Nawaliłem dziewczyny........... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nawaliłem dziewczyny...........

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 98 z 98 ]

66

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Jak nie wiesz co robić i zwykła rozmowa Cię przerasta (w dodatku z partnerka młodsza o 10 lat (?) coś kolo tego..) to tym bardziej nie udźwigniesz tego związku. Związek to głównie sprawna dwukierunkowa komunikacja + dodatki.
U was jest ciągła walka o podstawy komunikacji.

Sprawa jest przegrana. Szkoda, że traktujesz odzyskanie jej jako punkt honoru, zamiast popracować nad sobą i nie dopuścić w przyszłości do takiego upadlania się w imię w sumie..niewiadomo czego.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Nie chodzi o to.........ja po prostu boje się że się otworzę i tylę. Zresztą czy jest to normalne aby kobieta która nie chce z kims być pisała z nim smsy i się spotykała??? nawet jesli ona piszę że tylko dla tego że ja o to proszę???

68

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Tak, tak się zdarza jak jedna strona jest mega upierdliwa i gra na litość, a druga z tej żałości i poczucia winy ugina się.
Jesteś właśnie taka męczy dupą.

Gratulacje

69

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Czasami jak czytam takie wypociny to zastanawiam się co by było gdyby tacy ludzie doradzali innym jak żyć...........................pewnie samobójstw było by więcej niz wypadków samochodowych.

70

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Cóż, każdy sam podejmuje decyzje.
Jedni pracują nad sobą i świat jest ich sprzymierzeńcem, inni walczą tylko z "niedobrym" światem i straszą samobójstwem.
Tylko cóż to świat obchodzi..

Powodzenia

71 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2014-05-11 23:53:32)

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Kurwa człowieku kilka osób powtarza, wypisuje i się wysila żeby cokolwiek ci w głowie w kierunku normy przestawić a sam jak napierdalajacy w kółko macieju tą samą melodyjkę budzik powtarzasz tą samą scenkę "niech no ktoś da mi instrukcje obsługi mojej ex albo niech wejdzie we mnie i odzyska dla mnie moją (popierdoloną do kwadratu i niedojrzałą jak gimnazjalistka) cudowną kobietę bo tak się od niej uzależniłem że aż po raz pierwszy w życiu (mimo że nigdy bym tego nie zrobił) odwaliłem cyrk że popełnię samobójstwo. Ona jest popierdolona do kwadratu", poza tym jesteś psychiczną ruiną co zawdzięczasz przede wszystkim jej i temu związkowi z nią bo omotała ciebie jak skończonego bezjajecznego pantofla bez własnej woli, WIĘC KOPNIJ JĄ W DUPĘ- zrozumiesz to w końcu????

72

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........
piroman1981 napisał/a:

Kurwa człowieku kilka osób powtarza, wypisuje i się wysila żeby cokolwiek ci w głowie w kierunku normy przestawić a sam jak napierdalajacy w kółko macieju tą samą melodyjkę budzik powtarzasz tą samą scenkę "niech no ktoś da mi instrukcje obsługi mojej ex albo niech wejdzie we mnie i odzyska dla mnie moją (popierdoloną do kwadratu i niedojrzałą jak gimnazjalistka) cudowną kobietę bo tak się od niej uzależniłem że aż po raz pierwszy w życiu (mimo że nigdy bym tego nie zrobił) odwaliłem cyrk że popełnię samobójstwo. Ona jest popierdolona do kwadratu", poza tym jesteś psychiczną ruiną co zawdzięczasz przede wszystkim jej i temu związkowi z nią bo omotała ciebie jak skończonego bezjajecznego pantofla bez własnej woli, WIĘC KOPNIJ JĄ W DUPĘ- zrozumiesz to w końcu????

wow...

73

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........
djmaxkg napisał/a:

Czasami jak czytam takie wypociny to zastanawiam się co by było gdyby tacy ludzie doradzali innym jak żyć...........................pewnie samobójstw było by więcej niz wypadków samochodowych.

A może na odwrót?
Skoncentruj się na sobie teraz bo jak na razie czytam o wielkim dramacie jaki rozgrywa się z Twoją idealną świętą eksią w roli głównej.
Dzieje się tak dlatego że w jej lodówce na półce z jajkami przechowuje także Twoje, które już dawno Ci odcięła.

Odkręć kurek z ciśnieniem bo tutaj nie będziemy Cię kamienować. Chcemy żebyś zrozumiał źródło problemu, tym źródłem jesteś Ty. Brak pewności siebie i poczucia wartości do kwadratu, połóż się pod jej drzwiami a może się o Ciebie potknie jutro i zwróci uwagę. Ja jak się potykam to zazwyczaj mówię ' o qrwa co to tam leży' może u Ciebie tez zadziała, na pewno lepiej niż zwracanie na siebie uwagi gadaniem o samobójstwie.

Wiesz co mówi wychowawca ośrodka dla samobójców kiedy taki podopieczny mówi: idę na dach i skoczę?

Odpowiem Ci: weź kurtkę bo jest zimno. I wiesz ilu z nich skacze? Żaden, skąd to wiem? Załóżmy taką hipotezę że miałem okazję pracować z takimi ludźmi i wiem dużo więcej na temat takich przypadków niż możesz sobie wyobrazić.

Dlaczego tak się dzieje? Szukaj przyczyny w sobie, jesteś słaby w tym momencie, nie pisze tego żeby Ci dopieprzyć, tylko żeby uświadomić że może w końcu nadszedł moment żeby wstać z tego dna i powiedzieć sobie - żyję bo mam tu jakiś cel a jeśli ktoś nie docenia mojego trudu to nie jest wart mojej uwagi.

74

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........
iceman napisał/a:
djmaxkg napisał/a:

Czasami jak czytam takie wypociny to zastanawiam się co by było gdyby tacy ludzie doradzali innym jak żyć...........................pewnie samobójstw było by więcej niz wypadków samochodowych.

A może na odwrót?
Skoncentruj się na sobie teraz bo jak na razie czytam o wielkim dramacie jaki rozgrywa się z Twoją idealną świętą eksią w roli głównej.
Dzieje się tak dlatego że w jej lodówce na półce z jajkami przechowuje także Twoje, które już dawno Ci odcięła.

Odkręć kurek z ciśnieniem bo tutaj nie będziemy Cię kamienować. Chcemy żebyś zrozumiał źródło problemu, tym źródłem jesteś Ty. Brak pewności siebie i poczucia wartości do kwadratu, połóż się pod jej drzwiami a może się o Ciebie potknie jutro i zwróci uwagę. Ja jak się potykam to zazwyczaj mówię ' o qrwa co to tam leży' może u Ciebie tez zadziała, na pewno lepiej niż zwracanie na siebie uwagi gadaniem o samobójstwie.

Wiesz co mówi wychowawca ośrodka dla samobójców kiedy taki podopieczny mówi: idę na dach i skoczę?

Odpowiem Ci: weź kurtkę bo jest zimno. I wiesz ilu z nich skacze? Żaden, skąd to wiem? Załóżmy taką hipotezę że miałem okazję pracować z takimi ludźmi i wiem dużo więcej na temat takich przypadków niż możesz sobie wyobrazić.

Dlaczego tak się dzieje? Szukaj przyczyny w sobie, jesteś słaby w tym momencie, nie pisze tego żeby Ci dopieprzyć, tylko żeby uświadomić że może w końcu nadszedł moment żeby wstać z tego dna i powiedzieć sobie - żyję bo mam tu jakiś cel a jeśli ktoś nie docenia mojego trudu to nie jest wart mojej uwagi.

super...

75

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........
in_ka napisał/a:

super...

Co jest według Ciebie niejasne? Przecież autor jest zmanipulowany do granic możliwości, osiągnął już apogeum abstrakcyjnych zachowań jakie tylko mógł zastosować ratując coś co już dawno temu się rozpadło.

Czemu każdy widzi fakt dokonany a nie zauważa przyczyny takiego stanu rzeczy? Świat byłby dużo prostszy gdyby czasami włączała się mała żaróweczka nad głową wink

76

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........
iceman napisał/a:
in_ka napisał/a:

super...

Co jest według Ciebie niejasne? Przecież autor jest zmanipulowany do granic możliwości, osiągnął już apogeum abstrakcyjnych zachowań jakie tylko mógł zastosować ratując coś co już dawno temu się rozpadło.

Czemu każdy widzi fakt dokonany a nie zauważa przyczyny takiego stanu rzeczy? Świat byłby dużo prostszy gdyby czasami włączała się mała żaróweczka nad głową wink

Tak jest Iceman ale znając go tylko zdzierasz sobie tu klawiaturę.

77

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Dzięki wam wielkie im więcej czytam tym bardziej zdaje sobie sprawę że faktycznie macie rację................może faktycznie za bardzo się uzależniłem od niej....................może faktycznie macie rację............ale nie ukrywam że jest ciężko.

78 Ostatnio edytowany przez iceman (2014-05-12 00:33:05)

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Nikt nie powiedział że będzie lekko. Będzie cholernie ciężko, ale to najwyższy czas żebyś wyszedł z tego bagna. Pomyśl jak bardzo możesz się jeszcze poniżyć błagając ją o miłość. O to się nie prosi i nie błaga, próbowałeś rozmawiać, jak widać nie pomogło tu masz odpowiedź z kim starałeś się budować ten związek.

Z każdego uzależnienia jest ciężko wyjść, potrzebna jest ciężka, monotonna i konsekwentna praca nad sobą. Potrafisz to zrobić, jak każdy człowiek. Zastanów się ile lat juz chodzisz po tym świecie, masz swoje plany i marzenia. Odkładasz to wszystko na bok bo wpadłeś w sidła jednej niedojrzałej osoby?

Będziemy Cię wyciągać z bagna za uszy bo tylko one już wystają, ale musisz sam pewne rzeczy zrozumieć. Ludziom puszczają nerwy bo widzą już to czego jeszcze do końca nie dostrzegasz, ale przyjdzie moment że zrozumiesz ich postawę. Bylebyś odnalazł dobra drogą, bo ta, którą szedłeś do tej pory można nazwać ślepą uliczką, na końcu niej nie znajdziesz nic, poza bólem i cierpieniem.

79 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2014-05-12 00:38:18)

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Za punkt honoru i sprawę wyłącznie istotną wziąłeś sobie bycie z tym %&**^&(*%&. I na tym polega to uzależnienie. Wiesz kiedy człowiek jest przegrany? Nie tylko kiedy odpuszcza mogąc jednak coś wygrać, ale też - kiedy walczy do upadłego w sprawach których nie ma szans wygrać - a to jest właśnie taka sprawa - beznadziejna do kwadratu i każdy tu to mówił. Przeczytaj rady wszystkich od początku, przemyśl to sobie i NIGDY WIĘCEJ ŻADNYCH KONTAKTÓW Z TĄ BABKĄ NIE NAWIĄZUJ NAWET JAK ONA BĘDZIE PRÓBOWAĆ (bo znając życie będzie). Zmienić nr. tel. i out - raz na zawsze. Zamiast tego wyjdź do ludzi, poznaj parę osób, zajmij się sportem na odreagowanie

80

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

A więc żadnej szczerej rozmowy na koniec z nią??? Rozejść się jak dorośli ludzie a nie jak dzieci??? Kurczę nie chcę żeby ona aż tak paliła za sobą mosty przecież pożegnać się godnie jak dorośli ludzie tylko poprawi nasze samopoczucie a nie tak to wisi w powietrzu jak smród gówna...........bez sensu.

81 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2014-05-12 16:41:48)

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Żadnej pieprzonej rozmowy, żadnych kretyńskich pożegnań - kopa w dupę i niech doleci do Indii - to moja ostatnia wypowiedź w tym temacie

82

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Mam nadzieję że jakoś sobie dam radę z tym wszystkim. Z dnia nadzień jest niby lepiej ale jeszcze jak zamykam oczy to ja widzę jak sie śmiejemy i spacery i to wszystko co było fajnego i jakoś nie mogę sobie pomyśleć żeby być z kimś nawet jebaniutki miesiąc rozstać się i nawet nie pogadać.............nie rozumiem tego no ale ok.

83

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Jeśli w jakikolwiek sposób nie rozumiesz rozstania to powiem Ci... nie da Ci to spokoju.
Co możesz z tym zrobić?
Zadaj sobie pytanie czy ufasz w 100% swojej byłej - w to co Ci powie.
Jeśli tak... walcz o wytłumaczenia.
Jeśli ufasz w 90%... odpuść sobie, cokolwiek powie to będziesz uważać że jednak jest inaczej, i dalej będziesz dążył do wyjaśnienia.

84

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Masz rację ale widzisz tu chodzi o to że ok nie była idealna ale wydaje mi się że ja jako facet dorosły powinienem o wiele wcześniej zaradzić wszystkiemu i naprawiać to co sie psuję. A zachowałem się jak 20 latek......................i ufam jej, zresztą zawsze jej ufałem choć mówiłem jej że tak nie jest ale prawda jest taka że była wybitnie szczerą kobietą i to ja nawaliłem jak koleś z przeszłością patologiczną.

85

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Masz racje...........ale czy to ma jakiś wpływ na to czy kiedykolwiek będziemy mogli porozmawiac??

86

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........
piroman1981 napisał/a:

Kurwa człowieku kilka osób powtarza, wypisuje i się wysila żeby cokolwiek ci w głowie w kierunku normy przestawić a sam jak napierdalajacy w kółko macieju tą samą melodyjkę budzik powtarzasz tą samą scenkę "niech no ktoś da mi instrukcje obsługi mojej ex albo niech wejdzie we mnie i odzyska dla mnie moją (popierdoloną do kwadratu i niedojrzałą jak gimnazjalistka) cudowną kobietę bo tak się od niej uzależniłem że aż po raz pierwszy w życiu (mimo że nigdy bym tego nie zrobił) odwaliłem cyrk że popełnię samobójstwo. Ona jest popierdolona do kwadratu", poza tym jesteś psychiczną ruiną co zawdzięczasz przede wszystkim jej i temu związkowi z nią bo omotała ciebie jak skończonego bezjajecznego pantofla bez własnej woli, WIĘC KOPNIJ JĄ W DUPĘ- zrozumiesz to w końcu????

Ładnie jedziesz http://emotikona.pl/emotikony/pic/2wow2.gif
Jestem w szoku

87

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Ja wierzę, że na wszystko jest w życiu czas i moment. Może nie było Wam
dane, może kiedyś spojrzysz na tą sytuację z dystansu i powiesz sobie, że
"tak miało być". Warto walczyć, ale nie za wszelką cenę. Poza tym, każdy
dzień oddala Was od siebie i uwierz mi -już teraz jesteście innymi ludźmi.

88

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Ostro, ale z humorem :-) Jedno jest pewne: ten wątek wyzwala wiele emocji.
Mi osobiście przypomina różne toksyczne związki, które obserwowałam u
znajomych.

89

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Posty przeniesione

djmaxkg napisał/a:

Witajcie kobiety. Piszę bo już nie wiem jak sobie poradzić jestem w kropce, jestem wykończony psychicznie ale nie chce sie poddać dla tego pisze tutaj bo liczę na pomoc.

Z moją kobieta zeszliśmy się 3 miesiące temu i było dobrze ( nie powiem że super) ale dobrze spotykaliśmy się itd itd czasem jakieś problemy się pojawiały ale to raczej z mojego powodu, bo chciałem za dużo i za szybko a ona nie. 2 miesiące temu chciała sobie zrobić makijaż permanentny i niestety kosmetyczka go totalnie zepsuła, potem operacja krzywej przegrody nosowej i tez operacja niby udana ale nosek ma lekko krzywy i jest totalnie załamana. Zamknęła się w domu ja chciałem na siłę ją wyciągnąć i niepotrzebnie lecz ona nie chciała dwa dni temu nagle jak by nic zaczęła mi wszystko wyrzygiwać co jej zrobiłem przez ostatni rok jaki to jestem nie dobry, zły, że chce bym ją zostawił żebym szukał szczęścia z inną że nawet mi pomorze i że nie chce ze mną być i mam się od niej odwalić itd itd ogólnie zeszmaciła mnie totalnie przy okazji nawiązując do swojej urody że jak ona może mi się podobać i takie tam. Słowa jej mnie zabolały strasznie i łezki poleciały ale kurcze kocham ją i nie chcę jej zostawić co gorsza niby chce byśmy byli przyjaciółmi bo zależy jej na tym i martwi się o mnie itd itd nawet jak spacerujemy to daje się objąć i mówić do siebie kochanie!!!! i ogólnie jestem załamany jej stanem i tym co się dzieję i kompletnie nie wiem co ja mam robić jako jej facet bo to że ona nie chce bym nim był to w to nie wierze a jeśli nawet to nie mogę jej zostawić i proszę o pomoc.

blutigen_seele napisał/a:

Równie dobrze może to być załamanie, a nie depresja. Jednak depresję może stwierdzić jedynie lekarz psychiatra.

Teo napisał/a:

O jesu... jesteś beznadziejnym chłopakiem, ale nie martw się, z tego powodu, że jestem chłopakiem i w ogóle nie rozumiesz o co chodzi big_smile

ALE! Ja Ci zaraz wyjaśnie krok po kroku, co masz zrobić:

1. Kupić wielki bukiet kwiatów i zapukać do jej drzwi.

2. Przeprosić za to, że tak niefortunnie chciałeś jej pomóc.

3. Zapewnić o Twojej wielkiej miłości do niej.

4. Obiecać, że jesteś gotowy zamknąć się z nią w pokoju przy filmach, grach i popcornie, aż do momentu zniknięcia makijażu permanentnego.

5. Zapewnić ja, że jest piękna i nie chcesz żadnej innej.

6. Obiecać pomoc w znalezieniu odpowiedniego chirurga, który naprostuje jej nos i obiecasz jej totalne wsparcie.

7. Obiecaj jej pomoc w znalezieniu WYKFALIFIKOWANEJ kosmetyczki, która jej ten makijaż poprawi jeśli jej się tak strasznie nie podoba.

Zrób to, a będzie Twoja.

90

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Daj jej trochę czasu.. nie bądź nachalny wink
Pytaj od czasu do czasu co tam itp
Nie pytaj i nie zameczaj jej duzo tym, ze chcesz wrocic..
moze trzeba na nowa wasza relacje zbudowac smile

91

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Wielokropek smile odpowiadam na twoje punkty.

1. Zapukać do jej drzwi nie mogę bo niestety jej matka nie życzy sobie jak na razie moich wizyt i nawet nie wie że wróciliśmy do siebie a więc to odpada ale wysłałem jej dzisiaj kwiatka z napisem "przyjaciel" i dostałem odpowiedź że nieżyczy sobie żadnych kwiatów

2. Przeprosiłem ja wczoraj zaraz jak wyszliśmy od lekarza ale nic to nie dało - płakała itd itd i powiedziała że mam ja w końcu zostawić w spokoju i poszukać sobie innej

3. O miłości co do niej ona wie bo zapewniam ja zbyt często lecz ona jak mantre powtarza że mam znaleźć sobie inna piękniejszą i że nawet mi pomorze taką znaleźć i że mam się od niej odwalić

4. Niestety nie jest to możliwe

5. Zapewniałem nie raz lecz słyszałem jedno - czemu kłamiesz jak wiem że nie jestem ładna i nie chcę twoich kłamstw ani współczucia i pocieszania

6. No właśnie.........poruszam góry, stare znajomości odnawiam aby jej pomóc robie z siebie błazna pisząc do dawnych znajomych by pomogli lecz dzisiaj powiedziała że sama sobie poradzi i nie potrzebuje mojej pomocy choć załatwiłem jej na piątek dobrą klinikę i zapłaciłem ale ona nie chce

7. Co do noska i brwi pomagam jej tyle ile nikomu jeszcze nie pomagałem ale totalnie ma we mnie wyjebane i byłem dzis u niej w pracy i powiedziała jedno - nie rozumiesz że masz mnie zostawić?? nic nie rób dla mnie bo tego nie chcę i koniec tematu

Ewelipol
Jak ją mam zostawić??? choć będe musiał ale kocham ją i chce by wiedziała że ma kogoś kto jest w stanie zrobic dla niej wszystko, wspierać, przytulić, otrzeć łzy itd itd mam zrobić to co ona chce??? tylko dla tego że  w ciągu 4 dni zmieniła się w totalnego diabła i niszczy wszystko co było między nami???

92

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........
djmaxkg napisał/a:

Wielokropek smile odpowiadam na twoje punkty.

1. Zapukać do jej drzwi nie mogę bo niestety jej matka nie życzy sobie jak na razie moich wizyt i nawet nie wie że wróciliśmy do siebie a więc to odpada ale wysłałem jej dzisiaj kwiatka z napisem "przyjaciel" i dostałem odpowiedź że nieżyczy sobie żadnych kwiatów

2. Przeprosiłem ja wczoraj zaraz jak wyszliśmy od lekarza ale nic to nie dało - płakała itd itd i powiedziała że mam ja w końcu zostawić w spokoju i poszukać sobie innej

3. O miłości co do niej ona wie bo zapewniam ja zbyt często lecz ona jak mantre powtarza że mam znaleźć sobie inna piękniejszą i że nawet mi pomorze taką znaleźć i że mam się od niej odwalić

4. Niestety nie jest to możliwe

5. Zapewniałem nie raz lecz słyszałem jedno - czemu kłamiesz jak wiem że nie jestem ładna i nie chcę twoich kłamstw ani współczucia i pocieszania

6. No właśnie.........poruszam góry, stare znajomości odnawiam aby jej pomóc robie z siebie błazna pisząc do dawnych znajomych by pomogli lecz dzisiaj powiedziała że sama sobie poradzi i nie potrzebuje mojej pomocy choć załatwiłem jej na piątek dobrą klinikę i zapłaciłem ale ona nie chce

7. Co do noska i brwi pomagam jej tyle ile nikomu jeszcze nie pomagałem ale totalnie ma we mnie wyjebane i byłem dzis u niej w pracy i powiedziała jedno - nie rozumiesz że masz mnie zostawić?? nic nie rób dla mnie bo tego nie chcę i koniec tematu

Ewelipol
Jak ją mam zostawić??? choć będe musiał ale kocham ją i chce by wiedziała że ma kogoś kto jest w stanie zrobic dla niej wszystko, wspierać, przytulić, otrzeć łzy itd itd mam zrobić to co ona chce??? tylko dla tego że  w ciągu 4 dni zmieniła się w totalnego diabła i niszczy wszystko co było między nami???

To napisałam ja, a nie Wielokropek. Wiesz co, miałam takiego chłopaka, co to on wiele by dla mnie chciał, noale nie może bo... Jak ktoś chce, znajdzie sposób, jak ktoś nie chce, znajdzie powód. Tyle Ci powiem.

Nie nadajesz się do tej roli i do tej dziewczyny, więc faktycznie daj jej spokój, bo gdyby faktycznie Ci na niej zależało, to poruszył byś niebo i ziemię, żeby się do niej dostać, a matka to by był najmniejszy Twój problem...

93

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Oj teraz to mi dowaliłaś sad to nie jest tak............ja mogę iśc do jej matki i chciałem lecz ona mnie prosiła bym tego nie robił teraz tylko poczekał i sama miała powiedzieć, sytuacja jest specyficzna bo jej matka nie chce mnie widzieć ona sie boi że jak sie dowie to będzie miała problemy bo mieszka razem z nią. Wiesz nie zawsze jest tak że ta sytuacja jest taka sama jak u wszystkich. Ale jesli piszesz że jak ktoś chce to poruszyłby wszystko by się do niej dostać to napisz mi co takiego miałbym zrobić??? jesli wiesz co to pomóż bo ja juz nie wiem...........wspieram, szanuje, pomagam, kocham, robię wszystko lecz ona patrząc się w oczy mówi - powiedziałam daj mi spokój znajdź sobie jakąś piękną kobietę i bądź szczęśliwy i tyle i co ja mam zrobić???

94

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Słuchajcie jak to jest z kobietami.
Po 9 miesiącach związku zrywacie...ok ja nawaliłem i to ostro i powód był, po 3 tygodniach wracamy do siebie, jest fajnie lecz inaczej bo razem nie mieszkamy, spotykamy się na spacerach itd itd i nagle w ciągu 4 dni mówi że chce być sama, że mam sobie ułożyć życie z kimś innym, że znajdę sobie piękniejszą, że chce bym był szczęśliwy ale z inną itd itd choć jak z nią rozmawiam to opisuje związek bardzo pozytywnie mówi o mnie dużo dobrego itd itd ja tego kompletnie nie czaje i czuje się jak bym miał 2 latka. Może ktoś pomorze co robić, jak sie zachować w takiej sytuacji itd itd

95

Odp: Nawaliłem dziewczyny...........

Moim zdaniem ona wrocila do Ciebie bo byles megazdesperowany. Daj jej spokoj, zniknij z jej zycia, daj jej zyc wlasnym zyciem, zapomnij, zacznij ukladac sobie zycie bez niej.

Posty [ 66 do 98 z 98 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nawaliłem dziewczyny...........

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024