Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 181 ]

66

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Olinka napisał/a:
Summerka napisał/a:

To raczej sprawa polityczna. Można wprowadzać lekcje gwary w szkołach bez wprowadzania autonomii:)

Zgadza się, ale po wprowadzeniu autonomii poszłyby za tym dodatkowe środki, co oczywiście nie jest tutaj bez znaczenia.

Żeby wprowadzić dobrowolną naukę danej gwary w szkołach i pozyskiwać na ten cel środki, wystarczy aby język został uznany za regionalny.
Z języka kaszubskiego można nawet pisać maturę.

Olinka napisał/a:
Summerka napisał/a:

Nafutrować futrzaka? A co to znaczy?:)

Nakarmić futrzaka big_smile. W tym przypadku naszego króliczka wink.

U nas również na jedzenie mówi się "futer".

dziunik75 napisał/a:

ciekawe jakby postawić koło siebie Górala ,Kaszuba,Ślązaka chciałabym posłuchać takiej rozmowy .
Gryvska to taka bułka pszenna wielkości zbliżonej do bochenka chleba .
Przypomniał mi się gryfel -ołówek
Szuberek -druciak do szorowania

Podejrzewam, że rozmowa byłaby podobna do dyskusji tu na forum. Gdy spotykamy się z ludźmi z innych regionów, a zdarza się to często, głównym tematem są różnice i podobieństwa kulturowe. Góral, Ślązak, a zwłaszcza Kaszub zazwyczaj muszą "zażyć" lub "zatabaczyć" przy takich rozmowach.

U nas "gryfel" mówi się na długopis, a na ołówek "ołówk". Sądzę, że w pierwotnym określeniu kaszubski "gryfel" był też ołówkiem, bo do dziś można usłyszeć: "Ma ktoś kawałk gryfla?". Wiadomo, że długopisu nie można podzielić na kawałki.
Twoja "gryvska" przypomniała mi o naszym "szneku" lub "szneku z glancem", które można usłyszeć bardzo często w sklepach. "Sznek", to drożdżówka, a "sznek z glancem", to drożdżówka z lukrem.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Olinko pozwól, że zacytuję wypowiedź prof. Katarzyny Kłosińskiej odnośnie uznania gwary śląskiej za język. Każdy oczywiście może swoje wnioski wysnuć wink

"Język nas zaszczyca
Na Górnym Śląsku, na którym czasowo pomieszkuję[1], toczy się od pewnego czasu wielowątkowa debata dotycząca regionalnej tożsamości, w ramach której dużo uwagi poświęca się zagadnieniu śląskiej mowy, zwłaszcza problemowi statusu tego etnolektu; problemowi, który sprowadza się do pytania, czy mówimy o gwarze czy o języku regionalnym[2]. Zdania językoznawców są w tej sprawie podzielone. Wielu, jak Jan Miodek, woli mówić o gwarze śląskiej; inni, jak Jolanta Tambor (Uniwersytet Śląski) czy brytyjski historyk Norman Davies są zdania, że śląski zasługuje na status języka. Obie strony odwołują się do pewnych kryteriów klasyfikacyjnych, w tym do rozmiaru regionalnego leksykonu czy odrębności o charakterze systemowym ? mowa tu o różnicach fonologicznych, składniowych czy semantycznych ? za sprawą których kod, o którym mowa jest (lub właśnie nie jest) na tyle odmienny od języka narodowego, iż nie może (lub powinien) być uznany jedynie za jego gwarową odmianę.
Zgody między autorytetami nie ma w żadnej z wymienionych wyżej kategorii oceny ? gwara czy język. Jeśli chodzi o zasoby słownikowe śląskiej mowy, te szacuje się na 5000. Czy to wystarczy? ? Profesor Miodek twierdzi, iż zasób to zbyt mały na odrębny, gdyż niezrozumiały dla nie-autochtonów język. Niemniej, są językoznawcy, którzy mają wątpliwości, czy ?za mało? / ?za dużo? lub ?niezrozumiały? to klarowne kryteria. Zwolennicy przyznania etnolektowi śląskiemu statusu języka twierdzą, iż istnieją kody, których odrębność, wynikająca z trudności w zrozumieniu, jest jeszcze niższa (sztandarowym przykładem jest język słowacki, który nieszczególnie różni się od np.: sąsiedniego czeskiego), a mimo to nie uznaje się ich za gwary. Trudno też o porozumienie językoznawców w zakresie różnic samego systemu. Odmienności fonologiczne, dotyczące samogłosek (np.: nieistniejącej w standardowej polszczyźnie głoski z pogranicza o i u, dla której wprowadzono nawet dodatkowy znak graficzny: ů), zmiękczania spółgłosek (śląskie grziby) czy zanik miękkości w grupach -kie są dla jednych znaczące, a dla innych mieszczą się w definicji gwary. Jeśli chodzi o śląską morfo-składnię, to liczne zapożyczenia z niemieckiego (a także czeskiego) mają polską fleksję; niemniej, nie można tego samego powiedzieć n.p.: o odmianie czasownika być; zdarzają się konstrukcje składniowe typowo niemieckie, w polszczyźnie nieznane, jak widza go na placu stoć (=widzę, jak stoi na placu, niem. ich sehe ihn auf dem Platz stehen)[3]. Jednak odpowiedź na pytanie, czy odmienności takie są na tyle liczne i  poważne, by można postawić tezę o morfo-syntaktyczej odrębności omawianego etnolektu zależy od tego, kto jej udziela: przeciwnicy czy zwolennicy języka śląskiego. Wreszcie, co do semantyki, to w etnolekcie śląskim zdarzają się tzw. fałszywe skojarzenia (np.: synek to nie syn, tylko chłopiec); bywa też, że zakres pola semantycznego polskiego słowa jest w śląskim inny niż w polszczyźnie. Czy jest to zjawisko jedynie marginalne? ? tak, zdaniem jednych ekspertów; nie ? według innych. Dodatkowym argumentem, który bynajmniej sporu nie rozstrzyga, jest problem kodyfikacji śląskiej mowy, czyli systematycznego zapisu reguł ortograficznych, fonologicznych, morfo-syntaktycznych czy semantycznych. ?Brak wam kodyfikacji?, mówią przeciwnicy nadania śląskiemu statusu języka. ?Nie potrzebujemy kodyfikacji, być status taki uzyskać? brzmi stanowisko drugiej strony.
Czy w świetle powyższego sprawa jest nie do rozstrzygnięcia? Bynajmniej. Moim zdaniem jest to problem jak najbardziej do rozwiązania, choć przesłanki, na których powinno oprzeć się decyzję i działanie w tej sprawie wykraczają poza przytoczone wyżej kryteria językoznawcze. Myślę, iż śląski powinien zostać uznany za język z dwóch ważnych powodów, z których oba sprowadzają się do tytułowego stwierdzenia, iż język nas zaszczyca ? w podwójnym tego ostatniego słowa znaczeniu (stąd i o dwóch powodach mowa). Po pierwsze, o czym już wielokrotnie pisałam, język jest istotnym elementem tożsamości każdego z nas. To, jak mówimy współtworzy nasz wizerunek, czyli między innymi wpływa na sposób w jaki postrzegają nas inni. Chcemy by szanowano nasze JA, w tym i język, którym mówimy, a który jest tego JA nieodłącznym elementem. W związku z tym trudno się dziwić, iż potrzeba podniesienia statusu mowy regionalnej przez uznanie jej za język pojawia się częściej i silniej w krajach o wysokim poziomie standardu języka narodowego (jak Polska), gdzie posługiwanie się  gwarą jest często postrzegane jako pewnego rodzaju stygmat, świadczący o niskim statusie społecznym użytkownika. W przypadku Ślązaków dodatkowym argumentem za dowartościowaniem regionalnej tożsamości przez podniesienie regionalnego etnolektu do rangi języka powinien być fakt, że wielu autochtonów, wśród których pomieszkuję, ma poczucie krzywdy wynikające z przekonania, iż byli i są w Polsce pariasami; poczucie krzywdy, na które absolutnie nie zasługują. Dlatego, jeśli moje państwo władne jest ustawowo zadecydować o tym, by Ślązaków ich język zaszczycał, to tak właśnie powinno się stać. Zwłaszcza, że na skutek takiego posunięcia nikomu innemu zaszczytu nie ubędzie, a wszyscy możemy zyskać, bo różnorodność jest wartością. Po drugie i ze wspominaną różnorodnością w związku: język, zwłaszcza regionalny czyli niszowy powinien być wartością szczególną, bo kruchą, zagrożoną ? jak rzadki gatunek ? wyginięciem wraz ze śmiercią pokolenia, które, chyba jako ostatnie, mówi nim w sposób naturalny. Nie jest to groźba bezpodstawna: naukowcy oceniają, że spośród 7000 języków, którymi obecnie mówi świat połowa zniknie przed rokiem 2100. Dlatego cieszmy się takim językiem jak śląski, dopóki nas zaszczyca (swoją obecnością wśród nas), spieszmy się go kochać (jak ludzi, którzy ?) i chronić. A najlepszą ochroną wydaje się podniesienie jego statusu, bo wiąże się z tym i wspomniany wyżej prestiż i pieniądze na upowszechnienie, badania i archiwizację.

[1] Od dwudziestu dwóch lat, ale cóż to jest wobec wieczności; czy raczej wobec wiecznie żywej tęsknoty (mojej) za rodzinnym Wrocławiem.
[2] Statusem języka regionalnego cieszy się w Polsce obecnie jedynie język kaszubski; zostało to zapisane w ustawie z 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym.
[3] Przykład za polską Wikipedią."

68 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-06-09 11:26:58)

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

(...)posługiwanie się  gwarą jest często postrzegane jako pewnego rodzaju stygmat, świadczący o niskim statusie społecznym użytkownika.(...)

Według mnie powyższy argument wystarczy, żeby dążyć do uznania gwary za język. Należy łamać takie krzywdzące przekonania społeczne. Już sam fakt, że postrzega się ludzi posługujących gwarą za jakikolwiek status, świadczy o ich odrębności.
Jest jeszcze jedna sprawa. Dla mnie, jeżeli gwara ma własne pismo - przestaje być gwarą, a staje się językiem.

69

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Znalezione przed chwilą w necie, na rozluźnienie:

Gdyby Poznaniacy tłumaczyli tytuły filmów i gdyby je kręcili:

- Hobbit tam i z powrotem - Kakalud w te i wew te
- Tramwaj zwany pożądaniem ? Bimba Zwana Pożądaniem
- Chłopcy z ferajny ? Szczuny zez fyrtla
- Obcy - Warszawiok
- Harry Potter i kamień filozoficzny - Żgajek w brylach i fifny kamlot
- Coś - Wihajster
- Ptaki ciernistych krzewów - Glapy w agryście
- Green street hooligans - Penery z Chwaliszewa
- Chłopi - Bambry
- Kawa i papierosy - Lura i ćmiki
- Ziemia obiecana - Swarzyndz
- Wstyd - Poruta
- Tańczący z wilkami - Z kejtrami na miganie
- Kobieta kot - Pinda kociamber
- Pociąg z forsą- Bana z bejmami
- Prawdziwe kłamstwa - Akuratne blubry
- Dirty dancing - Unorane migane
- Taksówkarz- Dryndziorz
- Psy - szkieły (kejtry)
- Chłopaki nie płaczą- Szczuny nie dudlają
- Wall Street: pieniądz nie śpi - Na Marcinie bejmy nie kimajom
- Nóż w wodzie -Haj wew ślumpie
- Tatarak- Chęchy
- Diabeł ubiera się u Prady - Diaboł łobleko się u Prady
- Dziewczyna z sąsiedztwa - Mela zez okolic
- American Pie - Hamerykańska Szneka
- 12 gniewnych ludzi - 12 nerwerwerów
- Drogówka - Szkieły
- Armagedon - Koniec Dymbiec
- Gorączka - Garówa
- Jackie Chan: pierwsze uderzenie - Jacol Chan: piyrsza fanga
- Skąpiec-Nyrol
- Policjanci z Miami - Szkieły zez Kiekrza
- Maratończyk - Laufer
- Dom zły - Ociotana chata

70

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Najbardziej podoba mi się "Obcy" i "Ptaki ciernistych krzewów" smile

71

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Koniec Dymbiec <3 Nie znałam, a pochodzę z Poznania smile Pinda kociamber! big_smile big_smile big_smile

72

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Ja z lubelskiego (zamojszczyzna)
U nas nie mówi się "idę na piechotę" tylko "idę z buta" (ew. butostopem smile )
Nie lubię jak ktoś mówi, że idzie na pole... Jak mieszkałam na wsi u babci to faktycznie jak się szło plewić groch czy warzywa w polu to się mówiło, że idzie się na pole, ale jak się wychodzilo pobawić na dworze przed domem, albo w mieście przed blokiem to mówi się, "idę na dwór"
-kapcie - ciapy
-Rajstopy, rajtuzy, pantalony
Bardzo dużo powiedzonek mam po babci:
-W łeb jeden drugiego, po co i za co - tak babcia mówi, jak zapomni o czym chciala powiedzieć
-Ty bido skulona - jak ktoś coś zepsuł albo byl niegrzeczny to babcia tak krzyczała
-Szkarada - szkudnik
-Jop wasza mać!
-Chmara - to odnosi się zarówno do chmury przed burzą jak i do "chmara ptaków"

Zawsze dziwiłam się gwarze śląskiej, jak kuzyn przyjeżdżał z Katowic to śmiesznie godoł tongue
-kinol - nos
-dziołcha - dziewczyna
-synek - chłopak
-idziem do dom - idziemy do domu
-kajet - zeszyt
-idę w kimę - idę spać

Sporo zapomniałam, jak sobie przypomnę to dopiszę smile

73

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
duszyczka napisał/a:

-Jop wasza mać!

tiaa.. to ciekawe wyrażenie. U mnie w rodzinnych stronach też się tego używa, to zaczerpnięte z języka rosyjskiego i w wolnym tłumaczeniu oznacza ,,je*ać twoją/waszą matkę'' wink

74

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Eternity napisał/a:

Najduch- łobuz

Najduch to nie łobuz, tylko dziecko panny. Taki niegrzeczny to trybuch. smile
Dodatkowo wychodzi się z domu na pole - nie na dwór.
Spotkałem sie też z określeniem chwastów jako bodaki.
To co wyrasta ponad ziemię z ziemniaków to chabiele.
A jeszcze jedno jest takie drzewo czeremcha, na nią sie mówi kocierba. smile

75

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
duszyczka napisał/a:

U nas nie mówi się "idę na piechotę" tylko "idę z buta" (ew. butostopem smile )

U nas też się tak mówi, a w lubelskim nawet nigdy nie byłam wink.
Swoją drogą ciekawe ile z przytoczonych w tym wątku słów należy do prawdziwych reginalizmów, a ile z nich jest slangiem, którego zasięg jest po prostu znacznie szerszy niż tylko lokalny?

76

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Olinka napisał/a:
duszyczka napisał/a:

U nas nie mówi się "idę na piechotę" tylko "idę z buta" (ew. butostopem smile )

U nas też się tak mówi, a w lubelskim nawet nigdy nie byłam wink.
Swoją drogą ciekawe ile z przytoczonych w tym wątku słów należy do prawdziwych reginalizmów, a ile z nich jest slangiem, którego zasięg jest po prostu znacznie szerszy niż tylko lokalny?

Idę na "siagę" albo "szagę" nie pamiętam dokładnie.

77

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Ide na szago to było na kujawach iść na skróty.

78

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

To rusycyzm.

79

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

"wciórności" chyba przez "ó". Czy ktoś zna znaczenie?
A niech to wciórności!
smile

A zupa ziemniaczana to "rzodkie źmioki"


A  z tym " na siagę" to możliwe, że nie regionalizm. Słyszałam: "prosto", co znaczyło "najbliższą drogą".

Dziś jeszcze spotkałam się z "tędyk", którędyk" czyli tędy , którędy.
A z tym "chódź" zamiast "chodź" to zabawna sprawa.

80

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Vian napisał/a:

Znalezione przed chwilą w necie, na rozluźnienie:

Gdyby Poznaniacy tłumaczyli tytuły filmów i gdyby je kręcili:

- Hobbit tam i z powrotem - Kakalud w te i wew te
- Tramwaj zwany pożądaniem ? Bimba Zwana Pożądaniem
- Chłopcy z ferajny ? Szczuny zez fyrtla
- Obcy - Warszawiok
- Harry Potter i kamień filozoficzny - Żgajek w brylach i fifny kamlot
- Coś - Wihajster
- Ptaki ciernistych krzewów - Glapy w agryście
- Green street hooligans - Penery z Chwaliszewa
- Chłopi - Bambry
- Kawa i papierosy - Lura i ćmiki
- Ziemia obiecana - Swarzyndz
- Wstyd - Poruta
- Tańczący z wilkami - Z kejtrami na miganie
- Kobieta kot - Pinda kociamber
- Pociąg z forsą- Bana z bejmami
- Prawdziwe kłamstwa - Akuratne blubry
- Dirty dancing - Unorane migane
- Taksówkarz- Dryndziorz
- Psy - szkieły (kejtry)
- Chłopaki nie płaczą- Szczuny nie dudlają
- Wall Street: pieniądz nie śpi - Na Marcinie bejmy nie kimajom
- Nóż w wodzie -Haj wew ślumpie
- Tatarak- Chęchy
- Diabeł ubiera się u Prady - Diaboł łobleko się u Prady
- Dziewczyna z sąsiedztwa - Mela zez okolic
- American Pie - Hamerykańska Szneka
- 12 gniewnych ludzi - 12 nerwerwerów
- Drogówka - Szkieły
- Armagedon - Koniec Dymbiec
- Gorączka - Garówa
- Jackie Chan: pierwsze uderzenie - Jacol Chan: piyrsza fanga
- Skąpiec-Nyrol
- Policjanci z Miami - Szkieły zez Kiekrza
- Maratończyk - Laufer
- Dom zły - Ociotana chata

dobre,   
podziwiam cię że chciało ci się to tłumaczyć:)

81

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Moja mama przywiozła z Podkarpacia na Dolny Śląsk między innymi "stamąd", czyli "stamtąd" ojciec zaś "szufelkę", czyli łopatkę do nakładania węgla do pieca kuchennego - z Wielkopolski.:)

82

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Excop, a jak "szufelka" nazywa się inaczej? Bo u mnie tylko taka nazwa funkcjonuje (co prawda nie na łopatkę do nakładania węgla ale na tę łopatkę będącą kompletem do zmiotki smile)
Mieszkam na Pomorzu a moi rodzice pochodzą z Mazowsza i Kielecczyzny.

83

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Potoknąć- wypłukać
iść bez las, bez most- iść przez las, przez most
iść przez czapki-iść bez czapki
tamtoło dziecko-tamto dziecko
dziczki-skwarki ze słoniny

84

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Podchwytując z innego forum:

Jak w waszych okolicach mówi się na to urzadzenie?

http://www.dobrarada.com.pl/galerie/t/temperowka-strugaczka-ko_36276_k.jpg

85

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Normalnie, temperówka...
A jakie inne nazwy są?
Jeszcze słyszałam "ostrzałka" smile

86

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

temperaczka
temperka
ostrzka
ostrzynka
ostrzałka
ostrzółka
ostrzatka
ostrzytko
ostrzówka
naostrzka
naostrzyk
podstrugiwaczka
strugawka
strugałka
strużynka
strugaczka
zacinaczka
zastrugaczka
zastrugiwaczka
zastróżka


...w moich okolicach mowi sie na to strugaczka wink

87

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Idę z tytką po szneke do składu u mnie w fyrtlu, a tu kejter jakiś wielki mnie pogonił.

88

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
bbasia napisał/a:

Excop, a jak "szufelka" nazywa się inaczej? Bo u mnie tylko taka nazwa funkcjonuje (co prawda nie na łopatkę do nakładania węgla ale na tę łopatkę będącą kompletem do zmiotki smile)
Mieszkam na Pomorzu a moi rodzice pochodzą z Mazowsza i Kielecczyzny.

No właśnie, nasi sąsiedzi, którzy przyjechali na Górne Łużyce z "cyntrali", mówili na nią łopatka. Tylko w naszej rodzinie określano ją szufelką. Ojciec mówił, że to przez ten węgiel. Bo "dorosła" wersja tej łopatki, to szufla, ta od pieców kotłowni.
Pamiętam, że dzieci sąsiadów śmiały się z tej "szufelki" gdy mama kazała mi sypnąć szufelkę piasku na oblodzone stopnie schodów prowadzących do kamienicy.:)
Natomiast tę łopatkę "podłogową" nazywamy u nas zmiotką. Nie miotełkę.:)

89

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

U mnie też się mówi "szufelka" na każdą małą szuflę.
Nie tylko na takie do węgla ale też na takie jakimi kiedyś w sklepach nabierano cukier gdy był na kg czy cukierki.
I te do zmiatania na nie śmieci to też są szufelki. A mała szczotka do zmiatania, kształtu jak szczoteczka do zębów to zmiotka.

Na kapcie, buty do chodzenia po domu mówi się też ciapy.
Zawsze mnie śmieszyło gdy ktoś z innych stron na kapcie mówił "pantofle" Bo dla mnie pantofle to buty wyjściowe takie elegantsze. A słowo "laczki" to już w ogóle arcyśmieszne.

90

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Kleoma napisał/a:

U mnie też się mówi "szufelka" na każdą małą szuflę.
Nie tylko na takie do węgla ale też na takie jakimi kiedyś w sklepach nabierano cukier gdy był na kg czy cukierki.
I te do zmiatania na nie śmieci to też są szufelki. A mała szczotka do zmiatania, kształtu jak szczoteczka do zębów to zmiotka.

Na kapcie, buty do chodzenia po domu mówi się też ciapy.
Zawsze mnie śmieszyło gdy ktoś z innych stron na kapcie mówił "pantofle" Bo dla mnie pantofle to buty wyjściowe takie elegantsze. A słowo "laczki" to już w ogóle arcyśmieszne.

U nas, kapcie z piętą są bamboszami, a te wsuwane, to rzeczywiście laczki, albo lacie.:)

91

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Bardzo fajny wątek smile

U mnie, czyli na granicy wpływów krakowskich i kieleckich, kapcie to też "papcie i papucie", no i "szufelka" również jest, a mała miotła to "zmiotka".

Ostatnio na forum widziałam takie słówko jak "miągwić", z kontekstu chodziło chyba o to samo, co narzekać. Ciekawa jestem z jakiego to regionu?

A u jednej poznanianki kiedyś usłyszałam "cieciać", czyli niańczyć albo za bardzo się z kimś pieścić - najbardziej mnie bawią odmienne czasowniki.

92

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Iceni napisał/a:

Podchwytując z innego forum:

Jak w waszych okolicach mówi się na to urzadzenie?

http://www.dobrarada.com.pl/galerie/t/t … 6276_k.jpg

Temperówka u mnie zawsze się mówi.

Ja jestem z Mazowsza, więc fakt faktem czytając wątek poznaję nowe słowa, bo u mnie gwary nie ma.

93

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Cleopatra napisał/a:

Ostatnio na forum widziałam takie słówko jak "miągwić", z kontekstu chodziło chyba o to samo, co narzekać. Ciekawa jestem z jakiego to regionu?

Wielkopolska. U nas tak się mówi;)

94

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

A jak nazywają się u Was izolowane elektrycznie szczypce uniwersalne? Bo u mnie to, oczywiście, kombinerki.:)

95

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Mój ojciec na nie mówi "klapcążki" big_smile

96

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

A wiecie co to raszpla?

97

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

"Gumka do gumowania" odwieczny "konflikt" mój z moją Bratową a także już z moim Ex:)

Co dla Was oznacza "gumka do gumowania":)

Coś wydaje mi się, że to będzie bardzo ciekawy temat, jak oczywiście ktoś się przyłączy:)

98 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2015-06-23 12:40:14)

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

lebiega - pierdoła, sierota
frajer - wiadomo
z drugiej mańki - z innej strony
kozak - wiadomo wink

Moje ulubione z gwary warszawskiej

99

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Mßrtainn napisał/a:

A wiecie co to raszpla?

Mnie się to kojarzy jedynie z paskudną kobietą big_smile

"gumka do gumownia" to coś jak "tarka do tarkowania" albo "kmera do kamerowania" big_smile

100

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Iceni napisał/a:
Mßrtainn napisał/a:

A wiecie co to raszpla?

Mnie się to kojarzy jedynie z paskudną kobietą big_smile

"gumka do gumownia" to coś jak "tarka do tarkowania" albo "kmera do kamerowania" big_smile

Wiem, wiem:)
Ale wiesz co to za rzecz?

101

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Iceni to też. Ale chodzi o duży pilnik z dużymi zębami;)
A co to gumka do gumowania to nie wiem. Na myśl przychodzi mi tylko zwykład gumka do ścierania ołówka.

102

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
M?rtainn napisał/a:

A wiecie co to raszpla?

U nas potocznie mówi się tak na okropne babiszony big_smile, czyli zaniedbane, brzydkie i równocześnie mało przyjemne kobiety.

Edit: Niemal równocześnie wkleiliśmy swoje posty - już wiem, że to pilnik wink.

103

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
M?rtainn napisał/a:

Iceni to też. Ale chodzi o duży pilnik z dużymi zębami;)
A co to gumka do gumowania to nie wiem. Na myśl przychodzi mi tylko zwykład gumka do ścierania ołówka.

Brawo, Martainn smile

104 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-23 12:55:34)

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Raszpla wygląda tak:)
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSpQ4K9GuY3CAvz0N0Rz8IKawl9TERay3mHFipU71msSoLDUKed
Pamiętam jak byłem w Krakowie i chciałem kupić szneke i patrzyli na mnie jak na kosmitę:D

105

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

rów- krzipop, przikop, krzipok
u nas na makaron mowi sie po prostu makaron a moja rodz. w woj. lodzkim mowi na makaron kluski a u nas kluski to zwykle kluski ślaskie czy na ciasto mowia placek a dla mnie placek to zwykly placek ziemniaczany,na opolszczyznie w pow. opolskim dziewczyny to dziolchy a w powiecie oleskim to frele;) dom to chalpa, meble to mejble. bardzo fajny ten temat:))

106

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Iceni napisał/a:

"tarka do tarkowania"

A jak się nazywa efekt tarkowania?

Kiedyś w przepisie na sałatkę z jakiegoś forum pisało, żeby wymieszać z sosem "tarciznę", no to zaczęłam szukać po internecie, co to za warzywo i wkurzać się, że w składnikach sałatki nie podane, a w wykonaniu nagle się pojawia wink

U mnie nie ma tarkowania, jest zetrzeć lub ścierać na tarełku. Ta tarcizna to pewnie znowu Wielkopolskie?

107

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
kasia2303 napisał/a:

rów- krzipop, przikop, krzipok

Brzmi jak j.czeski lub słowacki, pewnie to zapożyczenie...

108

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
kasia2303 napisał/a:

rów- krzipop, przikop, krzipok
u nas na makaron mowi sie po prostu makaron a moja rodz. w woj. lodzkim mowi na makaron kluski a u nas kluski to zwykle kluski ślaskie czy na ciasto mowia placek a dla mnie placek to zwykly placek ziemniaczany,na opolszczyznie w pow. opolskim dziewczyny to dziolchy a w powiecie oleskim to frele;) dom to chalpa, meble to mejble. bardzo fajny ten temat:))

Babcia ze strony ojca, On zresztą też, na placki ziemniaczane mówili "plyndze", przywieźli to z Wielkopolski.
Makaron, to makaron, u nas też. Natomiast poza śląskimi, u nas bywały, też z Wielkopolski, kluski "kładzione", ziemniaczane. Odmianą tychże są także kluski "dryzdane", ale nie powiem, od czego to słowo pochodzi, bo może wywołać torsje.:)

109

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Jestem z Podkarpacia:
-temperówka, strugaczka,
-kapcie, papcie,
-zmiotka mówi się na mała miotełke używaną z szufelką,
-szufelka mowi się tez na to czym wybiera się popiół,
-z domu wychodzi się na pole, (a nie na dwór):)

110

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Olinka napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

A wiecie co to raszpla?

U nas potocznie mówi się tak na okropne babiszony big_smile, czyli zaniedbane, brzydkie i równocześnie mało przyjemne kobiety.

Edit: Niemal równocześnie wkleiliśmy swoje posty - już wiem, że to pilnik wink.

Że raszpla, to zdzierak do drewna, to oczywiście wiedzialem.:)
Natomiast, w odniesieniu do kobiety, raszpla u nas oznacza kobietę, która nie daje sobie w kaszę dmuchać, przebojową i ...odstraszającą mężczyzn.:)

111

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

A kto wie co to jest "szpilorek"? smile

112

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
bbasia napisał/a:

A kto wie co to jest "szpilorek"? smile

Oczywiście, Basiu.:)
Szpilorek to taki stalowy szpikulec z drewnianym trzonkiem do robienia otworków  w wyrobach ze skóry, np. dodatkowych dziurek w pasku, bo się przytyło.
U szewca też ma szerokie zastosowanie.:)

113

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Mariola mój tata jest z Podkarpacia i mówi właśnie papcie. U nas się mówi laczki.

114

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Ja chodzilam w ciapkach, a szpilorek pierwsze slysze (czytam) - ja znam ten przyrzad pod nazwa szydło.

To teraz co to jest:
łubianka
ducka
opałka
sipa

115

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

W łubiance się truskawki sprzedaje:D Reszty nie wiem:D

116

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Ach, kurka! Bo to miała być kobiałka! Kobiałka=łubianka.
Ducka i opałka to też nazwy koszy,  a sipa to nazwa łopaty/szufli -  takiej dużej, na przykład do przesypywania węgla albo zboża.

117

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Iceni napisał/a:

Ach, kurka! Bo to miała być kobiałka! Kobiałka=łubianka.
Ducka i opałka to też nazwy koszy,  a sipa to nazwa łopaty/szufli -  takiej dużej, na przykład do przesypywania węgla albo zboża.

U nas ta "sipa" jest utwardzona i brzmi "szypa". Często, ze względu na kształt, nazywana jest "sercówą".:)

118

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

U mnie mówi się "kobiałka" i "łubianka" zamiennie.

119

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

U mnie również.

120

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Iceni napisał/a:

Ja chodzilam w ciapkach, a szpilorek pierwsze slysze (czytam) - ja znam ten przyrzad pod nazwa szydło.

To teraz co to jest:
łubianka
ducka
opałka
sipa

opałka to koszyk na ziemniaki,
a na truskawki to koszyczek, łubianka tez słyszałam,

121

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Kleoma napisał/a:

U mnie też się mówi "szufelka" na każdą małą szuflę.
Nie tylko na takie do węgla ale też na takie jakimi kiedyś w sklepach nabierano cukier gdy był na kg czy cukierki.
I te do zmiatania na nie śmieci to też są szufelki. A mała szczotka do zmiatania, kształtu jak szczoteczka do zębów to zmiotka.

Na kapcie, buty do chodzenia po domu mówi się też ciapy.
Zawsze mnie śmieszyło gdy ktoś z innych stron na kapcie mówił "pantofle" Bo dla mnie pantofle to buty wyjściowe takie elegantsze. A słowo "laczki" to już w ogóle arcyśmieszne.

Kleomo, jeśli mogę zapytać, w jakim regionie mieszkasz? Być może już gdzieś pisałaś, ale wybacz - chyba się nie natknęłam. Pytam, bo pod całym powyższym postem mogłabym się podpisać. No może poza tymi "ciapami", bo jednak mówimy kapcie albo papcie, żadnych ciap u nas nie ma wink.

122 Ostatnio edytowany przez Maarten (2015-07-02 20:35:17)

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Przeczytałem cały wątek i chciałbym się podzielić tym, jak mówią w zachodniej Wielkopolsce. M?rtainn wspomniał o raszpli. Wiedziałem tylko, że jest to określenie na kobietę. MoniaCo na stronie drugiej wymieniła dosyć dużo wyrazów. Słyszałem tylko: plendze / plindze, lebera / leberka, sznytka, gzik, glajda, ćmok, gelejza, szuszwol, rojber, nyrol.

Poniższe określenia, które wymienię chyba będą należeć do slangu:

1. Iść w kimę / iść w kimono - iść spać
2. Iść z buta - pieszo
3. Mieć lutę / bombę - być mocno pijanym
4. Peniać - tchórzyć
5. Szprycha - ładna, szczupła dziewczyna
6. Hajs / siano / sieka - pieniądze
7. Wtopa - wpadka

Słyszałem jeszcze określenie "siermięga" w znaczeniu "ciamajda, łamaga" oraz "kałdun" - wielki brzuch, natomiast ogólnopolskie jest chyba na przykład to:

1. To żem zrobił. / To żym zrobioł.
2. Kapcie - laczki, papucie, paputki, papcie

W Szczecinie spotkałem się z tym, że na Niemców mówią Szkopy. Na Kujawach mówią: jo - tak, toć - przecież, mela - ślina, a "wychodzić na pole" (na dwór) słyszałem od mieszkańców Krakowa i Podhala.

W Wielkopolsce mamy też takie regionalizmy (niektóre już były wspomniane):

1. Garówa / nagar - gdy jest gorąco (Ale garówa!)
2. Chęchy - krzaki
3. Szneka - śmieszna mina
4. Wihajster - coś, na co nie ma nazwy (przyrząd, na który nie ma nazwy)
5. Szaber / szaberek - kradzież czegoś (Iść na szaber.)
6. Szczun - młody chłopak
7. Sznupa - buzia (Dostać w sznupę!)
8. Łejery! - Ojej!
9. Szypa - łopata
10. Wuchta wiary - dużo ludzi
11. Japa / kalafa - buzia (Zamknij japę! / Zamknij kalafę!)
12. Poruta / obciach - wstyd
13. Kejter - pies
14. Gaska - wąska uliczka
15. Kopyść - drewniana łyżka
16. Brechtać się / kielczyć się / chichrać się - śmiać się (Ale się brechtałem! Czego się kielczysz?)
17. Klofta - gruba kobieta (Ale klofta!)
18. Brynczeć - marudzić, jęczeć (Nie bryncz!)
19. Bździągwa - częściowo pieszczotliwie, częściowo obraźliwie o kobiecie (Bździągwa jedna!)
20. Tej - zwrot do drugiej osoby (Tej, weź no to podaj!) albo taki zestaw: "Te, cho no tu!" (Ej! Chodź tutaj!)
21. Giry / syry - stopy, nogi
22. Kista - skrzynia
23. Hajtać się - brać ślub (Ohajtał się!)
24. Klunkry - rzeczy, graty
25. Jucha - krew
26. Luj - obraźliwie o mężczyźnie
27. Szkita - noga
28. Ryczka - stołek do siedzenia
29. Szkieły - policjanci
30. Wajcha - dźwignia
31. Chabas - ktoś bardzo gruby
32. Babsztyl - obraźliwie o kobiecie
33. Wiksa - coś, co zaskoczyło i zrobiło wrażenie lub przeraziło (Ale wiksa!) albo: "Ale mam wiksę!" (Ale jestem naćpany! / Ale jestem spalony!)

123

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Ja mieszkam miedzy Warszawą a Lublinem, i wydawało mi się, że mówimy normalnie - bez specjalnego dialektu. Aż koleżanka z Poznania usłyszała słowo 'strugaczka' (dla niej 'temperówka' - osobiscie brzmi to dla mnie dziwnie, bo chce zeby ołówek był ostry nie tępy), no i sie zaczeło porównywanie różnych słowek. Np. u nas funkcjonuje ''miejski zakład komunikacji'' ale ludzie kupuja w kiosku nie 'bilet na autobus' tylko 'bilet na emke' albo w komunikacji prywatnej te małe busy to 'nyski' (no niektore to chyba nawet wciaz starymi Nysami).
Wieś, 2 tysiące mieszkańców - gdzie jedzie wiekszość? ''poproszę na miasto'' (''na miescie= ''w centrum'', gdzie kiedyś był plac targowy''). Jak nowy kierowca to usłyszał to tylko wytrzeszczył oczy i spytał sie na które miasto. smile

124

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Na plac targowy - targowica albo bazarek.

125

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Maarten napisał/a:

29. Szkieły - policjanci

A to, od szklanego naczynia o pojemności od 0,025 l  do 0,250 l z zawartością wiadomo, czego?

126

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

He he, Excop, nie mam pojęcia od czego to się wzięło. Zastanawiałem się też, dlaczego właśnie o to zapytałeś. Czy to ma coś wspólnego z Twoim loginem? Inne określenia na policjantów, które funkcjonują lub funkcjonowały to: pały, psy, suki albo "smerfy", ale to pewnie jest ogólnopolskie. Dużo tych regionalizmów ma pochodzenie niemieckie, więc nie zdziwiłbym się, gdyby to "szkieły" miało je również.

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Maarten napisał/a:

He he, Excop, nie mam pojęcia od czego to się wzięło. Zastanawiałem się też, dlaczego właśnie o to zapytałeś. Czy to ma coś wspólnego z Twoim loginem? Inne określenia na policjantów, które funkcjonują lub funkcjonowały to: pały, psy, suki albo "smerfy", ale to pewnie jest ogólnopolskie. Dużo tych regionalizmów ma pochodzenie niemieckie, więc nie zdziwiłbym się, gdyby to "szkieły" miało je również.

Jakoś "szkieły" nie pasują mi do języka niemieckiego smile

128

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Maarten napisał/a:

He he, Excop, nie mam pojęcia od czego to się wzięło. Zastanawiałem się też, dlaczego właśnie o to zapytałeś. Czy to ma coś wspólnego z Twoim loginem? Inne określenia na policjantów, które funkcjonują lub funkcjonowały to: pały, psy, suki albo "smerfy", ale to pewnie jest ogólnopolskie. Dużo tych regionalizmów ma pochodzenie niemieckie, więc nie zdziwiłbym się, gdyby to "szkieły" miało je również.

Czy ma to odniemieckie korzenie, również nie wiem. Choć rodzina mojego ojca pochodzi  z tzw. "Trójkąta Bermudzkiego", czyli"Ode Turka, kole Koła, wele Konina", nie słyszałem, by tak określali mili -, czy policjantów.:)

I tak, mój login ma coś wspólnego; byłem łapsem.:)

129

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)
Excop napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

rów- krzipop, przikop, krzipok
u nas na makaron mowi sie po prostu makaron a moja rodz. w woj. lodzkim mowi na makaron kluski a u nas kluski to zwykle kluski ślaskie czy na ciasto mowia placek a dla mnie placek to zwykly placek ziemniaczany,na opolszczyznie w pow. opolskim dziewczyny to dziolchy a w powiecie oleskim to frele;) dom to chalpa, meble to mejble. bardzo fajny ten temat:))

Babcia ze strony ojca, On zresztą też, na placki ziemniaczane mówili "plyndze", przywieźli to z Wielkopolski.
Makaron, to makaron, u nas też. Natomiast poza śląskimi, u nas bywały, też z Wielkopolski, kluski "kładzione", ziemniaczane. Odmianą tychże są także kluski "dryzdane", ale nie powiem, od czego to słowo pochodzi, bo może wywołać torsje.:)

Kluski kladzione to znam tylko takie ktorych ciasto robi sie bez ziemniakow, maka, jajka, sol, mleko i to ciasto ma byc troche gesciejsze niz ciasto na nalesniki , wlewa je sie do wrzacej wody i trzeba ta wode caly czas mieszac zeby takie male kluseczki sie zrobily i podaje je sie ze zbrazowionym maselkiem:)

130

Odp: Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Excop i Wielbicielu, znalazłem coś w wyszukiwarce. "Szkieły" od wyrazu "szkło", dlatego, że podglądają, obserwują. Z kolei wyraz "szkło" pochodzi od Gotów (gockie "stikls"), czyli jednak germańskie. To ze słownika etymologicznego Aleksandra Brücknera, jeśli kogoś to ciekawi.

He he, o takim "Trójkącie Bermudzkim" nie słyszałem. Skoro tam taki wyraz nie funkcjonuje, to musi to być typowo poznańskie. Być może jest to nowy wyraz, bo pierwszy raz spotkałem się z nim 6-7 lat temu.

"Chleb" czy "kiełbasa" też wydają się polskie, zwłaszcza to drugie z tym naszym "ł". Pierwsze jednak, ma pochodzenie germańskie, a drugie prawdopodobnie tureckie. To taka ciekawostka. smile

Posty [ 66 do 130 z 181 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Słowa, zwroty regionalne. Jakie znacie? :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024