuwając co chwile potok wyrażeń z których miałam wybrać któreś żeby np coś opisać(UF!) nie wiem czy dobrze to wytłumaczyłam?  O co tu chodzi, czy tak powinno wygladac przesłuchanie?????

174

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
małasama napisał/a:

Witam, jestem po pierwszym pszesłuchaniu przez sędziego i powiem wam ,że to chyba zakrawa na kpinę bo średnio co10- 15 min przez 2 godz. sędzia powtarzał mi żebym odpowiadała szybciej, streszczała się itp. bo spieszy sie na obiad.....już nie wspomnę o innych zachowaniach ale to po prostu było niepoważne z jego strony. Nie pozwalał mi dokończyć zdania ani się skupić podsuwając co chwile potok wyrażeń z których miałam wybrać któreś żeby np coś opisać(UF!) nie wiem czy dobrze to wytłumaczyłam?  O co tu chodzi, czy tak powinno wygladac przesłuchanie?????

Tu chodzi o kpinę z Boga i wiary. Bardziej od owieczek kpią tylko słudzy Boży. Dlatego właśnie zmieniłem światopogląd i jestem ateistą.

175

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Ojciecpiotr napisał/a:

Tu chodzi o kpinę z Boga i wiary. Bardziej od owieczek kpią tylko słudzy Boży. Dlatego właśnie zmieniłem światopogląd i jestem ateistą.

A czy to wina Boga, że niektórzy ludzie z niego robią kpiny? Tak tylko pytam, bo zapewne twój ateizm ma głębsze podłoże smile.
Pozdrawiam.

176 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2012-07-10 12:04:09)

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Kizia75 napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Tu chodzi o kpinę z Boga i wiary. Bardziej od owieczek kpią tylko słudzy Boży. Dlatego właśnie zmieniłem światopogląd i jestem ateistą.

A czy to wina Boga, że niektórzy ludzie z niego robią kpiny? Tak tylko pytam, bo zapewne twój ateizm ma głębsze podłoże smile.
Pozdrawiam.

Skoro ci co o Bogu nauczają okazują się pedofilami i przekręciarzami to po co mi taka wiara.

177

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Kościół tworzą ludzie którzy czasem zawodzą, czasem upadają a przede wszystkim są od siebie zależni. Ważne by uczyc się na błędach, podnosić się i nie bać się głosić prawdy ale najważniejsze żeby się wspierac wzajemnie.Komu mozna zaufać? Ja jestem na rozdrożu jeżeli chodzi o instytucje kościoła.Mąż postawił mi takie zarzuty z ktorymi nie mogę sie zgodzić nawet jeżeli to małożeństwo zostanie uznane za ważne. Zalezy mi na tym ale nie za cene kłamstwa.Piszę to bo usłyszałam żebym sobie odpuściła i nie angażowała sie w sprawę od ksiedza....

178

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Przepraszam ....to osoby karalne nie mają prawa dostąpić sakramentów np małrzeństwa ciekawe rozumowanie .Tak zastanawia mnie tutaj wasza hipokryzja. Jak studiowałam prawo kanoniczne nic nie znalazłam by osoba karana nie mogła zawrzeć sakramentu małrzeństwa .Widzę ,że mylicie życie cywilne z życiem religijnym ...już nie katoliczka wyleczona skutecznie przez Inkwizycję XXI WIEKU

magda09 napisał/a:

Witam! Czy ktoś może wie jak zdobyć pismo z prokuratury bądź sądu, iż były mąż miał sprawy karne? Jest to potrzebne w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa, a bardzo ciężko coś takiego zdobyć. Czy też mieliście przedstawiać wiele dowodów na poparcie swoich słów w Sądzie Kościelnym? Mam przedstawić różne dowody, które niezwykle ciężko zdobyć...

179 Ostatnio edytowany przez Matylda_1967 (2012-07-24 01:51:34)

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Mam pytanie, odnośnie odpowiedzi na wniosek złożony przez byłego męża o unieważnienie zawarcia związku małżeńskiego. Po pierwsze czy muszę odpisywać na ten wniosek? bo Trybunał Metropolitarny dał mi czas dwa tygodnie, po drugie czy jeśli nie będzie żadnej reakcji z mojej strony czy grozi mi jakaś konsekwencja prawna?
Z tego co czytam na forach strasznie długo trwa unieważnienie i strasznie dużo zamieszania wkoło tego, a ja chyba nie mam ochoty się w to bawić i przez to przechodzić, bo i tak wiem, drugi raz ślubu kościelnego nie wezmę.
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź:)[/quote





Już ci moja kochana odpowiadam .
Jako katoliczka masz obowiązek stawić się na przesłuchanie i pod przysięgą na biblię złożyć zeznania.
Ale masz 2 sposoby uczestniczenia w tym procesie ,ja wybrałam obronę pasywną i oszczędziłam sobie wielu przykrości.
Rzadko ktoś ma tyle spokoju w sobie po przeczytaniu skargi by decydować się na spokój i pasywność ,ale warto .
Drugą uwagę jaką chcę ci przekazać to żyjesz póki co w państwie prawa i jest to świeckie państwo,a sprawy związane z religią,unieważnianiem małżeństw etc,etc są sprawami wyznaniowymi i dotyczą członków religii katolickiej.Nie musisz w tym uczestniczyć a nazewnictwo jest zapożyczone z nomenklatury prawniczej.
Dziewczyny nie bądźcie takie przerażone odpuszczajcie bo nie ma co się taplać w tym bagienku sądów katolickich .

180

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Drogie Panie starające się o unieważnienie sakramentu małżeństwa (jak Bóg zakazał ludziom rozłączać to wymyślili sobie unieważnienie). Nie zapomnijcie o zszyciu sobie błony dziewiczej. Wtedy to w Kościele nawet welon będzie można założyć.

181 Ostatnio edytowany przez agis (2012-08-03 22:58:29)

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Marion_30 napisał/a:
agis napisał/a:

Czołem ;-)
Jestem w trakcie procesu. Dzisiaj właśnie otrzymałam korespondencję o zakończeniu procesu.
Czekam na wyrok w I instancji.
Weszłam na to forum z ciekawości. Czytając różne wypowiedzi zastanawiam się po co właściwie niektóre osoby ubiegają się o unieważnienie skoro chcą to zrobić "na siłę"...
Po co komu adwokat kościelny? Po to, aby w obliczu Boga mówił nieprawdę byś mogła jeszcze raz stanąć na ślubnym kobiercu?
Ja osobiście podeszłam do sprawy tak.
Jeśli Bóg widział, że w chwili przysięgi małżeńskiej mój mąż nie był zdolny psychicznie do niej to znaczy, że moje małżeństwo nie było ważnie zawarte. A to znaczy, że go nie było.
Można "ustawić świadków", można samemu kłamać. Być może dostałoby się papier...
Ale, czy biorąc ślub ponownie będzie on ważny?
Pozdrawiam wszystkich

agis

Nie bardzo rozumiem, skąd wniosek, że ktoś coś robi "na siłę". Dlaczego zakładasz, że jeśli ktoś biorąc adwokata kościelnego kłamie lub zamierza kłamać, dlaczego zakładasz, że taka osoba ustawia świadków? Wreszcie dlaczego uważasz, że adwokat zatrudniony przez kurię biskupią będzie kłamał, jakie on ma powody, żeby kłamać?

Proponuję nie oceniać innych nie mając podstawowej wiedzy na temat życia tych osób, pobudek którymi kierują się sklądając skargę lub apelację do wyroku.

Pozdrawiam

Do Marion:

Jaka praca taka płaca?

182 Ostatnio edytowany przez Jestemkobieta (2012-08-19 12:00:35)

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witajcie
Moja sytuacja wygląda nastepujaco...
Byłam meżatką 19 lat...Mam 3 dzieci...od początku mój mąż kierował sie głównie tym,co mu mamusia kazała robić, w każdej niemal sprawie konsultował sie z nią i robił tak,jak ona radziła...moje zdanie nie liczyło się...Awantury były bardzo częste,po wielu z nich wsiadał  w samochód,jechal do mamusi ,a po powo=rocie od niej zaczynało sie "szkolenie" mnie...Wszystko musiało być tak,jak mamusiua powiedziala...kotleciki takie,jak mamusia robi,ubrania poskladane tak,jak mamusia sklada, wtracala sie nieustannie w wychowanie dzieci, w urzadzanie mieszkania itp...
Znęcal sie na de mna psychicznie ,za wszystko "karal i nagradzal', nie dalo sie zadnego problemu rozwiazac rozmowa,bo niemal natychmiast wszczynal awanture...Nie radzil soebie od poczatku z emocjami,ze stresem i w kazdej takiej sytuacji wpadal w szal,oskarzal mnie o wine,wyzywal,wrz3eszczal...jak sie wykrzyczal,uspokajal sie i udawal,ze nic sie nie stalo albo mi wmawial,ze wcale tak nie bylo.
W sadzie przynal sie,ze robil awantury niemal kazdego dnia,ze nie pozwalal mi na spotykanie sie z kolezankami,ze ograniczal kontakty z rodzina itp...psycholog sadowy rozpoznal u niego osobowosc neurasteniczna,rozwod dostalismy (na moj wniosek) bez orzekania o winie,chodzilo o to,by stalo sie to jak najszybciej,bez ciagania sie po sadach latami...

Pytam osoby,ktore juz maja za soba uniewaznienie malzenstwa i osoby kompetentne:
czy w/g Was mam jakas szanse w sadzie koscielnym uniewaznienia malzenstwa?

183

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Według mojej wiedzy cho roba pschiczna lub niedojrzałość emocjonalna może być powodem unieważnienia małżeństwa .Neurastenia raczej nie jest chorobą psychiczną ...ale jakieś szanse może masz.Ważne jest również to od kiedy mąż się niewłaściwie zachowuje.

184

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Od zawsze...od poczatku małżeństwa,a właściwie nawet przed ślubem,tylko wiecznie się tłumaczył trudną sytuacją w domu,mowil,że jak juz sie pobierzemy ,wszystko sie uspokoi,za wszystko po fakcie przepraszal...

185

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Jestemkobieta napisał/a:

Od zawsze...od poczatku małżeństwa,a właściwie nawet przed ślubem,tylko wiecznie się tłumaczył trudną sytuacją w domu,mowil,że jak juz sie pobierzemy ,wszystko sie uspokoi,za wszystko po fakcie przepraszal...

Odpowiedz sobie czy Twoja naiwność jest wystarczającym argumentem do orzekania nieważności małżeństwa?

186

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Ojciecpiotr napisał/a:
Jestemkobieta napisał/a:

Od zawsze...od poczatku małżeństwa,a właściwie nawet przed ślubem,tylko wiecznie się tłumaczył trudną sytuacją w domu,mowil,że jak juz sie pobierzemy ,wszystko sie uspokoi,za wszystko po fakcie przepraszal...

Odpowiedz sobie czy Twoja naiwność jest wystarczającym argumentem do orzekania nieważności małżeństwa?

Prosiłam o rady,odpowiedzi osoby kompetentne i mające juz w tej dziedzinie doświadczenie...Do której grupy się zaliczasz...?

Czy mając 20lat ma się doświadczenie w tej dziedzinie? Czy jeśli mialam te 20 lat,bywałam tam przed ślubem, widziałam te awantury,wrzaski nie mialam prawa uwierzyć,ze faktycznie jego zachowanie jest przejściowe,wynikające z tej sytuacji w domu rodzinnym...?
I czy tylko to była moja naiwnośc?Czy jeśli przed ślubem było wile rozmów na temat partnerstwa,wsólnego rozwiazywania problemów,zajmowania się dziećmi i domem,a niemal natychmiast po ślubie zaczęło się pouczanie,ze od tego jest kobieta i żona,że to mój zasrany obowiązek...? Takich słów nie mówił do mnie przed ślubem...

187

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Jestemkobieta napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:
Jestemkobieta napisał/a:

Od zawsze...od poczatku małżeństwa,a właściwie nawet przed ślubem,tylko wiecznie się tłumaczył trudną sytuacją w domu,mowil,że jak juz sie pobierzemy ,wszystko sie uspokoi,za wszystko po fakcie przepraszal...

Odpowiedz sobie czy Twoja naiwność jest wystarczającym argumentem do orzekania nieważności małżeństwa?

Prosiłam o rady,odpowiedzi osoby kompetentne i mające juz w tej dziedzinie doświadczenie...Do której grupy się zaliczasz...?

Czy mając 20lat ma się doświadczenie w tej dziedzinie? Czy jeśli mialam te 20 lat,bywałam tam przed ślubem, widziałam te awantury,wrzaski nie mialam prawa uwierzyć,ze faktycznie jego zachowanie jest przejściowe,wynikające z tej sytuacji w domu rodzinnym...?
I czy tylko to była moja naiwnośc?Czy jeśli przed ślubem było wile rozmów na temat partnerstwa,wsólnego rozwiazywania problemów,zajmowania się dziećmi i domem,a niemal natychmiast po ślubie zaczęło się pouczanie,ze od tego jest kobieta i żona,że to mój zasrany obowiązek...? Takich słów nie mówił do mnie przed ślubem...

Przepraszam, że Cię uraziłem.
Drażni mnie jednak postawa wielu katolików, którzy bronią swej wiary, manifestują ją na każdym kroku a ateistów i innowierców mają za nic z jednej strony a z drugiej szukają sposobów by unieważnić swój ślub kościelny, który zawarty był z miłości i przekonania.

188

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Ojciecpiotr napisał/a:

Drażni mnie jednak postawa wielu katolików, którzy bronią swej wiary, manifestują ją na każdym kroku a ateistów i innowierców mają za nic z jednej strony a z drugiej szukają sposobów by unieważnić swój ślub kościelny, który zawarty był z miłości i przekonania.

Mnie również to drażni.
Na dodatek żyją sobie tacy ludzie "na kocią łapę" w błogiej nieświadomości, myśląc że są małżeństwem, skoro brali ślub w kościele, a tu guzik: okazuje się, że ponieważ byli wtedy niedojrzali  to zgodnie z prawem kanonicznym ich małżeństwo było zawarte w sposób nieważny, tyle że mogą się o tym dowiedzieć dopiero jak ich związek zacznie się "sypać". Nieźle pokręcona logika.

189

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Kizia75 napisał/a:

okazuje się, że ponieważ byli wtedy niedojrzali  to zgodnie z prawem kanonicznym ich małżeństwo było zawarte w sposób nieważny, tyle że mogą się o tym dowiedzieć dopiero jak ich związek zacznie się "sypać". Nieźle pokręcona logika.

...i do tego 12 lat po slubie i trzech porodach. heheheee

190

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
Kizia75 napisał/a:

okazuje się, że ponieważ byli wtedy niedojrzali  to zgodnie z prawem kanonicznym ich małżeństwo było zawarte w sposób nieważny, tyle że mogą się o tym dowiedzieć dopiero jak ich związek zacznie się "sypać". Nieźle pokręcona logika.

To logika pozwalająca kręcić kasę. Za ślub kasa i za unieważnienie ślubu kasa. A naiwni katolicy przejmują się i płacą.

191

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Witam!Mam pytanie do tych osób,które otrzymały stwierdzenie nieważności małżeństwa,a mianowicie jak myslicie czy rozmowa z proboszczem jest potrzebna?Dowiedziałam się,że warto z proboszczem porozmawiać,opowiedzieć mu o tym jak wyglądało małżeństwo,dlaczego pragnę stwierdzenia nieważności,przez co musiałam przechodzić?Ponoć zawsze to jakaś pomoc dla osoby starającej się o to stwierdzenie?Doradźcie,bo się waham,przeszłam bardzo wiele i ciężko mi o tym mówić,ale jeśli może mi to w jakiś sposób pomóc to się zdecyduję?

192

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego
magda09 napisał/a:

Witam!Mam pytanie do tych osób,które otrzymały stwierdzenie nieważności małżeństwa,a mianowicie jak myslicie czy rozmowa z proboszczem jest potrzebna?Dowiedziałam się,że warto z proboszczem porozmawiać,opowiedzieć mu o tym jak wyglądało małżeństwo,dlaczego pragnę stwierdzenia nieważności,przez co musiałam przechodzić?Ponoć zawsze to jakaś pomoc dla osoby starającej się o to stwierdzenie?Doradźcie,bo się waham,przeszłam bardzo wiele i ciężko mi o tym mówić,ale jeśli może mi to w jakiś sposób pomóc to się zdecyduję?

Witam! Moje małżeństwo ma szczęście dobiegło końca. Czy warto rozmawiać z proboszczem ? Uważam, że nie. Sama nie rozmawiałam. Porozmawiać, to najlepiej z adwokatem kościelnym i to jemu wszystko opowiedzieć. Zastanawiałam się czy sama załatwiać sprawy, ze niby zaoszczędzę jakieś pieniądze. Okazało się, że całkiem przez przypadek trafiłam w dobre adwokackie ręce i nie żałuje. Gdyby ktoś miał jakieś konkretne pytania, piszcie na maila - chętnie odpowiem by pomóc, sama wiem jak to źle znosiłam.

193

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Ok 5 % slubow zostaje uniewznionych...
I jeszcze ma sie to zaostrzyc.
Dla mnie jest smutne to, ze ludzie sie rozwodza sad kiedys sie kochali, byli dla siebie calym swiatem, a potem sprawiaja sobie bol...

194

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

JADVINIA, kiedyś tak samo myślałam. Mój przyszły mąż był mi najbliższym człowiekiem, któremu mogłam zaufać i wypłakać się na ramieniu.. niestety do czasu. Po ślubie wszystko się diametralnie zmieniło i zaczęły wychodzić różne kwiatki. Poszłam w końcu po rozum do głowy za pomocą przyjaciółki i nie żałuję. Ma się zaostrzyć, dlaczego ?

195

Odp: Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Jest coraz wiecej wnioskow o uniewaznienie. Teraz kursy przedmalzenskie maja byc wydluzone, i wiecej spotkan z ksiedzem na rozmowy indywidualne, takze z narzeczonymi osobno. Wiecej kwitow podpisanych przed zeby wykluczyc sytuacje najczesciej podawane za powod. Z tego co czytalam nie beda udzielane sluby w ciazy, bo bardzo wiele spraw dotyczy tej wlasnie kwestii. Osobiscie tez jestem za tym zeby w ciazy nie isc do oltarza, choc sa rozne sytuacje w zyciu oczywiscie.

Posty [ 131 do 195 z 275 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Unieważnienie małżeństwa kościelnego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026