Anhedonia napisał/a:ewka3 napisał/a:...
Wychowanie dzieci na porządnych obywateli, to mniej kosztów z resocjalizacją itd...
Nie będę już rozwijać, bo nie ma sensu.
Absolutnie...
W statystykach osoby korzystające z resocjalizacji pochodzą ZNACZNIE częściej z rodzin gdzie jedno bądź oboje rodziców NIE PRACUJE...
Dyskusja przestała mieć sens w chwili gdy zaczęła być oparta na prywatnych przesłankach.
Zjawisko piętnowania to chyba jednak więcej niż opinia jednej osoby... A że "wyjątek potwierdza regułę..." to co się dziwić SPOŁECZNEMU odbiorowi zjawiska. Jak ktoś się decyduje żyć "pod prąd" chyba nie czuje się tym zaskoczony?
No, jeżeli to prawdziwy WYBÓR a nie jakaś ściema 
No faktycznie strzeliłam do swojej bramki, najpierw wyrażając opinię, a później sprawdzając statystyki.
Masz absolutną rację, statystycznie częściej konflikty z prawem mają osoby z rodzin, w których pracuje tylko jedno z rodziców. Co jak wiemy w praktyce oznacza, nie zawsze, ale częściej, że mama w domu, tata w pracy.
Nie chciałabym tu wykręcać kota ogonem, lecz poddać pod Waszą dyskusje.
Czy nie jest tak, że niespełnione matki, które pozostały w domu nie z własnego wyboru gorzej radzą sobie z wychowaniem dzieci?
Zaznaczam, że nie chodzi mi o kobiety spełnione w roli gospodyni domowej, bo że takie są, to wiem i widzę na co dzień.